Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Mr. Underson Top 10 Pogromców Komory


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mr. Underson Top 10 pogromców komory



 

052_Elim_2008.jpg

 

Witam po raz kolejny! W związku ze zbliżającą się galą Elimination Chamber, przez wielu najbardziej wyczekiwaną galę roku postanowiłem nieco umilić czas jaki nam do niej pozostał. Pierwotnie planowałem sporządzić ranking 10 najlepszych Elimination Chamber match'ów, ale bądźmy szczerzy - w tych walkach dzieje się tak dużo że czasami naprawdę ciężko jest to sklasyfikować. Postanowiłem pójść w nieco inną stronę, w tym artykule zamieściłem ranking oceniający dziesięciu zawodników, którzy osiągnęli najwięcej w Elimination Chamber Match'ach.

 

Kryteria które były brane pod uwagę :

- ile razy zawodnik wygrał walkę

- ilość wyeliminowanych zawodników

- jakość występu w komorze

 

Zawodnicy, którzy osiągnęli co nieco w walce o tej stypulacji, a nie zostali wzięci pod uwagę w rankingu, to : Daniel Bryan oraz Boby Lashley. Uważam, że uch występy był po prostu kiepskie.

 

10. John Morrison

 

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=zKyQLo3X4rM

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=zKyQLo3X4rM



 

No cóż, niektórych może dziwić pojawienie się tutaj Morrisona. Jak wiemy nie udało mu się zbyt wiele osiągnąć w dwóch Elimination Chamber Matchach, w których wziął udział. W sumie wyeliminował zaledwie dwóch przeciwników- Reya Mysterio w 2010 roku oraz Sheamusa w 2011. Chciałbym się jednak skupić, na tym drugim wydarzeniu, moim zdaniem jednym z najbardziej pamiętnych momentów w historii tego typu walk. Nie ulega wątpliwości, że John Morrison uchodził (i prawdopodobnie rzeczywiście był) za najbardziej utalentowanego atletycznie zawodnika tego okresu. Doskonały pokaz swoich umiejętności dał nam właśnie tej nocy, na Elimination Chamber PPV, wspinając się po stalowej strukturze klatki wykonanej z łańcuchów na sam szczyt, i skacząc prosto na stojącego kilka metrów poniżej Sheamusa. Zdecydowanie jedna z najbardziej zwariowanych akcji w historii tej walki i jeśli chodzi o komorę eliminacji, chyba najbardziej innowacyjny pomysł jaki przyszedł do tej pory nie tylko Morrisonowi, ale chyba komukolwiek w tej federacji. Wielkie brawa dla Johna, który moim zdaniem w 100% zasłużył na znalezienie się w tym prestiżowym rankingu.

 

9. Kane

 

http://www.youtube.com/watch?v=OYuxf9n1JhA



 

http://www.youtube.com/watch?v=cx8V30zCEGQ

http://www.youtube.com/watch?v=cx8V30zCEGQ



 

Big Red Monster - sama ksywka budzi postrach, prawie tak samo wielki jak osoba która ją nosi. Kane wydaje się być idealnym zawodnikiem do walk typu Elimination Chamber - kilka kilometrów łańcucha, stalowe podłoże sprawiające ból przy każdym upadku, i wielki, niemal dwumetrowy potwór w środku. Zdawałoby się, że Kane jest stworzony do takich starć, spójrzmy jednak na statystki. Wyraźnie z nich wynika, że mimo tego że Kane pojawił się w aż czterech Elimination Chamber Matchach, nie udało mu się wygrać ani jednego, eliminując przy tym jedynie dwóch uczestników. Dlaczego więc mimo tak świetnych warunków fizycznych i ogromnego potencjału do właśnie takich stypulacji Kane nie miał jeszcze swoich pięciu minut w komorze? Czy może inaczej, dlaczego, mimo tak słabych statystyk Kane znalazł się w rankingu? Odpowiedź jest prosta, każdy występ Kane'a w klatce był bardzo udany, mimo rozmiarów nigdy nie zanudzał, bardzo dobrze radził sobie w stypulacji. Mimo że nie udało mu się wyeliminować zbyt dużej liczby zawodników, spędzał w komorze dość dużo czasu, widać bookerzy wiedzieli co robić, dając mu pole do popisu. Ponadto, Kane'owi należy się ogromny plus za walkę z Ceną na zeszłorocznej gali. Chyba każdy jarał się tym spotkaniem, pierwszy od dłuższego czasu Ambulance Match, a to że nawet walka z Ceną stałą sie interesująca sprawia, że mimo porażki Kane zasługuje na mega propsy. Mimo że to akurat starcie odbyło się poza klatką, myślę że fakt na jakiej gali się odbyła pozwala jej nieco "namieszać" w rankingu.

 

8. Goldberg

 

http://www.dailymotion.com/video/xrgxlq_wwe-summerslam-2003-elimination-chamber_sport#.URP3r6XlzVE

http://www.dailymotion.com/video/xrgxlq_wwe-summerslam-2003-elimination-chamber_sport#.URP3r6XlzVE



 

No cóż, Goldberg wziął udział w tylko jednym Elimination Chamber Matchu ... ale za to jakim! No właśnie, walka w komorze która odbyła się na SummerSlam w 2003 roku o pas World Heavyweight Championship znajdujący się wówczas w posiadaniu Triple H'a jest przez wielu uważana z najlepszy Elimination Chamber Match w historii. Czy rzeczywiście, tak było, no cóż, kwestia gustu i sądzę że każdy odpowie sobie indywidualnie na to pytanie, jednak każdy musi przyznać, że to starcie było rzeczywiście bardzo emocjonujące i pełne świetnej akcji. Panowie pokazali nam tej nocy świetny wrestling, skupmy się jednak na występie tego gościa. Godlberg był zdecydowanym faworytem, No.1 publiczności ... podobnie jak w przypadku Kane'a, brutalny styl prezentowany przez Goldberga bardzo pasował do tego typu walki. Mimo iż opuścił swoją celę jako ostatni, walki nie udało mu się wygrać i odebrać pasa HHH'owi. Pomimo tego zaliczył bardzo pamiętny występ, myślę że każdy z nas pamięta moment gdy wykonał Spear na JEricho niszcząc przy tym szklaną powłokę celi. Właśnie dla takich momentów stworzono Elimination Chamber - dla totalnej demolki, której Goldberg był bogiem. Dźwięk rozbijanego szkła w celach Jericho czy Triple H' a był muzyką dla uszu tłumu zgromadzonego tego dnia na hali. Atmosfera przypominała tą panującą w Georgia Dome gdy Goldberg pokonał Hulka Hogana zdobywając WCW Championship i mimo tego, że w finale Triple H' owi udało się używając sledgehammera pokonać go, w pełni zasłużył na ten mały spotlight.

 

7. The Undertaker

 

http://www.dailymotion.com/video/x4htzr_2008-no-way-out-smackdown-chamber-p_shortfilms#.URP_raXlzVE



 

http://www.dailymotion.com/video/x4hu26_2008-no-way-out-smackdown-chamber-p_shortfilms#.URP_xaXlzVE



 

http://www.dailymotion.com/video/x4hu5a_2008-no-way-out-smackdown-chamber-p_shortfilms#.URP_46XlzVE



 

O tak, Takera zdecydowanie nie mogło zabraknąć w tym rankingu. Deadman, podobnie jak jego brat Kane wydaje się idealnie pasować do komory eliminacji, który swoim gimmickiem siał niemal taki sam postrach, jak sama klatka. Różnica polega na tym ... że Undertakerowi rzeczywiście udało się "okiełznać" tę stypulację. Pojawił się w aż trzech Elimination Chamber Matchach, w pierwszym z nich udało się wygrać, a dwóch kolejnych znalazł się zaledwie o krok od zwycięstwa, eliminując łącznie aż sześciu zawodników. Na uwagę zasługje pierwszy match, w którym Taker wziął udział - 2008 rok. Skład komory pozostawiał wiele do życzenia : oprócz Undertakera znaleźli się w niej MVP, Finlay, Khali, Big Daddy V oraz Batistia. No cóż, wydawałoby się że tylko ten ostatni stanowił poważne zagrożenie dla Deadmana i to właśnie między tą dwójką rozpętała się prawdziwa wojna na koniec walki. Reszta zawodników - nie oszukujmy się,nie odegrała większej roli. Chciałbym jednak na chwilę przenieść spotlight na MVP, który na własnej skórze musiał odczuć zło jakim emanował Undertaker. Myślę że parę osób jeszcze pamięta Chokeslam, jaki otrzymał od Takera ... ze szczytu celi dla zawodników. Ponadto zaliczył udane występy w Raw Elimination Chamer w 2009 roku oraz SmackDown! Elimination Chamber w 2010 roku. Za każdym razem był o krok od zwycięstwa, jednak był eliminowany jako ostatni, kolejno przez Triple H'a po świetnym brawlu, oraz przez Jericho, po otrzymaniu SCM od Shawna Michaelsa który pojawił się znikąd w komorze.

 

6. CM Punk

 

http://www.dailymotion.com/video/xquo2_07-ecw-elimination-chamber_news#.URYenWflUfM



 

http://www.youtube.com/watch?v=ekEnc46K2eU



 

Pora by na scenę wkroczył ktoś z nowszego pokolenia zwycięzców - bowiem Punk odniósł zwycięstwo na ostatnim Elimination Chamber. Mimo tego że pojawił się w komorze aż 4 razy, jest to jego jedyne zwycięstwo. Spójrzmy jednak na same jego występy w Elimination Chamber Matchu. Udało mu się wyeliminować aż siedmiu uczestników, tyle samo co Triple H i jest wraz z nim drugi na podium (zaraz po Y2'u). Co jednak jest na tyle szczególne w CM Punk'u, że warto umieścić go w tym rankingu. Po pierwsze i najważniejsze Punk za każdym razem dużo wnosił do tego rodzaju walk, nie tylko doskonałym poziomem ringowym, ale również osobowością. Za każdym razem gdy wchodził do komory, był zupełnie innym człowiekiem. Pierwszy Elimination Chamber match z udziałem Punka odbył się na December to Dismember w 2006 roku o pas ECW Championship, przy swoim gimmicku nieco dziwacznego młodego zabijaki. Wtedy jeszcze widocznie było na niego za wcześnie na sukces w komorze eliminacji, nie ukrywajmy, wtedy przy gwieździe pokroju Lashleya Punk był nikim. Kolejny raz odwiedził komorę jako zawodnik SD! dopiero w 2009 roku gdy występował ze swoim gimmickiem Stragih Edge Saviora. Tej nocy Punk zdążył już całkiem namieszać. Wyszedł na przeciw ludzi by wygłosić speech udając się w tym czasie do komory. Wszystko zaczęło się od wejścia R-Trutha, który przerwał Punkowi ... za co zapłacił wysoką cenę. Już na samym początku wyeliminował R-Trutha co pozwoliło mu skończyć fenomenalne przemówienie (kiedy oglądałem to na żywo, muszę przyznać że przeszły mnie ciarki). Zrobił świetne widowisko, mimo że jak wiemy w tamtych czasach Punk wciąż pozostawał bardzo niedoceniony, po czym jego przygoda zakończyła się po tym jak został wyeliminowany przez Reya Mysterio. Rok później odegrał już znacznie większą rolę, kiedy jako charyzmatyczny przywódca Nexusa wkroczył do klatki jako jeden z faworytów do wygrania walki. Rzeczywiście dotrwał do końca eliminując swojego feud partnera Randy'ego Ortona, lecz po świetnej walce i dostarczeniu nam masy emocji musiał uznać wyższość "pana nietykalnego" Johna Ceny. Rekompensatę otrzymał rok później, gdy do Elimination Chamber rosteru Raw wkroczył jako WWE Champion i w walce która stałą na imponująco wysokim poziomie obronił swój pas, eliminując przy tym R-Trutha, swojego rywala Chrisa Jericho i w finale The Miza i wygrywając w świetnym stylu.

 

5. Chris Jericho

 

http://www.youtube.com/watch?v=wk8IReInS5M



 

Jericho zna komorę lepiej niż własną kieszeń, a to dlatego że pojawiał się w niej więcej niż którykolwiek z zawodników. Na 15 Elimination Chamber match'ów, Jericho wziął udział aż w 7, eliminując łącznie aż dziesięciu zawodników co jest aktualnie rekordem. Niestety ku naszemu niezadowoleniu Chris prawdopodobnie nie wystąpi w Elimination Chammber 2013, mimo wszystko istnieje szansa że powróci do klatki by podnieść poprzeczkę swojego rekordu. Wróćmy jednak na chwilę na Ziemię i przypomnijmy sobie niebywałe osiągnięcia Chrisa. Sam zainteresowany, jak i wielu innych wrestlerów osobiście stwierdził, że nigdy nie przepadał za tą stypulacją, która mimo iż jest bardzo widowiskowa, bywa niebezpieczna, bolesna i łatwo nabawić się w niej kontuzji. Dlaczego zatem Chris stale wracał i wracał do komory? Odpowiedź jest wyjątkowo prosta. Dał on pokaz swoich niebywałych umiejętności już w 3 pierwszych Elimination Chamber Match'ach uważanych przez wiele osób za najbardziej prestiżowe i on największym poziomie. Tym samym, stał się dla bookerów kogoś w stylu "ikony" Elimination Chamber, zwykle to Chris dostarczał największych emocji, jak choćby w 2012 gdy spotkał się w komorze z CM Punkiem. Swoje pierwsze i jak do tej pory jedyne zwycięstwo w tej walce osiągnął w 2010 roku sięgając po pas World Heavyweight Championship, gdy udało mu się spinnować Undertakera po tym, gdy znikąd otrzymał Sweet Chin Music od Shawn'a Michaels'a. Jak jednak by się nie zaprezentował, czy otrzymując Spear d Goldberga, pedigree od Triple H'a, wygrywając czy nawet wylatując z klatki po kopniaku od CM Punka, moment gdy Y2J zmierzał w stronę klatki czy wychodził ze swojej celi włączając się do walki elektryzował do tego stopnia, że nawet najmłodszym z widowni po plecach przechodziły ciarki. Chris z pewnością dał swoim Jerichoholics dokładnie to - czego oczekiwali - piękny wrestling w wykonaniu swojego idola.

 

4. John Cena


https://www.youtube.com/watch?v=SdPDLcB7Wus



 

Czy tego chcemy czy nie - Cena z pewnością zasłużył na tak wysokie miejsce w rankingu i nikt nie może go zignorować. Przez 7 lat, w czasie których dźwigał na swoich barkach całe WWE, 4 razy kroczył do komory eliminacji ... z czego aż 3 razy osiągnął zwycięstwo. Jest to naprawdę niebywały wynik, zważając na to, że dodatkowo wygrał 2 lata pod rząd (w 2010 i 2011). W występach Ceny zauważyłem jednak mały paradoks - swój najlepszy występ zaliczył wtedy, gdy poniósł porażkę - w 2009 roku, gdy pas został mu odegrany przez Edge'a. Cofnijmy się jednak o parę lat, konkretnie do 2006 roku, gdy to właśnie po raz pierwszy Cena wyszedł zwycięsko z komory. Po całkiem dobrym, aczkolwiek mało emocjonującym Elimination Chamber (kto wierzył w zwycięstwo Carlito czy Mastersa, którzy utrzymali się do finałowej trójki?) wyszedł z klatki trzymając pas WWE. Nie dane było nacieszyć się wygraną, gdyż pas został mu natychmiast odebrany (również przez Rated R Superstar'a). Historia często zatacza koło, o czym przekonaliśmy się w 2010 roku. Cena wygrał, trzeba przyznać, bardzo dobry Elimination Chamber Match (nadal uważam, że nie jest to zasługa Ceny), po czym do ringu wkroczył Batista i pokonał go odbierając mu WWE Championship. Kolejny i ostatni Elimination Chamber Match był dla Ceny biletem na WrestleManię, biletem, który jak wiemy został niewykorzystany. Musimy jednak spojrzeć prawdzie w oczy, mimo że występy Ceny w klatce nie elektryzują nas tak samo jak w przypadku innych zawodników, czy choćby walki samego Ceny sprzed wielu lat, to jednak wyniki nie kłamią - Cena to pierwszoligowy zawodnik jeśli chodzi o tę stypulację.

 

3. Shawn Michaels



https://www.youtube.com/watch?v=3yKl9EUzxE8

https://www.youtube.com/watch?v=3yKl9EUzxE8



 

Zdaniem wielu najlepszy zawodnik w całym świecie profesjonalnego wrestlingu, HBK Shawn Michaels powrócił do WWE po 4-lentiej przerwie w występach spowodowanej poważną kontuzją pleców. Wiele osób miało wątpliwości, czy po takich przeżyciach nadal będzie w stanie walczyć na tak wysokim poziomie, jaki niegdyś prezentował. No cóż ... okazało się, że po przerwie Shawn występował lepiej niż w przeciągu ostatnich ośmiu lat swojej kariery. Shawn Michaels był fenomenalnym wrestlerem, zdecydowanie jednym z najlepszych jacy kiedykolwiek chodzili po ringu WWE. Pokaz tego dał na Survivior Series w 2002 roku, gdy wziął udział w pierwszym w historii Elimination Chamber Matchu, kiedy to feudował z Triple H'em, który dodatkowo był wówczas World Heavyweight Championem. Oprócz tego w walce znaleźli się tacy zawodnicy, jak Jericho, Kane, RVD czy Booker T. WWE pierwszy raz wypuściło swoich podopiecznych na tak głębokie wody, jakimi są ciężkie warunki Elimination Chamber, co jednak opłaciło się i okazało się ogromnym sukcesem. Poruszająca historia zniszczonej przyjaźni Triple H'a i Shawna Michaelsa sprawiła że walka stała się bardzo emocjonalna, łzy napływały do oczu fanów, którzy widzieli jak niegdyś najlepsi kompani walczą na śmierć i życie. Ostatecznie, walka ta zapisała się jako pierwsze zwycięstwo związane ze zdobyciem pasa dla Michaelsa po 4 -ro letniej przerwie. W ciągu kolejnych lat, Shawn wszedł do komory 3-krotnie - w latach 2003, 2006 oraz 2008, za każdym razem tworząc świetne widowisko. Warto również nadmienić, że przy każdym swoim występie był jednym z faworytów i pomimo że wygrał tylko raz, każdy jego występ był przepełniony emocjami i przede wszystkim - pełnym wachlarzem pięknych akcji ringowych. Kolejnego dużego momentu w komorze doczekał się dopiero w 2010 roku, gdy niespodziewanie wszedł do klatki (nie będąc uczestnikiem walki) i wykonał Sweet Chin Music na Undertakerze, powodując jego porażkę i utratę pasa WHC na rzecz Jericho. Jak dobrze pamiętamy, doprowadziło to do walki HBK'a z Deadmanem na WrestleManii, która była zwieńczeniem kariery tego pierwszego.

 

2. Edge


https://www.youtube.com/watch?v=a_2H6vIZR4g



 

https://www.youtube.com/watch?v=apr78TLhiwk



 

Znany jako Rated R Supertsar czy The Ultimate Oppourtunist, Edge z pewnością należy do grona najlepszych gwiazd w historii WWE. Jego segment "Live Sex" z udziałem Lity przyniósł niewyborażalny dziś dla federacji rating 5.2 . Wielokrotny WWE, World Heavyweight oraz Tag Team Champion odnalazł swoje miejsce w panteonie gwiazd również dzięki swoim niebywałym osiągnięciom w Elimination Chamber. Rok 2006 - Cena wygrywa Elimination Chamber Match. Wtem, niespodziewanie na rampie pojawia się Vince McMahon ogłaszając, że za chwilę Edge wykorzysta swój kontrakt o walkę o pas WWE który zdobył na WrestleManii. Na arenie rozbrzmiewa muzyka Edge'a. Zszokowany tłum szaleje, nikt nei spodziewał się takiego obrotu zdarzeń. WWE Champion słania się na nogach, a jednak staje do walki. Spear!! 1 ... 2... Kick Out! Edge nie wierzy własnym oczom, a jednak Cena dalej jest w stanie przerwać liczenie. Po drugim Spearze wszystko stało się jasne, a fani mieli nowego WWE Championa. To był pierwszy tak jasny moment dla Edge'a jeśli chodzi o Elimination Chamber, ale również dla jego kariery singlowej i wciąż pozostaje jednym z najważniejszych momentów w historii wrestlingu, a John Cena stał się tym samym pierwszą ofiarą największego oportunisty w historii WWE. Drugi raz panowie spotkali się w podobnych warunkach w 2009 roku, gdy Edge po tym gdy został wyeliminowany jako pierwszy z EC Matchu brandu SD! i stracił swój pas WWE Championship, zaatakował Kofiego Kingstona i w bestialski sposób dostał sie do EC Matchu o pas World Heavyweight Championship. Rate R Superstar ponownie stanął na drodze Ceny ... i po raz kolejny był dla niego murem nie do przejścia. Edge ponownie wykonał swój firmowy SPEAR, po czym wysłał Ceną poza komorę. Po długim i wspaniałym występie udało mu się w finale spinnować Reya Mysterio i wygrać całą walkę stajac się tym samym nowym World Heavyweight Championem. To była jego noc. W 2010 roku nie wystąpił na gali Elimination Chamber, gdyż jako zwycięzca Royal Rumble Matchu miał już zapewniony bilet na WrestleManię. W 2011 roku zaś ... wkroczył do komory jako mistrz i dokonał historycznego wyczyny broniąc pasa mistrzowskiego w Elimination Chamber Matchu, czego nie dokonał nikt w ciągu poprzednich pięciu lat. W finale świetnej walki po raz kolejny spotkał się z Reyem Mysterio i ponownie po świetnej walce sędzia uniósł jego rękę mocno trzymającą pas Mistrza Świata. Tym samym wywalczył sobie miejsce na WrestleManii w walce z Alberto Del Rio, która była już niestety ostatnią walką w jego owocnej karierze.

 

1. Triple H

 

http://www.youtube.com/watch?v=muaKKLy3zVY

http://www.youtube.com/watch?v=muaKKLy3zVY



 

Jako numer 1, co nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem, The Game, Cerebral Assasin, Triple H. W ciągu swojej kariery King of Kings, zasłużył sobie również na miano "The King of Elimination Chamber". Triple H nie ma sobie równych, jeśli chodzi o statystyki w komorze. Jest niekwestionowanym rekordzistą jeśli chodzi o wygrane, gdyż z wynikiem aż czterech zwycięstw przy sześciu uczestnictwach staje się najskuteczniejszym zawodnikiem w historii tej stypulacji i tym samym, największym Pogromcą Komory. Triple H brał udział już w pierwszym Elimination Chamber Matchu na Survivor Series w 2002 roku, lecz został wyeliminowany i pozbawiony pasa przez swojego największego wówczas rywala - Shawna Michaelsa. Później, na wiele lat Triple H zapomniał o smaku porażki. W swojej drodze ku wielkości, pokonał takie gwiazdy jak Goldberg, Orton, Hardy czy Undertaker. Każdy występ Triple H'a wzbudzał ogrom emocji, w końcu wciąż pamiętamy go jako prawdopodobnie największego Heela w historii federacji. Mimo faktu że przegrał jedynie dwa razy, to właśnie jego pierwsza porażka wydaje się być najbardziej pamiętnym momentem w historii jego uczestnictwa w tego typu otoczeniu. Ówcześni fani doskonale pamiętają, gdy HBK wykonał na nim SCM pozbawiajac go pasa. To były czasy ... mówią fani Michaelsa. Skupmy się jednak na niebywałych sukcesach, których Triple H ma na swoim koncie masę. Zaczęło się od Elimination Chamber w 2002 roku, gdy dzięki pomocy Evolution i użyciu Sledgehammer udało mu się wyeliminować Goldberga i ocalić swój pas. To starcie przeszło do historii ukazując Triple H'a w tym mrocznym świetle, jako bezwzględnego Heela sku*****na, który nie zawaha się przed niczym by osiagnąć sukces. W 2005 roku Triple H ponownie wszedł do Elimination Chamber by bronić pasa World Heavyweight Championship. To spotkanie miało również dość wyjątkowy wymiar, gdyż spotkał się w nim ze swoimi byłymi partnerami z Evolution, jak i ze swoim rywalem z WrestleManii 20 - Benoitem. Tu po raz kolejny Triple H w roli heela pokazał na co go stać, wygrywając po wyeliminowaniu walki Ortona. Najlepszy Elimination Chamber z udziałem HHH'a miał jednak miejsce (w mojej skromnej opinii) w 2009 roku, na gali No Way Out w walce rosteru SmackDown! Walka dostarczyła nam masę emocji nie tylko ze względu na doskonały skład walki, ale przede wszystkim dlatego, że mistrz WWE Edge został wyeliminowany jako pierwszy, dzięki czemu niemal od samego początku wiadomo było, że będziemy mieli nowego posiadacza najważniejszego tytułu federacji. Gdy walka zawęziła się do ostatnich uczestników - Deadmana i Triple H'a, staliśmy się świadkami epickiego starcia dwóch legend. Obaj pokazali dlaczego niedługo później nazywani byli "Ostatnimi banitami WWE". Z tego starcia, zwyciesko wyszedł Triple H, zapisując się ponownie w kartach historii, tym razem jako po prostu, świetny performer.

 

Mała adnotacja, wcześniej w tekście pojawiła się wzmianka że Y2J najprawdopodobniej nie wystąpi w tegorocznym EC matchu. No cóż, wystąpi.

W napisanie artykułu włożyłem dużo pracy, więc jeśli Ci się podobało, zostaw komentarz, czy chociaż piwo!

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Xenon

    1

  • Mr. Underson

    1

  • fanfanfan

    1

  • matijax6

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  14
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie wiedziałem jak zacząc komentarz ale już wiem kawał dobrej roboty.Fajnie się to czytało od początku do końca,mnie trożke raziły błędy typu ż evolution pomogło hhh w obronie pasa w 2002 a cm punk jako straight edge warrior był w ec w 2009 roku,ale takie błędy mogą się każdemu zdarzyć.Nie bierz tego pod uwagę że się czepiam ale dokładnie z zaciekawieniem czytam :lol .Dowiedziałem się dzięki tobie paru ciekawostek za co kolejny plus.Samo zestawienie bardzo dobrze przemyślane ja bym może zamienił miejscami 2 zawodników ale lista bardziej niż ok. :D


  • Posty:  415
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Z góry brawa za artykuł. Bardzo przyjemny dla oka. Estetycznie dobrze wykonany oraz brak rażących błędów w tekście. Numer jeden był raczej wiadomy, ponieważ Trajpel Ejdż to prawdziwy pogromca komory, ale nie przypuszczałem, że z tą klatką ma taką historię. Kilka rzeczy zawartych w tym artykule była dla mnie naprawde nowością. Nie wiedziałem kilka rzeczy i dlatego dzięki Ci za to. Jak dla mnie artykuł wart piwka.


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jedynie na ostatnich dwóch miejscach było dużo ludzi do umieszczenia, nawet ten Lashley i Bryan, których postanowiłes nie umieszczać w notowaniu mimo, że ich bilans wygranych wynosi 100%. Kane, JoMo, no spoko, moze gdybym się bardziej wgłębił to miałbym kogoś konkretnego do ich zastąpienia, mi sie wydaje, ze jednak oni za wiele nie zrobili. Reszta zupełnie zasłużona, zdecydowany zwycięzca Triple H, zupełnie bezkonkurencyjny, ja jedynie dałbym jeszcze niżej Punka a wyżej Goldberga, ten pierwszy obronił swój pas w zeszłym roku, a tak to praktycznie nigdy jakoś jego występy dużym echem się nie odbijały, Goldberg był raz, ale za to totalnie rozjebał tę walkę, a intryga i ten cały program jaki wtedy oglądaliśmy to niebo a ziemia w porównaniu z tym co jest teraz, za co też była wysoka lokata Punka. Nie zmiania to faktu, że napisałeś bardzo obszerny, ładny dla oka artykuł za co wielkie dzieki ;)

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja tam nie mam pretensji, że nie umieściłeś Lashley'a czy Bryan'a. Oboje jakoś specjalnie się nie wyróżnili w tej walce, a to, że wygrali ustępuje miejsca temu, że nic ciekawego w zasadzie nie pokazali. Kane/JoMo ... Skoro nie miałeś nikogo lepszego na ich miejsca to mogą już zostać, choć ja osobiście mógłbym się kłócić ... Hardy czy chociażby Mysterio, których też brałbym jako kandydatów, zwłaszcza Jeff'a, który zawsze pokazywał się ze świetnej strony ... Ten pamiętny Swanton Bomb ze szczytu komory na Show'ie (niestety nie pamiętam roku). Reszta miejsc jak najbardziej dobrze obsadzona, nie mam się do czego przyczepić. Zasłużony zwycięzca czyli Hunter, jakby nie patrzeć to on osiągną najwięcej w tego typu starciu i zrewolucjonizował tą walkę wznosząc ją na wyższy poziom i podnosząc jej prestiż, który teraz jest ogromny. No i teraz przypominały mi się czasy HBK, który nosił tytuł na swoich barkach. To był chyba również początek epickiego feudu pomiędzy DX ... Aż łezka się w oku kręci ... Dzięki za ten świetny, obszerny artykuł. Widać, że się napracowałeś i to można nazwać kawałem dobrej roboty ... :)

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Sam wypadłem trochę z obiegu przez to, że swego czasu gale freakowe były non-stop.
    • Bastian
      Vengeance Day nadrobiony, zdań kilka... Blake Monroe kontra Jaida Parker - nawet jak na plastikowy hardkor od WWE szału nie było. Największym plusem była stylówka Blake  Ciekaw jestem, co dalej z obiema paniami. Dla Monroe powoli brakuje trochę wyzwań. Z kolei Parker brak zwycięstw z mocnymi rywalkami.  Tony D'Angelo kontra Dion Lennox - i tutaj czuć było wzajemną niechęć i wielkie parcie do bitki. Fajny motyw z brawlem jeszcze na parkingu. W ringu było równie dobrze. D'Angelo znów gór
    • IIL
      Femi mógłby rozwalić Lesnara w kilka sekund jak to było z Goldbergiem na Survivor Series 2016. Od razu zrobiliby z niego gwiazdę i jest potencjał na rewanże w przyszłości. Od kiedy Mania zajmuje cały weekend za szybko nabijają się te liczniki :p 
    • Grok
      Partnerstwo między WWE a TNA Wrestling może pozwolić Bayley spełnić marzenie z dzieciństwa. W trakcie niedawnego wywiadu w Busted Open Radio Bayley zdradziła, że marzeniem z czasów dorastania było dla niej osiągnięcie wszystkiego, co możliwe w WWE — od budowania gimmicku, przez świetne mecze, po zabawne segmenty w stylu toru przeszkód. Pragnęła też pewnego dnia zawalczyć w TNA, bo uwielbiała dywizję Knockouts w jej złotej erze. Partnerstwo WWE-TNA do tej pory skupiało się głównie na NXT, c
    • MattDevitto
      Oglądałem wczoraj ten mecz na żywo i w jego czasie miałem nadzieję, że Sochan złapie choć parę minut na koniec jak będzie pozamiatane - niestety dla niego Knicks na koniec trochę się zbliżyli i tyle go widzieliśmy na parkiecie. Na dziś nie wygląda to ciekawie, bo on nawet nie znajduje się w stałej rotacji. Jakieś minuty pewnie będzie łapał, ale jak ktoś liczył, że się odbuduje to chyba raczej nie w Nowym Jorku i nie w tym sezonie. Za mało argumentów by grać regularnie w czołowej drużynie wschodu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...