Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Sunday Night CrashDay! - Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wszystko jak było. Na razie wolna amerykanka do 700słów! Po dodaniu karty 2 na galę po 700.

  • Odpowiedzi 56
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Luks

    7

  • patryniu

    6

  • GMS

    6

  • Ulicznik Xeb

    6

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW_995_Photo_042.jpg

 

Do budynku WCE wchodzi Dolph Ziggler, odrazu podchodzi do niego kilku dziennikarzy którzy proszą o wywiad.

 

Do WCE przybyła największa wschodząca gwiazda wrestlingu w tym stuleciu na całym świecie ! Nikt inny nie wszedł do świata zapasów z tak wielkim hukiem jak Dolph Ziggler. Oczywiście ja nadal nie osiągnałem swoich możliwości, ale myślę, że w tej federacji uda mi się to zrobić bo zostanę tutaj na dłużej niż we wszystkich innych. Będę Hall Of Famer’em, będę głównym mistrzem WCE ! Czy tego chcecie czy nie. Pierwsza gala już niedługo, a ja nadal nie mam przeciwnika, godnego przeciwnika z którym mógłbym zmierzyć się o pas Mistrza Świata. Kto chce ? Widzę las rąk. John Cena ? Wade Barrett ? CM Punk ? Tak chyba ten ostatni będzie najlepszym z najgorszych. Cześć Punk. Co tam ? Jak Ci idzie życie bez alkoholu ? Nie wiem jak możesz tak funkcjonować. To nie jest normalne. Straight Edge ? Nie pijesz, nie palisz, nie bierzesz ? A wiesz, że Pepsi, Twój ulubiony napój robi się z kokainy ? Anyway, 2 września zmierzymy się, co Ty na to ? Wchodzisz w to ? Mam nadzieję, że tak. To będzie Main Event. Chciałbym żebyś był tylko tłem do mojego Show. Nie wiem czy jesteś tego świadomy, ale właśnie w tym momencie mówi do Ciebie przyszły mistrz WCE. Do was wszystkich mówi mistrz WCE. Jeżeli nie Ty Punk to kto inny ? Chyba tylko Ty jesteś najlepszym kąskiem, który da się łatwo złapać. Czekam na Twoją odpowiedź.

 

Następna osoba to John Cena, wielki John Cena, ikona dla wszystkich małych dzieci, tylko dzieci. Ubiera się jak to wielka IKONA wrestlingu The Rock określił jak wielka paczka landrynek, macha sobie dłonią przed twarzą udaje że go nie widać. John, powiedzmy sobie szczerze, musisz iść się leczyć, bo z tego machania nic Ci nie wychodzi, a tylko małe dzieci podniecają się tym co wyprawiasz w ringu. Co ostatnio wielkiego osiągnałeś ? Hmm ? ... Nic no właśnie, aa nie poczekaj. Dostałeś po mordzie od Brocka Lesnara, wielkie mi osiągnięcie. Pewnie zaraz zapytasz co ja zrobiłem. Ja mój przyjacielu, jestem najszybciej wschodzącą młodą gwiazdą w wrestlingu. Deal with it Dude ! Teraz wyjdzie na to, że chce spotkać się ze wszystkimi w ringu, ale trudno, Who Cares ? Z Tobą też z wielką chęcią zobaczyłbym się w ringu, ale to już po tym jak wygram pas WCE. Chyba nie zabardzo jesteś pewny swojej pozycji w tym świecie, więc na sto procent będziesz biegał do zarządu tej nędznej federacji i lizał im dupę żebyś dostał pas, bo mama nie da Ci obiadu w domku. Więc ... ?

Later Marks, Show... Off

 

Dolph wchodzi do jednego z pomieszczeń i zamyka za sobą drzwi z hukiem.

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

mark_henry

 

Tego mi brakowało. Tęskniłem za tym. Nie było mnie tu bardzo długo. Ale jestem już z powrotem. Zapytacie mnie, dlaczego wróciłem, dlaczego dalej chcę walczyć. To proste. Brakowało mi dźwięku łamanych kości przeciwników! Właśnie po to tu jestem! Aby wysyłać moich przeciwników hurtowo do szpitala! Mamy tu zawodników takich jak John Cena, CM Punk, Alberto Del Rio... Ale oni nie są ważni. Ważna jest tylko jedna osoba... JA! World Strongest Man! Nation of Domination! Twórca Hall of Pain! Dzięki mojej niezwyklej sile to ja powinienem być w centrum uwagi! Jednak ktoś próbuje mi ukraść moje światło reflektorów. Dolph Ziggler? Tak, chyba tak nazywał się ten dzieciak. Słuchaj mnie uważnie Ziggler, bo Mark Henry nie lubi się powtarzać. Nie ma dla ciebie żadnego Main Eventu. Tam potrzebni są dominatorzy, którzy będą gnieść swoich rywali. A ty? Co ty takiego osiągnąłeś? Ile lat jesteś w tym biznesie? To ja jestem w tym biznesie od 16 lat! To jest mój czas! Być może i masz przed sobą przyszłość, nie obchodzi mnie to. Teraz jednak musisz usunąć się w cień, gdyż każdy kto wejdzie ze mną na ring, zamienia się w zwierzynę. W bezbronną antylopę. Ja zaś jestem wtedy gepardem, który zabija słabszy gatunek. Takim słabszym gatunkiem jesteś ty. Chcesz od razu walki wieczoru, chcesz od razu pasów... I wygląda na to, że chcesz poważny łomot. Nie chcę marnować na ciebie czasu! Mark Henry nie zamierza tracić czasu na gościa, dla którego najbardziej liczy się żel do włosów. Pas WCE należy się tylko i wyłącznie mnie. Nie pozwolę nikomu kraść moje show. Nie będziesz to ani ty, Dolphi, ani gość znany nam wszystkim, jako John Cena. "The Champ is Here", "The Cenation Leader" i tak dalej i tak dalej... Człowiek, który jest w centrum uwagi wszystkich od niepamiętnych czasów. Człowiek, który w WWE dostawał zawsze to, co chce. Człowiek, którego uwielbiały miliony, który miał fanów na całym świecie. Mógłbym o nim mówić ciągle, ale... Mam ciekawsze rzeczy do roboty. Nasz pupilek pewnie myśli, że ma szansę w WCE na osiągnięcie czegoś wielkiego. Niestety, nie ma tu już Vince'a, czyli nie masz komu już lizać tyłka. Tutaj jedyne, co będziesz mógł zlizywać to własną krew z ringu po walce ze mną! To nie jest świat, gdzie pseudo-gwiazdy mają to, czego zapragną. To jest świat Marka Henry'ego, czyli świat siły i dominacji. Nie ma tu miejsca dla takich jak ty, Cena. Jest jeszcze jeden koleżka, który strasznie mnie denerwuje. His name... His name is... Alberto Del Rioooo, but we already know that! Wiesz, Alberti, mam taką jedną żelazną zasadę. Niszczę gości, którzy mi nie pasują, a ty jesteś jednym z nich. Nienawidzę ludzi, którzy uważają się za lepszych dlatego, że są bogaci. Według ciebie ilość zer na koncie określa człowieka, ale tak nie jest. Zapewne niedługo pokażesz, jaki jesteś i zaczniesz robić sobie żarty z mojej wagi. Często padam ich ofiarą. Jednak wiesz co? Mnie to nie rusza. Ludzie nie widzą u mnie słabych punktów, dlatego starają się mnie ruszyć tekstami o mojej wadze. To jest tylko i wyłącznie oznaka ICH słabości! Nie mojej! Ja swoją masę wykorzystuję w ringu, ale tobie w ringu pieniądze nie pomogą. Gdy staniemy w ringu, będziesz zdany tylko na siebie. I to, że masz luksusowe samochody, własnego służącego cię nie wyratuje. Ludzie uważają, że mam sporo słabych punktów, ale myślą błędnie. Według nich są to słabe punkty, ale w ringu zamieniam to w swoje atuty. Mówię tu głównie o mojej masie. Nie przeszkadza mi ona. Daje mi ona przewagę nad rywalem w kilka sekund. A co ty masz Del Rio lepszego ode mnie? Poza pieniędzmi oczywiście... Zwinność? Niestety zwinność zawsze przegrywa z siłą. Co masz jeszcze? Submission, spod którego człowiek z moją siłą uwolni się w kilka sekund? Masz coś jeszcze specjalnego? Nie. I właśnie dlatego jestem od ciebie lepszy. Czas nagli, moje drogie ofiary. Czekam na jakiś znak z waszej strony. Chociaż nie zdziwię się, jeśli już uciekliście. W końcu to ja nazywam się Mark Henry i... Nie bójcie się, nie zapomniałem... I...

ZAMIENIAM SŁOWA W CZYNY!

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

OTL12_Photo_074.jpg

 

Widzimy drzwi szatni, na której znajduje się złota tabliczka z napisem "Alberto Del Rio"! Po chwili drzwi otwiera ten właśnie wrestler, który zaprasza kamerzystę do środka. W pomieszczeniu znajduje się także ubrany w garnitur Ricardo Rodriguez. Del Rio siada na skórzanym fotelu i zaczyna mówić.

 

Hah. My Name... My Name is Albertooooooooooooo! Deeeeeeeeeeel! Riooooooooooooooooooooooo! Hah. But you already know that! To naprawdę cudowne uczucie znów móc to wypowiedzieć w tej szatnii, dla Was to również powinna być przyjemność ponownego oglądania La Exelencii! WCE jak to mawiacie w Ameryce to istny rollercoaster, jednak nie dla wszystkich, najważniejsze jest to, aby odpowiedni ludzie zawsze mogli czuć się jak najlepiej - tak właśnie się czuję. To ja przejmuje stery nad tą kolejką i to ja zadecyduję, gdzie ona zajedzie. Może nie każdy z Was, ubodzy Amerykanie posiada telewizor, jednak ostatnie wiadomości ze świata WCE nagłasniają pewnych kandydatów do konkurowania o pas Wrestle Championship Entertainment. Dla mnie kandydat jest tylko jeden, jednak nie przeszkadza mi, że obok mnie wymieniane są osoby pokroju Johna ceny czy Marka Henry'ego. takich ludzi mogę tylko uprzedzić, że ten pas od zawsze był moim przeznaczeniem! Przeznaczeniem, które pokieruje drogę mojego rollercoastera pod samiutkie główne złoto federacji. Wtedy żaden perros, obojętnie czy w grę wchodzą małe marionetki pokroju Cenosa, czy wielcy nieudacznicy jak Henros! Oni już nie przekonają się co to znaczy zwyciężać, jeżeli plotki co do tego, że to oni będą moimi konkurentami się sprawdzą, przekonałem się już o waszej sklonności do kłamania w żywe oczy, najwidoczniej taka cecha ludu słabego. Już dwukrotnie znajdowałem receptę na to jak pokonywać te wasze wielkie nadzieje na idealnych mistrzów. Natomiast najlepszego zarówno Hardcore jak i International Championem byłem ja! Kiedy to następowało? Pare miesiecy po moim debiucie, w czasach świetności WCE! To nie było to co teraz, dlatego teraz moja kolekcja powiekszy się i to znacznie. Dołączy do niej to, czego cholernie brak jest odczuwalny, a będzie to WCE Title!

 

Dyskretnie w wypowiedź Albera wtrąca się Ricardo Rodriguez, który puka w ramię gwiazdę WCE i szepcze mu coś na ucho.

 

Doszły mnie słuchy, ze chyba los znów się do mnie uśmiechnął, gdyż parę nie miłych słów w moim kierunku powiedział sam Markos Henros! Nie dziwię się, że żarty o Twojej masie Cię nie ruszają, słonia byle co nie poruszy. Jednak ten zamknięty w cyrku słonik, nie powinien być nie posłuszny, bo zwyczajnie mozna się go pozbyć. Nawet nie próbuj wmawiać mnie oraz ludziom, że zamieniasz jakiekolwiek swojesłowa w czyny! Ja doskonale wiem, że wolisz siedzieć w swojej ciemnej szatnii, gdzie nikt nie ma do Ciebie pretensji i zamieniać burritos na masę! Taka jest prawda! Zwinność zawsze przegrywa z siłą? Wspaniale! Będę pierwszym, historycznym człowiekiem, który skopie kupę mięsa dlatego, że ten nie mógł nadążyć obracać głową za wychowanym na stylu Lucha Libre - Alberto Del Rio! Hola Hola, widzę, że Ty już wyznaczyłeś mnie na swojego przeciwnika. Zastanówmy się, ciężarowiec u gresu swojej kariery, człowiek, który w życiu odniósł jeden sukces, ma stanąć naprzeciwko mnie. Nie, nie wydaje mi się. WCE Championship raczej nie jest dobrym rozwiązaniem dla Ciebie, lepiej będzie jak skupisz się na Cenie, może nawet na Ziggler'ze, którego zacząłeś wyzywać, a może Ty po prostu nie jesteś przekonany co do tej Twojej wielkiej masy i wiesz, że ona nie osiągnie za Ciebie sukcesu i próbujesz gdziekolwiek się wepchnąć? Może być i tak, tego nie wiem, natomiast wiem, że Ty mimo Twojej długiej kariery musisz się jeszcze wiele nauczyć by dorównac mnie i jeżeli jak każdy głupi zahipnotyzowany Amerykanin odrobisz grzecznie lekcje, to może wejdziesz ze mną do ringu, czy wyjdziesz o własnych silach, o tym zdecyduje Twoje przeznaczenie! Moje obecnie pokazuje mi, że dwie osoby nie do końca obrały dobrą drogę, jesteś to Ty oraz John Cena! Nasz wspaniały John, który gdzie nie spojrzysz pałęta się w poszukiwaniu swojej szansy. Cena to bardzo charyzmatyczna postać, która ciagnie za sobą swoich wiernych Cenation - tak mawiają w telewizji. Ja jednak wiem swoje, wiem, że Cena to zwykły wyrzutek społeczeństwa, który podobnie jak Henry, musi łapać się każdej deski ratunku! Nikt z Was talentem, charyzmą czy czymkolwiek innym nie dorówna El Patron'owi! Rozpoczęliśmy nową kartę w historii Wrestle Championship Entertainment, w której miejsce na szczycie jest tylko dla jednej osoby! Nie jest to miejsce na gabaryty Markosa Henrosa, bo drzwi przewidziane są dla ludzi, nie dla czekoladowych potworów! Cena spokojnie przez nie wejdzie, razem ze mną, tylko będzie musiał uważać, aby jeszcze szybciej przez nie nie wylecieć! Rolls Royce chłodzi silnik, a Alberto Del Rio już wyczekuje, kiedy znów będzie mógł oczarowywać wszystkich swoim talentem oraz oryginalnością na jaką nie stać żadnego obywatela Ameryki, gdzie takich jak Cena czy Henry co chwila widać na ulicach, w slamsach, gdziekolwiek.

 

Del Rio podrywa się z fotela, rozkazuje Rodriguez'owi otworzyć drzwi, za nimi stoi kelner z szampanem. Alberto wręcza kieliszek kamerzyście, po czym Ricardo przechwytuje butelkę, nalewa szampana swojemu Panu, a potem nieco mniej kamerzyście, który nadal nie traci obrazu. . .*Fiestę czas zacząć! Wiecie czegotutaj brakuję? Piniata! Ricardo, następnym razem mam ją dostać! Jak dobrze pójdzie niedlugo zamiast niej, będziemy uderzać kijem w brzuch Markosa Henrosa! Ciekawe na czym go przyczepimy, żeby nie urwać sufitu?*. . .Del Rio śmieje się, wypija swoje szampana, po czym tłucze kieliszek o ścianę i wychodzi z szatnii, zaraz po nim z niej wybiega Rodriguez, kamerzysta został sam, wypija kieliszek szampana i obraz z kamery się urywa. . .

 

 

 

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

punk-puppet.png

I'm baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaack! Stęskniliście się, co? Nie dziwię się. Nasza kochana federacja nie miała się dobrze w ostatnim czasie, była nawet bliska upadku, trzeba więc było coś z tym zrobić, podjąć odpowiednie kroki. No i stało się! To najlepsza rzecz, jaka mogła przytrafić się Wrestle Championship Entertainment - zatrudnienie mnie, najlepszego wrestlera na świecie. Jedynego, niepowtarzalnego, niesamowitego CM Punka! Nie trzeba nikomu mówić, że tym razem mierzę naprawdę wysoko i nie ma osoby, która byłaby w stanie pokrzyżować moje plany. Obiło mi się ostatnio o uszy, jakobym miał w najbliższym czasie rywalizować z.. Jeffem Hardym? Z kim? Kimże jest ten Jeff Hardy? No tak! Pamiętam swoje początki tutaj. To jeden z moich pierwszych przeciwników. Pamiętam też, że po naszej pierwszej rywalizacji Jeff -pijepalejestemniedysponowanynagalach- Hardy raczej nie chciał do tego wracać i domyślam się, że tym razem na wieść o możliwej walce między nami też nie było mu do śmiechu. Hardcore Championship nie jest co prawda szczytem moich marzeń, ale to dobry początek. Bycie pierwszym hardcore championem w tej federacji po długiej nieobecności to całkiem pozytywny start. Czekałem kilka dni z tą wypowiedzią bo liczyłem na to, że Hardy zrobi to pierwszy, ale jak widać nie ma na tyle odwagi, chociaż chyba nie ma co mu się dziwić, po tym co zrobiłem z nim dawno temu. Pytanie, czy starczy mu na tyle odwagi, by się ze mną zmierzyć? Chciałbym znać odpowiedź. Kiedy się już odezwie, zamiast przejść do rzeczy, z pewnością poruszy temat bycia przeze mnie wolnym od największego zła tego świata człowiekiem, ale szczerze mówiąc przestalem się tym przejmować. Gadaniem od rzeczy walk się nie wygrywa, żyj Jeff nadal we własnym świecie i wmawiaj sobie, że coś tutaj znaczysz. Wszystko zweryfikowałby nasz pojedynek, mam nadzieję w najbliższym czasie. Do zobaczenia na gali, nie mogę się wprost doczekać.



 

Właściwie to moja wypowiedź miała w pełni skupić się na postaci Jeffa Hardy'ego, ale przejrzałem to, co wcześniej mieli do powiedzenia pozostal i nie mogłem zauważyć fragmentu wypowiedzi Dolpha Zigglera, która dotyczyła.. mnie. No tak! To ten sam Dolph Ziggler, który odkąd walczy nie wygrał nic ważnego. I on celuje w najważniejszy pas federacji? No błagam. Oczywiście nie mogło obyć się bez głupich gadek na temat mojego stylu życia, w końcu to najważniejszy argument większości, szkoda że całkowicie mnie nieobchodzący. Właściwie co może obcodzić osobę, która ma pewność, że jest najlepszym wrestlerem na tej planecie i nikt nie przeszkodzi je w drodze do celu, jakim bez wątpienia jest WCE CHampionship? No właśnie. Nic. Ale to nic Dolph, mam nadzieję że kiedyś zrozumiesz, iż nic nie jest w stanie wytrącić mnie z równowagi. Jestem najlepszy na świecie i już, zwycięstwo nad Tobą tylko by to potwierdziło. Przekręcając nieco słowa jednego z moich ulubionych filmów; Jezeli nawet ci się przyśni, że mnie pokonałeś, to musisz wstać i mnie przeprosić. Przyjmuję Twoje wyzwanie, pytanie tylko, czy zarząd federacji również to zrobi? Pożyjemy, zobaczymy, Dolpinho.

 

PS: Jezeli chcesz, za drobną opłatą jestem w stanie udzielić Ci kilku rad dotyczących włosów, które po walce wyglądają jak.. wiedz, że caly świat się z Ciebie śmieje.
Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hulk-hogan-2.jpg

 

HULKAMANIA IS RUNING WILD

 

Na początku chciałbym powitać wszystkich i powiedzieć jaki jestem szczęśliwy znów móc powrócić do ringu, zwłaszcza w tak znakomitej organizacji jak WCE, To tutaj walczą najlepsu zawodnicy na świecie, To tutaj publika jest najznakomitsza na świecie, więc i tutaj musi zagościć Hulkamania. Po dręczących mnie wiele lat problemów z plecami nareszcie jestem gotów by powrócić tam gdzie moje miejsce, czyli na sam szczyt. Pytanie brzmi z kim mógłbym się zmierzyć w mojej debiutanckiej walce. Jest tutaj kilku zawodników z którymi dosłownie marzy mi się walka. Jest tutaj Triple H, Jest CM Punk, oraz... no własnie jest tutaj jeden koleś z bardzo niewyparzoną gębą, i na nim się raczej skupię. CHRIS "JESTEM GWIAZDĄ ROCKA" JERICHO... Lisen up Brother, z ciebie taka rockman jak ze mnie gwiazda baletu. głosu nie masz, publiki też nie pociągasz, a jako Wrestler? hmm jak by to powiedzieć po prostu jesteś do bani, i ty mówisz że jesteś najlepszy w tym co robisz? No może i racja jeśli chodzi o wchodzenie pod biurko gościa z zarządu i... Fuj nie będę dokańczał bo słuchają mnie młodzi Hulkamaniacy którzy mogli by się zrzygać, w sumię sam mam taki sam odruch gdy tylko o tobie pomyślę, wpychasz się tam gdzie cię nie chcą, pyskujesz na prawo i lewo i myślisz że nic ci za to nie grozi, tutaj jeszcze nie zdążyłeś wyściubić swojego nosa w nie swoje sprawy więc uprzedzę cię bracie i wyzywam cię do walki na najbliższej gali, bez zbędnych słów, bez twojej bezsensownej nawijki. Czas na czyny, czas na ból... CZAS NA DEBIUT HULSTERA W WCE... A teraz powiedz mi Chris...

 

WHAT YOU GONNA DO CHRIS... WHEN HULKAMANIA RUNS WILD ON YOU BROTHER!!!

Na początku malutko ale będzie tylko lepiej :D

sig.png

  • Posty:  686
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

triple%20h.jpg

Tak, tak, nie przewidzieliście się. Triple H, jedna z największych gwiazd i jeden z najlepszych zawodników zawodowego wrestlingu zawitał do WCE. W Pomyślicie dlaczego to zrobiłem, dlaczego na stare lata chcę ryzykować swoje zdrowie w ringu. Otóż odpowiedź jest prosta: nadal pragnę sukcesów. Pomimo swojego już dość słusznego wieku, nadal chcę wygrywać i być mistrzem. Jeszcze nigdy nie czułem się tak dobrze. Nigdy nie byłem w tak dobrej formie nawet za moich najlepszych czasów w WWE. Czuję, że jestem zdolny osiągnąć tutaj wielkie rzeczy. Zostać gwiazdą tej federacji zgarnąć wszystkie pasy, nawet na raz. Wierzcie czy nie, ale jestem w stanie to zrobić. Nie będę ukrywał, że to jest mój cel, ale jest jeszcze coś. Chcę ludzio dać radość z oglądania. Chcę żeby mogli mnie podziwiać w najlepszej formie. Pierwsza gala już za niedługo więc dobrze byłoby znaleźć już jakiegoś przeciwnika. Ale kto byłby w stanie choć przez chwilę walczyć ze mną na równym poziomie ? Jest ktoś taki ? Bo ja tutaj nikogo takiego nie widzę. Może ktoś mnie oświeci ? Jedyną osobą która może walczyć ze mną jak równy z równym jest mój przyjaciel Shawn Michaels. A tutaj kto ? Ziggler ? Henry ? To nie są zawodnicy mojego pokroju.

A może Hulk Hogan? Wielka legenda WWE. Wiem, że ja już swoje lata mam i dużo osób może być zdziwionym tym, że zdecydowałem się dołączyć do rosteru WCE, ale Hogan ? Człowieku ty potrafisz jeszcze chodzić o włanych siłach ? Jak ty będziesz walczyć ? Jak ty wejdziesz na ring ? W ringu też będzie koło ciebie twoja pielęgniarka i będzie cię trzymała pod raczkę żebyś się nie przewrócił ? A może będzie musiała jeszcze za ciebie walczyć ? Czy tutaj naprawde nie ma ludzi, z którymi można na pewnym poziomie powalczyć ? Tylko stare dziadki i lalusie którzy więcej czasu spędzają w solarium, na układaniu swoich włosów i na smarowaniu się jakimiś olejkami niż na treningach na poprawianiu swoich marnych umiejętności. Tak, o tobie mówię Ziggler. Wielki Dolph Ziggler, który jeszcze niczego w życiu nie osiągnął i nigdy nie osiągnie. W WCE również. Kim ty jesteś, że od samego początku kiedy tu jesteś mówisz o tym, że chcesz być WCE Champion'em, zostać Hall of Famer'em ? Możesz o tym tylko pomarzyć, bo taki ktoś jak ty nie jest godzien nosić przy sobie pasa WCE, a nawet żadnego innego. Mam nadzieję, że zarząd znajdzie mi na pierwszą galę jakiegoś porządnego rywala, a nie zwykłego chłopca do bicia. Wiem, że będzie ciężko to zrobić, ale wierzę, że moja pierwsza walka będzie zapamiętana na długie lata. Ale nie z tego powodu, że walczyłem z łamagą, z którym wstyd byłoby przegrać, ale dlatego, że mogłem pokazać moje umiejętności. Proszę postarajcie się wybrać dla mnie godnego rywala. A na koniec mam dla wszystkich tylko dwa słowa. SUCK IT !

ksgj.png

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

NEwlFDwFtenDAw_1_1.jpg

*** John wchodzi do budynku WCE. Idzie w stronę swojej szatni, gdzie już na niego czeka kamerzysta. ***

Wkońcu po długiej przerwie wróciła federacja! Wrócili także starzy wyjadacze z myślą o WCE Championship, a także wróciłem ja! Dla mnie to ta "zmiana" była tylko formalnością i nie ważne jest to czy walczymy pod nazwą Showtime czy Collision, ważne jest jesteśmy w tym miejscu, w tym czasie. Ale zacznijmy od początku. John Cena po raz kolejny zawitał w jakże nowe Sunday Night CrashDay! Sporo myślałem nad tym co powiedzieć i doszedłem do wniosku, że tu nie trzeba za dużo mówić. Każdy mnie zna, bo przecież to ja byłem gwiazdą poprzednich federacji. Ale to nie jest czas i miejsce na takie retrospekcje. Zaczynamy zabawę od nowa! Zauważyłem kilku amatorów, którzy już się pchają po największe złoto. Nie tędy droga, panowie. Oczywiście, że nie każdy ma możliwości do zaistnienia, ale po kilku dobrych występach myślę, że zarząd ich wreszcie zauważy i ta federacja ponownie ujrzy światło sukcesu. Wiem na co mnie stać i mógłbym od samego początku zacząć się bić o największe skarby tej federacji, ale po co? Jakże bym wyszedł na tle innych? Całe WCE Universe tylko czeka na pierwszą galę, z myślą o dobrych walkach, a także ciekawych zmaganiach. Owszem, każdy zapewne chce widzieć w ME największe gwiazdy federacji, ale z doświadczenia wiem, że te niby gwiazdy w swoich pierwszych jakże ważnych występach się pali i show wychodzi marnie. A więc nie mam zamiaru pchać dupska tam gdzie jeszcze nie powinienem. Chcę zacząć od początku, tak ja federacja i razem z nią iść do przodu, ku nowemu lepszemu życiu!

Na tym miałem skończyć swą powitalną wypowiedź, ale brzydko by było nie odpowiedzieć na wołanie innych. A więc przejdźmy do konkretów. Dolph, słodki Dolph. Śmiejesz się z moich koszulek, czapeczek, a sam nosisz jakieś szmaty. Ale mniejsza z tym. Widocznie nie każdy na tym świecie może pochwalić się bystrością umysłu. Najpierw zaczynasz do Punk'a, teraz do mnie. Twoje wybory mijają się z celem. Wybierasz najlepszych z myślą, że przybliży Cię to do upragnionego celu.. Starasz się grać twardego, uporczywego gościa, ale wszyscy wiemy, że jedyna Twoja broń to Vickie.. Czyżbym trafił w sedno? O czym teraz myślisz? Hah.. Dobre sobie. A więc wyliczasz co ostatnio osiągnąłem i co dalej? To prawda, że dostałem po mordzie od Lesnar'a, ale czy mam Ci przypomnieć z kim wygrałem na Extreme Rules? Chyba nie trzeba, bo wszyscy znamy odpowiedź. Nie mam zamiaru wchodzić w głupie sprzeczki, które i tak nie mają żadnego sensu. If You Want Some Come Get Some. Gdy już zmądrzejesz i będziesz gotowy na pojedynek to wiesz gdzie mnie szukać..

Mark dlaczego myślisz, że u Vince'a dostawałem co chciałem? Po prostu ciężko zapracowałem na to co tam zdobyłem! Ty nie wiesz jak kto jest bo zamiast trenować to cały czas się objadasz. Warto cieszyć się z najmniejszych sukcesów, zamiast zazdrościć innym, a powiem Ci, że nie każda różnorodność prowadzi do czegoś dobrego. Cały czas jesteś zapatrzony w przyszłość i liczysz na to, że ktoś Cię za to nagrodzi. Być może za takie zachowanie w McDonaldzie dostaniesz dodatkowe 5 kg skrzydełek do zestawu Happy Very Big Meal, ale życie to nie restauracja! Chcesz coś osiągnąć? Chcesz walczyć z najlepszymi? To zacznij coś sensownego robić, bo jak będziesz tak każdego zaczepiał to skończysz jak WWE, czyli będziesz jeździł do Japonii w celu niby promocji, ale my wiemy, że te wyjazdy miały na celu umocnienia Twojej wagi... Zmieńmy słowa w czyny?? Really? Czyli idziemy na kebaba? Do zobaczenia Sexual Chocolate...

I na sam koniec został nam meksykański sprzedawca ogórków, Alberto Del Rio. Dla Ciebie chyba zawsze zostanę wyrzutkiem. Ale wiesz co? To nawet lepiej, bo po pierwsze tacy ludzie jak ty, z brakiem wartości do drugiego człowieka nie wiedzą co mówią, a po drugie nie będziesz wiedział kiedy wywalę Cię z tej federacji na zbity pysk. Świadomość jest wewnętrznym odzwierciedleniem rzeczywistości, a coś mi się wydaje, że ty nie bardzo wiesz na czym to wszystko polega. Nie mam czasu wyjaśniać Ci podstawowych rzeczy skoro sam nie jesteś tym zainteresowany. Nadal możesz wmawiać sobie, że jesteś najlepszy, szczerze mówiąc wisi mi to, tylko wiedz, że słowa nie ulecą jak wiatr, a ich znaczenie pozostaje do końca, a na samym końcu zamiast cieszącego się Albertooo Dellll Rioo będę słyszał Twój krzyk.

*** John ku uciesze swoich fanów wykrzykuje: The Champ Is Here! ***


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW_995_Photo_042.jpg

 

Do pomieszczenia, wchodzi kamerzysta, na fotelu siedzi Dolph Ziggler, rozmawia z kimś przez telefon, po chwili się rozłącza i patrzy w kamerę.

 

Zacznijmy od końca. John Cena. Czy Ty jesteś naprawdę taki głupi czy tylko udajesz ? Nie wiem czy nie zauważyłeś, ale nikogo wokół tutaj nie ma, a wszczególności Vickie. Nie chce z nią już pracować, ta kobieta doprowadza mnie do szału. Więc najpierw zanim coś powiesz, dokładnie wysłuchaj i oglądaj to co mówią inni, bo możesz wyjść na niezłego klauna. Upss, Ty już nim jesteś. Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać, Ty tak bardzo prowokujesz żeby powiedzieć o Tobie coś co może Ci nie przypasować, większość z nas tutaj prowokuje, ale Ty jesteś największym prowokatorem. Widzisz John, wszyscy uważają, że mierze wysoko, najpierw Punk, później Ty. To chyba dobrze, że właśnie na samej górze widze siebie, ale to chyba dobrze, że nie patrzę w okolicach mały Henry’ego. Zawsze lepiej jest być wśród najlepszych nieprawdaż ? Brawo może i wygrałeś, na Extreme Rules, ale wszyscy doskonale wiedzą, że jesteś tylko w świecie wrestlingu na tym żeby zbierać kasę dla federacji i każdy mały dzieciak poryczałby się gdyby nie było Cię na gali, a myślisz że z innymi tak nie ma ? Gdzie jest Zack Ryder, gdzie jest Trent Baretta ? Oni też mają swoich fanów, a niestety nie widzą ich cotydzień na gali, wiesz jakie to przykre ? Pomyśl o tym zanim cokolwiek zrobisz. John Cena znudził już się wszystkim i potwierdzi to każdy dorosły fan wrestlingu. Co z tego że masz świetne ciało, które i tak nie wygra z moim, co z tego, że masz idiotyczny ruch czy jak to się tam nazywa machanie dłonią przed twarzą, nie widzisz że to jest idiotyczne ? Może i widzisz, ale co z tego. Nie każdy jest doskonały. Next.

 

CM Punk. Phill o ile się tak nazywasz, dziękuję, że mi odpowiedziałeś, bardzo się cieszę z przyjętej propozycji walki. Powiadasz, że nie zrobiłem do tej pory nic ważnego ? Przypominam, że byłem jednym z najdłuższych posiadaczy pasu United States oraz Intercontinental. A Ty kim byłeś do czasu kiedy powiedziałeś to co każdy inny bał się powiedzieć, Ty byłeś nikim, nawet nie miałeś swojego czasu antenowego. Musiałeś się jakoś wybić, brawo udało Ci się, ale również jak John Cena zaczynasz się nudzić! Booooring. Nie słyszałeś nigdy podczas swojej walki ? Dziwne... A może jesteś tak zapatrzony w siebie, że nic nie słyszysz po za swoimi myślami. ‘Muszę wygrać by być mega zajebistym’ Nie ma tak ? Mogę się założyć że tak jest, tylko nie chcesz się przyznać. Boli, prawda ? Anyway. Wiesz co jest moim aktualnym celem ? To żebyśmy dostali walkę o pas WCE i wtedy załatwimy i wyjdzie na to kto jest lepszy. Best in The World vs. Best Man Ever ! CM Punk, po naszej walce, która mam nadzieję dojdzie do skutku, zrobię Ci zdjęcie i zobaczymy kto wygląda jak pajac, czy Ty czy ja. Przyznaje, moje włosy wychodzą spod kontroli podczas walki, ale Twoje także.

 

Triple H, który to ? Ten paker ? A dobra już wiem. Kolejny staruszek który uważa, że jest fajny. Raczej Ty nie zabardzo możesz mi mówicz czy jestem godzień czy nie jestem godny by być w Hall Of Fame. Ja Ciebie nie oceniam. Nic, a nic. Więc proszę, daj sobie siana bo nawet nie dorównujesz mi do stóp. Kolejny.

 

Henry. Jeżeli mówisz, że ja nic nie osiągnałem w tym biznesie przez sześć czy tam siedem lat mojej kariery, to co dopiero mowić o Twoich szesnastu latach ? Ostatnio dopiero dostałeś pas mistrza świata, gratulacje. Zresztą powiedzmy sobie szczerze, Ciebie już tutaj nie powinno być, jesteś za stary na takie zabawy. Nie boisz się że coś Ci pęknie w nieodpowiednim momencie ? Dziękuję. Tyle na dzisiaj.

Later Marks, Show Off

 

Kamerzysta robi zbliżenie na koszulkę Dolpha, po chwili obraz kamery znika.

Piszemy do max. 3 osób zasad nie znasz? Ostatni raz takie coś.

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Odliczanie nareszcie dobiegło końca i z tą oto chwilą zaczyna się nowa era w WCE tak więc witajcie na WCE is JERICHO ! Z tą chwilą nie tylko następuje nowa era, ale też nowy rozdział w moim życiu, bo oto po dość długiej przerwie wróciłem! Wiem wiem każdy z fanów się bardzo cieszy i jakoś mnie to nie dziwi, bo niektórzy z was potrafią rozpoznać prawdziwy talent jakim jestem ja. Za to inni pseudo wrestlerzy WCE nie powinni się cieszyć ani trochę, bo to dla was następuję w tym momencie koniec świata jaki znacie. Wiele osób pewnie powie, że jestem już na to za stary czy też żebym zrobił miejsce dla nowych zdolnych zawodników, ale ja tutaj takich nie widzę, a tym pierwszym nie zamierzam nic udowadniać, bo ja wiem na co mnie stać i wiem, że będę najjaśniej święcącą gwiazdą w WCE !Będę błyszczał niczym moja kurteczka hahaha jak widzicie wciąż posiadam poczucie humoru więc można by rzec, że stary dobry Chris Jericho powrócił jest w tym część prawdy, ale nie do końca zmieniłem się i to bardzo oczywiście na lepsze. Jeśli chcecie zobaczyć te zmiany musicie troszkę poczekać, bo wiem z doświadczenia żeby nie pokazywać wszystkiego na samym początku. Dość głośno słychać o tym, że pewien robal masz jakiś problem do mojej osoby ktoś kogo uczułem ma do mnie problem wiem, że wielu z was nie wie o kogo chodzi nawet jeśli powiem jego imię to dużo wam to nie powie, bo ta osoba nie zasługuję na uwagę nikogo widziałem to już na samym początku gdy zacząłem go szkolić. Niech będzie powiem wam jak się nazywa ten hipokryta, który uważa się za kogoś Wade Barrett wiem wiem wielu z was nie ma pojęcie kim jest Wade Barrett więc przybliżę wam jego osobę, a więc Wade Barrett to śmieć pochodzący z Manchesteru w Anglii, który tylko dzięki mnie wygrał pierwszą edycje NXT, ale prawda jest taka, że ktokolwiek by nie był moim rookie wygrał by ten program, bo innej opcji nie ma mając takiego mistrza. Więc jeśli Wade chce żebym go zmiótł i pokazał gdzie jego miejsce jak zawsze to robię z każdym to wiesz gdzie mnie szukać. Podsumowując The Ayatollah of Rock 'n' Rolla IS BACK BABY !!! I od tej pory WCE Will Never.....Ever.....EVVVVVVVER!!!....Be The Same.....AGAIN......


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

IMG_9409.jpg

 

Nie ma to jak klasyczny powiew świeżości w Wrestle Championship Entertainment. Jesteśmy świiadkami historii, historii pisanej przez nas samych. Na naszych oczach największa firma zajmująca się dostarczaniem ludziom rozrywki na najwyższym poziomie budzi się na nowo od życia, lepsza niż kiedykolwiek. To chyba najlepszy moment by coś zmienić ... zmienić największy błąd w historii tej federacji. Przybyłem tutaj, by go naprawić ... Zgadza się, Phenomenal One we własnej osobie jest z wami. Na dłuższą chwilę zatrzyma sie tutaj klasyczny przykład żywej legendy obecnej właśnei teraz, w naszych czasach. Mogło się wydawać że odszedłęm, odpuściłem, dałem sobie spokój ... no cóż, jak widać wcale nie tak łatwo wyrzucić mnei na zbity pysk z tego biznesu. Taki już jestem ... mam swoje upadki, ale moje wzloty są wyjątkowo efektowne ... i zamierzam t udowodnić każdemu z was. Ale zacznijmy od początku. Spędziłem dużo czasu na rozmyślaniu nad sensem tego co każdy z nas, wrestlerów, robi dla was na codzień. Niby błacha sprawa, każdego z nas dopadają takie myśli, w końcu właśnei o to chodzi w tym fachu. Tym razem moja uwaga skupiła sie na tym dużo bardziej niż dotychczas. Widzicie ... każdy z nas ma swoje własne powody by walczyć, by stawać w riigu z gośćmi wygladajaącymi jakby mieli właśnie wysrać na was całą burzę z piorunami i narażać swoja dupę na oczach całego świata. Jedni stają w ringu dla pieniędzy, inni chcą poprostu oglądać swoje buziaczki na okładkach PowerSlam. Istnieje jednak wśórd nas grupa osób którzy pragną czegoś więcej. Zajęło mi dużo czasu by uświadomić sobie ... że to właśnie ja jestem takim człowiekiem. Poświęcenie któego doświadczam każdego dnia musi nieść ze sobą coś więcej niż tylko pieniądze ... o nie. Dobrze wiem czego pragnę, co stało sie moim celem. Tak naprawdę od samego początku swojej świetlanej kariery zależało mi na tym by złotym drukiem wyryć swoje nazwisko w kartach historii. Nie liczą się środki ... nie liczą się poczynione kroki ... liczy się rezultat kktóry właśnie osiągnę. Tak ... teraz z czystym sumieniem mogę uchylić rąbka tajemnicy i wyjawić wam powód swojego powrotu. AJ Styles , The Phenomenal One ... pragnie stać się żywą legendą. Mozecie wierzyc mi lub nie, ale zrobię dosłownie wszystko by spełnić swoje marzenie ... a cóż bardziej może mnie do niego przybliżyć niż sięgnięcie po najbardziej prestiżowe wyróżnienie w całej historii tego zasranego biznesu? No właśnie WCE Title - The Ultimate Price of WCE. Nie ma tu chyba nikogo kto niechciałby powisić sobie takiego cacuszka nad kominkiem, prawda? Serce mi się kraje kiedy pomyślę sobie, że od tak dawna złoty pas WCE Championa leży zakurzony w magazynie firmy która ... nazwijmy to miała małe problemy z nazwaniem swojej tożsamości. Czy to sprawiedliwe? Chyba jasne że nie ... tak samo jak niesprawiedliwe jest to że nikt nie mówi o moim powrocie ... Co jest z wami do cholery! Cena? Henry? Del Rio? Really? Czy naprawdę podoba wam się zwykły prostolinijny więsniak lansujący się kolekcja błyszczacego złomi? Naprawdę jara was koleś który łasi się do pasa WCE tylko dlatego że wygląda jak limitowana edycja czekoladek "Ma Cherie"? I czy do jasnej cholery przereklamowany frajer zgrywający superbohatera z mlecznymi zębami oczarował was do tego stopnia, że nie zauważyliście że na waszym niebie rozbłysła właśnei najjaśniejsza gwiazda?! Dobre sobie ... ale nei mam zamiaru pakować się w żadne głupie gierki. Nie ma najmniejszego sensu by to robić, wolę pcozekać na dogodny moment. Na moment by pokazać światu, że nie bez powodu nazywano mnie najbardziej porażającym gościem po tej stronie drogi mlecznej. Co do reszty, mam wam do powiedzenia tylko jedno. TERAZ NADSZEDŁ MÓJ CZAS, a jeśli ktokolwiek z was uważa inaczej, istnieją dla niego tylko dwa wyjścia. Możecie spuścić głowę i pozwolić mi walczyć o to po co tu przybyłem, albo stanąć do walki z najbardziej nieprzewidywalnym kolesiem tego biznesu. Wasze 5 minut jeszcze nie nadeszło, więc radziłbym wam po cichutku zabrać dupę w troki i spieprzać stąd najszybciej jak się da ... póki jeszcze jestem we w miare niezłym humorze. Fakt że już wkrótcę pokazę na co mnie stać naprawdę mnie podneca! Najlepszym momentem całej tej historii będzie koniec, czyli chwila gdy w końcu swoją dłonię uniosę pas mistrzowski w geście tryumfu, kiedy każdy z was będzie skomlał i darł sie w niebogłosy niczym bułgarska dziwka w bagażniku Vince'a. Tak czy inaczej, przygotujcie się na prawdziwe show!

 

 

Get Ready to Fly!!

  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mark_Henry_-_Mark_Henry_22.jpg

 

Mark Henry wychodzi z własnej szatni, a na korytarzu czeka na niego kamerzysta.

 

John Cena… Superbohater małych dzieci… Wykręcasz się, mówiąc, że nie dostawałeś u Vince’a tego, co chciałeś. Spójrzmy prawdzie w oczy. Wystarczyło zrobić ładne oczka, a McMahon dawał ci walkę o pas. Coś ci się jednak pomyliło, John. Być może WCE i WWE są podobne, ale tylko nazwą. Nic poza tym. Tutaj za całowanie tyłka nic nie dostaniesz. Powiem ci jednak, co się z tobą stanie po starciu ze mną. Po prostu… Trafisz do piekła, Cena. Do MOJEGO piekła. Do piekła Marka Henry’ego! A wiesz co tam się dzieje? Wszyscy, którzy tam trafiają, są miażdżeni! Chcesz kilka przykładów, za czasów WWE? The Big Show, Kane, Vladimir Kozlov… Jest naprawdę dużo przykładów. I pomyśl, skoro potrafiłem ich zmiażdżyć, dlaczego nie miałbym tego samego zrobić z tobą? Piełko Marka Henry’ego to miejsce gdzie łamane są kości, serce i nadzieja. Myślisz, że liczba tytułów określa człowieka. Myślisz, że skoro jestem mniej utytułowany niż ty, to jestem gorszy? Myślisz, że jak częściej zdobywałeś pasy, to jesteś lepszy? Kiedyś miałem cię za naprawdę dobrego gościa, Cena. Jednak się zmieniłeś. Gdy przyszedłeś do tego biznesu, naprawdę starałeś się do czegoś dojść. Nagle WWE odkryło, że jesteś ich źródłem kasy, więc dostawałeś kolejne tytuły. I nagle się coś zmieniło. Uznałeś, że skoro jesteś złotą gąską Vince’a, jesteś najlepszy. Nawet trochę to rozumiem. Sam pewnie zachowałbym się tak samo, gdybym dostawał pasy za lizanie tyłka całej radzie. Podczas, gdy ty miałeś to, co chciałeś, niedocenani zawodnicy tacy, jak ja musieli ładnie się uśmiechać na różnych bezsensownych spotkaniach z dziećmi, które i tak nikogo nie obchodzą! Teraz jednak mówię „dość!” Nie będę w cieniu kogoś takiego, jak ty! Nie dam sobą pomiatać, jak miało to miejsce w ostatnich latach! Kiedyś uśmiechałem się do mistrzów, którzy byli ode mnie słabsi. Jednym z nich byłeś ty, Cena. Zaczyna się era Marka Henry’ego. Zaczyna się era „Hall of Pain”!

 

Doszły mnie również słuchy, że pokazał się Alberto Del Riooooo! Twoje żarty mnie nie ruszają. Niedawno chciałem tylko się z tobą zmierzyć i z tobą wygrać. Moje plany jednak się nieco zmieniły. Po twoich tekstach zamierzam zakończyć twoją karierę! O tak! Wsadzę twoją nogę w krzesło i skoczę na nie z impetem! Trafisz do Hall of Pain, trafisz do piekła Marka Henry’ego. Zajmiesz tam honorowe miejsca. Przez kilkanaście lat pobytu w innej federacji musiałem całować dzieci i ładnie się uśmiechać. Dokąd mnie to zaprowadziło? Donikąd! Nigdy nie ujrzycie mnie w roli miłego misia! Od teraz będę bezlitosnym potworem, który będzie zmiatał rywali z powierzchni ziemii! Na razie widzę, że dobry humor cię nie opuszcza, Alberti. Ciesz się tym dobrym humorem. Po walce ze mną już nie będziesz miał takiego dobrego humoru. Jesteś moim pierwszym celem, Del Rio. Nie kwestionuję twoich umiejętności Alberti. Uważam, że sporo potrafisz, ale jednak nikt nie potrafi więcej ode mnie. I chociaż możesz mówić, że twoja zwinność jest lepsza, nikogo nie oszukasz. Przestań również siebie oszukiwać, Del Rio. Wmawiasz sobie, że kasa czyni cię lepszym, ale wiem, że w głębi duszy sam wiesz, że to nieprawda. Ziggler to zupełnie inna historia. Jego mogę dopaść wszędzie. Na zapleczu, w jego domu, albo nawet u jego fryzjera. Gdy dopadnę już ciebie Del Rio, dopadnę również pas WCE. I nic nie będziesz mógł na to poradzić! Na zakończenie muszę cię jeszcze o czymś poinformować. Twoje „żarty” na temat mojej wagi są oznaką tylko i wyłącznie twojej słabości! Myślisz, że waga i siła mi się do niczego nie przydadzą. A myślisz, że dzięki czemu ustanowiłem rekord świata w podnoszeniu ciężarów?! No?! Dzięki czemu?! We wszystkim można znaleźć plusy. Ja dzięki swojej masie zostałem rekordzistą świata i zapisałem w kartach historii amerykańskiego sportu. A ty w czym przeszedłeś do historii? Nie zrobiłeś absolutnie nic, aby móc być godnie zapamiętanym. I między innymi właśnie to czyni mnie lepszym od ciebie, Alberti. Na razie to już koniec. Czekam na ciebie Del Rio i na ciebie Cena. Już niedługo odowodnię wam, że…

ZAMIENIAM SŁOWA W CZYNY!

  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jeff-hardy.jpg

HARDY! HARDY! HARDY! HARDY! HARDY! Tak Punk! To te nazwisko zagłuszy i twój theme i każde Twoje słowe wypowiedziane na CrashDay! Wiesz czemu? Bo Ci ludzie mnie kochają! Uwielbiają! Wiesz dlaczego? Bo nie jestem taki marnym egoistom, jak TY! Jestem charyzmatyczny! Zagadkowy, za to mnie kochają! Wielbią! Nie mam odwagi.. Punk rozbudź się nie jesteś już w miejscu, gdzie uważali Cię za gwiazdę! Jesteś w WCE! Jestem legendą CrashDay, legendą drabina, legendą stołów, legendą krzeseł. Pamiętasz naszą pierwszą walkę tutaj?! Walczyliśmy w klatce, miałem Cię na tacy. Stałem na szczycie klatki i wiesz, co wolałem zrobić?! Wolałem z niej skoczyć i zadać Ci ból zamiast wyjść. Wolałem pokazać, że nie walczę tylko dla siebie i kilku dolarów tylko dla fanów za to mnie kochają! To dlatego jestem przymierzany do Hardcore'a Champion'a! Ty jesteś tam tylko dlatego, że muszę kogoś zlać żeby dostać ten pas, więc Cię zleję na oczach tych wszystkich wspaniałych ludzi, którzy będą nas otaczać i, którzy jednym głosem będą mnie wspierać to dzięki nim wygrywam! Ostatnio, kiedy tu byłem odniosłem ciężką kontuzję, bo również chciałem coś zrobić dla ludzi na trybunach. Tym razem zniszczę Ciebie i zrobię to w taki sposób, że wszyscy będą zadowoleni. Zostanę w pierwszej kolejności Hardcore Champion'em, a zaraz po tym zdobędę WCE Championship. Radzę Ci dobrze CM skup się na mnie, bo Ziggler.. Ziggler.. Dolph może być gwiazdą w rozwojówkach, ale nigdy nie będziesz gwiazdą w WCE na CrashDay, jeśli Punk jesteś na tyle głupi i sądzisz, że ten Ken będzie Twoim rywalem w walkach o pas WCE.. Jesteś w błędzie.Kiedy tylko zobaczyłem, że TY dołączasz do tej federacji, byłem szczęśliwy i to nie dlatego, że masz ładną fryzurę, czy ładne oczy dlatego, że tak naprawdę po naszej walce w klatce nie miałem szans na rewanż, a tak cholernie mi zależało musiałem sobiem coś udowodnić, fanom, a zarząd nie dał mi tej okazji mam nadzieję, że na najbliższej gali staniemy znowu oko w oko i po dawce najlepszego wrestlingu na planecie pokonam Cię. Byłem ćpunem Punk, byłem. Można powiedzieć, że mnie oczyściłeś, a wiesz jak? Tym, że tu jesteś i że moja motywacja żeby do naszej walki jest tak wielka, że nie pozwolę tego nikomu popsuć, a przede wszystkim sam nie mogę tego spieprzyć! Nic sobie nie muszę wmawiać, bo wiem że jestem kimś! WIEM! Nigdy nie potrafiłem skorzystać z danej mi okazji mogłem wielokrotnie trzymać złoto w tej federacji, ale zawsze zawsze.. Coś nie dograło.. Punk czy Ty kiedykolwiek coś tutaj zdobyłeś? Czy Ty tutaj kiedykolwiek byłeś do czegoś przymierzany? Za sprawą mojej osoby jesteś pchany w pasy.. Tak! To ja jestem EXTREME ENIGMĄ, CHARISMTIC ENIGMĄ, a nie Ty! To Ty znów kantem będziesz chciał zdobyć pas w ewentualym starciu! NIE JA! Ja zrobię to tak, że nazwa pasu HARDCORE nie straci ani jednego z liter! Będzie cały czas tym samym wartościowym pasem, jak i było przed walką. Jeśli Ty zostaniesz mistrzem pas będzie się nazywał "THIEF CHAMPIONSHIP". Oszukasz swojego rywala żeby zdobyć wygraną, tak jak oszukujesz ludzi na trybunach wmawiając im, że są źli bo nie są czyści.. Ale kogo to interesuje? To ich decyzje!


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hulk-hogan-2.jpg

 

HULKAMANIA IS RUNNING WILD

 

Welcome again Brother... Widać ta miernota Jericho przestraszył się stawić czoła Stremu człowiekowi, no nic Chris pokazałeś tylko jakim jesteś tchurzem, Jesteś tak zapatrzony w siebie że nie widzisz co się w kolo dzieje... Lecz cóż brachu i tak kiedyś dobiorę się do ciebie, swoją ignorancją nie zatrzymasz Hulkamanii... Cóż poszukiwania przeciwnika ciąg dalszy... No tak w sumie sam się znalazł, Pan HHH Sluchaj długonosy kurduplu, było trzymać się WWE, tutaj nie masz już teścia który pozwoli ci robić na co tylko masz ochotę, nie zdobędziesz tutaj żadnego pasa, już po pierwszej walce spakujesz manatki i wyniesiesz się z WCE, Tak tak... mam swoje lata... Tak miałem poważną kontuzję... Tak potrzebowałem opieki pielęgniarki... BUT Lisen me now Brother, Teraz wszystko się zmieniło, wróciłem do dawnej formy, znów jestem w stanie walczyć o najważniejsze pasy, Hogan Still Rules Brother, Chcesz walki? nie ma problemu, Dla milionów Hulkamaniaków rozniosę cię na ringu już nie bawem... zresztą jak dla mnie to możemy nawet spotkać się na parkingu, to byłoby coś czego dawno nie było, Co ty na to Hunter? Tylko Ty, Samochody i Hulkster, możesz nawet wziaśc ze sobą ten twój młoteczek, to nie ważne, i tak wynik jest znany już odkąd wyzwałeś mnie do walki, nie masz żadnych szans. Pokonałem Andre The Giant'a którego podniosłem jak piórko więc wyobraź sobie bracie to jestem w stanie zrobić z tobą. Przygotuj się na Ból, łzy i przez najbliższe kilka lat niezbędną pomoc pielęgniarską nawet przy podcieraniu tyłka, śmiejesz się ze mnie, przekonasz się bracie że to nic śmiesznego. Powiedz mi Jak w ogóle masz czelność wyzywać kogoś takiego jak ja do walki? Jestem Żywą Legendą tego sportu, a ty? Kim ty do cholery jesteś by to robić? Co osiągłeś? Tak wiem zdobyłeś kilka pasów lecz czy dokonałbyś tego bez wchodzenia w dupę Vince'owi? Raczej nie, jesteś totalnym beztalenciem, nafaszerowałeś się jakimś badziewiem i powiedz mi co ci to dało? wyglądasz straszniej? Jak dla mnie brakuje ci tylko czerwonego nosa i od razu było by widać kim jesteś... Tak Brachu jesteś zwykłym klaunem, chcesz robić show? może po żąglujesz młotkami na ringu? Fani i tak od zawsze byli Hulkamaniakami, Zawsze dzięki nim chociaż nieraz popełniałem błędy wracałem na właściwą drogę, tak było z NWO, tak samo jak z Immortals... To dzięki nim jestem kim jestem, to dla nich walczę... A ty Bracie kim jesteś?

 

 

AND WHAT YOU GONNA DO BROTHER... WHEN HULKAMANIA RUNS WILD ON YOU!!!
sig.png

  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

 

My name is Wade Barrett. Starzy fani WCE na pewno mnie znają.. czy to z lepszej, czy z gorszej strony.. ale na pewno nie jestem kimś zupełnie nowym. Doskonale wiem czym jest Wrestle Championship Entertainment. Wiem z czym to się je. Jednak gdy patrzę na swoją karierę tutaj.. nie jestem do końca zadowolony. Mogłem zrobić znacznie, znacznie więcej. Mogłem zdobyć o wiele więcej. A zawdzięczam to tylko i wyłącznie swojemu podejściu do tego biznesu. Wiem, że popełniałem wiele błędów. Jednak teraz każdy będzie wiedział, że Wade Barrett to osoba którą traktuje się z należytym szacunkiem. Nie chcę mieć do siebie przyklejonej plakietki z napisem: "Anglik z krzywym nosem." Nie - to nie jest to o czym marzę. Nie to o co chcę walczyć. Możecie nie darzyć mnie sympatią, jednak ja swoją postawą, swoją walką udowodnię Wam wszystkim, że zapracowałem sobie na należyty mi szacunek.

 

Chris Jericho to osoba, która tegoż że szacunku właśnie mi nie okazuje. Sluchaj, so called.. Y2J - mimo Twojego postępowania szanuję Cię za to co zrobiłeś dla tego biznesu.. czy też i dla mnie. Jednak wiedz, że nie cofnę pięści gdy ktoś wręcz błaga bym przystawił ją do jego twarzy. Właśnie tak zachowujesz się teraz Ty. Wiem co chcesz uzyskać wyzywając mnie do walki. Pewnie masz w głowie myśl, że wybrałeś sobie słabego przeciwnika na początek. Chcesz powrócić z przytupem do WCE, right? Jednak ja postaram się o to by nie było Ci tak wesoło po naszej walce. Uwierz mi, że sporo się zmieniło od czasów NXT. Wtedy nie byłby jeszcze gotowy by zmierzyć się z Tobą w ringu jak równy z równym. Ale wiesz co.. nie zasłużyłeś na to bym tak się do Ciebie zwracał.. junior! Nie mogę Cię traktować lepiej od innych. Będziesz dla mnie zwykłym przeciwnikiem, kolejną ofiarą na drodze Barrett Barrage. Pierwsza wygrana po powrocie? Nad Chrisem Jericho? Yeah - that will be nice. Nie obchodzi mnie czy trzymasz stronę Jericho, moją, czy też może ta walka wcale Cię nie obchodzi. Musisz to obejrzeć. Musisz obejrzeć jak Jericho zbłaźni się poraz kolejny.. udowodni że nie potrafi wygrać wtedy gdy wszyscy tego od niego oczekują.. oraz co najważniejsze poniesie klęskę nad Wadem Barrettem. A wtedy rzeczywiście już nic nie będzie takie samo..

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...