Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Sunday Night CrashDay! - Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

35.jpg

Ciemny pokój, miejsce nagrania nieznane...



 

Wszystko musi się kiedyś skończyć. Świat się zmienia...zmieniają się ludzie, a wraz z nimi ich poglądy...zaczynają zapominać o legendach, zaczynają zapominać o tych...bez, których nie byłoby ich tutaj. Indywidualiści próbujący za wszelką cene zdobyć sławę i zapisać swoje imię w kartach historii czy może osoby...skazane na stracenie...? Tacy ludzie jak AJ Styles, Mark Henry czy John Cena zabijają to co na pracowałem całe lata. Jest jednak nadzieja...po tej ziemi nadal chodzi ktoś kogo...nie da się zabić...on już nie żyje...Nie przybyłem do tej federacji po trofea, nie przybyłem po to żeby zdobyć chwałe, której i tak mam już w nadmiarze, głupcy...Przybyłem tu...po wasze dusze...

 

W ciemnym pomieszczeniu rozlega się śmiech. Nagle na samym środku pokoju zapala się światło i kamera ukazuje nam Undertakera...

 

Mark Henry...uważasz, że jesteś na szczycie tego biznesu...? Uważasz się za kogoś kto...zajął moje miejsce...? Szczycisz się tym, że raz byłeś mistrzem świata wagi ciężkiej...? Twoja ignorancja jest godna pożałowania, Mark. Zapewne nie jestem jedynym, który rozpoznał jakim człowiekiem jesteś naprawdę. Opowiadasz o swoich marnych osiągnięciach i czynach, natomiast moje czyny mówią za mnie. Tak naprawdę jesteś marnym robakiem próbującym tylko odwlekać wyrok...który już zapadł. Mimo, że jesteśmy tak daleko czuje twój strach, słyszę bicie twojego serca. Bije tak szybko, że mógłbym tańczyć w jego rytm. Myślałem, że po tym jak zamknąłem Cię w trumnie wiele lat temu...myślałem, że to nauczy Cię pokory...myliłem się, jednak nic straconego. Już na najbliższym CrashDay, Twoja dusza będzie należeć do mnie. Bramy piekieł zostały otwarte, Mark. Pomimo tylu lat nigdy nie zapomniałem wyrazu twojej twarzy, gdy zamykałem Cię w trumnie...co wtedy czułeś...? Strach...? Nie miałeś dokąd uciec...? Czułeś jak Twoje ciało zaczynają ogarniać cienie i demony...a później była pustka...pustka, która pozostała do dziś. Nie potrafiłeś, nie potrafisz i nie będziesz potrafił mnie pokonać. Możesz się sprzeciwiać i udawać, że moje słowa nie robią na tobie wrażenia, ale obydwaj wiemy jaka jest prawda. Wielu lepszych od Ciebie próbowało mnie pokonać...wielu próbowało przerwać moją serię...ale ja nadal tu jestem i zapewniam Cię, że zostanę tu jeszcze przez długi czas...w przeciwieństwie do Ciebie. Już niedługo CrashDay. Już niedługo nadejdzie dzień sądu. Twój grób już czeka, Mark. Tym razem nie uciekniesz, tym razem...zniszczę twojego ducha na dobre.

 

Undertaker odwraca się do kamery plecami...

 

AJ Styles jak już mówiłem, jesteś utalentowany. Masz ogromny potencjał, ale Twoja głupota przewyższa wszystkie zalety. Twoje osiągnięcia? Nie mam pojęcia o czym mówisz. Już na CrashDay staniesz twarzą w twarz ze mną, staniesz twarzą w twarz z Demonem z Doliny Śmierci. Zamierzam Ci udowodnić jak bardzo się mylisz, chłopcze. Być może czas nie oszczędził mojego ciała, ale mój duch nadal nie został złamany. Co tak naprawdę kryje się za maską aroganckiego ignoranta, który uważa się za najlepszego na świecie...? To proste...za tą maską ukrywa się mały chłopiec, który ma wielkie marzenia, których jednak...nie da się spełnić. W swojej karierze walczyłem z najlepszymi w tym biznesie i wierz mi...nie dorastasz do pięt żadnemu z nich. Kiedy mówisz o poświęceniu i o tym przez co musiałeś przejść ogarnia mnie śmiech. W przeciwieństwie do Ciebie nie mam zamiaru opowiadać o moich osiągnięciach, gdyż to one przemawiają za mnie. Zamiast o tym bez przerwy mówić, zamierzam pokazać Ci twoje miejsce w szeregu, chłopcze. Bramy piekieł zostały otwarte...już niedługo cienie ogarną całą tą federacje a Ty i nasi dwaj pozostali przeciwnicy będziecie moimi pierwszymi ofiarami. Twoja dusza mimo, że bezwartościowa...będzie należeć do mnie. Teraz nie ma drogi ucieczki. Przechwałki na nic się zdadzą...gdy staniesz ze mną w ringu. AJ Styles...You will...Rest...In...Peace...

 

Światła w pomieszczeniu całkowicie gasną...

 

John Cena...przyjaźń...zaufanie...tutaj nie ma na to miejsca. Jak długo jeszcze będziesz sam siebie okłamywał...? Być może teraz Ci ludzie popierają Twoją stronę, ale przypomnij sobie...jeszcze nie tak dawno starałeś się, robiłeś wszystko żeby ich uszczęśliwić, a oni...a oni traktowali Cię jak śmiecia. W tym świecie przyjaźń nie istnieje. Prędzej czy później nawet najbliższy przyjaciel obróci się przeciwko Tobie, Cena. Nie chcę być dla nikogo przykładem, John. Nie obchodzą mnie inni, prawdę mówiąc...sam nie wiem czy obchodzi mnie mój własny los. Moim jedynym celem jest pogrążenie tej federacji w chaosie, a Ty...chcesz mi w tym przeszkodzić. Twój duch jest słaby, John. Twoi fani nie obronią Cię przede mną. Radość...jedyną radość sprawi mi...Twoje cierpienie...
  • Odpowiedzi 56
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Luks

    7

  • patryniu

    6

  • GMS

    6

  • Ulicznik Xeb

    6

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

F-spot-question-mark.png

Rozumiem, że nasze gwiazdeczki z tag teamu nie chcą walczyć? Jeśli do jutra się nie stawicie, każdy po kolei będzie tracił swoje miejsce w walce. WCE jest moje.


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

Oh! It's me again! Yeah - my name is Wade Barrett. Ktoś tu mówił o wyrzucaniu kogoś z walki? Na pewno nie może chodzić o mnie. Nie zapomniałem o WCE. Wciąż tu jestem i udowodnię Wam, że skradnę show w tej walce. Do gali jeszcze sporo czasu, nie ma się co niecierpliwić. Zwykle Ci, którzy to robią kończą odwróceni twarzą do maty. Równie dobrze może być tak, że wyjdę sam na ring i ogłoszę się zwycięzcą. Jeżeli inni nie będą chcieli się na nim stawić to.. czemu nie? Dajcie mi byle jakiego przeciwnika, a obiecuję Wam, że odprawię go z kwitkiem, a Wy będziecie wiedzieli jakiego kalibru zawodnikiem jest Wade Barrett.

 

Powiem coś jeszcze o moich partnerach. Posłuchajcie - na razie nie mam za co Wam nie lubić. Szanuję Was i mam nadzieję, że chcecie wygrać tę walkę tak samo jak ja. Bo jeżeli nie to dajecie mi pierwszy powód bym zmienił zdanie na Wasz temat. Widzę, że obaj chcecie głosić prawdę. Zróbcie to w ringu. Zróbcie to poprzez wygraną. Tylko tak odniesiecie oczekiwane skutki. Pozwólcie jednak, że skupię się naszych.. lub na co wygląda swoich przeciwników.

 

Jericho! Edge! Ziggler! Trzy wydawałoby się wschodzące, lub może i trochę zapomniane już gwiazdy. Tak mówię do Was - Chris oraz Adam. Nikt z Was nie kwapi się by powiedzieć coś o zbliżającej się walce. W przeciwieństwie do mnie. Uważam się za człowieka czynu. Wolę coś robić, niż mówić ale najpierw pokonam Was w pojedynku na słowa. Jericho możesz mówić co chcesz o Anglikach. Znam wiele stereotypów. Znam też wielu Anglików. Wielu, którzy za te słowa chcieliby CI dokopać. Ja jednak zachowuję spokój. Przyjdzie czas na Twoją zapłatę. Możesz wiedzieć lub nie, że funt to obecnie "najcięższy" pieniądz. Równie ciężkie są moje pięści, które sprowadzą Cię na ziemię na CrashDay! A skoro uważasz się za najlepszego na świecie w tym co robisz, przykładając Cię.. to miano będzie należeć do mnie. Jakoś szczególnie mi na tym nie zależy.. ale czemu nie?!

 

Edge, nie przesadzaj z nazywaniem się gwiazdą. Mówisz, że potrafisz to udowodnić? W takim razie czekam do niedzieli. Wtedy okaże się kto jest w prawdziwym centrum uwagi w WCE. Za pewno będzie to ten, który zaprezentuje się najlepiej spośród naszego tag team matchu. Mam zamiar zabłysnąć na tle tych jak to nazywasz gwiazd i pokazać, że Wade Barrett wkracza ze swoją świeżością do Main Eventów. I Edge, może to zabrzmi już nudno, ale.. trochę więcej szacunku. Wiem co zrobiłeś dla tego biznesu, ale opanuj się! Gdy Nexus robiło co chciało w WWE mogłem sprawić byś był moim pieskiem na posyłki. Miałem Cię w małym palcu. Uważaj bo teraz mogę już nie być taki dobrotliwy.

 

Dolph Ziggler. Większość może mówić o nas dwóch jako przyszłych mistrzach świata. Nie wiem jak Ty, ale moim zdaniem oni się mylą. Jednak nie chodzi mi o to, że nie chcę zdobyć tego mistrzostwa. Nie chcę go za za dwa lata, czy za rok. Chce zawalczyć o WCE Championship na najbliższej gali! Czy to się komuś podoba czy nie! Nie wiem jak z Twoim nastawieniem do walki, ale na Twoim miejscu odstawił bym twittera na drugi plan. Bo na CrashDay możesz obudzić się z przysłowiową ręką w nocniku. A przekładając to na język wrestlingowy, powiedzmy że.. z moją pięścią na Twojej twarzy. Barrett Barrage is running wild.. coming soon on CrashDay.


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

tumblr_m5utvxwQr81r79q7ho3_1280.png

 

Musicie uwierzyć. Nie musicie tego rozumieć, nie musicie tego wyjaśniać, nie musicie nawet tego zobaczyć, musicie być tylko cierpliwi. Musicie być wierni. Wiara jest przepustką do wszystkiego. Wiara może wam zapewnić to wszystko o czym marzycie. Musicie uwierzyć we mnie, musicie uwierzyć w moje słowa. Bo te słowa są prawdziwe. Te słowa przepowiadają to co nadejdzie. Te słowa przepowiadają zbawienie. Zbawienie dla nas wszystkich. Zbawienia dla wszystkich którzy pójdą moim śladem. Zbawienie dla wszystkich którzy mi zaufają. Dziś, dziś jest bardzo szczególna data... 28 sierpnia. Prawie 50 lat temu, tego właśnie dnia pewien człowiek przemówił do tłumu. Przemówił do tłumu, przemówił do nich a oni go posłuchali. Jego marzenia o których opowiedział tym ludziom spełniły się. Ten człowiek miał marzenia, który nie były proste. Miał marzenia które wydawały się bardzo odległe. Jednakże wszystko się sprawdziło, tak samo będzie teraz. Moje marzenia też się spełnią... Dlaczego? Bo są prawdziwe. Świat zostanie oczyszczony z kłamstwa i obłudy. Uwierzcie w to...

 

Wszystko zaczęło się gdy tu trafiłem. Zobaczyłem ilu głupców, kłamców i hipokrytów jest w około. Zobaczyłem ile fałszu wlewają w wasze uszy. Ile kłamstw szepcą wam po cichu. Dlaczego dajecie się temu zwieść? Bo prawda jest zbyt trudna? Bo łatwiej kogoś okłamać? Bo łatwiej przykryć wszystko tym co się dopasuje? Dlaczego okłamujecie swoje dzieci na temat tego ile zła jest na świecie? Dlaczego okłamujecie swoich bliskich? Bo jesteście skażeni. Skażeni przez tych których słuchacie. Mówią wam że są najlepsi, mówią wam że nikt nie ma z nimi szans. Wiecie dlaczego tak mówią? By ukryć smutną prawdę... Każdy z nich miał już swoje pięć minut. Każdy z nich zdążył się pokazać. Teraz opowiadają o tym jakby były to jakieś niesamowite czyny... Jednak przestaną o tym mówić, przestaną o tym mówić gdy staną oko w oko ze mną. Nie mogą mnie skrzywdzić, nie mogą mnie przestraszyć, nie mogą mi nic zrobić. Co się stanie gdy się zorientują? Ich kłamstwa wyjdą na jaw, ich kłamstwa wyleją się jak ropa z rozbitego tankowca pokazując jak wiele czerni i zła ukrywało się w nich.

 

Nikt z was nie miał okazji mnie poznać, nikt z was nie miał okazji wyrobić sobie o mnie zdania. Nikt z was tak naprawdę mnie nie zna. Jak walczyć z niepoznaną siłą? Jak stawić czoła czemuś co jest niespotykane? Będziecie próbować wszystkiego i to wszystko was zawiedzie. Zostaniecie zbawieniu czy to wam się podoba czy nie. Każdy musi odczuć to na swojej skórze. Każdy musi zostać zbawiony. Tylko od was zależy jak to się stanie. Kiedyś zrozumiecie że to wszystko co mówię jest prawdą. Kiedyś zrozumiecie że to wszystko można było rozstrzygnąć inaczej. Kiedyś zrozumiecie że mieliście wybór. Kiedyś zrozumiecie że wasze decyzje nie były przemyślane. Czas pokaże to wszystko, a czas moi przyjaciele jest po mojej stronie. Uwierzcie w to póki macie czas. Uwierzcie w to póki jeszcze macie wybór. Uwierzcie w to póki to wy możecie przyjść do mnie... Bo kiedy ja przyjdę do was będzie na to wszystko zbyt późno...

 

Uwierzcie...

  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

raw1004photo067.jpg

Witam drugi raz ja was osobiście. Ciężko znaleźć czas , taki człowiek jak ja ma mase spraw ale to też jest jedna z nich , odezwać się do was czyli do widzów kochających swoich ulubieńców , kupujących ich koszulki , czapki , srapki i inne głupoty. Jestem tu też po to żeby was z tego wyleczyć bo to jest choroba. Jednak na to przyjdzie jeszcze czas a czas to pieniądz a szczególnie mój cenny czas. Więc zaczne już mówić to chcę powiedzieć a wy będziecie mieli zaszczyt to usłyszeć. Ten jakiś Prezes czy ktoś tam ustalił już kartę na CrashDay. Walka wieczoru bez Damien'a Sandow'a , crashday do kosza ale dobra to początkowe decyzje , amatorka do poprawienia. Wszystko tu jest do poprawienia więc się nie martwię. Jednak walkę dostałem, Chris Jericho to chyba ten co se lampki z choinki ze sobą nosi. Edge - jakaś blondyneczka co chce zabłysnać w WCE i Ziggler - jeszcza większa blondyneczka z makaronem na głowie. Drużyna jak marzenie. Przynajmniej mnie nie przydzielili do tych pedałków.



 

W sumie nie lubie być w takich walkach , potrafię niszczyć ludzi sam ale jakies plusy są. Dowie się trzech wrestlerów na co stać Sandow'a a nie jeden. Trzech pedałków mnie pozna i już nie będą chcieli nigdy stawać ze mną w tym samym ringu , postaram się to zapewnić bo dla nich nie powinno być miejsca w Wrestle Championship i tak dalej. Mała pomoc zawsze się przyda ale potem i tak będe musiał zniszczyć ciebie Wade i ciebie Wyatt czy jak wam tam. Dla nikogo nie będzie wyjątku. Mam nadzieje , że na przyszłośc GM poprawi swoje umiejętności dobierania dobrych przeciwników dla mnie. Wiem , na początek to rozgrzewka ale potem trzeba uderzać grubo , w najważniejsze pasy bo do tego jestem stworzony jednak chętnie stane na Crashday w ringu i przywitam się swoim niezawodnym sposobem ze swoimi rywalami.

 

Nie wiem po co wogóle jest Main Event skoro w nim nie jestem. Same stare te gwiazdki które już powinny na fotelu przy TV siedzieć i oglądać mnie a nie zajmować mi miejsce, co oni wogóle tu robią. Wiem , że ktoś tu musi być żebym miał kogo pokonywać ale oni. Oni są już nudni , czas na takich jak ja , młodych i uzdolnionych wrestlerów, koniec z tym mówi wam Daniem Sandow , koniec wami będzie szybki i bolesny...dla was. Pozdrawiam Damien Sandow.

  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

chrisjerichocutoutbydipk.png

Welcome to CrashDay is Jericho ! Wiele osób prosiło żebym skomentował ostatnie wydarzenie w WCE tak więc też to robię. Anonimowy GM ogłosił kartę na CrashDay i Chris Jericho nie jest w main evencie ? KPINA! Ale to nie jedyny absurd i nie jedyna idiotyczna decyzja GM'a! Walka nie w main evencie jakoś to jeszcze można przeboleć, ale danie najlepszej gwiazdy w historii wrestlingu do walki teamowej to już parodia.... plus mam w teamie tych Jericho wanna be. Przyjrzyjmy się moim "partnerom":



 

Dolph Ziggler kojarzę Cię tylko z tego, że byłeś w tym żałosnym składzie z tymi innymi pajacami. Gdy o tobie myślę mam przed oczami obraz całej tej żałosnej grupy w gównie i myślę, że dużo się od tego czasu nie zmieniło, że dalej jesteś gówniarzem i żółtodziobem przynajmniej dla tak wielkiej postaci jak Chris Jericho. Dodatkowo twoje włosy przypominają mi rozgotowany makaron. Mógłbym tak dalej mówić o tobie, że masz żałosne teksty, żałosne zachowanie, że nigdy nie osiągniesz tyle co Chris Jericho. I możesz tylko dziękować na kolanach GM'owi CrashDay, że możesz stanąć w ringu u boku Chrisa Jericho.

 

Edge mieliśmy już ze sobą do czynienia jak tag team partnerzy i jak się to skończyło ? Źle ! Źle dla Ciebie, bo nie wytrzymałeś presji bycia tag team partnerem Y2J'a, ale to chyba nikogo nie dziwi. Jesteś lepszy niż Ziggler tylko dlatego, że pochodzisz z najwspanialszego kraju jakim jest Canada. A tak po za tym to jesteś kolejnym Jericho wanna be i niczym więcej.

 

I pomyśleć, że będę musiał polegać na tych ludziach na CrashDay..... żałosne. Wypadało by też powiedzieć kilka słów o przeciwnikach, ale tak naprawdę nie wiem co można o nich powiedzieć o Wadzie co chciałem to już powiedziałem i czekam tylko aż stanę z nim oko w oko i pokaże mu kto jest najlepszy na świecie czy to się komuś podoba czy nie w końcu dobiorę ci się do skóry. A tych dwóch, w ogóle nie znam czyli nie są godni uwagi Chrisa Jericho. Było by lepiej gdyby była to walka z eliminacją, bo przez tych idiotów z mojego teamu mogę przegrać swoją pierwszą walkę po powrocie, a gdyby wszystko zależało ode mnie to wygraną mam już w kieszeni. Każdy to pewnie wie, że mam na swoim koncie więcej tytułów niż cały team przeciwników razem, ale nie każdy może być taki dobry jak Chris Jericho.

 

Jeszcze kilka słów do tego pseudo GM'a CrashDay. Czy Ty wiesz kim ja jestem ? Oczywiście każdy to wie więc dlaczego nie okazujesz mi szacunku, na który zasługuję !? Jesteś głupcem i niczym więcej nie potrafisz nawet rządzić na CrashDay, ale spokojnie JUNIOR pomogę ci po pierwsze odwołaj walkę temową i nowym main eventem gali będzie Chris Jericho vs. Wade Barrett. Wiem wiem Barrett nie zasługuje niczym żeby być w walce wieczoru, ale chce pokazać temu pyszałkowi co to znaczy stanąć w ringu z legendą tego sportu. Kolejną zmianą była by nazwa show Sunday Night CrashDay ? jak to brzmi ? Okropieństwo ! SUNDAY NIGHT JERICHO ! Tak to zdecydowanie lepiej brzmi mógłbym zlecić ci jeszcze kilka innych zmian, ale jak to zmienisz to już będzie o wiele lepiej. Przemyśl to sobie junior i pamiętaj ja jestem najważniejszy w WCE nie Ty i są tylko dwie rzeczy jakie możesz z tym zrobić NIC lub zaakceptuj to! Koniec świata jaki znacie już jest bardzo blisko...

  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobrze Jericho, specjalnie dla Ciebie.. Dowiesz się kim jestem na następnej gali. Wtedy tak naprawdę dowiesz się, że mogłeś trzymać dziób krótko. Aa.. Ostatnio coś obiecałem tag team, tag team trzeba to troszkę zmienić podziękujcie Dolphowi..

Jericho vs Sandow&Wade&Wyatt

Powodzenia, Chris.


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

the-rock-royal-rumble-2000.jpg

 

Waaaaait a minute! Czekaj Ty... Właśnie jak Ty się nazywasz jabroni!? Mówisz że jesteś GM'em CrashDay i co z tego?! Kogo obchodzi kim jesteś skoro nawet się nie pokazałeś jabroni... Umieszczasz Chrisa Jericho w Handicap matchu?! Błąd teraz to The Rock&Jericho vs. Sandow&Barrett&Wyatt... Zaskoczony? Zapewne panie pseudo General Manager... Kimkolwiek jesteś nie masz tutaj żadnej władzy, po prostu spójrz kto wrócił... Rock siedzi w tej federacji dłużej niż Ty możesz sobie wyobrazić więc wymyśl coś lepszego niż tylko 3 on 1 handicap match bo tym nie przysporzysz sobie szacunku innych... Nigdy nie będziesz w tej federacji jak Rock czy Kennedy... Rock daje Ci rade jabroni, przystań na propozycję Rocka bo nie masz już odwrotu albo Rock&Jericho kontra tamta trójka albo Ty vs. Rock... Przemyśl to jabroni...

 

Swoją drogą... Sandow?! Kto to jest do cholery?! Facet zmyśla jakieś dziwne historie i takie tam... Naprawdę, za kogo się uważasz Sandow?! Chyba nie myślisz że możesz tutaj coś znaczyć... to znaczy spójrz na Rocka a potem a siebie... Widzisz już? Nie jesteś kimś kto mógłby tutaj coś zawojować z resztą tak samo jak Ci twoi "partnerzy", nie mogliście po prostu nic osiągnąć w federacji Vincenta więc przyszliście tutaj z nadzieją że nie znajdziecie tutaj lepszych od was... Surprise ! Zdziwiony? Rock był tutaj od początku i dobrze wie jak smakuje tutejsze złoto i jacy są tutejsi fani... People's mają Rocka jednak czy Rock ma people's?! Chyba jednak nie... Widzisz, człowiek zaczyna się starać i grać troszeczkę nieczysto by osiągnąć cel a ludzie mają go już gdzieś... Jednak co Ty o tym możesz wiedzieć Sandow skoro twój Candy Ass nie miał przyjemności walki na najwyższym poziomie i nie wie co to prawdziwa walka na ringu... Przekonasz się nie długo jeżeli ten wasz pseudo General Manager przemyśli to co Rock powiedział wcześniej i weźmie sobie do serca kto tak naprawdę tutaj rządzi... Myślisz Sandow że jesteś cwany bo jesteś w teami z Wyatt'em?! Swoją drogą kto to jest ten Wyatt? Kim on jest? Następny potępiony, który nie mógł wybić się w WWE i szuka schronienia w WCE? Kolejny, który został odrzucony przez Vincenta i jego zarząd a nie chce pchać się do TNA tylko szuka prawdziwej przygody z prawdziwym wrestlingiem? Pozwól Rockowi coś wyjaśnić Wyatt... Tutaj jesteś kimś kto chce coś osiągnąć jednak kolejka jest długa i Rock może Cię zapewnić że możesz nawet nie zaczynać tylko biec do TNA gdzie na dzień dobry dostaniesz TNA title z racji tego że przychodzisz z WWE... Tutaj tak nie ma Richmond czy jak Ci tam na imie... Tutaj musisz sobie na to zasłużyć jednak Rock już Ci to uniemożliwia... Rock dobrze wie że teraz jesteś cwany bo masz pod bokiem swojego byłego sensei Barretta, ale lepiej już biegnij do tego pseudo General Managera i proś o to by nie dodał Rocka do walki... Właśnie... Barrett... Kolejny odrzucony czy Ty też szukasz przygody i myślisz że jesteś dobry? he? Jak to jest liderze Nexusa, The Core... Jak to jest kiedy ktoś taki jak CM Punk odbiera Ci władzę nad twoją własną grupą?! Jakie to uczucie kiedy ktoś kto nie ma żadnej władzy manipuluje twoimi ludźmi i rozbija twoją grupę po czym nią dowodzi z większym powodzeniem niż Ty?! Rock pyta się jak to jest być tym, który dostaje więcej niż na to zasługuje... Naprawdę myślałeś że jesteś w stanie osiągnąć coś w WWE?! Rock mówił Ci jak jeszcze byłeś w NXT że nie masz czego tam szukać, jednak Ty postawiłeś na swoim i wygrałeś program... Brawo, ale potem co? Nikt nie chciał was zakontraktować więc zaczęliście niszczyć RAW? Brawo! Znów się udało, dostałeś kontrakt i nic więcej... Kilka walk o WWE Championship i to tyle... Na nic więcej Cię nie stać Barrett, choć i tak zaskoczyłeś Rocka dochodząc tak daleko w WWE to zapamiętaj słowa Rocka że nie uda Ci się to również tutaj... Zawsze będziesz gdzieś z boku przyglądał się najlepszym, jednak w niedziele masz szanse walczyć z najlepszymi... Zobaczymy na co Cię stać jabroni... See You On Sunday Night....

 

IF YA SMELALALALLALALALALALALALALALAU! WHAT THE ROCK...!

 

... Is Cookin'

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 


  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

triple-h2.jpg

Witam. To ja. The Game, The King of Kings - Triple H. Ten, który rozniesie już niedługo w pył Hulk'a Hogan'a. Ten, który udowodni, że jego czas jeszcze się nie skończył, ale tak naprawdę dopiero nadejdzie. Ten, który stanie się legendą tej federacji, przejdzie do historii WCE. Już w tą niedzielę pierwsza gala WCE Sunday Night CrashDay. Dzień, w którym rozpocznie się moja droga na szczyt tej federacji. Dzień, w którym pokażę wszystkim, że nie warto mnie jeszcze skreślać. Bo pomimo mojego wieku jestem zdolny do wielkich. Pomimo upływu lat ja nie staję się gorszy. Wręcz przeciwnie. Jestem coraz lepszy. Jestem teraz w szczytowej formie. Przekonacie się o tym już w niedzielę, 2 września. Ten dzień zbliża się nieubłaganie. A razem z nim zbliża się moje zwycięstwo i klęska Hulk'a Hogan'a. Tego, który zdecydował się wyzwać mnie do walki pomimo tego, że wie, że nie ma najmniejszych szans. Tego, który na starość zapragnął pokazać, że jescze się nie skończył, że jeszcze jest w stanie walczyć na najwyższym poziomie. Niestety, teraz już nie odwrotu. Nawarzyłeś piwa więc teraz sam je wypij. Chciałeś stanąć ze mną w ringu, więc to zrób. Tylko uświadom sobie jedno. To może być...Nie, inaczej. To będzie największym błąd jakim popełnisz w swoim nic nie wartym życiu. Przygotuj się psychicznie na to co się stanie. Wbij sobie do głory to, że możesz już nikty nie stanąć w ringu po tej walce. Ba, może nawet w ogóle nie wstaniesz ? Nie potrzębuję żadnych przedmiotów by doprowadzić cię do tego stanu. Mogę to bez problemu zrobić gołymi rękoma. Lepiej pomyśl nad tym. Jest dla ciebie pewne rozwiązanie. Możesz przegrać, ale na tym nie ucierpisz. No przynajmniej nie fizycznie, bo za psychikę ręczyć nie mogę. Mianowicie, możesz po prostu wejść do ringu, a po gongu wyjdziesz sobie spokojnie i przegrasz przez Count Out. Oszczędziło by ci to zdrowie, a mnie wysiłek. Chociaż nie miał bym wtedy tej satysfakcji ze spektakularnego zwycięstwa, ale jakoś bym to przeżył. To jest tylko moja propozycja, żeby oszczędzić ci bólu i przykrości. I nie, nie mówię tego dlatego, że boję się, że to co powiedziałem nie stanie się faktem. Nie. Mówię to ze względu na ciebie i twoją rodzinę. Na pewno chciałbyś jeszcze się pobawić kiedyś z wnukami i nie chcę ci odbierać tej przyjemności. Pomyśl teraz o swojej rodzinie. Twoje wnuki nie chciałyby mieć dziadka kaleki, prawda ? A dzieci nie chcą mieć ojca, który jest przywiązany do łóżka i trzeba wszystko za niego robić. Mówię to wszystko choć jestem prawie pewien, że i tak będziesz walczył. Chcę ci po prostu opisać jakie będą skutki walki ze mną. Ale i tak staniesz ze mną w ringu, bo przecież nie możesz zawieść swoich Hulkmaniaków dla, których i tak nic nie znaczysz. Bądź przygotowany na ból, który ci sprawię i na twoją kolejną porażkę. Właściwie to musisz być przygotowany na wszystko. No oprócz świętowania po zwycięstwie, ponieważ cię zniszczę !

ksgj.png

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1830johncena.png

Nie owijajmy w bawełnę. Undertaker, Henry oraz AJ Styles nie mają czego szukać na nadchodzącej gali. Wszyscy zostaną pokonani i po raz kolejny spełnią się marzenia.... marzenia, którym żyje całe WCE Universe! W walce wieczoru pokonam tych panów i udowodnię, że brak szacunku dla innych ludzi jest powodem, dla którego się tu znalazłem. Być może nie zmienię całej naszej planety, ale przynajmniej swoim zachowaniem zachęcę innych do podążania drogą dobra... drogą, która w dalszym życiu okaże się opoką, bezpieczeństwem oraz miłością, którą przekażą swojemu dalszemu pokoleniu. Nie uważam się za zbawcę, bo nikt nie jest idealny, ale nie ma co się nad sobą użalać. Każdy ma problemy, niekiedy łatwe, a niekiedy bardzo poważne, jednak te problemy staną się niczym przy obliczu przyjaźni jaką ja John Cena zamierzam nieść każdej napotkanej skrzywdzonej przez swojego brata - człowieka, osobie! Tak, więc nie mydlcie mi więcej oczu, bo wiem na czym ten zasrany Świat stoi. A zasrany z tego względu, gdyż żyją na nim takie pijawki jak Henry czy Styles, którzy z premedytacją obnażają swą niewiedzę wśród młodych, utalentowanych ludzi. CENATION, jak i całe WCE Universe obiecuję, że trud włożony w treningi się opłaci i w takich walkach jak ta pokaże swoje prawdziwe oblicze!

The Undertaker, powiedź mi dlaczego? Dlaczego wciąż wpajasz sobie tą głupotę? Ci, którzy wiedzą co to szacunek używają tego co dnia, uszczęśliwiając w tym samego siebie, a ty z całej siły bronisz się od takich słów jak przyjaźń czy szczęście... tak jakby opętał Cię diabeł, a ja byłbym zwykłym egzorcystą chcącym pokonać zło, które zagościło się w Twojej świadomości. To wszystko to przesadne kłamstwo. Odkąd ten cały zarząd WWE dodał Ci do charakteru człowieka śmieci zachowujesz się tak jakbyś naprawdę nim był. A to przecież było udawane, powinieneś się z tego uwolnić i pokazać nam swą prawdziwą moc. Co rusz pokazujesz, że swój własny los Cię nie interesuje i jakbyś miał okazję zdobyć WCE Championship, a później skoczyć z mostu to zgodziłbyś się bo w środku jesteś pustą "blondyną". Przedstawię Ci o odpowiednim czasie i w odpowiedni sposób to, że Twoje rozumowanie nie jest normalne! CrashDay już w tą niedzielą, także nie będziesz musiał długo czekać. Niech pomyślę... jakbyś to powiedział?. Jakby to powiedział Deadman, ten głupiec.. Trwa odliczanie do śmierci!

Mark Henry. Ostatnio gadałeś, że John Cena jest nieobecny w tej federacji, a ty gdzie jesteś? Lepiej już się nie odzywaj, bo to nie ma sensu. Każdego dnia muszę się mierzyć z coraz większymi ciężarami na treningach, trenuję dzień w dzień chcąc co dnia stawać się silniejszym, aby stawiać czoła takim jak ty, nie marudzę, nie wyżalam się.... walczę o swoje cele! Zamierzam pokonać Cię na pierwszej gali bez żadnego wysiłku. Miej na uwadze to, że w WWE wykonywałem na Tobie swój finisher bez żadnego problemu, a więc teraz po kilku latach zrobię to jeszcze raz, lecz tym razem porządnie! Jak to sam powiedziałeś, wszystko zweryfikuje ring, który jest bezwzględny. Radzę Ci pozbyć się wszystkich kompleksów, bo podczas tego pojedynku każdy popełniony błąd będzie wykorzystany przeciwko Tobie. Aa i jeszcze jedno.... wcale nie jesteś osobą lepszą! A skoro masz takie o sobie mniemanie to oznacza, że jesteś zapatrzonym w siebie gówniarzem oceniającym każdego negatywnie, uważającym jedynie samego siebie za cudo natury.. To może deprymować, jednakże ten błąd będzie Cię dużo kosztować!

Na koniec zostawiłem sobie kogoś z przerośniętym ego.... Tak, tak wiem, każdy, z którym się mierzę ma to ego wyższe niż inni, ale ten gościu wybija się spośród wszystkich. Mam na myśli, naszego fenomenalnego AJ Styles'a. Ty mistrzem WCE? Kolejny żartowniś nam się trafił. Trzeba przyznać, że to było całkiem zabawne. Ktoś taki jak ty miałby zostać mistrzem federacji? Bez urazy, ale każdy kto od samego początku zamierza stać się największą gwiazdą kończy tak samo, czyli albo odchodzi albo zostaje zepchnięty przez konkurencję w dół. Nie mówię, że nic tutaj nie osiągniesz, bo słowo sukces może należeć do każdego, lecz najtrudniej udowodnić swoją rację.. Ta walka będzie przedsmakiem tego co czeka Cię, jeśli nie przejdzie Ci ochota na największe złoto, choć kompletnie do niego nie pasujesz. Nie chcę Cię straszyć, bo nie mam tego w naturze, ale jak ktoś mocno ingeruje w sprawy federacji automatycznie zamienia się w mojego wroga. Chociaż, czy ja wiem? Wróg to zbyt ostre słowo, jednak czasami innego wyjścia nie ma. Szykuj się na walkę, gdyż to nie będzie łatwa potyczka!

Never Give Up!.!


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

200px-KennedySmackdown.jpg

Witam, bla bla bla.. Na razie walk o pas nie dostaniecie, dupki. Bo nic sobą nie reprezentujecie, zaczniecie się słuchać? Dostaniecie pasy. A teraz się tłuczcie, kto za tydzień? Emeryt dostanie drugą szansę, niech jej nie zmarnuje..



 

 

Hulk Hogan vs Triple H

 

 

Co dalej? Kennedy da walkę bro, Kennedy mu wisi za pepsi.

 

 

The Rock&Chris Jericho vs Bray Wyatt&Wade Barrett&Damien Sandow&Dolph Ziggler

 

 

Pierwsza walka wieczoru, pamiętam Janek, pracowity wieczór..

 

 

John Cena vs The Undertaker&Alberto del Rio&Aj Styles

 

 

A no i się pozabijajcie.. Druga walka wieczoru.. Cały roster..

 

 

BATTLE ROYAL - Wszystkie Gwiazdy!

Niech reszta zawodników się odzywa, taka częstotliwość gala przy braku odzewu może być ciężka..


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1830johncena.png

Jesteśmy już po gali. W pewnym sensie emocje już opadły, ale ciągle przez oczyma mam obraz nieudanego widowiska. Pierwsze show po powrocie federacji miało być spektaklem na miano nazwy CrashDay, a z tego co ja zaobserwowałem nic nie było godnego uwagi oprócz mojej walki oczywiście i ujawnienia się wielce tajemniczego General Managera. Do samego końca czekałeś, by to zrobić, zgadza się? Mogłeś wcześniej zainterweniować! Pozwoliłeś zniszczyć tak piękny Main Event przez zwykła ignorancję i popyt na własne nazwisko. Ahh. zapomniałem o tym. Lubisz jak ludzie o Tobie mówią. Lubisz być w samym centrum uwagi. Lubisz być tym najważniejszym. Wiele rzeczy lubisz i przez to stawiasz na pieniądze niż na show. Przemyśl dwa razy to co robisz, bo posada GM całej federacji nie jest byle zabawką, którą trochę się pobawisz, a później odstawisz w kąt! Nie zaglądaj w karty przeszłości! Nie załatwiaj swoich porachunków będąc na odpowiedzialnym stanowisku. Nie uważam Cię za kompletnego palanta, wiesz co robisz i mam nadzieję, że przez tę decyzje federacja nie będzie musiała po raz kolejny wywiesić flagi i odejść na kilka miesięcy. A wracając do tego co wydarzyło się na CrashDay to wciąż jestem zdumiony. Nie wiem jak to powiedzieć, ale najprościej ujmę to tak...jaja sobie robisz, człowieku? Stawiasz mi wyzwanie? NIE!! To ja stawiam wyzwanie Tobie! Poprowadź galę tak aby Ci ludzie co nas oglądają, ba, aby całe WCE Universe nie musiało się wstydzić, że kupiło bilet i zasiadło na widowni! Łatwo jest wymyślić sobie kartę na show, prawda? Trudniej się z tego wytłumaczyć oraz te żądania spełnić. W jednej chwili może Ci się posypać wszystko, więc bądź uważny, bo walka z samym sobą jest najcięższa. Wiesz jak bardzo chciałbym Ci zrobić na złość i nie przychodzić w ogóle na Twoje gale, a przede wszystkim w nich uczestniczyć? Ale nie mogę tego zrobić ze względu na to kim jestem! Ja jestem John Cena! The Cenation Leader! Nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych! Dajesz mi trzech rywali? Dobra! Pozwalasz na to, aby cały roster demolował ME? Dobra! Ale szanuj mnie! Miej na uwadze to, że nie jestem byle kim i nie dam sobie w kaszę dmuchać! Latami trenowałem by być tu gdzie jestem i bez powodu nie mam zamiaru odchodzić. Nie musisz mnie lubić, nie musi mnie lubić publiczność, ale nie zmienia to faktu, że stoję w największym centrum rozrywki sportowej i jestem otoczony wami wszystkimi!Tak więc Mr. Kennedy do roboty!

CENATION oraz całe WCE Universe za niewyparzony pyszczek dostałem kolejną walkę w tej federacji, lecz tym razem będzie to 3 on 1 Handicap Match. Stypulacja wymagająca... to prawda, jednak rywali nie dostałem z najwyższej półki, a więc może pan GM mnie oszczędził? Nie mnie to oceniać. Moje zadanie to skupić się na tej trójce i przygotować się jak najlepiej do tego pojedynku. The Undertaker, AJ Styles i Alberto Del Rio. Z tymi dwoma panami miałem już do czynienia, teraz do tego grona został jeszcze dodany Del Rio. Niezła drużyna co? Nie ma to jak team dziwaków i popaprańców. Nie w takich pojedynkach brało się udział i nie takie walki się wygrywało, a o ile się nie mylę to kiedyś wygrałem prestiżowy RR Match... ale nie o tym mowa. Panowie, jeśli chcecie przetrwać to skończcie to użalanie się, a szczególnie te słowa kieruję do Styles'a oraz Del Rio, a co do Ciebie Taker to ciemna moc wreszcie znajdzie odpowiednie światło, które na Twoje życie wleje dzbanek radości oraz szczęścia i nie mów mi, że takowe uczucia są dla Ciebie obce i niedostępne, bo każdy trzeźwo myślący człowiek dąży do tego, by takim być! A dopóki będziemy razem ze sobą walczyć to będziesz musiał się do tego przyzwyczaić, że jestem pogodną osobą. Człowiek o dwóch twarzach? Można byłoby mnie tak nazwać, choć nie lubię sztuczności. Jestem po prostu John Cena! If You Want Some Come Get Some. Jesteście gotowi na walkę? Ja już jestem!

The Champ Is Here!.!


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

IMG_7719.jpg

 

Tak, tak, tak, jesteśmy świeżo po pierwszym CrashDay po długiej przerwie. Czy jestem zadowolony z tego co wydarzyło się tamtej nocy? Oczywiście nie! Battle Royal ... Brawl całego rosteru, wielka masakra, Kennedy GM'em ... czy tak powinna wyglądać największa federacja na świecie? What the FUCK?! Każdy frajer może sobie od tak po prostu wparować na ring i przerywać walkę wieczoru?! Zresztą, mniejsza z tym, mamy na głowie znacznie więcej problemów. Znacznie bardziej martwi mnie obecna sytuacja w federacji ... tak Kennedy, to co sie tutaj dzieje jest istną paranoją! Kennedy, the biggest Asshole in profesional wrestling ... what a bullshit! 3 on 1 handicap match ... to naprawdę wszystko na co Cie stać?! Po takiej postaci jak ty spodziewałem się naprawdę czegoś więcej. Spodziewałem się że chociaż raz ... że w ciągu swojej zasranej kariery chociaż raz zachowasz się jak mężczyzna, tymczasem najwidoczniej potrafisz jedynie robić z siebie rozwydrzonego gnoja który zawsze może dopiąć swego! Wystarczy że byle frajer nadepnie Ci na odcisk i co? Boom, pokazujesz jaki z Ciebie facet ... tak właściwie czemu sam nie włączysz się do walki przeciwko Cenie? 4 on 1 handicap match z prawdziwą legendą tej federacji ... to było by coś, nieprawdaż? Problem w tym że do takiego czegoś nigdy nie dojdzie, bo będziesz zbyt leniwy by wyściubić nosa ze swojej ciepłej bezpiecznej klitki. Powiem Ci coś Kennedy, to co serwujesz to nic więcej niż bezwartościowy syf, dokładnie to samo czym byłeś przez całe swoje życie. Spotykaliśmy się wcześniej wiele razy, nawet wtedy nie dorastałeś mi do pięt. Spójrz prawdzie w oczy, ktoś tak słaby, wątły jak ty nigdy nie stanie się silnym psychicznie, charyzmatycznym zarządcą. General Manager ... to nie twoja liga stary. Może powinieneś pomyśleć o innej robocie ... nie wiem, sprzątanie kibli na peronie ... pomijając to powiem Ci coś w tajemnicy. Mimo że nie przepadam za Ceną ... nie mam zamiaru bawić się w twoje gierki. Dobrze wiesz ... że ten koleś zostałby przez nas pożarty żywcem. Nie byłoby po nim najmniejszego śladu ... ale czy o to tutaj chodzi? Nie, nie, NIE! Nam, wrestlerom chodzi o zdrową rywalizację, takie zachowanie jak twoje absolutnie nie wchodzi tutaj w grę. Widzisz Ken? przełamałem żelazną kurtynę, zrobisz mi coś? Możesz nawet wykopać mnie na zbity pysk z tej federacji, w tym momencie nie ma to dla mnie znaczenia. W tym momencie zależy mi tylko na tym, by dobrać się do twojej obskurnej dupy i pokazać się jak wielki błąd robisz głupcze! Jak wielką krzywdę robisz światu sprawiając by WCE Championship do tej pory leżało w izolacji ... samiutkie ... z dala od mojego blasku. Ooops, wymsknęło mi się! Szykuje nam się kolejny Main Event CrashDay ... AJ Styles vs Undertaker&Mark Henry&Del Rio&Hogan&Triple H&Wade Barrett& ... i to właśnie nazywamy sprawiedliwością Kennedyego. Powiem Ci bez owijania w bawełnę, że jestem pierwszą osobą która chciałaby dorwać się do tego frajera Ceny i pokazać mu kto z nas jest NAJLEPSZYM WRESTLEREM W HISTORII ... ale nie zamierzam przykładać ręki do czegoś takiego, Ken! Nie mam zamiaru pogrywać w twoje gierki, nie myśl sobie ze The Phenomenal One będzie twoją zabawką! Śmiesz panoszyć się po budynku tak jakby to był twój dom ... błąd, WCE należy do nas, wrestlerów ... i do mnie, jako że jestem najgroźniejszym spośród nich wszystkich. Przyjdzie czas, że pożałujesz tego. Przyjdzie czas, że ten nędzny kundel Cena pożałuje tego że mnie niegdyś nie doceniał, że Del Rio i Undertaker pożałują swojej arogancji ... przyjdzie czas że zapłacicie mi za brak szacunku który każdy z was parszywych kundli mi okazał! Każdy z was jest dla mnie zwykłą, przerośniętą kupą gówna ... i każdego z was zamierzam właśnie w ten sposób potraktować .... Ooops, zrobiłem to po raz kolejny! Kennedy, słowo się rzekło, a ty zrobisz z tym co będziesz uważał za stosowne ... ja NIE ZAMIERZAM PRZYKŁADAĆ RĘKI DO TEJ MASAKRY KTÓRĄ ZGOTOWAŁEŚ CENIE. Być może umieścisz mnie po jego stronie, być może każesz mi mimo wszystko stać w narożniku tamtych pajaców, albo nawet wyrzucisz mnie z tej "swojej" zakichanej federacji. Radzę Ci pójść po rozum do głowy, inaczej sam pomogę Ci go znaleźć. Ode mnie tyle ... być może jeszcze kiedyś mnie usłyszycie ...

 

 

Get Ready to Fly!

  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcQYkxx_ubmIz0MKQNtsNVP7gppwEXdNfKWb3NjXoU9zjqvZE-9E

 

Tak przegrałem, lecz nadal tu jestem, nie jestem kontuzjowany, nie wybieram się na emeryturę a już napewno HHH nie był odemnie lepszy, ten koleś po prostu miał największego farta w swoim życiu, udalo mu się, nawet slepej kurze ziarenko się trafi, brawo Hunter. Lecz co? mówiłeś że jeśli przegram to fani się odemnie odwrócą, i co? Oni dalej mnie kochają! Widzisz stary muszę ci wyjaśnić jedną sprawę o której istnieniu pewnie nie masz pojęcia, Hulkamaniacy to nie byle jaka zbieranina ludzi, to zjawisko przechodzi z ojca na syna, z babci na wnuczkę i z psa na kota. Tego nie da się zniszczyć, a już napewno nie tak łatwo jak myślisz, nie starczy pokonać mnie raz, zwłaszcza że wszyscy wiemy że to ja prezentowałem się lepiej w ringu, Ty miałeś jedną szansę wykorzystałeś ją brawo, lecz czlowieku zrozum to już w najbliższą niedzielę nie będziesz miał tyle szczęścia. W tą niedzielę pokażę ci gdzie jest twoje miejsce. Grozileś mi kontuzją, jak to mnie nie obijesz, i czego ty mi to w ogóle stary nie zrobisz i co patrz nadal tutaj jestem, nadal mam chęci do walki, a ta przegrana tylko dodatkowo mnie zmobilizowała do większego wysiłku. Może tego właśnie mi było trzeba, poczułem się zbyt pewnie, od razu po wyleczeniu kontuzji znów chciałem pokazać się jak kiedyś, lecz nie tędy droga, dzięki bracie że mi to uświadomiłeś, teraz już wiem co mam robić, wiem że potrzeba więcej czasu by osiągnąć to co zamiarzam. Ale nasz nowy GM ustawił nam kolejną walkę z czego niesamowicie się cieszę, od ostatniej naszej walki trenuję jak szalony, daję z siebie 110% by w naszej kolejnej walce dać z siebie jeszcze więcej, Tak właśnie postępuje prawdziwy Amerykanin, jeśli nie da się czegoś zrobić za pierwszym razem trzeba prócować po raz kolejny i nigdy się nie poddawać. Tak własnie powstała nasza wspaniala ojczyzna. i taki przykład trzeba dawać młodym pokolenią które za jakiś czas zastąpią zarówno mnie jak i ciebie. Lecz miejmy nadzieję że nie będą podobni do ciebie bracie ponieważ będę musiał wrócić z zasłużonej już wtedy emerytury i pokazać im że tak nie można, że tylko Jedna droga prowadzi do celu, a ta droga to litry potu wylanego by dążyć do bycia najlepszym, litry krwi pozostawionych na ringu by zdobyć szacunek publiki, oraz łzy po osiągnięciu wymarzonego sukcesu. To moja Droga bracie, ty niestety nic o tym nie wiesz, możesz mówić co chcesz ale i tak żaden z Hulkamaniaków ci nie wierzy, każdy wie dlaczego odnosiłeś takie sukcesy, ale o tym już mówiłem i nie zamierzam do tego wracać, i tak się wszystkiego wyprzesz by nie wyjść na idiotę. Lecz już za późno sterydziku, mówiłeś do mnie że przesadziłem ze sterydami? Popatrz w lustro stary oi popatrz na siebie jak ty wyglądasz nawet nochal masz na koksie, napręż te mięśnie, pokaż jaki jesteś męski, i teraz powiedz jakim specyfikom zawdzięczasz ten wygląd? to wszystko jest sztuczne tak samo jak i ty jesteś sztucznym wybrykiem WWE, marną podróbką żywej legendy jaką jestem ja. Przyznaj to w końcu człowieku, nie sprzedawaj nam po raz kolejny tej samej bajeczki bo zarówno ja jak i wszyscy hulkamaniacy na tej planecie i nie tylko puścimy wielkiego żółto czerwonego pawia. Ile można słuchać w kółko jednego i tego samego? Nie nudzi cię to już bracie? nie lepiej powiedzieć prawdę a nie być dalej zabawką Vince'a? Jesteś już w innej federacji a widać że dalej jesteś pod wpływem teścia. Popatrz na mnie, mimo iż w WWF zarabiałem masę kasy, mimo iż byłem tam największą gwiazdą miałem jaja by przenieść się w zupełnie inne miejsce fakt że moje nazwisko było już bardzo znane w świecie wrestlingu jednak musiałem i tak wspinać się po szczebelkach tej drabiny by zdobyć mistrzostwo. A ty? Wydostałeś się z WWE pierwszy raz od... czekaj... odkąd zaczoleś karierę? Naprawdę stary aż tak spodobało ci się bycie na garnyszku Teścia? Dobra nie wnikam, w sumie nie chcę nawet wiedzieć co cię tam trzymało. widzimy się w niedzielę stary i wtedy zobaczysz że...

 

HOGAN STILL RULES.

 

http://www.youtube.com/watch?v=Lng7iFzSVGI
sig.png

  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mark-Henry.png

 

Co to miało być? CrashDay upadło, gdyż władzę ma tam dinozaur, który jest już za stary, aby walczyć w ringu. To właśnie on zrujnował to show. Ludzie z wielkim żalem wspominają CrashDay, a to dlaczego? Bo Mark Henry został niesprawiedliwie pokonany. Nie zamierzam jednak żyć tą walką. Kennedy zabrał mi dużo więcej niż wygraną. Nie uwzględnił mnie w Handicap Matchu! Zapewne stało się tak, gdyż boi się, że całkowicie zniszczę Cenę, ale chodzi o sam fakt, że w tej walce nie będzie najsilniejszego człowieka świata. Tego jest już za wiele. Kennedy sprawia, że show schodzi na psy, więc ktoś musi coś z tym zrobić. WCE potrzebuje oportunisty, lidera, który poprowadzi ich i wykurzy stąd GM'a na dobre. Tym kimś będę ja. Na CrashDay wydam swoje stanowisko w tej sprawie, lecz obiecuję, że Kennedy nie będzie GM'em tak długo. Pokażę, że jako lider zasługuję na Title Match. I gwarantuję, że go dostanę! Nie mogę pozwolić, aby moim miejscem pracy rządziła osoba niekompetentna. Być może i Ken jest legendą WCE. Gromił swoich rywali w łatwy sposób i nie dało się go zatrzymać. Te czasy jednak minęły. Teraz nastały czasy DOMINACJI! To będzie absolutna dominacja! Na CrashDay rozpocznę rewolucję i wyprowadzę WCE na właściwie tory. Nie pojawię się ja CrashDay tylko, żeby gadać. Wystąpię w Battle Royal Matchu i gwarantuję, że będę zwycięzcą! Czy jest ktoś, kto może mnie powstrzymać? Czy jest ktoś, kto może mnie wyrzucić przez górną linę? Nie ma takiej osoby. Mało tego, podejrzewam, że prawdopodobnie wyrzucę KAŻDEGO swojego przeciwnika. To będzie kolejny krok, aby zapoczątkować erę dominacji absolutnej. Gdy Mark Henry coś zapowiada, to następnie dotrzymuje słowa. Ci co jeszcze tego nie wiedzą powinni w niedzielę obejrzeć CrashDay, gdyż wtedy przekonają się, że Mark Henry jest właśnie tą osobą, która za kilka tygodni będzie chodziła po budynku z pasem WCE. Będę najlepszym mistrzem w federacji, a ktoś taki, jak Kennedy będzie mógł mi podskoczyć. Zapewne Ken za kilka dni pojawi się w budynku i "za karę" da mi 10 przeciwników, ale co mu to da? To tylko i wyłącznie oznaka JEGO słabości! Kennedy dobrze wie, że sam już nie może walczyć, dlatego będzie posyłał do boju cały roster, aby uciszyć gościa mówiącego prawdę. Taki jest ten biznes. To jest okrutne, ale Mark Henry jest jeszcze okrutniejszy niż ten biznes! To Mark Henry jest tym biznesem! Pokonam każdego, kto stanie mi na drodze, a gdy zdobędę już pas WCE, przyjdzie pora właśnie na ciebie, Ken. Nie będziesz mógł nic na to poradzić, ponieważ ja...

ZAMIENIAM SŁOWA W CZYNY!

Cholernie mało, ale walczę tylko w Battle Royal i przecież nie będę rozpisywał się co do każdego zawodnika w rosterze...

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...