Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Royal Rumble 2013 - Wyniki + Raport


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pre-Show



United States Championship

Antonio Cesaro © pokonał The Miza

 

Match 1

Last Man Standing Match

World Heavyweight Championship

Alberto Del Rio © pokonał Big Showa

 

Match 2

Tag Team Champonship

Team Hell No © pokonali Team Rhodes Scholars

 

Match 3

30-Man Royal Rumble Match!

ZWYCIĘZCA: JOHN CENA!

 

Match 4

WWE Championship

CM Punk © pokonał The Rocka

 

RESTART!

 

The Rock pokonał CM Punka ©

NEW WWE CHAMPION! THE ROCK!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • Odpowiedzi 16
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • DonCarlos

    2

  • fanfanfan

    2

  • Yao

    1

  • Kotleten

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Cena wygrywa Royal Rumble jakby potrzebował czegoś więcej niż swojego nazwiska do uzyskania jakiegokolwiek shota, Rock 3 minuty po wpierodlu życia po którym każdy zawodnik zbiera się kwadrans na nogi czyściutko pinuje Punka. Wielka szkoda że w taki sposób skończyli historyczny tilterun. Naprawdę ciężko o jakiś głupszy pomysł niż to co nam zaprezentowali. Przy tym kopia taśmy klejącej z walki Cena/Batista wydaje się nieziemsko inteligenta.

Na plus tego ppv zaliczam powrót Jericho, porządny booking zarówno jego jak i Zigglera w walce RR. Do tego jeszcze segment z zaplecza w wykonaniu Kane'a i Daniela Bryana. Reszta była kurewsko żałosna. Gdyby nie fakt że walkę RR trzeba obejrzeć w całości(chociaż mega mnie kusiło żeby odpuścić sobie gdy zobaczyłem finałową trójkę) przewinąłbym to szybciej niż ostatnie SD.

Poza tym w związku z takimi, a nie innymi wynikami wnioskuję o ogłoszenie miesięcznej żałoby na forum. :waving:


  • Posty:  402
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Żałosna gala, żałuję, że oglądałem to live. Pierwsze dwie walki (Cesaro vs. Miz & Del Rio vs. Big Show) nawet do zniesienia, szczególnie ta druga. Fajna akcja z tym stołem na rampie, tylko że strasznie dziwnie sprzedana i nie mam pojęcia czy to miał być Chokeslam czy jakieś pchnięcie. Potem strasznie niemiłe zaskoczenie i Royal Rumble w środku gali. Na to sobie myślę, że skoro jednak postawili na Punk vs. Rock jako walkę wieczoru to może tam coś ciekawego się stanie i nie chcą, żeby RR odwrócił uwagę od tego.

Powrót Y2J to chyba najlepszy moment tej gali, strasznie mało osób się go spodziewało, obstawiłem go w typerze jako osoba, która wejdzie z 30, ale szczerze mówiąc to nie wierzyłem, że się pojawi. Ucieszyłem się bardzo, ale potem było już coraz gorzej. Fajnie, że pojawił się też Goldust, może jakiś feud niedługo z Codym. Znowu Kofiemu przypadła efektowna akcja, tylko że to była wielka głupota, bo on mógł poczekać na tym stole do końca walki i wtedy dopiero wrócić na ring. :D Wrócił Godfather, żeby prawdopodobnie pobić rekord Santino... Już wolałbym jakiegokolwiek jobbera, a nie takie durne zapychanie. Ryback jako 30? Seriously? Nie mogli niczego innego wymyślić? Wszedł, wywalił paru i po chwili już leżał zmęczony... W pewnym momencie Jericho zaczął zamiatać i już było pewne, że zaraz wyleci. Szkoda. Ciekawe czy powrócił tylko na tę galę czy na dłużej. Jak w ringu zostało czterech: Ryback, Cena, Sheamus i Ziggler to modliłem się, żeby Dolph wygrał. Niestety, jako pierwszy wyleciał i już było pewne, że znowu będziemy mieli strasznie słabego zwycięzcę. Padło na Cenę...

Nie spodziewałem się jakiegoś pasjonującego starcia w walce o pas WWE i całe szczęście, bo bym się strasznie zawiódł. CM Punk przeważał i było już pewne, że ten pas straci. Jeszcze piękny botch na stole, który się złamał zanim zdążyli jakąkolwiek akcję wykonać. Interwencja The Shield przy zgaszonym świetle to żenada, a pojawienie się McMahona i bohaterstwo Rocka, że on mu ten pas odbierze itd. sprawiło, że kompletnie odechciało mi się oglądać wrestling. Punk trzyma pas 400 dni żeby go stracić na rzecz aktora, który pojawia się na kilku galach w roku, toczy 1 walkę, w dodatku słabą jak cholera. Aż brak mi słów na opisanie czegoś takiego.

Podsumowując, spełnił się najbardziej prawdopodobny scenariusz... To było tak prawdopodobne, że wątpię, żeby ktokolwiek wierzył, że tak się stanie. WWE lubiło zaskakiwać, a teraz zrobili coś takiego... Już chyba nie ma wątpliwości, że na WM zobaczymy drugi raz gównianą walkę Ceny z Rockiem i ten pierwszy wyjdzie z pasem...

TNA > WWE

 

Artx7.png

Były moderator (6 maja - 21 września 2010)

 

 


  • Posty:  52
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.06.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szkoda, bo dostaliśmy słabe PPV na rozpoczęcie roku, ja w każdym razie spodziewałem się o wiele więcej. Wnioski jakie wyciągnąć można z PPV są takie że WWE dalej potrafi robić niespodzianki: mówiono o Dreamerze,Carlito,sheltonie i Christianie, a pojawili się Jericho, Goldust i Godfather. Co do tego ostatniego, to wkurwia mnie takie zapychanie slotu na siłę, jakby nie mógł się pojawić w jakimś segmencie, czy coś w tym rodzaju...

Ogólnie poziom walki momentami był niezły, ale też było dużo nudnych momentów. Kingston po raz kolejny ma swój Rumble Moment, tym razem z krzesłem, i nawet jak nigdy w życiu nie wygra tego pojedynku, to i tak wszyscy go zapamiętają. Końcówka pojedynku ch***jowa, swoje momentum mieli Orton i Y2J, i łatwo było przewidzieć że po tym wypadną. Od kiedy wypadł Ziggler to przewinąłem pojedynek, na szczęście wygrał Cena, bo drugie zwycięstwo Rudego, czy Rybacka byłoby tragedią(gość po paru minutach już nie wytrzymywał, jaja by były gdyby dali go pierwszego :P )

Co do innych walk to wygrana Del Rio miała oklepany motyw, aczkolwiek jakby nie patrzeć to nieźle to rozwiązali, bo drugie zwycięstwo Meksykanina nad Showem nie byłoby aż tak dobrze kupione. Cieszy pojawienie się Breta Harta, który jeszcze niedawno zapewniał że jak wróci to tylko na większy angle. Co do walki o WWE Title, to końcówka zjebana, Punk spuścił niezły wpierdol Rockowi, a ten pokonuje go bez problemu w minutę? Tak budowany reign, zostaje tak chamsko zniszczony? Wielka szkoda.

8028_4c7313c30617.gif

 

 


  • Posty:  260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  30.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wrestlemania to wielkie wydarzenie, ale dla mnie najbardziej emocjonującą walką był zawsze Royal Rumble match. Miałem nadzieję, że wygra go Jericho, Ryback, nie wiem, nawet Dolph Ziggler. No, ale oczywiście... oczywiście musiał go wygrać John Cena. Szczerze mówiąc nawet nie oglądałem walki wieczoru. Bo to było oczywiste, że skoro Royal Rumble match wygrał Cena, to walkę o mistrzostwo WWE wygra The Rock. No i oczywiście będzie największy pozytyw to powrót Y2J'a. Myślałem o różnych powrotach, ale na to nie wpadłem. No, ale im dalej tym gorzej. Po co wracał Godfather, skoro po chwili już go nie było? Nie lepiej było odpuścić jego, Rydera i Santino, a zostawić miejsce dla The Shield? Jestem zarówno rozczarowany galą, jako tako, jak i wynikami.


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Nastawiałem się na niesamowitą galę , jedne z lepszych RR w historii , heel turn Ortona , wygraną Rybacka w RR matchu ... Co dostałem ? Pozytywne aczkolwiek przewidywalne pre show , dobrą walkę Showa z Del Rio , niezłą walkę tag teamową , żenujący RR match gdzie nawet końcówka była mniej emocjonująca niż w zeszłym roku i jako tako niezłą walkę Rocka z Punkiem którą jednak przewijałem . Cała gala najwyżej 6/10.... A to że Cena wygrał RR jest chyba najgroszą decyzją w historii WWE. Tym który ma taki move set że po 30 sekundach walki juz tylko dostaje wygrywa nagle RR match...

Plusy - powrót Jericho

- Występ Bo Dallasa

- Nie zawiódł Show z Del Rio

- Kane z Danielem znów zatrzymują pasy

Minusy

- Przewidywalna walka Rocka z Punkiem

- Kane wchodzi i za chwile wylatuje a tak naprawdę zasługiwał 5234 bardziej niż Cena na wygranie tej walki

- Cena wygrywający RR match

- brak zapowiadanych wcześniej powrotów.

- Gdzie był Michael McGillicutty?

- Rey Mysterio nie wzbudza żadnych reakcji fanów ani przy wchodzeniu ani przy wypadaniu.


  • Posty:  3 025
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.10.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niech będzie i ja napiszę swoje odczucia po tym pierwszym PPV w 2013 roku od naszej ulubionej fedki WWE. Los tak chciał, że zmniejszyło się moje zainteresowanie wrestligniem i naprawdę nie moglem przewidzieć żadnego rezultatu tych walk. Dziwne? Może i tak. Lecz, ok, przejdźmy do rzeczy. Jako, iż miałem okazje obejrzeć RR wcześniej, bo wiadomo ferie te sprawy. No chciałem je obejrzeć live, ale na szczęście zasnąłem, przed jej emisją, bo jednak po obejrzeniu całości, nie żałuje, że te 3 godziny dłużej sobie pospałem. Mniejsza z tym, chodzi oto, że mogłem sobie obejrzeć RR na PS3, gdzie jak wiadomo można oglądać filmy o 1,5 raza szybciej, niż na kompie, czyli takie kontrolowane przewijanko, ale niestety to i tak nic nie dało, bo gale trzeba było przewijać. :c

Mignął mi przed oczyma pre show, czyli walka o pas US. Co tu dużo mówić... zasłurzony zwycięzca, nie szkoda mi tym razem Miz'a, bo bardziej go widzę w roli na wyższym szczebelku, niż załośny pas US, który jest tylko po to aby się wybić... Lecz muszę przyznać, że duże wrażenie zrobiła na mnie walka o WHC. Last Man Standing na początek gali? No nieźle. Walka nawet zrobiła na mnie wrażenie, był na nią pomysł i to się ceni. Tag Team mecz przewinąłem, jak i większość segmentów, chyba niedynie obejrzałem kawałek segmentu z Kanem i Bryanem, w którym to była mini sprzeczka o numerki.

Tyle z preRR, teraz trzeba zacząć opowiadać o RR matchu. Pierwsza rzecz, która mnie zdziwiła to, to, że RR match nie był main eventem, słabo?! Raczej tak, więc coś się musiało święcić... Pierwsza para nawet ciekawa, zestawienie Jericho z Zigglerem, w ogóle ta dwójka najlepiej się zaprezentowałą w tym meczu i cały czas dopingowałem tego pierwszego. Yupi! Oby Chris dostał title runa! I tak dalej. W sumie do 20 numerka było strasznie nudno, takie małe gwiazdy wchodziły na ring, nic ciekawego. Oczywiście nie obrażając tu Jericho, czy kogoś innego, kogo ominąłem. Lecz dalej już było coraz gorzej. Mimo tego, że na ring weszły takie osobliwości jak Mysterio, Orton, Cena (!), czy nawet Khali. RR match po prostu ssał. Liczyłem na zwycięstwo Jericho i już nawet byłem tego coraz pewny jak coraz mniej zawdoników pozostawało wewnątrz ringu. Jedynie jeszcze czekałem na numerek 30! Kto to będzie, czy WWE nasz czymś dobrym zaskoczy, już sobie wymieniałem w głowie kto wszedł, a kto jeszcze nie. Czy to mółgby być HHH, HBK. Marzenia... czy nawet Taker! Albo tak jak kiedyś z nas zrobili niezłego wała i wrzucili na numerek 30 Big Showa. No kto to mógł być?! Aż tu w końcu odliczanie się kończy i wybiega...! Ryback. No nie, o nim zapomniałem... Super bez sensu, powinni komuś lepszemu dać ten numerek, jakiemuś staremu wyjadaczowi, a nie mu. Ale dobra, Ziggler odpada, cieszę się niezmiernie, bo za nim jakoś nie przepadałem, choć muszę przyznać, że tym razem zrobił na mnie wrażenie. Następnie (tak w oddali) odpada Jericho i ja już z łezką w oku spoglądam kto pozostał na ringu. No nie! Nie wierzę. Same pokraki i tak drogą dedukcji wybrałem sobie cel, któremu dopingować i stał się nim Ryback, no ok. Najlepiej aby on to wygrał z tej czwórki. Lecz cały czas miałem obawy, że to właśnie Cena wygra, bo ostatnio jak wiadomo wygrał 5 lat temu, to czemu by nie teraz? I tak się stało Cena wygrał RR match... porażka. Lecz coś mi wtedy zaświeciło w głowie, no tak! Cena wygrywa RR Match ma walkę na Wrestlemanii. The Rock walczy o pas WWE, więc jak go wygra będą mogli się zmierzyć na WM'ce o pas federacji, tak jak zamierzali, no nie możliwe! To nas WWE podspuściło, chyba nikt się nie spodziewał, że w taki sposób, w takich okolicznościach możemy obejrzeć walkę The Rock vs Cena na WM'ce o pas WWE, tylko sęk w tym, że to Cena jest pretendentem, a Rock mistrzem. Niesamowite.

Co do samej walki Rocka z Punkiem, to przewijałem prawie przez cały czas, aż do momentu, zwycięstwa Punka i wejścia McMahon'a. Przyznam ciekawe rozwiązanie, lecz to już wiadome było, że Rock wygra. Mimo tego, że Vince chciał mu dać pas za nic, za porażkę, to ten się niestety nie zgodził, musiał jeszcze powalczyć. Jednak to by było czymś niesamowitym, gdyby wtedy Punk go pokonał! Jego postać bardzo by się podbudowała, ale niestety to jest WWE i takie scenariusze są po prostu nie możliwe. A więc Rock jest mistrzem WWE. Z jednej strony naprawdę nieźle się to zapowiada. Znowu Rock na tronie, na szczycie i to w WWE. Lecz z drugiej strony szkoda Punk'a... Chętnie bym mu jeszcze przedłużył title run, dobił do jakiejś okrągłej liczby z dniami posiadania pasa, ale nie! Oni musieli trochę w głupi sposób pozbawić go WWE Championshipu. Szkoda, naprawdę jest mi go szkoda.

Właśnie przez obejrzenie tej gali, już chyba wiem dlaczego przestałem oglądać WWE od ponad pół roku. No niestety takimi sytuacjami, zdarzeniami nie zachęcają mnie do obejrzenia ich produktu. Wszystko jest robione pod tą młodszą publikę, ale jedno trzeba im przyznać, to konsekwentność. Nie ma to jak Rock i Cena, którzy mówią bodajże rok temu, kiedy to Cena był jeszcze WWE champem, że spotkają się za rok na WM'ce i będą walkczyć właśnie o ten pas. Świetnie! To im się akurat udało, lecz ja jednak zostanę przy tym, aby sporadycznie oglądać ich produkt, choć podstawą jest zobaczenie RR i WM'ki. Jednak trochę mi narobili smaczku aby skusić się na obejrzenie Elimination Chamber. Jednak jeśli czas pozwoli, to chętnie je obejrzę.

 

ahfo.png

 

luba_049.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Początek gali spoko, przyznam, ze Pre-Show nawet nie oglądałem bo szkoda mi było czasu na walkę, w której nie mogło być zaskoczenia, którą musiał wygrać Cesaro, zwyczajnie szkoda mi było czasu i gdybym pisząc wyniki zobaczył wygraną Miza to bym do niej wrócił, jednak było inaczej. Od razu na poczatek dostaliśmy Last Man Standing Match co dla mnie było całkiem miłym początkiem przed burzą. Zarówno del Rio jak i Show wcale nie wypadli słabo, były momenty lepsze i gorsze, jednak średnie tempo, akcje jak ten... chyba Chokeslam na stół z wysokości dały się podobać, jedynie manewr ze starcia Batista-Cena na koniec walki jak już zauważył Carlos nie sprawił az takich fajerwerków na koniec walki, jednak całością biorąc pod uwagę resztę show to był to jego jeden z jaśniejszych punktów. Walka Tag Team, która przez mnie dość obszernie przewinięta, zdecydowanie milej patrzy się na segmenty Hell No niż na walki, które jeśli nie są przeplątane kłótniami w czasie starcia to powoli się nudzą - dlatego też liczyłem na Rhodes Scholars w tej walce, na początku drogi do WrestleManii sądziłem, ze zobaczymy rozpad Hell No, co może jednak doszło/dojdzie do skutku, po sytuacji zaistniałej w RRMatchu.

Dalej to już na wstępie gdy zobaczyłem, że następny w kolejce jest RRM to uświadomiłem sobie, że wygrana Rocka jest oczywista, bo w końcu nie ma nic ważniejszego od niego zapisującego historię jako człowieka, który chyba pierwszy raz w historii zepchnął tytułowa walkę tej gali z Main Eventu... żałosne. Chociaz w sumie obie te walki były godne siebie. W starciu Royal Rumble na początku dostaliśmy wielką niespodziankę, wraca Y2J, z resztą gdyby się zastanowić przed galą to można było dojsc do tego, że człowiekiem odpowiednim do rozpoczecia tej walki dla Dolpha będzie własnie Chris. Zaczęło się genialnie, potem jednak poziom emocji i wszystkiego w tej walce bardzo szybko spadał w dół. Cieszyło to, że nie zjebali jakiegoś numeru typu 28 dla Santino, tylko 5tkę. Następny powrót na plus to Goldust, ma on juz swoje lata, dlatego też uważam, że to jasny znak do tego, aby wreszcie wziął się za niego Cody - co może oznaczać, że Hell No przetrwają, bo w przypadku walk Rhodes'ów nie ma opcji, by dwa glówne obecnie Teamy legły w gruzach przed samą WMką. Jednak dalej ciężko jest za coś chwalić WWE. Spekulowano... Benjamin, Goldberg i inni. Dostaliśmy powracającego Mysterio... powracającego Botch Carę... Godfathera, który wyleciał porównywalnie szybko, chodź chyba walniej do Santino... To były te wielkie powroty? W dodatku jeden duży, drugi średni, za który uważam Goldusta były realizowane na poczatku walki, do numerka nr. 8 z którym wbił Rhodes. I praktycznie na tym zatrzymały sie te znaczące powroty, jakich na tym RR miało nie zabraknąć. Nr. 30? Ryback? Również uważam to za nieporozumienie, w dodatku z listy tych wszystkich dominatorków jakich zastało ostatnich czterech to liczyłem na niego, ale nawet to, że wchodził ponad 20 minut po Cenie nie pozwoliło mu go wyrzucić. Patrząc teraz już chyba nawet Orton by nie powodował na naszych twarzach tego znudzenia jakie zapewne miał każdy oglądając koniec tego starcia. Jak pisał Carlos, dobre zabookowanie w walce Jericho i Zigglera, szkoda, że ten 1 nie wygrał, jednak jak widać, od powracającej gwiazdy powodującej świetną reakcję u publiki, dużo ważniejsza jest jedna osoba, Janusz Wspaniały.

Ostatnia "walka" czyli ten jakze porywający WWE Championship Match. Wszystko fajnie, spoko, 15-20 minut zupełnie nic się nie dzieję, dominacja punka - kolejny czynnik mówiący nam o wygranej super hiper niezniszczalnego przygotowanego kondycyjnie Rocka... Dalej gaśnie swiatło, spoko, myslę, może Taker... myślę znów, nie, w końcu to WWE = to Shield... W dodatku Cole prujący się jakby to jego rzucali na stół, wielce sprawiedliwy się nagle odezwał... Już była nadzieja, że jakoś te zasady zostały ominięte, jednak nieee. Nadal pamietajmy, że to WWE. Vince chcący zabrać pas, znów pomyślałem, że pojawiła się okazja do tego, by może jakoś ten pas nie trafił do Rocka tylko został zabrany przez McMahona, potem znowu zdobyty przez Punka czy coś, tylko, że znów pokazała się filozofia WWE, czyli nic nie jest stracone i Rock dotanie 2 szanse tego wieczoru! Jakby przegrał to jestem pewien, ze by i 3 dostał! Wręcz żałosne! Kolejna rzecz, którą chcę podkreslić, a którą już Carlos dosadnie zjechał to to, że Rock po wpierdolu życia, dodatkowym obijaniu po restarcie meczu przez 3 minuty wstaje, 1 akcja, 2 akcja, nawet bez finishera, ale dają mu wygraną. ponad 400 dni na marne, po to, aby Rock miał pas... Żałosne. Po prostu żałosne! Brak słów. Co teraz? Punk ma poważne porachunki z The Shield, ciekawe jak to rozwiążą - z drugiej strony na WM najgorsze z najgorszych czyli Twice In A Lifetime, czyli powtórka najgorszej walki dziesięciolecia na WrestleManii w dodatku dodając dwóm sztywniakom główne złoto WWE. Oby dodali do tej walki Punka i był Triple Threat, bo inaczej ta WrestleMania nie ma najmniejszych szans poziomem przebić choćby kończacego 2012r. TLC. Jest źle, a pomyslcie co będzie dalej. :8 Ale może Cena wybierze sobie jako cel pas Wagi Cięzkiej? 8)

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Pre-showu nie widziałem ale chyba zapowiada się na dłuższy feud między tą dwóją więc fajnie :)

Hmm dziwne te Royal Rumble. Każdy spodziewał się nie wiadomo czego a wyszło jak zawsze. Jednak muszę pochwalić opener czyli Del Rio vs Big Show. Co prawda walka pod względem technicznym była żałosna jak prawie każda z Showem jednak dobrze że dali tą stypulacje. Na plus też motywy z jarzeniówkami, swoją drogą co za idioci kupują do takich walk jarzeniówki które ciężko rozwalić, przecież w WWE już łatwiej kije do kendo się łamały niż te jarzeniówki. Akcja z gaśnicą jak i przyklejenie Showa taśmą też na spory plus.Ogóle najmilej wspominam tą walkę co tylko świadczy o poziomie tej gali.

Walka tag-teamów nizła i to by było na tyle gdyż spodziewałem się czegoś lepszego na PPV. Była to prawdopodobnie jedna z ostatnich walk Teamu Hell No bo tej akcji w RR matchu rozpad tego temu to chwila moment. Teraz pokłucą się przez najbliższe RAW a na Elimination Chamber stracą tytuły po czym zaczniemy już konkretny feud miedzy tą dwójką. Wyjdzie tylko z tego tyle że Kane po feudzie znowu zniknie z federacji a Bryan będzie szukał nowego feud partnera co nie będzie takie proste.

Royal Rumble Match zawiódł mnie na maksa. Specjalnie unikałem w newsach listy kto wystąpi w tej walce by mieć niespodziankę ale niestety WWE przed walką musiało i tak mi zaspoilerować promami kto wystąpi. Miłe zaskoczenie gdy w pierwszej dwójce zobaczyliśmy Zigglera i Y2Ja. Osobiście myślałem że Ziggy dotrwa do końca i jako 30 wyjdzie Jericho a tu proszę na samym starcie. Niestety po nim dostaliśmy samych jobberów co mnie bardzo irytowało. Najmilej wspominam występ Kingstona którego normalnie nie lubie ale w tej walce zawsze się odnajduje dobrze. Akcja z krzesłem epicka :D. Niestety wkurwia mnie jak nie dość że znam całą listę to jeszcze powracają takie drewna jak Goldust którego zwolnili bo był nikim a teraz powraca i pewnie nadal będzie nikim i jobbawał. No chyba że rozpoczną feud z Codym o który tak zawsze się ubiega. Powrót Godfathera bez sensowny i mogli dać już tam każdego oprócz niego. Wygrana Ceny również dla mnie niedorzeczna. Po co mu to ? Nie wiem. Już lepiej mogli dać Zigglerowi i rzeczywiście tak jak mówił promie próbować robić storyline z unifikacją tytułów na WMce. To by na pewno zaciekawiło fanów a tak nuda.

Main Event kompletna padaka. Szanuje Rocka za stare czasy ale obecnie to takie drewno że szok.Nie trawie jego walk,jego speechy i jego postaci. Walka strasznie nudna jedyna ciekawa sytuacja to ten tajemniczy atak. Nie wierzę że to Shield zaatakowali. Podejrzewam że niedługo się okaże że jednak to nie Shield zaatakowali Rocka, Punk będzie płakał że nieuczciwie stracił pas i dojdzie do rewanżu o tytuł. Norma.

Podsumowując bardzo słabe PPV, przewidywalne i co najgorsze nudne.. 4/10

Plusy:

-Powrót Y2J

-Walka Show-Rio

-Feud między Mizem a Antonio

-Motyw z krzesłem na RR

-Bo Dallasa nie był taki zły :)

Minusy:

-Ujawnienie listy zawodników RR matchu

-Głupie powroty(Goldust,Godfather)

-Cena wygrywa RR.

-Rock mistrzem i ogólnie słaby Main Event

#SmartFanZone

  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

chyba pierwszy raz w historii zepchnął tytułowa walkę tej gali z Main Eventu... żałosne

Nie pierwszy raz. Bodajże 5 czy 6 raz RRM nie kończył całego show, ostatnio w 2006 gdy wygrywał Rey Mysterio.

na tym zatrzymały sie te znaczące powroty, jakich na tym RR miało nie zabraknąć

Ciężko o to winic WWE - w końcu to nie oni snuli teorię o powracających Goldbergach tylko fani. Swoją drogą na ten temat wygrał Shelton Benjamin który po walce na twiterze zapytał fanów jak wypadł w tym pojedynku :D

W dodatku Cole prujący się jakby to jego rzucali na stół,

Prawda. Od kiedy Cole przeszedł faceturn po zawale Lawlera z najciekawszego komentatora stał się tym najżałośniejszym. Ogólnie można by wyłączyc i jego i Lawlera, a zostawic samego JBL'a. Chociaż Jerry zabłysnął jakimś komentarzem gdy toczyli dyskusję o ksywce Dolpha "Ziggi", puentując że AJ za to ma ksywkę "serwetka" bo też często ląduje na męskich kolanach. :lol


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nadszedł czas na początek Road to Wrestlemania! Czas na pierwsze WWE PPV w 2013 roku! Czy The Miz będzie pierwszym, który pokona Antonio Cesaro w walce o pas Stanów Zjednoczonych? Czy Rhodes Scholars wykorzystają szansę na zdobycie pasów Tag Team? Czy The Big Show odzyska pas World Heavyweight Championship? Czy The Rock okaże się tym, który przerwie panowanie CM Punka? A może we wszystko wmiesza się The Shield? I najważniejsze – Kto zwycięży w Royal Rumble Matchu i zagwarantuje sobie przepustkę na Wrestlemanię XXIX? Zapraszam na pierwsze PPV w 2013 roku! Zapraszam na WWE Royal Rumble!



 

Pre-Show

 

Na backstage’u wywiadu udzielał The Big Show. Na Smackdown w Last Man Standing Matchu Alberto Del Rio przypisało szczęście. Jednak Del Rio nie ma czegoś, czego potrzeba do pokonania olbrzyma p oraz drugi.

 

WWE United States Championship

Antonio Cesaro © - The Miz

 

Początek walki był bardzo wyrównany. Żaden zawodnik nie był w stanie wyrobić sobie przewagi. Nagle jednak Cesaro przechwycił Miza w powietrzu i wymierzył mu Tirt-a-Whirl Backbreaker. 2 count. Antonio ponownie złapał rywala i tym razem wykonał bardzo ładny Scoop Slam. Także 2 count. Guntwrech Suplex również wystarczył tylko na 2 count, podobnie jak połączenie Chokeslam/Backbreaker. Cesaro szykował się na Powerslam, lecz Miz zdołał skontrować to na Reality Check. Miz wymierzył jeszcze Awesome Clothesline i choć nie trafił poprzez Double Axe Handle z górnej liny (odczuł ból w nodze) to po chwili wykonał DDT. 2 count. Cesaro odpowiedział ciosem w narożniku, lecz sędzia słusznie zauważył, że podczas pinu Cesaro miał nogi na linach. Miz nagle spróbował Roullupu, co dało tylko 2 count. Champion nie dał sobie założyć Figure 4 Leg Locku i został wyrzucony z ringu. Tam jednak Miz dał się wbić w krawędź ringu, a gdy walka wróciła na ring, Cesaro wykonał Neutralizer i zgarnął wygraną.

 

Zwycięzca: Antonio Cesaro przez Pinfall; Antonio Cesaro jest nadal WWE United States Championem! – Naprawdę przyjemny Pre-Show. Panowie nie dostali zbyt wiele czasu, ale może to i lepiej, ponieważ teraz w ringu coś się działo. Naprawdę mocne otwarcie i zobaczymy, co będzie się działo podczas głównej gali – Ocena: ** i ¾* - Czas: 7:38

RR13_Photo_011.jpg

RR13_Photo_016.jpg

 

Walka nr 1

WWE World Heavyweight Championship

Last Man Standing Match

Alberto Del Rio © (w. Ricardo Rodriguez) – The Big Show

 

Show już na samym początku zdominował Del Rio swoją siłą. Ten próbował skoku z narożnika, lecz olbrzym zgasił go Chopem. Show chciał wykonać już Spear, lecz nagle nadział się na niski Dropkick w nogę. Alberto wymierzył jeszcze Superkick, po czym skontrował Power Bomb na Hurricanranę. Na dodatek Seated Senton z narożnika. Del Rio skupiał się na osłabianiu ręki Big Showa, lecz nagle olbrzym znokautował go Samoan Dropem. Show wrócił na ring z krzesłem, lecz Del Rio pozostał czujny i wykonał Dropkick. Alberto przechwycił krzesło, którym obijał rywala, lecz Show nagle złapał go za szyję i wykonał mu Chokeslam! Walka przeniosła się za ring, gdzie olbrzym wymierzył Bodyslam, lecz Alberto zdołał wstać na 7. Del Rio znikąd kopnął Showa poniżej pasa i po chwili dorzucił Superkick. Olbrzym wstał na 9 i po chwili panowie przenieśli się na scenę. Tam Show uderzył rywala jarzeniówką, którą sięgnął z dekoracji. Olbrzym zaprowadził rywala na dużą dekorację, a stamtąd WYMIERZYŁ CHOKESLAM NA STÓŁ! Wyglądało na to, że to będzie koniec, lecz DEL RIO WSTAŁ NA 9! Wściekły olbrzym nie wierzył, że nie wygrał! Zaprowadził Del Rio na ring i tam zamierzał wykonać KO Punch, lecz Del Rio zdecydował się wycofać za ring. Tam Rodriguez zaatakował Big Showa, lecz nie był w stanie wiele zdziałać i został wrzucony w barierkę. Show wrócił do Alberto i szykował się na Spear. Alberto jednak w ostatniej chwili wykonał unik i olbrzym z ogromnym impetem wpadł w barierkę, która uległa zniszczeniu! Show zdołał jeszcze wstać, lecz Del Rio od razu zaczął atakować jego rękę. Położył ją na schodkach i uderzył w nią krzesłem. W ruch poszła jeszcze gaśnica, po czym walka wróciła na ring, gdzie Alberto założył Cross Armbreaker! We wszystko wmieszał się Ricardo, który przykleił taśmą nogi Showa do lin! Olbrzym nie był w stanie się podnieść, przez co został odliczony do 10!

 

Zwycięzca: Alberto Del Rio; Alberto Del Rio jest nadal WWE World Heavyweight Championem! – Bardzo dobra walka na sam początek! W ruch poszło kilka przedmiotów, dostaliśmy świetną akcję na scenie i jedyne, co drażni to końcówka, ponieważ na Extreme Rules 2010 w walce Johna Ceny z Batistą widzieliśmy coś mocno podobnego. Poza tą jedną rzeczą wyszło bardzo fajnie i panowie z pewnością nie zawiedli – Ocena: *** i ¾* - Czas: 16:58

RR13_Photo_033.jpg

RR13_Photo_032.jpg

RR13_Photo_036.jpg

 

Na backstage’u wywiadu z Mattem Strikerem udzielał Dolph Ziggler. Wybrał on numer 1, lecz Matt poinformował go, że ten numer tylko 2 razy zwyciężył w Royal Rumble Matchu. AJ Lee była zła, że Matt nie wierzy w Dolpha i postraszyła go Big E Langstonem. Striker zwiał, a tymczasem Langston zdecydował się przeprowadzić wywiad z Zigglerem. Dolph zapowiedział, że zamierza wykorzystać swoją walizkę Money in the Bank oraz wygrać Royal Rumble Match. Wówczas na Wrestlemanii XXIX zamierza zunifikować dwa najbardziej prestiżowe pasy federacji. Show Off.

 

Walka nr 2

WWE Tag Team Championship

Hell No © - Rhodes Scholars

 

Bryan zaczął od Dropkicku, po czym zmienił się z Kanem. Ten z kolei wykonał niski Dropkick, a to dało mu 2 count. Rhodes zaskoczył Kane’a Dropkickiem, po czym wbił go w swój narożnik. Zmiana z Damienem. Ten jednak szybko nadział się na Bodyslam oraz Elbow Drop. 2 count. Zmiana z Bryanem, który wymierzył Corner Dropkick. Daniel dorzucił kilka kopniaków i ponownie do gry wszedł Kane. Ten Big Bootem pozbył się Sandowa z ringu i jego los podzielił też Cody. Zmiana z Bryanem, który wykonał rywalom Suicide Dive i po chwili wrócił z Damienem na ring. Tam jednak za pomocą Rhodesa, Sandow wypchnął Bryana ponownie za ring i od tej pory Daniel był obiektem ataków drużyny przeciwnej. W końcu jednak po kilku chwilach Cody nadział się na DDT. Wchodzą Kane i Sandow. Lepszy był oczywiście Big Red Monster, który wykonał Side Slam – 2 count. Damien uniknął Flying Clothesline’u i popisał się Running Neckbreakerem, co dało jednak tylko 2 count. Na ring nagle wparował Cody, który wraz z Sandowem wykonał Kane’owi Double Suplex. Damien nie zauważył jednak zmiany w zespole rywali i zainkasował Missile Dropkick z górnej liny od Bryana. Tymczasem Kane wymierzył Rhodesowi Chokeslam, a na dodatek Daniel założył Damienowi No Lock i Sandow musiał odklepać!

 

Zwycięzcy: Hell No przez Submission; Hell No są nadal WWE Tag Team Championami! – Całkiem fajna walka Tag Team. Panowie starali się nie zanudzać, końcówka i początek były bardzo żywe i ciekawe i ogólnie wyszedł z tego naprawdę solidny pojedynek – Ocena: ** i ¾* - Czas: 9:24

RR13_Photo_047.jpg

RR13_Photo_057.jpg

 

Na backstage’u Vickie Guerrero wręczyła Hell No ich numery wyjściowe podczas Royal Rumble Matchu. Daniel pokazał Kane’owi swój numer, lecz Big Red Monster odparł, że nie ujawni swojego numeru, gdyż byłby to zły ruch z jego strony.

 

Już jutro odbędzie się RAW Roulette!

 

Walka nr 3

30-Man Royal Rumble Match

 

Aby wyeliminować rywala, trzeba go wyrzucić przez górną linę. Co 90 sekund do gry wchodzić będzie nowy zawodnik. Zwycięzca otrzyma walkę o dowolnie wybrany pas na Wrestlemanii XXIX.

#1 – Dolph Ziggler

Dolph powiedział, że nieważne, kto będzie numerem 2, bo i tak zostanie pokonany przez Dolpha.

#2 – CHRIS JERICHO!

Czy ktoś się tego spodziewał?! Jericho wraca po niespełna półrocznej nieobecności! Dolph szybko usiłował wyrzucić Chrisa z ringu, lecz zamiast tego Jericho wszedł na narożnik i wymierzył stamtąd Double Axe Handle. Walka przeniosła się na narożnik, skąd Chris wymierzył Superplex, a tymczasem widownia skandowała „You Still Got It!”.

#3 – Cody Rhodes

Jericho radził sobie z Codym, lecz na pomoc Rhodesowi ruszył Ziggler i od tej pory panowie we dwójkę usiłowali pozbyć się Jericho z ringu. Ten jednak nie dawał za wygraną i nie dał się wyrzucić.

#4 – Kofi Kingston

W ringu przez chwilę mieliśmy spore zamieszanie, lecz po chwili sytuacja się uspokoiła. Jericho skupiał się na Codym, a Kofi walczył z Zigglerem.

#5 – Santino Marella

Jest to pierwszy występ Włocha od czasu kontuzji. Santino przerzucił wszystkich rywali przez górną linę, lecz ci utrzymali się na krawędzi ringu, a Marella myślał, że wszystkich się pozbył. Santino w obronie własnej powalił Kofiego Cobrą, lecz nagle Jericho zadał mu Chop, Ziggler dorzucił Superkick, a Cody wyrzucił go z ringu!

Santino Marella wyeliminowany przez Cody’ego Rhodesa!

Jericho od razu doskoczył do Rhodesa i próbował go wyrzucić, lecz Cody wytrwale trzymał się lin.

#6 – Drew McIntyre

Szkot szybko znokautował Kofiego Big Bootem i włączył się do wyrównanej walki, a tymczasem Ziggler był naprawdę bliski wyrzucenia z ringu Jericho, lecz ten jakimś sposobem zdołał się utrzymać.

#7 – Titus O’Neil

Kingston i Cody chcieli wspólnie zaatakować Titusa, lecz ten odparł ich atak Double Clotheslinem. O’Neil wykonał jeszcze Kofiemu Side Backbreaker, a tymczasem Chris wykonał członkowi 3MB Springboard Dropkick, po którym Szkot znalazł się za ringiem!

Drew McIntyre wyeliminowany przez Chrisa Jericho!

#8 – GOLDUST!

Goldust powraca do WWE po niespełna rocznej nieobecności! Goldust oczywiście przystąpił do walki z Codym i radził sobie całkiem dobrze, lecz nie był w stanie wyrzucić swojego brata z ringu.

#9 – David Otunga

Wejście Otungi niewiele zmieniło sytuację w ringu. David powalił Goldusta Clotheslinem i skupił się w narożniku na osłabianiu Jericho.

#10 – Heath Slater

To samo, co powyżej. Slater wbiegł na ring i nie ożywił tego starcia. Skupiało się ono na walkach w narożnikach.

#11 – Sheamus

Celtic Warrior ruszył z ostrym atakiem. Niektórzy zawodnicy otrzymali Irish Curse Backbreaker, a inni Rolling Slam. O’Neil nadział się na ciosy za linami, a po chwili Sheamus wepchnął Otungę w O’Neila i Titus wypadł za ring!

Titus O’Neil wyeliminowany przez Davida Otungę!

Sheamus poszedł za ciosem i wymierzył Davidowi Brogue Kick, po którym ten także wyleciał z ringu!

David Otunga wyeliminowany przez Sheamusa!

#12 – Tensai

Olbrzym zaatakował Sheamusa w narożniku, lecz Jericho pomógł Celtic Warriorowi i we dwójkę osłabiali Tensai.

#13 – Brodus Clay

Clay zmagał się z Tensai, a tymczasem za linami pojedynek toczyli bracia Rhodes. Nie wiedzieć czemu Goldust wrzucił Cody’ego z powrotem na ring. Młodszy Rhodes wykorzystał to i wrzucił Goldusta w metalowy słupek, po czym starszy z braci wypadł za ring!

Goldust wyeliminowany przez Cody’ego Rhodesa!

#14 – Rey Mysterio

Rey wraca po kontuzji. Mysterio ruszył do ataku na Dolpha oraz Jericho. Obaj otrzymali 619, a Chris załapał się jeszcze na Splash z narożnika!

#15 – Darren Young

Darren wbiegł na ring i dołączył się do grupy zawodników, którzy wspólni wyrzucili z ringu Brodusa Claya!

Brodus Clay wyeliminowany przez kilku zawodników!

Tymczasem Tensai zaatakował Kofiego Kingstona. Olbrzym wziął rozbieg, lecz Kofi naciągnął liny i po chwili Tensai także znalazł się za ringiem!

Tensai wyeliminowany przez Kofiego Kingstona!

Ziggler popchnął Kingstona, który wylądował na plecach Tensai! Następnie przeszedł na stół komentatorski! Nie liczy się to jako eliminacja, ponieważ nogi Kofiego nie dotknęły podłogi!

#16 – Bo Dallas

Dallas zwyciężył turniej złożony z zawodników NXT, którego zwycięzca miał wystąpić właśnie w Royal Rumble Matchu. Kofi pożyczył sobie krzesło od JBL’a i za jego pomocą wrócił na ring! Darren wziął rozbieg na Kingstona, lecz ten naciągnął liny i Young znalazł się za ringiem!

Darren Young wyeliminowany przez Kofiego Kingstona!

Cody zwęszył swoją szansę. Nagle wymierzył Kofiemu Flying Chuck Kick, po którym Kingston wyleciał za ring, lecz nie było już na czyich plecach lądować!

Kofi Kingston wyeliminowany przez Cody’ego Rhodesa!

#17 – THE GODFATHER!

Godfather to kolejny zawodnik zaliczający powrót! Nie trwał on jednak zbyt długo, gdyż Dolph od razu poczęstował go Dropkickiem, po którym Godfather wypadł z ringu!

The Godfather wyeliminowany przez Dolpha Zigglera!

#18 – Wade Barrett

Wade radził sobie bardzo dobrze i po chwili wykonał Sheamusowi Black Hole Slam. Barrett wraz ze swoim mentorem z NXT, czyli Jericho usiłowali pozbyć się Sheamusa, lecz nie dali rady.

#19 – John Cena

Czas na czystki w ringu – John Cena wchodzi do gry! Na Johna ruszyli wszyscy poza Reyem i Sheamusem. Co to jednak dla Ceny 1 na 6? John poradził sobie z każdym rywalem i po chwili wyrzucił Slatera z ringu!

Heath Slater wyeliminowany przez Johna Cenę!

Cody próbował ataku na Cenę, lecz nie udało mu się to i on także po chwili został wyrzucony!

Cody Rhodes wyeliminowany przez Johna Cenę!

Ziggler uratował Jericho przed eliminacją, lecz po chwili rozpoczął z nim pojedynek.

#20 – Damien Sandow

Sandow zaatakował Dallasa, a tymczasem Barrett prowadził wyrównane starcie z Mysterio. Rey wymierzył Hurricanranę, lecz Barrett utrzymał się w ringu. Wade dorzucił jeszcze kopniaka w brzuch i Mysterio wypadł z ringu!

Rey Mysterio wyeliminowany przez Wade’a Barretta!

Sheamus od razu ruszył z atakiem na Barretta, a tymczasem Jericho po chwili starania założył Cenie Walls of Jericho!

#21 – Daniel Bryan

Daniel ruszył z serią kopniaków dla Zigglera i Barretta. Bryan wraz z Sheamusem próbowali jeszcze pozbyć się z ringu Jericho, lecz nie udała im się ta sztuka.

#22 – Antonio Cesaro

Antonio przez chwilę dominował w ringu, po czym rozpoczął bój z Sheamusem. W ringu nie działo się zbyt wiele.

#23 – The Great Khali

Khali oczywiście był osobą najaktywniejszą na początku, a następnie włączył się w rutynowe starcia w Royal Rumble Matchach, czyli mało ciekawe walki w narożniku lub przy linach.

#24 – Kane

Big Red Monsterowi nie udało się wyrzucić Zigglera i to jedyna warta wzmianki informacja.

#25 – Zack Ryder

Zack od razu wykonał Zigglerowi Rough Ryder, a tymczasem Hell No zaczęli współpracować i we dwójkę udało im się wyrzucić z ringu Khaliego!

The Great Khali wyeliminowany przez Hell No!

Bryan wykorzystał moment nieuwagi Kane’a i… WYRZUCIŁ GO Z RINGU!

Kane wyeliminowany przez Daniela Bryana!

Daniel cieszył się z tego, co zrobił, lecz nagle Cesaro wypchnął go za ring. Bryan wylądował na swoim Tag Team partnerze! Daniel chciał wrócić na ring, lecz Kane upuścił go na podłogę!

Daniel Bryan wyeliminowany przez Kane’a!

#26 – Randy Orton

Randy był na fali i wykonywał niektórym zawodnikom swoje combo. Dolph i Dallas zostali przerzuceni na krawędź ringu, gdzie otrzymali Double DDT z lin. Ryder zaatakował Ortona, lecz był to błąd, gdyż Randy zgasił go poprzez RKO i po chwili wyrzucił go za ring!

Zack Ryder wyeliminowany przez Randy’ego Ortona!

#27 – Jinder Mahal

No cóż… Rok temu David Otunga był z numerem 28, więc teraz nie jest aż tak źle. Cesaro złapał Cenę na Guntwrech Suplex i w ten sposób chciał pozbyć się Johna z ringu. Cena jednak okazał się sprytniejszy i Back Body Dropem pozbył się United States Championa z ringu!

Antonio Cesaro wyeliminowany przez Johna Cenę!

#28 – The Miz

Zanim Miz wszedł na ring, wdał się w brawl Cesaro i panów rozdzielać musieli sędziowie. Miz dopiero wtedy rozpoczął pojedynek w środku ringu. Otóż dzisiejszy przegrany z Pre-Showu radził sobie całkiem dobrze, gdyż udało mu się wykonać Cenie Reality Check.

#29 – Sin Cara

Cara także podobnie jak Mysterio powraca po kontuzji, lecz podobnie jak Rey otrzymał mizerną reakcję fanów. Cara ruszył do ostrego ataku. Na samym początku poczęstował Zigglera i Miza Enzuigiri. W narożniku Sheamus walczył z Ceną, a tymczasem Dallas skontrował Wasteland Wade’a Barretta i po chwili walki przy linach wyrzucił go z ringu!

Wade Barrett wyeliminowany przez Bo Dallasa!

Anglik w rewanżu wyciągnął Dallasa przez górną linę i za ringiem znokautował go jeszcze poprzez Bullhammer!

Bo Dallas wyeliminowany przez Wade’a Barretta!

#30 – Ryback

Reakcja nie była powalająca… Ryback ruszył od razu do ataku i po chwili pozbył się z ringu Sandowa!

Damien Sandow wyeliminowany przez Rybacka!

Cara spróbował ataku na Rybacka, lecz nie był to najlepszy pomysł. Ryback nie dał się powalić poprzez Springboard Crossbody i Press Slamem pozbył się Cary z ringu!

Sin Cara wyeliminowany przez Rybacka!

Na Rybacka ruszył The Miz, lecz Rybackowi zaledwie kilka sekund zajęło wyrzucenia Miza z ringu!

The Miz wyeliminowany przez Rybacka!

Y2J nagle wymierzył Rybackowi Codebreaker, a Cena nadział się na Lionsault. Z kolei Sheamus otrzymał Springboard Dropkick, lecz nie dał się wyrzucić z ringu. Dolph także nadział się na Codebreaker, lecz nagle odpowiedział Back Body Dropem oraz Superkickiem, którym łatwo pozbył się Jericho z ringu!

Chris Jericho wyeliminowany przez Dolpha Zigglera!

Tym razem w ringu rozszalał się Orton. Wykonał on swoje combo, a Cena i Sheamus nadziali się na RKO! Na dodatek mieliśmy DDT z lin dla Rybacka, po czym zanosiło się na RKO. Ryback jednak odepchnął Randy’ego i Clotheslinem pozbył się go z ringu!

Randy Orton wyeliminowany przez Rybacka!

Zostali Cena, Ziggler, Ryback i Sheamus. Dolph wymierzył Cenie Jumping DDT, lecz nagle Sheamus przerzucił go na krawędź ringu, gdzie dorzucił Brogue Kick! Jak można się spodziewać, Ziggler wypadł za ring!

Dolph Ziggler wyeliminowany przez Sheamusa!

Cena wraz z Sheamusem wykonali Rybackowi Double Suplex, lecz po chwili rozpoczęli walkę między sobą. John radził sobie lepiej i po wykonaniu Protobomb szykował się na Five Knuckle Shuffle, lecz Ryback doszedł do siebie i znokautował Johna potężnym Clotheslinem! Zanosiło się na Shellshocked dla Sheamusa, lecz ten skontrował to na White Noise! Celtic Warrior szykował się na Brogue Kick dla Rybacka, lecz ten łatwo przerzucił Sheamusa przez górną linę za ring!

Sheamus wyeliminowany przez Rybacka!

Zostali już tylko Ryback i Cena! John odważnie ruszył na Rybacka, lecz szybko został złapany w Spinebuster! Ryback szykował się na swój mocny Clothesline, lecz John skontrował to na STF! (Po co zakładać Submission w takiej walce? Cena myśli, że gdy puści Rybacka to ten wyjdzie sobie z ringu?) John próbował wyrzucić Rybacka, lecz ten nagle wściekle rzucił się na Johna! Ryback szykował się już na Powerslam, lecz Cena się uwolnił i WYRZUCIŁ RYBACKA Z RINGU!

 

Zwycięzca: John Cena; John Cena zmierzy się na Wrestlemanii XXIX o pas WWE lub o pas WWE World Heavyweight Championship! – Royal Rumble Matche nigdy nie mają wysokiego poziomu. Dzisiaj zaczęło się całkiem dobrze, lecz z kolejnymi wejściami tempo opadało i w końcu aż do końcówki walki nic się nie działo. Ponadto dostaliśmy jednie 2 powroty (Goldust i The Godfather), a każdy zapewne liczył na więcej. Gdzie Carlito? Gdzie Christian? Gdzie Shelton Benjamin? Gdzie zapowiadany Michael McGillicuty? Nie tak to sobie wyobrażaliśmy. Wielkim plusem w tej walce jest kolejny niesamowity wyczyn Kofiego Kingstona, ale to jedyne, z czego większość z nas jest zadowolona, ponieważ około 90% fanów, którzy oglądają wrestling ponad 3 lata nie jest zachwycona tym, kto zwyciężył – Nie oceniam Royal Rumble Matchów – Czas: 55:15:

RR13_Photo_066.jpg

RR13_Photo_068.jpg

RR13_Photo_073.jpg

RR13_ADD_Photo_068.jpg

 

Wrestlemania XXIX odbędzie się już za 70 dni!

 

Na backstage’u wywiadu udzielał The Rock. „FINALLY THE ROCK HAS COME BACK TO PHOENIX!” Przez całe życie Rock musiał walczyć z niesprawiedliwością. Nie udało mu się dostać do ligi baseballa, jego matka zachorowała na raka, lecz jest dziś z nami, choć nie dawano jej żadnych szans. Nie poddała się i dzisiaj The Rock też się nie podda. Według CM Punka fani się nie liczą, jednak wszyscy fani muszą wiedzieć, że bardzo się liczą. Są inspiracją dla Rocka, więc ten chce dziś dla nich zdobyć pas WWE. Dzisiaj panowie CM Punka jako WWE Championa się zakończy. „IF YOU SMEEEEELLLLLL, WHAT THE ROCK IS COOKING!”

 

Walka nr 4

WWE Championship

CM Punk © (w. Paul Heyman) – The Rock

 

Początek zdecydowanie należał do Rocka, który Clotheslinem pozbył się Punka z ringu. Tam Rock wyczyścił stół komentatorski, lecz Punk z powrotem przywrócił go do porządku. Rock nadział się jeszcze na Big Boot, a gdy sędzia nie widział, Heyman uderzył Rocka! Punk dorzucił Clothesline i wrócił ze swoim rywalem na ring. Od tej pory Punk był w ofensywie i popisał się między innymi Atomic Dropem oraz Leg Lariatem. Rock wypadł z ringu, a tam Punk skoczył na niego z narożnika. The Great One próbował zaatakować nogę Championa, lecz ponownie został wyrzucony z ringu i tym razem otrzymał Suicide Dive. Walka wróciła na ring, gdzie Rock uniknął skoku Punka i wymierzył mu Russian Leg Sweep. 1 count. Panowie zaczęli kontrować swoje finishery, aż w końcu Punk założył Anaconda Vise! Rock zdołał się spod tego uwolnić, a Punk rozpoczął z arbitrem dyskusję, przez co zainkasował DDT od Rocka. Punk nie dał sobie wykonać Rock Bottom, lecz i tak został złapany w Sharpshooter! WWE Champion przez długi czas nie mógł się uwolnić, lecz w końcu udało mu się złapać lin! Walka przeniosła się za ring, gdzie Punk otrzymał Clothesline. Rock ponownie wyczyścił stół komentatorski i tam szykował się na Rock Bottom, lecz nagle stół sam się zniszczył i Rock nie zdążył wykonać tej akcji. NAWET STOŁY KOMENTATORSKIE BOTch***jĄ W WWE… Rock w ramach rekompensaty wymierzył za ringiem Rock Bottom, lecz w ringu WYSTARCZYŁO TO JEDYNIE 2 COUNT! CM PUNK ODKOPUJE PO ROCK BOTTOM! Punk znikąd wykonał High Kick i po chwili rozpoczęła się wymiana ciosów. Rock okazał się w niej lepszy i wymierzył Spinebuster. Zanosiło się już na People’s Elbow, lecz nagle NA ARENIE ZGASŁO ŚWIATŁO! Kamera nie mogła nic uchwycić, a gdy odzyskaliśmy światło, The Rock leżał na połamanym stole komentatorskim! Michael Cole od razu sugerował, że było to The Shield! Punk ostatkiem sił wrzucił Rocka na ring i tam uzyskał 3 count!

 

Zwycięzca: CM Punk przez Pinfall; CM Punk jest nadal WWE Championem! – Starcie ponad 20-minutowe, które nie było najwyższych lotów, lecz chciało się je oglądać przez niesamowitą podbudowę i atmosferę. Szkoda zarwanego stołu komentatorskiego, gdyż Rock Bottom na stole komentatorskim byłoby najjaśniejszym punktem tej walki – Ocena: *** i ¼*- Czas: 21:36

 

Po walce CM Punk świętował obronę pasa, lecz wszystko przerwał Vince McMahon! Nikt nie widział sprawców ataku, lecz każdy wie, że było to The Shield. Dlatego zgodnie ze stypulacją… Vince’owi przerwał The Rock. To się nie może tak skończyć. To Rock ma zabrać Punkowi pas, a nie Vince, więc niech wznowią walkę! Vince się na to zgodził, więc walczymy dalej!

 

Punk od razu wykonał Elbow Drop z górnej liny, CO DAŁO ZALEDWIE 2 COUNT! Zanosiło się już na Go To Sleep, lecz Rock skontrował to na Spinebuster i… People’s Elbow. TO DAŁO 3 COUNT I TYM SAMYM MAMY NOWEGO WWE CHAMPIONA!

 

Zwycięzca: The Rock przez Pinfall; The Rock jest nowym WWE Championem! – Katastrofa. Akurat The Rock był ostatnią osobą, którą chciałbym jako mistrza WWE. Rock jest świeżo po wpie**olu od The Shield, ale nagle kontruje sobie finisher, wykonuje własny i wygrywa. WWE zniszczyło coś, nad czym pracowało od 434 dni, a to za sprawą przepushowanej gwiazdy filmowej, która raz na rok przypomina sobie, że trzeba coś wygrać. Szkoda gadać… - Ocena: *** i ¼* - Czas: 22:39

 

Widokiem The Rocka kończymy pierwsze WWE PPV w 2013 roku!

RR13_Photo_087.jpg

RR13_Photo_090.jpg

RR13_Photo_098.jpg

 

Średnia ocena: *** – Wiele osób jest rozczarowane wynikami i ja też do tych należę. Jednak oceniam tu podbudowę i poziom walk, a tu nie było najgorzej. Co prawda 4 walki to niecodzienne PPV, lecz podsumujmy to. Bardzo ładna walka o pas WHC, Tag Team Match na solidnym poziomie, Royal Rumble Match typowy, nic nadzwyczajnego, ale też bywały gorsze RR Matche i na koniec trzymający w napięciu Main Event. Szkoda, że z takim zakończeniem, lecz w końcu Punk musiał stracić pas. Jest na co czekać na RAW. Tak więc następny przystanek do Wrestlemanii XXIX to Elimination Chamber i od jutra zaczynamy promocję tejże gali!

  • Posty:  3 601
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  21.06.2005
  • Status:  Offline
  • Styl:  Ciemny

Dawno nie oglądałem WWE, ba dawno nie oglądałem wrestlingu. Z pół roku już będzie. Ale jak wiadomo byłem i jestem fanem the Rocka od 99 roku więc taka okazji nie mogłem opuścić. Będzie krótko: mimo zwycięstwa the Rocka jestem rozczarowany. IMO słaby booking, a walka nie jest warta obejrzenia bez przewijania. Gołym okiem widać braki Rocka jak i to, że na WM zobaczymy jego porażkę z Ceną. Wygraną po pepoples elbow zaraz bo zebraniu solidnego wpierd.. przemilczę. Dziwne.

 

16476371734edf391100c30.jpg


  • Posty:  149
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie ma to jak na gali sygnowanej nazwą RR matchu dać go w środku. Co do tej walki to powiem że strasznie ssała, się okazało, że w WWE obecnie jest niewielu ludzi, którzy powinni wygrać tę gale. Na pewno do takich należy Jericho, strasznie się ucieszyłem jak go zobaczyłem i w miarę walki coraz bardziej zacząłem wierzyć, że wygra, no bo w takiej wspaniałej karierze tego mu właśnie brakuje. Niestety zwycięzca okazał się NAJGORSZY jaki mógł być, przecież Cena i tak i tak walczyłby w ME na WM. Strasznie to skopali, poza powrotem Jericho, Zigglerem, fragmentem z Codim i Goldustem, a później z Bryanem i Kanem nie było żadnych emocji, które zawsze towarzyszą tej wspaniałej walce, zawsze były jakieś sentymentalne powroty, a tu nic, tylko godfather gdzieś tam mignął, pomyślałem, że gorzej być nie może i poza tym został ME. Grubo się myliłem, totalny kretynizm, człowiek bez formy, naprawdę słabiutko to wyglądało niszczy tak świetny title run. Walka była nawet niezła do momentu zgaszenia światła, fajnie było popatrzeć jak Punk obija Rocka, ale potem to już idiotyzm straszny. Podobało mi się nawet starcie o WHC, chociaż byłem pewny, że ADR to tylko taki krótki epizod i Show odzyska pas. Od teraz będę śledził tylko ten tytuł mistrzowski, bo tylko przy nim może się coś ciekawego dziać. Zapowiada się jedna z najgoszych "road to wrestlemania".

iBzvb2JSpQNRM.gif

 

 


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja też krótko napiszę to i owo. Rozumiem, że w wrestlingu często powiela się jakieś pomysły, patenty, że ciężko wpaść na coś nowego, oryginalnego, ale serio - powtarzać motyw z taśmą raptem sprzed kilku lat? Ile to Batisty nie ma w WWE? Chwilkę, a bookerzy już zerżnęli pomysł z taśmą z walki Cena vs Batista, też LMS. Kapota. Jeszcze Show potyka się o swoje sadło i przewala barierkę, a Cole drze ryj "spear, spear, spear!". Zlitujcie się nade mną.

Sam Royal Rumble jakiś taki mało gwiazdorski, widowiskowy. Śmiało można powiedzieć, że największy pop zgarnął Chris Jericho. Jak już przez większość walki utrzymywał się w ringu to przeszło mi przez myśl na chwilkę, że może to on wygra, ale jednak nie. Zostając w temacie powrotów - Godfather jak dla mnie kompletnie niepotrzebny. Po co taki powrót, skoro koleś wypada momentalnie? Goldust jako tako, zgarnął fajną reakcję.

Wracając do samej walki - nie wiem, czy to brakuje gwiazd, czy ja po prostu jestem już trochę znudzony tą zabawą, czy walka była niedopracowana, ale jakoś mnie to nie porwało. Ten motyw z Kingstonem... No dobra, fajnie, gibki jest facet, ale teraz co roku będzie robił z siebie jojo? I po co? żeby za chwilę i tak zostać wyrzuconym? Anyway, po tym jak Cena zwyciężył - swoją drogą końcówka była tak słaba, że szok - to byłem PEWIEN, że Dwayne odbierze pas Punkowi.

Co do walki o pas WWE. Cóż, należy wspomnieć, że wielka szkoda, kiedy Punk będąc w naprawdę dobrej formie, mając wypracowany gimmick, reakcję, gadkę, najzwyczajniej nie ma z kim feudować. To trochę taki przykry paradoks. A już największą niesprawiedliwością jest oddawanie pasa Rockowi, który pojawia się w WWE raz, dwa razy do roku. Pomijając sam ten fakt, to sposób w jaki to się odbyło, tj ciężki wpierdol, a potem jeden, dwa ciosy i czysta wygrana bez żadnego kickoutu - załamka. Cena sobie odbije pas na WM, ale najzwyczajniej szkoda Punka w tym wszystkim.


  • Posty:  756
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

No i czas na mnie. Jako, że walki Ceny z Batistą nie oglądałem, to tego nie skomentuje, ale byłem nieźle zaskoczony tą taśmą. Było dobre!

RR Match- no co tu powiedzieć, mimo wszystko dla mnie najlepszy match, najwięcej zawodników, match obejrzany w napięciu od początku do końca. Powrót Jericho niesamowity,fajnie było zobaczyć Goldusta, Godfathera nie znam. I tylko tyle? Kurde, to już w zeszłym roku więcej powrotów było. Przecież zamiast tych idiotów z 3MB, Godfathera można by było użyć Christiana, Marka Henry'ego, Carlito i Benjamina. To by było coś. Ale walka była dosyć fajna, ekstra motyw HellNo i Kofiego. Liczę, że Kingston znów zrobi manianę na następnym RR, bo to już powoli tradycja. Zwycięzca. AYFKM? Największy błąd WWE od ładnych kilku miesięcy, jednak musieli popełnić jeszcze większy...

...przerywając czas posiadania pasa. Może jeszcze nie chodzi o ogólnie stratę, ale w taki sposób? Przecież Rock chyba nigdy tak po dupie nie dostał, mówi że walczymy dalej i nagle nowe siły wstąpiły. Żałosne. I teraz Elimination Chamber o pas WWE nie będzie trzeba oglądać, bo wiadomo, że będziemy mieli Twice in the Life.

Co innego EC o pas WHC. Tu się będzie działo. Mam nadzieję, że zmienią troszkę walczących o pas i na przykład Ryback wygra WHC, a o pas będzie z nim walczył Orton, Rio. Sheamusowi mówię stop!

 

It's nice to be important, but it's more important to be nice. Posse!

Kreatywny Roku 2013

Kreatywny Roku 2014

Moderator Roku 2014

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Turniej tag team NJPW Fantastica Mania zakończył się w Osace. El Sky Team, czyli Místico i Máscara Dorada, triumfowali nad rywalami, odbierając błyszczące trofeum. W finale El Sky Team zmierzył się z duetem Averno i Magnusa. Jako dwie trzecie panujących CMLL World Trios Champions, tagowa chemia Místico i Máscary Dorady pozwoliła im przejść przez dwie pierwsze rundy. Mimo zaciętego oporu ze strony Averno i Magnusa, Místico i Dorada okazali się po prostu za mocni. P
    • Grok
      AJ Lee czuje się „trochę zdenerwowana” przed powrotem do walk singlesowych w WWE. W sobotę na Elimination Chamber Lee stoczy swoją pierwszą walkę singlesową od 2015 roku. Zmierzy się z Becky Lynch o Women’s Intercontinental Championship na PLE. Aby promować galę, Lee i jej mąż CM Punk pojawili się razem w programie ESPN’s First Take. „Tak, po ponad dekadzie” – powiedziała Lee, omawiając swój powrót do walk singlesowych. „Trochę zdenerwowana. Wróciłam w tag team matchu z Best in the World. I
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold New Years Golden Garden 2026 - Dzień 14 Data: 23.02.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 895 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Presents CMLL Fantastica Mania 2026 - Dzień 5 Data: 24.02.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling, Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Osaka, Japan Arena: EDION Arena Osaka #2 Publiczność: 905 Format: Live Platforma: NJPWWorld.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • Grok
      Po raz pierwszy w historii Mauro Ranallo skomentuje galę związaną z AEW/ROH. Dziś ogłoszono, że Ranallo dołączy do zespołu komentatorskiego na Global Wars Canada, gdzie popracuje u boku Iana Riccaboniego i Dona Callisa. Gala jest współorganizowana przez ROH i Maple Leaf Pro Wrestling, a odbędzie się w Windsor, Ontario, Kanada, w piątek, 27 marca. Wspólny komunikat prasowy ogłaszający udział Ranallo w ekipie komentatorskiej zawiera cytaty zarówno od Tony'ego Khana, jak i Scotta D’Amore’a.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...