Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Monday Night ShowTime! - Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

randy-orton1.jpg

Randy siedzi w swojej szatni z zadowoloną miną i zaczyna mówić...

No cóż do gali nie pozostało dużo czasu, moi przeciwnicy zaczęli się ostatnio odzywać ! Nie spodziewałem się tego po nich. Nawet mój tag team partner zaczął gadać. Nie interesuje mnie jednak co oni sobie tam gadają mnie obchodzi tylko kiedy będę mógł skopać dupska moim rywalom którzy są zbyt pewni siebie ! Myślicie że jesteście wstanie mnie pokonać ? Może i mam Morrisona w drużynie który na nic się nie nadaje ale to nie znaczy że was nie pokonam. Macie jeszcze gorszy tag team niż my. 8 Października pokonam was a następnie na PPV wygram pas IC pokonując Morrisona. Wiem że nie pasuje wam taka opcja ale niestety ona jest prawdziwa i tak się stanie czy tego chcecie czy nie.... Miny wam już zbrzydły ? Tak właśnie myślałem. Pojawiliście się na 10 minut powiedzieliście cię kilka nędznych słów i odeszliście. Teraz będzie podobnie jednak przełożymy to na walkę, zadacie kilka nędznych ciosów które nie zrobią na mnie żadnego wrażenia a po kilku minutach walki będziecie schodzić z tego ringu jako przegrani !



 

Zacznę od mojego tag team partnera który zrobił na mnie wrażenie bo wreszcie coś powiedział do kamery. Wiesz co John twoja żałosna wypowiedź nie robi na mnie żadnego wrażenia a raczej śmieszy. Myślisz że zdołasz mnie zatrzymać na PPV ? <śmiech> Na co ty liczysz chłoptasiu !? Jestem od ciebie lepszy i bardziej doświadczony... Udowodnię ci to i 8 października i na PPV gdzie za pewne zmierzymy się twarzą w twarz o pas IC. Zobaczymy kto wtedy będzie się śmiał. Moje sztuczki doprowadzą mnie do zwycięstwa. Nie będziesz nawet wiedział co dla ciebie przygotuje. Ale obiecuje ci że coś czego nie zapomnisz do końca życia. Pokażę że nadal jestem świetnym zawodnikiem, wykończę cię na tym ringu. Nie będę używał za dużo sił na ciebie... Można powiedzieć że będę się tobą bawił. Wiem John że masz duże plany co do tej federacji ale już z połowy powinieneś zrezygnować bo ci się one nie spełnią. Twoje plany to raczej twoje marzenia. Marzysz o zwycięstwie nade mną. W głowię jednak wiesz że nie masz żadnych szans i nie nastawiasz się na zwycięstwo. Dobra koniec na twój temat zobaczymy co pokażesz 8 października bo może być też tak że przegram walkę przez ciebie więc jeszcze się okażę czy staniemy razem w ringu....

 

Kolejny zawodnik tym razem mój rywal którego bardzo dobrze znam i pamiętam. Jest nim nie kto inny tylko Kane. Co tam u ciebie ? Nadal uważasz się za ulubionego demona diabła ? <śmiech> Kane wiesz o tym że tak nie jest, wszyscy mają cię za zwykłego starucha który już dawno powinien dać sobie spokój. Taka jest prawda Kane i uświadom sobie że już nikogo nie przestraszysz. Dawno się już wyczerpałeś. Teraz zamiast budząc lęk u kogoś budzisz śmiech. Każdy kto widzi cię zaczyna się głośno śmiać a tobie to nie daje spokoju że nikt się ciebie nie boi.... Od początku cię nie lubiłem. Żaden z ciebie potwór tylko zwykły debil który chodzi w masce i uważa że ktoś będzie się go bał. Mam już dość twojego gadania i 8 października udowodnię wszystkim że żaden z ciebie potwór, pokonam cię bez żadnych problemów... Po naszej walce zrozumiesz że nie nadajesz się na potwora i wreszcie przestaniesz bo twoja duma nie będzie ci pozwalała nadal walczyć...

 

Ostatni zawodnik który weźmie udział w tej walce będzie nim Kurt Angle. Wiesz co Kurt jesteś śmieszny, poruszasz temat tego że palę papierosy a powiedz mi szczerze co to przeszkadza ? Po drugie nie palę nałogowo tylko raz na jakiś czas ! Nie powiem bo lubię sobie zapalić ale nie robię tego codziennie bo muszę trzymać formę na galę. Jedna z nich już nie długo, gala będzie dla mnie bardzo ważna bo właśnie wtedy Kurt przekonasz się na własnej skórze że potencjał z WWE który posiadałem nadal go mam ! Tylko że o wiele większy, zmieniłem się od tamtego czasu nie do poznania. Ty natomiast chwalisz się że jesteś Mistrzem Olimpijskim... Kurt było to dawno temu i teraz jest od ciebie wielu zapaśników lepszych. Powiadasz że wygrałeś Hell In a Cell... To prawda Kurt zgodzę się z tobą bo sam oglądałem ten pojedynek jednak w jaki sposób ? Przez większość walki leżałeś nieprzytomny na macie na sam koniec odzyskałeś siły i odliczyłeś nieprzytomnego zawodnika czy to jest dla ciebie jakieś wyróżnienie ? Według mnie pokazałeś wtedy jaki tak naprawdę jesteś. Nie dawałeś sobie rady w tym pojedynku na sam koniec jednak zachowałeś się sprytnie i wygrałeś tym razem jednak nie uda ci się to i 8 października usłyszysz tylko słowa sędziego który ogłasza zwycięzców pojedynku będę nim ja czyli Randy Orton oraz mój nic nie warty tag team partner John Morrison...

Randy każę wyjść kamerzyście za drzwi... Po chwili słychać śmiejącego się Ortona po czym obraz znika...

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 

  • Odpowiedzi 156
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    19

  • patryniu

    18

  • T0meq

    15

  • GMS

    15

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

scaled.php?server=843&filename=brocklesnar1.jpg&res=landing

Nooo i się doczekaliśmy pojawienia się mojego gościa „specjalnego”. Witamy w WCE Dave, szkoda że nie będzie Ci dane zbyt długo z nami pobyć. Bo zakładam że nasze spotkanie ustalone przez naszego tajemniczego GM’a nie będzie ostatnim i doprowadzi do prawdziwego starcia. A to niestety będzie Twoja ostatnia walka w WCE. Walnąłeś wielki wykład o wierze w swoje możliwości i tym podobnych bzdurach. Tylko widzisz Batista, masz pecha, nie udało Ci się zabłysnąć, sam niedawno oglądałem DVD o streaku Taker’a i z tego co mi się wydaje porównanie walki z nim do meczu z Jordanem zarżnąłeś słowo w słowo od Mark’a Henrego… No ale czego innego można się po Tobie spodziewać, w końcu pseudonim Animal skądś się wziął co nie? Tyle że mi się wydaje że tu bardziej chodzi o poziom jaki sobą reprezentujesz a nie jak to sobie śmiesznie wymyśliłeś o rozrywanie ludzi na strzępy… No ale już mniejsza o to, wróćmy do tej wiary. Zgadzam się, pewnie że dobrze jest wierzyć, zawsze to lepsze samopoczucie itd prawda? Tylko widzisz niestety w praktyce nie na wiele Ci się to zda Dave. Wierzyć sobie możesz ale prawda jest taka i doskonale o tym wiesz że jakkolwiek mocno byś nie wierzył nie wygrałbyś w kosza z Jordanem, nie wygrałbyś w nogę z Maradaną, i mimo że tak niby mocno wierzyłeś, przegrałeś z Undertakerem. Przegrałeś jak wszyscy inni i zostałeś po prostu kolejną cyferką w jego serii o której mało kto pamięta. Nikt nie wspomina Twojej walki tak jak jego walk z Micheals’em, Triple H’em, Kane'm czy nawet Edge’m. Więc nie wiem za bardzo czemu się tym tak chwalisz, i w ogóle czemu do tego nawiązujesz. A no tak… Chciałeś zabłysnąć tekstem Henrego… Dobra koniec gadania o Takerze. Wróćmy do teraźniejszości. I do realności Dave, mówić możesz co chcesz ale tym razem będzie tak samo. Tak jak wiara nie pozwoliłaby Ci wygrac z Jordanem czy Maradonom, tak jak nie pozwoliła Ci wygrać z Takerem ani nawet mu zagrozić tak i teraz możesz sobie wierzyć jak mocno i jak bardzo chcesz ale w starciu ze mną również nic Ci to nie da. Wiara nie uratuje Cię od bólu, nie uratuje ona Twojej kariery. Niestety, miałeś pecha, że trafiliśmy do tej samej federacji, że to Ciebie władze rzuciły mi na pierwszy ogień…

Wracając jeszcze do Twojej wypowiedzi jest w niej jedno bardzo błędne założenie… Mówisz, że masz dla mnie propozycje, bardzo fajnie, nie mogę się doczekać co Twoja tempa główka sobie wymyśliła, jestem otwarty na propozycje ale pamiętaj że to ja jestem Brock Lesnar, ja jestem największą gwiazdą i twarzą tej federacji i to ja stanowię tu zasady, ja stanowię tu prawo. Ale jeżeli mnie zaintere co sobie wymyśliłeś to czemu nie, zobaczymy. Mówisz o kompromisie między oktagonem a ringiem. I tu pojawia się błąd w Twoim myśleniu Dave. Żaden kompromis nie jest potrzebny. Owszem, jak sam powiedziałeś oktagon jest moim królestwem. Ale… to nie znaczy że ring nim nie jest Dave… Zawsze był i zawsze będzie. To ja po tylu latach wciąż jestem najmłodszym mistrzem WWE w historii, to ja opuściłem tą federacje lata temu bo nie była już dla mnie żadnym wyzwaniem. To ja wracając tam po latach zawładnąłem nią w przeciągu miesiąca. MMA było czymś innym, czymś nowym, odmianą ale to ring był, jest i będzie moim najważniejszym królestwem. Po prostu w przeciwieństwie do Ciebie ja, za cokolwiek się biorę osiągam szczyt. Zapasy, wrestling, mma… Ja po prostu jestem najlepszy, we wszystkim za co się biorę. Jestem najgroźniejszym człowiekiem na ziemii i już niedługo się o tym przekonasz. Nie jest tak jak mówisz że zaczynamy od zero, owszem tu tak, ale to co już osiągnęliśmy definiuje nas. Wpisując w wyszukiwarce Brock Lesnar od razu pojawia się „The Pain”, długa lista moich osiągnięć, filmy z moich walk o pasy czy to w WWE czy UFC. A wpisując Batista co nam wyskoczy? Zobaczmy… Hehe tak jak się spodziewałem. Też jest filmik… Tyle że taki bardziej… dla dorosłych. Swoją drogą masz śliczną córę Dave, ciałko fajne i widać że zdolna, zna się na rzeczy. Ciekawe po kim to ma co? Po tatusiu czy mamusi?

 

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kane-bio.png

 

 

Tak sobie słucham tego wszystkiego co dzieje się wokół mnie, że aż śmiać mi się chce, z jednej strony mały biedny Orton stara się mnie nastraszyć, z drugiej Morison Morrison który gdzieś uciekł, z trzseciej z kolei Mistrz Olimpijski żyjący wspomnieniami. Wszystkie trzy osoby myślą że są godne by stanąć ze mną w ringu, i o dziwo każdy z nich myśli że ma szanse na wygraną Hahaha, zabawa robi się coraz ciekawsza...

 

Zacznijmy od Ortona. Randy... Mały, słaby, zagubiony Randy, nadal myślisz zbłądzona duszo że masz ze mną szansę? Nadal uważasz że jestem nic nie wartym starcem? Że nie jestem już straszny? Jestem Po...śmie...wiskiem? tak uważasz pędraku? Jeśli tak to bardzo mnie to cieszy, dawno nie spotkałem tak zapatrzonego w siebie idiotę, ale to dobrze Otron to cholernie dobrze, jeszcze milej będzie się patrzało na wyraz twojej twarzy po przegranej walce. Cóż znaczą te twoje pasy w innych federacjach, czym jest twój cały blask który zdobyłeś gdzie indziej? Prawda jest taka że wszystko co było kiedyś nie ma już znaczenia, teraz liczy się tylko WCE, ja już tutaj byłem, mnie tutaj znają a ty? Debiutant? Czyli nic nie warty zółtodziób prócujący zrobić sobie reklamę... Nie na moich barkach nędzna istoto. Już niebawem podobnie jak twój koleżka zostaną doprowadzeni do bram piekieł. Udajesz Nieustraszonego rycerzyka który ma stanąć twarzą w twarz z demonem wprost piekła, pod śliczną błyszczącą zbroją stara się ukryć że w rzeczywistości sra ze strachu... Taka prawda nic nie znacząca istoto, Już na najbliższym Showtime pokażę tobie oraz Morrisonowi czym jest sadyzm w najczystszej postaci. Będę was katował puki nie zaczniecie płakać jak małe dzieci lub nie zaczniecie błagać o litość, lecz zastanów się Randy czy to coś da po tym co powiedziałeś? Czy cała ochrona zebrana na hali zdoła mnie powstrzymać? Czy zrobi to twoja partnerzyna? Nic z tego mam zamiar zmasakrować cię tak byś następnym razem uważać na słowa. Spójrz w moje oczy i poczój piekielne płomienie...

 

Kolej na mojego nie potrzebnego Partnera... Kurt Angle, Złoty medalista igrzysk olimpijskich w atlancie w... Czekaj...czekaj Kurt to było szesnaście lat temu, to całe wieki, a ty nadal chwalisz się tak jakbyś był tym samym młodzieniaszkiem co wtedy. Kurt przejrzyj na oczy, może i byłeś mistrzem ale to było dawno ale to naprawdę dawno temu. Czas się obudzić, nie jesteś już młody, twoje ciało coraz częściej odmawia posłuszeństwa, nie jesteś mną, nie jesteś nieśmiertelny. Potrzebujesz mnie by wygrać tą walkę, w odróżnieniu odemnie jesteś coraz słabszy, zatem skoro aż tak ci zwisa ten pas, skoro jesteś stworzony do czegoś więcej tylko dlatego że nazywasz się "Angle" Starasz się zgrywać bohatera, ulubieńca tych nic nie znaczących dusz na trybunie, lubisz gdy oni na ciebie patrzą, lubisz gdy cię oklaskują... Lecz to wszystko fikcja, Ludzkość ma to do siebie że jest dwulicowa. Zatem zdecydój się, Jesteś na ten jeden wieczór ze mną czy przeciwko mnie? Uwierz mi że nie chcesz wybrać drugiej opcji, po prostu nie stać cię na przegraną, ponieważ jeśli tak się stanie to odejdziesz w niepamięć będąc tylko jedną z moich licznych ofiar. Pamiętaj Angle ja dalej mam płomień w oku a ten ogień spragniony jest krwi... Cierpienia... Oraz łez...

 

 

 

 

 

sig.png

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

400px-CM_Punk_2.jpg

 

It's clooooooobering time! Powiem Wam, że mam powoli tego dość. Dość słuchania tych wszystkich słów z ust "gwiazd WCE". To nie dla mnie, chodź mógłbym przyćmić każdego zawodnika w szatnii WCE swoją gadką, mimo wszystko zachowałem rozwagę i nie starałem się na siłę przypomnieć o sobie, by tylko moja twarz była w plesku fleszy! Tak zrobił on. Wielki pozer, którego już niedługo znów dostane w ringu! John Cena pokazał, że zrobi wszystko by o nim nie zapomniano, nawet kiedy jego lisa tekstów dobiegła końca postanowił pojawić się i powiedzieć, że jest gotowy na ShowTime. Może i jesteś dobrze przygotowany, szkoda, bo cała Twoja praca znów pójdzie na marnę. Możesz mi uwierzyć, że nie mam żadnych obaw, szczególnie kiedy czeka mnie wyjście do ringu z Tobą! Czym mnie zaskoczysz? Zobaczymy 6 akcję, czy zostaniesz przy swoim miernym move set'cie? Nie ważne, nie ważne jest co zrobisz, bo to i tak będzie za mało. Nie ważne, bo i tak będziesz krok za mną! Na pierwszy rzut oka widać, że szukasz każdej deski ratunku przed naszym poniedziałkowym starciem! W końcu zaczynasz wypominać mi to, że jak to nazwałeś "sapię się" do legendy. Wybacz, jednak nie jesteś moim priorytetem, ani celem na którym chcę zakończyć swoją drogę w WCE! jesteś pierwszym przystankiem, pierwszym rywalem do pokonania i liczę się z tym, że od następnego tygodnia może być coraz trudniej. Zadowala mnie jednak fakt, że kennedy zatańczyl dokładnie tak jak mu zagrałem, sam wspominałeś o tym, że niedawno byłes blisko głownego złota tej federacji i tym razem zapewne znów będziesz chcial się do niego pchać. Ja Ci na to nie pozwolę, udowadniając, że nie jesteś wart kolejnej szansy już w poniedziałek! To będzie Twój dzień sądu, bo przekonamy się, kto miał rację i, że wielki John Cena, tym razem pozostanie maleńkim chłopcem, pokonanym chłopcem. To samo może czekac Mr.'a Kennedy! Człowieka, który swoimi sukcesami stara się oczukać teraźniejszość. Nie będę znów mu tego wypominał, ale tym razem nie będzie tak łatwo. Mogę Cię tylko uprzedzić, że najlepsz dla Twojego zdrowia może okazać się siedzenie przypięty do stołu komentatorskiego i nie ruszania z jego pobliża swojej dupy! Uwierz, nie warto. Ty masz być tylko dodatkiem, ale główną atrakcją walki wieczoru będę ja! Możesz urozmaicić ten wieczór fanom przed telewizorem, oklaskując mój sukces, jednak po walce udaj się grzecznie za kulisy, bo spięcie na naszej linii będzie wiązało się z tym, że polecą iskry, ale od nich może stworzyć się ogień, którym wreszcie się oparzysz! Przed każdą życiową decyzją dostajemy wybór, ważne by decyzja była prawidłowa, dlatego nie staraj się rozpętac wojny między nami, bo po tym możesz nie mieć siły podnieść ręki po swój mikrofon! Cenę emocje ma gwarantowane już w poniedziałek, Ty jeżeli chcesz mozesz ustawić się w kolejce, ale możesz być pewny, że tym razem zdobycie WCE Title nie będzie zależało od Ciebie, a od Najlepszego Na Świecie. Kwintesencją tych słów napewno nie jest John Cena, a tym bardziej Mr... Kennedy!

 

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  755
  • Reputacja:   4
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

undertaker-psp-wallpaper.jpg

Widzimy Undertakera w jakimś ciemnym pomieszczeniu, gdzie ostrzy swoją kosę. Obok leżą jakieś zdjęcia.



Byłem, jestem i będę. Będę nadal patrzył na was z góry. Bo kim wy jesteście przy potędze wielkiego Deadmana, człowieka nad ludźmi. Jesteście nikim.

(Undertaker bierze jedno ze zdjęć na którym znajduje się Randy Orton)

Na przykład ty robaku. Jeden gówniarz który myślał, że mnie zniszczył. A jak wróciłem to mało nie uciekł z ringu. On jest w formie? Już to mówiłem, ale taka parodia wrestlingu nie może być w jakiejkolwiek formie. Pewnie zaraz przegra swoją pierwszą walkę i znów ucieknie, bo się dowie, że będzie moją ofiarą. Ofiarą, która znajdzie się w mojej Hall of Massacre. Nie będziesz pierwszy, przykro mi. Bo na oku mam inny kąsek, którego chyba prawie w ogóle nie widać. (Deadman rozcina na ostrzu zdjęcie Ortona, i bierze fotkę The Miza!) Wielki mi Mr. Awesome, który boi się pokazać swojej paskudnej gęby. Gdzie jesteś karaluchu. Czyżbyś się bał? Bał się mojej potęgi, i bał się zbawienia? Przecież, to tylko moja nagroda. Nie chcesz być wyróżniony? Zobaczymy na tym nędznym ShowTime, które może będzie miało jakość na jakimś poziomie, gdy wejdę na ring i zmiażdżę pozostałych. Kto tam jeszcze jest, bo zapomniałem nazwisk tych nędzników. Z resztą czemu ja się dziwię. Przecież są nikim w porównaniu do mojej sławy i potęgi. Chris"nic nie potrafię"Jericho, emeryt, który nic nie robił przez ostatnie lata, kiedy ja królowałem na WrestleManiach, Bill Goldberg, i ten na C, ale nie wiem co to za miernota, więc o nim nic nie powiem.

(nasz wielki zbawca skosił z przyjemnością zdjęcie Miza i bierze zdjęcia wszystkich pozostałych).

Wiecie co? Szkoda mi mojej kosy. Tyle ją ostrzyłem, a takię tępaki jak wy, tylko ją zmarnują. Hahahahaha!

(Taker rozrywa zdjęcią rękoma i podaje wszystkie kawałki tych poprzednich zdjęć, jak i tych dopiero co rozerwanych, dla kamerzysty)

Bądź tak uczynny, i zanieś to dla właścicieli, albo tak skończy twoja głowa!

(Deadman uderza kosą w kamerę, i obraz się urywa).

krótko bo shawn nie odpisuje

Edytowane przez Gość

 

It's nice to be important, but it's more important to be nice. Posse!

Kreatywny Roku 2013

Kreatywny Roku 2014

Moderator Roku 2014

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kane-bio.png

 

 

I co, gdzie teraz wszyscy jesteście? Chowacie się jak karaluchy w każdej możliwej dziurze, tyle mówiliście i co pozatykało was? Haha może w końcu zmądrzeliście i doszliście w swoich ubogich rozumkach że tej maszyny nie da się zatrzymać!!!

 

Orton, zagubione dziecko gdzie jesteś? Masz już koszmary w nocy? posikałeś się? Gdzie jesteś no gdzie? Tyle przechwalania się a teraz co? nie ma cię, nikt w organizacji cię nie widział od dawnego czasu. Lecz zrozum nic ci nie da ucieczka, przedemną tak samo jak przed śmiercią nie ma jak uciec. Jesteś jak mały słodki zajączek uciekający przed ogromnym pożarem... Jakie szanse ma ów mały nic nie znaczący dla świata zwierzak? Powiedz w prost robaku pocisz się już na samą myśl o tym co przyrządziłem dla ciebie na nasze spotkanie, Małe dziecko kontra wielki krwiożerczy potwór. Widzisz nie jesteś dla mnie wyzwaniem, to co zrobię z tobą w ringu nie będziesz mógł porównać do żadnego innego doświadczenia w twoim nic nie znaczącym życiu. Możesz modlić się do swojego boga dzieciaku lecz to i tak nic nie da, nie pomoże ci ponieważ on sam boi się Ulubionego Demona Diabła. Sam Lucyfer darzy mnie olbrzymim szacunkiem widząc ile ofiar zabrałem do piekła. W poniedziałek nadejdzie twój czas... Twój, twojego partnera a na sam Koniec Kurta...

 

Kolejna kukiełka w tym teatrzyku.... John Morrison najmądrzejsza osoba w całym tym cyrku, zamknoł się od razu gdy zauważył że zadarł z nie właściwym potworem. Lecz nie licz na to marionetko że coś ci to da, polegniesz tak samo jak i Orton, tak samo zakrwawiony, tak samo wycieńczony, tak samo upokorzony... Lecz dla ciebie jest w tym wszystkim jeden plus... W piekielnym ogniu opalisz się lepiej niż na solarium. Zrób sobie kilka fajnych zdjęć kochasiu tak żeby twoja kobieta mogła cię rozpoznać gdy z tobą skończę. Chociaż jeśli chodzi o twarz to pewnie i tak będą problemy ponieważ bez tych białych ząbków, tych długich włosów oraz z opuchniętą twarzą nikt nie da wiary że to ty chłoptasiu. Zabiorę cię do piekła pięknisiu, uslyszysz płacz krzyki i jęki tych którzy staneli na mojej drodze. koszmar jakich nigdy w życiu nie wyśniłeś. Poczujesz ból każdej zbłądzonej duszy. Zdziwię się jeśli po tym wszystkim zostaniesz w tej organizacji. A jeśli tak to gwarantuje ci że nie będziesz już tym samym człowiekiem. To co zrobia z twoim ciałem jest niczym w porównaniu z rtym co zrobię z twoim duchem.
sig.png

  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

pan_znak_zapytania.jpg

Czas na kartę, na SHOWTIME #2! 22, październik! To dla Was...:

1. John Morrison vs Randy Orton - zwycięzca wybiera stypulację do walki na PPV.



 

2. The Miz vs Alex Riley/w. Kurt Angle

 

3. CM Punk vs Batista

 

4. Brock Lesnar vs Chris Jericho&The Undertaker

 

5. John Cena vs Mr. Kennedy - specjalny sędzia: CM Punk

  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

randy-orton-2.jpg

Randy siedzi w swojej szatni i czyta podaną kartę na następne Show Time...

No proszę, tak więc stało się tak jak mówiłem czyli pokonałem razem z Morrisonem Kurta Angle i Kane który nagadywał się przed walką że mnie zniszczy. Okazało się inaczej i udowodniłem że nadal liczę się w tym biznesie. Co teraz powiecie ? Wcale jednak mnie to nie dziwi, od początku mówiłem że to ja wygram tą walkę razem z Morrisonem, Kane nie dałeś sobie jednak nic powiedzieć i co nadal uważasz siebie za potwora ? Zmanipulowałem się i pokazałem klasę w tym pojedynku to ja zadałem ostateczny cios i to ja mogę cieszyć się ze zwycięstwa a nie ty ! Zapytam się jeszcze raz czy kogoś dziwi ten wynik ? Pewnie nie... Ale co tu więcej mówić dałem radę i wygrałem swoją pierwszą walkę która była dla mnie bardzo ważna. Trzeba jednak zapomnieć co było wcześniej i spojrzeć na przyszłość która wygląda naprawdę bardzo interesującą jak dla mnie. W końcu mam walkę z Morrisonem na PPV o pas IC ! Tak więc mam szansę stać się pierwszym mistrzem IC po powrocie federacji ! Na następnym Show Time zmierzę się jednak z Morrisonem nie o pas lecz o to kto wybierze stypulację w naszym pojedynku. Bądź pewny John że tą walkę wygram i to ja wybiorę stypulację na naszą walkę. Czy wiesz jaką stypulację wybiorę ? Pewnie nie. Jednak ja powiem ci od razu co na ciebie przyszykowałem i jak wygram pojedynek z tobą na Show Time stypulacją którą wybiorę będzie... Tables Match ! Tak dobrze słyszałeś John, będzie to mecz który nie będzie polegał na żadnych przypięciach będzie się liczyć tylko kto pierwszy złamie stół ze swoim rywalem. Oczywiście będę to ja, wykonam na tobie RKO prosto na stół który szybko się złamie ! Co John czyżbyś się bał ? Ja na twoim miejscu bym się obawiał bo to dopiero początek co dla ciebie przygotowałem. Już na Show Time zgotuje ci piekło a na PPV nie będziesz wstanie opuścić sam ringu tylko będziesz prosił o pomoc a ostatnie co usłyszysz to łamiący się stół ! Nie jesteśmy już w tag teamie, była to tylko jedna walka wspólna którą można powiedzieć że wygrałem sam ! Nic w niej nie pokazałeś i powinieneś się obawiać bo już wiesz do czego jestem zdolny ! Już 22 października przekonasz się na co tak naprawdę mnie stać bo to co pokazałem na poprzednim Show Time to była tylko rozgrzewka ! Prawdziwy Legend Killer ujawni się na najbliższej gali na której nie tylko cię pokonam a sprawie że będziesz się bał przystąpić do kolejnej naszej walki. Wiesz trochę mi cię szkoda. <śmiech> A wiesz dlaczego ? Szkoda mi cię ponieważ już na samym początku musiałeś trafić na mnie ! Już w pierwszy miesiącach po tym jak federacja powróciła zostaniesz przeze mnie zniszczony i to w łatwy sposób. Teraz pytanie do ciebie John co ty dla mnie przygotowałeś ? Jaką stypulację wybierzesz ? Jestem bardzo ciekaw jednak wiec że twoje plany i tak się nie sprawdzą gdyż to ja wygram na 2# Show Time ! Od początku swojej kariery nie miałeś łatwo bo gdy trafiłeś do WWE też tam byłem i widziałeś co wyprawiałem tam ze swoimi rywalami. Jestem znany na całym świecie a to dlatego że jestem przebiegły i szybki jak Żmija ! Już za 11 dni zostaniesz po raz pierwszy ukąszony przez The Vipera poczujesz co to znaczy prawdziwy ból ! Jesteś jeszcze młody i gówno wiesz o tym biznesie. Ja przez wiele lat zbierałem doświadczenie po to aby stać się tym człowiekiem co jestem teraz ! Myślisz że łatwo jest wejść na szczyt ? Przez wiele lat ciężko pracowałem aby być gwiazdą wysokiego formatu taką jaką jestem teraz, nie jest to łatwe zadanie i mogę ci powiedzieć tylko jedno zapewniam cię że ty nigdy nie dojdziesz tak wysoko jak ja ! Moja dominacja w tej federacji zaczęła się właśnie od teraz, nie mam litości dla moich rywali i z gali na galę będę niszczył swoich rywali ! Kane i Kurt poczuli już mój gniew i wiedzą co to znaczy ze mną zadrzeć ciebie to czeka już nie długo a do naszego spotkania zostało już tylko 11 dni ! Przygotuj się John bo czas leci nie ubłaganie i już nie długo wpadniesz w moje ręce a wtedy zrobię z ciebie miazgę !Od teraz to ja dyktuje zasady...

Randy zadowolony ze swojej wypowiedzi, wstaje z kanapy i zaczyna ćwiczyć...

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

19-Brock-Lesnar.jpg

[brock trenuje z workiem treningowym gdy podchodzi do niego kamerzysta i pyta o wrażenia z ostatniego ST, Brock przerywa ćwiczenia, patrzy obojetnie w stronę kamery]

ShowTime? Na ShowTime nastąpiło to co nastapić miało, Brock Lesnar Show 'Here Comes The Pain'. Dave Batista doznał, pierwszej delikatnej fali bólu. I jak widać jeszcze się nie pokazał od tamtego czasu co mnie trochę niepokoi. Naprawde starałem się być deliktany, w końcu to było nasze pierwsze spotkanie, chciałbym żeby ta znajomość potrwała trochę dłużej hehe. Zresztą nawet się nie rozgrzałem... Jeżeli ta mała dawka bólu wystarczyła żeby wyeliminować Batiste byłbtym bardzo ale to bardzo zawiedziony... No ale kurde Dave, czego sie spodziewaleś? Przecież stało się dokładnie to co mówiłem że się stanie. Chyba nie myslałeś ze staniemy w rinu i będę Ci zadawał pytania co? Jestem Brock Lesnar!!! Moim celem jest zadawanie bólu a nie gadanie! I mówiłem to od początku, nie jestem gaduła, jestem wojownikiem... Nie wiem co chciałeś osiągnąć swoim śmiesznych wystapieniem Dave... Jak zwykle, gadasz dużo a kończysz nieprzytomny... I to własnie nas różni Dave, Ty gadasz o swojej dominacji, ja ja pokazuje. Wspominałeś o swoich sukcesach w WCE, gratulacje ale... musisz zdać sobie sprawę z jednej rzeczy... Wtedy nie było tu mnie... Byłeś mistrzem WCE, ja zniszczyłem Cię totalnie w niecałą minute. Tak więc panie Dominacja, zastanów się czy chcesz jeszcze się tu pojawić, bo jak wspominałem, to była tylko rozgrzewka, teraz będzie juz tylko gorzej... Teraz poczujesz prawdziwy ból... A i jeszcze jedno... JBL! Z Twoich słów na widok tego żałosnego zwierzaczka podły słowa "totalna dominacja"... To zastanawia mnie co bys powiedział na mój widok? Mam nadzieje że się poprawisz John bo nie pozwole w MOIM show tak lekceważyć widzów... A jeżeli nie to poczujesz na własnej skórze, totalną dominacje...

[brock znów zajmuje się workiem, gdy kończy kamerzysta pokuzuje mu cos na swoim notebook'u]

Ohoho widzę że nasz tajemniczy GM już ustalił karte kolejnej gali. Nooo i to mi sie podoba. Heh Batista vs CM Punk, no Dave mam nadzieje że sobie poradzisz z kolesiem będącym jedną trzecia siebie, inaczej stracę do Ciebie resztkę szacunku... No ale skupmy się na tym co ważniejsze. Wreszcie coś co lubie,wreszcie coś w czym pokaże samego siebie. Cieszy mnie też że władze tej federacji wiedzą z kim maja do czynienia. Starzec ze schozofrenią nie jest dla mnie żadnym wyzwaniem, samozwańcza gwiazda estrady tymbardziej... Jednak razem może uda im się sprawić, że na moim czole pojawi się kropelka potu. I to mi się podoba panie GM! W zamian postaram się, nie usunąc z Twojej federacji dwóch kolejnych gwiazd chociaż.... Jeżeli chodzi o tego starszego pana nie jestem w stanie nic obiecać hehe. Z jednej strony Taker, dobrze że odszedłeś z WWE, odwazna i sprytna decyzja, w ten sposób uniknąłeś tego co by było nieuniknione, przerwania streaku. Tutaj Ci to nie grozi, tutaj nie ma WM ale... tutaj jestem ja... I na Twoje nieszczęście, trafiłes na mnie prawie na poczatku, na Twoje nieszczęście, trafiłes na najgroźniejszego człowieka na ziemii.. Kiedyś marzyłem by stanąc z Tobą w ringu, kiedyś byłby to ogromny zaszczyt, kiedyś Ci się upiekło, nie było nam dane się spotkac dlatego Twój streak jest wciąż żywy. Jednak kiedyś było z 10 lat temu... Teraz jesteś starszym panem pod 50tkę, i fakt że staniemy razem w ringu raczej wzbudza we mnie litość niz ekscytację. No ale nie ma tego złego... Na szczęście nie będziesz w tym ringu osamotniony. Przy boku będziesz miał WIELKĄ GWIAZDE ROCKA, najlepszego w tym co robi Chris'a Jericho'o! Haha i tu robi się ciekawie bo Chris, dla Ciebie nie będe miał litości, wybacz ale kimś muszę się pobawić. A jednak gdybym bardzo skrzywidził pana Grabarza nawet ja miałbym wyrzuty sumienia, ale Ciebie, małego, głosnego, irytującego karalucha skrzywdzę z wielką przyjemnością... Dobra, na rozaie koniec gadania, wracam do treningu a Wy panowie przygotowujcie się na ból iiii radzę Wam... Dogadajcie się, współpracujcie bo tylko to może Was ochronić przed końcem kariery...

[Lesnar wraca do worka, który lata jakby był z papieru i tym przy tym obrazie kamera wyłącza się]

 

 

 


  • Posty:  755
  • Reputacja:   4
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Kamerzysta niespokojnym krokiem idzie do piwnicy, gdzie widzimy zamyślonego Undertakera.

Jestem znowu. Cieszcie się, bo ta ja byłem tą najciemniejszą gwiazdą na ostatnim ShowTime! Wszyscy to widzieli. Może nie mam już 30 lat, może nie jestem najmłodszy, ale jestem nadal potężny, ale i litościwy. Nie zrobiłem jeszcze nic strasznego dla tej marnej ekipy, bo szkoda tak szybko niszczyć WCE. Może dopiero za kilka dni, a może na PPV? Hahaha! Zobaczycie to na własne oczy. Poczekajcie, a ujrzycie początek Hall of Masacre. Uwielbiam mówić o tym zbawieniu dla miernot, które tylko na to czekają. Pokonałem nędznego Carlito, w sumie nawet dobrego Goldberga, mało zabawnego The Miza i nic nie pokazującego Chrisa Jericho. Gwiazda Wrestlingu i rocka? Jesteś nikim. Jesteś jak ten robak Randy Orton, który fartem wygrał swoją walkę, bo walczył w duecie. Teraz muszę zrobić to ja. Bez sensu. I to z tobą. Kto to wymyślił. Niech tylko się dowiem kim jest GM, a posmakuje Piledrivera!To jest potęga! A kogo musimy zmieść z ringu? Niech się zastanowię, bo nie znam chyba tego nazwiska. A nie, kosa mi przypomniała.

(Deadman bierze kosę, na której wbita jest fota Brocka Lesnara)

.

Widziałem cię ostatnio. Uderzałeś w jakiś mały worek treningowy. Nic dziwnego, że tak szybko się poruszał. Chociaż nie, to trochę dziwne. Coś robić dobrze i szybko. Hmm, to do ciebie nie podobne. Nawet Triple H'a nie potrafiłeś porządnie zniszczyć. Więc uważasz się za lepszego ode mnie. Weź przestań. Nie ma nikogo lepszego, od mojej wielkości. Ty chciałeś walczyć ze mną na Wrestlemanii? Przecież ty byś tylko sponiewierał tą wielką nazwę! Ty chciałeś przerwać mój streak? Nie rozśmieszaj mnie, bo jestem poważnym człowiekiem. Ty mówisz że mam już 50 lat? No i co z tego. Jakbyś idioto nie zauważył, właśnie pokonałen czterech zawodników! A ty co? Nawet walki nie dostałeś na ShowTime! Jednak General Manager wie co robi.



(Taker rozrywa zdjęcie Lesnara i patrzy na kamerzystę).

A my się chyba nie zrozumieliśmy. Co miałeś zrobić? Miałeś się mnie posłuchać! Miałeś zanieść te gęby pod właściwy adres! A ty ani rusz. Ale będę litościwy. Masz ostatnią szansę. Zanieś te zdjęcie do Lesnara albo...

(Undertaker uderza drewnianym końcem kosy w kamerzystę)

...skończysz tak jak moi ostatni rywale.

(Tym razem Deadman kamerę traktuje z buta, a obraz się urywa).

 

It's nice to be important, but it's more important to be nice. Posse!

Kreatywny Roku 2013

Kreatywny Roku 2014

Moderator Roku 2014

 

 


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

scaled.php?server=854&filename=1149alexriley.png&res=landing

 

Mizanin jesteś słaby! Jesteś tutaj najsłabszy, najsłabsze ogniwo jak się czujesz? Czy rozumiesz, że ja jako uczeń przerosłem tak zwanego mentora? C'mon! Przychodzisz tu i gadasz wiecznie to samo, wiecznie jestem bla bla bla awesome bla bla bla awesome bla bla bla awesome. A tak naprawdę jesteś niewiarygodnie słaby skoro tracisz już nawet swoją koronną rzecz, jaką zawsze były Twoje wypowiedzi do ludzi. Zawsze byłeś w tym mocny, a teraz? Jesteś żenujący, żenujący słabo. Alex Riley Cię zmiażdży! Kiedy się tu pojawiłem dużo myslałem, czy na pewno od razu odnawiać stare pretensje i w końcu pokazać, że jestem lepszy w końcu jesteś czempionem, ale ostatnio bliżej Ci do psich czempionów. Niż do wrestlingowe czempiona WCE! Które z dnia na dzień rośnie w siłę.. Siłę co Ty tu robisz? Zaniżasz średnią? Stała się rzecz na, którą bardzo czekałem staniemy razem w ringu. Ty, ja - liny. Z tego starcia nie wyjdziesz zwycięsko. Już na ostatniej gali pokazałeś, że jesteś słaby. Wystraszyłeś się mnie, nie potrafiłeś przeprowadzić normalnej rozmowy byłeś wystraszony i splątany. A uwierz mnie, że tylko kiedy widzę, że mój rywal się mnie obawia przy najbliższej okazji mam to zamiar wykorzystać i też tak zrobię, bo to już tylko ponad tydzień do show na, którym zrównam Cię z Ziemią - AWESOME! RILEY! A-RI! Miz Ty chyba naprawdę nie wiesz na co się porwałeś, ale zapewniam Cię, że to Cię przerośnie. Jestem troszkę, haha troszeczkę innym zawodnikiem niż byłem. Jestem troszkę silniejszy, troszkę pewniejszy siebie i dużo bardziej chcącym zrobić Ci krzywdę, a to niewąypliwie uczynie. Szczególnie, że teraz nie jestem sam i mam prawdziwego mistrza, który może mnie poprowadzić na sam szczyt. Kurt jest zupełnie inną osobą niż Ty, On również jest przekonany o swojej wielkiej wartości.. Tylko, że On ma do tego podstawy, bo jak nikt inny z całego świata wrestlerów jest wyjątkowy! Znasz jakieś mistrza olimpijskiego, spełniającego się w innej dyscyplinie? Bo ja.. NIE! Miz, spotkamy się na Showtime.. Wiesz co zrobię z Tobą wtedy? INCREDIBLE! IS! RILEY! RILEY! RILEY! Odniosę się jeszcze do tego, co mówisz TY! Uważam, że nie jesteś na tyle ciekawą osobą na którą musiałbym się specjalnie przygotowywać. Największą gwiazdą tego biznesu? Od ręki wymienię stado lepszych.. Angle, Michaels, Richie, Hogan, Cena.. Kogoś jeszcze? Heh, mam nadzieję że jeszcze się tu pojawisz bo dobrze znam Twoje metody..

p.s słaby post, mało uliczny..


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1830johncena.png

Your time is up my time is now



You can't see me my time is now

It's the franchise boy I'm shining now

You can't see me my time is now

To miało być coś wielkiego. To miał być przełom w obecnym pro wrestlingu. Miało być wielkie wydarzenie, skończyło się na ogniu i dymie. Nie rozumiem tego. Wszyscy czekali na walkę stulecia, która zmieniłaby wszystko na swojej drodze, a dostali po raz kolejny gówno. Punk, Kennedy jesteście żałośni. Planowaliście to? Zniszczyliście piękną chwilę dla wiernych fanów, którzy zawsze tu byli i zawsze tu będą. Nie dość, że podeszliście do tego lekceważąco to jeszcze spierdoliliście to na całej linii. No, jasne...zapomniałem o tym. Przecież to wy jesteście SuperStars. Wy kochacie światła reflektorów, kochacie gdy wszyscy na was patrzą. kochanie gdy wszyscy o was mówią. Przez to wielkie cholerne EGO zrobiliście z WCE Universe głupków. Sądzicie, że za każdym razem ujdzie wam to na sucho? Chicago Made spluwa mi prosto w twarz, a miłośnik mikrofonu daje do zrozumienia iż chce ze mną walczyć. Poniżenie, wstręt - tak się poczułem. To najgorszy sposób zbezczeszczenia, Punk. Czy ty w ogóle zdajesz sobie sprawę z tego co uczyniłeś? Szacunku od Ciebie nigdy nie oczekiwałem, ale kulturę wynosi się z domu... Jak widać, udowodniłeś, że jesteś śmieciem jakich mało, a w życiu interesuje Cię tylko własne odbicie w lustrze. W zasadzie to obaj macie te same cechy.. cechy, które posiadają najgorsze bandziory świata. Zapewne dla Was jest to powód do dumy, lecz porządni obywatele na co dzień starają się omijać takiego typu zachowania. . Hustle, Loyalty, Respect. Jesteście siebie warci. Nie potraficie opanować swoich emocji. Normalnie radziłbym Wam, byście z tymi problemami udali się do specjalistycznej poradni, ale w tym przypadku nic nie da się zrobić. Żyjecie przeszłością. Być może pamiętacie o popełnionych błędach, jednak tylko dopóki bolą konsekwencje, a potem niefrasobliwie popełniacie je znowu. Liczy się tylko teraźniejszość. Mam się bać Ciebie Punk? Ciebie Kennedy? Bo kiedyś byliście na szczycie w konkurencyjnej federacji? Mam się k***a Was bać? Dla mnie nie ma rzeczy, której bym się bał! Mam stawić czoło niedźwiedziowi? Zrobię to. Mam zmierzyć się z zawodowym zabójcą? Zrobię to. Mam pojedynkować się z całą drużyną futbolową? Nie ma problemu. Istnieją tylko rzeczy, których zmienić się nie da. Życie jest tylko jedno. Za krótkie by myśleć nad tym co mogłeś, a czego nie zrobiłeś. Każde doświadczenie wzbogaca. Moje kolejne przedstawienie? Nie. To wasze kolejne przedstawienie.. Znowu graliście główną rolę.

Ho, ho, ho... No proszę. Nasz tajemniczy GM przedstawił kartę na kolejną galę. Desperacja? Kim jesteś tajemnicza osobo? Jakim prawem ustalasz walkę, w której ponownie znajdują się te cipolongi? Pojedynek z Kennedy'm to był mój kolejny plan, który jak widać udało się zrealizować, ale po co specjalny sędzia? I to jeszcze CM Punk. Podoba Ci się niszczenie show dla sławy tych matołów? Jak sobie chcesz. John Cena nie rezygnuje z żadnego wyznaczonego wyzwania. Odegram się na tych pionkach i obyś oglądał tę walkę, bo to będzie coś nieprawdopodobnego! Kennedy szykuj się, a ty Punk lepiej udaj się do szkoły iż kilka nowych zasad dotyczących człowieczeństwa Ci się przyda. 22 października to kolejny przystanek pociągu do WCE Championship! Do następnego, chłopcy...

The Champ Is Here!


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

505_randy-orton-wrestler-46.jpg

Randy idzie korytarzem wołając kamerzystę... Wygląda na to że ma coś do powiedzenia.

Dziś nie będzie długo, powiem kilka zdań na temat Morrisona i pójdę dalej realizować swój plan. Zacznę może od początku tak więc co tam John ? Dalej się nie pojawiłeś wygląda na to że miałem co do ciebie racje i że przestraszyłeś się gdy zobaczyłeś że masz ze mną walkę. Ciekawi mnie tylko jedno, czy ty tak po prostu wyjdziesz 22 października i staniesz ze mną do walki ? Czy może nawet nie wyjdziesz do ringu bo postanowisz że nie ma sensu się ze mną mierzyć, co ? Twoja sprawa widzę że oddajesz mi zwycięstwo bez żadnej walki. Od początku byłeś stracony w tej federacji i teraz to udowadniasz, pokazujesz jaki jesteś macho który boi się odezwać prze galą. Na prawdę John ale myślałem że stać cię na coś lepszego ! Wygląda na to że nie mam nawet godnego rywala na następnie tygodnie i jeśli nadal się tak potoczy sprawa to może dostanę nowego przeciwnika na PPV o pas IC ! Szczerze mówiąc wolałbym to niż walczyć co tydzień z tym nędznym Morrisonem który wątpię aby jeszcze w tej federacji kiedyś się pojawił. W mojej wcześniejszej wypowiedzi wspomniałem temat stypulacji którą wybrałem dla Morrisona na PPV. Jestem bardzo ciekaw co ty dla mnie przygotowałeś ? No bo ja już zdradziłem swoją tajemnicę i powiedziałem że Morrisona będzie czekać walka Tables Match ! Zastanawiacie się dlaczego ? Powiem wam że w tej stypulacji czuje się chyba najlepiej rzadko kiedy przegrywam właśnie w tym rodzaju pojedynku. Nie ma na mnie mocnego i już nie długo kilka osób przekona się o tym. Kane i Angle już się o tym przekonali na co mnie stać i to w zwykłej walce. Ty John przekonasz się już za 6 dni na co mnie stać ! Nasza rywalizacja nie trwa długo i wątpię aby potrwała bo po PPV to ja będę mistrzem IC i będę nadal walczył z największymi gwiazdami a ty za pewne odejdziesz z federacji i poszukasz sobie nowego zajęcia bo powiedzmy sobie szczerze to nie jest zajęcie dla ciebie ! Mam jeszcze kilka pytań do Kane bo odkąd przegrał ze mną walkę nie pojawił się w federacji i nic nie powiedział czyżbyś odszedł ? Bardzo mnie to ciekawi gdyż nagadałeś się że jesteś potworem i że mnie zniszczysz a swoich zachowaniem pokazujesz jakim jesteś potworem który boi się przyznać że jest się słabszym ! Nie możesz się z tym pogodzić nie prawda ? Nie obchodzi mnie to, ja od początku mówiłem że to ja wygram, nie byłem pewny swojego zwycięstwa. Ty natomiast od początku gadałeś że nie mam z tobą żadnych szans i tak dalej... Stało się inaczej i to ty nie miałeś ze mną żadnych szans. Ostatnie pytanie co ciebie, pamiętasz jeszcze jak otrzymałeś ode mnie RKO ? To był chyba najlepszy moment tej walki, ludzie stali i tylko śmiali się z ciebie.

Kamerzysta chcę już odejść gdyż nagle Orton go zatrzymuje i mówi że jeszcze nie skończył swojej wypowiedzi...

Powiedziałem że będzie krótko, może i trochę się rozgadałem ale mam jeszcze trochę czasu i mogę jeszcze kilka słów powiedzieć. Mam kolejne pytanie tym razem do tych nędznych ludzi zgromadzonych tutaj. Czy pamiętacie co obiecałem wam na początku ? Co o was gadałem ? Jeśli nie to opowiem wam moje plany co do was i co do mojej dalszej kariery. Tak więc co do was to nie będę dużo mówił bo od początku was nie lubiłem, gdy wygrywałem zawsze byliście za mną i wspieraliście mnie gdy jednak zaczął się trudniejszy okres w mojej karierze wy tak po prostu mnie olaliście i znaleźliście sobie nowego przyjaciela. Teraz to ja jednak dyktuje reguły gry i wy nic już nie macie do powiedzenia. Kiedyś byłem miły dla was i dla innych, postanowiłem się zmienić i dobrze zrobiłem. Dość gadania na wasz temat czas zacząć nowy rozdział w mojej karierze w której nie będzie was !

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

kane-bio.png

 

Widzimy szatnię w kótrej wszystko jest poniszczone skąpanej w czerwonym świetle, na samym środku stoi Kane

 

 

To Wszystko twoja wina!! To przez ciebie przegraliśmy tą walkę !!! Angle!!! Gdzie jesteś pokaż się, co z ciebie za wrestler skoro nie potrafisz pokonać dwóch nędznych, nic nie znaczących istot? Mówiłem ci nie przeszkadzaj mi w tej walce ale oczywiście musiałeś przypodobać się tym palantom na widowni, musiałeś wejść mi w drogę, do tego ten młodziak Alex... zakochałeś się czy co? nie potrafiłeś się skupić na naszej walce przez tego szczeniaka? Rozumie nie chciałeś pasa, nie potrzebowałeś go.... Tak jak ja ale liczy się jeden fakt Kurt.... Przegraliśmy przez ciebie, to kolejna blizna na moim ciele... spowodowana przez ciebie!! Zapamiętam to sobie, demony są pamiętliwe. Nie zdajesz sobie nawet sprawy jaki błąd popelniłeś. Malutki człowieczek chcący pokazać swą wielkość... Jaką wielkość skoro dajesz się nabrać na marne triki Ortona? Jesteś amatorem. Głupim amatorem któremu kiedyś udalo się coś zdobyć na olimpiadzie. Ok koniec, nie będę już wypominał ci błędów podczas tej walki ponieważ nie zliczyłbym ich, powiem ci tylko jedno rozglądaj się za siebie, miej oczy wszędzie ponieważ nawet nie wiesz kiedy ogarną cię płomienie. Piekło które miałem zafundować naszym przeciwnikom to teraz twoje brzemie. Demony muszą czasem się wyładować, weź swojego kumpla i zmierzcie się ze mną na PPV bądź na następnym Showtime. Zero Tag Team Mathy, chcę ciebie, albo was w tym ringu, bez żadnych zasad, chcę spalić twoją duszę, chcę widzieć jak błagasz o litość, Chcę widzieć jak płoniesz I WANT A INFERNO MATH KURT!!! Nie uciekniesz przed demonami, nie uciekniesz przed ogniem, NIE UCIEKNIESZ MI.... Jeśli nie przyjmniesz mojego wyzwania wiedz że w najbliższym czasie i tak cię dorwę takiej zniewagi, mój ojciec jest niepocieszony. Sam diabeł kazał mi zemścić się na tobie by zmyć tą plamę. Więc Kurt Szykuj się na coś ból który wypali twoją duszę. Kiedyś przechwalałeś się odeszleś od Karen. Lecz wszyscy wiedzą jaka jest prawda, to ona odeszła od ciebie, kto mógłby wytrzymać z facetem który dzień w dzień tylko poleruje swój medal a nie potrafi zaspokoić swojej kobiety, nic dziwnego że poszła do innego Hahaha jesteś żałosnym robakiem zapatrzonym w siebie, nie widzącego jak jego życie upada jak on sam. Po ostatnim pojedynku pokazałeś że twoj czas się kończy, mięśnie odmawiają posłuszeństwa dlatego też Angle oszczędzę ci upokorzeń i będziesz miał zaszczyt stać się moją kolejną ofiarą, a zarazem zakończę twoją karierę.
sig.png

  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mr-Kennedy-psd19399.png

 

Szatnia Mr. Kennedy'ego...

 

Pierwsze Showtime po reaktywacji już za nami. Na tej gali mogliśmy ujrzeć prawie wszystkie "gwiazdy" federacji, jednak jak myślicie, kto zabłysnął najbardziej...? Kane...? Batista...? Brock Lesnar...? John Cena...? A może CM Punk...? Nie. Tym, który pokazał się z najlepszej strony jest Mr. WCE! Mr. Kennedy! Właśnie tak. Udowodniłem, że jestem żywą legendą Wrestle Championship Entertaiment. Na Showtime moim przeciwnikiem był Shawn Michaels. Nie mam pojęcia dlaczego ludzie uważają go za legendę. Jak dla mnie ten człowiek czasy swojej świetności ma już za sobą. Pokonanie go nie sprawiło mi żadnych problemów, powiem więcej...to był spacerek. To co działo się później to już inna historia...

 

Kennedy rozsiada się wygodnie na kanapie...

 

Teraz czas na kilka słów do człowieka, który uważa się za "najlepszego na świecie". CM Punk...yeah. Gdzie się podziałeś, stary...? Nie widziałem Cię za backstage już od dłuższego czasu, wszystko z Tobą w porządku...? W zasadzie mało mnie to obchodzi, ale faktem jest, że przed Showtime próbowałeś udawać twardziela. Cóż...na samym Showtime ta sztuka już Ci nie wyszła. Uciekłeś przede mną dwa razy. Dwa razy! Zachowałeś się jak mały chłopiec, który boi się o swoje własne dupsko. C'mon! Widziałem w twoich oczach strach, Punk. Jak dotąd myślałeś, że możesz tu tak po prostu przyjść i ustawiać wszystkich według Twojego własnego planu, jednak trochę się przeliczyłeś, stary. Jesteś tylko słabym, nieogolonym śmieciem mającym się za nie wiadomo kogo. Wiesz co, stary...? To Ja jestem najlepszy na świecie. Właśnie tak! Udowodniłem wszystkim, że CM Punk jest tchórzem, który boi się konfrontacji z największą gwiazdą tej federacji! Niestety, Twoje problemy jeszcze się nie skończyły. Jeszcze się spotkamy, Punk. Możesz być tego pewien.

 

Kamerzysta znudził się wypowiedzią Kennedy'ego i na chwilę opuścił kamerę. Kennedy wstaje, uśmiecha się do kamerzysty, po czym łapie go za kołnierz i wyrzuca ze swojej szatni, przy okazji zabierając mu kamerę...

 

Śmieć...ok. Well...niedługo po Showtime dowiedziałem się, że moim przeciwnikiem na następne show jest John Cena. Johnny...przyznam, że gdy odsłuchiwałem Twoją ostatnią wypowiedź, to...cóż...trochę się zmartwiłem. Myślałem, że jesteś równym gościem twardo stąpającym po ziemi, ale teraz widzę, że nie masz pojęcia o czym mówisz. Uważasz, że Twoja walka z naszym nieogolonym kolegą była czymś pięknym a Ja to zniszczyłem...? Błąd. Ogromny błąd, stary. Może tego nie dostrzegasz, ale Ja tylko oszczędziłem sobie i wszystkim fanom Wrestle Championship Entertaiment padnięcia z nudów! To było najgorsze widowisko jakie widziałem w życiu! Powinieneś mi dziękować za to, że uratowałem to marne show. Wiesz Johnny...po ostatnim Showtime zmieniłem o Tobie zdanie. Jak już wspomniałem wyżej myślałem, że jesteś w porządku, ale teraz widzę jak bardzo się myliłem. Wszyscy byliśmy świadkami tego co jak CM Punk splunął Ci prosto w twarz, a Ty nic z tym nie zrobiłeś. Masz rację, to zniewaga, jednak zamiast płakać i użalać się jak wielka krzywda Ci się stała powinieneś złapać go za ten ulizany łeb i walnąć nim kilka razy o metalowe schodki! Właśnie tak, Johnny! Pokazałeś wszystkim, że jesteś słaby. Już w poniedziałek przekonasz się czym jest prawdziwa walka. Już w poniedziałek zmierzysz się ze mną i jak myślisz, stary...kto jest faworytem tej walki...? Odpowiedź jest prosta...Mr. Kamikaze! Mr. WCE! Mister....Keeeeneeeedy! Dam Ci pewną radę, Johnny. Stworzenie miłej dla oka walki jest naszym priorytetem, ale już dawno nauczyłem się, że nie chodzi o to żeby się wszystkim podobało. Chodzi tylko o zwycięstwo. Wierz mi, potrafię stworzyć coś wielkiego, jednak jestem typem człowieka, który dąży do celu po trupach, a moim celem na następne Showtime jest zwycięstwo. Przygotuj się, Johnny. To będzie dłuuuuga noc...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...