Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

I'm Baaaack!!!


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

i

W tej dyskusji będziemy omawiać wszystkie powroty w WWE. Kto, jak, czemu i co dalej.

 

 

 

  • 2 tygodnie później...
  • Odpowiedzi 54
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Brem

    11

  • Bryx

    8

  • Clown.

    7

  • Myers

    5

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wiec nie ma tutaj ani jeszcze jednego postu więc jak się z kuszę.

Więc zaczynamy juz 3 dni temu , Matt hardy poinformował wywiadzie że może dość do reaktywacji Hardy Boyz więc dla mnie to duże rozczarowanie.

W końcu coś pozytywnego,chyba coś czuje że Jeff nie podpisze ponownego kontraktu z TNA i wróci do WWE razem z Bratem.

Uważam że Punk będzie się wymądrzał po Wm 29 i na Extreme Rules będzie żądał rewanżu pomiędzy jakimś tam zawodnikiem.

Extreme Rules się zbliży no i walka w Main Evenecie aż tu Theme Jeffa Hardego :shock: and Matt Hardego.

Oby dwoje wchodzą na ring pomagają nie wiem Lesnarowi czy jakiemuś tam innemu zawodnikowi pokonać Punka no i wielki powrót.

WWE już szoruje ręce na ich powrót więc na bank powrócą.

Wiec drugi zawodnik ; D to Sting ! nie długo kończy mu sie kontrakt.

Nie wiem czy ktoś wie ale Triple H jest bardzo nachalny żeby ściągnąc samego Stinga do WWE.

Nie którzy juz nawet sądze że to może być właśnie przeciwnik The Undertakera,sam The Undertaker chętnie chciałby się zmierzyć z takim zawodnikiem.

Za Pewnie połowa fanów by się zesrała ze szcześcia ; D więc to jest niemal pewne,nie wiem zobaczymy co HHH zwojuje. :thinking:

The Pain will come! in a few years,My name is Avanger!.

Youtube : http://www.youtube.com/user/SecondWWE?feature=mhee

2085937588509986e5c7819.jpg


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hah Satanic troszke Cię ponosi wyobraźnia ale w pozotywnym znaczeniu oczywiście ;D Przynajmniej jest o czym pisać a nie jak te wszystkie inne lenie ;P No dobra ale do rzeczy:

Jeżeli chodzi o Hardasów to Matt nie raz już mówił bardzo różne rzeczy ale nie specjalnie cokolwiek z tego wynikało zazwyczaj. Matt ma po prostu kompleks brata, jego nie chce ani WWE ani TNA więc pisze rózne bzdury żeby przynajmniej ludzie nie zapomnieli o jego istnieniu. Powrót braci Hardy jest raczej nierealny jak dla mnie. Po pierwsze dywizja tagów nie WWE nie jest obecnie na takim poziomie by powracał tak legendarny team, nie byłoby dla nich żadnych przeciwników. Pozatym, Jeff chyba się dosyc naraził swoim ćpaniem, no i samym odejściem do TNA a Matt po rozpadzie Hardy Boyz był nikim tak więc jakoś nie widzę tego żbey mieli powracac z jakims wielkim. Pozatym TNA bardzo chce przekonać Jeff'a do pozostania, dali mu wygrac BfG series, potem zdobyć pas w ME BfG, oczywiście decyzja należy do niego ale nie jestem przekonany czy będzie chciął teraz z tego rezygnować i wracać do WWE gdzie pewnie nie byłpoby mu tak łatwo. Jeżeli kiedyś wróci to raczej napewno będzie to miało związek z Punkiem ale myslę że to jeszcze nie ten moment a Matt bredzi jak zwykle.

Jeżeli chodzi o Stinga to się jakoś rozpisywac nie będę bo od 2 czy 3 lat jak się zbliża WM mówi się o przejsciu Sting'a, ale tak samo jak zawsze i tym razem jest to tylko marzenie fanów. Pomijając fakt że ta MW jest juz wystarczająco obładowana, jest Rock, jest Lesnar, a przejście Stinga musiałoby byc tematem #1. Myślę że albo dojdzie do tego na WM 30 albo nigdy.

Jak już tu pisze o chciałbym poruszyć jeszcze jeden temat. Wachałem się czy to pisać w debiutach czy w powrotach bo w sumie sam zawodnik wraca ale gimmnick to debiut no ale niech będzie że tutaj:

No własnie, Fandango niegdys znany jako Johnny Curtis. I jak myslicie, będzie z tego coś ciekawego czy niekoniecznie? Podobno zbiera pochlebne opinie i jest za nim HHH ale no napewno z gimmnickiem tancerza latino nie ma szans na wielki push ale pewnie w midcardzie się zadomowi i może z czasem jakiś pas US czy IC zdobędzie. Ogólnie od poczatku WWE coś w tym zawoniku widzi czego ja nie widze. Wygrał NXT4 co dla mnie było nieporozumieniem bo byli tam Clay i Bateman którzy byli o niebo bardziej wyraziści i po prostu lepsi. Wygrał Curtis, swójego titleshota nie dostał bo Truth miał akurat wtedy przeszedł heelturn i zaczął feudówać z Ceną więc juz walka o pasy TT z Curtisem nie wchodziła w gre. Zamiasat tego dostał jakis bardzo dziwny hmm nawet może nie program co serie segmentów w których mówił przysłowia i robił dziwne rzeczy jak np wylewanie sobie mleka na głowe. Nie wiem co to miało byc i nigdy nie zostało to wyjaśnione a po prostu z czasem zapomniane. Teraz wymyslili mu konkretny gimmnick i w sumie bardzo dobrze, może będzie miał szanse się wykazać jakims charakterem. Jak dla mnie ogólnie ruch dobry, zmiana gimmnicku wyjdzie mu tylko na lepsze ale napewno nie ma szans na niewiadomo co.

 

 

 

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RR13_Photo_061.jpg

Jak zapewne każdy po Royal Rumble wie, byliśmy świadkami dwóch dużych, ciekawych powrotów. Oczywiście tym bardziej spektakularnym był sam Y2J Chris Jericho! Wiele osób zastanawiało się kto rozpocznie Royal Rumble Match wraz z Dolphem Zigglerem i tu od razu na początek tego historycznego starcia dostaliśmy wielkie boom! Chrisa nie było ponad pół roku, jednak ostatnia jego walka przypadła właśnie z Zigglerem, kiedy na szali stała walizka i odejście Chrisa. Ponoć podpisał on kontrakt tylko do WrestleManii. Od razu powróciły plany ciągnięcia programu z Zigglerem, który nadal pozostaje bierny w sprawach walizki, oraz druga opcja czyli heel turn oraz zajęcie sie Rybackiem. Pewne jest, że już niedługo zobaczymy wyjaśnienie całej sprawy, jednak wątpię by cżłowiek majacy taki kontakt z publiką co było słychac nie tylko podczas tego kiedy pojawił się na arenie, ale również podczas całej walki. Jak sądzicie, który scenariusz jest bardziej prawdopodobny? I czy ponowne ewentualne odejście Chrisa w kwietniu znów nie będzie blokowało jego postaci, bo kazdy będzie wiedział, że i tak jest on opcją chwilową?

RR13_Photo_063.jpg

Drugi powrót, ktory zapewne może zaprowadzić do ciekawego programu. Otóż na RR powrócił Goldust, co od razu skierowało kamery na Cody'ego Rhodesa. Goldust już od dawna próbował w internecie prowadzić kampanię prowadzącą do walki braci, jednak to poszło na marnę. Teraz kiedy Goldust wraca, ma jasno określony cel, w dodatku to własnie Cody go wyeliminował, wszystko jest na prostej drodze do WrestleManii i ich bezpośredniego starcia! Sadzę, że Goldust, który już od dłuższego czasu nie był potrzebny wraca teraz, już po raz ostatni właśnie po to by stoczyć ostatnią walkę, która dodatkowo wybije Cody'ego. Ten jednak obecnie toczy boje o pasy Tag Team, wraz z Damienem Sandowem i rozłączenie go z tego Teamu, podczas kiedy źle się dzieje w Hell No mogłoby totalnie rozbić dywizję TT. Dlatego od razu pojawiają się też spekulację, aby Goldust z jakims partnerem postanowili utrudnić życie drużynie Cody'ego. A Wy sądzicie, że to wszystko prowadzi do ich bezpośredniej walki, ostatniej konfrontacji w karierze Goldusta?

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i po RR jak zwykle mamy powroty więc temat mam nadzieje ozyje bo wczęsniej nie do końca mielismy tu o czym pisać. Chris Jericho wielkie zaskoczenie RR zwłaszcza że wszedł na samym poczatku. To że zostanie na dłużej juz jest pewne bo na raw Vickie powiedziała że na nowo go zakontraktowała no i właśnie co dalej? Jeżeli to prawda że ma konkrakt tylko do WM to jak napisałeś znowu wyjdzie z tego lipa bo znowu nic nie dostanie. Program Cena Ziggler chyba się skończył więc zapewne Ziggler się zajmie teraz Jericho na czas jego obecności, zapewne znnów Ziggler na tym straci po czym Jericho sobie pójdzie. Ewentualnie jest szansa na ich walke na WM o pas WHC ale nie jestem przekonany czy szansa jest realna. Jakby Ziggler wykorzystał walizke na EC to jest szansa że Jericho wygra contendera i dostaniemy walke na WM ale walke którą znów Jericho musiałby przegrać bo raz że znów odchodzi a dwa że Ziggler jak juz wykorzysta walizke to ma trzymać pas napewno dłużej niż miesiąc. No i w sumie na chwile obecna nie widze dla Jericho innej opcji. Pisałeś o Rybacku ale totalnie to mnie nie przekonuje. Po pierwsze Jericho niestety jest facem i raczej sie to nie zmieni a po drugie jakoś mi tak po prostu nie pasuje do Rybacka. Nie widze ku temu żadnego podłoża.

No i mamy jeszcze drugi RR powrót Goldust. Co prawda nie pojawił się on na raw przez co niewiadomo tak naprawde czy nie był to jednorazowy występ ale no mi sie wydaje że jednak powinien troche z nami zostac. Jak pisałeś od paru WM prowadzi on swiją akcje o feud z Codym zakończony na WM tyle że wcześniej Cody miał pas i walka championship vs carrer byłaby dobrym ruchem no a teraz? Mostache vs carrer? No nie. Znaczy no niby wcale ta walka nie musiałaby sie toczyc o kariere a Goldust mógłby po prostu po niej odejść na emeryture zasłużoną ale w takim razie jakie miałaby podłoże? Zwykły konflikt braci? Wydaje mi się że możemy zobaczyć Goldiego na SD i wtedy napewno dowiemy się więcej. Ogólnie powrót zaskakujący i pozytywny.

No i jak juz pisac to nie można nie wspomnieć o wydarzeniach z Raw czyli Brock Lesnar! Wrócił znów robiąc od razu wiele szumu. W momencie gdy McMahon już juz miał zwalniać Heymana rozbrzmiała muzyka jego poprzedniego podopiecznego i Lesnar dumnie wszedł na ring. Postał chwilke, popodskakiwał, powyglądał grożni, mimo błahaniom Heymana by tego nie robił wyykonał F5 na Vincencie i zadowolony opuścił ring. Przede wszystkim jaki jest jego cel powrotu? Bo chyba nie pojawił się specjalnie żeby uratowac Heymana przed zwolnieniem? Twierdził że wszystko juz osiągnął i nic mu nie pozostało i odszedł. Teraz wrócił. Po co? Czemu dostało się Vincentowi. Czego chce Lesnar? Undertakera? Pasa? Po prostu WM? Bo raczej nie wrócił po rewanż z Triple H'em na którym zapewne sie skończym teraz tylko czekać aż The Game pojawi się żądny rewanżu i zemsty za teścia. Jak Wy widzicie motywy jego powrotu?

 

 

 


  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Goldust - Ale mi wielki powrót na prawdę ,jedno razowy wyskok nic więcej , już mogli umieścić Swagger'a w te miejsce,chociaż i tak dziwnie się zrobił jak się usłyszało Theme Goldusta,ale jedno wiadome nie wrócił on na długo planowany feud z Cody'm to są marzenia według mnie,za pewnie już go nie zobaczymy przez rok w WWE ,albo gościnie wróci na chwile i później znowu opuści WWE,faktycznie jak ma jobbować to niech lepiej nie wraca,bo to było wiadomo że na RR,Cody go wypchnie a ich feud i tak pozostanie marzeniem to tylko w tyle w tej sprawie.

Y2J - Wielki powrót,największy na Royal Rumble,aż mi ciarki przeszły jak usłyszałem jego Theme podczas Royal Rumble 2013,live to całkiem co innego,widzę w chodzi Y2J,wszyscy ogromny pop coś pięknego,podobało mi się jego wejście podczas RR i to jak walczył ze Ziggler'em,rozwaliła mnie mina Ziggler'a podczas tego matchu , aż tu Y2J , ziggler patrzy mina jak by zobaczył ducha,szkoda że wrócił tylko na 3 miesiące z tego co wiem,miałem nadzieje że wróci na trochę dłużej ale jednak nie,rozumiem woli poświeci się dla kariery muzycznej,dobrze że chociaż wrócił na te parę miesięcy.

Brock Lesnar - Szczerze mówiąc jara mnie tylko jego Theme jak usłyszę i te wejście nic wiecej , teraz za pewnie pokaże sie na next RAW i później znowu ucieknie na parę miesięcy z WWE,nie kręci mnie jego obecność,to nie jest już " Here Comes The Pian " to jest Brock Lesnar " Ass Kicker " , stary lesnar nazywał się Here Comes The Pian on już nigdy nie wróci tak prawda,wrócił tylko po to żeby stoczyć walkę z Mr.HHH,która za pewnie będzie ssała.

Brem ja myślę że po prostu wrócił po to żeby dostać rewanż z HHH , albo po prostu dał znać że to on jest szefem The Shield,właśnie jak Vince chciał powiedzieć zwalniam cie , to właśnie wtedy Lesnar wbił ! jak by to była jakaś oznaka że to on jest właśnie bossem The Shield , i właśnie być może na EC wbije i wykonam na Sheamusie , Rybackowi , Cena F5 i dzięki temu The Shield moze wygrać , za pewnie oznajmi nam na RAW że to on jest bossem The Shield,będzie chciał pasa ? on nie na pewno nie tego dlaczego ?,jak by chciał pasa to by oczywiście zaatakował Heymana,będzie chciał Taker'a to już całkiem wątpię na pewno nie Takera.. jedno proste wyjście to on jest bossem The Shield ;)

The Pain will come! in a few years,My name is Avanger!.

Youtube : http://www.youtube.com/user/SecondWWE?feature=mhee

2085937588509986e5c7819.jpg


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

1. Chris Jericho - Zaskoczenie niesamowite i to jest plus ze strony WWE. Wrzucili Chrisa do walki z Zigglerem widać że Panowie fantastycznie , fantastycznie współpracują i mam nadzieje że wykręcą nam jeszcze nie jedną walke o pas WHC. Chrisa bardzo lubię ma fantastyczny move set , miażdży skillem na micu może nie tak spektakularnie jak SCSA czy Rock ale wypada tam bardzo solidnie

2. Brock Lesnar - Miałem nadzieje że Brock wbije na RR gdzie będzie miał szanse stanać oko w oko z Rybackiem ale to jeszcze nie teraz chociaż chciałbym ich feudu , byłaby to trochę powtórka z Lesnar vs Goldberg ale ja osobiście uważam że Ryback prezentuje się w ringu ZDECYDOWANIE lepiej od Goldberga. Co do Brocka... Mam nadzieje że niedługo wróci na znacznie dłużej odbijając pas WWE

3. Goldust - zaskoczenie. Miał pracować tylko za kulisami a tutaj wrócił. Gdyby Cody nie był w drużynie z Sandowem to bym postawił wiele na ten feud właśnie Cody vs Goldust. A tak ...myslę że Goldi będzie musiał przeczekać jeszcze jedną WM'ke.

4. The Godfather aka Papa Shango - Nic nie można powiedzieć o nim , pamiętam jedynie jego walkę z Takerem , nie znam jego skilla więc niewiele mi o nim wiadomo. 2 pasy chyba miał w WWF. A co do RR ... Wszedł i wyszedł ;)


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

4dcd746b825b87c08959433363484ad3.jpg

 

Na ostatnim Raw mieliśmy okazję obejrzeć przez niektórych dość długo wyczekiwany powrót. Otóż powrócił były World Heavyweight Champion, Mark Henry! Podczas nieobecnosci pracował nad zgubieniem wagi, starał się wejść w jak najlepszą formę przed powrotem i na pierwszej gali czerwonego brandu w Lutym zaatakował Reya Mysterio, przy okazji powalając Bryana oraz Sin Carę. Wiadome jest, że Henry po heel turnie przeżywał najlepsze miesiące swojej bardzo długiej kariery i po raz pierwszy sięgał po główny pas. Teraz również wraca jako ten zły, tylko nie za bardzo wiadomo jaki cel obierze. Pas Wagi CIężkiej raczej jest dosadnie obsadzony, del Rio, Ziggler, czy też wymieniany Orton - w komorze na Elimination Chamber może znaleźć się dla niego miejsce, jednak patrząc bardziej wprzód Mark nie jest obecnie w komfortowej sytuacji, z drugiej strony powrót by zatkać miejsce w komorze osobą o jego gabarytach jest bezcelowy i WWE powinno mieć przygotowany dla niego jakiś plan. Jednak czy majacy już swój wiek Henry zdoła choćby powtórzyć swoje życiowe osiągnięcie z 2010 roku i zdobyć WHC? Czy może jest to już ostatni dzwonek w jego karierze by jeszcze odcisnąć piętno na przebiegu wydarzeń federacji, a Henry niedługo znów będzie zmuszony do przerwy lub końca swojej kariery? Pewne jest, że na dewastowaniu 3 osób razem ważących mniej więcej tyle co on sam na 1 odcinek to trochę mało i na tym nie powinien poprzestać, co inaczej wrócą koszmary, które trapiły jego postać przez niemal całą karierę...

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No się nam nazbierało tych powrotów trochę jak to na poczatku roku w sumie więc ruszać do tej dyskusji a nie że 3-4 osoby sie wypowiadają! Pole manewru jest, o wszystkich się wypowiadac nie trzeba na raz więc wybierac i pisać :sting:

albo po prostu dał znać że to on jest szefem The Shield,właśnie jak Vince chciał powiedzieć zwalniam cie , to właśnie wtedy Lesnar wbił ! jak by to była jakaś oznaka że to on jest właśnie bossem The Shield

Sorki Satanic ale ja tu bynajmniej nie widze powodu do wyciągania takiego wniosku ;P Przecież Heyman jasno powiedział że płacił The Shield za ich pomoc więc jaki mieliby oni cel we wstawianiu się za nim w tym przypadku. Pozatym teraz już sytuacja co do Shield jest jasniejsza i zdecydowanie można stwierdzic że nie mają oni żadnego lidera a juz napewno nie jest nim Lesnar. Nie mają oni równierz żadnego lidera wśród swojej trójki, są sobie równi ale to mniejsza o to. Wydarzenia z ostatniego raw nie powiedziały nam w zasadzie nic więcej. Na razie wygląda to tak jakby Lesnar wrócił w obronie Heyman'a ale jest to raczej wątpliwe i napewno ma głębsze dno. No i tylko czekać na powrót HHH'a. Lesnar będzie siał dalej zniszczenie aż w końcu pojawi sie Tryplak.

Co do powrotów RR tylko nam Jericho został. Goldust niestety okazał się raczej jednorazowym wyskokiem i więcej sie nie pojawił a szkoda bo liczyłem na feud z Codie'm. Chociaż jeszcze nic nie jest powiedziane, wiadomo że Goldust tej walki chce a Cody w sumie po rozpadzie Rhodes Scholars nic do roboty nie ma więc albo to albo jobberka. O Godfather'ze się w ogóle wypowiadac nie będę bo to nie był powrót żaden a co najwyżej jednorazowy występ ku uciesze fanów.

No dobra to przejdźmy do najświeższego powrotu czyli wspomniany wyżej przez fana Mark Henry. Ja spodziewałem się go na RR ale pojawił się tydzień później na zwykłym raw. Jego powrót owszem zaskakujący ale napewno nie jakiś wybitny. Wrócił, zniszczył 3 cruiserów pokrzyczał troche i poszedł. Mam tylko wielką nadzieje że jego ofiary były przypadkowe i to że skupił się głównie na Mysterio było spowodowane faktem że Mysterio akurat był w ringu bo napewno nie chciałbym ich feudu na którym Henry napewno by dobrze nie wyszedł. I teraz jak przy każdym powrocie pojawia się pytanie co dalej. Fan słusznie zauważył że przy pasie WHC nie ma zbytnio miejsca chooociaż kto wie. Raczej napewno ujżymy Henrego w komorze i nie jest on jak dla mnie nierealna opcją. Feud Del Rio vs Henry nie jest abstrakcyjny i w sumie widziałbym taki feud. Narazie w komorze jest Orton, Mysterio i Bryan, dojdzie pewnie Kane Swagger i Henry więc zakładając że Ziggler się wstrzyma tylko Henry i Swagger nadają się do feudu o pas. No chyba że Orton by nam zafundował oczekiwany faceturnik. Co prawda biedny Del Rio musiałby z jednego grubaska przeskoczyc do drugiego grubaska ale potem jako rekompensate dostanie Ziggler'a i panowie pokażą na co ich stac. Było dużo wątpliwości czy Henry wróci w ogóle, prawdopodobnie powrócił po to by jakoś godnie zakończyć swoja długa przygode i jak dla mnie walka o WHC na WM byłaby tym godnym zakończeniem. Nawet jeżeli by ja przegrał bo w sumie wątpie żeby dostał jeszcze raz pas, nawet na koniec. I szczerze mówią innych opcji jak narazie nie widze dla niego. No chyba że Ryback, w końcu się strasznie wozi a to Henry jest najsilniejszym człowiekiem swiata ;P

wwe-raw-january-28-2013-jack-swagger.jpg?w=560&h=314

No ale Henry nie jest jedynym byłym mistrzem WHC który powrócił w ostatnim czasie. Jack Swagger, nie widziany ponad rok pojawił się na ostatnim SD z nowym wyglądem i nowymi siłami. Domagał sie udziału w walce w komorze i pewnie dostanie czego chce. Ale znów, co dalej? Jak wiemy pozycja Swagger'a przed przerwą była tragiczna. O fakcie że był on kiedyś WHC dawno wszyscy zapomnieli a raczej kojarzą go z osobistym jobberem Santino Marelli... Ja Jack'a zawsze lubiłem, ma on umiejętności ringowe, potrafi wykręcić bardzo dobre walki, może przy micu nie ma szału ale nie ma też masakry. Spodziewałem się że wróci jako face i stanie w obronie ameryki przeciw Antonio Cesaro ale wrócił jako heel więc raczej ten plan się nie ziści. Chociaż kto wie... W końcu facetrun zawsze może zdąrzyć przejść. Raczej nie ma co typować go do pasa WHC bo no niestety tego co się z nim działo przed odejściem tak łatwo zamazać się nie da i jeżeli jeszcze kiedyś by miał dostać szanse to musi się do tego czasu porządnie wykazać najpierw. Ale pas US jak najbardziej, chętnie bym zobaczył ich starcie Cesaro vs Swagger na WM chociażby dlatego że byłoby to świetne starcie ringowo a i sam feud dobrze poprowadzony mógłby byc lepszy od WWE i WHC razem wziętych. A Wy jak to widzicie dalej? Faceturn i pas US czy pozostaje heelem iii wtedy no właśnie nie wiem za bardzo co by miał robić bo chyba nie myslicie że WHC?

 

 

 


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pora bym w końcu i ja dołożył do dyskusji swoje marne trzy grosze.

No to może zaczniemy od wspomnianego wcześniej Mark'a Henr'ego. Przyznam, że bardzo ucieszyłem się z jego powrotu. Nie było, go przez spory kawał czasu, przez ten czas pracował nad swoją wagą jak i również nad postawą ringową. Co prawda po ataku na RAW nie wiele możemy powiedzieć na ten temat, ale za pewne szybko ujrzymy, go w akcji. Wątpię, że to co miało miejsce na tygodniówce będzie wykorzystane na dłuższą metę. Była to po prostu chęć pokazania się, byśmy wiedzieli, że Mark jeszcze żyje i ma się całkiem dobrze. Po prostu ta trójka mu się ''napatoczyła'' i nie upatrywał bym tutaj zaangażowania, go w program, z którymś z tej trójki. Wspomniałem już, że jego powrót mnie ucieszył, z jednego powodu ... obecnie w głównym rosterze nie ma wielu takich dominatorów, a Mark wrócił akurat w samą porę. Tensai i Clay odpadają na wstępie z prostych chyba przyczyn, wystarczy spojrzeć na ich obecne gimmnicki. Show po stracie pasa stał się cipką, która nie jest w stanie poradzić sobie w pojedynkę z Del Rio, pozostaje nam tutaj jedynie Ryback i to jest chyba jedyne wyjście obecnie dla Mark'a. Z Rybackiem obecnie nic ciekawego się nie dzieje. Miał kilka szans na główny pas, pokręcił się w ME, powojował, teraz co prawda kręci się wokół Shield, ale to raczej Cena będzie tym, który się na nich skupi. Henry mógłby rozpocząć z nim program, który miałby zwieńczenie na Najważniejszej Ze Scen. Ry jest obecnie tak pushowany, że ewentualne zwycięstwo nad nim ugruntowało by Mark'owi klarowną sytuację i to on tak jak to miało miejsce przed kontuzją byłby tym ''numerem 1''. Można by było równie dobrze umieścić, go w komorze eliminacji by walczył o WHC, ale z drugiej strony miejsca już są obstawione, a po za tym wiele osób ma teraz chrapkę na tytuł, po WM'ce pas przejmie zapewne Ziggler, potrzyma, go z pół roku, feud obu panów też raczej mi się nie widzi, no chyba, że Dolph przeszedł by turn co jest opcją mało prawdopodobną patrząc na to, że musiał by wziąć ze sobą całą ''familię''. Rozwiązaniem jest pozostanie na RAW i walka o pas US, lub w późniejszym terminie o znacznie wyższy cel ...

Teraz może trochę o kolejnym powrocie ... Jack Swagger ... Naprawdę nie pamiętam kiedy Swagger stoczył swoją ostatnią walkę, tak naprawdę to w ogóle nie zauważyłem, że go nie było, nie odczułem jakoś jego braku. Do Jack'a osobiście nic nie mam, ringowo zawsze dobrze się prezentował, na micku trochę gorzej, chociaż widać, że nieco się podszkolił. Raczej nie widzę w nim kogoś kto mógłby namieszać w rosterze SD! przy pasie, co prawda do komory dostać się może, ale jego szanse są nikłe tym bardziej, że jest ona obstawiona mocnymi nazwiskami, przy których Swagger nic nie znaczy (Sheamus, Mysterio, Orton ...). W sumie to spodziewałem się jego turnu i startowanie do pasa US, na razie się na to nie zanosi (turn), ale to nie znaczy, że nie może walczyć o ten tytuł. Feud z Cesaro i ich ewentualna walka byłaby na pewno bardzo ciekawa, to samo jeśli chodzi o ich program. Naprawdę nic innego tutaj dla niego nie widzę patrząc na to co działo się z nim przez cały poprzedni rok. Pas US, IC, lub ewentualny turn może jakoś by pomogło przebić się do WHC ... Jednak na to będzie musiał dłuuugo i ciężko pracować ...

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

O czekoladowym zawodniku się nie wypowiem, bo wybaczcie jego powrót to może chwilowa chwała tj. kilka walk z Ortonem, czy coś. Zakręci się może w okół komory, pasa WHC i wróci na swoje miejsce, gdzieś w okolice Horniego.

Co do Swaggera.. Uważam podobnie, jak wyżej. Najbardziej przychodzi mi tu na myśl Tyler Reks, który pojawił się raz na BR chyba? Powalczył, nic wielkiego w walce nie osiągnął i zniknął tam skąd przybył. Z tego co pamiętam to Jack ostatnio stracił pas bo zaczął nadużywać swojej pozycji? Umiejętności ringowe u niego to pojęcie względne, bo mnie akurat jego zapaśnicze zdolności kompletnie nie przekonywują, po prostu nie lubię za bardzo tego stylu ani u niego ani u Angle'a, a nie potrafię sobie przypomnieć żeby któryś z zawodników prezentującego podobne rzeczy mnie się podobał. To co napisał Brem powrót dla Amerykanów blabla jest całkiem sensowne i swoją drogą mnie się podoba, ale nic tego nie zapowiada. Z drugiej strony to chyba dobrze, bo Swagger po raz kolejny przy tym pasie to znowu coś nudnego za czasów ECW z tego co pamiętam był przy tym pasie non stop z Mattem Hardym, MVP.. WHC? Całkiem możliwe, że się tam na chwilkę zakręci, bo obecnie jest nudno.. Odciągnąłby by Byka, a zarazem byłby nową postacią, nową-starą, ale odświeżeniem mimo, że nie jestem jego zwolennikiem. Może jakoś zostanie wciągnięty w The Shield? Tak jakoś spojrzałem na jego zdjęcie i mi przyszło na myśl..

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Powrotów na ostatnie RAW była masa , wybaczcie jednak nie mam zamiaru komentować Dugganów czy innych Flairów którzy wrócili żeby sobie pobyć. Może Ric będzie na dłużej ale walczyć (mam nadzieje) już nie będzie. Skupię się tylko na jednym człowieku... The Phenom ...Deadman...The Undertaker. Pomijając to że jego powrót był suchy jak teksty Kuli to jednak powrócił z jednym celem - uratować WrestleManie. Nie mam wątpliwości że z Punkiem wykręcą bardzo dobrą walkę. Nie mam także wątpliwości że po tej WM'ce Taker zniknie , ale tak być musi , nie ma on kondycji jak Kane , nie te lata , walki dały mu się już w kości jednak nadal jest. Powrócił i z tego się ciesze. The Undertaker back ; ).

  • 3 miesiące temu...

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pejbek:



 

 

Nareszcie trafił się ktoś konkretny do umieszczenia w tym temacie. Nie jakies dzieciaki z NXT. Itz ofyszal! Rob! Van! Dam! RVD powróci na następnej gali PPV, którą będzie Money In the Bank! Zostało ogłoszone to na wczorajszej gali Payback gdzie puszczono powyzsze promo powrotu zawodnika! Kojarzony głównie z ECW, z hardcore'owymi walkami zawodnik wraca do łask federacji Vince'a McMahona i niemal na pewno weźmie udział w jednej z walk z drabinami! Od razu pojawiły się jednak spekulacje odnosnie tego jaki kontrakt on podpisał, a informacja ta pewnie na dniach ujrzy światło dzienne. RVD to klasa i rutyna, z którym jednak niedawno w TNA były pewne problemy gdyż jego sprawność w ringu, a właściwie jej zniżka formy w jakimś tam przypadku mogła spowodować uraz u jego przeciwnika. Było o tym dość głośno i w przypadku częstszych występów pozostaje sobie zadać pytanie czy zawodnik będzie w 100% gotowy do walki choćby raz w tygodniu...? RVD zawsze swietnie wypadał w walkach ze stypulacjami, mase takich w karierze stoczył i na jego debiut przypadnie gala w której otoczka są drabiny, a główną nagrodą - walizka z kontraktem na walkę o któryś z pasów. Czy myślicie, że Rob Van Dam jest w stanie jeszcze powalczyć o najwyższe cele? Ma tylko podnieść poziom podczas Money In The Bank czy można go wymieniać w gronie faworytów do zgarnięcia walizki? Niektóre pewnie pytania mogą zostać rozwikłane już na Raw, ale nie muszę bo nie wiadomo czy zobaczymy na nim choćby jakiś speech w wykonaniu powracajacej gwiazdy. Tak więc troszkę pogdybać można. Zapraszam do zabrania głosu w tej sprawie!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RVD wiadomo że ma na końcie wiele naprawde świetnych pojedynków. czy to w ECW czy w WWE ale to nie daje gwarancji że teraz będzie też tak dobrze. W TNA w moim odczuciu Rob nie pokazywał od lat nic ciekawego. Był mega nudny, fakt tez że nie mieli na niego zupełnie pomysłu, toczył feudy z dupy, totalnie o nic, wciskali go na siłe na ppv byle tylko się na nich pojawiał. A nawet jak mial w 2010 WHC to nie było to mega fascynujące i był jeszcze większym terminatorem niz Cena kiedykowliek. Jeżeli WWE będzie miało na niego pomysł a pewnie tak jest skoro go sprowadzają to może być z tego coś ciekawego. No i tez niewiadomo na jakich warunkach się pojawi. Czy będzie na pełnym normalnym konrakcie czy będzie się pojawiał okazyjnie jak Lesnar. No i ciekawe jak będą go traktować. W końcu wiemy jakie WWE ma podejście do zawodników którzy odeszli do TNA. Przykład Christian. Może coś się zmieniło bo przez ostatnie miesiące WWE pododawało do swojego alumni wszystkich zawodników TNA którzy u nich kiedyś byli a wczesniej raczej ich usuwali. Myśle że na przykładzie RVD zobaczymy jak będzie, czy zgarnie walizke, zakręci się koło jakiegos pasa czy po krótkim pushu związanym z powrotem raczej będzie midcarderem wykorzystywanym do podbudowywania nowicjuszy. Na MitB raczej napewno zobaczymy go w walce o walizke, w końcu to jego klimaty, sam ją kiedyś wygrał a co dalej to pozostaje tajemnicą.

 

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

RVD - Cieszę się z jego powrotu, zawsze kojarzyłem go ze znakomitych spotów, świetnych kopnięć, lubiłem go, ale w TNA wiem, że nie zbierał dobrych recenzji ze względu na brak formy. Zobaczymy, jego powrót to jednak uważam - coś świetnego.

Christian- Już dawno czekałem na powrót Kapitana Charyzmy, w końcu się doczekałem. Cichy powrocik, bez prom, bez zapowiedzi, i od razu na rozkładzie Wade Barret. Pewnie będzie w okolicach pasa IC, może go przejmie powiedzmy na SummerSlam. Cieszę się z jego powrotu ; ).

Mark Henry - Powrócił i od razu dostał tittle shot na pas WWE, który być może na sam koniec kariery zdobędzie, nie jest to wcale wykluczone. Przyzwyczaiłem się, że Henry należy do WWE, że walczy tam długie lata i nie chciałem żeby kończył karierę. Jak to zaskandowali fani ... You still Got It ; ).

Brock Lesnar - I ostatni powrót - Bestia powróciła żeby zająć się Cm Punkiem. Moim zdaniem Brock zniszczy Punkstera, również świetnie, że powrócił ; )

:t_up:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...