Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Seriale - ogólna dyskusja.


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Nie wiem, wydawało mi się że coś takiego na forum już było, ale nie mogę znaleźć więc... Temat bardzo prosty - widzieliście, oglądacie na bieżąco jakieś godne polecenia seriale? Opiszcie je tutaj :)

Ostatnio do mojej już i tak sporej liczby oglądanych na bieżąco seriali dołączyłem trzy nowe tytuły:

Once Upon a Time - postacie z bajkowej krainy takie jak Królewna Śnieżka, Czerwony Kapturek i wiele, wiele innych na skutek klątwy złej Królowej(oczywiście heeli nie może zabraknąć) zostają przeniesione do naszej rzeczywistości w której kompletnie tracą pamięć o poprzednim życiu. Ocalić ich może tylko córka Księcia i Śnieżki której udało się uciec od magii. Całkiem przyjemny serial w którym fantasy łatwo przeplata się ze zwykłymi wątkami obyczajowymi. Scenarzyści na szczęście wykazali trochę inwencji i postacie z bajek są w dużej mierze inne niż w oryginałach. Jeśli ktoś zdecyduje się na oglądanie, polecam nie zrażać się po pilocie, akurat tutaj pierwsze dwa, trzy odcinki są mocno niemrawe, ale potem idzie już z górki. Bardzo przyjemny, lekki serial z przyjemnymi aspektami wizualnymi(obsada kobieca naprawdę niezła) który potrafi porządnie zabić nudę :)

Dochodzenie(The Killing) - nastolatka zostaje znaleziona martwa w bagażniku auta, policja oczywiście przystępuje do śledztwa. Bardzo nietypowy serial kryminalny, ponieważ dziś jesteśmy przyzwyczajeni że na każdą sprawę poświęca się jeden, góra dwa odcinki i po zabawie. Tutaj na jedną sprawę poświęcone zostaje 26 odcinków(każdy na jeden dzień śledztwa). Dzięki temu możemy spokojnie obserwować pracę pary śledczych(genialni Mireille Enos i Joel Kinnaman), z bliska oglądać dramat rodziny ofiary, a nie jak zazwyczaj widzieć ich przez trzy minuty gdy płaczą i mówią że policja nic nie robi, do tego dochodzi jeszcze wątek kandydata na burmistrza. Dlaczego? Ponieważ samochód w którym znaleziono dziewczyną należy do jego sztabu wyborczego. Wszystkie te historie zgrabnie przeplatają się ze sobą, serial trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty. Czekam na trzeci sezon poświęcony innym wydarzeniom, a i również chcę się zabrać za pierwowzór czyli wersję szwedzką która podobno jest jeszcze lepsza i co najważniejsze w wielu aspektach inna.

The Following - zupełna nowość. Serial wystartował parę tygodni temu, opowiada o seryjnym mordercy który po paru latach odsiadki ucieka z więzienia. Na ratunek społeczeństwu z emerytury zostaje wezwany agent który złapał go poprzednio, czego o mało nie przypłacił życiem. Sprawa okazuje się jednak cięższa niż początkowo przypuszczano. Tym razem nie trzeba tylko złapać głównego celu, ale i również wielu jego naśladowców. Okazuje się że nawet zza krat Joe Caroll był w stanie zbudować własny kult do którego należą ludzie gotowi na wszystko. Jak na razie jestem po trzech odcinkach i wiem że szybko tego serialu nie odpuszczę - świetna fabuła, niezłą obsada, szczegónie dwie główne role Kevin Bacon jako agent FBI i James Purefoy jako nowy Lecter. Świetna chemia między tą dwójką naprawdę zachęca do oglądania :)

  • Odpowiedzi 60
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • DonCarlos

    21

  • Myers

    8

  • Anonymus

    7

  • antyrusso

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  146
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  05.07.2013
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Do mojego kalendarza w tym sezonie (licząc oczywiście od okresu wrzesień/październik), trafiło parę pozycji, a kilka zostało odrzuconych. Także więc wygląda to w następujący sposób:

Elementary - pierwsze najbardziej pozytywne zaskoczenie tego sezonu. Postać Sherlocka Holmesa przedstawiona w zupełnie innym świetle, bo dzieje się w czasach współczesnych. Nasz bohater jest konsultantem w policji i pomaga rozwiązywać sprawy kryminalne. Dodatkowo postać Watson jest tutaj kobietą, graną przez Lucy Liu. Holmes, jako osoba po przejściach (nałóg narkotykowy), jest nadzorowana właśnie przed Watson, która spełnia rolę tzn, towarzysza trzeźwości. Serial doskonale się ogląda, a to m.in. dzięki wspaniałej kreacji dość ekscentrycznego Brytyjczyka. Naprawdę serial godny polecenia i pomimo, że jest to tzn. Procedural (czyli każdy odcinek jest traktowany jako osobna historia), jest nakreślony wątek, który przeplata się przez cały sezon:

House of Cards - pozycja dość świeża, bo już z tego roku. Głównym bohaterem jest senator Frank Underwood (w tej roli Kevin Spacey), który miał zostać nominowany na stanowisko Sekretarza Stanu, ale jak się okazuje na jego miejsce znalazła się inna osoba, a sam Frank w dalszym ciągu będzie zasiadał w senacie. Niepocieszony takim obrotem spraw, postanawia w wyrafinowany sposób zemścić się na osobach, które za to odpowiadają. Za mną już dwa odcinki i muszę powiedzieć, że zapowiada się znakomity polityczny thriller.

Zero Hour - oficjalna premiera 14 lutego, ale w sieci jest już dostępny pierwszy odcinek. Historia całkiem banalna. Żona wraz z mężem wybierają się na pchli targ, szukając jakiś ciekawych okazów, po czym każde idzie do pracy. Po pewnym czasie mąż odbiera telefon od żony i dowiaduje się, że ktoś jest w jej sklepie po czym ją porywa. Jak się okazuje porywaczowi chodzi o tajemniczy zegar, który zostawiła wcześniej u męża w pracy. Jak się później ma okazać, główny bohater zostaje wplątany w sam środek konfliktu i jednocześnie w jedną z największych konspiracji w historii świata. W jednej z ról Anthony Edwards, czyli Mark Green z Ostrego Dyżuru. Naziści, chrześcijanie, tajemnice skrywane od tysięcy lat. Brzmi zachęcająco? Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu, bo potencjał jest spory. Skrzyżowanie Kodu Da Vinci i Skarbu Narodów, może dać całkiem fajną rozrywkę. Przeszkodą może być jedynie czas emisji, czyli czwartek i niezbyt dobra godzina. Nie jedna dobrze zapowiadająca się produkcja, nie przetrwała tego dnia, a to za sprawą fenomenalnie sprawujących się The Big Bang Theory i Person of Interest (swoją drogą także obie pozycje godne polecenia).

To takie przykłady jeśli chodzi o nowości i naprawdę z czystym sumieniem mogę polecić te produkcję. Jeśli chodzi o jakieś ciut starsze, to też jest parę ciekawych opcji:

Bikie Wars: Brothers in Arms - miniserial prosto z Australii. Sfabularyzowana opowieść o prawdziwych wydarzeniach z lat 80. ubiegłego wieku. Grupa motocyklistów z klubu Comancheros MC wyłamała się i utworzyła pierwszy australijski oddział Bandidos MC. Między Commos, a nowym oddziałem Bandidos wybuchła krwawa wojna. Wojna, która swój moment kulminacyjny osiągnęła 2 września, 1984 roku, kiedy to w Dzień Ojca, na parkingu przed pubem Viking w sydneyskiej dzielnicy Milperra rozpętało się piekło. Cały cykl liczy 6 odcinków i jest zrealizowany na wysokim poziomie. Obowiązkowa pozycja dla fanów Sons of Anarchy.

House of Lies - czarna komedia oparta na książce Martina Kihna pt. "How Management Consultants Steal Your Watch and Tell You the Time". Akcja serialu skupia się na konkurujących ze sobą firmach konsultujących specjalizujących się w rozwiązywaniu problemów związanych z zarządzaniem, wykorzystując przy tym wszelkie dostępne środki. Role dobrane są wręcz fenomenalnie. Don Cheadle, jako Marty Kaan, lider grupy, Ben Schwartz jako Clyde Oberholt, totalny dupek, Josh Lawson jako Doug Guggenheim, ukończony Harvard, ale w sumie nikt za nim nie przepada, oraz Kristen Bell, jako...Ważne, że jest. Na chwilę obecną emitowany jest drugi sezon.

Homeland - Akcja serialu rozpoczyna się w Iraku, gdzie agentka CIA Carrie Mathison, wyciąga od idącego na śmierć członka Al Kaidy informację która brzmi "Amerykański jeniec wojenny został odwrócony". Mija dziesięć miesięcy. Carrie jest w stanach, pracuje w centrali CIA, rozpracowując siatkę terrorystyczną dowodzoną przez Abu Nazira. Media obiega informacja iż siły amerykańskie w Iraku odnalazły jeńca wojennego, sierżanta Nicholasa Brody'ego, który osiem lat temu uznany został za zmarłego. Brody wraca do kraju jako bohater. W domu na żołnierza czeka żona z dwójką dzieci i życiem odbudowanym po jego stracie. dla nich powrót męża i ojca jest szokiem, wywraca rzeczywistość do góry nogami. Jednocześnie, nikt nawet nie chce słyszeć iż Brody mógłby być szpiegiem, zbyt wielkim atutem w karierze wielu osób jest powrót bohatera wojennego. Standardowe przesłuchanie nic nie wykazuje, i jedynie Carrie ma poważne wątpliwości co do jasności sytuacji. Rozpoczyna prywatne śledztwo, o którym nie wiedzą jej przełożeni, a które powoli zaczyna ją przerastać. Jedna z najlepszych premier ostatnich lat. Te osoby, które chcą zapełnić pustkę po 24 z pewnością się nie będą zawiedzione. Z resztą serial ogólnie jest godny polecenia. Nie męczy przy oglądaniu i nawet nie wiadomo kiedy cały odcinek zleci.

Pierwszy post, od grudnia 2009 :D

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A ja kilka chwil temu, przy momentami częstszym lub rzadszym przysiadaniu, zakończyłem historię Lost (Zagubionych). Miałem sobie za złe wcześniej, że nigdy nie obejrzałem tej historii do końca - skończyłem oglądać serial w okolicach drugiego sezonu, kiedy leciał w TVP1.

Jeśli ktoś kompletnie nie kojarzy o czym jest serial, to jest to historia pasażerów lotu z Sydney do Los Angeles lotem linii Oceanic, który na skutek awarii (?) rozbił się na bliżej nieokreślonej wyspie. Ciężko opowiadać cokolwiek więcej, żeby nie zarzucić nikomu żadnym spoilerem.

Nie ukrywam, że fajnie się oglądało tę produkcję. Pomijając fakt, że piąty i ostatni - szósty sezon kompletnie odbiegły tematyką i klimatem od tych na początku serii, to zawsze były te pewne elementy, niewiadome, zagadki, które sprawiały, że chciało się oglądać dalej przygody bohaterów. Co prawda scenarzyści musieli mieć niezłą fazę tworząc ten scenariusz, bo jest wiele kwestii, które są co najmniej wątpliwe i nie znajdują odpowiedzi, ale wydaje mi się, że warto jest się zapoznać z Zagubionymi. Bohaterowie tego serialu, to chyba jeden z najmocniejszych punktów 'programu'.


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Również zagłębiałem się w Zagubionych. Serial mi się podobał, szczególnie charakter Sawyera. Pierwsze dwa sezony były mistrzowskie, niestety czym dalej tym było gorzej. Ostatni sezon oglądałem już bez takiej przyjemności jak to miało miejsce wcześniej. Całość serialu oceniam 7/10 , znakomita gra aktorska a szczególnie to że każdy z aktorów był inny. Nie pamiętam ich wszystkich ale Look zawsze wierzył że wyspa jest im pisana , ten słusznej wagi (Harry?) myślał tylko żeby się najeść, mieliśmy Sawyera, który najpierw grał sukinsyna by ostatecznie być naprawdę fajnym bohaterem, był doktor który w końcu rywalizował z Sawyerem o Kate. Naprawdę świetny serial, szkoda że sezon pierwszy i ostatni tak odbiegały od siebie poziomem ; ).


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sawyer to niewątpliwie jedna z ciekawszych postaci tego serialu, ale jeśli po obejrzeniu całości uważasz, że Hugo/Hurley myślał tylko, żeby się najeść, to nie za bardzo zagłębiłeś się w tę produkcję. To o wiele bardziej złożona postać.

Look

John Locke

  • 1 rok później...

  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Black Mirror - najbardziej depresyjny serial jaki widziałem od dłuższego czasu. Ogólnie zabierałem się do tego chyba od roku, i szczerze żałuję. Jest to mini serial, jak do tej pory wyprodukowano 6 odcinków - każdy z nich umieszczony w jakiejś niedalekiej przyszłości gdzie ludzie jeszcze bardziej podporządkowują się trendom, całej pędzącej technologii itp. Każdy odcinek to inna historia, inni bohaterowie, teoretycznie brak jakiegokolwiek powiązania. Praktycznie każdy odcinek opowiada o tym jak słabi, źli, głupi i okrutni są ludzie. Po każdym epizodzie nasuwa się jedno przemyślenie "wow, przejebane". Zdecydowany top seriali ostatnich lat.

Oglądacie coś? ;)


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja się może trochę wyróżnię bo ostatnio wziąłem się (generalnie to już kończę) za polski serial - "Fala Zbrodni". Jak byłem trochę młodszy to oglądałem ten serial, ale z wielkimi przeskokami. To było na zasadzie - przełączałem kanały i jak się trafiło to oglądałem.

Całkiem spoko się to ogląda, mimo że obsada w większości nie za bardzo przekonuje. Masa idiotycznych dialogów i zachowań bohaterów, ale przynajmniej wątki są bardzo ciekawe.

Ogólny zarys fabularny to standardowo - próba dojścia i ujęcia groźnego rosyjskiego bossa mafii - Siergieja (Bohun z "Ogniem i mieczem" :8) - szefa organizacji "Siergiejskaja", który przemyca i handluje bronią, dragami i spyrolem.

Ciekawe rozwiązania sytuacji, ciekawe "podporządkowywanie", niektórych policjantów na stronę zła w celu jakichś zeznań czy przyszłych planów, np. uzależnianie od heroiny, czy nawet błędy ze strony gliniarzy, którzy dziwnym trafem zostają sfilmowani albo sfotografowani przez mafiozów. Korupcja, zastraszanie lub ultimatum - które stosują bohaterowie aby osiągnąć swój cel są momentami naprawdę wyszukane.

Jedynym minusem jest to, że serial kończy się jakby w połowie wątku i tak naprawdę nic do końca się nie wyjaśnia.

Polecam każdemu bo "Fala zbrodni" to imo jeden z lepszych polskich seriali kryminalnych ever. :)

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Battlestar Galactica - czasami dziwi mnie jak często dobre seriale przechodzą bez większego echa. O tej produkcji nie wiedziałem praktycznie nic, zostałem zwabiony wysoką oceną na filmwebie. Serial z gatunku sci-fi, akcji i obyczajówki. Akcja rozpoczyna się 40 lat po wielkiej wojnie ludzi z cylonami(roboty stworzone przez ludzi które włączyły własne myślenie i postanowiły przejąć władzę, wiecie skynet, terminator te schematy), panuje pokój, jednak nikt nie widział tosterów(takie określenie z serialu) od lat. Oczywiście pojawiają się w pilocie serii, niszczą wszystkie planety zamieszkałe przez ludzi, wybijają większość żyjących. Dokonali też pewnych usprawnień i posiadają 12 modeli które wyglądają jak ludzie, a nawet są wśród ocalałych z zagłady. Ocaleni skupiają się we flocie statków kosmicznych prowadzonych przez tytułowy Battlestar i przez 4 sezony szukają nowego domu walcząc z Cylonami, zarówno tymi mechanicznymi jak i ludzkimi.

Co najbardziej podoba mi się w tym serialu to przemyślany scenariusz. Wiecie jak to jest gdy serial leci przez kilka sezonów i w którymś momencie wydarzenia przestają mieć sens. Tutaj tego nie ma, to co dzieje się w 4 sezonie jest umotywowane działaniami z 1(poza oczywiście jakimiś drobnymi niedociągnięciami). Świetnie rozpisane postacie jak Saul Tigh, Gaius Baltar(moi faworyci) czy inni. Scenarzyści zrobili dobrą robotę i naprawdę zmuszają widza do tego żeby przejmował się tym co stanie się z wieloma postaciami.

Jeśli ktoś chciałby się za to zabrać uprzedzam - 1 sezon nie jest początkiem historii. Najpierw trzeba obejrzeć miniserial pod tym samym tytułem, czasami określane jako pilot. Dwa półtora godzinne odcinki bez których nie ogarniecie pierwszych odcinków pierwszego sezonu. Także tego

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Oglądał ktoś i poleca serial "Prison Break"?

Kiedyś leciał w TV, ale obejrzałem pare odcinków pierwszego sezonu, a wiem że na tym jednym się historia nie kończy.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Zdecydowanie. Pierwszy sezon jest genialny, drugi wciąż dobry, problemy zaczęły się przy trzecim i czwartym(bo chyba tylko 4 były), ale jak wciągną Cię pierwsze dwa to i resztę dasz radę obejrzeć. Zdecydowanie warto nadrobić taką pozycję jak PB, pamiętam chyba że był to jeden z pierwszych, albo i pierwszy serial który zacząłem na bieżąco ściągać z neta żeby nie czekać na odcinki w polskiej tv.

Ja za to ostatnio sprawdziłem Sherlocka - trochę się obawiałem bo bardzo dużo szumu było jaki to genialny serial jest. Nie wiem czy genialny, ale na pewno bardzo dobry. Fajnie że postawili na coś nowego i wcisnęli postać Holmesa w obecne czasy, zdecydowane odświeżenie względem wszystkich innych produkcji dotyczących tego detektywa. Świetna główna rola, serial zobrazowany w interesujący sposób, parę fajnych drugoplanowych ról. Jedyny mankament to fakt że odcinki trwają po 1,5 godziny, jestem jednak przyzwyczajony do krótszego formatu. Za to odcinków mało, bo tylko 9. 1 i 2 sezon rewelacyjne, w 3 gdzieś tam złapali zadyszkę, ale jestem bardzo ciekawy 4. Szkoda że chyba z dobry rok trzeba czekać. Tak czy inaczej - warto.


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Widzę, że schematy się powielają przy wielu serialach - pierwsze trzy sezony super, kolejne dużo słabsze albo w ogóle o kant dupy rozbić. I tak jest prawie ze wszystkim. :8

Ostatnio skończyłem oglądać "Czas honoru". Każdy pewnie wiem co to za serial, a ja oglądałem go od samego początku do samego końca. I przyznam, że jest to właśnie jeden z tych seriali z powielanym schematem, który przedstawiłem powyżej.

Bardzo fajnie zapowiadający się już od pierwszych odcinków pomimo imo słabej głównej obsady. Wątki całkiem niezłe i ogólnie cały ten klimat mi jakoś przypasował.

W kolejnych sezonach i wraz ze śmiercią np. Englerta, Bluszcza i odejściem Stenki - serial stał się jakimś nieporozumieniem. Zaczęły pojawiać się idiotyczne, bezsensowne i kompletnie niepotrzebne wątki, zaczęli angażować kompletne beztalencia i serial stracił ogromnie dużo.

W ostatnim sezonie - "Powstanie" (który notabene powinien być przedostatni, a w historii Polski jest to dość ważny aspekt) - w momencie spadku oglądalności, postanowili zaangażować - UWAGA - Maćka Musiała. :( Boże, widzisz i nie grzmisz.

Niby poważny serial o poważnych sprawach, a czasem więcej było śmiechu i typowej sielanki niż wojny. Przykładowym takim momentem i dla mnie w ogóle jakimś k***a nieprawdopodobnym fenomenem była sytuacja, w której jedna z bohaterek IDĄC sobie (zajebiście lajtowo i gdzieś tam myślami w obłokach) z chlebkiem dla powstańców przez walczącą cały czas dzielnicę, nagle dostaje kulkę w tył łba i wszyscy płaczą i się dziwią dlaczego to się stało. :(

Tak jak napisałem, pierwsze trzy sezony jak najbardziej w porządku, ale polecam całość mimo wszystko bo ch***jowo tak kończyć w połowie.

Jeżeli chodzi o aktorów właśnie to warto to obejrzeć ze względu np na Adamczyka i Bluszcza (imo jeden z najlepszych czarnych charakterów w kraju) - świetne kreacje stworzyli.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Wiesz, problem głównie tyczy się dłuższych produkcji które ciągną się w nieskończoność tylko żeby odcinać kupony od popularności danego tytułu. "Jak poznałem waszą matkę" - fajnych kilka pierwszych sezonów, potem ze 3 lata wciskania kitu byleby tylko utrzymać oglądalność, aż w końcu finałowy sezon z najgorszym finałem w dziejach. "Dwóch i pół" - hitowy sitcom przez lata, genialna obsada, nagle wyrzucają Sheena, ale kontynuują show dalej z Kutcherem przez 4 sezony, poziom sięga dna, ale kasa się zgadza. "Dexter" - genialne 4 lata, potem 3 przeciętne, aż w końcu sezon finałowy który został tylko przebity przez wspomniany "HIMYM". Produkcje które utrzymują poziom przez lata można policzyć na palcach - Przyjaciele, House(chociaż mam wątpliwości co do ostatniego sezonu, to jednak finał uratował), Shield, kończące się w tym roku SoA, może jeszcze Monk. Nie pamiętam więcej produkcji które ciągnęły się dłużej niż 4 lata i nie zaczęły ssać pałki.


  • Posty:  358
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Nie pamiętam więcej produkcji które ciągnęły się dłużej niż 4 lata i nie zaczęły ssać pałki.

Tak na szybko: The Office (po fb wnioskuję, że nie widziałeś, koniecznie do nadrobienia), Malcolm in the Middle, Scrubs, 30 Rock, South Park, Skins (choć tutaj pewnie się nie zgodzisz).

Łatwo z tej listy zauważyć, że oglądam głównie seriale komediowe. Większość tych dobrych mam już za sobą, więc trzeba się przerzucić na inne rodzaje. Teraz oglądam Suits. Dużo o nim nie można powiedzieć, bo jest po prostu średni, a do najlepszych brakuje mu bardzo dużo. Nudny nie jest, ale porywający też nie. W sumie jest to serial oparty na schemacie House'a, czyli trudna sprawa, różne komplikacje, a na koniec genialny pomysł który wszystko ratuje. Został mi jeszcze 4 sezon, potem muszę znaleźć coś innego. Wybór prawdopodobnie padnie na Orange Is the New Black, na temat którego widziałem sporo dobrych opinii. Jakoś nie ciągnie mnie do seriali kryminalnych, a tym bardziej do fantasy czy sci-fi, więc sporo znanych i lubianych seriali odpada.

11298115914c6aa0b9db48e.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Prawda, zapomniałem o South Parku, chociaż tam też często różnie z poziomem. Niektóre sezony są genialne, inne mocno przeciętne. I rzeczywiście nie zgodzę się co do Skins, nie przebrnąłem przez 5 sezon, nie zacząłem nawet 6, a te dodatkowe odcinki z Effy, Cassie i Cookiem też ssały. Wyczerpał im się format mocno po 2 generacji.

Office mam zamiar kiedyś nadrobić, a Malocolma nigdy nie widziałem w całości, ale jak pamiętam pojedyncze odcinki dawały radę

Wybór prawdopodobnie padnie na Orange Is the New Black, na temat którego widziałem sporo dobrych opinii.

Jak najbardziej polecam. Sam właśnie zacząłem i po pierwszych odcinkach zapowiada się naprawdę ciekawie. Dosyć luźny humor, fajna fabuła, ciekawe postacie.


  • Posty:  358
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.06.2007
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

A ja po kilku podejściach przekonałem się do 5 sezonu Skins, z 6 nie miałem już żadnego problemu. 7 był dość przeciętny, ale odcinek z Cookiem bardzo mi się podobał, w ogóle jeden z najlepszych w całym serialu. Każda generacja jest całkiem inna od poprzedniej, co nie znaczy że gorsza. W internecie nie brakuje opinii, że już 3 i 4 sezon były słabe, a mi akurat najbardziej przypadły do gustu (pewnie dlatego, że zacząłem od wersji amerykańskiej, więc pierwszy sezon to była powtórka w trochę innym wydaniu).

South Park rzeczywiście ma lepsze i gorsze momenty, a obecnie to całkiem inny serial niż kiedyś, ale nadal świetny. To już nie są jakieś całkiem wymyślone historie, tylko trafne komentarze rzeczywistości, dość często nawet udaje im się przewidzieć przyszłość (żeby nie szukać daleko, The Cissy z obecnego sezonu).

11298115914c6aa0b9db48e.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      To mnie uspokoił
    • VictorV2
      Tradycyjnie - Saturday's Night Meaningless Event Od kiedy jakikolwiek brawl przed walka wyciaga OD RAZU MOMENTALNIE wszystkich sedziow i ochrone? Rozumiem ze teraz za kazdym razem jesli ktos kogos zaatakuje przed walka, to wszyscy wyleca, tak? Prawda? Ahhh, nie...bo przeciez to nie tak że to musi mieć sens. Po raz kolejny biorą coś co buduje dramatyzm i dodają to do czegoś co dramatyczne nie jest. Żenujący opener.  O żenadzie mówiąc - Women's TT titles. O ile match nie był zły, bo z t
    • IIL
      BGZ wiecznie żywe. Generalnie jeżeli jakieś tematy Was interesują, to można zawsze przenieść do dyskusji ogólnej.
    • falas2005
      Patrząc jak Andrade skacze po federacjach to nie sądzę żeby przejście do AEW zamykało Stylesowi drzwi w WWE. Pewnie jednak do tego nie dojdzie, a szkoda, bo na koniec kariery miałby tam z kim powalczyć. Pozostaje TNA, które niestety jedyne co ma wspólnego z czasami gdy AJ tam brylował to nazwę.
    • PpW
      🏆 PpW王座戦 — ポーランド・プロレス王座、史上初の欧州外防衛戦! 🌍🔥 📅 2026年3月13日 📍 TOKYO SQUARE in Itabashi 🇯🇵✨ 🩸⛓️ ドッグカラー・マッチ / タイトルマッチ ⚔️💥 王者:オルギェルド vs 挑戦者:デイル・パトリックス 💀🔥 ハードコア・ポーランド・プロレスは、 暴力・流血・そして予測不能なサプライズで定義される。 🩸🔥 日本での初大会に、タイトルマッチという衝撃以上のサプライズがあるだろうか? 😈🇯🇵 デイル・パトリックスはオルギェルドを打ち倒し、新王者となるのか? それとも“ポーランドのフーリガン”が、その暴力で勝利を掴むのか? 👊💥 ⸻ 📅 イベント情報はこちら👇 https://ppw-ewenement.pl/en/pages/ppws-global-events 🎟️ チケットお問い合わせはこちら👇 https://forms.gle/PEuZGN4edEJdL3ES7 🇵🇱 „Wrestlingowy Huligan” kontra „Dea
×
×
  • Dodaj nową pozycję...