Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Dobry pomysł, zły pomysł #3 [spoilery Survivor Series]


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

john-cena-vs-ryback_0.jpg

Dobry pomysł – Zrobić Survivor Series

Wiadomo to PPV to istna klasyka. Wieloosobowe eliminacyjne walki zdążyły już przejść do historii pro-wrestlingu. Zawsze gdy nadchodzi jesień wszyscy fani z niecierpliwością czekają na ten Event. I tak też było w tym roku, WWE zaserwowało nam dwie tytułowe walki. Te walki są ważne ponieważ mają za zadanie promowac zwycięzce/zwycięzców pozostałych na placu boju. I tak w pierwszej walce jakiegoś cienia promocji doczekał się Tyson Kidd eliminując dwóch przeciwników i mając wkład w kończącą akcje dającą zwycięstwo jego drużynie. Poza tym trochę promieni blasku złapali Justin Gabriel, Rey Mysterio oraz SinCara. Obok głównych walk na wyróżnienie zasługuje pomysł z zakończeniem walki o pas WWE. Debiutu doczekało się aż trzech nowych zawodników Seth Rollins, Dean Ambrose oraz jeszcze jeden które imienia w tym momencie nie pamiętam. Od dłuższego czasu mówiło się o zbudowaniu jakiejś stajni wokół obecnego mistrza WWE, tylko że w tamtych planach mówiło się o obecności m.in. Antonio Cesaro czy nawet Daniela Bryana. Skończyło się jednak na zawodnikach z FCW i dobrze. Bo to oni a nie Bryan potrzebują czasu, bo to oni a nie Cesaro na ten czas zasługują w chwili obecnej. Oczywiście to jak na razie spekulacje bo może się okazac że podobnie jak ostatnio Brad Maddox działali oni na własną rękę. Jednak skupiając się na pozytywach jest to dobry pomysł na szybki debiut nowych zawodników. Do plusów oczywiście zalicza się również ta ważniejsza z tytułowych walk. Tą walkę wygrał Dolph Ziggler i to oczywiście dobra decyzja zarządu. Dolph od paru miesięcy biega z walizką MITB i od tego czasu tak naprawdę nie zaliczył żadnego ważnego zwycięstwa, teraz wreszcie przyszła na to pora. Sam występ okrasił dwoma eliminacjami, w tym oczywiście finałową Randy’ego Ortona. A w końcu wyeliminowanie Vipera to zawsze oznaka uznania od zarządu. Swoje chwile w tej walce zaliczyli również Miz, Daniel Bryan oraz Wade Barrett co cieszy ponieważ Ci zawodnicy odwalają dobrą robotę od dłuższego czasu.

 

Zły pomysł - Zrobić Survivor Series

Są jednak też ciemne strony tego ppv. Po co nam kolejna walka o pas US bez historii? Dlaczego udział na ppv notuje beznadziejny od dekady Tensai? Dlaczego WWE koniecznie chce pociągnąć program Sheamus/Show i do tego wszystko wskazuje na to że pociągną ich program w „chair matchu”… Co do tej walki przeraziła mnie końcówka. Od kiedy w WWE ogłaszamy dq w momencie gdy zawodnik zasłania się sędzią? Przecież takich wypadków mógłbym naliczyć setki i nigdy nikt nie robił z tego takich szopek jak otrzymaliśmy dziś. Dlaczego tworzą nam kolejną słabą obronę pasa przez CM Punka? Nie zrozumcie mnie źle, podobała mi się interwencja młodzików, ale czy to naprawdę musiało się tak skończyć? Nie można było wyeliminować Rybacka, a potem dać Punkowi skończyć spokojnie Cene? Przecież robił to setki razy. Tymczasem tutaj spinował go jakieś dwie minuty po finiszerze Rybacka. Nie potrafię tego zrozumieć. Do tego jeszcze dochodzi ten cały „face-turn” Miza. Wiadomo było że Mike miał przejść na jasną stornę mocy. Ok, do tego jednak imo trzeba więcej niż samego występu. Były wielkie spekulacje czy Miz przypieczętuje w jakiś sposób bycie dobrym, czy może w finałowym momencie zdecyduje się przekręcić swoich kolegów i pomoże w wygranej drużynie Dolpha Zigglera… Skończyło się na tym że Miz wszedł do ringu, wyeliminował jednego zawodnika i chwilę później skończył spinowany. Miało być wielkie bum, skończyło się na pierdnięciu. Po co to wszystko?

 

 

827Qf.gif

Dobry pomysł – Bully Ray jako face

Ostatnimi czasy w TNA face turn przeszedł jeden z największych heeli tej federacji mianowicie Bully Ray. Bubba dołączył do powszechnej walki z Asami, pomimo faktu że Hulk Hogan nie za bardzo mu ufał to i tak Ray znalazł się w walce razem ze Stingiem na BfG broniąc honoru i terytorium TNA. Ogólnie rzecz biorąc „Bóg, honor, Impact Zone”. Swój face turn podkreślił jeszcze na tej gali niespodziewany powrót jego byłego przyjaciela Devona po stronie okupantów. Od tego czasu Bully jest zupełnie dobrym, miłym, przyjacielskim facem. To dobrze dla niego, ponieważ o ile jako heel był wyśmienity, to jednak TNA traktowało go jako mięso armatnie dla wszystkich faceów. Ciężko byłoby znaleźć kogoś kto w tamtym czasie nie pokonał Raya, zastanawiałem się nad Garrettem Bischoffem, ale nawet tutaj nie mam pewności. Face turn to może być jego kolejne odrodzenie się, może nawet szansa na główny pas gdy już skończy swoją przygodę z Devonem. Bully wreszcie ma szansę przebić szklany sufit który jakiś czas temu TNA zawiesiło mu nad głową. Poza tym tak naprawdę jest obecnie pierwszym facem zaraz za Hardym który trzyma pas, w kolejce do main-eventu. Angle skupi się raczej na jakimś programie z młodzikami, Strom znowu utknie w jakimś niekończącym się story, AJ wypadł na prawie rok, RVD trzyma pas X, wszystko wydaje się układać świetnie dla Bubby.

 

Zły pomsył – Bully Ray jako face

Z drugiej jednak strony czy tylko ja odczuwam niesmak gdy widzę jak Ray włazi do dupy Parkowi z którym jeszcze niedawno przegrywał? Czy tylko dla mnie absurdalne są tłumaczenia że ostatnio przeszedł heel turn bo Devon źle wyrażał się o fanach? I co najważniejsze czy tylko ja dostaje mdłości myśląc o szykowanym dla niego story z Brooke Hogan? Tak z Brooke Hogan. Jeśli ktoś przewija TNA zbyt szybko mógł nie dostrzec że Bully został na gorącym uczynku złapany z ręką na kolanie Brooke w jej gabinecie… Nie wiem dlaczego, ale strasznie śmierdzi mi to jakimś możliwym powrotem Hogana do ringu, co było by kroplą przepełniającą czarę goryczy. Do tego Bully sam w sobie jest zawodnikiem jak Randy Orton. Dużo przyjemniej ogląda go się w roli tego złego. Naturalnie pasuje do gimmicku bully’ego. To nie jest człowiek który chodzi i wychwala męstwo prawnika, to jest człowiek który upokarza tego prawnika. Dlaczego mając tak genialnego heela i wiedząc że mistrz będzie babyfacem TNA zdecydowało się na ten ruch? Dlaczego turnowac człowieka który świetnie odgrywa powierzoną mu rolę?

------------------------------------

Dlaczego numer 3? Bo pierwsze dwa już kiedyś ukazały się na innym forum. Jakby ktoś był ciekawy pełny zapis odcinków - http://turbobit.pl/mwp0veyueuk1.html

Komentarze, sugestie, przemyślenia, krytyka - wszystko mile widziane :)

  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • DonCarlos

    1

  • fanfanfan

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Można powiedzieć, że w temacie dt. sprawy z WWE zrobiłeś takie solidne podsumowanie gali Survivor Series, wyciągnąłeś jego plusy jak i gafy, a szczególnie to drugie mi sie podobało bo faktycznie ująłeś kwestie, które podczas gali wydawały się być dziwne z wielkim wskazaniem na DQ w walce o pas Wagi Ciężkiej, która była decyzją totalnie z dupy, była totalnie niezrozumiała, w dodatku mnie niemal rozbawiło jak na powtórce zobaczyłem skulającego się i chowającego Największego Atletę Świata za malutkim sędzią bodaj Armstrongiem. Jedna wielka pomyłka. Punk też na TLC zapewne wygra w sposób, po którym będziemy mogli twierdzić, że to mistrz z przypadku, ale na szczęście na Royal Rumble przyjdzie wybawienie w postaci prawdziwego Champa, Rocka :8 No i ostatnie czyli face turn Miza skopany na maksa, wgl. przy kontuzji Cody'ego nie wiem czy ten turn właśnie przy okazji tej gali był komuś potrzebny, w końcu Miz i tak na niej nie zapisał się niczym wielkim i w dodatku nie do końca wiemy co dalej z tym jego przejściem na dobrą stronę.

Co do Bully Raya mam podobne zdanie, że ta zamiana charakterów Devona i Bully'ego wyszła jako tako, ten drugi o którym jest cały wątek jak mówiłeś jeszcze niedawno był wielkim heelem i teraz trzyma z prawnikiem, który go jeszcze niedawno przypinał. Ray zasługuje na dużą rolę w federacji, jednak nie wiem czy robienie z niego pierwszego wroga Aces&Eights wyjdzie mu na dobre, spokojnie mógłby teraz zastępować Ariesa jako pretendenta do WHC. Dobre strony tego turnu to niewątpliwie to, że Ray w najblizszych miesiącach ma zagwarantowane miejsce i duży rozgłos jako ten, który jest jednym z prowadzących tego rzekomego Teamu TNA, a kto wie co jako face będzie mógł osiągnąć potem, kiedy to całe zamieszanie z tajemniczą stajnią się skończy, bo jak zauważyłeś jako heel ciągle wyskakiwał wazniejszy face nie dający sięgnąć mu po glówne złoto.

Carlos, sugestii ani rad żadnych dawać Ci nie będę, obecna forma jest wręcz znakomita i pozostaje żałować, że to trzeci odcinek twojego artykułu, a na forum widnieje dopiero jako pierwszy!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...