Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Odrodzenie dywizji Tag Team! Tylko na jak długo?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

SD_683_Photo_141.jpg

Witam.Dzisiejsza dyskusja poruszy najciekawszy temat jaki obecnie jest w WWE czyli dywizja Tag Teamów.Dywizja która przez lata spadła tak nisko że znaczyła prawie tyle co dywizja div. Bookerzy nie mieli na nią pomysłu albo nie chcieli mieć. Jednak teraz jakby się coś zmieniło. Po połączeniu Daniela Bryana i Kane'a w Tag Team fani orzekli po kilku tygodniach ich najlepszym tag teamem,padły nawet określenia "genialny","epicki" itp. To prawda jednak wypada się zastanowić jak długo Kane i Bryan będą w tag teamie? Jest to tak zwany tag team "z dupy" czyli dajmy dwie gwiazdy w tag team i niech niszczą innych. Jednak nie tylko Kane i Bryan ożywili tą dywizję. Są też Rey i Sin Cara oraz Sandow i Rhodes.Są oczywiście jeszcze PTP,Primo i Epico,Kingston i Truth jednak oni byli wcześniej i ta dywizja była słaba. A co do dwóch poprzednich drużyn to są na tym samym patencie co Team Hell No. Jednak mam zamiar omówić je osobno:

Rey i Sin Cara-Tag Team jakby nie patrzeć bardzo dobry. Dwóch luchadorów którzy razem się świetnie uzupełniają.Rey zakrywa błędy Sin Cary co jest wielkim plusem.Jednak oni nie odbudują tej dywizji. Bo ich drogi niedługo się rozejdą w celu feudu Rey-Cara który doprowadzi do walki o maskę na WM29.Tak więc ten team już odpada.

Sandow i Rhodes- Tag team wzięty tylko na potrzebę feudu z Kanem i Bryanem. Tutaj skorzysta tylko Damian na promocji.Jednak co po tym feudzie? Raczej ich drogi się rozejdą bo wszyscy wiemy że Rhodes mierzy od dawna na coś więcej niż tytuły tag team.

Kane i Bryan- Na razie robią świetną robotę comedy segmentami, jednak ten patent nie będzie trwał wiecznie i w końcu będzie trzeba coś zmienić.Jeżeli bookerzy nie wymyślą czegoś równie dobrego(a łatwo nie będzie) to albo ten tag zacznie nas nudzić(na czym straci mocno Bryan) i poziom dywizji wróci do starego poziomu albo najbardziej prawdopodobna opcja ich drogi się rozejdą i wrócimy do starego poziomu dywizji.

Tak więc nie wygląda to najlepiej. Osobiście uważam że odbudowa dywizji poprzez łączenie w tagi gwiazd które są stworzone do kariery indywidualne. Prawidziwa dywizja tag team to taka która ma takie drużyny które walczą kilka lat ze sobą i nie myślą o karierze w pojedynkę tylko skupiają się na tag teamie robią przy tym dobrą robotę.Na scenie niezależnej nie trzeba szukać daleko takich drużyn The Young Bucks,Briscoe Brothers,Kings of Wrestling[*],Super Smash Bros i wiele innych. Tak więc o wiele lepiej by było gdyby WWE pozyskało kilka takich drużyn i dopiero odbudowywało dywizję a nie idzie na łatwiznę i łączy ze sobą supergwiazdy których tag team za 2 miesiące się rozpadnie.A wy jak to widzicie? Czy rzeczywiście dywizja się odradza na dłużej czy może jednak zgadzacie się z moją teorią że ma po prostu teraz swoje 5 min po czym znowu zniknie w mroku?

 

Zapraszam do dyskusji!
#SmartFanZone
  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Yao

    2

  • Brem

    2

  • Clown.

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie da się uryć że team Kane'a i Bryan'a niesamowice ożywił tą dywizje. Tylko kurcze ja nie do końca jestem pewien co do jednego. Bo hmm nie wiem do końca jak to ująć ale chodzi mi o to że oni świetnie cignął to story ale kurcze no własnie ja to cały czas widze jako story między Kane'm i Bryan'em a pasy TT i fakt że w ogóle oni sa niby teamem jest taki no dodakowy. I wiadomo że to jest team na chwilę, mam wrażenie że danie im pasów było pomysłem dosyc spontanicznym i niezbyt planowanym o czym świadczy chociazby fakt że PTP wygrali juz walkę o pretendentów a tydzień później AJ kazała im jeszcze raz walczyć o to miano i tym razem przegrali. No cóż WWE zaryzykowało, potem dodali do tego cały ten turniej i idee odbudoway dywizji. Tylko no własnie mam podobne wątpliwości co Yao, mam wrażenie że ten pomysł jest świetny na moment ale na dłuższą mete nic nie zmieni. Łączenie gwiazd indywidualnych w TT nigdy nie doprowadziło do niczego dobrego i takie Teamy przepadają w pamięci baaardzo szybko (no dobra tutaj Kane i Bryan będa wyjątkiem ale nie będzie to związane z dywizją jako taką). Np kto pamięta ze w 2010 roku mistrzami TT byli Rhodes i McIntyre? W 2011 Kane i Big Show?

Faktem jest że dywizja składająca się z paru teamów jak miało to miejsce do teraz nie miała racji bytu. Całej dywizji nie pociagną PTP, Uso's, Primo & Epico i Kofi ze zmiennymi partnerami. Wiadomo że czasem trzeba coś zmienić, dodać ale WWE doprowadziło do takiej sytuacji że własnie te stałe teamy, te na których dywizja się powinna opierać są totalnie zepchnięte na drugi plan i sa taką jakby rezerwą na czas bez pomyslu. A absolutnie nie powinno tak być. Bo te teamy nie są słabe, Uso's sa teamem od dwóch lat, nigdy nie mieli pasów a są naprawde dobzi, ich najwiekszym minusem jest fakt że ciężko ich rozróżnić. PTP też sa bardzo dobzi, może są świerzym teamem, maja czas ale boje się że zaraz ich rozbiją a spokojnie mogliy pobyc razem na dłuugo i stworzyc pożądny team. Co do łączenia, to ok jezeli ma byc ono na stałe i jest trafione. Patrząc na ten turniej, jestem na tak przy Teamie Gabriel, Kidd, w ringu sa świetni i mogliby byc takimi MCMG w WWE jeżeli by ich dobrze wypromować, dac jakis sensowny gimmnick a nie ubrac ich w jakieś odblaskowe kamilezki jak z robót drogowych i niech jobbuja ale np Team Rhodes Sandow bardzo mnie drażni bo wiadomo że nic z tego nie będzie, zupełnie mi to nie pasuje, to są dwie silne indywidualności a nie team. Jeżeli chodzi o Rey'a i Sin Care to byłbym na tak gdyby mieli zostac razem na długo a jeżeli już na WM'ce mają ze sobą walczyć to po raz kolejny pasy TT zostaną wykorzystane tylko na potrzeby story.

Czyli ja to widzę teraz tak. Jest odbudowa, jest ciekawie, turniej wygrają Rey i Cara jeżeli mają zdążyc troche o pasy pofeudować, zdobyć je, torche pomistrzować i się rozpaść. Pasów może nie zdobęda jeszcze na HitC chociaż wcale bym się nie zdziwił ale najpóźniej na SS bo dłużej już nie wycisneliby nic ciekawego z Bryan'e i Kane'a o ile do SS w ogóle jest to mozliwe. Jakoś najpóxniej na EC mesykańce pasy traca najpewniej na rzecz PTP i w tym momencie dywizja wraca do punktu wyjścia.

 

 

 


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Trzeba przyznać że tag team Kane i Daniela Brayana niesamowicie odrodził dywizję tag teamów. Jestem z tego bardzo zadowolony bo już dawno tak dobrze nie było. Od dwóch lat w dywizji tag teamów nic ciekawego się nie działo a tag teamy były tak nudne że aż szkoda było na to patrzeć. Walki o pasy tag teamów tak nudne że nie raz w ogóle się nie odbywały na PPV. Teraz widać jednak że WWE postawiło na pasy tag teamów i wreszcie te pasy staną się ważne. Jak dobrze wiemy mistrzami jest Kane i Daniel Brayan. Na Raw obecnie odbywa się turniej o pretendentów do pasów tag teamów. Jednak nasuwa się pytanie kto wygra ? Dużo jest ciekawych tag teamów moimi faworytami są Sin Cara i Rey Mysterio tag team naprawdę bardzo dobry i ma szansę na zwycięstwo w tym turnieju. Ostatnio na Raw pokonali Epico i Primo i zakwalifikowali się do półfinału. Mam nadzieje że na Hell in a Cell zobaczymy walkę pomiędzy tymi czterema zawodnikami. Myślę że jednak zwycięsko z tej walki wyjdą dotychczasowi mistrzowie czyli tag team Hell No ! Dzięki za dyskusje. :)

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Czyli ja to widzę teraz tak. Jest odbudowa, jest ciekawie, turniej wygrają Rey i Cara jeżeli mają zdążyc troche o pasy pofeudować, zdobyć je, torche pomistrzować i się rozpaść. Pasów może nie zdobęda jeszcze na HitC chociaż wcale bym się nie zdziwił ale najpóźniej na SS bo dłużej już nie wycisneliby nic ciekawego z Bryan'e i Kane'a o ile do SS w ogóle jest to mozliwe. Jakoś najpóxniej na EC mesykańce pasy traca najpewniej na rzecz PTP i w tym momencie dywizja wraca do punktu wyjścia.

Przekonałeś mnie. Rzeczywiście takie rozwiązanie nabrałoby sensu. Ciężko będzie znaleźć powód do kłótni która doprowadziłaby do feudu na linii Cara-Mysterio a pasy Tag Team były by idealne w tej roli. Jestem bardzo ciekaw czy WWE właśnie tak to poprowadzi. Jednak jeżeli tak się stanie że Cara i Mysterio wygrywaja turniej to moim zdaniem wracamy do feudu Kane-Bryan gdyż nie będą już tag teamem i dalej będą ze sobą walczyć jak za dawnych czasów. Później Cara-Rey zaczynają fedudować z PTP. Jednak team Cody'ego i Damian jest stworzony do feudu z Bryanem i Kanem a o co innego mogą z nimi walczyć jak nie o pasy. Tak więc nadal pozostaje przy zdaniu że Cody i Sandow wygrywają turniej i feudują z Team Hell No.

#SmartFanZone

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jednak team Cody'ego i Damian jest stworzony do feudu z Bryanem i Kanem a o co innego mogą z nimi walczyć jak nie o pasy. Tak więc nadal pozostaje przy zdaniu że Cody i Sandow wygrywają turniej i feudują z Team Hell No.

Nie nie i jeszcze raz nie. Mnie osobiście ten team strasznie drazni. Zupełnie mi nie pasują Ci dwaj zawodnicy razem, są indywidualnościami i jak dla mnie zostali złączeni w ten team bo nie za bardzo było kogo do tego turnieju upchac to raz a dwa nie było na nich pomysłu. Sandow piął się w góre, ma juz wystarczającą pozycje spokojnie na jakiś pas ale no nie ma miejsca chwilowo przy pasach. Ten team nic nie da rzadnemu z nich i ogólnie jest bez sensu. Napewno dojdą do finału bo w półfinale mierzyć się będa albo z Zacktino albo z Gabrielem i Tysonem (oby ta druga opcja) a raczej nie są to teamy które im zagrożą chociaz zdecydowanie wolałbym w finale Gabriela i Kidda, bardziej mnie przekonują jako team. No ale raczej Rhodes Scholars do finału dojda i tam mam nadzieje polegną z meksykańcami.

 

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...