Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Walka wszechczasów... czy aby na pewno?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  7
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ale to że Rock będzie na WM 29 zostało już oficjalnie potwierdzone gdy WWE podało że WrestleMania 29 odbędzie się w New Jersey. Natomiast nie jest chyba jeszcze oficjalnie potwierdzone że Austin będzie na tej gali. Poza tym sam Austin przyznał że na chwilę obecną najbardziej chciałby zmierzyć się z CM Punkiem. A Stone Cold ma dość mocną pozycję w firmie więc myślę że najprawdopodobniej zobaczymy właśnie mecz Punka ze Stevem Austinem. Chociaż oczywiście walka Rocka z Austinem byłaby z pewnością większym wydarzeniem dla fanów, zwłaszcza starszych, i zdecydowanie przyniosłaby WWE dużo więcej zysku więc jest to też bardzo prawdopodobna opcja. Co do kondycji Austina to pomimo swojej kontuzji wiem że on chyba sam potwierdził że jest w stanie dać z siebie jeszcze jedną walkę, tylko niestety nie będzie już w stanie wykonywać wszystkich chwytów, które robił przed kontuzją. Więc możliwe że go zobaczymy na WM 29 w meczu z którymś z tych zawodników.

Co do Ceny to na pewno zobaczymy wejście inne niż zwykle, jak co roku na Wrestlemanii, t-shirt też pewnie będzie miał nowy aczkolwiek nie sądzę żeby Rocky coś zmienił. Chyba że inny bezrękawnik z nowym chwytliwym hasłem które będzie potem trendowane na twitterze (sic!). A jako że jest to tak bardzo zapowiadana przez WWE walka to myślę że jest szansa że Cena użyje szerszego movesetu, pokaże kilka chwytów których już od dłuższego czasu nie wykonuje bo WWE mu nie pozwala, a z kolei Dwayne jeżeli tylko, tak jak mówiłem, będzie tym razem prawdziwym The Rockiem, z czasów zanim odszedł do Hollywood, to dadzą świetny mecz. I myślę że niezależnie od tego czy ta walka będzie Main Eventem to będzie trwała na pewno 20-30 minut. Rock ma dobrą kondycję fizyczną więc myślę że jest w stanie wytrzymać taką walkę.

  • Odpowiedzi 22
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Legend_Killer1674326050

    5

  • patryniu

    4

  • Piledriver1674325991

    3

  • Deep

    2


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

(...)On w tym biznesie osiągnął już wszystko i jedyne w czym przewyższa go Cena to poświęcenie dla tego sportu i dla WWE.(...)

Wiem że jestem w tej chwili oficjalnym hejterem Dwayne'a Johnsona po tym co robi i przez to moze to troche dziwnie wyglądać, ale powiedzcie mi, bo nie pierwszy raz spotykam sie z tym argumentem, kiedy Rock bardziej od Ceny poswieca sie dla WWE i tego biznesu? Nagrywajac kolejne filmy? Promujac siebie? Moze przez te 7 lat kariery, kiedy byl najbardziej pushowana gwiazda w historii? Czy teraz powracajac do WWE po 8 latach (no z wyjatkiem jednego epizodu na bodaj SD i raz chyba na raw byl via satellite) i pojawiajac sie teraz przed sama WM, bo wczesniej wazniejsze dla niego bylo nagrywanie pierdyliona filmow?

Dobra do rzeczy. Po pierwsze to jeśli ta walka nie będzie Main Eventem WrestleManii to WWE zrobi hipokryzje jakich mało... Walka którą promuje sie od roku, walka pod którą przygotowuje si całą WrestleManie a nawet Survivor Series, walka wszech czasów, największy starcie w histotrii... Ta walka miała by ustąpić zakonczeniu kariery Undertakera? Who the fuck is Undertaker? Kim jest Undertaker i jego 20 letnia seria, jego wszystkie kontuzje i poswiecenia dla tej federacji, jego niezapomniane mecze z michaelsem, Kanem, Tryplakiem, Mankindem i innymi przy 7 letniej karierze "króla mikrofonu"?! To oczywiście był sarkazm, ale jak Undertaker zakonczy kariere w cieniu tego przeciętnego aktora to ja oficjalnie przerzucam sie na RoH/PWG, poniewaz kurnik jest zbyt żałosny. Cały czas podkreslam ze walka John Cena vs The Rock to walka na WrestleManie, to walka na Main Event tej gali, ale to nie jest starcie na miano walki wszechczasow i robienie całej WrestleMani pod tą gale. To jest zmarnowanie największej gali w roku, na walke, która nie ma szans praktycznie wyjść lepiej niż jakiekolwiek starcie Shwana Michaelsa z Undertakerem. Jeśli im sie to jakimś cudem uda, wykręcą 5 stara to czapki z głów dla tych panów, ale ja w to po prostu nie wierze. Dobra forma Rockyego? Na SS w ringu byl raptem kilka minut i przez cały ten czas wykonywał swoje akcje, nie przyjął praktycznie żadnego ciosu, to Cena dał sie poniżyć i był tym który obrywał i spędził w ringu znacznie więcej czasu niż Rock. Na WrestleManii będą musieli wytrzymać przynajmniej 15 minut, Undertaker w zeszłym roku dał rade, aczkolwiek ledwo. Jeśli aktor nie da rady to da do zrozumienia jasno że ten biznes nie jest już dla niego. Nie wiem czego sie spodziewać po tej walce, wiem że obaj potrafią mimo wszystko walczyć, wiem że Vince, jeśli ta walka ma nie być kolejnym niewypałem takim jak ten cały feud to nie moze blokowac ani jednego ani drugiego. To czego sie boje to wygrana Dwayne'a, która nie powinna mieć miejsca, ale że na przyszły rok prawdopodobnie miałby być rewanże (oby nie, błagam, ktoś musi zakonczyć godnie kariere Takera) to Johnson za cholere nie zgodzi sie przegrac przed swoja publicznoscia, pokaze swoje ego i wygra walke, a Cena po raz kolejny sie poswieci i jobbnie, po czym na WF i tak beda pisac ze jest zalosny bo nie potrafi sobie odpuscic... Nie wiem czego sie spodziewac, wiem natomiast ze jesli ta walka nie bedzie miala 5 gwiazdek, WWE po raz kolejny da dupy z promocja WM koniec.

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  7
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hm, kolego, chyba nie do końca zrozumiałeś co miałem na myśli bo ja właśnie napisałem że to Cena znacznie PRZEWYŻSZA Rocka w poświęceniu dla WWE. Bo w innych kwestiach jak choćby umiejętności w ringu, psychologii ringowej, oraz umiejętności na mic-u to prawdziwy Rocky (sprzed 7 lat) jest dużo lepszy od Ceny. Ale niestety odszedł, a Cena od początku swojej kariery cały czas jest w WWE i daje z siebie wszystko mimo nienawiści z którą się spotyka od paru lat na każdym kroku. I dlatego należy go szanować, i mimo tego że jestem fanem Rocky'ego to szczerze przyznaję że Rock mu nie dorównuje pod względem poświęcenia, właśnie dlatego że teraz wrócił do WWE tylko po to żeby promować swoje filmy i zarobić więcej kasy (dla siebie i Vince'a). Inna sprawa że tak naprawdę on nikomu nie jest nic winien, w ogóle nie musiał wracać do WWE, bo w wrestlingu osiągnął wszystko podczas swojej kariery jak był młodszy, i już zapisał się w historii jako jeden z lepszych w ringu i zdecydowanie jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy facet na mic-u w historii wrestlingu. A jego push był uzasadniony tym że facet po prostu jest cholernie utalentowany. I tyle w tym temacie.

Co do samej walki to owszem, generalnie powinna ona być Main Eventem, zwłaszcza po całym napięciu które WWE budowało wokół niej (szkoda niestety że przez cały rok robiło to tylko WWE a nie sami zawodnicy), ale jako że jest możliwość że walka Takera z HHH będzie zwieńczeniem kariery jednego a może nawet obu tych zawodników, to sądzę jednak że to ona powinna być wydarzeniem wieczoru. I nie będę powtarzał tego co już pisałem kilka razy, ale jeżeli tylko Rocky naprawdę "przypomni" sobie jak potrafi walczyć to jest szansa na 5-stara. Owszem, na SS był w ringu tylko chwilę ale to była jego pierwsza walka po 7 latach i była to moim zdaniem tylko rozgrzewka przed właściwym pojedynkiem, na WrestleManii. Sądzę że spokojnie wytrzyma to 20-30 minut, nie zapominajmy że on ma dopiero 39 lat i całkiem dobrą kondycję fizyczną. Jedyne czego nie ma to "ogrania" ale wiem że dużo trenuje przed WM, i to właśnie po to żeby mógł dać z siebie wszystko. W kwestii wyniku to jeżeli za rok ma być Rock vs Cena II to Creative Team na pewno stwierdzi że Rocky powinien wygrać, właśnie po to żeby był pretekst do rewanżu za rok (Albo nawet wcześniej bo Rock ma podobno też być na SummerSlam). Natomiast jeżeli to Cena będzie miał wygrać, a Rocky go "wynieść" to na pewno to zrobi właśnie po to żeby pomóc mu zyskać większą wiarygodność. Bo Cenie na pewno nie zaszkodziłaby wygrana z legendą wrestlingu. Zresztą Rocky'emu kiedyś w taki sam sposób pomógł Hogan.

Także wszystko teraz zależy tylko od tego czy CT zaplanuje rewanż za rok albo na SummerSlam, i od tego czy obaj b.utalentowani panowie będą w stanie dać z siebie wszystko i dać nam walkę którą będzie w stanie sprostać oczekiwaniom przynajmniej większości fanów.


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zgadza się, jeśli chodzi o poświęcenie dla federacji to górą jest bez dwóch zdań Jasiu. Rock promuje filmy i właściwie po to tylko pojawia się od czasu do czasu na galach by zarobić dla siebie i Vinca. John natomiast od początku daje z siebie tyle ile może, dwoi się i troi by ta federacja była na szczycie i nic dziwnego, że jest teraz główną twarzą McMahona. Jak wcześniej już ktoś pisał jeśli chodzi o umiejętności ringowe to obaj nie są wirtuozami, ale wiemy, że John potrafi poprowadzić i stworzyć dobrą walkę jeśli przeciwnik też to potrafi, bo z byle kim walki tworzyć się nie da. Tutaj najbardziej nasuwa się myśl czy Rock jest w wystarczającej formie i czy długo wytrzyma. Wiemy, że tam trenuje na siłowni, ale to mu chyba nie wystarczy. Nie wiadomo jeszcze jaki czas CT da zawodnikom. Mogą dać im nawet 30-40 minut, a okazać się może, że aktor nie wytrzyma i każe zakończyć walkę nieco szybciej. Wtedy całą podbudowę jak i całą Wrestlemanię szlag by trafił. Dlaczego ? Ta walka można powiedzieć to cała WM' ka ! Inne walki jak i wszystko inne po prostu schodzi na drugi plan. Jeśli walka zawiedzie to zawiedzie Wrestlemania, dlatego idiotyzmem jest dawać ich do ME, gdzie znaleźć powinni się Taker i Hunter, bo jak wiemy o nich raczej martwić się nie musimy. Najbardziej nie zrozumiał bym wygranej aktora. To już był by śmiech na sali. Rock powinien przekazać pałeczkę Cenie i wrócić do Hoolywood. Wygrana jest mu nie potrzebna, bo i tak prawie w ogóle się nie pojawia. Skoro jesteśmy już przy Takerze to dla tego pana może być to ostatnia walka i powinni, go uhonorować dając, go do ME. Przecież nie może tak być, że będzie on w cieniu aktora i w taki sposób odejdzie. Nie ! Undertaker to legenda i ikona biznesu, większa niż Rock.

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  7
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Obaj nie są wirtuozami? Cena jest w ringu co najmniej dobry a Rocky, kiedy jeszcze walczył 7 lat temu, był bardzo dobry. Mam tylko nadzieję że Rock przypomni sobie jak wiele potrafił pokazać i da z siebie to wszystko na WM. Wtedy jest szansa że zobaczymy długą (bo CT na pewno da im co najmniej 20-30 minut) i świetną walkę. Btw. oficjalnie jeszcze nie jest potwierdzone że ta walka będzie Main Eventem, dlatego bardzo możliwe że jednak walka Takera z HHH będzie ME, zwłaszcza jeżeli ma to być ostatnia walka Dead Mana. I Rocky z pewnością przekaże pałeczkę Cenie, chyba że, tak jak mówiłem, planują rewanż za rok na WM albo na SummerSlam. A jeżeli Undertaker ma odejść w tym roku to zdecydowanie WWE nie pozwoli mu tego zrobić w cieniu walki Rocky'ego gdyż muszę przyznać że mimo wszystko jest większą legendą, głównie dlatego że z WWE był prawie od zawsze i zawsze dawał z siebie wszystko.

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  450
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

The Rock vs John Cena... No więc przedstawię za i przeciw moim zdaniem.

Cena:

- Na pewno ma silniejszą pozycję w federacji obecnie niż The Rock. W końcu cały czas w niej walczy. Czy to wygrywa, czy przegrywa walkę o pas z byle Sheamusem (który wtedy był praktycznie nikim). Potrafi podłożyć się Nexusowi, by wypromować (jak się później okazało tylko Wade Barett'a, no ale zawsze wypromował).

- Ma też na tyle silną pozycję, że go nikt z niej tak łatwo nie zrzuci. Dobry mówca, w ringu co najmniej przeciętny. Cena wbrew tego, co smarty o nim gadają - jest najmocniejszym i najpewniejszym ogniwem w WWE. To na nim opiera się niemalże każdy ważniejszy feud. Podkładane są mu największe gwiazdy - więc czemu nie The Rock?

- Rock po WM'ce, ewentualnie kilku galach - odejdzie, a John zostanie. Kolejny argument za Ceną.

- No i najsilniejszy argument za Johnem... On przedstawia dziś, a The Rock - wczoraj. WWE zazwyczaj patrzy na to pod kątem tego, by udowodnić, że teraz jest świetnie, lepiej niż kiedyś... Poza tym. WWE chce także pokazać wyższość swojego zawodnika nad kimś, kto ich opuścił. Co więc może przeszkodzić Johnowi w wygraniu tego pojedynku?

The Rock:

- No właśnie. Ikona Attitude Era. Jeden z najlepszych speakerów WWE/WWF (przynajmniej kiedyś). Ludzie go kochają, choćby nie wiem jak bardzo bezsensowne bądź słabe rzeczy mówił. Czy WWE ot tak odda The Rocka Cenie? Czy WWE jest tak bardzo chętne do stawiania dziś nad wczoraj? Przecież The Rock był niemalże niepokonany, jeżeli nie brać pod uwagę oszustw... No właśnie... Kolejny argument:

- Czy sam The Rock zgodziłby się na walkę, gdyby to on miał przegrać? No właśnie. Ja mam ogromne wątpliwości. Przede wszystkim wiemy, jak wielkie ego ma Johnson... I jak bardzo lubi być promowany. Poza tym - przecież WWE musiało go czymś zachęcić (oprócz pieniędzmi) do powrotu. Tyle lat nie chciał walki z Ceną, a teraz nagle tak? Nie, coś mi tu śmierdzi. No więc dlatego prawdopodobne wydają mi się dwa wyjścia:

1. Cena wykonuje na Rocku wszystko co ma itd itp. - nie może go spinować. Robi drugi raz AA - wciąż kick out. Dlatego korzysta z nieuwagi sędziego i wykonuje jakiś cheap shot, pokonując The Rocka. Obsesja na punkcie pokonania Johnsona - jest. Heel Turn Ceny - jest. Wydaje mi się to najlepsze rozwiązanie, ale jest też drugie.

2. Remis. Po prostu. Nierozstrzygnięte spotkanie. Wątpię w dyskwalifikację, bo to po prostu... niemożliwe, by tak długo zapowiadane starcie skończyło się DQ.


  • Posty:  17
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.03.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Popatrzcie na to z trochę innej strony. Jeśli The Rock pokona Cenę, nic nie zdobędzie. Jeśli Cena pokona Rocka zostanie mianowany na legendę! Rocky dostał sporo kaski od Vinca, więc czemu nie mógł by z nim przegrać ?

No i jeszcze jedno - obecnie nie wiadomo w jakiej dyspozycji ringowej jest Pepole Champion. Na SS - Miz i Truth mu się podłożyli, a na WM'ce będzie musiał trochę dłużej powalczyć.


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jeśli The Rock pokona Cenę, nic nie zdobędzie.

Jak to nic nie zdobędzie? W swojej karierze będzie mógł zapisać, "skopałem dupsko teletubisiowi".. Jeśli Rock pokona Cenę, a w to nie wierzę to będzie jeszcze większym gościem niż teraz. Będzie się panoszył (to ja pokonałem Cenę! To ja! Nie Ty!)... A to zwycięstwo jest mu nie potrzebne.

Jeśli Cena pokona Rocka zostanie mianowany na legendę!

Hmm.. Legendę w sensie HoF? Daj spokój. John już teraz jest legendą WWE. Pokonanie Rock'a doda mu jeszcze większej chwały i pewnie niedługo pasa WWE.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland TJPW zawitała do Shin-Kiba 1st RING na galę Prelude to Grand Princess, zaledwie kilka tygodni przed samym wielkim wydarzeniem. W głównym starciu Yuki Arai wysłała jasny sygnał ostrzegawczy do Miu Watanabe przed ich walką o Princess of Princess Title, zmuszając mistrzynię do poddania się. Na poprzedniej gali TJPW First Sparkle Watanabe zmusiła Arai do poddania się za pomocą backbreaker submission. Tym razem w Shin-Kiba 1st RING obie zawodniczki ponownie stanęły naprzeciw
    • Grok
      TNA Wrestling nagrało w piątek walki na nadchodzące odcinki Impactu. Po czwartkowym odcinku live Impact z Gateway Center Arena w College Park w Georgii TNA Wrestling tapowało serię walk telewizyjnych – zaraz po show i ponownie w piątek wieczorem. Spoilery z 5 marca znajdziecie tutaj. Poniżej te z 6 marca. Sprawdzone dzięki PWInsider, WrestlingHeadlines.com i raportom fanów. Spoilery z tapingów TNA Impact TV z 6 marca 2026 r.: The Hardys (Matt Hardy i Jeff Hardy) pokonali Sinner i Saint
    • VictorV2
      Nie zgodze się z tym że winę ponosi booking.  I nawet nie musimy szukać daleko przykładu, zostajemy w rodzinie. Jak bardzo over był Goldust, tylko dlatego że Dustin znalazł sposób żeby to działało? Jeśli dobrze pamiętam, historia była taka że pomysł Goldusta wymyślił Vince żeby wkurzyć Dusty'ego, upokarzając jego syna. W tej sytuacji booking chciał żeby pomysł flopnął a pomysł stał się dość ikoniczny.  Są zawodnicy którzy dostawali głupie, beznadziejne pomysły które nie miały racji byt
    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
×
×
  • Dodaj nową pozycję...