Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Saturday Night CrashDay - Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sheamus7.png

 

Sheamus ćwiczy na siłowni, po czym woła człowieka z kamerą i zaczyna mówić

 

Jak ten czas szybko leci.. na ostatnim CrashDay przegrałem pojedynek o miano #1 Contendera, ale to nie szkodzi, nie ważne jaka ta walka miała przebieg, niestety w ringu pokazałem najwięcej, czego doświadczył Zack Ryder, po moim brutalnym finisherze odszedł z federacji, jak widać, był za słaby, aby zostać w tej elitarnej federacji. Patrz Shawn! Widzę, że jesteś ogromnie zdziwiony moim title shot'em! Wystarczyło obejrzeć moją ostatnią przemowę, gdzie zapowiadałem, że to jeszcze nie koniec! I tak właśnie się stało, na najbliższej gali zmierzymy się o pas Continental! To jest to na co czekałem! W końcu odzyskam to, co powinienem teraz posiadać, pas w twoich rękach stracił na popularności, nie udawaj, że tego nie widzisz, jest masa lepszych, którzy tylko czekają, aby go odebrać. Świetnie rozumiem decyzję Bret'a Hart'a, to ja otrzymałem walkę o pas, bo to ja jestem przyszłością federacji, to ja tworze świetne widowisko i to mnie należało się to od dawna, mimo przegranej, które nic nie znaczą, rozumiesz!? Po twojej reakcji, widzę, że zwykła zazdrość ściska ci dupę, pewnie myślisz, że dostałem tego shota za nic? Seriously? To wzięło się z ciężkiej pracy, dzięki czemu federacja staje się popularniejsza! Fellow, jedynym frajerem po gali będziesz ty! Tak, zostałeś właśnie wykiwany! Moja obecność w walce jest uzasadniona. Wykorzystam swoją szansę i zgarnę moje trofeum, a potem obronie je na gali PPV. Wybacz brachu, chcesz kogoś na swoim poziomie? A może kogoś znacznie cię przewyższającego? Haha! Tak oto jestem! Już w sobotę zacznę od nowa budować swój streak wygranych, już w sobotę zobaczysz moje nowe oblicze. Wracam ze zdwojoną siłą, nie chodzi o brutalność, teraz nie zwracam uwagi na nic, interesuje mnie tylko odzyskanie tego co moje, bez względu na konsekwencje, przeciwności czy.. ofiary! HBK, dobrze się przygotuj, nie będzie litości, rozumiesz? No mercy! Odszedł czas, kiedy miałem jeszcze w sobie trochę pokory do niektórych, teraz skupiam się tylko na sobie i własnych osiągnięciach, nie obchodzi mnie, co o mnie powiedzą, nie obchodzi mnie pieprzona publika, gniew, brutalność, dominacja, to będzie nowym porządkiem, kiedy odzyskam swój pas! Mogę to porównać do Masked Kane'a z WWE i jego okrucieństwa i przemocy. Więc według ciebie zostałem upokorzony, hmm.. hahaha! Don't make me laugh! I to przed publicznością? Kim oni są do cholery! To nic nie znaczący ludzie! Zwykłe miernoty, które przychodzą i muszą patrzeć na kogoś takiego jak ty, starego dziada, który lata z pasem po ringu i pieprzy głupoty, jaki to on nie jest zajebisty, bo pokonał kogoś młodszego, it's a cool story, bro! Poważnie, urzekające, szkoda tylko, że już niebawem dam temu kres. Shawn, masz luki w pamięci? Wiek daje się bardziej we znaki? Chyba pomyliłeś federację, po primo, tutaj jest pas Continental, po secundo, radzę przypomnieć sobie, jak cierpiałeś po walce ze mną, jak kilkukrotnie zostałeś okaleczony, oczywiście tego też nie pamiętasz? Może to i dobrze, w sobotę z przyjemnością odświeżę ci pamięć! Powiedz mi Shawn, mówisz, że jestem nikim, a ty kim jesteś? Nad człowiekiem? A może jakimś superbohaterem z ukrytymi mocami? NIE! Jesteś cholernym zwykłym człowiekiem, który ma swoje wady i zalety i co więcej, którego bez problemu można pokonać! Żeby nie było ja jestem taki sam, tyle, że z jedną ważną różnicą, ja dzięki swojemu morderczemu treningowi, jestem wydolniejszy, silniejszy, jestem lepszy.. teraz już rozumiesz dlaczego przegrasz podczas kolejnego pojedynku? Ktoś taki jak ja nigdy się nie podda, nawet po przegranych, zbieram siły i staję się mocniejszy, bez względu na wynik, bo robię to tylko dla siebie, a ty? Użalasz się po porażce, jak to ludzie będą ubolewać nad tobą i porażką, aż szkoda na takie coś patrzeć, zwykła miernota z ciebie, która żyje tylko sukcesami a po porażkach spuszcza głowę! Ja jestem całkowitym przeciwieństwem co udowodnię niebawem. Nabijaj się fellow, zobaczymy, czy będzie ci do śmiechu gdy po kilku minutach nie będziesz czuł nic prócz ogromnego bólu i rozpaczy nad sobą, a wtedy ja dokończę dzieło zniszczenia i pozbawię cię pasa, tak jak pierwszym razem. Czas ucieka, szykuj się, bo zamieniam słowa w czyny, nikt nie jest bezpieczny, dopóki The Celtic Warrior - Sheamus, jest zdolny do walki!

 

Sheamus wznosi do góry krzyż celtycki i krzyczy po czym wraca do ćwiczeń i każe wyjść człowiekowi z kamerą, obraz urywa się
akerdrugi.png

 

 

  • Odpowiedzi 271
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Marcineq

    27

  • Mr. Underson

    24

  • patryniu

    17

  • Housse

    17

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

CM_Punk-2011Cutout_by_Jibunjishin5.png

 

Punk wchodzi kulejąc do budynku WCE

 

Zrobiłem to... Nie wiem, czy wszyscy mnie słyszeli. ZROBIŁEM TO! Stanąłem w ringu z 4 kolesiami, nad nami zawisł kontrakt, a jedyne, co ja pamiętam to ogromny ból, czy złamane stoły i drabiny. No... Pamiętam jeszcze jeden moment. Ściągam na ring Zacka Rydera, Zack idzie spać i rozglądam się. Ryder leży i się nie rusza, Ziggler, Sheamus i AeroWho leżą za ringiem, więc zostałem tylko ja. Wytrwałem, chociaż złamałem stół, a z sekundy na sekundę ból w każdym mięśniu mojego ciała był coraz większy. Whatever. Stałem sam w ringu i pomyślałem: "Teraz albo nigdy, to twoja szansa!" Nikt już mi nie przeszkodził, nikt nie był w stanie mnie zatrzymać, kiedy wchodziłem na drabinę i ZDJĄŁEM KONTRAKT! Zapewniałem, obiecywałem, musiałem, chciałem... Udało mi się to. Jak zapewniałem, byłem ogromnie zdeterminowany, zmotywowany i żądny zwycięstwa. Gdy siedziałem na drabinie z kontraktem, miałem mieszane uczucia. W końcu wygrałem swoją pierwszą walkę w WCE, lecz każdy mój mięsień krzyczał i błagał o odpoczynek. Teraz przejdźmy do rzeczy najważniejszej. Zmierzę się z Shawnem Michaelsem o pas Continental! Jednak jak się okazuje nie na CrashDay i być może moim rywalem nie będzie Shawn, a być może NIE TYLKO Shawn...

Punk ogląda skróty swojej ostatniej walki.

Dolph Ziggler. Człowiek-perfekcja, który zapowiadał, że sięgnie po zwycięstwo. Tak jak myślałem, było to tylko gadanie. Mówiłem ci, jeśli chcesz coś mi udowodnić, pokaż to w ringu. Co nieco pokazałeś, lecz jak ta walka się skończyła, sami widzieliśmy. Best Wrestler in the World wspiął się na drabinę i załatwił sobie walkę z Shawnem Michaelsem... Albo Sheamusem, ale o tym nieco później. Mam nadzieję, że nauczy się to szacunku i pokory dla innych zawodników, lecz jeśli tego nie zrozumiałeś, odczujesz to na swojej skórze drugi raz... Na CrashDay?! WHAT?! COME ON, BRET! Dolph ma kolejną szansę na pas, chociaż został zniszczony w ostatnim pojedynku? Ten chłopaczek na długo zapamięta lanie, które dostał i ma dostać kolejne? Hart, nie chcę byś myślał, że boję się Zigglera, a wręcz przeciwnie. Ja martwię się o jego zdrowie, gdyż stanie w jednym ringu z CM Punkiem, wróży ból. A Ziggler odczuje ten ból drugi raz! Spójrzcie no tylko! Ziggler znów chowa głowę w piach po swojej porażce! Nie zdziwię się, Ziggler, jeśli już wcale się nie pojawisz. Dostałeś ostre manto i z pewnością nie chcesz tego doświadczyć po raz kolejny. Tak więc masz szansę ograć mnie i walczyć o pas, lecz gwarantuję ci, że to będzie twoja kolejna kompromitacja. Mimo tego, że mam zapewnioną walkę o pas, nie zamierzam ułatwiać ci zadania. Masz szansę pokazać, że zasługujesz na walkę o pas i pożałujesz, jeśli to zmarnujesz. Ze swojej strony gwarantuję ci, że urządzę ci takie samo piekło, co na ostatnim CrashDay. Z mojej strony będzie wielki luz. Będę walczył o pas nieważne z kim. To ty musisz się bardzo postarać, aby dostać walkę o pas, lecz wiedz, że nigdy nie odpuszczam i tak samo będzie na kolejnym CrashDay.

Punk spogląda na kartę następnego CrashDay.

Jak już wspomniałem, zastanawiam się, czemu Sheamus znów dostał szansę na walkę o pas... To kolejny przegrany Ladder Matchu, a tymczasem dostaje walkę o pas?! WHAT?! COME ON, BRET! Ten człowiek przegrał walkę o pas, przegrał #1 Contender Match, a ma walkę szybciej niż ja? Coś tu się nie zgadza. Nie jestem jednak taki, że uskarżam się na zachowanie innych. Ja po prostu wychodzę na ring i robię to, co do mnie należy, czyli urządzam rywalom świniobicie! Będę walczył o pas Continental i nieważne, kto będzie moim rywalem... Czy będzie to Shawn Michaels, czy Sheamus... Na Our World CM Punk zdobędzie swój pierwszy tytuł w WCE i to na razie tyle, co mogę wam zagwarantować na tymże PPV. A z kolei Dolph Ziggler na CrashDay drugi raz odczuje na własnej skórze, co to ból, gdyż jestem BEST WRESTLER IN THE WORLD!

  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sheamus7.png

 

Sheamus ogląda ostatnie CrashDay oraz wypowiedzi innych, popijając whisky, po czym woła człowieka z kamerą i zaczyna mówić

 

Where are you Shawn? Aż tak dobiły cię moje słowa? Ukrywasz się? A może szykujesz, na najtrudniejszy pojedynek jaki stoczysz? Do gali zostały tylko godziny, już jutro zaznasz bolesnej goryczy porażki, kiedy po jednostronnym pojedynku odbiorę ci pas, o który tak cholernie się starałeś. Co wtedy powiesz? Co powiesz swoim widzą, którzy przecież tak cię wielbią, a co jeśli cię opuszczą? Tylko potwierdzi się moja teoria, że robiąc coś dla kogoś, w ostatecznych rozrachunku będziesz skończony! Spójrz na mnie, nie przejmuję się co mówią ludzie, przegrałem, ale to tylko zmotywowało mnie do jeszcze większego wysiłku, nikomu nie musiałem się tłumaczyć, nikt mi nie przeszkadzał. Już jutro ponownie rozpocznę swoją drogę na szczyt tej federacji, odbierając ci pas, a później broniąc go na gali PPV, jestem pewien, że teraz nie będę musiał długo czekać, aby zarząd dostrzegł moje starania, pozycję, wolę walki i dał mi przepustkę do najważniejszego pasa tej federacji. Wtedy, kiedy ja będę toczył o niego bój, tobie pozostanie Continental Championship, to jest szczyt twoich umiejętności i jakby nie patrzeć ambicji. Dobrze wiesz, że nie jesteś już w stanie walczyć o coś więcej, jesteś już w na kresie wytrzymałości, więc nasza walka tym razem będzie formalnością. A na domiar tego, po walce postaram się, żebyś już nie zatruwał tyłka i wyślę cię na kilkutygodniowy urlop do szpitala, wtedy będziesz mógł przemyśleć pewne sprawy. Obecnie jestem jeszcze silniejszy, ale tym razem psychicznie, nie odwrócisz mojej uwagi pieprzonymi zagrywkami słownymi, teraz skupiam się tylko na odzyskaniu trofeum, które upatrzyłem sobie już dawno. Dopnę swego, a ty odejdziesz w zapomnienie, i ja stworzę historię, która stanie się mitem, legendą, whatever fellow, jedno jest pewne, ty będziesz głównym bohaterem, który stracił wszystko i poszedł w zapomnienie. Otrzymanych szans, nie zwykło się marnować, więc ja doceniając posunięcie zarządu, pokażę im na co stać The Celtic Warrior'a - Sheamusa, że warto we mnie "zainwestować" i sprawić, abym rozsławił tą federację! Tik, tak, tik, tak, czas ucieka Shawn, odliczaj do dni swojej zagłady, nadchodzi czas apokalipsy, nadchodzi mój czas! Jest tutaj jeszcze ktoś, kto wyraża dezaprobatę co do mojego title shot'a, niejaki CM Punk. Punk widzę, że twój sukces, o ile można go nazwać przysłonił ci zmysły? Hę? Uważasz, że jedna wygrana walka czyni cię kimś wielkim? Uważasz, że przez to należy ci się szacunek? Don't make me laugh! Sterta bzdur! Możesz głosić swoją prawdę ile chcesz, twoja charyzma to jedno, umiejętności ringowe drugie, ale ambicje i ostateczne powodzenie jest trzecie, o ile pierwsze masz, drugie w połowie, o tyle trzecie niezbyt Punk. Mimo wygrania match'u o #1 Contendership, nie możesz mówić o sobie jako wielkim wygranym. Będziesz nim, jeśli zdobędziesz pas. A jak się jutro okaże, twoim przeciwnikiem będzie The Great White - Sheamus! Rozumiesz to?! Zapewne tylko my, we dwóch, ewentualnie dziadek HBK, to będzie inna walka niż Ladder Match, gdzie każdy spiskował z każdym, tutaj będę skupiony tylko na tobie, albo na was dwóch. Wszystko co do tej pory osiągnąłeś zniknie w przeciągu kilkunastu minut, rozumiesz? Wszystko! Zostanie pustka i ubolewanie, ale wtedy będzie za późno, wtedy triumfy będę święcił ja! So, Shawn, fellow, mam nadzieję, że nie straciłeś honoru i stawisz się jutro na pojedynku, mimo świadomości rychłej przegranej, a na przedsmak pokażę ci, co zrobię! Zamieniam słowa w czyny!

 

Sheamus wznosi do góry krzyż celtycki i krzyczy, po czym wyprasza kamerzystę, trzyma kamerę, głośno się śmieje, a potem otwiera drzwi, ciska nią o ścianę, a obraz urywa się
akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hbkstupid2_by_cenaviper.png



**Obraz kamery pokazuje Shawna Michaelsa siedzącego na fotelu**

 

Witajcie, WCE Universe. Ostatnio wypowiedziałem się na temat mojej walki z Sheamusem, byłym mistrzem Continental. Sheamus zdążył wypowiedzieć się na mój temat już dwukrotnie, nie zamierzam siedzieć cicho. Kurde, chyba powinienem zmienić zawód i robić jako jasnowidz. Dlaczego? Popatrzcie, dokładnie przepowiedziałem, co powie Sheamus! Mówisz o woli walki, a skopałem Ci tyłek. Nie masz do mnie szacunku, mimo, że pokazałem Ci, że jestem lepszy! Kiedy zaczniesz mnie traktować przynajmniej jako równego? Na Crashday sprawię, że nie wyjdziesz z ringu o własnych siłach, wtedy zyskam twój szacunek?! Myślisz, że mnie przewyższasz? Tak przy okazji, zadałem sobie trochę trudu i sprawdziłem twoją numerologię. Niestety, Sheamus, moje przypuszczenia się sprawdziły. Jesteś zerem. Chłopcze, możesz być nawet 100 razy lepszy niż byłeś wcześniej, ale sto razy zero to nadal zero. Nie rozumiem, naprawdę myślisz, że coś tutaj znaczysz? Już za kilka godzin twój zmyślony świat zostanie zdmuchnięty jak świeczka. Biegasz w WCE, niby coś mówisz, ale nikt nie słyszy twoich słów. Wszyscy słyszą tylko "Blablablablablablablabla", SHUT YOUR MOUTH KID, AND LISTEN!!! Od twojego gadania boli mnie głowa, każdy widz, każda gwiazda tej federacji wie, że jesteś kolesiem, który umie tylko szczekać jak mały, przestraszony piesek. Prawda jest taka, że pod wilczą skórą kryje się potulny baranek, który nie jst w stanie nic nikomu zrobić. Ostatnio Cię złamałem, to fakt, jesteś załamany, nie masz pojęcia, czy uda Ci się znowu odbić od dna, nie jesteś pewien swojej siły, swoich umiejętności! Boisz się tego przyznać, nie chesz wyjść na przegranego, ale nie musisz się z tym dłużej kryć, niestety ludzie mają oczy i widzą, jak bardzo z tobą źle. Jak to jest Sheamus, kiedy wątpisz w samego siebie? To musi być coś strasznego. Może i jestem frajerem, może i jestem starym nieudacznikiem, który kiedyś coś znaczył, ale i tak jestem ponad tobą. Wiesz dlaczego? Ponieważ pozwoliłeś swojemu marzeniu wymnkąć się prosto z twojej garści. Ja trzymam moje marzenie w ręce, nie popełniłem i nie popełnię tego samego błędu co ty! Sheamus, mam zamiar napisać piękną historię, racja, będę jej głównym bohaterem, ale zakończenie trochę mi się nie podoba, pozwól więc, że je zmienię. Pozwól, że zmienimy zakończenie na happy ending. Niech główny bohater zostanie zapamiętany na zawsze, takie zakończenie jest o wiele bardziej prawdopodobne. Mój czas apokalipsy? Jeśli przez apokalipsę rozumiesz falę okrucieństwa, braku współczucia wobec przeciwnika to masz racje. Możesz dowolnie długo przygotowywać się do naszej walki, możesz uczyć się do niej ile tylko chcesz czasu, tyle że do zaprezentowania nowych umiejętności potrzebna jest jedna, ważna rzecz. Doświadczenie. Gdzie było twoje doświadczenie, gdy odebrałem Ci tytuł? Gdzie się zgubiło, gdy CM Punk okazał się lepszy? Tak przy okazji, Sheamus, nie skacz na raz do dwóch, lepszych od Ciebie wrestlerów, bo w końcu nic nie warte, nic nie znaczące śmieci wypadające z twoich ust jak z przewróconego śmietnika się skończą. Jesteś bardzo małą, niezbyt liczącą się przeszkodą, o którą nie mam zamiaru się potknąć. Wiesz kto się potknie? Ty! Wiesz, kto upadnie jak liście z drzew? Ty! Wiesz, kto nie będzie miał siły się podnieść? Ty! Pojawiła się kiedyś taka myśl w twojej głowie, że może nie jesteś wystarczająco dobry na WCE? Jesteś niczym więcej niż człowiekiem, który potrafi uderzyć tylko raz, bo na drugie uderzenie brakuje Ci już siły. Jesteś i pozostaniesz byłym mistrzem Continental, chociaż nie! Poczekaj chwilę, mam coś dla ciebie! Chwilka, gdzieś tu go miałem!

 



**Shawn wyciąga replikę pasa Continental pochodzącą z WCEShop.com!!!**

 

Proszę, to od wujka Shawna! Jedyny pas, jaki będziesz nosił po Crashday. Jak zauważyłeś, pas jest przeznaczony dla mniejszych widzów, nie jest to przypadek. Wiesz dlaczego? Jesteś jak dziecko, w głębi duszy płaczesz i modlisz się do samego Boga, żeby dał Ci siłę! Dusisz się własnymi słowami, Sheamus, ponieważ wiesz, że wszystkie te atrybuty, którymi tak chojnie się obdarzasz to nic więcej niż kłamstwa! Skoro jesteśmy już przy dzieciach, mam pewne pytanie, słyszałem na twój temat niezwykle zabawne plotki, powiedz mi, to prawda? Słyszałem, że twoi rodzice nie wiedzieli, jak Cię nazwać. Naprawdę do szóstego roku życia myślałeś, że nazywasz się "To nie może być prawda"? Haha! Słyszałem jeszcze jedno, też niezłe! Podobno kiedy się urodziłeś, ojciec spojrzał na Ciebie i zapytał się twojej matki: "Co jest z jego twarzą?" a ona odpowiedziała "Nic, twój syn sie uśmiecha." Kiedy usłyszałem to po raz pierwszy, śmiałem się tak, że rozbolał mnie brzuch! Dobra, dobra, koniec żartów! Jestem naprawdę szczęśliwy, że mogę się zmierzyć po raz drugi, po naszej ostatniej walce mimo mojego zwycięstwa czuję lekki niedosyt. Może jeżeli chodzi o ciało, nie wyglądam tak jak ty, nie jestem kupą mięśni, ale pamiętaj, że Dawid pokonał Goliata, mimo że był mniejszy. Na Crashday pokażę Ci, kto tu jest szeryfem, kto tu jest jedyną osobą, która jest w stu procentach słowna! Uważaj, bo to ja, nie ty zamieniam słowa w czyny, a twoje słowa... pozostają tylko słowami!!!

 

 

**Obraz kamery się urywa**

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

dolph-ziggler.jpg

 

Wiecie co - nie obchodzi mnie Wasza opinia. Chcecie pewnie mówić teraz - huh Ziggler - co z Tobą? Tak się przechwalałeś, a gdy dochodzi do walki to nie potrafisz udowodnić swoich słów. Powiem Wam jedno - keep talking and hating. I'm still better than you, and you are jealous of me! Prawda jest taka, że jestem niepokonany w pojedynkach jeden na jednego. To już jest coś co powinno Was zainteresować - marks. Na szczęście w końcu dojdzie do takowego. Dolph Ziggler vs CM Punk. Starcie, które równie dobrze mogłoby main-eventować każde PPV, łącznie z Final Showdown. Więc Wy, wielcy znawcy wrestlingu - lepiej przygotujcie śliniaki bo po prostu będziecie się ślinić z podziwu patrząc na tę walkę. Radzę Wam jednak nie nastawiać się na wygraną Punka. This time.. I.. WILL.. BRING IT!

 

Punk musisz bardzo się cieszyć z tego kontraktu. Na prawdę wielkie gratulacje. Czy nie będzie Ci jednak żal, jeżeli ja pokonując Ciebie też znajdę się w tej walce? Czy nie będziesz się czuł jakby Twój wysiłek poszedł na marne! Powinieneś, bo tak się właśnie stanie. Federacja Cię oszukała. Możesz teraz wyraźnie zobaczyć, że chcą bym to ja bym nowym mistrzem Continental. Widać, że potrafią docenić prawdziwy talent. Dzisiejszy wrestling cierpi właśnie na brak nowych talentów na miarę Steve'a Austina i The Rocka. Teraz bez słodzenia - to ja jestem dzisiejszym Rockiem, a Ty Austinem. Nasze starcie będzie równie epickie. Pomyśl co może się stać, jeżeli jutro przegrasz. Seria wspaniałych walk! Zadowolisz swoich fanów. Nie musisz martwić się o moje zdrowie Phil. Tak ludzie - to Phil Brooks, a nie żaden CM Punk. To ksywka jak jakaś nazwa bohatera z płatków śniadaniowych. Jeżeli nie wiesz to jestem w świetnej kondycji! Jeżeli chcesz mogę pokazać Ci jak zrobić kilka brzuszków, stanąć na głowię, a przy okazji zwyciężyć - dla mnie to nic trudnego. Zastanawiasz się nad szansami innych, gdy Ty możesz właśnie zaprzepaścić swoją. Jeżeli wygram na CrashDay w końcu sobie coś udowodnię. Po tej wygranej nabiorę w końcu mojej dawnej pewności siebie. Znów wszyscy będą chcieli mnie oglądać. A później nieważne.. Sheamus.. Michaels.. czy też znów Punk. Świat ujrzy nowego Continental championa.

 

Ludzie nie będą pamiętać ryku i siły Sheamusa.. nie będą rozmawiać o nowych ruchach i stroju Heartbreak Kida.. nie będą wciąż nawijać o CM Punku. Potrzebują nowego bohatera. Kogoś kto jest w stanie im dostarczyć czystej rozrywki. Nie tanią, wcale nie śmieszną gadką.. nie przebieraniem się za jakichś nordów.. nie poprzez rysowanie sobie iksów na rękach.. jedyne co mi potrzebne to ring i przeciwnik. Później pstrykam palcami i w środku kwadratowego pierścienia dzieje się coś magicznego. Ale Wy wszyscy.. Wy tego nie pojmiecie. To jest dla Was zbyt skomplikowane - a to taka prosta rzecz. Przybywam.. porywam tłumy.. wracam z pasem do domu. Oto scenariusz, który napisałem i rozegram sam. Wtedy już zakończy się gadanie - niedocenianie mnie! Mając pas w ręku zamknę Wam usta. Jednak obiecuję Wam - kamery WCE - złapcie to. JEŻELI PRZEGRAM NA CRASHDAY - ODCHODZĘ Z WCE. Postanowione, kropka, dziękuję. Czy teraz przyciągnąłem Waszą uwagę? Myślę, że nie potrzeba tutaj odpowiedzi. Jestem rzeczą, dla której wielu ludzi przyjdzie na to show. Teraz mówię do Was.. możecie oglądać ostatnią walkę Dolpha Zigglera w Wrestle Championship Entertainment, jednak możecie być pewni - to będzie najlepszy występ jaki kiedykolwiek zobaczycie. I zobaczycie tam prawdziwego Dolpha Zigglera.. nie gościa, który gra kogoś innego tylko by zdobyć pas i przypodobać się federacji. Ja zawsze byłem i będę sobą. Tak jak zawsze. Czysty, doskonały Dolph Ziggler. Taki jakiego znacie i taki jaki pozostanie Wam w pamięci. Simply.. showing off. I will be there..

 

TO SHOW THE WORLD!

  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

6a00d8341c630a53ef016763be779f970b-600wi

 

- Ojej, spodziewaliście się kogoś innego? Myśleliście że największa atrakcja wieczoru sobie odpuści? No fuckin’ way! Wprawdzie chciałem zrobić wam małą niespodziankę i miałem w planach ujawnić się dopiero na jutrzejszej gali, ale jako że od zawsze miałem łeb na karku, wymyśliłem sobie że nie warto łamać sobie głowy żeby dogadać bandzie niedowartościowanych prosiaków. Tym bardziej, że jest o czym opowiadać, o ile wiecie co mam na myśli. Dominacja … krew … płacz … zdrada … zemsta … WŁADZA! Właśnie tak, kto oglądał ostatnie CrashDay dobrze wie co mam na myśli! Pewnie wielu z was zastanawia się, dlaczego doprowadziłem do takiego stanu rzeczy. Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta : w ostatnim czasie doszedłem do wniosku, że dla gości takich jak ja nie liczy się wspólny interes, zaprowadzenie porządku czy inne tego typu bzdety … to dobre dla przedszkolaków. Właśnie dlatego postanowiłem wypiąć się na Ciebie Randy … ty nędzny naiwniaku. Szczerze mówiąc sam się dziwię, że aż tak łatwo dałeś się zmanipulować. Zrobienie z ciebie swojej marionetki było dziecinnie proste. Jesteś głupcem Randy, jesteś nikim! Myślisz że choć przez chwilę zależało mi na odpłaceniu się Destination? Że choć przez chwilę pomyślałem by ci pomóc? To kolejny twój wielki błąd dude … kolejny błąd który popełniłeś w trakcie naszej rywalizacji. Kolejny może kosztować cię dużo, cholernie dużo. Nadszedł czas, by skończyć tę zabawę. Chodzi mi tyko i wyłącznie o jedną rzecz Randy … o ta małą błyskotkę z którą mizdrzysz się jak stado dziwek na podwórku Białego Domu. Czy to nie ja jestem tym gościem, który sprawił że czołgałeś się po ziemi bez krzty siły, zalany strumieniem własnej krwi? Dokładnie tak, rzuciłem Cię na kolana, Randy. Rzuciłem jak szmatę waszego wielkiego WCE Championa. Nadeszła najlepsza pora, by ten zaszczytny tytuł trafił w ręce odpowiedniego człowieka. Długo czekałem na ten moment. Nie mogę pozwolić, by moja szansa przeleciała mi tuz koło nosa … tym bardziej że pewna banda frajerów zwana Destination zakręciła się bardzo blisko mojego celu. Chyba nie mogliśmy pozwolić, żeby dorwali się do naszego skarbu, prawda Randy? Razem stanęliśmy naprzeciw nim, w końcu ta zgraja sukinsynów zasłużyła na ciężki łomot. Tak się składa, że właśnie to dostali, subtelna różnica polega na tym Randy, że leżałeś obok nich, zalewając się krwią. To właśnie mi, NAJWIĘKSZEJ LEGENDZIE TEGO BIZNESU przypadł zaszczyt zwalenia Cię do ich poziomu, do poziomu nic nie wartego gówna, które śmie twierdzić że mnie pokonało. Stało się dokładnie to, czego chciałem. Żaden z was nie będzie dyktował mi warunków! ŻADEN. Nie ważne, czy masz pas, nie ważne, czy stoi za tobą armia pomagierów która będzie gotowa pójść za tobą nawet na drugi koniec piekła … nie ma to najmniejszego znaczenia gdy przychodzi ci stanąć oko w oko z ucieleśnieniem bólu i cierpienia – z Johnem Ceną i jego zimnym jak lód sercem. Możesz zaprzeczać Randy .. ale prawda jest taka ze już od dawna byłem najodpowiedniejszą osobą by zmierzyć się z Tobą o pas … i właśnie to uczynię. Gala Pay Per View zbliża się wielkimi krokami … i to właśnie ja zamierzam pozbawić Cię na niej WCE Championship. To twoje ostatnie chwile chwały, więc radzę Ci się nimi nacieszyć, dude. Póki co jestem zmuszony zakończyć twój temat. Nie martw się, mam przeczucie że spotkamy się wcześniej niż myślisz …

 

- Prawie zapomniałem o swoim starym dobrym przyjacielu sprzed lat … Dave Batista. Nie mam pojęcia stary … nie mam pojęcia jakim cudem przez gardło może ci przejść stwierdzenie, że mnie pokonaliście. Czy naprawdę dostanie kastetem w łeb jest przez was uważane za zwycięstwo? To przykre, naprawdę zajebiście boleśnie przykre że goście uważani za najwyższą półkę tego biznesu pokazują się z coraz gorszej strony. Nie spodziewałem się, że po tak krótkim czasie wyjdą z was zwykłe szumowiny. No cóż, najwyraźniej kiedy już dopadnę Ortona będę musiał dać wam małą lekcję pokory, bo najwidoczniej ostatni łomot niczego was nie nauczył. Może kiedyś wasze przereklamowane zadki znaczyły sporo w tej federacji, ale bądźmy poważni … wraz z moim pojawieniem się tutaj te czasy bezpowrotnie minęły. Każda próba odbudowania tego waszego starego porządku skończą się zwykłym upokorzeniem, dokładnie tak jak stało się to ostatnim razem. Kolejny powrót Wielkiego Strasznego Pierdzącego Grzmotami Destination skończyło się wielkim fiaskiem. Chwilą moment … tylko czy naprawdę tak jest? Zdecydowanie Nie! Być może kiedyś na wasz widok każdy zdesperowany dzieciak lał po gaciach, jednak teraz nastał koniec tej szopki! Powiedzmy sobie szczerze, wasz teatr się skończył, a każdy już pokazał wasze tchórzliwe twarze. Wasze wyjotkowo długie 5 minut minęło … Teraz nastał mój czas! Pora, bym to ja stanłą na szczycie, został mistrzem tej federacji, a Destination było jedynie marną przeszkodą na mojej drodze. Mam nadzieję, że żaden z was nie ośmieli mi się dłużej przeciwstawiać. Wszystko okaże się już wkrótce …

 

 

You Can Love Me, You Can Hate Me, But You Can't Stop Me! You All Can See Me!



You wanna see blood,You wanna see hate, Like a needle in your vein, A sickness has my Name!

  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

05_r_truth_milestone_01.jpg

 

Do budynku wchodzi gość w kapeluszu i mundurze, od razu podchodzą do niego kamerzyści. To R-Truth !

 

Wiecie kto przybył do tej nędznej federacji ? R-Truth ! Wkońcu coś się tutaj zmieni, dostaniecie nową jakość sygnowaną moim imieniem, tak wiem, że każdy tutaj tak mówił jak przychodził, ale ja mówię prawdę, reszta wam wciska kit. Możecie mnie nie nawidzieć, możecie mnie kochać, ale to ja i tylko ja mówię prawdę. CM Punk, tak ten który już niedługo wygra swój upragniony pas mistrzowski, gada tylko żeby gadać. Wciska kit ludziom którzy go kochają, za co go kochają ? Właśnie za mydlenie oczu, mówi wszystko to co chcą ludzie żeby powiedział, kilka miesięcy temu był fantastycznym człowiekiem, bo w tej federacji której każdy z nas był powiedział to co każdy inny się bał powiedzieć, teraz już tego nie widać, jest nowy Punk. Gówniany Punk. Tylko tyle można o nim powiedzieć, bo tylko tyle jest wart. A to, że każdy go teraz uwielbia niedługo się zmieni, bo przyszła ikona tej federacji właśnie weszła do tego budynku, z wielką armią Małych Jimmich, każdy zostanie wkrótce kompanem w mojej wielkiej armii. Przygotujcie się na to. I pogódźcie się z tym. Armia powiększy się o kilka milionów ludzi którzy oglądają każdą galę WCE. Ale nie będą robić tego dla Punka, Ortona, czy jakiegoś Shawn’a Michaels’a tylko dla ich wodza. R Truth’a. Mam nadzieję, że to zrozumieliście. Wracając do Ciebie Punk. Co się stało, czyżby forma Ci spadła ? Nie masz już tak zajebistych tekstów, twój poziom spadł niżej niż tego beztalencia Dolpha Zigglera, z którym zmierzysz się już za kilka godzin. Mam nadzieję, że zmęczysz się trochę, bo później spotkasz się ze mną. A to nie będzie zbyt miłym doświadczeniem. Nie będzie wesoło, żadnemu z twoich fanów. Mam nadzieję, że weźmiesz to na poważnie mistrzu bo ja nie żartuje. Każde słowo które teraz wypowiadam jest na serio. Comprende ? Armio idziemy.

Cya Bitches

 

Truth idzie przed siebie, podchodzi do jakiśch drzwi, wyjmuje czarny spray i pisze na drzwiach Truth Army !

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcRdszVQBMKCulkW01o_BvvKC97v43a0SnEkdhOjmqXIL24D485hCOT8b26PIg

 

STINGER IN DA HOUSE!!

 

Jakis czas mnie tu nie było, po tym jk upokorzylismy wraz z Brock'iem naszego Mist...Mistr.... Sory nie potrafi mi to przejść przez gardło, ale mniejsza z tym zrobiłem sobie króciutki urlop by potem wspomóc The Rocka w walce z prze koksem Batistą, nie powiem ubaw miałem po pachy lecz teraz zabawa się kończy, ale bowiem GM ogłosił kartę na nadchodzące PPV i co się okazuje? Wraz z Brock'iem będziemy walczyć z Destination? Super, The Miz oraz Mr Anderson Ta k tego dupka z kądś kojarzę, człowiek który myśli że jest pępkiem świata, człowiek który kiedyś był liderem, który jeszcze nie tak dawno walczył o najważniejsze pasy w tej federacji... Człowiek dla którego kiedyś miałem szacunek... Lecz Teraz? Kim jesteś teraz Ken? jedynie co to klepiesz po plecach swojego kumpla Dave'a co się z tobą stało? osłabłes? Po pamiętnym obiciu jaki spuścił ci ten mięśniak przestraszyłeś się? Dlaczego Ken dlaczego teraz zamiast grać w swojej stajni pierwsze skrzypce jesteś praktycznie nikim? zwykłym człowieczkiem na zawołanie Batisty oraz Miza? I jak ty oraz twój kolega z Reality Show chcecie pokonać NAJWIĘKSZĄ IKONĘ TEGO PIEPRZONEGO BIZNESU oraz człowieka który zdobywał największe trofea nie tylko we wrestlingu ale także w MMA? serio myślisz że stać was na to? osobiście zastanowił bym się jeszcze raz czy to jest warte waszego potu, łez, krwi? Zwłaszcza twojej Ken Ty kiedyś byleś największą twarzą tej federacji, kiedyś gdy ktoś myślał o WCE miał na myśli ciebie i na odwrót... Przypomnij sobie te czasy, inaczej ta walka nie porwie fanów, po prostu nie będzie miało co porwać ponieważ skończy się w przeciągu kilku minut. Oczywistym jest już w sumie teraz że szans i tak nie macie żadnych, i to Ja i Brock zgarniemy walizki, to my będziemy świętować, no chyba że wasz naszprycowany kumpel wpadnie na pomysł wam pomóc ale dla niego specjalnie ku uciesze swych fanów rozwalę mu ten kanciasty łeb kijem... albo krzesełkiem, albo drabiną? Who Cares, liczy się efekt...

 

Sting przez chwilę nad czymś myśli... po czym uśmiecha się szyderczo

 

A tak wiedziałem że zapomniałem o czymś... The Miz kim ty czlowieku jesteś? Przylazłeś tu z Big Brothera czy innego szajsu i myślisz że kim jesteś? Myślisz że jesteś AWSOME? BULLSHIT YOU ARE JUST AWFUL!!! Wracaj do programów rozrywkowych a wrestling zostaw prawdziwym facetom którzy nie boją się że zniszczą sobie fryzurkę, pewnie przed lustrem spędzasz więcej czasu niż twoja kobieta... A twoje umiejętności w ringu? W sumie jakie umiejętności, Santino jest lepszy od ciebie, I ktoś taki jak ty został mistrzem tej organizacji?? WAIT A SECOND.... Chwila... A tak przypominam to sobie to przecież nie ty zdobyłeś ten pas tylko Ken ci go wręczył... Hahahaha Oj chłopcze chłopcze nie pojawiaj się lepiej w ringu bo umrę ze śmiechu, jak taka oferma jak ty chce walczyć z nami? Jak? zalejesz nas żelem czy może odegrasz jakąś dramatyczną scenę rodem z bollywood? Nie jesteś gotowy na to co cię czeka. A tym czasem trzeba trochę potrenować...

Sting zagląda do szafki po czym wyciąga kij do baseballa i wychodzi...



 

TA TA FOR NOW...
sig.png

  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

6a00d8341c630a53ef016763be779f970b-600wi

 

Największy banita tej federacji uderza ponownie! Chciałoby się powiedzieć … nareszcie! Nareszcie Hitman i jego banda przydupasów poszli po rozum do głowy. Jednak, czy na pewno tak jest? Spójrzmy … Randy Orton vs John Cena for WCE Championship … ta walka powinna mieć miejsce już dawno temu. Dlaczego jednak do niej nie doszło? Po tym wszystkim przez co przeszedłem, naprawdę nie wiem czy warto się nad tym zastanawiać. Wiem tylko jedno – będzie ciekawie, baaardzo ciekawie. Długo czekałem na moment, gdy będę mógł dobrać się Ortonowi za skórę. Wiesz co Randy … z jednej strony naprawdę Cię podziwiam. Po tym jak ta firma wyszła z kryzysu, pas mistrzowski miał wielu chętnych … a jednak to właśnie tobie udało się go zgarnąć. Naprawdę imponujące … jednak jest jedno ale. Twoimi rywalami zawsze była banda idiotów, żaden z twoich przeciwników nie miał jaj by stanąć na wysokości zadania. Pas zdobyłeś w walce z gośćmi, którzy … nie ukrywajmy, totalnie sobie odpuścili, nie obchodziło ich że pas tak prestiżowy jak WCE Champion ship może wpaść w ręce takiej miernoty jak ty. Spośród nich do chwili obecnej w federacji utrzymał się tylko The Rock … którego jak widać tutaj nie ma. Rocky po raz kolejny dał dupy … jaka szkoda. Po raz kolejny widać wyraźnie że przez cały ten czas po budynku tej federacji kręcili się zwykli nieudacznicy. Po raz pierwszy staniesz w obronie swojego pasa, Randy … po raz pierwszy staniesz do walki z kimś … kto z palcem w dupie może wysłać Cię na ostry dyżur. Czy naprawdę sądzisz, że zawaham się przed czymkolwiek, gdy dojdzie do naszej walki? Oczywiście że nie … nie pójdzie Ci ze mą tak łatwo jak ze wszystkimi tymi frajerami jak Edge, Triple H, Destination ... a to dlatego że ostatecznie wyczerpał się mój limit tolerancji dla wszelakiego ścierwa, które uważa, że pas czyni z nich kogoś wielkiego. Uważasz się za gwiazdę … to takie żałosne, Randy. Jesteś dokładnie taki sam jak Punk. Zawsze byłeś słaby, wątły … byłeś marionetką bez własnego zdania. Na ostatnim CrashDay miałeś niepowtarzalna okazję by mnie wykończyć, sam nie mogę w to uwierzyć … ale właśnie tak, leżałem na środku ringu, zdany na twoją łaskę. Wykorzystałeś moją chwilę nieuwagi, byłem w 100% bezbronny, mogłeś raz na zawsze mnie wykończyć … nie dopuścić do naszego starcia … ale , heh … ironia losu, Apex Predator, The Viper, the Legend Killer … po prostu odszedł. Nie wykorzystał swojej okazji by zmiażdżyć swojego odwiecznego wroga. Okazałeś swą słabość Randy … prawdziwa żmija nigdy nie okazałaby mi litości. Prawdziwy drapieżnik rzuciłby się na swoja ofiarę, rozszarpałby ja gdy tylko nadarzyłaby mu się po temu okazja. Nie jesteś drapieżnikiem Randy … jesteś zwykłym frajerem … frajerem, którego bez problemu mogę złamać … pozbawić godności … pozbawić pasa. Ten ludzki odruch był twoim pierwszym krokiem do porażki w nadchodzącym Iron Man Matchu, który nas wkrótce czeka. Nie byłeś w stanie przyjąć swojej nienawiści … żywiołu, z którego każdy z nas czerpie swoje siły. Ostatniej soboty popełniłem błąd … obiecuję Ci jednak, że takie coś nigdy więcej nie będzie miało miejsca, frajerze. To byłą twoja ostatnia szansa, by zadać mi mat w tej grze. Skoro okazałeś się byt słaby by temu podołać … możesz szykować się na duuużą dawkę cierpienia. Łomot który dla Ciebie szykuję będzie miał wyjątkowo gorzki smak … dokładnie taki jak twoja własna krew. Krew … którą już raz skosztowałeś … właśnie dzięki mnie. Już tego dnia, gdy wałczyliśmy z Destination nie miałem żadnych skrupułów by rzucić Cię na glebę jak nic nie warte ścierwo … by upokorzyć Cię publicznie dokładnie tak samo, jak zrobiłem to z CM Punkiem. Teraz, gdy stawka jest dla mnie wyjątkowo wysoka, nie ma mowy o żadnej taryfie ulgowej. Całe te pokłady frustracji które zalegały we mnie od mojego pojawienia się w WCE spadną na Ciebie jak grom z jasnego nieba. Obiecuję Ci, że nie będziesz w stanie udźwignąć tego ciężaru … żaden koleś w tej federacji nie byłby w stanie przetrzymać tego gówna, które dla Ciebie przygotowałem. Będę miał całą godzinę … calutką godzinę na pokazanie Cie, dlaczego John Cena jest NAJWIĘKSZĄ LEGENDĄ TEGO BIZNESU! Mam nadzieję że nie spękasz Randy. Chyba nie odbierzesz mi tej zabawy …

 

You Can Love Me, You Can Hate Me, But You Can't Stop Me! You All Can See Me!

 

You wanna see blood,You wanna see hate, Like a needle in your vein, A sickness has my Name!

  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

scaled.php?server=834&filename=obrazel.png&res=medium

*** Kamerzysta przechodzi obok głównego budynku WCE, z którego wychodzi nie kto inny jak WCE Champion Randy Orton! ***

Nie byłem w karcie na CrashDay, ale pojawiłem się na gali. Chcecie znać powód? Ależ proszę. Co to za show bez mistrza? No żadne. Takie coś nie ma sensu... A oczywiście gdy pojawia się WCE Champion ratingi wzrastają i publika inaczej reaguje. Żadne Destination nie powstrzyma mnie od spotkania z fanami. Nie ma takiej siły na tym świecie, bym przestał robić to co kocham! Z trudem było mi się pogodzić z tym, że nie ma mnie w karcie, ale od czego są zasady? By je naginać! Rozpocząłem show i nikt się nie skapnął, że nie powinno mnie być. Bret musisz podwoić ochronę bądź wysłać ich na jakiś kurs bo wpuszczają tych, który nie powinni wejść. Nie mówię tu tylko o sobie, ale też o Destination czy też Cenie. WCE Universe na pewno widzieliście to co się wydarzyło na samym początku. Na pewno byliście zaskoczeni. Na pewno nie mieliście nic przeciwko. Ale do rzeczy. Od dawna nie miałem okazji wyżyć się publicznie, a ostatnia tygodniówka była dobrą okazją do tego, by to zrobić. Kto się nawinął na moją złość? Otóż nie kto inny jak John Cena. Od czasu zdobycia przeze mnie pasa mistrzowskiego chodzisz za mną jakbym miał lizaka i ciągle czyhasz na mój błąd. Niestety głównie błędy to popełniasz Ty, bo jeśli ktoś rozpoczyna show to nie wchodzi mu się w drogę, a szczególnie, że jestem mistrzem!! Wpadłeś na ring, nie wiadomo po co, nie wiadomo skąd... Przerywasz mi i jeszcze pleciesz jakieś bzdury, więc karę musiałeś ponieść. RKO to wg mnie najlepsze co Cię mogło teraz spotkać. Wahałem się, by wykreślić Cię z federacji na kilka tygodni poprzez moje straszliwe kopnięcie w głowę, ale ostatecznie ulitowałem się nad Tobą, bo przeczuwałem, że Destination nie dostanie walki o pas, a jedyną osobą, która to może dostać jesteś niestety Ty, a walki z Tobą przegapić nie mogłem!

John spójrzmy w przyszłość... Jesteś jedyną osobą, która jest godna stanąć ze mną w pojedynku jeden na jeden o największe złoto tej federacji o WCE Championship! Charyzmy i odwagi nie można Ci odmówić, ale to nie pomoże Ci wygrać pojedynku ze żmiją! Prawdą jest, że chętnych na ten pas było dużo, ale nie pojawił się ten odpowiedni zawodnik, który stworzyłby przede mną wyzwanie. Wyzwanie, z którym nie uporałbym się jednego dnia. Tak długo czekałeś na tą walkę, więc nie zmarnuj tego! Nie myśl sobie, że się czegoś obawiam, ale chcę, by ten pas wkońcu doczekał pojedynku na jaki zasługuje. Ja niestety z takimi przeciwnikami jak Rock nie mogłem za wiele zdziałać. Po prostu ten człowiek nie nadaje się do tego zawodu. Ty, rzeczywiście jesteś jego przeciwieństwem, ale jedyne co was łączy to zupełny brak szacunku do innych. Wszyscy pamiętamy jak poniżyłeś mnie plując mi w twarz na jednej z tygodniówek. Kompletnie wtedy straciłeś się w moich oczach i nigdy nie zapomnę tego momentu. Takich rzeczy się nie zapomina i obiecuję, że jak drugi raz pojawi się przede mną okazja wyeliminowania Cię z tej federacji to nie zawaham się i to zrobię!! Będę wpatrywał Ci się w oczy i doszukiwał się w nich bólu bo tylko na to zasługujesz! Wiesz co oznacza Iron Man Match? Wiesz co to za uczucie znaleźć się w ringu sam na sam ze żmiją? Wiesz co to znaczy walczyć 60 min bez żadnego wytchnienia? Za pewne wiesz, bo za czasów federacji WWE gdzie lizałeś dupsko Vince'owi by tylko znaleźć się w walce wieczoru i zdobywać jakiekolwiek pasy wielokrotnie stawałeś ze słabościami federacji w tej właśnie walce... Jedyny opór stawiłem Ci ja, gdzie ostatecznie ty wygrałeś. Jednakże to co było nie ma najmniejszego znaczenia.... To nie pomoże Ci przetrwać... To Cię nie uchroni od goryczy porażki...

John Cena jest NAJWIĘKSZĄ LEGENDĄ TEGO BIZNESU? Śmiejesz się czy o drogę pytasz? Facet, ogarnij się wreszcie. Świat nie kręci się w okół Ciebie. To nie jest WWE, gdzie dostaniesz wszystko czego zapragniesz. Zrozum, do cholery, że WCE Championship to nie Twoje realia... nie ta liga.. nie ta rzeczywistość. Jesteś jedną z kilku miliardów osób na tej Ziemi i nic nie znaczysz dla ludzkości, a szczególnie dla federacji. Zwykły szarak ma więcej godności w swoim małym mieszkaniu niż ty łącznie w tych swoich willach. Jeśli chcesz coś osiągnąć to wyprowadź się od mamusia i zacznij k***a żyć!! Podążasz za swoimi głupimi przekonaniami, że ktoś taki jak ty może pokonać obecnego mistrza WCE i takie marzenia staczają się w dół razem z Tobą. Na PPV Our World czeka Cię niezapomniana chwila. Chwila, w której po raz kolejny udowodnię, że cwana gęba to nie wszystko. Jak na razie to tyle, ale bądź pewien, że to nie koniec! The Viper, The Legend Killer... Randy Orton!

*** Randy wsiada do samochodu, a kamerzysta wchodzi do budynku i obraz się urywa. ***


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ShawnMichaels048.jpg

 

**Obraz kamery pokazuje Shawna Michaelsa, który dumnie unosi pas Continental nad swoją głową**



Gues who's here!?!? Hahahaha! Mówiłem! Wygrałem! Ale zaraz, zaraz, gdzie moje maniery! Moja godność brzmi Shawn Michaels, and I'm going to give you a show that you have never ever seen before, why? Because I can, and I'm still Continental Champion!!! Na ostatnim Crashday zrobiłem dokładnie to, o czym mówiłem. Pokonałem Sheamusa po raz drugi, i obroniłem mój tytuł! The champ is still here! Teraz czeka mnie PPV, Our World, na którym zmierzę się z CM Punkiem... Właśnie, nie tylko z CM Punkiem zmierzę się na Our World... Moimi przeciwnikami będą także... DOLPH ZIGGLER I SHEAMUS?! To jakiś spisek?! Bret, wystawiasz mnie na jakieś dziwne próby... Najpierw sam staję na przeciwko Stinga i Brocka, tuż przed PPV mój pas jest na linii w pojedynku z Sheamusem, teraz dostaję walkę 3 na 1? Myślisz, że jakoś wymigam się od walki? Mylisz się, jak zwykle wejdę na ring, i dam z siebie wszystko, ciekawi mnie tylko jedna rzecz, Bret. O co ci chodzi? Nie lubisz mnie? Chcesz się na mnie odegrać za stare czasy? Całkiem logiczne. Ale kim w ogóle są moi przeciwnicy, zacznijmy może od Sheamusa. Pokonałem go 2 razy, odebrałem mu tytuł, i obroniłem go przeciwko niemu. Hej, Sheamus! Zgadnij, kto dalej jest mistrzem! Upokorzyłem Cię już dwa razy! Odklepałeś, mięczaku! Teraz już jestem pewien, że nie stanowisz dla mnie żadnego zagrożenia, to po pierwsze, po drugie jesteś zerem, i nikogo nie obchodzisz, więc może przejdę do Dolpha Zigglera. Na pewno nazywasz się Dolph? A może Nicky ze Spirit Squadu? Bycie męską cheerleaderką pasowało do Ciebie o wiele bardziej niż granie mężczyzny, Ziggles. Pamiętasz wycisk, jaki dał Ci CM Punk na ostatnim Crashday? Ten wycisk to nic w porównaniu do tego, co zrobi Ci Shawn Michaels na Our World! A właśnie, słyszałem, że odchodzisz z WCE! Dostajesz walkę o pas Continental, a nawet nie wygrałeś żadnej walki, ciekawe! Ten smak zwycięstwa, nie ma nic lepszego, szkoda, że nigdy go nie posmakujesz. I ostatni z przeciwników, CM Punk, Straight Edge Warrior, Best in the World, Najbardziej lubiany przeze mnie zawodnik z całej tej trójki. Nigdy nie stałem z nim w ringu w walce 1 na 1, jestem ciekaw, czy naprawdę jest tak dobry, jak mówi, chociaż słyszałem, że chłopak ma talent. Szkoda tylko, że jego ego przerasta jego umiejętności. Punk, nie przeczę, że jesteś najlepszy na świecie, jednak ostrzegam Cię, to mój świat, mój dom, moje terytorium. Jeśli jesteś tu najlepszy to ja jestem twoim Bogiem!

 

Ale który z nich może stać się nowym Continental Championem po Our World? Rudzielec, którego nikt nie lubi, farbowany blondynek bez niczego w spodniach, czy może CM "Fancy Haircut" Punk? Wiecie, czemu jest was aż trzech przeciwko mnie jednemu? W walce 1 na 1 żaden z was nie ma nawet cienia szansy przeciwko mnie! Wszyscy trzej będziecie rozbijać się o mnie jak fale o kamienny brzeg! Teoretycznie, moje szanse wynoszą tylko 25%. Fakt, że dwoje z moich przeciwników to nic więcej niż frajerzy, którzy dużo gadają, a nic nie robią, daje mi dodatkowe 50%. Fakt, że CM Punk nie jest niestety tak doświadczony jak ja, kolejne 25%. Więc 100% szansy, że wygram. Chociaż wszystko co mówicie i robicie ma pewien sens. Próbujecie zgarnąć uwagę tych ludzi, bardzo mądrze, chcecie zaistnieć w WCE, tylko, że WCE to ja. Ja jestem personifikacją tego ringu, nawet mikrofonu. Jestem Mr. WCE, więce nie próbujcie zgarniać uwagi moim kosztem! Może i odnosiliście sukcesy, może i wygrywaliście walki w waszej małej, drugiej lidze, ale teraz przyjdzie wam zmierzyć się z kimś z pierwszej ligi! Wy trzej, mali chłopcy staniecie na przeciwko mężczyzny, prawdziwego, stuprocentowego mężczyzny! Każdy z was stwierdził, że ja gasnę, że moja legenda umiera. Święcę bardzo jasnym światłem od bardzo długiego czasu, a wy? Żaden z was nawet nie błysnął, a już zgasł. Smutne, lecz prawdziwe. Znając was, żaden nie sięgnie po rozum do głowy, zaraz zaczniecie się przekrzykiwać, który z was jest najlepszy, i który najmocniej skopie mi tyłek. W porządku. Czekam.

 



**Obraz kamery się urywa**

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Batista-Smiling-with-Fan.jpg

 

Widzimy siedzacego w fotelu Batistę, na ścianie rozwieszone są liczne zdjęcia i plakaty Destination, za to w drugim fotelu siedzi Ric Flair!:

 

I po raz kolejny mam powody do zadowolenia. Twarz sama mi się śmieje z tego powodu, że pas mistrzowski jest już na wyciagnięcie ręki. Orton wreszcie przekona się o tym co oznacza być dobrym mistrzem, chodź równie prawdopodobne jest, że moją ofiarą padnie inny stworek, a mianowicie John Cena! Ale jeszcze przez 2 tygodnie jestem z niczym. To będą ostatnie dwa tygodnie, podczas których ktoś może mówić, że ma coś więcej ode mnie! Rock! CrashDay bylo pięknym momentem. Momentem kiedy rzucałem Tobą i robiłem z Tobą co chciałem w ringu. Bret daje Ci okazję do rewanżu tyle, że z dużo powazniejszą stawką. Powiedzcie mi, co moze mnie zatrzymać przed zrobieniem plamy z tego aktora?! Nic! Marny kłamca, który od początku tutaj nie pasował, a w dodatku sam zaczął popełniać błędy. Już raz przegrał, przegra i drugi. Tylko tym razem to nie będzie zwyczajne odliczenie do trzech! Tym razem pokażę mu, że obojętnie czy wokół nas nie będzie nic, czy będą drainy czy cokolwiek to jestem w stanie pokonać go! Walizka to coś czego w karierze jeszcze nie trzymałem w rękach. Teraz to się zmieni, bo przszedł czas na rewolucję! Podczas kiedy Ken i Miz będą demolować Stinga i Lesnara ja wygram walkę z Rockiem już w głowie. Czemu?! Nie raczył on się nawet pokazać przed nasza poprzednią walką, teraz pewnie będzie podobnie. Nie mam zamiaru tego tolerować, bo Rock jest już skreślony, to jak ciągnięcie na siłę czegoś co nie jest potrzebne! Rock to przeżytek i Batista udowodnił wam to na poprzedniej gali! Teraz doszliśmy do PPV, czyli do okresu podsumowania ostatnich tygodni. Od kolejnego kryzysu CrashDay i powrotu federacji jeszcze nie przegralem walki! PPV tylko to potwierdzi, że jestem bestią nie do zatrzymania. Nie do zatrzymania dla dziadków jak Rock! Niedługo przekona się o tym też Cena albo Orton, ale wtedy będzie o wiele zabawniej. Rock to żadna satysfakcja, Bret chce raczej podbić mój record w tej federacji licząc na to, że człowiek, którego przewyższam pod każdym względem, nawet jeżeli chodzi o występ w telewizji mógłby być dla mnie najmniejsyzm problemem! Zawsze to w Tobie lubiłem Bret, ta twoja nieudolność i to, że ośmieszasz się na każdym kroku! Twoje plany, które za każdym razem wychodzą Ci tylko na gorsze! Zobacz! To zupełnie jak The Rock! On również promował się na gwiazdę tej federacji! Teraz jest Twoją marionetką w planie który jest skazany na porażkę i już raz Wam to udowodniłem. Ile razy mam to jeszcze robić, aby wbić Wam do tych głupich głów, że jestem następnym mistrzem tej federacji! W sumie to wiem, ile jeszcze razy. Tylko raz! Jeden jedyny raz! Na PPV to będzie koniec Rocka i koniec Batisty... Batisty, który był odsuwany od pasa, ale wreszcie się do niego dorwał!

 

Walizka to coś wspaniałego przeznaczonego dla fantastycznych ludzi. Miał ją Ken, teraz ona wpadnie w moje ręce. Jednak co spowodowało, że jego kariera tam dobiegła końca?! Był to nas obecny mistrz! Randy Orton! Słuchaj, nie dostałem Cię bezpośrednio na żadnym CrashDay, nie dostałem Cię już na Our World, ale zamiast tego dostałem złoty środek na zdobycie twojego pasa. Lepiej dla Ciebie, aby on na PPV powędrował w ręce Ceny, bo jeżeli mi nie wierzysz to spytaj Rocka, co może Ci się stać. Ale zaraz?! Widzisz to?! Tak! Jesteś po morderczej walce! Praktycznie nie podnosisz się z ringu! OMG! Animal! To Batista! Dave wbiega na ring! Podnosi Cię! Batista Bomb! Koniec! Nowy Mistrz!!! Tak może być i tak najprawdopodobniej będzie jeżeli tylko uda Ci się zachowac pas przy pierwszym lepszym wyzwaniu. Wtedy zobaczysz, że cała Twoja kariera i tak doszła do momentu, w którym to ja będę odbierał Ci to co masz najcenniejsze wyrównując wszystkie porachunki z przeszłości. A tego uzbierało się od cholery! Our World będzie zaliczało się do lepszych z dni w moim życiu, bo wtedy nie dość, że po raz kolejny pokonam Rocka, co akurat wiielkim wyczynem nie jest, ale do tego będę stał przed kamerą z walizką, której będzie bał się każdy mistrz w tej federacji! Niezależnie od tego kto nim będzie każdy bedzie na widok walizki sikał z wrażenia i to jest właśnie to co uwielbiam. Wasze wielkie obietnice pójdą do kosza, bo to ja będę największym zwycięzcą 3 Czerwca! A w dodatku znowu wyroluję The Rocka! Ile wspaniałych dokonać da mi ta jedna jedyna noc! Rock, na koniec powiem Ci, że chciałbym abyś stanął przed kamerami, bo licze na to, że tym razem stawisz mi większy opór, bo chcę z tej walki zrobić wielkie widowisko, które zostanie zapamiętane na długie miesiące, jednak nie licz na to, że uda Ci się rozegrać to lepiej ode mnie. Nie rób sobie nadziei. Nie warto.

 

Batista spojrzał na Flaira, ten zaczął głośno wykrzykiwać "Woooo!" oraz bić brawo Dave'owi, po czym obraz zaczął szybko zanikać!

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

the-rock-royal-rumble-2000.jpg

 

[Rock siedzi w samochodzie, jednak nie widać gdzie jest dokładnie]

 

Po co się przemęczać Rock? Po co masz dawać z siebie wszystko na tygodniówce?! Po co masz się męczyć przed Pay Per View?! No właśnie... Po co Rock miałby się męczyć przed Pay Per View Batista?! Po co Rock miałby załatwić to szybko na CrashDay, skoro równie dobrze może to zrobić na Pay Per View... Napawaj się momentem swojej chwały Batista. Bo na Our World nie będzie Ci już tak przyjemnie i do śmiechu... Rock może Ci zagwarantować Ass Kickin' of a LIFETIME! Dobrze wiesz o czym Rock mówi Batista... Dobrze wiesz że twoi "przyjaciele" z Destination już wybrali... Nie wiedziałeś o co chodzi po naszej walce?! Może to i lepiej? Ale widzisz Dave... Rock ma więcej wspólnego z "twoją" grupą niż Ty sam... Rock nigdy nie był z nimi, Rock nie był przeciwko nim... Rock po prostu miał przyjaciół... Rock nie zdradzał nikogo dla kawałka złota a nawet się nim dzielił... Chcesz przykładów?! Chcesz?! Spytaj swojego "ziomka" Miza, skąd miał pas WCE! Jednak to nie ważne... Ważne jest Our World... Ladder Match na zasadzie Money In The Bank! Jednak ustalmy coś Batista bo taka walka o pietruszkę to nie dla Rocka... Rock mógłby zakończyć twoją marną karierę w normal matchu, jednak Bret wybrał coś specjalnego... Wybrał Ladder Match, w którym nad ringiem zawiśnie walizka... Jednak co będzie w tej walizce Batista?! Rock ma dla Ciebie trzy opcje... WCE Title Shot! / Przegrany robi sobie przerwę lub ostatnia i chyba najbardziej kusząca opcja... Loser Lives WCE! Co Ty na to Batista?! Zaryzykujesz swoją karierę przegranego? Czy może dalej będziesz obnosił się ze swoim zwycięstwem na CrashDay, kiedy to Rock wyszedł na ring i robił wszystko spontanicznie bez żadnego zaangażowania?! ... Rock widzi Batista że twoi "koledzy" ze stajni mają także walkę z WCE Team a Ty znów mówisz bzdury bo choć może oni pokonają kogoś takiego jak Sting czy Lesnar, jednak Ty powiedziałeś że pokonasz Rocka już w głowie... Pozwól że Rock coś Ci sprostuje bo Ty chyba czegoś nie rozumiesz... Rock powiedział już to nie raz, nie dwa... Rock pokonywał nie takich chłystków jak Ty... Austin, Goldberg, Kane, Undertaker, Triple H itd. Jednak Ty tego nie rozumiesz... Nie rozumiesz że wygrana z gościem pokroju Rey'a Mysterio jest niczym a twoje "pokonanie Rocka w głowie" stanie się tylko i wyłącznie w twojej głowie... Spójrz prawdzie w oczy Batista... Ty nie jesteś wrestlerem! Rzekłbyś to samo o Rocku, który skończył z tym wszystkim bo nie było dla niego godnego rywala! Rock dobrze wie że powiedziałbyś jak wszyscy "marna aktorzyna"... Jednak ta "marna aktorzyna" była kiedyś wielokrotnym mistrzem WWF! Była dwukrotnym mistrzem WCW! WCW, którego już nie ma za sprawą Rocka... Nie pomógł Austin ani Angle... Rock zakończył marną erę World Championship Wrestling tak jak zakończy twoje "panowanie" w Wrestle Championship Entertainment a potem przejdzie do sedna swojego pobytu w tej federacji... Rock sięgnie po raz drugi po WCE Title! Nie ważne czy mistrzem będzie Orton czy mistrzem będzie Cena... Jedno jest pewne, Rock będzie mistrzem WCE a Ty będziesz na dłuuuuuuuuuuuugiej przerwie po walce z Rockiem na Our World... [Rock wyjmuje z torby puszkę Coli, którą dał mu Mr. Kennedy na CrashDay] ... Wiesz co to jest Batista?! Powiedziałbyś że to zwykła puszka Coli? Heh... Każdy by Tak powiedział prócz trzech osób... Rock uważa to za dowód przyjaźni ... Dobrze wiesz kto ją mu podarował? Co Ty na to he? Dalej jesteś taki pewny siebie Batista? Dalej uważasz że Rock jest nikim i nie ma przyjaciół bo chyba jest dokładnie odwrotnie... To jak obrót o 180 stopni jednak Ciebie to nie dotyczy bo Rock ma dla Ciebie coś specjalnego... [Rock pokazuje jakiś bilet] ... Widzisz co to jest?! Spójrz tylko! To najlepszy apartament w SMACKDOWN HOTEL przy Jabroni Boulvard! Zobacz jakie masz szczęście! Rock dba o swoich przeciwników i nie chce żeby coś im się stało po tym jak wylądują w szpitalu... Jako że jesteś najpewniejszy siebie dostaniesz najlepsze miejsce w tym hotelu... Ty i ta twoja blondyneczka będziecie długo wspominać 3 czerwca 2012 ... Powodzenia ... Dave... Uhm Yeah... And... GET READY!

 

IF YA SMELALALLALALALALLALALALALALAU! WHAT THE ROCK IS COOKIN'

 

[Rock wysiada z samochodu i bierze spray... Podchodzi do furtki i pokazuje nazwisko mieszkańców! Wyraźnie widnieje tam nazwisko Dave Batista! Rock bezlitośnie maluje na murze "Batista sucks!"]

 

Heh... How Are You... Batista?...

 

[Rock wsiada do swojego auta i odjeżdża]

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

6a00d8341c630a53ef016763be779f970b-600wi

 

- Ohhh, Good Afternoon MotherF*CKERS. Największa gwiazda tej federacji ponownie pojawia się by zatruć wasze bezwartościowe życia. No cóż … może wypadałoby się przedstawić … No tak, emmm … mam na imię John Cena, i już wkrótce zostanę nowym mistrzem WCE! Chyba żaden idiota nie będzie zdziwiony, kiedy powiem że po raz kolejny moim celem jest WCE Chump Randy Orton. Widzisz stary … muszę przyznać że nie spodziewałem się ze aż tak szybko wyściubisz nosa ze swojej cieplutkiej kliteczki i mi odpowiesz. Zjawiłeś się niemal błyskawicznie … brawa za odwagę … choć chyba lepiej nazwać to prostackim idiotyzmem, stary. Zauważyłem … że w twoim głosie słychać nutkę poirytowania … gniewu … czystej nienawiści. Czyżby do żmii w końcu dotarło na czym polega ta gra? Widzisz stary … chyba nie powinieneś się dziwić że doprowadzam Cie do takiego stanu … w końcu, heh nie oszukujmy się … od zawsze byłem mistrzem manipulacji. Zawsze potrafiłem każdego złamać … doprowadzić na skraj wytrzymałości i zrzucić go stamtąd jak nic nie wartą gnidę … więc nie myśl sobie że w twoim przypadku będzie inaczej. Uważasz się za żmiję … największego drapieżnika tej federacji … jak śmiesz?! Jak śmiesz uważać się za kogoś niezwykłego gnoju?! Jak śmiesz nazywać sam siebie Legend Killerem, podczas godny NAJWIĘKSZA LEGENDA TEGO BIZNESU nieustannie pluje Ci w twarz?! Nawet przez tak długi czas nie może mi przejść przez gardło stwierdzenie … że taki farciarz jak ty zdobył WCE Championship! GOD, WHY?! Pojmij wreszcie fakt, że od zawsze byłeś nędzną marionetką … kiedy ty zdobyłeś swój pas w walce z największymi pokrakami chodzącymi po tej Ziemi … ja pokazałem całemu światu co znaczy ból … cierpienie … nienawiść w wydaniu największego sk****ela po tej stronie Atlantyku. Właśnie tego doświadczył CM Punk. Ten nędzny głupiec nie był w stanie pojąć, jak wielką siłę niesie ze sobą nienawiść. Nigdy nie zapomnę chwili, gdy ta nędzna łajza patrzyła na mnie swoimi zakrwawionymi oczami. W jego wzroku widziałem ból … błagał mnie o litość. Nie różnisz się od niego niczym Randy … obaj jesteście dokładnie tacy sami. Przygotuj się na to, że już wkrótce podzielisz jego los. Dokładnie tak … staniesz się moją kolejną ofiarą! Powinieneś się z tego cieszyć … w końcu nie każdy frajer może dostąpić zaszczytu zgarnięcia epickiego wp****olu z rąk gwiazdy mojego pokroju. Za długo czekałem na ten moment … by teraz tak po prostu Ci odpuścić … The Ultimate Price of WCE na wyciagnięcie ręki … spełnienie moich marzeń w zasięgu mojego wzroku. Nie ma mowy o tym, bym się teraz zatrzymał … by ktokolwiek zatrzymał mnie gdy osiągnięcie mojego celu jest tak blisko! Nikt nie ma żadnych wątpliwości … nei będziesz w stanie utrzymać na swoich barkach tego ciężaru. To twoja pierwsza obrona pasa Randy … Po raz pierwszy staniesz w ringu z godnym przeciwnikiem … kimś nieporównywalnie lepszym od Ciebie. Będzie Ci po prostu łatwiej … kiedy nie będziesz sobie robił nadziei stary. Nie wątpię że ten pas jest dla Ciebie bardzo ważny … ale czy warto poświęcać dla niego godność? Oczywiście że nie … a chyba obaj dobrze wiemy, że tego dnia nie uda Ci się stanąć na wysokości zadania. Wynik jest z góry przesądzony … od zawsze był. Wydarcie Ci pasa mistrzowskiego WCE jest moim przeznaczeniem. Już wkrótce, gdy pojawię się na twoim widnokręgu, żaden z tych padalców przed telewizorami nie będzie pamiętał o tym, że w ich życiu pojawił się ktoś taki jak Randy Orton. Twoja era … o ile można tak nazwać te żałosne „kilka godzin” twojej chwały, skończą się nim zdążysz wybełkotać swoje ostatnie słowa … swoje błagania o litość. Na koniec będę się liczyć tylko ja, John Cena, jego zimne serce, zwycięstwo, które będzie należało do mnie, oraz WCE Champinship, które wyrwę z twoich przesiąkniętych jadem kłów. Tak się składa że to ja, JA I TYLKO JA – The Cold Heart John Cena STOJĘ W SAMYM CENTRUM ROZRYWKI SPORTOWEJ, JESTEM OTOCZONY WAMI WSZYSTKIMI I JESTEM LEPSZY OD WAS WSZYSTKICH I OD KAŻDEGO Z OSOBNA! To co do tej pory działo się z moimi ofiarami było tylko niewinną igraszką w porównaniu do tego, co stanie się gdy już wkrótce Cię dopadnę! Radzę Ci dobrze przygotować się na nasze spotkanie, które już wkrótce nastąpi. Może oszczędzisz sobie choć trochę upokorzenia …

 

You Can Love Me, You Can Hate Me, But You Can't Stop Me! You All Can See Me!

 

You wanna see blood, You wanna see hate, Like a needle in your vein, A sickness has my Name!

  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

the-rock-royal-rumble-2000.jpg

 

Tak jak Rock sądził... Kilka słów i nic się nie dzieje... Przyszedł raz, pogadał kiedy Rocka nie było... Myślał że Rock się nie zjawi, jednak ten go zaskoczył i zniszczył go słownie... Mogliście się tego spodziewać People's ... Rock wciąż miał nadzieję. Rock wciąż wierzył że Batista. Nie będzie zwlekał! Że zjawi się tutaj chwile po wypowiedzi The Rocka i dopowie swoje marne 3 słowa... Jednak tak się nie stało. Dlaczego Batista?! Dlaczego?! Czyżby te parę ostrych słów zdeprymowało Cię tak że zrobiłeś to co powinieneś zrobić już dawno temu? Czy naprawdę słowa Rocka zamknęły Cię w sobie i zamknąłeś się w ciemnym pokoju i płaczesz gdzieś w kącie albo grasz w głupie gry komputerowe, które dla nikogo nie są zrozumiałe!? Czy może siedzisz gdzieś na siłowni i udajesz że Ty "WIELKI I NIEPOKONANY!" Dave Batista ćwiczy by być gotowym na starcie z The Rockiem?! Może i robisz dobrze bo Rock nie będzie szczędził na Ciebie sił... Rock może poświęcić nawet walkę na kolejnym Pay Per View byle tylko dokładnie pokazać Ci czym jest ból i czym grozi zadarcie z Rockiem a także uświadomić Ci co powinno Cię spotkać po zdradzeniu Destination, może i Kennedy i Miz wybaczyli Ci... Może są tak naiwni żeby dać Ci drugą szansą a może są zbyt cwani i zwodzą Cię na każdym kroku by potem szale się odwróciły i Ty stracisz kogoś, kto był Ci przyjacielem i partnerem "w interesach"... Myślałeś Batista że konsekwencje minom, jednak Rock będzie pamiętał i może nie zraniłeś jego... Nie zdradziłeś jego to zrobiłeś to jego przyjaciołom co jest jeszcze gorsze, jednak Ty nie widzisz różnicy... Robisz co Ci się żywnie podoba nie patrząc na konsekwencje... Jesteś jak kiedyś gość zwany Triple H... Pamiętasz go prawda?! Evolution itd? Był taki sam jak Ty... Zdradził Ortona i nie wyszedł na tym dobrze... To samo będzie z tobą "przyjacielu"... Po twoim starciu z Rockiem nie wyjdziesz na tym dobrze... To nie będzie jak spacerek po parku... To będzie jak przeprawa przez Polskę opanowaną przez niemców będąc żydem... Zastanów się w jakie gówno wdepnąłeś Batista... Pomyśl co Cię czeka i jak głupi zrobiłeś błąd atakując wtedy Rocka! Nawet jakbyś chciał przeprosić to nie ma już na to czasu... Do Our World zostały 3 dni nie licząc dzisiejszego... Postaraj się przygotować dobrze do tej walki bo nie będzie zmiłuj... Stypulacja tylko dodaje smaczku... Drabiny? Czy tylko? Zadaj sobie to pytanie Dave... Rock zna odpowiedź i Ty też dobrze wiesz że krzesła i stoły a także inne dziwne rzeczy to coś nieuniknionego, coś czego nie da sie powstrzymać... Myślisz że Rock udaje teraz naładowanego żeby pokazać że się nie boi czy po to by Cię przestraszyć? Dla Rocka to nie ważne z jakim nastawieniem wyjdziesz, czy będziesz pewny siebie, czy będziesz wystraszony, chory albo będziesz miał swoje kaprysy to Rock nie przestraszy się Ciebie a Ty będziesz z góry na pozycji przegranej... Na CrashDay może udało Ci się wygrać, jednak Rock już mówił że nie starał się tam ani trochę... Teraz jednak będzie inaczej Dave. Teraz Rock dołoży wszelkich starań ażeby skopać Ci twoje dupsko najlepiej jak potrafi... Rock nie będzie oszczędzał ani Ciebie ani Siebie... Krzesła, stoły, drabiny, gaśnice i wszystko inne co będzie na hali a raczej co zostanie z tego po walce Ceny z Ortonem zostanie użyte... Zostanie użyte Dave... Ale nie przez Ciebie... Te przedmioty zostaną użyte przez twojego przeciwnika czyli przez Rocka, który na koniec waszej walki wespnie się na szczyt... I to nie tylko drabiny... Rock wróci na szczyt i pokaże wszystkim jabroni że przerwa spowodowana graniem Rocka w filmach może i klasy "z"... Że przerwa spowodowana zawieszeniem WCE i wiek Rocka nie jest przeszkodą by pokazać wszystkim Candy Ass'om jak powinno się ich kopać... Jak powinno się walczyć... Jak powinno się szanować to co się robić i dmuchać na zimne... Czy potrzeba do tego kilku wrestlerów? NIE! Więc kto może być na tyle dobry że pomimo wieku potrafi pokazać co to znaczy być najlepszym? Stone Cold? Cena? Orton? A może Bret Hart? Heh... Dobrze znasz odpowiedź Dave i wiesz że Rock nie rzuca słów na wiatr, więc ukrywaj się dalej i żyj w swoim świecie "zwycięzcy" kiedy to Rock będzie sięgał po kontrakt a potem po WCE Title... Because This... Can be only your dream... fuckin' dream...

 

IF YA SMELALALALALALALALAU! WHAT THE ROCK!

 

Is Cookin'...

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...