Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Wrestle Championship Entertainment - Apocalypsis 2012 Part 2


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

http://www.youtube.com/watch?v=xY6RgzGobbk

 

Tony Chimel: Panie i Panowie... Przedostatnią walką dzisiejszego wieczora jest Last Man Standing Match! Jako pierwszy wchodzący na ring pochodzący z West Newbury, Massachusetts. Ważący 251 funtów! Joooooooooohn Ceeeeeeeeeeeeena!

 

http://www.youtube.com/watch?v=PqUl6n92DJg

 

Tony Chimel: I jego przeciwnik pochodzący z Chicago, Illinois... Ważący 218 funtów! C.M. Punk!

 

GONG!!!

 

Cena i Punk mierzą się wzrokiem. Tym razem Punk szarmancko się uśmiecha i wyciąga rękę do Ceny, ale ten wybucha śmiechem. Punk patrzy na swojego rywala i nie wie, co zrobić. Sytuacja jest strasznie dziwna zwykle spodziewaliśmy się takiego zachowanie po drugiej stronie barykady. Cena wyciąga jednak rękę do Punk'a! Punk ją wyciąga, a Cena cofa. Na razie zamiast walki jest niezłe show. Cena uśmiecha się do Punk'a, ten jest zmieszany wstrząsnięty, a John go opluwa po czym kopnięcie w krocze, Punk upada, a Cena każe podać sobie krzesło. Jest już krzesło! Cena okłada swojego rywala krzesłem! Punk jednak zdołał się odczołgać za ring, a tam trzymając się bandy stara się dojść do siebie. Cene jednak nie czeka odrzuca krzesło i zbliża się do swojego rywala, ale ten jest pierwszy i double axe handle, Cena jest osłabiony i irish whip na bandy! Cena leży pod bandami, a Punk go podnosi i opiera o bandy, wysuwa schodki przed niego i bierze rozpęd z rozpędu wbiega w niego i flying crossbody...!... Na bandy! Cena się zdołał odsunąć i zaraz chwyta się schodków! Cena ma w rękach schodki i uderza nimi Punk'a!



Michael Cole: Kto by się spodziewał.

Jim Ross: Spodziewałeś się kiedyś, że Oni mogą stękać: "Cena You Suck"?

Michael Cole: Prędzej Twojego zwolnienia... he he he.

 

Punk bezwładnie się osuwa, a Cena mocno kopie go po tułowiu! Punk raz po raz lekko odpycha nogę rywala, ale robi to za mało zdecydowanie, Cena szybko zbiera swojego rywala i szykuje się vertical suplex, ale CM Punk się opiera i zawodnicy schodzą na dół! Wymiana ciosów! Punk wygrywa, ale kiedy przerwał Cena wyprowadził całą serię! CM Punk się osuwa i łapie za bandy, Cena znów ma schodki i chce uderzyć, trzyma schodki wysoko nad głową, ale Punk w odpowiedniej chwili się odwraca i SPEAR! Cena upada, schodki z hałasem spadają, a Punk się zbiera i sam idzie po schodki, które wrzuca do ringu ustawia je przed linami, Cena jest-sprawia wrażenie nieświadomego tego, co się dzieje, schodki przy linach, Punk bierze rozpęd używa schodków od, których się odbija, liny, jako trampolina i 450 splash! WHAT?! Cena się przesunął! Drastyczny widok CM Punk jest zniszczony. Cena powoli się podnosi i z szyderczym uśmiechem grzebie pod ringiem wyciąga spod niego łańcuch i zaczyna okładać nim plecy swojego rywala! Punk krzyczy z bólu i upada, ale nagle łapie łancuch, błyskawicznym ruchem owija go sobie w okół pięści i nogami przyciąga Cenę do siebie, cztery ciosy w twarz John'a z, której tryska krew! CM Punk jednak również opada z sił! Zawodnicy są strasznie zmęczeni! Cena powoli się zbiera, a Punk już na niego czeka i seria low kick'ów, high kick'ów Cena nie nadąża z blokowaniem zawodnicy są już pod rampą! CM Punk podnosi swojego rywala na barki, czyżby GTS?! Cena się wyrywa, uderza łokciami bok twarzy Punk'a, ten upada! Cena stoi nad nim ściąga z swojej szyi łańcuszek i obwija go dookoła szyi Punk'a, ale ten się wyrywa, Cena nie może nic zrobić Punk odsuwa się na bok reampy, a Cena bierze rozpęd i running clothesline! Punk spada w dół!

 

Michael Cole: Me gusta, zaczyna się coś dziać.

Jim Ross: Dla Ciebie lanie po pysku łańcuchem to codzienność?

 

Cena zeskakuje z rampy i idzie do swojego rywala, ten dalej leży nieprzytomny, a Cena powoli go podnosi i ciska nim o bandy! Znajduje gdzieś wózek z kamerami i bierze go ze sobą. Cena stoi naprzeciwko Punk'a i ma ze sobą wózek, rozpędza się z nim i pcha go w stronę Punk'a, ale CM Punk unika go w ostatniej chwili odskakując na bok! Wózek rozbija się na bandach, Cena idzie do Punk'a, ale ten przeskakuje nad wózkiem i zaraz wraca używając wózka wykonuje crossbody na odwracającego się John'a! Cena upada, a CM Punk wraca w stronę ringu, wyciąga spod ringu drabinę! Wrzuca ją do ringu i stawia, ale zaraz wraca znów za ring wyciąga spod niego stół i rozstawia go przed ringiem, ale w jego stronę idzie już osłabiony Cena, John utyka, ale zbliża się w miarę szybko do Punk'a, który ma już w ręce krzesło i czeka z nim na swojego rywala! Cena biegnie do CM Punk'a, ten chce zaatakować krzesłem, ale Cena przechodzi mu pod ręką, cała seria ciosów! John nagle wyrywa krzesło z rąk Punka i obija go gdzie się da, Punk znów opada z sił, a Cena nie przestaje go okładać, a następnie wrzuca na stół, który był przygotowany dla niego! John chyba oszalał, bo wspina się po szczebelkach drabiny! Cena na szczycie drabiny, stół z Punkiem za ringiem, nie, nie Cena On nie skoczy! FUCK! Flying elbow drop! HOLLY SHIT! Stół rozwalony, Punk rozwalony, Cena rozwalony.

 

Michael Cole: Hoho, dajcie mu jeszcze maskę.

Jim Ross: Zamknij się.

 

Sędzia odlicza ich obu... 1...2...3...4...5...6...7...8... Cena się zbiera! Punk o dziwo też! Zawodnicy stoją, to nie możliwe! Nie dość, że stoją to jeszcze rzucają się sobie do gardeł, ostra wymiana ciosów, ale wszystko zatrzymuje John solidnym kopnięciem w krocze, Cena podnosi swojego rywala ma go na barku i ciska nim w stalowy słupek! Punk jest strasznie obijany, a Cena ani myśli przestać kilka razy trzaska nim o stalowy słupek i po chwili rzuca na schodki, a sam wchodzi do ringu łapie jego nogę i mocno ją naciąga po czym trzaska o stalowy słupek! Cena wchodzi na drabinę, wnosi ze sobą CM Punk'a! Mój Boże! AA! AA! AA! AA! AA! AA! I wcale nie chodzi o anonimowych alkoholików! AA ze szczytu drabiny! 1...2...3...4....5...6...7... CM Punk z pomocą lin się podnosi! Coś nieprawdopodobnego! Cena nie dowierza! Jest w połowie drabiny, zeskakuje diving clothesline! CM wypada za ring! Cena szybko przechodzi przez liny i zbliża się do rywala, podnosi go, ale Punk wymierza mu kilka ciosów w twarz, odsuwa się i high knee attack! Cena upada, ale szybko się podnosi, jednak Punk ma już coś dla niego i ciska w niego schodkami! Cena nie zdołał wykonać uniku! John leży pod schodkami, a CM Punk podnosi go iii... Go To Sleep na stalowe schodki! Punk siada w ringu "po turecku", a sędzia odlicza jego rywala! 1...2...3...4...5...6...7...8... NIE! Cena wstaje! Jednak wtedy błyskawicznie CM Punk wykonuje suicide dive, ale co się dzieje! Cena łapie go w locie i powerslam na schodki! Punk krwawi z tyłu głowy! Cena nie ma na tyle sił żeby się podnieść...



Michael Cole: LETS GO CENA!!

Jim Ross: Proszę...

Michael Cole: Dziękuję, Lets Go CENA!!

 

John powoli się podnosi, Punk idzie jego śladem. CM Punk jakby był bardziej rześki! Bierze rozpęd i... Cena przerzuca go przez siebie, a Punk trzaska głową o schodki, John podchodzi do rywala i kilka razy go uderza, kiedy ten nie daje oznak przytomności wyciąga spod ringu krzesła, jedno zaczepia o nogę Punk'a, a drugie używa do trzaskania o to na nodze! Punk krzyczy z bólu, a Cena na to nie zwraca uwagi.

 

Michael Cole: Kończta to! WE WANT THE MIZ! Ten mecz będzie trwał jeszcze 10minut, to będą zamieszki..

Jim Ross: "Ciuła, ciuła" he he he.

 

John powoli wnosi na ring stół, drabinę i jeszcze jeden stół. Podnosi Punk'a i wrzuca go do ringu rozklada wielką drabinę tak, że opiera się Ona o liny, a sam powoli rozkłada stół jeden przed stołem, a drugi na drabinie! John wrzuca swojego rywala na stół przed drabiną, powoli sam wchodzi na ten stół sprawdza, czy ich utrzyma wszystko jest w porządku kilka razy uderza krzesłem swojego rywala! Wznosi na barki! AA! AA! AA! Na konstrukcję! Cena macha swojemu rywalowi i nie czekając na werdykt opuszcza halę, ale zatrzymuje się na rampie i siada w stylu Punka "po turecku" chyba troszkę z niego kpi... 1...2...3...4...5... Punk zaczyna się ruszać, na twarzy Johna pojawia się niepokój... 6...7...8... Punk stara się podnieść, ale z hukiem upada... 9....10!

Michael Cole: Main Event... Main Event... Main Event.



Jim Ross: Zjedz frytkę.

 

 

Howard Finkel: Pora na dzisiejszy Main Event, jako pierwszy wchodzący na ring... Pochodzący z Toronto, Ontario, Canada... Ważący 241 funtów... "Rated R Suuuuuperstar"... EDGE!

 

http://www.youtube.com/watch?v=MnIM6K4qN9k

 

Howard Finkel: Jako drugi zmierzający na ring pochodzący z Greenwich, Connecticut... Ważący 255 funtów. "The Game" Tripleeeeeeeeeeeeeee H!

 

 

Howard Finkel: Kolejnym zawodnikiem zmierzającym ku ringowi jest pochodzący z St. Louis, Missouri... Ważący 235 funtów... "The Viper" Raaaaaaaaandy Ortooooooooon!

 

 

Howard Finkel: Oraz jako ostatni zmierzający na ring, pochodzący z Miami, Florida... Ważący 275 funtów... "The Great One" Theeeeeee Roooooooock!

 

Zaczynamy dzisiejszą walkę wieczoru. Wszyscy zawodnicy ustawili się w narożnikach. W pewnym momencie Rock wychodzi przed szereg, tuż za nim na środek ringu wychodzi Edge, a po chwili Orton i Triple H. Rozpoczyna się walka! Rock atakuje Edge'a a Hunter Ortona! Rock szybko sprowadza Kanadyjczyka do narożnika i zasypuje go lawiną ciosów, natomiast Orton i HHH ostrożnie próbują wybadać się nawzajem. Rocky odchodzi na kilka kroków od Edge'a i potężny Corner Closethline! Edge upada na matę jak długi, ale szybko wstaje, biegnie na Rocka, jednak Rock sprytnie nachyla się, "zakłada" Edge'a na barki i mamy piękny Samoan Drop! Edge zwija się teraz z bólu! Orton i HHH opuścili ring i walczą poza nim! Ostatecznie przewage zyskuje Hunter, który uderza głową Randy'ego w metalowe schodki! Zdezorientowany Orton próbuje złapać oddech, natomiast HHH bierze rozbieg i...Orton przerzuca go przez siebie! Hunter ląduje na metalowych schodkach! Akcja ponownie przenosi nas w obręb kwadratowego pierścienia gdzie Edge zyskał przewagę nad Rockiem! Edge ma Rocka w narożniku, wymierza mu powolne ale bardzo silne ciosy na twarz. Edge unosi pięść do góry w ramach tauntu i już ma zadać ostatni cios, jednak tym razem Rocky blokuje! Rock blokuje cios Edge'a i sam wymierza mu teraz serie szybkich ciosów! Edge jest zamroczony, Rock kopie go w brzuch i piękne DDT! Edge na macie! Rock ustawia się nad nim...wszyscy wiemy co to może oznaczać! Rocky zdejmuje ochraniacz z łokcia, odbija się od lin i...People's Elbow! Edge wstaje jakby porażony prądem jednak od razu nadziewa się na Rock Bottom! Rocky od razu odlicza....1......2.....3. Koniec walki dla Edge'a. Rocky wchodzi na narożnik i tauntuje, jednak publiczność nie jest z tego powodu zadowolona. Rocky nadal tauntuje na narożniku, ale...to Orton! Orton podbiega od tyłu do Rocka i wymierza mu cios krzesłem w plecy! Rock schodzi z narożnika, jednak Orton wymierza mu jeszcze jeden cios w plecy! Rocky pada na kolana, Randy upuszcza krzesło i...Dropkick w plecy! Rock uderza głową o narożnik! Orton uśmiecha się w swoim stylu, odwraca się, ale...Cios Sledgehammerem w twarz! Orton pada na matę jak martwy, HHH upuszcza swój młot i odlicza.....1......2.....kick out! Randy zostaje w grze! Lekko zdenerwowany HHH podnosi Ortona, wymierza mu kilka silnych ciosów na twarz, po czym wykonuje irish whip na liny, Orton wraca i...Swinging Neckbreacker od Ortona! Świetna akcja w wykonaniu Randy'ego! HHH od razu wstaje, ale nadziewa się na serie Closethline'ów od Ortona! Po chwili Randy podnosi HHH, rzuca go na liny, Triple H wraca do niego i...Scoop Slam! Scoop Slam od Ortona! Świetna, szybka akcja w wykonaniu Vipera! Randy odlicza.....1....kick out. Orton wstaje i już ma podnosić HHH, ale...to The Rock! Spear! Orton potężnie upada na matę! Rock wstaje, widać że wpadł w furie! HHH również stoi już na nogach, Rocky podbiega do niego i...Closethline! Triple H na macie! Rock odlicza.....1......2.....kick out. HHH utrzymuje się w grze.

 

Jim Ross: Narzucili bardzo szybkie tempo, za nami już pierwsza eliminacja!

 

Michael Cole: Nie nakręcaj się tak, to dopiero początek...

 

Rock patrzy na leżących na macie Ortona i HHH. Po chwili Rocky wychodzi poza ring i wyjmuje spod niego sporych rozmiarów stół, następnie ustawia go poza ringiem. Orton zdołał już wstać, Rock wraca w obręb kwadratowego pierścienia bardzo powoli, już ma przechodzić przez liny, ale...Dropkick! Dropkick od Ortona! Rock utrzymał się lin, jednak jest zamroczony, ale...to Triple H! Triple H również wstał, podbiega szybko do Rocka i wykonuje potężny Closethline, a Rock spada na stół! Stół złamany! Rock leży teraz w gruzach stołu, natomiast HHH odwraca się w stronę Ortona i...RKO! RKO! RKO from the nowhere! Publiczność nie może w to uwierzyć, Orton odlicza HHH.....1........2.........kick out! Niesamowite! Orton jest niesamowicie ździwiony, ale HHH pozostaje w walce! Triple H nie rusza się, Orton szybko podbiega do narożnika...Randy szaleje w narożniku, wszyscy wiemy co to może oznaczać! Triple H powoli podnosi się, jest już na kolanach, Randy rusza z Punt Kick'iem, ale HHH unika! Orton odwraca się, Hunter kopie go w brzuch i...Pedigree! Pedigree! Hooooly Shit! Triple H od razu odlicza.......1........2..........kick out! W ostatniej chwili! Co za emocje! Hunter nie ma zamiaru czekać, teraz to on zyskał przewagę. Triple H cały czas trzyma się za głowę, ale...HHH podnosi Sledgehammer! Użył go już w tej walce, ale widocznie nie ma zamiaru na tym poprzestać! Randy Orton podnosi się bardzo powoli przy pomocy lin, HHH ustawia się, już ma przyszykowany młot, Orton odwraca się, Triple H rusza w jego stronę, ale...Orton przebiega pod jego ręką! Orton przebiega pod ręką Huntera, Triple H odwraca się i...Scoop Slam! Triple H na macie! Orton wpada w furię, miota się teraz po ringu jak oszalały, już ma wracać pod narożnik. W pewnym momencie Orton odwraca się i...Rock Bottom! Rock Bottom! Rock wrócił! Rocka nie było w walce przez kilka dobrych chwil, ale teraz wrócił i od razu zaatakował Ortona! Rocky ma "Vipera" i Huntera jak na widelcu, ale on chce jeszcze bardziej podgrzać atmosferę. Rock wychodzi poza obręb kwadratowego pierścienia, i podnosi do góry pas mistrzowski WCE! Publiczność buczy na Rocka, jednak on sobie nic z tego nie robi i wnosi pas mistrzowski na ring. Rock kładzie pas mistrzowski na środku ringu, i teraz zastanawia się, którego z dwójki Orton i Triple H zaatakować...ostatecznie Rocky podchodzi do Triple H'a! Rock podnosi Huntera i...on ustawia go do Pedigree! Publiczność nie może w to uwierzyć, Rock rozkłada ręce, ale po chwili...Pedigree! Pedigree od Rocka na pas mistrzowski! To może być koniec Triple H'a! Rock obraca Triple H'a na plecy i kładzie mu stope na klatce piersiowej, sędzia odlicza......1........2...........kick out! Niebywałe! Triple H zdołał zrzucić z siebie Rocka! Niesamowite!

 

Jim Ross: Rock cały czas daje publiczności powody do nienawidzenia go...

 

Rock wstaje, widać że jest zdenerwowany. Rocky podchodzi teraz do Triple H'a i uderza go otwartą dłonią w twarz. Hunter jest zbyt zmęczony, nie ma nawet siły żeby zablokować Rocka. Po chwili Rocky odwraca się i...RKO! RKO! RKO! Hooooly Shit! RKO From The Nowhere! Orton szybko zemścił się na Rocku. Odliczanie.......1..........2........kick out! Nie do wiary! Walka trwa dalej! Orton nie może uwierzyć w to co się dzieje, ale teraz wychodzi z ringu i ciągnie za sobą Rocka. Orton obija Rocka po barierkach bezpieczeństwa po czym prowadzi go pod titantron. Publiczność wstaje ze swoich miejsc, Rock i Orton wymieniają się ciosami! Wymienili już kilkanaście silnych ciosów, ostatecznie zmęczony Rock zadaje o jeden cios więcej i ma Ortona jak na widelcu! Rock przygotowuje Ortona do Rock Bottom, już wyrywa go do góry, ale...Orton kontruje w RKO! Rock potężnie upada na podłogę pod titantronem! Krwawi! Orton wstaje i ustawia się za Rockiem...czyżby chciał to skończyć...?! Rock powoli wstaje, odwraca się, Orton wyskakuje do RKO, ale Rock odpycha go! Orton potężnie upada na podłoge, jednak od razu wstaje i nadziewa się na Big Boot od Rocka! Rock ponownie zyskuje przewage, podnosi Ortona i prowadzi go na rampe...czy Rock chce go stamtąd zrzucić...?! Nie rób tego Rock! Rocky łapie Ortona dwoma rękoma za szyje, wyrywa go do góry i zrzuca go z podwyższenia! Orton upada z ogromnej wysokości! Rock dominuje nad swoimi rywalami! Widać, że Rock jest zmęczony, Orton leży jak martwy pod rampą. Rock powoli wraca na ring. Triple H zdołał już wstać, ale jeszcze nie doszedł do siebie. Rock podchodzi do niego, wymierza mu kilka silnych ciosów w twarz, po czym wrzuca go w narożnik. Rock bierze rozbieg, rusza na HHH, ale ten unika! Rock wbija się w narożnik, odwraca go HHH i...Pedigree! Pedigree! Rock na macie! Hunter jednak nie ma zamiaru go odliczyć! The Game podnosi Rocka i ponownie ustawia go pod Pedigree...czy to...Pedigree! Drugi raz pod rząd! Publiczność szaleje! Triple H odlicza Rocka.....1.........2........3! Rock wyeliminowany!

 

Jim Ross: Rock wyeliminowany! Rocky dominował przez całą walkę, ale teraz został wyeliminowany! Niesamowite!

 

Michael Cole: No, no...teraz została tylko dwójka...

 

HHH pada na matę z wycieńczenia. Po chwili jednak wstaje i chwiejnym krokiem zmierza w stronę titantronu. Randy Orton nadal leży pod rampą. HHH schodzi do niego i podnosi go, po czym prowadzi do ringu. Po chwili HHH wrzuca Ortona na ring i powoli sam wchodzi w obręb kwadratowego pierścienia. Orton powoli wstaje przy pomocy lin, ale cały czas na jego twarzy widać grymas bólu. HHH ustawia się przy narożniku i nawołuje Ortona do tego żeby wstał. Obydwaj są niesamowicie zmęczeni, mają dość tej walki, ale żaden z nich nie ma zamiaru się poddać. Orton wstaje przy pomocy lin, HHH rusza na niego z serią ciosów! HHH obija Ortona po twarzy, po czym bierze rozbieg i...Corner Closethline! Zdezorientowany Orton wychodzi kilka kroków przed narożnik, HHH wynosi go do góry i...Spinebuster! To może być koniec......1...........2........kick out! Walka trwa dalej! Hunter od razu podnosi Ortona i ustawia go pod Pedigree, ale Orton przerzuca go nad sobą! HHH upada na matę, jednak od razu podnosi się i rzuca na Ortona, ale...Closethline! I znowu! Seria Closethline'ów od Vipera! Hunter podnosi się, staje na nogach, odwraca się, jednak tam już jest Orton...Scoop Slam! Hunter na macie! Orton ustawia się teraz przy narożniku...publiczność szaleje...Hunter powoli podnosi się, Randy biegnie w jego stronę i...Punt Kick! Punt Kick! Orton odlicza.....1.......2.....3! Koniec walki!

 

Howard Finkel: Panie i panowie, zwycięzcą oraz nowym mistrzem WCE zostaje....Raaaaaaandy Ortoooooon!

 

Jim Ross: Co za walka! Do końca nie było pewne kto wygra!

 

Michael Cole: Racja...ta walka mogła się podobać. W przeciwieństwie do niektórych...

 

Jim Ross: Eh...zamknij się, Cole! Na nas już czas. WCE Apocalypsis powoli schodzi z anteny a my żegnamy się z państwem. Do zobaczenia na CrashDay!

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 

  • Odpowiedzi 8
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • patryniu

    1

  • Tuptuś

    1

  • GMS

    1

  • Housse

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ok, trzeba zostawić komentarz. Zacznijmy od początku, szkoda, że tak długo musieliśmy czekać, ale było warto. Pierwszy segmencik, gdzie poznaliśmy co kryło się za tajemnicą o pojedynku o GM, Hulk Hogan, ostro pojechaliście, w ogóle się kogoś takiego nie spodziewał, ale bardzo dobrze, podgrzanie atmosfery jest potrzebne, już po tym wydarzeniu, gdzie Hulkster zakwestionował decyzję Hart'a można się spodziewać, że będzie ciekawie. Pierwsza walka, czyli mój pojedynek, no muszę wam powiedzieć, że bardzo mi się walka spodobała dużo szybkiej akcji, dramaturgii i nieprzewidywalności jak to wstanie z noszy Jeff'a i kontynuacja walki, czy brutalności i użytych przedmiotów, wyszedł z tego świetny open'er, gratulacje dla kogoś kto pisał walkę, bo dobrze się to czyta. Może taka sugestia, był to Ladder Match, więc według mnie powinno być trochę więcej akcji z obijaniem o drabiny niż inne przedmioty, ale i tak wyszło ok. Sheamus mistrzem Internation, jest moc, nadchodzą brutalne czasy ^^. Aha taki mały błędzik, Sheamus jest z Irlandii a nie Szkocji, Szkotem to jest McIntyre ;P. Czas na Battle Royal, myślę, że zwycięzca był znany już wcześniej, Marcineq naprawdę dobrze spisuje się na backstage'u i jak widać zostało to docenione, jedynym, który w sumie mógł zagrozić był Christian, bo reszta była niezbyt aktywna na BS. Sama walka całkiem dobra, wiadomo Battle Royal czyli nawalanka, cała walka przebiegła pod znakiem chwilowej dominacja Christian'a potem Michaels'a no i pięknych SCM od HBK'a, którymi wyelminował dwóch przeciwników, wygrywając pojedynek i stając się #1 Contender do pasa IC. Czas na skakajców, cóż krótka walka, no ale panowie dosyć kiepsko prezentowali się z postami, więc cóż się dziwić, walka pod znakiem dominacji Aerostara i ośmieszenie Santo, mam nadzieję, że ten feud mimo wszystko będzie kontynuowany i rozwinie się należycie. Czas na segment, Jericho, chce HBK'a, a wychodzi.. Barrett! I mamy pierwszą konfrontację na kolejne PPV, oj będzie się działo, może wyjść naprawdę dobra walka. Teraz czas na pojedynek, który według mnie wypadł najlepiej ze wszystkich. Green Bay Horror Match! Nie wiem kto pisał, ale należą się wielkie pochwały i gratulacje, walka godna PPV, godna takich zawodników i tej stypulacji. Masa akcji z użyciem drutów, przedmiotów, masa krwi, kilka finisherów, pojawienie się Hogana, który mógł zmienić oblicze, ogólna dramaturgia i sporo brutalności, wyszło genialnie. Do samego końca nie można się spodziewać kto wygra, w końcu Foley odklepywał raz po raz, aż w końcu Mr. Socko załatwił sprawę, no z czystym sumieniem mianuję tę walkę najlepszą na gali. Myślę, że wygrana Mick'a zaogni ten feud, dzięki czemu będzie on jeszcze lepszy, choć i teraz jest świetnie, oby jak najwięcej takich walk. Kolejna walka, która miała swój smaczek, czyli match do pierwszej kropli krwi. Tutaj w sumie strzelałem zwycięzce, gdyż nie miałem pojęcia kto wygra. W sumie pojedynek na korzyść Austina, również dobrze wypadło, sporo użytych przedmiotów, no i końcówka muszę powiedzieć w drastycznym i dramatycznym stylu, Powerbomb na konstrukcję i na pinezki, jest moc. Kolejna walka ze stypulacją, czyli Steel Cage Match. Kolejna dobra, długa walka. Była to ta ze stylu technicznych bardziej, jak na mój gust, trochę za mało użytej klatki, obijania itp. było kilka prób wyjścia i myślałem, że tak się skończy, ale nie jednak pin, po kilku wymianach finisherów i morderczej walce do końca, Miz wygrał zasłużenie, who will be next? Zobaczymy niebawem. Kolejna walka i kolejna stypulacja. No tutaj było wiadome, że wygra Cena, bo Mr. Underson wymiata na backstage'u. Mieliśmy użyte drabiny, stół, przedmioty, dominacja Ceny, kilka dramatycznych sytuacji i ostateczna wygrana, inaczej być nie mogło. Czas na deser, czyli Main Event! Według mnie prawie na równi z GB Horror match;em, wiele nieprzewidywalnych akcji i w sumie do końca nie wiadomo było kto wygra, w sumie dziwi mnie, że Rock został wyelminowany wcześniej niż HHH, w sumie nie zagłębiałem się bardzo w to ile kto pisał, ale wydaję mi się, że Rock, no ale ilość to nie jakość. Tak czy siak trochę nieoczekiwanego dodaje smaczku. Sporo akcji, finisherów, przedmiotów, no i Orton demolujący wszystko i zgarniający WCE Championship! Gratulacje dla Randy'ego. Cóż pozostaje czekać na kartę na kolejne CrashDay i śmigać na BS. Dzięki za galę panowie, według mnie wypadła świetnie!

Walka gali : Green Bay Horror Match

Wrestler : Randy Orton

Segment : Anderson, Hart, Hogan

Ocenka : 5/6.

akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwsza gala PPV w tym roku, troszke spóźniona ale jest, co więcej mogę ze spokojem powiedzieć ze rzeczywiście warto było to czytać, Zacznijmy od pierwszego segmentu który bardzo mi się spodobał, od bardzo dawna czekałem na coś takiego, zakwestionowanie decyzji Harta przez Hogana, bardzo ciekawe. Przejdźmy do pierwszej walki w której działo się bardzo dużo różnych ciekawych akcji, masa brutalności no i mamy IC champa. Później battle Royal który też został bardzo ładnie rozpisany no i wygrana HBK co cieszy bo widać że się chłopak stara. Green Bay Horror?? Czysta masakra, czytałem tą walkę z rozdziabioną paszczą, masa krwi urzycie praktycznie wszystkiego co bylo pod ręką oraz wygrana Folleya oraz zaostrzenie feudu Hogana oraz Harta, Main Event tak jak cała gala, napisany rewelacyjnie, oraz wygrana ortona, po cichu liczyłem HHH no ale niestety.

Ogólnie galę oceniam na 9/10

Wrestler Gali: Mick Folley

Walka Gali:Green Bay Horror

sig.png

  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WCE International Championship

Walka otwarcia. Powiem szczerze, że wyszło lepiej niż się spodziewałem. W prawie liczyłem na większej ilości zużytych drabin, ale ogólnie też było dobrze. Jeff skacze na nosze, Sheamus kopie wyskakującego Jeff'a. Czego więcej trzeba? Fajna walka. Pomimo dużej waleczności Jeff'a nie udało mu się zgarnąć pasa, ale sądzę, że ten pan dostanie jeszcze swoją szansę.

6 Man Battle Royal Match

Dużo ludzi, więc powinno być zamieszanie, ale tutaj było inaczej. W niektórych momentach było można przeczytać, że wszyscy są aktywni, ale raczej akcja toczyła się między określonymi zawodnikami, co nie oznacza, że było di kitu. Wręcz przeciwnie. Brakowało mi więcej akcji, niespodziewanych emocji. HBK wygrywa i jest to raczej zwycięstwo zasłużone, chociaż HBK taj porządnie to zaczął się udzielać w drugiej połowie aktu walki.

Aerostar vs. El Hijo del Santo

Aerostar praktycznie od początku kreował sam swoją walkę. Było pewne, że Santo nic tutaj nie zrobi i tak też się stało. Santo nie miał tutaj nic do powiedzenia, co mnie nie dziwi. Kilka akcji i po walce. W sumie to dobrze, że się nie rozkręciliście tutaj, gdyż jeden z zawodników na to nie zasłużył.

Green Bay Horor Match

Five stars. Zdecydowanie. Piękna walka. Dużo krwi, dużo użytych przedmiotów, dużo emocji! Walka, która praktycznie miała wszystko, oprócz nagrody jaką byłby pas. Nie ważne czy to był ring czy obszar poza nim, wszędzie się coś działo. Ledwo nie przeczytałem końcówki jakieś akcji to już miałem kolejną. Mr. Socko owinięty w drut kolczasty. No ja pierdole. Po prostu Super! Jeśli ktoś nie czyta wszystkich walk, a są tacy to musicie przeczytać to! Wielkie brava!

First Blood Match

Kolejna walka i kolejny przeżycia. Zawodnicy a szczególnie SCSA do takiej stypulacji mi nie pasuje, ale dał radę. Dwa stało na sobie i brakowało je tylko podpalić, ale to byłoby chyba za mocne. Sędzia zawył w bólu, a co ma powiedzieć Sting? Hah. Kolejna fajna walka :)

Steel Cage Match

W tej walce muszę przyznać, że było kilka błędów ortograficznych. W niektórych słowach brakowało literek, jakby piszący tą walkę był głodny i w tym czasie podjadł :lol Faktycznie walka w większości była pokazem technicznym co też jest dobre, bo przecież nie każda walka musi opierać się na krwi i cierpieniu, chociaż w tym przypadku było podobnie. Siła Batisty mogła zrobić o wiele więcej, lecz spryt i cwaniactwo Miza wyszło mu na dobre i po dobrej walce zdołał przeciągnąć szalę na swoją korzyść.

Last Man Standing Match

Najdziwniejszą akcją jest chyba skaczący Cena z drabiny. W realu raczej nie dałby rady, ale tutaj wszystko jest możliwe. Zagadką wygrany tej walki nie był, ale Punk nie odstawał. Kolejna wybudowana konstrukcja przez zawodników i w pełni wykorzystana. Chyba nie muszę mówić, że to kolejna dobra walka? :roll:

WCE Championship

Dobrze, że Edge tak szybko odpadł, co w wyniku pozwoliło nam się skupić na innych zawodnikach. Byłem pewny, że Orton zostanie z Rock'iem i to między nimi rozegra się walka o pas, jednak to HHH zdołał przejść do ścisłego finału. Na BS wszyscy starali się jak mogli. Aktywność była dobra, podobnie jak walka. Jestem z niej zadowolony, a bardziej z tego, że to ja zdobyłem pas WCE!! I co drewna? Mówiłem, że wygram. A teraz Kseb chrzań się :D

Czasami zbyt wyuzdane były komentarze komentatorów, ale dobrze wykonywali swoją robotę. Jak zwykle Cole był innego zdania co reszta i takie gadanie tego pasa mnie osobiście zadowala. :)

Walka gali : Green Bay Horror Match

Wrestler gali : Randy Orton

Ocena : 5+/6


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Patyk, Ty do mnie mówisz?! Kto pisał zajebiste walki? Kto? Niestety, ale mamy Most Sucker WCE Champion'a EVER! Dociera to do Ciebie? :P I tam japa, bo się nie pojawisz na następnej gali. Mlaskaj.


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

International Championship

Ciężko byłoby mi napisać walkę z drabinami i z Sheamusem, ale udało wam się to naprawdę dobrze. Dużo zwrotów akcji, dużo pięknych akcji przede wszystkim, idealne wykorzystanie drabin, pojawiły się też stoły, nosze... No i zwycięzca do przewidzenia, bardzo dobra pierwsza walka.

Battle Royal

Dało się zauważyć dużo Submissionów i Irish Whipów. Walka rozkręciła się, gdy w grze zostało 3 zawodników, dostaliśmy większe emocje. Co prawda, nie była to super walka, ale dobrze rozegrana końcówka zamazała nudną pierwszą cześć, no i wiadomy zwycięzca.

Aerostar - El Hijo del Santo

Squaaash. Szkoda, że tak się stało, no bo dwaj luchadorzy w walce to gwarantowane emocje, a tak nie było. Aerostar przeważał od początku do końca i bardzo dobrze, bo Santo zasługiwał na takie lanie :P

Green Bay Horror Match

Fantastyczna walka. Świetnie wykorzystane przedmioty, dużo zwrotów akcji, wciąż coś się działo, bardzo dobra końcówka, dobre wplątanie Hogana w tę walkę, no mógłbym mnożyć te plusy... Szkoda, że nie dałoby się takiej walki zekranizować, bo jest ona zdecydowanie walką PPV.

First Blood Match

Znów mieliśmy w tej walce dużo emocji. Od początku wiedziałem, że z tą mazią będzie coś nie tak :D Jeszcze Austin wytarł się ręcznikiem, co jest warte zauważenia. Ogólnie dobrze wykorzystana stypulacja i po raz kolejny odwalony kawał dobrej roboty ;)

Steel Cage Match

Kolejny pojedynek, który czytało się z wielkim zaciekawieniem, czy Batista zademonstruje swoją siłę, czy Miz zwinność i spryt. Nie nudziłem się, gdy to czytałem, bo wciąż coś się działo. Trochę zdziwiło mnie zakończenie, bo obaj wyniszczają się przez całą walkę, zanosi się na wielki finisz, a tu Roullup :D Nie zmienia to mojej opinii o całej walce, czyli bardzo dobry pojedynek.

Last Man Standing Match

Spodziewałem się tego, ale nie wiedziałem na początku feudu, do kogo startuję i z kim mam do czynienia :P Jak mówił Patryniu, zdziwiłem się Elbow Dropem z drabiny (myślałem, że gdzieś nie doczytałem i to Punk skakał, a tu taka niespodzianka :) ) Ogólnie nie nudziłem się czytając ten pojedynek i po raz kolejny nie zawiodłem się na writerach.

WCE Championship

Edge się wycofał (dziwne skoro title shota dostał), więc dobrze, że szybko wyleciał. Potem Rock nam rządził w ringu, załatwił Ortona... I wyleciał... :P No i zwycięzca, czyli Orton... Jak widać, przedmioty typu drut kolczasty i krzesła nie są potrzebne, aby napisać bardzo dobry pojedynek. Fajnie, że użyty został titantron i co ja mogę powiedzieć? Świetnie podsumowanie całego PPV.

Wrestler gali: Mick Foley

Walka gali: Green Bay Horror Match

Ocena: 9,5/10 (szkoda trzeciej walki, a dokładniej braku aktywności jednego z uczestników)


  • Posty:  1 150
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No i dostaliśmy pierwszą w tym roku PPV od WCE napisana ona jest bardzo dobrze, estetyka jest, perę błędów się dopatrzyłem ale to chyba każdemu się zdarza, żadna walka nie przynudzała a czasami było masakryczne jak np. Green Bay Horror. Ogólnie było na co czekać bo gala wyszła świetnie.

Pierwszy segment

Pierwszy segment i już ostro pojechaliście tajemniczą osobą okazał się Hulk Hogan chyba nikt z nas się takiej osoby nie spodziewał i po tym segmencie pewne jest że Anderson będzie za Hulkiem żeby objął CrashDay a Mick będzie za Hartem zapowiada się bardzo ciekawy feud.

WCE International Championship

No i zaczynamy pierwszą walkę która bardzo fajnie napisana, było dużo niesamowitych akcji była brutalność no i co najważniejsze poznaliśmy pierwszego IC po powrocie WCE co tu dużo mówić Hoouse bardzo dobrze pisał swoją postacią jaką jest Sheamus i jak najbardziej ten tytuł się należał.

6 Man Battle Royal Match

Dalej dostaliśmu Battle Royal wyszedł on tak powiedzmy przeciętnie nie był jakiś bardzo dobry ale też nie był tragiczny. W tej walce każdy podzielił się na 2 dwie osoby które ze sobą walczyły. Było parę fajnych ale jakoś emocji w tej walce wielkich nie poczułem. A co do zwycięzcy tej walki to HBK nie był niespodzianką chłopak stara się na backu no i wygrał zasłużenie chociaż po cichu tam liczyłem na Daniela ;p.

Aerostar vs. El Hijo del Santo

Ta walka już na początku zapowiadała się bardzo słabo i to zobaczyliśmy krótka walka patrząc na inne walki to ta walkę możemy nazwać takim Squaaash. Zwycięzca od początku znany bo na BS jednym aktywnym był Aerostar.

Drugi segemnt

Następny segment i wychodzi nam Chris Jericho który chce walki z Michaelsem a tu... powracający Barrett wielka niespodzianka która bardzo cieszy bo Ledger (bo chyba on gra nim) pisał zawsze nim zajebiście i myślę że razem z Vaderem mogą stworzyć bardzo ciekawy feud którym nam zastąpi inny świetny feud Johna Cena vs. CM Punk który już chyba się zakończył.

Green Bay Horor Match

Już po stypulacji ten pojedynek był najciekawszy i najlepszy i tak jak najbardziej ujrzeliśmy. Dużo w nim było brutalności, walczyli wszystkim co było pod ręką, zobaczyliśmy w tej walce niesamowitą dramaturgie, wiele krwi, niesamowite akcje no i wiele niespodziewanych akcji jak wpadnięcie Hulkstera. Po prostu wielka masakra na którą jak najbardziej było czekać. Co do zwycięzcy to tutaj nie był on aż tak znany obydwoje pisali porównywalnie zajebiście ale los dał wygraną Legendzie Hardcoru ;d.

First Blood Match

Walka dobra były w niej emocje jak najbardziej. Zobaczyliśmy od obydwóch zawodników świetne akcje. Zwycięzcą został Austin zasłużenie ? Na pewno bo pisał on bardzo dobrze ale oczywiście Stingowi też się należało ale wypadło na Stone Colda.

Steel Cage Match

Następny niesamowity pojedynek który z wielkim zaciekawieniem czytałem, wszytko świetne napisane. Emocje w tej walce był już od początku gwarantowane. Walka a ni trochę nie przynudzała co chwile były jakieś świetne akcje które co raz bardziej rozkręcały walkę. Jedynym wielkim zaskoczeniem tej walki to taki z dupy wzięty finał i ten roll up który dał zwycięstwo Mizowi w ogóle się takie obrotu spraw nie spodziewałem ale i tak z takiego obrotu spraw się ciesze bo teraz Batista będzie chciał się zemścić na Mizie.

Last Man Standing Match

Kolejna bardzo dobra walka która w ogóle nie przynudzała. Wiele rzeczy użytych jak stoły, drabiny itp. itd. Były emocje chociaż zwycięzca był znany już od pewnego czasu bo Underson zajebiście pisze Ceną na backu i tą wygraną to pokazał teraz czekać jak będzie walczył o najważniejszy pas federacji.

WCE Championship

No i czas na Main Event który wyszedł świetnie. Była duża dramaturgia, niesamowite emocje które w tej walce był od samego początku aż po sam koniec. Dużo świetnych akcji. A co do zwycięzcy to Orton miał największe szanse ze wszystkich na zwycięstwo bo Partyniu wczuł się w Ortona bardzo dobrze i pisze niem piknie. Chociaż myślałem że writerzy zrobią niespodziankę i dadzą pas Rockowi ;p.

Walka gali : Green Bay Horror Match

Wrestler Gali: Mick Folley

Segment : Anderson, Hart, Hogan

Ocena: 5/6


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwsza gala PPV z pod znaku WCE w tym roku i pierwsza udana. Apocalypsis wyszło świetnie, ale nic dziwnego, w końcu karta była dobra. No to jedziemy z tym koksem !

Pierwszy segment z udziałem Harta, Andersona i Hogana bardzo dobry. Głównie ciekawi mnie sytuacja pomiędzy GM' em, a Hulksterem. Być może Hulk będzie w jakiś sposób starał się o posadę Harta ? Do tego tam gdzieś dojdzie Anderson, w końcu coś już między nim, a Hoganem się dzieje. Liczę również na udział w tym wszystkim Foleya i kontynuowanie tego feudu z Mr' erem. Pierwsza walka o pas International wyszła dobrze. Dużo akcji, użyte stoły, krzesła, drabiny; jednak właśnie tych drabin powinno być najwięcej, w końcu był to Ladder Match. Może jednak stypulacja powinna mieć nazwę TLC ?! Nie zmienia to faktu, że panowie stworzyli dobrą i wyrównaną walkę; to SB na nosze i BK w locie - genialne ! Szkoda trochę Hard' ego, ale Housse pisze lepiej i jego zwycięstwo było raczej pewne. Walka Battle Royal. Z początku nic się ciekawego nie działo, ale później panowie się rozkręcili. Wygrana Michaelsa nikogo nie dziwi. Radził on sobie najlepiej na backu z pośród pozostałej piątki i zasłużenie wygrał. Teraz czekać tylko na jego walkę i feud z Rudym o pas ! Walka Meksykanów była zwykłym squashem ! Dominacja Aerostara przez całą walkę i jego zwycięstwo. Nic dziwnego, ale Santo na backu się nie pokazywał. Szkoda, bo zapowiadało się na dobrą walkę, ale wyszła kupa ! Mamy dalej Segment z udziałem Chrisa i Barretta. Wade in da house, wraca i dobrze, bo posty Ledgera tym panem są bardzo dobre, w końcu kiedyś sam się o tym przekonałem feudując z nim. Zapowiada nam się kolejny fajny feud. Kolejna walka czyli Green Bay Horror Match. Walka po prostu niesamowita. Było tutaj wszystko. Krew, pinezki, drut kolczasty i MR Socko owinięty o niego. A wejście Hulkstera ? zaskakujące ! Teraz chyba widać, że Hulk będzie heelem i będzie trzymał z Kenem. Brawa dla obu panów za wspaniałe widowisko. Najlepsza walka gali ! First Blood. Walka była dobra, było sporo ciekawych akcji, ale i dramaturgi; SCSA wycierający się ręcznikiem. Jego zwycięstwo nikogo nie dziwi, choć Sting też na nie zasłużył. Steel Cage. Walka byłych przyjaciół z Destination, każdy chciał udowodnić, że jest lepszy. Walka dała nam sporo efektownych akcji i była duża dramaturgia. Jedyny minus walki to zakończenie wzięte z dupy. RollUp. Really ? Mam nadzieje, że ten feud będzie jak najbardziej kontynuowany. LMS Match. Punk i Cena dali pokaz dobrych umiejętności i walka również się podobała. Były krzesła, stoły, drabiny. Najważniejsze rzeczy jakie w takich stypulacjach powinny być. Jasiu wygrał zasłużenie, bo Underson radzi sobie na backu fenomenalnie !

Main Event time ! Może walka nie była aż tak dobra jak GBHM, ale miała więcej dramaturgi, bo toczył się bój o główny pas. Świetne akcje, tempo, niesamowite emocje, aż do końca. Eliminacja Edga jako pierwsza do przewidzenia. Odpuścił sobie pod sam koniec. Później wylatuje Rock i mamy finał HHH i Orton. Zwycięzca przewidziany od początku. Patryniu świetnie wczuł się w niego i teraz rządzi backiem !

Walka gali - Main Event

Wrestler gali - Randy Orton

Moment gali - Pierwszy segment

Gala - 5+/6

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

International Championship

Przyjemnie czytało mi się tę walkę. Była ona ciekawa, sporo się działo i podejrzewałem, iż zwycięży Sheamus.

Battle Royal

Wydaje mi się, że walki właśnie tego typu są najtrudniejsze do napisania, dlatego też wybaczał nie najlepszy jej poziom. Jednak z biegiem czasu było coraz lepiej, ogółem mówiąc w gruncie rzeczy nie ma co narzekać.

Aerostar vs El Hijo del Santo

Walka nie mogła być dobra bo wiadome było to, że będzie krótka i jednostronna. Przyczyny są jasne, Droops jako Aerostar miażdży i będzie miażdżył każdego kogo tylko napotka na swojej drodze. Każda walka z udziałem Aerostara będzie właśnie tak wyglądać ponieważ nastała nowa era w WCE. Bez wątpienia Aerostar zasługuje na miano zawodnika gali. Pokonał wspaniałego luchadora i to dwukrotnie, Santo nie zadał ani jednego ciosu...

Czas na skakajców, cóż krótka walka, no ale panowie dosyć kiepsko prezentowali się z postami

Z całym szacunkiem, ale chyba nie patrzyłeś dokładnie na backstage. Po pierwsze, mój rywal przed PPV nie napisał ani jednego posta, po drugie moje posty może były złe (nie mnie to oceniać, możesz tak uważać, masz do tego prawo i oczywiście nie obrażam się z tego powodu :D ), ale uwierz mi że trudno zrobić coś z niczego. Pisałem posty, głowiłem się jak nie wiem bo trudno pisać gdy rywal nie odpowiada.

Green Bay Horror Match

Bardzo ciekawa stypulacja. Szczerze powiem że bez wątpienia była to walka gali. Chyba niczego w niej nie brakowało, fajne akcje, krew... naprawdę super. Hehe, fajnie byłoby zobaczyć coś takiego na prawdziwej gali.

First Blood Match

Starcie nie dorównało temu wyżej, lecz emocje również sięgały zenitu. Fajny pomysł z tą mazią i jednocześnie ogółem świetne wykorzystanie stypulacji, gratulacje.

Steel Cage Match

Trzecia z rzędu walka, która została przedstawiona w solidny sposób. Pojedynek był zacięty, długość jak najbardziej odpowiednia, więc nie może być inaczej i krótko mówiąc jestem na "TAK".

Last Man Standing Match

To starcie było nieco gorsze od Steel Cage Match'u. Według mnie walka trzymała jednak odpowiedni poziom, kolejna bardzo fajna stypulacja. Można było spodziewać się jakiegoś ciekawego zakończenia i takowego się na szczęście doczekałem, pozytywne wrażenia.

Main Event

Zaraz po Green Bay Horror Match'u była to walka, która podobała mi się najbardziej. Była dość brutalna, troszkę przedmiotów się pojawiło. Zawodnicy wykonali również bardzo dużo finisherów, więc napięcie było.

Ogólnie gala wyszła bardzo dobrze, dzięki panowie.

Walka gali: Green Bay Horror Match

Wrestler gali: Jestem Aerostarem, więc na siebie nie wypada głosować :P. Najlepszy - Mick Foley

Ocena: 5

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...