Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Saturday Night CrashDay - Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  33
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jackswagger_1_full.png

Jack Swagger z uśmiechem podchodzi do kamerzysty i mówi:

Ja Alex'ie jestem na dnie? Nie, nie jestem i tam nie byłem, a pasach które ja miałem w ręcę i które wywalczyłem ciężką pracą ty nie masz pojęcia. Alex opowiedz wszystkim o pasach które posiadałeś w swej żałosnej karierze w roli przydupasa The Miz'a. Twój jedyny pas to FCW Heavyweight Championship, który też posiadałem i był to tylko jeden z wielu sukcesów w mojej karierze. Alex jesteś ode mnie o rok starszy, a o twoich osiągnięciach nikt nie słyszał. Może już powinieneś skończyć swoją "karierę". Już jesteś nikomu nie potrzebny ani Miz'owi, ani tej federacji.

Uważasz, że ja kopiuję Kurt'a Angle'a? Really? Alex'ie nie zwrócisz na siebie uwagi takimi oskarżeniami, bo jesteś nikim w tej federacji. Alex czy czujesz się spełniony zawodowo mając w wieku 31 lat tylko jeden pas? Odejdź, zniknij, nie kompromituj się, bo wszyscy o to proszą, może zrobimy ankietę:

Kto jest za odejściem Alex'a Riley'a z federacji?

Ja już znam odpowiedzi:

50%-Who is it?

50%-Tak.

Odchodząc zrobisz federacji przysługę, bo w twoje miejsce przyjdzie ktoś młodszy, utalentowany i posiadający na swoim koncie zapewne więcej pasów od ciebie.

Swagger pokazuję kamerzyście, aby poszedł za nim i po drodze mówi:

Edge mam rozwiązanie wszystkich problemów związanych z tym kto z kim będzie walczył. Moja propozycja jest następująca: ty z Jeff'em wyrównasz swoje porachunki, a ja zmierzę się z Riley'em, jest jeszcze druga opcja na która musi się zgodzić nasza czwórka (Jeff, Riley, ty Edge'u oraz Ja): Tag-Team Match.

Tak to miałoby by wyglądać: Swagger&Edge vs Riley&Jeff.

To nie zależy ode mnie, ale proszę o dodanie takiej walki do karty gali, ponieważ każdy sprawdzi swoje umiejętności. Jaka jest wasza decyzja?

Riley przepraszam, jesteś potrzeby do jednej bardzo ważnej rzeczy w tej federacji... do tego tag-team matchu, potem możesz odejść raz na zawsze.

Nie możesz nikim kierować, dodawanie walk 4 dni przed galą? C'mon. Żyj stary. // Xeb

dolphl.jpg

 

 

  • Odpowiedzi 271
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Marcineq

    27

  • Mr. Underson

    24

  • patryniu

    17

  • Housse

    17

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

hbkstupid2_by_cenaviper.png

**Kamerzysta idzie korytarzem, nagle obraz ukazuje nam Shawna rozmawiającego przez telefon**



 

Jak to odszedł? Cztery dni przed galą on odchodzi?! Nic nie możecie zrobić? Albo wiesz co, trudno. Jakoś sobie poradzę. Dzięki, narazie.

 



**Shawn zauważa kamerzystę**

 

Słyszeliście najświeższe wiadomości? Undertaker odchodzi! Kilkadziesiąt godzin przed galą on rezygnuje! Nie wiem co się stało, nie pytajcie mnie o to. Wygląda na to, że moja zbliżająca się walka będzie Handicap match'em. Pieprzyć Undertakera! Jeśli nie ma jaj, żeby stanąć u mojego boku na Crashday, nie będzie z niego żadnego pożytku! Wszyscy pewnie teraz myślą, że Brock i Sting spuszczą mi łomot, nie ma nic bardziej mylnego. Jeżeli chodzi o Brocka, ostatnio powiedział na mój temat kilka słów. Brock, wyjaśnijmy coś sobie. Może i nie jestem taką górą mięśni jak ty, może i nie jestem jak Sin Cara, czy inny meksykanin, może i nie jestem najszybszy, ale jestem najlepszy na świecie, nie ty, nie Sting, ale ja! To cudo na moim ramieniu jest potwierdzeniem tego faktu! Nie myśl, że się Ciebie boję, nawet się Ciebie nie obawiam, Stinga tym bardziej, bo wiem, że mogę was pokonać, i to zrobię! Mówi się, że tylko psychole się nie boją. Jestem jednym z nich, bo kocham ten biznes tak bardzo, że myślę tylko o tym, żeby dać dobre show! Nie myślę o tym, czy odniosę kontuzję, nie myślę o tym, czy coś mi się stanie! Chcę, żeby Ci ludzie byli szczęśliwi oglądając mnie w ringu, jeśli oni chcą, żebym was pokonał, to na Boga, zrobię to! Będę krwawił, będę poobijany, ale koniec końców wyjdę z CrashDay jako zwycięzca, nawet nie wiesz, kiedy się to stanie! Pokonywałem większych i silniejszych niż ty! Mówisz o treningach? Mówisz o ciężkiej pracy? Chłopcze, ty chyba nie wiesz do kogo mówisz! Już od ponad 20 lat codziennie idę na siłownię, i trenuję, żeby być lepszym niż tacy jak ty! CM Punk powiedział kiedyś: "Jeśli jesteś profesjonalnym sportowcem i bierzesz środki wspomagające wydajność to wiedz, że jesteś cipą" Brock, ty jesz te środki jak cukierki, dlatego jesteś dwustukilową kupą mięśni, która nad sobą nie panuje. Niedawno walczyłeś z Ceną, w innej ogarnizacji, i mało co się nie zabiłeś! Na Crashday nawet nie będę musiał podnieść na Ciebie ręki, sam zrobisz sobie krzywdę! Myślisz, że jesteś już kimś? Haha, kocham takich jak ty. Brok, serio, spójrz na siebie! Jesteś potworem! Tak przy okazji, mama nie mówiła Ci, że nie można niszczyć swoich zabawek?! Jedyna część mnie, jaką możesz zniszczyć, to ta mała, plastikowa zabawka. Jeżeli chodzi o prawdziwy świat, możesz próbować, tak jak wielu, i tak jak jeden z wielu zostaniesz rzucony w najciemniejsze odmęty koszmaru, bo to spotyka wszystkich moich przeciwników. Chciałbyś dotknąć mojego tytułu, prawda? To twoje marzenie, prawda? Tylko marzeniem pozostanie. WCE to ja! W ringu, przy mikrofonie, nawet będąc komentatorem, jestem najlepszy i nikt nie może się ze mną równać, zrozumcie to w końcu, łatwiej wam będzie pogodzić się z porażką! Zgadza się, jestem desperatem. Jestem tak bardzo zdesperowany, by was pokonać, że nic nie jest w stanie mnie zatrzymać! Imię twoje i Stinga zostało już zapisane, to prawda, tylko że zostało zapisane patykiem na piasku. Przyjdzie deszcz, i nic po was nie zostanie. Moje imię zostało zapisane na cemencie, i jest wieczne, tak jak ja, o mnie ludzie będą pamiętali zawsze i wszędzie, wy odejdziecie w zapomnienie! Obecnie nie ma nikogo, powtarzam nikogo lepszego ode mnie! Nie potrzebuję partnera, żeby pokonać dwóch zawodników, którzy myślą, że są potężniejsi niż ja! Może i na Undertakera przyszedł czas, wcale bym się nie zdziwił, to nie znaczy, że czas przyszedł na mnie! Jeżeli chodzi o mnie, proszę bardzo, niech zarząd zrobi z tego Handicap match, lub dajcie mi nowego partnera, tylko takiego, który nie boi się zmęczyć. Kto zgodzi się być partnerem najlepszego mistrza Interkontynentalnego w WCE?! Brock, Sting... ARE YOU READY?!

 

**Shawn uśmiecha się do kamery, po czym odchodzi**

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 


  • Posty:  415
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

2lsjy1c.png

Kamerzysta idąc korytarzem widzi Kane'a stojącego w bezruchu. Podchodzi więc do niego, a wtedy Big Red Machine odwraca się w jego stronę i zaczyna mówić

Wiesz kim ja jestem, że o tak sobie do mnie podchodzisz?! Dobra nieważne, mam pare słow do powiedzenia tak więc stój w miejscu i się nie ruszaj. Nazywam się Kane. Jestem tutaj nowym zawodnikiem, a już czuję, że ta federacja będzie przeze mnie zdominowana. Nie ma osoby, która będzie w stanie mnie powstrzymać przed zdobyciem tutaj rzeczy świętej czyli pasa mistrzowskiego. Jestem Wielką Czerwoną Maszyną. Swoim wyglądem odstraszam każdego i nie chodzi mi tutaj o zapach jaki preferuje Big Show, lecz o mój wygląd. Wygląd bestii w masce odstraszało nawet gigantów. Nie chce się przechwalać, ale moja osoba pokonała w przeszłości wiele gwiazd typu The Rock, Stone Cold Steve Austin, Triple H czy też The Undertaker. Są to legendy tego biznesu, a ja ich pokonałem, a niektórych zdominowałem. Powracając jeszcze głębiej w przeszłość, pamiętacie kiedy to zniszczyłem Undertakera? To dzięki mnie Shawn Michaels go pokonał. Znacie tego pana, poniewaz jest tutaj obecnie mistrzem o ile mnie słuchy nie mylą. Nieważne. Wiedzcie tylko, że ja czyli Kane zdominuje tą federację zdobywając główny pas i niszczenie każdego po kolei. Nieważne kto będzie moim pierwszym przeciwnikiem. I tak go zniszczę i zgarnę sławę oraz sadysfakcję, ponieważ po walcę ta osoba nie będzie chciała ponownie się ze mną zmierzyć i spotkać w ringu. Każdemu, który będzie miał zamiar ze mną zawalczyć obiecuje, że po naszej walce nie będzie miał ochoty na powrót do ringu przez przynajmniej rok. Nigdy nie zapomnisz tego co Ci zrobię. Czekam na jakiekolwiek wyzwanie z Waszej strony marne i żałosne ludziki.

Edytowane przez Gość

  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

showoffh.jpg

 

Huh, pewnie sądziliście, że stać mnie tylko na jedno pojawienie się w federacji. Uważacie mnie za człowieka, wg. którego jedno pojawienie się wystarczy bu uważać co z gwiazdę federacji. Hmm.. w sumie to tak, ale lubię sprawiać, że czujecie się gorsi, że się mylicie. Nie mogłem przepuścić tej okazji! Ladder match! Nie ma lepszej okazji by pokazać swoje umiejętności i udowodnić wszystkim dlaczego jestem taki niesamowity. No offence Miz - I'm the real awesome one. Yeah - really. Don't ask for it. Tak więc jestem. Jestem tu by wygrać na najbliższej gali i uświadomić moim przeciwnikom dlaczego to zrobię, i dlaczego jestem tak cholernie dobry.

 

A więc muszę to udowodnić Ryderowi. Zack posłuchaj - (niestety) znamy się już tak długo, że już po prostu wiem jak Cię pokonać. Wiem jakich błędów już nie popełniać. Tak więc weź ze sobą okulary.. perukę.. koszulkę.. opaski.. bandany.. cokolwiek! Bo na pewno nie opuścisz CrashDay z wygraną w kieszeni. Woo Woo Woo - We Both Know It. A Twoja rewolucja.. trwała jedno PPV. Tak więc - nie rozpoczynaj nowej - oszczędź sobie tego. I wiesz co mówią - na drabinę możesz wejść tylko po to, by spaść. A upadek boli. A po gali może wyskoczę gdzieś z Eve. Wiem czego chce. Patrzę w moją przyszłość i nie chciałbym w niej widzieć ani śladu Zacka Rydera. I'm sick of you. Ciao.

 

Drugim.. a w zasadzie jedynym poważnym przeciwnikiem jest Punk. Wiesz co widzę patrząc na Ciebie? Pewnie chciałbyś by odpowiedź brzmiała - najlepszy wrestler na ziemi. Przepraszam, ale jeżeli chcesz się tak nazywać - musisz wygrać tę walkę na CrashDay! Stawiam przed Tobą to wyzwanie. Nie bronię Ci nazywać się najlepszym. Udowodnij to. Też mogę ubrać na siebie koszulkę z napisem 'Best in the World' i być uwielbianym przez fanów. Wystarczy żebym tego zechciał. Miałbym całą publikę w garści. Ale wiesz.. mnie to nie kręci. Kręci mnie złoto. Wrestling. Pokonywanie i poniżanie rywala! Wbrew temu co mówisz nie będę Twoim mięsem armatnim. Popatrz lepiej na Aero Boy'a czy Sheamusa. Posłuchaj - mówię to dla Twojego dobra! Musisz potraktować mnie poważnie! Szanuję Cię Punk, ale doskonale wiesz z kim masz do czynienia! Nie oszukuj siebie, nie oszukuj swoich.. ech, nie wierzę że ich masz - fanów. Wyjdź na ring i daj z siebie wszystko. Mimo wszystko.. że doskonale znamy wynik! Tak jest! Mam dość owijania w bawełnę. Mam dość niedoceniania mnie! Uważacie, że Dolph Ziggler do niczego nie dojdzie?! Że ma tylko ładną buźkę i dużo gada?! No to oglądajcie CrashDay. Tylko, że to wasze gęby opadną wam na podłogę.

 

Patrząc obiektywnie mam 20% szans na wygraną. Patrząc na to, że Sheamus i Aero Boy.. że kto (?!) - mam już 33% szans! Jako, że w matematyce - jak i we wszystkim w moim życiu - jestem genialny, to patrząc na to, że Ryder jest zerem i traci swoje szanse, a Punk przegra tę walkę już w swojej głowie to daje sobie 99% szans na wygraną! Powiecie pewnie - czemu nie 100, skoro jesteś taki wspaniały! Odpowiedź jest prosta - może po prostu celowo będę chciał przegrać tę walkę! Bo pewnego dnia mam zamiar być tu WCE Championem! Shawn posłuchaj - mam nadzieję, że Brock zada Ci ból, którego pełną moc będziesz mógł doświadczyć z ręki nowego nr. 1 contendera do Twojego pasa - Dolpha Zigglera! Na Crashday.. I will be there, to show the world! Woooooooooooo!

  • Posty:  450
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

brocklesnar.jpg

 

*Kamera mija różnych wrestlerów, wkrótce kamerzystę zatrzymuje Lesnar*

 

Mam coś do przekazania, poprzez Twoją kamerę... Shawn Michaels! Wielki wrestler! Wielka postać! Legenda! Ktoś, kogo oglądaliśmy na ringach najsłynniejszych federacji przez tyle lat! Cytuje CM Punka! Człowieka, który miał jedynie kilka swoich chwil. Co się stało Shawn? Nie potrafisz nic wymyślić? Cytujesz CM Punka? Hah, zabawne. Od kiedy to ktoś starszy wzoruje się na młodszych? Od którego momentu? Bo ja takiego czegoś jeszcze nie widziałem. Ha! Sądzisz, że jednak biorę te sterydy? Nie powiedziałem nic, co by mogło o tym świadczyć. Zazdrościsz człowiekowi siły, zazdrościsz sylwetki... i dlatego najłatwiej obsmarować go błotem, prawda? Najlepiej jeszcze zrobić to za plecami. Damn! Mówisz mi o latach spędzonych na siłowni? Haha! I mean... Jeśli faktycznie być trenował tyle lat - to teraz byłbyś silniejszy od nas wszystkich w tej federacji... Wyczuwam więc kłamstwo albo nieudolne, nieregularne ćwiczenia, które nie prowadzą do niczego. Ponadto... Undertaker odszedł, tak? Zabawny fakt... Sądzę, że nawet Deadman się mnie boi! Nawet sama śmierć! Boi się bólu! Tak jest! I nadal twierdzisz, że się mnie nie boisz, Shawn? To zabawny fakt, że Undertaker odszedł w momencie, gdy ja akurat przybyłem i zacząłem mu grozić... Naprawdę sądzisz, że to nie ma powiązania? Bullshit! Gdyby tak naprawdę było, to odszedłby już wcześniej! Jednak zrobił to dopiero po moim przybyciu! To nie przypadek! Bo w życiu nie ma przypadków! Większość rzeczy, które się dzieją w Twoim życiu - dyktuje strach i ból... Mało jest takich, które są kierowane przez inne uczucia... Załóżmy, że tracisz posadę w pracy... Jedyną tego przyczyną jest strach Twojego szefa... Jeśli jesteś dobrym pracownikiem - to o to, że jesteś od niego lepszy i wkrótce nabędziesz doświadczenia i staniesz się poważnym zagrożeniem dla jego firmy... Zaś jeżeli słabym - boi się o to, że pogrążysz jego firmę. Widzisz? To strach... Dlaczego więc nie ma tu Takera... Z tego samego powodu... I ty... skoro nie boisz się... Heh, cóż. Pora, byś zaznał drugiej rzeczy, przez które się dzieją wszystkie wydarzenia w życiu - mianowicie BÓLU! Od czego zacząć? Złamanie ręki? Żebra? Nogi? A może od razu skręcenia karku? Zabawne jest to, jak bardzo udajesz odważnego - dla ludzi? Powiadasz, że to oni dają Ci siłę... Że ring to Twój dom, Twoja potęga, Twoja broń... Ja zabieram... Zabieram ludziom wszystko, co posiadają. Jeśli więc wrestling jest dla Ciebie wszystkim... no cóż... Polecam emeryturę, bo inaczej to pozostaniesz w tym ringu... na zawsze... O ile ktoś Cię z niego nie wyniesie, bo przecież sparaliżowany człowiek to nie jest zbyt miły widok dla widowni... prawda?

  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcR-i7LkYJzdMXx97j-lctX-bUA46XX1HcG-L5CrwHP7QV2XbKqF

Obraz z kamery ukazuje Shawna Michaelsa siedzącego w szatni

 

Witam, wchodź stary! Właśnie obejżałem wypowiedź Brocka Lesnara, na mój temat. Brockie, Brockie, Brockie, co mam z tobą zrobić, mały chłopcze? Zgadza się, będę traktować Cię jak małego chłopczyka. Zasługujesz na karę, na początek dam Ci szlaban na oglądanie telewizji. Lesnar, Bóg dał Ci mięśnie, te wielkie, sterydowe mięśnie, ale zapomniał wrzucić też coś do tego pustego łba! Jeżeli chodzi o Punka, akurat mówiąc to miał rację, a fakt, że go zacytowałem o niczym nie świadczy, tępaku. Zaczynam się zastanawiać, kogo nie lubię bardziej, Ciebie czy Stinga. Z jednej strony mamy jego, starego wyjadacza, który myśli, że osiągnął już wszystko, i że nie ma rzeczy, która jest dla niego niemożliwa, z drugiej strony ty, wielki, obleśny golem. Stary, czuję twój oddech nawet przez ekran! Dostajesz tyle kasy a nie stać cię na szczoteczkę do zębów?!

Chcesz zadać mi ból?! Proszę bardzo! Jeżeli chodzi o to uczucie, znam je jak własną kieszeń, doznałem bólu więcej razy niż ktokolwiek inny w WCE lub innej federacji, ale do cholery nadal stoję tu i jestem gotów walczyć! Więc, Lesnar, na Crashday weź swojego umalowanego, małego pieska, Stinga, i dajcie z siebie wszystko, dajcie mi wszystko, co macie! Na Crashday chcę ujżeć dawnego mistrza UFC i mistrza WCW, na przeciwko was stanie obecny Continental Champion, Shawn Michaels! Będzie wam trudno mnie pokonać, Lesnar, teraz mnie wkurzyłeś, nie miałeś okazji stać ze mną w ringu, niedługo przekonasz się co to znaczy dla moich przeciwników! Nie stanowicie dla mnie żadnego zagrożenia, jestem szybszy i silniejszy niż kiedykolwiek wcześniej, ten pas jest na to dowodem! Brock, wiesz jak to jest, kiedy zdajesz sobie sprawę z faktu, że nie jesteś taki dobry, jak Ci się wydawało? Ja nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem, bo znam siebie na wylot, wiem, gdzie są moje granice wytrzymałości, a ty nie dasz rady ich złamać! Wydaje mi się, że nie wiesz kim jestem. Zabawa się skończyła, Brockie, ja, ty i Stinger w jednym ringu. To będzie rzeź. WCE Universe, a nawet zarząd wiedzą o tym, że dam sobie radę sam, nie potrzebuję pomocnika tak jak wy, tylko teraz nachodzą mnie mysli, który będzie się chował za którym? Brockie, nie jesteś niczym więcej niż przeszkodą, a wiesz, co The Mainevent robi z takimi przeszkodami jak ty czy Sting? Pokonuję je, AND THAT'S THE BOTTOM LINE, WHATEVER YOU LIKE IT OR NOT, BECAUSE HEART BREAK KID, THE CONTINENTAL CHAMPION SAID SO!



Shawn uśmiecha się do kamery, po czym obraz się urywa

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 


  • Posty:  106
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

tumblr_m0j71odTPY1rq5q1ko1_500.png

 

Widzimy zawodnika ze słuchawkami na uszach. Kiedy kamerzysta podszedł bliżej, okazało się, że to Tyson Kidd!

 

Weź mnie nie strasz, chłopie! Jak zapewne zdążyliście zauważyć do WCE przybył zawodnik, który bije skillem połowę tego rosteru. W mojej wcześniejszej federacji byłem niedoceniany, a tutaj rozwinę skrzydła! Będę niszczył każdego waszego ulubieńca! Fakt, nie jestem zbyt rosłych rozmiarów, jednak mniejszy nie znaczy gorszy, chociażby jak tak ostatnio widziałem Brocka Lesnara, to nie wiedziałem czy się śmiać, czy płakać. Boże, chłop zaszedł tak wysoko dzięki swojej masie. We wrestlingu jest tak, że człowiek z dużą masą mięśniową zachodzi dalej niż człowiek rozumny. Oto jest najlepszy tego przykład, bowiem on jest wysoko, a ja jestem nisko. Możecie się ze mnie śmiać, możecie ze mnie drwić, ale na pewno osiągnąłem więcej niż wy! Każdy z was to looser! Nie wiecie czym jest prawdziwe życie, nie wiecie co to ból. Jednak ja nie przyszedłem tutaj, aby obrywać, ja przyszedłem tutaj, aby w końcu całemu światu udowodnić, że mimo swojego rozmiaru jestem lepszy niż niejeden taki mięśniak pokroju Brocka. Widziałem także, jak wypowiadał się Big Red Monster, Kane. Jednak czy to naprawdę było godne uwagi? Właśnie straciłem swoje kilka minut życie przez totalne beztalencie. Kolejna osoba, która dzięki warunkom fizycznym jest wysoko. Jedyną osobą, którą tutaj szanuję jest Shawn Michaels. Nie chcę mu lizać dupy, bo to nie w moim stylu. Zawsze chciałem się z nim zmierzyć, może zrealizuję to tutaj. Zobaczymy. Moja przeszłość nie jest owocna w sukcesy, ponieważ na swoim ramieniu nosiłem tylko pas Tag Team i nic więcej. Przykro mi z tego powodu. Pewnie hejterzy na forach już piszą, że nic tutaj nie osiągnę, bo jestem mały. Nie obchodzi mnie to! Nie obchodzi mnie zdanie żadnego życiowego loosera, nie obchodzi mnie zdanie żadnego wrestlera! Możecie mówić o mnie co chcecie, jednak to do mnie będzie należało ostatnie słowo. Zobaczycie jeszcze, że znajdę się w Main Evencie i to dla mnie będą przychodzić wszyscy idioci, którzy ładują we wrestling swoje pensje. Z resztą cena jest warta tego co zobaczycie. Wasi ulubieni zawodnicy będą cierpieć z bólu podczas walk ze mną. Po Sharpshooterze poddawali się najwięksi, a więc nie ma na to żadnego kontrargumentu. Znacie Breta Harta? Pewnie, że znacie. Jestem zupełnie taki jak on, tylko, że jestem jego złą wersją, rozumiecie aluzję? Wątpię, ponieważ przyszło mi rozmawiać z bandą idiotów. Nasz General Manager zapewne ucieszy się kiedy zobaczy, ze do WCE przybył wielki niedoceniany. Nie, nie Rey Mysterio, tylko Tyson Kidd! Moje nazwisko będzie powtarzane przez pokolenia, a ból zostanie zapamiętany do końca świata. Ból z rąk Tysona Kidda jest jak śmierć. Z resztą sami się przekonacie. Już niedługo zwojuję federację, a wy wszyscy będziecie wielbić nowego WCE Championa. Do zobaczenia.

 

Obraz się urwał

  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

scaled.php?server=684&filename=65633570.png&res=medium

 

Kamera włączona. Zack w nowiutkich fioletowych okularach przeciw słonecznych stoi pod ścianą na której wisi plakat z napisem #WWWYKI. Poprawia swój pas mistrza internetu. Uśmiecha się i po chwili zaczyna mówić.

 

Witam wszystkich w moim show Z True Long Island Story!Mamy dopiero czwarty odcinek tego wspaniałego show. Obiecuję, że wkrótce będzie więcej! Zaczniemy od mojego sojusznika, chyba mogę tak Cię nazwać Punk ? Sojusznik na jedną walkę. Najoryginalniejsi w tej branży Zack Ryder oraz CM Punk, przyszły mistrz WCE, ja będę mistrzem Intercontynentalnym. Co prawda jestem już mistrzem internetowym, ale nikt nie jest w stanie mi go odebrać. Jestem najlepszym gościem w internecie, nikt nie może mi się równać. Straight Edge Warrior i Biggest Broski in The World ukradnął show na tę jedną noc, wszystko będzie kręcić się wokół nas. We are gonna fist pump faces in da WCE ! To będzie fantastyczne przeżycie, będę walczył u boku z jedną z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd w całym wrestlingu. Człowiekiem który nie boi się powiedzieć prawdy, mówi wszystko co pomyśli, nie zawsze robi to zgodnie z prawem, ale zawsze jest to czysta prawda. Podziwiam go za to, że się nie boi. Doskonale o tym wie, że jest najlepszym wrestlerem na świecie, nikt inny nie jest w stanie go zamienić na tym stanowisku.Każdy o tym wie, Chris Jericho także, który nie jest w stanie dojść do ringu w swoim debiucie. Co się stało, czyżby trema ? Anyway Chrisa już tu nie ma. Rozumiem ciebie, że chcesz wkońcu się odegrać, i coś zdobyć w tej federacji, rozumiem to wszystko. Każdy nawet najlepszy przyjaciel stanie na przeciwko ciebie jeżeli stawką będzie coś co jest bardzo ważne dla każdego ! Wszystko jestem w stanie zrozumieć !

 

Przerwa w której pokazane jest Are You Serious Bro of The Week !. Zack bierze łyk Bud Light Lime, poprawia okulary, po chwili zaczyna mówić.



Następny! Dolph Ziggler, wkońcu raczył się odezwać. Przypomniałeś sobie, że masz kontrakt ? Fajnie ! Szkoda, że nie byłeś godnym przeciwnikiem, udało mi się wygrać, doceniam, że wogóle stawiłeś się w ringu, ale mogłeś więcej z siebie dać. Mówisz, że jestem zerem tak ? To czemu przegrałeś z zerem ? Co ? Trudne pytanie. Przecież ja wygrałem. Nie masz prawa tak nazywać osoby która pokonała ciebie. Moja rewolucja trwała jedno PPV ? Tak czyżby ? Survivor Series, TLC, Royal Rumble, Elimination Chamber, WrestleMania. Nawet wcześniej przed Survivor Series. Ale pozostawmy to w spokoju, co było mineło. Matematyka w wrestlingu jest akurat najmniej dokładną rzeczą. Niestety, to właśnie wrestling jest najmniej przewidywalny. A może wygra ten AeroStar czy jak go tam nazwali. Nic nie jest wiadome niestety. Mogę wygrać ty, ja, Punk. Każdy. Nie rozumiesz tego ? Więc nie popisuj się jaki ty jesteś mega fantastyczny w matematyce, bo nie jesteś w stanie tego przewidzieć. Może i jesteś wspaniały, ale jest osoba doskonalsza od ciebie, w każdym stopniu, a właściwie dwie osoby. Chyba nie musisz się domyślać o kogo mi chodzi ? Mowa tu o mnie oraz o CM Punku, no niestety bracie, są gorsi i lepsi, ty należysz do tych pierwszych. I narazie nie masz predyspozycji żeby wspiąć się wyżej. Moja rewolucja się zaczeła już tydzień temu, kiedy pokonałem ciebie na gali, pojutrze pokonam cię znowu, i nie mam zamiaru spotykać się z tobą znowu w ringu, ani gdzie indziej. Jak pewnie zauważyłes nie ma w moim show miejsca dla ciebie, i fani chyba się z tego cieszą. Nawet nie masz pojęcia ile wiadomości na twitterze dostałem od moich fanów że bardzo się cieszą, że ciebie nie ma Z True Long Island Story. Ty masz swoje Show Off ja mam Woo Woo Woo. Mówisz, że po gali wyskoczysz gdzieś z Eve ? Tak, mnie to nawet nie interesuje, ja mam na oku kilka innych dziewczyn. Eve to co zrobiła na WrestleManii. Powiem tylko tyle. Hoeski ! Każdy kto obróci się przeciwko mnie będzie Hoeskim i wszyscy dobrze o tym wiedzą. Ale nie muszę już tego powtarzać setny raz. To tyle na dzisiaj. Mam nadzieję, że podobał się wam mój show !

Take Care Spike Your Hair. Woo Woo Woo You Know It !

 

Zack zdejmuje okulary, rzuca nimi w kamerę, w momencie uderzenia obraz kamery urywa się

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sheamus7.png

 

Sheamus ćwiczy na siłowni, po chwili woła człowieka z kamerą i zaczyna mówić

 

Długo mnie tu nie było, musiałem uporządkować kilka spraw, tak stało się, przez pewne problemy straciłem pas, ale to nic nie zmienia, ponieważ już niebawem go odzyskam. Shawn pamiętaj, gra nie jest skończona, twoja wygrana o niczym nie przesądza, ponieważ teraz przede mną walka o #1 Contender do pasa Continental, którą zamierzam wygrać, a później.. sam wiesz co cię czeka. Widzę, że niektórzy już całkiem zapomnieli o mojej obecności, prawda, ostatnia się tutaj nie pojawiałem, ale kryzys już minął i teraz nadchodzę, aby odzyskać pas, który mi się należy. Popatrzmy, kogo tu mamy? AeroBoy? Who the hell you are? Dołączył do federacji jakiś meksykaniec, który mało gada, nic nie robi i już ma udział pojedynku o pretendenta do pasa? Seriously? Tak czy siak, nie zmienia to faktu, że w tej walce będziesz jedynie tym, który otrzyma największą ilość obrażeń i szybko odpadnie z turnieju. Zack Ryder, człowiek, który prowadzi swoje denne internetowe show, nazywa siebie Broski, a co najlepsze pieprzona publika to kupuje. Niestety Zack, charyzma to jedno, umiejętności to drugie, a niestety dla ciebie są one marne. Udało ci się wygrać z Dolphem Ziggler'em, ale powiedz co z tego? Jedna walka, która nie przesądza o końcowym sukcesie, jesteś zwykłym żółtodziobem, który powinien nabrać trochę pokory i szacunku dla kogoś lepszego od siebie. Tym bardziej, że będzie to Ladder Match! Rozumiesz to? Jestem cholernie ciekawy, ile bólu wytrzymasz, to nie będzie zwykły pojedynek, tutaj liczy się wytrzymałość, odporność, siła, śmiem twierdzić, że to nie są twoje największe atuty, swoją drogą może powinieneś zostać przy robieniu tego internetowego show, bo jak na razie tylko to dobrze ci wychodzi. Ryder, dzięki za radę.. ale nie skorzystam, jedyne co możesz ode mnie dostać po walce, to krzesłem albo drabiną po głowie, może to uświadomi ci, że cwaniactwo, szczególnie, jeśli okazujesz je w stosunku do kogoś bardziej utytułowanego ma swoje granice. Czas na naszego wielkiego mówcę, CM Punk! Powiedz mi fellow.. myślisz, że rozpaczam po stracie pasa? Teraz jestem jeszcze silniejszy i dążę do zniszczenia Michaelsa raz na zawsze, a możliwość tego otworzy mi ta walka. Nie wiem co mnie czeka? Don't make me laugh! Punk, masz aż taką słabą pamięć? Radzę cofnąć się wstecz do walki z Jeff'em Hardy'm w Ladder Match'a, a właściwie mogę rzec, w "jego" Ladder Match'u, człowiek, który wielokrotnie walczył w tej stypulacji, mówił o niej, jako o swojej ulubionej, popatrz co z nim zrobiłem, został zniszczony, zdominowany, teraz już rozumiesz Punk? Ze mną ci się nie uda, nie w tej sytuacji, nie w tej stypulacji, gdzie mogę okazać całą swoją brutalność i kunszt przetrwania, to uczyni zwycięzcą tej walki. Co więcej, widzę, że masz ambicje, ale to nie wszystko, jeszcze nie wygrałeś walki, a jak myślisz dlaczego? Bycie dobrym mówcą nijak ma się do umiejętności ringowych, których ci brakuje. Ból.. ból, naprawdę chcesz mnie przekonywać co to znaczy? Seriously?! Stoczyłem więcej hardcore'owych walk, niż możesz sądzić i jeśli mamy siebie porównać, to w tym względzie wypadasz blado. Szykuj się fellow, na wygraną, jeszcze trochę poczekasz! Kolejny jest Dolph Ziggler, który uważa się za gwiazdę wielkiego formatu, gówno prawda, sorry fellow, ale swój "wielki" format musisz udowodnić w ringu, co raz więcej gwiazd, a właściwie gwiazdeczek wrestlingu uważa, że jedna wygrana walka w takiej federacji czyni ich kimś wielkim, gratuluję poglądów, ciekawe jak będzie wyglądała twoja mina, kiedy zostaniesz zdominowany w Ladder Match;u, spójrz prawdzie w oczy, nie masz żadnych szans, już taki AeroBoy, kimkolwiek jest, pewnie jest lepszy ringowo od ciebie. Jeszcze jedna rada, nie lekceważ nikogo, mówisz o Punku jako jedynym realnym zagrożeniu, w sumie dobrze, uwielbiam robić niespodzianki i takich się spodziewaj, nie wiesz co cię czeka, więc szykuj się i uważaj. Z twojej wypowiedzi wnioskuję, że skupisz się na Ryderze, świetna opcja, walczcie ze sobą, dwóch "gwiazdorów" mniej, wszystko rozegra się między mną a Punkiem. Tak więc fellows, nie macie co kalkulować, bo jedynym, który jest godny wygranej, jest The Celtic Warrior - Sheamus. To mnie należy się rewanż za przegraną walką, to ja wygram ten pojedynek i to ja odzyskam pas, który nadal powinien tkwić na moim ramieniu, spodziewajcie się nieoczekiwanego, już niebawem przekonacie się o sile i dominacji, tak się stanie ponieważ jestem The Great White Sheamus i wszystko co mówię, ma odzwierciedlenie w rzeczywistości!

 

Sheamus każe wyjść człowiekowi z kamerą i wraca do ćwiczeń
akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE-Superstar-CM-Punk-on-Mic.png

 

Witaj, Dolphin, cieszę się, że jesteś. Myślałem, że już się nie pokażesz, a na CrashDay zbierzesz ostre lanie. Teraz sytuacja się zmieniła. Pojawiłeś się, jednak i tak zbierzesz na CrashDay ostre lanie! Cieszę się, że nazwałeś mnie jedynym poważnym przeciwnikiem, ale byłbyś idiotą, gdybyś tego nie robił, gdyż to ja miałem na tyle odwagi, aby stanąć do walki z Johnem Ceną. John pokonał mnie 2 razy, lecz ja nie boję się nikogo i niczego, w tym twoich tłustych od żelu włosów. Możesz sobie gadać ile chcesz, jaki ty to jesteś wspaniały, że mógłbyś mieć fanów i tak dalej. Jednak to tylko gadanie. Jeśli naprawdę chcesz coś osiągnąć to zabieraj swój tyłek na ring i tam pokaż, że na coś zasługujesz, bo od bycia ładnym przed kamerą jeszcze nikt nie zrobił kariery. Oj przepraszam, tylko Rocky "wróżka zębowa" Mavia to zrobił, a na CrashDay odpadł jako pierwszy w Main Evencie. Ja szanuję każdego rywala, nawet ciebie i Sheamusa. Nigdy nikogo nie lekceważę i nie jestem pewny wygranej, lecz sam mam na koncie 2 porażki. Właśnie dlatego teraz muszę wygrać. Nie mogę przegrać. Nie rozumiem jak zawodnik Straight Edge może przegrywać walkę w swojej głowie. Jestem wolny od wszystkich nałogów, no może poza jednym. Moim jedynym nałogiem, od którego wcale nie chcę się uwolnić to kopanie zadków innym wrestlerom. A na CrashDay sam się o tym przekonasz Adolf! Sheamus, Sheamus, Sheamus... Wart uwagi jest fakt, że chociaż się pojawiłeś. Wiem, że jesteś zdeterminowany aby odzyskać pas, lecz spójrz na mnie. Nikt nie jest bardziej zdeterminowany od gościa, który chce wygrać swoją pierwszą walkę. To, że na razie nie mam zwycięstwa na swoim koncie jakoś mnie nie martwi. W końcu przegrałem z Johnem Ceną, którego raczej nikt nie zatrzyma, a na dodatek na ostatnim CrashDay w zwycięstwie przeszkodzili mi Destination, z którymi rozliczę się za ringiem w Main Evencie. Co prawda nie martwi mnie mój streak, lecz nie zmienia to faktu, że kiedyś to pierwsze zwycięstwo musi nadejść, a najlepszym momentem jest zdobycie miana pretendenta do pasa Continental! Wiem i zdaję sobie sprawę z tego, że łatwo nie będzie. Myślisz, że nie wiem, czym jest ból. POWAŻNIE?! Mówisz to facetowi, który stworzył niesamowity Last Man Standing Match z Johnem Ceną! Mówisz to facetowi, który rozkrwawiał się na ringu, facetowi na którego Cena skoczył ze stołu, facetowi, któremu Cena wykonał Attitude Adjustment z "konstrukcji" w ringu! I ty mi mówisz, że nie wiem, czym jest ból?! To tak jakby powiedzieć AeroBoyowi, że jest jedyny w swoim rodzaju! Jednak Sheamus, muszę ci uświadomić, że twoja ostatnia porażka to nie jednorazowa wpadka. Pokażę ci, że na ostatnim CrashDay zaczęła się twoja seria porażek. Nie wiem, jak długa ona będzie, lecz zapewniam cię, że w sobotę będzie ona jeszcze trwała. Został jeszcze Zack Ryder. Nie wiesz jak mi ulżyło po twojej ostatniej wypowiedzi. Oczywiście, że chcę zawrzeć z tobą sojusz, lecz zdajesz sobie z tego sprawę, że w pewnym momencie będziemy musieli walczyć przeciwko sobie. Dwóch najlepszych przyjaciół i ten sam cel. Chcę tylko, aby była to czysta walka, choć w sumie nie wiem, czy Ladder Match może być czystą walką. Muszę przyznać, że tworzymy w ringu mieszankę wybuchową. Mamy w końcu Best Wrestler in the World i króla internetu! Jako Tag Team bylibyśmy nie do zatrzymania! Teraz jednak walczymy przeciwko sobie, co nie zmienia faktu, że damy niezłe show. Zack, ty wiesz, jak to jest wygrać w swoim debiucie, a ja dostałem 2 razy lanie od Johna Ceny i ponadto 2 dziady oraz "DWAJ WIELCY PRZYJACIELE" Batista i Miz kosztowali mnie wygraną. Chcę wygrać, muszę wygrać, moim obowiązkiem jest wygrać! Ja również doskonale rozumiem, że chciałbyś wygrać tę walkę, bo przecież każdy chce wygrać i nie ma tu nic zastanawiającego. 5 zawodników, a wygrać może tylko jeden. Mam motywację, abym to ja był zwycięzcą, lecz jeśli nie udałoby mi się to, na pewno ty byś zwyciężył. Ta walka będzie prawdziwym testem naszej przyjaźni, a jeśli ten test zdamy, nic nie zdoła nas powstrzymać. Jeszcze mam kilka słów dla moich wszystkich przeciwników. Otóż przygotowałem sobie kilka faktów, które dają mi największe szanse na wygraną: 1. Jestem Best Wrestler in the World! 2. Money in the Bank Ladder Match. Mówi wam to coś? Tak, to właśnie ja wygrałem tę walkę jako jedyny z uczestników sobotniej walki! I wygrałem tę walkę 2 RAZY Z RZĘDU! A udział brało 7 i 8 zawodników! To ja okazałem się najlepszy! 3. TLC 2011. Triple Threat Ladder Match, w którym przepięto mnie kajdankami do narożnika. Co zrobiłem? Wykazałem się ogromnym sprytem w czasie uwalniania się z kajdanek i udało mi się obronić pas mistrzowski! Tych powodów może być oczywiście jeszcze więcej, lecz te 3 moim zdaniem wystarczą. Oglądajcie sobotnie CrashDay, gdyż 5 gości będzie biło się o walkę o pas z Shawnem Michaelsem! Czy wygra "mistrz oryginalności" AeroBoy? A może Fire-Hair Man Sheamus, który stracił swój pas? Czy może wygra gość kto dużo mówi, a mało robi, czyli Dolphin Ziggler? Czy może wygra król internetu i mój najlepszy przyjaciel Zack Ryder? A może wygra BEST WRESTLER IN THE WORLD, CM PUNK?! Oglądajcie CrashDay, a przekonacie się, że w ringu zwyciężają umiejętności, a nie gadanie!

  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

dolph-ziggler-20120127111905413.jpg

 

Proszę, proszę.. chyba przypomniałem komuś kto jest największym zagrożeniem w 5 Man Ladder Matchu. Jednak Panowie - zerwaliście się zbyt późno. Karty rozdane, czeki wypisane, koniec sezonu zasadniczego - przechodzimy do play-offów! Gala zbliża się wielkimi krokami, a ja czuję się coraz pewniej, czy macie szansę na wygraną? Ostatnie sekundy spotkania.. Ziggler z numerem siódmym na czystej pozycji do rzutu za trzy! Jego drużyna przegrywa dwoma punktami! Rzut.. odbicie od tablicy.. od obręczy.. wpadła! Wygrana jednym punktem! Koniec spotkania! Dokładnie tak samo będzie na CrashDay. Zamień rzut do kosza na ściągnięcie pasa, odbicia piłki od strącania Was z drabin. Ach.. pewnie i tak tego nie zrozumiecie. Jesteście zbyt głupi, zbyt mali, by objąć mój ogrom umiejętności. Do rzeczy..

 

Tłumaczyłem już przyczyny swojej porażki - ale jak widać, jesteś zbyt zajęty swoim, ekhm.. show. Widziałem Twojego facebooka.. większość fanów to zwykli hejterzy. Rzuciłem oko na twittera - spore grono osób wyśmiewa się z Twojego wyglądu i zachowania. Na YouTubie liczba subskrypcji spada z dnia na dzień. Normalne osoby by się tym nie przejmowały, ale nie Ty. To jest Twoje życie. Popatrz.. Punk nie pije alkoholu i nie ćpa - to już są w miarę porządne wartości. Sheamus uważa się na celtyckiego wojownika.. też nie jest to zbyt normalne, ale na pewno bardziej do przyjęcia niż Twoja mania. A wiesz co jest Twoją największą słabością - wypowiadasz się w imieniu swoim i Punka. Radziłbym Ci skupić się na sobie, ale i tak.. co by tu dało. Jesteś tylko marnym underdogiem. Trzymają Cię tutaj by dać rozrywkę ludziom. Ani oni nie wierzą w Ciebie, ani Ty nie masz umiejętności by odnieść sukces.

 

Sheamus.. pojawiłeś się i znów jesteś osobą, która mnie nie docenia. Ja startuję od nowa. Mam czystą kartę. Będę ją wypełniał takimi zwycięstwami jak to na najbliższym CrashDay. Wy wszyscy tak bardzo wychwalacie Punka. Ba - nawet czasem słychać to w mojej wypowiedzi. Jednak to było tylko moje pierwsze słowo. Oceńcie mnie po tym jak zakończę. Wybuchowe zakończenia są moją specjalnością. Publika będzie patrzeć jak toczysz wojnę z Punkiem. Proszę bardzo - nie interesuje mnie to. Ja w tym czasie będę wdrapywał się po drabinie, dotknę pasa moimi dłońmi.. jestem czysty, spadam na matę razem z pasem. Odczuję ból.. jednak on minie. Będzie wart efektu końcowego. Ludzie nie będą wspominać waszej batalii. Będą mówili o Dolphie Zigglerze i jego późniejszej wygranej nad Shawnem Michaelsem.

 

Punk - podoba mi się Twój ton wypowiedzi. Moim zdanie jest podobne. Swoje umiejętności trzeba udowadniać w ringu. A ja wprost nie mogę się tego doczekać! Mówisz, że wrestling jest Twoim uzależnieniem. Mógłbym powiedzieć to samo. Na CrashDay świat przekona się dla kogo tak na prawdę wrestling znaczy więcej. Jesteś pewnie pełen nadziei, że wygrasz. Ale wiesz jak mówią - nadzieja matką głupich. Wyzbyłem się jej. Teraz siedzi we mnie tylko podniecenie i pewność siebie. Wiara we własne umiejętności. Ja już wiem, że jestem obecnie najlepszy na tej planecie. A z każdym występem będzie się o tym przekonywała każda kolejna osoba. A - jeszcze jedno Punk. Słodko przekręcasz moje imię. Znalazł bym tego więcej: Doof. Dork. Dick. Ale wiesz.. coś takiego mnie nie kręci. Mówiąc tak do mnie pokazujesz tylko, że boisz się tego starcia. Ja jednak jak już mówiłem.. będę tam by pokazać światu jak cholernie dobry jestem!

  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sheamus7.png

 

Sheamus ogląda wypowiedzi pozostałych uczestników Ladder Match'u, po czym woła człowieka z kamerą i zaczyna mówić

 

Już niebawem kolejna gala CrashDay, teraz nie mogę odpuścić, ta szansa może okazać się jedyną i przełomową, aby ponownie walczyć z Michaels'em i odzyskać pas, który jest mi przeznaczony! Długo pozostawałem w cieniu po przegranej, ale koniec z tym, wracam silniejszy i jeszcze bardziej brutalny, co nie udało się kiedyś, dokona się podczas najbliższej walki. Ladder Match, idealna stypulacji, dla kogoś takiego jak ja, będę mógł się wyżyć, a przy okazji zniszczyć przeciwników zdobywając przy tym No #1 pretendenta do pasa Continental. Shawn jesteś bardzo pewny siebie, ale niestety zagrożenie z mojej strony nie minęło, chwilowe zachwiania niczego nie zmieniają i niczemu nie dowodzą, bądź czujny, bo niebawem znowu się spotkamy. Ale do rzeczy, gala już jutro, co można powiedzieć dzisiaj? Jedynym sensownym zwycięzcą tej walki będę ja! Popatrzmy, AeroBoy, kimkolwiek jest, nie odzywa się i widocznie stchórzył w obliczu takich gwiazd federacji, to śmieszne, że ktoś taki znalazł się w karcie, a nawet nie ma odwagi coś powiedzieć, blokując tym samym szansę dla kogoś nowego na rozwój. Zack Ryder, masz swoje show, szkoda tylko, że gadasz w nim pierdoły, a najgorsze, że większość tych rzeczy to gówno prawda! Same pieprzone farmazony, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością, a co jeszcze gorsze, ludzie to kupują, są jak zwykłe szmaciane lalki, którymi ktoś steruje, gratuluję mydlenia oczu Zack, jesteś w tym mistrzem. Niestety, ale tylko w tym, spójrz w lustro i głęboko się zastanów nad sensem kariery wrestlingowej, bo w ringu prezentujesz żenujący poziom, wielu, którzy są bardziej utalentowani, chcieliby znaleźć się w tym miejscu, ale ty swoimi chorymi ambicjami tfu.. co ja gadam chorymi pomysłami blokujesz im drogę. Wszyscy dobrze wiemy, że nie masz żadnych szans na wygraną w tej walce, mierzysz się z ludźmi nieraz walczącymi w hardcore'owych stypulacjach, spójrz na mnie, człowiek o wielkich ambicjach, utalentowany, silny, wytrwały, ty nie masz żadnych z tych cech. Kilkukrotnie zwyciężałem z lotnikami w Ladder Match'u, więc taki Zack Ryder będzie tutaj tłem, będziesz miał okazję skomentować wydarzenia w swoim dennym show, poobijany, zobaczymy co powiesz, oglądalność spadnie, co wtedy zrobisz? CM Punk dobrze, że nikogo nie lekceważysz, to znaczy, że wiesz, kto jest faworytem tej walki. Chętnie bym polemizował, ale moja motywacja jest większa, czym jest pierwsza wygrana, w porównaniu do chęci odzyskania pasa? Pasa, rozumiesz? Pracowałem na niego ciężko, nie po to, żeby teraz jakiś dziadek był mistrzem! Ta determinacja jest po stokroć większa, od twojej pierwszej wygranej, to jak przepaść. Jedynym sensownym człowiekiem w tej walce jesteś o dziwo ty. Mimo tego, że jesteś dobrym mówcą w ringu nie jest źle, natomiast podczas pojedynku będziesz musiał uznać wyższość kogoś silniejszego - The Great White'a - Sheamusa! Chyba się nie rozumiemy, po prostu uważam, że ja doznałem podczas kariery większego bólu niż ty, co nie równa się temu, że nie wiesz czym jest, skoro stoczyłeś kilka hardcore'owych pojedynków. Seriously? Fellow, ta porażka była moją jedyną, ja postaram się o to, żeby była jedyną, czekają na mnie sukcesy, więc odzyskanie pasa to priorytet! Został nam Dolph Ziggler, zwany "wschodzącą gwiazdą", "delfinem" czy jak tam inaczej, tak czy owak, pierwsze stwierdzenie ma się nijak do rzeczywistości, każdy tutaj zaczynał od czystej karty, jednak nie każdy był tak dobry aby wznieść się na wyżyny i po kilku występach trzymać na ramieniu pas, ja tego posmakowałem i posmakuję jeszcze nie raz! Nie oszukujmy się w tej walce będziesz jedynie statystą, nikt nie pozwoli nawet przy konfliktach między sobą, abyś zdołał wejść na drabinę i zdjąć pas, a co więcej, masz na pieńku z Zackiem, więc fellow, kto tutaj będzie zajęty konfrontacją z pojedynczą osobą? Kiedy wszyscy będziecie wykończeni, wtedy ja zdobędę się na ostatkach sił i ściągnę pas, który da mi przepustkę na walkę o Continental Title. W końcu zemszczę się na HBK'u i zakończe to raz na zawsze! Więc jak widzicie, mimo ambicji i chęci, jesteście skazani na porażkę, jednak jeśli macie jeszcze jakieś nadzieje, to żyjcie w obłudzie, a już szykujcie się na niespodziankę w postaci moich umiejętności, kondycji, siły i ostatecznej wygranej! Tak się stanie, ponieważ jest The Celtic Warrior - Sheamus, i wszystko co mówię, ma odzwierciedlenie w rzeczywistości!

 

Sheamus wznosi do góry krzyż celtycki, po czym krzyczy i wychodzi, a obraz urywa się
akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

scaled.php?server=834&filename=obrazel.png&res=medium

*** Randy znajduje się na siłowni, gdy podchodzi kamerzysta. ***

Ahh.. Ta cała sytuacja robi się problematyczna. Jesteście jak wrzut na tyłku. Przyczepicie się ino ros i nie możecie przestać się trzymać. Ciągle nurtuje mnie pytanie dlaczego? Po co? Jaki macie w tym cel? WCE Championship? Proszę bardzo. Jestem chętny na walkę. Nikogo się nie obawiam, a szczególnie takich pacanów, którzy tylko w grupie potrafią coś zrobić. Jestem pewien, że za kilka tygodni wasz wymarzony team rozpadnie się i każdy z każdym będzie walczył o utrzymanie w federacji bo tylko to was czeka. Być może na następnym CrashDay przegramy z wami walkę, być może ponownie będę leżał na deskach, być może uważacie się za lepszych, ale popatrzcie na siebie. Czy ta postawa jest godna tych niby zajebistych zawodników, za których się uważacie? Jak zawsze robicie wielki szum, że to wy jesteście najlepsi, że Destination to marzenie każdego, że nikt wam nie podskoczy, ale nic nie trwa wiecznie i ponownie ujrzycie dno federacji! Niedługo znowu zapanuje spokój i harmonia, która była tu zanim postanowiliście z butami wbić się bez pozwolenia na najlepsze gale WCE w historii. Miz to kolejny przykład głupoty. Czy Wy faktycznie jesteście tak ślepi, że nie widzicie tego, że w tym Destination najważniejszą osobą jest Flair? To on przydziela wam zadania, a wy jak takie pieski się go słuchacie i wykonujecie wszystko bez szemrania. Czuje się jakbym był w cyrku. To co się tutaj dzieje to kompletna masakra. Niby powinienem bać się, że możecie zniszczyć federację i mi odebrać pas, ale jak widzę taką szopkę, którą odstawiacie to śmiać mi się chce. Ile bierzecie za występ? Normalnie cudo. Gratuluję Tobie Ric, musisz mi kiedyś powiedzieć jak to zrobiłeś.. Ale do rzeczy. Miz pojawiasz się tu od czasu do czasu, robisz bałagan i jeszcze myślisz, że tak jest dobrze. Właśnie, że nie! I nie mów, że są sprawy ważniejsze dla mnie niż federacja czy pas mistrzowski! Gówno wiedziałeś i gówno wiesz! Nic się nie zmieniłeś. Za pewne jak przyjdzie czas na konkrety to schowasz się za swoimi niby kolegami i będziesz czekał aż my wszyscy będziemy już zmęczeni w wtedy zaatakujesz.. I wtedy będziesz królował. Proponujesz mi występ w Awesome Talking Show? Czy ty właśnie zapraszasz mnie do ringu? Nie wiem po co, bo bez zaproszenia i tak bym się tam zjawił, aby wyjaśnić parę spraw. Widocznie czujesz się słaby, bo nie dosyć, że zapraszasz mnie to jeszcze załatwiasz sobie ochroniarzy. Sumując to skorzystam z zaproszenia, a co się będzie działo to już tajemnicy, ale wydaje mi się, że każdy z was wie o czym będzie rozmowa i nie tylko. Coś do powiedzenia mam także mojemu chwilowemu sprzymierzeńcy, Cena najpierw proponujesz mi układ, na który się zgadzam, a teraz mówisz, że się tym podnieciłem? Ty chyba źle zrozumiałeś niektóre kwestie. Nie ma w tym żadnego podniecenia. Układ z Tobą nie jest mi na rękę bo wiem, że czyhasz na mój pas, ale wiedz, że jeśli zauważę jakiś minimalny krok ku zdradzie to nie zawaham się zaatakować! Mamy układ, ale będę Cię trzymał na dystans! Twoja ekscytacja wyprzedza Twoje prawidłowe rozumowanie. Szczerze nigdy nie myślałem, że takie rozumowanie posiadasz, ale teraz wszystko się może zdarzyć.



 

Na sam koniec zostawiłem sobie całe Destination. Nie rozpoczynajcie rewolucji, bo to wam nie wyjdzie! Od samego początku, to znaczy od powstania tej stajni chcieliście dominować i poniekąd spełniacie wyznaczone przez siebie cele, jednak to co było jest przeszłością! Tamte dni już minęły i najlepiej do tego nie wracajmy, bo takie wskrzeszanie tego co było jest nierozważne, ale po was wszystkiego można się spodziewać! Nie oczekujcie litości z mojej strony, bo teraz głównie góruje nienawiść i chęć zemsty. Może i będzie Destination 1-0 Team WCE, ale to jest jedna walka, z której wyciągnąć wniosków wyciągnąć się nie da! Zwykła walka, w której Rock może nam nie pomóc, ale bądźcie pewni, że nie wygracie wojny! Najlepsi z najlepszych w jednym zespole. AA.. I jeszcze jedno. WCE Championship zostanie w domu czyli u mnie! The Viper, The Legend Killer... Randy Orton!

*** Randy wraca do treningu. ***


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

96709557.png

 

Kamera włączona. Zack w nowiutkich fioletowych okularach przeciw słonecznych stoi pod ścianą na której wisi plakat z napisem #WWWYKI. Poprawia swój pas mistrza internetu. Uśmiecha się i po chwili zaczyna mówić.

 

Witam wszystkich w moim show Z True Long Island Story! To jest odcinek numer pięć. A więc Nie ma czasu do stracenia. Let’s Get Start ! Mr. Dolph Ziggler, siwy kolego, bo ty chyba jesteś siwy, posłuchaj mnie przez moment, i przemyśl to co powiem. YouTube, patrzyłeś na stare konto, kolego. Nie wiesz, że założyłem nowe konto ? WCERyderz ? Szkoda, popatrz tam, mam ponad trzy miliony subskrypcji. Więc już przestań się dowartościowywać. Mówisz ‘głupie show’ ale nie chcę nic mówić przez ponad trzydzieści odcinków czynnie brałeś udział w tym show. Szkoda, że nie pamiętasz takich rzeczy. Są one błachostkami, ale jakże ważnymi. Może jak uświadomiłem cię, zejdziesz na ziemie, i zaczniesz myśleć o tym co stanie się jutro, bo według twoich matematycznych wyliczanek, masz 99.9 procent szans, że wygrasz. Racja ? Racja. Ale jak już mówilem, matematyka w takim sporcie jest złym pomysłem. Nie mam umiejętności ? Wiesz, że do tej federacji przymują najlepszych z całego świata. Nie jest ich wiele, ale najgorszego wrestlera nie przyjmą, takie coś nie ma prawa bytu. Wait ?! Co ty tutaj robisz ? Nie powinno cię tu być. Znam wielu zawodników których marzeniem jest być w tej federacji. Na przykład Big O. Już jutro on zasiądzie w pierwszym rzędzie, razem z moim tatą, oraz najlepszym przyjacielem, Michaelem Chiapettą. Znasz ich napewno, nie raz bywali na galach WWE. Nie było ich dwa tygodnie temu. Jutro Big O z pewnością da Ci w twarz, jak do niego się zbliżysz. Więc miej się na baczności. Grzecznie odejdź w cień i bądź tylko ładnym chłopczykiem na zdjęciu. Nie dotykaj się do kontraktu, jasne ? Co tam u Eve ? Gadałeś z nią już? Z chęcią sobie z nią porozmawiam, ciekawe czy uda mi się coś ustalić ciekawego. Pozdrów ją ode mnie i powiedz żeby do mnie czasem zadzwoniła, bo mam jej kilka ważnych słów do powiedzienia. A co się stało z twoją dziewczyną Vickie ? Czyżbyś z nią zerwał ? Bo to może być bardzo interesujące, czemu z nią zerwałeś. Nie spodobała ci się ? Dobra koniec gadania o tobie, chce tylko życzyć wszystkiego najlepszego jutro wieczorem

Sheamus, zacznijmy od mojego show, kolejna osoba która uważa, że jest denne. Czemu ? Punk nic nie mówi, tylko ty i Ziggler, coś o tym mówią . Może dlatego, że nie ma swojego własnego, tęskni za publicznością, przez którą jest wspierany tylko u siebie w kraju, póki co WCE nie wybiera się do Europy więc troszkę poczekasz. Żółtodziób tak ? Może i jestem najmniej doświadczony z was, ale zobacz, mam swoje show, osiągnałem więcej niż ty w całym swoim życiu. Żadna rewolucja się ciebie nie tyczy. Uważasz tak, bo kiedyś walczyłem, właściwie próbowałem walczyć o pas mistrzowski WWE, pokonanie mnie zajęło ci niecałe dziesięć sekund. Ale teraz się zupełnie zmieniłem, jestem o wiele bardziej wymagającym przeciwnikiem. Racja, odporność i wytrzymałość nie jest moją dobrą stroną. Ale nie tym wygrywa się walki, tylko sprytem, oraz szybkością. Anyway. Are You Serious Bro ?! Zazdrościsz mi ? Wiesz, że dzięki internetowi nabrałem takiej popularności. Przez widzów zostalem mianowany mistrzem internetu, musiałem wydać ponad 3000 dolarów żeby to cacko powstało. Pierdoły ? Omawiam galę, oraz później mówię to co fani chcą usłyszeć, gdybyś miał twittera, zobaczyłbyś że cotydzień pytam się moich fanów o to co chcą usłyszeć w show ! Akurat najmniej utalentowanym w naszym gronie jest Dolph Ziggler i doskonale o tym wiemy, ty, ja, Punk. I proszę przestan już gadać głupoty, o tym jaki to jestem beznadziejny. Bo jeżeli wygram, wątpię, żebyś miał czelność mnie przeprosić za swoje słowa. Mam talent. Każdy ci to powie, nie muszę się ciebie pytać o zdanie, zapytaj się moich przyjaciół Big O, Chiapettę, Punka, co o mnie sądzą powiedzą ci, jeden z lepszych wrestlerów. Mogę cię zapewnić. Co do faworyta tej walki, aktualnie mam dwóch. CM Punk. Dlaczego ? Co jak co, ale on najlepiej wie jak to jest walczyć w takiej walce, wygrał dwa Ladder Matche na WrestleManiach. Po za tym będzie gościem który będzie miał najwięcej fanów, możliwe, że będzie ich więcej od moich. Ale zostawmy to. Następnym faworytem jestem JA ! I każdy chyba dobrze o tym wie. Zack Ryder, albo CM Punk. Chce wszystkim życzyć powodzenia. My zobaczymy się już jutro na gali WCE CrashDay. Do zobaczenia.

Take Care Spike Your Hair ! Woo Woo Woo You Know It

 

Zack zdejmuje okulary, rzuca nimi w kamerę, w momencie uderzenia obraz kamery urywa się
Edytowane przez Gość

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

16203.jpg

 

**Obraz z kamery ukazuje Shawna Michaelsa siedzącego w szatni**

 

Witajcie, WCE Universe! Zostało już tylko kilka godzin do Crashday. Ale chwilkę, gdzie moje maniery?! Pozwólcie, że się przedstawię, chociaż istotnie, jest to zbędne, gdyż każdy wie, kim jestem. Witam, moja godność brzmi Shawn Michaels, and i'm going to give you a show, that you have never, ever seen before, why? Becouse I can. A teraz do rzeczy. Zauważyłem, że na backstage'u rozpętała się wojna pomiędzy członkami #1 contender's matchu. Panowie, spokojnie! Nie skaczcie sobie do gardeł! Myśląc o wygranej zapomnieliście o jednej, niezwykle ważnej rzeczy, tą rzecz zgubiliście przez błędne przekonanie, że jesteście najlepsi. Nie warto się starać. Nie ważne jest to, który z was wygra walkę, nie ważne jest to, kogo ręka zostanie uniesiona przez sędziego. Ta walka będzie tylko małym wzgórzem przed wspinaczką na prawdziwą górę. Jeden z was zmierzy się ze mną! Po co tak się staracie, skoro i tak skopię wam tyłek?! Jesteście przyszłością, bardzo odległą przyszłością tego biznesu, bo narazie jestem w WCE, i tak długo jak tu jestem, żaden z was nie odbierze mi mojego mistrzostwa! Nie zrobi tego nawet sam Bóg!!! Po tym jak skopię tyłki tym dwóm przeszłościom tego biznesu Brockiemu i Stingowi, przechodzę do Our World, gdzie jeden z was będzie mógł spróbować mnie pokonać! Możecie próbować, ale nigdy, NIGDY wam się to nie uda! Jeden z was, największy pechowiec zmierzy się z Continental Championem, HBK Shawnem Michaelsem, żywą legendą, która sprawi, że wasz wyimaginowany świat nadchodzącego sukcesu pryśnie niczym mydlana bańka, która pada na twardą ziemię rzeczywistości, w której Shawn Michaels jest lepszy niż kiedykolwiek, w tej rzeczywistości HBK wspina się na szczyty własnej doskonałości, a takich jak wy, którzy próbują go ściągnąć, spycha na sam dół ciemnej czeluści!

 

**Shawn poprawia Continental Championship spoczywający na jego ramieniu**

 

Krótko mówiąc Ziggles, Ryder, Punk, Sheamus, módlcie się o przegraną, bo uwierzcie mi, wygrana na Crashday tylko spotęguje goszki smak przegranej w waszych ustach na PPV. Ale zaraz! Ja też mam walkę na Crashday! Dziwne jest to, że jest tak nikt nic nie mówi o odejściu Takera. Ten nieudacznik odszedł, trudno, ja nie będę płakał. Miał być moim tag-team partnerem, i co teraz mam zrobić? Mam płakać, mam usiąść i się załamać? A może mam zrezygnować z pojawienia się na Crashday? Mam zawieść swoich fanów, którzy na mnie czekają? NO FUCKING WAY!

Jutro wyjdę na ring, dumny jak paw i będę walczył, nawet jeśli moja porażka jest bardziej prawdopodobna niż moje zwycięstwo! Dlaczego? Ponieważ nigdy się nie poddaję i nigdy nie rezygnuję! Brock, Sting, możecie próbować zakończyć moją karierę, możecie zrobić sobie ze mnie worek treningowy, możecie rzucać mnie na ziemię, ale ja... JA ZA KAŻDYM PIEPRZONYM RAZEM WSTANĘ I POPROSZĘ O WIĘCEJ, Z DUMĄ NA TWARZY!!! Do cholery, nie mam zamiaru mieć chociażby wątpliwości! Mało tego, jestem pewien tego, że dam radę przezwyciężyć waszą maniakalną potrzebę zniszczenia mnie i mojej historii! 5 Maja 2012 może uczynić legendę The Showstoppera jeszcze wspanialszą, bo tego dnia Shawn Michaels wejdzie na ring, sam lub z nowym tag-team partnerem i pokona dwóch wielkoludów, którzy myślą, że coś sobą reprezentują! Brockie, Stinger noc jest najciemniejsza tuż przed świtem! Możecie uderzyć mnie waszymi "potężnymi" finisherami, ale i tak nie uda się wam mnie przypiąć, za każdym razem przerwę pin, a kiedy już nadzieja ludzi, którzy zasiądą na trybunach pryśnie, z nikąd pojawi się Sweet Chin Music i skończy wasz żałosny pokaz umiejętności! Jestem mistrzem nie dlatego, że miałem szczęście w walce z Sheamusem. Jestem nim, ponieważ jestem po krótce najlepszym wrestlerem na świecie, nie ma nikogo lepszego, nie było i nie będzie! Ogrom mojej kariery i moje osiągnięcia są potwierdzeniem, a skoro Brock i Sting mają czelność kwestionować moje słowa, na własnej skórze odczują karę jaką wymierzę im za mieszanie mnie z błotem! Nie robię tego dla moich fanów, nie tym razem kochani. Robię to dla siebie. Za kilka godzin Ikona WCW i TNA- Sting i były mistrz UFC Brock Lesnar zobaczą, że nie mogą się równać z The Headlinerem, HBK'em, Ulubieńcem ludzi i najważniejsze, mistrzem Interkontynentalnym!!! Brockie, Stinger, mam dla was tylko dwa słowa... SUCK IT!!!

 



**Shawn unosi swój tytuł nad głowę po czym obraz kamery się urywa**

___________

Miałem wenę jakbym wyjarał kilogram afgana, nie wiem tylko, czy nie przesadziłem z tymi porównaniami, no ale cóż :D

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...