Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Saturday Night CrashDay - Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

John-Cena-Sharing-View-on-Mic2.jpg

 

- Tak, tak, tak … Poznajecie tą twarz która zatruwa wam życie od paru tygodni? Tak … wróciłem. Byłem nieobecny przez zaledwie tydzień … ale widzę że nic się w tym czasie nie wydarzyło. To takie żałosne … czy naprawdę nie ma tu nikogo komu mógłbym sprawić łomot? Byłem nastawiony na spotkanie z paroma frajerami … z którymi będę mógł się nieco zabawić … tymczasem wszyscy zwyczajnie pochowali się w swoich norkach. No cóż … moi rywale najwyraźniej się przestraszyli. Chłopaki boja się wystawić łebka ze swoich bezpiecznych klitek. Tchórze … czyżby wcale wam już nie zależało na osiągnięciu czegokolwiek w tym biznesie? Czyżby strach przed spotkaniem ze mną po prostu was przerósł? Głupcy … dzieciaki. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się tego nawet po takich frajerach jak wy. The Rock … naprawdę? Ten wielki The Rock który tak strasznie mi się odgrażał i który tak namiętnie próbował stanąć pomiędzy mna a Ortonem nagle schował głowę w piasek? O co chodzi, Jabroni? Czyżby z tej wielkiej gwiazdy na której widok malutki John Cena lał w gacie z podniecenia … naprawdę pozostał zwykły śmieć? Przykre, że nawet ktoś taki jak ty może stoczyć się tak nisko … tak cholernie nisko, wręcz do poziomu psiego gówna. To tylko dowód na to, że razem z Foleyem nie zasłużyłeś na szansę którą Ci dano. Skoro tak … nie pozostaje mi nic innego, niż pokazać wszystkim, że jesteś po prostu zerem. Cieszysz się Rocky? Tego właśnie chciałeś? No cóż … nikt nie prosił Cie o to byś pchał się prosto w ramiona NAJWIĘKSZEJ LEGENDY TEGO BIZNESU. The Great One … to chyba jakiś cholerny, niesmaczny żart … sama twoja obecność w WCE jest dla mnie po prostu jednym wielkim żartem. A tak się składa, mój przyjacielu, że aktualnie nie mam ochotę na żarty. Jestem zły. Wręcz kurewsko, zły … a chyba nie muszę Ci tłumaczyć, że kiedy uwalniam swoje pokłady złości i gniewu z takimi jak ty dzieją się bardzo złe rzeczy. Nie lubię gdy ktoś mnie olewa … Nie pokazałeś się tutaj ani razu od mojej ostatniej wizyty. Czy tak zachowuje się koleś, który walczy o główny pas federacji? Chyba nie muszę nikomu tłumaczyć … że zachowujesz się jak zwykła szmata. I tak właśnie zamierzam Cię potraktować … zero litości stary … tylko ból …przeszywający ból który już wkrótce wyciśnie z Ciebie wszystkie słabości … to one będą moim kluczem do zwycięstwa. Znam twoje słabe punkty Rock … potrafię zniszczyć Cię psychicznie, zanim jeszcze wejdziesz ze mną do ringu … dobrze wiem jak słaby jesteś, mimo że kłamstwa które nam serwujesz mówią nam zupełnie co innego. Uważasz się za chodzące bożyszcze, a tak naprawdę jesteś zwykłym … po prostu brak mi słów. Nie miałeś cienia szans z Ortonem. Ortonem … który, nieukrywajmy, jest w tym biznesie zwykłym popychadłęm. Któremu rolę w federacji załatwił tatuś. Który nie ma prawa nazywać się mistrzem, bo swój pas zdobył pokonując … no właśnie … takich frajerów jak ty. Ja jednak jestem inny Rocky. Nienawiść To oko tygrysa, rozpalone do czerwoności. Zimne serce, twarde jak kamień. Właśnie to sprawia że jestem najlepszy … że taki łąjzy jak ty nie odrastają mi do pięt. Póki co nie mam zamiaru tracić na Ciebie więcej czasu. Czuję że nasze drogi jeszcze nie raz się zejdą.

 

- Na koniec pozostał nam mój mały przyjaciel Mickey. Nie myśl że o Tobie zapomniałem chłopczyku. Zastanawiałeś się może, dlaczego poświęcam Ci tak mało czasu? To proste … ktoś taki jak ty nie jest godzien by jego imię było wypowiadane przez moje złote usta. Twoje miejsce zawsze znajdowało się w rynsztoku. Krew mnie zalewa kiedy patrzę na kartę i widzę, że ktoś taki jak ty dostał walkę o pretendenta do zdobycia najważniejszego złota federacji. Tacy frajerzy mają szansę do walki o najważniejsze trofeum … no cóż, trudno, nie pozostaje mi nic innego jak tylko pokazać Ci twoje miejsce i obić twoją mordę jak zwykłemu, brudnemu kundlowi. A ty nawet … nie jesteś w stanie docenić, jak wielki zaszczyt otrzymałeś … mogąc walczyć na tak wysokim poziomie. Mogąc stać w ringu ze mną . Powinieneś dziękować tym na górze, że w twoim życiu w końcu zdarzyło się coś kolorowego i pięknego. Ale .. ta chwila szczęścia nie powinna trwać długo przyjacielu. Postaram się o to ja, we własnej osobie. Nie martw się , w sumie nic straconego, prawda? W końcu chyba nie uwierzyłeś, że koś taki jak ty może wystąpić w walce o główny pas. Najlepiej dla Ciebie będzie, kiedy po prostu pogodzisz się z przegraną … mniej cierpienia na jeden tydzień stary. Tymczasem żegnaj, już wystarczająco dużo czasu dla Ciebie straciłem. Spieszę się do studia nagrań … może poświęcę wam jakiś tekst w swojej nowej piosence?

 

You Can Love Me, You can Hate Me, but You Can't Stop Me! You All Can See Me!

 

The Champ is Here!
  • Odpowiedzi 271
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Marcineq

    27

  • Mr. Underson

    24

  • patryniu

    17

  • Housse

    17

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

shawn-michaels-pictures-24.jpg

 

Kamera ukazuje dach budynku, pada deszcz. Widzimy postać w płaszczu. Osoba obraca się... To Shawn Michaels!!!

 

Haha, udało mi się! Nabrałem was! Nie myśleliście, że to Shawn Michaels, co? Jak się okazuje, tydzień temu nie zmierzyłem się z Sheamusem, z jakiegoś powodu, dokładnie nie wiem jakiego, gala się nie odbyła. Przepraszam, WCE Universe, musicie tak długo czekać, na moment, o którym każdy marzy, to marzenie już jutro stanie się prawdą. Shawn Michaels powróci na szczyt, Shawn Michaels znowu będzie mógł nazwać się mistrzem Interkontynentalnym, ale zaraz... Patrzcie, kogo kot zwymiotował! The Icon, Sting! Witaj, stary! Dawno Cię tu nie widziałem! Ty znowu masz ze mną jakiś problem... Jesteś taki upierdliwy... Obrosłem w piórka, zgadza się. Ale kiedy patrzę na Ciebie, to jestem wręcz pewien, że Twoim kosztem. Popatrz na siebie. Jesteś żałosny, wybacz, jak inaczej można nazwać pięćdziesięcioletniego faceta z pomalowaną gębą? Już dawno to powiedziałem, NWO to przeszłość, liczy się tu, i teraz. Za tamtych czasów to ty patrzyłeś na mnie z góry, to ja byłem tym gorszym. Teraz role się odwróciły. Teraz to ja coś udowodniłem, nie ty. Teraz to ja zamierzam sięgnąć po mistrzostwo Interkontynentalne, nie ty. Teraz to ja, powtarzam, ja dostałem szansę na wykazanie się, i na Boga, nie zmarnuję jej! Masz rację, mamy niedokończone interesy. Wybacz, ale teraz jestem zajęty ważniejszymi sprawami niż wyrównywaniem rachunków. Jak narazie nie pokazałeś nawet, że jesteś godziem stanięcia ze mną w jednym ringu w walce jeden na jeden. Rozgość się tu trochę, powalcz ze słabszymi, dopiero później rzucaj się na tych, którzy stanowią dla Ciebie prawdziwe zagrożenie, bo uwierz mi, teraz jestem lepszy niż kiedykolwiek, i potrafię wyrządzić krzywdę. Dopóki mam tą nieprzyjemność oddychać tym samym powietrzem co ty, upewnie się, że ujżysz, czego potrafię dokonać. Teraz kilka słów, do Sheamusa, nawet jeżeli mnie pokonasz, a jest to niezwykle nieprawdopodobne, nie odejdę. Myślisz sobie pewnie, że jeżeli mnie pokonasz, to będe zawstydzony i zostawię to miejsce, zostawię wrestling. Mylisz się. Nawet jeżeli wyjdziesz Crashday jako mistrz, cały czas będę miał Cię na oku. Nie odpuszczę, dopóki nie pokażę, że jestem zwyczajnie lepszy niż ty. Dlaczego nie odpuszczę? Bo jestem The Heart Break Kid, Shawn Michaels! I na dłuższą metę zawsze zwyciężam. Zawsze dostaję to czego chcę, nic nie możesz na to poradzić! To nie w moim stylu zostawiać wszystko, co kocham przez jedną, mało znaczącą porażkę.

Chociażbym miał walczyć z dziesiątką takich jak ty, nie wycofam się, stanę w ringu, i dam z siebie wszystko! Wygrywam nawet wtedy, kiedy nikt nawet nie przypuści takiej możliwości. Shawn Michaels krwawi, Shawn ledwo się porusza, ale do cholery, Shawn na koniec walki stoi jako zwycięzca i pokazuje wszystkim zebranym, dlaczego to właśnie on ma przydomek The Showstopper! Właśnie to pojawia się Twój błąd, tak samo jak Stinga. Zwyczajnie nie pomyślałeś, o tym, że Shawn nadal jest nazywany The Main Event! Dlatego przed walką pomodlę się, wejdę na ring, i dzięki tym ludziom dam radę Cię pokonać! Dokładnie, to dzięki osobom zasiadającym na trybunach i przed telewizorami jestem taki cholernie dobry w tym, co robię! Robię to dla nich, oni dają mi tą energię! Po walce uniosę zdobyty przeze mnie pas, usłyszę ich radość, i pójdę do domu. A za tydzień znowu powrócę, i znowu usłyszę ich radość. I tak będzie dopóki będe na tyle stary, że nie będę dał rady chodzić, AND THAT'S THE BOTTOM LINE WHATEVER YOU LIKE IT OR NOT!!!

 

Obraz kamery się urywa.

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

425Triple_H_2011Cutout_by.png

Tryplak wchodzi do budynku federacji, bierze mikrofon, staje przed kamera i zaczyna mówić.

 

Na wstepie chce zaznaczyć że nie przyszedłem tutaj po to by sie tłumaczyć z tego co wydarzyło się dwa tygodnie temu. Nie mam zamiaru tłumaczyć sie własnej matce ani tym bardziej wam. Zanim zaczniecie coś gadać o mojej nieobecności również musze was wyprowadzić z błędu - nie, nie zostałem wyeliminowany przez Randyego Ortona po Jego super kopnięciu w czaszke, to nie jest powód dla którego nie pojawiałem sie przez dwa tygodnie. Zacznijmy od początku bo jeśli powiem od razu o co mi chodzi to i tak tego nie zrozumiecie. Kiedy ta federacja zaczynała od nowa poczułem sie, z resztą nie tylko ja bo wszyscy w szatni, że znowu zaczyna sie coś dziać. Dla mnie była to szansa na wyrównanie rachunków z pewnymi osobami. Wy tego nie zrozumiecie co jest logiczne, bo żeby to zrozumieć trzeba choć raz wejść do tego ringu i dostać porządne lanie by wiedzieć o co chodzi. Ponad rok temu zostałem oszukany przez Sheltona Benjamina, powrót starej federacji dał mi w końcu szanse by go dopaść i sie zemścić. Od początku miałem tylko jeden cel, jednak co zrobił Benjamin? Nie pojawił się ani razu w federacji, podpisał kontrakt, wziął kase po czym zerwał umowę i uciekł... Tak po prostu. Dalej nie rozumiecie o co mi chodzi? Planowałem również opuścić tą federacje tylko po to by go w końcu dopaść, doprowadzić siłą do ringu i spuścić mu należyte manto, teraz rozumiecie wreszcie o co mi chodzi? Z resztą nie musicie... Dlaczego więc zostałem w tej federacji? Jak wszyscy wiedzą po Apocalypsis od razu dostałem propozycje rewanżu w walce o pretendenta do tytułu, który aktualnie jest w rękach Ortona. Pomijając już fakt że takie coś w ogóle nie powinno mieć miejsca a Ja powinienem po tym co pokazałem na Apocalypsis dostać od razu walke na PPV z Ortonem, ponieważ to Ja po raz kolejny udowodniłem że miejsce niektórych jest w hollywood a nie w ringu... nieważne. Odmówiłem walki o miano pretendenta bo po odejściu Benjamina przmyślałem sobie to i owo. Stwierdziłem że niepotrzebny mi kolejny tytuł, niepotrzebne mi jest udowadnianie wam że jestem największym skurwielem jakiego kiedykolwiek widzieliście i że jestem po prostu najlepszy w tym co robie. Po apocalypsis, a właściwie po promach coniektórych osób doszłem do wniosku że Benjamin to nie jedyna osoba której sie w dupie poprzewracało i którą należy przyprowadzić do porządku.

 

Dwayne "The Rock" Johnson... brakuje mi już słów by opisać to jak bardzo jesteś żałosny w tym co robisz. Chyba nie tylko mi, bo Ci ludzie też już tracą pomysły na to kim ty właściwie jesteś. Bo to jest właśnie dobre pytanie. Kim ty do cholery jesteś Dwayne? Wrestlerem? Aktorem? Showmanem? Komediantem? Królem Skorpionem? Ty już chyba sam nie wiesz kim jesteś. Jedno jest pewne - nie jesteś tym za kogo sie podajesz. The Rocka już nie ma, zrozum to. Możesz spytać kogokolwiek na widowni, Ci ludzie mnie nienawidzą a mimo wszystko pod tym względem przyznają mi racje. Chcesz dowodu na moją teorie? Proszę bardzo, mam nawet dwa - nasze dwa ostatnie spotkania w ostatnim czasie - Apocalypsis 2012 i Final Showdown 2010. Tak sie złożyło że obie walki były fatal four way elimination matchami i stawką obu było mistrzostwo świata. W obu walkach zostałeś wyeliminowany. Ba, wiesz przez kogo zostałeś wyeliminowany? Podpowiem Ci, pierwsza litera to H, a ostatnia to też H, środkowa również z resztą... Ty nazywasz mnie namiastką wrestlera? To kim ty jesteś bo skoro ja jestem namiastką wrestlera to ty nawet na miano tej namiastki nie zasługujesz. Nazywasz mnie błędem? Powiedzieć Ci co jest błędem? Błędem są Twoje koszulki, Twoje pseudo śmieszne hasłą, Twoje godne politowania proma, Twój kontrakt z tą federacją, To, że znalazłeś się w walce przeciwko mnie na PPV, to że mnie wkurzasz za co po raz kolejny oberwiesz... Ty jesteś jednym wielkim pieprzonym błędem Johnson. Twoim błędem było to, że po żałosnych występach w hannie montanie i innych serialach dla 10 latków zdecydowałeś się na powrót do tego biznesu. Twoim największym błędem było zadarcie ze mną, bo znasz mnie doskonale i wiesz że Ja nigdy nie odpuszczam. Nawet nie masz sie co łudzić że zdobędziesz pas Ortona... Zachciało Ci się grać Dwayne? To dokonczmy tę gre. Ty i Ja na najbliższym PPV, Hell in a Cell...

 

Tryplak rzuca mikrofon na ziemie i odchodzi.

Ze specjalną dedykacją dla Tupaka :*

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sting spokojnie siedzi w swojej szatni



 

images?q=tbn:ANd9GcRdszVQBMKCulkW01o_BvvKC97v43a0SnEkdhOjmqXIL24D485hCOT8b26PIg

 

 

Do prawdy Shawn? Mówisz serio? Myślisz że taki ktoś jak ja musi udowadniać coś żeby dostać walkę z taką podróbką wrestlera jak ty? Serio? Otóż nie Shawn, ktoś taki jak ty powinien błagać zarząd by nie doszło między nami do spięcia ponieważ wiesz dobrze że nie masz ze mną najmniejszych szans, jestem najbardziej dominującym wrestlerem w histori tego piepszonego biznesu. Tak w ogóle nieźle zgrywasz się na geya, ten balonik normalnie poezja pedalskości... Do dziś zachodzę w głowę jak taki patałach jak ty mógł w ogóle dostać się do turnieju o pas interkontynentalny, przekupiłeś kogoś czy co, a może po prostu dałeś du.. no zresztą wiesz sam o co chodzi HAHA... Ty niby potrafisz zrobić krzywdę HAHAHA dobre sobie, ty byś muchy skrzywdzić nie potrafił a co dopiero kogoś takiego jak ja, rozumie że to tylko taka postawa lecz nie Shawn, wiedz że nic cie nie uchroni przed tym co nieuniknione, zawszę będę za tobą Shawn, zawsze będę tuż za rogiem i będę czekał na odpowiedni moment by skopać ci du#e i nic, nawet sam Bóg nie jest w stanie cię przed tym ocalić, Więc Shawn radzę ci dobrze miej oczy do okoła głowy i spodziewaj się niespodziewanego, ponieważ mogę wyjść z podziemi, mogę zlecieć na ciebie gdy będziesz świętował zwycięstwo, bądź też gdy będziesz leżał na ringu poobijany.

 

Sting bierze łyk wody po chwili się uśmiecha szyderczo

 

Jakiś oryginalny Shawn brawo BRAAAAWO nikt przed tem na to nie wpadł... Chwilka.... jedna sekunda... już mi coś świta... A tak racja, MÓWIŁ TO KAŻDY KTO MIAŁ ZE MNĄ NA PIEŃKU! Jesteś żałosny, do niczego, jesteś po prostu nikim Shawn, nie jesteś godzien czyścić czyścić mi buty a co dopiero walczyć w MOIM ringu... Taka jest prawda o tobie lalusiu, pięknisiu, bezbarwny skur#$synu... Masz coś do mojego makijażu? Czemu nie spróbujesz mi go zmazać z twarzy? Co taki mądry w słowach a gdy przychodzi co do czego to wymiękasz?? Mówisz "NWO" to przeszłość" lecz ty też nią jesteś Shawn, za to ja nie obijałem się gdy miałem przerwę z wrestlingiem, trenowałem ciężko wiedząc że to jeszcze nie czas na zawieszenie butów na kołku, zawsze znajdzie się jakiś "Showstopper" któremu trzeba pokazać jakim jest śmieciem. Jak to kiedyś powiedział nie potrafisz nigdy doprawadzić spraw do konca, tak było z Undertakerem na paru wrestlemaniach, tak jest i teraz, uciekasz przed przeznaczeniem, nie potrafiłeś pokonać "umarlaka" którego ja bym wykończyl bez spocenia się, zrobiłeś z siebie pośmiewisko po czym musiałeś zakończyć swoją gówno znaczącą karierę... Twoje show Shawn kończy się w momencie gdy cię dorwę...

 

TA..TA...FOR NOW
sig.png

  • Posty:  90
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

albertodelrio2011cutout.png

My name...My name is Alberto Del Rio! But you already know that!Dołączyłem do tej waszej śmiesznej federacji żeby ją zbawić.Jestem najlepszym wrestlerem na świecie i jestem największą gwiazdą na świecie. To, że nie występuje w waszych śmiesznych Amerykańskich programach, nie oznacza, że ludzie mnie nie znają. W Meksyku jestem bohaterem. Wy tutaj stawiacie na tych, którzy nic nie osiągnęli.A ja jestem człowiekiem z możliwościami i perspektywami Mam talent, umiejętności, charyzmę, klasę i jestem bardzo bogaty. W końcu jestem arystokratą. A wy kim jesteście? Ludźmi bez środków do życia i bez możliwości osiągnięcia czegokolwiek. To wszystko co mówię jest tylko i wyłącznie prawdą. Mówię to co widzę.Zobaczcie jak wygląda prawdziwy mężczyzna właśnie stoi przed wami. Jestem na samej górze, a wy jesteście na samym dole. Na górze jest Meksyk, a Stany Zjednoczone są na dole Takie są statystyki, a statystyk nie da się oszukać tak samo jak faktów.Zanudzacie cały świat swoimi pomysłami. Wasze jedzenie też jest nudne i bez pomysłu. Każdy potrafi wsadzić kotlet w bułkę i nadać temu nazwę. Wasza kuchnia jest obleśna, a kuchnia Meksykańska jest najlepszą kuchnią na świecie Możecie się z tym nie zgadzać, ale większość z was na pewno jadła coś z Meksyku! Nie wmówicie mi, że Meksyk nie jest najlepszy Mamy najlepszych wrestlerów, najlepszą kuchnię! We wszystkim jesteśmy najlepsi! To my jesteśmy perfekcyjni, a nie wy Amerykanie.Nie ma to jak Meksyk moi drodzy, miejsce dla prawdziwych luchadorów, tam gdy powiedziałem coś bez mikrofonu dotarło to na sam koniec hali, wszyscy doskonale słyszeli co mówię, słyszeli też łamane kości, kości które łamała jego ekscelencja Alberto Del Rio! Kiedy tak rozglądam się po hali...Cóż, można się wami załamać, waszym wyglądem, waszym tłuszczem i zazdrością, którą pałacie do jego jaśniewielmożnego księcia.Del Rio przybył tutaj aby zostać mistrzem tej wielkiej Ameryki .Zostanie nim ponieważ it's my destiny.Nikt mi w tym nie przeszkodzi.Kiedy zdobęde pas wszyscy oddadzą mi chołd.Oddacie hołd jego ekstelencji , czyli mi panu Del Rio!!!!!

Od kogo ten heat? // Xeb

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

52346517408378193712.png

W pokoju siedzi osoba w bluzie z kapturem, wstaje odwraca się, na bluzie jest napis ‘Broski’ To Zack Ryder !



 

Are You Serious Bro ?! Wróciłem do tej federacji, jest tutaj fantastycznie, dostałem nową kamerę którą będę kręcił nowe odcinki Z True Long Island Story, ale to w swoim czasie. WCE to akutalnie najbardziej prestiżowa federacja pro wrestlingu na świecie. Oczywiście mnie nie mogło tutaj zabraknąć. Nie ma tutaj nikogo kto byłby wstanie mnie pokonać. Nikt nie jest tak popularny na twitterze oprócz Johna Ceny który we wszystkim jest najlepszy. Nie widziałem żadnej osoby która zasługiwałaby na miano Hoeski. Są tylko zawodnicy którzy próbują się pokazać. Uważają, że jeżeli wygrają jedną walkę, później następną są odrazu super. Wymiatają wszystkich nikt nie może wygrać z nimi. Jednak mylą się. Jestem ja. Biggest Broski In The World Zack Ryder! W WWE było Ryder Revolution, tutaj będzie Ryder Revolution 2.0. Zdobędę główny pas. Co z tego że jestem mistrzem internetu. Wszyscy chcą wygrać, ale nie dają mi rady. Taki Dolph Ziggler, który ma w moim show nawet swój czas. Hashtag HEEL. Nic mu to nie daje, niestety. To jest chore co działo się tutaj kiedy mnie nie było.

 

Zack otwiera swojego macbooka, wchodzi na http://www.youtube.com .

 

Kazali założyć mi nowy profli na youtube. Całe szczęście twitter został. Hmm jaka może być nazwa... ZtrueLongIslandStory ! Tak to jest to ! Na twitterze możecie do mnie pisać, postaram szybko odpowiedzieć. Ale nic nie obiecuję. Dolph Ziggler, twój czas antenowy się skończył. Jutro albo w piątek zobaczycie najnowszy premierowy odcinek z kanału ZtrueLongIslandStory.

 

A teraz. Follow me on twitter : @ZackRyder Like me on facebook : http://www.facebook.com/longislandicedz, subscribe my channel on youtube: http://www.youtube.com/ztruelongislandstory and buy my all merchandise on http://www.wceshop.com. Woo Woo Woo You Know It Bro !

 

Zack zakłada kaptur, uśmiecha się, kamera wyłączona

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

810b454ab6.png

 

Widzimy siedzacego w fotelu Batistę, ten prezentuje swoje mięśnie do kamery, po czym zaczyna mówić:

 

Patrz na tą monotonność jaką wykonujemy w tej branży. Przychodzisz tutaj co chwila, do mojej szatnii, tylko po to, aby znowu pokazac publice ich ulubieńca. Ich to cieszy, ale co my z tego mamy? Jakieś marne grosze i świadomość tego, że robiłem to już kiedys w swoim życiu i zrobie zapewne jeszcze nie raz. Monotonność. To ona sprawiła, że coś w tej federacji przestało działać, że mieliśmy przerwę, podczas której wiele się działo i która bardzo mi pomogła. Otóż po przegranej z Mizem na Apocalypsis zadałem sobie pytanie czy ja napewno wiem co robię. Co jak co, ale przegrana z Mizem mogła podłamać, no bo pomyślcie. Miz? Jednak przez ten okres siedziałem na kanapie i z uśmiechem na twarzy patrzyłem na to wszystko co dzieje się wokół mnie. Powoli uśmiech stawał się coraz szerszy, aż przemienił się w ironiczny śmiech, gdy widziałem jak powoli wszyscy moi najwięksi rywale wykruszają się ze stawki. Potem pomyślałem sobie, że mogłem podzielić ich los, ale nie zrobiłem tego. Że podczas kiedy ja byłem slaby, oni stawali się jeszcze słabsi! Wracam nowy, lepszy, odmieniony! Teraz na około mnie nie ma juz tych samych ludzi - Miz, Triple H, Del Rio i na samym przodzie Anderson. Gdzie oni teraz są, podczas kiedy ja staję przed wami?! Nie ma ich, i ich nie będzie. Nie wytrzymali tego, co obecnie trzeba pokazać w WCE aby być kimś, aby nie schodzić z pierwszych stron gazet, a mnie udało się to przetrwać! Apokalypsis idzie w zapomnienie, bo każdy zaczyna z nową, czystą kartą z nadzieją na to, że będzie lepsza niż poprzednia.

 

Jest tylko jeden człowiek, który może mieć wszystko w dupie! Tego mu zazdroszczę, ale zrobię wszystko by uprzykrzyć mu ten sen i przemienić go w koszmar. Mowa rzecz jasna o Randy Orton'ie. Mała lekcja historii. Chyba wszyscy z Was pamiętają Evolution?! Tego nie da się zapomnieć! Wspaniałe lata i kolejna stajnia, która była moim dzieckiem, która rządziła i dzieliła w swojej federacji i którą zapamiętano aż do dzisiaj! Przypadek?! Ooo nie! Nie wmówicie mi, że to byl jeden cholerny przypadek! Musicie zrozumieć to, że gdzie się nie pojawię moja robota zostaje przemieniona w sukces! Czemu miałoby tak nie być i tym razem? Bo jakiś nędzny urzędas w garniturze tego nie chce? Bull Shit! Tym razem tak nie będzie, już nie raz tak było, ale teraz do tego nie dopuszczę! Liczę się tylko ja i mój cel! Co obecnie mam do zaryzykowania?! Nic! Orton ma ten swój pas i już neidługo będzie musiał o niego zawalczyć! Będzie musiał pokazać, że pasa nie wygrał bezwzgledny Legend Killer z czasów Evolution, tylko jedna wielka komercyjna dziwka! Dobrze czytasz bitch! To, że mój czas dotychczas był marnowany na Miza to twoje jedno wielkie zasrane szczęście! Ale własnie teraz ono Cię opuściło. Oczywiście, już widzę Ciebie stojacego przed kamerą, z tym nędznym uśmieszkiem i udającego, że moje słowa nic nie znaczą! Pewien genialny człowiek za swoich czasów, w zasadzie to za czasów moich i mojego Destination powiadał "Zamieniam słowa w czyny!". Teraz ja to powiem! Tak! Zamieniam słowa w czyny! Randall, dostanę to czego chcę, bo w tym momencie jestem największą gwiazdą tej federacji! Jestem wielokrotnym mistrzem świata oraz ojcem wielu stajni, które zapisaly się złotymi literami w karty wrestlingu! Kim Ty jesteś? Jesteś Randy Orton! Ale kiedy na Ciebie patrze nie widzę Randy'ego Ortona! Widzę zwykłego tchórza, który dorobił sie czegoś na pracy innych. Widziałem już wielu takich cwaniaków. Miz, Angle, wsyzscy z nich zostali za moimi plecami. Czemu nie miałoby z Tobą być inaczej? No czemu? Powiem Ci czemu! Bo nie nazywasz się Miiiiiiister Anderson bitch!

 

Batista żywiołowo wstaje, sięga po butelkę Jacka Danielsa, która stoi na stole i bierze pare łyków. Następnie patrzy na kamerzystę i każe mu się wynosić z jego szatni. Obraz zanika.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  50
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

y2jy.jpg

Welcome on WCE is JERICHO! Powinniście się cieszyć z tego powodu, jednak nie widać tych emocji u was na twarzach. Ponownie muszę przyjść, nie dla was wszystkich, tylko i jedynie dla tej garstki wybranych, dla Jerichoholików... Jednak nie widzę ich. Ponownie muszę poczuć tą gorycz, jakbym nie mógł usłyszeć chociaż raz cheeru od nich, od tych jedynych, którzy byli ze mną na dobre i na złe. Wszystkich koszulkami przekupił wielki John Cena. Te jego koszulki, czapeczki oraz frotki są ohydne, jednak wy je kupujecie, dzięki czemu prezes ma kasę. Dostanie cholerną ilość pieniędzy z tych gadżetów, a to wszystko dzięki wam. Dzieki wszystkim fanom, ale jednak wy tego nie rozumiecie. Nie rozumiecie, że jesteście tylko i jedynie jednym trybikiem w tej całej machinie. Widzę jednak, że wam to odpowiada. Lubicie The Rocka, który potrafi tylko nawijać o plackach, ale wy to uwielbiacie. The Rock jest największą porażką i hipokrytą tego świata, jednak wy tego nie chcecie zrozumieć . ? To jest śmieszne, zachowujecie się jak typowe bezmózgi, które nie chcą i nie będą nic rozumieć. . Macie się zakmnąć kiedy przemawia najbardziej oryginalna,. To ja będę tutaj najlepszy, mam nadzieję, że rozumiecie, o co mi chodzi. A jeżeli nie, to wasz problem, wasza strata, że wasz mózg jest zaprogramowany na takich jak ci wszyscy lizusy, którzy wam jadą tylko i jedynie superlatywami. Nieważne, jakie będę miał przeszkody na mojej drodze, przejdę je bardzo szybko i będzie po sprawie. Nie interesuje mnie też zdanie innych na mój temat, bo jednak, to nie jest ważne co inny powie o mnie, ważne jest to, co ja myślę sam o sobie. Żaden z zawodników tej federacji nie ma takiego poziomu, co ja, jednak to jest zrozumiałe. Jestem dla nich za doskonały, za dobry, aby byli w stanie mnie powstrzymać. Jednak inny od razu powie, że ważne jest poparcie fanów. Wiem o tym dobrze, jednak kiedy walczyłem kiedyś, byli Jerichoholicy, widziałem do tego sens starania się o jak najlepszy rezultat, jednak pojawili się tacy typowi lizusi, którzy wchodzą do tyłka fanom i wszystko się skończyło. The Rock, potem John Cena, obydwoje siebie warci w sianiu hipokryzji. The Rock jak i John Cena są tacy sami - bezpłciowi , nijacy oraz słabi w ringu jak i przy mikrofonie, nie potrafią pokazać tego, co powinni. Jak nie potraficie mnie docenić w tym co robię, to jednak nie mogę was szanować, gardzę wami. Gardzicie największą gwiazdą, nie potraficie pokazać, że mnie szanujecie, przez co w moich oczach marnieje nieraz dorobek mojej kariery. Spójrzcie na wasze fałszywe twarze. Kiedyś były zwrócone na największą gwiazdę, na waszego idola Jericho, a teraz? Teraz tylko odliczacie czas, który został do wyjścia The Rocka albo innego hipokryty, zamiast słuchać tego, co chcę wam powiedzieć. W takim wypadku nie macie prawa uważać siebie za fanów wrestlingu, bo brakuje wam tego czegoś. Dlatego jesteście u mnie na przegranej pozycji. Dlatego jesteście dla mnie nikim. Nie wiem, czy to ogłupienie spowodowane niektórymi przypadkami, jednak chyba muszę zacząć wam literować. Jestem gwiazdą a wy tylko dodatkiem. Jesteście jedynie bandą niedorozwojów, którzy nic nie wiedzą. Uwielbiacie tylko pieprzonych, przereklamowanych zawodników, którzy są marnymi aktorzynami.Nie zwracacie uwagi na prawdziwe gwiazdy takie jak ja.Ja jednak znam swoją wartość because I am the best in the world with everything I do.


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

scaled.php?server=684&filename=65633570.png&res=medium

Kamera włączona. Zack w okularach przeciw słonecznych stoi pod ścianą na której wisi plakat z napisem 'Broski'. Poprawia swój pas mistrza internetu. Uśmiecha się i po chwili zaczyna mówić.



 

Witam w show które nazywa się Z True Long Island Story ! To jest pierwszy odcinek ! Ja jestem waszym hostem. Zack Ryder ! Dzisiaj została podana karta na najbliższą galę. Fantastycznie ! Mam walkę ze swoim odwiecznym rywalem Dolphem Zigglerem, oraz jakimś gościem który nazywa się Chris Jericho. Dobra najpierw opowiem wam o zasadach mojego show. Raz na jakiś czas będzie are you serious bro of the week. Zobaczymy czy się przyjmie, mam nadzieję, że tak. Jestem mistrzem internetowym, każdy kto chce walczyć ze mną o ten pas, najpierw musi pokonać mnie w bezpośredniej walce. Twitter, ring, szatnia, gdzie chcecie. Zapewne niektórzy są na bierząco, ale dzisij wyszły newsy w których był cytat z mojego twittera. Zapomniałem napisać że ta gala będzie najlepszą galą dla mnie. Będzie ważniejsza niż ta na której zdobyłem pas US, niż WrestleMania, gdyż będzie to prawdziwa revolucja ! CrashDay zostanie opanowane przez Broskich. Każdy będzie krzyczał We Want Ryder Woo Woo Woo ! Nie macie pojęcia jak fantastyczne jest to uczucie kiedy piętnaście tysięcy ludzi krzyczy twoje nazwisko ! Dobra czas przejść do moich przeciwników.

 

Zack bierze łyk Bud Light Lime

 

Od czego by tu zacząć. Ziggler. Tym razem chcę zaproponować Ci współpracę, nie żaden tag team czy coś takiego, poprostu wyeliminujmy Jericho wtedy będzie nam łatwiej. Nasze walki w federacji która już nie istnieje były wspaniałe. Raz wygrywałeś ty raz wygrywałem ja. Tym razem wygrajmy razem. Pokonajmy Jericho wspólnie. Porzućmy na chwile nasze wspomnienia. Połączmy nasze siły. Jericho nie jest wart tego żebyśmy się sprzeczali i przechwalali kto jest lepszy w tym biznesie. Bo gdyby ten który mówi że jest lepszy miał pas to wtedy było by to prawdą. A jeżeli nie mamy żadnego pasa to te słowa idą na wiatr. Wyśmiewamy się, ale to nie ma sensu. Te twoje AskHeel niestety zniknęło z mojego show. No trudno się mówi. Może założysz swój własny kanał i tam będziesz przynudzał. Anyway. W każdym razie mam nadzieję, że uda nam się połączyć twoją siłę i mój spryt w jedno na tę jedną noc. Jeżeli pokonamy wspólnie Jericho, będzie to wspaniałe, ale pozostaje jeszcze coś o czym zupełnie zapomniałem. To jest triplethreat match. Czyli ktoś musi wygrać. Zróbmy inaczej, wyeliminujem Jericho wspólnie, a później zajmiemy się priorytetem, jakim jest zwycięztwo w walce. Skończe tak jak ty to masz zwyczaj robić. #HEEL. A teraz zobaczycie pierwszego Broskiego tygodnia !

 

Ryder robi małą przerwę podczas której pokazany jest Broski of The Week

 

Chris Jericho. Stary poczciwy gość który uważa się za tego najlepszego na świecie. No niestety, ale jeżeli się nie mylę to miano Best in the World przypada CM Punkowi, czyż nie ? No trudno się mówi, na głupich ludzi nie ma rady. Raczej nikt się nie zamknie kiedy ty będziesz gadał. Jeżeli nie będziesz szanował swoich przeciwników oni również nie będą cię szanowali. Tak jak w footballu, fair play ! Ty grasz czysto oni grają czysto. Proste ? Jeżeli The Rock jest porażką, to proszę ty mi powiedz kim ty jesteś, bo uważam że o wiele lepszy nie jesteś. Po za tym The Rock jest Broskim więc jeżeli zadzierasz z nim, zadzierasz również ze mną. Był pierwszą legendą pro wrestlingu która wspomniała o mnie. Powiedziała słynne słowa Woo Woo Woo You Know It. Od razu mistrz publiczności został Broskim numer 1 w całej histori ! Później legenda hardcoru Mick Foley, potem Stone Cold Steve Austin. Każdy dostkonale wiedział co robi, oni wiedzieli wschodzącą gwiazdą. Rok temu nikt o mnie nie słyszał byłem marnym człowieczkiem który siedzi w World Wrestling Entertainment po to żeby dostawać baty od każdego. Później zacząłem prowadzić swoje show, od razu moja popularność skoczyła drastycznie w górę ! Pierwszy samodzielnie zdobyty pas na który zapracowałem. Ponad dwieście tysięcy ludzi podpisało petycję ! A ty jak zacząłeś swoją nędzną karierę ? Przerwałeś właśnie człowiekowi który wtedy był najlepszym zawodnikiem na całym świecie każdy cię znienawidził. Wiedzieli że nic porządnego z ciebie nie wyjdzie. Co z tego że byłeś podwójnym mistrzem jak i tak dałeś się pokonać ? Dalej mam wymieniać twoje porażki ? Lepiej już skończe bo jeszcze się załamiesz i odejdziesz z federacji . W sumie dobrze, baba z wozu koniom lżej jak to się mówi. Zobaczymy dwudziestego pierwszego kwietnia na gali, czy rzeczywiście będziesz takim najlepszym na świecie jak dostaniesz baty. Zobaczymy czy będziesz obwiniał wtedy siebie czy wszystkich dookoła pomijając swoją osobę. To jest niesamowite jak ludzie potrafią być zapatrzeni w siebie że mimo że popełnili karygodny błąd nie obwiniają siebie, tylko publiczność, przeciwnika, sędziego nawet komentatorów. Powoli zbliżamy się do końca, ale jeszcze muszę Chris cię ostrzec. Pamiętaj nie będzie każdy na każdego, tylko dwóch na jednego ! Zobaczymy czy będziesz zadowolony !

 

To już koniec pierwszego odcinka Z True Long Island Story ! Follow me on twitter : @ZackRyder Like me on facebook : http://www.facebook.com/longislandicedz, subscribe my channel on youtube: http://www.youtube.com/ztruelongislandstory and buy my all merchandise on http://www.wceshop.com. Woo Woo Woo You Know It Bro !

 

Zack zdejmuje okulary, uśmiecha się, rzuca okularami w kamerę, w momencie kiedy uderzają w nią obraz znika

takie tam :) chyba dobrze nie ?

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  50
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

y2jy.jpg

Widze że nasz kochany GM dostrzegł moją klasę i niesamowite umiejętności przy mikrofonie i zrozumiał, że to ja jestem najlepszym wrestlerem w tej federacjii.Skutkiem tego od razu dostałem walke na najbliższej gali.W sumie to się nie dziwię.W końcu taka osoba jak ja zagwarantuje bardzo wysoką oglądalnośc.Taka gwiazda jak ja zasługuje jednak na konkretnych przeciwników, a ja kogo dostaje?.Zacka Rydera i Dolpha Zigglera.Trochę tego nie rozumiem.Ktoś taki jak ja nie może walczyć z byle zawodnikami z ulicy.Z tego co słyszałem to Zack Ryder jest bardzo wyszczekany i grozi mi że on i Ziggler połączą siły i wspólnie mnie wyeliminują.Muszę ci powiedziec dzieciaku że taka grożba z twoich ust brzmi śmiesznie.Jesteś dla mnie niczym.Twoje durne wygłupy w internecie mogą podobać sie jakimś hipokrytą którzy skaczą na twój widok jednak gdyby zobaczył cie jakiś inteligentny człowiek to wyśmiałby cię.Powiedziałeś że mnie pokonasz,ale na słowach sie tutaj skończy.Nienawidzę takich ludzi jak ty.Takich którzy dużo mówią a mało robią.Ja popieram moje słowa czynami. Jestem najlepszy i to udowadniam. Moja porażka niczego tutaj nie zmieni. Uważasz się za gwiazdę ? A niby dlaczego ? Gwiazda to osoba, która osiągnęła coś na prawdę dużo w tym biznesie. W tym biznesie liczą się umiejętności. A umiejętności to akurat tobie brakuje. Dlaczego młode gwiazdy zawsze zachowują się tak jak ty się zachowujesz. Przechwalanie się jakim to się nie jest, a nie potrafienie udowodnić tego. Trzeba posiadać klasę. Ty sądzisz, że ją masz. Ja ci mówię, że nie masz.Jesteś jednak zbyt dużym dupkiem żeby o tobie mówić.Zaraz sie pożygam od tego ciągłego mówienia o tobie, bo kiedy to robie to w głowie mam twoja twarz a to doprowadza mnie do palpitacji serca więc przejde do teamtu samej walki.W walce, jak wspominałem, zmierzę się ja i dwóch zawodników, co dla niektórych mądrych inaczej znaczy, że każdy ma 1/3 szans na wygranie tego starcia. Jednak każdy głupi by to uważał za mądre, zaś ja uważam inaczej. To jest bardzo idiotyczne, bo jednak nie liczy się matematyczna szansa, tylko umiejętności, charyzma oraz spryt. Te umiejętności są we mnie doskonałe, bo jeśli potrafiłem królować wiele razy, to teraz to też nie będzie problemem.Pokonam was obu,niezależnie od tego czy bedziecie walczyć razem czy też osobno.Pokonam was Because I am The Best in the world with everything I do.


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

26305.png

 

Ekhem, Ekhem... Ekhem, ekhem! Nie wiem, co o tym myśleć. Najpierw powinienem być wkurwiony tak, jak Batista, kiedy dowiaduje się, że w sklepie nie ma playboya... Ale powinienem się też cieszyć, tak samo, gdy Batista jednak dowiaduje się, że został jeszcze jeden playboy! Niby przecież przegrałem z Johnem Ceną na Apocalipsys, lecz on się nie uwolni ode mnie tak łatwo. Uwolnić się ode mnie jest takie trudne, jak wmówienie swojej babci, że nie jest się głodnym. Być może i przegrałem na Apocalipsys, lecz i tak mogę stanąć do walki o najważniejszy pas federacji. Wystarczy, że pokonam trzech innych gości. Być może i nie jestem takim zwierzem, jakim jest Batista. Być może nie elektryzuję areny tak, jak The Rock. Być może i połowa moich fanów nie jest dziećmi, jak niegdyś miał John Cena. Ja po prostu jestem najlepszym wrestlerem na świecie! Zacznijmy może od "zwierza". No właśnie... "The Animal" Batista! Jest on wściekłym zwierzem nie do zatrzymania, a został odliczony na Apocalipsys... po Roullupie. Nie ciesz się, że nie ma Miza, Andersona, czy Del Rio. Masz nowego rywala i jestem nim ja. Obaj przegraliśmy swoje walki na Apocalipsys i obaj chcemy to nadrobić. Dostajemy niepowtarzalną szansę walki o najważniejszy pas w WCE. No właśnie... Lecz tylko jeden z nas będzie o niego walczył, a być może nawet nie będziemy to my... Mam sposób na każdego z was. Widzę, że ciebie wystarczy odliczyć przez Roullup, więc jednego głupka mam już z głowy. Być może masz osobiste niezałatwione sprawy z Randym Ortonem, lecz niestety, ale będziesz musiał jeszcze trochę poczekać, bo zamierzam pokonać całą trójkę i stanąć do walki z Ortonem! Następny jest Dwayne Johnson. CM Punk zdaje sobie sprawę, że Dwayne ma na swoim koncie dużo sukcesów i również zdaje sobie sprawę... Że gdy ostatni raz Dwayne stanął do walki z Randym Ortonem, był przegranym. Nie dał rady sprostać wyzwaniu, okazał się marnym słabeuszem, który nie potrafi wykorzystać danej mu szansy. Szkoda... CM Punk chętniej o pas mierzyłby się z Rockym, ale niestety nie jest on wystarczająco dobry, aby trzymać w tej federacji jakikolwiek pas! CM Punk od dawna nie widział Dwayne'a w budynku federacji i Punk już wie dlaczego. Rocky Mavia ukrywa się po porażce na Apocalipsys. Sprawia to, że jest on zwykłym tchórzem. Spójrz na Punka. CM Punk co prawda przegrał swoją walkę z Johnem Ceną, ale nie poddaje się i stara się naprawić to, co 2 miesiące temu poszło źle. Gdyby CM Punk nie wierzył w to, że teraz wygra, stawiałby się od razu na przegranej pozycji, lecz teraz CM Punk wie, że zaczyna się dla niego ostra praca, aby już niedługo stanąć do walki z Randym Ortonem! Na koniec CM Punk zostawił... Przepraszam, zostawiłem sobie Johna Cenę. Ehh miałem się od niego uwolnić, a tymczasem znów będę z nim walczył. Cieszę z tego powodu, aczkolwiek, ponieważ, gdyż mam mu coś do udowodnienia. John myśli, że mnie wykończył, lecz jest jedna ważna rzecz, Cena, której o mnie nie wiesz. To, że złamałeś mną stół, nie oznacza, że złamałeś mnie! To jest duża różnica. Żeby mnie złamać potrzeba czegoś więcej. A koleś, który paraduje w zielonej koszulce i wygląda jak wyrośnięty krasnoludek jeszcze tego nie wiedział. Poprzednio w ringu staliśmy sami, teraz są z nami dwaj kolejni zawodnicy, lecz co z tego, skoro na CrashDay czeka cię coś, czego jeszcze nie doświadczyłeś w swojej karierze! Na razie wszyscy jesteście małomówni, więc musi znaleźć się ktoś, kto was obudzi. Ktoś, kto może mówić do mikrofonu, co chce, jak chce i kiedy tylko chce! Podsumowując, mamy trzech przeciwników: Wściekły zwierz, którego wystarczy odliczyć po Roullupie, marnego aktorzynę Rocky'ego Mavię, który większą karierę zrobi w Hollywood niż w WCE i mojego starego znajomego, z którym trzeba coś wyjaśnić. 21 kwietnia, Main-Event, ogromna ilość emocji, niesamowite starcie czterech rywali, gdzie na koniec ujrzymy zwycięzcę, a będzie nim Best Wrestler in the World, CM PUNK!

  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

tumblr_m0p0wu2gsy1r8lj2f.jpg

 

- Czyżbyście przypadkiem o kimś nie zapomnieli? O kimś, kto przez parę ostatnich tygodni był waszym największym koszmarem? John Cena jest tutaj … mimo, że powinienem być o wiele dalej. Kryzys tego marnego badziewia które nazywa się WCE … sprawił że oddaliłem się od tego, co miąłem na wyciągnięcie ręki. Czekałem na swoje spotkanie z Rockym i Foleyem tylko po to by w finale dowiedzieć się … że moja walka się nie odbędzie? Głupcy! Nieudacznicy! Miałem zwycięstwo w kieszeni! Los tamtych dwóch frajerów był przesądzony. Właśnie teraz powinienem obijać łeb Ortona, patrzeć jak jego zwiotczałe flaki walają się po ringu … a tym czasem muszę zaczynać wszystko od nowa? Żałosne … żałosne że ponownie muszę się cofać do poziomu gówna by tarzać się w bajorze ... tym razem z trzema wielkimi prosiakami. Batista … Rocky … Punk … Hold On a Second … Batista … czy to nie ten sam koleś którego wywaliłem na zbity ryj z federacji Vince’a? David, od David … jak miło Cię znowu widzieć. Patrząc na twój tępy wyraz twarzy nie dostrzegam w Tobie żadnych zmian … Ciągle ten sam stary Dave Bautista. Widzę że przychodzisz po więcej … wygląda na to że po prostu spodobał Ci się sposób w jaki NAJWIĘKSZA LEGENDA TEGO BIZNESU pozbawia Cię pracy … zdrowia … godności. Cóż, taka już moja rola … po tym budynku chodzi zdecydowanie zbyt wielu przydupasów, więc kilku z nich przydałoby się przytemperować. Wybacz mój stary przyjacielu, to nie twoja wina że jesteś taki jaki jesteś … po prostu lubię się nad tobą znęcać … można powiedzieć że to taki nawyk sprzed lat. Pozostaje jedynie kwestia twojego podejścia do sprawy. Wiesz stary … nie podoba mi się sposób w jaki odnosisz się do Ortona. Nie żebym w jakikolwiek sposób bronił tego małego szmacidła … ale obawiam się, że chyba zapomniałeś o tym, że zanim będziesz mógł chociaż na niego spojrzeć … będziesz musiał zmierzyć się ze mną. Odniosłem wrażenie, że czujesz się jakby ta walka byłą już za Tobą … niestety mylisz się przyjacielu. Nie unikniesz starcia z Największym Skurwielem Nowego Świata … nie unikniesz upokorzenia, bólu … cierpienia … to wszystko czeka Cię w przyszłości Dave, radzę Ci podejść do tego poważnie.

 

- Robie się coraz bardziej nieprzyjemnie, a mam jeszcze dobre słowo dla dwóch frajerów, którzy postanowili stanąć na mojej drodze. Rocky Johnson … cudowne dziecko szczęścia WCE. Jakim cudem Rocky znalazł sie w tej walce … nie jestem w stanie tego zgadnąć. Widzicie … Rocky miał już swoją szansę. Tak Dwayne, byłęś w walce o WCE Championship, well done brother! Na pewno dobrze to pamiętasz … pamiętasz jak dałeś dupy na oczach MILIONÓW „wieprzo – fanów”. Mimo to dostałeś drugą szansę … miałeś walczyć ze mną. Jaka szkoda że nie mogłem skopać Ci dupy już wtedy. Jak widać Rock, wykonanie wyroku który została Ciebie wydany, zostało jedynie przełożone o parę dni. Miałem Cię w garści synu … nadal mam. Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo czekam na ten moment kiedy twoje lica będą latać po ringu jak brudne skarpety po rynsztoku Foleya. To przykre, że koleś taki jak Rocky sprzed paru lat, na widok którego małolatom takim jak Jasio Cena gacie napełniały się z podniecenia … upadł tak nisko. Tak cholernie nisko … że został po nim zwykły śmieć. Cała chwała na którą tak ciężko pracowałeś przez te wszystkie lata nagle uleciała … i tak minęło 5 minut chwały Great One’a. Stałeś się zwykłym popychadłem stary … Spójrz tylko jak łatwo owinąłem sobie Ciebie wokół palca. Z jednej z największych gwiazd WCE momentalnie stałeś małą dzieweczką w moich rękach. Po prostu zniknąłeś, ślad po Tobie zaginął … właściwie to od tamtej pory słuch po Tobie zaginął. Czyżby Brahma Bull po prostu spękał? Zwieracz puściły Cię ze strachu? Jaki mi przykro że największa gwiazda Attitude Ery wygląda przy NAJWIĘKSZEJ LEGENDZIE TEGO BIZNESU jak nieoogolona cipka … Życie bywa zaskakujące, tak cholernie zaskakujące że czasem nawet takim gościom jak ja ciężko jest je przełknąć. Jednak tym razem jego ciężar spłynie na ciebie Rocky … na ciebie i na każdą łajzę która stanie mi na drodze. Jestem tu jedynie po to, by utorować sobie drogę do Ortona, liczy się dla mnie tylko i wyłącznie mój cel i nie będę przebierał w środkach, by ten cel osiągnąć …

 

- Prawie zapomniałem o swoim ostatnim „oponencie”, o ile mogę tak nazwać tego żałosnego kundla. Punk, wiesz co, kiedy spojrzałem na kartę, sadziłem ze to jeden z pierwszo kwietniowych żarcików naszego zarządu. W najśmielszych snach nie przypuszczałem, że po raz kolejny okażesz się być tak wielkim idiotą by po raz kolejny się że mną mierzyć. Seriously man, zatkało mnie. Czy naprawdę spotkania ze mną niczego Cię nie nauczyły? Dwa razy walczyliśmy ze sobą … dwa razy zrobiłem z Ciebie jedną wielką abstynencką stertę gnoju. Wydawało mi się że masz dość tego upokorzenia. Nie dociera do Ciebie że ktoś taki jak ty … po prostu nie ma cienia szans z ludźmi takimi jak ja … z oportunistami … bezwzględnymi skurwielami … łowcami … nie dorastasz mi do pięt! Między nami wszystko skończone, stary. Pokazałem już każdemu co jestem w stanie z Tobą zrobić … nie wmówisz nikomu że było przyjemnie. Wyprowadziłem Cię z równowagi, zniszczyłem Cię psychicznie, nie pozostawiłem w Tobie śladu człowieczeństwa. Złamałem Cię Punk, nie wmówisz nikomu że było inaczej. To, że udało Ci się pozbierać nie oznacza że jesteś chociaż w połowie tak sprawny jak kiedyś. Pozostawiłem Ci w psychice pamiątkę w postaci silnych, niegojących się ran … nie uda Ci się z tego wyleczyć. Nie uda Ci się nigdy do końca stanąć na nogi. Powinieneś to sobie uświadomić, tak samo jak powinieneś uświadomić sobie to, że nie mamy sobie już nic do wyjaśnienia. Jeśli jednak tak bardzo tego chcesz … pokażę Ci dlaczego to właśnie ja jestem najodpowiedniejszą osobą do skonfrontowania się z Ortonem. Dlaczego to ja jestem największą legendą tego sportu, najtwardszym gościem na Ziemi i największym zagrożeniem dla tego nic nie wartego „mistrza”. Miejcie się na baczności moi drodzy … pamiętajcie że „Cold Heart” John Cena nie odpuszcza.

You Can Love Me, You Can Hate Me, but You Can't Stop Me! You All Can See Me!



 

The Champ is Here!

widać przerwa robi swoje, ale rozkręcę się :) Wyszedłem poza limit, ale z 3 przeciwnikami chyba mogę.

Ty no nie po to jest limit 800 słów, żeby pisać 1000. Staraj sie mieścić w tych 800, możesz wyjść ponad o ok. max. 50, ale nie o 200! //Fan.


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

e9a0b81a2f.png

Jeff Hardy jest na sali gimnastycznej i trenuje na ringu z jakimś lokalnym wrestlerem. Po chwili zauważa kamerę i wychodzi z ringu.

No..tak, faktycznie byłem z wami umówiony na dziś, na kilka słów do kamery bo dawno mnie tu nie było. Jednak to nie do końca moja wina tylko po prostu federacja robi sobie co chwile jakieś przerwy już sam się w tym gubię. Dostałem wiadomość, że wkońcu wszystko wraca, federacja rusza w pełne obroty, ja jak widać przez te wszystkie przerwy się nie obijam nie odpoczywam tylko cały czas pracuję w ringu ponieważ dalej mam swoje cele co do tej federacji. Nadal chcę zdobyć pas Intercontinental. Po prostu przegrałem z Sheamusem muszę się z tym pogodzić. Teraz ma szanse Shawn Michaels który wygrał pojedynek 1# Contender jak pamiętam. Bez względnie kto z nich będzie posiadaczem po Saturday Night CrashDay tego pasa to dalej będe o niego walczył, ponieważ od kąd powróciłem do WCE to cały czas moja uwaga jest skupiona na pasie Interconitnetal, ten turniej i wogóle. Więc narazie nic innego się dla mnie nie liczy, nadal chcę walczyć o ten pas. Poczekam na rezultat walki Sheamusa i Shawna i zobaczymy co dalej.



 

Walki na gali nie dostałem ale na gali z pewnością się pojawie, zobaczymy jeszcze w jakim celu ale Jeff Hardy nie ustępuje i Jeff Hardy cały czas jest w Wrestle Championship Entertaiment. W sumie nic więcej ważnego nie mam wam to powiedzenia, wszystko okażę się po Saturday Night CrashDay, dziś po prostu chciałem wam pokazać, że nadal żyje, nadal WCE to dla mnie numer jeden i cały czas trenuje żeby być w formie i robić takie walki jak na ostanim PPV z Sheamusem. Nie kierujcię się tym, że o pas Intercontinental walczy Sheamus i Shawn Michaels i teraz on albo się liczy dla tego pasa, może tylko na tą gale jednak wkrótce Jeff Hardy będzie trzymał ten pas w swojej ręce, gwarantuje wam to.

 

Dobra na dziś tyle wystarczy, spotykamy się na gali a ja wracam do treningów.

dziś mało bo jeszcze nima o czym ale po prostu żeby nie było, że nie gram


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

810b454ab6.png

 

Widzimy siedzacego w fotelu Batistę, na stole ma postawioną butelkę Jacka Danielsa oraz szklanke, na którą mamy bliskie zblizenie. Obraz wędruje znów na Batistę i ten zaczyna mówić:

 

Nie bez powodu na początek zobaczyliście kawałek dobrego trunku. Wszystko jednak w swoim czasie. Jeszcze nie opadły emocje po mojej ostatniej wypowiedzi, jednak nie mam zamiaru czekać na moich rywali, których już jakiś czas temu poznaliśmy. Tak! Tą jedną wypowiedzią załatwiłem sobie przepustkę do tego by dostać Ortona na kolejnym PPV! Jednak nie tylko ja się o to postarałem, bo w Main Event'cie CrashDay obok mnie zobaczymy 3 innych wrestlerów! Od razu muszę wam powiedzieć, że jestem w stanie przypiąć i wyeliminować każdego z nich! Dlaczego? Tego dowiecie się już niebawem, narazie mogę tylko zdradzić, że dlatego, że każdy z tych panów no i Rock skrywa w sobie coś, co jest jego wielką słabością! Czemu człowiek, który tych slabości nie ma miałby tego nie wykorzystać?! Prowiedzcie mi czemu?! Why Not?! Oczywiście, że to wykorzystam!

 

CM Punk to główny powód tego, że na moim stole stoi flaszka. Kogo ja oszukuje... Pewnie i tak chciałbym podbić sobie ilość procent w organiźmie, w sumie to jak już mówiłem Why Not?! Ale wracając, to bardzo dobry zawodnik, toczył walki na wielu frontach oraz słynie z tego, że uwielbiam extremalne warunki do walki! Najwidoczniej jakaś drabina kiedyś za mocno uderzyła Cię w głowę Punk, bo to co się w niej dzieje to jeden wielki burdel! Co to w ogóle jest to twoje Straight Edge? Nie piję, nie palę, nie biorę narkotyków - same pierdoły. Szczerze to kogo obchodzi co Ty robisz? Kogo obchodzi to, czy kamerzysta da sobie po nagraniu w żyłe czy nie? Nikogo, przynajmniej nikogo normalnego! Powinieneś zająć się bardziej poważnymi sprawami jak np. ochrona dzikich zwierząt, bo mam dla Ciebie jedną nie miłą informację, ale jeden dziki zwierzaczek urwał się w łańcucha i trafił do Main Eventu Saturday Night CrashDay, gdzie do rozszarpania ma m.in. Ciebie. Jestem jak to nazwałeś "zwierzakiem nie do zatrzymania", ale tak jak każdy popełniam błędy. Popełniałem błędy, bo teraz już takich nie będę robił, a wiesz co było tym jednym jedynym błędem? To, że od razu nie wziąłem się za dupę Ortona i nie skopałem jej jak jeszcze nikt w historii! Teraz nadrobię to i możesz być pewien, że nie przeszkodzi mi w tym żaden Anonimowy Alkoholik czy inny Najlepszy Na Świecie - CM Punk! Znowu wracamy do poczatku mojej wypowiedzi - Każdy z Was ma coś, co ukrywa - co jest jego wielką słabością. Twoją jest Twój własny świat, w którym jesteś najlepszy. Ale budzimy się, to nie fikcja, to rzeczywistość! Bolesna rzeczywistość!

 

Teraz coś do naszego słodkiego jak cukierek, małego piosenkarza, aktora i Bóg wie kogo jeszcze - Johna Ceny! Tak, reklamy, filmy, wielkie zyski ze sprzedaży koszulek. Hallo? Ktoś pamięta jeszcze, że John Cena to wrestler? Dało się o tym zapomnieć prawda? John, moze i u wujka Vincenta, u którego byłeś liżącym dupe terminatorkiem udawalo Ci się wygrywać walki, zdobywać pasy i twoja osoba na kimś robiła wrażenie. Tutaj go nie ma! Ale co to za problem dla Ciebie?! Jest przeciez Bret Hart! Kolejny skurwiel z Kanady, który przyczynił się do tego, abym wyleciał z WWE! Tamtej decyzji nie żałuję, bo ona wtedy pomogła mi w stworzeniu wielkiego projektu, który nazywamy Destination! Wtedy Ciebie tutaj nie było, nie wiesz co to Destination i nigdy nie poznałeś na własnej skórze dominacji tej stajni! Obiecuję Ci pozerze, że 21 Kwietnia dostaniesz sto procent tego co działo by się z twoimi nędznymi portkami za czasów wielkiego Miza, wielkiego Kena i WIELKIEGO BATISTY! Mówisz, że zadawałeś mi ból? Cierpienie? Czy ty wiesz co to znaczy?! Czy to ja co chwila lądowałem na stole po Spinbuster'ze?! Nie! Ja zostałem przykuty kajdankami do słupka! Myślisz, że roznosiło mnie z bólu? Grubo się mylisz! U Vince'a był owszystko możliwe, byle by koszulka z twoim idiotycznym uśmieszkiem 9 letniej dziewczynki rozchodziła się jak ciepłe bułeczki. To nie był wrestling, to była zabawa w wrestling, dlatego z tego zrezygnowałem, bo miałem dość. Zobacz jak na tym wyszedłem! Miałem równie wielkie jak nie większe suckesy w WCE jak Ty w swoim królestwie kolorowych płatków! Mogę zgodzić sie z Tobą, że tam to by byłeś królem. Jednak mam Ci przypominać w jaki sposób? Kolorowe koszulki, płaszczenie sie przed fanami, jakieś rapowanie? Co to k***a jest? Jak ty człowieku mozesz patrzeć w lustro wiedząc, że w przeszłosci byłeś komercyjną dziwką i sprzedawałeś się nie jako osoba ale jako produkt?! Byłeś i nadal jesteś zwykła marionetką w wielkiej maszynie jaka napędza ten biznes! Na CrashDay nie będzie liczyło się to, że kiedyś z Tobą przegrałem, a kiedyś Ty wygrałeś z Punkiem, a kiedyś Lakers pokonało Cavaliers. W niepamięć nawet pójdą Twoje spodenki maskujace jaja. Staniesz naprzeciw mnie i zobaczysz w co się wpakowałeś. Ty, Rock oraz Punk! Wszyscy będziecie na celowniku zwierzaka, który ma jasno postawiony cel i musicie wiedzieć, że będzie Wam cholernie ciężko go zatrzymać! Będzie Wam cholernie ciężko, ale to nie wszystko. Mogę Wam zagwarantować, że nie uda się Wam tego zrobić! Dlaczego? Dlatego, że dokonywali tego tylko najwięksi, jak Ken, a Wy nim ni jesteście i nigdy nie będziecie!

 

Batista żywiołowo wstaje, sięga po butelkę Jacka Danielsa, która stoi na stole i bierze pare łyków. Następnie patrzy na kamerzystę i każe mu się wynosić z jego szatni. Obraz zanika.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

scaled.php?server=684&filename=65633570.png&res=medium

Kamera włączona. Zack w okularach przeciw słonecznych stoi pod ścianą na której wisi plakat z napisem 'Broski'. Poprawia swój pas mistrza internetu. Uśmiecha się i po chwili zaczyna mówić.



 

Witam w Z True Long Island Story to jest odcinek numer dwa, a ja jestem Zack Ryder Internet Champion Woo Woo Woo You Know It ! Chris Jericho. Człowiek który ma czelność gadania czegoś o czym zupełnie nic nie wie. On chyba nie rozumie na czym polega Ryder Revolution. Nie za bardzo wiesz o co mi chodzi. O co chodzi każdej osobie która mnie wspiera. Mi zależy na tym, żeby udowodnić niektórym ludziom co znaczy wybić się na szczyt z niczego. Rok temu byłem nikim, teraz każdy mnie zna. Nie bez powodu ludzi krzyczeli na galach We Want Ryder albo Ryder Or RIOT. Czy kiedy kolwiek ktoś wykrzykiwał takie słowa do ciebie ? Nie bo ty jesteś człowiekiem który dostał szansę na początku swojej kariery i ją wykorzystał, ja takowej szansy nie dostałem. Musiałem sam coś wymyśleć. Twitter, Facebook, YouTube są tymi serwisami które mi w tym pomogły. Fani wrestlingu właśnie tam najczęściej zaglądają, żeby obejrzeć jakieś walki, poczytać o wrestlerach, lub nawet napisać do wrestlera. Codziennie dostaję kilka tysięcy wiadomości. Nie ma szansy żeby odpisać każdemu. Czy ty tak masz ? Masz swój kanał na youtube ? Ktoś tu mówił, że moje wygłupy nie dają żadnych korzyści. Już ci mówiłem. Gdyby nie te ‘wygłupy’ żadna legenda by o mnie nie wspomniała nawet słówkiem. Nic. Chcesz mogę wymienić jeszcze raz. The Rock, Mick Foley, Stone Cold wystarczy ? Nie umiejętności ringowe są najwazniejsze, uważam, że te przy mikrofonie są priorytetem, który każdy zawodnik powinien mieć wyćwiczone do perfekcji.

 

Widzisz Jericho niektórzy są tacy co pójdą za tłumem, tam gdzie pójdzie każdy, ale każdy mój fan jest nie zależny. Każdy ma swój rozum, wie co dobre. Dlatego mam tylu fanów. A ty masz tylko dlatego, że ktoś sobie pomyśli, ‘ O ten Jericho jest teraz na topie będę mu kibicował’ Tak ci będzie kibicował, że mało co się nie zesra, ale będzie cię kochał, wspierał. Ale jak przegrasz jakąś walkę to ten sam człowiek który tak cię kochał pomyśli ‘ E tam nie ma co słabiak z niego teraz podobno CM Punk jest na topie’ Takich ludzi nazywamy sezonowcami. I właśnie w swoich ‘szeregach’ masz tylko takich ludzi. No niestety ale taka jest prawda Chris. Naprawdę mało kto ci powie że kibicowali ci od samiuśkiego początku. Zapytaj się ich jeżeli mi nie wierzysz. Oho zamieniam się w CM Punka który mówi jako jedyny prawdę bo inni boją się powiedzieć co tak naprawdę myślą. Trudno nie stracę na tym, tylko zyskam co jest jaknajbardziej po mojej mysli. Ja się nawet cieszę, że ty masz takich fanów. Wszyscy będą przeciwko tobie, będziesz podburzony psychicznie. O zobacz kolejna korzyść dla mnie. Wątpię żebyś wygrał tą walkę. Niby zostałeś uzanyn za jednego z najlepszych mówców poprzednich lat, ale w oczach wielu zostaniesz tylko marnym piosenkarzem rockowym. Wielu zapamięta cię jako piosenkarza, może kilka osób jako tego zajebistego mówcę sprzed lat. Mam takie zasadnicze pytanie. Czemu wróciłeś ? Nie lepiej było zarabiać na płytach. Więcej kasy byś dostał. Tak przynajmniej myślę, że to było by dla ciebie o wiele lepszym zajęciem. Teraz nastał czas ośmieszania się. Ty będziesz już tylko wyśmiewany. Nie udany powrót równa się zniszczona doszczętnie kariera. Wielu próbowało zaliczyć taki powrót, co z tego wyszło ? Zupełna klapa. Ty będziesz następnym który powraca do tego biznesu i będziesz następnym który się ośmieszy z tak błachego powrótu. Poleciałeś za kasą. Jeżeli liczysz tylko na wyniki matematyczne to bardzo daleko zajdziesz. Jednak wrestling to jest czysty przypadek po za kilkoma osobami, ale ty w tym gronie się nie znajdujesz. Co gorsza nawet nie byłeś tam, wszystko zdobywałeś dzięki przypadkowi. Dzięki twoim sezonowym fanom którzy cię kochali do czasu kiedy zacząłeś przegrywać ten fart obrócił się przeciwko tobie. W tym momencie powinien zostać pokazany Broski Of The Week, ale już w tym tygodniu widzieliśmy, na następnym show będzie #AreYouSeriousBro of the week oraz Broski of the Week. Anyway

 

Zack wypija całą butelkę Bud Light Lime.

 

Niestety ale ty nie jesteś tym Best In The World. Nie będę już się powtarzal po raz kolejny. Ale ty doskonale wiesz kto jest tym najlepszym. Wiesz, że nie możesz mu dorównać. To jest jednak głupie wmawiać sobie coś co zupełnie nie tyczy się siebie. Coś o tym wiesz Chris nie ? Wmawiaj sobie, ale któregoś dnia ktoś ci udowodni, pokaże, cała prawda wyjdzie na jaw. Co wtedy zrobisz ? Z takim pytaniem ciebie pozostawiam

 

To już koniec drugiego odcinka Z True Long Island Story ! Follow me on twitter : @ZackRyder Like me on facebook : http://www.facebook.com/longislandicedz, subscribe my channel on youtube: http://www.youtube.com/ztruelongislandstory and buy my all merchandise on http://www.wceshop.com. Woo Woo Woo You Know It Bro !

 

Zack zdejmuje okulary, uśmiecha się, rzuca okularami w kamerę, w momencie kiedy uderzają w nią obraz znika

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Bastian
      Czyżby to było ostatnie RAW w karierze AJ Stylesa? Nadrabiamy!  Było kilkanaście miesięcy na to, aby ogarnąć pierwszą w historii WWE walkę CM Punk - AJ Styles. Jedyne, na co było stać federację to walka na RAW niemal na koniec kariery AJ'a, którą przerwał w dodatku Finn Balor  Irlandczyk będzie chyba takim przyjemnym przystankiem dla Punka aż do WM42. Na Royal Rumble walki Phil nie dostał, Elimination Chamber w Chicago, więc trzeba coś ogarnąć.   Swoją drogą, szkoda, że po tym, jak odebrano
    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
×
×
  • Dodaj nową pozycję...