Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WWE Royal Rumble 29/01/2012 - Wyniki + raport


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

RoyalRumble2012.jpg

 

Dark Match

Yoshi Tatsu pokonał Heath'a Slater'a

 

Match 1

Triple Threat WHC Steel Cage Match

Daniel Bryan © pokonał Mark'a Henry'ego i Big Show'a

 

Match 2

Eight Divas Tag Team Match

Natalya, Beth Phoenix i The Bella Twins pokonały Alicie Fox, Tamine, Kelly Kelly i Eve

 

Match 3

John Cena vs. Kane - Double Count-Out

 

Match 4

Brodus Clay pokonał Drew'a McIntyre'a

 

Match 5

WWE Championship

CM Punk © pokonał Dolph'a Ziggler'a

 

Match 6

30-Man Royal Rumble Match

Winner:

 

SHEAMUS!!!!!

Edytowane przez Gość

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 

  • Odpowiedzi 14
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Blazi

    2

  • patryniu

    1

  • Mr. Underson

    1

  • Brem

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 557
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.09.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Jak mam być szczery to było najgorsze Royal Rumble jakie widziałem i w sumie żałuje, że oglądałem to na żywo. Miałem nadzieje, że wróci jakaś wielka gwiazda pokroju Brocka Lesnara czy nawet Batisty, ale wróciły osoby takie jak Kharma czy Khali -,- to jeszcze mógłbym przeboleć, że nie było jakiegoś wielkiego elementu zaskoczenia, ale SHEAMUS REALLY ? I jeszcze ta cała szopka z komentatorami żałosne. Jestem zły jak nie wiem jest w pizdu lepszych od Shemusa. Miałem nadzieje, że numer 30 to będzie coś wielkiego i niestety było wielkie, bo był to Big Show, a nie tego się spodziewałem. Ogólnie to lipa i jestem strasznie zły i smutny, bo na Royal Rumble czekałem, bo to moja ulubiona gala, a tu taka kupa. :(


  • Posty:  415
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie no Rejden nie było tak źle ale z Hacksawem przesadzili. Ja myślałem, że to będzie jakaś wielka niespodzianka a to kupa! Myślałem, że powróci Lesnar albo nawet Taker ale nie Duggan. Co do samej wygranej Sheamusa to wydaje mi się, że było to zaskoczenie ponieważ wszyscy napewno stawiali na Y2J'a. Ja z resztą też no ale cóż. Chris będzie musiał poczekać bo to się bardziej należało The Great White'owi. Ździwił mnie również powrót Khaliego. Nie wiem czy na stałe czy tylko na pare walk ale myślę, że to bez sensu. The Great Khali się wypalił w WWE. RYM ? Kharma to już lepiej. Znowu zobaczymy te dominacje w składzie div ale no denerwuje mnie ten Jim Duggan. Mogli naprawde dać kogoś kto nie ma prawie 60 lat. Trudno stało się.


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja się całkowicie z Rejdenem nie zgodzę. Może byłeś niewyspany jak to pisałeś, ale chrzanisz. Według mnie jak i walka Royal Rumble tak i cała gala była bardzo dobra. Ostatnie gale PPV z federacji WWE no nie cieszyły się jakimś ogromnym poziomem, ale powoli federacja nadrabia. Mi osobiście bardzo podobała się gala. Walka o WHC krótka i trochę bez sensowna, ale na szczęście był to opener gali, więc wybaczam. Reszta walk, które odbyły się na RR trzymały wysoki poziom (nie wliczając w to walki Drew'a i Brodusa xD). Mieliśmy kilka niespodzianek podczas Main Eventy gali czyli 30 Battle Royal Match. Niektóre zapowiedziane jako najprawdopodobniejsze powroty i występy, niektóre w ogólne nie spodziewane. Bardzo zaskoczył mnie zwycięzca tegorocznego RR Matchu, ponieważ w ogóle się tego nie spodziewałem i teraz pytanie, czy Sheamus powraca na szczyt? Oby na pewno, zobaczymy. Myślałem że w ringu na końcu zostanie Orton i Y2J i ostatecznie RR wygra Y2J a tutaj niespodzianka :) Gala 9/10!


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cóż Royal Rumble oglądnięte, więc trzeba coś napisać, pierwsza walka, wiele się po niej nie spodziewałem, w końcu 2 olbrzymy i Bryan, mimo wszystko myślałem, że wygra Show, ale cóż przeliczyłem się. Ogólnie pojedynek opierał się o dominację Atlety i obijanie Bryan'a i Henry'ego o klatkę, w końcu to Steel Cage Match. Ogólnie walka nie powalała, za mało szybszej akcji, ale czego się spodziewać po tej trójce. Wygrywa Bryan, no bo tak naprawdę Mark czy Big Show mogli wygrać tylko przez Pinfall, a że sobie przeszkadzali to Daniel uciekł. Jak na opener średniawo, ale dało się znieść. Walka Div, jak zwykle nic ciekawego, typowa nawalanka, mogło to krócej trwać, lub ewentualnie w ogóle nie być. Kolejna walka, według mnie wypadła dobrze, ale nie bardzo, Kane dominował Cenę, wynik ok, wszystko lepsze niż wygrana John'a, ale tak naprawdę po pojedynku rozpoczęła się demolka ze strony BRM, obijał Cenę o wszystko co się dało, potem "sparta" na drzwi i mamy Zacka, cóż można się było spodziewać, jak się pojawił na BS, że coś się wydarzy. W sumie nie wiem po cholerę jeszcze "niszczył" Zacka, skoro i tak już był na wózku, no ale cóż, teraz jest pewność, że chwilę nie pojawi się w TV. Ładny chokeslam dla Jana i Tombstone dla Ryder'a, ubolewam cholernie, że nie dostali mocniejszej stypulacji, jakiś Street FIght czy Steel Cage Match, gdzie mogliby się porządnie obić a Kane zdemolować Cenę, ale cóż walka dobra, mogła się podobać, czekam na dalszy rozwój wydarzeń. Kolejna walka, tak na odwal ją dali chyba, żeby Brodus publikę rozbawił i sobie potańczył, szmacenia Drew ciąg dalszy, nuda. Walka o pas WWE trzymała poziom, ta dwójka potrafi wykręcić dobrą walkę, nie będę się zbyt rozpisywał, ale ciekawa końcówka, John L gratulujący i cieszący się ze zwycięstwa Punka, czekam na RAW! Przechodzimy do wisienki czy Royal Rumble Matchu. No cóż 2 wszedł Riley a 3 Truth, trochu się pomyliłem, początek nudny, rozkręciło się potem, było sporo ciekawych akcji, w ubiegłym roku mieliśmy Morrisona na bandzie teraz Kingston chodzący na rękach, IMO fajnie wyszedł "legendarny" pojedynek Santino & Foley'a czyli Cobra vs. Mr. Socks, nieźle, nieźle. Cóż Ricardo wjeżdżający jakimś gratem, wyglądający jak Del Rio, też dobry pomysł nieźle wypadło. Szopka z komentatorami rzeczywiście nie potrzebna, tyle, że akurat Booker'a w ringu chciałem zobaczyć, więc to jednak plus, reszta to żenada, a Cole to już w ogóle. What the hell? Co tu robi Khali? Czyż nie miał na dobre opuścić WWE po tej "kontuzji" od Henry'ego? Powrót taki jak w tamtym roku, wszedł trochę pozamiatał, wywalił kilka, przynajmniej w miarę normalny sposób wyelminowany, ale mimo wszystko powinni to inaczej rozegrać i dać szansę komuś innemu. A co do powrotu to nie sądzę, że na stałe, ewentualnie kilka epizodów lub powrót tylko na RR i więcej go nie zobaczymy. No i pierwszy powrót Jim Duggan, cóż nie jest to ten na miarę wielkich powrotów, ale zawsze coś, zresztą ostatnio pojawiło się kilka zapowiedzi, że się pojawi, więc można się było tego spodziewać. Potem kolejny powrót, Kharma, woo, tego się nie spodziewałem, ciekawe, ciekawe, szykuje się znowu rewolucja w rosterze div, Ziggler załapał się na finisher'a, Hunico wyleciał, nieźle, nieźle. Kolejny i ostatni powrót Road Dogg. Cóż szczerze mówiąc pod tym względem nie zaskoczyli, spodziewałem się czegoś większego, ale cóż widać za dużo wymagaliśmy. Potem Otunga, po ch***j on tam? Orton, oczywiście dominacja musi być, next Jericho woo i ostatni.. Big Show, kolejny zawód, Show zrobił czystki, potem wylecieli z Ortonem i została końcówka, całkiem ciekawa, do końca trzymała w niepewności, spodziewałem się wygranej Y2j'a ale widać są inne plany, czytałem, że być może walka z Takerem na WM, więc wygrana była tutaj nie potrzebna. Nie wiem co tam się tak rzucacie na wygraną Sheamusa od dawna jest pushowany, było do przewidzenia, że jeśli nie wygra Jericho wygra Celtic Warrior, lub Barrett, który dosyć szybko wyleciał, swoją drogą dobrze, że nie Orton, sama końcówka wypadła bardzo dobrze, sporo akcji i końcowa wygrana Rudego. Czekam z niecierpliwością na RAW i w szczególności to co się wydarzy z Jericho, Kane'm i Kharmą. Będzie się działo. Sama gala wypadła średnio, pod względem walk nieźle, 2 zapychacze, RR Match średni, cóż galę oceniam na 4/6.

akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rzadko mi to przychodzi, ale zgadzam sie z Turkiem. Jak dla mnie to PPV bylo bardzo dobre, zwalilem troche w typerze, bo bylem pewien tych powrotów Duggana i Road Dogga, ale zaskoczyl mnie np. powrót Kharmy. Walki byly niezle, ten opener lepszy niż sie spodziewałem, div jak zwykle nie oglądałem więc nie ocenie, walka Brodusa byla tylko ozdobą, miała tylko uwiarygodnić postać Claya i to zrobila, walka Ceny z Kanem niezła, aczkolwiek tutaj liczylem na przedmioty w wykonaniu Ceny, wynik w sumie logiczny, wkurzyła mnie szopka z Ryderem, ale zakonczyło sie to totalnym triumfem Kane'a więc oceniam to na +, walka Punka z Zigglerem nie zawiodła moich oczekiwań, była bardzo dobra, Dolph był cholernie mocno zabookowany na tą walke i to mi sie podobało, bo walczyli na równi, więc Money in The Bank jest Jego w tym roku, chyba ze zrobi niespodzianke na EC, nie podobała mi sie koncówka, gdzie Ziggler byl totalnie zniszczony, mogli utrzymać mocny booking do konca i Punk mógł wygrać czysto po bardzo męczącym starciu, ale i tak walka niezła. RR match był bardzo dobry, ta walka jest zawsze dobra, powrotów sie spodziewałem, to musi być zawsze i nawet fajnie było zobaczyć Duggana i Road Dogga, zaskoczył mnie powrót Kharmy i Khaliego, o ile tej pierwszej było pozytywne zaskoczenie, o tyle w drugim przypadku sie wkurwiłem. Szopka z komentatorami była fajna, mi sie to podobalo, bylo troche humorystycznie i taki akcent w godzinne walce sie przydaje, tak samo jak Rodrigez, Miz sie cholernie długo trzymał, w pewnym momencie już myślałem że wygra, ale najwiekszy niszczyciel talentow musiał zrobić swoje. Ogólnie strasznie mnie wkurzył Byk Szoł z nr 30, liczyłem na powrót Takera i feud z Jericho, ale po rezultacie RR Matchu jestem przekonany do tego feudu, być może już jutro sie zacznie. Ostatnia czwórka, ucieszyłem sie z eliminacji Ortona, potem Show oczywiście musiał wypaść, byłem pewien że w ostatniej dwójce będzie Jericho, tak samo jak byłem pewien że nie wygra bo było by to zbyt oczywiste. Wygrana Rudego mnie ucieszyła, bo choć na niego nie stawiałem to od jakiegoś czasu był pomijany, a jest świetnym mistrzem, więc najwyższy czas na powrót na szczyt.

Ogólnie RR oceniam na +, bardzo mi sie ta gala podobała.

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pół gali przegadane z FIZEm, także ciężko mi jest coś na jej temat napisać, wkurwia mnie tylko to, jak przez ostatnie trzy lata wygląda Royal Rumble match. Walka ta kojarzy mi sie przede wszystkim z... chaosem, kilkunastoma wrestlerami jednocześnie, totalną trudną do ogarnięcia rozpierduchą, a to już kolejny raz, kiedy nie można było tego zaobserwować. Szkoda. Szopki z komentatorami przemilczę, w zamian można było wykrorzystać trzech wrestlerów (Kane, Henry, cholera, nawet TYSON KIDD, ale papa Vince najwyraźniej lubi taką "rozrywkę"). W dodatku te komediowe sceny (Geez, Hornswoggle wyrzucajacy Heatha Slatera > wojna na skarpetki). Zwycięza? Zaskakujący, za wcześnie by mówić czy to plus czy to minus. Trzeba trochę poczekać.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  605
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czas na jakiś komentarzyk, człowiek się ogarnął po oglądaniu RR na żywo w nocy... Pierwsza walka, no cóż było jasne że tak się to zakończy przecież Mark był kontuzjowany, a Show nie dostanie pasa tuż przed WM'kę, więc to że wygra Daniel było pewne. Walka bardzo szybko, może trochę za mało klatki zostało wykorzystane, ale pod koniec piękne ujęcie, które podkreśla tylko Gimmick Bryana, Big Show na górze, a on już na dole. Dobra końcówka, ogólnie walka na plus, choć szkoda że Mark nie był w stanie walczyć, ale i tak brawa że się pojawił, a WWE trzeba by zganić że zawodnik z kontuzją musi walczyć, zamiast wymyślić że choćby ktoś go kontuzjuje na BS! Później kolejna walka, to Divy, nie powiem walka jak na panie w WWE wyszła dość dobrze, przecież nie zawsze dostają one ok.10 min i według mnie wykorzystane to zostało w pełni, dobrze że tak szybko się zmieniały więc była jaka różnorodność może temu nie przysnąłem na tej walce tylko oglądałem ją z ciekawością, ale końcówka mogłaby być inna bo to jest nudne już jak Beth dominuje nad wszystkimi Divami, ale już nie długo! :D Później świetne promo zbliżającej się WM'ki to od Jaśka gniotło wszystko, ta nuta, która jest chyba Themem Wrestlemanii w Miami! Właśnie kolejna walka to z Ceną, jak dla mnie jedna z lepszych chyba najlepsza Jasia od czasu MitB i fajnie bo Jan dawał radę tak jak trzeba to wyglądało, a Kane wiadomo mimo swoich lat to w ringu swoje umie. Zakończenie dość ciekawe, potem Rydera wyciągnął do ringu Kane, coś czuje feud między nimi na WM'ce walkę jakąś przecież ktoś musi przejąć Kane od Johna bo ten ma mieć walkę z Rockiem! Chyba że... Następnie walka mojego ulubieńca Disco Monstera. Który jak zawsze dał radę w ringu, pokonał Drew czyli coraz to lepszych pokonuje i oby tak dalej, fajnie jakby program jakiś dostał, tylko z kim... I została ostatnia walka przed najważniejszą tej gali. Punk i Ziggler jak zawsze dali radę, dużo near fauli, Laurenaitis czy jakoś tak przeszedł Face Turn? Chyba tak, skoro odklepał razem z sędzią i Punk utrzymał pas i bardzo dobrze byle do Wrestlemanii! No i czas na najważniejszą walkę, długo czekałem na to i się nie zawiodłem. Powroty Duggana i Dogg, które oczekiwałem, ale że Kharma i Khali wrócą, tego nie byłem w stanie sobie nawet wyobrazić. Kharma widać że jest w dobrej formie i idealny moment na powrót bo Beth ma pas więc będą dobre walki, wreszcie nareszcie. A Khali to pewnie na feud z Mahalem, albo na jedną galę. Komentatorzy sobie powalczyli, najlepszy Cole, który sam wyszedł, a praktycznie Booker i Jerry mu pomogli. Akcja Kingstona na rękach też świetna, nie wiem jak ten facet to zrobił, ale na rękach zajebiście chodzi. No i końcówka, świetna, szkoda ze zjebali z nr. 30 bo Show nie powinien byłem pewnie że to Warrior wejdzie, albo Godfather bo byli zapowiadani, a tu teraz Show. Jestem zadowolony że wygrał RUDY, ponieważ Jericho i tak pewnie dostanie swą szansę walki z Punkiem na WM'ce więc Sheamus do pasa WHC pociągnie teraz tylko z kim? Podsumowując galę jestem z niej bardzo zadowolony, wszystko na swoim miejscu i wreszcie mogę powiedzieć że fani Jericho beczą, a ja triumfuje bo nigdy go nie lubiłem, więc jestem happy. A zapomniałbym jeszcze Foley i Marrella, wiedziałem że do tego dojdzie Socko i Kobra! Do tego Rodriguez w starej furze ledwo żywej i nawet dawał radę w ringu. Gala dostaje 5/6! Z czystym sumieniem!


  • Posty:  147
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.09.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie, gala była całkiem niezła.

Jeżeli chodzi o powroty, to faktycznie, mogłoby być lepiej. Cieszy mnie powrót Kharmy (i patrzenie jak obiła Zigglera). Co do Duggana, to również był to niezły ruch. Wiecie, zwycięzca pierwszego RR występujący w 25. meczu. Reszta powrotów jest mi obojętna.

Sheamus też bardzo mnie zaskoczył. Myślałem, że wygra Jericho, a tu niespodzianka.

Jest jeszcze element... humorystyczny, czyli Santino, Foley i Alber... tj. Ricardo Rodriguez, który też wypadł fajnie.

Podpisałem się o RR Matchu, a tu inne walki czekają.

Opener był nawet do przyjęcia, ale tylko dlatego, że był openerem. Zwycięzca też był do przewidzenia.

Walka o WWE Championship stała na naprawdę wysokim poziomie. Zarówno Punk jak i Ziggler dali z siebie wszystko. Jeszcze tylko zwolnić Lau... GM'a RAW, i będę usatysfakcjonowany.

Walkę Div pominąłem, a walki Brodusa nie chce mi się komentować, bo i nie ma czego. Dwa szuplexy i koniec. :P


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na poczatek krótko o walkach przed ME. Patrząc w kartę uważałem że jest to najlpeiej podbudowane RR jakie widziałem. Zazwyczaj podczas tej gali skupiaja się głównie na ME a reszta walk jest formalnością i są żeby być. Tym razem wszystkie 3 zapowiedziane walki były bardzo solidnie podbudowane i niosły ze soba emocje. Co prawda opener był słabszy niż się spodziewałem ale może miała na toi wpływ kontuzja Henrego, zwycięsca był wiadomy no pewnie Bryan potrzyma pas do EC bo wyjść z nim z klatki szans nie ma absolutnie żadnych. Kane i Cena... Wynik był do przewidzenie w sumie, jedyny sensowny, Cena nie mógł przegrać bo jakby to wyglądają jakby nagle przed WM'ką i walką z Rockiem niepokonany Cena przegrał no a Kane też nie mógł tak po prostu przegrać bo jego dominacja by nie miała sensu więc skończyło się jak się skończyło, na koniec jeszcze znów oberwało się Ryder'owi co mnie już drazni bo przez to story totanie zniszczyli jego pozycje o którą tak mega długo walczył. WWE championship było dobre, sporo fajnych akcji, nawet emocje były pod koniec. No a o walkach niezapowiedzianych aż szkoda się wypowiadać... Po co w ogóle była ta walka div nie mam zielonego pojęcia i to samo tyczy się Brodusa z Drew... No mniejsza w każdym raazie zapowiedziane walki wyszły jak wyjśc powinny mniej więcej.

No i przejdźmy do najważniejszego czyli ME. Pierwsze co mi się meega mega nie podobało to zdecydowanie za dużo wstawek komediowych czy to nie komediowych ale takich nic nie wnoszących pierdół. Było 30 zawodników, po policzmy tego typu wstawki: 1. Rodriguez 2. Lawler 3. Foley 4. Hacksaw(...) 5. Cole (?!?!?!) 6. Kharma 7. Road Dogg... Można jeszcze pod to podciągnąć Booker'a i Santino i wtedy wychodzi że prawie 1/3 zawodników to głupie wstawki. Owszem są one potrzebne i fajne ale z umiarem... Zajeli miejsce wielu zawodnikom którzy mogliby sie tam znaleść... Czemu nie było Ceny i Kane'a? Gdzie DiBiase? Brodus Clay? McIntyre? Mason Ryan? Zamiast pakować tam Kharme której powrót byłby o wiele sensowniejszy po walce div jakby je wszystkie tam rozniosła dużo chętniej zobaczyłbym np powrót Sheffield'a. Hacksaw to juz było przegęcie ale jak przy Cole już byłem zirytowany porządnie... Za dużo komedi, występ Ridrigueza, walka na skarpetki, szapka z Cole'm i Kharmą po co tyle tego? Yhh no ale idźmy dalej. Końcówka jakaś taka hmm szybka była. Ścisły finał między rudym a Chrisem ok, bardzo fajny emocjonujący i nieprzewidywalny ale wcześniej jakoś tak szybko poleciały istotne postacie jak Barrett, Orton czy Show, mogliby bardziej zbudowac emocje. Sam zwycięzca mnie satysfakconuje, co prawda liczyłem na Chris'a ale feud z Punk'iem mam nadzieje że i tak się odbędzie więc Sheamus mi pasuje. Tylko ciekawe kto po EC wyjdzie z pasem bo napewno nie Bryan. Myślę że najprawdopodobniejszą opcją jest że ujżymy walkę Sheamus vs Wade Barrett. Podsumowując sząłu nie było ale nie było też źle, było sporo momentów które mnie zawiodły jak wejście Bog Show'a z nr 30 ale były też fajne momenta jak popisy Kofieg'o czy emocjonująca końcówka.

 

 

 


  • Posty:  2 147
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  14.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

No więc obejrzałem Royal Rumble Live więc pasowałoby się wypowiedzieć ;]. Pierwsza walka czyli walka o WHC byłą dla mnie przyzwoita. Niezłe akcje tylko jeden minus ;/ Trochę głupie zakończenie walki, bo Show puścił Bryana. Mogli to jakoś inaczej rozwiązać. Trochę lipa, że Heniek tak często i długawo leżał na macie. Kolejna walka to walka Div, czyli pomijamy.. Następna walka to Cena vs. Kane. Walka taka sobie. Jak dla mnie Kane mógłby odliczyć Jana,a nie było podwójne wyliczenie. Podobała mi się akcja po walce, jak Kane niszczył Zacka i przywiózł go na ring. Gdy szykował się do Tombstone'a to myślałem, że powróci taki Taker i uratuje Rydera, a tu wyskakuje niezniszczalny Jan i "próbuję" uratować Rydera, a przy okazji dostaję Chokeslama. WWE pokazało, Kane'a niszczyciela. Walka Clay vs. Drew bardzo krótka i dobrze, że Brodus wygrał. Walka o WWE Championship nie była zła ale mogła być o wiele lepsza. Dolph nie odstawał za mocno od Punka i coś czuję, że jeszcze nie teraz ale za kilka miesięcy to on bd WWE Championem. No i upragniony Royal Rumble Match. Szczerze? To oglądałem tą galę tylko z powodu tej walki, czekałem na galę i czekałem i się zawiodłem.. Owszem były powroty ale jakie.. Khali...Duggan, który po chwili wyleciał.. Jedynie z powrotów dobrze trzymał się Road Dogg. Powróciła też Kharma, która wyeliminowała Epico(?). Nadejdzie teraz orzeźwienie w dywizji Div i coś czuję niezły feud z obecną mistrzyni czyli Beth. Gdy wbiegali tacy zawodnicy jak Epico, Riley, Gabriel i z numerem 27(?) Otunga?! Co on tam robił? Myślałem, że pod końcem wejdzie taki Kane i rozwali ekipe, a tu lipa, Kane nawet nie wystąpił w RR Matchu. IMO WWE mogło sobie odpuścić występ komentatorów (Cole'a i Lawler'a) w RRM bo za moment wylecieli.. Bookerowi szło najlepiej z komentatorów. No i końcówka, która uratowała tą walkę. Została ostatnia dwójka Y2J i Sheamus. Cieszę się, że wygrał Szejmus bo go bardziej lubię :P. A wiec podsumowując to żałuję, że zarwałem nockę i gala RR mnie zawiodła. Ocena to takie 3/6.

 

Szejmaskopia.png

Osiągnięcia na BGZ

Newsman roku 2011

Były Moderator 26/07/2011 - 10/04/2012 (259 dni)

 

 


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No dobra, Royal Rumble obejrzane juz dawno - emocje opadły, wiec czas spojrzeć na nie obiektywnym okiem. Pierwsza walka - Steel Cage Match o WHC. Moim zdaniem - klasyczna walka Bryana z gigantami. Osobiście nie podoba mi się pomysł konfrontowania Bryana z Showem czy Henrym, nie mówiąc już o tym, że jakiś idiota dał D-Bryanowi pas WHC, co jest dla mnie masakrycznym pomysłem. Mam nadzieję że na EC zobaczymy nowego mistrza a Bryan zostanie na zawsze odsunięty od najważniejszego złota. Sama walka - bardzo przecietna. Dalej - walka Kane vs Cena. Walka wypadła tak jak się spodziewałem. Bunkrów nie było, ale panowie dali radę. Akcja w ringu dynamiczna, no i fajna końcówka ^^. Ciekaw jestem jak to się skończy, bo moim zdaniem wszystko prowadzi do feudu Zack Ryder vs Kane i ich walki na wuemce, bo Cena w końcu Rockiem zajęty. Dalej, walka o WWE Championship. Tu niczego nie brakowało - panowie pokazali co potrafią, już po samych nazwiskach widać było że nawet bookerzy nie mogą tego spieprzyć. Ostatnią walką był RR match ... który w gruncie rzeczy mi się podobał. Pierwsza połowa walki była bez sensu - Cody i Miz cały czas w ringu, wyrzucali każdego po kolei - dla mnie to nie o to chodzi w RR. Ring powinien być wypełniony zawodnikami i powinno być dużo akcji. Końcówka byłą dużo lepsza - masa ME w ringu plus sama końcówka pomiędzy rudym a Chrisem. Jak większość byłęm raczej za Jericho, ale wygrana Sheamusa też mnie cieszy, nie jestem taki zawiedziony jak rok temu. Szkoda tylko, że Sheamus najprawdopodobniej wykorzysta swój title shot na pas WHC, bo zazwyczaj panowie wykorzystują shoty na pas swojego brandu, a feud Sheamus vs Punk mi się nie widzi. Dawno nie widzieliśmy jak zwycięzca Royal Rumble walczył o WWE Championship, a konkretnie nie zdarzyło się od 3 lat. Jericho byłby odmianą, no ale cóż :) Pozostaje nam czekać, by dowiedzieć się z kim zmierzy się Sheamus na Wuemce, oby to nie był Bryan ...


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Początek gali nie był najlepszy, gdyż zaczęło się od walki w klatce. Co do możliwości zawodników oraz stypulacji w jakiej walczyli to jest zawiedziony. W sumie od początku wiedziałem, że ta walka skończy się jednym wielkim gównem i w zasadzie nie pomyliłem się. Henry przez cała walkę leżał jak naleśnik na patelni, a Bryan z Show'em bawili się w "dom"..... Gdy Big Show wlazł na szczyt klatki to już myślałem, że zdarzy się coś nieprawdopodobnego, ale to, że Bryan utrzyma się na ręce Show'a było wielką głupotą, tak jak cały pojedynek :) Następnie pojawiło się promo z Janem. które podobało mi się jak cholera. W ogóle WWE ma dobrych ludzi od tych filmików i chłopaki znają się na swojej roli. Szkoda, że CI sami nie ustalają przebiegu walki, ale to szczegół. Walka div.. Hmm. Lepsza niż WHC? Bez przesady, ale gdyby coś większego się działa to kto wie?. John Cena vs. Kane. Spodziewałem się czegoś lepszego, ale to, że Zack znowu ucierpi było niespodzianką. Widocznie tak miało być, ale to co Jan zrobił dziś na RAW chyba wybacza tą jego nieudaną walkę na RR. O tym, że promo Rock'a też jest genialne to nie muszę mówić :lol Ludzie z WWE już tak mocno push***ją Brodusa Claya i nie zdziwiłbym się jak tym tanecznym krokiem wejdzie na ring podczas WM i zakończy streak Undertaker'a =)) STOP! Ile można? Może wejście ma fajne, ale żeby każdego pokonywał w 2 min? Bez jaj. Od walki o pas WWE spodziewałem się czegoś ciekawszego. Nie od zawodników, ale od samego GM RAW. Tyle chaosu zrobił przeciwko Punk'owi na RAW, a tutaj nawet odklepał mu pas? Coś chyba się kroi. Walka całkiem fajna, podobała mi się, toczyła się w dobrym tempie, wynik był mi już wcześniej znany, ale jak powiedziałem spodziewałem się czegoś innego od GM. Przechodzimy do ME. Royal Rumble Match. Stawiałem na Jericho, a wygrał Sheamus, który na mojej liście wygranych był 3, także nie jest źle. Też fajna walka, ale od RR Match'u spodziewałem się czegoś lepszego. Spoceni zawodnicy nawalają się w ringu i nie chodzi mi o pojedynek 1 vs. 1. Przynajmniej 10 osobników, jak nie więcej w tym samym czasie. No szkoda, że nie było tak jak chciałem, no ale Rodriguez chyba odkupił wszystkie winy. Hah ;)

Ocenka: 4/6.


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Walką otwierającą Royal Rumble okazało się być starcie w klatce. Niemal pewne było to, że Bryan obroni swój tytuł. Pojedynek w stalowej klatce na pewno dawał największe szanse na zwycięstwo właśnie Danielowi. Dwóch gigantów nie poradziło sobie z szybkim i lekkim zawodnikiem. Bałem się o formę Henry'ego. Istniała obawa, iż nie wystąpi na gali ze względu na kontuzję kolana, której doznał na ostatnim nagraniu Smackdown. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Przynajmniej tak mi się wydaje ponieważ Mark nie utykał, ani nie miał żadnego opatrunku na kolanie. W każdym razie walka poziomem nie zadowoliła, lecz ważna jest wygram\na Bryana. O divach nie mówimy, więc przejdźmy do walki Kane vs John Cena. Można było spodziewać się takiego wyniku... Cały pojedynek mnie nie porwał, był przeciętny. To co stało się po walce jednak mogło się podobać. Ryder znów dostał łomot i ciekaw jestem co będzie kiedy powróci. Czy wystąpi na Wrestlemanii? W jakiej roli? Te dwa pytanie strasznie mnie ciekawią, miejmy cierpliwość. Drew McIntyre wchodzi na ring, co jest grane? "Somebody call my momma..." i wszystko jasne. Kilka sekund i Clay wygrywa. Cóż tu komentować kolejny squash? Gratulacje dla Brodusa ponieważ jak na razie ładnie go push***ją. Niech teraz dostanie jednak jakiś feud i będzie fajnie. WWE Championship Match, czyli ostatni przystanek przed Royal Rumble Matchem. John Laurinaitis miał byś specjalnym sędzią, a okazał się być specjalnym enforcerem (w końcu podczas walki trudno byłoby bawić się telefonem, a poza ringiem można było się wyżyć). Na samym początku ważna decyzja, czyli wyrzucenie przez Johna Vickie Guerrero. Ogółem walka bardzo dobra, dynamiczna i ciekawa jak na miarę WWE Championship Matchu. Przypadkowe uderzenie głównego sędziego mogło mieć wpływ na wynik walki. Oczywiście próba ocucenia sędziego przez Johna była niezłą zagrywką. W końcu Laurinaitis miał powód by nie wchodzić na ring. Chwilę później nastąpiło przypadkowe uderzenie Johna, który mógł się w jakiś sposób zbuntować, ale uspokoił się i spokojnie czuwał poza trenem ringu. Pod koniec John wraz z sędzią odliczyli Zigglera. Dlaczego Laurinaitis nie zrobił żadnego przekrętu? Wytłumaczenie jest bardzo proste. Jak wiemy na Raw był zapowiedziany Triple H, który miał zdecydować czy John pozostanie generalnym managerem czy też nie. Laurinaitis chciał zagrać uczciwego, proste. Nadszedł czas na main event czyli oczywiście Royal Rumble Match. Tutaj to dopiero się rozpiszę :P. Pamiętamy jak R-Truth pokonał Miza, który za karę musiał wejść z numerem #1. Truth jednak nie był wcale w lepszej sytuacji ponieważ wszedł jako trzeci. The Miz i tak zaliczył dobry występ bo najdłużej utrzymał się na ringu. Numer #8 ALBERTO DEL RIO, wielki powrót!!! Co to za samochód? Czyżby Turek? Nie! To Ricardo Rodriguez haha. To było bardzo zabawne, Alberto i Ricardo naprawdę są dobraną parą. Czy razem, czy osobno potrafią stworzył super show. Publika bardzo gorąco przywitała Rodrigueza i mógł liczyć na spory doping. Bardzo pozytywny akcent tegoż meczu. Następnie Marella i starcie Cobry z Mr. Socko, też bardzo fajny motyw. #15 to numerek, który otrzymał powracający The Great Khali. Szczerze mówiąc bardzo zaskoczył mnie ten powrót, miałem nadzieję, że Hindus nie powróci już do WWE, a to niestety się stało, no cóż. #19 to Jim Duggan, zwycięzca pierwszego w historii Royal Rumble Matchu. Fani również żywo zareagowali na jego widok, symboliczny i chwilowy powrót legendy, nieźle. Teraz pora na to by powiedzieć coś o walczących komentatorach. Najpierw Jerry Lawler (mieszane uczucia, bardziej jednak negatywne), potem Booker T (tutaj akurat pozytywnie), myślałem że na tym się skończy... A tu co? Numer #20 czyli cały stolik komentatorski pojawił się w ringu. Michael Cole, niech to szlag trafi. Myślę sobie, niech jeszcze hiszpańskich komentatorów wrzucą na ring i będzie super... żenada. HAHAHAHAHAHA HAHAHAHAHAHA AAAHAHAHAHAHAHAHAHA!!! KHARMA!!! To ci dopiero niespodzianka, łohoho. Cole narobił w gacie i uciekł, a Kharma wykonała swą akcję kończącą na... Zigglerze, spore zaskoczenie. Dwie dwójki to Sheamus, którego obstawiałem na zwycięzcę (nie w typerze na BGZ bo tam zawsze kłamię). 10 minut przed rozpoczęciem gali napisałem Rajdenowi na GG że Sheamus wygra i wszystko się sprawdziło, ale do tego jeszcze dojdę. Numerek #23 to kolejny powrót legendy, a konkretnie chodzi o Road Dogga. Ciekawe czy pojawi się on jeszcze w WWE przed Wrestlemanią, czy też był to powrót jednorazowy. Zdziwiło mnie troszkę to, że jako #24 pojawił się na ringu Jey Uso, a jego brat nie, trochę chamsko, choć wiadomo, że i tak by dużo nie zamieszał w całym pojedynku. Gala odbyła się w rodzinnym mieście Ortona i zdziwiło mnie to, że nie odegrał on tam praktycznie żadnej roli. Krótki występ w ringu i tyle. Podczas gdy na ringu został tylko Sheamus i Jericho, to emocje sięgnęły zenitu. Niby Chris powrócił, dużo przemawiało za tym, że to on właśnie wygra całe starcie, ale z drugiej strony dlaczego Celtic Warrior miałby tego nie wygrać? Powiększył w ostatnim czasie swój move set, prezentuje się bardzo dobrze, więc dlaczego miałby być gorszy? Polubiłem drania kilka miesięcy temu. Przeważnie sercem byłem za Y2J'em ponieważ jest moim ulubionym zawodnikiem, ale właśnie bywały wyjątki taki jak tegoroczny Royal Rumble Match. Jestem bardzo zadowolony z wyniku. Niektóre wejścia były żenujące i oczywiście niepotrzebne. Można było zastąpić jakieś drewna i dziadków bardziej interesującymi zawodnikami. Nie odegraliby tam niemal żadnej roli, ale dziady też się nie popisali... Na koniec pozostaje mi życzyć teraz Sheamusowi zwycięstwa na Wrestlemanii XXVIII :).


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwsze PPV przed nami. Czas na Royal Rumble czyli początek drogi na Wrestlemanię!



 

Walka nr 1

World Heavyweight Championship

Triple Threat Steel Cage Match

Daniel Bryan © - Mark Henry – The Big Show

 

Olbrzymy od razu powaliły Daniela Bryana, a następnie Show wykonał Markowi Shoulderblock. Następnie Show przygniótł Henry’ego do ściany klatki. Daniel chciał to wykorzystać i wyjść górą, ale Show do niego szybko dobiegł i ściągnął na dół. Bryan próbował kopnięć, lecz Show wrzucił go w klatkę. Olbrzym próbował KO Punch, lecz uderzył w ścianę klatki. Show szybko wykonał Headbutt i szarżę w narożniku. Daniel nie pozostał dłużny i wykonał niski Dropkick. Bryan był bliski wyjścia przez drzwi, lecz Mark wciągnął go z powrotem. Henry podszedł do Showa, lecz ten wykonał… Superkick! Big Show skupiał się na Danielu. Bryan go spoliczkował i wtedy Show z wściekłością zaczął go obijać. Gdy Daniel leżał na ringu, Show otrzymał Clothesline od Marka. Henry nie trafił Clotheslinem w Daniela i otrzymał Spear od Showa. Daniel z tego skorzystał i chciał odliczyć Marka, lecz uzyskał 2 count. Daniel załapał się na Superkick od Showa i szykował się Chokeslam. Bryan skontrował to na Big Boot w narożniku i Tornado DDT. 2 count. Daniel założył Showowi Lebell Lock, lecz po krótkiej chwili Henry przerwał to Big Bootem. Mark szykował się na World Strongest Slam dla Daniela, lecz Show powalił go KO Punchem! Olbrzym uzyskał 2 count, ponieważ Daniel w ostatniej chwili przerwał pin. Bryan chciał wyjść przez górę i walczył z Showem na szczycie klatki. Olbrzym trzymał Daniela za rękę, lecz po jakimś czasie puścił go i Bryan spadł za ring!

 

Zwycięzca: Daniel Bryan przez opuszczenie klatki; Daniel Bryan jest nadal World Heavyweight Championem! – Bardzo wolna i słaba walka. Prawie zerowy udział Marka… Myślę, że spodziewaliśmy się czegoś więcej po tej walce

91j5l5.jpg

5djyxk.jpg

 

Walka nr 2

8-Man Divas Tag Team Match

The Bella Twins & Beth Phoenix & Natalya – Kelly Kelly & Eve Torres & Alicia Fox & Tamina

 

Zaczęły Natalya i Tamina. Przewagę wyrobiła sobie ta druga poprzez Headbutt. 2 count. Weszła Eve, która wykonała Standing Moonsault, co dało 1 count. Natalya wyniosła rywalkę i wrzuciła ją w narożnik swojej drużyny. Eve jakoś zdołała się zmienić, ale za to Fox była trzymana w defensywie. W końcu przerzuciła przez siebie Nikki Bellę i zmieniła się z Kelly Kelly. Ta wykonała Hurricanranę i szarżę w narożniku. Bulldog dał 2 count, ponieważ Brie przerwała pin. Eve zajęła się bliźniaczką i wyrzuciła ją z ringu, ale po chwili Natalya wyrzuciła Eve z ringu. Tamina ruszyła Eve na pomoc i rozpoczął się brawl za ringiem w wykonaniu 7 div. Wszystkie runęły jak domino, gdy Kelly skoczyła na nie z narożnika. W ringu Beth zmieniła się z Nikki. Mistrzyni div wykonała Kelly Kelly Glam Slam i odliczyła ją do trzech.

 

Zwyciężczynie: Beth Phoenix & Natalya & The Bella Twins przez Pinfall – Kolejna nudna i słaba walka, ale czego się spodziewać po divach. Nie było tragedii, ale jednak…

24dr8lu.jpg

 

Na backstage’u John Laurinaitis przywitał Zacka Rydera, który był na wózku inwalidzkim. Big Johnny powiedział, że jeśli Zack będzie czegoś chciał, Laurinaitis postara się jak najszybciej to załatwić. Pojawiła się zła Eve, która powiedziała, że John zrobił wystarczająco dużo i nie potrzebują jego pomocy. Eve dodała, że ma nadzieję, że Laurinaitis zostanie jutro zwolniony.

 

Walka nr 3

John Cena – Kane

 

Kane zaczął od ataku i po chwili Cena był bezradny. Walka szybko przeniosła się za ring, gdzie Kane otrzymał Irish Whip w schodki. W ringu John próbował Attitude Adjustment, lecz nie dał rady unieść Kane’a. Dzięki temu Kane wrócił do ataku. John wygrał wymianę ciosów, lecz Kane powalił go jednym ciosem. Suplex dał Kane’owi 2 count. Cena znów próbował kontry, lecz nadział się na Clothesline. Kane zaczął dusić Cenę, lecz ten skontrował to na STF! Kane uwolnił się spod tej akcji i wymierzył Sidewalk Slam. Następnie zobaczyliśmy Flying Clothesline i szykował nam się Chokeslam. Cena nagle wymierzył Shouldertackle i Protoplex, lecz Kane nagle złapał go na Chokeslam! John uwolnił się, lecz szybko został powalony Big Bootem. 2 count. Obaj znaleźli się na narożniku, lecz tam Cena okazał się lepszy i strącił Kane’a na ring. John poszedł za ciosem i wykonał Five Knuckle Shuffle z narożnika. Szykowało się AA, lecz Kane pozbył się Ceny z ringu. Zawodnicy atakowali się nawzajem, lecz z upływem czasu, zmierzali coraz bliżej rampy. Kamera znalazła się na backstage’u, gdzie Kane obijał Cenę. Nagle John zaczął uderzać rywala i wrzucił go w pojemniki na śmieci. Kane nie dał za wygraną i zaatakował Johna krzesłem. Nie muszę chyba mówić, że obaj zawodnicy zostali wcześniej wyliczeni za ringiem.

 

Wynik: Double Count-Out

 

Kane zauważył drzwi do szatni Zacka Rydera. Były one zamknięte, lecz Kane otworzył je siłą. Zack siedział bezradny, a Kane zaczął go dusić i Ryder stracił przytomność. Big Red Monster pojechał wraz z Zackiem na rampę. Obaj znaleźli się na ringu, gdzie pojawiła się Eve, która błagała o litość. Kane pozostawał obojętny i Zack otrzymał Tombstone Piledriver! Nagle Cena wrócił na ring, ale tylko po to, by otrzymać Chokeslam. Zackiem zajęła się opieka medyczna, a zadowolony Kane udał się do szatni.

2eakxlj.jpg

34q7of5.jpg

 

Walka nr 4

Drew McIntyre – Brodus Clay

 

Hmm… Kolejna słaba walka?

No cóż… Five stara to jej chyba nie można dać. Kolejny squash dla Claya, który zwyciężył po Crossbody.

 

Zwycięzca: Brodus Clay przez Pinfall – Szkoda oceniać

25g8m0g.jpg

 

Na ringu John Laurinaitis. Zapowiedział, że będzie bezstronnym arbitrem i będzie nadzorował wszystko w ringu.

 

Walka nr 5

WWE Championship

Special Referee – John Laurinaitis

CM Punk © - Dolph Ziggler

 

Okazało się, że Johnny będzie sędzią „pomocniczym” i stał za ringiem.

Początek tradycyjnie bardzo techniczny. W końcu Punk pozbył się Dolpha z ringu i skoczył na niego. Panowie wrócili na ring. Punk wszedł na narożnik, lecz po chwili Ziggler go strącił. 2 count. Elbow Drop dał Dolphowi 1 count. Ziggler trzymał Punka w duszeniu, lecz ten wymierzył rywalowi Back Suplex. WWE Champion wygrał wymianę ciosów, lecz Dolph założył mu Sleeper Hold. Punk nie dał za wygraną i szybko założył Anaconda Vise! Po chwili Ziggler znów przeszedł do Sleepera! Punk się uwolnił. Dolph próbował Scissors Kicku, lecz Champion skontrował to na Power Bomb. 2 count. Punk wymierzył rywalowi swoje combo, lecz przy próbie Crossbody, obaj się przekręcili i Dolph uzyskał 2 count. Punk nie trafił High Kickiem, lecz uniknął też Zig Zag. Tym razem High Kick został wykonany pomyślnie i mistrz uzyskał 2 count. Punk dołożył Bodyslam i Elbow Drop z narożnika, lecz i to dało 2 count. WWE Champion szykował się na G.T.S., ale Ziggler popchnął go na sędziego. Punk założył Anaconda Vise, a Ziggler odklepał, lecz nikt tego nie widział, gdyż John sprawdzał stan sędziego za ringiem! Punk zaczął kłócić się z Johnem i uderzył go w głowę… Nogami Dolpha! WWE Champion dołożył G.T.S., lecz wciąż nie miał kto odliczać. Sędzia doszedł do siebie, lecz tym razem Dolph skontrował G.T.S. na Scissors Kick i 2 count! Punk wykonał katapultę na narożnik i ponownie G.T.S. co dało 3 count (ostatnie dwa klepnięcia wykonał Laurinaitis)!

 

Zwycięzca: CM Punk przez Pinfall; CM Punk jest nadal WWE Championem! – Teraz bardzo dobra walka, kolejna w wykonaniu tych zawodników. Szkoda, że Dolph nie dostał pasa, ale jeszcze będzie miał swoją szansę

2hrh5py.jpg

1snnyv.jpg

 

The Miz na ringu. Wiele osób nie wierzy, że dziś wygra, bo wychodzi jako pierwszy, lecz to te same osoby mówiły mu, że nigdy nie zdobędzie pasa WWE. Teraz też udowodni im, że się mylą. Na Wrestlemanii 28 będzie gwiazdą, because He’s The Miz and he’s… awesome!

 

Walka nr 6

30-Man Royal Rumble Match

Numer #2 – Alex Riley

Riley uniknął Corner Clothesline’u i wykonał Clothesline. Alex chciał wyrzucić Miza, lecz ten się uwolnił i powalił rywala Big Bootem. Alex był obijany w narożniku, lecz przerzucił Miza za liny. Riley wziął rozbieg, lecz były WWE Champion naciągnął liny i Alex wypadł z ringu.

Alex Riley wyeliminowany przez The Miza

#3 – R-Truth

Truth wbiegł na ring i wściekle zaatakował Miza. Po chwili raper był bliski wyrzucenia rywala, lecz ten wylądował na krawędzi ringu. Miz wrócił na ring i zobaczyliśmy nieudane finishery z obu stron. Miz nie trafił Big Bootem i otrzymał Powerslam.

#4 – Cody Rhodes

Cody wbiegł na ring i wykonał Truthowi Flying Chuck Kick. Cody i Miz obijali Trutha, który załapał się na Reality Check od Miza.

#5 – Justin Gabriel

Miz i Rhodes od razu złapali się na Crossbody z narożnika. Miz otrzymał Spinning Heel Kick, a Truth otrzymał STO. Cody i Miz ponownie doszli do głosu i znów zdominowali rywali.

#6 – Primo

Justin otrzymał ładną Hurricanranę od Primo, lecz chwilę później Colon nie trafił Corner Dropkickiem. W międzyczasie Rhodes otrzymał Lie Detector od Trutha. Miz szybko podbiegł do Trutha i pozbył się go z ringu.

R-Truth wyeliminowany przez The Miza

Truth wyciągnął Miza przez dolną linę i wykonał Shut Up za ringiem!

#7 – Mick Foley

Foley zdominował Primo, którego pozbył się z ringu poprzez Back Body Drop.

Primo wyeliminowany przez Micka Foleya

Cody zaatakował Micka od tyłu, jednak chwilę później otrzymał od niego DDT.

#8 – Ricardo Rodriguez

Ricardo przyjechał starym samochodem przy muzyce Alberto. Rodriguez i Foley postanowili działać razem i pozbyli się z ringu Gabriela.

Justin Gabriel wyeliminowany przez Micka Foleya i Ricardo Rodrigueza

#9 – Santino Marella

Foley patrzył jak Santino walczy z Rodriguezem. Górą w tej walce był Włoch. Santino bawił się Ricardo i trzymając bo za majtki, wyrzucił go z ringu.

Ricardo Rodriguez wyeliminowany przez Santino Marellę

#10 – Epico

Epico od razu nadział się na Cobrę i Mr. Socko. Mick nie czekał długo i pozbył się go z ringu.

Epico wyeliminowany przez Micka Foleya

Santino przymierzał się do walki z Mickiem, lecz zaatakowali ich Miz i Rhodes, którzy po chwili pozbyli się ich z ringu.

Santino Marella i Mick Foley wyeliminowani przez Cody’ego Rhodesa i The Miza

#11 – Kofi Kingston

Cody i Miz załapali się na combo Kingstona zakończone Boom Dropem. Po chwili Kofi musiał uznać wyższość dwójki rywali.

#12 – Jerry Lawler

Jerry radził sobie bardzo dobrze w ringu. Miz otrzymał od niego Fist Drop, lecz po chwili Cody pozbył się komentatora z ringu.

Jerry Lawler wyeliminowany przez Cody’ego Rhodesa

#13 – Ezekiel Jackson

Jackson z łatwością dominował nad trójką rywali. Kofi załapał się nawet na Side Slam.

#14 – Jinder Mahal

Kofi nadział się na High Knee a Jackson został zasypany gradem ciosów i Neckbreakerem od Mahala.

#15 – The Great Khali

Khali od razu zaatakował Mahala i po chwili Jindera już nie było w ringu.

Jinder Mahal wyeliminowany przez Great Khaliego

Jackson próbował walczyć z Khalim, ale olbrzym zadał jeden Chop i Jackson również wyleciał z ringu.

Ezekiel Jackson wyeliminowany przez Great Khaliego

#16 – Hunico

Hunico wykonał Rhodesowi Olympic Slam i skupiał się na atakowaniu Miza. Po chwili Khali powalił go Chopem i znów olbrzym dominował nad czwórką rywali w ringu.

#17 – Booker T

Booker oczywiście zaatakował Rhodesa, lecz pomógł mu Khali. Olbrzym i Cody atakowali komentatora, a Miz wyrzucił Kofiego, który stanął na rękach i wrócił na schodki, więc walczy dalej!

#18 – Dolph Ziggler

#19 – Jim Duggan

Ogromny pop. Jim obijał każdego po kolei, nakręcając publikę. Nie trafił jednak Corner Clotheslinem w Rhodesa i Cody pozbył się go z ringu Clotheslinem.

Jim Duggan wyeliminowany przez Cody’ego Rhodesa

Khali walczył z Bookerem przy linach, lecz doskoczyli do nich Cody i Dolph, którzy pozbyli się dwójki walczących.

Booker T i Great Khali wyeliminowani przez Cody’ego Rhodesa i Dolpha Zigglera

#20 – Michael Cole

Zadziwiające, że każdy komentator był przygotowany do walki…

#21 – KHARMA

Kharma ruszyła na Cole’a, który uciekł za liny, lecz Booker i Lawler ściągnęli go za ring!

Michael Cole wyeliminowany przez Bookera T i Jerry’ego Lawlera

W ringu Dolph nadział się na Implant Buster od Kharmy, a po chwili z ringiem pożegnał się Hunico.

Hunico wyeliminowany przez Kharmę

Dolph szybko z tego skorzystał i od tyłu wyrzucił Kharmę.

Kharma wyeliminowana przez Dolpha Zigglera

#22 – Sheamus

Celtic Warrior wbiegł na ring i zajął się wszystkimi po kolei. Z ringiem pożegnał się Kofi.

Kofi Kingston wyeliminowany przez Sheamusa

#23 – ROAD DOGG

Road Dog szalał w ringu, atakując Rhodesa i Miza. Pokazywał też swoje gesty, np. Suck It.

#24 – Jey Uso

Miz otrzymał Superkick od Jeya a Road Dogg Clothesline. Jey dołożył Doggowi szarżę w narożniku.

#25 – Jack Swagger

Jack dominował nad każdym zawodnikiem, dostało się także Sheamusowi.

#26 – Wade Barrett

Wade wszedł z nowym theme songiem. Wade uporał się z każdym zawodnikiem i zajął się Road Doggiem, którego po chwili wyrzucił z ringu.

Road Dogg wyeliminowany przez Wade’a Barretta

#27 – David Otunga

#28 – Randy Orton

Randy oczywiście rzucił się na Barretta. Wade i Sheamus nadziali się na Powerslam. Cody próbował ataku na Randy’ego, ale po chwili Rhodes i Ziggler zainkasowali DDT z lin. Orton pozbył się z ringu Jeya Uso i chwilę później wykonał RKO Barrettowi, którego również wyeliminował.

Wade Barrett i Jey Uso wyeliminowani przez Randy’ego Ortona

#29 – Chris Jericho

#30 – The Big Show

Cała hala była zawiedzona 30 zawodnikiem. Show stał za ringiem, a i tak udało mu się wyrzucić Swaggera. Jego los podzielili też Miz, Ziggler i Rhodes.

Jack Swagger, Cody Rhodes, Dolph Ziggler i The Miz wyeliminowani przez Big Showa

W tym momencie zostali tylko Orton, Jericho, Show i Sheamus. Olbrzym od razu został zaatakowany przez trójkę rywali. Show poradził sobie z nimi i wykonał Chrisowi Chokeslam. Gdy Show wstał, czekało na niego RKO! Randy nie czekał i pozbył się Showa z ringu.

The Big Show wyeliminowany przez Randy’ego Ortona

Jericho wykorzystał moment nieuwagi Ortona i wyeliminował go!

Randy Orton wyeliminowany przez Chrisa Jericho

Zostali Chris i Sheamus. Irlandczyk uniknął Bulldogu i wrzucił Chrisa w narożnik. Jericho prawie wyleciał z ringu, ale powstrzymał Sheamusa i dołożył Sprinboard Dropkick z drugiej liny. Sheamus nie pozostał dłużny i wykonał Irish Curse Backbreaker. Jericho uniknął Celtic Crossu i wykonał Clothesline, lecz Sheamus utrzymał się za linami! Kolejny Springboard Dropkick też nie pomógł Chrisowi. Sheamus wykonał Battering Ram, lecz Jericho uniknął Brogue Kicku i zapiął Walls of Jericho! Sheamus uwolnił się i był bliski wyrzucenia Chrisa, lecz ten trzymał nogi kilka centymetrów nad podłogą za ringiem! Szykowała się akcja z narożnika, lecz obaj zawodnicy z niego spadli na krawędź ringu! Chris nie dał za wygraną i wykonał Codebreaker! I tak nie udało mu się wyrzucić Sheamusa, więc uderzył go w twarz, co rozzłościło Rudego. Chris próbował ponownie Codebreakera, lecz Sheamus złapał go i wyrzucił za liny, lecz znów Jericho ledwie się utrzymał! Sheamus dołożył Brogue Kick i Jericho WYPADŁ Z RINGU!

 

Zwycięzca: Sheamus!!!

2us8sqw.jpg

4fz8cy.jpg

34pj7e9.jpg

332426s.jpg

 

Widokiem tryumfującego Sheamusa zakończyliśmy Royal Rumble, czyli teraz jedziemy na Wrestlemanię.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      W tym tygodniu AEW złożyła wniosek o rejestrację znaku towarowego dla nazwy tag teamu, który najwyraźniej planuje wprowadzić. Promocja złożyła wniosek o znak towarowy dla terminu „Paid in Full” 23 lutego. W sekcji opisującej towary i usługi we wniosku bezpośrednio wskazano, że znak ma obejmować występy tag teamu zawodników: AEW nie ujawniła, kto wejdzie w skład tego tag teamu. Nie wiadomo, czy będzie to ekipa z męskiej, czy damskiej dywizji tag teamów, ani czy ich występy będą głównie w AE
    • Grok
      Dla naszych subskrybentów dostępny jest już raport Bryana Alvareza z WWE Raw z poniedziałku, 23 lutego — odcinka tuż przed Elimination Chamber, które odbędzie się w ten weekend. W programie zobaczyliśmy dwa ostatnie qualifying matche do Chamber, promo CM Punka w ringu, starcie Je’Von Evansa z Kofim Kingstonem oraz ceremonię emerytury i appreciation night dla AJ Stylesa, zakończoną zaskakującym zwrotem akcji. Kliknij tutaj, aby przeczytać (wymagana subskrypcja) WWE News Zespół F4W Subs
    • Grok
      Dzięki zarobkom z AEW Darby Allin pomógł swoim rodzicom przejść na emeryturę i zachęca ich do życia pełnią życia. Allin w najnowszym odcinku programu Insight with Chris Van Vliet wyjaśnił, że rzeczy materialne nic dla niego nie znaczą. Najważniejsze jest dla niego pomaganie rodzinie w czerpaniu maksimum z życia. Niedawno zabrał ojca na Super Bowl i obóz motywacyjny, a matka odwiedziła bazę pod Mount Everest, gdy Allin wspinał się na górę w 2025 roku. Allin nie chce, by rodzice wspominali swoje
    • Bastian
      Gdyby nie kontuzja Bronsona Reeda, mogło być inaczej. 
    • KyRenLo
      No cóż, może będzie ku temu okazja Elimination Chamber 2026: World Heavyweight Champion CM Punk vs. Finn Bálor: Przystanek w drodze na WM. Całkiem udany przystanek, bo względnie mi się podobało to, co zobaczyłem w ich programie. Sama walka powinna też wyjść co najmniej nieźle, więc można dać już teraz plus. Ostateczny typ: CM Punk. Women’s Intercontinental Champion Becky Lynch vs. AJ Lee: To Becky Lynch, więc powinienem jak to ja jedynie zachwalać prawda
×
×
  • Dodaj nową pozycję...