Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Sunday Night CrashDay! - Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

homepage.jpg?type=sn

 

I'm back, I'm back, I'm baaaack!! It's me, it's the Phenomenal One AJ Styles! Nie mogłem już dłużej czekać, musiałem w końcu po raz kolejny dożucić swoje 5 groszy. Właśnie dlatego znowu tu jestem, znowu możecie ciesyć się moją obecnością! Stwierdziłem, że nie ma sensu stać w miejsu, od zawsze byłęm człowiekiem czynu, a tacy ludzie nie mogą się cofać ... muszą nieustannie działąć. Muśże działać by w końcu pokazać światu, do czego jestem zdolny! Dlatego stoję tu i teraz by poruszyć bardzo ważny i istotny temat. ALBERTO DEL RIO. Zdaje się, że nie mieliśmy szansy się wcześniej spotkać ... moze dlatego jak dotąd tak mało o tobie wiem. Weteran meksykańskich zapasów, uznany biznesmen i kolekcjoner drogich aut ... skończony dupek uważający że wydech jesgo zardzewiałego ferrari jest pępkiem świata. Widzisz ... pomimo że siedzę w tym biznesie dość długo nie rozumiem jednej rzeczy ... z jakiej RACJI uważasz, że pas WCE należy się właśnei Tobie? Widzisz stary ... odkąd walczę w tym ringu spotkałem wielu takich gości jak ty. Każdy z nich był uparty, egoistyczny, zapatrzony w sibie jak w bóstwo. Wiesz co działo się z każdym z nich? Wszyscy prędzej czy później padli na kolana, bo nei byli w stanie utrzymać ciężaru porażki jaka ich spotkała. Nie zrozum mnie źle ... nie życzę Ci przegranej, nie życzę przegranej nikomu. Twój problem polega na tym, że podąrzając tą drogą sam się nią wpakujesz. A mowa tu o drodze po WCE Championship. Widzisz stary, już dawno postawiłem sobie za cel eliminowanie takich gości jak ty. Można powiedzieć że stało się to dla mnie swojego rodzaju, hmmm, jakby to nazwać, sportem? Ooo tak, to z pewnością jest dla mnie dyscyplina w kótrej jestem mistrzem. Mistrzem grzebanai nadzei, zadawania bólu, manipulowania przeciwnikiem, Właśnie to jest moim żywiołem, walka to moja siła! Nieustanne zmaganie się z przeciwnikiem by na końcu unieść do góry ... no właśnie. Doszliśmy do sedna sprawy. Widzisz stary, jedyna rzecz która nas łączy, to nasz cel. Mamy wspólny zamiar, ale osiągnąć go może tylko jeden z nas. Domyślasz się chyba, że zrboię wszystko co w mojej mocy by twoja mała kaprawa filantropowa dupa nie zmbliżyła się do niego choćby o milimetr? Mogę ci przyznać stary że nieźle wyglądasz z błyskotkami ... ale masz mały problem bo pojawił się ktoś, kto już wkrótce to zmieni. To JA jestem materiałem na mistrza! To JA jestem prawdziwą legendą tego sportu! I to ja jestem prawdziwym bóstwem wrestlingu. Ty Alberto, jesteś tylko człowiekiem ... słabym cżłowiekiem, a człowiek nie moze sie przecież mierzyc z bóstwem, nieprawdaż? Właśnei tak, takich jak ty można złamać bez problemu ... Ale ty dobrze o tym wiesz, prawda? A ja znam swoją wartość i pragnę Ci przypomnieć, że przy moim FENOMENIE jesteś zwykłym padalcem.

 

- No tak ... to by było na tyle jeśli chodzi o naszego przyjaciela z odległego Mexico. Pozostaje mi jeszcze pomyśleć nad jedną małą nurtującą mnie myślą. Stało się to co było tak bardzo przewidywalne ... po małej przerwie powrócił nasz nieśmiertelny Super Anti- Hero John Cena. Cena, Cena, znowu Cena ... twoje zagrywki pomału zaczynają mnie nudzić ... Nie minęło 10 minut od przebudzenia federacji - kto jest pierwszą osobą na stanowisku? Cena. Komu najbardziej kleją się rączki do WCE title? Cenie. Kto robi najwięcej szumu wokół swojej osoby i próbuje przekonać tłum że jest jedyna osobą godną pierdzieć w złoty tron z pasem mistrzowskim na ramieniu? Cena po raz 3! Właśnie ten koleś którego każdy ma za perfekcję we własnej osobie ... no cóż, okazał się nikim więcej niż opętany chęcią zgarnięcia trofeum egoistycznym i nieobliczalnym dupkiem. Powie Ci coś w tajemnicy ... doprawdy gówno obchodzi mnie za kogo się masz i jak bardzo wierzysz we własne siły. Powiem Ci tylko jedno, to, że zawsze dostawałeś to czego chciałeś, nie oznacza że taki stan rzeczy utrzyma się do końca twojej zakichanej kariery. Dopóki masz naprzeciwko siebie kogoś takiego jak ja ... wybacz, ale twoje marzenia mają dwa wyjścia - obrócić się w pył bądź czekać na moje odejście. Na twoim miejscu jednak nie liczyłbym na to że szybko się stąd ulotnię. Gwarantuję Ci, że nie odejdę zstąd bez tego po co tu przyszedłem. My Time is Now! Twój czas ... trwał za długo. Zbyt długo byłeś na ustach wszystkich. Najwyższa pora na to, by inicjatywę przejął ktoś ... hmmm, jakby to ująć ... SIMPLY PHENOMENAL! radzę wam przemyśleć moje słowa, możecie mieć pewność ze jeszcze o mnie usłyszycie!

Get Ready to Fly!!

  • Odpowiedzi 56
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Luks

    7

  • patryniu

    6

  • GMS

    6

  • Ulicznik Xeb

    6

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

64277575.jpg

Pozwólcie mi poświęcić kilka minut , bardzo ważnych minut które pomogą wam zrozumieć kilka rzeczy dotyczącej nowej federacji w której się znajduje...Wrestle Championship Entertaiment...Tak ! Nazywam się Damien Sandow i mam zamiar was poinformować co nastaje w WCE i będzie nastawać. WCE- federacja z problemami , często zawieszana na długo i na krótko ale każdy problem jest do rozwiązania tylko potrzeba nowych ludzi którzy potrafią takie problemy rozwiązać. Mam nadzieje, że nie muszę mówić , że takim człowiekiem jestem ja. Więc to pierwsza rzecz , zupełnie WCE zmienia się bez względu jakie było nie wiem....nie oglądałem. Teraz tygodniówka....Sunday Night CrashDay ! Tygodnówka która upadła przez te ciągle powracające i powracające gwiazdy i najlepsze jest to, że oni myślą, że wy z powrotu na powrót jeszcze bardziej się ,,jaracie'' tą gwiazdą ale tak nie jest bo upadło, jednak znowu powstaje dlatego, że WCE potrzebuje nowych gwiazd i oto się stało, pojawia się Damien Sandow i CrashDay teraz ma taką wartość , jakiej nie miała w złotych czasach WCE. Mam nadzieje , że będzie mnie doceniać za to, że mam zamiar zmienić tą federacje na lepszą i pomóć wam bo wy tu jesteście najważniejsi.......taki żart. Powiedzałem o WCE to co na tą chwile powiedzieć chciałem ale za nim skończe moją pierwszą przemowę do was chciałem jeszcze coś powiedzieć o pozostałych ,,gwiazdach'' WCE.



 

Specjalnie przeczekałem i posłuchałem tych kretyńskich wypowiedzi wszystkich po kolei. Tylko I'm Back , I'm Back już o tym wcześniej mówiłem , mam nadzieje , że wy też już tymi ciągłymi powrotami rzygacie bo kto by to wytrzymał ? Bardzo dziwne kogo WCE przyjmuje a potem się dziwią , że trzeba zawieszać. Mamy tutaj grubaska który myśli , że jego tłuszcz mu pomoże osiągnąć sukcesy. , starucha który patrzy na siebie jakby to było 100 lat temu kiedy był popularny a on myśli , że dalej może coś osiągnąć. Mamy nawet pedałka z makaronem zamiast włosów. Widzę , że każdy już znalazł sobie wroga żeby zawalczyć na pierwszym CrashDay a sobie nikogo konkretnego nie będe szukał , może później ale na pewno nie dziś bo dziś chciałem się przywitać i poinformować was o kilku rzeczach, mam nadzieje, że wszystko powiedzałem a jak nie to dopowiem w przyszłym czasie na tą chwilę żegnam i ogłaszam Nowy okres tej federacji. Do zobaczenia.

  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

tumblr_m5utvxwQr81r79q7ho3_1280.png

 

Dobrze rzeczy przytrafiają się zawsze dobrym ludziom, ludziom którzy wierzą!Którzy wierzą we mnie, bo ja jestem prawdziwy, bo ja jestem jedynym który was tak kocha, ja jestem jedynym który was nie okłamie. Cały czas wszędzie ludzie okłamują się nawzajem, cały czas zaprzeczają faktom. Mówią że jestem zły, mówią że jestem szalony, powtarzają swoim dzieciom że nie jestem prawdziwy. Kłamią że jestem zmyślony jak różne potwory które chowają się pod ich łóżkami. Te kłamstwa wyjdą jednak już niedługo na jaw... bo potwory istnieją... hahahah... i ja, ja też istnieję. Powinniście zacząć się tego obawiać, wy wszyscy... Wszyscy kłamcy, wszyscy hipokryci, wszyscy którzy we mnie wątpicie. Wszyscy którzy uważacie mnie za szalonego, wszyscy którzy uważacie mnie za mit. Hahahaha... Dla dobrych ludzi nadchodzą dobre czasy... Dla tych którzy pójdą moimi śladami... Reszta doczeka swego sądu, okrutnego, pozbawionego wszelkiej litości sądu. Nie mogę zbawić was wszystkich. Nie mogę...

 

Jednakże jeśli zdążycie się przyłączyć. Dowiecie się czym jest miłość. Dowiecie się czym jest prawda. Dowiecie się wszystkiego. Bo ja was nie okłamię, nie oszukam was jak oni wszyscy, za to obronię was jak żaden z nich. Obronię was przed tym światem, przed całym złem jakie w sobie skrywa. Musimy z tym walczyć, musimy się temu przeciwstawić. Oni muszą nas zobaczyć, oni muszą zobaczyć naszą siłę, muszą ugiąć przed tą siłą kolana. Muszą się poddać. Nie mają innego wyjścia, tak jest sprawiedliwie. Dobre rzeczy dla dobrych ludzi, kara dla złych ludzi. Czy nie tak powinien funkcjonować ten świat? Czy nie tak powinno wyglądać wszystko w okół? Dlaczego tak nie jest? Przez nich... Oni wszystko zniszczyli. To oni wprowadzili zło do naszych serc, to oni przegnali z nich miłość i zasiali tam ciemność. To oni teraz za to wszystko zapłacą.... Hahaha... Zapłacą, zmuszę ich do tego. Tego wymaga sprawiedliwość, tego wymaga dobro, tego wymaga miłość.

 

Wiem że ludzie potrafią się wzajemnie ranić. Wiem że często robią to dla zabawy. Wiem że często robią to ponieważ coś im tak każe. Mój tatuś skrzywdził mnie gdy byłem mały... Wysłał mnie do szkoły, bo chciał żeby Bray Wyatt był taki sam jak inni. Chciał żeby Bray Wyatt został takim samym kłamcom, hipokrytom i złym człowiekiem jak wszyscy inni... Hahaha... Ale nie zostałem nim. Mój tatuś poniósł za to karę niedługo później, spłonął na swojej łódce na środku jeziora. To samo stanie się z innymi którzy chcą czynić zło. To samo stanie się z innymi którzy chcą im pomóc... To samo stanie się z innymi, skończycie jak mój tatuś... i już nikt nikogo nie skrzywdzi... Dlaczego ja muszę to zrobić? Bo mnie nie można skrzywdzić, bo mnie nie można przestraszyć, to wszystko bardzo mnie zmieniło... Jestem silniejszy niż kiedykolwiek... To wszystko odebrało mi możliwość odczuwania strachu... To wszystko odebrało mi możliwość odczuwania bólu... Co oni zrobią gdy zorientują się że nie mogą mnie zranić? Co oni zrobią gdy się zorientują że nie mogą mnie przestraszyć? Co oni wtedy zrobią? Co oni mogą zrobić????

 

Mogą tylko uciekać... Hahahahaha....

---------------------------------------------

Tak trochę o niczym, bo w newsach pisaliście że nie ma pomysłu, więc taki spicz na zapoznanie z gimmickiem ;)


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

chrisjericho2012cutbyji.png

 

Wade Barrett masz racje byłem głupi, że w ogóle zacząłem z tobą feud ludzie mnie ostrzegali, ale ja nie słuchałem i teraz tego żałuję, bo za cholerę nie potrafię Cię zrozumieć musiałem prosić ludzi żeby mi napisali na kartce słowa, które kierowałeś do swojego mistrza. Właśnie mi przypomniałeś, że nienawidzę anglików spytacie dlaczego ? Jest wiele powodów jednym z nich jest to, że każdy anglik kaleczy nasz piękny język swoim ohydnym akcentem. Kolejnym z powód jest to, że Anglicy rzadziej się myją i to niestety czuć mógłbym tak wymieć i wymieniać i mówić prawdę o Anglii i anglikach, ale to, że wasze kobiety są najbrzydsze na świecie to każdy wie. Wypowiedziałeś jeszcze inne słowa z którymi się zgadzam w 100 % Wade Barrett będzie łatwym zwycięstwem na start jesteś coś w stylu rozgrzewki dla człowieka, który jest najlepszy na świecie we WSZYSTKIM co robi, a najbardziej lubię walczyć i wygrywać i z tobą nie będzie inaczej. Scenariusz jest prosty i wszystkim znany gala WCE nie znam tych bzdurnych nazw, ale mniejsza o to gala WCE Wade Barrett vs. Chris "Best in the world" Jericho wynik moja szybka wygrana Barrett klepiący po Walls of Jericho, które założyłem zaraz po Codebreaker. Nie martw się długo nie będziesz cierpiał postaram się żeby bolało jak najmniej no chyba, że mnie jeszcze zdenerwujesz to rozważę zakończenie twojego cierpienia i cierpienia wszystkich, którzy muszą na Ciebie patrzeć czyli zakończę twoją krótką nic nie znaczącą karierę, a wiesz dlaczego ? Ponieważ jestem Chris Jericho i po prostu mogę! Dlatego mam do Ciebie małą prośbę WOULD YOU PLEASE SHUT THE HELL UP!!! I nie pogarszaj swojej beznadziejnej sytuacji ! Mogłeś przyznać mi rację, że jesteś nikim, że jesteś cieniem mnie, że gdyby nie ja nie było by Cię tutaj w WCE. Nazwał bym Cię tchórzem i nic więcej, a teraz muszę nazwać Cię idiotą, bo wyzywasz do walki najlepszego wrestlera, który chodził po tej ziemi tak dobrze mnie słyszycie jestem najlepszy i nikt mi nie może zaprzeczyć, a jeśli ktoś nie wierzy to wiecie gdzie mnie szukać rozpatrzę każdą propozycje walki i albo ją zaakceptuję, bo może mi się wydać ciekawa lub po prostu oleje jak to zrobiłem z Hoganem. Ktoś może zadać teraz pytanie dlaczego więc doczepiłem się do tej miernoty Barretta otóż powód jest prosty i jest to jedyny powód nie miałem okazji do walki z Barrettem, a chyba każdy zna moją listę wrestlerów, których pokonałem no właśnie ja jej jeszcze nie zamknąłem i długo nie zamknę, bo jestem teraz u szczytu swoich możliwości to co prezentowałem w WCW czy też w WWE to nic w porównaniu do tego do czego jestem zdolny teraz. Wiem wiem ktoś może powiedzieć, że jestem tylko mocny w gadaniu, ale ja zamierzam pokazać, że tak nie jest co było w WWE nie ma najmniejszego znaczenia, oczywiście nie ma w WCE takiej osoby, która pokonała The ROcka i Stone Cold'a na tej samej gali, ale co było kiedyś nie ma znaczenia nie ma znaczenia też to, że posiadałem pas interkontynentalny najwięcej razy w historii czy też to, że nie ma na tej planecie osoby, która uczestniczyła więcej razy w najniebezpieczniejszym meczu w świecie wrestlingu mowa tu oczywiście o elimination chamber. Lista jest bardzo długa i nie chce was zanudzać, bo jak już mówiłem przeszłość nie ma znaczenia traktujcie mnie jako osobę, która debiutuję dopiero można powiedzieć, że jestem na tym samym etapie co Wade Barrett, ale oczywiście ten człowiek nigdy nie osiągnie tyle co ja, bo przecież wiadomo, że Barrett nie był by w stanie nigdy pokonać The Undertakera w elimination chamber. Wade pożałujesz już niebawem, że się w ogóle urodziłeś, i że zadarłeś z Chrisem Jericho do you understand what i am saying to you right now? A teraz wybaczcie, ale mam koncert i nie lubię gdy ludzie muszą na mnie czekać.

  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

triple%20h.jpg

No proszę, proszę. Hulk Hogan, wielka legenda chce ze mną walczyć. Nie wiesz co czynisz Hulk chcąc walki ze mną. Prawda jest taka, że nie wytrzymasz tego obciążenia. Nie zdziwię się jeśli w ostatniej chwili odwołasz walkę, bo nie będziesz miał wystarczająco siły ani motywacji by ze mną walczyć. Walka z tobą nie jest szczytem moich marzeń. Stawiam sobie zdecydowanie większe wymagania i wyższe cele. Ale jeśli chcesz przegrać to zgoda. Możemy walczyć na pierwszej gali. Dla mnie to będzie początek drogi do tego by zostać legendą WCE, a dla ciebie będzie to koniec przygody z wrestlingiem. Ja potraktuję to raczej jako rozgrzewkę przed walką o wyższe cele. Natomiast dla ciebie ta walka, jeśli do niej dojdzie, będzie oznaczała być albo nie być w zawodowym wrestlingu. Przygotuj się na tęgie, które ci sprawię. Jest mi to objętne w jaka będzie stypulacja, bo i tak cię rozniosę. Nie potrzebuje do tego żadnycj przedmiotów. Wystarczą mi tylko moje ręce. Dla ciebie zwykły single match byłby plusem, bo skończyłbyś mniej poobijany. Ale i tak nie będę się oszczędzał. Nie wiem dlaczego wszyscy myślą, że to wszystko co w życiu osiągnąłem, te pasy które zdobyłem w WWE to zasługa mojego teścia. Wszystko co udało mi sie do tej pory zdobyć zawdzięczam sobie i moim umięjętnościom. Nie układom ani hierarchii. Tylko moim umięjętnościom. To wcale nie było tak, że przychodzę do mojego teścia, mówię że chcę główny pas i go dostaję. Nie, nie było tak różowo. Wręcz przeciwnie. To ja miałem najciężej, to mnie zawsze najsurowiej oceniano, to we mnie pokładano największe oczekiwania. Dlatego przyszedłem do WCE. By kazać ci Hogan i całej reszcie tych słabych wrestlerów, że sam jestem wstanie dokonać wielkich rzeczy. Przyznałeś się do tego, że zrobiłeś w swoim życiu kilka błędów. Jednym z tych błędów było wyzwanie mnie do walki. Masz jeszcze czas to przemyśleć i wszystko odwołać. Zrozumiem jeśli się przestraszysz i nie będziesz chciał ze mną walczyć albo jeśli zdrowie ci na nie to pozwoli. Radziłbym ci odpoczywać przed walką zamiast treningów, żebyś sobie niczego nie naderwał. Wracając do twoich błędów. Wiesz jaki będzie największy z nich ? Nie ? W takim razie mnie posłuchaj. Twoim największym życiowym błędem będzie stanięcie sam na sam w ringu z jednym z najlepszych wrestlerów w historii. Ze mną, z Triple H'em, z The King of Kings przyszłą legendą WCE i przyszłym mistrzem tej federacji. Pytałeś się kim jestem. Odpowiedź jest krótka. Jestem tym, który za niedługo cię pokona. Tym, który nie oszczędzi cię w ringu. Tym, który wyśle cię na emeryturę. Tym, który przejdzie do historii i zakończy "wspaniałą" karierę wrestlerską "wielkiego" Hulk'a Hogan'a. Mam nadzieję, że zarząd zgodzi się na naszą walkę, bo teraz marzę tylko o tym by stanąć z Hogan'em w ringu i go zniszczyć. Tak jak wielu innych wrestlerów w przeszłości i na pewno w przyszłości. Hogan, przygotuj się na ostry wycisk. A na koniec ma dla ciebie tylko dwa słowa. SUCK IT !

ksgj.png

 

 


  • Posty:  2 492
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Edge%200205.png

 

Tak nie mylicie się, to właśnie ja Edge jestem tutaj w tym miejscu, a po co a po to żeby wam się przedstawiac, ale tak dłużej się zastanawiając po co ja mam wam się przedstawiać przecież każdy chyba mnie tu zna, lub chociaż pamięta kim jestem. Widzę po waszych minach że jesteście trochę zdziwieni, że ja znajduję się ww tym miejscu w tym momencie, ale szczerze wam powiem że byłem znudzony tym, siedzeniem wiecznym w domu i pomyślałem sobie że może wrócę do tego co kocham, co jest moją pasją do wrestlingu. Pytacie się czemu wróciłem do tego, jak przecież miałem kontuzje która mnie pozbawiła, tego co najbardziej lubię, powiem wam szczerze że to była taka przykrywa, miałem powiedzieć w WWE przed każdym, że muszę odejść na emeryturę i nigdy już nie zawalczę w ringu, a to było kłamstwem chciałem po prostu zrobić sobię krótką przerwę od tego, i dopiero po jakimś czasie wrócić. I teraz właśnie tutaj się właśnie znajduje, zasiliłem ten brand dlatego, że słyszałem że poszukują jakaś gwiazdę, i od razu się po tym jak to usłyszałem przyszedłem, i mnie zatrudnili od razu, bo taka jest prawda w tej federacji nie ma żadnej gwiazdy, żadnej zapamiętajcie to sobie że jedyną gwiazdą w tej federacji jestem ja, i tak pozostanie do końca zapewniam was. Czemu nazywam się gwiazdą hmm dlatego że czuje się jak gwiazda to ja najwięcej razy byłem mistrzem Tag Temów w WWE, oraz prawie wygrałem najwięcej pasów WHC, również w tej samej federacji. Ale myślę że tutaj mogę dogonić Tripel H, który to najwięcej wygrał pasów WHC, jak się nie mylę to on wygrał o trzy razy więcej razy pasa WHC,ale powiedzmy sobie szczerze to on jest bardzo stary już, ma swój wiek i ja bym na jego miejscu już dawno zakończył karierę, ogólnie żeby odszedł na emeryturę i zajął się pieluchami swoich dzieci, bo dla mnie on tylko do tego się nadaje. W WWE był nikim, dlatego był dobry to jest męża szefa tej federacji, bo gdyby nie poszedł z nią do łóżka nie zdobył by ty, ile ma teraz tytułów itp. Wiem może cię teraz to boli co mówię na mój temat, ale to prawda i dodam że prawda w oczy boli, pewnie jak teraz tak siedzisz w domu na kanapie, płaczesz czy okazji i myślisz sobie że weźmiesz sobie moje rady do serca, o tym ze musisz iść na emeryturę, ale wiesz żebyś nie pomyślał, na moim przykładzie że jak przeszedłem na emeryturę, a to było kłamstwem, ale szczerze nawet jakbyś przeszedł na tą emeryturę i po jakimś czasie powiedział że to kłamstwo, ze kłamałeś to co mówiłeś to tak ci nikt nie uwierzy ze to było kłamstwo, więc lepiej przemyśl to co mówiłem do ciebie, i zrób coś z tym bo będzie cie męczyło do końca życia jak nic z tym nie zrobisz, nie zrobisz jakieś kroku w tej sprawie. Ale zastanawia mnie jeszcze jedno czemu federacji przyjmuję jakiś amatorów do tej federacji, którzy w ogóle nie mają umiejętności ani w ringu ani przy mikrofonie, ogólnie takie osoby można nazwać dnem. Może podam jakieś przykłady, Damien Sandow możecie mi powiedzieć do kurwy nędzy kto to jest, pierwszy raz słyszę o takiej osobie, już patrząc na jego zdjęcia na jego mordę, widać że to jest jakieś drewno, które ledwo co rusza się w ringu, i niszczy całe shów swoim nieudanymi akcjami, albo pewnie robi duże ilości botchy, to jest pewne powiem wam że gdybym zmierzył bym się z nim w ringu jeden na jednego, to by mi wystarczyło ledwie pięć minut, co ja mówię nawet by ze mną jednej minuty nie wytrzymał, tak i mogę wam obiecać że jeśli spotkam się z nim w ringu to walka, będzie trwała około minuty, a po walce oczywiście ja zostanę ogłoszonym zwycięzcą tej walki. Więc się lepiej módl Damien czy jak ci tam jest, żebyśmy się nigdy nie spotkali w ringu, czy to jeden na jednego czy tam w walce Tag Temowej.
lig48.jpg

 

 


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

The_Undertaker.png

 

Śmierć...to tylko początek. Wróciłem tylko z jednego powodu...Moim ostatnim życzeniem jest pogrążyć tą nędzną federacje w chaosie, a wszyscy którzy staną mi na drodze poznają na własnej skórze czym jest ból i cierpienie. Nie potrzebuje sojuszników, nie chcę żadnych przyjaciół...chcę żeby wszyscy się mnie bali, chcę żeby samo moje imie budziło strach. Nie spocznę dopóki tego nie osiągnę. Czas upływa lecz na mnie nie odcisnął żadnego piętna, wszyscy którzy w to wątpią zostaną straceni, a egzekutorem będę ja. Powiadam wam...ta federacja została ogarnięta...przez mrok. Możecie próbować mnie pokonać, spalić, możecie próbować wszystkiego, jednak uprzedzam, że nie przyniesie to upragnionego skutku, gdyż...śmierć to ja.

 

To ja jestem mrokiem, który roztacza się w waszych głowach, niedługo wszyscy przekonacie się, że nie rzucam słów na wiatr. Wszyscy jesteście skazani...już niedługo wasze dusze będą należeć do mnie, gdyż to ja jestem tym, który osądza i wydaje wyroki. Sprawiedliwość...? Nie. Dopóki ta federacja jest pogrążona w mroku nie ma żadnej sprawiedliwości. Jeśli ktoś z was otwarcie sprzeciwi się mojej dominacji sprowadzi na siebie szybką zagładę, jednak jak już powiedziałem...nikt nie jest bezpieczny. Ukrywanie się przede mną jest tylko odwlekaniem wyroku, który już zapadł. Wszyscy powinniście zdawać sobie sprawe, że śmierć będzie najlepszym co was czeka. Jesteście świadkami nowej ery. Zostawiłem przeszłość za sobą. To ja jestem tym, który zakończył pewną epokę, a teraz rozpocznie nową. WCE Championship...dla mnie jest to tylko kawałek blachy. Do wszystkich tych, którzy chcą za wszelką cene zdobyć ten..."tytuł" czuje jedynie odraze. Pewne osoby są gotowe zrobić wszystko żeby tylko zdobyć ten pas...głupota...a za głupote się płaci.

 

Nie zależy mi na WCE Championship, jednak zdobędę ten pas przy najbliższej okazji żeby udowodnić wszystkim, że jestem ponad wami wszystkimi. Ha...udowodnić to złe słowo. Ja nie muszę niczego udowadniać. Niby tylko kawałek blachy, a tyle osób polegnie żeby tylko go zdobyć...niesamowite. Jesteście tak bardzo naiwni...czas pokaże, że jedynym i prawdziwym wojownikiem jestem ja. Od dziś nie bójcie się o to jak skończy się wasza walka z przeciwnikiem, nie bójcie się o to czy uda wam się osiągnąć sukces...bójcie się mnie. Wrestle Championship Entertaiment...ogarnął cień...

  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

question-mark-face.jpg

Witam Was na mojej gali, nie żadnego Jericho, Zigglera czy innego nieudacznika to ja tutaj rządzę. Nie powiem jestem troszeczkę sentymentalny, jak i do CrashDay jak i do WCE, jak i do pewnych tutaj tradycji.. Pamiętacie może jaki był nasz pierwszy Main Event? Ja pamiętam świetnie, nie pozostaję mi nic innego, jak udowodnić Wam iż zależy mi na Was.. Choć? Nie, nie zależy mi na Was.. Zależy mi na tym żeby ta gala miała jakiś tam poziom chociaż beze mnie nikła nadzieja.. Może przejdę do rzeczy? Otóż mój sentyment ma swoje złe strony.. Wiecie jaka walka będzie Main Eventem? Ja wiem.. Hardy, Punk? Show należy do Was.. Jednak walki wieczoru Wam nie dam, a wiecie czemu? Bo jesteście.. Nie powiem kim jesteś już bym się zdradził. A szybko tego nie zrobię.. OPENER: Jeff Hardy vs CM Punk - Jak ostatnio walczyliście? Steel Cage? Punk czułeś się wtedy pewniej od Jeffa? Chcecie mieć pas Hardcore? Chcesz Hardy? Tak? Nie będzie jednak tak dobrze.. Cóż, jednak nie przepadam za Tobą Punk, za Tobą też nie Hardy jednak to Ty tym razem zyskasz troszkę więcej na starcie.. Zaczniecie galę, tylko błagam nie spieprzcie tego..

OPENER Jeff Hardy vs CM Punk - TLC Match.

Ktoś jeszcze chce walki? Hogan? Ty jeszcze żyjesz? Hunter? Następny emeryt? Kto Was zatrudnił, dude?

Hulk Hogan vs HHH

Jedyna osoba, którą darzę tutaj sympatią do Ciebie mówię Edge. Masz coś do tego juniora? Myślałem, że wyżej mierzysz, ale chcesz go to go dostaniesz. Jednak nie do końca.. Spełnię też kilka innych życzeń..

Jericho&Edge&Ziggler vs Sandow&Wade&Wyatt

Walka wieczoru? Wieczoru tak to będzie to..

BATTLE ROYAL MAIN EVENT: John Cena vs Undertaker vs Mark Henry vs AJ Styles

Niestety wszyscy walczycie, ale niektórzy nawet nie powinni wchodzić do tego budynku, na Ciebie patrzę Ziggler..


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

The_Undertaker.png

 

You know you just can't kill a man when...He's dead...

 

Dokładnie tak jak myślałem...tymczasowi zarządcy tej federacji nie zamierzają mi utrudniać zniszczenia ich marnego dzieła. Już na pierwszym CrashDay dostaje od nich trzy nędzne dusze wysłane na stracenie. John Cena, Mark Henry oraz AJ Styles...wszyscy słabi...wszyscy niezwykle aroganccy...wszyscy zostaniecie zniszczeni.

 

Undertaker podchodzi do samotnej trumny i dokładnie się jej przygląda...

 

Narazie jest tylko jedna, jednak na CrashDay pojawią się dwie kolejne, a po nich następne i następne. Moje zwycięstwo to tylko kwestia czasu. Wśród waszej trójki nie ma nikogo kto mógłby mi przeszkodzić. Żaden z was nie jest godzien walki ze mną. Żałosne istoty, myślące, że mogą oszukać przeznaczenie. Waszym przeznaczeniem jest zginąć w walce ze mną.

 

Deadman szybkim ruchem odwraca się w stronę kamery...

 

John Cena...spójrz tylko na siebie. Nigdy nie zrozumiem jakim cudem udało Ci się osiągnąć tak wiele w świecie wrestlingu. Sprawiasz wrażenie człowieka, który za wszelką cene chce być uwielbiany przez publiczność...żałosne. Od zawsze byłeś ich bohaterem, herosem, który odpędzał zło. Tym razem zło jest jednak za silne, John. Tym razem twoja misja się nie uda, a twoim fanom pozostaną jedynie wspomnienia. Przybyłeś do tej federacji z tym samym zamiarem co wszyscy inni, chciałeś umocnić swoją pozycje w hierarchii, chciałeś na nowo poczuć smak zwycięstwa, jednak...Twoja droga nawet się nie zacznie, gdyż z momentem ogłoszenia naszej walki na CrashDay zapadł na Ciebie wyrok. Na Ciebie i dwóch innych straceńców. Mark Henry...pamiętam Cię. Przed wieloma laty próbowałeś przerwać moją serie, jednak poległeś...jak wszyscy inni. Twoja żałosna egzystencja jest obrazą dla wszystkich osób, które muszą na Ciebie patrzeć każdego tygodnia na CrashDay. Ukrócę zarówno ich jak i twoje cierpienia, Mark. Pamiętam dokładnie naszą walkę na Wrestlemanii XXII. Pamiętam również, że byłeś godnym przeciwnikiem, dlatego gwarantuje Ci szybką egzekucje...co nie znaczy, że nie będzie bolało. Ostatni z moich przeciwników to niejaki AJ Styles...cóż...pasja, umiejętności, młodość...i wielka arogancja. Będziesz doskonałym trofeum. Uważasz się za fenomen, za bóstwo, które może osiągnąć wszystko czego chce, bez żadnego wysiłku. Twoja arogancja dorównuje głupocie, chłopcze. Możesz uważać się za jednostkę wybitną, ale przy mnie...jesteś nikim. Jesteś chłopcem, który na siłę chce stać się mężczyzną. Bez wątpienia masz talent, być może osiągnąłbyś tutaj całkiem sporo. Niestety, nigdy się o tym nie przekonamy. Nawet nie wiesz jak wielką przyjemność sprawi mi Twój ból.

 

Undertaker znika sprzed kamery, jednak cały czas go słychać...

 

Battle Royal na CrashDay to jedynie walka na normalnych zasadach. Jednak, po tym jak wyrzuce wszystkich was z ringu...zacznie się moje święto...moja uczta. Teraz wszyscy posłuchajcie mnie uważnie. Moi rywale na CrashDay to tylko początek. Ci którzy nie wierzą w moje słowa przekonają się na własne oczy, że jestem jedynym, prawdziwym wojownikiem w tej federacji. Reszta to żałosne ścierwa, próbujące na siłe udowodnić wartość, której nie mają. A teraz...Cena...Henry...Styles...

 

All of You...Will Rest...In...Peace...

  • Posty:  47
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.06.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

NAZYWAM SIĘ THE MIZ I JESTEM NIESAMOWITY

Przybyłem by zrobić rewolucje w tym biznesie.Nie ma wrestlera na świecie który mógłby się ze mną mierzyć.Fani nie są do tego potrzebni.Nie liczy się jak się wygrywa liczy się rezultat.Ja jestem niesamowity a reszta to tchórze.W ringu nie ma osoby która mogła by mnie pokonać.Moim celem jest zdobycie największej ilości pasów w tej federacji.Czas namieszać w paru sprawach.Nie długo ujawni się mój nowy manager.Żadna największa gwiazda federacji nie pokona mnie nawet w snach,ponieważ teraz gwiazdą jestem ja!Ta federacja właśnie w tym momencie się zmienia!Teraz jest to czas The Miza.Wszyscy będą musieli nosić moje koszulki,nie dlatego,że będę do nich srał tęczą tylko,że jestem najlepszy,niesamowity,doskonały.Podniosę te galę na najwyższy poziom.JUŻ TERAZ MUSICIE KRZYCZEĆ MIZ IS AWESOME..Po prostu ujmując nie będziecie mieli wyboru.JA JESTEM PRZYSZŁOŚCIĄ CAŁEJ ROZRYWKI SPORTOWEJ.W tej chwili nastała era awesome ...

Krystusie.. A czy Ty masz zgodę na posiadanie manago? // Xeb

The Miz jest niesamowity.Wprowadzenie...


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hulk-hogan-2.jpg

 

Więc to już oficjalne, Hulkster vs Wielka Kichawa już na najbliższym CrashDay, Hunter i po co ci to było? Po co podbijałeś do kogoś komu nie dorastasz do pięt? Rozumie że chciałeś się pokazać, zaszpanować że bez pomocy teścia też możesz coś osiągnąć, ale starczy już tego, wycofaj się puki jeszcze możesz brachu ponieważ nie masz najmniejszych szans na pokonanie kogoś takiego jak Ja. Mówisz że nie zdobyłeś żadnego pasa dzięki teściowi iŻonce? Zapomniałeś że to właśnie w WWF świętowałem największe sukcesy podczas gdy ty?? A tak Ty zgrywałeś jakiegoś pajaca w rajtuzach. Dopiero gdy zrewolucjonizowałem wrestling będąc w WCW, wyścibiłeś swój wielgachny nochal, i założyłeś DX. Prawda jest taka wielki nosie że zawsze chciałeś być nikim innym tylko mną. Wiesz o tym ty, wiem o tym ja, wiedzą o tym wszyscy Hulkamaniacy. Mówisz bracie że zakończysz moją karierę, sprawisz mi ból i takie tam... wiesz co mi to przypomina? Andre The Giant mówił dokładnie to samo "zniszczę cię hulk"... "To twoja ostatnia walka" i co? Nadal tu jestem, i co najśmieszniejsze jestem w dużo lepszej kondycji od ciebie, Jedyne co możesz zakończyć to moją nieobecność w ringu, to ja wygram tą walkę, to ja będę walczył o najważniejsze pasy w tej organizacji, ty wrócisz to teścia, żonki i na ciepły fotelik w WWE. Tak jest Hunter, weź ze soba lepiej twój młoteczek ponieważ gołymi rękami nic nie zdziałasz, zapominasz że mam za sobą całą rzeszę Hulkamaniaków czekających aż skopie ci tyłek, a ich życzenie jest dla mnie jak rozkaz. Więc Hunter Przygotuj się na tęgie lanie, niestety nie dostaliśmy żadnej stypulacji, ale to lepiej dla ciebie prawda? Gdy byłem kontuzjowany oglądałem masę twoich walk... Nie nie nie, nie tlyko twoich, nie strosz się nie jestem twoim fanem, po prostu chciałem się trochę pośmiać widząc twoje niezgrabne ruchy. Wracając do sprawy twoich układów z teściem. Powiedz mi maszyno do kichania... który prezes nie dałby walki o pas facetowi który śpi z jego obrzydliwą córką? Właśnie Hunter tak to się kręci, ty robisz przysługę szefowi on cię wynagradza. Mam dalej wymieniać? Ok lepiej nie bo młodzi Halkamaniacy jeszcze postawią klocka na dywanie i to dopiero będzie problem. Tak więc podsumowując brachu... doczepiłeś się do mnie jak weż do psiego ogona, a teraz masz to czego chciałeś, niewiem co cię tym kierowało, myśli samobójcze czy po prostu wybujała wyobraźnia, liczy się to że już niedługo staniesz oko w oko z żółtoczerwonym potworem który rozniesie cię na drobniutkie, konfetti. Masz coś do dodania? I zapamiętaj sobie jedną bardzo ważną rzecz...



Hogan Still Rules... Punk!!
sig.png

  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

triple%20h.jpg

A więc to już pewne. Na pierwszym Sunday Night CrashDay zmierzę się z Hulk'iem Hogan'em. Nie wymigasz się Hogan. Teraz nie ma już odwrotu. Chciałem ze mną walczyć, więc pewnie cieszysz się z tego, że dostąpiłeś tego zaszczytu. Ale twój uśmiech zniknie z twarzy już 2 września kiedy nie będę miał dla ciebie litości. Tak jak dla i dla innych moich rywali, z którymi walczyłem. Wiesz dlaczego cały czas gadasz, że wszystko co osiągnąłem to dzięki temu, że mój teść był prezesem WWE ? Po prostu zazdrościsz mi tego co osiągnąłem i tego kim się stałem dlatego wmawiasz to sobie by poczuć się lepszym. Powiem to po raz kolejny i ostatni. Mam nadzieję, że dotrze to do tego twojego pustego łba. Wszystko w swoim życiu osiągnąłem dzięki moim nadzwyczajnym umiejętnościom, a nie żadnym układam. Zapamiętaj to raz na zawsze. Ja nie mam najmniejszych szans na pkonanie ciebie ? Ja ? Chyba za dużo sterydów sobie ostatnio wstrzyknąłeś i poszło ci na mózg. Już za niedługo cię zniszczę i pogódź się z tym. Lepiej dla ciebie byłoby gdybyś zajął się aktorstwem i robił z siebie pajaca w telewizji niż wyzywał mnie do walki. Wiesz dlaczego odeszłeś z WWF ? Bo po prostu jesteś zwykłym tchórzem. Po prostu wystarszyłeś się mnie. Wiedziałeś, że twój czas się skończył. Zorientowałeś się, że nie masz już szans w starciach z młodszymi, lepszymi wrestler'ami. Ja pomimo tego, że zdobyłem wszystko co było do zbodycia, mogłem odejść w chwale - nie zrobiłem tego. Nie przestraszyłem się i pokazałem wszystkim, że starszy nie znaczy gorszy. Wręcz przeciwnie. Im stawałem się starszy tym coraz bardziej czułem, że jestem lepszy, bardziej doświadczony. Możesz myśleć, że to co mówię to same kłamstwa, ale to jest czysta prawda. Cały czas coś mówisz o tych swoich Hulmaniakach. Nie myśl, że oni ci pomogą, bo 2 wrześnie będziesz zdany na siebie. Z resztą oni są kolejnym powodem twojego odejścia z WWF. Bałeś się, że ich stracisz. Że już nie będziesz dla nich bohaterem, że w ich oczach staniesz się nikim. Ciesz się, że nie dano nam żadnej stypulacji, bo to jeszcze bardziej zniwalowałoby twoje szanse na zwycięstwo, które i tak są niewielkie. Ja w porównaniu do Andre The Giant'a nie poprzestane tylko na słowach. To będzie jedna z ostatnich, jeśli nie twoja ostatnio walka. Ciekawe czy wystarczy ci motywacji by stanąć jeszcze raz w ringu po porażce ze mną. Gdybym chciał też mógłbym obrażać twoją rodzinę, a jest o czym mówić, ale nie zniżę się do twojego poziomu. Lepiej dobrze się przygotuj na naszą walkę, bo może być ona twoją ostatnią Hogan. Wszyscy Hulkmaniacy zobaczą twoją klęskę. Przekonają się, że nie jestem tym, za którego cię mają. 2 września staniesz ze mną twarzą w twarz i przekonasz się co to prawdziwy wrestling !

ksgj.png

 

 


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mark-henry.png

 

Brawo, brawo, brawo panie generalny menedżerze. Mark Henry w Main Evencie CrashDay, to jest to! Tak powinno być co tydzień. Poprawka, tak będzie co tydzień! Mark Henry w Main Evencie każdej gali, to jest najlepsze, co mogło spotkać WCE! Koniec jednak radości z tego faktu. Dla mnie jest to oczywiście dobra wiadomość. Niestety dla moich rywali ta wiadomość na pewno jest czymś strasznym. Zapewne od razu, gdy zobaczyli, z kim się zmierzą, pomyśleli: „O nie! To już po mnie! Nie mam żadnych szans z Henrym!” Wiecie co? W sumie macie jeszcze szansę uciec! Nie musicie stawiać się na CrashDay! Możecie po prostu spasować! Nie bójcie się, nie ma w tym nic złego. Gdybym nie był tak silny i potężny, pewnie bałbym się starcia z Markiem Henrym, jakiego znacie. Nie ma nic wstydliwego w tym, że boicie się ze mną walczyć. Wiele było osób, które się bały. Jeśli jednak udało się znaleźć kogoś odważnego, który chciał ze mną walczyć, kończył z nogą w krześle. Kończył w Hall of Pain. Wiecie, co? Tam jeszcze jest sporo miejsca. 3 kolejne osoby w Hall of Pain to żaden problem. Spójrzmy kogo my tu mamy…

 

John Cena, gość, o którym mówiłem całkiem niedawno. Nie przypominam sobie, aby od mojej ostatniej wypowiedzi Cena pojawił się w budynku. Teraz już doskonale wiecie, dlaczego. John z pewnością domyślał się, że przyjdzie mu się ze mną mierzyć, więc zwiał. Postąpił bardzo mądrze. Cena, jeśli jednak jeszcze nie zmądrzałeś, to wiedz, że na CrashDay nastąpi twój koniec. Jeśli odważysz się stanąć w ringu do walki ze mną wiedz, że czeka cię honorowe miejsce w Hall of Pain. Możesz mówić, że do tego nie dojdzie, możesz śmiać się z mojej wagi, ale co ci to da? Wszystko zweryfikuje ring. To tam wszyscy się dowiedzą kto jest lepszy! Znaczy się, przekonają się tylko nieliczni, bo jestem przekonany, że większość fanów już wie, że to Mark Henry, World Strongest Man jest osobą lepszą! Do zobaczenia na CrashDay Cena, no chyba, że podejmiesz dobrą decyzję i w porę uciekniesz…

 

Kolejny! AJ Styles! Produkt, jakich mało! Zdolny gówniarz, który ma przed sobą wielką przyszłość! Szkoda jednak, że… Na CrashDay to wszystko się zakończy. Obiecujący zawodnik trafi do Hall of Pain i słuch o nim zaginie. Trochę mi ciebie szkoda, Styles. Jak wspomniałem, miałeś szanse odnieść jakiś sukces, ale po walce ze mną, to wszystko pęknie, jak bańka mydlana. Twoim marzeniem jest bycie mistrzem WCE, twoim marzeniem jest możliwość toczenia walk w WCE, ale niestety… Na CrashDay twoje marzenia zamienią się w najgorsze koszmary. Czeka cię ból, jakiego jeszcze nie zaznałeś. I chociaż w środku potwora, jakim jestem odzywają się głosy „Nie rób tego! On jest jeszcze młody!”, będę nieustępliwy! Będę dążył do celu po trupach! Moim celem jest pas WCE, a jednym z trupów zostaniesz właśnie ty, Styles! Sam wiesz, że tak się stanie. Chociażbyś bardzo chciał mnie pokonać, nie uda ci się. Lepsi próbowali, lepsi polegli. Szkoda, że zakończę twoją obiecującą karierę, ale… Pas WCE jest dla mnie w tej chwili najważniejszy i nie będę patrzył na to, kto będzie moim rywalem. Po prostu zdobędę pas i będę najdłużej panującym WCE Championem! Przygotuj się na to, Styles…

 

Na deser zostawiłem sobie legendę tego biznesu, The Undertakera. No tak… The Undertaker to zawodnik, którego nie trzeba przedstawiać. Niesamowite walki na Wrestlemanii, niesamowicie długa kariera i… Faktycznie, wygrana w Casket Matchu na Wrestlemanii 22. Fakt, to wtedy ja byłem twoim rywalem i nie dałem rady. Taker, sam jednak użyłeś określenia „przed wieloma laty”. Tak, to stało się bardzo dawno temu. Nie wiem, czy wiesz, ale czasy się nieco zmieniły. JA SIĘ NIECO ZMIENIŁEM! Wtedy w federacji nie odgrywałem większej roli, stało się to za szybko. Po prostu za szybko chciałem być tym, który przerwie twoją serię. Szybko jednak nauczyłem się pokory. Jak już mówiłem, jestem innym człowiekiem. Podczas gdy ty składałeś swoje kości, ja stanąłem na szczycie WWE! Tak jest! Byłem World Heavyweight Championem! Byłem twarzą WWE! A ty co robiłeś w tym czasie? Siedziałeś obolały w domu i czekałeś tylko na swój jeden występ w trakcie całego roku. Ty walczysz tylko raz na 365 dni. Ja walczę znacznie częściej i to jest to, co daje mi przewagę. Być może i kiedyś byłeś legendą, ale to było dawno. To ja zająłem twoje miejsce na szczycie, Taker. I gwarantuję ci, że szybko tego miejsca nie oddam, ponieważ…

ZAMIENIAM SŁOWA W CZYNY!

  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

IMG_7719.jpg

 

To znowu ja! Po raz kolejny pojawił się jedyny, niepowtarzalny, CrashDay Main Event of the Evening, The Phenomenal AJ STYLES! Tak, tak, jesteśmy tuż po ogłoszeniu karty! Spójrzcie na mnie ... Spójrzcie na tego który już wkrótce zostanie niekwestionowanym mistrzem tej federacji! To będzie krótka droga, jednak jak się okazało bardzo szybko znalazło się kilku gości którzy postanowili mi na niej stanąć. Jednym z nich jest wielki straszny i mroczny The Undertaker. Pan Śmierci, władca zaświatów, ucieleśnienie ciemności we własnej osobie ... chwila, czy tylko wam tutaj coś nie pasuje? Czy tylko wam przypomina to opis marnego horroru japońskiej produkcji? Właśnie tak Taker, jesteś zwykłym marnym aktorskim pozerem. Fakt faktem, jesteś jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii tego sportu. Skinieniem głowy potrafiłeś rzucać na kolana gości niemal ze stali ... jednak powiedz mi stary ... kiedy to było? Mimo tego że masz już swoje lata zachowujesz się jak mały chłopczyk ... chłopczyk z mrzonkami które niestety rzadko się spełniają. Pora dorosnąć chłopie! Już za parę dni staniesz w ringu z gościem który ma niepowtarzalny potencjał by stać się największą gwiazdą tej federacji ...l i nie pozwolę by ten drzemiący we meni potencjał się zmarnował, nawet jeśli mam stanąć w twarz z upadłą legendą. Całę życie niesamowicie harowałem żeby dojść do swojej formy ... nawet nie masz pojęcia ilu rzeczy musiałem się wyrzec, ile do cholery musiałem poświęcić. Nadal uważasz że jestem arogancki? Bardzo mi przykro przyjacielu, ale mam nieco inne zdanie na ten temat. Przykro mi że nie doceniasz tego kim jestem i co osiągnąłem ... dlatego nie wymagaj żebym docenił twoje osiągnięcia. Owszem, kiedyś byłeś wielki ... ale było to całe wieki temu stary. Mroczne kapelusze, gasnące światła, buchające płomienie, postrzępione płaszczyki ... być może 40 lat temu takie bajery robiły wrażenie na ludziach ... lecz wrestling teraz wygląda zupełnie inaczej. Być może jesteś panem przeszłości, byłeś w stanie podporządkować sobie ówczesna rzeczywistość ... ale tych chwil nie da się przywrócić. Przeszłość jest ulotna, przyszłość jest zaś niepewna. Tylko panując nad teraźniejszością można osiągnąć sukces ... to ja jestem Panem teraźniejszego wrestlingu, Taker! Wrestling to mój świat! Nie jesteś już tym samym gościem co kiedyś ... straciłeś wszystko co wywalczyłeś w ciągu tych lat! Stałeś się nędznym cieniem tego potwora ... do którego niegdyś czułem respect ... którego niegdyś sam się bałem. Tylko ja z całej tej bandy spróchniałych idiotów mam zadatki na mistrza! A co do Ciebie Taker ... zastanów się kto tu jest arogancki i zbyt pewny siebie. Być może ludzie niegdyś nazywali Cię Phenomem, ale to ja jestem jedyny, niepowatarzalny THE PHENOMENAL ONE! Zapamiętaj to sobie, pomyśl o tym nim będzie za późno!

 

- Kolejnym moim przeciwnikiem zdaje się być "The Registred Owner of Hall of Pain Company Z.O.O" Mark Henry. Kolejny zapatrzony w siebie, ślepy głupiec. Czyżbyś naprawdę był tak niedomyślny, Mark? Czy tłuszcz przysłania Ci oczy do tego stopnia że naprawdę nie widzisz co już wkrótce Cię czeka? Smutne ... smutne ale prawdziwe. Tak samo jak prawdziwe jest to ... że nie ma żadnego Hall of Pain. Tak samo jak prawdziwe jest to ... że nie ma żadnej dominacji Marka Henrego. Co do jednego zaś się nie mylisz, dude. Mam przed sobą wielką przyszłość ... widzę się w niej jako twój Wielki Mistrz. Problem w tym ... że nie ma w niej dla Ciebie miejsca, stary. Mark Henry już się skończył ... skończyłeś się już dawno. Twoja dominacja czy to w WWE czy to WCE kończyła się zawsze na kilku łatwych zwycięstwach ... tak jest stary, każdy członek tej twojej zasranej Hali Frajerów to nikt inny tylko lokalni słabeusze którzy nie potrafili obronić się przed zwykłym pajacem. Co się działo potem ... no cóż, przychodził ktoś kto miał na tyle oleju w głowie by nie dać się pobić zwykłej łajzie i ... ooops, Mark Henry kontuzjowany znika bez śladu. Widzisz stary ... tym razem masz tego pecha że trafiłeś na Najlepszego Gościa w tej federacji. Cieszysz się? Bo ja już nie mogę się doczekać kiedy skopię twój egoistyczny 5cio tonowy zad! Jak to powiedziałeś "Zdolny gówniarz, który ma przed sobą wielką przyszłość" sprawi że już wkrótce przypomnisz sobie co znaczy dostać w dupę od Fenomenu we własnej osobie! Czy chcesz tego czy nie pamiętaj o tym że w tym momencie to ja ... ja jestem najgroźniejszym spośród twoich przeciwników. Radzę Ci meni nie lekceważyć.

Została jeszcze jedna osoba ... którą jednak zostawię sobie na później. To będzie taka mała, wisienka na torcie. Póki co chłopaki ... na mnie już pora. Mam tyle do zrobienia, a czasu pozostało tak nie wiele. Przygotujcie się na mój powrót ... który nastąpi wcześniej niż może się wam wydawać!



Get Ready to Fly!

  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1830johncena.png

Jak zapewne wiecie została już ustalona karta na pierwsze CrashDay po powrocie federacji. Nie dla wszystkich jest to szczęśliwa czy satysfakcjonująca wiadomość, ale to jest pierwsze show, więc nie ma się co przejmować. Najważniejszy punkt widzenia, to wyjść na ring i pokazać się z jak najlepszej strony. Otóż WCE Universe, aby zmniejszyć poziom jakichkolwiek niedomówień karta związana z moją walką wygląda następująco: BATTLE ROYAL MAIN EVENT: John Cena vs Undertaker vs Mark Henry vs AJ Styles. Zaskoczeni, prawda? Zarząd w główną walkę wieczoru wmieszał samych miernotów. Zapewne niedługo pojawią się wypowiedzi różnych zawodników, z których jedyną informacją będzie, że John Cena po raz kolejny wylizał czy też wybłagał sobie miejsce w Main Evencie. CENATION nie zwracajcie na to uwagi, bo Ci, którzy sądzą, że moja kariera w WWE była usłana fiołkami i różami nie wiedzą co mówią. Zazwyczaj takich ludzi zamyka się w zakładach zamkniętych, gdyż to jest jedyne miejsce, w którym oni mogą przebywać, ale najwyrażniej ktoś dał im drugą szansę na wykazanie się, jednakże nie wydaje mi się, aby ktokolwiek z nich się zmienił.

Undertaker jesteś legendą tego sportu... Podobno z historią się nie walczy, ale czy na pewno? Śmierć to Twój jedyny przyjaciel. Nigdy nie myślałeś nad tym, aby zaprzyjaźnić się z kimś pokroju człowieka? Wydaje Ci się, że jesteś samowystarczalny, ale ta złość, która w Tobie drzemie, ta nienawiść kiedyś przemija i prędzej czy później będziesz musiał zmierzyć się z takim sprzymierzeńcem jak miłość czy radość. A z kolei radość rodzi się czystości duszy i ciała, z czego można wywnioskować ducha i zmysłów. Osiągając ten stan stajesz się dla innych, ale też dla samego siebie przykładem... przykładem, za którym można podążać... Pan Ciemności? Pan Śmierci? Człowiek Ból? Głupie stereotypy, które na CrashDay będą miały swój koniec! To co WCE Universe o Tobie wie, na pierwszej gali zrozumie dlaczego Twój czas już minął. W WWE nie przegrałeś żadnej walki na WM, ale tutaj nikt nie zamierza Ci słodzić, co wiąże się z tym, że wygrywanie wkońcu będzie dla Ciebie jakimś wyzwaniem. Powiem Ci coś, wiesz dlaczego nie przegrałeś dotychczas żadnej walki na tej prestiżowej dla WWE gali? A dlatego, że na swojej drodze spotykałeś wyłącznie słabych gówniarzy takich jak Mark Henry czy też Kane.... a omijałeś tych porządnych, tych, którzy mogli by Ci stawić czoła, jak JA! Jedyne co mam Ci teraz to powiedzenia, a raczej do pokazanie jest You Can't See Me

Nie miałem zamiaru odpowiadać temu czemuś, ale skoro zarząd zadecydował dodać go do walki ze mną, to teraz raczej nie mam wyboru. AJ Styles, a właściwie kto? Skąd przybywasz? Jakie są Twoje zamiary? Co chcesz tutaj osiągnąć? To jest nieważne! Skoro nie potrafisz słuchać ze zrozumieniem, czego uczą już w przedszkolu to Twoja pozycja w tej federacji będzie staczać się w dół, bardziej niż w TNA, gdzie nazywali Cię, The Phenomenal One.. Radzę Ci się dwa razy zastanowić nad tym co mówisz, bo niektórym ludziom możesz sprawić przykrość, a szczególnie samemu sobie. Faktycznie jesteś aż tak zaślepiony by wierzyć tym wszystkim, którzy uważają, że WWE jadło mi z ręki? Byłeś w TNA, a więc gówno wiesz... jesteś tak jakby obcym, który poznaje wszystkich na nowo, jednakże w pewnymi planami, które na pierwszej gali będę musiał zmazać. Jesteś typem podobnym do Del Rio... nic nie wiesz, a gadasz, by Cię zauważono, by przyciągnąć do siebie jak najwięcej gapiów, by stać się kimś, ale ten lans słabo Ci wychodzi... I wiesz co Ci powiem? Jesteś zwykłym, parszywym zerem. Gadaj sobie co chcesz, ja mam swój cel i z pewnością nie jest to WCE Championship! CENATION nie bójcie się, jeszcze będę mistrzem i pozbędę się tych śmierci z naszego podwórka, a dopóki co to musimy to przetrwać i zaczekać, bo gwarantuję, że srogi los spotka tych, którzy nie potrafią uszanować człowieka, bo nasze słowa to Hustle, Loyalty, Respect!. Już nie mogę się doczekać naszego spotkania w ringu AJ!

Ostatnim, który kompletnie przypadkowo znalazł się w walce wieczoru jest Mark Henry. Moja świnko, dlaczego uważasz, że się Ciebie przestraszyłem? Wiem, że taka góra tłuszczu może starczyć, ale i wyłącznie słabeuszy... takich jak ty. Hall of Pain? Jaja sobie robisz? Ohh. ok. Nie powinieneś mieć absolutnie żadnych wątpliwości, że pojawię się na CrashDay. Gwarantuję Ci, że stanę w ringu naprzeciw Ciebie... oko w oko i wtedy przypomnisz sobie co to znaczy porażka i wstyd. Podczas naszych spotkań przegrywałeś non stop, czy to chodzi o walkę w ringu czy też siłowanie się. Nie musisz się martwić, bo stawię się na ringu i wtedy po raz kolejny poczujesz magię prawdziwej siły!

If You Want Some Come Get Some!.!

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...