Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Monday Night ShowTime! - Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  67
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ZIGGLERCROP2_2826846.jpg

 

Dolph siedzi w swojej szatni

 

Jesteśmy po kolejnej gali, gdzie była największa komedia jaką w życiu widziałem. Kennedy jak zwykle rzucał płytkimi tekstami, Cena przynudzał, a Miz zamienił się w strażaka. Doprawdy zabawne. Kennedy... Jak wspominałem, tekst z Tomem Feltonem jest naprawdę płytki, we wcześniejszych wypowiedziach również mówiłem o tym, że z tekstami jesteś na mieliźnie i prawdę powiedziawszy nadal kiepsko z tym stoisz. Nie spodziewałeś się, że jakiś ''nowicjusz'' może Cię pokonać, co? Wiesz, nie będę skakał z radości, ponieważ nie jest to dla mnie żadnym osiągnięciem, fakt, osiągnąłeś wiele, lecz dla mnie jesteś przeciętny i wygrana z Tobą wcale nie sprawiła mi trudności, co zresztą dało się zauważyć poprzez idealnie ułożone włosy po walce. Dziękuję za gratulacje. Teraz przejdę do rzeczy, o których naprawdę chciałem dzisiaj pogadać. Cena, widzę, że kiepsko zaczynasz panowanie jako nowy Champion, porażka z kimś takim jak nędzny Miz jest powodem do wstydu, jednak jesteś kiepskim mistrzem i nie można oczekiwać od Ciebie zbyt wiele. Widzisz, potrzebowałem dwóch walk żeby znaleźć się na szczycie, mało tego, dwie walki to walki o contendera! Teraz zostaniesz zamknięty ze mną w klatce by pokazać jak dobrym jesteś mistrzem i jak bardzo zasługujesz na pas. Z tego co widziałem na PPV godzina ledwo starczyła Ci na pokonanie tego dupka, a ja uporałem się z nim w kilka minut. I kto tu jest lepszy? Kto wprowadza świeżość do federacji i jednocześnie ma zamiar uczynić pas perfekcyjnym? Właśnie ja! I tylko mnie należy się ten pas. Na Final Showdown widziałeś na co mnie stać, a raczej czułeś. Już widzę, jak bronisz się tym, że byłeś zmęczony i atak zza pleców. Bla, bla, bla! Atak czy nie, gryzłeś glebę! Wtedy wszystko się ruszyło, mój plan zaczął iść do przodu, miałem zamiar wywalczyć sobie miejsce do pasa, co już mi się udało. Kolejnym punktem jest właśnie WCE Championship i mam nadzieję, że Steph da mi w końcu walkę o pas. Dziwi mnie fakt, że jest to Non Title, po 18 lutego powinienem mieć ten pas na ramieniu. Najwyraźniej odezwały się w niej uczucia człowieka, że skrzywdzi dziecko odbierając mu zabawkę, o którą tak bardzo się napłakał. Niestety, Cena... Do Twojej piaskownicy przychodzi starsze dziecko, które jednocześnie bije Cię na głowę umiejętnościami. Niedługo odbiorę Ci ą zabawkę, a Ty utopisz się we własnych łzach. Tak było za każdym razem gdy traciłeś pas, szukałeś winnego nie widząc w sobie winy. Nie jesteś urodzonym mistrzem, jesteś zwykłym looserem, który poprzez nazwisko coś osiąga. W walce jest jednak inaczej, liczą się umiejętności, a wszyscy wiedzą, że jesteś strasznie drewniany. Kiedyś byłeś silnym i stabilnym drzewem, ale aktualnie z tego drzewa pozostał tylko pień. To ja będę drwalem w naszej walce, a moje umiejętności porównywalne są do piły, a oczywiste jest, że drewno nie ma szans z piłą co widoczne będzie podczas naszej walki. Ciekaw jestem, John, co wymyślisz gdy przegrasz... Gorszy dzień? Tak, dzieci zazwyczaj tak mają! Steph mówiła, żebym Cię nie lekceważył i prawdę mówiąc staram się Ciebie nie lekceważyć, ale po prostu się nie da, jesteś zbyt dziecinny by mi zagrozić. Nie wiem czy pamiętasz, ale wspominałem, że Ty i Ken możecie się boleśnie przekonać ile wam brakuje do mojej perfekcji. I widzisz, Ken się przekonał, teraz kolej na Ciebie John i wtedy dopiero zrozumiesz jak bardzo mnie upokorzyłeś na Final Showdown. Może ja Ciebie też, lecz nadal mi mało, a moja nienawiść do Ciebie będzie widoczna, gdy wejdziemy do klatki. To tyle.

 

Obraz się urywa
rhodes.png

 

 

  • Odpowiedzi 156
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    19

  • patryniu

    18

  • T0meq

    15

  • GMS

    15

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  415
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

358105i.jpg

Witam, Hello, Bonjour, Ciao, Hola.. Nazywam się Antonio Cesaro. Jestem tutaj zupełnie nową twarzą dlatego chciałbym byście mnie miło przywitali. Pochodzę ze Szwajcarii, z kraju gdzie wrestling jest jeszcze bardzo mało znany. Postaram się to zmienić. Jestem bardzo zrzyty ze swoim krajem dlatego prezentuje jego barwy wszędzie, również tutaj. Dlaczego tak bez żadnej zapowiedzi? Nie wiem, może po prostu musze bardziej rozwinąć swój talent by zostać wypromowany dzięki różnym promom. Zrobie wszystko by zostać tutaj mistrzem, chce uzyskać u Was szacunek i pokazać, że w Szwajcarii również rodzą się wspaniali wrestlerzy. Ostatnio dużo się mówiło o debiutach różnych wielkich zawodników w WCE. Dzisiaj na backstage'u debiutuje ja. Będe występował regularnie i myślę, że spodoba Wam się moja osoba i mój styl walki.. Jest tutaj kilka osób, którzy są dla mnie niezłym wyzwaniem, ale i bezsensowną kłodą pod nogami do pasa mistrzowskiego. Undertaker, osoba, którą podziwiam od najmłodszych lat. 20-0 na Wrestlemanii oraz powszechny szacunek w świecie wrestlingu. Momentami zazdroszcze, a momentami myślę sobie, że będe lepszy, duzo lepszy od Ciebie. Tym razem jestem z Tobą w jednej federacji i chciałbym się z Tobą zmierzyć kiedy tylko przyjdzie moja pierwsza walka. Wiem, że szanse na to są nikłe, ale jednak wierze, że to się stanie. Jest tutaj również osoba, którą szanuje za osiągnięcia i wyczyny w innych federacjach. Mowa oczywiście o Steve'ie Austin'ie.Stone Cold, Stone Cold.. jesteś jedną z największych żyjących legend wrestlingu. Twoje lata przemineły, ale fani wciąż w Ciebie wierzą. Jako Twój wieloletni fan też wierzę, ale w to, że spotkamy się kiedyś w ringu i pokażę, że potrafię walczyć. Moja determinacja i zawziętość potrafią wziąć górę dlatego nie dziwcie się jeśli momentami będe chciał walczyc z każdym kto mi podpadnie. Taka już moja, chora natura. . Jest tutaj również kilku gości, którzy mi się nie podobają. Jednym z nich jest niejaki Dean Ambrose. Człowiek, który jest na tym samym szczeblu co ja nie powinien się obijać. Tak, z nim również chce stoczyć batalię w ringu. Pokazać, że potrafię pokonać nie tylko zawodników z większymi osiągnięciami, ale i tych na moim poziomie.. Mam dla Was jedną wiadomość. Podczas trwania ShowTime będe na backstage'u. Jeżeli tylko poproszą mnie o występ to szykujcie się na show!

Kto Ci robił ten "cheer"? :8 :8 // Xeb, Ulicznik.

Wyszedłem na ring tylko tego nie napisałem. :8

Na pustej hali? TO JEST BACKSTAGE. // Xeb


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

20-Bill-Goldberg.jpg

 

ShowTime było momentem debiutu Goldberga. Do oceny pozostawiam go Wam, jednak trzeba myslami zacząć wybiegać do przodu. Już za tydzień, w następny poniedziałek zobaczycie pierwsze starcie z moim udziałem. Każdy kiedyś musiał zacząć i uważam, że taka obsada mojej walki jest wręcz wyśmienita, a jeszcze bardziej odpowiada mi stypulacja. Zanim przejdę do rywali, zacznę od mojego partnera, czyli samego Undertakera. Nie chcielibyśmy obaj aby pycha Cię zgubiła. Jest to Tables Elimination Match, a w takich walkach wszystko może się zdarzyć. Jednak wiedz, że ja zrobię wszystko, by przetrwać w tej walce i to ja dokonam ostatniego przypięcia. To tyle, mam do Ciebie zaufanie, jednak uważaj, żebyś nie nadszarpnął cienkiej granicy jaką dzieli obojętność od nieenawiści. Postaraj się, abyś po tej nocy... nie był następny!

 

Teraz główna część. Jeszcze przed ShowTime pare niekorzystnych słów pod moim adresem posłał CM Punk. Szczerze powiedziawszy zdziwiłem się, ze miałeś aż tyle odwagi w sobie, nie powiem było to niemal tak samo odwazne jak i głupie posunięcie z Twojej strony. Musisz wiedzieć, że wybrałeś sobie niewłasciwego człowieka do tego, aby zagrać mu na nosie. Nie przewidzialeś, że tak szybko Twoje brednie mogą zostać wysłuchane. Dostałeś walkę na ShowTime przeciwko mnie, ale również wokół nas będzie Undertaker i HBK. Uwierz mi, że nie jesteś obecnie jedynym obiektem mojego polowania, myślisz, że przejmę się słowami chłopczyka dwa razy mniejszego ode mnie? Kiedyś mówiono, że spotkamy się na WrestleManii. Dzięki tej informacji mogłem Cię poznać, bo musiałem obejrzeć sobie Ciebie na wikipedii! Doszedłem do wniosku, że Twoje sukcesy są imponujące - jednak przy moich nadal są niczym. Może Twoja postawa, forma czy gadka komuś imponuje, ale porównując te walory z moimi nadal jesteś tylko moim małym przeciwnikiem.

 

Ostatnim, którego twarz będę musiał oglądać w poniedziałek w ringu jest sam mistrz, czyli Shawn Michaels! Do prawdy, aż przetarłem oczy, gdy zobaczyłem jak HBK sobie tutaj poczyna. Pomyślałem, że skoro on daje radę, to czemu ja miałbym nie dać? To była świetna informacja, która nakłoniła mnie do refleksji i powrotu. Dzięki Ci Shawn. Muszę Cię jednak zmartwić. Od razu staniemy po drugiej stronie barykady, a chyba powinieneś już wiedzieć, że Goldberg to cholernie niecierpliwy i pazerny na sukces skurwysyn. To chyba dar z nieba za dobre sprawowanie dla mnie, ponieważ pokonanie mistrza tej federacji na początek będzie jasnym sygnałem, że ten pas już niedługo stracisz. Mogę dać głowę, że przyszły poniedziałek będzie tylko początkiem w mojej drodze do tego, by obecny mistrz spadł z tronu bardzo nisko. Dotychczas nie wiem z kim rywalizowałeś, jak wygrałeś ten pas, za to wiem, że teraz jestem ja i kiedy posmakujesz Jackhammera będziesz sam chciał, by ten kawałek złota wpadł w moje ręce. Cieszę się, że po długich latach będziemy mogli się zobaczyć, a dokładniej, że zobaczę Twój widok jako leżącego na połamanym stole mistrza tej federacji. Właśnie zaczynam swoją drogę w celu wyrównania legendarnego streaku, zaczynam walczyć o to, by sukcesy z mojej kariery zostały powtórzone, a w tym niezbędny mi będzie Shawn Michaels, który już niedługo jako pierwszy będzie miał okazję stanąć z największą przeszkodą w jego życiu. PPV bodajże za ok. 2 gale. Tyle powinno mi wystarczeć, aby Michaels w drodze do tej gali myślał wyłącznie o tym jak uniknąć mojego finishera, bo po nim jego szanse będą już bardzo nikłe.

 

Who's Next?! Wait... Punk! Shawn! YOU'RE NEXT!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

74636-cenation-john-cena.png

Your time is up my time is now



You can't see me my time is now

It's the franchise boy I'm shining now

You can't see me my time is now

Mistrz powrócił. Nie było mnie od ostatniego ShowTime, ale jak każdy człowiek, potrzebowałem zwykłego odpoczynku. To nic dziwnego prawda? No jasne, że nie! Przez te kilka dni odpoczynku zauważyłem coś, czego wcześniej nie dostrzegałem. A mianowicie, federacja nie jest tym, czym miała być. Gdzie te powroty? Gdzie te niesamowite walki? k***a, gdzie są zawodnicy? To jest jakaś kpina. Wyraźny brak szacunku dla całej federacji, wszystkich pracowników, a także dla Was, WCE Universe. Wy wszyscy stąpacie po cienkim lodzie. Żadnych walk, ani pasów nie dostaniecie za siedzenie na dupie i opierdalanie się! Jako WCE Champion jestem w pewien sposób odpowiedzialny za to co się tu wyrabia. Z jednej strony jestem smutny, a z drugiej zły do potęgi n-tej. Obietnice, że będę zjawiał się na każdej gali, a także będę brał aktywny udział w życiu WCE już mnie nudzą i doprowadzają do wymiotów. Co się z Wami dzieje? Nie potraficie dotrzymać słowa? Czy może konkurencja stawia za wysokie progi? W tym gównie jesteśmy rodziną. A jak przystało na rodzinę powinniśmy sobie pomagać. Według Was tak wygląda normalna rodzina? Przecież to jest zwykły "burdel". Weźcie się w garść i to jak najszybciej, bo nadejdzie dzień, w którym federacja zniknie, a wraz z nią Wasze wielkie marzenia...



 

ShowTime nie był dla mnie udanym wydarzeniem. Nie dość, że przegrałem swoją walkę z Miz'em, co nadal jest dla mnie niezrozumiałe, to jeszcze Destination ponownie zastraszyło i przejęło kontrolę nad tym co się dzieje. Co mam powiedzieć? Że to był mój słaby dzień? Po co mam kłamać i szukać wymówek? Po prostu Miz tego wieczoru był ode mnie lepszy. Można powiedzieć, że wciąż jest to dla mnie dziwne, ale nie zawsze dostajemy tego, czego chcemy. Jestem ciekawy jak dalej rozwinie się ta sytuacja, gdyż Stephanie ustaliła walkę na następne show, a w niej Kennedy zmierzy się właśnie z Miz'em. Dwaj "niby" wielcy przyjaciele w jednym ringu. Jeśli miałbym jakoś skomentować tą decyzję to z jednym się muszę zgodzić.., dobry ruch Steph. Wreszcie będziemy mieli okazję zobaczyć Destination podzielonych i walczących. Nazwałbym to, takim wystawieniem ich "wierności" na próbę. Nie wierzę w to, że Miz w jakimś stopniu odpuści, bo Kennedy chce po raz kolejny przybliżyć się do pasa. Miz, ma szansę wyjść z cienia. Coś czuję, że zabawa dopiero się zaczyna.

 

Dolph vs. Cena. Nie ma nic lepszego jak walka dwóch utalentowanych i obiecujących zawodników. Steel Cage będzie tym typowym smaczkiem, który został dodany do tego pojedynku. Osobiście jestem ZA, takimi pomysłami. Jest to jedyne miejsce, w którym do samego końca nie wiadomo komu tak naprawdę dane będzie wyjść i stać się zwycięzcą walki. Emocje są utrzymywane przez cały czas, a poziom tego starcia zawsze jest wysoki. Dolph, czy jesteś na to gotowy? Pewność siebie i ta niewiarygodna bezczelność nie wystarczy do wygranej. By mnie pokonać musisz dać z siebie 110%. To prawda, że po kilku walkach udało Ci się wejść na szczyt, ale miej na uwadze to, że jeszcze trzeba potrafić się tutaj utrzymać. Tak mi się wydaje, że jednak ten dzień dobroci dla Ciebie się w tym momencie skończył. Do tej pory akceptowałem te Twoje głupawe wybryki, ale jak się atakuje mistrza WCE to niestety, ale prędzej czy później kara nadejść musi. Ciesz się póki możesz tymi drobnymi sukcesami. Może i wprowadzasz świeżość, ale zupełnie nie masz predyspozycji do bycia mistrzem. Zwykły dzieciak z marzeniami. Przypomina mi się młodość. Ahh.. Tylko, że jest między nami, a raczej między Twoją młodością, a moją znacząca różnica...pracowałem wszędzie. Nie gardziłem żadną pracą. To zwykłe, nudne dla niektórych życie zahartowało mnie odpowiednio do ciężkiej pracy, a ciężka praca do szacunku, którego Tobie najwyraźniej matka natura skąpiła. Pamiętaj, że po porażce nie dostaniesz od nikogo lizaka na pocieszenie. Prawdziwe życie to nie film z Hollywood. Pamiętaj o tym, kiedy przyjdzie czas na ostateczne rozliczenie. Do tego czasu, bywaj.

The Champ Is Here!


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wm14-1.jpg

Obraz kamery pokazuje Shawna Michaelsa z pasem na ramieniu

 

Witam was wszystkich! Minęło sporo czasu od momentu, w którym widzieliście mnie po raz ostatni! Pojawiłem się dzisiaj, aby porozmawiać o sprawach, które wydarzyły się w ostatnich dniach, dzięki którym byłem w centrum uwagi! Po pierwsze! Ostatnie Showtime, pamiętacie co się stało?! Shawn Michaels pokonał Undertakera! HBK unicestwił Deadmana! Nie tylko go pokonałem, sprawiłem że się poddał! Czy ktoś kiedykolwiek sprawił, że Undertaker nie mógł kontynuować walki?! Nie sądzę, aż do teraz! Pokonałem Takera, sprawiłem, że się poddał, ale i tak muszę się z nim zmierzyć na następnym Showtime... On i Goldberg, o którym wspomnę później zmierzą się ze mną i z CM Punkiem w Tables Matchu. W tej walce może się zdarzyć wszystko.

Pierwsza niepewna to CM Punk. Oczywiście, 434 dni jako mistrz WWE to coś naprawdę dużego, ale nie jesteśmy w WWE tylko w WCE. Punk jest świetnym wrestlerem, nie mogę temu zaprzeczyć, jednak czasem po prostu zachowuje się jak tchórz i odwraca się plecami do innych. Jeśli Punk się ode mnie odwróci, będę zmuszony sam stanąć na przeciwko tych dwóch wielkoludów. Ja.. nie jestem tchórzem, i zrobię to tak czy inaczej! Jeśli chcemy wygrać, musimy współpracować, Punk! Więc lepiej daj z siebie wszystko podczas walki na Showtime, bo jeśli mnie zawiedziesz, własnoręcznie złamię pod tobą stół! Jesteś mężczyzną, czy chłopcem?! Jesteś Best in the World czy CM SUCKS?! Jesteś ze mną, czy przeciwko mnie!?

Pierwszym z moich przeciwników jest The Undertaker... Czy mogę powiedzieć o nim coś, czego jeszcze nie powiedziałem? Czy jest warty mojej uwagi, czy mam tracić na niego czas? Nie. Jest jednak jedna rzecz, która nie daje mi spokoju. Co Undertaker jeszcze robi w WCE?! Podczas którejś z jego wypowiedzi oświadczył, że jeśli przegra ze mną na Showtime, odchodzi. Kiedy ostatnio Cię widziałem, odklepywałeś nie mogąc wytrzymać bólu, który Ci zadałem! Pokonując Cię zapewniłem mojemu panowaniu kontynuację... Jednak ty nadal tu jesteś... Gdzie podział się twój honor?! Gdzie podział się twój szacunek dla samego siebie?! Nie stanowisz dla mnie żadnej przeszkody na Showtime! Jesteś tylko osobą, którą muszę złamać... po raz kolejny.



Shawn poprawia pas na ramieniu

 

Ale z Tobą będzie też... Goldberg, który ostatnio nie wypowiadał się zbyt przychylnie na mój temat.

Co można powiedzieć o Billu? Wystarczy na niego spojrzeć! Człowiek wielkości King Konga! Wow! To naprawdę niesamowite! Dopiero się tu pojawiasz, a już wyciągasz do mnie swoje wielkie łapy! Fizycznie jesteś ode mnie większy, każdy to wie i głupie by było kłócenie się o to. Jednak mentalnie... jesteś malutki, mniejszy niż Hornswoggle! Psychicznie nie możesz się ze mną równać! Ty dopiero tutaj zawitałeś i nie masz absolutnie nic, co mogłoby Ci pomóc przetrwać! Nasza walka... W niej chodzi od przetrwanie! A przetrwać może tylko NAJDŁUŻEJ PANUJĄCY MISTRZ KONTYNENTALNY W HISTORII TEJ FEDERACJI, SHAWN MICHAELS! Nie ważne, jak duży jest mój przeciwnik, nie ważne czy jest silny, nie ważne czy jest przerażający, zawsze będę z nim walczył tak, jakby zależało od tego moje życie! Spotkaliśmy się już kiedyś w ringu! Dałem Ci wtedy najbardziej intensywną walkę w twojej karierze! Pamiętasz jeszcze? Pamiętasz, jak po raz pierwszy nie miałeś siły wstać na nogi?! Pamiętasz ból, który tak bardzo mącił Ci w głowie?! Na Showtime znowu poczujesz to zapewne zapomniane przez Ciebie uczucie! Mam nadzieję, że jesteś gotów! Zawsze mówisz, że niczego się nie boisz! Ja jednak wiem, że w głębi duszy czujesz strach przed naszym pojedynkiem, dokładnie wiesz że jestem inny od tych wszystkich ludzi, których pokonałeś! Przede wszystkim nie widzę w tobie żadnego zagrożenia! Takich jak ty zjadam na śniadanie! Wiesz, że mam nadprzyrodzone zdolności, że wytrzymuję więcej niż inni! Po tych wszystkich latach dalej masz to coś? Dalej jesteś w stanie pokonać człowieka, który nie oddał swojego mistrzostwa przez dokładnie 301 dni?! Szczerze wątpię! Z areny to ja wyjdę jako zwycięzca! You know why?! Because... YOU'RE NEXT, GOLDBERG!



Shawn tauntuje z pasem, po czym obraz kamery się urywa

______________________________________________________

Jezu, ale mi forma spadła! Bardzo przepraszam za nieobecność, zerwany kabel od internetu to nie przelewki ;_;

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW_1028_Photo_004.jpg

 

Punk wpuszcza do swojej garderoby jednego dziennikarza.

 

Jutro ShowTime, dostałem walkę. Co prawda tag team match, ale lepsze to niż nic. Zmierzę się wraz z legendą przeciw legendom. Bill Goldberg, od Ciebie warto zacząć, ponieważ jesteś moim celem numer jeden. Uważasz, że nie byłem świadomy mówiąc czego chce ? Chcąc walki z Tobą ? Widzisz, miliony ludzi na świecie chciałyby zobaczyć walkę CM Punk vs. Goldberg na Wrestlemanii. Jednak Ty to utrudniałeś i utrudniasz dalej. Dobrze wiedziałeś czego ludzie chcą i nie raczyłeś powrócić. Czemu ? Bo wolałeś siedzieć w domu i pić piwo zamiast każdego dnia jeździć po całej Ameryce i dawać swoim fanom rozrywkę na najwyższym poziomie. Pewnie najłatwiej jest nic nie robić, ale wróciłeś... Wszyscy się na pewno z tego cieszą, ale mogę się założyć, że to ja zrobiłem większe zamieszanie przychodząc do tej federacji niż Ty powracając do wrestlingu. Widzisz nikt nie jest nieśmiertelny, każdy się starzeje. Kto może cieszyć się z powrotu jakiegoś staruszka który kiedyś był jednym z najlepszych na świecie ? Odchodząc w 2004 roku dałeś ludziom nadzieję, że powrócisz jeszcze kiedyś, przed każdą Wrestlemanią na Royal Rumble wyczekiwali Ciebie jednak zawiodłeś. Teraz już nie jesteś taki dobry jak było to 10 lat temu. Ale myślę, że jak się postarasz możemy wykręcić naprawdę dobrą walkę. Muszę przyznać że byłeś najlepszym zawodnikiem na świecie, teraz ja jestem najlepszy na świecie. I chyba nie będę bluźnił, że ta walka będzie tylko przedsmakiem czegoś wielkiego co można nazwać Previous Best In The World vs. Current Best In The World. Ty miałeś swój niesamowity streak zwycięstw, ja za to miałem najdłuższy title run od kilkudziesięciu lat. To już jest coś i nie masz prawa mówić, że jest to byle wyczyn nie porównywalny do Twojego, dobrze wiesz, że jestem w stanie Ciebie pokonać czy tego chcesz czy nie. Jutro przekonamy się kto jest lepszy.

 

Shawn Michaels. Wielki Shawn, wielki mistrz. Szkoda, że już taki stary można by powiedzieć. Shawn, wiesz że nie chcę zniszczyć swojego powrotnego debiutu i mam zamiar wygrać tą walkę bez Ciebie lub z Tobą, możesz na mnie liczyć. Z ringu nie mam zamiaru wychodzić przed gongiem kończącym walkę. Mówisz, że bardzo często tchórzę. Masz rację, wiesz czemu to robię ? Nie chcę zbytnio ośmieszyć swoich przeciwników. Tak tak, teraz Ty powiesz, że wychodząc z ringu to ja się ośmieszam, możesz mówić co chcesz, ale to właśnie ja jestem Best In The World i mogę robić wszystko co chcę. Nie uważasz Shawn, że jesteś już trochę za stary na ten pas i nie trzeba oddać go trochę, a nawet o wiele młodszemu zawodnikowi ? Nie muszę chyba mówić o kogo chodzi, bo bardzo dobrze wiesz. Jeżeli przegramy, będę obwiniał tylko Ciebie i to ja złamię Tobą stół. I zabiorę Twój pas. Rozumiesz ? Mam nadzieję, więc lepiej się tam postaraj.

My name is C..M..Punk and I'm The Best In The World !

 

Punk zakłada kaptur i wychodzi z garderoby odpychając kamerzystę.

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  67
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW_996_Photo_075.jpg

 

Widzimy Dolpha, który siedzi na narożniku

 

Już jutro kolejna odsłona gali spod szyldu WCE - ShowTime. Wait, wait, wait... Show-Off! Już niedługo tak będzie kojarzona ta gala, a stanie się to wtedy gdy odbiorę pas Cenie. Jutrzejszego dnia wejdę do klatki, która wisi nad moją głową właśnie z nim, lecz niestety nie będzie to walka o pas. Prawdę mówiąc oczekiwałem jej jak najszybciej, ponieważ doskonale wiem, że to co na razie ma John Cena jest od samego początku przypisane mnie. John pojawił się i poświęcił mi chwilę czasu, głównie skupił się na takich bezwartościowych rzeczach jak inni zawodnicy, zamiast tak naprawdę poświecić czas mnie. Jednak to jego sprawa. Cieszę się, że w końcu ktoś docenił mój wielki talent i o tym wspomniał. Przyznam Ci z tym rację. Rację również przyznam Ci z tym, że nie wiadomo do końca kto zwycięży w Steel Cage Matchu, poza jednym wyjątkiem - mną. Gdy walczę w klatce nie ma innego zwycięzcy, nieważne kto stoi naprzeciw mnie, zawsze wychodzę obronną ręką. Teraz będzie podobnie i to, że jesteś mistrzem nie znaczy że jesteś lepszy ode mnie. Jak wspominałem jesteś przeciętniakiem, lecz nie dopuszczasz do siebie tej myśli. A szkoda, ponieważ mógłbyś wiele zmienić w swoim stylu walki czy też zachowaniu, a uwierz mi Cena, to nie byłyby małe roszady. Powinieneś się mnie posłuchać chociażby dlatego, że jestem perfekcjonistą i zawsze mam rację. Pytasz się mnie czy jestem gotowy? Proszę Cię, zawsze jestem gotowy do walki a tym bardziej jeżeli jest to Main Event. Masz rację, jestem pewny siebie, ponieważ wiem jakie posiadam umiejętności, wiem jaki mam talent, wiem jaki jestem perfekcyjny. To właśnie te czynniki sprawiają, że jestem tak bardzo pewny siebie. Tobie brakuje takich rzeczy, drewniaku. Utrzymanie się na szczycie nie jest dla mnie czymś trudnym, jestem tam od zawsze, a więc jest to dla mnie chleb powszedni. Głupawe wybryki? Śmieszny jesteś. Te ''głupawe wybryki'' sprawiły, że to ode mnie zaczyna się ustalanie karty. Wspomniałeś o wydarzeniu z Final Showdown, a mianowicie o ataku po Twojej walce. Obiecałem, że się zemszczę na Tobie, za to że mnie upokorzyłeś, a więc odpowiedziałem tym samym. Powiedz mi Johnny o jakiej karze Ty mówisz? Powiedz mi, za co mam dostać karę? Za atak?! Serio?! Ile Ty masz lat? Zachowujesz się jak ci Twoi 6-letni gówniarze w Twoich koszulkach. ''Z kim przystajesz takim się stajesz'' - znasz takie przysłowie, Johnny? Ja nie mam predyspozycji do bycia mistrzem?! Ja?! Ucieleśnienie perfekcji?! Najgłupszy żart jakikolwiek słyszałem. Może i mam marzenia, ale to nie powód by nazywać mnie dzieciakiem. Spójrz prawdzie w oczy, John. Kto jest bardziej dziecinny? Sam odpowiedz sobie na to pytanie. Gdybym faktycznie był dzieckiem nie odważyłbym się wyjść na ring na PPV i powiedzieć Ci co myślę. Nie odważyłbym się przyjąć czekającego na mnie wyzwania, czyli walka w klatce. Nie wiem po jaką cholerę przywołujesz mi swoją przeszłość. Może dlatego, że to jest jedyne co masz? Mówisz o szacunku. Dla Twojej wiadomości, szanuję każdego, lecz po prostu tego nie okazuję i na pewno nie możesz mi zarzucić jego braku. Porażka? Lizak? Nie jesteśmy w przedszkolu, Cena. Widocznie pomyliłeś budynki. Przyjdź jak wydoroślejesz, a najlepiej niech będzie to jutro, gdzie stalowa konstrukcja nad moją głową sprawdzi, czy naprawdę jesteś już gotowy. Do zobaczenia jutro, John.
rhodes.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
    • KPWrestling
      KPW ARENA 32 SPRAWIEDLIWOŚĆ I PRAWO 13.03.2026 Wstęp 17:00, Start 18:00 KLUB NOWY HAREM 81-342 Gdynia, 3 Maja 28 Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie! https://www.youtube.com/watch?v=faPFQq8Od4INajlepsi polscy zawodnicy, goście z zagranicy, wielkie emocje, duża doza szaleństwa – rozrywka na najwyższym pozio
    • MattDevitto
      Już chyba wiem kto otworzy show w ringu
    • Kaczy316
      Triple H i niespodzianki, więc jak to jest w jego zwyczaju szykujmy się na najzwyklejsze show na świecie i mega przewidywalne, więc Gunther kończy karierę AJ'a, Drew broni tytułu z Samim w czystej walce, Pianek powraca i wygrywa RR Match, a Roman wbija z nr. 30 i też wygrywa RR Match  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...