Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Satruday Night CrashDay #3


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

logowce.png

Michael Cole: Witamy! Jesteśmy w najwspanialszym miejscu na kuli ziemskiej!



 

Jim Ross: Zupełnie przypadkiem.

 

Michael Cole: To zalanie hali w Chicago tylko nam pomogło.

 

Jim Ross: Już dzisiaj! Walka o pas interkontynentalny! Wspaniały Main Event i wiele innych atrakcji!

 

Michael Cole: Hej, Jim! Co tam się dzieje?!

 

*Kamera jest na BS! Stamtąd dobiega głośny hałas muzyki, sędziowie i ochrona biegają żeby znaleźć winowajcę, ale nie potrafią dotrzeć do właściwego miejsca, ktoś sobie urządził imprezę? O co w tym wszystkim chodzi?*

 

Jim Ross: Dziwne.

 

Michael Cole: Masz rację, jednak przestańmy się tym zajmować, chyba pora na walki?!

Jim Ross: Czas na pierwszą walkę, a będzie to Triple Threat Match. Zaczynamy!



 

Tony Chimel: Panie i panowie czas na Triple Threat Match. Jaki pierwszy na ring wychodzi pochodzący Merrick, New York, ważący 214 funtów, Zaaaack Rydeeeer!

 

 

Tony Chimel: Jako drugi na ring wychodzi pochodzący z Cleveland, Ohio, ważący 213 funtów, Dolph Ziggleeeeeeer!

 

http://www.youtube.com/watch?v=t3m7rGy2Hb0

 

Tony Chimel: I jako trzeci na ring wychodzi pochodzący z Manhasset, New York, ważący 226 funtów, Chriiiis Jerichooo!

 

 

Chris spokojnie wychodzi na rampę i zmierza w stronę ringu, lecz nagle się przewraca i ma problemy ze wstaniem!

 

Jim Ross: Co się dzieje?! Chris krzyczy z bólu. Tam musiało stać się coś poważnego.

 

Michael Cole: Bo chodzić to trzeba umieć. Gdyby Miz był na miejscu Chrisa, coś takiego na pewno by się nie wydarzyło.

 

Jim Ross: Tu nie ma miejsca na żarty. Przy Chrisie pojawia się opieka medyczna.

 

Lekarze przez jakiś czas udzielają pomocy Chrisowi, a zdezorientowani Zack i Dolph stoją na ringu i nie widzą co mają robić. W końcu lekarze uznali, że Jericho złamał nogę i jest niezdolny do walki! Oznacza to, że czeka nas starcie 1 vs 1!

 

GONG!!!

Zaczynamy od zwarcia, Ryder wykonuje Irish Whip i przeskakuje nad Dolphem. Ziggler jednak tylko się rozpędził i powalił rywala Shoulderblockiem. Ryder szybko wstaje, lecz był to błąd, gdyż Ziggler dołożył Dropkick. Zack na deskach, Ziggler wyskakuje w górę… Lecz pudłuje Elbow Dropem. Obaj zawodnicy na nogach, Ziggler rusza do ataku, lecz niemalże od razu nadziewa się na Flap Jack! 1… Nic z tego. Zack znienacka zostaje wepchnięty w narożnik, gdzie Dolph atakuje go kilka razy barkiem. Ziggler bierze rozbieg… Lecz nadziewa się na Double Knee i wypada z ringu! Dolph wyjmuje spod ringu 2 krzesła i wrzuca jedno z nich na ring. Odwróciło to uwagę sędziego i w tym momencie Dolph uderza Rydera prosto w głowę!

 

Jim Ross: Heej! Co to było?! Sędzia nie może tak się nabierać!

 

Michael Cole: Płacz sobie, płacz. Dzięki takiej akcji coś się w ringu dzieje.

 

 

Zack pada na ring, a Dolph od razu doskakuje i przypina: 1…2… Nic z tego! Ziggler nie wierzy i jeszcze raz przypina z tym, że położył nogi na linie, czego sędzia nie widzi: 1…2… To również nie pomogło! Dolph jest już bardzo podenerwowany całą sytuacją. Ryder uciekł do narożnika i stara się wytłumaczyć sędziemu, co zrobił Ziggler, lecz Dolph szybko ucisza go Corner Dropkickiem. Ponadto dokłada Jumping Elbow Drop. 1…2… Nic na razie nie jest w stanie złamać Zacka. Dolph szykuje się na Double Axe Handle z narożnika! Jest już w powietrzu… Zack zatrzymuje go Dropkickiem… A jednak nie! Ziggler złapał nogi rywala i wykonuje katapultę w narożnik. Nie czeka długo i dokłada bardzo mocny Neckbreaker. Dolph widzi, że Zack nie może wstać, więc podbiega do niego i zakłada Sleeper Hold!

 

Michael Cole: To już koniec. Ale tak kończą frajerzy…

 

Jim Ross: Siedź cicho, Cole, zobaczysz, że Zacka tak łatwo nie można pokonać.

 

 

Zack długo leży w Submissionie, lecz nagle wstaje i łapie się lin! Ziggler od razu puszcza i naciąga głowę Zacka na liny. Dolph próbuje Springboard Crossbody… Zack unika! Ryder od razu podnosi rywala i wykonuje mu potężne DDT! Ziggler sprytnie leży przy linach, lecz nagle wstaje i dyskutuje z sędzią! Na co mu to?! Ryder wykonuje mu Big Boot i Dolph ląduje w narożniku. Wszyscy wiemy co to oznacza! Broski Kick dla Dolpha! Ziggler nie wie co się wokół niego dzieje. Powoli się podnosi, a Ryder czeka już tylko na Rough Ryder! Bierze rozbieg… Dolph schyla się i Zack ląduje w narożniku! Ziggler ostatkiem sił doskakuje do rywala i wykonuje mu Zig Zag! To musi być koniec: 1…2… Nic z tego! Zack zdołał położyć nogę na linie! Ziggler myśli, że wygrał, lecz sędzia uświadamia go, że tak nie jest! Dolph szaleje w ringu i wygląda, jakby chciał za chwilę rzucić się na sędziego!

 

Michael Cole: Jak to Kick-Out?! To miał być koniec!

 

Jim Ross: Mówiłem ci, że Zacka tak łatwo nie można pokonać.

 

Dolph nie zamierza już dyskutować z arbitrem i wchodzi na narożnik. Szykuje się Corner Splash… Jednak Ryder rzuca się na liny, przez co Dolph stracił równowagę. Na dodate Zack doskakuje do rywala i wykonuje Belly-to-Belly Suplex z narożnika! To może być koniec, lecz Zack nie ma siły przypiąć przeciwnika. Obaj wstają w tym samym czasie. Ziggler unika Big Boota Rydera i szykuje się na Powerslam… Lecz Zack przytrzymuje się lin i Dolph uderza w matę ringu. Zack nie czeka długo i wymierza Rough Ryder! 1…2…3!

 

Tony Chimel: Zwycięzcą walki jest Zaaaaack Rydeeeeeer!

Jim Ross: Naprawdę dobra walka.



Michael Cole: Nudzi mnie się. Oo? Ktoś do nas idzie...

http://www.youtube.com/watch?v=xY6RgzGobbk

Jim Ross: *John Cena w drodze na ring. Zobaczmy, co ma do powiedzenia. Dziś stanie do walki o szansę na pas WCE.

 

John Cena: Nareszcie znów mogę stać w ringu WCE, jednak nie zamierzam tutaj stać i mówić, jak tu jest wspaniale i pięknie. „Cold Heart” dziś zamierza wygrać z trzema niedojdami i weźmie się za Randy’ego Ortona, który niestety nie prezentuje poziomu godnego mistrza. Jest jeszcze jedna rzecz, która mi nie pasuje. Co w tej walce robi CM Punk? Człowiek, którego pokonał już 2 razy?! Przecież…

 

http://www.youtube.com/watch?v=PqUl6n92DJg

CM Punk: Masz rację John, pokonałeś mnie już 2 razy. Jednak ja tu wciąż jestem i nadal jestem gotowy, aby ci się zrewanżować. Cieszę się, że nie muszę długo czekać, bo za około półtorej godziny to TY skończysz walkę jako pokonany. Nie wiem przez kogo, nie wiem w jaki sposób, ale mam nadzieję, że będę to ja.

 

Batista: Obaj jesteście śmieszni. Jeśli wydaje się wam, że macie szansę w walce ze mną to boleśnie będę musiał wyprowadzić was z błędu. Mam z Ortonem niedokończone sprawy, więc dziś uwolnię z siebie wściekłego zwierzaka, którego…

 

CM Punk: Wystarczy odliczyć po Roullupie!

 

Batista: Gdy spotkamy się w ringu nie będziesz miał miejsca na żarty. Jedyne, co czeka ciebie, Cenę i The Rocka to ból, okropny ból.

 

The Rock: FINALLY THE ROCK HAS COME BACK TO CLEVELAND! Which means: FINALLY THE ROCK HAS COME BACK TO WCE! Ale kogo tu The Rock widzi? 3 Ofiary, które proszą się o skopanie swoich Candy Asses! The Rock miał szansę na pas, lecz niestety jej nie wykorzystał, więc musi ją dostać jeszcze raz! I żadne zimne serducho, żadne wściekłe zwierzątko, czy CM Jezus, który nie wygrał jeszcze żadnej walki nie przeszkodzą Rockowi w osiągnięciu celu i dobrania się do Randy’ego Ortona!

 

Jim Ross: Proszę, proszę! The Rock obudził bestię! WCE Champion zmierza na ring!

 

Randy Orton: Więc… Stoję właśnie na ringu z 4 gośćmi, a jeden z nich będzie walczył ze mną o pas. Jest John Cena, człowiek, który uważa, że udawanie skurwiela wyjdzie mu na dobre. Jest The Rock, gwiazda Hollywood, zębowa wróżka i człowiek, który już ze mną raz przegrał. Jest CM Punk, człowiek, który nie wygrał żadnej walki w WCE. No i jest Batista, który uważa się za lepszego ode mnie, chociaż przegrał swój pojedynek na Apocalipsys. Jednym słowem – Żenada. Żaden z was nie powinien walczyć przeciwko mnie. Z chęcią dziś usiądę przy stole komentatorskim i zobaczę, co umiecie. A wam radzę obejrzeć moją walkę z Undertakerem, gdyż to samo czeka jednego z was.

Orton opuszcza ring pozostawiając uczestników Main Eventu, którzy nie wiedzą, co powiedzieć.

 

Jim Ross: Ciekawa zapowiedź Main Eventu. Jak widać zawodnicy mają sobie coś do udowodnienia, co wskazuje na to, że będziemy świadkiem świetnej walki. Jednak myślę, że zdeterminowany Batista zdoła dziś wygrać. A ty jak sądzisz, Cole?

Michael Cole: Zdecydowanie John Cena. Ten gość jest niesamowity odkąd odwrócił się od fanów.*

 

GONG!!!



 

Sheamus rusza na Michaelsa od razu nawałnica tak jakby chciał udowodnić, że lata HBK'a przeminęły z wiatrem, ale Shawn blokuje i sam też wyprowadza całą serię! Zawodnicy obijają się, ale w końcu zatrzymuje to Sheamus i pcha rywala w narożnik! Rozpęd i Celtic Warrior nie trafia! Pendulum Kick od Sexy Boy'a! Zapowiada się nam świetna szybka walka, Rudzielec odwraca się twarzą do HBK'a, a ten przeskakuje liny i crossbody! Michaels się podnosi w swoim stylu - wymyk i czeka na rywala Irlandczyk już jest w górze i biegnie na Michaels'a, ale ten wchodzi mu pod rękę blokując clothesline i atomic drop! Jeszcze jeden atomic! International Champion leży w ringu, a Michaels przypina 1... Kick out! HBK podnosi swojego rywala i ciska nim w narożnik bierze rozpęd i corner clothesline! Sheamus upada, HBK wspina się na narożnik krzyczy coś do Sheamus'a i flying elbow drop! Sheamus się odsuwa! Michaels leży, a Sheamus kładzie się na niego i 1...2... Kick out! Sheamus pierwszy zbiera się zdaje się, że doszedł do siebie. HBK bardzo powoli wstaje, ledwo co wstał i już zbiera big boot od świeżo upieczonego mistrza! Ta akcja wykonana z taką siłą, że Shawn wypada za ring. Sheamus tauntuje w ringu i pomału wychodzi za swoim rywalem. Celtic Warrior łapie Shawn'a i irish whip o bandy, Michaels upada i jest wyraźnie podmęczony, a Sheamus wręcz przeciwnie łapie jeszcze energii.

 

Michael Cole: Aaaaaaa.

 

Jim Ross: Znowu narzekasz?!

 

Michael Cole: Czekam na Really, Really Awesome Show.

 

 

Celtic Warrior podchodzi do swojego rywala i podnosi go kilka maczug w plecy i powerbomb na schodki! To na pewno nie było przyjemne! Sheamus podnosi swojego rywala i wrzuca do ringu, ale sam się nie śpieszy specjalnie. Sheamus wspina się do ringu i baseball slide! Michaels złapał na tyle sił żeby zaatakować rywala, Sheamus opiera się o stół komentatorski, a HBK stoi na zwenętrznej stronie ringu i monsault! HBK! Złapany w locie, Sheamus trzyma go mocno i tombstone! Oj, małe wspomnienia z konkurencyjnej federacji pewnie Michaels'owi odżyły. Sheamus wrzuca swojego rywala do ringu i powoli do niego wchodzi 1...2... Noga Shawn'a na linach! Nie możliwe! HBK powoli wstaje Sheamus jest strasznie zły, podchodzi do rywala i headbutt! Michaels wbity w narożnik! Sheamus bierze rozpęd i próba corner big boot'a, jednak HBK unika i wskakuje na narożnik z narożnika dropkick! Sheamus upada! Michaels czeka na swojego rywala, Sheamus się podnosi atomic drop! Odbicie od lin, Sheamus też się odbija, jeden i drugi unika ciosów i... FUCK! SWEET CHIN MUSIC! 1...2... Kick out! Kick out! Kick out! Michaels nie wierzy! Sheamus nie ma sił się podnieść! Co za walka!

 

Jim Ross: Powiem szczerze, że nie spodziewałem się aż tak ciekawej walki.

 

Michael Cole: A, tam..

 

Sheamus i HBK są na nogach! Atomic drop od Michaels'a i próba sharpshooter'a! Zapiął! Sheamus walczy z okropnym bólem na jego twarzy maluje się wielki grymas, ale walczy! Nie chce stracić swojego pasa! Shawn jest zdeterminowany, luzuje lekko aby przyciągnąć rywala na środek ringu, ale wtedy Sheamus łapie swoją okazje i łapie się lin! Michaels nie wierzy! Jest zły! Dopada rywala! Zaczyna go wściekle kopać! Jego rywal solidnie obity! FUCK! Sędzia krzyczy, że zaraz przerwie walkę, dopiero to uspokaja Michaels'a, który czeka aż rywal się podniesie. Celtic Warrior dopiero po pewnym czasie HBK podchodzi do rywala cała seria chopów, która wbija rywala w narożnik! Yeeeaaah! Michaels szaleje, szykuje drugie sweet chin music! Sheamus jest tego świadom, czy On oszalał?! Pędzi na Michaels'a! BROGUE KICK! Minął sweet chin music i trafił swoim butem w twarz LEGENDY! 1...2...! Nie możliwe! CO?! Niewiarygodne! HBK powoli się podnosi, Sheamus też! Zawodnicy patrzą na siebie z wyraźnym zmęczeniem. Sheamus rusza do ataku, ale nadziewa się na SWEET CHIN MUSIC! Michaels powoli wspina się na narożnik i FLYING ELBOW! HOLD! PIN! 1...2...3! O!!! Mamy nowego mistrza!

 

Tony Chimel: Zwycięzcą i nowym mistrzem jest... HBK!!! Sexy Boy!! HBK!! SHAWN MICHAELS!

 

Jim Ross: Emocje po walce o pas International opadły, pozostaje czekać na kolejną akcję w ringu!

 

Michael Cole: Tak, ostatnia walka mogła zapierać dech w pierwsiach, nie ma co, ale ter...

 

 

Michael Cole: WHAT?!

 

Jim Ross: To chyba... To chyba...

 

Michael Cole: Kto to k&*%$a jest?! Kolejny przybysz w masce ważący 30 kilo?

 

Jim Ross: Przyjrzyj sie Cole! My go znamy! To AeroBoy!

 

Michael Cole: On? Największa pomyłka w historii WCE, nigdy nie dorównywał wielkiemu Alberto Del Rio? Po co on tutaj?

 

Jim Ross: AeroBoy chwilę pobawił się z publiką, po czym dynamicznie wleciał do ringu, gdzie znalazł mikrofon:

 

AeroBoy: Po co on tutaj Cole? Może po prostu stęskniłem się za Twoim głupkowatym wyrazem twarzy? Nie, to nie to! A może dlatego, że chcę zdobyć coś co kiedyś mi sie nie udało?! Nie pomyślałeś o tym głupcze? Tak! Przed chwilą starcie o pas International dało mi dużo do myślenia, bo zobaczyłem, że przydałoby się odświeżenie! High Fly i trochę wiecej akcji! W skrócie przyda się tutaj AeroBoy!

 

Jim Ross: Michael Cole wstał ze swojego miejsca przy stole komentatorskim i po schodach wszedł do ringu. Chyba ma nam coś do powiedzenia!:

 

Michael Cole: Really? Czy Ty naprawdę sądzisz, że możesz tutaj coś znaczyć? Really? Jesteś nikim innym jak zwykłą szamcianą lalką zakrywającą swoją facjatę jakich w Meksyku zobaczymy na każdej sali gimnastycznej! Z resztą wielu takich jak Ty tu było. Twoja poprzednia lekcja jaką dostałeś od mocnych chłopców z USA nie wysta...

 

AeroBoy: Zamknij się Cole! Gadasz bzdury! Tak się składa, że to Meksyk zawsze panował w tej federacji! Del Rio! Hernandez! I ja! Wtedy to oni byli wielkimi tuzami tej federacji! Teraz nie będzie inaczej!

 

Michael Cole: Tak, napewno masz rację.

 

Cole wyciąga rękę do AB, ten podaje mu ją, ale kiedy chce odchodzić, Cole przyciaga go do siebie i mówi głośno do mikrofonu!:

 

Michael Cole: Jakaś sztywna Meksykańska paróweczka nigdy nie będzie rządzić w moim świecie!

 

Jim Ross: Po tych słowach Cole policzkuje AeroBoy'a! Ten zdenerwowany odpycha go przed siebie i Hurricanrana! Michael szybko poderwał się na nogi, odwraca się do rywala i inkasuje enzuigiri! Cole wylatuje z ringu przed stół komentatorski przed którym powoli wstaje, a AeroBoy już wszedł na narożnik i z publicznością fetuję swój wielki powrót do federacji! Powrót Meksykanina i Cole dostający po mordzie? I Like It! Jednak czas się otrząsnąć i popatrzeć na walkę legend! Tony...

 

Tony Chimel: Pierwszy w drodze na ring! Ważący 250 funtów! Ikona tego sportu! The Icon! Sting!



 

http://www.youtube.com/watch?v=mUY1QgeDwVo

 

Tony Chimel: Jego przeciwnik to pochodzący z Victorii w Teksasie! Ważący 252 funty! Stone Cold Steve Austin!

 

 

GONG!!!

 

W ringu spotykają się dwie legendy tego biznesu. Wiemy, że mimo wieku Stinga stać na wszystko - jest szalony! Austin również na pewno nie zapomniał swoich cwaniackich sztuczek. Przechodzą do zwarcia, ale Sting odpycha swojego przeciwnika, kiwa palcem i rozgrzewa się przy linach. Stone Cold nie ma na to czasu, wysyła przeciwnika do narożnika i sprowadza go do parteru. Sting leży a Steve zaczyna ze swoją serią stompów. Na koniec jeszcze serdeczny palec i kop w głowę! Sędzia rozdziela zawodników, a Sting z lekko rozmazaną farbą na twarzy powoli wstaje. Dodatkowo jeszcze bardziej rozwściecza swojego przeciwnika pokazując mu jego markowy taunt. Austin rusza na niego i lou thesz press! Seria punchy spada na twarz rywala. Na razie mało to ma wspólnego z walką wrestlingową. Była gwiazda WWF próbuje z pinem - 1.. i już kick out! Teraz to Sting zaczyna swój taniec - od atomic dropu. Dokłada teraz clothesline'a! Austin jednak odbija się od lin.. ale Icon łapie go, wynosi na scoop slam i rzuca nim o liny! Steve trzyma się za głowę, a Sting przechodzi do przypięcia! 1..2.. kick out by Austin. Tajemniczy zawodnik wysyła swojego przeciwnika do narożnika, a sam zmierza do przeciwległego. Rozkłada ręcę krzycząc do publiki i wykonuje stinger splash! Austin męczy się w narożniku, a Sting bierze kolejny rozbieg.. i dostaje kolejny lou thesz press! Austin natychmiast wstaje, odbija się od lin.. chwila dla publiki oraz przeciwnika i.. elbow drop! Nie daje odsapnąć przeciwnikowi, wynosi go i upuszcza twarzą na liny! Sprowadza go do parteru i zapina headlock.

 

Michael Cole: Serio? Kogo obchodzi ten match! We want real wrestling!

 

Jim Ross: Zważ na to, że są to wielkie legendy.

 

Michael Cole: Chętnie obejrzał bym tę walkę - 15 lat temu!

 

Obaj zawodnicy powoli wstają. Sting chce odepchnąć rywala do lin, ale ten nie pozwala mu na to i wykonuje headlock take down. Legenda WCW poraz kolejny próbuje się wyswobodzić, udaje się nawet wykonać irish whip, ale Austin odpowiada z arm dragiem! Sting napiera poraz kolejny, ale znów arm drag! Wydaje się, że będzie to ostatnia próba.. i nadziewa się na spinebuster od Stone Colda! Mamy pin.. 1..2.. kick out! Borden przetrwał. Steve Austin wchodzi na drugą linę i poprawia ochraniacz na łokieć. Czyżby elbow drop? Trafia łokciem.. w matę. Stone Cold szybko wstaje i próbuje odpowiedzieć clotheslinem, ale pudłuje. Sting od razu łapie przeciwnika i wykonuje back suplex, po którym obaj zawodnicy przez chwile leżą na macie. Sędzia zdecydował się nie odliczać, ponieważ Sting już jest na nogach. Austin powoli próbuje wstać, ale Stinger odpowiada mu dropkickiem!

 

Michael Cole: Jak on to robi?!

 

Jim Ross: Widzisz, nie jest z nimi aż tak źle.

 

Sting trzyma leżącego przeciwnika za nogi, śmieje się z niego i mamy stomp w krocze! Sędzia wyraźnie ostrzega go. Stinger jednak nie przejmuje się tym i próbuje zapiąć sharpshootera. Przekręca przeciwnika.. ale ten wykorzystuje sytuacje, wstaje łapiąc za nogę przeciwnika i mamy boston crab na jedną nogę! Nie trwało to długo, bo Icon doczołgał się do lin. Austin trzyma przeciwnika w pozycji na powerbomb i po chwili wykonuje prostego piledrivera! Pin! 1..2.. nearfall. Mamy kop w brzuch, to musi być.. Stunner! Ale kontra, Austin pchnięty w liny, lecz później Sting nie trafia z clotheslinem! Austin zapina cobra clutch! Million Dollar Dream! Sting szarpie się i w końcu przerzuca rywala przez siebie. Austin chce znów spróbować, ale Sting sprytnie unika ataku, ma pozycję na swojego finishera.. Scorpion Deathdrop! 1..2..3!

 

Tony Chimel: Zwycięzcą jest.. The Icon! Sting!

 

*Kamera jest na BS, a tam widzimy John'a Cenę w swojej szatni! John przebiera się do walki, która przed nami. Otwiera jedną z szafek, ale co?! Jego koszulki są przefarbowane na różowo! Kto za tym wszystkim stoi? Najpierw muzyka, teraz John bez koszulki do walki, o co w tym chodzi?*

 

Jim Ross: Ktoś sobie stroi z nas żarty...

 

Tony Chimel: Teraz czas na non-title match z udziałem WCE Championa. Właśnie wchodzący na arenę, mistrz WCE, ważący 235 funtów. WCE's Apex Predator! Randy! Orton!



 

 

Tony Chimel: Jego przeciwnikiem będzie ważący aż 299 funtów. Pochodzący z Death Valley.. The Undertaker!

 

 

GONG!!!

 

Obaj zawodnicy spotykali się już wielokrotnie. Rezultaty były różne, a zawodnicy z każdą walką próbują znaleźć nowy sposób na swojego rywala. Orton jeszcze chwile przed rozpoczęciem walki pokazuje Takerowi, że to on jest mistrzem. Zabił gong, a Undertaker już zamyka przeciwnika w narożniku i atakuje go swoimi punchami rodem z MMA. Orton unika jednego z ciosów, ale po chwili zbiera kolejną serię w następnym narożniku. Znalazł jednak sposób na przerwanie szaleńczego ataku, stomp na stopę Takera. To wytąciło go z równowagi i Randy ma teraz przewagę. Atakuje kilkoma krótkimi ciosami, a później wychodzi na drugą linę i mamy tradycyjne 10 uderzeń. Po całej serii Orton stoi na nogach i kończy swoją kombinację dropkickiem. Jest pierwszy pin. 1.. kick out! Orton odbija się od lin, próbuje ze swoim knee dropem.. ale Taker podnosi się w swoim stylu. Viper od razu chce rzucić się na rywala, ale ten bierze go na barki i zrzuca na narożnik - snake eyes! Później odbija się od lin wykonując big boot, a kończąc leg dropem. Jest kolejny pin. 1..2.. tyle. Undertaker ma chwile na odsapnięcie. Poprawia też swój strój. Przekręca ręke oponenta i uderza nią o swój bark. Później wynosi przeciwnika za tę właśnie rękę i zwiększa jego ból. Na sam koniec wchodzi po narożnikach na trzecią linę, stoi na niej, ale Orton ściąga go za rękę tak, że ten nieprzyjemnie ląduje na linie! Żmija zwietrzyła swoją szansę i z rywalem z wiszącymi na trzeciej linie nogami wykonuje swoje markowe DDT! Świetnie posunięcie i cover. 1..2.. Taker kicks out! Orton zauważył, że prawa noga Takera nie domaga, po tym nie udanym old-schoolu. Zaczyna więc ją stompować, dopóki sędzia nie nakaże mu przestać. Jako, że rywal leży koło narożnika, Viper zszedł z ringu i za obie nogi ściągnął go o metalowy narożnik. Po chwili chciał mocno trzepnąc o niego nogą Takera, jednak ten kopnął Ortona w twarz! Tym sposobem akcja przenosi się za ring. Mamy małą wymianę ciosów między zawodnikami. Deadman wynosi rywala i upuszcza go twarzą na barierkę. Po chwili wykonuje clothesline i Orton ląduje wśród publiki.

 

Jim Ross: Wspaniały pojedynek! Brawa dla tej dwójki.

 

Michael Cole: Orton uważaj na tych dzieciaków! Chcą Cię dotknąć!

 

Taker czeka na ringu licząc na wyliczenie Ortona. Temu jednak ani się myśli o wyliczeniu i szybko melduje się w kwadratowym pierścieniu. Rusza na przeciwnika, ale Phenom lapie go za gardło! Wyniesienie na Chokeslam, ale Orton broni się uderzeniami łokciem w głowę. Taker jest zamroczony, a Orton przekręca rywala i wykonuje swój markowy backbreaker! Próbuje zakończyć walkę. 1..2.. to jeszcze nie to. Łapie rywala w headlock, ale Deadman nie daje długo wytrzymać w spokoju rywalowi. Odbicie od lin tej dwójki, a następnie shoulder block od Ortona. Taker stoi nie wzruszony. Randy będzie próbował jeszcze raz, ale Taker był gotowy i wykonuje back body drop! Ale zaraz, zaraz.. podaje rękę Ortonowi? Ten zgadza się na to, ale.. po chwili ląduje w Hell's Gate! Mocna gogoplata! Orton cierpi! Trzepie rękami, szuka w pobliżu lin. Taker próbuje się odsunąć, ale Ortonowi udało się przerwać chwyt poprzez złapanie lin. Ten chwyt jednak sporo kosztował Ortona. Taker podcina ręką gardło.. to może być to.. wyniesienie na Last Ride.. TRAFIA! Niemożliwe, czy mistrz nie da rady? 1..2.. kick out. Randy przetrwał. To wielki znak dla Takera. Dziś jego przeciwnik jest mocny.

 

Jim Ross: Wygląda na to, że Deadman nie ma już pomysłu na swojego przeciwnika.

 

Michael Cole: Teraz tylko czy to Taker jest tak słaby, czy Orton tak mocny?

 

Deadman decyduje się chyba na desperacki ruch. Schodzi z ringu i powoli 'rozbraja' stół komentatorski. Chce wrócić do ringu, ale będąc już przy linach dostaje kopnięcie od Ortona. Widzieliśmy już dziś jego DDT z trzeciej liny, a teraz wykonuje standardowe z drugiej! Boom! Teraz skacze pomagając sobie linami i stomp na nogę rywala. Teraz zdecydował się złapać za obie.. i mamy katapultę po której Undertaker ląduje na narożniku. Randy odbija odkrytne plecy oponenta, a całą serie kończy dropkickiem. Próbuje wynieść rywala na suplex, ale Taker nie daje za wygraną. Zważąjąc na trudności Orton podniósł przeciwnika tylko trochę i usadowił go na narożniku. Po chwili wskakuje na niego i szykuje rywala pod superplex. Taker jednak wyswobadza się, dwa punche oraz headbutt = Orton spada na matę. Taker uwalania nogi od lin, ale Viper szybko zebrał się w sobie i wykonuje neckbreaker na rywalu znajdującym się w narożniku! Głowa Takera potwornie przywaliła o ring. 1..2.. kick out! Taker również ma w sobie resztki pokładów sił. Orton uznał chyba, że wartoby było skorzystać ze stołu komentatorskiego. Próbuje zaciągnąć rywala za ring, ale ten łapie się za liny i chce iść dalej. Orton w takim razie chce odbić się od lin.. ale Taker biegł tuż za nim i big bootem wyrzuca co za ring. Sędzia chciał zacząć odliczać, ale Taker podszedł do niego i 'wyjaśnił' że sam chce to zakończyć. Złapał go za koszulkę i rzucił o narożnik. Zamroczyło to sędziego. Taker obserwuje przeciwnika przy ring side, po czym odbija się od lin i przelatuje nad ringiem w stronę Ortona jak za dawnych lat! Ten jednak zna ten ruch i w porę się odsunał. To może zdecydować o przegranej Deadmana. Orton patrzy co z sędzią - ten dopiero powoli dochodzi do siebie. Później patrzy na stół komentatorski, jest gotowy do 'złamania'. Wchodzi na niego razem z The Undertakerem. Komentatorzy szybko odbiegają, a Orton podskakuje z RKO! Ale nie! Phenom złapał go w locie i zrzucił ze stołu na fotele komentatorów! Orton poturbowany. Taker musi szybko wziąć się w garść. Podnosi Ortona i zabiera go na stół. Przed wykonaniem finishera jeszcze raz przywala mu monitorem! Chyba czas, aby Randall poszedł spać. Taker.. podnosi rywala na Tombstone! Ale nie dał jednak rady udźwignąć Ortona, który spadł za jego plecami. Stół się jeszcze trzyma. Predator szybkim ruchem przekręca oponenta, ale ten łapie go za gardło! Wyniesienie na Chokeslam! Ale w powietrzu kontra na RKO! Stół rozwalony! Orton również ucierpiał ale wtacza przeciwnika na ring, na który sam później wchodzi. Z backstage'u na ring przybiega kolejny sędzia! Mamy szybkie odliczanie! 1..2..3!

 

Tony Chimel: Zwycięża! Obecny WCE Champion! RANDY ORTON!

 

*Widzimy idącego po backstage'u mistrza WCE Randy'ego Ortona ze swoim pasem na ramieniu. Po chwili podbiega do niego Josh Matthews!:



 

Josh Matthews: Witaj Randy! Czy mistrz zechciałby odpowiedzieć na pare pytań odnośnie dzisiejszego Main Eventu?!

 

Randy Orton: Hi Josh! Oczywiście, wiesz, że zawsze mam...

 

W słowo Ortonowi swoim "Woooo!" wbił się nie kto inny jak legenda pro-wrestlingu - Ric! Flair! Trzyma on w ręku koszulkę sedziowską:

 

Ric Flair: Wooooooo! Hi Orton! Mam coś dla Ciebie i nie jest to wyłącznie moja obecność na starych śmieciach!

 

Randy Orton: O proszę! Powiem szczerze, że nie spodziewałem się Ciebie tutaj. Nie dość już życie dało Ci w dupę?

 

Ric Flair: Uważaj chłopcze, bo z nocnika spadniesz! Za kogo Ty się uważasz? Mogę Ci powiedzieć za kogo! Za największego buraka tej federacji! Niedługo będziesz burakiem pozbawionym swojego paska, który w twoim posiadaniu jest warty tyle co koszulka którą trzymam w dłoni!

 

Randy Orton: A właśnie, podejrzewam, że to dla mnie?

 

Ric Flair: A czy to ja jestem sędzią specjalnym Main Eventu tej gali?! Jasne, że dla Ciebie idioto!

 

Flair wyciągnął do Ortona rękę z koszulką, jednak kiedy Randy chciał ją zabrać Ric schował rękę, a następnie podarł koszulkę!

 

Ric Flair: Chyba śnisz! Woooooo! Myślisz, że traciłbym czas na to aby oficjalnie przekazać Ci koszulkę? Jesteś głupi!

 

Randy Orton: Uważaj na słowa, bo mówisz do mist...

 

Ric Flair: Oj zamknij sie już! Doskonale wiem do kogo mówię i wiem również, że nie mam do takich osób jak Ty żadnego szacunku! Przyszedłem do Ciebie, żeby zobaczyć twój durnowaty wyraz twarzy, kiedy mówię Ci, że nie jesteś sędzią specjalnym walki wieczoru!

 

Randy Orton: Jak to?! Przecież Bret...

 

Ric Flair: Wooooo! Jeszcze nie skończyłem dupku! Wiadomość prosto z biura Breta Harta! Możesz jedynie usiąść przy stole koemntatorskim, na wiecej nie zasługujesz! Powodzenia Randy, niedługo będzie Ci bardzo potrzebne!

 

Orton przybliża się znacznie do Flaira, stają twarzą w twarz. Flair dorzuca jeszcze od siebie głośne Woooo! Po którym Randy udaje się z powrotem w stronę szatni kopiąc w stojący na backstage'u kontener!*

 

Tony Chimel: Doszliśmy do Main Eventu dzisiejszej gali, a jest to Elimination Match o miano pretendenta do pasa WCE! Specjalnym komentatorem tej walki, a zarówno mistrzem WCE jest Raaaandy! Ortoooon!



 

 

Tony Chimel: Pierwszym uczestnikiem walki jest pochodzący z Chicago w Illnois, ważący 218 funtów - C! M! Puuuuuuunk!

 

http://www.youtube.com/watch?v=PqUl6n92DJg

 

Tony Chimel: Jednym z jego przeciwników jest pochodzacy z West Newbury w Massachusetss, ważący 250 funtów - Jooooohn! Ceeenaaaaa!

 

http://www.youtube.com/watch?v=xY6RgzGobbk

 

Tony Chimel: Kolejnym zawodnikiem jest pochodzący z Miami na Florydzie, ważący 260 funtów - Theeee! Roooooooock!

 

 

Tony Chimel: Ostatnim zawodnikiem biorącym udział w walce jest pochodzący z Washington, D.C, ważący 290 funtów - Daaaave! Baaaatistaaaa!

 

 

Batista szybkim krokiem podążył w stronę ringu, kiedy do niego wszedł momentalnie doskoczył do niego Rock, a sędzia dał znak do rozpoczecia walki. Batista po zainkasowaniu kilku ciosów, przeklęknął na kolano, otrzymywał ciosy w plecy i wtedy wyniósł Rocka na bark i wrzucił go w narożnik. W tym samym czasie Punk i Cena dokańczali swoje stare porachunki. Zaczeli od solidnej wymiany ciosów 1 za 1, którą wygrał Punk, próbował wykonać irish whip, został skontrowany i otrzmał shoulder block, do czego Cena dołożył jeszcze dynamiczny elbow drop! Batista nogą przyduszał "People's Champa" o narożnik, zaczął wykrzykiwać coś w stronę publiki, wziął rozbieg i... nie trafia z corner clothesline'em! Rock wynosi go z trudem na plecy i Samoan Drop! Rocky momentalnie pada do przypięcia Batisty! - 1, 2... Noga na linach! Rock aż złapał się za głowę, że popełnił tak łatwy błąd, zostawił Batistę przy linach i podszedł do Punka, który chwilę temu powalił Johna powerslam'em! Rocky odwraca do siebie Punka, ale ten robi unik przed clothesline'em, "Best In The World" próbuje irish whipu, jednak zostaje skontrowany, leci prosto na Cenę i back body drop po za ring! Cena eliminuje z ringu Punka! Animal nadal dość powoli zbiera się do wstania tym razem po za ringiem, a Cena z Rockiem weszli w klincz, wygrywa go Cena, który trzyma rywala w headlocku, "The Brahma Bull" spycha rywala na liny i Shoulder Tackle od Ceny! John biegnie na liny, ale Batista! Zwierzak łapie Cenę za nogi i wyciąga z ringu, gdzie wyprowadza mu pare ciosów, po czym wbija z impetem w barierki. Teraz do Batisty z ringu wychodzi Rock, który trzyma jego głowę, chce uderzyć nią o ring, ale Batista blokuje się i sam wykonuję tę akcję przeciwnikowi! Teraz trzymając go za głowę przechodzi do Ceny, którego również łapie za głowę. Ale co sie dzieje w ringu? Punk odbija się od lin i suicide dive! Punk powala na matę wszystkich swoich rywali, a sam powraca do ringu. "The Straight Edge Messiah" nie kontynuował ataków, czekał aż, któryś z jego rywali powróci do ringu. Wrócił ponownie Cena, który najszybciej się pozbierał, Punk nie trafia z ciosem, Cena łapie go pod jakiś rzut, jednak do ringu powraca Batista! Łapie Cenę za spodenki i wbija go barkiem w narożnik! Teraz doskakuje do Punka! Łapie jego głowę między nogi! Czyżby Batista Bomb! Nie! Rocky! Rock wleciał jak torpeda do ringu za Batistą, odbił się przed nim od lin i powala zwierzaka clothesline'em, wstaje i throw arm dla Punka! CM Punk przeturlał się pod narożnik, za to Batista leży w srodku ringu. Rock to dostrzegł, staje nad nim i zaczyna swoje charakterystyczne gierki. Macha rękami, odbija się od ednych lin, od drugich, jest już nad Batistą i Peo... Roll Up! Batista zaciagnął swojego przeciwnika do przypięcia! - 1, 2 i ... Kick Out! Rock wyturlał się z ringu, za to Batista stoi juz w narożniku i High Knee w narożniku, Punka łapie głowę rywala, jednak do ringu wchodzi Cena! Przechwtuje Punka z głowy Batisty na swoje barki! FUCK! ATTITUDE ADJUSTMENT! Koniec Punka w tej walce! 1! 2! i... NIE! Kick Out!

 

Jim Ross: "The Straight Edge Messiah" jakimś cudem zdołał oderwać barki od maty i nadal jest w grze!

 

Randy Orton: Mimo wszystko Punkowi ciężko będzie dojść do siebie, podczas kiedy inni zawodnicy sa jeszcze praktycznie na świeżości.

 

Michael Cole: I to twoje prostackie gadanie Randy. Spójrz na Batistę, od niego aż bije charyzmą, nie bez powodu on dzielił i rządził za czasów Destination z Kenem. To były czasy, nie to co teraz...

 

Cena padł na kolana i złapał się za głowę nie wierząc, że Punk nadal walczy, jednak to był błąd, bo zza jego pleców zaatakował go Batista paroma kopnięciami. Następnie zwierzak założył sobie ofiarę na ramię, długo krązył z nim po ringu, aż przed niego wskoczył The Rock! Batista momentalnie puścił Cenę, ale zaczął uspokajać Rocka. Pokazywał mu na Cenę, po czym złapał go od tyłu za ręce, a Rock zacząl wyprowadzać mu kolejne ciosy, John zainkasował ich całą masę, aż Batista wziął rozbieg i ruszył z clothesline'em na Cenę, ale ten robi unik! Clothesline dla Rocka! Ale Cena! Cena wynosi Batistę na barki! Ten jednak łapie się lin, John zrzuca przeciwnika na zewnętrzną stronę lin, po czym Dave chwyta głowę Ceny, wyciąga na zewntrzną stronę lin i zaciąga o liny! Teraz Batista powraca do ringu, tam już na nogi wstał The Rock, "The Brahma Bull" nie trafia z clothesline'em, odwraca się do Batisty i Spinebuster od zwierzaka! Rocky na macie! Batista nie traci czasu i przypina Rocka! - 1, 2 i ... Kick Out! Batista wstaje, wychodzi za ring do Ceny, jednak inkasuje pare ciosów w korpus, po czym John przenosi go czymś w podobie flapjacka twarzą na barierki! Cena odwraca się, a tu już inkasuje enzuigiri od CM Punka! To jego pierwsza akcja od otrzymania AA. Punk wrócił do ringu w którym był Rock, chwycił go za głowę i backbreaker na kolano, a po nim neckbreaker i można przypiąć rywala - 1, 2 i... Kick Out! Punk czeka aż jego rywal wstanie, Rocky już na nogach i High Kick! Nie! Nie udany! Rocky schylił się i przeszedł pod nogą Punka, za to teraz łapie go pod ramię! Punk wykonuje 3 ciosy łokciem w głowę rywala i uwalnia się, odbija się od lin i running clothesline! Punk nie chce tracić czasu, wchodzi na narożnik! Już na nim stoi, teraz kwestią czasu jest to, kiedy podniesie się Rock, ale jest juz Batista w ringu! Animal wbiega przed Punka, ale otrzymuje mocne kopnięcie w głowę, za to z drugiej strony jest Cena, który spycha kroczem Punka na liny, który chcąc nie chcąc wylatuje po za ring. Jasiek ma w ringu Batistę i Rocka, zajmuje się tym pierwszym, próbuje go wyrzucić z ringu przez górną linę, ale idzie mu to bardzo ślamazarnie, teraz pomaga mu w tym takze Rock! Obaj biorą rozbieg i elim... Batista obniża liny! Jednak obaj jego przeciwnicy na zewnętrznej stronie lin utrzymali sie w ringu, teraz to "The Animal" odbija się od lin i eliminuje z ringu obu przeciwników!

 

Michael Cole: Ha! Cóż za geniusz! Orton, to was różni! Ty jestes typem zwykłego sztywniaka, ten człowiek po za muskułami i tatuażami, które i tak ma lepsze od Ciebie ma jeszcze mózg!

 

Randy Orton: Mówimy o osobie, która została pokonana przez roll up w walce z Mizem?

 

Michael Cole: Miz to największa wschodząca gwiazda tego tysiaclecia! Chłopak młody a osiągnął już Bóg wie ile. Powinieneś brac z nich przykład!

 

Batista doszedł do wszystkich przeciwników za ringiem, najpierw wbił mocno Cenę w barierki, potem pare ciosów dla Rocka, za to Punk nie dał się i zaczął wyprowadzać ciosy w nogi rywala, aż w końcu wszyscy w trzech zaczęli wbijać Batistę w kąt ringu, kończąc wrzuceniem w barierki. Po tym jednak nawiązał się wielki chaos, wszyscy trzej desperacko rzucili się na siebie, bez opamietania wyprowadzali proste niedokładne ciosy, aż Rock wszedł do ringu. Za nim podążył Punk i Cena, a Batista leżal oparty o barierki. Cena podkopnął Rocka, wyprowadził mu cios w plecy, ten upadł na kolana, po czym CM Punk odepchnął Cenę i wyprowadził Rockowi Snap DDT! Punk przypina "The People's Champa"! - 1, 2 i... Cena przerywa liczenie! Podnosi za rękę Punka i tłumaczy mu, że nie potrzebnie wcinał mu się w poprzednią akcję, po czym Cena policzkuje rywala! Punk cały zaczerwieniony, glęboko oddychający spogląda na rywala, po czym sprowadza go do parteru, dosiada i cała nawałnica ciosów dla Ceny, ten jednak przetacza się i to on jest u góry! Tym razem znowu Punk kontruje, jest u góry, tym razem podnosi siebie i rywala, wykonuje mu irish whip, ale Shoulder Tackle od Johna! Jeszcze jeden! Punk mija się z ciosem i Proto Bomb! Cena w euforii, zupełnie nie widzi Rocka chowającego się, John już zdejmuje frotkę i rzuca ją na matę, odbija się od lin, ale wtedy! Wtedy Rock je obniża i Cena wypada z ringu, Rock wynosi go i Spinebuster po za ringiem! Rocky niemal jednocześnie z Batistą wślizgują się z przeciwnich stron do ringu, pierwszy przy Punku jest Rock, który łapie go pod rękę, Batista rozkąłda bezradnie ręce i staje z boku, Rock trzymając rywala, jeszcze spogląda na Animala, ten powoli zbliza się do niego. Rocky puszcza Punka na ziemię, a Batista wyciaga do Rocka rękę, który mu ją uścisnął, po czym dosunął do siebie i Batista złapany pod rękę! HIGH KICK! Wysoie kopnięcie z nikąd od CM Punka dla The Rocka, a był on tak blisko finishera! Punka pada ponownie na matę przed narożnik, za to Batista lapie między nogi The Rocka! BATISTA BOMB! HOLLY SHIT! Rock Musi zostać wyeliminowany! Batista go przypina! 1! 2! i 3!!!

 

Jim Ross: Rock wyeliminowany! Zostało ich już tylko 3!

 

Randy Orton: Rock od początku wydawał się być najsłabszym kolem od wozu.

 

Batista niemal wpadl w furię, zaczął biegać p oringu nie zauważając kompletnie przyglądającemu sie mu Punkowi, machał rękami pokazując koniec, aż nagle stanął przed CM Punkiem, ten od razu wstał na nogi, Batista dopchnąl go do narożnika i zaczął barkiem wbijać go brzuchem w narożnik! W ringu pojawia się Cena! Odwraca do siebie Batistę i policzkuje go! Odchodzi na pare kroków od Batisty, ten szybko rusza na rywala, Cena robi unik i podcina rywala! Batista nie ma daleko do lin, ale póki co ani drgnie! Cena mocno zaciska uchwyt! Batista walczy z całych sił, powoli zbliza się do lin, ma je na wyciągnięcie ręki iiiiii... jest! Złapał się lin, Cena teraz próbuje znowu przeciągnąć rywala na środek ringu, ten jednak odkręca się, spycha nogami Johna za siebie, ten odwraca się i dropkick od Punka! "Best in The World" podlatuje do Batisty i przypina go! - 1, 2 i... Kick Out! Punk już wchodzi na narożnik, Batista leży bez ruchu, Punk na narozniku i Flying Elbow Drop! Punk przypina Batistę! 1! 2! i... Kick Out! Cena ściaga za nogę Punka z Batisty i zapina STF! Punk walczy o dojście do lin, jest już blisko... Jest Batista! STF przerywa Batista kopnięciem, chwyta Cenę za głowę i wsadza ją miedzy nogi! Batista Bomb w powietrzu i... Punk! "The Straight Edge Messiah" wynosi na barki Batistę! FUCK! GO TO SLEEP! Zostanie ich dwóch! Punk przypina Animala! - 1! 2! KICK OUT! *Na całej hali gasną światła! Mrugają! JASNO! CIEMNO! Rozbrzmiewa theme Stone Cold'a?! WHAT?! Zmiana! Theme Hardy Boyz! Theme Evolution! Theme DX...! NIE! Theme Andersona! Theme Miz'a! Theme Flaira! NIE! Theme Sheltona! NIE! Theme Pana McMahon'a! NIE! Theme Awesome Kong! ZMIANA! Co tu się dzieję?! Co to ma wszystko znaczyć, CO?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!*

 

 

Michael Cole: TAAAK! NIE Wierzę!



Jim Ross: Tylko nie Oni...

 

*Z rampy z dumą na twarzach powoli pojawiają się The Miz, Mr. Anderson, Ric Flair*

 

Miz ma mikrofon, Anderson krzesło, a Flair idzie lekko za nimi. Zawodnicy powoli zmierzają do ringu w, którym Randy Orton, John Cena, Batista oraz CM Punk są gotowi do walkI! Miz wskakuje do ringu, to samo robi Anderson. Miz uśmiecha się do zawodników, którzy są w ringu. Są Oni wyraźnie zdezorientowani, Miz jednak nadal spokojnie się do nich uśmiecha, Anderson coś szepcze mu na ucho - obaj wybuchają śmiechem.

 

The Miz: A no tak, bo Wy jeszcze nie wiecie.

 

Mr. Anderson: Powiedz im...

 

The Miz: Żaden z Was nie będzie miał okazji walki o pas.

 

Mr. Anderson: A pas już niedługo nie będzie Twój, Randall.

 

Orton: Bo co?!

 

The Miz: No, bo... Ty mu powiedz.

 

Mr. Anderson: No, bo... Co ja Ci będę tłumaczył. Ty chyba jesteś za głupi żeby to zrozumieć.

 

Orton: Uważaj na słowa.

 

*Anderson teatralnie zaczyna się rozglądać dookoła, a Miz panicznie obgryzać paznokcie*

 

Mr. Anderson: Tu też masz plecy?

 

Orton: Zamknij się. Nas jest 4, Was 2, bo nie liczę tego dziada.

 

*Mr Anderson i The Miz znów wybuchają śmiechem, a reszta zawodników w ringu patrzy na siebie wyraźnie zaskoczonych*

 

The Miz: Ee, już im mam powiedzieć?

 

Mr. Anderson: Było dość śmiesznie, ale już...

 

Miz i Anderson rzucają się na rywali. Nagle dzieje się coś dziwnego, zawodnicy, którzy się wycofują do tyłu wpadają na Batistę, który każdego po kolei częstuje shoulder block'iem! Po czym staje po stronie Destination. Anderson i Miz są "posikani ze śmiechu". Jednak zaraz cała czwórka okłada rywali, którzy znajdują się w ringu. Orton rzucony do jednego narożnika, Cena do drugiego, CM do trzeciego są potężnie obijani. Każdy z członków Destination wykonał już swój finisher, ale nadal im mało. Rywale nie mają najmniejszych szans żeby uciec. Miz wychodzi za ring i wraca z pasem mistrzowskim, którym uderza kilka razy obecnego mistrza po twarzy, Orton jest cały w krwi, reszta zawodników którzy znajdowali się w ringu leżą nieprzytomni. Raz po raz otrzymują jeszcze kolejne ciosy, którym towarzyszy głośne "Wooooooooo"! Zawodnicy przestają, kiedy Flair podbiega do każdego i zatrzymuje go od zadania kolejnego ciosu, na rampie pojawia się cały roster WCE! Destination jednak zamiast wpaść w panikę są wyraźnie nakręceni i słychać tylko głośne krzyki zachęcające zawodników do wtargnięcia na ring! Oni nie dają długo się prosić i wpadają do ringu! Prawdziwy chaos! Miz unika ataku i Lesnar powala dwóch sprzymierzeńców, Miz i Anderson dają znać, że już koniec imprezy i powoli opuszczają ring widząc, że dłużej nie dadzą rady. Tylko Batista jeszcze szarpie się z Lesnarem, który jednak zostaje zaatakowany krzesłem przez... TAKER'A! W ringu skończyło się ogólne zwalczanie Destination i zawodnicy wyjaśniają swoje sprawy, co wyraźnie zadowala Destination. WIELKI POWRÓT!

 

 

Bret Hart: DOŚĆ!!! DOŚĆ!!! STOP!!!

 

*Wbiega ochrona*

 

Bret Hart: Tak? Tak to ma wyglądać?! Destination myślicie, że coś osiągneliście? Błąd. Następne CrashDay Destination vs niech pomyślę... Myślę, że Orton, The Rock i John Cena chętnie staną z Wami w ringu, ale jest wielu więcej, którzy chcą Wam wyrządzić krzywdę... LUMBERJACK MATCH!

 

Jim Ross: HAHAHAHAHAHAHAHA! No to mają przesrane!

 

Michael Cole: Jesteś pewny? Żegnamy państwa! Michael Cole...

 

Jim Ross: Jim Ross.

  • Odpowiedzi 6
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • szymi94

    1

  • T0meq

    1

  • Ulicznik Xeb

    1

  • Marcineq

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwsze CrashDay po przerwie, więc trzeba skomentować, szczególnie, że coś tu słabo z komentarzami. Nie będę opisywał całego show, tylko te sytuacje, które były przynajmniej w moim mniemaniu najważniejsze. Po pierwsze nowy Continental/International (niepotrzebne skreślić) Champion - Shawn Michaels. Mamy tu do czynienia ze sporym postępem w pisaniu osoby, która gra Michaelsem, bo pamiętam, że na początku nie było kolorowo. Oczywiście gratulacje. Rzuciła mi się w oczy również krótka, ale ciekawa walka Ortona i Undertakera. WCE Champion odnosi zwycięstwo, słuszne jak najbardziej. Main Event również niczego sobie, bez rozstrzygnięcia, ale to nic. Najważniejsze wydarzenie gali to bez wątpienia powrót Destination. Ktoś napisał w newsach, że Anderson został zwolniony z federacji, więc tym bardziej spora niespodzianka i na samym starcie schemat Destination vs WCE. Segment w porządku, aczkolwiek nie podobał mi się dialog na linii Miz-Anderson, ale mniejsza o to. Zobaczymy jak rozwinie się ten storyline, mam nadzieje, że tego nie popsujecie. Ostateczna ocena gali...8.5/10 na dobry początek :) czekam na newsy czy coś takiego...

PS: Komentarze Cole'a niszczą system.


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No no no, pierwsze CrashDay po przerwie. Na początek fajna walka Triple Threat a raczej One on One. Kto wymyślił złamanie nogi Chrisa?! Z tego to się śmiałem, naprawdę, no kto jest takim geniuszem, żeby na to wpaść? :D Ryder wygrywa, wygrana przewidywalna w 100%, ponieważ tylko Ryder coś powiedział. Następnie segmencik, całkiem fajnie wam wyszedł. No i walka o pas Intercontinental, na którą najbardziej czekałem, tak wiem, jestem samolubem bla bla bla. Ciesze się, że w końcu udało mi się przebić, teraz dam z siebie 200% ;) Później walka Ortona z Undertakerem, zwycięstwo Randalla jak najbardziej zasłużone. Main Event, chyba nikt nie spodziewał się powrotu Destination, ciekaw jestem jak to się dalej potoczy, może być tak, jak napisał Tomeq, feud WCE vs Destination, ja byłbym zadowolony. Czekam na następne CD!

PS. Podpisuję się pod tym, co pan wyżej napisał w PS ;D

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zack Ryder wygrywa otwierającą galę walkę i myślę, że powoli zbliża się do upragnionego jakiegoś pasu. Więcej aktywności na BS, a pas pewnie sam niedługo będzie w Twoim posiadaniu. Pogaduszki wyszły dobrze, choć myślałem, że komuś puszczą nerwy i zacznie się pobojowisko. HBK nowym mistrzem. Czy słusznie? Wydawało mi się, że Sheamus może obronić swój pas, bo obaj są na podobnym poziomie. Teraz HBK jest mistrzem, ale coś wydaje mi się, że Sheamus nie odpuści. Walka była dobra, a szczególnie moment, w którym Brogue Kick i Sweet Chin Music tak jakby się zderzyły :P Randy Orton vs. Undertaker. Wiedziałem, że wygram choć do samego końca z ciekawością czytałem walkę. Sporo się działu, ale jak zwykle RKO jest górą. Niby zwykła walka, a wyszła tak jakoś inaczej, ale w pozytywnym znaczeniu : ) W ME dużo się działo. Niespodziewanie powrót zaliczył Destination. Nie spodziewałem się tego. Nie było zwycięzcy także przeciwnika do pasa jak na razie nie mam. Na kolejne CrashDay Destination vs. WCE i to może być coś pięknego. Faktycznie dodatki Michael Cole niszczą system i raczej tak powinno być.

Dzięki :t_up:9/10 w moim odczuciu.


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i o to chodzi panowie, jeden part jak na tygodniówke całkowicie dosyć. Tylko ten co wymyślił złamanie nogi przez Jericho powinien bardziej się postarać, mogli go zaatakować w pierwszych sekundach meczu i ta nogę mu pokiereszować... no ale stało się tak jak się stało trudno. Ryder wygrywa swoją walkę w bardzo fajnym stylu nic dodać nic ująć już za niedługo może powalczyć o jakiś pas. Marcineq wygrywa swój pierwszy pas w karierze, bardzo fajna walka. Kolejna wygrana Ortona, chyba potrzyma jeszcze sobie troszkę swój pas..

No i ME ciekawa sprawa z koszulką Ceny, Brakowało mi Destination od bardzo ale to baaardzo dawna...

sig.png

  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

CrashDay po dłuugiej przerwie trzymało poziom, a nawet wychodziło ponad wszystko. Wszystko mimo, że nie było wmiare długo bardzo mi się podobało. Bardzo się zdziwiłem złamaniem nogi Y2J no, ale jakoś trzeba było wyjść z sytuacji braku osoby prowadzącej Chrisa. Bardzo się cieszę, że Ryder wygrał, wkońcu udało mi się coś nim ugrać, mam nadzieję że nie będzie to moja ostatnia wygrana #RyderRevolution 2.0 ! Dalej idziemy. Segment po pierwszej walce był wporzo. Może był troszkę za krótki, ale jak bardzo dobrze nie przynudzał. Walka o pas IC bardzo dobra. Szkoda mi trochę, że Rudy przegrał, ale Housse oddał bodaj tylko jednego posta, a Marcinek bardzo dobrze się spisywał. W porównaniu ze starym HBK teraz jest wręcz zajebiście. AeroBoy powrócił ! Nie mogę się doczekać jego występów. Zobaczymy co wymyślicie :) Main Event również był bardzo dobry. Ciekawy, dynamiczny, cały czas trzymał w napięciu ! Całą galę oceniam 9/10 ! Czekam na następne CD

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  450
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Naprawdę dobra gala. Podobał mi się Michael Cole w roli komentatora. Naprawdę dobrze Wam idzie utrzymywanie klimatu heelowego komentatora. Nie będę się więcej rozpisywał, bo wszystko praktycznie napisali przedmówcy. Co do Destination - nie wiem, kim oni byli, aczkolwiek cieszy, że jest jakiś większy feud w Main Evencie. Zawsze lubiłem grupowe rozróby. Aha i... czy tylko ja nie ogarnąłem co z Lesnarem i po której stronie stanął? xD

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...