Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Saturday Night CrashDay - Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  415
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

rvd.png

Kamerzysta póka do szatni z napisem Rob Van Dam. Po chwili otwieram ją i wpuszczam kamerzystę do środka.

Witam wszystkich zgromadzonych. Nazywam się Rob Van Dam i mam dla Was krótki speech dotyczący mojej osoby oraz tego co zamierzam zmienić w tej federacji. No więc zacznijmy od początku. Jak już mówiłem nazywam się Rob Van Dam i pochodzę z Battle Creek w Michigan. Jestem doświadczonym wrestlerem i mam zamiar to tutaj wykorzystać. Przyjmę każde wyzwanie jakie dostanę. Nie jestem byle kim kto jest mocny w gembie a tak naprawde jest no co tu dużo mówiąc cienki w ringu. Ja nie gadam za wiele, ja odrazu przechodzę do czynów więc miejcie się na baczności wszyscy, którzy teraz patrzycie na mnie ze śmiechem na ustach. Nie będe się rozgadywał bo jak mówiłem przed chwilą nie jestem rozmowny. Chciałem poprostu przywitać się z Wami i powiedzieć kilka słow o sobie. Wiem, że możecie uważać mnie za kogoś kto nie ma nic do zaoferowania ale nie oceniajcie człowieka bo pozorach bo pozory mylą! Pozwólcie, że powiem kilka słow o zawodnikach tej federacji. No więc zacznijmy od Jericho. Zawodnik, który posiada wielkie umiejętności ale niestety posiada również wielkie ego. Drugą osobą jaką wezmę na celownik jest The Rock. Gościu poprostu niemam Ci nic do zarzucenia. Trzecią, a zarazem ostatnią osobą jest HBK Shawn Michaels. Bardzo doświadczony zawodnik, świetny mic oraz ringskill. No co tu dużo mówić. Superstar.... Jest w tej federacji wiele genialnych gwiazd ale przysięgam, że to ja będe najlepszy!

RVD uśmiechnął się do kamery, wystawił obie ręce, zgiął je lekko i ustawił kciuki na siebie po czym zaczął nimi ruszać i mówiąc Rob...Van...Dam!

  • Odpowiedzi 271
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Marcineq

    27

  • Mr. Underson

    24

  • patryniu

    17

  • Housse

    17

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

scaled.php?server=834&filename=obrazel.png&res=medium

*** Randy siedzi w barze i ogląda ostatnie wydarzenia na Backstage'u. Z niedowierzaniem kończy oglądać wypowiedzi, odwraca się do kamery i podnosi WCE Championship! ***

Ledwo nie ma mnie kilka dni, a tu już panuje chaos. LUDZIE! Czyżbyście zapomnieli kto jest obecnym i najlepszym mistrzem federacji? The Viper, The Legend Killer... Randy Orton!. Zachowujecie jak rozwydrzone dzieciaki! Co będziemy ukrywać. Nie jest łatwo, a szczególnie jak widzę takie coś. Wydaje mi się, że Wy ciągle jesteście dziećmi i nie wiecie co możecie, a czego wręcz przeciwnie. Chcecie zaszaleć? Chcecie aby ludzie Was znali? Jedyne na co możecie liczyć to pośmiewisko i wieczne upokorzenia! Czy Wam się wszystkim w głowach poprzewracało? Niektórzy z Was wyzywają mnie do walki, a niektórzy chcą mi się podlizać. Co to ma być? Świat schodzi na psy. Takie byle jakie gadanie jest niepotrzebne. Jeśli chcecie reklamować swoją osobę to róbcie to gdzieś indziej, na ulicy czy gdzie tam popadnie. Nie przypuszczałem, że to wszystko dojdzie aż tak daleko. Odpoczywam, przychodzę i widzę coś czego widzieć nie powinienem. Sytuacja kompletnie powinna być zakazana. Wiem, że początki nigdy nie są łatwe, ale zrozumcie, że samym gadaniem nic tutaj nie osiągnięcie. Możecie tego nie zrozumieć, a więc powiem to każdemu z osobna. Dolph Ziggler zjawiam się nie wiadomo skąd. Najważniejsze jest to, że ledwo co się pojawiasz już żądasz walki o najważniejszy pas. Pozwól, że Cię wyśmieję. HA!HA!HA!HA! Oszalałeś? To jest ukryta kamera? To jest chyba gadanie do samego siebie. Kompletnie Ci odbiło. Jeśli chcesz to co jest w moim posiadaniu będziesz się musiał bardziej postarać! Pokonałem Rock'a, Triple H'a, Edge'a w walce o ten pas, a nie pokonam Ciebie? Kpisz czy o drogę pytasz? Daj spokój. Szkoda mi na Ciebie czasu. Gdy byłem początkujący, taki jak ty to też chciałem od razu dostać się do ME, ale sukces odnosi się tylko za pomocą ciężkiej pracy.. Być może takie słowa to dla Ciebie czarna magia, ale rzeczywistość nie zawsze jest łatwa i nie zawsze nam sprzyja. Nie ważne co ty chcesz! Nie ważne czego oczekujesz! Jesteś nikim!! Do najlepszego zawodnika w tej federacji powinieneś się odnosił z szacunkiem! Widać dzieciaki, że brakuje Ci niektórych elementów dobrego wychowania. Jak chcesz coś powiedzieć to najlepiej mów to do kogoś innego, bo ja nie mam czasu na takich jak TY! Albo wiesz co. W ogóle się nie odzywaj! Zaoszczędzisz sobie i mnie bólu. Zwięźle mówiąc, zamknij się!! Alberto Del Rio to kolejny pacan, który myśli, że mu wszystko wolno. Alberto sądzisz, że jak mi pogratulujesz to masz prawo mówić do mnie co Ci się podoba? Oj, oj. Nigdy nikogo nie zmuszałem, aby mnie wielbił i nikt tego nigdy nie robił. Nie wiem skąd masz takie po-rojone pomysły i informacje, ale one kompletnie się nie zgadzają z prawdą. Ale czego jak się spodziewam po idiocie z pieskiem, który uważa się za doskonałość. Po raz kolejny muszę powiedzieć żebyś się zamknął bo to gadanie nic nie da! Pogarszasz stosunki między mną a Tobą. Nic do Ciebie nie mam i nie chcę mieć z Tobą nic wspólnego, a więc radzę Ci abyś się więcej takimi słowami się do mnie nie odnosił, bo nawet nie jesteś godzien patrzeć na mnie czy na ten pas. Kolejnym gostkiem jest John Cena. Ostatnio Twoje walki są dobre. Nie będę Ci słodzić bo nie mam czego. Starasz się i to jest widoczne. Nie mam zamiaru włączać się w kolejną głupią, niepotrzebną rozmowę, a więc będzie krótko. Jesteś w walce o pretendenta do WCE Championship. Możesz zostać zawodnikiem, który zmierzy się ze mną o ten pas. Jak na razie nic mnie z Tobą nie łączy, ale ty chyba widzisz to inaczej. Jeśli chcesz mówić coś do mnie czy o mnie to masz wolną rękę. Będzie to ignorował, a te słowa traktował jak wiatr. Jednak jeśli przegniesz, za bardzo przekroczysz kreskę, która dzieli mnie i Ciebie niestety będę musiał wziąć sprawy z swoje ręce, także chyba nie warto. Lepiej poczekać, wygrać walkę i wtedy możemy sobie porozmawiać o czym tylko chcesz. Na deser zostawię sobie największego chyba idiotę tego biznesu. Rock nie rozumiem tego. Przegrałeś walkę o pas, zostałeś wyeliminowany przez HHH, odbyło to się kilkanaście dni temu, a do tego czasu jeszcze nie zdążyłeś się z tym pogodzić. Sądzisz, że takie wyżalanie się jest męskie? Po raz pierwszy w życiu miej te JAJA i zachowuj się jak facet. Rozumiem, że jestem emocjonalnym gostkiem, ale im bardziej gadasz tym bardziej się pogrążasz. Słuchanie o tym, że miałem farta, staje się nudne!! Takim zachowaniem świadczysz o tym, że nie jesteś gotowy na mistrza, a wyciąganie i chwalenie się pasami, które stały się legendą jest nierozsądne. Ale biorąc pod uwagę Twoje zachowanie i to co wyprawiasz jest całkiem właściwe. Byłeś, jesteś i zostaniesz rozpieszczonym dzieciakiem. Nie ma o czym gadać! To co miało się wydarzyć, wypełniło się. Jestem nowym mistrzem Wrestle Championship Entertaiment i nic, ani nikt tego nie zmieni! Miałeś swoją szansę, zmarnowałeś ją. Teraz wychodzi na to, że dostałeś kolejną, ale pewnie znowu ją zmarnujesz, gdyż konkurencja wg Ciebie oraz Twoim umiejętności jest wysoka i pokonanie ich będzie dla Ciebie o wiele trudniejsze niż powiedzenie czegoś miłego. Ale w zasadzie mam to w dupie! Nie mój interes. Chcesz jeszcze raz się ze mną spotkać w ringu to nie masz innego wyjścia jak wygrać. Wszystko zależy od Ciebie. Pas jest mój i tylko mój! Moje złoto nie ma zamiaru zmieniać właściciela! The Viper, The Legend Killer... Randy Orton!

*** Randy dopija napój i z pasem na barku odchodzi. ***


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

GRA1.398266.17.2.png

 

Sheamus siedzi w pokoju z pasem na ramieniu i ogląda wypowiedź HBK'a, po czym woła człowieka z kamerą i zaczyna mówić

 

What's up Michaels? Szykujesz się na walkę? Niestety muszę skrytykować zarząd, ja jak i mój przeciwnik wnosiliśmy o jakąś stypulację, prośba nie została zrealizowana, a szkoda, bo na oczach nędznej publiczności ich ulubieniec zostałby zniszczony. Pytasz po co brutalność? Aby każdy pachołek taki jak ty zrozumiał gdzie jest jego miejsce, w hierarchii tej federacji. Tylko dzięki temu mogę sobie wypracować szacunek, respekt u innych. Tylko dzięki temu będą wiedzieli, że nie warto bez powodu zadzierać z Kingiem Sheamus'em, bo przed nimi stoi ktoś potężny i zdolny do wszystkiego. Jaskiniowiec, lub wiking, viking, pochlebia mi to! A to z prostego względu, vikingowie byli niegdyś uważani za potęgę, doskonali w boju, posiadający kunszt przetrwania, bezlitośni, plądrujący tereny, które im się należą, jak widzisz większość z tego co wymieniłem posiadam i ja, to jest mój klucz sukcesu. Również dzięki temu już na najbliższej gali CrashDay odniosę kolejne potwierdzające dominację zwycięstwo. Dzikość, agresywność, spójrz kim są inni, którzy zachowują się jak panienki, w rongu nic nie potrafią, często uciekają, narzekają na otaczający ich świat, są po prostu słabi. Ja tego uniknąłem, przez wiele lat pracowałem nad swoją osobowością, i ostatecznie wyszkoliłem się do perfekcji. Dążę do wyznaczonych celów, nie przejmuję się nikim i niczym, bo jedyne co mnie interesuje to osiągnięcie tytułów, zdobycie trofeum. Bez oglądania się za siebie, bez litości, bez przebaczenia, gówno mnie obchodzi, czy ktoś po starciu ze mną zostanie ranny, że będzie potrzebował karetki, widocznie nie był godzien występowania w tej federacji i musi się jeszcze wiele nauczyć. Jestem śmieszny tak? Seriously?! Igrasz z ogniem fellow! Spójrz lepiej na siebie, a potem oceniaj innych, a zresztą nigdy nie dbałem o wygląd, bo to nie on decyduje o sukcesie, a tak na marginesie, widzę na starość źle kojarzysz fakty, mój krzyż jest metalowy, nie wierzysz? Chętnie go na tobie przetestuję po walce, tylko uważaj, bo pokiereszuję ci tą parszywą gębe! Krzyk jest czymś, co motywuje i pozwala na chwilę wyzwolić energię i skupić się na walce. Oj Shawn widzę również słuch zawodzi, już dawno wspomniałem, że gardzę tłumem, gówno mnie obchodzi co oni pieprzą, nie interesuje mnie opinia innych, szczególnie widowni, gdzie jeden coś powie, a reszta powtarza, nawet nie myśląc co mówi. Spójrz co zrobili z Hardy'm, chcesz skończyć tak samo, proszę bardzo, walcz sobie dla tych swoich fanów, tylko miej świadomość, że już niebawem twoja popularność w tej federacji spadnie do takiego poziomu, że zatrzesz ślady swojej dawnej świetności. Seksowny, silny, poszukajmy jakichś młodych osób, bo zapewne o nich mowa, ah nie! czekaj! Przecież ty mówiłeś o sobie! Don't make me laugh! Na stare lata gadasz głupoty, których czasem słucha się z trudem, naprawdę powinieneś wiedzieć, że bycie mitomanem w niczym nie pomaga, nakręcasz atmosferę wokół swojej osoby zwiastując sukcesy, a niestety kończy się jak zawsze. Ot takie czasy fellow. Brawo, dobry wywód, zgodzę się z tym, tylko dlaczego mówi to osoba, której ring skille stoją na przeciętnym poziomie, tak dodam po raz kolejny, przez wiek! Spójrz na mnie, od powrotu do federacji nie ma na mnie mocnych, zniszczyłem każdego kto stanął mi na drodze i streak będzie kontynuowany, a po raz kolejny ofiarą padniesz ty! Shawn zbyt wcześnie cię przekreślam? U mnie zostałeś skreślony już po pierwszej naszej walce! Przynajmniej skreślony jeśli chodzi o jakikolwiek pas, no może kiedyś jakiś Tag Team jeśli go przywrócą. Widzę, że pobudziłem twoje emocje. Uwierz, biorę cię naprawdę serio, tylko w tym problem, że nie potrafisz zrozumieć gorzkiej prawdy, że czasy świetności dobiegły końca i nic dobrego cię nie czeka. Era brutalności skończy się, kiedy The Celtic Warrior - Sheamus opuści tą federację, a na to się nie zanosi. Nazywasz siebie człowiekiem z pasją? Dobre! Według ciebie to wyimaginowana rzeczywistość, ale na poważnie, to jest jak najbardziej prawdziwa rzeczywistość, dla ciebie smutna i brutalna, dla mnie usypana trofeami. Niech sobie przypomnę, wspominałem kiedyś, że na szacunek trzeba sobie zasłużyć? A no chyba tak. Owszem w WWE może i miałem dla ciebie szacunek, bo tam na to zasługiwałeś, ale tutaj? Nie pokazujesz nic wychylającego się ponad przeciętność! Proszę bardzo, bądź jaki chcesz, jest mi to bez różnicy czy zniszczę cię jako cichą myszkę, czy rozwścieczonego byka. Tak dobre stwierdzenie, ta walka będzie zapamiętana na bardzo długo, szczególnie przez wzgląd na fakt, kolejnej porażki ulubieńca publiczności Shawn'a Michaels'a, tak więc szykuj się.. stary! Odliczaj dni, kiedy to zgaśnie twój blask i zostaniesz zapomniany, a stanie się to kiedy usłyszysz słowa pod koniec walki, informujące, że zwycięzcą pojedynku został Sheamus, który nadal jest posiadaczem pasa International! Tak mówi The Great White - Sheamus i tak się stanie!

 

Sheamus wznosi do góry krzyż celtycki i krzyczy po czym zakłada pas na ramię i udaje się w kierunku siłowni, a obraz urywa się
akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jeffhardym.jpg

Jeff Siedzi w swojej szatni

Jak po każdej gali WCE pojawiam się po jakimś czasie teraz potrzebowałem troszkę więcej choć nawet nie wiem ile mnie nie było ale chyba aż tak długo to chyba nie. Przyznacie, że to szczególna okazja odpoczynku, oczywiście przyzna każdy kto widział ostatnie PPV WCE. Trochę się wtedy poobijałem ale czy na marne ? Sam nie wiem, może nie dla was bo mogliście zobaczyć kilka dobrych akcji z mojej strony ale nic więcej nie zyskałem a co najgorsze nie zyskałem pasa Intercontinental Champion, brawo Sheamus okazałeś się lepszy a w mojej stypulacji to niecodzienność mnie pokonać, tobie się to udało więc widocznie zasłużyłeś na ten pas. Cóż niema co wspominać czegoś czego się nie dobrze wspomina więc trzeba walczyć dalej i być dalej. Każdy przegrywa oraz wygrywa. Na następnej gali Saturday Night CrashDay dostałem walkę z bardzo dobrze mi znanym The Mizem. Bez obrazy ale myślałem, że Miz to nie trudny przeciwnik ale pokonałeś wielkiego potwora, niszczyciela Batiste więc szacunek ale nie myśl, że Jeff Hardy to pestka, na razie po powrocie nie przegrałem na zwykłej gali więc chciałbym utrzymać tą passę. Jednak czuje jeszcze ostatnią walkę oby ta nie poprawiła tego, że może czekać mnie kontuzja. Tak więc Miz potraktuję ciebie jak na prawdę poważnego rywala do tej walki i zacznę się ostro przygotowywać ale dobra dość tego, nie mam chyba właściwie nic więcej do dodania czeka nas kolejna walka nie pierwsza i nie ostatnia, chce żebyś wiedział, że czeka cię poważne trudny pojedynek bo ja po przegranych jeszcze więcej potrafię wygrywać więc nie masz z czego się cieszyć. Pamiętajcie Jeff był , jest i będzie czy przegrywa czy wygrywa, czy mam was gdzieś czy was kocham.

Jeff Zapala Papierosa

Wiem, że jeszcze Miz coś powiesz przed naszą walką jak każdy zresztą, że Ćpam, sram , pije , pale i różne różności ale wiesz, nie reaguje na takie coś słowami i nie mam zamiaru ciebie jechać tylko po prostu wyładuje to co mam do wyładowania w ringu, w sumie nie mam już nic do powiedzenia raczej się już nie pojawię się przed galą chyba, że będzie taka potrzeba ale Miz pamiętaj spotykamy się w ringu więc pomyśl dwa razy jak będziesz chciał coś do mnie powiedzieć ponieważ za każde złe słowo w moją stronę mogę zamienić to na Twist of Fate lub Swanton Boomb. Do Soboty Mr. Awesome

mało bo na na razie nima co więcej


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

John-Cena-Sharing-View-on-Mic2.jpg

 

- Nareszcie stało się … wielce nam Panujący Bret Hitman Hart ogłosił swoja decyzje co do karty na najbliższe Collison. Czy byłą to dobra decyzja ze strony naszego wielkiego guru WCE? Oczywiście że NIE! Życie bywa naprawdę … naprawdę bardzo okrutne. Dlaczego gwiazda mojego formatu musi stale uganiać się za nędzarzami … co tu dużo mówić, pracować ze zwykłymi nieudacznikami. Na CrashDay chyba każdemu z was dobitnie udowodniłem maltretując tą ofiarę losu CM Punka że nie kłamałem, mówiąc ,że jestem kimś … że jestem NAJWIĘKSZĄ LEGENDĄ TEGO BIZNESU. Byłem gościem z najwyższej półki … a teraz zostałem zepchnięty do poziomu The Rocka i Foleya. Jak to kiedys powiedział poeta „Ideał sięgnął bruku” … ehhh … i znowu musze zmagać się z nic nie wartymi frajerami. To takie żałosne … brzmi to jak nieudany dowcip jednego z naszych konferansjerów, a jednak to, że będę zmuszony marnować czas na latanie w ringu za takimi łajzami zamiast walczyć już teraz o to, co należy się tylko mi, jest gorzką prawdą. Gorzką prawdą która staje mi w gardle niczym penis w gardle prostytutki. Spójrzmy prawdzie w oczy … dzięki swojej nienawiści jestem w stanie osiągać rzeczy o którym zwykłym ludziom się nie śniło, jestem stworzony do wyższych celów … ale pociesza mnie myśl, że już bardzo niewiele brakuje, bym mógł sięgnąć po WCE Championship. Tymczasem … The Rock? Serio?! k***a, serio?! Chyba nie sądzisz, że potraktuję Cię poważnie … Tak się składa, że jesteś ostatnią osobą w tym budynku, której bym się poważnie obawiał. W końcu, czego można się spodziewać po takim nieudaczniku … nawet moje zimne serce klekocze ze śmiechu kiedy słyszy o tym, że taki ktoś … może mi zagrozić. Skonfrontujmy się z faktami … sądzisz że koleś taki jak ja, indywidualista który doprowadził do lamentu więcej gości niż ktokolwiek w tym biznesie może przegrać z kimś takim jak ty? Człowiek który osiągnął więcej niż ty kiedykolwiek mogłeś o tym pomarzyć miałby przegrać z nędznym aktorzyną? Sorry pal, ale chyba sam w to nie wierzysz. Tak samo jak ja nie mogę uwierzyć, że ktoś tutaj okazał sie na tyle głupi, by umieścić Cię w tej walce. W końcu nie każdy zasługuje na to by zarobić w*pierdol prosto ze złotych rąk legendy, tym bardziej że ty … miałeś już swoja szansę. Byłeś w walce o najważniejszy pas federacji … ale najwyraźniej wyzwanie Cię przerosło. Twoje 15 minut sławy uleciało …. Było minęło stary. Dałeś dupy. Tak bardzo chcę mi się z Ciebie śmiać, nie dorastasz mi do pięt Rocky, możesz tylko pomarzyc o sile którą ja posiadłem. O sile płynącej z gorejącej wewnątrz mnie nienawiści, którą pałam do każdego z was, do Ciebie Rocky, do Ciebie Mickey, do Ciebie też Bret … właśnie to sprawia, że tacy goście jak ty swoją własna twarzą wycierają podeszwy moich butów gdy spotykają się ze mną wewnątrz ringu. Obaj przypominacie mi Punka … on również okazał się być na tyle naiwny, by uwierzyć że prostymi sztuczkami można złowić „Grubą Rybę”. Jak dobrze wiesz, ta ryba wciągnęła go na same dno … Tak czy siak, to co się stało nie jest ważne. Teraz liczy się to, że stałeś się moją zwierzyną Rocky … a radzę Ci sobie przypomnieć, że w tej federacji to ja jestem największym łowcą. Nie Orton, nie Foley … staniesz się MOJĄ zdobyczą. Staniesz się po prostu kolejną szmatą którą rzuciłem na ziemię bez żadnej litości … będziesz kolejnym frajerem w mojej kolekcji … jak ty to mówisz .. „If ya smelelelelelelelelelelelelelelelelelelelelelelelelelelelelelauu, what the Rock is FUCKIN’!!”

 

- Pozostała nam na koniec jakże jasno świecąca wielka gwiazda Green Bay Horror Matchu, The Hardcore Legend Bang Bang Bang Dick Foley!! Powiem Ci coś w tajemnicy, jako że kiedyś byłeś przyjacielem tego starego, bezwartościowego ja. Widzisz stary … mam swój cel i zamierzam do niego dążyć nawet po trupach. A chyba nie sądzisz, że przereklamowana ikona hardcore’u jest w stanie pokonać Najwiekszego Skurwiela na wschodnim wybrzeżu. Spójrzmy prawdzie w oczy Mick, od zawsze byłeś … Simple pathetic. Spójrz w lustro, przyjacielu … Postrzępiona koszula, włosy lśniące od tłuszczu … czy tak powinien wyglądać mistrz? Odpowiedź jest chyba jasna … nie muszę chyba nikomu tłumaczyć że najważniejsze wyróżnienie na swiecie nie należy się komuś kto wygląda jakby właśnie spędził noc na peronie. Być może kiedyś robiło to wrażenie na tych tłustych prosiakach … ale te czasy dawno odeszły i nie wrócą. Już na następnym CrashDay będziesz mógł na własnej skórze przekonać się, jak to jest być jednym z wielu frajerów, którym jakimś cudem udawało się dojść tak daleko. I którzy kończyli na wózkach inwalidzkich … Powiedz sobie szczerze, czy to jest właśnie to, czego chcesz na koniec swojej kariery? Czy chcesz Nic po prostu zgnieciony jak nic nie warty śmieć … Powiem Ci coś stary, od zawsze lubiłem rozkoszować się klęską ludzi takich jak ty … bezwartościowych głupców … idolów publiczności. Jesteście zwykłymi frajerami, a takim jak ja, czyli urodzonym mistrzom, przypada rola sprowadzania was do roli nic nie wartego gówna. Zrobię to z przyjemności Mick … nie dlatego że Cię nie lubię … nie dlatego że stoisz mi na drodze … po prostu The Cold Heart John Cena żyje z zadawania bólu słabeuszom … tym razem trafiło na Ciebie, przyjacielu i radzę Ci przygotować się na to, że nie pójdzie Ci tak łatwo jak ostatnio. Masz na to moje słowo, a historia chyba już Cię przekonała, że moim słowom czasem warto uwierzyć ...

 

You Can Love Me, You can Hate Me, but You Can't Stop Me! You All Can See Me!

 

The Champ is Here!

  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

chrisjericho2012cutbyji.png

 

Chris Jericho wchodzi w swojej marynarce, opiera się o ściane, kamerzysta rozpoczyna nagrywać. Chris zapala lampki w marynarce.

 

Who’s The Fuck is Dolph Ziggler ? Ah już wiem to ten laluś ten blondasek. W sobotę będę musiał się z nim zmierzyć. Jeden na Jeden. Udowodnię Barrettowi że jestem najlepszym na świecie. I liczę na małą konfrontacjęmiędzy nami. Od razu na wstępie zgodzę się z tobą Ziggler. Nie jesteś Chrisem Jericho. Nie jesteś tym najlepszym na świecie. Nie powinieneś nawet myśleć o tym. Mam nadzieję. Sobota będzie tylko rozgrzewką przed PPV które odbędzie się dopiero za miesiąc. Więc Barrett po co czekać ? Przyjdź pogadamy prosto w oczy. Anyway. Walczę z Zigglerem i powinienem się nim zająć a nie Brytolem. Ziggler ty się lepiej nie mieszaj w te nasze porachunki. Coś może pójść nie po twojej myśli i dostaniesz z dwóch stron, zamiast tylko ode mnie bądź Barretta. W sobotę muszę udowodnić coś nie tylko sobie, ale też publiczości. Na Apokalypsie przegrałem w Battle Royal straciłem sympatię wielu fanów. Powiedzmy sobie szczerze byłem tam fawortyem i zmarnowałem doskonałą okazję na zbliżenie się do pasa mistrzowskiego. Zdarza się. Muszę zacząć wszystko od nowa. Tym zaczątkiem wspaniałej kariery będzie pokonanie Dolpha Zigglera za dwa dni. Wiem wielu teraz pewnie się zaśmiało, ale zapomnijcie o tym co było tydzień temu. Ty będziesz pierwszym hipokrytą który uważa że jest zajebisty. Niestety nie jest to w żadnym nawet najmniejszym ułamku prawdą. Ty tylko stwarzasz pozory że jesteś najlepszym w ringu. Pozory mylą jak często możemy się o tym przekonać. Jednym z dobrych przykładów po za tobą naturalnie są CM Punk, John Cena, oraz Barrett. Nie mów mi że to jest nie prawdą. Według ciebie szukam jakiśch spisków. Tak ? Czyżby ? Wymień chociaż jeden. Czekam... A widzisz nie ma nic takiego. Otóż nic nie mówiłem o żadnych pieprzonychspiskach. Jedynym spiskiem jest to że ty nie powinieneś pojawić się w tej federacji, wszyscy ci z góry namówili się żeby ciebie przyjąć. Chociaż ty tak naprawdę gówno możesz pokazać. Jesteś zupełnym beztalenciem. Które wmawia sobie że jest wspaniale. Zresztą tak jak wiekszość tych którzy otaczają mnie w tej federacji, zaczynając na Del Rio kończąc na właśnie tobie Dolph. Niestety ale to jest historia prawdziwa kolego.

 

Ty przyciągasz więcej kobiet w jedną noc niż ja z Barrettem w ringu tak ? Ja ostatnio widziałem jedną ‘kobietę’ Vickie Guerero, gdzie ona jest ? Taka z was piękna parka była. Zerwałeś z nią ? Czemu ? No nie wierzę. Może była zbyt kobieca dla ciebie, albo ty się jej znudziłeś i to ona zerwała z tobą. Wiesz co nie dziwie się jej. Zresztą o czym my gadamy.

 

Możesz popisywać się tym swoimi super brzuszkami, tymi pompkami, bieganiem. Nic Ci to nie da. Nie dorosłeś do wrestlingu kolego. Nabrałeś zbyt mało doświadczenia. Przez to w tej federacji będziesz dostawał takie łupnie że nie będziesz mógł siedzieć na dupie przez tydzień. Zaczniemy ode mnie co ty na to ? W sobotę się spotkamy w ringu po raz pierwszy. Nigdy wcześniej nie walczyliśmy. Ja oglądałem mnóstwo twoich walk, ty jesteś za to tak arogancki, tak zapatrzony w siebie że mogę się założyć że nic nie oglądałeś. Zgadza się ? Widzisz jaki ja jestem jasnowidz. O czekaj czekaj. Coś mi świta w głowie. Widzę jak sędzia odlicza do trzech i unosi moją rękę w geście zwycięztwa. No i to się stanie w sobotę na gali. Więc mam nadziję że zacząłeś już trenować, bo nie chcę żebyś był zwykłym workiem treningowym. Chcę mieć jakiegoś godnego przeciwnika, ale jak widać z tobą to tylko można w jeden sposób. Będzie trzeba to załatwić szybko. Padniesz nieprzytomny i po sprawie, obudzisz się dopiero na noszach. Powiedzmy tak. Urwie ci się film. Już pewnie nie raz to przeżywałeś, to czemu nie powtórzyć tego?

 

Musisz złamać ten kod, niektórzy próbowali go złamać przez wiele lat, wielu się nie udawało, wielu się poddawało, wielu przegrywało. Nie dali rady Chrisowi Jericho, wątpię żebyś ty w jedną noc złamał kod którego Rock oraz Stone Cold nie mogli złamać przez wiele miesięcy. Zobaczymy.

My name is Chris Jericho, and I’m The Best In The All Fucking World Bitch !

 

Jericho gasi lampki, wchodzi do swojej szatni. Zamyka drzwi. Obraz kamery znika.

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hbk1.jpg



Obraz kamery pokazuje starą salę wrestlingową. Na środku ringu siedzi Shawn Michaels!!!

 

Witajcie. Minęło kilka dni od czasu, kiedy mnie tu widzieliście. Sheamus zdążył mi odpowiedzieć na moje słowa. Sheamusie, twierdzisz, że pochlebiają Ci słowa mówiące, że jesteś „wikingiem”. Widzę, że znasz odrobinkę historii, zaskoczyłeś mnie, bo wyglądasz na takiego, co nie umie czytać, Tak, to prawda, wikingowie byli niezwyciężeni. Ludzie się ich bali, na samą myśl o nich napawali lękiem. A wiesz, co stało się później? Później okazało się, że wikingowie to też ludzie, z krwi i kości. Ludzie uświadomili sobie, że wikinga też można pokonać, że można ich miażdżyć jak innych przeciwników. I tak stanie się z tobą, wszyscy myślą, że jesteś niepokonany, że nie istnieje taka siła, która odebrałaby Ci ten pas, który nosisz na ramieniu. A ja wiem, że tak nie jest. Jesteś także człowiekiem, z krwi i kości. I tak samo jak ludzie wikingów, ja pokonam Ciebie. Wydaje Ci się, że wiesz co to ból?! Ty, taki żółtodziób, który stoczył ledwie kilka walk? Wygrałem w większej ilości walk niż ty występowałeś. Byłem uderzany krzesłami, młotami, spadałem z drabin, pode mną łamały się stoły, doznawałem kontuzji, z których większość nie potrafiłaby się wyleczyć, a ja wychodzę codziennie do ringu i daję tym ludziom widowisko, o jakim nawet nie śnili! Popatrz, jak bardzo się róźnimy. Ty nie potrzebujesz ludzi, olewasz ich, i tutaj widać, że mózgu używasz dość rzadko. Jeżeli Ci ludzie się od Ciebie odwrócą, to kto będzie o Tobie pamiętał? Będą pamiętali Legendę Legend, Shawna Michaelsa, który nigdy nie był niedołężny, ale jak zapamiętają Ciebie? Jako kolesia, który zgarnął niezły łomot od HBK'a? Jestem ciekaw, czy w ogóle pojawisz się po tym co zrobię Ci za 2 dni... Mówisz o sobie tak, jakbyś w tej federacji pokonał wszystkich. A tak nie jest, pokonałeś trzy osoby! A ja? Przegrałem raz, ale walka PPV na Apocalypsis była walką, której ty byś nie wygrał. Prawda, w ringu jesteś silny, ale przez pierwsze kilka minut, ale po Superkicku staniesz się jak ryba bez ości. Padniesz bezwładnie na matę, sędzia odliczy do trzech, i Ci ludzie poznają nowego mistrza. Sheamus... Sheamus... Sheamus... WHAT YOU'RE GONNA DO WHEN THE HEART BREAK KID SHAWN MICHAELS WON'T LIE DOWN FOR YOU?! Ty krzyczysz, ponieważ pomaga Ci to wyzwolić chociaż na moment twoją siłę. Ja nie potrzebuję krzyczeć, Ci ludzie robią to za mnie, za każdym razem kiedy wspinam się na narożnik, krzyczą za każdym jednym razem, kiedy zaczynam uderzać nogą w matę sygnalizując koniec walki poprzez Sweet Chin Music. Skreśliłeś mnie. Ignorujesz mnie. Będziesz miał o czym myśleć, kiedy opuszczę arenę z Twoim mistrzostwem Interkontynentalnym na ramieniu. W końcu ujrzysz błąd, jaki popełnisz. Myślisz sobie: „Ten staruszek nic mi nie zrobi” i tak mówisz. Będzie Ci po prostu wstyd, kiedy Cię pokonam. Mamy jedną wspólną cechę: ja też nie oglądam się za siebie, i jednym co się liczy to trofea. Ale robię to w sposób ciekawy do oglądania, a ludzie nie chcą oglądać takich betonowych kloców jak ty. Za 2 dni staniemy razem w ringu po raz drugi, tylko że tym razem ja wygram. Po Apocalypsis uwierzyłem, że nadal jestem wystarczająco silny. Kiedyś umówiłem się z moim serdecznym przyjacielem Ric'em Flair'em, że kiedy któryś z nas przestanie spełniać ustalone wcześniej normy, drugi mu o tym mówi. Ja powiedziałem o tym Flairowi, i zakończyłem jego karierę na Wrestlemanii. A Ric nigdy mi o tym nie powiedział, ponieważ cały czas jestem najlepszy, i cały czas daję z siebie 100%. Mam nadzieję, że po naszej walce wreszcie zaczniesz mnie szanować. Już widzę datę 3 Marca 2012 zapisaną złotymi głoskami w historii WCE: „Shawn Michaels staje się nowym mistrzem Interkontynentalnym poprzez pokonanie Sheamusa.” Być może kiedyś zgaśnie mój blask, być może kiedyś wszyscy zaczną mówić, żebym dał sobie spokój. Kiedyś przyjdzie czas, kiedy występowanie w ringu będzie dla mnie zbyt męczące, kiedyś dorobię się kontuzji, która nie pozwoli mi na występy. Ale 3 Marca to nie jest ten dzień. 3 Marca Sheamus will get his teeth kicked down his throat!!! Szczerze mówiąc, nie zależy mi na jakiejś specjalnej stypulacji, chociaż jak znam Ciebie i twój honor, będziesz walczył nieczysto. Odliczam godziny do naszego spotkania, ...fellow. Pa pa... A, jeszcze jedno. Mam dla Ciebie tylko dwa słowa... SUCK IT!

 

Obraz kamery się urywa

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Picture+12.png

 

I'm here to show the world! I'm here to show the world!

Come on! Bring it on!

 

Wszyscy pracownicy WCE znów chodzą do pracy z uśmiechem, bo wiedzą że pracują z najlepszym obecnie wrestlerem na ziemi! To bardzo proste! Nie chce się z tym pogodzić tylko jeden człowiek. Ta sama osoba zmierzy się ze mną na najbliższym CrashDay i z każdym dniem jego szanse na wygranie tego pojedynku zmierzają do okrągłego zera. Chciałoby się powiedzieć: "A to niby dlaczego, huh?!" Odpowiedź jest bardzo prosta. Moja forma rośnie każdego dnia. Z każdym porankiem budzę się i mówię: Czy jestem tak pieprzenie dobry, czy po prostu taki się urodziłem i jestem perfekcyjny? Jedno jest pewne, na CrashDay wyjdę na ring i pokażę WCE Universe to co robię najlepiej - wrestling. Chris, będę mógł sprowadzić Cię do parteru i zmusić do poddania jak Chris Benoit za najlepszych czasów! Potrafię znokautować Cię w stójce jak Frank Shamrock i zrobię to szybciej niż zdążysz wymówić "I am the best in the world, at everything I do", przy okazji kłamiąc. Będę dumny z siebie jak Ric Flair, ale nadal będę tym samym, jedynym.. nie powtarzalnym.. Dolphem Zigglerem! Czytaj - najepszym wrestlerem na świecie! Wiesz jaki jest Twój największy błąd Jericho. Cały czas masz w głowie Barretta. Udowodnię Wade'owi.. pokażę Anglikowi.. pomyśl przez chwilę! Masz w głowie obraz wygranej ze mną i przyszłą walkę z Barrettem. Rzeczywistość będzie jednak inna! Wygram z Tobą, wygram z Barrettem, wygram z Ortonem.. wygram z kim trzeba! Bo moim jedynym celem w tej federacji jest WCE Championship. Nie żaden Barrett, czy Jericho. To tylko stopnie na schodach mojej kariery. Wy jesteście tymi pierwszymi małymi stopniami, które każdy pokonuje z wielką łatwością. Ja jednak postaram się by ten mój pierwszy krok był mocny! Silny! Odcisnął piętno na całej federacji! Y2J.. Ty wcale nie straciłeś niczego w oczach federacji.. Ty nigdy nic u nich nie miałeś, ani oni u Ciebie. Wiedziałem, że jesteś głupi, ale nie aż tak by odwoływać się do fanów. By być najlepszym w tym biznesie musisz być sobą! Musisz patrzeć na siebie! Pewien mądry człowiek powiedział kiedyś: możesz się wzbogacić lub zdobywać mistrzostwa.. wygląda na to, że mówił to mając na myśli mnie, bo właśnie to mnie czeka! Gadką o Vickie tylko się pogrążyłeś. Widzisz, ja wiem jakich ludzi użyć by znaleźć się jeszcze wyżej. Wiem po kim się wspiąć. Wiem kto będzie mógł sprawić, że będzie się mówiło tylko o mnie! Jednak tylko ja mam jaja by przyznać się, że robi się to w ten sposób. Spytasz - potrzebujesz pomocy? OK, ja z niej skorzystam. Nie licz jednak, że zostaniemy przyjaciółmi. Nie licz na to, że ja kiedyś w przyszłości Ci się odwdzięczę. WCE Champion nie ma czasu na takie pierdoły! Mówisz, że oglądałeś moje walki? To bardzo ciekawie, musiałeś się wspaniale bawić, bo gdy Dolph Ziggler wychodzi na ring.. kradnie show! Pokazujesz jednak tym tylko swój strach. Wiesz, już czego się można po mnie spodziewać? Bardzo dobrze. Może teraz przyjmiesz swoją porażkę z godnością. Z pokorą. Będziesz się w stanie dzięki niej czegoś nauczyć. W sobotę uczeń przerośnie mistrza i ujrzycie nowego guru, nowego mistrza.. Dolph Ziggler - your future WCE Champion!

 

Randy, Randy, Randy.. widzę, że popełniasz ten sam błąd co wszyscy. Nie doceniasz mnie! Jeżeli myślicie, że liczba walk świadczy o poziomie jakiegoś zawodnika, to nie powinniście nazywać się wrestlerami. Popatrzcie na takiego Micka Foley'a. Tyle walk dla federacji.. tyle wyniszczających ciało walk! Co on z tego miał? Poważanie fanów? Szczerze.. myślę, że on podobnie jak ja ma to dokładnie gdzieś. Jeżeli nie jesteś w tym biznesie dla mistrzostw to nie powinno Cię być tu wcale! Jeżeli uważasz, że nie chcesz tracić na mnie czas to droga wolna. Nie chciałbym jednak być później w Twojej skórze. Możesz wygrać na najbliższej gali, możesz cieszyć się z wygranej z eh.. fanami. Jednak możesz nie mieć wystarczająco uwagi by zobaczyć jak ja zwyciężam! Wchodzę stopień po stopniu, aż w końcu strącam Cię z piedestału federacji. Pracownicy federacji będą mieli małą robótkę do wykonania.. będzie trzeba oderwać ten nameplate z pasa mistrzowskiego! Randy Orton? Who? Former WCE Champion. Zapiszcie to uważnie, nie chcę błędu na swoim pasie! D-O-L-P-H Z-I-G-G-L-E-R. Wykonajcie to z porządnego złota bo ten pas zmieni właściciela na dłuuuuugo i nie będę miał zamiaru się z nim rozstawać!

 

Later.. MARKS!

  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

GRA1.398266.17.2.png

 

Sheamus siedzi w pokoju z pasem na ramieniu i ogląda wypowiedź HBK'a, po czym woła człowieka z kamerą i zaczyna mówić

 

Już niebawem odbędzie się kolejna gala CrashDay, na której zmierzę się z Shawnem Michaelsem w pojedynku o pas International. Po raz kolejny, zwyciężę a mój streak wygranych zostanie powiększony. Widzisz HBK, każdego zaskakuje, nikt nie spodziewa się po mnie takich rzeczy, a jednak. Tak bardzo dobrze wiem co się ostatecznie stało z tymi ludami, ale czy to ma do cholery znaczenie? Tutaj chodzi o zasadę i całą otoczkę pozostawioną na wikingach, jako ludziach odważnych, bezwzględnych, niszczycielskich. Na każdego przychodzi czas. Nikt nie mówił, że są niepokonani, ale podczas kiedy przyszły ich czasy świetności byli niezwyciężeni. Wszystko zmierza do jednego prostego wniosku, aktualnie The King Sheamus przezywa czasy świetności, które będą trwały długo, mogę śmiało powiedzieć, dotąd, aż będziesz zmuszony odejść na emeryturę, bo nie będziesz w stanie walczyć, a nie wiele już brakuje. Tak z pewnością masz długi staż, ale co z tego? myślisz, że dzięki temu, jesteś w stanie pojąć prawdziwy ból jaki mogę ci zadać? Kiedy walczyłeś w hardcore'owych federacjach byłeś sporo młodszy, a teraz? Ryzyko urazu jest spore, warto ryzykować? Stoczyłem kilka walk? Seriously? Jeśli bierzemy pod uwagę WCE to i owszem, ale inne federacje? Śmiało mogę rzec, że nie są mi obce brutalne walki, tym samym ból, cieknąca krew. Powiedz mi jedno Michaels, po jaką cholerę mam słuchać, jakiejś gównianej publiczności, która w większości to pieprzone "pikniki" przychodzące tylko dlatego, że nie mają co robić i popatrzeć na jakieś akcje wysokie ryzyka, a tak naprawdę nie obchodzi ich kto jest kim. Dlaczego mam ich słuchać i dla nich walczyć? Oni są nikim, już dawno się o tym przekonałem, wolę aby zapamiętano mnie za brutalność, umiejętności ringowe, najdłuższe posiadanie pasa International niż za "współpracowanie" z publiką i czynienie tego co chcą. Jedynym, który nie ma mózgu w te sytuacji jesteś ty! Jak ci ludzie każą ci pójść w ogień to pójdziesz? Tylko dla tego, że oni chcą zobaczyć twój krzyk bólu, czy jak przetrwasz? Myślisz, że to fajne i dzięki temu się wybijesz? Proszę bardzo droga wolna, życzę powodzenia, ale pamiętaj ostrzegałem, łudzisz się, że dzięki temu będziesz legendą, pozostawaj w obłudnych kłamstwach. To o czym mówisz, nigdy nie będzie miało odzwierciedlenia w rzeczywistości, z prostego powodu, nie przyszedłem tutaj, aby dostawać łomot od dziadka, to ja będę zadawał ból i niszczył przeciwników a nie odwrotnie, pora abyś to zapamiętał! Oczywiście, że pojawię się na pojedynku, jak mistrz mógłby opuścić pojedynek o pas? Postradałeś zmysły? Ja miałbym odpuścić? Don't make me laugh! Zwyciężyłem już 3 pojedynki, a ten będzie czwartym zakończony wygraną. Mam nadzieję, że po tej konfrontacji zapamiętasz na zawsze, że ze mną się nie pogrywa i ktoś taki jak HBK nie ma żadnych szans na pas International, jeśli jego posiadaczem jest The Great White - Sheamus! Haha, ma mnie powalić jeden marny superkick? Seriously?! Wstawałem po kilku finisherach, łamanych stołach, uderzeniu drabiny, obijania schodków, a ty mi pieprzysz o jakimś gównianym Superkick'u?! Jedynym, którego sędzia odliczy do trzech będziesz ty fellow! Nowy mistrz? Być może za kilkanaście miesięcy, kiedy ja zostanę wypromowany w górę i będę rywalizował o pas WCE, wtedy być może nastanie twój czas, ale teraz? Nie odpuszczę nawet na krok, będę bronił pasa do ostatnich resztek sił. Nie Ignoruję cię Michaels, po prostu znam prawdę, znam twoje realne możliwości i w niczym nie jesteś w stanie mi zagrozić, kilkanaście lat temu i owszem, ale teraz? Spójrz na siebie, kim jesteś? Ja widzę wykończonego starca, który już dawno powinien siedzie wygodnie w fotelu i oglądać telewizję, ale ty wbrew wszystkiemu próbujesz dalej walczyć. Naprawdę chcesz zatracić dawną świetność, przez przegrane pojedynki? Proszę bardzo, z miłą chęcią to uczynię po raz kolejny. Walczysz w ciekawy sposób? Poważnie? Co nazywasz ciekawym? Parę akcji na krzyż, z czego większość to jakieś punch;e, kick'i itp.? To nazywasz ciekawym? Spójrz na mnie, oprócz różnorodnego moveset'u, nadrabiam również użytymi przedmiotami, dzięki czemu w ludziach buzują emocje. To po to przychodzą nie dla nudnych dziadów, tylko dla brutalności. 3 marca, zacznie się twój koniec, to przyjdzie szybciej, niż się tego spodziewasz, uważaj, bo może cię czekać coś niespodziewanego, stając ze mną w ringu, nie wiesz co cię czeka, ale ja będę na tyle dobry i rozwieje twoje wątpliwości, zostaniesz wgnieciony w ring, a twoi fani będą cholernie zawiedzeniu. A wtedy ja stanę nad tobą z pasem i zaśmieję się prosto w twarz. Mam swój honor, jeśli jednak tak bardzo tego chcesz, po walce dostąpisz zaszczytu odrobiny szaleństwa, większego bólu i wtedy zobaczysz jak walczy się nieczysto. Tak się stanie, ponieważ jestem The Celtic Warrior - Sheamus i to co mówię, ma odzwierciedlenie w rzeczywistości! A teraz patrz Michaels, co z tobą zrobię!

 

Sheamus bierze kamerę i rzuca ją o ścianę, w przerywającym obrazie widać jeszcze przez chwilę jego postać i głośny śmiech, po czym obraz gaśnie
akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

society_786_poster.jpg

 

CM Punk wchodzi do budynku z nogą i ręką w gipsie

 

Ał... Nie będę ukrywał, że to bolało. Stało się coś, czego się obawiałem - Nie udało mi się zatrzymać Johna Ceny. Nie uważam tego za porażkę, ponieważ nie sądzę, aby ktoś poza mną miałby jeszcze szanse to zrobić. John, stworzyliśmy kapitalne widowisko, daliśmy z siebie wszystko, pokazaliśmy świetny pojedynek, więc mogę powiedzieć tylko jedno - Dziękuję. Sprawiliśmy, że to starcie zostanie zapamiętane na długo i właśnie o to mi chodziło. To koniec konfliktu na linii CM Punk i John Cena. Obrażenia, których doznałem są bardzo duże i nie wiem, czy kiedykolwiek wrócę do wrestlingu. Wygląda na to, że muszę usunąć się w cień...

Punk zbiera się do wyjścia z budynku, lecz zatrzymuje się, zdejmuje gips i mówi do kamery

Chyba nie sądziliście, że tak łatwo się poddam! WCE bez CM Punka jest jak... BAR Z LODAMI BEZ LODÓW! Te dwie rzeczy do siebie nie pasują! Być może i John Cena dalej będzie udawał kogoś, kim nie jest, ale to już nie mój interes. Być może ja i John skończyliśmy ze sobą, ale jeśli Cena myśli, że to już mój koniec, to się myli! Czy jakieś Attitude Adjustment jest w stanie mnie skończyć?! Nie! Może i krwawiłem, jak dziewczyna Johna, gdy ma okres! Może i leżałem bez ruchu, jak Cena na letnich PPV, ale wciąż tu jestem! No właśnie... Jestem, lecz bez walki na następnym CrashDay. Nie wątpię, że mogę się trochę nudzić, gdy będę oglądał walki zza kulis, ale zapewniam was, że usłyszycie o mnie na CrashDay! Zobaczycie, że John Cena mnie nie wykończył, a jestem jeszcze lepszy i silniejszy! Może i nie jestem tak silny jak Mark Henry. Może i nie jestem tak skoczny jak Sin Cara. Może i nie zakładam takich submissionów jak Daniel Bryan. Może i nie jestem mistrzem, jak Randy Orton. Ja po prostu jestem najlepszym wrestlerem na świecie! I niedługo to udowodnię!

 

Cholernie mało, ale żadnej walki nie mam, więc ciężko wyskrobać coś dłuższego.

  • Posty:  1 150
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

jkj6oh.png

 

Daniel stoi z jakimś facetem z którym gada a w ręku trzyma wodę.

 

Dawno mnie nie było tutaj. Stęskniliście się już za pewne. Ale to nie moja wina a tego całego Breta Harta i tych jego bookerów którzy najpierw dali wygrać temu staremu dziadowi Shawn Michaelsowi a później nie dostałem żadnej walki na najbliższym CrashDay o mnie tak szybko się nie zapomina !. A to dla tego że jestem człowieka do naśladowania i to ja odbiorę pas Randy'emu Ortonowi w każdej chwili mogę to zrobić i w tedy pokaże całemu zarządowi że to ja zasługuje na największe laury w WCE a nie jakiś Randy Orton który jest chyba największym drewnem w federacji i zawsze gdy się boj chowa się za swoim staruszkiem Boby Ortonem. Wiem oglądasz to teraz i za pewne już się boisz i chowasz się, że zrobię ci krzywdę i odbiorę ci pas drewniaku ale nie nie bój się na jeszcze będziesz mógł jeszcze przez jakiś czas potrzymać ten twój upragniony pas bo kur.. zostałem pominięty w walce wieczoru o WCE Championship No.1 Contender Match więc ciesz się Randy póki jest czas. Jak wiemy oprócz pasa WCE na Apocalypsis nowym posiadaczem pasa Intercontinental został Sheamus gratuluję ci zdobycia pasa i mam wielką nadzieje że z kopiesz ten tłusty, stary tyłek Michaelsowi.

 

Bryan bierze parę łyków wody po czym zaczyna znowu mówić

 

Na sam koniec chciałem podziękować jednemu z moich dobrych kumpli CM Punkowi który chyba tutaj jako jeden z nie wielu widzi że we mnie brzmi wielki talent mówiąc że zakładam najlepsze submissiony na świecie. Co ty na to Punk żebyśmy stworzyli najlepszy Tag Team ? A może nei Tag Team a stajnie na świecie !? Pokazalibyśmy całemu WCE że jesteśmy najlepsi na świecie w swoim fachu a także wrócilibyśmy do starych czasów jakimi była Scena Niezależna. Na pewno razem zawojowali byś my CrashDay a także całe WCE ! Muszę już kończyć bo jestem już spóźniony na spotkanie nie bójcie się fani zobaczycie waszego ukochanego Americana Dragona na CrashDay !

 

Daniel powolnym krokiem odchodzi z uśmiechem na twarzy

Mało bo nie było do kogo.


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

13705.jpg

 

Obraz ukazuje... drzwi. Kamerzysta otwiera je, i wchodzi do pokoju, w którym Shawn Michaels siedzi i ogląda wypowiedź Sheamusa. Widać, że Shawn jest zdenerwowany.

 

O, to ty. Dobrze, że jesteś, akurat chciałem powiedzieć kilka słów do kamery. Pozostał tylko dzień do Crashday, na którym jak wiecie zmierzę się z Sheamusem o pas Interkontynentalny. Powiem Ci coś Sheamus. Mam już dosyć tego twojego gadania łamaną angielszczyzną!!! „Jestem brutalny i silny, skopię Ci tyłek, Shawn, jestem mistrzem, jestem najlepszy” BLA BLA BLA BLA BLA!!! SHUT YOUR MOUTH!!! Od tego twojego kłapania szczęką robi mi się niedobrze! Zastanawiałeś się kiedyś, czemu nie odpuszczam?! Wiesz, ile razy słyszałem, że jestem za stary, żeby walczyć?! Kocham to, co robię, kocham tych ludzi, którzy mnie oglądają! Nadal walczę, bo nie mogę pozwolić na to, żeby tacy jak ty zajęli moje miejsce w tym biznesie! Wiesz, ile razy spotkałem takich kozaczków jak ty, zwanych przez samych siebie „Gwiazdami jutra”. Patrzyłem jak przychodzą z wielkimi nadziejami na zabłyśnięcie i odchodzą załamani nie wnosząc niczego nowego.Widziałem takich jak ty, którzy przychodzili do federacji, i myśleli, że mogą dokonać wszystkiego, mówili mi, że z łatwością mnie pokonają, że dla nich jestem niczym więcej niż staruszkiem, a wracali do domu ze złamanymi nadziejami i obitymi buźkami! Widzę, że czegoś tu nie rozumiesz. Ta federacja to ja! Te trybuny to ja! To ja jestem najlepszy! Myślisz, że od tak możesz zwyciężyć prawie 30 lat doświadczenia w ringu?! Jesteś szalony! Beze mnie Ci ludzie nie przychodziliby tutaj, bo nie mieliby kogo oglądać! Zdenerwowałeś mnie. A kiedy ktoś taki jak ty mnie denerwuje, puszczają mi hamulce. Gratulacje, załatwiłeś sobie wycieczkę do piekła. To co czeka Cię na Crashday długo będzie Cię męczyło w koszmarach. To nie będzie walka. To będzie masakra. Rzeź. To Cię czeka, na CrashDay czeka Cię koniec! Bardzo, ale to bardzo mylisz się mówiąc, że wiesz, co to brutalne walki! Nie wypuszczę Cię z ringu, dopóki z twoich ran nie wypłynie cała Twoja szczeniacka krew! Zedrę z Ciebie skórę, rozumiesz?! Wierzysz w Boga? Jeżeli nie, to lepiej zacznij. Bo tylko on zostanie Ci po tym, co Ci zrobię. Szkoda mi tylko tych ludzi na trybunach, bo nie zobaczą pięknej walki, nie zobaczą pasji. Zobaczą jednostronne mordobicie, zobaczą Sheamusa leżącego w kałuży własnej krwi i Shawna Michaelsa, który się nad nim zwyczajnie znęca! Nie chodzi już o pas, nie muszę go mieć. Muszę tylko jedno, chcę widzieć strach w oczach każdego, któremu przyjdzie stanąć naprzeciwko mnie. Pokonanie Ciebie za stanie się mistrzem? Mała cena, bardzo mała. Mam dla Ciebie propozycję, przestań gadać, przestań mówić o tym, jaki to ty jesteś najlepszy. Wyjdź na ring, i pokaż coś, czego jeszcze nie widziałem. Jesteś tacy jak inny, zupełnie taki sam jak Daniel Bryan czy Chris Jericho. Dużo gadasz o swojej perfekcji, ale jak przychodzi co do czego, to tej perfekcji nigdzie nie widać.

Nie ma doskonałości, poza Shawnem Michaelsem. Nigdy nie poddaję się w ważnych walkach, a takich jak ty łamię jak patyczki. Jesteś dla mnie malutki, pokonałeś mnie raz, drugiego razu nie będzie. Zapewniam Cię.

 

Shawn odwraca się... po czym wymierza Superkicka w kamerę, która upada na ziemię! Poprzez śnieżący obraz widzimy, jak HBK wyciąga z szafki koszulkę i przez dłuższy moment się w nią wpatruje, po czym obraz się urywa.

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE-Edge-in-Red-Attire-Dress.jpg

Nareszcie w WCE pojawiła się gwiazda pierwszego formatu Rated Superstar Edge ! Długo musieliście na to czekać jednak się doczekaliście i mój czas nastąpił w WWE osiągnąłem wszystko co mogłem więc odszedłem bo po co mam tam tkwić ? Przyszedłem do WCE aby zakończyć niedokończone sprawy z przed lat. Oczywiście nie myślcie sobie że jestem innym człowiekiem dalej jestem arogancki i mam wszystko i wszystkich w dupie ! Najważniejszy cel mojego przyjścia do WCE to zdobycie najważniejszego pasa federacji i posiadanie go najdłużej w historii ! W WWE posiadałem pas WHC 7 razy i nikt nie może się ze mną równać bo jestem najlepszy w tym co robię i nikt nie może zaprzeczyć bo tak jest ! Zastanawiacie się pewnie kto będzie moim pierwszym rywalem ? Cóż szczerze mówiąc sam jeszcze nie wiem kto najbardziej będzie denerwujący i pewny siebie tego wyzwę do walki a następnie wykonam na nim mój słynny Spear ! Nie jestem człowiekiem który lubi się przechwalać, zaraz co ja mówię ja właśnie taki jestem kocham się przechwalać ! Jednak ja stanowię pewny wyjątek ponieważ ci którzy się przechwalają najczęściej nic nie osiągnęli w wrestlingu a ja jestem gwiazdą tego sportu i każdy wie kim jestem i co zdobyłem bo jestem EDGE ! Widzę w WCE znajome twarze nie które bardziej lubiane nie które mniej jednak teraz nie wiem jeszcze z kim będę walczył ale za pewne następnym razem zdradzę wam tego zawodnika który będzie moją pierwszą ofiarą na razie musicie się utrzymać w niecierpliwości. Nawet nie macie pojęcia jak się ciesze że jestem tu zwami a wiecie dlaczego ? Nie dlatego że was lubię czy szanuje lecz bo jesteście zwykłymi ludźmi których ja po prostu wyśmiewam ! Nie cierpię was i nigdy się to nie zmieni a wy wiecie bardzo dobrze czemu ! Jedynie co potraficie to wykrzykiwać imiona waszych przydupasów czyli Johna Cena, Johna Morrisona i innych których nawet nie chcę mi się wymieniać. I jak was można lubić albo darzyć szacunkiem za takie zachowanie jakie wy prezentujecie czyli wygwizdując mnie jak wchodzę do ringu ? Na mnie i tak nie robi to wielkiego wrażenia jednak wy nie wiecie co to znaczy walczyć przez tyle lat w jednym ringu i wy nie wiecie co to prawdziwy ból ! Ja doświadczyłem wiele nie przyjemnych rzeczy a wy w tym samym momencie kiedy ja cierpiałem cieszyliście się ze zwycięstwa innego zawodnika ! Mój plan jest prosty i zapamiętajcie go sobie chcę zapanować nad całym WCE i nie obchodzi mnie czy ktoś się z tym zgadza czy nie ! Wcześniej czy później to się stanie a wy nie będziecie mogli nic zrobić ! Jedynie co wam pozostanie to wykrzykiwać RATED SUPERSTAR EDGE !

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sting rozpakowuje swoje ciuchy w szatni, po chwili bierze głęboki wdech...



 

images?q=tbn:ANd9GcRdszVQBMKCulkW01o_BvvKC97v43a0SnEkdhOjmqXIL24D485hCOT8b26PIg

 

 

Taa czujecie to? Czujecie? to jest właśnie ten zapach który kocham, brakowało mi tego przez ostatnie miesiące, brak potu, krwi, łez, dlatego postanowiłem wrócić i jeszcze raz pokazać na co stać największą ikonę w świecie wrestlingu, lecz odkąd odszedłem pozmieniało się bardzo dużo, po pierwsze upadła dywizja Tag Teamów, no ale cóż tak się zdarza, zabrakło ludzi którzy mogli by schować swoje ego do kieszeni i skupić się na czymś więcej... Nie wróciłem jednak po to by wrócić do tag teamów, mój cel jest tylko jeden, jaki pewnie wszyscy wiecie ponieważ każdy chce go osiągnąć, każdy chce zostać najlepszym z najlepszych w najlepszej federacji wrestlingowej na całym świecie, ale że nie wszystko można dostać od razu czas wybrać sobie cel, a właściwie kto może się ze mną równać, Czy jest ktoś tak głupi by mieć chociaż cień nadzieji na wyrównany pojedynek z człowiekiem legendą? Jeśli tak to niech sprubuje szczęście a odezwie się do mnie.... Chociaż są nikłe na to nadzieje, ale zostawiam sobie furtkę jeśli do nadchodzącego CrashDay nikt się nie odezwie sam udam się na krwawe łowy, a przyglądając się sytuacji w telewizji mam nawet kilku swoich faworytów na mojej liście znalazł się ten stary nie ogolony playboy myslacy że dalej jest sexy, chodzi mi oczywiście o Shawn'a Miachaels'a, który podczas mojej ]nieobecności urusł w piórka, udalo mu się wygrać kilka walk i myśli że jest kimś, A prawda jest taka że jest takim samym zerem jak za czasów tego jego z Du*y wziętego NWO, pamiętasz te czasy Shawn? Pamiętasz co Wolfpack zrobiło z tobą i twoimi kompanami, jeśli nie to mogę ci to przypomnieć jeszcze raz, w jeszcze bardziej brutalny sposób... Chyba że Shawn boisz się tego co może się z tobą stać po starciu ze mną? Tak czy siak niebawem się okaże czy masz Jaja czy też tylko malutkie ich imitacje...

 

TA... TA... FOR NOW

krótki powitalny tekst, ciężko pisać o niczym.

sig.png

  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

5.jpg

[Edge siedzi w swojej szatni z uśmiechem na twarzy i zaczyna mówić !]

No i widzimy się po raz kolejny, nie zmieniłem się od tamtego czasu w ogóle i bądźcie pewni że się nie zmienię ! Mam zamiar wyjawić wam imię i nazwisko mojego pierwszego rywala którego nie znoszę za jego zachowanie i za jego wyższość ! Osoba ta nazywa się Daniel Brayan! Tak dobrze słyszeliście to ten mały człowiek który zdobył pas WHC tylko dlatego że miał walizkę Money in the Bank ! Nie rozumiem zbytnio takich ludzi jak Brayan którzy nic w swojej karierze nie osiągnęli a uważają się się za nie wiadomo kogo właśnie takim człowiekiem jest Daniel Brayan który nawet nie walczył na WM ! Nie kapuje dlaczego tacy ludzi w ogóle się rodzą no bo w końcu ja może jestem zwykłym draniem który ma wszystko w dupie jednak ja w mojej karierze osiągnąłem wiele i nie którzy mogą pomarzyć jedynie o takich sukcesach jakie mam ja ! Na przykład Brayan który przez całe życie tyle nie osiągnie co ja osiągnąłem w parę lat kariery w WWE ! Tutaj chcę powtórzyć mój wyczyn z WWE i chcę posiadać pas WCE najwięcej razy w historii tej federacji ! Ja nie jestem jak Christian mój były przyjaciel który traci pas WHC po 30 dniach ja jestem lepszy i nie długo to udowodnię bądźcie pewni że jeszcze wszyscy powtórzą moje słowa i zrozumieją że miałem rację. Pewnie zastanawiacie się dlaczego przyszedłem do WCE ? Są 2 powody mojego przyjścia do tej federacji pierwszy jest taki że WWE było dla mnie za słabe i nie miałem tam równego sobie rywala. Mam nadzieje że tutaj chociaż ktoś będzie potrafił mi dorównać poziomem oczywiście i tak nie zdoła mnie pokonać ! Drugi powód jest taki że chcę dokopać kilku osobom którym jeszcze nie dokopałem a miałem chęć właśnie jedną z takich osób jest Daniel Brayan ! Jest jeszcze wiele osób którym w najbliższym czasie tak dokopie że nie będą mogli siąść sobie na dupie przez miesiąc ! Teraz jednak nie zdradzę ich imion najpierw muszę załatwić Brayana który wygląda na to że chcę zostać gwiazdą tej federacji ! Niech jednak się nie zapędza bo nie ma żadnych szans jedynie kim on może być w tej federacji to zawodnikiem do zapychania tygodniówek. Przygotuj się Brayan bo dzień ostatecznego się zbliża nastąpi on gdy spotkamy się w jednym ringu 1 vs 1 i wtedy już nie będziesz taki kozak ! Najbardziej jednak z naszej walki zapamiętasz moment kiedy dostajesz ode mnie potężnego Speara który powala cię a wtedy jedynie co usłyszysz to Zwycięzcą walki zostaje Rated Superstar Edge !!!!!!!! To nie bajka Brayan to dzieje się naprawdę i nie długo przekonasz się na własne oczy co to znaczy dostać prawdziwy łomot nie myśl że uda ci się zwiać z ringu jak to robisz z innymi zawodnikami nasza walka nie potrwa dłużej niż 5 minut bo nie chcę abym cię zabił albo abyś wylądował w szpitalu w stanie krytycznym ! Dobra dość tego Brayan teraz tylko czekam na odpowiedź czy staniesz ze mną w ringu 1 vs 1 czy może stchórzysz ? Decyzja zależy od ciebie jednak pamiętaj że i tak cię w końcu dopadnę !!!!!!

[Edge kończy swoją wypowiedź i podpala zdjęcie Brayana i z uśmiechem na twarzy wypowiada słowa Rated Superstar Edge !]

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
    • Jeffrey Nero
      Nigdy nie mów nigdy w wrestlingu...
    • IIL
      AJ'a czeka co najwyżej transfer do TNA. Byłby to generalnie genialny pomysł - przegrana z Guntherem na Rumble i "odejście" od WWE, ale za to definitywne zakończenie kariery w ich rozwojówce. Styles mógłby zdobyć tam w poetycki sposób jeszcze raz główny pas, itd i pojawić się kilka razy w tym roku, co bardzo wywindowałoby ten brand do góry.  Na AEW i walkę z Omegą oraz reunion z Bucksami nie ma szans.  
    • Jeffrey Nero
      Tak tylko to wrzucę   
    • GGGGG9707
      Mi się właśnie wydaje że to doprowadzi do odejścia Balora. Od kontuzji Doma było mówione że do RR zdąży wrócić więc jego wejście w walce jest niemal pewne (co nie będzie jakąś dużą niespodzianką bo wszystkie informacje podawały że na Rumble wróci). Balor nie przypadkowo dowiedział się na RAW że nie ma dla niego miejsca w RR Matchu a do tego te promo Liv do Balora. Typuję że albo Dom będzie w RR Matchu i go koncertowo przegra co zdenerwuje Finna że znowu Dom dostaje szansę mimo że ma już pas albo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...