Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Streak is Alive! Czas na oczko?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

theundertakerwallpaper_thestreaklives_thumb.jpg

Może jeszcze trochę za wcześnie na tą dyskusje ale tyle już krąży newsów i plotek na ten temat że stwierdziłem że w sumie przyda sie miejsce gdzie byśme je mogli na bierząco omawiac. Mowa oczywiście o legendarnym juz streak'u Undertaker'a którego jakos specjalnie opisywac nie będę bo każdy doskonale go zna i większośc z nas potrafi wszystkich przeciwników Takera z WM'ki wymienić bez zająknięcia. A jak nie to zapraszam na wiki. W każdym razie, w zeszłym roku seria osiągneła liczbe 20. Wszyscy podejżewali że będzie to koniec, że WWE troche na siłe i dużo ryzykując dociąga do okragłej liczby żeby ładnie zakończyć streak. Udało się i to wbrew obawom w pięknym stylu, Undertaker co rok pokazywał że wszelkie spekulacje co do jego słąbej formy, wieku i stanu zdrowia są bezpodstawne io jest w stanie na tej jednej gali w roku pokazac się z najlepszej strony. I wtedy pojawiła się też informacja że nie zamierza on poprzestawać na 20. Czy to prawda czy tez nie się dopiero okaże ale jest to raczej prawdopodobne więc jak co roku trzeba przedyskutować opcjonalnych przeciwników czyli kogo w tym roku kopnie zaszczyt trafienia na listę a może komus uda się zakończyć legendarny streak który i tak już legendarny zostanie na wieki i raczej nikt nigdy się do niego nie zblizy. Oto najczęsciej powtarzające się opcje:

Triple H- no właśnie, od 4 lat streak Takera jest wykorzystywany do story dla 'starej gawrdii', HBK, HHH i Taker, jedyni pozostali z dawnych czasów, jedyni siebie godni, jedyni mający szansę. Pojawiaja sie informacje jakoby HHH miał dostać 3cią szansę, a właściwie jeśli mamy byc konkretni to 4tą bo pamiętajmy że Tryplak walczył juz z Takerem na WM 17 o czym co mnie osobiście troche drażniło przy zeszłorocznym feudzie oraz tym sprzed dwóch lat nie było nawet wzmianki. Tak czy siak moim zdaniem kolejne podejście HHH byłby to beznadziejny ruch i raczej bardzo w to wątpie bo byłaby to po prostu powtórka a to byłoby juz bez sensu totalnie, nie byłoby już tych emocji, nikt by juz nie wierzył że HHH ma jakiekolwiek szansę. Jedyna co moim zdaniem miałoby sens jezeli chodzi o tych panów byłby to Triple Threat, Undertaker vs. Triple H vs. Shawn Micheals elimination match i wtedy musiałaby to byc naprawde ostatnia walka tylko ze w tym wypadku też nikt by raczej nie uwierzył że ktokolwiek poza Takerem może to wygrać bo byłoby to żenujące. Tak więc jak dla mnie historia na linia Taker HHH HBK powinna zostac zakończona i mam nadzieje że została.

Brock Lesnar- Jak dla mnie najlepsza, najbardziej pasują, i najsensowniejjsza opcja. Mówią że całe story Lesnar- Triple H, pozatym że samo w sobie było swietne miało być tez podbudową pod własnie starcie Lesnar'a z Undertakerem i mnie by to przekonało. Lesnar który odszedł bo zrobił juz wszystko co do zrobienia było, bo nie było juz dla niego żadnych sensownych wyzwań no i wiadomo że wróci a jak wróci to napewno z jakims duzym celem. A czy jest większe wyzwanie niż przerwac streak Undertakera? No właśnie... Do tego Lesnar w przecieństwie do poprzedniej opcji budziłby większe wątpliwości czy aby napewno nie może wygrać. Co prawda nie sądze żeby podłozyli swoją największą legende zawodnikowi co do którego nie wiadomo czy zostanie na kolejny rok, czy miesiąc no ale napewno wątpliwości by sie pojawiły i emocje z pewnością by były. Tak więc mnie to przekonuje.

Ryback- najświerzsza plotka i szczerze mówiąc to ona mnie skłoniła do tej dyskusji. Jak dla mnie totalna bzdura, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Pada wielkie hasło "streak vs. streak". Ale kurde co to za porównanie w ogóle...? Steak Undertakera tworzony 20 lat, na który składają się największe legendy WWE/F porównywac do streaku tworzonego z 4- 5 miesięcy którego największa gwiazda jest Miz a poza nim tylko i wyłącznie jobberzy i noname'y... Bzdura... Niestety ale Ryback to jeszcze zdecydowanie nie ten poziom a przez te pare miesięcy napewno tego poziomu nie osiągnie. No ale jest jeszcze druga strona medalu. Pamiętam że kiedyś rok czy dwa lata temu przy dyskusji na ten temat forsowałem teorie że... jeżeli ktokolwiek, kiedykolwiek miałby przerwać streak to absolutnie nie mógłby to byż żaden Cena, Orton, Punk czy nawet HHH dla których byłoby to porostu jedno z wielu osiągnięc i no tak naprawde niewiele by to w ich karierze zmieniło. Jeżeli to miałby wogóle ktokolwiek zrobić to tylko i wyłącznie ktoś w miarę nowy, ktoś co do kogo mają wielkie plany, z kogo chcą zrobic wielką gwiazde i dla kogo taki wyczyn byłby tak naprawde początkiem kariery który wspominałby przez kolejne dziesięciolecia. Wtedy podajrze pisałem to apropo Barrett'a ale no jakby nie patrzeć Ryback tez pasuje. Tak więc podsumowałbym to tak, Ryback nie jest godny znaleśc się na liście Taker'a, nie pasowałby tam, jeżeli miałoby do tej walki dojść to tylko pod jednym warunkiem, musiałby ją wygrać i tym samym zostać wielką gwiazdą WWE, przyszła legendą.

No dobra, przewijali sie tez Punk i Cena jako potencjalni przeciwnicy ale o nich sie już nie będę rozpisywał. Czas na Was. Co o tym myślicie? Kogo widzielibyście naprzeciw Takera? A może w ogóle jego walka się juz nie odbędzie? Czy ktokolwiek ma szanse go pokonać? Czy 20 to juz i tak taka liczba że jej przerwanie nie zaburzy jej legendarności? Nie kopiowac pytan i zapraszam do dyskusji :)

DYSKUSJA OTWARTA!!!

 

 

 

  • Odpowiedzi 8
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • undertaker124

    3

  • SweetChinMusic

    2

  • Brem

    1

  • Clown.

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie ma wątpliwości że streak Undertakera jest już legendarny i zawsze pozostanie odkąd dobił liczby 20. Pomału jednak zbliżamy się do kolejnej Wrestlemanii na której najprawdopodobniej zobaczymy walkę Deadmena po raz kolejny jednak nie wiadomo jeszcze z kim ? Dużo się o tej całej sytuacji ostatnio mówi, nie którzy mówią że Streak zostanie właśnie na tej WM przerwany ! Dla mnie to nie jest raczej możliwe i uważam że Undertaker nie przegra żadnej walki na WM w swojej długiej karierze. Co do jego rywali to zacznę od początku :

Triple H - Zawodnik który próbował 3-krotnie i moim zdaniem pokazał klasę w tych walkach bo był chyba najbliżej pokonania Takera. Nie udało mu się to ani razu i myślę że raczej ich kolejna walka jest niemożliwa. Według mnie ich feud był ciekawy rok temu i dwa lata temu ale teraz ? Myślę że jest w ogóle nie potrzebny. WWE powinno dać szansę komuś innemu stoczyć walkę z Deadmenem. W tej dyskusji jest również wspomniany zawodnik który już próbował pokonać Deadmena i to dwukrotnie jednak nie udało mu się to, mowa oczywiście o Shawnie Michaelsie który również jest poruszony w tym temacie. Wątpię aby któryś z tej dwójki zmierzył się z Undertakerem. Uważam że ich feud skończył się na ostatniej WM kiedy to wszyscy w trójkę przytulili się do siebie.

Brock Lesnar - Zawodnik moim zdaniem nadaje się na rywala Undertakera. Gdyż jeszcze ani razu się z nim nie mierzył na WM a do tego powrócił po tylu latach nieobecności. Myślę że obaj zawodnicy pokazali by klasę i walka była by niezapomniana a feud na pewno był by ciekawy. Zawodnik był już wspominany jako rywal Umarlaka na WM 29 ! Tak więc jest to możliwe i mam nadzieje że zobaczymy tą walkę pomiędzy tymi dwoma zawodnikami.

Ryback - Jak dla mnie to chyba jakiś żart ! Zawodnik który nie powiem bo i pewnie jest przyszłością tej federacji ale walczy w niej od kilku miesięcy i nagle ma dostać walkę z Umarlakiem ! Według mnie to jakaś kpina i taka opcja nie powinna wchodzić w grę. Może i pasuje bo streak vs streak ale Ryback jeszcze nie jest tak doświadczony i jeśli do takiej walki dojdzie to będzie największy błąd w historii federacji. Nikt nie chcę oglądać tej walki i wcale się nie dziwie bo była by ona za pewne nudna i skończyła by się bardzo szybko. Ryback jest ciekawym zawodnikiem ale popełnia za dużo błędów i jest za mało doświadczony jak na walkę z Undertakerem. Dzięki za dyskusje, tyle ode mnie. :)

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dawno tu nie pisałem, ale grzechem byłoby się nie wypowiedzieć tutaj 8) .

Nie będę się wypowiadał na temat streaku, bo każdy wie, że cenię go najbardziej ze wszystkiego w WWE. Wiadomo, że Taker to postać nr 1 dla mnie i zawsze nią będzie. Mimo że ma już swoje lata, to nie wyobrażam sobie WMki bez jego walki. W końcu to on dawał najlepsze show na tej gali 4 razy z rzędu. To on ratował najważniejszą imprezę w roku. Dlatego mam nadzieję, że przynajmniej jeszcze raz będę miał zaszczyt oglądać tą legendę w akcji. Jedyne pytanie, jakie warto tutaj zadać (oprócz rywala) to: czy koniec kariery deadmana wiążę się z końcem streaku?. Writerzy mogą pójść na łatwiznę i uznać przegraną na WMce jako koniec jego epoki. Mogą, jednak mam nadzieję, że postarają się bardziej i wymyślą jakieś sensowne zakończenie kariery bez potrzeby kończenia streaku, który nie powinien się nigdy zakończyć. Z samego szacunku do legendy Undertakera. Dlatego mam nadzieję, że wybiorą tą drugą opcję.

Teraz warto przyjrzeć się potencjalnym rywalom:

Od razu odrzucam opcję z Triple H'em, bo według mnie jest to sprawa skończona. Nie ma sensu odgrzewać tego po raz 4. Najlepszym kandydatem jest ofc Brock Lesanar. Po pierwsze: nigdy nie walczyli razem na WMce, a po drugie: mają niedokończone sprawy osobiste. Nie od dziś wiadomo, że nie przepadają za sobą. Ich feud oraz sama walka na gali musiałaby być czymś wielkim. Opcja z Rybackiem jest śmieszna (streak vs. streak). Jakim streakiem może pochwalić się Ryback? Pokonał kilku lokalnych wrestlerów i jobberów pokroju Curta Hawkinsa. No błagam, przez te kilka miesięcy nie zyska sobie wielkiej sławy. Musiałby dostać pas WWE i obronić go z kilka razy, aby zaczęto go postrzegać za konkretnego Main Eventera. To wiadomo jest obecnie niemożliwe. Ryback jest za krótko w WWE, aby konkurować na tak wysokim pułapie. Następną opcją jest ktoś z dwójki CM Punk, John Cena. Przy założeniu, że Rocky zdobędzie mistrzostwo na RR, jeden z nich wskoczy do ME z nim, a jeden pozostanie wolny. Dlatego należy brać w tej sytuacji taką możliwość. Niezależnie czy byłby to Cena, czy Brooks - brałbym to w ciemno. Musiałoby to być niesamowite wydarzenie. I ostatnim moim kandydatem jest Dolph Ziggler. Jest to mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe. Doplh jest powoli przygotowywany do zrealizowania walizki i jako mistrz mocno by się wybił do góry. Kto wie, może tak mocno, że daliby go za rywala dla deadmana. Chętnie bym obejrzał takie zestawienie doświadczenia z młodością.

Do tej grupy można by jeszcze dodać Chrisa Jericho, ale na dziś dzień nie wiadomo, czy Y2j w ogóle wróci do WWE.

Podsumowując - kolejność, która najbardziej mi odpowiada:

1. Lesnar

2. Punk/Cena

3. Y2J

4. Ziggler

5. Ryback (really?)

Niezależenie, kto będzie rywalem Undertakera, już nie mogę się doczekać jego powrotu i możliwości zobaczenia go w akcji. Znów zbliżę się do WWE, bo w ostatnim czasie trochę nasze interesy się rozbiegły.

Dodano:

Tak więc podsumowałbym to tak, Ryback nie jest godny znaleśc się na liście Taker'a, nie pasowałby tam, jeżeli miałoby do tej walki dojść to tylko pod jednym warunkiem, musiałby ją wygrać i tym samym zostać wielką gwiazdą WWE, przyszła legendą.

Sorki, zapomniałem jeszcze odnieść się do tego zdania :). Według mnie Ryback nigdy nie zostanie wielką gwiazdą. Fakt, może jeszcze wznieść się w górę i to sporo, ale nigdy nie dostanie się do poziomu Ceny czy HHH. Nie wiem jak wy, ale ja go cały czas (i wątpię, żeby to się zmieniło) postrzegam jako marną kopię Goldberga. Podobnie się zachowuje, ma podobny moveset. Dosłownie Goldberg v2. Taka osoba zdarza się raz na kilkadziesiąt lat i złym pomysłem jest wymyślanie podobnej postaci w stosunkowo niewielkim czasie od oryginału. Nie żebym go nie lubił czy coś, bo takie postaci się lubi, ale już zawsze będę go postrzegał przez pryzmat Goldberga. Po prostu nie biorę go na poważnie. Dopóki nie będzie wygrywał raz po raz tytułów i nie będzie próbował stać się lepszym od oryginału to jeszcze go zaakceptuje.

DEAD MAN WALKING

  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Opcja z Rybackiem jest śmieszna (streak vs. streak). Jakim streakiem może pochwalić się Ryback? Pokonał kilku lokalnych wrestlerów i jobberów pokroju Curta Hawkinsa. No błagam, przez te kilka miesięcy nie zyska sobie wielkiej sławy.

Jest październik. WrestleMania w kwietniu. Pół roku czasu. Uważasz, że w pół roku nie da się wypromować postaci? Bo ja uważam, że tak. Nie jestem jakimś wielkim zwolennikiem jego postaci, ale zawsze to fajne odświeżenie w ME (o ile tam się rzeczywiście dostanie, co jest jednak bardzo prawdopodobne). Póki co pokonał kilku lokalnych wrestlerów, ale przecież teraz feuduje z mistrzem WWE. To chyba już jest coś. Dla mnie przy odpowiedniej promocji może startować do umarlaka, jak nie teraz to za rok (chociaż na 30 WM pewnie przyszykują coś większego).

Najlepszym kandydatem jest ofc Brock Lesanar. Po pierwsze: nigdy nie walczyli razem na WMce, a po drugie: mają niedokończone sprawy osobiste

Ja tam jestem na nie. Marki nadal nie wiedzą kim jest Brock Lesnar. Połamał Triple H'a, fajnie. Tylko, że wcześniej ładnie zmoczył z Ceną i w ich oczach nadal nie będzie wiarygodny. Nawet jeśli podniósł się tam po kilku pedigree. Stawiam, że już o tym mało kto pamięta. Prawdopodobieństwo jego wygranej wynosi 0. Już wolę Rybacka, który jest na fali.

Następną opcją jest ktoś z dwójki CM Punk, John Cena.

Cena - tak, ale możliwe że właśnie to trzymają na następną WrestleManie. W sumie na tę chwilę nie widzę bardziej wiarygodnego przeciwnika dla Takera. Punk - nie. Czemu? Bo nie jest już facem.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  149
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Niespełna pół roku do WM, także można już zacząć dywagacje, spekulacje, ploteczki itd. Karta się pomału odsłania: cmpunk-scsa, rey-sin cara. Piszecie o przerwaniu streaka, ale chyba sami w to nie wierzycie, o ile na 2-3 ostatnich galach roku dopuszczałem do siebie tę myśl tak teraz mogę się założyć za każde pieniądze STREAK NA 1000000000000000% NIE ZOSTANIE PRZERWANY.

Triple H odpada, wątpię czy w ogóle pojawi się na WM29. Lesnar... hmm... on miał chyba wracać do UFC, w każdym bądź razie jestem za, nie zgadzam się z Sebem, Brock jest zajebiście wiarygodny i na ten moment nie widzę mocniejszego przeciwnika, choć to i tak bez znaczenia, bo wynik pojedynku jest z góry znany.

Moim zdaniem Taker powinien dostać jakiejś średniej klasy, solidnego zawodnika, żeby się nie przemęczyć i ja w tej roli widzę... Marka Henrego! Koleś ma już swoje lata i problemy ze zdrowiem, mówi się o końcu przygody z wrestlingiem, dlatego godny pojedynek na zakończenie długiej kariery, drugie podejście do Undertakera i odejście. Mogliby to zrobić na różne sposoby, albo wielka pożegnalna walka Marka, albo streak vs carrer, czyli to samo, tylko że inna otoczka.

Odniosę się jeszcze do Rybacka, jak dla mnie to płotka i nawet do kwietnia za wiele z niego nie zrobią, poza tym uważam że Ryback jest za cienki na taką walkę, zgadzam się z takerem, że jest to słabsza wersja Goldberga, w dodatku jego nowy gimmick nie pozwala mu mówić (poza 1 zdaniem), a tym się nie zbuduje porządnego feudu.

iBzvb2JSpQNRM.gif

 

 


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Punk - nie. Czemu? Bo nie jest już facem.

Też wolałbym Cenę na tym miejscu, ale moim zdaniem Punk jako heel również spokojnie może aspirować na to miejsce. Załóżmy, że trzyma pas do RR, gdzie przegrywa z Rockym. Na WMce dostajemy rewanż z Ceną, a Punk zostaje z palcem w dupie. Z wielkich nazwisk mamy do wyboru Taker albo Lesnara. Brock odpada, bo jest heelem. Uważam, że Takera stać jeszcze na taki klasyczny feud (dobry kontra zły :P), a nie tylko ograniczanie się do przemówień. I własnie Punk jako heel pasowałby tu idealnie. Nie wiem, czy miałby szansę wygrać, ale przy odpowiedniej podbudowie i wykorzystaniu obecnej pozycji Punka w WWE - byłoby to ciekawe.

Jest październik. WrestleMania w kwietniu. Pół roku czasu. Uważasz, że w pół roku nie da się wypromować postaci? Bo ja uważam, że tak. Nie jestem jakimś wielkim zwolennikiem jego postaci, ale zawsze to fajne odświeżenie w ME (o ile tam się rzeczywiście dostanie, co jest jednak bardzo prawdopodobne). Póki co pokonał kilku lokalnych wrestlerów, ale przecież teraz feuduje z mistrzem WWE. To chyba już jest coś. Dla mnie przy odpowiedniej promocji może startować do umarlaka, jak nie teraz to za rok (chociaż na 30 WM pewnie przyszykują coś większego).

Tak, przez pół roku można wypomopowac zawodnika, ale co najwyżej do walki o pas WWE (co będzie już i tak ogromnym sukcesem). Nie oszukujmy się, Taker i streak stoją wyżej w hierarchii niż walki o najważniejsze pasy. WWE nie da na to miejsce kogoś tak niedoświadczonego (nawet jakby go wypromowali). Zresztą deadman sam kiedyś mówił, że woli walczyć z wrestlerami starej daty, bo ma do nich zaufanie. Wątpię, aby zgodził się na walkę z takim dynamitem jakim jest Ryback. Ja nie widze szans dla tego starcia.

Ja tam jestem na nie. Marki nadal nie wiedzą kim jest Brock Lesnar. Połamał Triple H'a, fajnie. Tylko, że wcześniej ładnie zmoczył z Ceną i w ich oczach nadal nie będzie wiarygodny. Nawet jeśli podniósł się tam po kilku pedigree. Stawiam, że już o tym mało kto pamięta. Prawdopodobieństwo jego wygranej wynosi 0. Już wolę Rybacka, który jest na fali.

Po ostatnich poczynaniach WWE widać, że stawiają Brocka jako supergwiazdę, która może przyjść, namieszać i wyjść. Jakby im się to nie opłacało to by tego nie robili. SS podobno sprzedało się w bardzo dobrym nakładzie, a wiadomo najbardziej rozgłaszaną walką było jego starcie z HHH. Dlatego ja widzę zielone światło dla niego. Inną sprawą są jego szanse na zwycięstwo, które nie są duże. Jednak wspomniałeś już, że obecnie nie ma nikogo wiarygodnego do przerwania streaku za wyjątkiem Ceny. Każdy ma znikome szansę w starciu z Takerem. Zresztą po ostatnich tłustych latach, kiedy faktycznie był duży znak zapytania z jego zwycięstwem, teraz można spuścić z tonu i wrócić do sytuacji np. z Wmki 24 (Edge również miał niewielkie szansę, a zrobili walkę na super poziomie). W tej sytuacji Lesnar pasowałby tu idealnie jako supergwiazda (ja go za taką uznaję i WWE chyba też skoro na niego tak stawia).

DEAD MAN WALKING

  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

teraz feuduje z mistrzem WWE.

To teraz dałeś czadu... FEUDUJE... Nie przesadzajmy braciszku, Ryback co najwyżej to jest alternatywa dla tego że nie wiadomo czy Cena będzie mógł walczyć na HiaC PPV a żeby było mało to fajna alternatywa bo ostatnio jakoś polubiłem Goldberga v2.0....

Wracając do Andrzeja to oczko jest nieuniknione... Jak wiemy streak miał tam kiedyś przerwać Kurt Angle ale sam zainteresowany się nie zgodził (#RESPECT) i Vince pewnie teraz cieszy się jak idiota że Kurt wtedy się nie zgodził... Co do jego walki z Rybackiem to głowy bym nie dał bo niby jest jeszcze 6 miesiecy na push Rybacka i mozna z niego zrobic dwudziestokrotnego mistrza WWE ale po co!? Andrzejowi można śmiało rzucić Lesnara, który po powrocie tak pięknie sprzedaje ciosy że czasami nie wiem czy to botch czy on serio jest tak zajebisty (Przykład... Cena vs. Lesnar Extreme Rules 2012). Można też dać mu Rocka ale tutaj wiemy jakby to się skończyło... Wygrana Johnsona jak nic... Wtedy to on chyba miałby wszystko... Wygrana w debiucie przeciwko Main Eventerom (przypominam SS pokonał min. GOLDUSTA, który wtedy cieszył się jeszcze niezłym pushem), pokonanie Austina na WM (pomimo dwóch porażek i stratach WWF Champa :* ), pokonanie Johna Ceny na WM i do tego przerwanie streaku... Moim zdaniem Taker nie dostanie nikogo z tej trójeczki, która tutaj widnieje a dostanie kogoś ze starych czasów a tym kimś moim zdaniem może być nawet Mick Foley albo Mankind (co byłoby zajebiste). Tyle ode mnie. Pozdro mordeczki.

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Załóżmy, że trzyma pas do RR, gdzie przegrywa z Rockym.

E tam. Dla mnie już w tym momencie traci wiarygodność. IMO powinno być tak, że jak ktoś walczy z Takerem, to nie przegrywa przed walką z nikim. Chociażby właśnie dla samej wiarygodności. W sumie najlepsze rozwiązaniem byłoby przetrzymanie tego pasa do samej Wrestlemanii i tam ew. stracenie go na rzecz Takera. Ale odpada z dwóch powodów: Andrzej po WM ma wolne, a po drugie Rock pewnie będzie o niego walczył. Szkoda.

Tak, przez pół roku można wypomopowac zawodnika, ale co najwyżej do walki o pas WWE (co będzie już i tak ogromnym sukcesem). Nie oszukujmy się, Taker i streak stoją wyżej w hierarchii niż walki o najważniejsze pasy. WWE nie da na to miejsce kogoś tak niedoświadczonego (nawet jakby go wypromowali). Zresztą deadman sam kiedyś mówił, że woli walczyć z wrestlerami starej daty, bo ma do nich zaufanie. Wątpię, aby zgodził się na walkę z takim dynamitem jakim jest Ryback. Ja nie widze szans dla tego starcia.

Ryback wcale nie jest taki niedoświadczony (walczy w WWE w sumie już od 2010, czyli niewiele krócej od takiego Sheamusa), po prostu inny gimmick. Próbuje sobie wyobrazić po prostu kim stałby się po zwycięstwie nad takim Undertakerem. Wiem, że to raczej mało realne PÓKI CO, ale w przyszłości to kto wie.

Po ostatnich poczynaniach WWE widać, że stawiają Brocka jako supergwiazdę, która może przyjść, namieszać i wyjść. Jakby im się to nie opłacało to by tego nie robili. SS podobno sprzedało się w bardzo dobrym nakładzie, a wiadomo najbardziej rozgłaszaną walką było jego starcie z HHH. Dlatego ja widzę zielone światło dla niego. Inną sprawą są jego szanse na zwycięstwo, które nie są duże. Jednak wspomniałeś już, że obecnie nie ma nikogo wiarygodnego do przerwania streaku za wyjątkiem Ceny. Każdy ma znikome szansę w starciu z Takerem. Zresztą po ostatnich tłustych latach, kiedy faktycznie był duży znak zapytania z jego zwycięstwem, teraz można spuścić z tonu i wrócić do sytuacji np. z Wmki 24 (Edge również miał niewielkie szansę, a zrobili walkę na super poziomie). W tej sytuacji Lesnar pasowałby tu idealnie jako supergwiazda (ja go za taką uznaję i WWE chyba też skoro na niego tak stawia).

Ja wiem o co chodzi, po prostu uważam, że jest go zwyczajnie za mało (wiem, ze to przez kontrakt, ale jednak). Może się to zmieni jak wróci.

To teraz dałeś czadu... FEUDUJE... Nie przesadzajmy braciszku, Ryback co najwyżej to jest alternatywa dla tego że nie wiadomo czy Cena będzie mógł walczyć na HiaC PPV a żeby było mało to fajna alternatywa bo ostatnio jakoś polubiłem Goldberga v2.0....

MORDA. Ma konflikt z CM Punkiem i to wystarczy.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  895
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.03.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

E tam. Dla mnie już w tym momencie traci wiarygodność. IMO powinno być tak, że jak ktoś walczy z Takerem, to nie przegrywa przed walką z nikim. Chociażby właśnie dla samej wiarygodności. W sumie najlepsze rozwiązaniem byłoby przetrzymanie tego pasa do samej Wrestlemanii i tam ew. stracenie go na rzecz Takera. Ale odpada z dwóch powodów: Andrzej po WM ma wolne, a po drugie Rock pewnie będzie o niego walczył. Szkoda.

Niby masz rację, ale obecnie Punk ma tak mocną pozycję w WWE, że utrata pasa dużo by mu nie ubliżyła. Spokojnie mógłby startować do Andrzeja. Pomysł z pasem jest bardzo dobry, ale niestety nierealny.

Ja wiem o co chodzi, po prostu uważam, że jest go zwyczajnie za mało (wiem, ze to przez kontrakt, ale jednak). Może się to zmieni jak wróci.

Prawda, trochę go za mało, ale mam nadzieję, że przynajmniej od RR do WMki będzie pojawiał się regularnie.

Moim zdaniem Taker nie dostanie nikogo z tej trójeczki, która tutaj widnieje a dostanie kogoś ze starych czasów a tym kimś moim zdaniem może być nawet Mick Foley albo Mankind (co byłoby zajebiste). Tyle ode mnie. Pozdro mordeczki.

Ciekawe, ciekawe...Tuptek zawsze trzaśnie jakimś spoko pomysłem :t_up: . Takie walki ogląda się bardzo emocjonalnie ze względu na sentyment do zawodników starej daty. Mick byłby tu bardzo ciekawą alternatywą. Jeszcze jakiś hardcore match, czy HiaC. Jestem zdecydowanie na tak!

DEAD MAN WALKING

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...