Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Saturday Night CrashDay - Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

17.jpg

 

- Dziś nadszedł ten dzień, który definiuje to, o co walczyliśmy całymi latami. CrashDay – jak wiele czasu minęło odkąd ostatnim razem John Cena dał wam pokaz swoich możliwości … tak, znowu jestem tutaj, z wami. Tym razem jednak nigdzie się nie wybieram, bo nie mam zamiaru sprawiać bólu najwspanialszej publiczności po tej stronie Atlantyku! Aż łezka kręci mi się w oku, gdy patrzę na to wszystko z dystansu. Mamy przed sobą tak wiele dróg, którymi będziemy razem podążać. Ale nim postawimy pierwszy krok, cofnijmy się nieco do tyłu. Wrestlemania 21. California, Los Angeles, Hollywood. Najważniejsza walka wieczoru – młody i niedoceniony zawadiaka czeka, by podjąć niepowstrzymanego WWE Championa. John Cena vs JBL. Zapewne każdy z nas pamięta jak zakończyła się ta walka. Nie ukrywam, że nie przyszło mi to łatwo, ale postawiłem pierwszy krok na drodze do pokazania wam, kim naprawdę jestem. Ile takich kroków będę musiał jeszcze postawić, nie wiem. Wiem za to kiedy nastąpił przełomowy moment mojej kariery. Nie było to w momencie gdy walczyłem jako WWE Champion przez ponad rok czasu. Nie był to moment, gdy spotkałem się z Edgem i Big Showem by pokonać ich na Wrestlemanii 15 i odzyskać zasłużenie World Heavyweight Championship. Revolution, Elite Mafia … to jest nic nie znacząca przeszłość. Wszystko się tak bardzo zmieniło. Od lat zaś niezmienne pozostaje to, jak łatwo można wami manipulować …

 

- A właśne to robiłem w ciągu tych wszystkich lat, gdy wydawaliście wszystkie swoje oszczędności by kupić bilet na gale, by w koszulkach z napisem „Rise Above Hate” stać na trybunach krzycząc „Let’s Go Cena”. A teraz macie swojego bohatera – bohatera który od samego początku wami gardził. Doszedłem do wniosku, że wasza miłość nie daje mi żadnej siły, a wszystko co osiągnąłem, wywalczyłem tylko i wyłącznie siłą własnych mięśni. Determinację, można czerpać tylko i wyłącznie z nienawiści, bo to ona kieruje nami w ciężkich sytuacjach. Nie mam zamiaru dłużej karmić swojego ego sympatią ludzi słabych, wątłych, naiwnych, a co najważniejsze – pozbawionych wyrazu. Jednym z takich ludzi jest właśnie CM Punk. Wspomniałeś mój drogi przyjacielu, że od tej pory słowa „Hustle, Loyalty, Respect” staną się twoim mottem. Muszę przyznać, że ująłeś to bardzo trafnie – te wartości już dawno przestały mieć jakiekolwiek znaczenie. W świecie otaczającym nas liczą się jedynie „Dominacja, Nienawiść, Pieniądze”. Właśnie to daje każdemu z nas – WRESTLERÓW motywację do działania. Spójrzmy, jak wiele udało mi się dzięki nim osiągnąć. Spójrzmy na jakże bliski tobie Punk, przykład Dave’a Batisty. Jakże wielką przyjemność sprawiło mi zrzucenie go na beton z wysokości kilku metrów. Dobrze wiemy, że nie musiałem tego robić. Nie dokonałem tego ku uciesze rozszalałego tłumu, robiłem to tylko i wyłącznie dla siebie, dla własnego ego, własnej przyjemności. Batista dostał to, czego chciał, a jeżeli ty Phil nie przestaniesz wsadzać dupy tam gdzie Cie o to nie proszą, z wielką chęcią zrobię to samo z tobą. Być może w przeszłosci nie wszystko między nami pozostawało jasne, ale z każdego naszego starcia to ja wychodziłem z podniesioną głową. Bo wiem, że gdybym tylko użył całej swojej siły, całego gniewu który hodowałem w sobie latami, jestem w stanie doprowadzić Cię do takiego samego stanu w którym znalazł się Batista, Edge, Miz … każdy z nich dobrze wie jak smakuje stare, dobre AA. Dla własnego dobra, zajmij się porachunkami z Austinem, wyjedz na wakacje do rodzinnego Chicago, zrób cokolwiek by być jak najdalej mnie, bo będąc w moim otoczeniu nigdy nie możesz czuć się bezpieczny. Zapamiętaj sobie, niech każdy z was sobie zapamięta, że nowemu, odmienionemu Johnowi Cenie nie wchodzi się w drogę. Nikt nie jest godzien stawać pomiędzy mną, a moim nowym celem – kolejnym mistrzostwem świata do mojej imponującej kolekcji. Zdobytym tak samo jak za każdym razem wyłącznie dzięki sobie, pokładom odrazy do tej rzeczywistości, które we mnie zalegają. „Hate Above Rise” – to brzmi naprawdę dobrze. Hmmm, już słyszę waszą reakcję. „Cena Sucks, Cena Sucks …”, mimowolnie sprawia, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech, Bo w przeciwieństwie do was, hipokrytów – ja znam prawdę. A prawda jest taka – „ MOŻECIE MNIE KOCHAĆ LUB NIENAWIDZIĆ, ALE STOJĘ W SAMYM CENTRUM ROZRYWKI SPORTOWEJ I JESTEM OTOCZONY WAMI WSZYSTKIMI”. You Can Love Me, You Can Hate Me, You All Can see Me! Właśnie rozpoczyna się nowa era – era łez, od was zależey, czy staniecie się jej częścią, czy jej niewolnikami … Ahh, byłbym zapomniał :



The Champ is Here!
Edytowane przez Gość
  • Odpowiedzi 271
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Marcineq

    27

  • Mr. Underson

    24

  • patryniu

    17

  • Housse

    17

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  11
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Flaga_01.jpg

kentapromopic.jpg

 

Na Ekranie pojawia się tajemnicza postać która jest odziana w flagę Japonii. W Pokoju zapalone są kadzidła a postać medytuje. Jak się okazuję jest to KENTA! :

-Hai! Hai! Hai! Witam wszystkich amerykańskich hipokrytów. Japońska Moc wróciła aby pokonać wszystkim amerykańskich durniów. Japońska Moc dołączyła do Wrestle Championship Entertaiment! Amerykański udawany wrestling. Tak się składa że nie przyleciałem tutaj z Kraju Kwitnącej Wiśni dla pieniędzy. Przyleciałem tutaj po to aby udowodnić co to jest Pro Wrestling. Wrestling wywiązał się z cudownego kraju jakim jest Japonia. To w Japonii możecie zobaczyć najlepszych wojowników oraz federacji. Prawdziwy Samuraj przyleciał tutaj po to aby rozwalić tyłki Amerykańskim Brudasom! Tak jest. Ameryka nie ma pojęcia o Wrestlingu. Wasz Wrestling jest udawany i nie smakuje tak jak Sushi bez tuńczyka. Moja droga Bushido rozpoczęła się dawno. Kto skroczy z drogi Bushido, zostanie zgładzony przez Japońskich Rycerzy. Samuraj, czyli ja, Wielki KENTA, pokona każdego który stanie na drodze. Pierwsza rzecz jaką chciałbym poruszyć to sprawa że nie ma mnie w karcie. Ale każdy może wiedzieć że pojawię się na gali i skopie tyłek pseudo wrestlerowi mówiąc że Ameryka nie ma pojęcia w tym co robi. Amerykańskie oddziały nie mają mózgu rzucając bombę nuklearną na Japonię. Przez to rozpętała się wojna. Ameryka zabiła prawie 200 tysięcy ludzi z Kraju Kwitnącego Wiśni. Nigdy tego nie wybacze. Przybyłem tu, aby także zabić amerykańskich śmieciarzy którzy zadarli z Japonią. Mój Nauczyciel wysłał mnie tu po to, abym dał nauczkę Ameryce. Jednak będzie to nauczka jakiej nigdy nie widzieliście. Zacznie się cierpienie a Ameryka legnie w gruzach. Legnie tak jak kilkanaście lat temu miasta w Japonii. Będziecie cierpieć a Japonia będzie nadal najpiękniejszym miastem z najsmaczniejszym Sushi. Huh, co ja gadam. Japonia zawsze była świetnym krajem! Wszystko to dzięki wspaniałym ludziom, rzeczom i wielkiemu KENCIE! JAAAPAAAN POOWEEER! Możecie się przyzwyczaić z buczeniem na mnie, gdyż zawsze w mojej gadce usłyszycie o brzydkiej Ameryce a o Pięknej Japonii. Mogę wam zapewnić że już niedługo zobaczycie mnie, z pasem mistrzowskim którego nigdy nie oddam. Gdy zdobędę, ucieknę. Oddam pas w ręce mojemu mistrzowi. Potem wrócę. Wykonam misję jaką zlecił mi mój Mistrz. To nie był pierwszy i ostatni raz, kiedy tu się pojawiłem. Pojawiać będę się tu często gdyż nie znoszę gadki brudnych amerykańskich śmieci którzy lubią oglądać show, a gdy zobaczą walkę, walkę prawdziwego wrestlingu, uciekają bo ich to nudzi. W Wrestlingu chodzi o walkę o Honor oraz Ojczyznę. Kto przegra traci swój honor i szacunek. Ja to mogę zapewnić każdemu mojemu rywali który przegra. Odejdzie z stąd skarżąc się że stracił szacunek i honor. Nie pojawi się tu nigdy więcej. Dlatego wolę zapamiętać wam tą gadkę. Pierwsza zasada to taka że Japońska Moc pokona każdego! JAAAAPAAAAN POOOWEEER!

 

 

thisiswrestling.png

CombatZoneWrestling1.png

 

 


  • Posty:  1 150
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Daniel+Bryan+%25284%2529.jpg

 

[Daniel siedzi sobie spokojnie w szatni aż w pewnym momencie wbija do niego kamerzysta z kamerą i z chęcią przeprowadzenia rozmowy.]

 

Ej ej nie tak szybko najpierw się puka a nie wchodzisz jak do siebie do domu i jeszcze mam coś ci powiedzieć. Ale chyba już wiesz że popełniłeś błąd więc nic ci nie zrobię i powiem to co mam do powiedzenia ale pamiętaj nie robię to dla ciebie a ni do nikogo innego zrobię to tylko dla moich kochanych, wiernych fanów którzy są ciekawi co mam do powiedzenia w federacji zwanej Wrestle Championship Entertaiment. Jak każdy wie mam na imię Daniel Bryan znany jako gwiazda wrestlingu posiadacz World Heavyweight Championship, United States Championship i miliony innych pasów. Pochodzę z jakże pięknego i niesamowitego kraju jakim jest USA. Jestem inteligentnym i świetnym wrestlerem z umiejętnościami. Dobra skończmy już gadać o mnie i powiedzmy parę słów o tym ćpunie Jeff'ie Hardym. Jak każdy fan wrestlingu wie że on jest przeciwieństwem całego mnie on by tylko ćpał, w ringu rusza się jak ślimak i ośmiesza się cały czas chcecie przykład ? Okej to go dostaniecie pamiętacie jeszcze może taką federacje jak TNA która w tej chwili się tylko pogrąża ? Przypomnijcie sobie gale tej federacji Victory Road 2011 Main Event i to jak się ośmieszył, pogrążył nasz uzależniony ćpun który latał po ringu i sam nie wiedział co się dzieje w nim tak dużo czasu już mięło od tego czasu a ja dalej nie mogę się nie śmiać z tego to co on w tedy zrobił to było po prostu żenada. A ja jak już powiedziałem jestem jego przeciwieństwem można rzec że jestem zwinny niczym wąż, szybki jak gepard i niezauważalny niczym kropla w jeziorze. Widzicie gdzieś tu podobieństwa ? Bo ja ich tu w ogóle nie widzę on w niczym nie jest lepszy o de mnie. Więc kto inny może zostać twarzą federacji jak nie taki zawodnik jakim ja jestem. Dobra skończmy już to a porozmawiajmy dalej o tym no jak mu tam Jeff Ćpun ? Ćpun Hardy? A już sobie przypomniałem Jeff Hardy no więc trzeba tu szybko o nim porozmawiać bo nie mam czasu bo się umówiłem z laskami na dyskotekę. No więc Jeff zapamiętaj sobie to co teraz ci powiem i mam nadzieję że to zrozumiesz i nie będziesz się pchał do wygrania turnieju o tytuł International Championship który w 100% a nawet w 200% ci się należy za te twoje wybryki z narkotykami i inne rzeczy o których nie będę wspominał bo nie warto. Pas będzie mój rozumiesz MÓJ!! Najpierw ciebie zniszcze a później kolejne osoby.

 

[Bryan zaczyna coś szeptać pod nosem i nagle zaczyna ponownie coś mówi do kamery]

 

Pamiętaj tą datę 28.01.12 będzie to twój koniec z ringu wyjdzie któryś z nas a będzie to oczywiście ja. Wiesz już chyba dla czego bo jestem od ciebie we wszystkim lepszy. Nadchodzę WCE!!!

 

[Obraz się urywa]

  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

edgeandlita1byceko.png

Edge siedzi ze swoją dziewczyną Litą na kanapie w swojej szatni. Kamerzysta do niego wchodzi, siada, ustawia kamerę, włącza.



 

Witam wszystkich serdecznie. Wczoraj wieczorem poznaliśmy listę walk które odbędą się na pierwszym WCE Saturday Night CrashDay. Jak to dobrze, że ta właściwa gala powróciła, muszę powiedzieć, że na Collision nikt nie czuł się dobrze. Niestety powrócił ten który nie był tutaj proszony. Mowa o tym wspaniałym, rudym człowieku. Już wiecie o kim mówię? Sheamus blada twarzo. 28 stycznia zmierzymy się w ringu. Mam nadzieję, że jesteś przygotowany na kilka Spearów. Bez tego się nie obędzie… Jedyną szmatą jaka jest w tej federacji, jesteś ty! Nikt nie dał Ci prawa obrażać kogoś z kim nie staniesz bezpośrednio w ringu. Tego wymaga twoja kultura osobista. Fellow? Właśnie tymi słowami zarobiłeś sobie dodatkowego speara. Za każdą głupotę która wyjdzie z twoich ust dostajesz speara. Proste zasady. Mam nadzieję, że rozumiesz. Wiesz co mam pomysł, to jest walka o pretendenta do pasa International, który ja mam zamiar zdobyć. Więc ty podczas walki na CrashDay będziesz tylko się uśmiechał, a ja zrobie to co mam za zadanie i każdy odejdzie w swoją stronę uśmiechnięty i zadowolony. Kolejny dobry pomysł. Czuję że będą to wspaniałe czasy.

 

Widzisz Blada Twarzo, pozwól że tak będę do Ciebie mówił. Każdy ma swoje zadania w tej federacji. Ja muszę przywrócić to co było kiedyś, czyli wspaniałą formę oraz mistrzostwo musi wrócić do mnie. I pokonanie Ciebie będzie pierwszym stopniem do wykonania obu zadań. Ty za to w WCE jesteś jednym z wielu pionków, które tylko są przydzielane do wspaniałych zawodników którzy mają za zadanie wywrócić ten pionek, czytaj siebie. I właśnie ty zostałeś przydzielony do mnie. I ja muszę wywrócić ciebie. Niestety, ale czasem tak jest, że niektórzy mają lepiej już od samego początku. Ty masz gorzej, musisz udowodnić, że jesteś wspaniałym zawodnikiem. Mam radę, nazywając kogoś szmatą, daleko nie zajdziesz tutaj. Więc przemyśl dobrze za nim coś powiesz. Poczekaj muszę pomyśleć… Powiedziałbym że jesteś szmatą, ale nie powiem tego bo wiem, że to może obrócić się przeciwko mnie. I później mogę mieć nieprzyjemności z tym związane. Ty już masz nieprzyjemność która nazywa się Spear ! Więc uważaj na słowa, przyjacielu. W ringu nie będzie żadnych problemów z tym żeby poczęstować Ciebie Spear’em, ponieważ ty będziesz już na tyle nie przytomny, że będziesz tylko robił za manekina, a ja będę testował czy się nadajesz do dalszego użytku.

 

Christian. Mówisz żebym odszedł z federacji, ponieważ mogę wylądować na wózku inwalidzkim tak? Na pewno nie opuszczę WCE tylko ze względu na twoje zachcianki… Ty próbujesz mnie wyeliminować, żebyś nie miał problemów. O nie nie, ja się tak nie bawię. Mam nadzieję że 28 stycznia na CrashDay gdzie odbędzie się twoje show zaprosisz mnie oraz mojego wspaniałego przeciwnika Bladą Twarz Sheamus’a. Żebyśmy sobie pogadali w cztery oczy. Mam nadzieję, że nie będzie to dla ciebie żaden problem ? Chciałem tylko życzyć Ci powodzenia w twojej walce z Dolphem Zigglerem, i mam nadzieję, że zobaczymy się w finale tego turnieju, ale kto wzniesie pas do góry będzie zależało tylko i wyłącznie od nas.

 

Wracając do mojego Fellow Sheamusa, Rudy, także pamiętaj co Ci mówiłem i miej się na baczności

You son of a bitch !

 

Edge wstaje, wychodzi z trzaskiem drzwi. Obraz kamery znika.

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Cena_Rise_Hate_268.jpg

 

- Wooo wo wo wo wo wo wo wo woow … spójrzcie tylko kto się pojawił. Cieszycie się na widok swojego bohatera? Nie macie innego wyboru. Jakie to wspaniałe uczucie – samemu rozdawać kary, dyrygować innymi jak i uczucie wolności – gdy w końcu nie muszę ukrywać swojej prawdziwej twarzy. Nie łączy mnie już żadna wieź z ludźmi, jednak jesteście do mnie przywiązani do tego stopnia, że nie potraficie beze mnie żyć. YOU ALL CAN SEE ME. Samemu ciężko jest mi pojąć jak wielką władzę trzymam w rękach, która pochodzi od bólu psychicznego zadanego który wam zadałem. Bardzo dobrze zdaję sobie sprawę z tego, że to był cios poniżej pasa. Myślcie że to koniec? Myślicie że ktokolwiek jest w stanie mnie powstrzymać, szczególnie teraz, gdy czuję się silniejszy niż kiedykolwiek? To był dopiero przedsmak tego, co czeka was w nadchodzącym czasie, czasie dominacji Johna Ceny. Ujawnienie się było zaledwie początkiem drogi jaką przyjdzie mi iść. Jaki będzie kolejny krok? Nie będzie chyba niespodzianką, jeśli powiem, że kolejny cios jest wymierzony prosto w CM Punka.

 

- Proszę, proszę Punk. Masz dokładne to na co czekałeś. Chciałeś dostać Johna Cenę? Dostaniesz go w większej ilości niżbyś mógł sobie wyobrazić. Zastanawia mnie pewien fakt : czy nie warto byłoby wcześniej zastanowić się chwilę, po co Ci to? Po co kolejny pajac ma cierpieć … bez powodu? Powiedzmy sobie szczerze Punk … nie widzę żadnego powodu dla którego mielibyśmy kontynuować tą żałosną zabawę. W tym biznesie od dawna liczyłem się tylko ja. Wiem kim jestem i nic tego nie zmieni. Jestem urodzonym mistrzem, więc kwestią czasu jest tylko gdy WCE Championship spocznie w moich rękach. Czy tego chcesz czy nie, jestem żywą legendą tego sportu Punk, a po moich przeciwnikach nie pozostaje nic poza pustym miejscem w szatni. Dlatego uwierz mi, że obranie sobie mnie za cel, było najgłupszą rzeczą jaką zrobiłeś w swoim życiu, bo ta porażka będzie okupiona cierpieniem, jakiego jeszcze nie znałeś. Mogłeś pozostawić wszystko przypadkowi, lecz jednak tego nie zrobiłeś … Powiedz Punk, dlaczego? Dlaczego postanowiłeś wybrać ból, cierpienie, podczas gdy mogłeś tego wszystkiego uniknąć. Możesz zacząć odliczać czas, wykorzystaj go dobrze, bo tylko kilka cudownych chwil dzieli Cię od końca twojej kariery. Czy sądzisz, że Ci fani w jakikolwiek sposób pomogą Ci w walce ze mną? Powiem Ci coś w tajemnicy – ludzie z natury są zakłamani, pełni nienawiści. Oglądają nas tylko po to, by na własne oczy widzieć cierpienie innych. A ja znam psychikę ludzi i jak nikt inny potrafię bawić się ich uczuciami. Zobacz z jaką łatwością przychodzi mi manipulowanie nimi, manipulowanie Tobą. Umiem sprawić, by w jednej chwil mnie pokochali, lub znienawidzili, umiem zasiać w tobie ziarno strachu, którego plon y wkrótce zbiorę. Pamiętasz to, co Ci mówiłem? „Hate Above Rise” – te słowa z pewnością staną Ci się bliższe. Kiedy będę o krok od wykończenia Cię, ludzie nie będą pamiętali o tym kto jest ich bohaterem, kto ich bronił i szczerze stał po ich stronie. Ludzie dadzą ponieść się emocjom, a te karzą im skandować moje imię, imię człowieka w którym budzą odrazę. Walka ze mną nie przyniesie Ci żadnych korzyści, jedyne co z niej wyniesiesz to połamane kości. Teraz, gdy klamka już zapadła, nie ma odwrotu. Możesz tylko czekać, aż Smok z Massachussets odgryzie Ci łeb. Czujesz się oszukany Punk? Czujesz jak ludzie się od Ciebie odwracają? To jeszcze nic, po CrashDay będziesz czuł się jak kaleka …

 

- Prawda jest taka ze już dawno rozwiałem wszelkie wątpliwości – jestem gotów na to, by powrócić na szczyt. Punk będzie zaledwie pierwszym, ale i najważniejszym kamieniem milowym na mojej drodze po to, co mi się należy, a jemu przyjdzie żyć ze świadomością, jak okrutnie został upokorzony. Na koniec przygotowałem coś specjalnego Punk, taki prezent od starego przyjaciela. Słuchaj uważnie :

 

„CrashDay się zbliża, koniec jest bliski,

Możesz już po mału pakować walizki,

Nic nie możesz zrobić, taka prawda Punk,

dorwał Cię John Cena i jego jednoosobowy gang,

Nie mam zamiaru długo się z tobą bawić,

pokażę Ci że liczą się tylko dominacja i nienawiść.

Możecie wszyscy uważać mnie za wariata,

ale jestem John Cena – przyszły mistrz świata."

 

You can love me, you can hate me, but you can’t stop me.

 

The Champ is Here!!

  • Posty:  415
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

3710555710_e25d2e0a1e_o.jpg

Chris Jericho idzie przez korytarz bardzo wkurzony i wchodzi do swojej szatni. Zaczyna mówić.

Widać dwie osoby mają do tutaj jakiś problem... Jest to nikt in jak El Hijo del Santo i KENTA. Co ty człowieku wogóle osiągnąłeś hee?! Mówisz o moim braku szacunku do innych ludzi. Mówisz, że chcesz wprowadzić tutaj prawdziwych wojowników, którzy będą mieli za zadanie podlizywać się tym hipokrytom! Nie! Nie dopuszczę do tego... Jedyną osobą, która będzie tutaj coś zmieniała to jestem ja. Wspominasz również o swoim ojcu. Owszem twój ojciec był legendą ale nie nauczył Cię jednej rzeczy. Mianowicie nie powiedział Ci, że zadzieranie z zawodnikami na wyższej półce nie popłaca. Co do Ciebie to nawet nie masz własnej osobowości. Jesteś marną imitacją własnego ojca. Ja Y2J jestem prawdziwą i ŻYWĄ legendą. Mam nadzieje, że stawisz się na moje słowa i wyjaśnimy tę sprawe rychło w ringu!

Teraz ty KENTA. Kim ty wogóle jesteś hę? Jakiś skośnooki przybył do WCE i myśli, że jest wrestlerem. Słuchaj nie obchodzi mnie, że masz głownie wonty do Amerykaninów. Nie zapominaj, że ja mimo, że jestem z Kanady to urodziłem się w Ameryce. Czyli jaki wniosek?! Masz wonty do Mnie! Sluchaj nie będe Cię wysłuchiwał poniewaz jesteś tylko marnym wrestlerzyną ze wschodu. Dziwię się, że jeszcze nie zostałeś deportowany do Japonii. Również mam nadzieję, że stawisz się na moje słowa i roztrzygniemy spór! Dziwne, że mają coś do mnie ludzie z innych krajów.

Chris odchodzi a kamerzysta wyłącza kamerę.

Nie mozesz dodawac zdjęć z pasem jeżeli nie masz pasa. Teraz Ci to poprawiłem, następnym razem rób to sam//Fan

Edytowane przez Gość

  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

131_CM_Punk.png

 

CM Punk wchodzi do budynku i widzi, że czeka na niego wiadomość. Po zapoznaniu się z nią włącza kamerę i mówi:

 

Jest! Jest! Pojawił się! Nie, nie chodzi mi o nowy numer playboya dla Vince'a, ale John Cena jest z nami! No i moje przepowiednie się sprawdziły. John wygłasza łzawe przemówienie, gdzie zaznacza, że jest naszym bohaterem. We love you, Cena! Jesteś najlepszy, a wrestling nie jest udawany! John Cena jest najlepszy i doszedł do wszystkiego sam! Uwielbiam, gdy słyszę takie teksty. Wiadomo, że w WWE były układy, ale to już mówiłem. Ja zawsze musiałem do wszystkiego dojść sam. Tylko dzięki ciężkiej pracy mogłem nazywać się mistrzem. Ty dostałeś wszystko od razu, bo ciebie "kupili". Dziwne, że WWE słyszało komentarze na temat marnowania takich zawodników jak, ja, Carlito, Primo, Dolph Ziggler i tak dalej... A John Cena - obok Randy'ego Ortona najbardziej znienawidzony wrestler, ma wszystko, czego chce. Każda jego zachcianka była spełniana. UKŁADY! Ale, ale, ale! John Cena obraził publiczność!? Oh... Ty Shocky Ducky, jak by to powiedział Booker T! Ja nie potrzebuję miłości fanów. Oni sami mnie lubią, szanują i kupują moje gadżety. O ile dobrze pamiętam, ostatnio na twoje koszuleczki była spora obniżka, bo po prostu zaśmiecały magazyny. Ja od ZAWSZE używałem słów Hustle, Loyality i Respect, a ty oszukiwałeś wszystkich dookoła. Dobrze chociaż, że się do tego przyznałeś. Powtarzałem to od dawna, ale NIKT mnie nie słuchał. Teraz prawda wyszła na jaw. Nigdy nie zapomnę ci tego, gdy zrzuciłeś Batistę z dachu samochodu, bo wtedy mój przyjaciel musiał zakończyć karierę. Od dawna przejawiałeś objawy względnej nienormalności. Na Extreme Rules 2010 wykazałeś się zwykłym tchórzostwem, gdy związałeś Batistę, aby ten nie wstał. Już wtedy każdy wiedział, że coś z tobą jest nie tak. O ile się nie mylę, na Summerslam i Money in the Bank nie mogłeś wyjść z podniesioną głową, bo jedyne, co mówił Justin Roberts to: Here is your Winner… And New WWE Champion …. CM Punk! Nie wiem, czy tak ci zmieszało ten mózg, że już tego nie pamiętasz, więc w razie czego, to teraz przypominam. Powinieneś wiedzieć, że się ciebie nie boję. Zgrywanie złego nie da tobie NIC! Myślisz, że gdy lizałeś dupę Vince’owi i byłeś dobry, a teraz nikomu nie poliżesz i będziesz zły to wyjdzie na to samo? Zmartwię cię – nie wyjdzie. Nie mam nic do Austina, o to się nie martw. Skoro mówisz o Chicago, wiedz, że jest to najlepsze miasto w USA. To tutaj, w Bullsach grał Michael Jordan, a z tego twojego zadupia nie wyróżnia się żaden zespół koszykówki. To przecież w Chicago w lipcu Vince McMahon chciał mnie wyrolować, ale to ja okazałem się sprytniejszy i to prezes sam się wyrolował. To tutaj pozbawiłem cię pasa, to tutaj, w WWE zaczęła się era CM Punka. Zapomniałeś dodać, że twoja imponująca kolekcja pasów to kolekcja niezasłużonych pasów. Miałeś wszystko od razu. Miałeś to, czego chciałeś, wszyscy wokół ciebie skakali i usługiwali, a lepsi zawodnicy tacy, jak ja tylko się temu musieli przypatrywać. Nigdy ci tego nie zapomnę. Nawet jeśli już skopię ci tyłek, nie będzie mi mało. Nigdy nie odkupisz swoich win za wszystko, co zrobiłeś w WWE. Nie spocznę póki NIE ODEJDZIESZ! Rozumiesz!? Dopiero, gdy na liście zawodników WCE nie będzie widniało imię Johna Ceny, wtedy będę usatysfakcjonowany. Nawet nie masz, jak na to odpowiedzieć, bo teraz nikt nie kupi ciebie, gdy powiesz, że nigdy nie odejdziesz, bo się nie poddajesz. Te kity wciskaj Vince’owi. Uwierz mi, że We can only hate you. W WCE nigdy nie zapanuje era Johna Ceny. Czy tego chcesz, czy nie. Nie wiem, czy tak ci zmiksowało mózg, że majaczysz, ale te twoje teksty o nienawiści i o tym, że będziesz dominował, są nic niewarte. One nic nie znaczą. Rzucasz słowa na wiatr, ale dzięki mnie już nikt nigdy nie będzie musiał słuchać tych głupot, bo osobiście dopilnuję, aby Johnowi Cenie po jednej walce odechciało już się walczyć w WCE. Zapowiadasz mój ból i cierpienie, ale… Mogłeś podzielić się tym towarem… Przecież niedawno rozmawialiśmy, że gdy weźmiesz ten towar w zbyt dużych ilościach, to gadasz głupoty. Wiadomo, że dużo razy zdobywałeś pasy w WWE, ale nigdy nie nazwiesz siebie legendą. Legendą można nazywać Shawna Michaelsa, The Rocka, Steve’a Austina, Brocka Lesnara, Undertakera i… MNIE! Ale na pewno nie można tak nazywać ciebie. Nie liczy się liczba zwycięstw, ale ich styl i nie chodzi o to, czy była to wygrana czysta, czy nieczysta, ale chodzi o to, czy była ona ZASŁUŻONA! A każdy wie, że nigdy nie zasłużyłeś, aby jakikolwiek pas spoczywał na twoich barkach. Tylko dzieci i kobiety myślą inaczej, za to ci, którzy znają cię choć trochę na wrestlingu doskonale wiedzą, że ja jestem urodzonym mistrzem. Zgadzam się z tym, że będę cierpiał z twojego powodu, a nawet już cierpię. Niestety cierpię, bo muszę ciebie słuchać. Myślę, że nikt nie chciałby być teraz na moim miejscu. Mi nie zależy na poparciu fanów, ale faktycznie nie mam nic przeciwko, gdy słyszę z trybun skandowanie: CM Punk! CM Punk! Nie żądam od ciebie, abyś uwielbiał fanów i nie wmawiam ci tego, więc ty mi też tego nie wmawiaj. Wręcz nienawidzę, gdy ktoś mi coś nakazuje, albo wmawia. Prawda jest taka, że nawet przez sekundę nie poczułem się gorszy od ciebie. NIGDY tak nie było. Ty też dobrze wiesz, że jestem lepszy, ale to kolejny kit w twoim wykonaniu. Nie ogłaszaj, że mnie pokonasz, bo twoje obietnice nie mają prawa się spełnić. To ty od zawsze byłeś kaleką. Kaleczyłeś się w ringu, aż żal było na ciebie patrzeć. Byłeś też kaleką umysłowym, co się teraz objawiło. Na CrashDay zobaczysz, że ja nie rzucam słów na wiatr i sprawię, że będziesz dodatkowo wyglądał, jak kaleka! Sorki, John, nie ma już odwrotu. Twoje dni, jako pełnosprawny są policzone. 28 stycznia – dzień, w którym CM Punk znów udowodnił, że jest The Best in the World i dzień, w którym John Cena ogłasza, że odchodzi z WCE!

  • Posty:  136
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

dolph.png

 

Dolph Ziggler siedzi w swojej szatni

 

I'm Dolph Ziggler! Inspiracja dla wszystkich mądrych, Main Event na każdej gali, jednak... Czy w WCE jestem w Main Evencie? No niestety nie, a dlaczego? Ponieważ moim rywalem jest Christian! W dodatku jest to turniej do pasa International. Dobra, do rzeczy. Christian, chyba gorzej trafić nie mogłeś, prawda? Nie wiesz pewnie kim ja jestem. Za Twoich czasów świetności nie było pojęcia o talentach. Jednak w kolejnej erze, w erze perfekcyjności wszyscy są równi, poza jednym zawodnikiem. Właśnie mówi do Ciebie. Może nie wiesz jak walczę, ja na pewno nie wiem jak walczysz Ty, ale to nie stanie mi na drodze do wygrania, aż w końcu bycia pierwszym mistrzem po powrocie. Ahh, brzmi świetnie, lecz na mej drodze stoi dinozaur. Dlaczego Ty Christian? Ten Twój cały Spear, a raczej Spear Edge'a, to zwykła duplikacja. Nigdy nie potrafiłeś być samodzielny i zawsze patrzyłeś na innych. Dla mnie inspiracją był i jest Mr. Perfection. I jestem perfekcyjny! A Ty z kogo brałeś przykład? Chciałeś być oryginalny, lecz nic z tego nie wyszło. W dzisiejszym świecie nie przeżyjesz bez oryginalności. Żyjesz jeszcze w poprzednim wieku, jako przeciętny człowiek, który nie wie co to znaczy być przywódcą. Pamiętasz moje lata w Spirit Squad? To są lata zmarnowane, prawdziwy talent rozkwita właśnie teraz, a Peepsi? Nie wiem na co był ten szajs z tym, że niby ich lubisz, jednak na CrashDay pożegnasz się z szansą na cokolwiek. Staniesz się tylko marionetką w rękach Creative Teamu, taką samą jaką byłeś w WWE. Lecz teraz zaczynamy z czystym kontem, choć niektórzy już zdobyli sobie reputację. Twoja reputacja będzie ujemna i tak coraz bardziej, aż w końcu opuścisz WCE. I co wtedy zrobisz? Popłaczesz się? Niestety, ale spodziewałbym się tego po Tobie. Kiedy Randy Orton odebrał Ci pas uciekłeś jak pies z podkulonym ogonem. Niestety, nie wygrasz. Mam taką wizję, kiedy po Zig Zag nie możesz się podnieść i opuszczasz arenę na noszach. To również jest piękne. Look, Christian. Nie wiem dlaczego, ale czuję, że nie podołasz. A może już wiem dlaczego. W federacji nie ma innej tak słabej osoby jak Ty, no chyba, ze kolejny dinozaur - Shawn Michaels, choć on to inna kwestia i wolę tego nie ruszać, bo jeszcze zamkniesz się w Tobie i co wtedy? Wiesz, muszę już kończyć. Nie masz szans na zwycięstwo, because Your'e not Dolph Ziggler and not Perfection!

 

Kamerka się wyłącza

 

valence.png

 

 

 

 

WCE STREAK:

Zwycięstwa: 0

Remisy: 0

Porażki: 0

 

 


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

51a725742e.jpg

Santo siedzi przed kamerą

Nagrywa się? To dobrze bo nie mam zamiaru się powtarzać. Nie warto tracić tyle czasu na taką osobę.Chris Jericho który myśli że jest kimś w tym biznesie. Myśli że jest nie pokonany. Ile razy ja już widziałem takich chłopców. Ile razy ci chłopcy myśleli że mnie pokonają.Los necios!Nie jesteście mnie w stanie pokonać. Zawsze jestem o jeden krok przed tobą Jericho. Wszystko idzie zgodnie z moim planem.Wiedziałem że wybuchniesz nienawiścią którą myślisz że się obronisz. Chowasz swoje słabości za falą zła którą chcesz mnie odstraszyć. Jednak nie muszę niczego ci dowodzić. Nie muszę ci mówić że jestem od ciebie lepszy gdyż ty w głębi duszy wiesz o tym ale oczywiście próbujesz to zatuszować...Gniewem! Jednak oboje wiemy że prędzej czy później spotkamy się w ringu.Eye to Eye!Yo y Tú! Może i masz racje. Może mnie nie znasz. Nie musisz. Jednak już nie długo zapamiętasz na zawsze imię El Hijo de Santo! Masz racje z tym że mój był legenda. Być może i mówisz prawdę że upodabniam się do niego nosząc taki sam pseudonim, co prawda nie widzę nic złego gdyż każde dziecko dostaje nazwisko po ojcu ale okej. Jeżeli przez swój pseudonim i strój upodobniam się do Ojca to jestem dumny. Jestem z siebie dumny że naśladuje właśnie tego człowieka! Człowieka który poświęcił swoje życie i nigdy się nie podał!Nunca! Choćby mój rywal był nie wiadomo jaką legendą ja się nie podam! Nie ważne na jakiej będę pozycji. Takim przekonaniem w swojej karierze pokonał Mila Mascarasa,Blue Demona,El Solario,La Parkę oraz Reya Misterio Jr.'a. Są to bez wątpienia najlepsi luchadorzy na świecie! Jednak to jest nie ważne gdyż ostatecznie ja tryumfowałem. Teraz mam zamiar kontynuować legendę srebrnej maski w WCE.Mam nadzieje że zarząd da mi szanse spotkać się z tobą ringu Jericho!Zapewne spotkamy się w twoim kraju który rzekomo tak kochasz. Jednak nie wiem czy masz jakichkolwiek fanów w WCE. Nie słyszałem byś cokolwiek zrobił dla Stanów Zjednoczonych. Nie oszukujmy się walczysz dla siebie nie dla Narodu! Walczysz dla pieniędzy i to nas różni. Ja walczę dla Meksyku z dumą reprezentuje wszystkich tamtejszych obywateli.Każdy swój zarobek przeznaczam na akcje charytatywne. Pomagam sierocińcowi Freya Tormenty! Mówi ci coś to nazwisko? Yhhh zapewne nie a szkoda.Tak więc nie groź nikomu że będziesz walczył za swój kraj bo i ja i Kenta wiemy że to kłamstwo!28 Grudnia 2012 roku to data która zmieni moją i twoją historię Chris!Prepárate porque el fin está cerca!
#SmartFanZone

  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sheamus7.png

 

Sheamus siedzi w szatni, ogląda wypowiedzi innych pijąc whisky, po czym wybucha śmiechem i woła człowieka z kamerą

 

To jakieś cholerne fatum czy jak!? Po raz kolejny, kiedy chcę zemsty na tym sukinsynie, ktoś mi musi przeszkodzić! Punk, bo o tobie mowa, w tej chwili wypada mi powiedzieć jedno, prędzej czy później dopadnę cię! Nigdy przede mną nie uciekniesz, nie w tym życiu, nie w tej federacji. Uważasz, że ze mną skończyłeś?! Jesteś kretynem! Ty nawet nie zacząłeś, to ja to rozpocząłem i ja to zakończę! Możesz gardzić mną, twoja sprawa, ale nigdy nie pozwolę, aby taki frajer jak ty obrażał moją ojczyznę, z której się wywodzę. Śmiej się z tradycji.. kultury.. no dalej! Do it! Być może robisz to dlatego, że w twoim pieprzonym kraju nie macie żadnych tradycji, jesteście zwykłymi ludźmi, bez istotnych korzeni, jesteście zwykłymi przeciętniakami, którzy nie patrzą na przeszłość bo w przeszłości nic nie znaczyli, wasz kraj to tylko wojny, kryzys.. i tak na przemian, co teraz powiesz Punk!? Wiedz jedno wszystko ma swój kres, nie ujdzie Ci to na sucho.. a teraz powiem tylko jedno.. bo nie warto tracić czasu na kogoś takiego.. Wait..on your final day, when I'll end it all!. Karta na pierwsze CrashDay została ustalona.. świetnie, moja droga do zdobycia pasa rozpocznie się na przyszłej gali, będzie to wielka łatwizna, przejść przez tą bandę nierobów w eliminacjach, aż ostatecznie po finalnej walce założę pas na ramię! Pierwszym moim przeciwnikiem jest.. Edge! Świetnie się składa.. fellow! Gardzę twoimi słowami, osądami, przekonaniami, widzę nieudaczniku, że myślisz, iż twój finisher załatwi wszystkie sprawy?! Don't make me laugh! Wybacz.. fellow! Nie patrzę na jakieś kretyńskie zasady, którymi się kierujesz, mam to w dupie, rozumiesz?! Nie przyszedłem tutaj po to aby jakiś laluś mówił mi co mam robić! Ciekawe zdanie, najpierw kontrujesz, nazywając mnie szmatą, a później prawisz o kulturze osobistej? Haha godne pogratulowania, jesteś kompletnym idiotą, mam nadzieję, że chociaż podczas pojedynku pokażesz cokolwiek, bo zamierzam sobie potrenować, idealna sytuacja na trening nieprawdaż? Jeden średniej klasy jobber, jest lepszy niż siłownia. O jakich zasadach do cholery mówisz? Zrozum koleś, mnie nie obowiązują żadne reguły, zasady! Kieruję się instynktem, dążeniem do świetności, dla takich pokrak jak ty nie ma miejsca w tej federacji, chyba, że chcesz zostać.. woźnym i pracować za kulisami.. swoją drogą z twoją inteligencją nie byłoby to złe posunięcie.. może warto to przemyśleć? Masz zamiar zdobyć pas International? Doprawdy? Jaja sobie robisz? Bo wodzisz, ja mam ten sam cel, co się wyklucza i niestety z rywalizacji już niebawem odpadniesz ty! Jeśli chcesz mogę całą walkę uśmiechać się.. albo nie będę śmiał się z tego, że nie potrafisz walczyć, nawet nie zdołasz mnie powalić, może uda ci się zadać kilka ciosów, które przyjmę ze spokojem, poczekam aż się zmęczysz, po czym zadam ostateczny cios, który zakończy to przedstawienie. Widzę, że masz sporo pomysłów, szkoda, że nigdy nie dojdzie do ich realizacji, jesteś zwykłym parobkiem i masz obowiązek ustąpić komuś takiemu jak ja, The Celtic Warrior'owi - Sheamus'owi! It's a joke? It's a fucking joke?! Blada twarzo?! Dobrze ci radzę nie pogarszaj i tak kiepskiej sytuacji, naprawdę chcesz opuścić halę po pojedynku na noszach?! Sam się o to prosisz! Będzie to również wstęp do ukazania mojego prawdziwego oblicza, brutalności i siły! Tak, każdy ma cele, jednak nie każdy może jest spełnić, ty zaliczasz się właśnie do tej grupy, potrafisz tylko gadać.. tylko cholerne ględzenie, a gdy przyjdzie co do czego to albo ucieka, albo się chowa, tylko na tyle stać kogoś pokroju takiego kretyna jak ty. Zrozum to w końcu nigdy nie przywrócisz dawnej chwały, a na pewno nie w tej federacji! Ha!Ha! Next joke.. are you crazy!? Ja jestem pionkiem?! Wybacz, ale przypomnę ci do cholery jeszcze raz, co zrobiłeś, kiedy w federacji nadeszły gorsze czasy?! No co?! Uciekłeś jak pieprzony tchórz! Jesteś dezerterem, a takich skazywano na śmierć! I tutaj dopadnie cię kara, lecz tym razem z mojej strony, dopóki jestem w tej federacji i dopóki stoisz mi na drodze, nie możesz być spokojny o swój los! Ja nie muszę niczego udowadniać, jestem wojownikiem, ze względu na korzenia. Już podczas gali będziesz mógł tego doświadczyć. Szmata.. a właśnie, gdzie ta twoja ruda lalka? Mam dla niej jedną wiadomość, jeśli podczas walki spróbuje się do mnie zbliżyć nie zawaham się użyć Brogue Kicka! Lepiej uważaj, bo możesz stracić wszystko co posiadasz. Los może spłatać figle, a wszystko obrócić się przeciwko tobie, tak się stanie, ponieważ jest King Sheamus i moje przepowiednie się sprawdzają, fear of the Brogue Kick!

 

Sheamus wznosi do góry krzyż celtycki po czym krzyczy i nakazuje kamerzyście opuścić szatnię
akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcR1w5QrrtzZCoqOQqpenPhmkNSdEuBjnPYr_PN0Ooeg0XJOUKsImhmkEPwtpw

 

Grand Master Sexay siedzi w clubie wraz z kilkoma panienkami, po chwili podbiega do niego dziennikarz wraz z kamerzystą, już ma zamiar zacząc zadawać pytania gdy zawodnik przerywa mu i głośno krzyczy do DJ'a

 

TURN IT UP!!

 

Witam nazywam się Brian Lawler lecz możecie się do mnie zwracać Grand Master Sexay, te panienki wiedzą dlaczego, i tak to prawda podpisałem kontrakt z WCE na dość długi czas, jedno mogę wam zdradzić już teraz będzie to najlepszy okres w dziejach WCE, zapewnię widzom taką rozrywkę której już dawno nie mieli, dla tych którzy nie pamiętają jestem najbardziej rozrywkowym zawodnikiem wszech czasów, gdy wchodzę na ring panienki dochodzą od razu, o tak to cały ja, Jakie są moje cele w tej federacji, chciałbym powiedzieć że od razu sięgnę co najmiej po pas international lecz z tego co wiem nie uwzgledniono mnie w walce turnieju króry ma wyłonić jego posiadacza lecz co się odwlecze to nie uciecze, jak na razie pozostaje mi czekać na zwycięzcę tego turnieju a później jak to w życiu bywa odebrać mu to na co tak ciężko pracował, cóż życie jest brutalne, każdy z nas przekonuje się o tym na codzień, lecz dziwi mnie jedna rzecz co taki ktoś jak Kenta robi w WCE, Kim on w ogóle jest, nawet gdybym jeśli bardzo wysilę swoją pamięć to nie kojarzę, anyway Kenta niech dotrze do ciebie że gdyby amerykanie nie skopali by wam w czasie drugiej wojny światowej waszych malaeńkich żółtych dupek to pewnie do dziś latalibyście z tymi waszymi kaftanami czy tam katanami, mniejsza z tym. Ziomuś chcesz skopać jakiegoś amerykańskiego wrestlera, ok zgłaszam się na ochotnika, bardzo chętnie zrównam cię z ziemią tak jak bomby atomowe zrujnowały wasze miasta. co jest wielka japońska siła nie spodziewała się że ktokolwiek zwróci na nią uwagę i będzie mogła drwić z państwa który wymyślił najwspanialszą markę Whiskey na świecie? Mowa oczywiście o Jack'u Daniels'ie, O państwie które posiada najwspanialsze kobiety które opalają swe piękne ciała na najwspanialszych plażach w malibu, Los Angeles czy w innych rejonach U.S.A, posiadamy najlepsze kluby jak np ten w którym się znajdujemy, Po moim trypie Kenta Jeśli uważasz się za takiego ważniaka zapraszam do tańca, jeśli nie na najbliższym CrashDay to może na kolejnym, chętnie przetestuję twoje umiejętności samuraju od siedmiu boleści, mówisz o siebie wrestler a jak na razie jesteś tylko mocny w gębie, słyszałem o wspaniałych zawodnikach z Mexyku, Wielkiej Brytani, Perto Rico.... Polski gdziekolwiek ona leży lecz o zapaśnikach z Japoni jakoś zadko oglądałem kiedyś tylko bajkę "tygrysia Maska" ty pewnie myślisz że na prawdę gdzieś istnieje "Jaskinia Tygrysów" w której szkoleni są najlepsi wrestlerzy na świecie? może i gdzieś tam jest takie coś lecz wiec jedno Nie ma Hu.a we wsi by taka pokraka jak ty pokonała tak zajebistego kolesia jak ja a wiesz dlaczego?

 

becouse i'm 2 cool 4 you
sig.png

  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

edgeandlita1byceko.png

Edge siedzi wraz z Litą w pokoju, kamerzysta wchodzi i włącza kamere.



Well, Sheamus, ja tylko daje Ci dobre rady których Ty nie musisz wykorzystywać, ale lepiej żebyś się mnie posłuchał, bo nie za bardzo wyobrażam sobie co może się z tobą stać, gdy dostaniesz kilka nadprogramowych spearów, na przykład teraz w twojej szatni. Chyba tego byś nie chciał. Więc to zależy tylko od ciebie, jeżeli będziesz się słuchał to nic złego się nie stanie. Trochę głupio brzmi ciągłe ‘słuchał’ ale taka prawda… To właśnie ty powinieneś mieć do mnie szacunek, ja do ciebie tylko mogę mieć… Skoro ty nie kierujesz się żadnymi regułami, oraz zasadami, to została rozwiązana zagadka, już wiadomo czemu jesteś taki blady. Nigdy nie spotkałem nikogo tak białego jak ty. Ale przecież ty się nie trzymasz zasad… Widzisz, 28 stycznia tego roku, WCE powraca na stare zasady, i pierwszą zasadą jest to, że stary mistrz musi pokazać klasę i właśnie taki mam zamiar. Żeby pokazać na co mnie naprawdę stać muszę pokonać ciebię w wielkim stylu, jak nikt inny nie pokonał nikogo w tej federacji. Więc tak jak już wcześniej mówiłem, ty masz tylko stać i się uśmiechać… Sheamus... mówisz, że uciekłem jak pieprzony tchórz. A gdybym był tchórzem powróciłbym ? Przyznałbym się do tego, że nie miałem zamiaru walczyć więcej. Wątpię, ale jeżeli ty tak myślisz niech będzie dla ciebie jestem pieprzonym tchórzem, który wrócił z plastikową szmatą. Wybacz. Ty żyjesz we własnym świecie, nikt nie może być lepszy od ciebie. Nie potrafisz się z tym pogodzić. Wymyślasz sobie beznadziejne scenariusze i każdy musi uwierzyć tobie bo jeżeli nie jest szmatą. Czy się zgadza ? Zgadza się, więc proszę Ciebie ty się już nie odzywaj. Tak i jeszcze jedno. Nie wiem czy ty dobrze znasz pojęcie dezerter. O ile się nie mylę to dezerter ucieka i nie wraca, a jak widzisz wróciłem… Więc przestań pieprzyć głupoty, przyjacielu.



 

Twoje bezsensowne gadanie, zaczyna udzielać się również mi. Nie rozumiem czemu masz tendencje do przeciągania tego o czym gadasz. Wszystko zajmuje Ci pół godziny, a powiedziałbyś to samo w pięć minut… Ciężo mi to zrozumieć. Jeszcze raz powiesz do mojej dziewczyny szmata, to naprawdę dostaniesz taką terapię wstrząsową, że się nie pozbierasz przez długi czas. W tej chwili powinienem pójść do twojej szatni i dać Ci przedsmak tego co stanie się z tobą na CrashDay. Już miarka się przebrała kolego… Przygotuj się lepiej na coś więcej niż tylko zwykły pojedynek. We mnie płynie kanadyjska krew. Krew najlepsza, najsilniejsza. Nic mnie nie złamie, nigdy się nie poddam. Tylko podgrzałeś całą sytuację. Jeżeli odważysz się pójść dalej niż aktualnie jesteś, może być jeszcze gorzej. Każdy krok przybliża cię coraz bardziej, coraz szybciej do rychłego zakończenia kariery w WCE, mało tego kariery w całym wrestlingu. Zakończe tak samo jak ostatnim razem, żeby podgrzać atmosferę.

Sheamus Son of a Bitch, uważaj na słowa…

Kamera wyłączona.

mało czasu i krótko. a chcę podtrzymać feud :)

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1060jeffhardy.png

Jeff siedzi w szatni i ogląda urywek walki Daniela Bryana. Po chwili uśmiecha się, zapala papierosa:

Widzę, że czas się odezwać bo widziałem listę walk jakie będą na pierwszym po zawieszeniu Saturday Night CrashDay. Wspominałem już, że na pewno chcę zdobyć pas a jaki to już obojętnie zależy też od szefostwa prawda, no więc już wszystko wiadomo. Intercontinental Championship to pas najważniejszy ponieważ ten pas już ma imię Jeff'a Hardy'ego, choć widzę turniej urządzony sporo osób ma szanse zdobyć ten pas w tym ja. Kogo my tutaj mamy Christian , Dophl , Dowl , Dolph Ziggler , uuu Shawn Michaels , Chris Jericho , Edge , Sheamus. Co za gwiazdy czy powinienem się bać, myślę, że tak przecie oni wszyscy to nie byle kto. Kamerzysta coś cicho mówi Jeff'owi. Co ? Jeszcze Daniel Bryan aaa tak rzeczywiście i do tego ja mam się z nim zmierzyć. Przepraszam Daniel, że cię nie wymieniłem ale starałem się wymieniać tych co doceniam. Daniel ty nie jesteś na tej liście, tak popatrzałem na twoją walkę i doszedłem do wniosku, że coś tam potrafisz ale na prawdę uważasz, że to mój poziom ? Jesteś taki pewny ? World Heavyweight Champion oraz United States Champion a przepraszam, ja mam ci wymienić moje osiągnięcia ? Czy na prawdę jest warto chwalić się czymś co było i nie wróci, nie ważne jest teraz. Ważne jest to że pasem Intercontinental będę chwalił się ja. Tobie zostaną twoje World Heavyweight Championy z byłego WWE. Tutaj jesteś nikim. Nie wiem czym podpadłeś szefostwu, że wybrali akurat mnie do walki z tobą ale możesz sobie zapomnieć o tym tytule. Oprócz twojego przechwalania się, jesteś bardzo niemiły. Dlaczego nazywasz mnie ćpunem ? Wspominałem, że skończyłem z tym a papierosy pali pół świata więc już nie masz mi czegoś narzucić. Jeśli chcesz to dalej robić to proszę bardzo, tak więc na Crashday pokona cię nawalony ćpun już chcę widzieć twoją minę. Właściwie mogłem się spodziewać, że będziecie nazywać mnie ćpunem ale mam to głęboko w dupie, nie szukam przyjaciół ani tutaj ani pośród widowni. Teraz obchodzi mnie pas Intercontinental Championship a ty będziesz dobrą rozgrzewką przed walką z takimi przeciwnikami jak Edge czy Shaw Michaels jednak oni także nie zdołają powstrzymać mojego celu.

Hardy wstaje, podchodzi do szafy i ubiera koszulkę Daniela Bryan'a.

Dosyć wygodna, mam nadzieje, że nie jesteś na mnie zły. Kupiłem ją z własnych pieniędzy. Cieszmy się obaj twoim przekonaniem co do zwycięstwa nade mną na CrashDay i tym, że chcesz zdobyć pas Intercontinental. Więc ciesz się półki możesz i dużo trenuj bo co do walki Jeff Hardy nigdy się nie zmieni i zawsze będzie w centrum uwagi. Doceniam cię i twoją odwagę i to, że myślisz o zwycięstwie ze mną tak trzymać tylko pamiętaj kim jest Jeff Hardy. Jeff ściąga koszulkę Daniel'a Bryna'a i wyrzuca ją do kosza, bierze kosz do ręki i daje za drzwi szatni. Opróżnijcie mi ten syf. Tak więc drogi Danielu spotykamy się na Crashday będziesz miał niezły trening i mam nadzieje, że pomogę ci rozwijać się w tej federacji jednak nie zapomnij, że wygrywają lepsi. Jeszcze nie twój czas ale pamiętaj, że każdy ma swoje 5 minut i ty też je będziesz miał. Gdy nie trafisz na mnie. Dobra dzięki za kamerowanie mnie masz tutaj stówkę znowu, przynajmniej u mnie zarobisz trochę, nie wiem kto tam kameruję Daniel'a ale pewnie rzyga po każdej jego wypowiedzi, współczuję i żegnam się z tobą i z wami.


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sting-tna-superstar-1.jpg

 

Kamerzysta chodzi po backstage'u, nagle ukazuje mu się odwrócona postać w czarnym płaszczu. Postanawia podejść do niego.. gdy jest już bardzo blisko postać się odwraca i jest to Sting! Od razu zaczyna mówić.

 

Czego tu szukasz, hę?! Szukasz mnie? Największej gwiazdy tego biznesu? Taaak, zawitałem do WCE, do odbudowanego WCE.. do nowego WCE! Maaaaaan... CrashDay. Pamiętam tą federację jak startowała, jak wzbijali się na wyżyny. Ostatnio może nie było za dobrze, jednak znów, stare i dobre WCE wraca. Wszystkie te inne pizdeczki też wracają, więc będzie komu kopać tyłki, będzie co zdobywać. I nie mówię tu o jakichś pasach dla tych chłopców bez ambicji, czyli North America Championship.. Haha, Największa gwiazda tego pieprzonego biznesu, ikona tego biznesu.. Sting nadchodzi. I nadchodzi po to, by zawojować tu. Zrobię tu porządek, nastąpi stary porządek, będzie na moich zasadach. Właśnie dowiedziałem się, że już na CrashDay będę walczył z samym Stone Coldem Stevem Austinem. Przypadek? Nie! Powiem wprost, Steve. Szanuję Cię.. jednak wkurzasz mnie swoimi gadkami... Tak na marginesie jesteś taki sam jak Rock.. wolałeś olać swoich wszystkich fanów dla kręcenia filmów i zarabiania większej kasy.. albo nie.. to może Twoje problemy z piciem? A może z Twoimi plecami? W każdym razie, Austin.. What? Hahaha. Cóż mogę o Tobie więcej powiedzieć, Steve. Dla mnie jesteś tylko jedną wielką przereklamowaną gwiazdką, która robiła karierę w WWF robiąc Stunnery na tym kretynie Vincie McMahonie.. podczas, gdy ja kopałem tyłki frajerom z nWo. 3:16? To Twój streak? Czy godzina, w której pierwszy raz pokazałeś swoją łysą pałę światu, hę? Powiem Ci coś jeszcze. Wielu chciało ze mną konkurować. Byli to między innymi Hulk Hogan, DDP, Ric Flair, ŚP. "Macho Man" Randy Savage.. i wiesz jak wszyscy kończyli?! Wiesz?! Na pewno musisz wiedzieć, bo za każdym razem, kiedy ja, kiedy Sting, kiedy największa gwiazda tego pieprzonego biznesu stawała w ringu rywale srali w gacie ze strachu patrząc w moje oczy. Z Tobą będzie tak samo, piwoszu. Możesz sobie mówić na mój temat, co chcesz. Możesz twierdzić o mnie wiele rzeczy, możesz robić ze sobą co chcesz, możesz chlać całą noc, cały dzień, możesz się w ogóle nie pokazywać w federacji, jednak jedno chcę od Ciebie. Żebyś pokazał, że masz jaja. Żebyś stanął ze mną w jednym ringu, wiem, że tak czy siak będziesz miał pełne portki przed galą, ale to normalne. Więcej chyba nie mam do dodania. Czekam, aż ten łysol coś powie.. a wtedy znów mnie ujrzycie, wielcy fani WCE...

 

IT'S SHOWTIME FOLKS! WOOOOOOOOOOOOOOOO!

 

Stinger uśmiecha się jeszcze szyderczo do kamery i odchodzi, a obraz powoli zanika.

Jakoś trzeba było zacząć...


  • Posty:  2 351
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  25.01.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

aerostarjlkhjy.jpg

Aerostar powoli chodzi po pokoiku i spogląda w kierunku włączonej kamery...

Buenos días! Aerostar de nuevo en WCE! Tak, tak powracam na wasze nieszczęście amerykańskie psy. Już sobie o mnie zapomnieliście? Szkoda, wasz koszmar powrócił. Historia powoli zatacza koło. Po okrągłym roku niebieski pogromca amerykańskich grubasów znów przybywa. Teraz już jestem sam, bez Rudos... Oni teraz kontynuują karierę w pięknym Meksyku. Nie chcą sobie psuć zdrowia waszym śmierdzącym powietrzem, nie chcą patrzeć na otyłe dzieciaki, którym rodzice rujnują życie, niby przypadkowo poprzez faszerowanie ich hamburgerami, colą i innymi świństwami. Pewnie teraz zastanawiacie się dlaczego przed rokiem podjąłem decyzję o opuszczeniu WCE. Nie chcę się wam tłumaczyć, nie mam takiego zamiaru, ale mimo wszystko zdradzę wam tę tajemnicę ponieważ w tym momencie mam sporo czasu. Zostałem zmuszony opuścić wasz beznadziejny kraj. Muszę się przyznać, że ledwo uszedłem z życiem. To wasza cholerna żywność truła mnie... owoce i warzywa z ekologicznych upraw. Tak, tak, sraty taty. Od dziecka w Meksyku zajadałem się zdrowymi produktami i przez waszą głupotę mój żołądek nie wytrzymał, mało tego! Fabryki, spaliny i inne tego typu "atrakcje" doprowadziły do tego, że płuca zaczęły odmawiać mi posłuszeństwa. Prawie się udusiłem, lekarze nie dawali mi szans. Mówili, że zostało mi tylko kilka godzin życia. Dowiedziała się o tym moja rodzina i zdołano mnie przetransportować do Meksyku. Na szczęście meksykańscy specjaliści wiedzieli jak mi pomóc w przeciwieństwie do waszych niepełnosprytnych doktorków. Po tych wszystkich przykrościach jakie mnie spotkały wracam silniejszy i bardziej zdeterminowany. Teraz pewnie duża część z was powie, że użalam się nad sobą lub co gorsza kłamię. Nie! To nie prawda! Na szczęście teraz jestem bardziej cwany niż przed rokiem. Tym razem nic mi nie stanie na przeszkodzie. Będę uzupełniał zapasy naturalnych leków, które pozwolą mi odpowiednio funkcjonować w waszym ekstremalnie przebrzydłym kraju. Wam Amerykanie mogę też załatwić lekarstwa, ale na mózgi... a nie, nie, nie... Wy takiego czegoś w ogóle nie posiadacie, więc niestety jestem bezradny. No cóż, znów się poświęcam opuszczając na jakiś czas Meksyk, mój kraj. Znów muszę udowodnić swoją doskonałość. I jak to zrobię? Bardzo prosto... Będę eliminował każdego psa, który stanie mi na drodze. Krok po kroku, z tygodnia na tydzień, z gali na galę będę stawał się lepszy w waszych oczach. Będę wspinać się po szczebelkach do góry, aż dostanę się na sam szczyt. Wtedy będę miał pełną satysfakcję. Będziecie mieli do mnie szacunek w sercach. Tylko w sercach ponieważ znam wasz kraj, znam waszą mentalność i wiem, że jesteście zbyt tchórzliwi by w normalny sposób oddawać mi cześć. Będziecie buczeć, przeklinać i gwizdać... Mi właśnie o to chodzi, wtedy właśnie usłyszę i zobaczę jakie emocje wywołuję swoją osobą. To będzie dla mnie wielka motywacja. Wy będziecie coraz głośniej i wymowniej kpić ze mnie, a ja będę stawał się lepszy i silniejszy. Tutejsi zawodnicy... TFU!!! Pseudo zawodnicy zapewne za główny cel obiorą sobie moją osobę. Będą chcieli mnie zniszczyć, ale ja nie jestem głupi. Ja będę odwalał swoją robotę i żaden z tych napąpowanych półgłówków nie przeszkodzi mi w niczym. Jestem także zaskoczony jednym faktem. Do WCE zawitał niejaki El Hijo del Santo. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się tu tego luchadora. Zszokował mnie... Zszokował mnie tym, co powiedział... Widziałem ten filmik i przesłuchałem każdego słowa, które wypłynęło z jego ust. Wszystko powoli analizowałem, ale w pewnym momencie myślałem, że uszy mi szwankują... To co powiedział o legendarnej stajni jaką było Rudos totalnie mnie zniesmaczyło. Obraził mnie, moją grupę i cały Meksyk. Mówił o tym, że Ojczyzna jest dla niego najważniejsza, Meksyk jest dla niego najważniejszy. Kłamstwo! Jak on śmie nawet tak mówić?! Przecież Meksyk to całe Rudos, które tak pięknie reprezentowało nasz kraj. Teraz tylko ja reprezentuję Meksyk, tak, tylko ja. On nie jest godzien nazywać się luchadorem. Jest kłamliwy, obraża moje serce. Taaak, wspomniałeś Santo, że Meksyk kojarzy się Amerykanom głównie z morderstwami. Racja, absolutna racja. Ty wiesz dobrze kogo eliminuje się w naszym państwie. Eliminuje się bowiem zdrajców, zdrajców takich jak ty. Nie chcieli cię w Meksyku, to pojawiasz się w WCE. Zrobiłeś wielki błąd. Wiesz, że teraz nie masz po co tam wracać. W tamtych rejonach nie masz już życia. Ja tu przybyłem z miłości do Meksyku, przybyłem by godnie reprezentować nasz kraj, a ty przyleciałeś tu tylko po to by kpić sobie ze swojej Ojczyzny, która dała ci życie... Tak się odwdzięczasz? Nie ładnie, oj nie tędy droga. Uważałem cię jeszcze niedawno temu za równego gościa, choć tak naprawdę do końca cie nie znałem. Teraz niestety już wiem kim jesteś ty oszuście. Wstydzę się za ciebie, wstydzę się ponieważ myślałem, że każdy z tych, którzy tu przybędą z Meksyku będą trzymać się razem. Myślałem, że będziemy tworzyć jedność. Szkoda, szkoda że się myliłem. Meksyk miał eliminować Amerykę. Zawsze musi znaleźć się jakaś czarna owca, zawsze. Ja jednak dla dobra Meksyku nie będę eliminował tylko Amerykanów tak jak wspomniałem wcześniej. Będę również pozbywał się zdrajców bo dla takich nie ma tolerancji i miejsca. Santo! Chcieliśmy dominacji? Tak. Za wszelką cenę? Nie. Ty za to mydlisz oczy tym wszystkim amerykańskim głupkom, a oni się na to nabiorą. Oni zawsze nabierają się na zagrywki takich fałszywych osób ja ty. Wystarczy im trochę posłodzić i się podlizać. "Oj jacy wy jesteście wspaniali, oh jak się cieszę z tego, ze mogę być w WCE i mogę dla was walczyć, juh***juh***juh***juhu....". Żenada... JA chcę pokazać, że Meksyk jest najlepszy i nie należy z nami zadzierać. Pieniądze nie są dla mnie ważne, najważniejsze jest pokazanie, kto tu rozdaje karty. Miałeś na myśli, że Rudos źle skończyło? Ja mam się dobrze, moi przyjaciele w Meksyku też na nic nie narzekają. Ciągle się rozwijają podobnie jak ja. Będziesz obserwował jak się pnę do góry i nie będzie to dla ciebie miłe. Pamiętaj, ja nie walczę tak jak inni. Ja mam swój styl, mam swoje sposoby. Walczę sercem, a przede wszystkim rozumem i żaden pies twojego pokroju mnie nigdy nie zatrzyma. Buenas noches!

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Mr_Hardy
    • MattDevitto
    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...