Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA No Surrender 2012 - wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Match 1



Bound For Glory Series - Półfinał

Jeff Hardy pokonał Samoa Joe

 

Match 2

Bound For Glory Series - Półfinał

Bully Ray pokonał James'a Storm'a

 

Match 3

TNA Knockouts Championship

Miss Tessmacher © pokonała Tarę

 

Match 4

TNA X Division Championship

Zema Ion © pokonał Sonjay'a Dutt'a

 

Match 5

Rob Van Dam pokonał Magnus'a

 

Match 6

TNA World Tag Team Championship

Christopher Daniels & Kazarian © pokonali AJ Styles'a & Kurta Angle'a

 

Match 7

Bound for Glory Series - Finał

Jeff Hardy pokonał Bully'ego Ray'a
  • Odpowiedzi 1
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • patryniu

    1

  • Brem

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to rewelacyjnym Hardcore Justice, No Surrender niestety już może i wygórowanym oczekiwaniom nie sprostało... Po karcie spodziewalem się dużo, zwłaszcza po walkach turniejowych, liczyłem na duże emocje ale nietsety jak dla mnie spieprzyli booking tej gali, koncówka to juz w ogóle była tak bez sensu że szok no ale idźmy pokolei.

Na początek dostalismy dwie walki półfinałowe i bardzo dobrze. Pierwsza no szału nie zrobiła, na dodatek zakończenie walki przez rollup yhh no, nie powinno tak się dziać jezeli walka toczy się o taką stawkę, brak emocji, na plus że nie było interwencji Magnus'a ale pewnie dlatego że nie chcieli dwóch walk kończyć podobnie. No i właśnie walka druga, tutaj zwycięstwa Storm'a byłem pewien, brałem pod uwagę że COŚ może się wydarzyć ale prędzej w finale. I spodziewałem się CZEGOŚ ciekawszego... Powrót Roode, doprowadza do porażki byłego tagteam partnera no i mamy szalenie oryginalna, zaskakującą walkę na BfG. Yhhh szkoda, bardzo szkoda, mogli wymyslić cos ciekawszego, rozumiem że nie wiedzieli co mają zrobić z Roode'm no ale kurcze to już było, na dodatek teraz feud będzie się toczył bez pasa więc i jakiś porywający zapewne nie będzie. No ale jeżeli dorze to rozwinął, dobrze to pociagnął moga zrobić z tego cos ciekawego nawet bez pasa tak jak było w przypadku feudu Angle'a i Jarrett'a, tylko najwazniejsze żeby feud i walki toczyły sie o coś. No i tym sposobem w finale znalazł się Hardy po fartownym rollupie i Rey na totalnym farcie. A no i te cyrki z sędziemy w drugiej walce... Mogli sobie to darowac...

Środek karty był mocno nijaki. Tara przegrywa i chyba zapowiada się heelturn, szkoda bo spodziewałem się ze na BfG sie postarają i dadza jakąś ciekawsza walke kobiet a Brooke z jej talentem się nie powinna tam pojawiać jako mistrzyni. Np Tara vs James to by była walka godna BfG. No ale to i tak mało mnie intersuje. Dalej walka x division, walka super, ringowo wymietli, po raz kolejny ale hmm co z tego w sumie? Zero podbudowy, zero emocji, Ci nowi zawodnicy sa prawie nieznani, nie pokazują sie na tygodniówkach, nie dostaja mikrofonu, nic ciekawego nie robia, nie mamy szansy ich poznac, polubić albo ponielubic, sa nijacy i takie też niestety są przez to walki dywizji x ostatnio. Brawl Ariesa, no niespodziewałem się tu niczego innego no dodatek mnie bardzo zawiedli gdyz nie został zdemaskowany żaden członek A&8 a tylko to mnie w tym starciu interesowało. O Magnusie i RVD nie w sumie co pisać... Walka słaba, kolejny musiał jobbnąc żeby RVD mógł sobie odchaczyc kolejne zwycięstwo na ppv, szkoda że z tych zwycięstw nic nie wynika. Niby chyba starają się dac jakiś push Magnusowi, pokazuje sie, krąży, jest obecny ale co tego jak potem staje się kolejnym mięsem RVD. No i walka co do której byłem bardzo sceptycznie nastawiony, znaczyy jeśli chodzi o jej sens to dalej uważam że niezbyt go miała ale zdecydowanie sie obroniła, była nalepszym starciem gali, miała też najwieksze emocje, panowie pokazali po raz kolejny kto jest najlepszy w tym biznesie i to mówie o obu stronach tego pojedynku. A, no oczywiście mowa o walce TT ;P Multum swietnych akcji, nearfalli, emocji, i co najwazniejsze mistrzowie obronili pasy i to w sposób... no może nie czysty ale no normalny. Spodziewałem się że jesli obronia pasy to tylko przed DQ albo Countout a tu bardzo pozytywna niespodzianka. AJ i Kurt pewnie że sa rewelacyjni no ale nie pasuja mi jako team, nie kupuje ich i bardzo sie ciesze że tych pasów nie dostali. No i mam nadzieje że Kurt nie odnowił sobie kontuzji naprawde bo wyglądało to całkiem realistycznie.

No i ME... I tu na początku zapytam, po jaką kurde cholere był tem motyw z kontuzją? No po co? Byłem pewien że zrobili to po to zeby wygrał Rey a Hardy za bardzo na tym nie ucierpiał. Ale skoro i tak wygrał Hardy to czemu nie mógł wygrać po prostu, normalnie w dobrej i solidnej walce? Po co musieli zrobić z niego totalnego terminatora a z Rey'a totalna cipe która nie jest w stanie pokonac ledwie stojącegi przeciwnika który na dodatek ma niesprawną rękę. Było to dla mnie całkowicie debilne posunięcie, Hardy tak samo mógłby triumfowac bez tego cyrku a pozycja Reya by tak bardzo nie ucierpiała. Panowi byliby w stanie zrobić dobrą, emocjonująca walke, nie raz to pokazywali a tak wyszło totalnie kretyńsko. Hardy na początku w ogóle nie mógł podnieść tej ręki, później, po tym jak przyjął na nią miliard ciosów, dzwigni i innych ataków juz mu nie przeszkadzała żeby wykonywać nią Twisy of Fate'y... Jeżeli chodzi o emocje to też to ucierpiało, bo normalnie przy tylu finisherach, Hardy wykonał chyba z 6 ToF i z 3 Swantony, Bully chyba z 3 bubbabomby i z 3 cutterry, normalnie to by było mega emocjonujące a tak ja siedziałem tylko zastanawiając się czy że chyba nie będą tak głupi i zeby dac Hardemu wygrac jedną ręką... No cóż byli...

Tak więc gala niestety zawiodła, kretyński booking niestety przeważył. 2 walki świetne ringowo, 2 pierwsze całkiem dobre, reszta nijaka albo słaba. Zakończenie spieprzyli całkowicie, markowanie kontuzji skrajnie niepotrzebne, popsuli tym całość bardzo. A no i jeszcze jedno, po co ta cała szopa z tą policją i w ogóle skoro Asy i ósemki już się nie pokazały? Spodziewałem się jakiegoś wielkiego brawlu jeszcze na koniec, no zakończenia gali zdemaskowaniem jakiegos istotniejszego zawodnika A&8, niestety i w tym motywie booking zawalił totalnie.

 

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dralistico jest bliski powrotu po kontuzji, która wyłączyła go z akcji od końca 2023 roku. W grudniu Dralistico ogłosił, że przeszedł nieujawnioną operację. Próbował występować mimo urazów ucha, ale pod koniec października został wycofany z akcji, a jego ostatnim meczem była walka trzyosobowa, w której La Faccion Ingobernable przegrała z Komanderem, Markiem Briscoe i Roderickiem Strongiem. Od tego występu minęły cztery miesiące, ale nasz Bryan Alvarez donosi, że zawodnik dostał zielone światło
    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...