Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Monday Night ShowTime! - Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

showtime2.png

Zaczynamy panowie. Limit 3x700 od gali do gali. Póki co piszcie ile wlezie, od karty macie 3 posty. Karta niedziela/poniedziałek, a teraz macie trochę czasu na pokazanie umiejętności i pomocy nam w utworzeniu karty. Gale w poniedziałki jak widać po tytule i wracamy do starego dobrego ShowTime!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • Odpowiedzi 156
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    19

  • patryniu

    18

  • T0meq

    15

  • GMS

    15

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  755
  • Reputacja:   4
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

WWE-Undertaker2.jpg

Przybyłem, jestem, i będę tylko ja! WCE oddajcie mi szacunek, bo oto ja, The Undertaker zbawię was. Zbawię was swoją obecnością na ty żenującym Showtime! Zawodnicy WCE też będą zbawieni, zbawieni porażką z moją wielkością. To będzie masakra. Większa, niż ta, jaką sprawiłem dla Triple H czy HBK'a w WWE. Skończycie na mojej liście. Liście, która was zbawi. Bo będą skreślone na niej wszystkie te dusze, którym sprawię ból. Ból i cierpienie. Znam was wszystkich, a wy znacie mnie. Tylko, że ja jestem The Undertaker, Deadman, ponury grabarz który był niepokonany na Wrestlemanii w jeszcze bardziej żenującym WWE. Żeby wam, żałości śmiertelnicy, ukazać potęgę, z jaką przybywa do WCE Undertaker, zbawię tych marnych idiotów, którzy myślą, że mogą choćby mnie dotknąć. A uważani są za wielkich. Kto? Wielki mi Mr. Awesome. The Miz który uważa się za niesamowitego, a jest jednym, wielkim, chodzącym chuchrem, który boi się nawet delikatnego chuchnięcia RKO od kolejnej nieszczęsnej duszy, czyli Randy'ego Ortona. To co Viper próbował mi kiedyś zrobić w WWE jest niczym, w porównaniu do tego, jakie piekło mu zgotuję na ShowTime. Słyszysz nieszczęsny GM tego rosteru? Chcę ich zmasakrować, na początek. A potem ty, jak wierny sługa, podasz mi następnych do mojej listy, która skończy się w momencie, kiedy zbawię całe WCE. Szykujcie się. To już niedługo.

 

It's nice to be important, but it's more important to be nice. Posse!

Kreatywny Roku 2013

Kreatywny Roku 2014

Moderator Roku 2014

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

400px-CM_Punk_2.jpg

 

It's clooooooobering time! Miło to znów powiedzieć, Wam powinno być miło znów to usłyszeć. Prosto z Chicago, Illnois, wraca do Was jedyny i niepowtarzalny. . . po prostu Best in the World. . . CM Punk! Oczywistości mamy za sobą, chodź nie ukrywam, że moje pojawienie się tutaj ma za plecami wiele aspektów. Pierwszym jest to, że w poprzedniej federacji występowała zbędna cenzura. Chyba nie musze przypominać mojego epickiego Pipe Bomb, który to zatrzymał na chwilę świata wrestlingu w miejscu pozwalając mi go wyprzedzić o parę kroków. Tutaj mam nadzieję, że byle słowa nie będą wyłaczały mi mikrofonu, chod... Cho.... Co jest ku... Dobra, tylko żartowałem. Wracając przyszedłem tutaj po to by dokonywać rzeczy wspaniałych, których jeszcze okazji dokonać nie miałem. Spytacie: - Przecież zdobywałeś wielokrotnie pasy mistrzowskie, dwa razy miałeś w posiadaniu walizkę! Tak! To były te wspaniałe momenty, ale w WCE oczekuję czegoś jeszcze wiekszego. Nie ukrywam, że mam wielkie plany co do pewnych głów, które jeszcze niedawno były daleko od konfrontacji ze mną. Teraz te głowy mam podane jak na tacy. Wielkie legendy, żywe legendy itp. Nigdy nie kupowałem tego typu bajeczek, dlatego, ze jeszcze nikt nie ośmielił się mnie tak nazwać, chodź na to zasługuję! Ten rozdział, który planuję otworzyć to nie będzie kolejne nudne story z osobą aktora na okładce, to będzie coś nie porównywalnego do tego co mogliscie oglądać u Vince'a. Ten stary dziad pożałował grosza na mój kontrakt, z resztą chciał zrobić to już dawno. Nie potrzebuję jego pieniędzy, potrzebuję warunków do tego, aby stworzyć cos po czym kontrakty same będą pchały się pod moją dłoń. Mam nadzieję, że General Manager będzie osobą rozsądną, która broń boże nie będzie od razu próbowała popełnić błędu! Najważniejsze to dobrze zacząć i ten, który będzie decydował o moim losie ma mi zagwarantować ten dobry start. . .

 

Ale pora przejść do rzeczy. Spójrzmy moze w roster. Kogo my tam mielismy prócz paru znajomych twarzy. Cena? Znów on. Nie mogę uwierzyć. Walka z rakiem na nowym froncie? Nie wydaje mi się, abyś chciał natrafic na mnie ponownie, starczy mi, że musiałem słuchać Twoich rymowanek u Vince'a. I'm not fucking heel! Wiemy John, jednak ludzie tracą do Ciebie cierpliwość, Ty doskonale pamiętasz Pipe Bomb o którym już mówiłem i doskonale wiesz do czego jestem zdolny. Kiedy podejdzie do Ciebie była gwiazda spod spódnicy Dixie Carter powiedz jej kim jest CM Punk. Tylko o to Cię proszę przyjacielu, daj im świadomość, aby nie popełniali dużego błędu na samym starcie. Od zawsze byłeś pazerny na te wszystkie złota. Nie interesował Cię styl, dlatego Twoje 5 akcji czasem okazuje się skuteczne. Nie tym razem. Dość Twoich prób bo począwszy od pierwszej gali światła reflektorów bedą zwrócone tylko na jedną osobę. Wyobraź sobie, że to nie będzie ten w różowej czapce. . .

 

Wiecie co, zacząłem z inną myślą w głowie, ale jak zwykle Cena zwrócił na siebie moją uwagę i zabrał mi cenny czas. Także przejdźmy do sedna. Z ludźmi od Dixie nigdy nie było mi po drodze, szczególnie słabo przychodziło mi porozumienie się z tymi, którzy sami prosili się by się tam znaleźć, ale feud'ów Twitter'owych nie zamierzam ciągnąć, złoty medal odchodzi na bok. Skupmy się na człowieku, który od Vince'a został wywalony na zbity pysk. Mr. Kennedy. Uwierz kolego, że mocno Ci współczuję, od wielu lat nie umiesz znaleźć swojego miejsca w świecie. Oczywiście mowa o prawdziwym świecie, bo ponoć tutaj ostro sobie poczynałeś! Patrzę i widzę do prawdy imponujące osiągnięcia. Musiało sprawiać Ci przyjemność wygrywanie tych wszystkich sukcesów bez konkurencji. Znalazłeś swój świat, masz pecha, że nie zamknąłeś za soba drzwi i weszli do niego ludzie jak ja, których powinieneś się obawiać. W sumie to tylko ja z obecnego rosteru mogę sprawic Ci problemy, jeżeli Twoje sukcesy nie są przypadkiem. Może chciałbyś sprobować to powtórzyć? Chęć zdobycia WCE Title na pewno jest u Ciebie wielka. Rozumiem Cię, bo mnie też zależy tylko na tym. Ken, wiem, że możesz być przydatną zabaweczką do sukcesu, a tak się składa, że zawsze chciałem zobaczyć jak to jest skopać tyłek Kennedy'emu. Temu, który miał szansę na sukces, ale go wyrolowano. Widzę, że wyszedłeś na prostą, ale zaraz możesz znaleźć się znów, może nie niżej, ale na odpowiednim poziomie - poniżej mnie. To napewno nie jest ostatnie słowo. . . Panie. . . KEEEEENNNEEEEEEDYYYYY! Kennedy.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

randy-orton1.jpg

Randy stoi w ringu z mikrofonem w ręce i ma coś do powiedzenia...

Witam po raz kolejny, trochę się zmieniło. Szkoda że WCE zbankrutowało ale to przeszłość znów mogę rządzić tą federację i bądźcie pewni. Moje plany ? Zdobyć mistrzostwo WCE ! Od razu daje sobie zadanie bardzo trudne jednak wiem że mi się uda bo jestem najlepszy a w ringu niszczę każdego. Teraz zacznę od tego że nie jestem tym dobrym Randy`m który kochał swoją publiczność i wielbił ich... Dość tego ! Od teraz nic dla mnie nie znaczycie, nie obchodzicie mnie w ogóle. Uświadomiłem sobie że wszystko co zdobyłem... Zdobyłem dzięki sobie a nie wam ! Gdy byłem na szczycie byłem bardzo lubiany, gdy przechodziłem trudne chwile w mojej karierze mieliście cie mnie daleko w dupie ! Teraz zrewanżuje wam się tym samym. Możecie na mnie buczeć na mnie nie robi to żadnego wrażenia. Ja wiem swoje a wiem że będę gwiazdą tej federacji i jestem pewien że znajdę się w walce o pas WCE już wkrótce. Pewnie odbędzie się turniej kwalifikacyjny, szczerze mówiąc już nie mogę się doczekać ! Co tydzień będę niszczył swoich rywali aż wreszcie wystąpię na gali PPV i wygram pas ! Zostanę pierwszym mistrzem po powrocie tej federacji do życia. Wiem że wszyscy sobie myślicie że ja sobie tak tylko planuje ale muszę wam powiedzieć że to nie są moje żadne marzenia to moje plany na przyszłość które nie długo wykonam. Tyle co federacja ruszyła a tu już pada na mnie kilka złych zdań a od kogo ? Od Undertakera ! Tak dobrze słyszeliście od tego starego pryka który pojawia się raz w roku stoczy jedną walkę i jest legendą. Ja walczę przez cały rok, nie robię sobie żadnych przerw tylko daje z siebie wszystko z dnia na dzień ! Ty natomiast masz już 46 lat i daj sobie spokój bo twoja kariera dobiega końca i pogódź się z tym ! Nie wiem czy wiesz z kim zadzierasz to co było w WWE już dawno minęło. Zmieniłem się i ty też. Tylko że ja jestem teraz na szczycie kariery a ty już się wyczerpałeś. Z roku na rok jesteś co raz słaby i obiecuje ci że to ja będę osobą która zakończyła twoją nędzną karierę, która powinna się już zakończyć kilka dobrych lat temu ! Czy ja dobrze słyszałem ty chcesz zgotować mi piekło ? <śmiech> Czy ty siebie słyszysz ? Jestem Żmiją, jestem szybki, sprytny i to ja potrafię zgotować ci piekło ! Chcesz ze mną walki ? Możemy się przekonać kto z nas jest lepszy, poczekajmy na kartę a potem można powiedzieć więcej na ten temat. Mam nadzieje że dostanę z tobą walkę i pokażę ci że przez ten czas zmienił się nie do poznania ! Zrozum że jesteś za słaby aby mnie pokonać, to ja tutaj wygłaszam warunki ! Dobra czas przejść dalej... Gdy usłyszałem że WCE wraca i że znów mogę być zawodnikiem tej federacji powiem wprost ucieszyłem się z tej wiadomości. Telefon od zarządu WCE ucieszył mnie jak nigdy, już dawno nie skopałem nikomu dupska. Teraz mam okazję i to wielu osobom. Spojrzałem na roster i widzę same znane twarze z którymi miałem już do czynienia... Z nie którymi mam jeszcze kilka spraw do załatwienia ale spokojnie mamy czas. Jak na razie nie odezwało się za dużo zawodników. Powiedział dwa zdania Undertaker i zniknął... Jak zawsze ! No i odezwał się nie kto inny tylko Best In The World Cm Punk ! <śmiech> Co tam u ciebie Punk ? Dawno się nie widzieliśmy prawda ? Powiedz mi nadal jesteś taki pewny siebie ? Zapewniam cię że nie długo przestaniesz być taki mądry, twoja przyszłość nie zapowiada się najlepiej a to dlatego że możesz na mnie trafić po drodze. Wiesz o tym Punk że cię nie lubię i chętnie skopałbym ci dupsko ale to może poczekać jak na razie skupiam się na tym aby jak najlepiej wypaść na najbliższej gali i zdobyć upragniony pas WCE ! Już wkrótce znów mnie usłyszycie i zdradzę wam wtedy więcej moich planów...

Randy rzuca mikrofon na ziemie po czym wychodzi z ringu i zmierza w stronę szatni...

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

MXFDWEZzakRuWjAx_o_masked-kane-makes-john-cena-turn-heel---wwe-raw-122611-.jpg

 

Witam z piekła głupcy, Tak WIELKA CZERWONA MASZYNA powróciła do WCE, kiedyś już tutaj byłem, Zniszyczyłem The Rocka i odszedłem, zrobiłem po prostu to co należało zrobić, pozbyłem się klałna ze wróżkowymi skrzydełkami... Tym razem jak na razie nie mam ofiary, wątpię by ktoś zgodził się ze mną dobrowolnie walczyć. Lecz jest tutaj pewna osoba która jest tutaj świeża a jednocześnie jest już legendą tego sportu, no cóż... Kurt Angle!!! Nadszedł twój czas, czy tego chcesz czy nie zostaniesz moją pierwszą ofiarą, Mówią o tobie że jesteś najlepszym wrestlerem w historii tylko dlatego że kilkanaście lat temu zdobyłeś medal olimpijski, oświecę cię Kurt w moim świecie twój medal jest wart tyle co nic, w moim świecie Kurt liczy się to czy jesteś na tyle szurnięty by stanąć ze mną w ringu... W moim świecie panuje tylko ból, strach, i krzyk mych ofiar. Jesteś gotów by stać się jedną z nich? chcesz krzyczeć niczym świnia obdzierana na żywca ze skury? Jesteś na to gotowy? Czy może to co o tobie mówią to słowa rzucone na wiatr i nie warto zawracać sobie głowy twoją marną osobą. Pewnie zastanawiasz się o jakim świecie mówilem, pewnie jesteś kolejnym z tych nic nie znaczących istot które myślą że powinienem iść się leczyć, lecz mylisz się, Jeśli masz Jaja zabiorę cię do piekła, do prawdziwego piekła. Pokażę ci co znaczy stanąć w ringu z ulubionym demonem dlabła. Zastanawiasz się dlaczego ciebie wybrałem jako pierwszą ofiarę? Dlaczego nie wziołem się za Undertakera, CM Punka czy kogokolwiek innego? Odpowiedź jest prosta... Na nich także przyjdzie czas. Ty poszedłeś na pierwszy ogień tylko i wyłącznie dlatego że uwielbiam twoje spojrzenie Kurt, Jest zimne niczym lód, Jest takie dzikie niczym u wilka skradającego się do ataku na bezbronną ofiarę, niestety tym razem to wilk będzie ofiarą najbardziej sadystycznego potwora w historii. Tym razem twoje spojrzenie stopnieje niczym lód w płomieniach w których niegdyś zostawił mnie mój brat, byłem wtedy młokosem, ledwo co raczkowałem lecz pamiętam to jak dziś, już za dwa tygodnie Ty też przekonasz się co to znaczy płonąć żywcem. Nikt nie przyjdzie z pomocą, nikt nie uratuje biednego małego wilczka z piekielnego pożaru. Będziesz płonoł a ja będę się z tego śmiał, będę miał najlepszy ubaw w moim życiu kiedy będziesz przeżywał męczarnie o jakich nigdy nie śniłeś. Jeśli nie obleci cię strach wzniosę się na wyżyny swojego masohizmu, Niestety nie mogę cię zmusić do walki ze mną, lecz liczę na to że to co o tobie mówią nie jest tylko reklamą dla ciebie i jest w tym chociaż ziarenko prawdy, Pragnę twojej Krwi Angle, Chcę patrzeć i chełpić się zwycięstwem nad tobą patrząc na tych nędznych kretynów na widowni którzy nigdy wcześniej nie widzieli Tak chorych tortur. LEcz Angle! Musisz wiedzieć jedno jestem bardzo cierpliwym potworem, jeśli się boisz, narobisz pod siebie i zwiejesz gdzieś daleko to zarząd wyznaczy mi inną ofiarę, lecz ty prędzej czy później się pojawisz a wtedy połamię ci każdą kosteczkę, wyrwę serce a resztę spale...

 

 

WITAJ W PIEKLE ANGLE... HAHA HA HAHAHAAHA
sig.png

  • Posty:  10
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

y2jg.jpg

Postanowiłem dołączyć do tej marnej federacji, żeby zacząć nowy rozdział w mojej niesamowitej karierze.Widzę tutaj pewną grupkę hipokrytów którzy uważają że coś znaczą.Wśród tych wszystkich marnych harcerzyków jest jeden który zwraca moją szczególną uwagę.The Deadman , The Phenom , The Undertaker, wielki ,nieśmiertelny siający postrach demon. Czy aby napewno? Moim zdaniem jesteś najgorszy z nich wszystkich. Nie jesteś najlepszy na świecie we wszystkim co robisz i wiesz to. Starasz się oszukać czas ,jednak nie wychodzi ci to najlepiej. Każda twoja następna walka otwiera pytanie , "czy on da rade?" .Już nie jesteś fenomenalny i jesteś tylko cieniem tego człowieka którym byłeś kiedyś. Nie miałbym żadnych problemów ze zgnieceniem ciebie w tym ringu który nazywasz swoim podwórkiem. Dlaczego? Odpowiedź jest raczej prosta. Ponieważ jestem najlepszy na świecie we wszystkim co robie. Tak zawsze było ,jest i tak już pozostanie ponieważ nie ma na tym świecie nikogo kto mógłby stawić mi czoła.Jestem tu by dawać show , nie zależy mi na zdaniu tych hipokrytów z widowni , ponieważ wśród nich tylko nieliczni są Jerichoholicami. Zdominuje tą federację i każdemu pokażę gdzie jego miejsce , a każdego kto wejdzie mi w droge spotka zasłużona kara. Show time zmieni nazwę na Jericho time a ja będe głównym jego punktem , a jeżeli nawet ta marna nazwa pozostanie to nie przeszkodzi mi to w zdobyciu władzy.Jeżeli ktoś mi nie wierzy ,to musi poczekać jeszcze troche czasu aż wybije godzina zero i zdobęde to co mi się należy czyli pas.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

scaled.php?server=402&filename=brocklesnar1.jpg&res=landing

HERE COMES THE PAIN!!!

Zdziwieni? Niepotrzebnie, pare miesięcy temu powiedziałem że wracam do wrestlingu a ja nie rzucam słów na wiatr. A skoro wracam to wracam na szczyt. Przez moment myslałem że osiągnę go w WWE. Ale co to byłby za szczyt... Widzieliście co się tam działo? Zero konkurencji, zero wyzwań, zero... Stoczyłem tam tylko dwie walki, Cena- podobno największa gwiazda, twarz federacji Vince'a... I co? Do teraz odczuwa skutki tego starcia. Heh słyszałem że nie dawno pauzował z powodu zaniedbanej kontuzji łokcia... I jak myślicie, kiedy się jej nabawił? Bo jak na moje oko obrażenia idealnie wskazują na kwiecień tego roku kiedy to wył z bólu w bezlitosnym uścisku Brock'a Lesnar'a. Owszem Cena jest twardy, jest wytrzymały ale kimura wyżądziła szkody... Tak jak podczas mojego drugiego starcia w WWE. Triple H, legenda, King of Kings... Śmiechu warte... Skoro z palcem w dupie znieszczyłem największą gwiazde tej śmiesznej federacji oraz jedną z największych jej ikon to czego jeszcze miałem tam szukać? Pasa? Po co? No po co? Wtedy mistrzem był Punk, którego bym zdmuchnął nawet tego nie zauważywszy... Zdobyłbym ten pas, bez trudu, tak jak lata lemu gdy zostałem najmłodszym mistrzem w historii WWE, bronił bym z gali na gale, mijaby kolejne gale, miesiące, lata i co? Wybaczcie ale nie było tam nikogo, nikogo kto mógłby mi stanąc na drodze a ja czułbym niedosyt. Czułbym że sie marnuje trzymając pas, niby najbardziej prestiżowy pas świata wrestlingu, który dla mnie nie miałby żadnej wartości, potrzebuje wyzwań. Gdy odszedłem po SummerSlam zastanawiałem się co zrobić dalej ze swoim życiem, czy tkwić dalej w WWE i sie marnowac, czy może wrócić do UFC... Ale wtedy dowiedziałem się że WCE wznawia swoją działalnośc, że robia nowy nabór, nowa era się rozpoczyna, i że poszukują tylko najlepszych. Dodatkowo zachęcił mnie widok zawodników którzy juz podpisali konrakt, tutaj znajdę dla siebie wyzwanie, tutaj moja dominacja będzie miała sens, tutaj chce pokazać ludziom co znaczy... ból...



 

Mamy tutaj czołówke byłych zawodników WWE... Punk, Orton, Cena, Jericho, Miz... Zawodników którzy są "gwiazdami" a ich sława o niebo przewyższa ich umiejętności, niestety ale tak działa WWE... Ale to nie wszystko, są tu też prawdziwi niszczyciele, prawdziwe wyzwania. Goldberg, Taker, Angle czy... Batista. Dave słyszałem że chciałeś spróbować swoich sił w moim drugim królestwie, w formule mma? Jak się okazało wiele hałasu o nic co? Za ciężko? To nie to samo co walka z przereklamowanymi beztalenciami? Jak chcesz się sprawdzić, jestem do usług. Chciałeś posmakować mma? Starcie z byłym mistrzem wagi ciężkiej UFC powinno zaspokoić Twoją ciekawość. Ale na wszystko przyjdzie czas Dave, zmierzymy się gdy nadejdzie na to odpowiedni moment... Teraz jeszcze na to za szybko... Na "duże" walki przyjdzie czas, na najbliższym ST chce się po prostu rozgrzać, pobawić i... wyrównać rachunki... John Cena... Nie jestem pewien czy to pamiętasz bo z tego co zaobserwowałem nikt o tym fakcie nie pamięta ale... wygrałeś naszą walkę... Co prawda nie nazywałbym tego to końca wygraną, to Ty chodziłeś po walce kulejąć z ręką w tęblaku, to Ty pół roku póxniej przechodzisz operacje będącą jej skutkiem... Ta walka została zapamiętana przez masy jago masakra Ceny! Nikt nie mówi o tym że wygrałeś, wszyscy pamiętają tylko że Cię zniszczyłem, zmiażdżyłem, zgniotłem i że cały we krwi opuszczałeś halę w towarzystwie lekarzy... Ale we mnie to siedzi... Moment nieuwagi, zbytnia pycha, zbytnia pewność i to Twoja muzyka zabrzmiała po gangu. Ale... tak to już jest jak walczę z zawodnikami nie na swoim poziomie, podchodzę za luźno, bawię się, jest za łatwo przez co zdarza mi się rozkojarzyć. Dlatego proponuje Ci rewanż John, żeby upewnić tych nielicznych którzy mają jakiekolwiek wątpliwości że to był głupi fart, jeden moment, który na szczeście nie zatarł w pamięci ludzi całości tego starcia. Teraz nie będzie Ci łatwiej John! Ponownie Cię zniszcze, zrobię z Ciebie miazgę i obiecuje Ci że tym razem nie wygrasz. A po naszym starciu przez długi czas nie będziesz w stanie nikomu pomachać przed oczami...

 

Hehe... Zapytaj Micheals'a... Jak tam rehabilitacja dziadziu? Ręką juz sprawna?
 

 

 


  • Posty:  415
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hbk_original.jpg?1337893644

Witam wszystkich! Tutaj Wasz ulubiony, ukochany, najwspanialszy Heartbreak Kid, Shawn Michaels! Wiem, że jestem wspaniały nie musicie mi tego wypominać. Dobrze, troszke pożartowaliśmy a teraz na poważnie. Wielu pewnie zastanawia co ja tutaj robie. Tak, co tutaj robie HBK. Otóż przybyłem do WCE by się wykazać, by pokazać, że mimo wieku nadal potrafię wywinąć wspaniałe show i że nadal mogę być uznawany za Mr.Wrestlemania. Mam swoje lata, wielu moich wrógów wysyłało mnie na emeryturę twierdząc, że jestem za stary i mogę dostać zawału w ringu. Chyba sobie żartują, owszem mam swoje lata, ale czuje się jak osiemnastolatek z kaloryferem na brzuchu i seksowną laską u boku. Jest tutaj wielu młodych, przebojowych i bardzo utalentowanych zawodników. To dzięki nim tutaj jestem, tak dzięki nim. Chce ich pokonać moim doświadczeniem i wiedzą na temat wrestlingu, w którym siedzę kilkanaście lat. Dzisiaj chce się zwrócić do kilku z nich.



 

Między innymi do CM Punka. Jesteś znakomitym zawodnikiem tyle, że to nie czas i miejsce na słodkie wypowiedzi i czułe słówka. Teraz jesteś dla mnie przeszkodą, którą musze pokonać za wszelką cenę. Panie Straight Edge uważaj na siebie bo ja skupię mniej wiecej na Tobię swoją uwagę ze względu na Twoje umiejętności, które mnie interesują. Jesteś dobry, ale uwierz mi, że jestem lepszy. Jestem legendą tak? Jestem legendą, ikoną i człowiekiem zagadką. Mam 47 lat, a chce się nadal sprawdzać w ringu z młodzieńcami, którzy równie dobrze mogliby mnie zmieść z powierzchni ziemi. Tak by się stało gdybym był Ric'iem Flair'em czy innym słabym dziadziusiem. Wszyscy dobrze wiemy, ze nikt nie osiągnął i nie osiągnie tego co ja. Muszę Cię zmartwić Punk bo ty też tego nie osiągniesz. Jesteś marną imitacją swoich trenerów i idoli, którzy pozwolili Ci być tutaj teraz. To tyle jeżeli chodzi o Ciebie. Następną osobą, która ma coś w sobie co mnie zainteresowało a zarazem jest bardzo denerwująca to hmm Orton?

 

Tak, Randy Orton! Legend Killer, The Viper, The Apex Predator, DREWNIAK.. Człowiek, który nic nie potrafi. Tak to prawda, nic nie potrafisz i w ringu jak i poza nim. Jesteś ludzkim niewypałem, zerem! Nie nie chce Cię w żaden sposób obrażać bo to nie w moim stylu. Poprostu Cie nie lubiłem, nie lubie i przypuszczam, że nie będe lubił. Mam cichą nadzieje, ze kiedyś znajdziemy się razem w ringu i pokaże Ci kim a raczej czym na prawde jesteś. ZERO!! No i przyszedł czas na nikogo innego jak Undertakera. Ile wspomnień prawda? Wielu z Was pewnie pamięta walkę pomiędzy mną a Takerem na Wrestlemanii 25. W sumie to kto by o niej nie słyszał. Jedna z najlepszych walk w świecie wrestlingu. Tutaj mam zamiar to powtórzyć i to już na pierwszym ShowTime!! Większośc z Was bierze mnie za starca tylko, że ja i Taker jesteśmy z tego samego rocznika. On jest legendą, ikoną. Ja również jestem legendą i ikoną, tak wiele nas łączy prawda Deadman'ie? Jesteśmy tutaj jedynymi, którzy zasługują na szacunek ze strony fanów. Jestem z Wami od wielu wielu lat, a wciąż czuje niedosyt. Wciąż chce udowodnic, ze jestem najlepszy. Wciąż czuje sie jakbym dopiero zaczynał. To jest wspaniałe, wspaniałe jest to, ze po tylu latach mogę nadal powiedziec, że jest ze mną dobrze i że nic mnie nie boli! Hehe jestem niezniszczalny! . No i jestem taki jak kiedyś! Zabawny! Takie mam przynajmniej wrażenie...

 

Oj Lesnar, Lesnar.. Tak moja rączka zdrowa.

  • Posty:  668
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.06.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

59203284788703188172.jpg

[ Sala kinowa w siedzibie WCE... Do kamery podchodzi mężczyzna w kominiarce po chwili zdejmuje ją... To John Morrison! ]

I'm back Bitches! Nie zapomnieliście chyba jeszcze o mnie? No pewnie, że nie bo o takich ludziach się nie zapomina tzn o mnie iż jestem wyjątkową osobą dla tej federacji jak i całego biznesu. Wróciłem za namową moich fanów oraz obiecanego dużego konktraktu, którego jak nikt nie mógł mi zaproponować, ale tutaj jestem pewien swego. Jest jeszcze 1 powód mojego powrotu, chcę zemścić się na wszystkich, którzy spowodowali moje nieplanowane odejście, ale nie będę się zastanawiał nad tym od kogo zacząć, po prostu policzę się z każdym po kolei! Choć jak na razie widzę, że szeregi zdecydowanie się zmniejszyły, zapewne ratinig również więc dlatego wróciłem, aby pomóc trochę podpadającej w zapomnienie federacji, ze mną odrazu staniecie na nogi tak jak kiedyś. Pora przywrócić dawny porządek mojego panowania jako mistrz! Liczą się tylko najwyższe cele nie ma co sobie zaprzątać głowy błachostkami i miernotami, dlatego z góry zapowiadam walkę jedynie o największe złoto, czyli pas WCE! Nikogo konkretnego nie widzę, kto mógłby być posiadaczem tego najcenniejszego trofeum oczywiście poza mną rzecz jasna, ale patrząc na to, że konkurancja jeszcze nie jest zbyt duża lepiej brać się odrazu do roboty niż czekać na zgłodniałe hieny. Popatrzcie tylko na tych dziadków, którzy przychodzą i ochodzą jak dawne wspomnienia, chyba nie chcą się pogodzić, że ich czas już dawno się zakończył i trzeba założyć kapcie na giry, pingle na kinola i pobujać się na drewnianym fotelu przed tv i podziwiać prawdziwe gwiazdy! Co nie staruszki? Ale mniejsza o was bo nie zbyt możecie zrobić, a jeśli nie stanowicie zagrożenia na mojej drodze to po prostu udaje, że was tu nie ma. Dziwi mnie tylko fakt, że federacja przyjęła spowrotem w swoje ramiona tego łajdaka i kłamce CM Punka ostatnio nawet słyszałem, że podpijał trochę i zaciągał koksu pod stołem na imprezie, a jakiś koleś zabawiał się z jego dupą czy tak nie było Punk?! haha No cóż ślepemu nikt nie pokaże. Best in the World?! Żartujesz sobie czy co? Wróżka Ci tych bajek naopowiadała, a może rzeczywistość jest zbyt bolesna dla Twojego życia i chciałeś sobie poprawić humor... ale cóż to nie moja sprawa. Fakt, faktem masz czelność być takim obłudnym i aroganckim sukinsynem, ale o pasie możesz zapomnieć bo jest zarezerwowany wyłącznie dla mnie. Mam nadzieje, że wyraziłem się jasno i nie będę musiał się powtarzać Punk. Kończąc na Tobie chciałbym powitać wszystkie panienki wrestlingu i zarezerwować dla każdego kopa w dupe na wejściu, a więc bądźcie czujni bo John Morrison wraca na szczyt!

[ John zakłada okulary i bez słowa wychodzi...]

Coś tam mi się udało napisać, ale zobaczymy jak będzie dalej :P

 

312uw4g.png

 

 

 

49238945.png

 

 

 

nvcncv.png

 

 

 

hdfh.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

pan_znak_zapytania.jpg

 

Witam. Przyszedł czas na ujawnienię karty na #1 Monday Night ShowTime! podczas gali możecie liczyć na wiele atrakcji, pierwsze rozstrzygnięcia, oraz wtedy zostanie ujawniona moja tożsamość. 8 Października, możecie spodziewać się wiele, tymczasem poznajcie swoich rywali i do roboty panowie!:

 

 

1. Angle & Kane vs. Orton & Morrison - Wygrana drużyna stanie przeciwko sobie na PPV o International Title.

2. Jericho vs. Goldberg vs. The Miz vs. Undertaker vs. Carlito

3. Mr. Kennedy vs. Shawn Michaels

4. John Cena vs. CM Punk - 2 out of 3 Falls Match - Specjalny komentator: Mr. Kennedy

 

+

 

1. Asshole Show po pierwszej walce Kennedy'ego po powrocie!

2. Poznamy tożsamość General Managera ShowTime!

3. "Face to Face" - pomiędzy pretendentami do pasa International!

4. Here comes the Pain! Pierwsze show Brocka Lesnara po powrocie, jego gościem Batista!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

anderson.jpg

Panie i panowie...jesteście świadkami odrodzenia Wrestle Championship Entertaiment...przez ostatnie miesiące wielu próbowało uratować tą federację, jednak wszyscy polegli. Teraz do gry wraca ten, który stworzył ten biznes, a zarazem ten, który go zniszczył. Kiedy odszedłem wszystko zaczęło się pieprzyć, ale teraz wracam. Wracam, żeby udowodnić wszystkim, że jedyną, żyjącą legendą tej federacji jest...Miiisteeeeerr Keeeeneeedy! Pierwszy WCE Champion w historii! Kennedy...



 

Złota Era Wrestle Championship Entertaiment dawno już minęła. Gdzie się podziali ludzie, którzy w pewnym stopniu pomogli mi wypromować ten biznes...? Gdzie podział się mój największy rywal Matt Hardy...? Gdzie jest Shelton Benjamin...? Gdzie Ci wszyscy ludzie, którzy jeszcze kilka lat temu mówili, że nigdy nie zostawią WCE...?! Oni odeszli. Mimo tego, że porzucili federację byli godnymi przeciwnikami. Dzisiejsze "gwiazdeczki" nadają się co najwyżej do podawania ręczników. Tak...mówię o Tobie, Punk...

 

CM Punk...patrzę na Ciebie i widzę...przylizanego, nieogolonego gościa mającego się za bóstwo. Uważasz się za najlepszego na świecie, taa...? C'mon! Być może przyzwyczaiłeś się do ciepłego uścisku wujka Vince'a, ale tutaj jest WCE! To inny świat! Tutaj nikogo nie obchodzą twoje osiągnięcia, dlatego zrób przyjemność nam wszystkim i stul pysk! Skoro wchodzisz do mojego domu i próbujesz mnie obrażać musisz liczyć się z konsekwencjami, stary. Jednak, kiedy tak na Ciebie patrzę...wiesz co...? Dam ci pewną radę. Możesz mieć o sobie baaardzo wysokie mniemanie, możesz biegać po całym budynku i wykrzykiwać, że jesteś najlepszy, ale...nigdy nie lekceważ swojego przeciwnika. Dawno temu też byłem taki jak Ty, uważałem, że wszyscy mogą mi polerować buty, dopóki nie odwrócili się ode mnie Ci, których uważałem za swoich przyjaciół - Destination! Wtedy zdałem sobie sprawę, że nie jestem niepokonany, dlatego kiedy męczysz mnie swoimi tekstami typu "Jestem najlepszy na świecie, drżyjcie wszyscy" mam ochotę wyjąć kij bilardowy z tej szafki, która stoi za mną i złamać go na Twoim przylizanym łbie! Powiedzmy sobie szczerze, Punk. Być może w WWE byłeś kimś...w zasadzie w dużym stopniu udały Ci się może ze dwa lata, ale to tak między nami...Ekhem...być może w WWE byłeś kimś, ale spójrz prawdzie w oczy, stary. Przeliczyłeś się. Myślałeś, że możesz tutaj tak po prostu przyjść i mianować się przywódcą tego miejsca...?! Król powrócił, Punk i nie zamierzam oddać tronu bez walki! Zaraz...w ogóle nie zamierzam go oddać, dlatego teraz możesz wyjąć swoją malutką karteczkę, która spokojnie spoczywa w kieszeni twoich spodni, następnie wziąć w dłoń długopis i skreślić grubą kreską punkt numer jeden - Zdobycie WCE Championship. I jeszcze jedno, stary...uważasz, że się Ciebie boje...? Jestem cholernym dupkiem, stary i tacy jak Ja nie boją się nikogo! Jeśli jednak uważasz, że możesz udowodnić, że jesteś w stanie mnie pokonać...zapraszam do tańca!

 

Yeah...przed chwilą dowiedziałem się o tym, że została ustalona karta na najbliższe Showtime, które odbędzie się ósmego października. Do tego wydarzenia jeszcze sporo czasu, ale już teraz wiem z kim będę walczył. Moim przeciwnikiem jest legendarny "The Showstopper" Shawn Michaels. Shawn...podziwiałem Cię już dawno, jeszcze jako młodziak oglądałem Twoje walki w tv. Zawsze wyprzedzałeś swoją epokę, stary. Byłeś tym, który wiele lat temu wniósł wrestling na wyższy poziom, jednak te czasy już minęły, Shawn. Twoja gwiazda powoli gaśnie. Powiem to wprost, stary...mimo, że kiedyś byłeś moim bohaterem to teraz...będę zmuszony Cię pokonać. Na pewno jesteś jednym z najbardziej doświadczonych zawodników, ale Twój czas już się skończył. Nie mam do Ciebie żadnego problemu, Shawn, miałeś po prostu pecha, że trafiłeś na mnie. Wiesz jaki mam cel...? Chcę po raz kolejny zdobyć WCE Championship! Udało mi się to już dwukrotnie, a teraz...jestem silniejszy niż kiedykolwiek. Przerwa dobrze mi zrobiła i teraz ponownie jestem gotów stanąć do walki o najwyższe cele. Nie jesteś moim wrogiem, dude. Showtime za dwa tygodnie. Kiedy już staniemy naprzeciwko siebie zróbmy coś wielkiego. Stwórzmy razem coś co ludzie zapamiętają! Legenda wrestlingu - Shawn Michaels kontra legenda ringów Wrestle Championship Entertaiment - Mister Kennedy! Mam nadzieje, że dasz z siebie wszystko, bo Ja na pewno...

  • Posty:  755
  • Reputacja:   4
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Is-the-Undertaker-Dead-What-Happened-to-the-Undertaker111.jpg

Jestem. Jestem znowu. Czekam na zbawienie. Nie moje a wasze. Tak tak. I mam w kim wybierać. Przyznajcie się, który z was chce być pierwszy. Człowiek który nic nie potrafi, a myśli że jest w czymś najlepszy Chris Jericho? A może istota, która od 8 lat nic nie robi? A dalej? Carlito. Kim ty wogóle jesteś w porównaniu do potęgi wielkiego, niezwyciężonego The Undertakera? Nikim. A w momencie zbawienia, czyli wielkiego bólu i rozpaczy możesz zaistnieć jako pierwszy człowiek w WCE który trafił na moją listę. Listę skreśleń która będzie się rozszerzać i rozszerzać. Chociaż nie, nie zasługujesz na pierwszeństwo. Byłby nim Randy Orton. Wielki mi Viper. Ty nie jesteś żmiją. Jesteś robakiem którego zdeptam, i nawet nie trzeba będzie chować takiego beztalencia jak ty. Mówisz że jesteś u szczytu formy i kariery. JAKIEJ FORMY! JAKIEJ KARIERY! Jesteś nikim. Ty byłeś małym niedorozwiniętym dzieckiem, kiedy ja już byłem kimś. Ty mówisz, że to ty zgotujesz mi piekło? Chyba nie nazywasz piekłem tego twego marnego RKO, które w porównaniu do Tombstone'a Piledrivera jest wiosennym wiatrem. Byłbyś kimś, gdybyś trafił jako pierwszy na moją listę. Jednak ktoś mi to utrudnia. Ktoś, kto się ukrywa do pierwszego ShowTime! Gdybyś był kimś, to byś od razu pokazał swoją twarz. A tak, jesteś tylko namiaską kogoś. Mam pewne podejżenia kto to jest. Ktoś kto nie potrafił mnie pokonać na Wrestlemani. Ktoś kto wiele obiecuje, a nic nie robi. Człowiek, który przegrał na ostatniej Wrestlemanii z Brockiem Lesnarem. Hunter, wyłaź, i pokaż się. No chyba, że się boisz, że znowu cię zrównam z ziemią. A nawet jeśli to nie ty, to w zasadzie mi pomogłeś. Nie chciałem za szybko pogrążać WCE w zbawieniu. A ty mi podsunąłeś na tacy czterech, którzy myślą, że mogą mnie choćby tknąć. No i w zasadzie, The Miz również jest ze mną w walce. Ten No Awesome. Kolejny który się myli. Pokonam was wszystkich, i jeden z was skończy na liście. Co chcecie mieć zmasakrowane. Nos, rękę, nogę, a może wszystko. To nie będzie takie idiotyczne Hall of Pain, które chyba powinno się nazywać Hall of Shame ze względu na miernego autora. To będzie Hall of Massacre. Ale odchodząć od tego, czego wszyscy oczekujecie, czyli masakry porozmawiam o kimś, kto nigdy na WM ze mną nie wygrał, ale jednak kimś. Człowiek, który jest prawie na równi ze mną. Shawn Michaels. Zniszcz tego idiotę, a potem stańmy na przeciw siebie do walki. Ty zbawienia już nie potrzebujesz, bo kimś jesteś. Ale chcę takiej jednej miernocie, która się uważa za żmiję, że jestem człowiekiem dojrzałym, a nie starym. I nie będzie to zwykła walka. Bo była by to walka na PPV. O pas? Koniecznie. Bo wtedy nikt nie będzie miał wątpliwości że dasz z siebie wszystko. A kiedy już udowodnię wszystkim swoją potęgę, zdobywając pas. A potem będzie piekło dla Ortona. Shawn co ty na to?

Edytowane przez Gość

 

It's nice to be important, but it's more important to be nice. Posse!

Kreatywny Roku 2013

Kreatywny Roku 2014

Moderator Roku 2014

 

 


  • Posty:  4
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny



4j6fix.png

Na ekranie pojawia się The Miz! Który ma coś chyba do przekazania!



My name is The Miz and I’m Awesome! Tak, wróciłem... Jeszcze lepszy i jeszcze bardziej niesamowity. A co za tym idzie? Po raz kolejny stanę na szczycie tego biznesu! Dlaczego tutaj jestem? Postanowiłem nadać tej federacji choć trochę niesamowitości, bowiem czymże byłaby tak wielka federacja, bez gwiazdy mojego pokroju... Aczkolwiek nie przybyłem tutaj z powodu Tych hipokrytów - czyli fanów federacji, przyjaciół, czy innych środowisk zasypanymi po brzegi hipokrytami i ludźmi żałosnymi, lecz jestem tutaj, by po raz kolejny stanąć na najwyższym szczeblu federacji WCE... Mr. Awesome The Miz will be new WCE Champion! Jak to pięknie brzmi... W dodatku tak, tak... Niesamowicie?! Yes, Awesome! Wszystko co dotknę, zamieniam w złoto, czas więc, aby prawdziwe złoto wróciło do mnie... One More Time! Aczkolwiek jestem tutaj z jednego i konretnego powodu - Pierwszego wydania Monday Night ShowTime! To właśnie tam przyjdzie mi upokorzyć trzech, żałosnych hipokrytów jakimi są: Bill Goldberg, Chris Jericho, oraz The Undertaker i Carlito... Really? Really? Czy ktoś tutaj sądzi, że któryś z tej trójki jest w stanie mnie pokonać?! Never! Bill, Bill, Bill... Czy Ty nie byłeś już aby na emeryturze? Czy wróciłeś po to, aby udowodnić komuś, że stary, wyżuty jak guma Bill Goldberg jest jeszcze w stanie coś tutaj zawojować? Niestety, tak mi przykro... ale Twój czas już minął. Teraz w WCE rządzić będzie tylko jedna osoba - The Miz, czy tego chcesz czy nie! Na ShowTime pokażę wszystkim tym hipokrytom, że już nawet stary, wielki niszczyciel - Bill Goldberg nie jest w stanie powstrzymać gwiazdy tak wielkiej... Like me! I nie tylko nie powstrzyma Miza, ale i zostanie przez niego upokorzony tak bardzo, że już nigdy, ale to nigdy nie zapragnie powrócić do tego biznesu! Wait, wait, wait... Czy tylko ja mam wrażenie, że walka The Miz na ShowTime to starcie wielkiego talentu, niesamowitego wyglądu z bandą emerytów?! What the... Chris Jericho and The Undertaker. Kolejni starcy chcący zatrzymać ekspansję niesamowitości na WCE... Chris, Really? Taker, Really? Myślicie, że mnie pokonacie? Really? Really?! Nice Joke, guys! Chris Jericho, niemalże już 40 letni frajer, nieudolny wokalista zespołu Fozzy, zakała tego biznesu myśli, że pokona... Mnie?! Błagam Cię Chris, nawet się nie łudź na wygraną ze mną. Why? Because I'm Awesome - You are not! You are nothing! ShowTime będzie idealnym pokazem Twojej nieudoloności, będzie Twoim najgorszym koszmarem ale i pewno nauczką... Ponieważ na zawsze zapamiętasz sobie, że z The Mizem się nie zadziera! Jesteś żałosną, małą pchełką iii... Ty chcesz się równać ze mną? Upokorzę Cię Chris i na zawsze zapamiętasz sobie, że jesteś już tylko starym, żałosnym, kanadyjskim hipokrytom, który jest mocny tylko i wyłącznie w chlapaniu pyskiem! No i czas na kolejnego staruszka a jest nim - Undertaker, człowiek, który już na starcie zdążył obrazić Mike'a Mizanina - czyli największą gwiazdę tej federacji. Wiesz co Taker? Ja wcale się Ciebie nie boje, ponieważ jesteś jedną, wielką chodzącą szopką. Sądzisz, że jeszcze ktoś da się nabrać na te żarciki z umarlakiem, grabarzem? No Way! A już na pewno nie ktoś tak inteligentny, oraz utalentowany jak ja! Wake Up Undertaker! Obudź się i przejrzyj wreszcie na oczy, bowiem już nikt Cię tutaj nie chce. Nikt nie chce oglądać już Tych bajek związanych z Doliną Śmierci, ponieważ wszyscy chcą oglądać tylko The Miza, największą gwiazdę tego biznesu, oraz przyszłego WCE Championa... Nadszedł czas na ostatniego z moich rywali, czyli Carlito... Carlito, czy Ty naprawdę chcesz zostać gwiazdą tej federacji wyglądając tak żałośnie? Nie masz za grosz stylu, w dodatku na Twojej głowie znajduje się coś, co noszono w latach 80. Spójrz na mnie, wschodzącą ikonę stylu, wielką gwiazdę. A właśnie, przecież Ty nie jesteś gwiazdą, jesteś żałosnym drugoplanowym śmieciem, co usprawiedliwia Twój brak wyczucia stylu. Styl... Styl... Styl... To coś wspaniałego, ponieważ pokonam Ciebie jak i trójkę Tych staruszków w wielkim stylu, w dodatku stylowo wyglądając. A dlaczego tak sądzę? Because I'm The Miz and I'm AWESOOOOOOOOOOOOOOOOME! That's All...

Obraz z kamery urywa sie.

 

Streak of "Awesome One" The Miz:

0/0/0

643819the%20miz.png

 

 


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

scaled.php?server=854&filename=1149alexriley.png&res=landing

Riley? Really? Ktoś się mnie tutaj spodziewał? Nie? Ja siebie też się nie spodziewałem. Jestem tutaj z jednego powodu z powodu mojego domniemanego "mentora". Stęskniłem się za Tobą... Żartowałem. Powiedz mi co Ty tutaj robisz? IC nie wystarcza? Przyszedłeś tu i znów się przechwalasz, powiedz mi czy Ty kiedyś skończysz nudzić? Jesteś nudny, monotematyczny, dużo ciekawszy jest The Great Khali. Żałuję jednak jednej rzeczy spóźniłem się kilka minut no i niestety nie będę mógł się z Tobą zmierzyć, ale wiedz jedno szybko to nadrobię i nawet nie licz, że spokojnie będziesz mógł powalczyć czegoś się od Ciebie nauczyłem. Twój udział w walce będzie fikcją, bo ja się Tobą zajmę. Całą walkę będę Cię obserwował, więc uważaj. Mr. Osom! Zabiorę Ci Twój samozwańczy przydomek szybciej niż na niego wpadłeś, ale jednak spędziłem z Tobą trochę czasu i wiem, że myślenie nie jest Twoją najmocniejszą stroną.. Chyba nic się nie zmieniło w tym wypadku? Mam mówić wolniej żebyś to lepiej przetrawił, czy może szybciej żebyś mógł udać, że mnie nie słyszałeś, co? Riley is incredible! Jestem bardziej wartościowym zawodnikiem od Ciebie, mam większe szanse na coś w tej federacji, a wiesz czemu? Wiesz czemu? Powiem Ci dlaczego. Bo jestem bardziej perspektywiczny, rozumiesz takie słowo? Ta federacja potrzebuje odświeżeń, czegoś nowego, a Ty Mike jeszcze tylko w TNA nie byłbyś zawodnikiem, który jest przeżytkiem. Szczerze mówiąc rozumiem, że nie jestem tutaj nikim ważnym, nigdy nie byłem, bo nigdy specjalnie się nie postarałem. Teraz to zrobię bo mam swój cel, którym jesteś TY-MIZ! MIZ TY! Dzisiaj tylko tyle, bo szczerze mówiąc nie jesteś najciekawszą postacią z którą chciałbym rozmawiać, ale bić Cię? Nie ma problemu. IM ALEX RILEY AND IM INCREDIBLE!


  • Posty:  10
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

y2jg.jpg

Kiedy tak wchodzę sobie po rampie i słysze buczenie tysięcy ,zastanawiam się gdzie kończy się granica ludzkiej hipokryzji. Ludzie którzy jeszcze nie tak dawno sikali na mój widok , zmienili się diametralnie. Pewnie powiecie że jest dokładnie odwrotnie i że to ja się zmieniłem. Wiecie co na to powiem? Być może tak jest ale przy okazji udało mi się wyrolować każdego z was. Teraz kiedy już owinąłem was wokół palca wyznam wam prawde.Starego Chrisa Jericho nie ma i już nigdy, przenigdy nie będzie! Chris Jericho się obudził! Obudziłem się z letargu, w którym to trwałem zdecydowanie za długo. Uświadomiłe, sobie, że nie jesteście mi do niczego potrzebni, Wy mi przeszkadzaliście! Każdego dnia budziłem się z myślą by was nie zawieść i dać z siebie nie 100 %, a 200 %, a teraz? Teraz owszem mogę pracować ciężko, nawet bardzo ciężko, ale nie czuje żadnej presji! Wszystko co robię, robię tylko i wyłącznie z myślą o sobie. Nie mogę pojąc jak ktoś tak inteligentny i błyskotliwy jak ja mógł być tak głupi! Nie mogę zrozumieć dlaczego przez ostatni czas się z wami bratałem, dlaczego robiłem praktycznie wszystko pod publiczkę, dlaczego?! Bo mogłem! Mogłem robić co chce! To nie ja byłem głupi! To wy byliście głupcami, że mi uwierzyliście! O tak! Teraz kiedy jestem już niezależny moge zacząć zajmować się tym w czym jestem najlepszy. Zaraz ,zaraz ... skąd możecie wiedzieć o co mi chodzi. Przecież ja jestem najlepszy we wszystkim co robie , jednak teraz miałem na myśli walke w ringu. Już na najbliższym Show Time stanę do walki z czterema nieudaczniakmi, jeden gorszy od drugiego. Pierwszy jest The Miz który uważa się za niesamowitego. Jedyne co widze w tobie niesamowite to twoja wygórowana samoocena. Jest ona na prawde Awesome. Kolejny na liście jest Carlito ..... what? Carlito? To chyba jakaś pomyłka w druku , więc przejde dalej. Następny jest Goldberg. Jeśli ten napakowany sterydami matoł myśli że może równać się z moją potęgą to jest w dużym błędzie. Być może jeszcze pare lat temu potrafiłeś wykręcić dobre show ,ale teraz wróciłeś tylko po to by robić z siebie pośmiewisko. Jeśli tak bardzo tego pragniesz , tak się stanie. Ostatni jest ten o którym już raz wspomniałem przy mojej ostatniej wizycie. Mianowicie ostatni z wyjętych z pod prawa ... czy jakoś tak , fenomenalny The Undertaker!! Zaraz ... Od kiedy to fenomen polega na dyszeniu jak pies po 2 minutach walki? No cóż , taki właśnie ostatnimi laty jest nasz umarlaczek. Jego wypowiedzi są bardziej żałosne od jego walk. Jeśli ktoś myśli że posiada nadprzyrodzone to znaczy że nie jest do końca zrównoważony psychicznie. Jak widać jednak to u nich rodzinne bo braciszek też do normalnych nie należy.Cóż trzeba już powoli kończyć, mam ciekawsze zajęcia niż patrzenie na was i rozmowianie o jakiś hipokrytach którzy łudzą się że mnie pokonają. Panowie spotkamy się już na najbliższym Show Time w moim ringu , a kiedy to się stanie pożałujecie wszystkiego czego dokonaliście.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...