Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

NXT- ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Chcąc coś sprzedać warto polegać też na czymś więcej - EC apeluje do przeciętnego fana WWE, natomiast rzekomy debiut Joe do smartów/fanbase ROH/TNA powiedźmy.

WWE już nie raz pokazało że to właśnie ten przeciętny fan jest ich głównym targetem. Cała reszta może dla nich nie istnieć bo to nie oni nabijają największe zyski portfelu Vinca przez koszulki, pasy i inne pierdoły. Zadowolić trzeba tego 12latka z kompletem frotek, koszulką i czapeczką w pierwszym rzędzie. Joe oczywiście ma fanbase, ale będzie go miał również za parę miesięcy kiedy przyjdzie mu pewnie zadebiutować. Jasne, można go wpuścić na parę minut, ale po co skoro nie miałoby go być przez następne miesiące? Jak na moje to odbiera parę z właściwego debiutu i trochę marginalizuje postać - ruch a'la Rusev debiutujący na RR, a potem wracający 3 miechy później. Drugi raz nie da się zrobić dobrego pierwszego wrażenia. Dodając do tego fakt że już raczej nie wpuszczają ludzi bezpośrednio z ulicy na ekrany tv bez wcześniejszego sprawdzenia ich z każdej strony jego debiut już na tym NXT uważam za mocno wątpliwy. ;)

  • Odpowiedzi 95
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    27

  • DonCarlos

    18

  • IIL

    10

  • Brem

    9

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Seans z Takeover wciąż przede mną, ale względem Samoa Joe... A nie mówiłem! :>

Joe vs. Owens .. dream match ROH w WWE. Poezja! Świetna sprawa, że nie zmienili mu ringname. Jakiegoś Joelsa Soe bym nie ogarnął. :D


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Od strzała dostaliśmy świetne wejściówki. O ile wejściówka Tyler'a i sam pomysł z tym "wybiegiem" był świetny, o tyle Finn wszedł prze-kozacko. Z resztą kolejny raz. Gdy zgasły światła i ktoś tam zaczął "mówić" to od razu skojarzyło mi się to z puszczeniem magnetofonu w "Evil Dead" '81. Kozak! Szkoda tylko, że gdy Finn był już w ringu i kamerę skierowali na chwilę na Tyler'a - ten drugi nie zaczął cykać se fotek lub patrzeć w ekran jak to zwykł już pokazywać podczas wejściówek innych zawodników.

Niezły opener. Co prawda walka przebiegała bardziej technicznie niż jakoś widowiskowo, ale jak najbardziej dało się to oglądać. Tyler zwykł już ze sprzedawania nam jakichś locków i innych tego typu rzeczy w swoich walkach i transparent Chinlock City był jak najbardziej na miejscu. Efektowny finisher poza ring. Wydawało mi się, że może coś tam zaszaleją poza ringiem i sędzia w jakiś dziwny sposób nie zacznie ich wyliczać, ale szybko z tego zrezygnowali. Aczkolwiek skoku z tego stage'u bym się nie spodziewał. Nie był efektowny, ale zawsze to jakaś tam odskocznia od typowych walk w ringu.

Na plus oczywiście jeszcze publika, która generalnie jest jednym z najważniejszych elementów w NXT. Fajnie, że pomimo tak kozackiego wejścia Finn'a, który zjadł i wysrał wejściówkę Breeze'a - ona dawała doping im obu. "Let's go Finn", "Let's go Breeze", "Pretty Gorgeous" - :t_up:

Raz się przeraziłem gdy bodajże Graves wspomniał o Romanie i bałem się, że zepsuje mi oglądanie show dyskutując z pozostałymi komentatorami o tym śmieciu. Ale na szczęście tylko raz o nim wspomniał.

Rhyno z Corbinem minąłem. Nie interesowała mnie ta walka w najmniejszym stopniu. Muszę jednak stwierdzić, że ta walka była chyba najdłuższą w karierze Corbin'a.

Czy spodziewałem się takiego rezultatu? W sumie to trochę strzelałem. Ale tak, bardziej byłem pewny wygranej Rhyno, mimo że była mu ona zbędna, a wygrana z nim jest jakąś tam promocją z pewnością.

Oglądając Tagi chciałem zobaczyć czy będzie zmiana mistrzów. Szczerze mówiąc liczyłem, że Enzo z Big Cassem to przejmą, aczkolwiek tutaj mieliśmy zbyt jasną sytuację. Otóż uwielbiani przez publikę Enzo z Casem vs. generalnie bezpłciowi zawodnicy, którzy nie są skandowali lub są jakoś tam trochę buczeni nie ze względu, że są heelami tylko właśnie dlatego, że są tak bardzo ch***ymi zawodnikami, nikogo nie obchodzącymi. Więc normalna sprawa, że chcieli troszeczkę zagrać na emocjach i jednak nie dać im zwycięstwa. Byłoby to zbyt oczywiste jak dla mnie.

Sama walka strasznie gówniana. Typowy tag team match z tygodniówki. Wyróżnić można chyba jedynie to DDT z narożnika i kontakt z publiką Enzo i Cassa. Moment, w którym Cass zaczyna tylko od dwóch liter - "eS..(ej)A.." - a później publika już sama, na pełnej pompie kończy wyraz. Oni są już w pełni kupieni i generalnie gotowi. Teraz trzeba po prostu ich mądrze rozpisywać i będzie Tag jak się patrzy. :)

Po końcówce można się spodziewać rewanżu może na kolejnym specialu albo na NXT i solową walkę pań.

Genialna walka pań. Jedyna walka, na którą chyba czekałem na tym specialu.

Na samym początku dostaliśmy perełkę jak Becky przypierdoliła na krawędzi ringu. Poza tym walka w świetnym technicznym stylu. Wymyśle dźwignie, które naprawdę momentami były aż nie do uwierzenia. Szkoda, że nie postanowili jakoś tej ofensywy bardziej wyrównać. W większości czasu to właśnie mistrzyni kontrolowała rękę Becky, a powinno być imo na odwrót. Zwłaszcza, że finisher Becky jest właśnie na rękę. Powinni w tym przypadku skupić się właśnie na przygotowaniu - w tym przypadku kończyny - do wykończenia subem. W tym kierunku powinni obrać booking Lynch. Aczkolwiek, mimo że rozpisanie Becky było skazane na porażkę to momentami pokazała, że "looks strong". Wyjście z suba wyniesieniem Banks i dołożenie do tego akcji - świetne. Druga akcja - która niestety nie wyszła - była w momencie gdy Sasha postanowiła wyskoczyć na rywalkę stojącą poza ringiem. Złożyła się tak żeby Becky mogła ją przechwycić w locie. Gdyby jednak ją chwyciła, utrzymała i dorzuciła do tego suplex na rampę - geniusz. Niestety nie wyszło, ale może kiedyś jeszcze wykorzystają podobny motyw.

Najlepsza walka gali zdecydowanie. Kolejny już raz panie kradną show.

11107465_10153430930944683_6835769918162951086_n.jpg?oh=c99576791dcb2b95f6a7f7991bacc415&oe=560B0635

Łzy szczęścia. Należało się jak cholera!

Walka wieczoru bez rewelacji. Aczkolwiek pojawienie się Owensa, gong i od strzała skand "John Cena sucks" świetne :lol . Oczywiście zagrali zachowawczo ze względu na kontuzję Zayn'a. Wprowadzili w tę walkę trochę dramaturgii - tak jak poprzednio - i wyszło to fajnie. Owens katujący Zayn'a, wpadający w furię, później sędziowie, którzy przychodzą i sprawdzają co z nim. Sam Reagal, który nawet dopuścił się fizycznego aktu w celu odciągnięcia Kevin'a od pretendenta co spotkało się z dobrą reakcją publiki. +dobry motyw z koszulką Ceny. :D

Jeżeli chodzi o debiut Joe, szczerze? Bez rewelacji. Nic generalnie specjalnie się nie stało. Dostał jakiś gówniany theme pod, który można tańczyć, wyszedł, popatrzył i się skończyło.

Podobne odczucia miałem w momencie gdy debiutował Owens (nie chodzi mi o walkę). Też wyszedł, pogratulował i pewne było, że zaatakuje Zayn'a. Jakoś niespecjalnie te debiuty im wychodzą. Ciężko mi powiedzieć jak powinien taki debiut wyglądać żeby był rewelacyjny, ale z pewnością nie tak jak dziś. Ot tak, zwykły debiut. Broni się tylko fakt, że jest to Joe, którego w ch***j osób oczekiwało. :P

Gala jak zwykle na plus, aczkolwiek porównując ją do pozostałych to tak jak poprzednia - średnia. Opener dobry i walka div. Reszta generalnie do przewinięcia.

Publika jak zwykle na ogromny plus.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Opener nie był specjalnie zachwycający, dobra walka, aczkolwiek chyba można było się spodziewać więcej. Nie powiem ostrzyłem sobie zęby na ten 3 way, szczególnie że rozwojówka zawsze dobrze rozpisuje wieloosobowe walki, ale niestety plany pokrzyżowała kontuzja Itamiego. Swoją drogą fajnie z tego wybrnęli, żadnych oficjalnych informacji, tylko materiał video z tajemniczego wypadku. Mogą z tego potem skręcić jakieś story nawet. Zaskoczyło mnie trochę zwycięstwo, zarówno w 3 wayu, jak i w solo Finn był chyba ostatnim zawodnikiem na którego bym stawiał, szczególnie że to samo miano zdobył parę miesięcy temu.

Nie rozumiem dlaczego WWE chce jakkolwiek promować Dane Brooke, ani to utalentowane, ani zbytnio ładne. Mają inne divy na których mogliby się skupić, albo nawet ściągnąć jakiś nowy narybek który był ostatnio testowany.

Kolejny krok Barona Corbina na drodze do... zanudzenia nas na śmierć?

Zdziwiło mnie takie zakończenie walki o pasy tag. Spodziewałem się wygranej pretendentów, po awansie Lucha Dragons są zdecydowanie jedynym tagiem który wybija się ponad resztę. Rozumiem że przy okazji dołączenia Alexy typek#1 i typek#2 mają zyskać jakąś rozpoznawalność, kto wie może to wypali. Dodatkowo fajnie że Carmella i Blissówna dostaną swoje 5 minut przy tej okazji, obie mają potencjał, mogą się trochę boczną drogą na szczyt dywizji wybić. Razi mnie jedynie zbyt wielka różnica w bookingu Enzo i Cassa - przecie dryblas to wyglądał jak terminator który mógłby te pasy sam zdobyć, gdyby jego kumpel kurdupel mu nie zawadzał. Powinno to wyrównać na przyszłość, dać trochę więcej czasu na wykazanie się w ringu.

Podoba mi się nowy image Becky. Co prawda nawet ślepy by zauważył że podjebali wszystko Edgowi - płaszczyk, poza na rampie przy tych dmuchawach(u Edga to było pyro, no ale), wślizg na ring - ale Irlandka dobrze w tym wygląda, fajnie też się komponują te okulary, styliści w rozwojówce dają radę. Walka bez dwóch zdań skradła show. Panie ładnie wymieniały się przewagami, było emocjonująco, były momenty gdy naprawdę zastanawiałem się czy przypadkiem Lynch nie dostanie swojej szansy już teraz. Naprawdę fajna dywizja, nie wiem już który raz z rzędu to właśnie Panie kradną show na specialach NXT. Duża wskazówka dla głównego rosteru - promujcie dziewczyny które trenują, które są charyzmatyczne, które potrafią poruszać się w ringu, czyli tak naprawdę zwolnijcie większość div. A i jeszcze plus dla dziewczyna za zachowanie po botchu kiedy to Becky nie dała rady złapać Sashy - płynnie przeszły do następnej akcji, przez co walka nie straciła momentum. :)

Nie zachwycił mnie me. Szkoda że to już drugie starcie tych Panów i znowu nie dają nam zobaczyć klasycznego pojedynku. Booking niby fajny, Zayn wytacza wszystkie działa, a Owensowi do skończenia wystarcza tylko finisher. Swoją drogą nie rozumiem o co im chodzi przy bookingu Kevina - po zdobyciu pasa wrzucili go w program z Balorem, Samim i Riley'em naraz, teraz dostaje znowu Balora(what?!), Joe, Jaśka i jestem przekonany że pociągną program z ex-Generico. Popularny z niego facet, nie ma co. Rozumiem że pewnie Finn znowu zostanie potraktowany jak przybłęda i wykorzysta swojego shota na jakimś tapingu. Dlatego właśnie strasznie dziwiłem się jego zwycięstwem w openerze. Program z Zaynem też pewnie pociągną bo pomimo dwóch zwycięstw tak naprawdę Owens nigdy klasycznie nie pokonał swojego przyjaciela. Stąd stawiam że kolejny special będzie zwieńczeniem ich trylogii w której Sami finalnie będzie górą przy małej pomocy Joe. Dziwne to rozpisują, zbyt wiele pomysłów naraz.

Fajny special, nie jakiś wybitny, ale na tyle solidny że obyło się bez przewijania. No prawie, po dwóch minutach Corbin/Rhino nie wyrobiłem :D

  • 2 miesiące temu...

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

CJDF1MVUcAE2YVX.jpg

22 sierpień!



Barclays Center w Brooklyn, NYC!

 

 

1. NXT Championship Ladder Match



Finn Bálor© vs. Kevin Owens

20150709_LIGHT_NXT-TakeoverBK_matches_HP_FinnKevin.jpg

2. NXT Women's Championship Match



Sasha Banks© vs. Bayley

20150709_LIGHT_NXT-TakeoverBK_matches_HP_sasha-bayley.jpg

3. NXT Tag Team Championships Match



Blake & Murphy(c's) vs. The Vaudevillains (Simon Gotch & Aiden English)

20150709_LIGHT_NXT-TakeoverBK_matches_HP_BlakeMurphVaudevillians.jpg

4. Singles Match



Jushin "Thunder" Liger vs. Tyler Breeze

20150709_LIGHT_NXT-TakeoverBK_matches_HP_ThunderBreeze.jpg

5. Singles Match



Samoa Joe vs. Baron Corbin

20150709_LIGHT_NXT-TakeoverBK_matches_HP-samoabaron.jpg
tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Finn Balor to bez wątpienia postać ciekawa, charakterystyczna... która nigdy nie podskoczy już wyżej. Niestety cała jego charyzma skupiała się na interesującej wejściówce, a za mikrofonem okazało się być bardzo blado. I to nie jest tak że Devitt wypada słabo ze względu na to że pojawia się zaraz po Owensie, bo wypada tak samo na tle Samiego, Nevilla czy nawet Bo Dallasa. A to już coś znaczy. Może jednak trzeba było poczekać ze zmianą mistrza na powrót Generico, albo aż Itami opanuje kilka zdań po angielsku. Nie wygląda to na razie zbyt różowo w kontekście programów o główne mistrzostwo.

Eva Marie pokazała się w ringu i nie dowiedzieliśmy się niczego. Jej rywalka to niestety początkująca dziewczyna z którą ciężko złożyć coś składnego, aczkolwiek nie zabiła się przy całkiem niezłym finishu więc jest nadzieja na przyszłość. Poza tym nie ma się co obawiać że w najbliższej przyszłości pas trafi do niej, czy tego kasztana od Emmy - wróciła Bayley, więc nadchodzi jej 5 minut. Zawsze gdy zbliżała się do szczytu, akurat wyrastała jest mega konkurencja via Charlotte i Sasha, ale teraz ze względu na awans tej dwójki do głównego rosteru ma szansę zostać twarzą kobiecej dywizji w NXT.

btw - czy tylko ja nie rozumiem po co WWE na kolejnym Takeover 50 letni Liger? 40 letni Rhino nie jest wystarczającym "weteranem" :roll:

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na chwilę obecną, szczerze mówiąc, karta nie zapowiada się jakoś fajnie. Aczkolwiek ciekawi mnie strasznie jak to wszystko wypadnie w Brooklynie, bo tamtejsza publika chyba daje radę.

:arrow: Bardzo lubię The Vaudevillains, ale raczej nie daję im szansy na przejęcie pasów. O ile w czystej walce może by to pykło, ale martwi mnie tam obecność Bliss i spodziewam się jakiejś interwencji czy odwrócenia uwagi, które doprowadzi do obrony przez mistrzów.

Chociaż z drugiej strony, mogliby dać wygrać teraz chłopakom urwany ze starego filmu i dostaliśmy ciekawe starcie później z Cass'em & Amore. Osobiście chciałbym coś takiego zobaczyć.

Jeżeli mowa o tej walce to nie spodziewam się niczego specjalnego. Te dwie beznadziejne postaci są tak cholernie nudne i gówniane, że naprawdę nie wiem co musieli zrobić żeby jakkolwiek zwrócono na nich uwagę.

:arrow: Liger z Breeze'm może być niezłe. Mając na uwadze, że ten typ to jakiś skoczek, a Breeze jest spoko w ringu, to może dostaniemy porządne starcie. Ciężko napisać coś więcej. Mam tylko nadzieję, że Breeze to wygra. ;)

:arrow: Owens/Balor - bez podjarki.

Pokazali już co mogli na tym evencie w Japonii i jak na moje wypalili całą podjarkę tym starciem. Osobiście w ogóle się nie jaram, ponieważ wyniki jest raczej z góry nam znany.

Karta jak na razie biedna. Miejmy nadzieję, że dadzą nam jeszcze popatrzeć na walkę div i - nie zawodząc - skradną show. ;)

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

dostaliśmy ciekawe starcie później z Cass'em & Amore.

Nie. Nie. Nie. Enzo i Colin stracili już swoje momentum w NXT. Wciąż są ciekawi, wciąż są przebojowi, wciąż są najlepszym tagiem w rosterze, ale nie ma co ich pchać kolejny raz na pasy rozwojówki. Trzeba wziąć się w garść i wrzucić ich do głównego rosteru. Przydałby się tam drugi team z charyzmą obok NewDay. W swoich gimmickach powinni się odnaleźć dużo lepiej niż Luchadorzy o których zapomniano czy Asceci o których chcemy zapomnieć. Poza tym gdzieś ostatnio czytałem że Enzo i Cass już zaliczają jakieś małe eventy z głównym rosterem, więc ich awans to tylko kwestia czasu. :)

Liger z Breeze'm może być niezłe.

Jushin ma 50 na karku. Jakoś nie uśmiecha mi się oglądanie go w ringu, mogliby spokojnie rozpisać co lepszego z takim rosterem.

Osobiście w ogóle się nie jaram, ponieważ wyniki jest raczej z góry nam znany.

Patrząc na to jak miernym mistrzem jest Finn rozumien brak podjraki. Z drugiej strony jednak mówi się o tym że będzie to ladder match. Nie trzeba więc się chyba obawiać o poziom tego starcia ;)

Miejmy nadzieję, że dadzą nam jeszcze popatrzeć na walkę div i - nie zawodząc - skradną show.

Będzie walka Bayley vs. Sasha o pas kobitek. Powinno być spoko, powinna być nowa mistrzyni. Nie wiem czy mając za me walkę z drabinami uda się dziewczynom po raz enty skraść show, ale tak czy inaczej będzie dobrze.


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie. Nie. Nie. Enzo i Colin stracili już swoje momentum w NXT. Wciąż są ciekawi, wciąż są przebojowi, wciąż są najlepszym tagiem w rosterze, ale nie ma co ich pchać kolejny raz na pasy rozwojówki. Trzeba wziąć się w garść i wrzucić ich do głównego rosteru. Przydałby się tam drugi team z charyzmą obok NewDay.

Pewnie masz rację, ale ja bym cholernie obejrzał sobie walkę właśnie tych dwóch drużyn - Cass/Amore vs. The Vaudevillains. Po odejściu tego pierwszego teamu trzeba zostawić jakąkolwiek charyzmę w tej dywizji w rozwojówce, więc starcie tych obu drużyn - po transferze do głównego rosteru Cassa i Amore'a - nie będzie mi dane zobaczyć w najbliższym czasie.

Jushin ma 50 na karku. Jakoś nie uśmiecha mi się oglądanie go w ringu, mogliby spokojnie rozpisać co lepszego z takim rosterem.

Jasne, że tak wygórowany wiek będzie przeszkodą, ale wiesz. Ten facet to będzie pewno największa atrakcja tego show i nie mogli z tego nie skorzystać.

Jeżeli już taką walkę bukują to - i to jeszcze w NXT - to myślę, że nie będzie tak ssała jajek po całości.

Tyler obecnie nie ma jakichś porządnych konfliktów, nie błyszczy w światłach reflektorów, więc przynajmniej to że zawalczy to już jest plus. Kwestia rywala i jego wieku to kwestia mocno dyskusyjna, ale ja osobiście jestem ciekaw jak to rozpiszą. Mam nadzieję, że jednak pod Breeze'a.

Z drugiej strony jednak mówi się o tym że będzie to ladder match. Nie trzeba więc się chyba obawiać o poziom tego starcia

Wow, jakaś nowość. Fajnie, że mogą to jakoś urozmaicić, bo mam wrażenie, że w Tokio wykorzystali cały potencjał w singlowym starciu jak na WWE. Smaczku dodaje jeszcze fakt, że ladder w NXT był jeden i właśnie ze względu na Owens'a, który w przeszłości stoczył tę pamiętną walkę z Zayn'em - przyciągnie uwagę.

Będzie walka Bayley vs. Sasha o pas kobitek.

W takim wypadku fajnie. Bo omówmy się, Takeover bez dziewczyn to nie Takeover.

Bayley już nie raz, nie dwa pokazała, że w ringu potrafi wiele, a Sasha to wiadomo. Mistrzyni rzeczywiście powinna być nowa skoro Banks na dobre przeszła do głównego rosteru.

Bayley nową mistrzynią NXT, Banks nową mistrzynią WWE i jest cacy wszystko.

Co do obaw o skradnięcie show: jak dla mnie to powinno być normalne, że facet z drugim kradną show. Najwyższy czas żeby w końcu na Takeover można było powiedzieć, że jeden z drugim zrobili walkę gali, a nie jedna z drugą (chociaż oczywiście w żaden sposób nie jestem przeciwny tej drugiej opcji).

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  284
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Lubię FINNa BALORa, ale życzę sobie by jak najszybciej stracił pas NXT - może Apollo Crew (Uhaa Nation) mu odbierze?

Dla Mnie FINN to CYBER GOTHowy Jeff Hardy, który nie ma szans w WWE osiągnąć tyle co młodszy z Hardy Boyz - nie te czasy.

Enzo Amore & Bigg Cass mnie już nudzą, Enzo ciągle pieprzy to samo i nie jest kreatywny na mikrofonie tak jak Kevin Owens.

Jestem ciekaw nowego Bulla Dempseya i ciesze się, że WWE w końcu postawiło na jego gimmick z

Bull Dempsey, NXT Presentation Skills 19.11.2013

http://rutube.ru/video/2766440e6d314bc1 ... 7636e773a/

Mam nadzieje, że The Vaudevillains zdobędą pasy NXT Tag Team na NXT TakeOver: Brooklyn, a jak nie to niech już przeniosą ich do głównego rosteru.

Według mnie już dawno powinni tam być.

ZNAJOMY ZBIERA PIENIĄDZE NA OPERACJE NIENARODZONEJ CÓRECZKI. WESPRZYJCIE GO JAK MOŻECIE.

http://siepomaga.pl/sercezosi

http://facebook.com/niestandardowesercezosi

P.S.

 

 

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na początku warto zaznaczyć, że NXT na większej sali robi spore wrażenie. Po pierwsze to jednak NXT, a po drugie publika w Brooklynie od zawsze chyba dawała radę.

:arrow: Nie podobał mi się opener.

Po pierwsze dlatego, że nie podoba mi się walka z jakąś tam pompą, z jakimś tam programem, który przez jakiś czas jest prowadzony, a zawodnicy ogólnie spotykają się w ringu po raz pierwszy bez absolutnie niczego. Podobna sytuacja miała miejsce podczas walki Taker'a z Wyatt'em na Manii 31. Pare tygodni gadania do ściany i wyjście do ringu tylko żeby odbębnić swoje.

Po drugie walka była słaba. Wiek Ligera rzeczywiście ma wiele do życzenia. Wolne wstawanie po akcji (wymierzonej z jego strony) i brak jakichkolwiek emocji.

Dodatkowo idiotyczny rezultat. Liger ściągnięty pewnie na jeden specjal żeby przyciągnąć większą publikę, więc nie rozumiem po co to wygrał. Jasne, Tylerowi takie zwycięstwo również w niczym nie pomoże (chociaż może pomoże, skoro wpierdala ostatnio), ale Liger nie powinien był tego wygrywać. Zwłaszcza po tym jak fatalnie się pokazał w ringu.

:arrow: Ależ emocje! Nie, nie żartuję. Były emocje, ponieważ tak bardzo chciałem żeby Vaudevillains pasy zgarnęli. Ci dwaj to jakaś porażka. Trzeba było popełnić jakieś stanowcze ruchy żeby skończyć z tym bezkrólewiem.

Co do poziomu ringowego to było nieco lepiej niż środek karty ze zwykłego tappingu.

Poza tym - ktoś mi wytłumaczy fenomen Blue Pants? Nie oglądam tappingów NXT - przeglądam jedynie wyniki - dlatego nie jestem jakoś specjalnie wtajemniczony. Dziewczyna musi w sobie coś mieć skoro zbiera tak dobre reakcje, a wydaje się zwykła.

:arrow: Debiut kolejnego murzyna wcale nie robi na mnie wrażenia. :)

:arrow: Fajne wejściówki: Bayley jako zafascynowana dziewczyna wszystkim co jest w hali. Sasha wejście bossa i tak miało być. To jest diva Panie i Panowie, a nie jakieś podrabiańce.

Co do walki - genialnie zbudowana przede wszystkim. Na początku kompletna, brutalna dominacja mistrzyni, żeby później - poprzez doping fanów - pretendentka mogła wziąć się w garść. Uważam, że ta walka była naprawdę szczególna, bo rzeczywiście było widać, że walka jest o COŚ.

Kilka naprawdę świetnych i emocjonujących momentów. Zaczynając od wyskoku nad sędzią, przez świetny frankensteiner, na absolutnie genialnej akcji z wymianą dźwigni. Coś wspaniałego.

Misio na koniec też jak najbardziej na miejscu. Po tak intensywnej walce każdy zmięknie.

:arrow: Beznadziejny me. Naprawdę, tam nie było przecież żadnych emocji. Pare nowych motywów, aczkolwiek nie były jakoś zajebiście efektowne. Kompletnie niewykorzystany potencjał z drabin.

Generalnie nie ma o czym pisać, bo to było tak kurewnie słabe. :shock:

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Po drugie walka była słaba. (...)Dodatkowo idiotyczny rezultat.

Nie powiedziałbym że walka była słaba. Nie była to najlepsza walka jaką w życiu widziałem, ale Tyler wyciągnął ile się dało, albo i jeszcze więcej z emeryta. Nie byłem fanem tego starcia od momentu jego ogłoszenia, ale dobra postawa Breeza pozwoliła mi wciągnąć się w ten pojedynek. Zgadzam się za to z zupełnością jeśli chodzi o wynik - kompletna głupota. Spodziewałem się że WWE będzie chciało jakoś wyciągnąć Ligera na piedestał, ale myślałem raczej o brudnym finishu ze strony Modela, jakimś odliczeniu przez kant, a na koniec zemsty staruszka tak żeby to on wyszedł z hali z podniesioną głową. Czysta porażka to chyba najgłupszy scenariusz na jaki mogli wpaść kreatywni. Wydawało mi się że Tyler przy okazji nieobecności Itamiego jest murowanym faworytem do zgarnięcia kolejnego tilteshota, ale widać ktoś wpadł na pomysł żeby zrobić z niego mięso armatnie dla ludzi bez stałego kontraktu.

Będąc przy głupich wynikach warto też od razu wspomnieć o walce Joe/Corbin. Wydawało się że to może być szansa dla samotnego wilka by wreszcie pokonać kogoś z nazwiskiem. Jak się jednak okazało z jakiegoś powodu zatrudniony na pół etatu Samoańczyk okazał się ważniejszy niż promowany od dłuższego czasu Baron. Zalatuje mi tutaj idiotycznymi bookerami z głównego rosteru gdzie "dominator" przez rok rozwala wszystkich dostępnych jobberów by potem wyłożyć się na pierwszym lepszym mid-carderze, bo nie oszukujmy się - tym jest dzisiaj Cycek Joe. Ciekawe czy pociągną to dalej i finalnie Corbinowi uda się poskromić grubego, czy przyjdzie mu cofnąć się o kilka kroków do innego grubego Bulla.

Nie jestem w stanie wyjaśnić o co chodziło w zakończeniach tych walk. Starałem się to zrozumieć, ale to mnie przerasta.

1250.gif

Przechodząc do pozytywów - podobało mi się starcie o pasy tag. Był to co prawda typowy pojedynek drużynowy rodem z WWE gdzie jeden team znęca się nad samotnym rywalem czekającym na hottag, ale dzięki zaangażowaniu publiki wypadło bardzo fajnie. Na początek ucieszyłem się z Blue Pants - nie spodziewałem się że to ona dołączy do pretendentów, spodziewałem się raczej jakiejś rookie która dostanie swoje 5 minut. Mam nadzieję że to coś więcej niż pojedynczy występ, w związku z awansami przerzedza się dywizja kobiet, a Leva jest podobno naprawdę dobrą zawodniczką. Także zmienić jej tylko ringname(niebieskie portki można zostawić jako dodatkową ksywkę) i dać jej szansę. Lepsze to niż Dana Kasztan, Eva Marie czy Kuzynka Rocka. Jeśli chodzi o tagi, to o ile Aiden wydaje się dosyć randomowy tak Gotch ma potencjał na gwiazdę. Interesujący wygląd, ciekawy w ringu, przyciąga oko podczas walki. Cieszę się ze zmiany mistrzów, Cyrkowcy mają w sobie to coś i liczę że rozruszają trochę tę dywizję. Do tego szykuje się ten cały turniej, może coś z tego będzie :)

Poza tym - ktoś mi wytłumaczy fenomen Blue Pants? Nie oglądam tappingów NXT - przeglądam jedynie wyniki - dlatego nie jestem jakoś specjalnie wtajemniczony. Dziewczyna musi w sobie coś mieć skoro zbiera tak dobre reakcje, a wydaje się zwykła.

BP to utalentowana zawodniczka która niestety nie potrafi przebić się w WWE. Dostała rolę jobbera, zarówno jej ksywka jak i theme song pochodzą z czasów gdy prowadziła jakiś mini program z Carmellą, a Enzo i Cass jej dogryzali że jest nonamem. Pomimo tego jednak publika była nią zachwycona, stąd reakcja. :)

Bobby Lashley v4 wypadł całkiem przyzwoicie w debiucie. Jest chyba pierwszym czarnym od czasu Bobby'ego v1 który wygląda jakby mógł rzeczywiście zrobić jakąś karierę. Zobaczymy jak będzie się spisywał przez kolejne tygodnie, ale na chwilę obecną jestem nastawiony całkiem pozytywnie.

Bayley i Sasha skradły show. Co prawda to płaczliwe promo przed walką utwierdziło mnie w przekonaniu że to "Ultimate Underdog" wyjdzie z tego starcia zwycięsko, ale i tak nie można dziewczynom emocji. Było kapitalnie od początku do końca, cieszy fakt że nie poszli na łatwiznę i nie rozpisali całej walki pod kontuzję Bayley, tylko wyszło to bardziej naturalnie w trakcie pojedynku. Zachwyciła mnie po raz kolejny tego wieczoru publika - to jest właśnie różnica między głównym produktem a NXT. "Rozwojówka" daje Ci powody do tego by przejmować się praktycznie wszystkim co sie dzieje, kładzie również duży nacisk na kobiety w ringu i wtedy na dużych galach publika jest autentycznie zainteresowana walką. Nie tak jak w głównym rosterze gdzie walka kobiet to wciąż przerwa na kibel i papierosa. Nawet pomimo tych "awansów" i faktu że co raz lepsze dziewczyny pokazują się na Raw mentalność sporej części publiki pozostaje taka sama. W tym momencie szkoda mi Sashy, Charlotte i Becky które muszą opuścić co raz lepsze NXT na rzecz Raw. Kapitalna końcówka w której Bayley niczym Sami Zayn staje ponad przeciwnościami losu i udaje jej się zgarnąć złoto. "Kliq moment" po walce też piękny :)

s4m1vs.png

s1807o.png

Beznadziejny me. Naprawdę, tam nie było przecież żadnych emocji.

Mnie się czasami wydaje że jak Tobie nie zrobią 5stara to każda walka będzie gównem :D Jest coś w tym że nie była to świetna walka, ale uważam że poprawili się od czasu Tokio. Poza tym warto też zauważyć że ciężko zachwycić czymś publikę po takiej walce dziewczyn. Sam byłem trochę zmęczony galą w tym momencie, sukces Bayley był swoistym main-eventem i chłopakom ciężko było zwrócić na siebie uwagę. Tak czy inaczej trzeba im oddać że zrobili niezłą walkę, gdyby nie to że wynik był znany z góry(nawet pomimo tych zmyłek na tapingach gdzie Kevin targa pas) byłoby dużo ciekawiej. Muszą chyba trochę przystopować z tymi "awansami" gdy ktoś jeszcze angażuje się w najważniejsze programy w NXT. Nudne reing Finna płynie dalej, who next?

Muszę zauważyć że hala wyglądała kapitalnie - ten czarny wystrój bez zbędnych pierdół sprawiał kapitalne wrażenie. Poza tym fantastyczna publika która pokazała jak trzeba zachowywać się na gali i świetne into ze strony Trypla. Czuć było że to naprawdę ważna gala, a nie jakieś Battleground czy inne Summerslam. "We told you - we are the future.. You told us - the future is now!" vNPwMKA.png


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie powiedziałbym że walka była słaba.

Ja skreślam starcia typu: gadasz do samego siebie przez jakiś czas, a później - gdy przychodzi czas na pojedynek - wychodzisz, odbębniasz swoje i idziesz na zaplecze.

O ile jakkolwiek ratowało się na przykład na podobnej zasadzie starcie Taker/Wyatt, gdzie Wyatt jednak przed walką - gdy dziadek szedł do ringu - próbował coś ugrać swoją mimiką i tym bezbłędnym spojrzeniem, który podążał za wciąż idącym do ringu Zmarłym. Tak w przypadku Liger/Breeze nie było prób stworzenia czegoś takiego. Ot tak wyszedł, spojrzeli na siebie jakby się znali i zrobili swoje.

Dlatego walka w ogóle mnie nie zachwyciła. Zero emocji, a w ringu - umówmy się - nawet Tyler nie pokazał swoich skillsów na najwyższym poziomie.

Mnie się czasami wydaje że jak Tobie nie zrobią 5stara to każda walka będzie gównem :D Jest coś w tym że nie była to świetna walka, ale uważam że poprawili się od czasu Tokio.

Wiesz, ja sobie na długo przed obejrzeniem tego starcia rozmyślałem jak to może wszystko przebiec. Pamiętam jak nawet napisałem gdzieś w postach wyżej, że walka będzie słaba - a przynajmniej mnie nie zadowoli - bo mam wrażenie, że cały swój potencjał wykorzystali właśnie w Japonii.

Pamiętam, że odpisałeś mi że walka ta będzie z użyciem drabin. Trochę się uspokoiłem, bo czasem nawet najgorsi zawodnicy gdy mają drabinę pod ręką mogą zrobić coś fajnego. Tutaj niestety tego nie było. Naoglądałem się takowych starć i przyznam szczerze, że to z Takeover było jednym z najgorszych. Znikome wykorzystanie stypulacji, zero emocji. Nie wiem jak mogło się to podobać.

Aczkolwiek jestem w staniem zrozumieć, że musieli jakkolwiek lżej to zabukować bo Owens dzień później będzie znów walczył. Ale tak czy siak uważam, że mogli naprawdę wycisnąć z tego więcej.

Jak na moje Tokio > Takeover.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  51
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  13.05.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tyler Breeze vs Liger

Całkiem porządny opener. Widać jednak, że Ligera powinno się raczej bookować w tagach, jak to robi NJPW, bo ciężko mu już w tym wieku wykręcić dobrą walkę, chociaż jak dla mnie to wciąż lepiej mu to wychodzi niż Takerowi. Poza kilkoma ciekawszymi momentami, jak małpowanie Breeze'a to strasznie trudna do zapamiętania walka.

Tag Team

Jedynym co ratowało to starcie była publika. Jedynym pozytywem Blake i Murphyego jest managerka, a Vaudevillains oryginalny gimmick. Schemat powielony już nie wiadomo, który raz, nikt nic wyjątkowego w ringu nie pokazał, a zakończenie jakoś wyjątkowo mnie nie zaciekawiło, bo i cała ta dywizja mnie jakoś szczególnie nie interesuje. WWE potrzebuje jakiś konkretnych drużyn, bo póki co to ani w NXT, ani w main rosterze nie ma na tyle dobrych temów, żeby jeden pas miał jakiś sens, a co dopiero dwa.

Crews vs Dillinger

Apollo Crews wypadł bardzo dobrze, chociaż dużo brakuje do tego co pokazywał w DG.

Baron Corbin vs. Samoa Joe

Cieszę się z wygranej Joe. Corbin jest tak beznadziejny w ringu, że nie chcę go widzieć w okolicy pasa NXT, a ta przegrana mam nadzieje zatrzyma jego push. Przecież ten jego move set to jakaś porażka, z takim repertuarem nie ma co się pchać na dłuższe walki, chyba, że z samymi przeciwnikami, którzy będą go prowadzić przez cały czas. Czemu on dostaje taki push, a Breeze będzie do końca swojej kariery siedział w NXT?

Bayley vs Sasha

Zdecydowanie walka gali. Po pierwsze najlepiej podbudowane starcie ze wszystkich. Po drugie obydwie panie spisały się na prawdę bardzo dobrze w ringu. Po trzecie idealny booking. Sasha, Charlotte i Becky odchodzą do main rosteru, Bayley zostaje z pasem.

Owens vs Balor

Strasznie przewidywalne zakończenie, bo przecież nie dość, że nie zabrali by pasa przy pierwszej obronie, to jeszcze Kevin odchodzi do main rosteru. Walka całkiem solidna.

 Znikome wykorzystanie stypulacji, zero emocji. Nie wiem jak mogło się to podobać. 

To po prostu nie był spotfest... rozumiem, że WWE przyzwyczaja do tego, że jak w walce nie ma miliona near falli to jest beznadziejna, ale w tej walce bardziej chodziło o wrestling, a nie sports entertainment. Do tego kontakt Owensa z publiką. Walka nie w stylu WWE, ale bardzo dobra.


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

NXT Takeover: Brooklyn 22/08/15

Jushin "Thunder" Liger vs. Tyler Breeze - Świetny motyw oglądać Ligera na ringach WWE. Jedna z wielkich japońskich legend, która zaznaczyła swoją obecność w USA (epizody w WCW/TNA/ROH), ale nigdy nie wystąpiła dla tej dominującej federacji. Walkę świetnie się oglądało, ogarnęli kilka ciekawych spotów i nakręcili na więcej. Rezultat, to bardzo miły akcent ze strony WWE - oczywistym było, że postawią na swój rodzimy talent, ale jednak zaskoczyli. Oby decydowali się na więcej wymian z New Japan. To osobne rynki i nic na tym nie tracą, a jedynie zyskują. ;)

NXT Tag Team Titles: Blake and Murphy © vs. The Vaudevillians - Zaczęło się od jakiejś szopki, zabawy w komedie i myślałem, że takim rytmem potoczy się też ta walka, ale jak się później okazało, był to jedynie wstęp do konkretnego widowiska, które potrafiło zaskoczyć i oglądało mi się to bardzo przyjemnie. Cieszy mnie zmiana pasów - team z poprzedniej epoki to bardzo oryginalny pomysł i 'wpadł mi w oko' już za pierwszym razem, gdy miałem okazję ich oglądać.

Samoa Joe vs. Baron Corbin - Susza. Spodziewałem się więcej. Corbin to całkowita porażka, a Joe mimo iż wyglądał na zmotywowanego, to widywało się w lepszych występach oczywiście. Angle na zasadzie - "po co udowadniać coś poza WWE, skoro wystarczy tylko zadzwonić" i "To oni zadzwonili do mnie" świetny. :P

NXT Women’s Title: Sasha Banks © vs. Beyley - Walka gali i kolejny już raz kobiety na galach NXT są jednym z jaśniejszych punktów. Dobra struktura walki Beyley po prostu rosła z czasem, a Banks pilnie ustalała tempo jak na mistrzynię przystało. Zabawa ręką byłej mistrzyni to czysta poezja - te kopniaki podczas dźwigni serio pozwalały wczuć się występ! Wynik mnie cieszy, chociaż tutaj każdy rezultat byłby dobrym wyjściem. 4 Horsewomem... :t_up:

Apollo Crews vs Tye Dillinger - debiut Uha Natona sprawny, energiczny i kupujący publikę od razu. Może to kolejny murzyn w zestawie, jak to określił Myers, ale gościu się przynajmniej czymś wyróżnia i mimo gabarytów potężnego heavyweighta jest w stanie wykonywać ewolucję godne niejednego high flyera.

NXT Title - Ladder: Finn Balor © vs. Kevin Owens - Były dobre momenty, ale początkowo jakby nie wiedzieli co robić i jakoś tak nie pozwoliło mi się to potem wbić do tej walki. Ich walka bez stypulacji w Tokio była nieziemska i wrzucenie tutaj drabin w moim odczuciu bardziej im zaszkodziło, niż pomogło niestety... Wynik bez zaskoczenia. Każdy tutaj potrzebował tej wygranej, ale skoro już wcześniej zrezygnowali z Owensa, to nie powinni tutaj dołować również i Devitta, który się coraz ciekawiej rozkręca.

Ogólnie świetne show! Zazdroszczę fanom w okolicy. Mają trzy wypasione gwiazdami gale pod rząd w jednej hali... :applause:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...