Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Raw WrestleMania Revange, Gdańsk 12/04/2012 - wyniki


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Match 1



Non Title Match

R-Truth & Kofi Kingston pokonali Epico & Primo (w/Rosa Mendes)

 

Match 2

Lord Tensai pokonał Alexa Riley

 

Match 3

Zack Ryder pokonał The Miza

 

Match 4

Brodus Clay pokonał JTG

 

Match 5

WWE United States Championship Match

Santino Marella © pokonał Davida Otunge oraz Jacka Swaggera

 

Match 6

WWE Divas Championship Match (Special Ring Announcer: Eve Torres)

Beth Phoenix © pokonała Kelly Kelly

 

Match 7

Last Man Standing Match

John Cena pokonał Kane'a

 

Match 8

WWE Championship Match (Special Enforcer: David Otunga)

CM Punk © pokonał Dolpha Zigglera (w/Vickie Guerrero)

Ps. Nie wiem fancio skąd wziąłeś te wyniki ale Match 1 i Match 2 zamienione kolejnością i w ME nie było Y2J'a a był Ziggler ... Pozdro poprawione. //Tuptuś

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • Odpowiedzi 2
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Droopi

    1

  • SZEW

    1

  • fanfanfan

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  149
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

O kurde, żałuje że nie pojechałem, po samej karcie widać, że było naprawdę co oglądać. Mam tylko nadzieje, że już wkrótce wwe znów zawita do Polski, a wtedy na pewno mnie nie zabraknie. Ten main event, no myślę że nie zawiódł. Czekamy na relacje tych którzy tam byli, jestem ciekaw jak tam wrażenia. W końcu widzieli Otungę na żywo!

iBzvb2JSpQNRM.gif

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

To ja może napiszę jako pierwszy swoją relację...

Moja przygoda rozpoczęła się już we wtorek rano. Pojechałem do Turka by nagrać PBF #2. Wszystko poszło tak jak powinno i dzięki Bogu udało nam się wyjść z hali w jednym kawałku. Gala może nie była jakaś mega, ale jak na backyard chyba przyzwoita no i ta wspaniała publiczność. Mimo to, iż było zaledwie kilka osób to jednak dali czadu i było głośno. Noc u kolegi Turka była dla mnie koszmarem, ale lepiej nie wchodzić w szczegóły. W środę rano ciężko było wstać z powodu cholernie bolącego karku i plecy też nieźle dawały popalić. To przez PBF, no cóż to znak, ze jednak się nie oszczędzaliśmy. Nadszedł czas wyjazdu do Sopotu wraz z Turkiem, Piledriverem, Rajdenem, Pietrkiem oraz kolegą Turka. Noc w pociągu okazała się być jeszcze większym koszmarem niż ubiegła z Turkiem i jego kolegą. Z godziny na godzinę było coraz gorzej, człowiek był zmęczony a zasnąć nie mógł, gówniana sprawa ( :D ). Po opuszczeniu pociągu chyba gdzieś pomiędzy 5 a 6 rano marzyłem tylko o łóżeczku, ale do tego było jeszcze bardzo daleko... Nasz ośrodek był zamknięty, otworzony miał zostać dopiero o 12.00. Byliśmy skazani na sen w nieciekawym miejscu, czyli na plaży. Czemu miejsce nieciekawe? Bo było chyba z 10 stopni na plusie, a do tego zimny wiatr. Troszkę pobiegaliśmy po plaży, a później Turek sobie rozłożył ręcznik i poszedł spać. Ja zasnąłem na siedząco... Po dwudziestominutowym "odpoczynku" udaliśmy się pod ośrodek, a raczej na plac zabaw, który był zaraz naprzeciw niego. Próbowałem pospać na ławce, ale nie wyszło, troszkę poszaleliśmy na zjeżdżalni i tyle zabawy. Wykonałem telefon do Brema co z moim biletem, nie chciał mi go dać, ale jakoś doszliśmy do porozumienia hehe :P. Gdy otworzyli nam ośrodek bardzo ucieszyliśmy się. To miejsce było cudowne, za grosze mieliśmy luksusy za które gdzieś indziej trzeba by było zapłacić dużo więcej. Troszkę odpoczęliśmy, ale jednak nie było czasu na spanie (ale to życie jest dziwne). Wypiliśmy po 2 energy drinki i dalej w trasę. Pod Ergo Areną dołączył do nas Tuptuś z kolegą i Luba, a przy okazji ktoś (chyba Turek) zauważył Urbana, więc zawołaliśmy go na moment. Zaczęli wpuszczać na halę o 18 lecz my jednak nie weszliśmy od razu. Nie wiem kiedy dokładnie na halę udała się nasza ekipa, czekali jeszcze na Brema, a ja wraz z Turkiem poszedłem na spotkanie z JTG'im oraz Santino Marellą. Musieliśmy na nich troszkę poczekać ponieważ byli na konferencji, lecz wreszcie nadszedł ten moment. Weszli, dali autografy, zamieniliśmy kilka słów i ogólnie było bardzo miło. Trzeba przyznać, że kurcze niezłą obstawę tam mieli, jakbyśmy z Turkiem byli jakimiś szkodliwymi ludźmi :D . Dziwne, że tylu ochroniarzy tam było, a nawet mnie nie przeszukali :P.

A pochwalę się fotkami:

dscf0015e.jpg

dscf0042wv.jpg

Po spotkaniu udaliśmy się na swoje miejsca, a cała ekipa już tam siedziała. Openerem gali był Tag Team Championship Match pomiędzy Kingstonem i Truthem przeciwko Epico i Primo. Szczerze mówiąc walka jakoś szczególnie nie zachwyciła. Na początku tak wiało nudą, że aż się powoli wkurzałem. Dobrze, że chociaż Rosa na początku tyłkiem zakręciła i w zasadzie to tylko było godne zapamiętania. Tuptuś rasista nie miał co robić to podczas chantów "Kofi, Kofi, Kofi" wołał "Toffi, Toffi, Toffi" oraz "Kawa, Kawa, Kawa". Później dało się usłyszeć wołania "Kofi ty białasie!", oj nieładnie Tuptak :P.

Po walce nadszedł czas na następną, lecz musiał ją ktoś zapowiedzieć. Justin Roberts wszedł na ring i zaproponowałem chant "Justin Roberts!" z którego jestem bardzo dumny :P. Zawsze przed każdą następną walką chantowało to z nami coraz więcej osób. Sporo ludków przy ringu zaczęło to krzyczeć, także fajnie. W ogóle jak na początku zaczęliśmy to robić, to Justin na moment przerwał, popatrzył się w naszą stronę i uśmiech zagościł na jego twarzy, także tak jak mówię jestem dumny z tegoż okrzyku :D. Roberts nawet podziękował wspaniałej, polskiej publiczności na Twitterze.

Riley vs Tensai - Było bardziej dennie niż podczas poprzedniego starcia. Fatalny mecz, którego zwycięzca jest jak dla mnie totalną porażką. Chantowaliśmy "A-Train", chciałem też wołać "boring" lecz nikt inny nie chciał mi pomóc. Niestety nic ciekawego i żal mi tego Riley'a... że też musi podkładać się takiemu drewniakowi jak Tensai...

Ryder vs Miz - Tu też niczego super nie było. Jeśli chodzi o walkę samą w sobie to nie pokazali nic szczególnego. Miz niestety zawalał poziom starcia. Publika skandowała "WOO, WOO, WOO" wtedy, kiedy było to potrzebne, ale nic poza tym. Hala była podzielona, niektórzy byli za Mizaninem, a niektórzy nie. W każdym razie jedyne co mi się podobało, to speech Mike'a przed walką. Uciszał publikę... po polsku! Krzyczał "cisza, cisza!". Potem chantowałem "cisza, cisza", ale tu też nikt nie chciał mi pomóc. Powiedział kilka słów "Jestem wielki, tak, tak, tak, jestem naprawdę wielki ponieważ jestem The Miz i jestem AWESOME!" i przede wszystkim przedstawił swój najbardziej popularny catchphrase w polskiej wersji. Myślę, że to jak najbardziej mogło się podobać.

Clay vs JTG - Przewidywalna walka, zwycięzca nie był tajemnicą. Clay zmiażdżył JTG'iego. Krótka walka, więc emocji ani żadnych fajnych akcji być nie mogło. Tutaj mocno chantowaliśmy "Funkasaurus", a podczas wejścia oraz opuszczania hali przez Brodusa klaskaliśmy w rytm musyki. Zresztą cała hala klaskała, czuło się bardzo przyjemną atmosferę. Po tejże walce "dziewczynki Claya" wzięły na ring trójkę małych dzieciaków. Jeden z nich miał na sobie zielony strój Ceny także zaczęliśmy wołać "Let's go Cena" co wywołało uśmiech u kilku osób wokół nas. Dodaliśmy jeszcze "STF", ale to się dobrze nie przyjęło.

Marella vs Otunga vs Swagger - Starcie było lepsze od ostatniego, ale jakiegoś WOW również nie było. Tutaj topowym chantem był "termos!". Spora liczba ludzi to podchwyciła i nieźle przy tym sobie gardła zdarliśmy. Na Marellę też coś wołaliśmy, chyba "Santino, Santino", lecz dokładnie nie pamiętam. Jeśli chodzi o Swaggera, to zero reakcji kogokolwiek, no przynajmniej nic nie słyszałem.

Phoenix vs Kelly - Jak to u div, nic ciekawego, botche, także żałowałem iż nie da się tego przewinąć. Hala przywitała Beth (która przypominam ma polskie korzenie) okrzykami "welcome home". Potem na Twitterze podziękowała nam wszystkim za to. W późniejszym czasie słyszalne było "Polish power!", Brem źle usłyszał i chantował podobno "poliż pałę", ale nieważne :8 . Ja krzyczałem "Ivan Putski", lecz nie znalazłem naśladowców. Pod koniec postanowiliśmy wołać "BGZ, BGZ, BGZ". Uuu... przyznam że na tym najbardziej zdarłem gardło. Podczas gdy przestaliśmy krzyczeć to odezwała się druga strona i zaczęła odpowiadać "Atti...!", ale nie daliśmy za wygraną i dalej chantowaliśmy nazwę naszego forum. To mi się naprawdę podobało.

Last Man Standing Match - John Cena vs Kane - Wreszcie coś w miarę dobrego. Chciało się to oglądać, nie dość że wystąpiły takie gwiazdy, to jeszcze była fajna stypulacja. Wiadome było to, że panowie nie pokażą nie wiadomo czego bo to przecież zwykły house show, ale nie ma co narzekać. W ruch wprowadzone zostały krzesła, gong i złamane zostały dwa stoły. Kane nie zdołał podnieść się po AA na stół, przy dziewięciu już prawie wstał, lecz się niby poślizgnął. To nie wyglądało zbyt przekonywająco. W każdym razie przed tym meczem ledwo co mówiłem ponieważ gardło miałem doszczętnie zdarte. W każdym razie podczas tej walki i kolejnej chantowaliśmy to co publika narzuciła czyli "Cena sucks" lub "Let's go Cena". Innej możliwości nie było ponieważ publika była bardzo aktywna. Wyszliśmy z okrzykami "Lesnar, Lesnar", ale na próżno...

Ziggler vs Punk - Nadszedł czas na main event - chyba najlepsza walka tego wieczoru (zresztą dobra była tylko ta i poprzednia niestety). Były elementy zabawne podczas meczu. Vickie weszła i zapowiadała Dolpha, lecz szczerze mówiąc ja jej w ogóle nie słyszałem, ludzie spisali się ponieważ buczeli naprawdę bardzo głośno. Podczas pojedynku trudno było krzyczeć cokolwiek bo ogólnie w hali słyszalne były proste chanty typu "CM Punk!". W momentach gdy panowała jako taka cisza próbowaliśmy coś zdziałać. I takim właśnie sposobem zawołałem sam lub może jeszcze z kimś (nie pamiętam) "Vickie! Vickie!". Nagle wokół nas zapanowała cisza, a kilka osób popatrzyło w moją stronę z wielkim wytrzeszczem i zdziwieniem na twarzy, co musiałem skwitować zdaniem - "oj, chyba się nie przyjęło". Kilka razy zawołaliśmy "Y2J', ale tak jak piszę, ciężko było przebić się w dwóch ostatnich meczach. Punk na końcu wziął polską flagę pomachał nią i wyszedł. Tylko Miz powiedział coś w naszym języku. Spodziewałem się tego, że Cena lub Punk coś nam powiedzą (niekoniecznie po Polsku).

No nic, takim to właśnie sposobem zakończyła się nasza przygoda z WWE w tym roku. Dwie ostatnie walki dobre, reszta to kicha. Tak właśnie można w skrócie ocenić tę galę. Nie ma się co martwić, było miło, przyjemnie, po prostu wspaniale. Każdemu z was polecam coś takiego przeżyć bo naprawdę warto. Dowiedziałem się, że WWE będzie przyjeżdżać do Polski regularnie dwa lub jeden raz w roku, także widać, że są z nas zadowoleni. Ich produkt u nas się przyjął i naszym obowiązkiem jest bywanie na galach. Kolejne show w roku 2013, dopiero w 2013, ale trzeba być cierpliwym. Na 90% gala odbędzie się w łódzkiej Atlas Arenie i na 90% będzie to piątek lub sobota. Do Łodzi mam bliżej także raczej się tam zjawię, wystarczy chyba tylko oszukać przeznaczenie 12 grudnia i jazda!

Po gali byłem wykończony, lecz bardzo szczęśliwy. Ledwo co mówiłem, zresztą jak chyba większość osób. Wraz z Turkiem poszedłem na spotkanie z Arkiem Pawłowskim lub jak kto woli z Panem Pawłowskim bo trzeba było porozmawiać o ważnych sprawach :D (jeśli jakiś hejter chce mnie wyśmiać niech to robi, ale to prywatnie naprawdę świetny człowiek). Po tym wszystkim miała odbyć się mini imprezka z Tuptusiem i jego kolegą (bo nocleg miałem w ośrodku tylko ja, Turek, Piledriver oraz kolega Turka). Podczas gdy weszliśmy do pokoju, to dostaliśmy gęsiej skórki ponieważ musieliśmy dzielić pokój z pięcioma dobrze zbudowanymi, łysymi i wydziaranymi ziomkami. Wyszliśmy stamtąd, wytłumaczyliśmy Tuptakowi, że żadnej imprezki nie będzie i wracamy do ośrodka. Cóż, naradziliśmy się i wróciliśmy. Jakoś się tę noc wytrzymało i współlokatorzy okazali się być w miarę normalnymi (mogło być gorzej). Rano pobudka i śniadanko w KFC. Powolutku i bezstresowo spożywaliśmy posiłek, już gdy kończyliśmy to Turek powiedział że właśnie wszedł i teraz przy kasie stoi sędzia WWE - Scott Armstrong. Myślałem że sobie żartuje, odwróciłem się lecz niedużo zobaczyłem bo gość stał tyłem do mnie. Po chwili jednak pokazał swoją twarz i kurcze rzeczywiście to był on. Podeszliśmy do niego, spytaliśmy czy można zrobić z nim zdjęcie, a Scott zgodził się.

No to wrzucę tę fotkę z dedykacją dla Pietrka. Od razu przepraszam za to, że chwalę się zdjęciami z osobami pokroju Armstronga, ale chcę być chociaż troszkę śmieszny :waving: :

48515232826842390339978.jpg

Później pochodziliśmy troszkę po mieście, plaży i molo. Zastanawialiśmy się gdzie gwiazdy WWE mają hotel, lecz nie zdołaliśmy do tego dojść. Dopiero gdy przyjechałem do domu to znalazłem informacje na ten temat. Okazało się, że był to hotel zaraz przy plaży i zawsze gdy na niej byliśmy to przechodziliśmy obok niego... Nadszedł czas na powrót do rzeczywistości, a ta dała o sobie znać jeszcze w Sopocie. Pociąg spóźnił nam się ponad godzinę, a było zimno.

Podsumowując całą wypowiedź było super, każdemu polecam coś takiego bo to niesamowite przeżycie. Rozpisałem się w niektórych miejscach trochę nie na temat, ale trudno :P. Na koniec jeszcze dodam kilka fotek:

dscf0014cn.jpg

dscf0021k.jpg

dscf0024xy.jpg

img0019um.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Pas NXT Women’s Championship będzie broniony w następnym tygodniu. Zaria dostanie title shota po turnie przeciwko Sol Ruca w tym tygodniu na NXT – to pozwoliło Jacy Jayne szybko wykonać rolling encore i obronić tytuł. Później backstage Zaria wpadła do Jayne i zażądała starcia o pas na następny tydzień, grożąc, że jeśli nie dostanie walki, to skończy jak Sol. Ricky Saints zapowiedział też segment „Absolute Experience” na następny tydzień, bez zdradzania szczegółów. Stwierdził, że skoro Joe He
    • Grok
      Liv Morgan niedawno wyznała, że jest gotowa poświęcić swoje „relacje osobiste” na rzecz kariery w WWE, bo właśnie taki los wybrała sobie z tym zawodem. W podcaście Bradley Martyn’s Raw Talk Morgan opowiedziała o swoim obecnym runie w WWE i całej karierze. Od historii drogi do federacji po najnowsze sukcesy ujawniła, jak bardzo jest gotowa na poświęcenia, by pchać karierę do przodu. Morgan podkreśliła, że świadomie idzie na te ustępstwa, bo wybrała życie w WWE. Ostatnio wygrała Royal
    • Grok
      Mistrz świata WWE CM Punk niedawno złamał kayfabe, obsypując pochwałami jednego ze swoich głównych rywali, Setha Rollinsa, i nazywając go jedną z największych gwiazd ostatniej dekady. Wraz z żoną, AJ Lee, Punk gościli niedawno w programie ESPN’s Unsportsmanlike, gdzie opowiedzieli o wejściu wrestlerów z indy do WWE i ich rosnącej roli w federacji, podając siebie jako przykład. Punk kontynuował, wymieniając Rollinsa jako kolejny przykład wrestlera, który mimo przeciwności osiągnął wielki
    • Grok
      Thea Hail awansowała do kolejnej rundy turnieju WWE NXT Speed. We wtorek, podczas odcinka WWE NXT z 24 lutego, Hail stanęła do walki z wieloletnią rywalką Blake Monroe w ramach turnieju NXT Speed. W szybkim, ale emocjonującym starciu Hail zwyciężyła po tym, jak pokonała Monroe i przeszła dalej. Zwycięstwo przyszło jednak dzięki interferencji Jaidy Parker, która wcześniej była uznana za kontuzjowaną i właśnie ta akcja przypieczętowała porażkę Monroe. Walka ruszyła z kopyta – Hail zaatakował
    • Grok
      Zaria i Ruca oficjalnie się skończyły. Po tygodniach teasowania rozpadu, który raz po raz był odkładany na rzecz przyjaźni, Zaria ostatecznie zdradziła Sol Ruca na wtorkowym NXT. W trakcie wejść do meczu o NXT Women’s Championship Zaria nagle wbiła spear w Sol i zmiażdżyła ją F5. Dzwonek zabrzmiał, a Jayne natychmiast złapała roll-up na wygraną. Po walce Zaria wyciągnęła Rucę z ringu i dorzuciła kolejnego F5 prosto przez stół komentatorów, kończąc segment pocałunkiem w czoło Ruci. Później te
×
×
  • Dodaj nową pozycję...