Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Damas y Caballeros! Alberto Del Rio - wywiad


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

0.jpg

 

Powiedz mi szybko o swoim debiucie. W Meksyku byłeś bardzo sławny, jak to było budować wszystko od początku?



- Mój debiut był niesamowity, ponieważ walczyłęm z samym Reyem Mysterio, który w Meksyku, gdzie walczyłem i skąd pochodzę, uchodzi za bóstwo. Mimo tego, że rzeczywiście byłem bardzo sławny, może nawet najsławniejszy w swojej starej federacji, także dla wielu fanów ta walka była tzw. Dream matchem, to było coś wielkiego. WWE, Rey Mysterio, tak to była niezapomniana noc.



Słyszałem od ludzi walczących w Meksyku że rzeczywiście bóstwami w WWE są dla nich szczególnie Rey … oraz The Undertaker. Podobno Taker jeszcze za czasów jak walczył regularnie nie mógł pokazywać się na

ulicach Meksykańskich bo od razu dopadały go rzesze fanów. Jak to skomentujesz?



- Tak, to prawda. Undertaker pracował na swój sukces latami, również w Meksyku, po tak długiej i owocnej karierze jest po prostu bardzo znany i szanowany, w Meksyku taka sława jest bardzo znacząca gdzie Lucha Libre czy jak mówi się w stanach wrestling jest jak religia. Stanowi on odrębną kulturę, właśnei dlatego goście jak Deadman czy Rey Mysterio są tak sławni.

 

Mówisz, że w Meksyku wrestling jest kulturą. Czy ta kultura otaczała Cię od zawsze? Od małego byłeś zafascynowany wrestlingiem?



- Tak, można powiedzieć że dorastałem w szatniach takich ludzi jak mój dziadek, który był legendą, tak samo jak mój tata. Poznałem ten biznes od podszewki, nie tylko w Meksyku, ale również w Japonii, czy teraz w WWE. Akurat ten wrestling jaki serwuje nam WWE jest zupełnie inny niż w innych częściach świata, to tak jakby porównywać piłkę nożną do rugby.

 

Co sprawia że WWE tak się różni od innych federacji? Jakie są style federacji, czy może inaczej … czym różnią sięte federacje poza różnymi stylami walki pokazywanymi w ringu?

 

- No cóż, to dość proste, WWE w wrestlingu jest jak NBA w koszykówce. W Meksyku jest wiele świetnych lokalnych federacji, ale wiesz jak jest, każdy chce grać w swoim własnym Hollywood. To samo tyczy się wrestlingu, im większa scena, tym inny wrestling, bardziej prestiżowy. Lucha Libre jest dość obszerne, Luchadorzy są tu naprawdę sławni i zarabiają harmonię pieniędzy, ale WWE to największa scena, cel do którego każdy dąży.

 

Wiem że cechą która wyróżnia Cię spośród innych, oprócz tego że walczyłeś na całym świecie w różnych federacjach, jest to że potrafisz poradzić sobie również w środowisku MMA, gdzie walki nie są reżyserowane. Czy prawdziwa walka sprawia Ci przyjemność?



- Robiłem to głównie dla pieniędzy, płacili bardzo dobrze. Walczyłem w Japonii, w Korei, w Brazyli. Kiedy zarabianie pieniędzy przestało być dla mnie już tak ważne, stwierdziłem że nie chcę tego dłużej robić. Poświęciłem się wrestlingowi, który jest moją prawdziwą pasją. Wybrałem dobry moment, bo kiedy skończyłem z MMA odezwało się do mnie WWE i dzięki temu jestem tu z wami.



Wystąpiłeś w Royal Rumble i z tego co wiem, czy z tego co sobie przypominam jesteś osobą, która w najkrótszym czasie od swojego debiutu wygrała Royal Rumble Match. Wiadomo, było to związane z twoim pushem ale … wow, wystąpienie na swojej pierwszej WrestleManii w walce ogłówny pas … to było coś. Wiadomo że to głupie gadanie o „Przeznaczeniu” było częścią twojego gimmicku, ale chyba było w tym ziarno prawdy, jak to skomentujesz?



- Oczywiście, każdy zna znaczenie Royal Rumble, przykładowo w Meksyku to wydarzenie ma miarę święta międzynarodowego. Ja, oprócz tego że jak to powiedziałeś wygrałem Royal Rumble Match najwcześniej od swojego debiutu, jestem również pierwszym Meksykaninem „czystej krwi” który wygrał ę walkę, bo przypominam że Rey Mysterio jest pół Meksykaniem pół Amerykaninem, więc moja wygrana była w Meksyku bardzo donośną chwilą.



Kto jest twoim wymarzonym przeciwnikiem? Niekoniecznie z WWE, wybierz wrestlera z dowolnej federacji, ale jest zdolny do walki.

 

- Myślę że to Undertaker. Wychowałem się na jego walkach, jest największą gwiazdą w WWE, mimo że walczy już bardzo rzadko, właściwie tylko przy okazji WrestleManii, to możliwość walki z nim jest moim marzeniem.



Wychowałeś się równierz oglądając gwiazdy Lucha Libre. Która z gwiazd najbardziej Cie inspirowała? Mówi się że twój ojciec jest uważany za największego luchadora w historii, czy podzielasz to zdanie?



-Nie, uważam że największą gwiazdą w historii Meksyku jest gość o ksywce El Santo, być może o nim słyszałeś, oraz mój wujek, Mil Mascaras. Ale oczywiście mój tata był moim największym idolem i to on najbardziej inspirował mnie do działań kierujących mnie ku zostaniu luchadorem. Mój wuj, Mil, również bardzo przyczynił sie do mojej decyzji o podjęciu pracy w tym biznesie.



Jak to jest porzucić swoją maskę, jak wiemy w Meksyku maski mają duże znaczenie, sam miałeś swoją maskę, tutaj znamy Cię jedynie jako ten walczący bez maski. Dlaczego zdecydowałeś się na taki krok?



- OO tak, to była bardzo ciężka decyzja. Meksyk był czymś w stylu stolicy masek, dlatego Meksykańskie media i sami fani byli na mnie źli z powodu porzucenia maski. Oczywiście teraz to się zmieniło, kochają mnie i nie robi im różnicy czy walczę w masce czy bez, fanom zależy tylko na tym, bym wygrał. Jednak gdy zdecydowałem się walczyć bez maski, to był duży krok. Dla mnie była to oznaka, że rozpoczynam nowy rozdział. Rozumiem, że ze świata Lucha Libre wkroczyłem do świata rozrywki sportowej. Maska jest oczywiście czymś wspaniałym, można powiedzieć że żyłem tą maską, ale nadszedł czas by wznieść swoją karierę na wyższy poziom.



Czemu Dos Caras, czemu to jest właśnie postać którą zawsze chciałeś być?

 

- Głównie dlatego że mój ojciec używał tego imienia przez ponad 35 lat walcząc na całym świecie, rozsławił to imię. Bycie Dos Carasem Jr. Było tym o czym marzyłem również dlatego, bo byłem dumny ze swojego pochodzenia i chciałem pokazać, że podążam śladami swego ojca.

 

Rozumiem, a skąd wziął się pomysł na Dos Carasa – „Człowieka o dwóch twarzach”?

 

- 40 lat temu panował koleś który był właścicielem największej firmy Lucha Libre w Meksyku i właśnie on zajmował się tworzeniem charakterów. On stworzył Mila Mascarasa, Blue Demona, wiele postaci, w tym Dos Carasa. Był bardzo ciekawą postacią – dosłownie pokazywał dwie twarze. Czasem był dobrym gościem, czasem złym fani nigdy nie wiedzieli którą z twarzy ujawni, był bardzo ciekawą postacią.

 

Czyli bycie Dos Carasem dawało dużą swobodę. Mogłeś dowolnie wybierać pomiędzy heelem a bebyfacem, cyz jak to sie mówi w Meksyku między rudo a tecnico, prawda?

 

- Tak miało to pierwotnie wyglądać, ale fani w Meksyku zawsze kochali mojego tatę, z tego powodu prawie przez całą swoją karierę był babyface’em.



A co z tobą, czy jako Dos Caras kontynuowałeś gimmick ojca?

 

- Jako Dos Caras byłem babyfacem przez ponad 10 lat. Kiedy przyjechałem do Stanów, powiedzieli że maja na mnie pomysł i chcą żebym zagrał heela i dam radę to zrobić. Oczywiście, zgodziłem się, była to dla mnie miłą odmiana, nadal jest. Z powodu tego że tak długo grałem face’a, rola heela długo mi się nie znudzi. Prawdę mówiąc już nigdy w życiu nie chcę być face’em. Bycie heelem sprawia mi dużą przyjemność, świetnie się bawię grając tego złego meksykańskiego arystokratę. Dopiero będąc heelem, naprawdę grasz, współpracujesz z ludźmi, masz ich jak na dłoni, możesz ich kontrolować, możesz robic dosłownie to co chcesz, rola face’a nie daje takiej swobody.



Na jednym z live eventów w Madison Square Garden otrzymałeś Sweet Chin Music od Shawna Michaelsa. Jakie to było uczucie?



- No cóż, każdy z was wie jaką legendą był Shawn Michaels. Jednak dla mnei i dla moich krajanów nie jest on aż taka legendą jak w stanach, oczywiście znamy go i podziwiamy, ale nie jest ona postrzegany tak jak Rey czy Deadman. Dlatego nie czuję jakoś tego zaszczytu który dostąpiłem.



Byłeś również WWE Championem. Jakie to uczucie?



-To najlepsze uczucie jakie może poczuć wrestler. Coś nie do opisania. Pierwszy mistrz WWE urodzony w Meksyku – tacy goście jak Rey, Eddie Guerrero czy Pedro Morales urodzili się poza nim. Niestety nie nacieszyłem się pasem zbyt długo, ale mój czas jeszcze nadejdzie. Z każdym dniem jestem bowiem coraz lepszy.

 

Rozumiem, zatem życzymy powodzenia, mamy nadzieje że jeszcze ujrzymy Cię jako największego mistrza w federacji.

 

- Dziękuję, doceniam to.

Jeśli Ci się podoba, nie wstydź się, zostaw komentarz, czy chociaż piwo albo punkt reputacji!

  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • patryniu

    1

  • Yao

    1

  • Mr. Underson

    1

  • fanfanfan

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hmm, jakoś brakuje mi tylko tutaj zdanka z opisem skąd ten wywiad, jakiegoś króciutkiego wprowadzenia. Co do samego tekstu to z błędów nie licząc literówek wyłapałem tylko "równierz", ale to może sie zdarzyć każdemu :P Mnie od razu zaciekawił wywiad z moim ulubionym wrestlerem, od jego początku do chwili obecnej mu kibicuję i poczytać o jego odczuciach, początkach było miło. Szczerze mówiąc nawet nie wiedziałem, że dziadek i ojciec Alberto byli wrestlerami, mimo zamiłowania do tego wrestlera nigdy nie wgłębiałem się za bardzo w szczegóły jakich dużo w wywiadzie było przedstawionych, dlatego wielkie dzięki za wywiadzik, oby tak dalej! ;)

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wywiad jak wywiad. Alberto pouzupełniał niedopełnione wcześniej luki w swojej biografii, w myśl tej teorii podał kilka szczegółów, które dla fanów tego zawodnika są nie lada gratką. Ja akurat nie jestem tego typu fanem, ale doceniam go za to co robił w Meksyku (o czym nam odpowiedział w tym wywiadzie), co nadal robi. Nie każde pytanie było genialne czy odpowiednio przemyślane, bez niepotrzebnych podtekstów, przykład?

Na jednym z live eventów w Madison Square Garden otrzymałeś Sweet Chin Music od Shawna Michaelsa. Jakie to było uczucie?

Jakie to było uczucie wystąpić w MSG czy może dostać w mordę z nogi, a dokładnie z buta wielkiej legendy? :lol

Czekamy na więcej :t_up:


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Świetny artykuł. Fajnie że Alberto powiedział tyle o Meksyku gdyż to mnie najbardziej ciekawiło. Taka jest prawda niestety że gdyby nie jego ojciec to pewnie ten chłopak byłby lokalny luchadorem a gdyby zaczął karierę teraz bez nazwiska to wogóle byłoby ciężko gdyż mało kto w Meksyku obecnie się interesuje cięższymi wrestlerami, waga ciężka w Lucha wymarła i obecnie żeby walczyć w mainstreamie trzeba być gabarytów Misterio czy Sin Cara no chyba że ma się właśnie sławne nazwisko.Trochę to smutne ale mimo wszystko życzę Del Rio jak najlepiej gdyż to naprawdę genialny luchador i ten chłopak jest po prostu stworzony do WWE.

#SmartFanZone

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grins
      Właśnie tak moim zdaniem Barrett czy Corey o wiele lepsi na komentatorce, Cole to też klasa sama w sobie w sumie już legenda tego biznesu, niestety drugiego takiego teamu jak Jim Ross/Jerry Lawler nie dostaniemy, ogólnie najlepiej zapowiadał się Mauro Ranallo szkoda że to się tak potoczyło ze musiał odejść, ogólnie też nikt nie ma podjazdu do Tazza czy Joey Stylesa, szczerze powiem wam że nawet Renee Young właśnie się słuchało jak sprzedawała emocje i moim zdaniem jakby tak została przy komentow
    • Grok
      Ostatni main event Johnny'ego TV w CMLL pomógł mu na nowo zakochać się w wrestlingu — nawet jeśli kosztował go utratę włosów. Dawny John Morrison przegrał z Angélem de Oro w meczu hair vs. hair na piątkowej gali CMLL w Arenie Meksyk 27 lutego. W najnowszym odcinku programu Insight with Chris Van Vliet podzielił się przemyśleniami na temat tego doświadczenia i jego znaczenia dla siebie. Johnny TV czuje się obecnie „niewykorzystany” w AEW, co — jak sam mówi — dotyczy wielu ludzi w świecie wrestl
    • Grok
      Autor: Lewis Carlan To, co początkowo było plotką, stało się rzeczywistością – przedstawiciele legendarnej areny wrestlingowej Shinjuku FACE potwierdzili, że obiekt zamknie podwoje na stałe pod koniec września 2026 roku. Z oficjalnego konta Shinjuku FACE na X: W kontekście wrestlingu w Japonii niemal każda promocja organizowała gale w murach Shinjuku FACE przez ostatnie 21 lat. Po ogłoszeniu zamknięcia liczne gwiazdy Puroresu wydały oświadczenia w tej sprawie. Od Miyu Yamashita: Od W
    • Grok
      JD McDonagh wyjaśnił, dlaczego zdradził Finna Balora na WWE Raw. Na drodze do WrestleManii w poniedziałkowy wieczór rozegrał się kluczowy segment, w którym Judgment Day zaatakowało Balora i wyrzuciło go z grupy. Początkowo wyglądało na to, że McDonagh próbuje załagodzić sytuację między Balorem a Dominikiem Mysterio. Jednak gdy Balor rzucił się na Mysterio, McDonagh powalił go clothesline'em. McDonagh opublikował tweet w roli postaci, obwiniając ego Balora o narastające napięcia w Judgment Da
    • Grins
      Widziałem RAW w skrócie i kolejna dobra tygodniówka od czerwonych, nie wiem co jest grane ale co RAW coś się dzieje, o wiele lepiej mi się to ogląda niż w zeszłym roku gdzie dostaliśmy tylko dwa dobre programy na RAW a reszta to był jeden wielki kicz.  Rollins w tej nowej odsłonie na prawdę wygląda świetnie, prowadzą to na spokojnie i bez zbędnych rewelacji, świetnie że nie porzucili motyw z masked man'em kto wie może rzeczywiście Rollins utworzy z tego swoją stajnie a pod maskami będą s
×
×
  • Dodaj nową pozycję...