Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Monday Night ShowTime! - Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

400px-CM_Punk_2.jpg

 

It's clooooooobering time! Nadchodzi już kolejny poniedziałek, w którym będzie trzeba pobrudzić sobie rączki. Znów stanę na ringu, tym razem nie w Main Event’cie, w, którym jednak mnie nie zabraknie, ale do tego dojdę. Póki co chciałbym ostrzec człowieka, którego bodajże nazywacie zwierzakiem, rzecz jasna mówię o Batiście! Otóż od zawsze trzymałem się prawdy, że to nie nadmuchane mięśnie, czy też wielka siła mogą zrobić z Ciebie supergwiazdę, mój rywal jest tego znakomitym potwierdzeniem. Tacy ludzie może groźnie wyglądają w telewizji, może wśród ludzi mają poważanie oraz zwykły śmiertelnik na widok m.in. Batisty wyjmowałby portfel z kieszeni, by tylko obronic swoją dupe. Dobrze, że nie jestem zwykły. . . Nigdy nie przestraszę się żadnego wyzwania, szczególnie jeżeli będzie ono na poziomie wielkiego, drewnianego mięśniaka. Dobrze byłoby mieć plan na tę walkę, może pozostanę na zmęczeniu go tym, że będzie musiał obracać głowę szukając mnie ruchami głowy. A tak całkiem poważnie, nie wiem jakim dupkiem trzeba być, aby wyznaczać mnie do tej walki, toż to absurd, obecnie na moim celowniku jest nie kto inny jak John Cena, którego dwa tygodnie temu o mało włos nie pokonałem oraz Mr.Kennedy, czyli ten, który mi w tym przeszkodził! Ta walka jest zupełnie nie potrzebna, Animal nie sprawi mi żadnych problemów, a jeżeli ktos chciał mnie zmęczyć przed Main Eventem to uznam to za słaby żart. Zwierzaczek w tej sytuacji jest bezradny, jest na łańcuchu i tylko czeka na wyrok. Z resztą on pewnie też czeka już na Lesnara, dlatego nie zabiorę mu dużo czasu, wystarczy mi tyle, by pokazać mu wyższość techniki nas siłą i odliczenie go do 3!

 

Wracając do tych dwóch pomyłek ludzkości. Kennedy, może sądzisz, że wygrałeś pierwsze starcie, fakt, że byłeś w najlepszej pozycji z naszej trójki, jednak teraz sytuacja obraca się o 180 stopni, to ja mam Twoje ciało na ręce i mogę z nim zrobić co chcę, to samo tyczy się Ceny, nie jesteście niczym więcej niż dwie figurki, które w WCE Shop’ie robią furorę. Moje nadal stoją na półkach i czekają na nabywców. Może te z pasem WCE będą szły lepiej…

 

Wracając to Cena w poprzednich tygodniach miał zwyczajngo farta, nasz chłopiec nie do zniszczenia odklepał, pokazał, że moje umiejętności submissionu pokonały jego niby wielką wytrzymałość i odklepał! Na Was pewnie znów nie robi to wrażenia, jednak może to, że znów to zrobi w najbliszym czasie odmieni tę sytuację. Kennedy oczywiście przed galą nie szczędził słów, a myślałem, że wreszcie uświadomił sobie, że piekło jakie go czeka przewyższa jego umiejętności. Moja walka tym razem pozostanie w cieniu, moja wygrana, pierwsza na ringach WCE nie będzie głównym smaczkiem tego wieczoru, bo każdy na długo zapamięta tylko Main Event, w którym to ja będę głównym aktorem i ode mnie będzie zależało, kiedy moja ręka 3 razy pod rząd dotknie maty. A może nie dotknie? To zalezy od Was, obaj jesteście siebie warci i obu Was mam za zwykłe marionetki tej korporacji, dlatego musicie dokonać czegoś szczególnego, bo litości łatwo nie zaznacie. Szczerze to liczę na to, ze w gronie pokonanych w walce o pas WCE będę miał was obu, w końcu sukces jakiego dokonam w poniedziałek nie przekona dwóch zarozumiałych zapaśników do tego by przypieczętować moja dominację. Dopiero to, kiedy pas znajdzie się na moim ramieniu może przemówić Wam do rozumu. Chodź i wtedy pewnie słowo fart będzie cisnęło się na Waszych ustach. Trudno, ale co zrobić, w końcu człowiek, którym jest Kennedy, który jest żywą legenda w tej federacji ma specjalne przywileje, a twarz Ceny i tak nie zejdzie z okładki WCE Magazine, to wszystko do czasu, być może już do PPV, bo jedyne co pasuje na Main Event tej gali to walka o miano pierwszego niekwestionowanego mistrza tej federacji, która zamknie usta wielu ludziom i tym dwóm szczególnym, których wyrazy twarzy po naszym bezpośrednim starciu będą bezcenne. Póki co drugie ShowTime powracającej gali, która może rozstrzygnąć wiele, bo to ja poruszam za sznurki samego szczytu tej gali i jeżeli końcówkę poprzedniego show Kennedy zdołał obrócić na swoją korzyść, to teraz będzie musiał oberwać swoją własną bronią. Szkoda tylko Ceny w tym wszystkim, znów zupełnie inne okoliczności, bo John chyba w tym wszystkim przyjmie rolę statysty, takich nam potrzeba, ale na pewno nie z latających z pasem WCE.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • Odpowiedzi 156
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    19

  • patryniu

    18

  • T0meq

    15

  • GMS

    15

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

19-Brock-Lesnar.jpg

[Kamera pokazuje jak Brock podchodzi do swojej szatni, schyla się i podnosi coś spod drzwi, przypatruje się chwilę po czym wybucha szyderczym śmiechem]

O jeny... Dobre... Ty z kamerą chodź no tutaj. Nie ma to jak wprawić się w dobry humor przed rozpoczęciem treningu. Tak swoją drogą Ty to podrzuciłeś prawda? No spoko, spoko nie trzęś się tak, nic Ci nie zrobie. Chociaż... W sumie zostawiasz mi jakieś śmieci pod drzwiami... Może powinienem Cię za to odpowiednio ukarać? F5? Kimura? Hahaha, wyluzuj koleś, zaraz popuścisz, żartuje sobie tylko. Widziałem wypowiedź tego starca, też się nieźle ubawiłem. A no dobra, tak na szybko bo się śpiesze na trening poza tym generalnie nie ma za wiele o czym gadać. Batista, wciąż nieobecny, no cóż, trudno, rozczarowany jestem bardzo ale co poradzić, są wojownicy i sa 'wojownicy'. O Jericho nawet się nie będę rozwodził, pewnie siedzi w domu i rozkminia jakby tu się wykręcić z tego co nieuchronnie go spotka. Jedynym który miał odwage się pojawić jak na ironie był własnie autor tej słodkiej notatki Undertaker. Czemu jak na ironie? Bo kurcze no szkoda mi tego staruszka, naprawde... Mam co do niego takie sentymeltalne podejście w końcu jest jedną z największych ikon tego sportu. Szkoda że nie wiedział kiedy odejść z godnością... No trudno, początek starości to moment strasznie trudny dla wszystkich wielkich gwiazd, mało kto potrafi odejść w odpowiednim momencie. W każdym razie... Taker, przykro mi ale muszę to powiedziec. Wydaje Ci się że jesteś jakimś zombie czy czymś takim, ze jestes niesmiertelny ale (uwaga, przygotuj się na szok) nie jesteś... Jesteś zwykłym ŚMIERTELNYM panem w średnim wieku, na dodatek jesteś chory psychicznie, masz schozofrenie, gadasz z własną kosą, wysyłasz jakies zaklęte fotki... Ogarnij się... Uświadom to sobie, nie jesteś bogiem, jesteś zwykłym człowiekiem i na nadchodzącej gali, może stac Ci sie poważna krzywda. Wybacz ale nie jesteś dla mnie wyzwaniem, jak pisalem z ostatnia, może o ile Jericho się pojawi będziecie w stanie wywołac na moim czole parę kropelek potu, ale... to tyle. Przykro mi, taka prawda i nic tego nie zmieni i jeżeli będziesz w stanie to sobie uświadomić w miarę szybko, i nie będziesz za bardzo kozaczył podczas tego starcia, postaram się nie zrobić Ci wielkiej krzywdy. Dobra ja lece poćwiczyć a Ty i Twoja kosa pomyslcie nad kolejna laurką pod moje drzwi, wbrew pozorom, cenie sobie dawkę dobrego humoru. Do zobaczenia na gali 'Nieśmiertelny".

[brock jeszcze raz zerka na fotke, śmieje się pod nosem i znika za drzwiami szatni]

 

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1830johncena.png

Your time is up my time is now



You can't see me my time is now

It's the franchise boy I'm shining now

You can't see me my time is now

Od zawsze stąpałem twardo i pewnie po ziemi, więc nie wiem skąd to porównanie Kennedy. Moja walka z CM Punk'iem nie była czymś pięknym. Chciałbym aby tak było, lecz czasu nie da się cofnąć. A wiesz co było powodem tak słabej walki? Punk i twoja interwencja, ale nie będę wracał do tego co już mówiłem. Według Ciebie kiedy Punk splunął mi w twarz powinienem walnąć go w ryj w całej siły? Miałem zachować się jak on? Przestań. W ostatniej wypowiedzi nie wyżalałem się, tylko chciałem sprostować niektóre rzeczy, które tego wymagały. Nie jestem idealny i nie w każdej sytuacji potrafię się odpowiednio zachować, jednak ty też nim nie jesteś, także proszę Cię, oszczędź sobie tych głupkowatych komentarzy. Jestem słaby? Skoro tak myślisz to czego się obawiasz? Po co ciągle chrzanisz, że zwycięzca jest tylko jeden i to jesteś właśnie ty? Gdybyś był pewny tego, że jesteś ode mnie lepszy to nie usłyszałbym czegoś takiego z twoich "splamionych krwią" ust.. Takiej pewności nigdy mieć nie będziesz! Dopóki nie stanęliśmy razem w jednym ringu to nic o mojej sile nie możesz powiedzieć. W poniedziałek przekonamy się kto miał rację i czy to ty jesteś tym "zbawieniem" WCE. Mr. Kamikaze? Gościu skąd ty to wziąłeś? O ile mnie pamięć nie myli to Kamikaze nazywano ludzi - głównie z Japonii, którzy w trakcie II Wojny Światowej poświęcali swoje życie dla ataków na przeciwnika z np. samolotu. Ale ty chyba nie jesteś samobójcą? Co jak co, ale po Tobie bym się tego nie spodziewał.

CM Punk zmień płytę, kup nowe radio.. Te Twoje gadki zaczynają mi się nudzić. Ile można gadać, że ja już się znudziłem? Ile można, że cały ME i pas WCE nie jest dla mnie? A co może dla Ciebie? Nie rozśmieszaj mnie. Uwierz mi, że WCE Universe nie chce chamskiego mistrza, który nie potrafi opanować swoich emocji i z byle powodu atakować naszą wierną publiczność. Chcesz się mnie pozbyć z tej federacji? Nie zwlekaj, ino zrób to! Czekam na konkrety, bo jak na razie to usłyszałem i przede wszystkim zobaczyłem dzieciaka... Będziesz specjalnym sędziom, ale to nie daje Ci przywilejów to robienia sobie co Ci się zamarzy. Wiem, że ten pojedynek nie ma absolutnie żadnego sensu, bo Kennedy jak i ty nie pasujecie w jednym ringu... Obaj chcecie być w lepszym świetle reflektora i o to będziecie przez całą walkę zabiegać. Bądź pierwszy raz w życiu porządnym człowiekiem i nie psuj tego jak w zeszłym tygodniu.. Daj nam się pozabijać, a pas WCE będzie Twój. Kuszące? No na pewno, tracąc dwóch konkurentów łatwo zdobędziesz pas. Tylko, że jest malutki problem. Otóż nigdzie się nie wybieram. Oklapła minka? Tak to jest jak się wierzy w bajki.. To co? Widzimy się na ShowTime!! Przed Nami niezapomniana noc.

The Champ Is Here!


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wwe-diva-stephanie-mcmahon-5.jpg

To już ostatni dzwonek przed PPV chłopcy..

Alex Riley vs Kane



 

Kurt Angle vs Brock Lesnar

 

Randy Orton vs John Cena

 

Mr. Kennedy vs CM Punk - Chair Match

  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ran.jpg

Randy idąc korytarzem zaczepia kamerzystę i każę mu się zatrzymać gdy ma coś do powiedzenia...

Jesteśmy po drugiej tygodniówce i co ? Znów łatwo wygrałem, moja dominacja w tej federacji trwa. Chyba każdy już uświadomił sobie na co mnie stać nie prawda ? Jednak co nie co się zmieniło, może zacznę od początku bo po tym jak Morrison doznał kontuzji w naszej walce otrzymałem wiadomość że moim nowym rywalem na PPV o pas IC jest KANE ! Bardzo mnie to cieszy i ciebie też to powinno cieszyć.... Dostałeś od zarządu drugą szansę jeśli ją zmarnujesz już kolejnej nie otrzymasz. Jestem pewnie jednak że nie dasz rady mnie pokonać i odniosę łatwe zwycięstwo. Walczyłem już z tobą Kane przypominasz sobie tamtą walkę ? Wszystko to zakończyło moje RKO teraz inaczej nie będzie. Mam jednak pewien pomysł co do ciebie gdyż nie jesteś zbyt szybki i dlatego przyszykowałem dla ciebie inną stypulację niż dla Morrisona dlatego Kane przygotuj się bo nasza walka na PPV będzie nie tylko jedną z najlepszych jakie miały kiedykolwiek w tej federacji ale będzie również na zasadach Ladder Match ! Tak dobrze słyszałeś, pas będzie zawieszony na samej górze i aby go zdobyć będzie trzeba się wspiąć na samą górę drabiny jestem pewny że nie dasz rady ! Brałeś udział w wielu takich meczach i żadnego z nich nie wygrałeś, to twoja słabość którą zamierzam wykorzystać przeciwko tobie. Nadal uważasz się za potwora ? Jeśli tak to powinieneś wreszcie zrozumieć że ludzie przestali się ciebie bać, nie umiesz już wygrać walki a zostałeś pretendentem można powiedzieć że znikąd ale wolę walczyć z tobą niż z Morrisonem gdyż on nic nie prezentuje swoją postacią. Ty nie jesteś od niego dużo lepszy ale chcę wszystkim pokazać że nie myliłem się co do ciebie i że już dawno powinieneś przejść na emeryturę. Jak to brzmi dla ciebie KANE ? Nie zastanawiałeś się nad odejściem ? Pomyśl trochę jesteś już stary i nic sobą nie prezentujesz, chyba czas przestać ! Z tygodnia na tydzień ludzie zdają sobie sprawę że nie masz już szans w tym biznesie i młodsze pokolenie przejęło ten biznes ! Oczywiście w tym młodszym pokoleniu jestem ja. Nie powiem bo też jestem już po 30 ale nadal świetnie walczę i mój wiek nic dla mnie nie znaczy, czuję się jak 20 latek. Powiedz mi Kane jak wyobrażasz sobie naszą walkę ? Jestem tego bardzo ciekaw nadal uważasz że wygrasz ? Za pewne tak jednak ja nie długo udowodnię ci że we wszystkim się myliłeś i nie masz już czego tutaj szukać. To ja wygram i zostanę mistrzem IC czy ci się to podoba czy nie. Wiem że chciałbyś wrócić do dawnej formy, jednak to nie jest możliwe w twoim przypadku. Ladder Match Kane ! Nie długo ta walka nastąpi i nie wiem czy wyjdziesz z niej cało. Może i nie doznasz kontuzji jak Morrison ale raz na zawsze odczepisz się ode mnie i przyznasz mi rację że jestem od ciebie lepszy. Dość gadania na twój temat wypowiem się jeszcze o nowej GM czyli Stephanie McMahon która całkowicie nie zna się na tym. Może i jest córeczką Vincenta i siedzi w tym biznesie już długo ale to co pokazała na ostatniej gali pokazuje że nadal nie jest zbyt w tym dobra. GTS od Cm Punka dla GM to najlepsza rzecz jaka zdarzyła się na gali gdybym był na jego miejscu za pewne nie czekałbym bym długo i od razu wykonałbym na niej RKO. Punk pokazał również na tej gali że ma gdzieś na te wszystkie zasady GM i powiem wam że ja też nie będę przestrzegał zasad nowej GM a to dlaczego ? To proste, nie lubię jej i nigdy nie lubiłem. Jeszcze jak byłem w innej federacji to miałem z nią styczność, dla niej ta znajomość skończyła się Punt Kickiem ode mnie. Czyżby teraz miało się stać tak samo... Żartuje sobie, jednak na pewno Stephanie nigdy nie zapomni tamtego dnia kiedy to prawie zakończyłem jej życie. Nie żałuje tamtej rzeczy a można powiedzieć że jestem z siebie dumny bo gdybym mógł zrobiłbym to samo jeszcze raz ! Tak więc wygląda na to że ja i nowa GM nie zbyt się dogadamy i za pewne znów między nami będzie ostra sytuacja. Niestety ona została szefem i jeśli zrobię coś głupiego to mnie zwolni... Myślicie że się tym przejąłem ? Zdobędę mistrzostwo IC na PPV i jedynie co pokażę Stephanie to środkowego palca na pożegnanie. Założę się że Nowa GM nawet mnie nie zwolni gdyż przynoszę tej federacji zbyt duże zyski i dla niej była by to za duża strata. Jedynie co mi się w tym wszystkim nie podoba... To że dzięki mnie Stephanie jest co raz bardziej bogatsza.... Jednak zapewniam was że ta sytuacja się nie długo zmieni i cała ta sprawa z nową GM zakończy się szybciej niż sobie myślicie....

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mr-Kennedy-psd19399.png

Szatnia Mr. Kennedy'ego...



 

Yeah...kolejne Showtime już za nami. Przyznam szczerze, że to zaczyna powoli robić się nudne. Cały czas w światłach reflektorów jest tylko jedna osoba - Ja. Asshole Show odniosło wielki sukces. Mimo, że to nie było zaplanowane gościłem w swoim show nowego Generalnego Manager'a Showtime, Stephanie McMahon. Well...trzeba przyznać, że ta laska ma pazur, ale w główce nie ma poukładane. Nikt normalny nie podnosi na mnie ręki, księżniczko. Prawdę mówiąc uratowało Cię tylko to, że już teraz znalazłem się w walce o mój WCE Championship na najbliższej gali PPV! Właśnie tak! Największy dupek w świecie wrestlingu po raz kolejny staje przed szansą zdobycia złota. Cóż...pseudonim Mr. WCE zobowiązuje, co...?

 

Na ostatnim Showtime brałem udział w walce wieczoru, moim przeciwnikiem był John Cena. Cóż, Johnny...wygrałeś. Brawo, udało Ci się mnie odliczyć, jednak nie ciesz się za bardzo, to był jedynie wypadek przy pracy, stary. Prawdę mówiąc kompletnie nie zależało mi na tym marnym pojedynku z Tobą, dlatego, że wiedziałem, że zostanę dodany do walki o WCE Championship! Właśnie tak, Johnny. Już niedługo ponownie staniemy naprzeciwko siebie, tym razem jednak żaden z nas nie będzie mógł ratować się ucieczką. Ba, nie będzie nawet chwili wytchnienia, chwili na złapanie oddechu, gdyż będziemy zamknięci w celi. Brzmi zachęcająco, prawda? Już nie mogę się doczekać. Mr. WCE po raz trzeci zdobędzie najbardziej pożądane złoto w świecie wrestlingu - WCE Championship. Teraz nie ma odwrotu, John. Nigdy nie brałem się ryzyka, nigdy nie bałem się rozlewu krwi ani tym bardziej starć w klatce. Jednak...Hell in a Cell to zupełnie co innego. Tego nie da się opisać, to trzeba przeżyć, zgadzasz się ze mną? W zasadzie gówno mnie obchodzi czy się ze mną zgadzasz czy nie. Prawda jest taka, że ta cela będzie Twoim grobem, John. Nie wyjdziesz z niej jako zwycięzca, nie założysz na bark mojego złota. Wiem, że prawda boli, ale mimo wszystko to i tak nie ma porównania z bólem, który odczujesz podczas naszej przyszłej walki. Twoja impreza po ostatnim Showtime może trwać, możesz świętować, że pokonałeś największą legendę tych ringów, ale wiedz, że niedługo ponownie nasze drogi się skrzyżują i wtedy zwycięzca będzie tylko jeden - Mr. Kamikaze...Mr. WCE...Mr. Keeeeneeedy...wait for it, Johnny...Keeeeneeedy!

 

It's...It's...zaraz, jak to...racja...It's clooooobe...chcielibyście, co...?! It's My Time! Zdaje sobie sprawę z tego, że moim najgroźniejszym rywalem w walce w celi będzie John Cena, jednak trzeba wspomnieć również o drugim uczestniku tej walki...zaraz...no tak, przecież nasza księżniczka usunęła CM Punk'a z walki o pas! Jakież to przykre...jak się teraz czujesz, stary...? Na Twoim miejscu bardzo bym się wkurw...zdenerwował. Heh, usunięty z walki za "złe sprawowanie" . Wiesz, po ostatnim Showtime nasłuchałem się sporo opinii o Tobie. Ludzie z szatni mówią, że postąpiłeś słusznie, że masz jaja, żeby zaatakować Generalnego Manager'a. Ja uważam zupełnie inaczej, stary. Straciłeś kontrole, nie wiesz jak masz sobie z tym wszystkim poradzić. Myślałem, że w końcu się przełamiesz i wyskoczysz z kumplami do baru, ale widocznie jesteś nie do zagięcia w tym temacie. Prawdę mówiąc jestem lekko zawiedziony tym, że w celi będzie nas tylko dwóch. Inaczej...miałem nadzieje, że dostaniesz tam solidną lekcję życia. Zamiast złościć się na Steph powinieneś jej dziękować, stary. Właśnie uratowała Ci życie! Wait, wait...przed chwilą dostałem wiadomość, że nasza "szefowa" ustaliła kartę na następne Showtime, które odbędzie się już piątego listopada i zgadnij, kto jest Twoim przeciwnikiem...? Właśnie tak, bracie...Ja. Wait...to nie będzie zwykła walka. Doskonale pamiętam ostatnie Asshole Show, kiedy zaatakowałeś mnie krzesłem. Będziesz miał teraz okazje pokazać wszystkim jak posługujesz się tym sprzętem podczas naszej walki. Ty i Ja - Chair Match! Właśnie tak, Punk! Widzimy już już niedługo...

  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1830johncena.png

Your time is up my time is now



You can't see me my time is now

It's the franchise boy I'm shining now

You can't see me my time is now

Ale ten czas szybko leci. Niedawno spotkaliśmy się na drugiej gali spod znaku WCE, a tu już kolejna przed nami. Myślę, że jesteście zadowoleni z takiego obrotu sprawy. Nie ma nic lepszego jak regularne spotkania ze swoimi fanami. Wiele się wydarzyło na ShowTime. Były momenty słabe, a także były akcenty mocne. Najważniejsze jest to, że gala się odbyła bez żadnych problemów i dzięki temu można spokojnie przygotowywać się do kolejnego starcia. Hmm... Stephanie McMahon została nowym GM i to show wreszcie wychodzi na prostą. Dostaliśmy osobę, która nie da sobie w kaszę dmuchać i która obiektywnie patrzy na zawodników. Dla niektórych może to być wielki cios, gdyż niewyparzona gęba w tym momencie nic im nie da, a jedynie może przysporzyć kłopotów. Chyba już wiecie o kim mówię. Kennedy, a szczególnie CM Punk nie ujdzie wam to na sucho. Atakować kobietę słownie i cieleśnie to ogromne przekroczenie linii dzielącą posadę zawodnika i GM. Nie jesteście bezkarni. Dawne czasy już się skończyły, gdzie mogliście robić sobie co chcecie. To nie ten czas, nie ten moment. Jak nie teraz to później, ale zobaczycie, że takie nieodpowiednie zachowanie doprowadzi Was do zguby, moi przyjaciele... W życiu nie uderzyłbym kobiety. Punk, odbiło Ci? Psychicznie jesteś już wykończony. Męskość nie polega na biciu płci damskiej. Jest to dowód słabości i tego, że kompletnie nie panujesz nad sobą w sytuacjach krytycznych. Chociaż dla Ciebie najlepiej jest uderzyć bezbronną ofiarę, a później uciec. W końcu zrobiłeś coś, co robisz najlepiej. Słowa uznania? Oczernienie. CM Punk u mnie jesteś już skreślony! Módl się byś nie musiał stawać ze mną w jednym ringu. Oj, módl się. To byłby rzeźnia!

Karta na kolejną galę już jest. Sądziłem, że zarząd po raz kolejny da mi przeciwnika z dupy wziętego, ale tym razem było inaczej. Na 3 gali ShowTime odbędzie się walka John Cena vs. Randy Orton! Randy, przypominają Ci się stare czasy co? Byliśmy w stanie stworzyć pojedynek o jakim się filozofom nie śniło. Od tamtego czasu praktycznie nic się nie zmieniłeś. Mam nadzieję, że nie odpuścisz i pokażesz maksimum swoich umiejętności. Wiesz co? Odkąd zacząłem mówić coś o tym Punk'u to odechciało mi się mówić do Ciebie. Dawne porachunki już dawno załatwiliśmy, a ten pojedynek będzie zwykłą walką, która przyniesie radość w większym stopniu lub mniejszym, Tobie lub mnie. Znasz zasady i wiesz, że nigdy się nie poddaję. Ostatnio dobrze sobie radzisz i w pewnym stopniu obawiam się tego pojedynku, ale życie nauczyło mnie, że najgorszy pojedynek z napisu/karty zazwyczaj okazuje się łatwym starciem. Ty zdobędziesz pas IC, ja pas WCE, więc można powiedzieć, że będzie to walka przyszłych mistrzów WCE. Chcesz tego czy nie, ale ShowTime już niedługo, więc radzę Ci się dobrze przygotować. Trening przed starciem stulecie na PPV to chyba dobre określenie.

PPV jest o krok od nas. To będzie sprawdzian naszych umiejętności. Wreszcie okaże się kto rzeczywiście przygotowywał się, a kto całymi dniami siedział na dupie i sączył piwo z plastikowej butelki. Najważniejszym pojedynkiem będzie walka o WCE Championship! A w nim Mr. Kennedy oraz John Ceena! Lecz to nie wszystko. Nie będzie to zwykła walka. Okazuje się, że ta walka będzie w klatce! Hell in a Cell! TAK! Wiem co myślicie! Po walce usłyszycie okrzyk z prawdziwego zdarzenia, czyli:

The Champ Is Here!


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

400px-CM_Punk_2.jpg

 

It's clooooooobering time! Wait. It's Joke Time! Tak, od ostatniego ShowTime mogliśmy przekonać się, co czeka całe WCE, to będzie istna komedia, z cyckami zamiast męskiej ręki w tle.

Stephanie McMahon jest nieodpowiedzialną, nie konsekwentną osoba, która chce zmienić twardy świat wrestlingu w plan filmowy. Cena nie ma ubezpieczonych pleców, dlatego mu je obiłem, a zostalem wykłucozny z głównej walki PPV przez znieważenie przeciwnika?! Tego jeszcze nie było i nigdy nie owinno mieć miejsca, aby zarozumiała jak to nazwał Ken - "królewna"stała na czele tak wielkiej korporacji, którą próbuje postawić się na nogi. On też przekonał się, że rodzina McMahon'ów sama nie wie czego chce, szczególnie, jeżeli mózgiem tego wszystkiego ma być Steph. Nie myśl sobie, że to koniec, bo do PPV jeszcze jest czas, a ja mam jasno postawiony cel. Myślę, że po Go To Sleep mogłaś miec wiele materiałów do przemyśleń, nie tyle nie szanuję swoich rywlai co po prostu dźwięk łamanych kości, krzyków i zadawania im bólu sprawia mi zwykłą frajdę, jaką Wy potraficie mieć po dwóch kieliszkach.

 

NIe powiem, że mocno ostatnio rozbawiły mnie słowa Johna Ceny. Ten człowiek jak zwykle stara się dojśc do sytuacji, w której Stephanie będzie siedziała mu na kolanach i będzie się to kończyło pasami, walkami, może i dziećmi, ale chyba odbiegłem od tematu. Tematem jest to Cena, że nie interesuje mnie Twoje zdanie, co Ty byś zrobił, nie interesują mnie Twoje teorie o tym, że moja psychika jest na skraju wyczerpania, bo doskonale nad nią panuję, a tak się składa, że ktoś musiał zamknąć usta naszej umalowanej Manager'ce, zanim wykonała by coś złego. Wait, zrobiła to i tego gorzko pożałowała i pożałuje w każdym następnym tygodniu. Ty moze nigdy nie uderzył byś kobiety, cóż za honorowa postawa, dobrze, że nie jestem Tobą, bo każda walka przeciwko Twojej osobie łamała by tę regułę, nie różnisz się niczym od Stephanie, może gdy spojrzysz jej prędzej czy później w spodnie zobaczysz większe jaja niż Twoje, ale to nie mój kłopot.

 

Za to moi kolejnym kłopotem jest nie kto inny jak ten, który grabi sobie od poczatku, czyli Mr. Kennedy. Wait. Kłopot? To za mocne słowo, by opisać tego człowieka, chciałeś okazji do zemsty i ją dostałeś, jeden chair shot sprowokował Cię i obaczymy się w Main Event'cie, w którym krzesła będą na porządku dziennym! Mnie to pasuje, spytaj kości czy one na myśl o tej walce są w takim humorze jak Ty. Tak, ja tylko uprzedzam, że tym razem może nie iśc po Twojej myśli Ken, chociaż doskonale wiemy, że osobą, która rozstrzygać będzie o losach WCE Title napewno nie nazywa się John Cena. Póki co masz o czym gadać, Stephanie podjęła za szybkie kroki i wyszło jak wyszło, jednak kolejny tydzień na ringu WCE będzie przelomowy, bo nie zapominaj, że ostatni będą pierwszymi - a nasze starcie an ShowTime nie będzie tym ostatnim, tym najważniejszym. Chairs Match jest najlepszym możliwym przedsmakiem PPV, który pokaże naszej drogiej Pani Manager, jaki błąd popełniła. Za 10 dni będzie miała ostatnią szansę by to wszystko odkręcić i wprowadzić na właściwe tory, bo obecna sytuacja krzywdzi Najlepszego Wrestlera Na Świecie za znieważenie przeciwnika. Nie będę się pieścił z żadnym moim rywalem, a hardcore płynący w mojej krwi to nie coś co trzeba karać, ale coś co trzeba pokazywać i oklaskiwać! Może niektórym to się nie podoba, najczęsciej narzekają na to same moje ofiary, robi to Cena, a teraz do nich mogę dopisać Steph, oby nie dawała mi wiecej powodów do wyładowania flustracji na swojej osobie, bo może w końcu zrobić sie to nie przyjemne! 5 Listopada to ostatni przystanek przed pierwszą wielką galą, a zarazem moja walka z Mr. Kennedy'm, nasze drogi nareszcie się zejdą co było nieuniknione od pierwszych naszych godzin po powrocie federacji, to będzie pewnym wyznacznikiem tego, kto od poczatku miał rację i czyje będzie na wierzchu, jednak mozesz być pewien, że to piekło nie będzie się w żadnym stopniu równalo z tym, które planuje zgotować Ci nieco później, bo choćby klatka była zamknięta na 5 zamków, kiedy do niej wejdę nie będziesz miał drogi ucieczki. Okoliczności tego moga być różne, jednak Main Event trzeciego ShowTime może być cholernie ciekawy i zobaczycie, że wyjaśni wiele i tym razem nie będzie miejsca na drastyczne błędy, jedynym co drastyczne moze być widok Kena po ostatniej walce tej gali - wtedy pewnie zwalicie na mnie winę o nadmierną agresję w walce. Wait. Nawet tego nie próbujcie.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  755
  • Reputacja:   4
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

The-Undertaker-Pride.jpg

Co ty wyrabiasz! To wszystko przez ciebie robalu! Ta walka miała być początkiem mojej ery! A ty co? Włazisz sobie na ring, udajesz, że jesteś Best in the World, i przegrywasz moją walkę. To przez ciebie! Arghhhh... Ja robiłem co mogłem. Prawie go pokonałem, doprowadziłem go do zmęczenia, zostawiłem ci go na talerzu, a ty musiałeś wszystko zniszczyć. Nie można liczyć na innych. I nigdy tego nie zrobię. To koniec twojej kariery. Stephanie! Rozkazuję ci dodać nową walkę na PPV. I to nie byle jaką, nie żaden normal match, Hell in a Cell Maych, nie No Holds Barred. Tylko taką, w której będę mógł pokazać temu idiocie, co to znaczy strach. Strach przed moją siłą, potęgą, legendą, wielkością. CASKET MATCH! Zjedzą cię twoi koledzy robale, kiedy znajdziesz się w trumnie. Jesteś nawet poniżej nich. Zjedzą cię jak śmiecia, którym jesteś! Skończysz się, nawet się nie zaczynając. Będziesz pierwszy w Hall of Massacre. Wrzucę cię do tej trumny z połamanymi odnóżami. To jest zemsta! Zemsta nadczłowieka! Chris Jericho! CZY PRZELECIAŁ CIĘ JUŻ STRACH?! Wyobraź sobie bliskie poznanie z moją dłonią, później scalenie twojej głowy z moimi udami i ringiem, odseparowanie twoich kości, a na sam koniec spoczynek w trumnie. A to nie koniec! Ta trumna spłonie! Spłonie żywym ogniem! A ty już nie wrócisz! Ale troszkę za dużo czasu poświęciłem na ciebie istoto. Lesnar! Nie myśl, że skoro pokonałeś Jericho, to pokonałeś i mnie. Nawet o tym nie śnij. Niedługo się przekonasz na własnej skórze, co to jest porażka! Ale musisz poczekać, bo w kolejce na listę jest jeszcze Orton. Biedny, na szarym końcu. Ale tylko na to zasługujesz. Na nic więcej. Kończąc, mam jeszcze dwie sprawy. Stephanie. Pozdrów swojego tępowatego męża. Byłem blisko, sądząc, że to HHH będzie GM'em ShowTime. Pewnie on ci podpowiada za plecami kto z kim ma walczyć. Powiedz mu, żeby lepiej pomyślał o mnie i PPV! Bo to może się źle na tobie odbić. A teraz na finał wiadomość. Słyszałęm o nowym nabytku WWE. Dużym nabytku, ale tylko z nazwy. Kim jesteś? Przekonamy się już niebawem, prawda? Chociaż lepiej by było dla ciebie, żebyś się nie pojawiał. Skończysz jak Inni. Jak Shawn i inni którzy odeszli w strachu przede mną. Chyba, że chcesz grać ze śmiercią. Bo ze mną, w kości nie pograsz. Chyba że połamane...



(Taker patrzy na swoją połyskującą kosę z uśmiechem, a obraz się urywa...)

 

It's nice to be important, but it's more important to be nice. Posse!

Kreatywny Roku 2013

Kreatywny Roku 2014

Moderator Roku 2014

 

 


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mr-Kennedy-psd19399.png

Szatnia Mr. Kennedy'ego...

Kolejne Showtime już za nami. Jak ten czas leci...wiecie to powoli staje się nudne, po raz kolejny pokazałem wszystkim, że jestem żyjącą legendą tych ringów. Moje Asshole Show po raz kolejny odniosło sukces. Chcąc nie chcąc poznaliśmy nowego Generalnego Manager'a Showtime, którym została Stephanie McMahon. Czy to dobry wybór...? Cóż, księżniczko...nikt mający trochę oleju w głowie nie podniósłby na mnie ręki, szczególnie podczas mojego własnego show. Ratuje Cię tylko, że to nie zapomniałaś o mnie przy ustalaniu walki o WCE Championship. Właśnie tak...po raz trzeci mam szansę zdobyć najbardziej pożądane złoto w tej federacji. Możecie się spodziewać, że mój hat-trick nastąpi już na najbliższej gali PPV, kiedy...no właśnie...



 

Do pierwszej gali PPV po reaktywacji została tylko jedna gala, jednak już teraz wiadomo, kto będzie moim przeciwnikiem w walce o WCE Championship. Tym gośc...tym samobójcą jest nie kto inny jak John Cena. Johnny...po pierwsze, gratulacje, stary. Pokonałeś mnie. Udało Ci się mnie odliczyć na ostatnim Showtime, możesz teraz się cieszyć, że po wielkich mękach zdołałeś pokonać największą ikonę tej federacji. Wiesz, Johnny...nie chcę niszczyć Twojej chwili w świetle reflektorów, ale prawda jest taka, że w ogóle nie obchodził mnie pojedynek z Tobą na ostatnim Showtime. Właśnie tak, stary. Nie przygotowałem się do tej walki, nie włożyłem w nią nawet połowy swoich umiejętności, a mimo to zrobiliśmy wielkie show, które Michael Cole uznał za pięciogwiazdkowe. Nie, to nie był Five-Star Match. Dobrze wiesz, że to był tylko spacerek, John. Teraz czeka nas prawdziwe wyzwanie. Ty i Ja naprzeciwko siebie w...Hell in...a Cell. Wejście do tej klatki jest jak wejście do piekła, kiedy zamkniesz za sobą drzwi automatycznie zamykasz za sobą stary, przytulny, dobry świat a wkraczasz do miejsca, bólu, cierpienia i męki. Właśnie tak będzie wyglądał Twój pobyt w Hell in a Cell ze mną, John! Jeśli myślisz, że nasza ostatnia walka coś znaczy to jesteś w błędzie! Liczy się tylko to, że ta cela będzie Twoim grobem. Myślisz, że masz jakieś szanse, Johnny...?! Błąd! Cholerny błąd! Jak na razie możesz cieszyć się ze swojego sukcesu, możesz świętować to, że udało Ci się mnie pokonać, ale już niedługo John, już niedługo, znów staniemy naprzeciwko siebie, a wtedy zobaczysz dlaczego ludzie zwą mnie Mr. Kamikaze...W Celi nie czeka cię nic innego jak ból, cierpienie i największe upokorzenie w Twoim marnym życiu. Już nie mogę się doczekać...

 

It's...em...wait...It's...jak to...racja...It's cloooobeeeer...chcielibyście, co...?! Pomimo, że sam uważam Johna Cene za najgroźniejszego przeciwnika w Hell in a Cell muszę wspomnieć również o moim drugim rywa...zaraz...heh...zapomniałem, że mój stary kumpel CM Punk nie został uwzględniony w tej walce. Jak się teraz czujesz, stary? Wzbiera w Tobie złość, co? Prawdę mówiąc myślałem, że po tym jak zostałeś wydymany przed Stephanie postanowiłeś udać się z kumplami do baru na kilka mocniejszych, ale widzę, że w tej kwestii jesteś nie do zagięcia. Wiesz, stary, Twoje ostatnie popisy wołają o pomstę do nieba, co dziwne, ostatnimi czasy słyszę sporo opinii o Tobie, o Twoim zachowaniu na ostatnim Showtime, kiedy to zaatakowałeś Stephanie McMahon. Niektórzy z szatni uważają, że postąpiłeś słusznie, pokazałeś, że masz jaja, nie bałeś się konsekwencji. Mimo, że nigdy nie zgadzam się z naszym kolorowym Johnnym to jednak teraz muszę przyznać, że ma on trochę racji. Nie powinieneś nigdy uderzyć kobiety, nawet jeśli jest to Stephanie. Nie dlatego, że nie wypada czy coś...ona jest Generalnym Manager'em, idioto. Jeśli zyskasz jej względy jesteś ustawiony. Nawet nie wiesz jak bardzo pomogło mi to co zrobiłeś. Postaram się o to, żeby nasza księżniczka miała na tych ringach swojego faworyta, kogoś kto będzie przez nią obsypywany laurami i przywilejami, jednak tym księciem na pewno nie będziesz Ty, stary. Nawet nie wiesz jak wielki popełniłeś błąd atakując ją. Ja to wykorzystam. Wait...właśnie dostałem wiadomość, że Stephanie ustaliła kartę na kolejne Showtime. Pamiętam jak na ostatnim Showtime zaatakowałeś mnie krzesłem...teraz będziesz miał okazję pokazać jak posługujesz się tym sprzętem w legalnym pojedynku. Ty i Ja...Chair Match. Brzmi słodko. Na Twoim miejscu szykowałbym sobie miejsce w szpitalu, Punk. To nie będzie przyjemny spacerek. A teraz specjalnie dla Ciebie, Punk...Twoim przeciwnikiem będzie...Mr. Kamikaze...Mr. WCE...The Best in The World...Misteeeeeer Keeeeeneeedy...wait for it...Keeeeneeeedy!

  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Randy-Orton-vs-John-Cena1.jpg

Widzę że jednak wystąpię na 3# Show Time i to nie w byle jakiej walce. Mój rywal to John Cena bardzo dobrze się stało że wreszcie na siebie trafiliśmy. Od dawna ze sobą nie walczyliśmy, pamiętasz dawne czasy ? Dominowaliśmy i nie było dla nas godnego rywala. Wiele razy ze sobą walczyliśmy raz to ty wychodziłeś zwycięsko a raz ja tym razem będzie to zacięta walka bo wiem że jesteś wstanie mnie pokonać... Jednak nie uda ci się to ! To ja opuszczę Show Time jako zwycięzca i moja seria zwycięstw nadal będzie trwać ! Nie pozwolę aby taki ktoś jak ty mógł przerwać moje dzieło. Dobrze że poruszyłeś sprawę że zmierzy się ze sobą dwóch przyszłych mistrzów tej federacji. Widzę że wiesz że nie będzie łatwo mnie pokonać. Co ja w ogóle gadam mnie nie da się pokonać ! Już na PPV zostanę mistrzem IC sam to powiedziałeś, co do ciebie jednak to wątpię abyś został mistrzem WCE może i jesteś pretendentem ale założę się że nie wygrasz swojej walki. Tak więc mowa jest o przyszłym mistrzu czyli o mnie i o wielkim przegranym czyli tobie ! Wcale nie jesteś taki dobry, może i jesteś umięśniony ale w walce nie potrafisz myśleć. Ja natomiast nie dość że świetnie wyglądam to i jeszcze umiem wykorzystać swój spryt ! Trening stulecia ? Żartujesz sobie chyba ! Będę trenował jak zawsze nie mam zamiaru się wysiać na kogoś takiego jak ty ! Odkąd jesteś w tym biznesie cały czas liżesz dupę zarządowi nie ważne w jakiej jesteś federacji ty zawsze masz pas ! Teraz pewnie i tak dopniesz swego i będziesz mistrzem WCE ale nie dlatego że jesteś świetnym zawodnikiem... Po prostu znów będziesz lizał dupę tym razem Stephanie ! Nowa GM która już dała o sobie znać, ty John musiałeś jednak się popisać i jak zwykle stanąłeś w jej obronie ! Na początku swojej kariery może i byłeś dobry ale potem przez 10 lat byłeś nudny i nadal jesteś ! Mówisz że się nie zmieniłem na jedno masz racje bo nadal jestem świetnym zawodnikiem i nadal walczę jak kiedyś. Moje zachowanie zmieniło się i to nie do poznania ! Nie jestem już taki miły jak kiedyś, nie mam litości dla swoich rywali i dla ciebie też nie będę miał. Możesz być tego pewien ! Uważasz że mnie pokonasz ? <śmiech> Powiedz mi w co ty wierzysz ? Każdy w tym zarządzie wie że nie jesteś wstanie mnie pokonać. Nawet Stephanie która za pewne boi się o ciebie w tym starciu w ogóle nie rozumiem dlaczego w ogóle dała mi ciebie do walki ! Czyżby myślała że się przestraszę ? Naprawdę miała dobre chęci, które nie zbyt jej wyszły. Tak na zakończenie Cena powiem krótko nie masz szans aby mnie pokonać ! Zapomnij o tym, po naszej walce to ja będę schodził jako zwycięzca i śmiał ci się w twarz ty natomiast przyznasz mi racje że jestem od ciebie lepszy ! Tyle na temat tego nędznego zawodnika. Czas poruszyć temat kolejnego debila że tak powiem miło o nim. The Undertaker zawodnik który jeszcze nie dawno budził strach każdy się go bał a teraz ? Zszedłeś na psy powiedzmy sobie szczerze już nie jesteś taki świetny jak kiedyś. Jesteś mocny ale tylko w gębie gdy dojdzie co do czego to nawet nie potrafisz wygrać walki... I ty niby masz plany co do mnie ! Żartujesz sobie chyba ? Nadal uważasz że mnie pokonasz ? Nie wydaje mi się, masz prawie 50 lat i twoje ciało nie wytrzymuje i co może wytrzyma RKO !? Już nie mogę się doczekać aż wreszcie stanę z tobą w jednym ringu pokażę ci wtedy kto jest najlepszy i to twoje nazwisko będzie widnieć na mojej serii zwycięstw bo jak na razie nie przegrałem i nie mam zamiaru ! To by było chyba na tyle dziś, jeszcze przed PPV odezwę się do Kane który znów zamilknął na wieki ! <śmiech> Tak więc do zobaczenia na 3# Show Time który dla Ceny będzie nie zbyt przyjemne.

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

50852_o.gif

Akcja toczy się na lotnisku w Nowym Jorku gdzie właśnie przyleciał samolot z Tokio. Z samolotu wychodzi cała masa skośnookich Japończyków którzy krzyczą "Muta!Muta!" oraz klaszczą. Nagle z samolotu wysiada zamaskowany wrestler i idzie w kierunku kamery.

Kon'nichiwa New York. Witajcie moi rodacy. Witam również ciebie nędzny amerykański fanie WCE który oglądasz teraz to wideo. Nie wiesz kim ja jestem? Nie wiesz? Nazywam się The Great Muta znany także jako największy koszmar twojego ulubionego wrestlera. Prosto z Japonii, z kraju prawdziwego wrestlingu. Muta przybywa by przejąć WCE. Uważasz że mi się nie uda? Uważasz że jest za stary? Nic bardziej mylnego. Już nie długo każdy w tym kraju znowu sobie przypomni kim jest ten potwór zwany Mutą. Tak jestem POTWOREM. Wielkim,strasznym, Japońskim potworem. Już raz zdobył ten kraj. Great Muta walczył największymi gwiazdami waszej "złotej" ery wrestlingu. Sting,Hogan,Steamboat,Stiner walczyłem z nimi i wygrywałem z nimi. Jednak od tamtego czasu minieło wiele czasu. WCW już nie istnieje, czas Hogana i Stinga przeminą jednak Great Muta nadal żyje i nadal jest w świetnej formie. Teraz ten potwór powraca by pokazać wam że jego kraj nadal jest państem wrestlingu a zaraz po jego sukcesie przybędzie tu więcej wrestlerów którzy przejmą WCE. Wkrótce odbędzie się pierwsze show WCE w Japonii! Zaraz potem WCE przeniesie do Japonii i będziecie mogli wrestling na najwyższym poziomie a nie taki marny poziom jak teraz. Jednak za nim to się stanie przed Mutą wiele pracy. Wrestlerzy WCE lepiej dobrze się przyszykujcie bo Great Muta już tu jest i na was się czui. Lepiej zacznicie się modlić byście nie zostali trafieni jego zielonym "jadem" jak Hulk czy Sting gdyż prawdopodobnie już nie wstaniecie z ringu o własnych siłach. Muta jest groźny!Muta jest straszny! Już na kolejnej gali Showtime Great Muta udowodni wszystkim iż mimo wieku nadal jest tym samym niebezpiecznym potworem. Teraz Muta musi udać się do swojego hotelu a już nie długo bierze się do roboty. Oglądajcie go już na kolejnym WCE Showtime!Sayōnara!

Mało ale co tu pisać.Czekam na jakiś feud.

#SmartFanZone

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

BrockLesnar-300x430.jpg

[brock Lesnar idzie korytarzem, rozmawiając przez telefon. Na widok kamerzysty kiwa na niego ręką i daje znak żeby zaczekał. Po chwili kończy rozmowe i podchodzi do kamerzysty.]

I jak się podobało ostatnie showtime? Wielki powrót do ringu najniebezpieczniejszego człowieka na ziemii? Mi się podoobało, mogę powiedziec że się rozgrzałem. I co JBL??? Masz jeszcze cos do powiedzenia? Masz jeszcze jakieś wątpliwości? Teraz juz wiesz co to znaczy dominacja? Nie tylko po raz kolejny zmiażdżyłem Batiste, po raz kolejny skończył na ziemii nieprzytomny, na dodatek dosłownie chwilę później zmieszczyłem bez większego problemu legendarnego Undertakera i uważającego się za wielkiego Chrisa Jericho i to na raz. Mało Ci dominacji? No dobra ale przejdźmy do konkretów. Dave Batista- liczyłem na prawdziwe wyzwanie Dave, miałem Cię za twardego skurczybyka którego pokonanie będzie prawdziwą wojną. Dawno się tak nie zawiodłem... Nie jesteś dla mnie wyzwaniem Dave... Jesteś zabawnym nadmuchanym przygłupem. Mówisz że na pierwszym ST nie wszedłem na ring bo sie Ciebie bałem? Juz Ci mówiłem, ja decyduje kiedy, gdzie i jak sie pojawiam. Nie jestem byle kim, kogo byle kto może wezwac do ringu i lecę, ale o tym juz wiesz... Jednak na ostatnim ST nie mogłem się powstrzymać jak zobaczyłem Twoją hmm konstrukcje. Ja się Ciebie boje Dave? Długo przekonywałeś władze żeby dobudowali dla Ciebie ta przegrode w klatce? Tak się bałeś stanąć ze mną na wyciągnięcie reki? Potrzebowałeś przegrody rzeby czuć się bezpiecznie? Jesteś żałosny Dave... Po kim jak po kim ale po Tobie się czegos takiego nie spodziewałem... Żałosne... Heh ale najwazniejsze że się przekonałeś że przede mną nic Cię nie uchroni, jeżeli zadzierasz z Brockiem Lesnarem, konsekwencje sa nieuniknione Dave. I żadna śmieszna klatka ani nic innego nie jest w stanie tego zmienić. Ale to już wiesz prawda? A gdzie teraaz jesteś? Znwou się nie pojawisz aż do następnego ST. Czy może tam też sie nie pojawisz? W końcu chyba głupio przychodzić, wymądrzać się, udawać twardziela i raz po razie kończyć osmieszony, ponizony? No coż... Tak czy siak zobaczymy się na ppv, zobaczymy się w klatce, tym razem bez przegrody haha... Nie będzie ucieczki Dave. Stanie Ci się krzywda i dobrze o tym wiesz prawda? Liczę ze się jednak pojawisz do tego czasu bo bardzo sobie cenie nasze spotkania hehe...

No ale idźmy dalej. Undertaker widzę, że się trzymasz, bardzo mnie to cieszy, jak obiecałem starałem się być delikatny wobec Ciebie i raczej zrobić krzywdę temu drugiemu wypierdkowi, którego nikt nie widział od tamtego czasu co świadczy włąsnie o tym że wobec niego nie byłem tak delikatny hehe. I radzę Ci starcze, odpuśc sobie, nie chce Ci zrobić krzywdy, nie byłeś w stanie mi zagrozić mając drugiego, doświadczonego zawodnika u boku i to zaraz potym jak rozniosłem w klatce Batiste więc na co Ty liczysz? Uważaj na siebie i nie pchaj się tam gdzie może stać Ci się krzywda. To teraz przejdźmy do powazniejszych tematów. Batista mnie zawiódł i to bardzo. Teraz przede mną kolejne wyzwanie. Tym razem nasza seksowna pani GM podniosła mi poprzeczke. I bardzo dobrze Laleczko, tak trzymać! Teraz juz nie stanie przede mną starzec z niedorobiona gwiazdką rocka u boku. Tym razem mam przed sobą byłego mistrza olimpijskiego, wielokrotnego mistrza WWE, TNA, WCE. I to mi się podoba. Kurt Angle, liczę że chociaż Ty mnie nie zawiedziesz, że będziesz dla mnie wyzwaniem na jakie czekam. Widzimy się juz nie długo, i nie licz że Twój chłoptaś Ci w czymkolwiek pomoże, lepiej dla niego żeby nie stał przy ringu gdy się tam spotkamy. Po co ma patrzeć jak jego mentorowi dzieje się krzywda, po co masz tracić autorytet? Tak wiec lepiej zostaw chłopaca w sypialni, niech będzie gotowy by się Tobą odpowiednio zająć po wszystkim hehe...

[brock przeskakuje z nogi na noge, wymierza cios zatrzymując pięść milimetry od kamery, usmiecha się szyderczo i odchodzi w kierunku swojej szatni]

 

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kane-bio.png

 

Orton... Orton.... Orton... Ladder Math?? Myślisz że masz szanse? myślisz że jesteś w stanie pokonać w tej stypulacji takiego potwora jak ja? Nie jestem szybki?? Tak prawda jestem demonem a nie mistrzem na sto metrów, więc jeśli dorwę cię w swoje łapy to zniszczę twoje cialo. Lecz na ciebie przyjdzie jeszcze pora.... Czas zająć się kolejną nieszczęśliwą duszą która dolaczy do mojej kolekcji... AleX Riley, podopieczny Kurta Angle, człowieczek o którym nikt nic nie wie. Cóż szczeniaku Zostało kilka dni do naszej walki w sumie źle powiedziałem to nie będzie walka lecz twoja egzekucja. Kurt ma przed sobą teraz prawdziwe wyzwanie więc nie będzie miał czasu by cię niańczyć. Będziesz dla mnie świetną rozgrzewką przed walką z Ortonem. Lecz czy taki nędzny robak jak ty jest dla mnie wyzwaniem?? Czy możesz się oprzeć mojej piekielnej sile? A może podobnie jak Orton będziesz chciał liczyć na swoją szybkość? To nic nie da szczeniaku, Przed demonami nie da się uciec. Pokażę ci czym jest prawdziwe piekło na ziemi. Skoro nie mogę dorwać się do tego łysego karalucha to chociaż poobijam jego kundla. z WWE Pamiętam że byłeś zawsze wygadany, a teraz milczysz jak jakiś kretyn... Tego nauczył cię Angle? milczeć nie dać się sprowokować? Może i podziałało to na Miza lecz ze mną nie będziesz miećtak łatwo. Nie bez powodu nazywają mnie Ulubionym Demonem Diabła czy też Wielkim Czerwonym potworem. Wszyscy wiedzą że na sprawianiu bólu znam się jak nikt inny. Jestem najbardziej sadystycznym zawodnikiem w tej branży a ty kim jesteś?? No kim?? Wyrwaleś się od Miza i poleciałeś do Angla? Robaku czy ty nie potrafisz walczyć samodzielnie?? Powiedz mi w takim razie jak chcesz zmierzyć się z prawdziwą bestią? Ja nigdy nie potrzebowałem nikogo. Zawsze zdobywałem to co mi się należalo i nikt nie był mi potrzebny do tego.

tak tak wiem do du#y ale nie mam pomysłu na ten feud narazie

sig.png

  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mr-Kennedy-psd19399.png

Dom Kennedy'ego. Kamera przenosi nas na siłownie, gdzie Kennedy trenuje na worku treningowym, kiedy zauważa kamerę przerywa i zaczyna mówić...



 

Showtime już w poniedziałek. Miałem wystarczająco dużo czasu żeby przemyśleć sobie niektóre sprawy. Yeah. Stwierdziłem, że moja walka z CM Punk'iem w stypulacji Chair Match może być dość niebezpieczna, szczególnie, że Punk jest nieobliczalny. Widzisz, Punk, Ty jesteś nieobliczalny, a Ja...Ja jestem dupkiem. Jestem największym dupkiem w tym biznesie i chyba nie wziąłeś tego co powiedziałem na początku na poważnie...?! Jeśli tak było to znaczy, że w ogóle mnie nie znasz, stary. Nie boje się nikogo a szczególnie Ciebie. Moglibyśmy się spotkać w walce z drabinami, moglibyśmy walczyć w klatce czy na parkingu a ja dalej wychodziłbym do tej walki z uśmiechem na twarzy, Punk. Odkąd tylko tu jesteś starałeś się mnie upokorzyć, myślałeś, że możesz zrzucić mnie z mojego tronu. Przypomnę Ci, że na pierwszym Showtime uciekałeś przede mną dwa razy. Dwa cholerne razy! W poniedziałek staniemy naprzeciwko siebie w ringu. Nie będzie żadnych zasad, sędzia będzie w ringu tylko po to żeby odliczyć pokonanego i wiesz co, stary...? Nie przegram tej walki. Odpuściłem sobie walkę z Ceną na ostatnim show i niestety, ale przegrałem. Nakopał mi do dupy w słabym stylu, to Ja przez cały czas byłem w świetle reflektorów i to Ja trzymałem poziom tej walki. Cena nie zasłużył na wygraną, ale o tym później. Zdałem sobie sprawę, że mimo miana legendy tej federacji niestety, nie jestem nie pokonany. W równej walce, bez żadnych interwencji nie ma na mnie mocnego, ale wystarczy, że na hali pojawi się jakiś nieogolony abstynent i wszystko pójdzie w diabły. Tym razem będzie inaczej, stary. W poniedziałek czeka Cię najtrudniejsza walka jaką do tej pory udało Ci się stoczyć na ringach WCE. Podchodzę do tego pojedynku podwójnie zmotywowany i nie przegram. Choćbym miał rozwalić na Tobie to cholerne krzesło...nie przegram.

 

Nie, nie zapomniałem o Tobie, Johnny. Tak wiem, że dziś Ty również masz walkę, a Twoim przeciwnikiem będzie Randy Orton. Groźny typ, nieprawdaż...? Zyskał u mnie plusa, gdy najechał na Ciebie, kiedy Ty próbowałeś się przymilać, ale teraz nie o nim. Czas płynie, John. W poniedziałek zmierzysz się z Ortonem, ale to będzie tylko przedsmak porażki jakiej doznasz ze mną w walce o pas. Hell in a Cell...to dopiero będzie coś. Na ostatnim Showtime to Ja rozkręcałem naszą walkę, to Ja dodawałem jej napięcia i to Ja powinienem wygrać, jednak to właśnie jest życie, nie zawsze jest sprawiedliwe, ale wierze w to, że skoro podczas naszej ostatniej walki los był przeciwko mnie to tym razem zdołam Cię pokonać i po raz trzeci w swojej karierze zdobyć WCE Championship. Właśnie tak, Johnny! Po ostatnim Showtime wierzysz w to, że jak raz udało Ci się mnie pokonać to uda się ponownie, prawda...? To działa na Twoją niekorzyść. Wierz mi, że na Wrong Side of Hell będę w pełnie gotowy. W poniedziałek oglądaj moją walkę z Punkiem. Zobaczysz przedsmak tego co czeka się na WSoH! Twoje marzenia o zdobyciu WCE Championship prysną jak bańka mydlana a Ty po raz kolejny zostaniesz z niczym. Być może statystyki przemawiają za Tobą, ale to nic nie znaczy, stary. Widzimy się już niedługo. Lepiej bądź gotowy...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...