Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA Bound for Glory 2012 - Wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Match 1



X Division Championship

Rob Van Dam pokonał Zema Iona ©

NEW X DIVISION CHAMP! RVD!

 

Match 2

Television Championship

Samoa Joe pokonał Magnusa

 

Match 3

Street Fight

Special Enforcer: King Mo

James Storm pokonał Bobby Roode'a

 

Match 4

Jeśli Ryan wygra, dostanie kontrakt z TNA.

Joey Ryan pokonał Al Snowa

 

Match 5

Tag Team Championship

Chavo Guerrero & Hernandez pokonali Christophera Danielsa & Kazariana © oraz AJ Stylesa & Kurta Angle

NEW TAG TEAM CHAMPS! CHAVO! HERNANDEZ!

 

Match 6

Knockouts Championship

Tara pokonała Brooke Tessmacher ©

NEW KNOCKOUTS CHAMP! TARA!

 

Match 7

No Disqualification Match

Aces&Eights pokonali Stinga & Bully Raya

 

Match 8

World Heavyweight Championship

Jeff Hardy pokonał Austina Ariesa ©

NEW WORLD CHAMP! JEFF HARDY!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • DonCarlos

    1

  • Yao

    1

  • Brem

    1

  • fanfanfan

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Zanim posypią się hejty na zwycięstwo Boba Van Dama - dużo lepiej że mistrzem jest on który może wyciągnąć swoją postacią dywizję z otchłani zapomnienia w jaką zepchnęły je takie wybitne postacie jak typ z lakierem czy kontuzjowany obecnie typ z piłką. Może trochę zbyt łatwo to wszystko poszło RVD, bo tak naprawdę z dupy dostał shota, potem na koniec walki bez krzty emocji wykonał swoje combo i przejął pas, ale co by nie było to lepsza decyzja niż poleganie na ludziach których określają randomowe przedmioty.

O dziwo spodobała mi się walka Roo/Strom. Co prawda mogli sobie oszczędzić Cowboya krwawiącego jak zarzynana świnia(albo jak Ric Fler), ale poza tym było spoko. Parę przedmiotów poszło w ruch, dawno nie widzieliśmy pinezek, nie rozumiem tylko po ch***j ogólnie był ten cały King Ko(czy jak mu tam)? Chodził w okół ringu, co chwila pokazywał jak bardzo jest zaskoczony tym co się dzieje i jedyne co zrobił wartego zauważenia to obronienie sędziego... Serio? Po to został sprowadzony? Geez.

Matt Morgan wraca żeby wesprzeć gwiazdora porno z lat 70'tych. Nie rozumiem.

Świetna była walka o pasy tag. Chyba najlepsze co tego dnia zostało nam zaserwowane na gali. Genialnie ogląda się połączenie Kaza, Danielsa, AJ'a i Kurta. Trochę gorzej oglądało się gdy przy głosie byli Chavo i ten drugi, ale też zbytnio nie spowalniali akcji. Nie rozumiem tylko dlaczego pomimo faktu że Chavo i ten drugi wygrywali ze wszystkimi jak leci na Impektach teraz też gdzieś tam z cicha zostali nowymi mistrzami. Z cicha ma znaczenie dosłowne bo publika miała ich kompletnie w dupie co nominuje ich do miana najlepszej publiki tego roku. Jednakże i tak mam focha na TNA ponieważ jeśli zabiera się pasy WTTCOTW to nie przekazuje ich się w ręce jakiś popierdółek.

Okej - kim jest ten chłopak Tary i czemu czuję że to skończy się jakąś katastrofą?

Ustalmy coś - walka Bully/Sting vs. Asy była pojedynkiem no dq. Dlaczego więc mogli napierdalac się do woli krzesłami, ale Bully grzecznie czekał aż Sting zrobi taga żeby wejśc do ringu? Skoro to był tak ważny dla całej szatni pojedynek dlaczego gdy wbiegały kolejne Asy nikt z szatni TNA nie zareagował? Jeszcze niedawno wylatywali wszyscy bez względu na podziały a teraz najszybszą reakcję już po walce zaliczył Hulkster? Gosh... I jeszcze jedno - DEVON? O k***a AHAAHahahahaahhaHAHAHAHAHASHAHAAHGAAHGAHAAGAHAGAHAGHAAGAGAGAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAhhahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha. Okej. Nie rozumiem. Nie chcę zrozumieć.

Mieszana reakcja na Hardasa - naprawdę genialna publika. Momentami mocny cheer dla Ariesa - love it. TNA jednak w przeciwieństwie do ich fanów nie posiada mózgów i dało pas Jeffro. Nie wiem czy chcę oglądac kolejne Impakty. Ringowo nie było źle - jedna z lepszych walk(obok 3 waya tagów i Roo/Storm), ale zakończenie woła o pomstę do nieba. I ostatnie props dla publiki za wygwizdanie nowego champa. Szkoda że w czwartek wracamy do kurnika.

Bardzo średnia gala. Trochę więcej spodziewałem się po walkach o pas dywizji X oraz TV, ale za to bardzo pozytywnie zaskoczył mnie ten street fight. W sumie w granicach przewidywalności.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zanim posypią się hejty na zwycięstwo Boba Van Dama - dużo lepiej że mistrzem jest on który może wyciągnąć swoją postacią dywizję z otchłani zapomnienia w jaką zepchnęły je takie wybitne postacie jak typ z lakierem czy kontuzjowany obecnie typ z piłką.

A ja będę sypał hejty bo moim zdaniem to beznadziejna decyzja. Owszem zgadzam się że obecnie dywizja x znów jest nijaka i poza ringiem nic soba nie reprezuntuje ale uwżam że to nie ich wina. Zamiast dawać pas VanDamowi który z dywizjąx przestał się kojarzyć sto lat temu powinni dać więcej czasu tym młodym przy micu, dac im sie wypromowac, dać im zrobić jakis program, pożądny feud bo nie wierze że żaden z nich nie potrafi z siebie nic dać przy micu. A teraz co? Dali ten pas Robowi i co? Ja jakoś nie widze żeby jakikolwiek z z tych młodziaków miał go pokonać, nie realne. Więc teraz nasz terminator dla którego nie ma miejsca w ME będzie sobie terminatorował w xdywizji która tym samym przestanie istnieć juz w ogóle. A nawet zakładając że komuś uda się odebrac mu pas, i owszem będzie to dla niego mega promocja i podbudowa- pokonanie RVD. Ale co potem? Tak samo było przez chwilę z Kendrickiem jak pokonał Abyss ale póxniej gdyby nie Aries ktory stworzył jednoosobową dywizje nic by z niej nie było. Tak więc zamiast szukać krótkotrwalych rozwiązań wystarczy dac im więcej czasu i pozwolic na stworzenie jakichś programów. No chyba że wcale nie chodzi o duwizje tylko o RVD na którego od dłuższego czasu nie ma poomysłu a przeciez jest cenniejszy niż cala dywizja x. Tak czy siak, źle i ja danie mu pasa hejtowac będe ;P A jeszcze co do samej walki nie była w połowie tak dobra ringowo jak walki ktore Zima robił z poprzednimi ppretendentami.

Walka TV, niezła ale dosyć nijaka i w pamięć napewno mi nie zapadnie. Jako ciekawostke mozna napisac że Joe jest jedynym mistrzem który obronił swój pas.

Street Fight bardzo dobry i solidny, jedna z lepszych walk tego rodzaju od bardzo dawna, dużo przedmiotów, krew no i pinezki które ostatnio widzielismy chyba podczas starcia Foley vs Flair yyy bardzo dawno temu. Do tego pare naprawde ładnych akcji, nearfalle, fajna końcówka, odpowiedni zwycięsca. No ale własnie się musze zgodzić z przedmówcą. Jedynym tak naprawde minusem tej walki był ten cały King, zupełnie nie rozumiem po co go tam wstawili. Spodziewałem się że jakos się przyczyni do wyniku i rozpocznie tym samym feud z przegranym ale hmm... Nie zrobił podczas tego starcia nic, raz się zmierzył wzrokiem po kolei z oboma, raz wszedł między Rooda i sędziego i podniósł rekę Storm'a który co ciekawe bardzo miał w niego wylane, nie wiem czy Wam też się to rzuciło w oczy.

Matt Morgan wraca żeby wesprzeć gwiazdora porno z lat 70'tych. Nie rozumiem

I tu się znowu zgodzę, tez nie rozumiem... Myslałem że interwencja Matt'a w tej walce była przypadkowa, akurat na tą walkę padło i spodziewałem się że zaraz przywali też Ryan'owi i sobie pójdzie. Znaczy myślę że tak czy siak nie miał on na celu pomagac Ryanowi bo to by było bez sensu bardzo. Na koniec powiedział że zniszczy TNA, zawodnika po zawodniku. Więc może chodzi mu o to żeby zniszczyć TNA pomagając takim ciotkom jak Ryan zapełnic rooster? ;P

Walka o pasy TT jak dla mnie najlepsza na gali. Mnóstwo świetnych akcji, świetny booking, dużo emocji no ale niczego innego sie nie spodziewałem po takim skąłdzie. Co prawda zwycięscy byli najsłabszym ogniwem ale i tak uważam że lepiej oni niż DreamTeam który mnie jako team totalnie nie przekonuje. A no i strasznie mnie denerwuje hmm stypulacja w jakiej TNA przeprowadza tego typu walki. Takie kradzieże tagów przez przeciwne drużyny jest słabe... Jakby nie mogli po prostu wpuścić 3 naraz i miałoby to o niebo większy sens. Zwłaszcza że i tak z czasem nikt już nigdy nie wie kto jest legal a kto nie.

Jeżeli o knockout's chodzi było to jedyne dobre wyjście ale bardzo mnie zawiódł tajemniczy chłopak Tary bo spodziewałem się przynajmniej kogos kogo znam...

Ustalmy coś - walka Bully/Sting vs. Asy była pojedynkiem no dq. Dlaczego więc mogli napierdalac się do woli krzesłami, ale Bully grzecznie czekał aż Sting zrobi taga żeby wejśc do ringu? Skoro to był tak ważny dla całej szatni pojedynek dlaczego gdy wbiegały kolejne Asy nikt z szatni TNA nie zareagował?

Haha miałem dokłądnie te same dylematy. Najpierw się wszyscy leją dziko poza ringiem a potem 2 grzecznie sobie idzie ustawic się w narożniku... No masakrka... A co do braku reakcji szatni. Pooo co, przecież Hulk sam jeden rozwalił z 5 zawodników! I to jednym ciosem każdego! Nikt inny tam juz potrzebny nie był. Chociaż spodziewałem się że po tym jak Park pobiegł sobie na back to zaraz pojawi się Abyss. A co do Devon'a to jak dla mnie całkiem spoko. Pasuje tam pod warunkiem że nie jest liderem ale no mam nadzieje że nie jest. W końcu TNA go zwolniło i to w czasie jak miał pas, oczywiście teraz się okazało że to był stroyline no ale się składa. Tylko jedno ale... Nie jestem pewien ale chyba Devon powiedział coś w stylu "to od poczatku byłem ja", i mam nadzieje że albo źle zrozumiałem albo mówi tak specjalnie żeby odwrócić uwagę od prawdziwego lidera boooo podczas gdy Asy juz demolowały wszystko i wszystkich Devon jeszcze uchachany biegał z pasem i feudował z Robbiem więc to by było bezz sensu bardzo.

ME tez dobry, godny ME BfG aczkolwiek no jakos totalnie nie wgniótł w fotel. I tez zwróciłem uwagę na bardzo ciekawą reakcję publiki bo generalnie AA miał chyba większy pop niz Hardy :thinking: To troche dziwne zważywszy na to że jak jeszcze był 100%owym facem to w konfronacjach z Hardym zbieram totalny heet. No ale to tylko dodało walce ciekawości no i genmeralnie tak własnie powinno być.

BfG złe nie było ale rewelacyjne też nie. I w sumie też nie byłem jakoś wielce ani zaskoczony ani zawiedziony poszczególnymi walkami. Każda pokazała poziomem to czego się po niej spodziewałem. Żadna walka co do której miałem duże oczekiawania nie zawiodła ani żadna po której sie niewiele spodziewałem nie zaskoczyła. No i zdecydowanie plus za tego Devona bo to było ZASKOCZENIE. Niby się składa ale nikt takiej opcji pod uwage nie brał i o to chodzi bo takie zaskoczenie TNA nam zaprezentowało ostatnim razem chyba podczas turnu Hardego 2 lata temu. A zaskoczenia zawsze są fajen czyz nie?

 

 

 


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Na wstępie chciałbym pochwalić publiczność która była bardzo dobra.Hardy w ME był chyba nieco zdziwiony taką reakcją na jego osobę :D

Zanim posypią się hejty na zwycięstwo Boba Van Dama - dużo lepiej że mistrzem jest on który może wyciągnąć swoją postacią dywizję z otchłani zapomnienia w jaką zepchnęły je takie wybitne postacie jak typ z lakierem czy kontuzjowany obecnie typ z piłką.

Również się nie zgodzę się iż danie tytułu dywizji X dla RVD było czymś "lepszym". Ion co prawda był żałosny jako mistrz a tego typka z piłką to jedynie z Destination X kojarzę. Jednak RVD to nic lepszego od tej dwójki. Jego walki są bardziej przewidywalne niż walki Ortona na Smackdown. Sam RVD jest strasznie nudny i mało co zmieni w tej dywizji. Na IW będzie dostawał walki z dupy bez jakiś większych feudów i tak się to będzie toczyło do kiedy nie straci tego tytułu. Dywizja X powinna być dla młodych lub nowych wrestlerów w TNA by ich wypromować idealnym przykładem był Austin Aries który świetnie wypromował się na tym tytule zamiast od razu pchać go na ME(TNA jest zdolne do takich rzeczy). Mimo wszystko sama walka na BFG wypadła dobrze i była jedną z tych lepszych.

Walka o pas telewizyjny poniżej oczekiwań.Myślałem że Joe i Magnus wykręcą coś ciekawszego..

Po Street Fight nie spodziewałem się za wiele a wyszedł najlepszy pojedynek na gal.Dawno nie było tak solidnego,krwawego i ciekawego street fightu w TNA. Gdy zaczynałem oglądać TNA(2008/2009) była to norma jednak teraz takich walk jest mało i miło było wrócić do tego klimatu.Wiele fajnych rzeczy i niespodziewane pojawienie się pinezek na plus.Cała walka ogólnie bardzo dobra i oby TNA robiło takich więcej.Właśnie był jeszcze King Mo ale go nawet nie pamiętam :D.

Matt Morgan wraca żeby wesprzeć gwiazdora porno z lat 70'tych. Nie rozumiem.

Też nie zabardzo rozumiem. Jednak może dzięki temu będzie jakiś pomysł na promocję Joeya który jest bardzo dobrym wrestlerem(w PWG) i jeżeli będzie wykorzystywany tak samo dobrze jak w Indy to może coś z niego być.Byleby nie zjebali go jak Iona.

Walka Tag Teamów to kolejna ze świetnych walk na tej gali. Dużo ciekawych akcji i dobra dynamika. Jedyne nieporozumienie to danie tytułów dla Chavo i Hernandeza! TERAZ JA SIĘ PYTAM! PO CO? :shock:

Okej - kim jest ten chłopak Tary i czemu czuję że to skończy się jakąś katastrofą?

Fani na forach gadali że ma być to gwiazda pokroju Morrisona a tu TNA jak zwykle wszystkich zaskoczyło w swoim stylu. Kim jest ten chłopak? To wie chyba tylko Dixie :D

Haha miałem dokładnie te same dylematy. Najpierw się wszyscy leją dziko poza ringiem a potem 2 grzecznie sobie idzie ustawic się w narożniku...

Bez kitu miałem to samo.Jednak walkę mimo wszystko dało się obejrzeć. Jednak chyba każdy miał w dupie tutaj poziom i czekał aż się okaże kim są A&8. Nie powiecie mi że spodziewaliście się Devona tam. Mówili o Jarrett'cie,Bischoff i kilku innych a tu nagle Devon którego większość spodziewała się w WWE. Storylinee zaczyna robić się coraz bardziej ciekawy.

Main Event na dobry na takim poziomie jaki się spodziewałem.Największym plusem tej walki to publiczność. Walka nie była najlepsza na gali jednak była solidna i warto ją obejrzeć. Jednak po co dali pas Hardy'emu? Aries świetnie sprawował się jako mistrz a feud pomiędzy tą dwójką czuje że okaże się kompletną klapą.

BFG ogólnie mi się podobało.Solidne PPV i raczej patrząc na inne PPV od TNA fani nie mają na co narzekać. Gdyby nie kilka nieporozumień była by bardzo dobra. Warto zwrócić uwagę na tą galę gdyż ogląda się ją naprawdę przyjemnie. Ocena 6/10

Najlepsze Walki:

James Storm vs Bobby Roode ***1/4

Tag Team Championship Match ***

Jeff Hardy vs Austina Aries **2/4

#SmartFanZone
  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Może trochę późnawo, ale uznałem, że o kilku rzeczach trzeba się wypowiedzieć, przy tej okazji.

Za nami najważniejsza gala w roku, ale właśnie...czy z perspektywy czasu uważacie, że tegoroczne BFG zasługuje na miano najważniejszej gali w roku? Moim zdaniem nie. Już w trakcie podbudowy nie czułem ani grama "podniecenia" na myśl o tej gali. Podbudowa nie zachwyciła, wyszła zbyt normalnie. Jedyne warte uwagi była szopka z A&E. Bulid-up Main Eventu tragiczny - dlatego nie jestem zwolennikiem BFG Series. Uważam, że to świetny pomysł, ale na inną galę (np. Lockdown). Na BFG powinny być stwarzane jakieś feudy, które wgniatają w ziemię, a ostatnio niestety tak nie jest. Poza tym karta na tą galę również wyglądała zbyt normalnie - żadnych super ciekawych pojedynków, które wbiłyby się w pamięć. W trakcie WMki, czy nawet wcześniejszych odsłon Bound For Glory było czuć, że jest to najważniejsze wydarzenie w roku. Za czasów Hogana zmienia się niestety w zwykłe PPV. Przy tegorocznym Slammiversary, BFG wyszło mizernie.

Jednak zostawiając tę kwestie pora przejść do już samej gali.

RVD z pasem: dla mnie jest to bardzo dobry pomysł. Rob nie jest już w takiej formie jak dawniej, ale nadal potrafi od czasu do czas u coś w ringu pokazać. Wolę go dużo bardziej od lakierowego chłopca, którego nigdy nie darzyłem sympatią. Jako mistrz również się zbytnio nie popisał. Dlatego RVD jest ciekawą opcją, która może wybić X-Division z dołka, w którym się znajduje po opuszczeniu jej przez AA. Ja jestem dobrej myśli. Uważam, że dywizja X nie jest tylko dla młodych gniewnych, ale także dla takich osób jak Van Dam, którzy od czasu do czasu powinni wspomóc ją. Sama walka powinna być ciut dłuższa, bo posiadała potencjał, którego nie wykorzystali.

Street Fight. Oczywiście przyzwoita walka, ale spodziewałem się po niej troszeczkę więcej. Niby wszystko w niej było (krew, pinezki, kosze etc.), ale czegoś mi tu zabrakło. W efekcie wyszedł z tego nieoszlifowany diament. A szkoda, bo liczyłem na kandydata do walki roku. Ostatecznie został on jako kandydat tylko do street fightu roku, których było jak na lekarstwo. Zwycięzca do przewidzenia. King Mo jak special enforcer? Hahaha dobry żart. Wystarczyłby jeden sierpowy na Roodzie, ale on nie zrobił praktycznie nic. Jeden z gorszych występów jaki widziałem.

Ryan dostaje kontrakt kantem - do przewidzenia. Liczę tylko, że teraz chłopak rozwinie skrzydła, bo jeśli ma to być kolejny bezpłciowiec to od razu można go skreślić.

Walka o pasy TT. TNA zawsze potrafiło robić solidne walki tagów. Tym razem nie wyszło inaczej. Wzorowa walka, najlepsza na gali. Szybkie tempo, świetne akcje - czego chcieć więcej? Połączenie Kurta z AJ'em zawsze się miło ogląda. Nowi mistrzowie? Jeszcze nie oceniam, czas pokaże jak się będą sprawować, ale obecnie nie jestem do nich negatywnie nastawiony. Jedyne, do czego mogę się przyczepić w tej walce to sposób jej prowadzenia. Od dawna liczę, że w pojedynkach więcej niż dwóch tagów powinni być w ringu przedstawiciele wszystkich stron. Zmiany są bezsensu, wygląda do strasznie kiczowo i wprowadza niepotrzebny zamęt. Forma, jaką podałem, poprawiła by jeszcze takie walki. Oby to się zmieniło.

Tara i jej chłopak: Geez, kto to jest? Ta gwiazda hollywoodu? W pierwszej sekundzie wyglądał mi na napakowanego Jesse'ego Sorensena xD. Żenada.

Aces&Eights: ciężko to ocenić. Walka była słaba, ale tego można było się domyśleć. Jednak końcówka była tragiczna. To po to Hogan zrobił z tego no dq, żeby pozostali członkowie Asów mogli spokojnie interweniować, a oni guzik z tym zrobili? Wyglądało to mega sztucznie i idiotycznie. Dopiero po końcu walki, Hogan wielce zdziwiony wślizgnął się na ring...Devon jako członek Asów...W pierwszej chwili parsknąłem śmiechem jak Carlos. To ma być wielkie nazwisko, przed którym wszyscy czują respekt? Jednak poźniej próbowałem doszukać się jakiś plusów. Po pierwsze nie jest on liderem, a zwykłym parobkiem, a po drugie wolę go oglądać w takiej roli niż ganiającego z pasem TV. Dlatego zobaczymy jak to dalej się potoczy. Nadal uważam, że można było to dużoooo lepiej wykonać, ale czasu się nie cofnie.

ME. Walka solidna, ale również mnie nie porwała. Jakby brakowało między nimi chemii, bo obydwóch stać na więcej. Kilka fajnych akcji (alabama slam w wykonaniu Hardy'ego megaa), ale czy zasłużyła na ME najważniejszej gali w roku? Patrząc na starsze odsłony według mnie nie. Jednak nie narzekajmy, bo źle nie było. Plus za publiczność, która wspierała AA jak mogła najlepiej. Spisali się na piątkę. Zwycięzcą niestety został nie ten człowiek, co powinien. Kto wymyślił dawanie pasa Hardy'emu, kiedy Aries jest na fali i spisuje się znakomicie? Nie można było tego inaczej rozwiązać? Tak trudno było przekonać Jeffa do pozostania w TNA, że dali mu pas? Szkoda...Ciekawe teraz jak Hardy się spiszę jako mistrz, bo ostatni raz, kiedy go widziałem z pasem to wyglądał tak jakoś niewyraźnie :twisted: . Hardy wygwizdany: szacun dla publiki.

Gala niestety wyszła średnio. Jeżeli patrzeć na nią jak na zwykłe PPV to jeszcze tragedii nie ma, ale jak przypomnimy sobie, że jest to BFG to niestety jest już dużo gorzej. Chyba każdy z nas po takiej gali oczekiwał czegoś więcej. Wyszło z tego normalne PPV a'la No Surrender, czy Victory Road. Nie idźcie tą drogą, bo to się źle skończy. Za rok zróbcie galę, którą się będzie pamiętać przez długi czas i która będzie zasługiwała na miano najważniejszej gali w roku.

PS: Plus za Stinga w HOF. Naprawdę koleś zasłużył sobie za to, co zrobił dla TNA, mimo, że ostatnio jest z nim tak jak jest. Szkoda tylko, że pokazali tak niewielkie fragmenty z ceremonii - chociaż i tak oglądało się je bardzo miło.

DEAD MAN WALKING

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
    • HeymanGuy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...