Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE TLC: Tables, Ladders & Chairs 2012 - Wyniki + Raport


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pre Show



"Santa’s Helper" No. 1 Contender’s Divas Battle Royal

Naomi pokonała Cameron, Alicię Fox, Aksanę, Taminę, Kaitlyn, Laylę, Natalyę oraz Rosę Mendes

 

Match 1

No. 1 Contender’s Tables Match

Team Rhodes Scholars pokonali Reya Mysterio & Sin Carę

 

Match 2

WWE United States Championship

Antonio Cesaro © pokonał R-Trutha

 

Match 3

WWE Intercontinental Championship

Kofi Kingston © pokonał Wade'a Barretta

 

Match 4

TLC Match

The Shield pokonali Rybacka, Daniela Bryana & Kane'a

 

Match 5

WWE Divas Championship

Eve Torres © pokonała Naomi

 

Match 6

World Heavyweight Championship Chairs Match

The Big Show © pokonał Sheamusa

 

Match 7

Alberto Del Rio, The Miz & Brooklyn Brawler pokonali 3MB

 

Match 8

Money in the Bank Contract Ladder Match

Dolph Ziggler © pokonał Johna Cenę

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    2

  • DonCarlos

    1

  • Yao

    1

  • Kotleten

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Fajnie że otworzyli to ppv walką tagów. Trójka Panów czyli Sandow, Wąsik i SinCara dawali radę i nadawali walce niezłe tempo. Mysterio najwyraźniej cały czas boryka się ze zdrowiem bo było go bardzo mało w ringu. Wynik był pewny, Rey i ex-Mistico nie są na dzień dzisiejszy gotowi do przejęcia pasów, poza tym Kane i Daniel ostatnio są ultra fejsowi więc to tym bardziej wyklucza ich jako contenderów. Muszę poczytać zagraniczne serwisy bo ten końcowy spot został lekko zjebany. SinCara poleciał wyraźnie za daleko i przywalił głową w ziemię, czyżby miał znowu zniknąć z tv?

Cesaro poskładał Trutha i to na plus. Walka siermiężna i nudna. Jedyne co ciekawe w tym momencie to kogo następnego rzucą na pożarcie obecnemu mistrzowi.

Kingston/Barrett może i nie było złe ringowo, ale pod względem emocji nadawało się na WWE Main-Event.

Rozśmieszyła mnie tak niska pozycja "TLC matchu" w karcie. Do tego wciąż nie rozumiem dlaczego w ogóle tytułowali to TLC. Naprawdę prościej byłoby z tego zrobić NoDq, czy tam Extreme Rules. TLC przypadło by walce o walizkę, a z walki o pas IC zrobiłoby się Ladder. Proste? Co do walki - nie było źle. Co prawda nie zobaczyłem niczego co mogłoby przekonać mnie do Shield, a zobaczyłem tylko rzeczy które zniechęciły mnie do kreatywnych WWE. W miejsce Daniela Bryana(niesamowicie został przyjęty przez Brooklyn trzeba przyznać) i Kane'a można śmiało byłoby wrzucić jakiś jobberów bo ich rola ograniczała się do przyjmowania akcji za akcją i raz na 5 minut jakiejś kontry. Tymczasem Ryback czyścił wszystkich i wszystko jak leci by zaliczyć 3 porażkę na ppv. Zdecydowanie będzie jak Goldberg 0-173 na ppv :lol Co do zwycięzców - Regins i Rollins nie pokazali nic, Ambrose fajnie grał twarzą, chociaż momentami przesadzał. Walka dobra, Tarcza niby wypromowana, ale tak naprawdę nic wielkiego się nie stało. Teraz rozumiem czemu dali to nawet przed divami :8

Show dostał duże krzesło. W zeszłym roku miał dużą drabinę, za rok rozumiem super stół? Pierwszy raz od dawna jestem ciekawy co stanie się na SD? Rudy definitywnie przegrał i powinien spaść w środek karty. Kto nowym pretendentem?

DelRio facem. Ok, zobaczymy. Serio ucieszyłem się że pojawił się Brooklym Brawler, bo przez chwilę bałem się że swój moment dostanie JTG czy co gorsza Zack Ryder.

Kozacki me. Cena przy dobrym przeciwniku potrafi przyciągnąć uwagę, a wiadomo że Ziggler jest klasą samą w sobie. Świetnie poradziła sobie publika która mocno wybuczała Bezcennego i mocno cheerowała Zigglera, aż dziwne że Lawler nie wyskoczył z jakimś głupkowatym tekstem o tym jak mocno dopingowany jest John. Ciekaw jestem o co tym razem chodzi z AJ, czyżby miała zastąpić Vickie u boku Dolpha? Ziggler tymczasem po kilku porażkach z topowymi zawodnikami na ppv, wreszcie idzie we właściwym kierunku. Wygrana na SS, teraz pokonanie Ceny, boję się tylko żeby przypadkiem nie wykorzystał walizki zbyt szybko. Cash-in przed WM daje marne szansę na wyjście z największego ppv z pasem. A i jeszcze props za uczynienie superkicku jedną z akcji kończących Dolph wydaje się nieźle do tego pasować.

Ogólnie po paru słabych ppv, WWE na koniec roku sprężyło się i dało nam produkt który dało się oglądać.


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Już opener dał mocny początek tej gali, nie jestem zbytnio fanem, który ubustwia walki Mysterio & Cary, jednak w połączeniu z Rhodes Scholars ich walki sa bardzo miłe dla oka. Tak było też i teraz, co do samego wyniku to byłem niemal na 100% pewny, że powracający Cody nie przegra i to on z Damienem staną się pretendentami. Co do walki to jak pisałem jak na opener świetna walka z bardzo ciekawą końcówką, ważne, że nie zbotchowaną przez Sin Carę xD Potem dwie walki raczej mało mnie interesujące czyli starcia o pasy US i IC, w których też bez niespodzianek, w dodatku skontrowanie Bullhammera czy jak on tam ma - na Trouble In Paradise utwierdziło mnie w przekonaniu, że ten finisher Wade'a jest tylko i wyłącznie u niego wadą.

Dalej walka The Shield, która według mnie powinna być Main Eventem, a przynajmniej nie powinna być w środku karty, a już w ogóle jakimś nieporozumieniem jest to, że po tej walce do ringu wskakują divy. Walka jak się spodziewalem miała swoje fazy w których była całkowicie pod kontrolą The Shield, bo czy to Ambrose razem z Rollinsem obijali Hell No, czy to Reigns w ostatniej chwili ratował ich przed Rybackiem czy Kane'em - inna faza to dominacja Rybacka, która jednak ku mojemu zdziwieniu szybko zostala przyćmiona tym Powerbombem na stół, po którym mimo to Shield nie zakończyli walki, Ryback wstał i walczył dalej. W zasadzie Hell No w tej walce mieli niewdzięczną rolę, bo skazani byli na ciągłe obijanie ze strony rywali. Na plus dla Shield zespołowość oraz różnorodność akcji jak te suplexy stojąc na stole, jednak kolejna walka w której wynik musiał być znany i to, że Ryback w momencie pinu nie będzie w ringu.

Następnie Gruby z Rudym, walka i tak nie zdawała mi się tak nudna jak to zwykle bywało, stypulacja z samymi krzesłami też mi raczej nie odpowiadała bo była to czysta wymiana strzałów kto więcej wytrzyma. Gdyby nie końcówka z tym mega krzesełkiem Showa jak kiedyś z mega drabinką to byłoby słabo, tak chociaż Sheamus nie padł po KO Punch jak co tydzień i po okresie nietykalności na galach panowie znów wracają do punktu wyjścia.

Dalej coś co kiedy zobaczyłem już podczas MizTV było zbawienne dla moich oczu i na co czekałem od dawien dawna czyli face turn Alberto Del Rio, który według mnie przeprowadozny koncertowo - Miz jest już face'em i fajnie, że przysłużył się do przejścia na tą stronę Alberto, który według mnie wreszcie stanął w obronie swoich rodakow, komentatorów i jako face'a będziemy mogli znów zobaczyć jego ciekawe oblicze. Co do walki to powrót Brooklyn Brawlera zbytnio nie odbił się na obrazie walki, można powiedzieć, że wrócił jeszcze nie tak stary koszmar Slatera czyli stare gwiazdy lejące go po dupie, teraz nie było inaczej. 3MB dotychczas tylko zabierali czas, ale do takich rzeczy jak koniecznośc face turnu ADR są przydatni.

Sądziłem, że walka Shield zasługiwała na ME, jednak po jego obejrzeniu stwierdzam z czystym sumieniem, ze nie był to zły wybór, zdarzały się momenty jak to gdy Cena prawie się zabił przy Monkey Flipie, jednak tak to szybkie, dynamiczne i ciekawe tempo utrzymywane przez cała walkę. To co skille pokazały AJ z Vickie to kosmos, jednak jeśli chodzi o tą pierwszą to wcale bym się nie pogniewał gdyby dziś na Raw przytulała się z Dolphem, bo to mogłoby być dla niego tylko korzystne, AJ wreszcie by miała chłopca, przy którym ustatkowanie się by było dobre, no i który zaraz stanie się mistrzem. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, że nie okazało się, że Main Event = wygrana Jana, bo taki obrót spraw byłby najgorszą rzeczą w możliwych, a jak zauważył Carlos, Dolph taką wygraną na PPV wreszcie wchodzi na właściwe tory bo wcześniej jego większa walka kończyła się niezbyt korzystnie.

Podsumowują to gala wypadła bardzo dobrze, od ok. 2 miesięcy absolutnie nie można narzekać na to co się dzieje w porównaniu z choćby początkiem tego roku, kiedy wyglądało to słabiej niż blado. Teraz dostajemy porządne 4 walki na gali, a o każdej w prawdzie da się coś dobrego powiedzieć bo jest zaskoczenie, coś ciekawego i innego jak choćby krzesełko Showa - no i wreszcie rzeczy jak face turn Del Rio nie wynikają z przypadku na tygodniówce, tylko dzieją się na PPV. Oby utrzymywali ten poziom, choć na RR bedzie ciężko bo Rock wraca.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

WWE zaskoczyło mnie daniem na opener walkę Cara/Mysterio vs Rhodes Scholars, jednak po obejrzeniu jej doszedłem do wniosku że był to dobry ruch. WWE mogło nam przecież dać na start walkę Antonio Cesaro z R-Truthem która nie oszukujmy wypadła na tej gali jakby bookowała ją jakaś niedorozwinięta małpa. Wracając do openera trzeba pochwalić Sin Carę który coraz lepiej sobie radzi w WWE i już chyba nawet tyle nie botch***je, przynajmniej ja w tej walce nie widziałem żadnego błędu. Z początku nie byłem przekonany do Rhodes Scholars jednak teraz już wiem że jeżeli WWE dobrze ich poprowadzić to może być to naprawdę jedna z lepszych drużyn w historii WWE. Obie drużyny w tej walce się dobrze zaprezentowały jednak dobrze że to Cody z Sandowem wygrali gdyż z nich coś jeszcze może być a Rey i Cara jak wiemy już nie długo zaczną ze sobą feud który mam nadzieje zmieni coś w karierze Mistico.

Jak już mówiłem walka o pas interkontynentalny to wielka porażka tej nocy i nawet nie chcę o niej pisać. Po niej nastąpił match o United States Championship ale tak jak napisał Carlos mimo iż walka była dobra to nie było w niej emocji i praktycznie już prawie jej nie pamiętam.Spodziewałem się że Kofi straci pas gdyż WWE niema na niego pomysłu, jednak jak widać sprzedaż jego koszulek jest ważniejsza od reputacji tytułu.

No i wreszcie TLC Match. Co tu pisać świetna robota! Warto pochwalić The Shield które wszyscy orzekli kopią The Nexus a jednak ta stajnia ma większy potencjał pod względem ringowym. Nexus miało taki problem że miało za dużo członków stajniu tutaj natomiast mamy tylko trójkę młodych kotów którzy mogą dużo namieszać w WWE. Bardzo ładnie się zaprezentował Rollins, chłopak już w ROH pokazywał nie lada skillsy, co prawda tutaj takiego poziomu nie będzie prezentował ale myślę że się odnajdzie i nie zdziwię się jak zrobi prędzej karierę niż bardzo chwalony Ambrose, który jak na razie ma świetny gimmick który jest na topie, jednak wiemy że w WWE jak gimmick nie ewoluuje i niema na niego pomysłu to nawet z najlepszą mimiką takie wrestler może zniknąć.Mimo wszystko życzę mu by go to nie dotknęło. Walka oczywiście moim zdaniem mogła by być spokojnie Mainevent albo walka przed me, bardzo mnie dziwi że była to 4 walka w karcie ale w sumie co to za różnica :).

Walki div i Rudego z Showem nie oglądałem gdyż nie cierpię walk modelek a jeszcze bardziej walk typu Henry-Show Sheamus-Show itp.

Po MizTV byłem bardzo ciekaw kto będzie partnerem Miza i Del Rio. Jednak WWE postanowiło ucieszyć publikę beztalenciem który ma w ringname Brooklyn i wyszła kupa...

No i Main Event który wypadł bardzo fajnie. Nawet Cena nie zamulał w ringu i Dolphem pokazali kawał dobrego wrestlingu. AJ zwaliła z drabiny Cenę. Czy tylko mi się wydaje że szykuje się powtórka z rozrywki z Punkiem. Nie oglądałem RAW i tego nie zrobie ale podejżewam że AJ teraz powie że zakochała się w Dolphie, Cena się o mało nie popłacze bo się zakochał a Vickie będzie chciała zniszczyć AJ jeszcze bardziej i połączy siły z Ceną. W sumie zbytnio mnie to nie jara i mam nadzieje że WWE zrobi to w inny sposób.

Podsumowując jedna z ciekawszych gal WWE jakie oglądałem w tym roku(nie oglądałem ich wiele) jednak warto dodać że najlepiej wypadły walki ze stypulacją a zwykłe okazały się jak zawsze gównem tak więc niema co chwalić w nadmiar WWE gdyż o wiele łatwie jest zrobić coś z drabinami i stołami a prawdziwą sztuką jest zrobić zwykły pojedynek taki aby jarał publiczność tak jak te z gadżetami. Jednak WWE chyba jeszcze nie jest na takim levelu i moim zdaniem powinni dodawać więcej lader matchy i table matchy do swoich kart na PPV ;)

#SmartFanZone

  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rozpoczynamy ostatnie PPV w 2012 roku! Czy pasy Stanów Zjendoczonych i interkontynentalny zmienią posiadaczy? Czy Rhodes Scholars po reaktywacji uzyskają miano pretendentów? Czy Sheamus odzyska pas WHC? Czy Dolph Ziggler uratuje swoją walizkę? I czy Ryback wraz z Hell No zrewanżują się The Shield za ich ataki. Zapraszam na TLC 2012!



 

Pre-Show

Santa's Little Helpers Match

Battle Royal Match

 

Eve Torres przy stole komentatorskim.

-Rosa Mendes wyeliminowana przez Natalyę

-Cameron wyeliminowana przez Taminę

-Aksana wyeliminowana przez Laylę

-Layla wyeliminowana przez Taminę

-Natalya wyeliminowana przez Naomi

-Tamina wyeliminowana przez Kaitlyn i Naomi

Zostały Kaitlyn i Naomi. Kaitlyn powaliła rywalkę Shouldertackle i miała nad nią przewagą, lecz nagle została uderzona przez Eve! Naomi dorzuciła Dropkick i Kaitlyn znalazła się za ringiem!

 

Zwyciężczyni: Naomi – Nie ma co oceniać Battle Royal Matchów. Powiem tylko, że zwyciężczyni jest bardzo zaskakująca, ale raczej bez szans w starciu z Eve – Czas: 5:25

TLC12_Photo_007.jpg

TLC12_Photo_013.jpg

 

Wyświetlono zwycięzców niektórych Slammy Awards i zaczynamy już główne show!

 

Walka nr 1

#1 Contender’s Match

Tag Team Tables Match

Rey Mysterio & Sin Cara – Rhodes Scholars

 

Cara wraz z Reyem zaczęli znacznie lepiej i po chwili pozbyli się rywali z ringu. Sandow otrzymał jeszcze Baseball Slide i spod ringu został wyciągnięty stół. Powędrował on na ring. Rhodes otrzymał cios owym stołem, a Damien nadział się na niski Double Dropkick. Sandow wylądował na stole, a Cara chciał na niego skoczyć z narożnika. Cody temu zapobiegł i na dodatek pozbył się Mysterio z ringu. Rhodes Scholars przez chwilę atakowali Carę, lecz ten w końcu znienacka wyrzucił Sandowa za ring, a Cody otrzymał Springboard Armdrag. W odpowiedzi Rhodes nadział Carę na narożnik i dorzucił Flying Chuck Kick. Od tej pory Rhodes Scholars dominowali nad Reyem i Carą. Ustawili za ringiem dwa stoły, lecz Rey szybko się pozbierał i wymierzył Seated Senton Cody’emu. Chwilę później Damien zainkasował ładne Tornado DDT. Rey zajął się Rhodesem za ringiem, a z kolei Cara wymierzył Sandowowi Springboard Crossbody. Cody powędrował na stół, lecz Sandow pozbył się Cary z ringu i zaatakował Mysterio na narożniku. Rey otrzymał mocny cios stołem, lecz nagle na ring wrócił Cara, który wymierzył Damienowi Enzuigiri. Ponadto Ex Mistico szykował się na Springboard, lecz Rhodes sprytnie zepchnął go za ring, gdzie Cara spadł na stół!

 

Zwycięzcy: Rhodes Scholars; Rhodes Scholars są pretendentami do pasów WWE Tag Team! – Walka całkiem dobra. Rey i Cara bardzo dużo pokazali, Cody i Sandow starali się nie odstawać i złożyło się to na bardzo dobrą walkę. Nieco zaskakują zwycięzcy, ale kto wie… Może to jest początek końca teamu Mysterio i Cary? – Ocena: *** - Czas: 9:28

TLC12_Photo_030.jpg

TLC12_Photo_033.jpg

 

The Shield nagrali kolejne video. Dzisiaj dadzą Rybackowi więcej, niż ten może wziąć. Co do Hell No, są oni hańbą dla wszystkich Tag Teamów, a to jest niesprawiedliwość.

 

Walka nr 2

WWE United States Championship

Antonio Cesaro © - R-Truth

 

Roullup dał Truthowi 2 count. Antonio uwolnił się spod Headlocku za pomocą Back Suplexu, po czym dorzucił cios kolanem. Truth uwolnił się spod Headlocku i ruszył z serią ciosów oraz Clotheslinem. Na dodatek Lie Detector oraz Scissors Kick, lecz dało to zaledwie 2 count! Leg Lariat również dał zaledwie 2 count! Antonio nie dał sobie wykonać Front Suplexu i wepchnął rywala w narożnik. Na dodatek Neutralizer i po walce.

 

Zwycięzca: Antonio Cesaro przez Pinfall; Antonio Cesaro jest nadal WWE United States Championem! – Walka była przyzwoita. Spodziewałem się dużo więcej po tej dwójce, ale zawiedli oni już drugi raz i mam spore wątpliwości, czy są oni w stanie wykręcić dobrą walkę – Ocena: ** - Czas: 6:41

 

Po walce Cesaro rzekł, że jest najwspanialszym United States Championem w historii.

TLC12_Photo_045.jpg

TLC12_Photo_054.jpg

 

Na backstage’u wywiadu udzielał Dolph Ziggler. Nie widział on sensu w swojej dzisiejszej walce. Dziś na szali powinna znaleźć się także kariera Johna Ceny i jeśli tak by się stało, Dolph będzie zadowolony.

 

MizTV

Gospodarz show – The Miz zapowiedział swoich gości, totalną katastrofę – 3MB. Na początek panowie zaczęli obrażać inne muzyczne zespoły. Następnie zapewnili, że pojawią się na jutrzejszym RAW, gdzie rozdane zostaną Slammy Awards. Następnie 3MB zaczęli obrażać hiszpańskich komentatorów. W USA powinno się mówić po angielsku, a nie hiszpańsku. Przy „zespole” pojawił się Ricardo Rodriguez, lecz 3MB go odepchnęło. Z pomocą przybył Alberto Del Rio, który sam nie miał jednak szans z 3MB. Alberto pomógł jednak Miz i panowie we dwójkę wyrzucili 3 rywali z ringu. Slater miał dla panów wyzwanie. 6-Man Tag Team Match jeszcze dziś. 3MB kontra Miz, Del Rio i wybrany przez nich partner. Cała piątka się zgodziła.

TLC12_Photo_061.jpg

TLC12_Photo_067.jpg

 

Na backstage’u rozmawiali ze sobą Hell No. Daniel mówił o „Feed me more” i dodał, że nie znosi, gdy ktoś się w kółko powtarza. Kane myślał, że Bryan żartuje. Nieważne co Ryback mówi, tylko ważne co robi. Dzisiaj ktoś zostanie zniszczony, ale Hell No będą tymi, którzy będą niszczyć. „Yes! Yes! Yes!”

 

Walka nr 3

WWE Intercontinental Championship

Kofi Kingston © - Wade Barrett

 

Wade zaczął od Bodyslamu, lecz w odpowiedzi zainkasował Back Elbow. Dropkick dał Kofiemu 2 count. Kofi odbił się od lin, lecz Anglik zaskoczył go Clotheslinem, po którym Champion wypadł z ringu. Barrett wyszedł po rywala, lecz ten błyskawicznie wrócił na ring i wymierzył Suicide Dive. Walka wróciła na ring, gdzie Wade popisał się Spin Kickiem. Na dodatek wykonał Pump Handle Slam, który dał 2 count. Tirt-a-Whirl Backbreaker również wystarczył tylko na 2 count. Po jakimś czasie Kofi skontrował Back Suplex na Russian Leg Sweep. Po Boom Dropie szykowało się Trouble in Paradise, lecz zamiast tego Kofiemu udało się wykonać Roullup. Na dodatek S.O.S., które dało zaledwie 2 count! Barrett z zaskoczenia wymierzył Big Boot w narożniku, a bardzo ładny Full Nelson Bomb dał jednak tylko 2 count! Po Flip Kicku Kofi dołożył Crossbody z górnej liny. Wade przekręcił rywala i to on uzyskał 2 count! Barrett zaskoczył rywala Spinning Side Slamem i szykował się na Bullhammer. Kofi skontrował to jednak an Trouble in Paradise i uzyskał 3 count!

 

Zwycięzca: Kofi Kingston przez Pinfall; Kofi Kingston jest nadal WWE Intercontinental Championem! – Bardzo dobry pojedynek. Nie było jakoś mega dużo czasu, lecz panowie i tak zafundowali nam świetne starcie. Jeśli miałoby dojść do rewanżu ze stypulacją, byłbym zachwycony – Ocena: *** i ½* - Czas: 8:23

TLC12_Photo_081.jpg

TLC12_Photo_086.jpg

 

Na arenie pojawił się CM Punk. Rzekł, że Ryback ma dużo szczęścia, ponieważ przez kontuzję Punk nie sprawi mu dziś lania. Fakty są takie, że Punk jest najdłużej panującym WWE Championem w nowoczesnej erze i dziś się to nie zmieni. Punk rozpoczął 2012 rok jako WWE Champion i zakończy ten rok jako WWE Champion.

 

Walka nr 4

6-Man Tag Team TLC Match

The Shield – Hell No & Ryback

 

Walka rozpoczęła się za ringiem, gdzie po chwili przenieśli się Ambrose i Ryback. Dean próbował serii ciosów, lecz Ryback zgasił go Thesz Pressem. The Shield ruszyło Deanowi na pomoc i w ringu mieliśmy starcie 3 na 1. Ryback pozbył się z ringu Rollinsa, lecz po chwili sam stamtąd wyleciał po Dropkicku od Deana. Kane chciał zaatakować rywali drabiną, ale ci zgasili go Baseball Slidem. The Shield zajęli się Bryanem i po chwili znokautowali go drabiną. Ryback wrócił na ring, gdzie obijał Ambrose’a i Rollinsa, lecz nagle zainkasował Chairshot od Romana. Hell No powrócili na ring, gdzie zabrali Reignsowi krzesło i atakowali go 2 na 1. Corner Dropkick w drabinę dał jednak tylko 2 count! Dean zajął się Danielem za ringiem, gdzie zadawał mu mnóstwo Chairshotów. Ambrose wrócił na ring, gdzie wymierzył Kane’owi DDT na krzesło! Ryback wrócił na ring, lecz przegrał starcie 1 na 2 i był atakowany drabiną. Nagle Ryback wbił Rollinsa w drabinę i wykonał Deanowi Irish Whip prosto w Rollinsa. Dorzucił im jeszcze Double Suplex na drabinę! Na ratunek swoim kompanom przybył Reigns, który brutalnie obijał Rybacka. The Shield wyczyścili stół komentatorski i wykonali Rybackowi TRIPLE POWER BOMB NA STÓŁ, KTÓRY ULEGŁ ZNISZCZENIU! Ambrose wrócił na ring z Rollinsem i Bryanem, któremu wymierzył Bodyslam z krzesłem. Panowie ustawili na narożniku stół i wrzucili w niego Daniela. Dorzucili oni jeszcze DOUBLE SUPERPLEX ZE STOŁU USTAWIONEGO NA NAROŻNIKU! 2 COUNT, PONIEWAŻ KANE PRZERWAŁ PIN! Ambrose i Rollins chcieli wykonać Kane’owi Double Superplex, lecz Big Red Monster posłał Setha za ring, a Dean załapał się na Flying Clothesline ze stołu na narożniku! Z kolei Reigns zainkasował Sidewalk Slam. 2 count, ponieważ Ambrose przerwał pin! Dean atakował Kane’a, lecz ten odpowiedział znienacka poprzez CHOKESLAM NA KRZESŁO! 2 COUNT, PONIEWAŻ REIGNS W OSTATNIEJ CHWILI PRZERWAŁ PIN! Kane przeniósł się z Romanem za ring, gdzie Reigns wymierzył SPEAR W BARIERKĘ, KTÓRA ULEGŁA ZNISZCZENIU! The Shield upewnili się, że Kane nie wstanie i zasypali go wszystkim, co znaleźli w pobliżu ringu. Tymczasem w ringu Bryan złapał Deana w Yes Lock! Daniel nie miał jednak szans w walce 1 na 3 i był atakowany przez The Shield. Do gry w końcu wrócił Ryback, który z małymi problemami odpierał wszystkich przeciwników. W końcu Ambrose zainkasował Shellshocked, lecz DAŁO TO 2 COUNT, GDYŻ ROLLINS W OSTATNIEJ CHWILI PRZERWAŁ PIN! Walka przeniosła się na rampę, gdzie Ryback uległ przewadze liczebnej The Shield. Obijali go krzesłami, po czym ustawili na stole. Seth wspinał się po drabinie, lecz nie zauważył, że Ryback wstał! Z kolei Ambrose i Reigns mieli oko w ringu na Bryana. Ryback dopadł Rollinsa na drabinie i ZRZUCIŁ GO Z NIEJ NA STÓŁ! Z kolei w ringu Daniel zainkasował Power Bomb z narożnika na stół i został odliczony do trzech! Ryback nie zdążył tego przerwać!

 

Zwycięzcy: The Shield przez Pinfall – Znakomita walka! Przedmioty użyte zostały na wiele sposobów, znów zniszczono stół komentatorski, zniszczono barierkę, Rollins został zrzucony z około 10 metrów na stół, a to przecież nie są jedyne takie akcje w tej walce! Stypulacja w 100% wykorzystana! Dobra robota! – Ocena: **** i ½* - Czas: 22:44

TLC12_Photo_098-1

TLC12_Photo_101.jpg

TLC12_Photo_104.jpg

 

Walka nr 5

WWE Divas Championship

Eve Torres © - Naomi

 

Na backstage’u walkę oglądali Brodus Clay i Cameron.

Naomi wymierzyła Leg Drop, po którym wyrzuciła Eve z ringu. Ta w odpowiedzi nadziała rękę Naomi na liny. Tancerka odpowiedziała Hurricanraną, lecz po chwili nie trafiła Crossbody z narożnika. Eve dorzuciła Snap Neckbeaker i uzyskała 3 count.

 

Zwyciężczyni: Eve Torres przez Pinfall; Eve Torres jest nadal WWE Divas Championką! – Kompletnie niepotrzebna walka. Było bardzo krótko, chociaż Naomi i tak co nieco pokazała, oby w przyszłości dostała jeszcze szansę, ale niech będzie ona dłuższa – Ocena: * i ¾* - Czas: 3:07

TLC12_Photo_117.jpg

 

Walka nr 6

World Heavyweight Championship

Chairs Match

The Big Show © - Sheamus

 

Sheamus wyrobił sobie przewagę niskim Dropkickiem. Big Show inkasował co chwilę serię ciosów, aż w końcu uciekł z ringu. Sheamus biegł do niego z krzesłem, lecz padł po Superkicku. Od tej pory olbrzym przeważał nad Sheamusem. W końcu Celtic Warrior zaskoczył Showa Baseball Slidem i zaczął zadawać mu chairshoty. Bodyslam dał mu 2 count. Sheamus dorzucił jeszcze Battering Ram z krzesłem. Pretendent próbował jeszcze raz tej samej akcji, lecz tym razem nadział się na Spear od Showa! Od tej pory olbrzym bezlitośnie obijał Sheamusa krzesłem za ringiem oraz w ringu. Splash z krzesłem z drugiej liny dał jednak zaledwie 2 count! Show szykował się na Chokeslam na krzesła, lecz Sheamus skontrował to na WHITE NOISE NA 2 KRZESŁA! 2 COUNT! BIG SHOW ODKOPUJE PO WHITE NOISE NA KRZESŁA! Sheamus szykował się na Brogue Kick, lecz Show wykonał unik i wyprowadził KO PUNCH! 2 COUNT! TYLKO 2 COUNT! SHEAMUS ODKOPUJE PO KO PUNCHU! Show nagle wyciągnął spod ringu krzesło, które było prawie jego rozmiarów! Zadał Chairshot w plecy i uzyskał 3 count!

 

Zwycięzca: The Big Show przez Pinfall; The Big Show jest nadal WWE World Heavyweight Championem! – Solidny Chairs Match. Krzesła zostały dobrze wykorzystane, ponadto do gry weszło ogromne krzesło, ale jedno mnie drażni. Walki tej dwójki trzymają w napięciu tylko przez Kick-outy, gdyż poziom ringowy leży. Walka o najważniejszy pas Smackdown powinna być dobra ringowo, a nie opierać się na Kick-outach po finisherach – Ocena: ** i ¾* - Czas: 14:08

TLC12_Photo_132.jpg

TLC12_Photo_135.jpg

TLC12_Photo_140.jpg

 

Na backstage’u AJ Lee przeprosiła Johna Cenę za jej furię na ostatnim RAW. John obiecał jej gdzieś wyskoczyć po pokonaniu Dolpha Zigglera.

 

Walka nr 7

6-Man Tag Team Match

3MB – The Miz & Alberto Del Rio (w. Ricardo Rodriguez) & Brooklyn Brawler

 

No proszę... Spodziewałem się powrotu Marka Henry’ego i teraz nie wiem, czy mam się cieszyć czy nie.

Slater powalił Brawlera Superkickiem i dokonał zmiany z McIntyre. Ten wymierzył Suplex, który dał 2 count. Zmiana ze Slaterem, który nie trafił Splashem z narożnika. Wchodzą Miz i Mahal. Miz wymierzył swoje combo, ale Snap DDT dało tylko 2 count, gdyż Drew przerwał pin. Del Rio załatwił go Backstabberem i Suicide Divem za ring. Z kolei za ringiem Ricardo zaatakował Slatera! W ringu Mahal zainkasował Skull Crushing Finale! Zmiana z Brawlerem, który przeszedł do Brooklyn Crabu i Mahal musiał odklepać.

 

Zwycięzcy: Brooklyn Brawler & The Miz & Alberto Del Rio przez Submission – Krótka walka, która ma na celu faceturn Del Rio oraz występ Brawlera przed własną publicznością – Ocena: * i ¾* - Czas: 3:19

TLC12_Photo_159.jpg

 

Walka nr 8

Smackdown Money in the Bank Ladder Match

Dolph Ziggler © - John Cena

 

Początkowo w ringu niewiele się działo. Zawodnicy się okrążali, a na trybunach trwała walka na okrzyki fanów Ceny i zwolenników Zigglera. John zaczął od Suplexu oraz Monkey Flipu. Dolph został wyrzucony z ringu, lecz tam zadał cios krzesłem. Ziggler umieścił owe krzesło w narożniku, lecz po chwili zainkasował Flap Jack. Cena poszedł po drabinę, ale znienacka nadział się z nią na Baseball Slide. John nie pozostał dłużny i znokautował Zigglera drabiną, po czym przeniósł się z nim za ring. Tam Cena powalił rywala schodkami, a z powrotem w ringu rozstawił stół. Nagle Dolph naciągnął głowę Johna na liny i zaczął wspinać się po walizkę. Cena go ściągnął, lecz po chwili Ziggler wygrał wymianę ciosów i przeszedł do Sleeper Holdu! Cena nie mógł zrzucić z siebie Dolpha, więc zaczął wspinać się z nim po walizkę! W końcu jednak John nie wytrzymał i spadł prosto na stół! Po chwili odpoczynku Dolph ruszył po walizkę. Cena złożył jednak drabinę i Dolph w ostatniej chwili uratował się przed Attitude Adjustment leżąc na drabinie! John po wykonaniu Shouldertackle szykował się na Five Knuckle Shuffle, lecz Ziggler wstał i wymierzył Fameasser! Pod okiem Ceny widać było sporą ranę. W ringu wylądowała kolejna drabina, lecz od w Cenę wstąpiły nowe siły i zapiął STF! John puścił duszenie i szykował się na Attitude Adjustment, lecz Ziggler skontrował to na Zig Zag! Dolph ustawił w narożniku stół, lecz nagle zainkasował Protobomb oraz Five Knuckle Shuffle. Ponownie szykowało się Attitude Adjustment, lecz Ziggler skontrował to tym razem na Jumping DDT! Ziggler ruszył po walizkę i był bliski jej ściągnięcia, lecz John do niego dołączył i rozpoczęła się wymiana ciosów. Cena wygrał tę wymianę i zrzucił Dolpha z drabiny, lecz ten szybko się pozbierał i ściągnął Cenę do siebie. Dolph zaatakował Johna drabiną, lecz ten w odpowiedzi wymierzył HURRICANRANĘ NA STÓŁ W NAROŻNIKU! Cena miał w swoich rękach drabinę, lecz Dolph wybił ją Dropkickiem. John nagle ruszył z wymianą ciosów i po chwili walka przeniosła się na narożnik. Ziggler zepchnął Cenę, lecz John skontrował Crossbody i wyniósł rywala na Attitude Adjustment! Dolph uwolnił się Chairshotem i wyczyścił ring z kawałków stołu. Sygnalizował Superkick niczym Shawn Michaels, lecz Cena skontrował to na Attitude Adjustment! Na ring wparowała Vickie Guerrero, która szykowała się na Chairshot dla Johna, lecz została ona zaatakowana przez AJ Lee, która wykonała Shouldertackle. Dorzuciła ona jeszcze Five Knuckle Shuffle i radośnie skakała w ringu, kiedy John wspinał się po walizkę. Cena był bliski zdobycia walizki, lecz AJ nagle ZEPCHNĘŁA CENĘ Z DRABINY! Ziggler był bardzo zaskoczony, lecz i tak wspiął się po drabinie i zdjął walizkę!

 

Zwycięzca: Dolph Ziggler; Dolph Ziggler jest nadal posiadaczem walizki Smackdown Money in the Bank! – Fenomenalne starcie! Cena wypadł naprawdę dobrze, popisał się Hurricanraną, a do tego zniszczono dwa stoły. Do tego wszystko zakończyła AJ, co było naprawdę zaskakujące. Ciekawe, czy to koniec tego feudu, dowiemy się tego raczej na RAW – Ocena: **** i ¾* - Czas: 23:17

 

Po walce John sam nie wiedział, co się stało i takim obrazkiem kończymy ostatnie PPV w 2012 roku!

TLC12_Photo_168.jpg

TLC12_Photo_177.jpg

TLC12_Photo_181.jpg

 

Średnia ocena: *** i ½* – Kapitalne PPV na zakończenie 2012 roku! Pojawiła się legenda Brooklynu, Del Rio rozpoczął faceturn, szansę dostała Naomi, walki o pasy US i Interkontynentalny trzymały solidny poziom, walka o pas WHC znów trzymała w napięciu do samego końca (który wypadł bardzo ciekawie), a na dodatek dostaliśmy fenomenalne walki TLC oraz Ladder Matche. TLC 2012 całkowicie wykorzystało swój potencjał i pokazało, że WWE jest w stanie zaprezentować fantastyczne tematyczne PPV.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Żegnamy AJ Stylesa i witamy w Hall of Fame. Ruch zrobiony chyba głównie po to, aby AJ'owi przypadkiem nie przyszło do głowy spróbować swoich sił w AEW. Styles szybciej w HoF niż Cena, choć koniec ich karier dzieli raptem kilka tygodni. Jasiu pewnie dostanie główne miejsce za rok lub dwa. Powiało trochę starym TNA na RAW w Atlancie, nostalgia chwyciła, ale na pewno nie zatwardziałych fanów WWE, bo ci na widok Kazariana czy Abyssa nie za bardzo chyba wiedzieli, kim się zachwycać albo scrollow
    • KyRenLo
      Fenomenalny zasłużył: Piękny widok. To teraz niech WWE ogarnie Cenę, żeby go wprowadził, bo to jest chyba najlepsza możliwa opcja.  
    • KyRenLo
      Liv wybrała rywalkę i zaskoczenia nie było, bo być nie mogło. Liv vs. Steph: Brock Lesnar też zawalczy na WM i będzie to Open Challenge. Jacyś wasi faworyci do wyboru? Ja już wspominałem, że Lesnar vs. Femi ze zwycięstwem tego drugiego to jest coś, co chcę zobaczyć i oby WWE poszło w tym kierunku.
    • VictorV2
      Nadgoniłem Smackdown i muszę przyznać...ostatni odcinek oglądałem z uśmiechem. Nie dlatego że content był dobry, ale przynajmniej był entertaining.  Kit Wilson robi niesamowitą robotę. Nie spodziewam się wysokiego poziomu po Smackdown, ale jeśli chcą schylić się bardziej w entertainement to wychodzi to całkiem fajnie. Nawet Oba nie wygląda jak typowy "HULK BIG! HULK SMASH!" tylko ma trochę głębi, tu pożartuje, tu pociśnie Miz'a. Charlotte i Alexa ciągle są świeże i zabawne, ich przyjaźń zas
    • MattDevitto
      Też mnie to boli zwłaszcza, że Cena to był ich ,,gość'' przez długie lata... Wracając do AJa - ładne, ale też smutne pożegnanie. Nie mam już wątpliwości, że czeka go emerytura. Może jeszcze kiedyś jakaś pojedyncza walka z synem? Swoją drogą tak mi przyszło do głowy, że jego syn mógłby przyjąć nawet podobny ring name - AJ Styles jr., bo przecież mają te same inicjały. Cóż, AJ to mój top 3 ever i tylko dla niego w ostatnim czasie zerkałem co się dzieje w WWE...Jak pomyślę, że w tak krótkim cz
×
×
  • Dodaj nową pozycję...