Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Extreme Rules 2012 - WYNIKI LIVE! + raport


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pre-show



United States Championship

Santino Marella © pokonał The Miza

 

Match nr 1

Falls Count Anywhere Match

Randy Orton pokonał Kane'a

 

Match nr 2

Brodus Clay (w. Hornswoggle) pokonał Dolpha Zigglera (w. Vickie Guerrero & Jack Swagger)

 

Match nr 3

Intercontinental Championship

Tables Match

Cody Rhodes pokonał Big Showa ©

Nowy Intercontinental Champion: CODY RHODES!!!!

 

Po walce Show bardzo brutalnie zaatakował Rhodesa, co może oznaczać jego heelturn!

Match nr 4



World Heavyweight Championship

2 Out Of 3 Falls Match

Sheamus © pokonał Daniela Bryana (2-1)

Match nr 5



Handicap Match

Ryback pokonał Aarona Relica & Jeya Huttona

 

Match nr 6

WWE Championship

Chicago Street Fight Match

CM Punk © pokonał Chrisa Jericho

 

Match nr 7

Divas Championship

Layla pokonała Nikki Bellę ©

Nowa Divas Championka: Layla!!!!!!!

 

Match nr 8

Extreme Rules Match

John Cena pokonał Brocka Lesnara
  • Odpowiedzi 4
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Kotleten

    2

  • Deep

    1

  • fanfanfan

    1

  • Vejder

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Aż się wypowiem. To co zobaczyłem dzisiaj w nocy było niesamowite ! Ale zacznijmy od początku. Pre Show, na początek małe promo od Miza, potem całą walkę przeważał, ale niestety przegrał, no trudno, takie są uroki dark matchy. Falls Count Anywhere. Trzymało poziom, było to co lubię w takich meczach, latanie po arenie, aż miło patrzeć na coś takiego. Trochę dziwnie z Zackiem, ale musiał się odegrać za te wszystkie kontuzje :8 Wyszło mu... Myślę, że powinno być trochę więcej użytych przedmiotów takich jak kendo stick czy coś takiego, urozaiciło by to show, ale nie było źle. Brodus miał po raz kolejny swój czas na PPV, ale powinien przegrać. Nie potrzebnie ciągnął taki streak, ale jak chcą wypromować go na takiego rozkurwiatora to niech dadzą go Lesnarowi. IC match. Zasłużone zwycięztwo Codyego, oraz chyba heel turn Showa, po tym co po walce się działo tak można myśleć, zobaczymy jutro, albo na SmackDown. Mina Showa po zlamaniu stołu bezcenne :) WHC match. Nuda. Mogłobyć ciekawiej. Kilka nie dozwolonych ruchów, krzesełka coś w ten deseń, a tu nic :( Strasznie dłużyła mi się ta walka. Handicap. DAFUQ !? Ale fajnie gibało tymi chłopakami, ale doszliśmy do wniosku, że Zigglerem by bardziej gibało. Chicago Street Fight. Coś niesamowitego, nie zdziwie się jak ta walka dostanie pięć gwiazdek. Kolejna tak fantastyczna walka Punka w jego rodzinnym mieście. Wszystko było ! Na koniec fantastyczny Elbow Drop na stół komentatorski. Awesome ! Divas Match, odziwo nie poszedłem zrobić sobie herbatki. Walka była dość ciekawa. Layla wróciła ! <3 A siostrzyczki mogą się pożegnać z federacją. Extreme Rules, wisienka na torcie! Kipiało z tego zajebistością. Dawno czegoś takiego nie widziałem. Po pierwsze, Lesnar chyba zapomniał co to jest wrestling, obijał biednego Jana, ale dostał raz w ryło łańcuchem i po sprawie.

Ogólnie Extreme Rules oceniam na bardzo dobre, szczególnie za Extreme Rules oraz Chicago Street Fight Matche, oczywiście Layla coś dodała, ale nie wiele. Gdyby usunąć szopkę z Raybackiem i Brodusem było by doskonale.

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czas na kolejne PPV w 2012 roku. Tym razem dostaniemy coś ekstremalnego, więc zapraszam na WWE Extreme Rules 2012!



 

Podczas pre-show Eve Torres kazała Teddy’emu Longowi zakręcić kołem w celu wyłonienia stypulacji walki o pas IC. Wylosowana stypulacja to… TABLES MATCH!

 

Walka nr 1

Falls Count Anywhere Match

Kane – Randy Orton

 

Kane nadział się na Big Boot w narożniku, lecz jednym ciosem pozbył się rywala z ringu. 2 count. W ringu Kane szykował się na cios metalową pałką, lecz Randy ją przechwycił i sam zdzielił nią Kane’a. Walka przeniosła się na widownię, gdzie trwał bardzo wyrównany brawl. Randy zyskał przewagę i po Running Knee uzyskał 2 count. Kane znienacka wymierzył Back Body Drop i dało to 2 count. Niski Dropkick także dał 2 count. Następnie znów trwał bardzo wyrównany brawl na widowni. Randy zyskał jednak przewagę i walka przeniosła się na rampę. Tam Randy skontrował Powerslam na Dropkick. 2 count. Szykowało się RKO, lecz Kane skontrował to na Big Boot. 2 count. Po chwili obaj zawodnicy znaleźli się na backstage’u. Tam Randy był obijany, lecz w końcu wrzucił Kane’a w drzwi. Kane odzyskał inicjatywę, lecz znienacka zaatakował go Zack Ryder! Orton wykorzystał nieuwagę rywala i wykonał mu Backbreaker. 2 count. Big Red Monster nie dawał za wygraną i wrzucił rywala w kije. Następnie rzucił w rywala jakimś pojemnikiem i dało to 2 count. Walka przeniosła się w pobliże ringu, gdzie Randy okazał się już lepszy. W ringu Orton wymierzył swoje combo zakończone Powerslamem i wyjął spod ringu krzesło. Następnie zaczął nim obijać Kane’a. Ten ratował się ucieczką z ringu, lecz Randy go dopadł i wyczyścił stół komentatorski. Kane z zaskoczenia szykował się na Chokeslam, lecz Randy skontrował to na DDT ze stołu! 2 count! Szykowało się RKO, lecz Kane wepchnął rywala w metalowy słupek. 2 count. Walka wróciła na ring, gdzie Orton wykonał Superplex. 2 count! Szykowało się RKO, lecz zostało to skontrowane na Chokeslam, co dało tylko 2 count! Kane szykował się na Tombstone Piledriver na krzesło, lecz Randy skontrował to na RKO na krzesło i zgarnął Pinfall!

 

Zwycięzca: Randy Orton przez Pinfall – Walka nie była zła, lecz momentami mogły przeszkadzać nudne brawle na widowni – Czas:16:37

nmbz3t.jpg

2lsk85j.jpg

 

Na backstage’u John Laurinaitis i Eve Torres świętowali pierwsze PPV pod wodzą Johna Laurinaitisa jako GM’a obu brandów. Pojawił się Teddy Long, który przyniósł szampana. Do Johna zadzwonił Triple H i Laurinaitis udał się w prywatne miejsce.

 

Walka nr 2

Brodus Clay (w. Hornswoggle) – Dolph Ziggler (w. Vickie Guerrero & Jack Swagger)

 

Jack odwrócił uwagę Claya, co wykorzystał Dolph Clotheslinem pozbywając się Brodusa z ringu. Gdy sędzia nie patrzył, Swagger dołożył od siebie Shouldertackle. W ringu Dolph od razu stracił przewagę, lecz odzyskał ją niskim Dropkickiem, a Fameasser dał zaledwie 1 count! Ładny Dropkick dał również 1 count. Ziggler zapiął Sleeper Hold, lecz Clay się spod niego uwolnił. Brodus wykonał Front Suplex i pozbył się Swaggera. Ponadto Headbutt i Splash dla Dolpha i znów wygrywa Clay!

 

Zwycięzca: Brodus Clay przez Pinfall – Jak na razie to najnormalniejsza walka Claya z nowym gimmickiem, lecz na razie czeka go dużo pracy – Czas:4:04

65y3a8.jpg

 

 

Walka nr 3

Intercontinental Championship

Tables Match

The Big Show © - Cody Rhodes

 

Show od razu rzucił się do wściekłego ataku. Walka przeniosła się za ring, gdzie Show rozstawił już stół. Cody z zaskoczenia zaatakował nogę Showa, lecz chwilę później został wepchnięty w barierkę. Show wrzucił na ring Cody’ego i kolejny stół. Show chciał wepchnął rywala w stół w narożniku, lecz ten skontrował to na Flying Chuck Kick, na co olbrzym odpowiedział Shoulderblockiem. Za ringiem sytuacja również nie uległa zmianie i to Show był stroną atakującą. Show wrzucił Rhodesa na ring, lecz Cody szybko wykonał Dropkick, po którym Show nadepnął na stół, który uległ zniszczeniu!

 

Zwycięzca: Cody Rhodes przez złamanie stołu; Cody Rhodes jest nowym Intercontinental Championem! – Słaba walka, lecz zaskakujący zwycięzca! Dzięki temu walka na plus – Czas:4:31

 

Po walce Show wykonał zwycięzcy Spear oraz Chokeslam na stół i po chwili Press Slam na kolejny stół! Czyżby oznaczało to heelturn Big Showa?!

r0nq5l.jpg

2r3e5c4.jpg

 

Na backstage’u wywiadu udzielał Daniel Bryan. Przyznał, że Sheamus jest wielkim tchórzem, a Daniel jest od niego lepszy pod każdym względem i mógłby pokonać go w każdej walce. Czy Daniel jest lepszy od Sheamusa? YES! Czy Daniel jest bardziej sprawniejszy fizycznie niż Sheamus? YES! Czy Daniel Bryan zostanie ponownie WH Championem? YES! Wszystkiemu z ukrycia przyglądała się AJ Lee.

 

Walka nr 4

World Heavyweight Championship

2 Out Of 3 Falls Match

Sheamus © - Daniel Bryan

 

Początek był bardzo wyrównany. Sheamus o mało co nie zdobył punktu poprzez Brogue Kick, lecz Daniel w porę uciekł do narożnika. Fisherman’s Carry Slam dał Sheamusowi 2 count. Daniel chciał wykonać Sunset Flip, lecz Sheamus skontrował to na Boston Crab, po czym Bryan złapał się lin. Sheamus szybko wykonał Clothesline i obijał rywala w narożniku. Po chwili Daniel wziął rozbieg i również wykonał Clothesline, po czym dołożył Baseball Slide. Szykowało się Flying Knee, lecz Sheamus wrzucił rywala w barierkę. Z powrotem w ringu Daniel strącił rywala z narożnika. Od tej pory Bryan skupiał się na atakowaniu ręki Sheamusa. Następnie w walce oglądaliśmy same ciosy. Sheamus w końcu uwolnił się spod dźwigni i powalił go Running Knee. Daniel jednak kopniakami odzyskał przewagę. Szykowała się Hurricanrana z narożnika, lecz Sheamus skontrował to na Flying Shoulderblock, który dał 2 count. Sheamus wziął rozbieg, lecz Daniel pozbył się go z ringu. Chciał dołożyć skok, lecz nadział się na Axe Handle. W ringu Daniel skontrował Celtic Bomb na Roullup, co dało 2 count. Chciał też założyć Yes Lock, lecz Sheamus uwolnił się i spudłował Spearem w narożniku. Za ringiem Daniel wepchnął rywala w metalowy słupek. Daniel znów skupiał się na atakowaniu ręki rywala. W ringu Daniel bezlitośnie obijał Sheamusa, aż sędzia musiał zarządzić dyskwalifikację!

Sheamus – Daniel Bryan 1:0

Daniel od razu wykonał Dropkick w narożniku i zapiął Yes Lock! Sheamus stracił przytomność, więc mamy remis!

Sheamus – Daniel Bryan 1:1

Daniel po przerwie wziął rozbieg, lecz Sheamus załatwił go Brogue Kickiem, który dał tylko 2 count! Daniel kilkoma kopniakami powalił Sheamusa, lecz wystarczyło to tylko na 2 count. Walka przeniosła się na narożnik. Bryan zepchnął Sheamusa, lecz nie trafił też Splashem z narożnika. Następnie Sheamus uniknął Corner Dropkicku i wykonał swoje combo. Na dodatek Brogue Kick i koniec walki!

 

Zwycięzca: Sheamus wynikiem 2-1; Sheamus jest nadal World Heavyweight Championem – Osobiście nie zawiodłem się na tej walce, dostaliśmy dużo ciekawych akcji i Kick-out po finisherze, walka jak najbardziej na plus – Czas:23:05

1fv09t.jpg

2q2l1zl.jpg

2ah7fyq.jpg

 

Walka nr 5

2-On-1 Handicap Match

Aaron Relic & Jey Hutton – Ryback

 

Zaczął Relic. Ryback bez problem powalił go Big Bootem i wykonał Powerslam. Wrzucił też Huttona na ring i powalił go Clotheslinem. Ponadto Relic otrzymał Fisherman Buster i po walce!

 

Zwycięzca: Ryback przez Pinfall – Czas:1:46

28hpqgi.jpg

 

Wywiadu udzielał CM Punk. Dziś to nie będzie zwykła walka, tylko Street Fight! Jericho próbuje go złamać, lecz tak naprawdę nigdy mu się to nie uda. Dziś zamierza udowodnić, że jest Best in the World.

 

Walka nr 6

WWE Championship

Chicago Street Fight Match

CM Punk © - Chris Jericho

 

Punk od razu wściekle ruszył na Chrisa i pozbył się go z ringu. Po chwili Punk wrzucił na ring Chrisa, krzesło i kij, którym okładał rywala. Jericho zdecydował się na ucieczkę z ringu, lecz po powrocie od razu otrzymał Clothesline i kolejny cios kijem. Krzesło wylądowało w narożniku, a Jericho z zaskoczenia zaatakował oko Punka i dołożył Dropkick, a po Sprinbgoard Dropkicku pozbył się rywala z ringu. Za ringiem po pewnym czasie walka nam się wyrównała z lekkim wskazaniem na Chrisa. Z powrotem w ringu Jericho odwiązał poduszkę z narożnika. Punk zadał kilka Chopów, lecz po chwili nie trafił High Knee w narożniku. Za ringiem Jericho zrzucił osłonę z barierki i obijał o nią głowę Punka. Chris dyskutował z siostrą Punka, a ta go spoliczkowała. WWE Champion od razu rzucił się na Chrisa i wyczyścił stoły komentatorskie, po czym dołożył Bodyslam. Punk szykował się na Power Bomb, lecz Y2J skontrował to na Back Body Drop. Chris uderzył rywala dodatkowo monitorem oraz pokrywą od stołu, a w ringu dało to 2 count. W końcu Punk skontrował Submission na Back Suplex i ponadto naciągnął głowę Chrisa na liny. Szykowało się Springboard Crossbody, lecz Chris znienacka zaatakował Punka kijem. Chris bezlitośnie obijał WWE Championa i wyjął spod ringu puszkę piwa, której zawartość wylał na Punka! Chris po chwili sam chciał się napić, lecz Punk nagle kopnął i zaczął okładać kijem. Po chwili Punk wymierzył swoje combo, które zakończył Bulldogiem. Champion dorzucił ataki kijem i szykował się na G.T.S., lecz po chwili musiał skontrować Walls of Jericho,, po czym wykonał Powerslam i 2 count. Walka przeniosła się na narożnik, skąd Punk zepchnął Chrisa i dołożył Elbow Drop, co dało zaledwie 2 count! Jericho skontorwał G.T.S. na Bulldog, lecz Punk sprytnie skontrował Lionsault i szykował się na G.T.S., lecz Chris uwolnił się i wykonał Clothesline, a po chwili wrzucił Punka w krzesło w narożniku. Roullup dał tylko 2 count! Punk podszedł do rywala, lecz znienacka zainkasował Codebreaker! Na dodatek Jericho założył Walls of Jericho, lecz Punkowi udało złapać się lin, co przecież w tej stypulacji nic nie daje! Punk jakimś cudem sięgnął gaśnicę, którą prysnął w twarz rywala! Y2J ratował się ucieczką za ring, lecz tam otrzymał High Kick i wylądował na stole. WWE Champion poszedł za ciosem i wykonał Elbow Drop z narożnika na stół komentatorski. HOLLY SHIT! Po pewnym czasie Punk wrzucił rywala na ring, lecz starczyło to tylko na 2 count, więc Punk szybko założył Anaconda Vise! Jericho złapał jednak kij i uderzył nim kilka razy Punka po głowie. WWE Champion chwycił krzesło, lecz Jericho doskoczył do niego i wykonał Codebreaker z krzesłem, co dało zaledwie 2 count!!! Chris chciał wykonać G.T.S., lecz Punk skontrował to na katapultę w narożnik i własne Go To Sleep, które dało już Pinfall!

 

Zwycięzca: CM Punk przez Pinfall; CM Punk jest nadal WWE Championem! – Świetny pojedynek, moim zdaniem najlepsza walka tego wieczoru, która zasługuje nawet na Five Star!– Czas:25:08

1enjpj.jpg

1ftj83.jpg

25hfs6c.jpg

 

Na backstage’u Beth Phoenix mówiła The Bella Twins, że nawet gdyby miała walczyć na jednej nodze, odzyska pas Div. Pojawiła się Eve Torres, która poinformowała, że Beth nie może walczyć dziś o pas. Beth zapowiedziała, że pewnego dnia i tak odzyska swój pas. Bliźniaczki myślały, że mają wolne, lecz Eve powiedziała, że Nikki będzie bronić pasa, lecz niespodzianką będzie jej rywalka. To na pewno nie jest Kharma.

 

Walka nr 7

Divas Championship

Nikki Bella © (w. Brie Bella) – Layla (!!!!!!!!!!)

 

Layla zaczęła od kilku kopnięć i weszła na narożnik, lecz Brie wykorzystała nieuwagę sędziego i zepchnęła ją na ring. Nikki to wykorzystała i zaczęła atakować nogę Layli. 1 count. Layla próbowała kontry, lecz nadziała się na niski Dropkick. Bellaska dołożyła DDT, lecz przy Irish Whipie, Layla wykonała Springboard Crossbody, co dało 2 count. Bliźniaczki zamieniły się miejscami, czego sędzia nie widział. Brie chciała wykonać X-Factor, lecz zostało to skontrowane na Lay-Out i mamy nową Championkę!

 

Zwyciężczyni: Layla przez Pinfall; Layla jest nową Divas Championką! – Cieszy powrót Layli, lecz walka nie stała na najwyższym poziomie - Czas:2:24

2zg83nt.jpg

28l6s4.jpg

 

John Laurinaitis nie chciał powiedzieć, o czym rozmawiał z Triple H’em, lecz mamy się o tym dowiedzieć tego już na następnym RAW!

 

Walka nr 8

Extreme Rules Match

Brock Lesnar – John Cena

 

Zawodnicy już na początku wściekle się na siebie rzucili. Lesnar uzyskał przewagę poprzez Clothesline. Następnie znów mieliśmy brawl na środku ringu, po którym Cena zaczął mocno krwawić! Po krótkiej przerwie John znów ruszył na Brocka, lecz ten się obronił i wyrzucił Cenę z ringu. John szykował się na AA, lecz Brock szybko skontrował to na German Suplex. Cena wykonał swoje combo, a ucierpiał na tym nawet sędzia. Lesnar znów sprowadził Cenę do parteru i bezlitośnie okładał. Brock zaatakował rękę Ceny, a ten obolały wypadł z ringu. Za ringiem Brock kontynuował atak na rękę Johna. Z powrotem w ringu Lesnar wziął łańcuch i zawiązał go na nogach Ceny. John zdołał wstać, lecz od razu otrzymał Clothesline. Brock zawiesił Cenę na narożniku i atakował jego rękę. Cena próbował kontry, lecz otrzymał Irish Whip w schodki. W ringu Cena próbował z zaskoczenia AA, lecz zostało to skontrowane na F-5, co dało 2 count! Wściekły Lesnar zaatakował drugiego sędziego! Brock wrzucił na ring schodki i zapiął na Cenie Submission na rękę. John wyniósł Brocka i wykonał mu Spinebuster na Schodki. Szykował się Leg Drop z trzeciej liny, lecz Lesnar w porę wykonał unik. Brock poszedł za ciosem i wykonał szarżę, po której obaj zawodnicy wypadli z ringu. Lesnat próbował kolejnej szarży, lecz Cena z zaskoczenia uderzył go łańcuchem! Brock zaczął obficie krwawić, a John dołożył od siebie Attitude Adjustment na schodki i odliczył Lesnara do trzech!

 

Zwycięzca: John Cena przez Pinfall – Bardzo brutalna walka, nie wiem czy zawodnicy nie wyszli poza scenariusz, ale każdy z nich mocno krwawił. Ponadto Lesnarowi mógł ktoś wytłumaczyć przed walką, że już nie walczy w UFC i mógł trochę przystopować… Samego wrestlingu było tu mało, lecz warto obejrzeć, jeśli nie boicie się widoku krwi – Czas:17:45

1fe1pk.jpg

2mfj19v.jpg

2ur0zll.jpg

3589y6b.jpg

 

Po walce Cena przyznał, że dostał dziś mocno w kość. Wie, że Chicago jest miastem CM Punka, lecz jest też miastem wrestlingu. Dziś Chicago zobaczyło extreme oraz ogromną ilość krwi. John przyznał, że czuje się świetnie w tym mieście i podziękował wszystkim tu zebranym. Tak oto zakończyliśmy Extreme Rules, które wyszło w moim odczuciu bardzo dobrze!

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zacznę od tego, że strasznie jestem na siebie zły, że uśpiły mnie reklamy na ESC podczas WM i nie dotrwałem do ER, bo obejrzeć coś takiego na żywo napewno było warto. Gala myślę, że przyćmiła nawet Wrestlemanię tym swoim hardkorkiem. Dawno federacja Vince'a nie sprzedała nam tak dobrego widowiska!



 

Pierwsza walka czyli rewanż z WrestleManii, który wypadł zdecydowanie lepiej niż na największej gali roku. Panowie trochę za dużo pomiotali się wśród publiki, potem na zapleczu interwencja Zacka - powiem szczerze, że bylo to coś niespodziewanego i wyszło napewno na plus, myślałem, że Ryder weźmie do pomocy krzesło, ale on rzucił się z prostymi ciosami, które mało wrażenia zrobily na Kane'ie. Wynik tej walki przewidziałem i niestety ale po tej walce myślałem, że wszystkie moje czarne scenariusze na tę galę się sprawdzą, bo pierwszy z nich już wszedł w życie. Dobre zakończenie solidnego feudu.

 

Druga walka, czyli niezapowiedziane spodziewane starcie Brodusa z Zigglerem, w którym raczej emocji nie było - streak Brodusa trwa i będzie trwał. Zdziwiło mnie to, że praktycznie tylko raz Dolph sam doszedł do głosu, tak umiejętnie pomagał mu w tym Swagger, ale walka absolutnie pod dyktando Funkasaurusa! Najlepsza walka Claya, ale i tak nie pokazała nam pełnego obrazu tego co on umie.

 

Kiedy zobaczyłem, że koło fortuny wylosowało Tables Match byłem załamany niemal jak Cody. Tę opcję również przewidziałem (niestety już po oddaniu głosów w typerze, a zdania staram się nie zmieniać, bo często wypada to co zostało zmienione :P ) i nie widziałem tutaj najmniejszych szans dla Rhodesa. Walka bardzo krótka, za to nie powiem, że mało ciekawa. Rhodes fenomenalnie odbija się m.in. od stolu i wykonuje kopnięcie, Cody wykonuje Dropkick rywalowi wchodzącemu do ringu, a Show nogą zarywa stół! YES! YES! YES! Jak dla mnie to fenomenalny obrót spraw! Show przegrywa w prosty, ale zarazem genialny sposób, Cody znowu z pasem! W dodatku po walce masakra nie do końca w stylu face'a, może to o czym pisałem czyli heel turn? To by było zdecydowanie za piękne, ale po tej gali wszystko możliwe. Nie mniej jednak Cody, którego propsuję od dawna znowu z pasem i niewątpliwie pomysłowość i ogół w tej krótkiej walce trzeba docenić co robię.

 

Walka o pas Mistrza Świata Wagi Ciężkiej i nowa koszuleczka Sheamusa - chyba troszkę za proste - nie kupię w Łodzi na gali :P Szczerze mówiąc to od gongu uważnie patrzyłem na zegar, bo obawiałem się, że Daniel znowu szybko będzie przegrywał - na szczęście to się nie stało! Walka sama w sobie nie porwała, wrestlerzy zaprezentowali raczej swój solidny standard, a, że obaj mają go mocno rozbudowany to wyszło dobrze. Przebieg walki jaki już nie raz ogladaliśmy, heel niemal kontuzjuje rywala i tracąc "punkt" jednoczesnie zaraz zdobywa go, co tylko skraca nam walkę. Największa dramaturgia w walce to kick out po finisher'ze, jednak pojedynek ucierpiał na tym, że nie poleciały przedmioty, bo nie mogły, a szkoda, bo wtedy byłoby jeszcze ciekawiej.

 

Walka Handicapowa zupełnie bez historii, kolejna, która była przewidywalna, że znajdzie się na gali, chodź myślałem, że Ryback stoczy wreszcie walkę z kimś z WWE, a nie z pierwszą lepszą lokalną """"""gwiazdą""""""" Indy. Walka nie trwa nawet 2 minut... Podsumowując rywal przynajmniej na poziomie Drew McIntyre - 4-5 minut walki - byłoby znośnie, a tak to niestety...

 

Kolejna walka to dla mnie zdecydowanie five star oraz najlepsza walka gali! Jericho i Punk, czyli kolejny rewanż z WM dwóch Najlepszych Na Świecie zawodników! Wyszło wręcz genialnie, Punk w swoim początkowym stroju przypominał gwiazdę ECW! xD Myślę, że pokazali jeżeli nie max to tyle ile mogli swoich umiejętności – dobrze wykorzystana stypulacja, walka długa, ciekawa, cały czas prowadzona w dobrym tempie i cały czas trzymała w niepewności. Gaśnica również nie pojawia się często, dlatego sądzę, że taki udział niecodziennego sprzętu był kolejnym plusem. Nie spodziewałem się aż tak dobrego pojedynku, bo dostaliśmy naprawdę solidną porcję dobrego wrestlingu! Good Job!

 

Potem walka div – powrót był bardzo spodziewany, ale osobiście liczyłem na Kharmę. W segmencie przed walką zostało powiedziane, że to nie ona powróci więc czekaliśmy na Laylę i dostaliśmy ją! Teraz McCool i dywizja div znowu nabiera dla mnie sensu. Co do walki to nie ma co opowiadać, dominacja osoby powracającej i nowa mistrzyni, a piękne siostrzyczki niestety ale odchodzą…

 

No i został nam ME. Zdecydowanie spodziewałem się dłuższej walki, na pewno dłuższe niż ta o pas WWE, a tutaj tylko 17minut. Wrestlingu to tutaj za dużo nie było, raczej budowanie napięcia i dosyć uliczna walka na prosty arsenał ciosów. Brock zdecydowanie na początku przesadził, widać, że WWE myli mu się jeszcze z UFC, bo powinien nieco przystopować, bo mogło się to zdecydowanie źle skończyć dla Ceny, bo szczególnie to łokcie na początek były przesadzone. Już w pierwszych sekundach kałuża krwi na twarzy Ceny – interwencje lekarzy – to wszystko jak mówiłem budowało scenerie, ale z wrestlingiem miało mało wspólnego. Walka dla mnie mimo wszystko była słabsza niż ta o pas WWE, która zmiażdżyła wszystko. W tej walce mieliśmy też sporo przedmiotów wykorzystanych, całą walkę dominował Brock, jedynie na koniec kontra z łańcuchem, tam jeszcze mały chyba botch kiedy Lesnar po tym jakimś tam kolanie czy czymś wypadł z ringu i AA na schody w dodatku na nich odbyło się też przypięcie co dla mnie było imo dziwne. Widać, że WWE postawiło tutaj na „hardcore” bo krew się lała chyba dużo ponad program. Jak pisałem – Lesnar musi się ogarnąć, bo oglądam MMA i wiem, że kimurę wykonał niemal identycznie co w niereżyserowanej walce, do tego jeszcze te łokcie i obrażenia głowy Ceny – na wszystko fajnie się patrzyło, bo dawno w WWE czegoś takiego nie mieliśmy ale omal nie skończyło się kontuzją, dlatego też sądzę, że Brock powinien mimo wszystko troche potrenować sam wrestling, bo, że bić się potrafi udowadniać już na ringach WWE nie musi.

 

Podsumowując WWE dało nam najlepszą galę od długich miesięcy, praktyczni każda walka (oprócz Rybacka…) dodawała kolejnych emocji oraz pracowała na wysoka ocenę gali. Było dużo krwi w ME, dużo dobrego wrestlingu głównie w walce o pas oraz wiele dramaturgii i niekonwencjonalnych rozwiązań jak zakończenie walki o pas Intercontinental. Wiele błędów w moich typach co cieszy, bo gala była ciężka do przewidzenia. Z wyników to na plus ponowne zdobycie pasa IC przez Rhodesa, oraz wygrana Ceny z naszym fajterkiem… Galę ocenię na 5+/6, bo doprawdy była genialna, najlepsza od wielu miesięcy, a może nawet w przeciągu minimum 2-3 lat i myślę, że trochę poczekamy żeby zobaczyć jeszcze raz coś takiego od WWE! Let’s Go Cenaaa!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ER PPV obejrzane, więc pora skomentować.

Opener czyli walka w stypulacji Falls Count Anywhare. Od razu powiem, że podbudowa pod walkę była na pewno lepsza niż ta do WM' ki. Mieli powód by w ogóle to kontynuować. Teraz może powiem coś na temat walki. Pojedynek zdecydowanie lepszy od ich starcia z 2 Kwietnia. Na pewno pomogła im tu stypulacja, która jakoś mogła wynagrodzić ich ring skille (przede wszystkim Orton' a). Tak jak się spodziewałem walka w głównej mierze skupiała się na brawlu na widowni i za kulisami, bardzo mało było w tym wszystkim wrestlingu. Stypulację też mogli lepiej wykorzystać. No kurde... walczyli ponad 15 minut i przez ten czas zamiast nudnego ataku na widowni mogli skupić się na wykorzystaniu większej liczby przedmiotów bo w tym aspekcie było strasznie ubogo. Interwencja Rydera nie potrzebna choć rozumiem dlaczego to zrobił. Chciał się zrewanżować za te wszystkie kontuzje, których nabawił się podczas feudu Kane/Cena. Jak już wcześniej pisałem mogli lepiej wykorzystać daną im stypulację no bo w sumie taką walkę można było by zrobić na zwykłej tygodniówce. Końcówka też mi się nie podobała. Zwycięstwo Orton' a było pewne od początku, ale mogli się lepiej postarać niż tylko zwykłe RKO na krzesło. Cóż... walka nie była zła, ale też nie była jakaś dobra. Zamiast skupić się na nudnych brawlach mogli wykorzystać arsenał w postaci legalnych przedmiotów. Dalej mamy walkę Brodusa na PPV... Why ? On obecnie z takim gimmnickiem nie powinien w ogóle dostawać walk. W dodatku podłożyli mu przyszłość federacji. Mimo, że ta walka była jego najnormalniejszą w obecnej postaci to ja tego nie kupuje i kupować nie będę dopóki nie dostanie porządnego rywala. Walka o pas IC. Stypulacja była dobra i można było ją wykorzystać, ale pojedynek tej dwójki wypadł słabo co chyba nikogo nie dziwi. Ekstreme zobaczyliśmy dopiero po walce, ale ten Slam na stół był mega groźny i wyglądał kozacko. Show przeważał przez całą walkę i nic nie zapowiadało jego porażki, ale jednak przegrał ! Byłem niesamowicie zaskoczony tym wynikiem (moja mina była podobna do tej jak Show' a gdy ten złamał stół) ! Rhodes dostawał po tyłku na każdej tygodniówce i po prostu tej walki nie mógł wygrać, po za tym Byk miał tytuł zaledwie od WM' ki. Nie wiem dlaczego w takim razie odbierano ten tytuł Codiemu skoro go odzyskał po niecałym miesiącu. Pewnie tylko dlatego by nie mógł pobić obecnego rekordu trzymania tego pasa. Jego zwycięstwo oznacza też, że jego ME znów został przełożony. I nie spodziewam się tym atakiem turnu Show' a bo przecież Rhodes to heel i nie ma w tym nic dziwnego, że go zaatakował. Walka o pas WHC. Nie muszę chyba mówić, że zwycięzca był znany od samego początku. Rudy jest mistrzem od WM' ki i niemożliwością była by jego porażka. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się AŻ TAK dobrego starcia. Mimo, że czasami wiało nudą, panowie (a przede wszystkim Daniel) dali dobre show i pokazali kilka na prawdę miłych dla oka akcji, choć mogli dodać im możliwość używania wszelakich przedmiotów. Nie podobały mi się natomiast same falle, które wykonywali. Pierwszy fall w zasadzie wzięty z niczego bo to Bryan mógł go zgarnąć a tak doprowadził do dyskwalifikacji i dał punkt Sheamus' owi. Drugim fallem byłem nad wyraz zdumiony ! Człowiek, który robi za dominatora i nie przegrywa prawie żadnych walk, nie klepie w matę tak po prostu idzie spać ? No Way ! Tym sposobem zabili jako tako mementum Rudego. Dodam również, że ''YES !'' świetnie się sprzedaje i było to widać jak publiczność wspierała jednego i jak drugiego. Chicago zawsze wspiera lepszych nie ważne czy face czy heel. Walkę RyBacka z Noł NejMami pozwolę sobie pominąć. Kolejna walka była zdecydowanie najlepszą na gali ! Walka o pas WWE pomiędzy dwoma najlepszymi obecnie wrestlerami WWE, jednocześnie rewanż za WM' kę, gdzie wygrał Punk. Walka po prostu genialna ! Niczego w tej walce nie zabrakło. Masa ciekawych akcji z użyciem przedmiotów jak ten CodeBreaker z krzesłem, aż dziw, że CM dał radę to odkopać, fantastyczny Elbow na stół (dla mnie jak na razie moment roku !), użyli również gaśnicy w innowacyjny sposób. Zaznaczę również, że obaj walczyli w typowych strojach ulicznych przez co czułem się jak bym oglądał walkę w ECW ! Jedyne co mnie się tu nie podobało to zwycięzca. Ile Punk ma już ten pas ? Pora by go stracił bo robi się już nudny, a Jericho był na to idealnym kandydatem, bo kto jak nie tak charyzmatyczny i genialny Chris ? Widać jednak, że odsunie się już od pasa przynajmniej do zakończenia swojego touru z zespołem. Później powrót i nie ma innej możliwości jak tylko ZDOBYCIE przez niego tego tytułu ! Podsumowanie: walka gali, która zasłużyła na 5 gwiazdek swoją podbudową i tą jakże genialną walką. Dziękuje wam za tak piękne widowisko ! Gdy Eve ogłosiła, że to nie Kharma będzie walczyć z Bellaską sądziłem, że to jakiś podstęp by nikt się nie spodziewał, ale jednak się zaskoczyłem i to pozytywnie ! LAYLA IS BACK !!!! Trzeba było czekać rok na jej powrót, na jej uśmiech i ogólnie zajebistość pod każdym względem, ale w końcu się opłaciło ! Sama walka jakoś nie powaliła, przewaga pretendentki, później zamiana i pinfall zgarnia Layla zostając mistrzynią Div ! Oznacza to, że ich kontrakt dobiega końca i nie przedłużają go. To Layla będzie feudować najprawdopodobniej z Kharmą. Teraz czekać na powrót McCool i ta dywizja będzie miała jakiś sens ! No i w końcu długo wyczekiwany ME ! Przede wszystkim nie spodziewałem się takiego krótkiego starcia ! Byłem pewny, że ta walka odskoczy z czasem od innych, a była krótsza od walk o główne pasy ! Było jednak dużo emocji co bardziej napędzało całą scenerię jak i same starcie. Wrestlingu to tu było strasznie mało, całą walkę prowadził Brock, a Cena wykonał tylko cios łańcuchem. Zawodnicy skupili się na walce ulicznej, a w wykonaniu Brocka była to walka z MMA/UFC ! Koleś chyba zapomniał jak się walczy i wziął to za prawdziwą walkę co mogło się skończyć źle dla Jana, bo niektóre ciosy Lesnar' a jak łokcie z początku walki zadawał na prawdę, zapiął również kimurę, która wyglądała groźnie i czasem nie wiem czy nie skończyło się to jakąś kontuzją. Przedmiotów poszło dużo co cieszy, dostaliśmy nawet spore ilości krwi, bo z gimmnickiem Brock' a może on jedynie wylewać krwi z ciał wrogów. Mieliśmy również botch, mogło się to skończyć bardzo źle. Ogólnie walka była jak na te czasy bardzo brutalna, panowie wyszli być może nawet poza scenariusz. Powinien ktoś Brock' owi powiedzieć, że czasy UFC minęły i, że nie walczy już w walkach niereżyserowanych bo wiemy, że bić się potrafi, ale w taki sposób nie musi tego udowadniać.

WWE dało nam najlepszą galę w tym roku, która zdecydowanie przyćmiła tegoroczną WM' kę. Prócz walk zapchajdziur każda kolejna dawała nam emocje i sprawiała, że świetnie się to oglądało. Dostaliśmy masę użytych przedmiotów, sporą ilość krwi jak i nie przeciętny wrestling głównie w walce o pas WWE. Dramaturgia i emocje były jak Cody ponowie mistrzem IC i zwycięstwo Jana Wspaniałego nad Lesnar' em co było moim największym zdziwieniem. Dużo błędów w typerze co na tle takiej gali bardzo mnie cieszy. Gala zasłużyła na 5/6 bo była na prawdę genialna i WWE szybko takiego widowiska nie zrobi.

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
    • CzaQ
      Ten plakat wygląda jakby WWE promowało przemoc domową       A tu znowu szachy - czarne na górze, białe na dole  Jeszcze jebne jak Orton z Knightem zaczną  
    • Grok
      Claudio Castagnoli zmierzy się z dwoma pretendentami podczas swojej następnej obrony CMLL World Heavyweight Championship. CMLL potwierdziło, że Castagnoli obroni tytuł przed Euforia i Akuma w three-way matchu w Arena Mexico w ten piątek wieczorem. Mecz został ustalony po tym, jak obaj odpowiedzieli na open challenge ogłoszony przez Castagnoli. Będzie to piąta obrona Castagnoli od czasu zdobycia CMLL World Heavyweight Championship na Gran Guerrero w listopadzie 2025 roku. Dotychczas gwi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...