Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Chłopak z Indy jednak nie na stracenie?!


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW_988_Photo_125.jpg

 

Chłopak z Indy jednak nie na stracenie?!

 

Każdy kto oglądał Raw zapewne wie o co chodzi. Po tym jak Daniel Bryan na wrestlemanii 28 stracił swój pas w 18 sekund wydawało się, że dni tego wrestlera są policzone, że może go czekać to co najgorsze czyli spadek w hierarchii. Jednak jego hasło, a mianowicie "YES!" rozsławiło go na cały świat, publika zaczęła go znowu kochać, a Bryan skończył swój program z Sheamusem. Jednak dzisiaj na Raw rozegrany został turniej Beat the Clock, a Bryan w walce wieczoru za rywala dostał... Jerry Lawlera! Bryan pokonał go 1:55 przed czasem i stał się pretendentem do pasa, który obecnie jest w posiadaniu innego wojownika zaczynającego w Indy - CM Punka! Napewno poziomem te walki mogą nam zawrócić w głowie, bo obaj panowie umiejetnosci mają wielkie. Jednak wracając do postaci Bryana, to myślicie, że w pozostaniu w ME pomogło mu jego hasło i popularność jaką dzięki niemu zdobył?! Myślicie, że Daniel zasłuzył na kolejną szansę - tym razem w czerwonym brandzie, przy najwazniejszym pasie federacji?! Punk już dość długo jest mistrzem, w dodatku nie pozwolił on zdobyć tytułu Chrisowi Jericho od momentu jego powrotu i myślicie, że to właśnie Bryan będzie tym, który odbierze pas Punkowi? A może jest to tylko ukłon do dwóch wielkich przyjaciół i jednorazowy wyskok z taką obsadą Main Eventu?! Czego spodziewacie się po feudzie na linii Punk-Bryan?! Czy zobaczymy w tym feudzie zdecydowany podział heel-face, co obecnie jest mało możliwe?! Jedno jest pewne - na Over The Limit przy odpowiedniej scenerii (czyt. stypulacja chociażby Falls Count Anywhere) możemy liczyć na kolejnego kandydata do pięciu gwiazdek! Zapraszam do wypowiadania się o kolejnej szansie dla postaci Daniela Bryana, (chyba nieuniknionej) zmianie brandu tego zawodnika oraz całego feudu na linii dwóch przyjaciół z Indy: CM Punka i wczesniej wymienionego Bryana!... Wiem, coś bez polotu :/

 

Dyskusja Otwarta!

Pamiętaj, nie odpowiadaj na same pytania nawet te zawarte w tekście!!! Nie kopiuj ich!!! Dorzuć coś od siebie do dyskusji, a nie tylko odpowiadaj na pytania POMOCNICZE!!! Mówię z góry, że posty w których będziecie odpowiadać na same pytania to będę je prosił o edycję, a może nawet usuwał!!!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • Odpowiedzi 13
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • patryniu

    5

  • fanfanfan

    2

  • Yao

    1

  • Credson

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kurde, normalnie niekończąca się opowieść. Nie wiem skąd Ci wszyscy w WWE i poza nim biorą nadzieję na tego chłopaka. Kiedyś może i był dobry, gdy z NXT wbił się na RAW i prowadził feud z Miz'em, ale teraz to kompletna porażka jest. Na początek wygrywa każdą walkę, później zdobywa walizkę na MitB, następnie podstępem używa walizki i zdobywa pas wagi ciężkiej. Niby piękna kariera. Super miodzik, pszczółki latają, krówki dają mleczko, ptaszki ćwierkają. A tu nagle nadchodzi kryzys i porażka na największej gali roku w 18 sekund. Przypadek? Wątpię. Niektórzy widzą w nim potencjał, a niektórzy nie i tak Daniel wędruje między ME a kulisami.

Muszę przyznać, że na początku ten chłopak mi się podobał, zadowalał publiczność i pokazywał prawdziwe oblicze. A teraz co? Uważa się za mistrza i każdą walkę traktuje jak byle przejażdżkę hulajnogą przez miasto. Jako WH Champion przez pewien okres był niezauważalny, fuksem wygrywał walki i ogólnie zazwyczaj przed sobą w groźnych sytuacjach miał AJ. Od czasu nowej koszulki Bryan znowu świeci, ale czy nie za jasno? YES!YES!YES!

Wygrywa Beat the Clock Challenge i staje się pretendentem do pasa WWE. Nie za dużo? Zarząd chyba zgłupiał. CM Punk wygrywał walkę o pas z Ceną, Jericho i innymi a teraz miałby przegrać z Daniel'em? To nie może się wydarzyć. Mogę wytrzymać to, że dostał kolejną już, niezasłużoną szansę na pas federacji, ale jak on wygra ten pas to już będzie desperacja ze strony federacji Vince'a. Brak pomysłów w WWE? Postać Brock'a mówi wszystko. Złe osoby na niektórych stanowiskach? YES!YES!YES!

Ostatecznie Punk vs. Daniel skończy się kolejną wygraną Punk'a, a Daniel zabierze się do jakiegoś feud'u nie o pas!

Dziękuuuję :)


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kurde, normalnie niekończąca się opowieść. Nie wiem skąd Ci wszyscy w WWE i poza nim biorą nadzieję na tego chłopaka. Kiedyś może i był dobry, gdy z NXT wbił się na RAW i prowadził feud z Miz'em, ale teraz to kompletna porażka jest

Przecież jest właśnie zupełnie odwrotnie. Na początku był kompletnie nijaki, publiczność ani trochę na niego nie reagowała, dopiero w ostatnim czasie wszystko się zmieniło. Kiedyś było "What?" Austina, teraz jest "YES" Bryana. Ja to kupuje, tym bardziej jeżeli ma pomóc w jego promocji (a pomaga).

Wygrywa Beat the Clock Challenge i staje się pretendentem do pasa WWE. Nie za dużo? Zarząd chyba zgłupiał. CM Punk wygrywał walkę o pas z Ceną, Jericho i innymi a teraz miałby przegrać z Daniel'em? To nie może się wydarzyć.

Nawet jeśli szanse na jego zwycięstwo są bliskie zeru (chociaż w dalszym ciągu dość dziwne wydaje mi się to, że to on stał się pretendentem do tego tytułu), to serio nie jara cię fakt, że na PPV (a nie na tygodniówce. A przecież już na RAW wykręcali super pojedynki) zmierzy się ze sobą dwóch genialnych wrestlerów? Przecież to ma potencjał na 5stara, takiego prawdziwego 5stara.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kiedyś było "What?" Austina, teraz jest "YES" Bryana. Ja to kupuje, tym bardziej jeżeli ma pomóc w jego promocji (a pomaga).

Rzeczywiście mu to pomaga, ale jak długo i co później? Spierdalaj do domu? :lol

to serio nie jara cię fakt, że na PPV (a nie na tygodniówce. A przecież już na RAW wykręcali super pojedynki) zmierzy się ze sobą dwóch genialnych wrestlerów? Przecież to ma potencjał na 5stara, takiego prawdziwego 5stara.

Ma potencjał na 5 gwiazdek, tylko obawiam się, że Daniel po raz kolejny nie da rady i wyjdzie tak jak wyszło w niektórych jego walkach, czyli dupnie... Ale jeśli Wy wszyscy się tak tym jaracie to oby się nie powtórzyła WM :roll:


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwszy raz w życiu muszę się zgodzić z Sebem bo serio ostatnio polubiłem Bryana i właśnie to kiedyś jak Sebu napisał był nijaki a teraz wie kim jest , wie co chce i bardzo dobrze, że dostaje spory push. Walka Punka z Bryan'em może być świetna z tym się chyba każdy zgodzi. Nie wiadomo czy to początek czegoś większego co do ich feudu bo taka nagła zmiana z WHC na WWE ? Zobaczmy co z tego będzie ale jak dla mnie Daniel powinien się kręcić wokół tych ważniejszych pasów lub zacząć jakiś feud z jakimś Main Eventerem a nie cofać się to jakiegoś pasa United States co trzyma go Santino :)


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Początek heelturnu Daniela był bardzo słaby, a YES rozwinęło się na Wrestlemanii i na RAW po Wrestlemanii. Od tej pory panuje taka trochę YES-Mania, która daje Danielowi rozpęd. Czas Chrisa Jericho jako pretendenta już minął, a Daniel i Punk już nie raz pokazywali świetne walki na RAW. Teraz mamy PPV i możemy chcieć stypulacji, może Last Man Standing? A może Ladder Match? Na razie wiadomo, że od teraz Bryan występować będzie na RAW (taki oto zajebisty nieoficjalny draft... Taki jak Del Rio na SD...), bo przecież na Smackdown Daniel nie ma po co się pojawiać. Punk pas ma już długo, Sheamus nie mógł pasa stracić tak szybko, a Daniel ostatnio jest na fali, więc nie byłbym taki pewny wygranej Punka. Daniel walczy trochę w kratkę. Na SD dużo nie pokazywał, ale na Extreme Rules wykręcił wspaniały pojedynek. Czekam na tę walkę i mam nadzieję, że nie okaże się niewypałem.


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Muszę przyznać, że na początku ten chłopak mi się podobał, zadowalał publiczność i pokazywał prawdziwe oblicze. A teraz co? Uważa się za mistrza i każdą walkę traktuje jak byle przejażdżkę hulajnogą przez miasto.

I tego nie mogę zrozumieć - co również zacytował tylko inaczej Sebu. Zadowalał publikę? Pokazywał prawdziwe oblicze? Był nudnym face'em, na którego publika lała z każdej strony, był on totalnie bezbarwny i obojętny dla większości fanów w tym dla mnie! Teraz ma on swoją markę, ma swoj charakter i ma swój klucz do sukcesu, którym jest YES!. Tyle w temacie.

Kiedyś było "What?" Austina, teraz jest "YES" Bryana. Ja to kupuje, tym bardziej jeżeli ma pomóc w jego promocji (a pomaga).

Rzeczywiście mu to pomaga, ale jak długo i co później? Spierdalaj do domu? :lol

A Punk? Czy ktoś mi powie, że Punk obecnie prezentuje to co prezentował przed i trochę po MitB? Nie! On także obnizył loty, bo jego styl i to co wypracował sobie swoim shoot'em, 1 walką oraz programem powoduje to, że do dzisiaj pozostaje on na samym szczycie mimo tego, że sprzedaje nam już słabszy produkt niż to robił na początku swojego "Best In The World"! I to właśnie będzie z Bryanem! To jest coś wielkiego to jego "YES!". Ono nie zostanei zaraz wyrzucone! To jest coś co temu wrstlerowi jak dla mnie już na dobre lata zapewni rozpoznawalność, a póki co będzie go trzymać na samym szczycie aż do wyrzygania.

Pewnie bym coś wiecej wyciągnął, ale głowa już mniee boli i na dzisiaj tyle starczy. Ciągniemy to paanowie i panie :P

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zadowalał publikę? Pokazywał prawdziwe oblicze? Był nudnym face'em, na którego publika lała z każdej strony, był on totalnie bezbarwny i obojętny dla większości fanów w tym dla mnie! Teraz ma on swoją markę, ma swoj charakter i ma swój klucz do sukcesu, którym jest YES!. Tyle w temacie.

Rzeczywiście to co napisałem może budzić kontrowersje, ale jak tak tego gościa kojarzyłem i nie chodziło o to czy był face'm czy nie. Był pieskiem Miz'a, a później się sprzeciwił i ta cała szopka była dla mnie dość dobra.

Jego walki jako mistrza wagi ciężkiej nie były takie same jakie są teraz. Wtedy w walce był nudny, ale gdy obejrzymy dzisiejsze SD to widać odmienionego Daniel'a. I teraz można zobaczyć prawdziwe oblicze YES! :lol

A Punk? Czy ktoś mi powie, że Punk obecnie prezentuje to co prezentował przed i trochę po MitB? Nie! On także obnizył loty, bo jego styl i to co wypracował sobie swoim shoot'em, 1 walką oraz programem powoduje to, że do dzisiaj pozostaje on na samym szczycie mimo tego, że sprzedaje nam już słabszy produkt niż to robił na początku swojego "Best In The World"! I to właśnie będzie z Bryanem! To jest coś wielkiego to jego "YES!". Ono nie zostanei zaraz wyrzucone! To jest coś co temu wrstlerowi jak dla mnie już na dobre lata zapewni rozpoznawalność, a póki co będzie go trzymać na samym szczycie aż do wyrzygania.

Prawdą jest, że Punk nie walczy tak samo jak kiedyś, ale można zauważyć, że potrafi wykręcić dobrą walkę w przeciwieństwie do Daniel'a. Wszystko się zmieniło, gdy Bryan stracił pas, ale o tym już mówiłem.


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Myślę, że te 18 sekund, było tylko po to, żeby po pierwsze, ludzie którzy spóźnią się na galę, nie stracili zbyt wiele, po drugie, żeby pobić rekord WM Reya Mysterio bodaj 23 sekundy. Teraz zdziwiłem się, że zobaczymy go walczącego o pas WWE ! Byłem pewny, że Y2J weźmie tą walkę. Czytałem w newsach, że feud Punk-Jericho ma potrwać jeszcze z miesiąc. A tu jednak D Bryan wchodzi. Może robią to specjalnie żeby nie znudziło się ludziom i 21 maja znowu zobaczymy Chrisa w akcji. Wszyscy wiedzą, że ci dwaj panowie są w stanie wykręcić fantastyczną walkę. Polecam zobaczyć sobie ich walkę z ROH - http://www.youtube.com/watch?v=dbBsY5PR66A To było coś fantastycznego. Mam nadzieję, że tym razem wyjdzie równie dobrze, a może nawet lepiej ? Nie miałbym nic przeciwko. Tylko przydałaby się jakaś stypulacja. Może Ladder ? ...

A Punk? Czy ktoś mi powie, że Punk obecnie prezentuje to co prezentował przed i trochę po MitB? Nie! On także obnizył loty, bo jego styl i to co wypracował sobie swoim shoot'em, 1 walką oraz programem powoduje to, że do dzisiaj pozostaje on na samym szczycie mimo tego, że sprzedaje nam już słabszy produkt niż to robił na początku swojego "Best In The World"! I to właśnie będzie z Bryanem! To jest coś wielkiego to jego "YES!". Ono nie zostanei zaraz wyrzucone! To jest coś co temu wrstlerowi jak dla mnie już na dobre lata zapewni rozpoznawalność, a póki co będzie go trzymać na samym szczycie aż do wyrzygania.

Może walki ma słabe, ale według mnie przy mikrofonie nie ma lepszego niż Punk, a wszyscy wiedzą, że Bryan jest taki sobie przy mikrofonie...

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wszyscy wiedzą, że ci dwaj panowie są w stanie wykręcić fantastyczną walkę. Polecam zobaczyć sobie ich walkę z ROH - http://www.youtube.com/watch?v=dbBsY5PR66A To było coś fantastycznego. Mam nadzieję, że tym razem wyjdzie równie dobrze, a może nawet lepiej ?

Zgadzam się z tym, że są w stanie stworzyć dobre widowisko, ale porównywanie ich walk z ROH a z WWE to chyba nie najlepsze rozwiązanie. Wiemy, że w WWE dzieje się inaczej niż w ROH i że WWE bardziej stawia na technikę i scenariusz niż na samą walkę. Wiele razy federacja Vince'a udowadniała, że są w stanie zrobić 5 gwiazdek, jednak czy tym razem ujrzymy dobry pojedynek to mam spore wątpliwości. Pozostaje nam wierzyć i mieć nadzieję, że ten pojedynek będzie godny WCE Championship.

a wszyscy wiedzą, że Bryan jest taki sobie przy mikrofonie...

YES!YES!YES!YES!YES! :lol


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to i ja tu wtrące swoje trzy grosze. Daniel Bryan. Zawodnik za którym jak wszyscy pewnie wiedzą delikatnie mówiąc nie przepadam. Chociaż zauważam i doceniam to jak się rozwinął przez ostatnie miesiące. Generalnie Daniel jako face był nudny bezbarwny beznadziejny i totalnie nieciekawy. To że robił całkiem dobre walki nie rekompensowało jego nijakości i przez nią i te walki były nijakie mimo że technicznie bardzo dobrze. W walce MitB Bryan i Sin Cara byli jedynymi osobami którym dawałem 0% szans na zwycięstwo. Jak zdobył walizke byłem pewien że to po to żeby albo ją stracił albo niewykorzystał, w końcu dawno nie było motywu żeby zdobywca walizki ją stracił a żeby nie udało się jej wykorzystać nie było nigdy a taki Bryan się do tego świetnie nadawał. Jak zaczął feud z Barrett'em zaraz po MitB tylko utwierdziło mnie to w teorii o stracie walizki. Tak się nie stalo niestety. Jak Bryan wykorzystał walizkę troche się zdenerwowałem ale byłem pewien że nie potrzyma jej dłużej niż miesiąc zwłaszcza że feudował z Henrym i Showem więc samo z siebie wydawało się absurdalne żeby wygrał chociaż jedną walke. O EC już nie będę wspominał bo wtedy już byłem pewien na 100% że nie wyjdzie z walki z pasem jako 3 zaawodnik z historii... Wyszedl... No ale przynajmniej na WM moja pewnośc się potwierdziła.

Co do sytuacji obecnej. Owszem Bryan zrobił ogromny postep od czasu heelturnu. Przy micu w sensie. Radzi sobie dużo lepiej i rola małego fartownego heelka pasuje mu zdecydoawnie bardziej niż heroicznego face'a. Ale napewno nie do tego stopnie zeby po 3 miesięcznym runie z pasem WHC miał po dwóch miesiąc zdobyć pas WWE. Moim zdaniem wyjaśnienei tej sytuacji jest tylko jedno, Punk na kogoś czeka. Albo czeka aż rozwinie się sytuacja z Lesnar'em który ma mu odebrac pas. Albo czeka aż Tensai przestanmie być zajęty przy John'ach żeby rozpocząć z nim sensowny feud. Może na OtL Laurinaitis wygra oczywiście dzięki Tensaiowi i z wdzięczności da mu titleshota. No a przez ten czas Punk musi z kimś sobie pofeudować i powalczyć. Mogliby przeciągnąć feud z Jericho jeszcze o miesiąc ale to już by było niesprawiedliwe dla Chrisa który dobrze sobie radzi i nie zasługuje na 3 porażki z rzędu. Dlatego Bryan jest tu dobrym rozwiązaniem. Zazwyczaj w takich sytuacjach wykorzystywany był biedny Ziggler ale to już by było nudne. A z Bryan'em po pierwsze Punk sam pewnie chciał pofeudować, panowie się znają cenią i przyjaźnią i napewno sami byli chętni no a poza tym walka będzie bardzo dobra. Tak więc ja jestem pewien że Bryan pasa nie zdobędzie, a feud nie potrwa długo ale z drugiej strony... Ile razy to ja już byłem pewien czegoś jesłi chodzi o Bryan'a...

 

 

 


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Może walki ma słabe, ale według mnie przy mikrofonie nie ma lepszego niż Punk, a wszyscy wiedzą, że Bryan jest taki sobie przy mikrofonie...

Co prawda obecnie Daniel z majkiem leży jednak moim zdaniem to nie jego winna lecz dennego gimmicku którego on praktycznie niema.Jeżeli Vader już przypominasz walki z ROH(tak przy okazji to nie było ROH tylko chyba IWA) to warto przypomnieć sobie przypomnieć jego speache z fedek indy które były bardzo dobre(przynajmniej te co ja widziałem) i to jest dowód że Danielson potrafi zrobić dobrego speacha i mówienie że leży przymikrofonie jest troche nie trafione.Przyczyną wydaje mi się że na indy mógł mówić proma shootowe które fajnie brzmiały i wychodziły w WWE musi trzymać się scenariusza i przemyśleć każe słowo gdyż polityka federacji tego wymaga. Co do walki Bryan-Punk to spodziewam się fajnej i długiej walki która pewnie zachęci kilku fanów indy do obejrzenia PPV jednak wątpię żeby doszło do feudu pomiędzy tą dwójką,co prawda feud mógłby wyjść bardzo fajnie ale wątpię by WWE na coś takiego się jednak zdecydowało.Mimo iż Daniel od kiedy przeszedł heel turn radzi sobie coraz lepiej i jego postać powoli nabiera barw to jednak uważam że nie nadaje się jeszcze na materiał mistrza WWE, jako WHC mnie osobiście nudził i nic sobą specjalnego nie prezentował.Jak dla mnie powinien teraz dostać feud z jakimś czołowym wrestlerem który by wygrał po czym mógłby wystartować na Main Event o pas WWE. Oczywiście niema szans by odebrał pas Punkowi na PPV. Tylko ciekawe do czego doprowadzi ta walka czy będzie walką która miała podjarać fanów że dwie gwiazdy Indy ze sobą zawalczą czy może jednak doprowadzi do dłuższego programu w który osobiście wątpię.

#SmartFanZone
  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  47
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.06.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bryan ma bardzo wielki potencjał.Z pewnością coś jeszcze w tej federacji osiągnie.Na OTL przegrał z Punkiem o pas WWE.Teraz na NWO będzie walczył przeciw Punkowi i Kane'owi o pas WWE.Jest on zawodnikiem technicznym.Jego submussion LeBelock może poddać nawet olbrzymów.Ma fajne powiedzonko YES YES YES.Ja osobiście lubię Danielsona i chciałbym żeby znowu nosił na ramieniu pas.Na pewno lepiej spisuje się w roli heela niż face'a.Na NWO pewnie pasa nie zdobędzie ale w tym roku na pewno dostanie jeszcze swój czas.

The Miz jest niesamowity.Wprowadzenie...


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja osobiście lubię Danielsona i chciałbym żeby znowu nosił na ramieniu pas

Tylko nie to... Bryan jako mistrz był kompletnie beznadziejny. Być może to dlatego, że przez pewien czas był po dobrej strony mocy, ale to i tak całkowicie go nie usprawiedliwia. Jeśli miałby ponownie zdobyć jakiś pas to oby nie był tak nieudolny jaki był teraz.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
×
×
  • Dodaj nową pozycję...