Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Saturday Night CrashDay - Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  50
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

91232455.jpg

Good Evening ! Tutaj znowu ja ! Najwspanialsza gwiazda tego sportu Chris Jericho! Słyszałem że nasz internetowy cwaniaczek wyszczekal z sibie kilka słów na mój temat.Zack bierzesz leki ? Ja rozumiem że masz chorobe i strasznie ponosi Cię fantazja ,ale żeby do tego stopnia ? Czy Ty jesteś niebezpieczny ? A może masz jakieś papiery ,że jesteś niepełnosprawny i bicie ciebie jest karalne ?. Nie obchodzi mnie to ! Nie pozwole ci na mówienie takich głupot. Jesteś za malutki na mnie i przede wszystkim na wielką kariere której i tak mieć nie będziesz.Kiedy zaczniesz odczuwać zagrożenie? Sprowadzasz nasz konflikt coraz dalej i dalej.Tak daleko że sam za sobą nie nadażasz. Nie jest to chodzenie po glorię , jest to raczej chodzenie po upokorzenie. Ucieczka przedemną , powiedz czyż to nie prawda ? Chcesz być teraz lub udajesz odważnego tylko dlatego żeby po twojej przegranej walce tłumaczyć się że cię nie przestraszyłem lub też , że poprostu ci się nie udało. Niestety widzę to w Twoich oczach kiedy zdejmujesz okulary. Dlatego możesz sobie kpić z Fozzy, możesz kpić ze mnie i stwarzać sobie urojenia że przypniesz mnie 21 kwietnia do trzech,ale są tylko twoje własne urojenia.Urojenia które okaża się dla ciebie fatalne w skutkach bowiem rzeczywistość będzie zupełnie inna niz sobie ją wyobrażasz.Czas abyś wyszedł ze świata internetu w którym żyjesz w próżności i przeniósł sie do prawdziwego realnego świata który nie jest tak różowy.Co do ciebie Ziggler to jeśli chcesz zostać jego przydupasem to nie mam nic przeciwko.Pokonam was niezależnie od tego czy będziecie walczyć ze sobą czy też na sobie czy też osobno.Jednak nie wiem Ziggler czy ci się to opłaca.Z was dwóch ciebie uważam za lepszego.Żebyś mnie żle nie zrozumiał.Oczywiście że jestes beznadziejnym hipokrytą który nie może równać sie do mojej potęgi ale w przeciwieństwie do naszego internauty żyjesz w wyznaczonym dla siebie świecie.Dlatego właśnie cenie cie bardziej ciebie niż jego.Nie zmienia to faktu że co do ciebie również mam kilke ale.Nigdy nie potrafiłeś osiągnąc czegoś sam.Zawsze kiedy cos ci nie szło chowałeś się za plecami kobiety -Vickie Guerrero.Tak na dłuższą metę nic nie osiągniesz.Widzę jednak że tobie taki los odpowiada.Los tchórza chowającego się pod spódnicą.Wszyscy jesteście tacy sami.Durni hipokryci potrafiący żyć tylko wtedy kiedy sie wygrywa.Jeśli przegrywacie nie możecie powiedzieć że jesteście gorsi tylko ciągle wymyślacie coraz to głupsze wymówki.Waszą słabą wymówką będzie zapewne że nie czuliście się dobrze.Ta wymówka jednak nie zakryje ery która zacznie się po 21 kwietnia.Nowej ery która zupełnie zmieni oblicze WCE.Ery Chrisa Jericho!

  • Odpowiedzi 271
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Marcineq

    27

  • Mr. Underson

    24

  • patryniu

    17

  • Housse

    17

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

scaled.php?server=834&filename=obrazel.png&res=medium

*** Randy znajduje się w swojej szatni. Słyszymy pukanie, a za chwilę wchodzi kamerzysta ***

Federacja rusza z nowym zarządem. Nowy początek i nowi zawodnicy, lecz nie wszyscy. W zasadzie to liczę się tylko ja,bo przecież jestem mistrzem tej federacji, która beze mnie byłaby niczym. Nie mogę sobie pozwolić na ułamek nierozwagi, gdyż są tutaj osoby, które na moją słabość czekają i liczą, aby odebrać mi pas. Mógłbym Wam opowiedzieć parę historii, ale nie będę tak gadał o niczym. Mam nadzieję, że federacja przetrwa kolejne boje i nie będziemy musieli już robić sobie tyle przerw. Nic dobrego to ze sobą nie prowadzi. Niektórzy odchodzą i na ich miejsce przychodzą inny.. Najgorsze jest to, że odchodzą najlepsi tej federacji, a wracają młodzi i na razie słabi zawodnicy. Nie będzie z kim stworzyć pięknej, dobrej walki... Ale, ale. Czekajcie. W sumie to taka zamiana może wyjść na dobre. Jako, że posiadam WCE Championship mogę posunąć się o wiele dalej. Mogę skopać dupsko niektórym osobom tak mocno, że nie będą mogli przez najbliższe kilka miesięcy wejść do Biedronki. Taaak, to całkiem dobry plan. Ale nie mówmy o całej federacji, bo przecież wszystkich na raz nie zniszczę. Oczywiście dałbym radę, bo co to za problem wykonywać RKO co 5 s.. Ostatnio widziałem kilku palantów, którzy mówili coś o mnie, a bynajmniej coś do mnie, także nie będę dłużny i postaram się też coś krótko opowiedzieć. Batista nie pierdol. Jesteś takim kozakiem wśród kamer, a jak przychodzi co do czego to chowasz się za sędzią. Weź nie baw się w nauczyciela historii, bo przynosisz wszystkim nauczycielom wstyd. Ty nawet szkoły nie zdałeś bo byłeś zbyt strachliwą panienką. Z Twojej gęby ciągle słyszę Evolution, Evolution... Nic tylko Evolution. Dla mnie to jest już przeszłość, a ty najwyraźniej nie możesz o tym zapomnieć. Wtedy dopiero zaczynałem swoją błyskotliwą, jak i cudowną karierę. Byliście dla mnie tylko odskocznią, byle gównem tak jak ty teraz. Nie obchodzi mnie Twoje zdanie. Mów sobie co chcesz. To ja jestem mistrzem WCE! Ja! The Viper, The Legend Killer... Randy Orton! I ty doskonale wiesz, że nic nie możesz zrobić. Nawet jeśli jakimś cudem dostałbyś walkę ze mną, powtórzę JAKIMŚ CUDEM to obiecuję Ci, że z tej walki z pasem na barku wyjdę tylko ja! Czas nas wszystkich odpowiednio rozliczy. Niestety ty nie będziesz stał w tej szczęśliwej kolejce, bo tam znajdują się osoby z odrobiną szacunku dla innych. Dla Ciebie dziś czas się już skończył. Bardzo żałuję, że nie mogę powiedzieć czegoś więcej, ale wielu jeszcze czeka w kolejce, a zapewne ty się jeszcze odezwiesz, więc poczekam sobie i uszykuję sobie dużo miejsca na śmiech. No to teraz kolej na.... John Cena, a może powinienem powiedzieć popieprzony teletubiś? Denerwujesz mnie już coraz bardziej. Dostałeś walkę o pretendenta do mojego pasa i zamiast zająć się treningiem, bo za dobry to ty nie jesteś, to Ty robisz z siebie klauna i odstawiasz jakieś marne przedstawienia. Chwila, momencik. Czy ty mnie obroniłeś przed Batistą? Wiem, że niby mówisz, że nic z tych rzeczy, ale tak właśnie się stało. Ojej. Mój bohater, my hero. Cóż mam powiedzieć? Powiem jedno ~R.K.O~! Bez względu na to czy wygrasz tą walkę czy nie, kiedyś przyjdzie nam się spotkać i wtedy nie będzie litości. Chociaż muszę przyznać, że jesteś moim faworytem w walce o pretendenta, co nie zmniejsza faktu, że ze mną nie masz już szans. Wiem, wiem, że ty sądzisz inaczej, ale rzeczywistość jest taka jaką ją malujemy, a dla Ciebie mam same czarne kolory!

*** Kamerzysta przerywa wypowiedź Randy'ego. Pokazuje mu co właśnie pojawiło się na ekranie. Randy zdziwiony mówi dalej ***

Cena sądzę, że na dziś już wystarczy, bo mam ważniejsze sprawy na głowie. WCE Universe właśnie pojawiła się karta na nastopną gale WCE i ja wasz WCE Champion pojawię się na niej. I to nie będzie tylko gadanie, ale też walka! O taak! Coś na co czekacie od tygodni. Starcie, które będzie przełomowe dla wielu widzów. Randy Orton vs. The Phenom, The Red Devil, The Deadman po prostu The Undertaker!!! Ten pan powrócił do federacji i od razu ma walkę z mistrzem WCE. Czy mogło go spotkać coś lepszego? Undertaker jesteś historią tego sportu. Powrót oznacza, że czujesz się na siłach, jesteś gotowy i chcesz coś tutaj zdobyć. Jesteś w podeszłym wieku, ale to nie oznacza ze słaby. Na początek walczysz ze mną, czyli taryfy ulgowej nie dostaniesz! Prowokacja? Być może. Przygotuj się, bo jeśli naruszysz moją przestrzeń to będę zmuszony użyć prawdziwej siły. RKO? Jeśli to nie wystarczy to także Punt Kicka! Dobrze. Na Twój odzew pewnie sobie trochę poczekam. Jak na razie to ja tutaj rozdaję karty i to ja jestem tutaj najlepszy! The Viper, The Legend Killer... Randy Orton!

*** Randy wychodzi z szatni i idzie w stronę sali treningowej. ***


  • Posty:  55
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.02.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE+Raw+SuperShow+27-02-2012+-+Sheamus+&+Big+Show+vs.+Cody+Rhodes+&+Mark+Henry+February+27,+2012+-+HDTV+-+Live+Online+-+Download+-+3.JPG

[Cody wchodzi do swojej szatni zasiada przy biurku w swoim pokoju za kulisami w budynku WCE]

HI, my name is Cody Rhodes tak właśnie,wasze żałosne oczy wcale was nie mylą!!,w Wrestle Championship Entertaiment pojawił się najlepszy z najlepszych..Tak chodzi właśnie o mnie,to ja od dzisiaj będę najbardziej rozpoznawalną gwiazdą tej federacji.Już od dzisiaj możecie nazywać mnie nowym mistrzem,uważam tak ponieważ mam do tego wspaniały wygląd ,oraz wspaniałe gabaryty ,Przyszedłem do waszej zapyziałej federacji tylko po to aby pokazać wam kto jest najlepszy w tym fachu.Wiem że dzięki mnie WCE zyska bardzo dużą oglądalność ponieważ każda kobieta na świecie chciała by poznać takiego kogoś jak JA,a mężczyzną moje wspaniałe akcje będą śnić się po nocach.Jak wiecie jestem byłą gwiazdą WWE,każdego wieczoru dawałem z siebie wszystko jednak Vince wolał jakiś cieniasów niż mnie dlatego odszedłem.Jako gwiazda tamtej federacji zdobyłem wiele pasów np.pas intercontinental champion,oraz WWE Tag Team champion.Tutaj w WCE chcę pokazać kto jest najlepszy,oczywiście mówię o sobie wspaniałym,zabawnym i niepokonanym Cody' m.

[Rhodes zamyka oczy,myśli i zaczyna mówić...]

Przejdzmy do sedna sprawy,chciałbym powiedzieć coś o mistrzach Wrestle Championship Entertaiment.Gdy patrzę kto jest mistrzem to śmiać mi się chce gdy słyszę o takich kalekach jak John Cena lub Sheamus to myślę że czas na rewolucje, a tą rewolucję wprowadzę JA Cody Rhodes przyszły mistrz oraz najlepszy zawodnik tej federacji. Ehh... może nareście skończę o sobie ale jak tu nie mówić o kimś tak pięknym,powiem teraz coś do zawodników tej branży,lepiej uważajcie z kim zaczynacie każdego z was pokonałbym bez rąk.od dzisiaj do końca moich pokazów w tej federacji będę najlepszy i nikt nie będzie w stanie mnie powstrzymać dopóki nie dojdę na szczyt.To właśnie chciałem przekazać tym łamagą,którzy nazywać się wrestlerami tak więc przygotujcie się na nową erę,erę najpiękniejszego killera w WCE Cody'ego Rhodes'a!!!.

[Po swych słowach,Cody uśmiechnął się ironicznie i pewny siebie zarzucił nogi na swoje biurko]

ohmzuw.gif

 

 


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

John+Cena%252838%2529.jpg

 

- Dave, Dave, Dave … jak słodko że postanowiłeś się do mnie odezwać. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się, że jako pierwszy z tej bandy frajerów okażesz się być na tyle odważny żeby odpowiedzieć mojemu zimnemu sercu … pozostaje tylko pewne ale. Kiedy słuchałem Cię, jak śliniłeś się do kamery by wybełkotać te kilka słów … widzisz, nie przepadam za kolesiami którzy próbują wmówić ludziom, że są kimś … kim nigdy nie mają szans być. Dokładnie tak Dave, patrząc na ciebie widzę jedynie zakłamanego, zagubionego we własnych marzeniach słabeusza który nie jest choćby cieniem tego rozp****alającego wszystkich zwierza sprzed lat. Pomyśleć, ze kiedyś rzeczywiście udało Ci się pokonać Johna Cenę … jednak tak się składa że to co zrobiłeś kilka lat temu nie ma teraz żadnego znaczenia. Liczy się to, że te kilka lat zrobiły z ciebie takiego frajera, że nawet ja, koleś który musiał przez lata pracować z ludźmi pokroju CM Punka czy The Rocka łapie się za głowę. Jeszcze za czasów Vince’a mogłem bez problemu rzucić Cię ze szczytu auta na betonową płytę. Teraz dokładnie widzę, jak nisko musiałeś wtedy spaść, jak cholernie nisko stoczył się koleś którego niegdyś … nawet nieco się bałem. Serio dude, you’re PATHETIC. Wielki Batista … stary, chyba sam w to nie wierzysz? Odkąd sięga moja pamięć byłeś zwykłym pośmiewiskiem. Może i udało Ci się coś osiągnąć w czasie swojej kariery … ale bądźmy szczerzy – ludzie lali na twój sukces. Gdzie byli twoi fani kiedy wielki zwierz tryumfował? No właśnie … każdy wypinał się do Ciebie dupą. Ludzie nie chcieli oglądać śmiecia który nie dość że nie ma za grosz charyzmy, na swój sukces pracował w rynsztoku, pakując w swoje ciało sterydy i inne tego typu gówno. Ludzie chcieli mistrza z prawdziwego zdarzenia – przystojnego, energicznego … NAJWIĘKSZĄ LEGENDĘ TEGO BIZNESU. I właśnie to dawał im John Cena. Podczas tej naszej małej przygody u Vince’a miałeś ten sam problem co Punk … nie umiałeś wyjść z cienia największej gwiazdy. I właśnie w moim cieniu odszedłeś, wykopałem Cię na zbity pysk. Zapomnijmy na chwilę o tym rozdziale … chodźmy naprzód, przenieśmy się o kilka lat w przyszłość. Oto stoi przed nami wielkie Destination! My God … goście którzy trzymali chyba wszystkie pasy federacji … Nice one, bro! A teraz pomyślmy przez chwilę … co się stało z tymi WIELKIMI kolesiami z Destination?! Ken Anderson wyleciał z tej federacji skopany jak suka przez Foleya … tak, tego samego Foleya którego John Cena miał skopać na ostatnim CrashDay. Następnym gościem z Destination był … no właśnie … The Awesome One! Ten sam człowiek który skopał tyłek Batisty … a potem po prostu się rozpłynął, spękał … zwyczajnie sobie odpuścił. Zostałeś tylko ty David … jako ostatni podzielisz los swoich dawnych kompanów. Epicki wpi***ol to tylko jedna z wielu atrakcji jakie dla Ciebie przygotowałem. Upokorzenie, ból, cierpienie, brak litości … smak każdego z nich poczuli tacy frajerzy jak Punk, Miz, Carlito … a ty w najmniejszym stopniu nie różnisz się od tych gości stary. Przy „Cold Hearcie” Johnie Cenie, twoim przyszłym mistrzu WCE zawsze byłeś zwykłym frajerem, nic nie możesz z tym zrobić stary. Zawsze byłeś nikim. Nikim, rozumiesz? Los chciał, żebyśmy stanęli w jednym szeregu, żebyśmy stanęli do walki tak jak kiedyś ... jak równy z równym. Ten pojedynek nie będzie jednak wyrównany … możesz o tym zapomnieć. Zapomnij o wyrozumiałości … litości … honorze. Przedszkole się skończyło … czas na bardzo bolesną szkołę życia. Twoim jednym świadectwem jej ukończenia będą blizny … tak ,te z tych niegojących się blizn … które pozostawione w twojej psychice zrobią z Ciebie jeszcze większego kalekę. Obiecuję Ci, że nie dostaniesz minimalnej taryfy ulgowej … cały ten syf który na Ciebie szykuję spadnie na Ciebie błyskawicznie, jak grom z jasnego nieba … nim zdążysz powiedzieć „Błagam Cię John, przestań … to tak boli!”. Będzie bolało Dave. I can Guaran-DAMN-tee you, bitch.

 

- Na koniec pozostawiłem sobie prawdziwego rodzynka tego biznesu. Nietykalnego, wszechmogącego … Apex Predatora WCE! Woooo! Posłuchaj no, tygrysie. Kiedy mówiłem w zeszłym tygodniu do Batisty … ani przez chwilę nie myślałem o tym żeby Cię bronić. Daj spokój stary, jaja sobie robisz? Myślisz że stanąłbym w obronie takiego śmiecia? Zachowujmy się jak ludzie dorośli. W naszym świecie nie ma przyjaźni, nie ma sensu szukać sprzymierzeńców, do wszystkiego w tym zasranym, obskurnym życiu trzeba dochodzić samemu. Dla Ciebie sensem życia, szczytem marzeń było zgarnięcie pasa WCE. Ja jednak chcę czegoś więcej … moim celem jest niszczenie takich frajerów jak The Rock, Punk, Batista … jak ty, Randall! Właśnie tym żyję, zawsze tak było, Randy! Pogódź się z myślą że na twojej drodze pojawił się ktoś, kto wie jak z łatwością rzucić Cię na kolana ... że na twoim horyzoncie pojawił się ktoś lepszy od Ciebie. Ktoś, kto już wkrótce odbierze Ci wszystko …

 

You Can Love Me, You Can Hate Me, but You Can't Stop Me! You All Can See Me!

 

The Champ is Here!

  • Posty:  450
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.03.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

42e67aee6608ca60.jpg

*** Kamera ukazuje szatnię Brocka Lesnara, a konkretniej komputer. Widnieje na nim zdjęcie Brocka wygrywającego Royal Rumble. Po chwili kamera ukazuje go samego, siedzącego na ławce. ***

 

The Next Big Thing IS BACK! Myśleliście, że uwolniliście się od bólu? Nie… Nie jestem tu po to, by cokolwiek udowadniać! Nie jestem też po to, by pokazywać swoją siłę! Chcę po prostu dominować! Kiedy przyszedłem do WWE – osiągnąłem pełną dominację, pas WWE był mój! Kiedy przyszedłem do UFC – mistrzostwo UFC także było moje! Czemu tu miałoby mi się nie udać? Here comes the pain! WCE – nadeszła chwila, gdy będziecie się chować po kątach, byle tylko Brock was nie znalazł! F-5 the most dominating finisher In the whole World is BACK!



*** Lesnar wstał ***

 

Ale nie jestem tutaj po to, by wam mówić o moich osiągnięciach… Chcę bardziej wam powiedzieć o moich celach… Undertaker… Dowiedziałem się, że masz walkę z Randym Ortonem o pas WCE… Ta walka to jedna wielka pomyłka! Z całym szacunkiem dla The Undertakera… Po prostu się nie nadajesz. Mówisz o grzebaniu swoich przeciwników, mówisz o strachu, a tymczasem? Śmierć jest tylko wymiganiem się od bólu. Czym jest śmierć w porównaniu do wiecznego bólu, jaki może sprawić tylko Brock Lesnar!? Jesteś legendą, tak, to prawda… Jak wiemy jednak – każda legenda ma tylko ziarenko prawdy. Ziarenkiem prawdy jest tylko to, że jesteś człowiekiem i Ciebie też da się pokonać. Myślisz, że ja się Ciebie boję? Nawet nie wiesz, że jestem dla Twych uczuć jak lustro… Kiedy Ty myślisz, że ja boję się ciebie – okazuje się, że to Ty jesteś zatrwożony… Okazuje się, jak bardzo starym, niedołężnym człowiekiem jesteś… Okazuje się bowiem cała prawda o The Undertakerze! Cała prawda o tym, jak słaby jesteś… Tombstone Piledriver? Really? Czy to ma sprawić mi ból? Heh… Zapomniałeś jednak o jednej rzeczy. To ja tutaj jestem od sprawiania bólu! Kiedy już z Tobą skończę – będziesz leżał na szpitalnym łóżku, błagając o eutanazję. Bowiem ból straszniejszy jest od samej śmierci. Kto jest więc górą? Ja, czy może Ty? Próbujesz jeszcze zachować resztki młodości, ubierając skórę, jeżdżąc motorem – zegar jednak wciąż tyka, a twój wybija godziny męki. Nieustannej, złowrogiej męki. Lista Twych osiągnięć jest długa, pora więc, by karma się dopełniła i teraz całe zło, cierpienie, które wyrządziłeś innym… Wróci do ciebie… Myślę, że nie jesteś gotowy na tak wielki ból. Here comes the pain… Remember it… Jestem od ciebie silniejszy, szybszy, sprawniejszy. Moje akcje mają największy impet w historii całego wretlingu! Za to Twoje? Jakim cudem możesz nazwać swojego Powerbomba – Last Ride? Nie mieści mi się w głowie, że tak słaby move, jak to – można nazwać ostatnią przejażdżką! Skoro to ostatnia przejażdżka – jestem pewien, że nikt nie powinien po tym wstać. Historia jednak pokazała, że niejednokrotnie już po tym wstawano! Jesteś więc hipokrytą. Nie potrafisz jednoznacznie określić nie tylko siebie, swej osobowości, ale także i twoich akcji! Mówisz ludziom, by spoczywali w pokoju… Ja w tym czasie sprawiam im ból. Który jest odbiciem mej frustracji! Frustracji nieudolnością tych wszystkich ludzi, którzy kibicują takim jak ty… Sztucznym bohaterom… Nic osobistego… Po prostu jesteś… U kresu kariery, którą zakończę. Walczysz już niedługo o tytuł mistrza WCE… Ale zaraz zaraz… Kto jest WCE Championem? Batista? Nie… Undertaker? Nie… Kane? Hulk Hogan? The Rock? Stone Cold Steve Austin? Triple H? Shawn Michaels? A może John Cena? Nie… Mistrzem WCE jest Randy Orton! Czym on jest? Kim on jest? Kim on jest w odniesieniu do tych nazwisk? No właśnie! Jest on nikim! Co on w ogóle robi jako champion? Czy zarząd postradał zmysły dając beztalenciu szansę na pas? Nie znam cię chłopcze, ale już mi się nie podoba sposób, w jaki się wypowiadasz… Mówisz o sobie Legend Killer… Przepraszam bardzo, ale jakiej legendy się pozbyłeś? Kogo? Znaczysz tyle, co nic, zupełne zero! W każdej chwili mógłbym Cię pokonać. I nie. Nie chodzi tu o tytuł. Tu chodzi o coś innego! O frustrację, gniew, nienawiść, jaką żywię do Was! Ludzi, którzy nie mając nic do zaprezentowania, a mimo wszystko… wygrywają prestiżowe tytuły. Dlaczego tak jest? Pytam się – dlaczego? Dlaczego utalentowani, potężni ludzie, którzy mogliby spokojnie samotnie rozwalić połowę tego posteru – dlaczego oni muszą być pomijani w tych najważniejszych walkach? Bret ‘The Hitman’ Hart… Czy to nie czasem on ustawił ciebie, Randy w tak prestiżowej walce? Nie mam pojęcia… czym on się kierował, jednak w najbliższym czasie mam zamiar udowodnić, że to ja jestem największym, najbardziej dominującym człowiekiem w tym biznesie! Samotnie jestem w stanie zrobić więcej, niż Wy wszyscy razem wzięci! Dlatego pierwszą rzeczą, jaką zrobię po przyjściu będzie ukaranie The Undertakera. Za co? Za to, że myśli, że jest nie wiadomo kim, tak naprawdę będąc zwykłym dziadkiem, wciąż myślący, że jest młody i ambitny. Nie, te czasy już minęły. Jak mam zamiar mu to udowodnić? Najprostszym ku temu sposobem. Poprzez ból, który mu dostarczę. Brock Lock, czy F-5… Już nie mogę się doczekać!



*** Brock wyprasza wymownym gestem kamerzystę ze swojej szatni i zamyka przed nim drzwi ***

Chciałbym przeprosić za składnię i ogólnie post, lecz nie lubię pisać "powitalnych" :D Nie wiem, do czego się odnosić za bardzo.


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

scaled.php?server=834&filename=obrazel.png&res=medium

*** Randy siedzi w barze i ogląda wypowiedzi zawodników. Daje znak kamerzyście i zaczyna mówić ***

Co to ma być? Ludzie?! Federacja powstaje na nowo, a tutaj cisza jak w grobie. Nie mogę na to pozwolić! Jestem mistrzem tej cholernej federacji i jako mistrz muszę podtrzymać aktywność jak i poziom. Nie mam zamiaru powtarzać. Albo ruszacie tyłki i coś zrobicie albo spotykacie moją skromną osobę i otrzymujecie niezłe bęcki. Mógłbym tak godzinami, ale do rzeczy. Ostatnio pojawił się nowy zawodnik, który już na wstępie chce mnie wkurzyć i wychodzi na to, że mu się to udaje bądź uda. Brock Lesnar musimy sobie coś wyjaśnić. Undertaker nie ma ze mną walki o pas! Jak na razie nie zasłużył na to i nie wiem czy kiedykolwiek uda mu się przystąpić ze mną do walki o pas federacji. Ale zaczynając od początku. Skąd tyś się wziął? MMA? Chyba sobie żartujesz. Taki słabeusz i MMA? Walki w klatce? Tylko w klatce? Skoro byłeś w MMA to po co przylazłeś tutaj? Aby niszczyć nam reputację tak jak tam to robiłeś czy po prostu chcesz spróbować czegoś nowego? Coś mi tu śmierdzi... Konteksty co do tego są różne. Wydaje mi się, że zaliczysz jeden wielki powrót i to będzie na tyle. Nie chcę od początku Cię poniżać czy też bawić się w wróżkę i niszczyć każde twoje marzenie co jest związane z tą federacją, ale jedno jest pewne: walki o ten pas, o pas WCE nie dostaniesz!!! Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. To ja tutaj rozdaję karty. Ty jesteś bezwartościowym pionkiem, którym to ja poruszam na prawo i lewo. Taka marionetka. Jesteś identyczny do reszt niby gwiazd tej federacji. Jedna ważna cecha, którą można dopasować do każdego z was. Brak szacunku i przede wszystkim chcecie już od samego początku czegoś na co ja musiałem pracować długie lata. Nie obchodzi mnie kim jesteś, skąd przybyłeś, co zamierzasz. Pierwszy Twój występ i już od razu chcesz walki o pas. Nienawidzę takich ludzi! Wychowani są przez mamusię tak, że wszystko muszą mieć... Wszystko trzeba im dać. Biedaczysko. Jedyne co mogę Ci ofiarować to niezły wpierdol! Dla mnie jest to kompromitacja. Nie jesteś w ogóle odpowiedzialny za to co mówisz. Obiecujesz gwiazdki z nieba, a dobrze wiemy, że tego wziąć nie możesz. Nie wysilaj się. Twe słowa na mnie nie robią żadnego wrażenia. Nie musisz opowiadać bajeczek, bo nikt tutaj na nie nabrać się nie da! A właściwie co ja gadam. Ty jak na razie nie jesteś jeszcze w karcie na żadną tygodniówkę. Gadać głupoty możesz sobie dalej, a ja przejdę do rzeczy ważniejszych. The Undertaker niby zaliczyłeś powrót, ale to raczej w połowie. Taki powrót nie jest fascynujący. Zostałeś dodany do karty na następną galę WCE, ale w ogóle Cię tu nie ma. A tak szczerze, czy ktoś Cię w tej federacji już widział? WOOW. Wielki Undertaker wrócił! Bać się bo on zniszczy każdego! Taka sytuacja powinna mieć miejsce u początkujących zawodników. A tu ani widu ani słychu. Coś wydaje mi się, że ten powrót był za bardzo wyolbrzymiony. Praktycznie dzisiaj niczym nie różnisz się od innych zawodników. I to jest błąd! Tworzysz historię, a historia tworzy Twoją karierę i nie możesz tego zmarnować! Jak tak będziesz postępował to już możesz zacząć szukać sobie nowej pracy. Na pierwszy ogień dostałeś walkę ze mną. Nie mam wątpliwości, że tą walkę przegrasz. Ale zastanówmy się co będzie dalej? Będziesz błagał zarząd o jeszcze jedną walkę? Daj spokój. Jeśli nie dajesz rady to to powiedź, a nie chowasz się po kątach i wykukujesz jak nikogo nie ma w budynku. Im szybciej z Tobą skończę tym szybciej będę mógł się zabrać za lepszych zawodników. Do roboty Taker! Nie masz nic do stracenia! Jednak nie rób sobie niepotrzebnych nadziei bo z mistrzem WCE nie masz szans! Tak więc do zobaczenia w ringu, bo szybciej Cię raczej nie zobaczę... Chyba, że się mylę? Decyzja należy do Ciebie. No dobrze. Dziś to będzie na tyle. Niebawem znowu się tutaj pojawię i wtedy mam nadzieje, że aktywność będzie większa! Żegnam Was. The Viper, The Legend Killer... Randy Orton!

*** Randy unosi pas w górę i obraz się urywa. ***


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

5.jpg

Witajcie, nie muszę się przedstawiać bo każdy dobrze wie kim jestem ! Jestem Rated-R Superstar Edge ! Przyszedłem do tej federacji tylko dlatego że w WWE nie ma zawodnika który zdołał by mnie pokonać. Wkrótce wszystkim pokażę na co mnie stać ! WCE to federacja dla mnie, tutaj trafiają tylko legendy <śmiech> Na początku tak myślałem jednak gdy zobaczyłem obecny roster to w to zwątpiłem ! Pojawiło się tam wiele świetnych zawodników John Cena, Orton czy Lesnar ale gdy zobaczyłem że w rosterze widnieje Cody Rhodes to wybuchłem śmiechem ! Chyba nie muszę wam mówić dlaczego ! Taka ciota jak on nie powinien być w tak wspaniałej federacji ! Cody powiem ci coś w WWE gówno osiągnąłeś i tutaj również nic nie osiągniesz ja natomiast w WWE osiągnąłem tyle co ty nie osiągniesz przez całą swoją karierę ! Byłem 7 krotnym mistrzem WHC ! Rozumiesz to ! Jestem rekordzistą w liczbie posiadania tego pasa ale wcale się nie dziwie gdy moi rywale mnie widzą drżą ze strachu ! Chcę z tobą walki i nie masz innego wyboru musisz się ze mną zmierzyć ! Pokonam cię z największą łatwością, a innym zawodnikom pokażę żeby mnie nie lekceważyli ! Wcześniej czy później zdobędę pas WCE i będę najlepszym i najdłuższym mistrzem jakiego świat widział ! Pokonam każdego kto stanie mi na drodze jak na razie jednak skupiam się na Rhodesie ! Który mówi że jest najlepszy w tym co robi ! <śmiech> Naprawdę tak uważasz ? Chyba sobie żartujesz, spójrz na siebie i odpowiedz sobie czy ty wyglądasz na gwiazdę ? No bez żartów ja wyglądam jak prawdziwa legenda ! W każdym kraju, w każdym domu o mnie słyszeli ! Gdy wyjdę na ulicę od razu podbiega do mnie tłum i prosi o autograf ! Wiesz dlaczego ? Nie tylko dlatego że jestem wspaniały lecz dlatego że mnie lubią nie to co ciebie ! Gdy ciebie widzą odsuwają się albo przechodzą obok ciebie i nawet nie wiedzą kim jesteś ! W tej federacji nic nie osiągniesz jesteś przegrany ! Jeżeli jesteś odważny to stań ze mną do walki i pokaż na co cię stać ! Wiadome jest że przegrasz ale chociaż nie zrobisz z siebie tchórza ! Nie obchodzi mnie gdzie będziemy walczyć i w jakiej stypulacji wiem jednak że to ja wyjdę zwycięsko z tego pojedynku ! Nie wierzysz ? Mogę ci to udowodnić i to bardzo szybko ! Czekam na twoją odpowiedź mam nadzieje że się nie przestraszysz i wstaniesz ze mną do walki ! Jeśli nie pokażesz wszystkim jaką jesteś ciotą i że nie zasługujesz na bycie w tej federacji ! Wkrótce znów się odezwę !

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Shawn-Michaels-psd19625.png

Kamera ukazuje ciemną, pustą salę treningową. Ujęcie pokazuje stary ring, na środku którego stoi nikt inny niż Shawn Michaels!!!



 

Hehe, witajcie, WCE Universe! Dużo, zdecydowanie za dużo czasu minęło odkąd się tu pokazałem. Ze względu na przerwę w działalności WCE nie miałem takiej możliwości, nie myślcie, że przez ten czas siedziałem bezczynnie, naprawdę mocno trenowałem, i muszę powiedzieć, że jestem w 100% gotów do mojej walki.Teraz WCE wraca, a już 21 kwietnia będziecie mieli możliwość obejrzenia pierwszej gali po powrocie federacji, WCE Crashday, na którym to Shawn Michaels, The Heart Break Kid, wejdzie na ring, wygra walkę z Celtyckim Wojownikiem Sheamusem, i stanie się nowym, godnym tego tytułu mistrzem. Sheamus nie odzywał się przed przerwą, nie odzywa się też po. Chyba wreszcie zamilkł, jestem rad. Kiedy teraz patrzę na roster, to muszę powiedzieć, że ostatnimi czasy trochę... urósł. Ale zastanówmy się, ok, jest Lesnar, jest Undertaker, jest Randy Orton, dobra, to są gwiazdy, nie można temu zaprzeczyć. Ale... Rhodes? Edge? Kim oni w ogóle są? Zawsze jest to samo, przychodzą takie „Gwiazdy Jutra”, „Przyszłości Biznesu”, a wychodzą... z niczym. Zupełnie jak mój stary znajomy, Marty Jannetty. Czemu tak wiele osób z WCE nie ma nic do powiedzenia, a mimo to krzyczy tak głośno? Każda pseudogwiazda odejdzie z pustymi rękami, takie są fakty, tu zwracam się do Ciebie, Sheamus. Prawdziwe gwiazdy, takie jak Shawn Michaels idą w górę, osiągają coraz więcej i więcej, w czasie gdy ludzie dookoła niego opadają na dno niczym kamień wrzucony do morza. A już 21 kwietnia, kiedy to Sheamus zmierzy się z prawdziwą próbą swojego męstwa i siły, mój przeciwnik opadnie na dno, kiedy ja będę cieszył się moim nowo zdobytym pasem.



Shawn siada na środku ringu i kontynuuje

 

Sheamus, pewnie teraz oglądając moje małe przemówienie myślisz: „Czemu ten stary dziadek jest taki pewny siebie?” Odpowiedź jest niezwykle prosta. W tym biznesie najważniejsza jest pewność siebie, wiara w swoje umiejętności i sukces jaki możemy dzięki niemu osiągnąć. Ty sam nie jesteś do końca pewien, że możesz mnie pokonać w tak ważnej walce. Gdzieś tam w głębi twojej silnej duszy kryje się słabość, a ja nie będe miał skrupułów wykorzystując ją przeciwko tobie. Nic do Ciebie nie mam, ale walka o tytuł to walka o tytuł, koleżko. Coś Ci powiem, największym błędem jaki popełniają moi przeciwnicy to nie myślenie o możliwości porażki. Wiem, bo sam kiedyś byłem taki jak ty. Oczywiście, że dopuszczam możliwość przegranej z Tobą, ale wolę smak zwycięstwa, wolę, aby Ci ludzie, dla których to robię byli zadowoleni, że to właśnie Shawn Michaels jest mistrzem Interkontynentalnym, nie Sheamus, nie The Great White, nie człowiek pozbawiony litości, ale The Icon, The MainEvent, The Showstopper, The Headliner... Shawn Michaels!!!

Do zobaczenia, kolego.

 

Obraz kamery się urywa

______________________

Ta przerwa ssie na maxa, bo straciłem lekkość pióra :( Ale staram się jak mogę :D

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 


  • Posty:  1 872
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  20.04.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

the+rock.jpg

 

FINALLY! AND THE ROCK MEANS! FINALLY! THE ROCK HAS COME BACK TO WCE!

 

Wielki powrót WCE... Wielki powrót nowo panującego mistrza Ortona... Heh... Jesteś z siebie zadowolony Orton?! Masz tę satysfakcję?! Masz to poczucie dumy? Masz te fanki? Pewnie to wszystko stoi teraz twardo za tobą jednak nie ciesz się zbyt długo Randy... To że HHH wyeliminował Rocka i przez to zgarnąłeś pas nie czyni Cię mistrzem, nie czyni Cię to lepszym od The Rock'a ... Czyni Cię to tym kim byłeś... Czyni Cię to małym skaczącym po drzewach, szukającym banana skurwielem, który sądzi że jest w stanie osiągnąć wiele... Twoje marzenia rozwieją się w pył kiedy tylko Rock rozprawi się z tą całą trójką... No właśnie z kim to Rock ma walczyć?! Batista?! Cm Punk?! JOHN CENA?! Mr. You Can't See Me... Pan Five Knuckle Shuffle ... Mr. WWE's Terminator! Cierpliwość Rocka znów zostaje wystawiona na cholerną próbę... John Cena?! To koleś, który przez wielu jest uważany za tego najlepszego a szczerze nie jest w stanie pokonać kogoś, kto walczył z The Rockiem w czasach, kiedy wrestling można było nazywać wrestlingiem, w czasach kiedy Rock był na topie a nie jakieś koszuleczki i You Can't See Me! Weeeeeeeee all CAN SEE YOU CENA! Pogódź się z tym John, nie jesteś niewidzialny... Jesteś tylko widzialnym jabroni, który prosi się o kopanie tyłka! Więc jeżeli tak bardzo tego chcesz to i to otrzymasz John... Nie będzie żadnych śmiesznych koncertów czy rapowania... Rock nie ma na to czasu, im Orton dłużej ma pas tym dłużej obnosi się z tym jakby był najlepszy w federacji jednak nie liczy się fart a umiejętności, których wam jabroni brakuje... Jak myślisz Cena dlaczego na Rocka mówią "The Great One'?! Dlaczego na Rocka mówią "People's Champion"?! "THE MOST ELECTRIFYING MAN IN SPORTS ENTERTAINMENT!". To wszystko przez to że Rock daje tę radość z wrestlingu, to dlatego że pomimo niszczenia przeciwników Rock cały czas daje fanom napatrzeć się na to co robi w ringu a robi to cholernie dobrze ... To nie jest coś typu twój wrestling... Fruity Pebbles Shot i "dzięki, pa" ... Rock pokazuje co w tym najlepsze i możesz być pewien Cena że na pewno zaszczyt poznania kwintesencji wrestlingu nie ominie i Ciebie bo Rock nie pozostawia nikogo w potrzebie... Nie ważne czy pijesz czy nie! Nie ważne czy ćpasz czy nie! Rock zawsze znajdzie czas dla Ciebie Punk! Jedno zasadnicze pytanie CM ... Skąd Ty do cholery się tutaj wziąłeś? Czy to jakieś "Mamy Cię" czy inne reality show z Jezusem w roli głównej?! Heh... Przecież Ty nawet nie wygrałeś walki... Nie przesadzajmy ale nie masz większych szans i Rock nie mówi tutaj o jakimś teleturnieju tylko o tym co stanie się za dwa dni, czyli pierwsze SaturDay Night CrashDay po powrocie federacji... Jesteś z góry na przegranej pozycji Punk i Rock dobrze Ci radzi... Pogódź się z tym bo jedyną osobą, która może pokrzyżować szyki Rockowi jest niejaki Batista... Rock dobrze wie że jesteś teraz zdziwiony Dave... Nie raz pokazywałeś że jesteś w stanie pokonać Rocka czy to w normalnej walce czy w klatce ale spójrzmy prawdzie w oczy Dave... Skończyłeś się... W starym stylu powracają Ci najwięksi... Undertaker, HBK, Brock Lesnar! THE ROCK! Tak jest, dobrze wiesz co to znaczy i obawiasz się teraz co może się wydarzyć... Myślałeś że pójdzie Ci gładko że Rock nie przyjdzie, że będzie dalej kręcił swoje reklamy Gillette, które i tak wypadły świetnie ale to nie ważne bo Rock nie jest tutaj po to by zachęcać was do kupowanie maszynek do golenia ale żeby zostać No.1 Contender'em a potem WCE Championem... Wracając do tematu to myślałeś Dave że Rock ma to gdzieś, że przerwa znów zrobiła z niego aktorzynę i że znów Rock wyparł się wrestlingu?! Zdziwiony?! I bardzo dobrze... Musisz jednak wiedzieć Dave że Rock życzy Ci jak najlepiej jednak to nie twoje miejsce, nie twoja pora i nie twój interes... Zamieszanie wokół tego pasa jest zbyt duże żeby ktoś taki jak Ty mógł po niego sięgnąć... Nie od dziś wiadomo że nie nadajesz się nawet na mistrza Intercontinental ale to nie ważne bo nie ukrywając siedzisz teraz w domu i rozmyślasz jak wymigać się z tej walki... Rockowi nie pozostaje nic innego jak życzyć Ci powodzenia w myśleniu Dave... GET READY!

 

IF YA SMELALALALLALALALALALALALALALALALAU! WHAT THE ROCK ...

 

Is Cookin'...

Chciałem zmienić postać ale Xeb powiedział że mnie nie upchnie nigdzie i oto jestem... GET READY!

 

K1190kicopy_zps3e737bee.png

 

 

 

wce.png

 

f7afdb0d1f356a3dc6d917539237be7a_original.gif?1367060362

 

 


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cm-punk-wwe.png



FINALLY CM PUNK HAS COME BACK TO HIS LOCKER ROOM! CM Punk zobaczył pewną "gwiazdę". Większa z niego gwiazda Hollywood niż WCE. CM Punk znalazł się w walce o miano pretendenta, gdyż zasługiwał na to świetnymi pojedynkami z Janem C! Zabawne jest to, że The Rock zarzuca CM Punkowi obecność w walce, a sam dostał niezły łomot na Apocalipsys. Miałeś swoją szansę i nie potrafiłeś jej wykorzystać, więc pozwól zawodnikom takim, jak CM Punk wziąć sprawy w swoje ręce. CM Punk ma także jedno pytanie? Gdzie byłeś Rock, kiedy nie było cię w WCE? Może w jakimś reality show, a może znów grałeś zębową wróżkę, co?! CM Punk nie leci na pieniądze i ta rzecz właśnie nas różni. A już za kilka dni The Rock pójdzie spać! John Cena! Zawodnik, który pokonał CM Punka... Przepraszam, pokonał mnie już 2 razy. Przeciętni wrestlerzy dawno usunęliby się w cień, lecz na pewno nie ja! Nie da się mnie zniechęcić po dwóch przegranych z tym samym zawodnikiem, nie da się mnie złamać! John, może i krwawiłem, jak twoja dziewczyna podczas okresu, może leżałem nieprzytomny, jak Batista po Steel Cage Matchu po zabójczym Roullupie, lecz wciąż tu jestem i nie dasz rady się mnie pozbyć. Zamierzam być wrzodem na twoim tyłku, ale... Już niedługo, bo gdy wygram w sobotę wezmę się za grubszą rybę, czyli Randy'ego Ortona. Nie prosiłem się o tę walkę, również nie mam już nic z tobą do wyjaśnienia. Lecz gdy zaproponowano mi udział w tej walce, nie mogłem się nie zgodzić. Myślisz, że zgodziłem się ze względu na ciebie, lecz muszę cię zmartwić. Nie muszę ci nic udowadniać, po prostu zamierzam zdobyć pas WCE i stworzyć świetne widowisko z Randym Ortonem! Jeśli uważasz, że nie zdołam wyleczyć tych siniaków, bo ran tego nazwać nie mogę to znów jesteś w błędzie. Zrobię ci przysługę i pokażę, jak bardzo się mylisz. Zrobię to z wielką przyjemnością i zobaczysz, jak to jest leżeć bezradnie na ringu, a nad tobą stoi Best Wrestler in the World - CM Punk! The Animal, Batista! Człowiek, który myśli, że mnie podszedł, lecz bardzo się myli. Ludzie starają się wykorzystywać moje bycie Straight Edge na ich korzyść, lecz nie mają pojęcia, że bycie Straight Edge tylko dodaje mi sił i motywacji by dać w ringu najlepsze show w historii. Ludzie próbują mnie złamać, lecz im bardziej próbują, tym bardziej rozczarowują się, gdy im się to nie udaje. Na CrashDay nie zamierzam być Best in the World. Zamierzam być poskramiaczem zwierząt i to właśnie zrobię z tobą, Batista! Czas niestety mnie goni, więc muszę uciekać tak, jak Rock niedawno z WCE. Ponadto John przekona się, że mnie nie złamał, a wściekły zwierz pozna moc mojego zabójczego... Roullupu.

  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

GRA1.398266.17.2.png

 

Sheamus trenuje na siłowni, po chwili woła człowieka z kamerą i zaczyna mówić

 

Sporo mnie tutaj nie było, jednak została ona świetnie wykorzystana. Mocno trenowałem nad swoją siłą i kondycją, które teraz dają świetne efekty. Wszystko to, aby nadal być niezwyciężonym mistrzem International. Już jutro odbędzie się kolejny pojedynek, którego stawką jest mój pas. Kolejne pojedynek, w którym zmierzę się z... znowu Shawn'em Michaels'em. HBK, słuchaj uważnie, ja nigdy nie zamilknę, a już na pewno nie teraz, kiedy jestem mistrzem i mam szansę stać się kimś więcej. Ty nadal w kółko jesteś zaślepiony złudnymi marzeniami, nadal tracisz kolejne szanse na zdobycie pasa IC. Ile jeszcze wytrwasz? Kiedy ci się znudzi? Bo jak się domyślasz ktoś tak potężny i zdyscyplinowany jak King Sheamus nie odpuści nigdy, a już na pewno nie komuś takiemu jak tobie, gdzie po kilku słowach prawdy tworzysz wyimaginowaną rzeczywistość i brniesz w fikcje, myśląc, że wygrasz i nakręcając całą sytuację, aby potem po raz kolejny przeprosić swoich durnych widzów za porażkę? Chcesz tego kolejny raz? Fellow.. twoje czasy świetności minęły wraz z opuszczeniem WWE, gdzie byłeś kimś, teraz czas na kogoś, kto ma na to siłę, czas, jest rozwojowy, czego nie można powiedzieć o tobie. Stary dziadek marzący o zdobyciu trofeów jak kiedyś, szkoda jednak, że nie pamiętasz ile wtedy miałeś lat, a ile masz teraz. Może dzięki temu zrozumiałbyś, że jesteś na straconej pozycji, a bynajmniej jeśli chodzi o pojedynki z Celtyckim Wojownikiem - Sheamusem. Shawn.. fellow teraz mnie rozbawiłeś, prawdziwa próba męstwa i siły? Seriously? Don't make me laugh! Jesli miałbym kogoś wymienić to byłby to.. The Undertaker, czy inna niepokonana legenda, ale ty? Widzę, że szybko zapominasz o porażkach, a szkoda, może warto żebyś przypomniał sobie historię naszych walk w tej federacji i przejrzał na pieprzone oczy, uświadomisz sobie wtedy, że każda walka, była dla rozgrzewką przed prawdziwymi pojedynkami z kimś silniejszym, które będą mnie czekać w przyszłości. Nie pamiętasz z jaką lekkością przyszły mi te zwycięstwa? Bardzo ubolewam, że nie dostaniemy żadnej hardcore'owej stypulacji abym mógł uwiecznić mój triumf totalną dominacją i zniszczeniem byłej legendy HBK'a. Brachu, nikt bardziej niż ja sam nie wie, co to znaczy siła woli, pewność siebie, czy wytrwałość, to są cechy, które posiadam od dawna i już wielokrotnie udowadniałem to w ringu niszcząc raz po raz kolejnych pachołków. Być może mam jakieś słabości, nikt nie jest idealny, ale grunt, to nigdy jej nie okazywać i łudź się, że kiedykolwiek zostanie okazana. Brak litości, agresja, dominacja, dzięki temu po raz kolejny odniosę triumf i udowodnię, że każdy kto zechce posiadać pas International będzie musiał przejść morderczą drogę. Każdy woli zwycięstwo, lecz nie każdego na nie stać i nie każdy jest go godzien i tak jest w twoim przypadku. Skończ pieprzyć o tych fanach! Nie wiem jak można być tak głupim i robić to dla tych durnych ludzi, którzy przychodzą po to żeby zjeść popcorn i oglądnąć to co się dzieje w ringu, rzadko kiedy coś krzycząc czy dopingując. Już dawno zrozumiałem, że to jest niepotrzebne, bez tego odnoszę same sukcesy, bo robię to tylko i wyłącznie dla siebie i mojego kraju! Szykuj się Shawn, bo nadchodzi kres twoich dni, a blask dawnej legendy, szybko zgaśnie. Tak się stanie, ponieważ jestem - The Great White - Sheamus i to co mówię, ma odzwierciedlenie w rzeczywistości!

 

Sheamus wyrzuca kamerzystę za drzwi i wraca do ćwiczeń, a obraz z kamery zanika
akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

>

 

Im BAAAAACCCCCKKKKK.... Po dłuższej przerwie stinger wraca do akcji, po tym jak podpisałem nową umowę z WCE zdałem sobie sprawę z tego iż nie jestem już taki młody, więc trzeba było więcej czasu poświęcić na przygotowania do mojej kolejnej walki, zwłaszcza że przeciwnika mam z najwyższej pułki, będę walczył z samymym Steve'm Austin'em, chociaż ta walka sama w sobie to wisienka na torcie przyszłej gali, to jednak niestety mój przeciwnik siedzi cicho, jak mysz pod miotła, kto wie, może postanowił tak jak ja poprawić swoją kondycję? Nieeee, znając zwyczaje tego łysola pewnie poszedł do monopolowego po jeszcze kilka browców, nie wiem czy uznać to za przejaw ignorancji? A może po prostu pije ze strachu? Nie ważne.... Ważne jest to że już na kolejnym CrashDay łysol dostanie sromotny wpierdol,chyba że nas czymś zaskoczy, lecz w to chyba wszyscy wątpimy, ten facet kiedyś był jednym z najlepszych zapaśników, a teraz? Teraz to zwykły alkoholik któremu non stop trzeba przypominać jak się nazywa i gdzie mieszka. Steve jeśli żyjesz i nie srasz ze strachu przed walką z największą ikoną w tym pieprzonym biznesie daj nam wszystkim znak, może to być puszka z piwa, może to być jakiś komunikat... Nie ważne co Steve chcę po prostu wiedzieć że będę miał z kim walczyć na najbliższej gali, nie lubię jak trzyma się mnie w niepewności, na zwycięstwie z tobą mam zamiar utorować sobie drogę do jakiegoś złota... Lecz niestety jesli będziesz dalej leżał w domu na swoim zarzyganym wyrku to niestety utrudnisz mi zadanie, lecz nie przejmuję się tym, zawsze znajdzie się ktoś kto będzie na tyle głupi że będzie chciał udowodnić iż jest lepszy ode mnie.... wielu próbowało, wielu poległo... Ty masz ten problem że pewnie sam tej walki nie chcesz, wolałbyś siedzieć przec telewizorem i znów się nawalić jak mała świnka, rób tak dalej, a twoje marzenia o dalszej karierze pęknie jak bańka mydlana... Popatrz na mnie Steve, mimo ij mam już 53 lata w dalszym ciągu jestem w szczytowej formie, mimo iż miałem drobne problemy, lecz teraz mam je za sobą, teraz jestem w szczytowej formie i jestem gotów znów starać się o kolejne pasy w swojej usłanej sukcesami karierze. Już niebawem moich fanów czeka niesamowite show, z udziałem Największej Ikony w tym pieprzonym biznesie oraz jakiegoś alkoholika... no cóż pozostaje mi jedynie powiedzieć

 

 

 

TA....TA.... FOR NOW
sig.png

  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

John-Cena-Sharing-View-on-Mic2.jpg

 

- John Cena ponownie uderza! Chyba nie spodziewaliście się, że człowiek mojego pokroju usunie się w cień będąc w przededniu najważniejszej walki swojego życia! To prawda, nie było mnie trochę czasu … co nie znaczy że o was zapomniałem! Właśnie tak … chyba nie sądziliście, że tak po prostu odejdę, że tak po prostu sobie odpuszczę … że tak po prostu ominie was to, co dla was przygotowałem. Cieszę się jednak, że wśród nas pojawili się moi starzy przyjaciele. Po pierwsze, nareszcie pojawił się koleś, na którego czekam tu tak długo. Rocky Maivia … szczerze mówiąc stary … myślałem że już się nie pojawisz. Nie dawałeś znaku życia tak długo, ze serio zaczynałem się o Ciebie martwić … jednak po tym jak w końcu postanowiłeś zdjąć spódnicę i pokazałeś nam swoją buźkę uświadomiłem sobie … że nic się nie mzieniłeś. Dalej ten sam Rock, ten sam frajer który przed paroma miesiącami wolał robić z siebie pośmiewisko niż stanąć ze mną twarzą w twarz, skonfrontować się ze mną. Po prostu spękałeś stary, przyznaj się że puściły Ci galoty … po raz kolejny wielkiego Great One’a wyszła jedna małą brudna szmata. Kłamca … hipokryta! Od początku dobrze wiedziałeś, co wielki, zły i szczery pan Cena może z tobą zrobić. Najwyraźniej nie dorosłeś do tego, by przyjąć to do wiadomości. Mr. You Can’t See Me … Mr. Five Knucke Schuffle … Hola Hola! You Can’t See Me?! Are You kiddin’ me?! Co jak co stary, ale poczucia humoru nigdy nie można ci było odmówić. Uświadom sobie Rocky, że te czasy, już dawno minęły … a koleś o którym mówisz dawno odszedł … i nie wróci. Zamknij oczy Dwayne. Wsłuchaj się w głośne bicie mojego serca … oziębłego serca. Nie usłyszysz litości … współczucia … empatii. Pozostałą tam tylko nienawiść. To ona wypełnia mój umysł … popycha mnie do robienia złych rzeczy … bardzo złych rzeczy … rzeczy na myśl o których tacy frajerzy jak ty zamykają się w pokoju piszcząć „Oh my fuckin’ God … That’s Disgusting”. Spójrzmy prawdzie w oczy Rock … dobrze widzisz co jestem w stanie z Tobą zrobić. Widzisz, kiedy wykonują swój końcowy ruch, sięgam po krzesełko, okładam Cię nim Rocky … dalej widzisz tego cukierkowego, niewidzialnego Cenę? Powiem Ci kogo widzisz … widzisz gościa, który już wkrótce sprawi że na dobre pożegnasz się z tą robotą, Rock. Kogoś, kto jest w stanie wykopać Cię na dobre z tego stołka … to dzięki mnie spełnią się wszystkie twoje najgorsze sny. Mimo tego co o sobie mówisz, wciąż jesteś człowiekiem. Tylko człowiekiem … a każdego człowieka da się złamać. Przekonał się o tym CM Punk … wkrótce przekonasz się o tym i ty, na własnej skórze. Przekonasz się, że dla mnie skopanie twojego wielkiego Samoańskiego zadka jest jedynie formalnością, co nie zmienia faktu, że już nie mogę się doczekać. Nawet nie wiesz, jak bardzo podnieca mnie fakt, że John Cena którego znałeś przed laty już nie istnieje … Frajer który podlizywał się widowni i szanował swoich przeciwników … to miniona era. Macie przed sobą prawdziwego Johna Cenę … gościa który nie cofnie się przed niczym. Zyskałem coś, co pozwoli mi już na zawsze rzucić Cię na kolana jak nic nie wartego śmiecia … chęć zadawania bólu. To wszystko tkwi w twojej przyszłości Rock … radzę Ci się dobrze przygotować, bo czuję, że to będzie nasze ostatnie spotkanie.

 

- Ohh, byłbym zapomniał. Na koniec został jeszcze mój stary kumpel sprzed lat. CM Punk. Pewnie zastanawiałeś się dlaczego w swoich wypowiedziach poświęcam Ci zawsze tak mało słów. Odpowiedź jest prosta stary … ktoś taki jak ty nie jest godzien mojego drogocennego czasu. Pokonałem Cię stary … pokonałem Cię dwukrotnie! Już dwa razy zrobiłem z Ciebie pośmiewisko … wyszedłeś z naszych starć jako przegrany … jako zwykłą łajza o której ludzie bardzo szybko zapomną. W moich oczach od dawna jesteś nic nie wartą dziwką stary … myślisz że kogoś takiego jak ty można traktować poważnie. Spójrz prawidzie w oczy, twoje pięć minut sławy minęło … chyba najwyższa pora sobie odpuścić … odejść, darować sobie jeszcze większego upokorzenia. Masz świętą racje stary … jesteś wrzodem na mojej dupie … zwykłą, nic nie wartą zarazą którą jestem w stanie sprzątnąć o wiele szybciej niż Ci się wydaje. Radzę Ci zapomnieć o Ortonie … zapomnieć o karierze … zapomnieć o WCE. W erze Johna Ceny, która wkrótce nie będzie, nie znajdzie się miejsce dla kogoś takiego jak ty. Pamiętaj o tym …

 

You Can Love Me, You Can Hate Me, but You Can't Stop Me! You All Can See Me!

 

The Champ is Here!

  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

13705.jpg

 

Obraz ukazuje drzwi do szatni, kamerzysta wchodzi, na jednej z ławek siedzi Shawn Michaels. Kiedy HBK zauważa, że ma gościa, wstaje i zaczyna mówić:

 

Witaj, drogi kamerzysto, witajcie WCE Universe. Do Crashday zostało już tylko kilkanaście godzin, niestety, ale nie ujrzycie mnie więcej przed moją walką. Mam kilka słów do mojego przeciwnika, z którym już niedługo spotkam się w kwadratowym pierścieniu. Sheamus, ale ty masz wyczucie czasu. Karty już dawno zostały rozdane, a HBK trzyma same asy. Pytasz mnie, kiedy przestanę ścigać moje marzenia, kiedy mi się to znudzi, kiedy odpuszczę. Odpowiedź jest prosta. Przestanę ścigać swoje marzenia kiedy będę trupem. Chłopcze, może i jesteś Celtyckim Wojownikiem, może i jesteś aktualnym mistrzem Interkontynentalnym, ale posłuchaj uważnie, nie jesteś mną, nie jesteś Najlepszym zapaśnikiem na świecie jaki kiedykolwiek wszedł na ring! Nie wytykaj mi tego, co było kiedyś, nie ma nikogo, kto wiedziałby ile razy obiecywałem, że odniosę zwycięstwo niż ja. Wiem, ile razy zawiodłem tych ludzi, zdaję sobie sprawę z faktu, że wiele razy, o wiele za dużo razy schodziłem z ringu jako przegrany, niczym zbity pies. Ale tym razem tak się nie stanie. Tym razem marzenie stanie się prawdą. Droga do twojego pasa jest usłana cierpieniem? Nikt nie wie lepiej, co to znaczy ból niż ja. Mam nadzieję, tfu, ja to wiem, że mogę przejść tą drogę, chociażby na moich kolanach, chociażbym miał się czołgać po cierniach, osiągnę swój cel. Odnosisz zwycięstwa dla swojego kraju?! Twój kraj ma Cię w dupie, takie są fakty! Twój kraj woli mnie, Ci ludzie wolą mnie, mam tylko nadzieję, że po naszej jutrzejszej walce zaczniesz okazywać mi szacunek, bo do cholery, zasługuję na niego, powiem to tylko raz więc posłuchaj uważnie, synku, kiedy Ciebie Twoi rodzice nawet nie mieli w planach, ja byłem już legendą, wiem, wiele legend umiera, ale nie jestem legendą, której ludzie zapomną, Nie zgasnę, tak jak inni, mam chwile, kiedy jestem świeczką, na którą wieje zbyt silny wiatr, ale nigdy nie zgasłem i nigdy się nie wypaliłem, a to dlatego, że kocham to, co robię! Ci ludzie tworzą WCE! A ty olewasz wszystkich dookoła siebie, pomyśl przez chwilę, kto będzie Cię pamiętał?! Możesz próbować mnie zranić, ale nie możesz zabić mojej legendy. Cały czas mam pióro przyłożone do kartki, i nie zamierzam zakończyć swojej historii na przegranej z Tobą. Moja historia, jak wszystkie, któregoś dnia dobiegnie końca, ale nie będzie to 21 kwietnia 2012 roku! Mam prośbę, wejdźmy do ringu i dajmy tym ludziom show, które zapamiętają na wieki. Sheamus, czeka Cię twardy orzech do zgryzienia, mam tylko jedno pytanie... ARE YOU READY?

 

 

Obraz kamery się urywa

____________________________

Na koniec kiepa

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

anderson.jpg

Ciemne pomieszczenie. Po krótkiej chwili światła zapalają się, a kamerzyście ukazuje się...Mr. Anderson...

Well, well, well, weeelll....chciałoby się powiedzieć "Powrót Króla" , ale nie lubię nawiązań do kiepskich filmów, dlatego powiem tylko...Miiisteeeeerrr Andeeeeersoooon...Andeeeerssssoooon! Wielu z was myślało pewnie, że Anderson się skończył, że stoczył się na samo dno, i tak dalej. Widzicie, to o czym informowała was federacja to zwykłe kłamstwo, które miało podgrzać atmosfere przed moim wielkim powrotem! Nie było mnie dość długo, po pamiętnej walce z Mickiem Foley'em przez długi czas leczyłem rany, ale teraz wszystko jest w jak najlepszym porządku. Na pewno większość z was oglądała ostatnie CrashDay, na którym wydarzyło się coś czego nikt by się nie spodziewał. Reaktywacja najlepszej ekipy w historii tej federacji...reaktywacja Destination! Właśnie tak. To co złe jest już za nami, teraz trzeba rozpocząć wszystko od początku. Jeśli uda nam się współpracować, jeśli uda nam się sprawić, że nie będzie między nami żadnych starć to wszystko będzie w jak najlepszym porządku. Dave Batista...cóż, obydwaj wiemy, że nasze ostatnie relacje nie były najlepsze, ale teraz musi się to zmienić. To biznes chłopie, ludzie chcą powrotu najbardziej dominującej ekipy w historii wrestlingu! Ludzie chcą Destination! Ludzie chcą mnie...to znaczy, nas, oczywiście. Kiedyś Ty i Ja dominowaliśmy w dywizji Tag Team, byliśmy jak bracia, ale to się skończyło. Teraz to tylko biznes...

Anderson wstaje z kanapy, podchodzi do ściany, na której wisi ogromny plakat Destination z dawnych lat...

Wspomnienia...to były najlepsze czasy w mojej karierze. Totalna dominacja, cała federacja przeciwko naszej czwórce! Teraz...teraz będzie podobnie. Na ostatnim CrashDay widzieliście przedsmak tego co czeka tą federację. Wrestle Championship Entertaiment już kiedyś kojarzyła się tylko z Destination, teraz będzie tak samo! Ostatnimi czasy federacja chyliła się ku upadkowi. Dlaczego? Odpowiedź jest oczywista. Wszystko przez gości, którzy mieli byś podporami WCE! I co...?! Jak oni sobie radzą...?! To jakaś parodia. Miałem nadzieje, że po moim odsunięciu się w cień znajdzie się ktoś kogo śmiało będzie można nazwać "Twarzą Wrestle Championship Entertaiment" . Myliłem się, dopiero teraz widzę jak bardzo się myliłem, ale to nic...postaram się naprawić swój błąd. Jak w burdelu nie idzie, zmienia się dziwki a nie zasłonki, dlatego tacy goście jak John Cena, The Rock, CM Punk czy też nasz obecny...(Anderson ironicznie zakrztusił się i prosi kamerzystę żeby ten poklepał go po plecach)...Eh, już lepiej. Na czym to ja...a tak. Nasz obecny...(Sytuacja z zakrztuszeniem pojawia się jeszcze raz). Przykro mi, ale nie mogę tego nawet wypowiedzieć. Randy Orton...myślisz, że jesteś dobrym mistrzem...? Myślisz, że potrafisz przekonać do siebie tych ludzi...? Pieprzenie. Jestem dwókrotnym mistrzem WCE, jestem mistrzem świata Tag Team, oraz pierwszym w historii Unifited Tag Team Champem...widzisz, Randy...tutaj nikt Ci nie pomoże. Tatuś Cię nie obroni. Nie myśl, że zapomniałem o tym, przez kogo wyleciałem z konkurencyjnej federacji. Cóż, jak widzę zajmuje się tobą Batista, dlatego nie będę wchodził mu w drogę, ale pamiętaj Randy...będę Cię obserwował.

Anderson ponownie rozsiada się na kanapie...

Po ostatniej akcji Destination została zapowiedziana walka wieczoru na następne CrashDay. Bret Hart zadziałał naprawdę szybko...jak nigdy wcześniej. Walka trzech na trzech, Destination kontra John Cena, The Rock oraz...ekhem...Randy Orton. Destination powraca po długiej przerwie, spodziewałem się jakiegoś wyzwania, ale teraz widzę, że to będzie jedynie spacerek. Czy mamy się obawiać gościa, który jeszcze kilka lat temu był maskotką wszystkich dzieciaków w Stanach, a jego garderoba była zapełniona koszulkami koloru tęczy...?! Czy mamy się obawiać gościa, który od zawsze wspierał Destination...?! Czy może mamy obawiać się najbardziej żałosnego posiadacza WCE Championship w historii tej federacji...?! Czy to jakiś cholerny żart...?! Czy teraz to Ci goście są na szczycie góry zwanej Wrestle Championship Entertaiment...?! Pieprzenie. Teraz kiedy wróciliśmy, wróciły również stare obyczaje. Już niedługo nasza szatnia zasypie się złotem, a w naszych samochodach ponownie będzie dało się wyczuć subtelny zapach kobiecych perfum...Destination is back... and if you don't like it you can...get out...

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...