Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

Saturday Night CrashDay #2


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Michael Cole: Witamy na CrashDay! Dziś gościmy w Green Bay w stanie Wisconsin!



 

Jim Ross: Zawsze lubiłem to miasto. Green Bay ma solidnego reprezentanta w ringach WCE, a jest nim oczywiście...

 

 

Michael Cole: Miiiisteeeeeerrr...Andeeeersoooon!

 

Jim Ross: Ej...to moja kwestia...

 

Anderson zmierza w stronę ringu powolnym krokiem. Jest ubrany w jeansy, t-shirt "Pro Wrestling is Real", w jednym ręku trzyma mikrofon a w drugim...czerwoną koszule w paski...

 

Mr. Anderson: Green Bay...Green Bay...Looooook whooooo's baaaaaack (Publiczność szaleje). Nareszcie, nareszcie mam możliwość współpracy w ludźmi, którzy doceniają kim jestem! Nareszcie mam możliwość...skopania grubego tyłka Micka Foleya w moim rodzinnym mieście (Publiczność ponownie zaczyna szaleć). Tak...w ubiegłym tygodniu nie wszystko poszło po mojej myśli. Wraz z Mizem nie daliśmy rady pokonać Foleya i Batisty, ale to był zwykły wypadek, coś co już się nigdy nie powtórzy. Dziś zmierzy się z Foleyem, tym razem w pojedynku jeden na jeden. Nic cię nie uratuje, Mick, przysięgam Ci to! Dziś upokorze Cię przed moimi ludźmi, dziś wybiore stypulacje do naszej walki na Apocalypsis i wierz mi...to nie będzie dla Ciebie przyjemne, a teraz...mam tu coś co powinno Ci się spodobać.

 

Anderson pokazuje wszystkim koszule, którą trzymał w dłoni. Z tyłu koszuli jest koło, a w środku koła twarz Micka Foleya. Anderson rzuca koszule na mate i "wykonuje" na niej kilka Elbow Drop'ów, po czym wyjmuje z kieszeni spray. Anderson przekreśla twarz Foley'a na koszuli, a następnie spluwa na nią. Publiczności średnio się to podoba...

 

Mr. Anderson: Co o tym myślisz, Foley...? Nareszcie odpowiednia persona na odpowiednim miejscu! Zapamiętaj sobie stary durniu...Nice Guys...Finish Last (Po wypowiedzeniu tych słów publiczność zaczyna skandować "Anderson, Anderson, Anderson" )

 

http://www.youtube.com/watch?v=FByUhp7-UCs

 

Jim Ross: Mick Foley! Mick Foley!

 

Michael Cole: Nie podniecaj się tak!

 

Foley biegnie w stronę ringu! Ma w ręku krzesło owinięte drutem kolczastym! Anderson ustawia się w narożniku, na jego twarzy widać przerażenie! Foley już ma wchodzić na ring, kiedy...

 

 

Jim Ross: Hoooooooly Shiiit!

 

Michael Cole: Bret "The Hitman" Hart! Stary General Manager CrashDay powrócił!

 

Bret Hart przy wielkiej owacji publiczności ustawia się pod titantronem. Zarówno Foley jak i Anderson patrzą w jego stronę...

 

Bret Hart: Anderson, Foley...o ile się nie myle, to wasza walka ma odbyć się dopiero później, dlatego teraz...wypieprzać w mojego ringu! Na co tak patrzycie...?! Nie mam zamiaru się powtarzać!

 

Foley z uśmiechem na ustach zmierza w stronę titantronu, natomiast Anderson nadal patrzy na Breta Harta...

 

Jim Ross: Ci panowie nigdy za sobą nie przepadali, a teraz kiedy Bret wrócił...jaka będzie jego rola...? Czy ponownie zostanie Generalnym Managerem CrashDay...?!

 

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

http://www.youtube.com/watch?v=I8VrPMBiVJ4&feature=related

 

Howard Finkel: Pora na pierwszą walkę walkę wieczoru, w której zmierzą się pochodzący z Memphis, Tennessee, ważący 213 funtów... Grand Master Sexaaaaaay!

 

 

Howard Finkel: I jego przeciwnik pochodzący z Soka, Saitama, Japan, ważący 180 funtów... Japoński wojownik... KENTA!

 

Gong! Obaj rywale krążą wokół ringu, GMS tauntuje i spotyka się z ostrym popem, teraz Kenta ale publika teraz buczy, wygląda że nie są zainteresowani nawet tą walką, Japoński Wojownik odwraca się tyłem do Grand Mastera i wyzywa na publikę, Grand Master Sexay nie owija w bawełnę, podbiega do rywala i school boy, sędzia liczy 1..Kick Out! Kenta jest zdziwiony, Brian atakuje, jeden kopniak, drugi Low Kick, trzeci i dokłada Drop Kicka, Kenta leży na macie a GMS nie owija w bawełnę, podnosi rywala i Irish Whip na lin, Kenta odbija się i... Cross Body! Grand Master Sexay odlicza 1...2.Kick Out! Japoński wojownik nie daje za wygraną ale to GMS prowadzi walkę, teraz wpycha rywala do narożnika, szybki dobieg i wbija się w niego clotheslinem, Grand Master Sexay prowadzi walkę bardzo szybko i okłada rywala raz punchem, raz low kickiem, Kenta jest zamroczony, Brian Christopher sadza rywala na narożniku, sam wchodzi na drugi i dokłada rywalowi jeszcze kilka punchy, tauntuje i... SUPERPLEX! Kenta leży nieruchomo a Grand Master Sexay wymyka się z ringu, i szuka czegoś pod ringiem...Sędzia pomaga Kencie dojść do siebie, tym samym nie odlicza Grand Mastera, ten wyjmuje krzesło i tauntuje, publika jakby się do niego przekonała. GMS wchodzi na ring, chce uderzyć rywala ale sędzia łapie za krzesło i nie daje mu tego zrobić, teraz tłumaczy mu że jeżeli to zrobi zostanie zdyskwalifikowany, GMS chyba posłuchał sędziego, odwraca się do Kenty i... Clothesline! Grand Master Sexay na macie, szybko wstaje i biegnie na liny, Kenta robi to samo, obaj już biegną wprost na siebie i... DOUBLE CROSSBODY! Obaj panowie bardzo na tym ucierpieli, leżą teraz trzymając się za różnie części ciała, sędzia zaczyna ich odliczać 1..........2..........3...........4............5............6............7..........8..........9....Wstają obaj w ostatniej chwili, choć Sexay wygląda lepiej, Kentae patrzy na GMSa i ten na rywala obaj biegną na siebie i... DOUBLE CLOTHESLINE! Nie! GMS unika, odbija się od lin i Bulldog! Ależ Grand Master Sexay wysoko wyskoczył, to była naprawdę ładna akcja. GMS wchodzi teraz na narożnik... Widać że typowo zlewa Japońskiego Wojownika i tauntuje siedząc na narożniku, Kenta powoli wstaje i patrzy na Sexaya, ten jednym skromnym gestem pokazuje mu żeby przyszedł i go zdjął, Kenta nie czeka i podchodzi do rywala, wchodzi na narożnik i zaczynają się wymieniać punchami, GMS teraz troszkę przeważa, uderza Kente punchami aż ten w końcu spada, Mr. Turn It Up podnosi rękę w górę, Kenta wstaje, GMS skacze i... SUPER DDT!! SUPER DDT!! Ale zaraz Grand Master Sexay nie kończy! Jeszcze raz wchodzi na narożnik, Kenta chyba to widzi, Sexay skacze i SPEAR! SPEAR W POWIETRZU! SPEAR! SPEAR! SPEAR! Kenta ostatnimi siłami wykonuje Spear na rywalu, ależ akcja... teraz obaj leżą bez ruchu, sędzia nie wie co robić i zaczyna liczyć 1......2.....3.....4.....5.....6....7.......8.....9....10... I mamy podwójne wyliczenie...

 

Howard Finkel: Ta walka kończy się podwójnym wyliczeniem!

 

Sędzia karze zabić w gong, a Grand Master Sexay wstaje przed Kentą... Podnosi go i rzuca na stół komentatorski spoglądając na Jim'a Ross'a... Grand Master Sexay chce odejść ale Kenta podnosi sie i okłada GMS'a... Irish whip na schody i Brian Christopher ląduje plecami na metalowych schodkach... Kenta jednak nie przestaje, bierze rywala i rzuca go na stół komentatorski, sam szybko wbiega na narożnik i... MOOOONSAULT! Moonsault na stół! Stół złamany a Grand Master Sexay się nie rusza... Kenta mówi coś do rywala po japońsku, po czym spluwa na niego i wychodzi z hali przy swoim theme.

 

Michael Cole: Stole mój, nie łam się będzie dobrze...

 

Jim Ross: Weźcie mi stąd tego idiotę i dajcie normalnego komentatora!

 

 

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

Michael Cole: W ubiegłym tygodniu mieliśmy tutaj beznadziejne Peep Show, a teraz jeszcze gorszy Cutting Edge...?! Co to ma być do cholery...?!

 

Jim Ross: Nie przesadzaj Cole...

 

Michael Cole: Jak mam nie przesadzać...?! Ja tu czekam na pojedynki turniejowe, a ten koleś zabiera czas antenowy!

 

W pewnym momencie Edge chwyta za mikrofon i odwraca się w stronę Cole'a...

 

Edge: Cole...jeśli możesz...zrób przyjemność nam wszystkim i...stul pysk (Publiczność zaczyna się śmiać). Panie i panowie...Cutting Edge ponownie zagościł na ringach Wrestle Championship Entertaiment. Zapytacie po co tu jestem? Pewnie myślicie, że chce zwyzywać Sheamusa i nakłaniać go do walki rewanżowej, ale nie o to mi chodzi. Po przegranej walce zrozumiałem, że...że nie tędy droga. Dlaczego ktoś taki jak ja ma startować do pasa International Championship...?! To parodia. Jak wszyscy wiecie do federacji powrócił Bret Hart. Rozmawiałem z nim i...ustaliliśmy, że dostane drugą szanse. Dostane szanse i dołącze do walki o WCE Championship na Apocalypsis (Mieszana reakcja publiczności). Może wam się to podobać, lub nie, ale...niedługo to ja...ponownie...zostane...mistrzem...Wrestle Championship Entertaiment!

 

http://www.youtube.com/watch?v=MnIM6K4qN9k&feature=player_embedded

 

Jim Ross: Teraz będzie się działo...

 

Triple H zmierza powolnym krokiem w stronę ringu. W ręku trzyma sledgehammer'a...

 

Triple H: Edge...nie mam pojęcia dlaczego "Hitman" dał Ci szanse, nie wiem...może usiadłeś mu na kolanach? Nieistotne. Jak widzisz nie przyszedłem tutaj sam (Triple H pokazuje Edge'owi młot). Ej, nie bój się, spokojnie...nie użyje go...jeszcze nie teraz. O ile mi wiadomo będziemy dziś walczyć w jednej drużynie i tylko to Cię ratuje, Edge. Jesteś mi potrzebny, ale tylko dzisiaj...jeśli to o czym mówisz jest prawdą...marny twój los...

 

Edge: Myślisz, że się Ciebie boje, Hunter...? Pokonałem Cię wiele razy, a poza tym stawałem w ringu z lepszymi od Ciebie! Nie jesteś dla mnie żadnym zagrożeniem i powiem więcej...kompletnie nie rozumiem decyzji zarządu co do dzisiejszej walki wieczoru! Nie szukam przyjaciół, chcę tylko jednego...WCE Championship...

 

Triple H: Będziesz musiał obejść się smakiem, chłopcze...

 

Triple H i Edge mierzą się wzrokiem, kiedy...

 

http://www.youtube.com/watch?v=HDduYcliZdI&feature=relatedhttp://www.youtube.com/watch?v=MnIM6K4qN9k&feature=player_embedded

 

The Rock: Hej, hej, wstrzymajcie się na moment, nieudacznicy...

 

Rock zmierza w stronę ringu.

 

The Rock: Rock nie wie czy dobrze usłyszał, ale czy ktoś coś tu mówił o WCE Championship? Czy Edge i Triple H naprawdę myślą, że jeden z nich może zdobyć ten pas...?! Czy Edge i Triple H są skończonymi idiotami...?! Odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi : NIE! Natomiast odpowiedź na drugie...Fuck Yeah! Jeśli myślicie, że któryś z wam pokona The Rocka i zgarnie WCE Championship jesteście w chooolernym błędzie!

 

Triple H: Rock...skoro już tu jesteś...pozwól...chciałbym przedstawić Cię mojemu przyjacielowi...gotowy...? Zresztą...mam to gdzieś...

 

Triple H bez słowa uderza Rocka Sledgehammerem w brzuch! Rocky zwija się z bólu, Triple H szybko do niego podchodzi i...Pedigree! Pedigree! Rock na macie! Edge przez cały czas był ustawiony w narożniku, teraz podchodzi do Rocka i...

 

Edge: To tylko przedsmak dzisiejszej walki wieczoru i starcia na Apocalypsis, a teraz Rock...Na na na na...Na na na na...Heeey, heeey, heeey...Goodbye...

 

Edge z uśmiechem odwraca się w stronę Triple H'a i...Pedigree! Znowu! Edge szybko wyturlał się z ringu.

 

Triple H: Teraz macie pewność, że nie żartuje...a wy ludzie...patrzycie na przyszłego mistrza tej federacji...patrzycie na legende tego sportu...patrzycie na...

 

Triple H odwraca się i...to Randy Orton! Orton stoi spokojnie przy narożniku i patrzy na Triple H'a. Hunter wygląda na zmieszanego, nie wie co ma zrobić, jednak...w stronę ringu biegnie kilku ochroniarzy! Triple H widząc to rusza z młotem na Ortona, jednak ten przebiega pod jego ręką i...RKO! RKO na jednym z ochroniarzy! Kolejnych dwóch atakuje Triple H'a, jednak ten szybko sobie z nimi radzi przy pomocy Sledgehammera! Reszta ochroniarzy ustawiła się po drugiej stronie ringu, jednak...to Edge! Edge wchodzi na ring i...Spear! Spear! Spear! Kolejny ochroniarz pada na matę! Pozostali ochroniarze wychodzą z ringu i odwracają się w stronę titantronu, mają zamiar wezwać posiłki, ale...Double Closethline od Rocka! Rock podnosi teraz jednego z ochroniarzy i...Rock Bottom! Rock Bottom! Kamera pokazuje nam teraz Randy'ego Ortona, który wyrzucił z ringu ostatniego z ochroniarzy, odwrócił się w stronę Triple H'a, ale ten zaatakował go Sledgehammerem! Triple H pogroził jeszcze młotem Edge'owi, który spokojnie opuścił ring i uciekł między publiczność. Triple H nachyla się nad Ortonem, łapie go za szyje i patrzy mu w oczy. Po chwili Hunter puszcza Ortona, na hale wbiega cała zgraja ochroniarzy. Rock ucieka między publiczność, natomiast HHH upuszcza młot i spokojnie daje się obezwładnić...

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

 

Howard Finkel: Panie i panowie, czas na kolejną walkę dzisiejszego wieczoru, a zmierzą się w niej pochodzący z Irlandii, ważący 267 funtów! The Great White! Sheaaaaamus!

 

http://www.youtube.com/watch?v=ZhZObP5NdXs

 

Howard Finkel: Oraz jego przeciwnik pochodzący z San Antoni, Teksas... ważący 225 funtów....The Heart Break Kid! Shawn Michaels!

 

Sheamus przywitał publiczność i swojego przeciwnika aroganckim uśmiechem. HBK zachował spokój i ustawił się w narożniku. Gong. The Great White ruszył w stronę Michaels'a, jednak ten wygrał pojedynek w zwarciu i popchnął Sheamus'a na liny. Chwila przerwy...i ponownie zwarcie. Tym razem Celtycki Wojownik zdołał przejść pod ramieniem rywala... Sheamus chce założyć Sleeper Hold, jednak HBK w ostatniej chwili uderzył na ślepo łokciem. Na szczęście cios trafił w głowe jego przeciwnika. Shawn Michaels wymierza kilka ciosów Sheamusowi, który pada na liny...Dropkick od HBK...The Great White poza ringiem. Sheamus wstaje natychmiastowo, i krzyczy do sędziego, żeby odsunął Michaelsa. HBK pokornie słucha uwag sędziego i odsuwa się pod narożnik. Sheamus wchodzi na ring. Obydwaj ponownie podchodzą do siebie, ponownie chyba będziemy mieli zwarcie...a jednak nie, The Great White kopie Shawna w brzuch i następnie odbija się od liny i...Buldog. HBK na macie, Celtycki Wojownik odlicza...1...kick out. Sheamus nie pozwala się podnieść swojemu przeciwnikowi okładając go gdzie tylko popadnie, jednak Shawn Michaels zdołał złapać line. The Great White odchodzi na kilka kroków. HBK wstaje. Ponownie odchodzą na kilka kroków od siebie. Sheamus podchodzi do Michaelsa i ponownie mamy zwarcie...The Showstopper wygrywa i "wpycha" Sheamusa do narożnika, po czym straszliwie okłada go po twarzy. HBK podnosi Sheamusa...rzut o liny! HBK pędzi żeby odbić się od liny i...Cross Body od HBK! Publiczność skanduje "HBK! HBK!". Mr. Wrestlemania podnosi Sheamusa...Dropkick. Sheamus ponownie ląduje w narożniku. Shawn nie czeka długo, podnosi Celtyckiego Wojownika, następnie wchodzi z nim na narożnik i...Superplex. HBK odlicza...1...2...kick out. The Great White podnosi się lekko obolały. The Heart Break Kid nie czeka długo...Arm Twist i...Hook Kick! To już chyba koniec, The Shwostopper odlicza...1...2...kick out! Sheamus walczy dalej, jednak leży teraz na macie. HBK wchodzi na narożnik...The Great White wstaje przy pomocy lin...Shawn skacze i...Sholuder Block od Sheamusa! To bolało.

 

Jim Ross: Średniawo...

 

Michael Cole: Ty patrz jaki T-shirt sobie kupiłem za 19 baksów...

 

Jim Ross: No to jeden z tych modnych...

 

Celtycki Wojownik wchodzi na narożnik...HBK powoli wstaje i...Tornado DDT od Sheamusa! Michaels na macie, The Great White odlicza...1...2...kick out. Sheamus aż złapał się za głowę. The Great White ponownie wchodzi na narożnik i czeka aż jego przeciwnik wstanie. Shawn podnosi się...Sheamus skacze i...Houston Sidekick od HBK! Witamy w Houston! The Great White pada na mate, HBK odlicza...1...2...kick out! Niebywałe! Shawn Michaels podchodzi do narożnika, i czeka aż Celtycki Wojownik się podniesie...po kilku sekundach Sheamus wstaje, HBK rusza na niego, chcąc wykonać Superkick, jednak Sheamus przebiega pod nogą HBK i...Brogue Kick! Sheamus nie czeka długo i odlicza...1...2...kick out! Walka trwa dalej, ależ dynamiczny mecz. The Great White siada na rywalu i odkłada go po twarzy. Jeden cios przeszedł przez ręce Michaels'a i trafił go w nos. Mr. Wrestlemania krwawi. Sheamus wstaje lekko obolały, zaczyna tauntować. Shawn Michaels czołga się w strone lin, jednak Celtycki Wojownik łapie go za nogę i odciąga jak najdalej od nich. Sheamus odbija się od lin i...Elbow Drop...i jeszcze raz! Shawn wstaje oszołomiony i...Dropkick na liny...i...Closethline od Celtyckiego Wojownika, HBK wypada poza ring. Sheamus nie czeka długo, wchodzi na narożnik i Cross Body na Michaels'a, który uderza głową o barierkę bezpieczeństwa. The Great White pozbierał się w kilka sekund i wrócił na ring, tauntując przy okazji. HBK leży oszołomiony przy barierce. Sędzia odliczył już do sześciu...The Whowstopper wstaje powoli...Osiem...zdążył, Shawn jest w ringu, jednak teraz przyjmuje na siebie kopnięcia od Sheamusa. Celtycki Wojownik odepchnięty przez sędziego, gdyż HBK trzymał się lin. Mr. Wrestlemania podnosi się, Sheamus od razu pędzi w jego kierunku i...Sweet Chin Music!! Sweet Chin Music!! Sheamus na macie, The Heart Break Kid odlicza...1...2...kick out...HBK nie może uwierzyć. Krwawienie z nosa ustało, Michaels staje nad Sheamusem...Knee Drop...i jeszcze raz. HBK podnosi Celtyckiego Wojownika i chce wykonać Hook Kick, jednak Sheamus kontruje i...założył Sleeper Hold! Udało się, Sheamus założył Sleeper Hold, a to już połowa sukcesu. HBK walczy, jednak ma wielkie problemy z oddychaniem, próbuje dojść do liny, jednak pada na jedno kolano, widać, że traci siły. Po chwili Shawn traci kontrole nad swoim ciałem i pada na mate, przez chwile walczy dalej, próbuje dostać się do liny, widać, że nie może oddychać, ale nie zamierza się poddać...po chwili HBK opuszcza rękę, którą chciał chwycić linę, sędzia podchodzi do niego, podnosi jego rękę do góry...ręka opadła bez żadnego oporu...za drugim razem tak samo...sędzia podnosi rękę Pana Wrestlemanii po raz trzeci...HBK zatrzymuje ręke, publiczność szaleje, Shawn ostatkiem sił doczołgał się do liny. Sheamus z wielką niechęcią puszcza swojego przeciwnika. HBK łapie oddech, natomiast The Great White kłóci się z sędzią. Shawn Michaels wstaje przy pomocy lin, jednak Celtycki Wojownik nie czeka długo, podbiega do niego od tyłu, czeka aż się odwróci i... Brogue Kick! Sheamus odlicza...1...2...3. Shawn Michaels zwija się z bólu, a to jest koniec walki.

 

Howard Finkel: Zwycięzcą tej walki i finalistą turnieju zostaje ... The Great White! Sheaaaaaaaaamus!

 

 

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Jim Ross: Chwila...to El Hijo Del Santo.

 

Michael Cole: Nie wiem co ten koleś tu robi. Następny, który zabiera czas ante...

 

Jim Ross: Zamknij się, Cole!

 

El Hijo Del Santo siedzi spokojnie na narożniku i obserwuje publiczność.

 

El Hijo Del Santo: Wszystko zaczyna się układać. Wszystkie części układanki pasują do siebie...czas na ostateczne rozstrzygnięcie. Aerostar...pokaż się. Czas wyjaśnić kilka spraw.

 

 

Aerostar zmierza w stronę ringu spokojnym krokiem. Publiczność sama nie wie jak ma reagować na dwóch zawodników z Meksyku. Aerostar ustawia się na środku ringu, natomiast Santo schodzi z narożnik i podchodzi do Aerostara...

 

El Hijo Del Santo: Ubiegły tydzień...ten atak na mnie nie był do końca przemyślany, prawda? Mam nadzieje, że zdołasz mi to wytłumaczyć?

 

Aerostar: Ktoś taki jak ja nie musi się tłumaczyć przed kimś takim jak ty, Santo...

 

Aerostar ma zamiar odejść, jednak Santo łapie go za ramie i odwraca...

 

El Hijo Del Santo: Jeszcze z tobą nie skończyłem. Nie masz honoru, Aerostar. Z początku, kiedy dołączyłeś do tej federacji myślałem, że mogłoby się między nami inaczej układać. Nie myślałem o żadnym sojuszu. Legendy powinny zawierać sojusze tylko z legendami, a ty kim jesteś, Aerostar...?! Kim do cholery jesteś...?!

 

Aerostar: Jestem tym, który udowodni Ci, że wcale nie jesteś legendą. Nastał mój czas! W ubiegłym tygodniu mówiłeś, że nie lubisz tych grubych amerykanów na widowni, a teraz próbujesz się im przypodobać...?! Jesteś żałosny. Gardze takimi jak ty.

 

El Hijo Del Santo: Nikomu nie próbuje się przypodobać. Po prostu robie to co uważam za słuszne, a słusznym będzie...wyzwanie Cię do walki na Apocalypsis!

 

Publiczość nareszcie zaczęła reagować pozytywnie na tą rozmowe...

 

Aerostar: Czekałem na to...przyjmuje wyzwanie.

 

Aerostar odwraca się i spokojnie wychodzi z ringu, ale odwraca się, kiedy słyszy głos El Hijo Del Santo...

 

El Hijo Del Santo: Nasza walka będzie miała specjalną stypulacje. Nie obchodzi mnie czy Ci się to podoba czy nie, ale zmierzymy się w...Two Out Of Three Falls Match!

 

Jim Ross: Wow! To może być ciekawe!

 

Michael Cole: Krótko i konkretnie. To mi się podoba. Teraz czas na walkę Dolpha Zigglera i...ehh...Daniela Bryana...

 

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Tony Chimel: Jako pierwszy na ring wchodzi pochodzący z Aberdeen, ważący 210 funtów...Daniel Bryan!

 

 

Tony Chimel: Oraz jego przeciwnik...pochodzący z Hollywood, Florida, ważący 213 funtów...Dolph Ziggler!

 

http://www.youtube.com/watch?v=0Z9aS5BylKM

 

GONG!!!

 

Ziggler od razu ucieka z ringu, ale zostaje złapany w trybunach i dostaje kilka solidnych punchy! Daniel schyla się do rywala, ale ten go opluwa i szybko ucieka, Daniel agresywnie rzuca w niego krzesełkami. Jednak Dolpha nie trafił, na razie tylko ustrzelił picie jednej fanki. Ziggler nagle pojawia się na górnych schodkach i zjeżdża po poręczy! Clothesline! Piękne! Daniel spada kilka poziomów niżej! Dolph podchodzi do niego i kopie go po twarzy! Przypięcie 1...2...! Kick out! Ziggler się wścieka! Zaklada krzesełko na szyję rywala, proba DDT! Jednak wybrał sobie złe miejsce, bowiem stanął tyłem do schodów! Daniel to wykorzystał energicznie odepchnął krzesełko, a tym samym zepchnął rywala niżej! Bryan ogarnia się, a Dolph znów gdzieś zniknął, Bryan uważnie się rozgląda, podchodzi do jednego z rzędów, ale nagle zza niego wybiega Ziggler i kopie pod kolano! Daniel się ugina, ale Dolph zrobił to tak nieudolnie, że Daniel dalej stoi, więc rywal się na niego rzuca i sleeper hold! Daniel mdleje, ale nie klepie, jednak otrzeźwiał i stara się strzepać z siebie przeciwnika! Dolph sam zeskakuje, i odpycha Daniela, a ten spada na sam dół i przelatuje przez barierki! Ziggler ucieka gdzieś za kulisy!

 

Michael Cole: Bryan?! Really?! Matko!

 

Jim Ross: Może sam staniesz do ringu?

 

Michael Cole: Hola, z frajerami nie walczę.

 

Bryan wstał, a publiczność pomaga mu dotrzeć do tego, gdzie poszedł Ziggler, Bryan biegiem tam rusza, za chwilę znajduje się już na jakiejś klatce! Otwiera jedne drzwi, ale atakują go tylko miotły, otwiera drugie i leci na niego metalowa drabina, którą unika! Unika też double axe handle'a od Dolpha i wymierza mu potężny low kick, Dolph się pochyla po tym kopnięciu i zbiera drabinę, po czym zamach***je się z nią na Daniela, ale ten unika i dropkick w drabinę! Holy shit! Ziggler spada po schodach, a drabina go przygniata! Daniel zrzuca z niego metalowy sprzęt i pin 1...2... Kick out! Bryan bardzo powoli podnosi swojego rywala i o, nie! Nie zrobi tego! Wynosi rywala! Nad schodami! MEIN GOTT! Vertical na schody! VERTICAL SUPLEX! Jeden i drugi zawodnik umierają! Jednak to Bryan leży na rywalu tak, że sędzia zaczyna odliczanie 1...2... Kick out! W sumie nawet nie to, że Dolph odbił, On po prostu bezwładnie zsunął się ze schodów na posadzkę niżej! Dzięki temu troszkę otrzeźwiał, ale nie ma siły wstać.

 

Michael Cole: Nie wiem, czy Bryan w ogóle wie, że jest w WCE.

 

Ziggler się zbiera pomaga sobie ścianą, jego blond włosy pokrywa teraz plama krwi, Bryan też się zbiera, Daniel jest na schodach u góry, Ziggler niżej, NIEŚMIERTELNI! Missile dropkick! Ziggler trzaska o ścianę! Daniel powoli się zbiera łapie rywala za włosy i uderza o ścianę, po czym chce zrzucić jeszcze niżej po schodkach! Jednak Dolph to blokuje i atakuje rywala, jednak Daniel kontruje na low kick! Zawodnicy obijają się na schodach i schodzą w dół! Zbliżają się do drzwi, które prowadzą do różnych sklepików, zgromadziła się tu już niezła grupka fanów! Dolph nagle wpada przez drzwi wraz z szybą! Daniel uderza go jeszcze kilka razy drzwiami! Sprzedawcy uciekają ze stoisk, a Daniel zrzuca kiełbaski z grilla i szykuje tam miejsce na Dolpha! Ziggler jest nieświadom niespodzianki i się podnosi, ale energicznie unika i łapie rywala, jednak ten się wyrywa, zamienieją się miejscami! Alley Oop facebuster na grilla! Ziggler wyje z bólu! Daniel przypina 1...2... Kick out!

 

Michael Cole: Jak widzę, że Daniel przypina to mi się nóż w kieszeni otwiera.

 

Jim Ross: To ja w takim razie mam podarte kieszenie, od kiedy muszę z Tobą pracować.

 

Bryan jest zły, trzaska głową rywala o ścianę, ten stara się wyrwać ucieka, do jednych z drzwi, które prowadzą na halę! Zawodnicy są na górnych sektorach! Zaczynają się obijać Daniel wyraźnie przeważa, jednak Dolph stara się uciec wyrwać, cokolwiek, ale to nie jest takie łatwe. Bryan ma rywala w garści, ten ucieka do jakś barierek odzielających dwie trybuny, ale tam łapie go Bryan przeskakuje go z pomocą band i tarantula o barierki! Dolph klepie! WIN!

 

Howard Finkel: Zwycięzcą jest... DANIEL BRYAN!

 

Jim Ross: Sama walka niczego sobie, ale...

 

Bryan wraca do ringu i już ma chwytać za mikrofon, ale...

 

http://www.youtube.com/watch?v=jjXaQ3BXBEQ

 

Jim Ross: Hoooly shit...

 

Michael Cole: Daniels...? Co on tu robi do cholery...?!

 

Christopher Daniels zmierza w stronę ringu. Ma na sobie długi płaszcz. Po chwili Daniels ustawia się naprzeciwko Bryana i zaczyna mówić...

 

Christopher Daniels: Daniel Bryan...zbyt długo trułeś tych ludzi swoją herezją...swoją osobą...przyszedł czas na rozliczenie...przyszedł czas na ratunek...

 

Daniel Bryan: Czekaj, czekaj, czekaj...nie wiem jaki masz problem, nie obchodzi mnie to...lepiej zejdź mi z drogi, nie mam ochoty z tobą rozmawiać...

 

Bryan mija Danielsa, ale ten łapie go za ramie, odwraca, kopnięcie w brzuch i...Angel Wings! Bryan pada na matę! Daniels ustawia się nad nim, przez chwile patrzy na Bryana, a później obraz z kamery się urywa...

 

Jim Ross: Nie mam pojęcia czego chce od Fallen Angel od Daniela Bryana, ale zapowiada się to naprawdę ciekawie...czas na spotkanie CM Punka i Johna Ceny!

 

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=xY6RgzGobbk&feature=player_embedded

 

Michael Cole: Nareszcie coś konkretnego! John Cena in Da Houseeee!

 

Jim Ross: Ciekawe co ma do powiedzenia. Wszyscy zapamiętają jego akcje z CM Punkiem w ostatnim tygodniu.

 

Michael Cole: No i walke, w której wygral Cena...

 

Cena zmierza w stronę ringu. Publiczność wykazuje z tego powodu ogromne niezadowolenie. Cena nic sobie z tego nie robią zmierza z uśmiechem w stronę ringu. Kiedy już wchodzi w obręb kwadratowego pierścienia rozsiada się wygodnie na swoim miejscu przy stole i chwyta mikrofon...

 

John Cena: Greeeeen Baaaaay...Wszyscy pamiętają jak skopałem Punka dupe, wszyscy teraz patrzycie na niego jak przez lupe, jest zbyt mały żeby równać się ze mną! Ten koleś to totalna beznadzieja, po cholere w ogóle ze mną zadzierał...?! Teraz tylko ból, cierpienie i upokorzenie, te rzeczy masz kur** jak na życzenie! Punk, skończyły się dobre dni, stworzyłeś potwora, stworzyłeś bestie, która nie da Ci spokoju...wracaj lepiej już do domu!

 

Publiczność buczy na Cene. Wygląda na to, że Cena zebrał największy heat dzisiejszego wieczoru...

 

John Cena: Ej, ej, ej...chyba nie zdajecie sobie sprawy z kim zadzieracie, głupcy. I'm Joooohn Ceeeena. W ubiegłym tygodniu zniszczyłem waszego ulubieńca CM Punka, nie dałem mu najmniejszych szans! Na Apocalypsis nie będzie inaczej! Zmiotę go z powierzchni ziemi jak zwykłą, nic nie znaczącą dziw** (Publiczność ponownie zaczyna buczeć) ! Dobrze słyszeliście! Punk nie znaczy tutaj nic! Kompletnie nic! Zamknąć się! W tej chwili patrzycie i słuchacie przyszłego WCE Championa! Zamknijcie sięw końcu! Eh...ja też was nienawidzę...

 

http://www.youtube.com/watch?v=PqUl6n92DJg&feature=player_embedded

 

Jim Ross: CM Punk! CM Punk! Wszyscy wstali ze swoich miejsc!

 

Michael Cole: Nie przepadam za gościem, ale naprawdę ma w sobie to coś...

 

Punk zmierza w stronę ringu szybkim krokiem. Widać, że nie ma pokojowych zamiarów...

 

John Cena: Ey, yo, yo, yo...kogo widzę w moim ringu...czy to CM Punk...? Koleś, którego upokorzyłem tydzień temu na oczach tysięcy ludzi...?! Tak to on! Czego chcesz, odszczepieńcu...?! Chyba widzisz, że teraz to moja chwila...

 

CM Punk: Nie mam zamiaru z tobą rozmawiać, Cena. W ubiegłym tygodniu udało Ci się mnie pokonać, ale...nie mam zamiaru czekać na Apocalypsis, nie mam zamiaru czekać do jutra, nie mam zamiaru czekać nawet godziny...chcę rewanżu...już, teraz! Gotowy...?! Prawdę mówiąc mało mnie to obchodzi...

 

Punk wskakuje na stół i wykonuje Flying Closethline na zaskoczonym Cenie! Cena wstaje, próbuje zaatakować Punka, jednak ten unika, Cena odwraca się i...Super Kick od Punka! Punk zaczyna biegać po ringu, publiczność szaleje! Punk zdejmuje obrus ze stołu, zrzuca z niego wszystkie papiery, podchodzi teraz do Ceny, wrzuca go w narożnik...czyżby chciał wykonać Superplex na stół...?! Punk bierze rozbieg i...High Knee! Prosto w podbróbek Ceny! Punk już zakłada Cene na barki i podchodzi z nim do stołu, ale Cena wyrywa się! Cena wymierza kilka silnych ciosów w twarz Punka, jednak Punk kontruje ostatni cios i teraz obydwaj wymieniają się ciosami! W pewnym momencie...

 

 

Michael Cole: To znowu Hitman!

 

Bret Hart: Stop! Przestańcie! Cena, Punk, dosyć!

 

Cena i Punk przestali się okładać. Patrzą teraz ze ździwieniem na Harta, który zmierza w stronę ringu. Po chwili Bret ustawia się pomiędzy Punkiem i Ceną...

 

Bret Hart: Punk, Cena...czas żebym ogłosił to oficjalnie. Co prawda pojawiłem się już dzisiaj na CrashDay, ale teraz ogłaszam oficjalnie...od dziś to ja jestem Generalnym Managerem CrashDay (Publiczność szaleje) ! Nie będę zabierał waszego cennego czasu, więc do rzeczy...jak wszyscy wiemy wielkimi krokami zbliża się gala Apocalypsis. Ludzie nie wybaczyliby nam gdyby na gali zabrakło CM Punka (Publiczność szaleje i skanduje "CM Punk" ) oraz...Johna Ceny (Publiczność natychmiastowo zaczyna buczeć). Cóż...Punk, Cena...jedziecie na Apocalypsis, ale to nie wszystko...wasza walka będzie miała specjalną stypulacje, a mianowicie...Last Man Standing Match!

 

Jim Ross: Hooooooly Shit!

 

Michael Cole: Już teraz nie mogę się doczekać! Krótka przerwa reklamowa i zapraszamy na walkę Mr. Andersona i Micka Foleya!

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Tony Chimel: Czas na kolejną walkę dzisiejszego wieczoru. Jako pierwszy wchodzi na ring, pochodzący z Green Bay, Wisconsin, ważący 243 funty...Miiisteeer Andeeerson!

 

 

Tony Chimel: Oraz jego przeciwnik...pochodzący z Long Island w Nowym Jorku, ważący 287 funtów..."The Hardcore" Legend Mick Foley!

 

http://www.youtube.com/watch?v=FByUhp7-UCs

 

Gong rozpoczynający walkę. Anderson spokojnie krąży po ringu, natomiast Foley szarpiąc liny zachęca publiczność do dopingu. W pewnym momencie Mick całkowicie zapomina o swoim przeciwniku. Zdenerwowany Anderson szybko podbiega do Foleya, łapie go za ramie, odwraca w swoją stronę i wymierza kilka silnych ciosów w twarz! Po serii mocniejszych ciosów Foley opiera się o liny, jednak Anderson nie ma zamiaru przestać! Po chwili sędzia odrywa Andersona od Foleya. Mick zdołał się już pozbierać, Anderson od razu rzuca się na niego, jednak Mick sprytnie przechodzi pod jego ręką, Anderson się odwraca i...Closethline! I jeszcze raz! Znowu! Anderson wstaje, jest zamroczony, Foley kopie go w brzuch, wyniesienie i...piękny Butterfly Suplex! Anderson mocno uderza na matę, Foley od razu odlicza....1....kick out. Mick nie przejmuje się za bardzo tym, że Anderson odbił, bierze rozbieg, odbija się od lin i...Legdrop! Przeciwnik Micka łapie się za szyje i ucieka na czworakach z ringu. Foley od razu wyskakuje za nim, jednak Anderson sprytnie ustawia się pod ringiem i wyskakuje na Foleya z Big Boot'em! Mick pada na podłogę, Anderson od razu go podnosi, ustawia i...Fisherman Suplex! Świetna akcja w wykonaniu Andersona! Anderson wraca na ring, jednak od razu z niego wychodzi, tak żeby sędzia przestał na chwilę odliczać. Pierwszy w historii WCE Champion podnosi swojego przeciwnika i prowadzi go w stronę barierek, jednak tam Foley wyrywa się i popycha Andersona na barierkę! Anderson potężnie uderzył plecami w barierkę, Foley bierze rozbieg i...Anderson ucieka! Foley wbija się w barierkę bezpieczeństwa! Anderson od razu do niego podchodzi, łapie za ręce i...Double Underhook Suplex! Ten przeżut wymagał od niego sporej siły, Foley zwija się z bólu! Sędzia odliczył już do pięciu, Anderson wraca na ring. Foley powoli się podnosi i również wraca na ring. Anderson od razu do niego doskakuje i okłada po plecach, jednak Mick popycha go na liny, Anderson wraca do niego i...potężny Powerslam od Foleya! No, no, dawno nie widzieliśmy go w takiej formie! Mick widząc, że Anderson leży na środku ringu szybko wchodzi na narożnik. Foley ustawia się na narożniku, skacze i...Anderson unika! Foley uderza łokciem o matę!

 

Michael Cole: Dzieje się! Ta walka już od początku może się podobać!

 

Jim Ross: No nareszcie coś Ci się podoba, mruku...

 

Anderson ustawia się nad Foleyem i zaczyna się z niego nabijać. Po chwili podbiega do lin, odbija się od nich, wraca do leżącego Foleya i...Big Elbow Drop! Anderson odlicza....1.....2....kick out. Anderson jest lekko zdenerwowany, ale po sekundzie namysłu wstaje i podnosi Foleya, po czym wymierza mu silny cios w twarz, i chce wrzucić w narożnik, ale Mick kontruje i to Anderson ląduje w narożniku! Foley bierze rozbieg i...Corner Closethline! Anderson pada na kolana, jednak Foley podnosi go i ponownie wrzuca w narożnik. Zaczyna się seria szybkich ciosów na twarz! Po dwunastu ciosach Foley odstępuje, Anderson opada z sił i siada przy narożniku. Foley bierze rozbieg i...Face Wash! Hardcore Legend łapie swojego przeciwnika za nogę, przeciąga go na środek ringu i odlicza.....1......2......kick out! Foley wstaje, zaczyna odgartać włosy...robi to coraz szybciej...publiczność zaczyna wstawać ze swoich miejsc! Anderson powoli wstaje, widać, że jest mocno poobijany, Foley rusza, jednak Anderson zauważa go, przechodzi pod jego ręką i próbuje poderwać Foleya do góry, ale ten nie daje się wyrwać! Foley łapie Andersona za szyje i szybkim przerzutem sprowadza na matę! Side Headlock! Anderson w sporych kłopotach! Publiczność wspiera swojego zawodnika! Anderson zdołał złapać za linę i Foley musiał go puścić. Sędzia odciąga Micka od Andersona, jednak kiedy tylko ten wstaje, Foley rusza z natarciem, jednak...Dropkick w kolano od Andersona! Mick pada na jedno kolano, już ma wstawać, ale Anderson podchodzi do niego i...DDT! Foley uderza głową o matę! Mick leży dość niedaleko narożnika, Anderson bez chwili zastanowienia wychodzi z ringu i wchodzi na narożnik...wszystkie oczy skierowane są na niego, szykuje się Kenton Bomb, Anderson skacze i...Foley wystawia kolana! Anderson nabija się na kolana Foleya! Jasna cholera! Miota się teraz po całym ringu i zwija z bólu!

 

Michael Cole: Cholera, że też musiał wystawić kolana...zepsuł mu tak piękną akcje...

 

Jim Ross: Ważne, że skutecznie się obronił.

 

Foley zdołał już wstać, na jego twarzy również widać już zmęczenie. Mick podchodzi do Andersona, podnosi go po czym wrzuca w narożnik. Mick powoli podchodzi do narożnika, podnosi Andersona. Po chwili Anderson siedzi już na narożniku, Mick "wspina się" po linach, wymierza Andersonowi cios w twarz, szykuje się do Superplexu, ale...Anderson broni się! Seria szybkich ciosów w brzuch, a następnie potężne uderzenie w nos! Foley od razu spada z narożnika! Anderson łapie oddech, ustawia się i...Kenton Bomb! Kenton Bomb! Udało się! Anderson odlicza....1......2.......kick out! Było tak blisko! Anderson uderza rękoma o matę, nie może uwierzyć w to, że Foley zdołał to odbić. Anderson wstaje, jednak od razu opiera się o narożnik. Anderson przez chwile zastanawia się nad tym co zrobić, jednak ostatecznie podchodzi do Foleya, podnosi go, Mick chwieje się na wszystkie strony. Anderson krzyczy mu coś w twarz, po czym wymierza silny policzek! Foley od razu odżył, gdyż szybko kopnął Andersona w brzuch, po czym przewrócił go łapiąc za nogi i...One Leg Boston Crab! Jasna cholera! Anderson walczy z wielkim bólem, ale nie chce odklepać! Foley krzyczy żeby dodać sobie sił, ale Anderson nie ma zamiaru odklepać! Zaraz...to Miz! Miz wybiega z publiczności i chce wejść na ring, ale sędzia powstrzymuje go! Foley widząc Miza puszcza uścisk i doskakuje do niego, jednak ten puszcza liny i ucieka w stronę titantronu. Foley przez chwile wykrzykuje coś w stronę Miza, następnie wraca do Andersona, podnosi go, jednak...Mic Check! Mic Check od Andersona! Anderson od razu odlicza....1......2......3! Koniec walki!

 

Jim Ross: Co za walka! Anderson ma nam chyba coś do powiedzenia...

 

Cole wchodzi na ring, pomaga wstać Andersonowi i podaje mu mikrofon...

 

Mr. Anderson: Mówiłem...mówiłem, że tak się stanie...pokonałem go! Pokonałem go w moim mieście! Apocalypsis...stypulacja...wybieram...wybieram...

 

W tym momencie Anderson odwraca się, ale tam już jest Foley, który trzyma pałkę owiniętą w drut kolczasty! Anderson nie zdążył zareagować, ani się zasłonić! Anderson pada na matę jak martwy, od razu zaczyna krwawić! Cole przygląda się ze zdumieniem Foley'owi, który unosi swoją broń do góry, następnie podchodzi do Cole'a, wyrywa mu mikrofon i zaczyna mówić...

 

Mick Foley: Anderson...Anderson! Nie wygrałeś uczciwie! Wiedziałem, że nie zdołasz mnie pokonać w pojedynke! Teraz...obudziłeś potwora! Obudziłeś potwora, który ukaże swoją prawdziwą twarz już teraz!

 

Foley łapie Andersona za szyje i podnosi go. Anderson nie reaguje na to, po prostu nie ma już siły, mocno krwawi...Foley wykrzykuje mu coś prosto w twarz, następnie odbija się od lin i...jasna cholera! Znowu uderzył go swoją bronią owiniętą w drut kolczasty! Anderson upadał na matę jak martwy! Foley uśmiecha się w swoim szaleńczym stylu, rzuca swoją broń na matę, klęka przed nią i zaczyna rozwijać drut kolczasty. Po całym zabiegu Foley owija swoją pięść drutem! Pięść Foleya krwawi, jednak ten nic sobie z tego nie robi! Mick jedną ręką próbuje podnieść Andersona, i prawie mu się to udaje, ale Anderson pada przed nim na kolana. Foley odchodzi na kilka kroków, unosi rękę do góry i już ma uderzyć Andersona, ale...Low Blow! Low Blow od Andersona! Anderson szybko ucieka z ringu! Foley pada na matę i zwija się z bólu, natomiast na hale wbiegają lekarze i ochrona. Lekarze opatrują Andersona, a ochrona ustawia się wokół Foleya...

 

Jim Ross: Nie wiem co mam powiedzieć...

 

Michael Cole: Teraz czas na konfrontację Stinga i Stone Cold'a...zostańcie z nami...

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=5gwEzysrU_k&feature=player_embedded

 

Jim Ross: "Stone Cold" Steve Austin! Będzie się działo!

 

Austin zmierza szybkim krokiem w stronę ringu. W ręku trzyma piwo. Wchodzi na ring, szybko wypija piwo i prosi o mikrofon...

 

Stone Cold: Stinger, na pewno pamiętasz lekcje, którą dałem Ci w ubiegłym tygodniu. Wszyscy ją pamiętają! Wszyscy widzieli jak Cię zniszczyłem! Teraz chcę tylko jednego, chcę żebyś ruszył swoje wielkie dupsko i wyszedł na ring, najlepiej żebyś zrobił to szybko, nie lubie się powtarzać! And now...Giveee Me A Heeeeel Yeeeeeah!

 

Publiczność wstaje z miejsc i skanduje "Heel Yeah" ! W pewnym momencie Sting pojawia się na titantronie...

 

Sting: Austin...już prawie zapomniałem o ubiegłym tygodniu, zapomniałem o tym jak mnie odliczyłeś i co najlepsze...już prawie zapomniałem, jak wygląda twoja paskudna gęba! Oczywiście musiałeś mi to przypomnieć...damn...Nie, nie, nie, nie pojawie się w ringu, twoje niedoczekanie, jednak ty możesz pprzyjść do mnie. Mam dla Ciebie coś specjalnego, Austin! Zapraszam...It's...a....Shoooowtime!

 

Austin bez chwili zastanowienia wychodzi z ringu i wchodzi za titantron...

 

Jim Ross: Gdzie ta kamera...?! Nie widzimy co się dzieje na zapleczu!

 

Michael Cole: Mamy sygnał!

 

Kamera ukazuje nam Austina, który idzie korytarzem na backstage i nawołuj Stinga. Austin po drodze potrąca wszystkich pracowników federacji, aż w końcu wchodzi do locker room'u Stinga. W pokoju jest ciemno. Austin zapala światło, jednak pokój jest pusty. Austin odwraca się i już ma wychodzić, jednak wtedy pojawia się Sting, który uderza Austina drzwiami! "Stone Cold" upada na podłogę w pokoju Stinga, jednak od razu się podnosi! Sting szybko wchodzi do pokoju, okłada Austina po plecach, później łapie go za kark i rzuca nim o kanape! Kanapa przewraca się, jednak Austin od razu wstaje, "wchodzi" barkiem w brzuch Stinga i popycha go na ściane! Sting próbuje się bronić, jednak Austin wymierza mi silne ciosy w brzuch! Austin odchodzi na chwile od Stinga, bierze rozbieg i...Sting schodzi z linii ataku, Austin uderza barkiem o ściane i pada na kolana! Sting szybko chwyta za krzesło i uderza nim Austina po plecach! Austin próbuje się bronić, jednak na darmo! W pewnym momencie Sting podnosi Austina i...Scorpion Deathdrop! Sting siada na Austinie i okłada go po twarzy..."Stone Cold" krwawi! Sting wstaje i spogląda na szafe stojącą w kącie. Stinger bez chwili zastanowienia łapie Austina za nogę i przeciąga go w okolice szafy, po czym popycha szafe i zrzuca nią na Austina! "Stone Cold" zostaje przygnieciony przez szafe! Sting nachyla się nad nim...

 

Sting: Do zobaczenia na Apocalypsis...to dopiero początek...

 

Jim Ross: Dzieje się, dzieje...czas na drugą walkę półfinałową a później Night of Animal!

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Tony Chimel: Czas na drugą walkę półfinałową. Jako pierwszy wchodzi na ring, pochodzący z Toronto w Kanadzie, ważący 220 funtów..."Captain Charisma" Christian!

 

http://www.youtube.com/watch?v=d0JZWqCt5BU&feature=related

 

Tony Chimel: Oraz jego przeciwnik...pochodzący z Charlotte, North Carloina, ważący 226 funtów...Jeeeef Haaaardy!

 

http://www.youtube.com/watch?v=0fVxGXOGjQ0&feature=player_embedded

 

GONG!

 

Christian próbuje dojść do zwarcia, co by pozwoliło mu uzyskać przewagę, jednak Jeff tego unika i w końcu Christian zaskakuje go clothesline'm! Hardy szybko się zbiera i łapie rywala, ale ten się wyrywa i dropkick! Hardy wpada na liny wraca do rywala i clothesline! Tym razem! Cpt. Charisma na łopatkach! Jeff powoli go podnosi, vertical suplex?! NIE! Christian przeważa rywala i teraz to On ma przeciwnika, jak na tacy! DDT! NIE! Również nie! Jeff jakoś się ratuje, ale to nie koniec bowiem Christian już na niego czeka, bulldog! Christian przypina 1...2... Kick out!

 

Michael Cole: Christian, znów pokazuje, że pod względem technicznym mogą mu skoczyć.

 

Jim Ross: Oh, i tak raczej ten człowiek sobie nie poradzi...

 

Hardy jest lekko otumaniony, ale się zbiera podchodzi do rywala i nagle zbiera potężny klaps w twarz! Christian szybko odbija się od lin, ale Jeff robi unik i po chwili dodaje jeszcze Dropkick z dwóch nóg, po czym łapie rywala za głowę Sitout Jawbreaker, po którym >C< spada na matę, ale powoli wyturluje się z ringu i jest już poza nim. Charismatic Enigma wychodzi za nim, ale Christian wykorzystuje to i wpycha swego rywala na metalowe schodki. Następnie sam wchodzi do ringu i czeka aż Jeff zostanie wyliczony 6....7...8... Jeff wstaje i wchodzi do ringu, ale tam od razu dostaje kilka mocnych punch'ów od swego rywala po czym Kanadyjczyk dodaje do tego Traping Suplex! Christian szybko zapina 1...2... Kick out! Cpt. Charisma wychodzi na narożnik i nawet nie czeka aż jego rywal wstanie tylko wykonuje Diving Elbow Dropa. Jeff po tym Movesie wstaje odruchowo, ale chwieje się na nogach. Christian wrzuca rywala do ringu, a sam bierze rozbieg i Splash, a zaraz potem wchodzi na narożnik i DDT, po którym Jeff pada na matę, jednak Christian nie zapina tylko czeka aż ten wstanie i w między czasie wchodzi na narożnik, pokazuje że to on zdobędzie pas. W tym momencie z tyłu atakuje go Hardy po mocnym ciosie jeszcze odbija się od lin Air Jeff! Hardy przypina rywala, ale ten ma nogę na linach, więc sędzia nie może zacząć liczyć. Hardy podnosi rywala i z dużą siłą pcha go w narożnik, a Christian ląduje ponownie za ringiem! 1...2...3... Jeff wykonuje Planche! Obaj leżą za ringiem 4...5... AntiChrist wrzuca swego rywala do ringu, a sam jednak wychodzi na narożnik Whisper in the Wind na wstającym Christianie po którym Jeff ma pin 1..2... Kick Out! To nie Koniec! Jeff powoli wstaje chyba nie może uwierzyć, ale ponownie widzimy go na narożniku, ale zbyt długo czeka i >C< to wykorzystał wchodząc na narożnik. Obaj zaczęli się przepychać w celu zdobycia lepszej pozycji, aż do momentu gdy Christian zasypał rywala ciosami i wykonał One Handed Bulldoga! Holly Shit!

 

Jim Ross: Widziałeś to? Wyglądało niebezpiecznie...

 

Michael Cole: Nie wyglądało gorzej niż ty, a teraz ta walka się dopiero rozkręca! Let's Go Christian!

 

Obaj powoli podnoszą się z maty, a w między czasie zaczął liczyć i gdy doliczył do 9 to obaj byli już na nogach. Obaj są już mocno zmęczeni, mamy zwarcie. Christian przechodzi szybko do Headlocku, ale Jeff go zrywa i odbija swego rywala od lin, ten wracając powala Enigmę Shloder Blockiem i zaraz po tym dokłada jeszcze Leg Dropa. Christian przypina 1..2... Kick out! Cpt. Charisma wstaje i zaczyna okopywać swego leżącego rywala, sędzia odciąga go po chwili. Kanadyjczyk podnosi Jeff'a i zaczyna go uderzać po twarzy w lekceważący sposób, a Hardy wtedy kopie go w brzuch i Twist of Hate! Hate! Jeff przypina swego rywala 1..2... Kick out! Charismatic Enigma nie wie jakim cudem >C< był w stanie jeszcze podnieść łopatki. Jeff wrzuca ponownie rywala w narożnik, ten się powoli po nim zsuwa, a wtedy Jeff bierze rozbieg i mamy Hardyac Arest, po którym Hardy powoli wychodzi na narożnik, widać że jest mocno zmęczony i charakterystyczny znak Swanton Bomb! Nie, Christian podciąga kolana do góry i Hardy się nadziewa. Ponownie obaj leżą na macie, gdy sędzia dolicza do 8 to Christian staje dzięki pomocy lin i łapie swego rywala i Killswitch w drodze, Jeff jednak się uwalnia i wpycha >C< na liny po czym dokłada jeszcze dla niego Dropkick w plecy, a Christian ląduje poza ringiem. Hardy wychodzi kolejny raz dzisiejszego wieczoru na narożnik i Crossbody za ring, po którym szybko wstaje i do tego wychodzi na barierki oddzielające fanów od wrestlerów i Leg Drop! Hardy wpycha do ringu swego rywala, sam powoli wchodzi i to się na nim mści ponieważ Christian częstuje go Big Bootem, po którym wciąga go do ringu. Cpt. Charisma ponownie jest gotów do Killswitch'a, ale i tym razem puszcza, a Jeff odbija się od lin i powala rywala przy pomocy Flaying Forearm! Przypina 1..2... Kick out! Ponownie nie udanie, ale Jeff tym razem wychodzi na narożnik, ale zbyt długo się zbiera do akcji i dzięki temu Christian wstaje i próbuje wykonać na nim Bulldoga po dodaniu kilku ciosów, ale nie udaje się mu i wtedy Hardy wykonuje Whisper in the Wind! Do tego jeszcze po chwili jeszcze Leg Drop, po którym Christian leży ledwo przytomny na macie. To chyba będzie koniec! Swanton Bomb! Szybkie przypięcie 1..2...3! Jeff Hardy wygrywa i jest o krok o pasa!

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=KTSDH-fbd3A&feature=related

 

 

Batista: Night Of Animal! Wieczór zwierząt, tak.. Pojawiam się tu tylko z takiego powodu, że mam własne show, inaczej raczej bym nie przyszedł. Bo skoro federacja uwielbia promować hekhem... Mr. Kennedy'ego, to niech sobie promują! Kogo to obchodzi? Mamy też kilku czubków... Miz. Ci dwaj ludzie myślą, że to dzięki nim istniała wspaniała frakcja - Destination! Błąd? To dzięki mnie Ona istniała, ale to co wygaduje ten cwaniak - Miz. Przechodzi ludzkie pojęcie? On mi coś dał?! Poważnie?! To On zawsze chował się za moimi barkami, szukając schronienia o ile jeszcze funkcjonowało Destination, mógl na pomoc liczyć, a teraz kto go obroni? Mama? Tata? KTO?! Nie ma tu żadnego ze swoich przydupasków, nie ma mojego błogosławieństwa, więc na, co ten człowiek liczy?! Jednak może to On nam to powie?! Panie i Panowie, zresztą nie ważne, nasza urocza maskotka, noc zwierzaka? THE MIZ...

 

http://www.youtube.com/watch?v=9CZ8_B805Bw

 

*The Miz wolnym krokiem idzie do ringu, w końcu zajmuje miejsce siedzące i śmieje się z Batisty*

 

The Miz: Ta, cool story bro! Jednak nie przyszedłem tu z Tobą gadać, bo gadać to sobie możesz z tymi swoimi dziewojami, nie wiem, jak śmiesz?! Jak śmiesz?! Używać nazwy Destination?! *Widać, że Miz naprawdę się zdenerwował* Jak śmiesz?! Kiedyś prawdziwy człowiek Destiny, a teraz?! Nie poznaję Cię, jesteś mięki! Nie to, co kiedyś! Kiedyś byłeś zwierzakiem, a teraz? Co najwyżej zwierzaczkiem?! Jesteś TCHÓRZEM!

 

Mizanin odpycha fotele, chyba wiadomo, co się zaraz stanie, Miz unika ciosu Batisty i powala go! Od razu zbiera krzesełko! Seria ciosów w Batistę! The Miz emanuje agresją, jest wyraźnie zły na swojego byłego przyjaciela, podnosi go i ciska w narożnik, tam rozrywa koszulę i porządnie go obija! Batista upada w narożniku! Miz jest juz usatysfakcjonowany, ale nie kończy, podnosi swojego przeciwnika i kładzie krzesełko na środku ringu i... MIZARD OF OZ! Holly shit! Batista już nawet nie drgnie w ringu, Miz podnosi bezwładnego zawodnika i REALITY CHECK na krzesełko!

 

Michael Cole: COMBO!

 

Miz rozgląda się po bokach i zaczyna uśmiechać, jak On to ma w zwyczaju...

 

The Miz: Mało?! Mało?! Nasz wielki BATISTA! Nasz mistrz! Gdzie On teraz jest?!

 

Miz podnosi Animala i rzuca za ring, sam wychodzi i łączy schodki! Oj, będzie bolało! Miz wchodzi z Zwierzakiem na schodki i SKULL CRUSHING FINALE! Miz przydeptuje jedną nogą Batistę...

 

The Miz: IM THE MIZ! IM REALLY DESTINATION MEMBER! AND IM AWESOME!

  • Odpowiedzi 0
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • T0meq

    1

Popularne dni

Top użytkownicy w tym temacie

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • GGGGG9707
      Tak też mi niespodzianki, Belair, AJ Lee, Lesnar, LA Knight, Dom, pewnie ten nowy arab saudyjski którego wzięli.  Ja zawsze na Royal Rumble przyjmuję sobie że chcę co najmniej jedną niespodziankę ale taką której się nie spodziewam. Te wymienione się nie liczą bo i tak prawie pewne że będą i to żadna niespodzianka. Choćby to był nie wiem Hornswoggle to i tak dam na plus bo będę zdziwiony a o to chodzi w Royal Rumble. Chyba na 60 wrestlerów da się zarezerwować 1 miejsce dla kogoś kogo si
    • MattDevitto
      Myślałem, że ona skończyła z wrs
×
×
  • Dodaj nową pozycję...