Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Saturday Night CrashDay - Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

edge2011cutoutbyjibunjiv.png

Edge wchodzi do pokoju, włącza kamere.



 

Sheamus wiesz że wypadki chodzą po ludziach ? To stul pysk i słuchaj co mówię, bo nie mam zamiaru powtarzać tego miliony razy… Jeżeli uważasz, że jak przegram tą walkę to zostanę wyrzucony z tej federacji ? Wątpię, jestem tutaj bezpieczny. Za to ty możesz bez problemu opuścić tą federację, wystarczy tylko że nabawisz się kontuzji, poważnej, a nie zwichnięcie palca, i Ci z góry nie będą czekać aż się wykurujesz tylko bez mrugnięcia okiem zwolnią Cię, a jak przyjdziesz wyleczony i wpełni sprawny wylecisz na zbity pysk na ulicę. Będziesz musiał udowodnić im że nadajesz się do tej federacji. Nie jesteś tylko marionetką w ich rękach, myślisz, ruszasz się, więc nie spieprz tego bo to co powiedziałem może stać się prawdą w mgnieniu oka, wystarczy tylko chcieć. Rated R Superstar to jest mój przydomek, możesz się śmiać, ale nie wiem czego musiałeś się najarać żeby wymyśleć sobie Great White, co to ma być. A już wiem co paliłeś. Swoją herbatę, ale mistrzu, tego się nie pali, to się pije w twoim kraju o piątej godzinie. Capito ? Więc odłóż już to i się ogarnij, bo nie mam zamiaru walczyć z kimś kto nawalił się herbatą. Niektórzy w tej federacji mają jaja żeby powiedzieć prawdę prosto w oczy i ja zaliczam się właśnie do nich. Ty ukazujesz swoją ignorancje w sprawach federacji, nigdy tego nie przewidywałem, że gość z takim zapałem i pomysłem na walki jest pieprzonym ignorantem.

 

Nie potrafię zrozumieć twojego postępowania, czy byłbyś zadowolony gdyby ktoś kopnął cię w twarz, gdy jesteś bezbronny i mniejszy od niego ? Wątpię, więc zostaw Litę w spokoju, albo naprawdę będzie z tobą nie wesoło. Kto normalny by zrobił coś takiego ? Na pewno nie ty… to wiem, ale uprzedzam cię żebyś przemyślał kilka razy zanim zrobisz coś nie potrzebnego. To może odbić się na twojej przyszłości. Więc proszę… nie rób tego.

 

Odczep się od Punka, bo narobisz sobie jeszcze więcej wrogów na dzień dobry, jeżeli ja i Punk byśmy się tobą zajęli było by dwóch na jednego, to jest przeciw tobie, nie masz przewagi. Nie będzie płaczu? Wiem, że ty czasem lubisz sobie w kącie popłakać, i komus w rękaw, żeby wszystko było po twojej myśli. Najczęściej rękaw należy do prezesa federacji, który jest niestety skory na płacz i szybko mięknie, wszystko idzie po twojej myśli, jesteś mistrzem, mówisz że jesteś super… Gówno Prawda! Spróbuj osiągnąć coś samemu bez pomocy kogoś z zewnątrz, jeżeli tak nie umiesz jesteś skreślony na samym początku, niestety ale taka prawda, fellow.

 

Przestań już pieprzyć jak to rozdasz wszystkim Brouge Kicka, nuuuda. Najlepiej jak już powiedziałem wcześniej nie mów nic ponieważ lejesz wodę. I wszystko co już mówiłeś się i tak nie sprawdzi, a zajmujesz tylko czas antenowy, teraz ważniejszą sprawą jest cenzura w Internecie ! Więc proszę nie zajmuj czasu antenowego… Oszczędź nam tego marnego ględzenia o tym że jesteś fucking awesome, bo to nie jest już ani śmieszne, ani prawda. Bye Sheamus You Son of A Bitch.

 

Po 30 sekundach kamera się wyłącza.

krótko :( ale nie chcę lać wody.

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 

  • Odpowiedzi 271
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Marcineq

    27

  • Mr. Underson

    24

  • patryniu

    17

  • Housse

    17

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

john-cena25.jpg

 

 

- Wiesz co, Punk? Z dnia na dzień robisz się coraz bardziej nudny. Przez Ciebie ucieka mi czas … a ja nie lubię tracić czasu. Na początku ta twoja gra wydała mi się całkiem zabawna, ale , heh … nie warto jej prowadzić z takim nudziarzem. To takie monotonne „Cena, nie przynosisz cierpienia … liżesz dupę Vincowi … I’m the Best In the World” and that’s the fuckin’ end of beautifull Punk’s Story. Koło się zamyka. BRAWO Punk! Brawo! Naprawdę gratuluję Ci, jak świetnie wyuczyłeś się tych kilku regułek na pamięć. Jeżeli masz zamiar wykończyć NAJWIĘKSZĄ LEGENDĘ TEGO BIZNESU tymi samymi starymi sztuczkami … sorry pal, ale brak mi słów. Serio, zaniemówiłem, kiedy uzmysłowiłem sobie jak wielka jest różnica między nami. Nigdy, nie będziesz świecił jasno, stojąc obok słońca. Znamy się na tyle długo Punk, że wiemy o sobie dużo … naprawdę więcej niż byśmy chcieli. Dobrze wiesz kto jest najjaśniejszą gwiazdą, a ja, hmm, dobrze wiem czego mogę spodziewać się po Tobie. Zawsze byłeś nieudacznikiem Punk, możesz trenować, pracować nad sobą … ale co z Tego, gdy twoim przeciwnikiem jestem ja. No właśnie stary – twój los jest przesądzony, a mój plan pomału się spełnia. Pewnie się ucieszysz, jak powiem że jesteś jego ważną częścią, co Punk? Jakie to dla Ciebie uczucie być po raz pierwszy w życiu częścią czegoś wielkiego? Mam nadzieję, że Cię to nie przytłoczy, przynajmniej zanim spotkamy się w kwadratowym pierścieniu. Kiedy już do tego dojdzie, przypomnij sobie moje słowa, mam nadzieję że dodadzą Ci nieco otuchy przyjacielu : „Życie jest jak jedna wielka słomka, od Ciebie zależy czy zostaniesz wessany”. Ale ty podjąłeś już decyzję przyjacielu. Zrobiłeś najgłupszą rzecz, jaką mogłeś – wybrałeś sobie na przeciwnika mnie. Zrobiłeś to sam, z własnej nieprzymuszonej woli. Własna głupota prowadzi Cię do zatracenia, pomału zostajesz wessany w wir bólu i rozpaczy. Dokładnie tak, jak chciałem od samego początku … tak, od samego początku moje zimne serce biło w twoją stronę, Punk. To nie przypadek, że kiedy się tu pojawiłeś, zwróciłeś się właśnie do mnie. To nie przypadek, że w karcie na CrashDay znalazła się walka John Cena vs Cm Punk. A wszystko przez ten żal, ta złość, którą przez lata do mnie żywiłeś. Ty jednak tego nie widzisz, dlatego … używam twojej nienawiści Punk. Jesteś tak zaślepiony, że nawet nie jesteś w stanie zauważyć, jak bardzo Tobą manipuluję. Tańczysz dokładnie tak jak Ci zagram, mój przyjacielu. Pod pretekstem zemsty za krzywdy wyrządzone w przeszłości, wchodzisz do paszczy lwa. Powoli umierasz – różnica polega na tym, że dzieje się to tu i teraz. Na CrashDay, dopełnię swojego dzieła, ale najbardziej w tym wszystkim bawi mnie to, że … ty sam przyjdziesz w moje ręce. Wpadniesz prosto w pułapkę, którą dla Ciebie przygotowałem. Tak wiec Phil … If You Want Some … Come, Get Some!

 

- Tylko nie mów Punk, że sam tego nie widzisz. Tej nocy magia jest wyczuwalna w powietrzu … dostrzegam to nawet gdy zamykam oczy. Dziś widzę to bardzo wyraźnie. Widzę twoją porażkę. Widzę jak padasz przede mną bez sił, jak niewierny pies padający przed swoim panem ze wzrokiem nielojalnego sługi. Jak ten czas szybko leci … został niecały tydzień. Niecały tydzień, aż sprawię że właśnie tak się poczujesz. Jestem ciekaw … jak to jest. Jak to jest być zrównanym z gównem na oczach milionów ludzi, ludzi którzy w swojej głupocie mają Cię za kogoś Punk … nie wiem, chyba dlatego, że ZE MNĄ SIĘ NIE WYGRYWA. Przede mną się ucieka – to jest twoja jedyna nadzieja, dlatego na twoim miejscu szukałbym jakiegokolwiek samolotu. Nie ważne gdzie odlecisz, bylebyś znalazł się jak najdalej ode mnie. Przypomnij sobie, że przy mnie dzieją się z Tobą złe rzeczy Phil, bardzo złe rzeczy. Dopóki jestem przy Tobie, nie możesz czuć się bezpieczny. A kolejne spotkanie między nami nie skończy się gadką szmatką … liczyć się będzie tylko twoja krew na moich rękach, ja vs ty i zwycięstwo … które tak się składa, należeć będzie do najlepszego z nas dwóch, do 10 krotnego mistrza świata, PRZYSZŁEGO mistrza WCE i twojego oprawcy – „The Cold Heart’a” Johna Ceny. And That’s How I Roll! Przyjmij do wiadomości, że po spotkaniu ze mną będziesz nadawał się tylko do ról w argentyńskich komediach stary. Konfrontacja ze mną zmieni twoje życie na zawsze, nic już nie będzie takie jak przedtem. Do kolorowego świata Punka wyjedzie wielki, zły i brzydki JA. W twoim życiu pozostanie tylko chłód, rażące uczucie zimna które nie pozwoli Ci zapomnieć o tym, kim jestem i co z Tobą zrobiłem. Ku uciesze ludu, ludu, którym tak strasznie gardzę …

 

You Can Love Me, You Can Hate Me, but You Can’t Stop Me!

 

The Champ is Here!

  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sheamus7.png

 

Sheamus ogląda wypowiedź Edge'a po czym woła człowieka z kamerą i zaczyna mówić

 

Edge..Edge..Edge.. widzę, że nerwy ci nie służą! Jesteś idealnym przykładem człowieka, którego można łatwo zmanipulować i zdenerwować. Niestety fellow.. nikt nie jest bezpieczny, nie chcę prorokować, ale jak dobrze wiesz kontuzje chodzą po ludziach. Czyżbyś próbował mnie zastraszyć? Seriously? Mnie? Nie wiem czy jesteś tego świadomy ale, tobie również może się to przydarzyć. Co wtedy zrobisz Edge? Przecież jak wspomniałeś zarząd w tej federacji nie będzie czekał.. szczególnie na kogoś takiego jak ty! What's a story! Tylko czy gdzieś takiego czegoś nie słyszałem? A no tak.. przecież sam ci powiedziałem, że musisz udowodnić swoją wartość, po dezercji, ja natomiast nie muszę, lecz mogę i chcę udowodnić swoją siłę! Humor jak zawsze ci dopisuje ale do czasu, The Great White - Sheamus, Znakomita Biel, Wspaniała Biel, Biel - karnacja, coś ci to mówi, widzisz mój przydomek idealnie pasuje, ale twój? Jaki do cholery Superstar?! Tell me, naprawdę uważasz się za gwiazdę? Co więcej śmiesz twierdzić, że jestem ignorantem w sprawach federacji?! Don't make me laugh! Skończ pieprzyć! Mam ci od nowa przypomnieć kto uciekł z tej federacji w kryzysie? Chcesz tego?! Federacja jest dla mnie najważniejsza.. a nie wybacz, najważniejsze są trofea w tej federacji, które już niebawem trafią do prawowitego właściciela, od dawna jestem wierny tej fedce i od dawna jestem jej częścią, więc do cholery o jakiej ignorancji mówisz? Fellow.. następnym razem dokładnie odsłuchaj moją wypowiedź, głuchy jesteś?! Stwierdziłem tylko, że gdyby ta twoja laleczka próbowała coś zdziałać atakując mnie czy grając nie fair, wtedy nie zawaham się jej pozbyć! O widzę, że co nieco trafiło do ciebie, nawet postarałeś się mnie poprosić.. widzę, że znasz swoją wartość i zaczynasz rozumieć wyższość innych, jak wspomniałem niech się trzyma z daleko, to nic się nie wydarzy. Powiedz mi co ty widzisz w tym pieprzonym przekupie, który potrafi tylko gadać? Chcesz być taki jak on? Don't make me laugh, bo to by znaczyło, ze chcesz być nikim! W tej chwili poważnie zastanawiam się co ty bierzesz opowiadając taki historie.. ja płaczący? Prędzej.. Santino Marella zdobędzie pas WWE niż ujrzysz moje łzy.. a właściwie ich brak. Dobre!, ciekawe tylko dzięki komu coś chcę osiągnąć, co? Bo jak mniemam nie mam żadnego pomocnika, jestem sam, może jesteś jak Truth i widzisz jakichś małych Jimmy? Natomiast ta opowiastka świetnie pasuje do twojej pieprzonej osoby, starasz się zdobyć sojuszników, bo wiesz, że w pojedynke nie jesteś w stanie nic osiągnąć. Tell me.. czy to nie ty rozpowiadałeś na prawo i lewo jak to poczęstujesz wszystkim spear'em? Ja wspomniałem o Brogue Kicku raz, no może dwa, więc skończ pieprzyć, bo to co rozpowiadasz ma gówno wspólnego z prawdą! Wybacz..fellow, mówię to co myślę i tego nikt mi nie zabroni, a że prawda jest dla ciebie bolesna.. sorry, powoli zbliżamy się do gali i do dnia twojej porażki.. tak się stanie, ponieważ jestem The Celtic Warrior - Sheamus i to co mówię urzeczywistnia się w przyszłości!

 

Sheamus wznosi do góry krzyż celtycki i krzyczy po czym wychodzi w nieznanym kierunku
akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  415
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wwe-chris-jericho-1.jpg

Chris Jericho ogląda telewizję po czym wyłącza telewizor i odwraca się do kamery

Witam wszystkich zgromadzonych w budynku. Nazywam się Chris Jericho ale to już powinniście wiedzieć po moim krótkim feudzie z Kentą. Właściwie nie wiem czy można to nazwać feudem ponieważ ten japoński tchórz nie odezwał się aż do tej pory! Widziecie teraz, że skośnooki nie mają honoru. Pałętają się tylko przy człowieku a kiedy mają swoje 5 minut potrafią wiele naszczekać z czego później się nie stawić już wogóle na moje odpowiedzi. Co do Ciebie Bryan to mówisz, że się nie podlizujesz tym hipokrytom a jednak. Mówisz, że będziesz niedługo mistrzem Interkontynentalnym. Otóż nie! To ja byłem, jestem i będe mistrzem! Nikt nie pokona Y2J'a. Ty jesteś taki sam jak KENTA. Czyli żałosny. Nie wiesz co to być mistrzem... Ja doskonale o tym wiem. Byłem niejednokrotnie mistrzem. Jeszcze jedną osobą, do której mam sprawę to Christian. Capitan Charisma tak? Wiesz co... Jesteś daremny. Nigdy nie miałeś charyzmy. Nigdy nie miałeś na tyle odwagi by stawić się na moje słowa. Cała trójka jesteście jak jedno wielkie gówno. Nie macie nic do powiedzenia oprócz gadania do kamery. Kenta zachowuje się jak typowy Japończyk czyli zachowuje się jak bezmózgie yeti. Daniel Bryan zaś zachowuje się jakby miał w swoich rękach pas Intercontinentalny i wszystko mu było wolno. Ty Christian zachowujesz się dziwnie. Co chwile w swojej wypowiedzi do kogoś trzymasz się jednej kwestii.

Sorki, że tak mało ale Pabloo mi nie odpisał na poprzedni wpis, a podtrzymać Jericho muszę.


  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE-RAW-Shawn-Michaels-Chris-Jericho_1171905.jpg

 

Widzimy postać stojącą w ciemności. Widzimy mrygające światełka na jego kurtce. Postać wychodzi z cienia. To Shawn Michaels! Shawn zdejmuje kurtkę po czym zaczyna mówić.

 

Chris Chris Chris... Kiedy w końcu zrozumiesz, że jestem po prostu lepszy. Pytasz się mnie, co osiągnąłem?! Pomyśl! Osiągnąłem wszystko, co można było osiągnąć w tym biznesie! Zbudowałem swoją karierę na dokonywaniu rzeczy o których dokonaniu inni mogli tylko marzyć.Nie, przepraszam, nie osiągnąłem jednej rzeczy... Nie wysłałem Cię na emeryturę. I za tydzień tego dokonam. Stawiałem stopę w ringu z lepszymi niż ty, i co ważniejsze, wysyłałem ich do domu. Kiedy ty pojawiłeś się w tym biznesie, ja osiągnąłem już statut gwiazdy. Przestań naskakiwać na KENTĘ, odpowiedz mi! Bo to nie z Kentą, ale ze mną zmierzysz się już za 8 dni.DAWAJ! Chcę usłyszeć twoją odpowiedź! Powiedz, że jestem stary! Powiedz, że jesteś najlepszy! Powiedz, że jestem emerytem! Dawaj! Ja jestem na niskim poziomie?! Ja, w przeciwnieństwie do Ciebie, brałem udział w 5 star match'u, a ty poruszasz się po ringu jakbyś nie Wychodzisz tu, i do każdego podskakujesz. Najlepszy jest fakt, że podskakujesz do lepszych od siebie. Uważaj, bo jak przyjdzie co do czego to i tak będziesz miał skopany tyłek i zero perspektyw na przyszłość. Mam dla Ciebie propozycję, przyprowadź całą swoją rodzinę, żeby zobaczyli nasz pojedynek. Przyprowadź tatusia Jericho, mamusię Jericho, wujka Jericho, ba, nawet dziadka Jericho i babcie Jericho, chce widzieć, jak lamentują, kiedy wymierzam Ci Superkicka prosto w twarz, chce, żeby krzyczeli, błagając o cud, kiedy leżysz zakrwawiony na ziemi, a ja stoję nad tobą z uniesioną ręką. Może być tylko jeden zwycięzca- JA. Nie wiem jak możesz wytrzymywać fakt, że za każdym razem kiedy chociaż otworzysz usta, ludzie skandują: "JERICHO SUCKS!" Chyba słyszysz to tak często, że już nie zwracasz na to uwagi. Mnie ludzie kochają, a na CrashDay spuszczę Ci łomot nieporównywalny do łomotu, który spuściłem Ci na Unforgiven 2008, pamiętasz jeszcze? Pobiłem Cię tak mocno, że nie dałeś rady stać o własnych siłach! Przypomnij sobie, jak bardzo bolało. I wyobraź sobie jak będzie boleć. Wtedy uderzyłeś moją żonę w twarz, nie zapomniałem o tym. Pokonam Ciebie, i pójdę dalej w stronę pasa Interkontynentalnego. Później pokonam Zigglera, czy kogokolwiek innego, nie ważne, bo i tak wygram!!! Widzimy się w ringu, Chris! Aha, jeszcze jedno: I've got two words for ya, Chris... SUCK IT!!!



Obraz kamery się urywa

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 


  • Posty:  734
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.11.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Klasyczny

032907austin21.jpg

8 days, 8 days. Już tlyko dni pozostało do mojej pierwszej wgranej w WCE. Dokładnie za 8 dni pokonam Icone, która śmiała wejśc mi w drogę, ale już niedługo nikt się nie odważy tego więcej zrobić. Powtarzam nikt. Żadna osoba nie będze już chciała ze mną rozpoczynać jakiejkolwiek pogaduszki, bo będą do mnie czuć wielki respekt, który zapamięta świat na pare lat.... Stone Cold Steve Austin rozpoczyna nową erę w WCE, która rozpocznie najlepszy okres całego WCE. A to jedynie dzięki jednemu i nie powtarzalnem Austin'owi. Pokonując Stinga, nie powiem ostatniego słowa. Będzie to moje pierwsze słowo, które każdy, ale to każdy k**wa zrozumie. Sting nie odzywajć się robisz z sibię dz***ę, która boi się pokazać na żywo. Boi sie pokazać w telewizji, ale to wogóle się nie liczy. Liczy się to, że nie odzywając się robisz z siebię przegranego, a przez te twoje czyny kłamiesz tych durnych ludzi, którzy wierzą w ciebie... Steve Austin zmierza po WCE Champion... Hell Yeahh...

 

Kolejną osobą, którą chcialbym w dzisiejszym speech'u skrytykować i zapiewnić, że nie jest taki dobry jak sobie on myśli. Pewnie pare osób wie o kim mowa, ale jak nie wiecie to już wam mówię. To ta dz***a CM Punk. Uwarza się niewadomo za kogo, a tak naprawdę w oczach tych wszystkich jest zerem. Osobiście dla mnie też jest zerem, bo nie posiada on osobowości, której mi akurat nie brakuje. Każdy mnie kupuje. Fani oraz całe WCE. A tego Punk to wytykają palacami jak mnie kiedyś przed wspaniałym feudem z McMahonem, który mnie ostatecznie wypromował na wielką i rozpoznawalną gwiazdę w całym pro wrestlingu na świecie... Słuchając ostatnio Punk przeszła mi namyśl, aby pójść tam i go normalnie za****ć, za te bzdrury które o mnie gada. Punk nie masz pojęcia co ja tak naprawdę potrafię. Jeszcze Austin nie wpadł w furię, a której będzie go mogło tylko wprowadzić mistrzostwo WCE. Ale narazie nie gadamy o WCE Championship tylko o Straight Edge'u. Mam nadzieję, że już powoli się przygotowujesz na to, że CM punk wychodzi z mody, a na scenę wkroczy Stone Cold Steve Austin... Hell Yeah... Teraz chcialbym poruszyć wątek Johna Ceny. Jon może nie byliśmy nigdy przyajaciólmi, i nie będziemy. Ale zato ja i ty mamy wspólnego wroga o imieniu CM Punk. Obaj go nie nawidzimy, obaj chcemy aby upadł na samo dno. Co nam więc przeszkadza aby złączyć się po to aby obalić Punk szybko i bardzo ale bardzo boleśnie. I jak już upadnie na samo dno to musimy zrobić aby już nigdy, ale to przenigdy się nie podniósł z tamtąd, bo jak mu to się uda to może mieć większe wsparcie u młodych czego my napewno nie chcemy. Przedewszystkim musimy obalić mit, który Punk wychodował. NIe my lizaliśmy dupę McMahon'owi lecz on sam. Przecież kto przez długi okres nie mógł zdobyć pasa? Kto wygrywał pas wagi ciężkiej za pomocą walizki Money in the Bank. No ja się pytam. Kto? Ja czy ta bezwartościowa dz***a. Ja chociaż po doskonałym feudzie zdobyłem WWF Champion. A teraz? Teraz wystarczy dać trochę money i już masz zapewnione miejsce w Mein Event'cie. Ale co poradzisz? Nic. Istnienią ludzi, którzy tylko tak potrafią zodbywać pasa jak ostatnie skur***ele, ale ze mną tak nigdy nie było i nie będzie. A na koniec Punk. Może i jesteś "Best in the World", ale w jednym w obciąganiu zarządowi. Give me a Hell Yeah. Hell Yeah!...

 

0.jpg

 

Trochę, ale to trochę o Stingu, sporo o Punk, bo Ziomal nic nie pisze to do Punk napisalem, który mnie wcześniej zaczępił.

37184451712723064921.png

 

 


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sting-tna-superstar-1.jpg

 

Kamera się włącza i widzimy tylko Stinga stojącego w przed oknem. Za nim jest ulewa, co chwilę uderzają pioruny.

 

Austin, Austin, Austin... powiedz mi.. za kogo Ty się w ogóle uważasz? Za prawdziwą gwiazdę? Ty jesteś prawdziwą gwiazdą?! Hahaha.. to jest jakiś żart. Stone Cold Steve Austin to prawdziwa gwiazda?! To jakby porównać Justina Biebera do Kurta Cobaina. To jakby porównać mnie do Ciebie! Ja jestem prawdziwy, Ty jesteś tylko zwykłą fałszywką, która chla piwo cały czas. Steve, przestań marzyć. To nie Twój bajkowy świat, to życie, które jest brutalne. Tu nie ma bawienia się w kotka i myszkę. Tu się nie pierdoli w tangu! W tym biznesie trzeba mieć duże jaja, żeby przetrwać, żeby Cię inni nie wygryźli! Nazywasz mnie "dziwką", a tak naprawdę to sam nią jesteś odchodząc z tego biznesu! Wolałeś filmy?! Wolałeś zielone?! Wolałeś kasę niż fanów, którzy za każdym razem, gdy stawałeś w ringu i wylewałeś piwo na nich mieli mokro w gaciach?! Stałeś się drugim Rock'iem. Wolałeś dać dupy Hollywood, niż dawać dupy w ringu, by być nadal i nadal lepszym. By nadal pokazywać, że jesteś wart każdego grosza, każdego dolara, każdego zdartego gardła przez prawdziwego fana, który czekał, gdy tylko się pojawisz na ringu! Naprawdę tego wolałeś? Austin, to Ty... stałeś się... dziwką... i nic, nigdy, przenigdy tego nie zmieni. Sprzedałeś się. Dla kasy. Dla większej sławy. Mało Ci było? Nie wystarczyło Ci miliony tych debili, który patrzyli jak wlewasz w siebie więcej piwa?! Nie wystarczyło Ci? Mówiąc jeszcze o Twoim poprzednim przemówieniu.. zapytałeś się kim ja jestem.. nie wiesz kim ja jestem?! Nie wiesz?! To pozwól, że Ci się przedstawię... I'M THE STINGER AND THAT'S WHO I AM! You get it?! Mam nadzieję, że jeszcze się nie upiłeś i tylko dochodzą do Ciebie pojedyncze słowa. Steve, potrafisz tylko mówić, to jak dużo wypiłeś wczorajszej nocy, ilu kolesi pobiłeś i jak bardzo powiększył się Twój brzuch piwny. Ale wiesz co ja chciałbym usłyszeć z Twoich ust? Coś, co jest prawdą. Coś, czego sobie nie zmyśliłeś. Prawdę mówiąc, to mam w dupie to co mówisz, mam w dupie, co masz.. zamiar zrobić na CrashDay, ale ja wiem swoje. Ja wiem, że mimo, że mam już swoje lata, to nadal potrafię kopać dupy takim frajerom jak Ty, Austin!

 

Może przez ostatnie kilka dni się nie pokazywałem, ale to wszystko przez to, że musiałem załatwić kilka spraw prywatnych, które nie powinny obchodzić nikogo, a zwłaszcza media. Jedyną rzeczą, jaką mam zamiar zrobić w przyszłości, to przygotować się jak najlepiej na walkę na najbliższym CrashDay, które już za 4 dni! Już tylko 4 dni dzieli nas od tego, byście Wy, półgłupki i inni kretyni, którzy nazywają się fanami wrestlingu ujrzeli jak ja - największa gwiazda tego biznesu - Sting pokonuje Zimnego Kamienia, Ostrego Pijacza Piwa - Steve'a Austina. Wracając do tego, co mówiłeś.. to tak naprawdę, to tylko stek bzdur. WCE Championship dla Ciebie? Naprawdę? Wiesz, możesz sobie mówić, że go wygrasz, ale rozpoczniesz swoją karierę w WCE porażką ze mną. Szczerze powiem, że mnie nie obchodzą pasy, nie obchodzi mnie kasa, zarobiłem jej w cholerę kopiąc tyłki w WCW i TNA. Nawet tu już występowałem i pokazywałem, gdzie jest miejsce niektórych. Twoje zdanie, to dla mnie nic. Nie jesteś dla mnie nic warty. W tej federacji szanuję tylko siebie, mam gdzieś, co mówi jakiś Anderson, czy jakiś Punk. Mam w dupie to co Ty sądzisz o mnie. Ja jestem w tej federacji, by do mojej kolekcji skopanych tyłków doliczyć następnych osobników. Dlatego też na CrashDay do mojej kolekcji będziesz dodany Ty - Austin. Właśnie Ty. Potem będę dodawał do tego zaszczytnego zbioru. Pewnie większość z Was powie "Jaki zaszczytny zbiór? O czym on pieprzy?" Czemu zaszczytny zbiór? Ponieważ ja jestem najlepszy w tym biznesie, pokazywałem to w WCW przez ponad 10 lat, pokazywałem do w TNA przez prawie 10 lat i pokazuje to teraz w WCE! Każdy przyzna, że należy mi się to! A jeśli ktoś tego nie przyzna, może w tej chwili wyłączyć swój odbiornik i przestać oglądać WCE. Bo ja i tak będę się pojawiał, bo ja i tak będę robił co chciał. Bo ja i tak będę kopał dupy każdej przeszkodzie, która stanie mi na drodze! Każdemu! Bez wyjątków! Na koniec dodam jeszcze, żeby Steve przestał chlać piwsko, żeby zaczął się przygotowywać... na największy wpierdol w swoim życiu.

 

IT'S SHOWTIME FOLKS! WOOOOOOOOOOOOO!

 

Sting uśmiecha się szyderczo do kamery i obraz się urywa.

  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

john-cena25.jpg

 

- Austin, Austin ,Austin … Czy ty naprawdę sądzisz, że potrzebuję twojej pomocy w walce z Punkiem? Błąd. Czy potrzebuję jakiejkolwiek pomocy w walce z Punkiem? Widzisz, mam wrażenie że na chwilę zapomniałeś do kogo mówisz. Masz całkowitą rację, nigdy nie byliśmy i nie będziemy przyjaciółmi. Ja i ty, tak samo jak ja i Punk, to zupełnie dwa różne światy. Alkohol, dziwki, rynsztok, tak wygląda twoja rzeczywistość, od której ja zawsze wolałem trzymać się z daleka. Bez połówki z rana nie jesteś w stanie samodzielnie otworzyć oczu, a ja … ja jestem w stu procentach samowystarczalny. Dawno temu pokazałem że nie będę ukrywał się we własnej skorupie. Świat jest mój, a bolesna rzeczywistość która nas otacza jest moim domem. Jestem Panem swojego losu, to moja nienawiść sprawia że wokół widzicie tyle cierpienia. A ja utożsamiam się z bólem, dlatego że jestem jego zapowiedzią. Dla was jestem jednym z jeźdźców apokalipsy zapowiadającym koniec. Koniec szczęścia, koniec sukcesów, KONIEC KARIERY. Osiągnąłem już wszystko na drodze do stawania się silniejszym. Czuję swoją potęgę … czuję że mogę przenosić góry, obalać autorytety … zrównać z Ziemią takie pokraki jak CM Punk. Tak więc Steven … nie myśl sobie, że kiedykolwiek będę prosił Cię o pomoc. Umiem sam poradzić sobie ze swoimi problemami, a Tobie, hmmm … radzę nie wtrącać się w nieswoje sprawy. Punk jest zwykłym robakiem, który już wkrótce będzie pełzał u stóp największego sukinsyna po tej stronie Missouri - MNIE. Mam nadzieję że weźmiesz sobie to do serca i zamilkniesz nim będę musiał sam zamknąć Ci gębę.

 

 

- Co się stało Punk? Czyżby moje słowa wbiły Cię tak mocno w parkiet, że nie masz siły wstać. Niedawno zrozumiałem, że jesteś bardziej żałosny niż mogłoby się wydawać. Jesteś marną imitacją wrestlera … a przecież tak długo karmiłeś mnie swoimi bredniami o tym że jesteś najlepszy na świecie, o tym, że jako pierwszy okażesz sie być prawdziwym pogromcą Johna Ceny. Kolejny błąd, Punk. Są na tym świecie góry, na które się nie da wspiąć, morza, których nie da się przepłynąć, kobiety, których nie da się rozdziewiczyć. Są także ludzie, których nie da się złamać. Never Give Up! Tej jednej wartości pozostaję wierny do końca. Już za kilka dni pokaże Ci to na własnej skórze, już tylko kilka nędznych godzin dzieli Cię od tej jednego momentu, tej jednej chwili w której wszystko się rozstrzygnie. A nie zapominaj, że panowanie nad chwilą, jest panowaniem nad życiem. To ja jestem budowniczym mojego losu, losu, który we własnej głupocie ze mną związałeś. Nie masz teraz żadnej drogi ucieczki, dlatego już wkrótce upadniesz mój przyjacielu. Nie jesteś w stanie temu sprostać. Dostałeś się do WCE? Samo to powinno przyprawiać Cię o zawroty głowy ze szczęścia. Jednak czas płynie szybko, cenne sekundy uciekają, ostatnie sekundy które pozwolą rozkoszować się marzeniami o tym, co wkrótce należeć będzie do mnie – o zwycięstwie. Jedyną możliwością jaka przed tobą stała, byłą ucieczka. I SAID GO PUNK, RUNAWAY, RUNAWAY … ale teraz już za późno pal. Odjechał ostatni pociąg, który mógł Cię zabrać w bezpieczne miejsce … zostałeś sam, pozostawiony na pastwę losu, którego jestem panem. Nie zapominam, nie wybaczam … nie oszczędzam. Nie spocznę, póki z twojego ciała nie spłynie ostatnia kropla krwawego potu. Radzę wam zabrać ze sobą aparaty, by na zawsze uwiecznić ten widok, widok który na zawsze pozostanie w pamięci świadków mojego tryumfu, widok Johna Ceny stojącego nad zdewastowanym ciałem „waszego zbawiciela”. You ALL’ll Can See Me! Nie chcę potem mówić „a nie mówiłem”, bo każdy z was powinien się tego spodziewać.

 

You Can Love Me, You Can Hate Me, but You Can’t Stop Me!

 

The Champ is Here!

Krótko, tak symbolicznie.


  • Posty:  415
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Chris-Jericho1.jpg

Y2J przechadza się po korytarzu i nagle wchodzi do swojej szatni. Zaczyna mówić do kamery.

Oj Shawn Shawn Shawn. Biedny Shawnie. Mówisz o mnie jak o nowicjuszu. Mówisz, że jak ja zacząłem kariere to ty byłeś już gwiazdą pokroju Ceny. Dokładnie. Byłeś ale nie zapominaj, że ja zdobyłem Undisputem Championship i byłem pierwszym w historii mistrzem tych pasów. Pamiętam ten łomot co mi spuściłeś na Unforgiven 2008. Ale ja również spóściłem Ci pare łomotów. Naprzykład w Highlights Reel kiedy byłeś taki pewny siebie a ja wtedy wziąłem Cię za tą twoją pustą głowę i walnąłem nią z całej siły w walizke z logiem show. Pamiętasz kiedy mieliśmy zatarg w ringu a ty przyszedłeś ze swoją żoną? Wtedy parszywie się uchyliłeś i walnąłem twoją paskudną żonę w twarz. Nie wiem dlaczego ale czułem się z tym dobrze. Mówisz, że moja rodzina będzie patrzała jak leżę na ringu nie przytomny a ty będziesz stał nademną i unosił rękę do góry. Nie! To ja będe trzymał moje ręce rozłożone a ty będziesz zakrwawiony leżał między moimi nogami i kiedy już będziesz bezwładny podejdę do twej żony, która napewno będzie w budynku i powiem jej tak 3 słowa. "SAVE_US Y2J" to ostatnie co usłyszy. Czy jesteś staruszkiem? Jesteś! Skoro mówisz, że kiedy ja zacząłem przygodę w tej federacji to ty byłeś gwiazdą. Tak byłej i myślę, że pora zakończyć te żałosną karierę! Kiedy spuszczę Ci lanie na CrashDay wtedy to się stanie! Nie będziesz w stanie wstać. Zakończysz swoją karierę i wszyscy będą szczęśliwi. W tym ja i moja rodzina. Wkońcu ta federacja będzie mogła odpocząć od tak żałosnej postaci jaką jesteś TY! Nie znasz jeszcze prawdziwego Y2J'a. Jeszcze dużo o mnie nie wiesz. Mam w sobie umiejętności, które przewyższają Ciebie i twoje marne pokolenie wrestlerów w tym Breta Harta czy The Rocka. Nie wiesz co to ból i cierpienie, ponieważ nigdy tego nie doświadczyłeś. Zawsze byłeś wywyższany przez Vince'a i innych. A czy pamiętasz Montreal Screwjob kiedy perfidnie oszukaliście Bret'a Hart'a albo kiedy zdradziłeś swojego tag team partnera - Marty'ego Jannety'ego ? Owszem wszyscy Ci hipokryci skandują "Jericho Sucks" ale to tylko dlatego, że nie znają prawdziwego mnie a Ciebie można przewidzieć na wylot! Nie wiem czy wiesz ale jesteś jak żółw w skorupie. Kiedy jesteś atakowany bronisz się doskonale ale jezeli podejdzie się Ciebie taktycznie to zaczynasz czuć się otoczony i przegrywasz. Tak się właśnie stanie na najbliższym CrashDay gdzie będziemy mieli okazję zmierzyć się w turnieju o pas! COME ON BABY!

Y2J wychodzi z szatni a wideo się urywa


  • Posty:  1 150
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Render%2B-%2BDaniel%2BBryan%2B%25C2%25B9.png

 

Daniel leż na kanapie w swoim pokoju w pewnej chwili do szatni wchodzi kamerzysta

 

Witajcie moi fani. Nie wiecie jak bardzo się cieszę z tego że tak czekaliście z niecierpliwością na to co powiem do tego żałosnego Jeffa Hardego któremu skopię już za parę dni na CrashDay ten jego tyłek. Obiecałem ci że zrobię na tobie LebelLock i dotrzymam słowa. Wszyscy będą tylko słyszeć jak będziesz odklepywał ale ja jak już mówiłem nie przestane chyba że mię powstrzyma personel WCE w co nie wieże bo nikt cię tu nie lubi. Cała ta twoja ostatnia wypowiedz byłą głupia i żałosna a najbardziej to że jesteś tym samym Jeffem co w WWE wcale nie jest prawdą. Ty się zmieniłeś i to całkiem ty nie jesteś tym Hardym co na przykład w 2007 roku w tedy umiałeś walczyć chociaż i tak lizałeś dupę Vincowi. A teraz tylko ćpasz, ośmieszasz się, ćpasz i jeszcze raz ośmieszasz się i zapewne nie długo wywalą cię na zbity pysk z WCE a mnie nie wywalą a to dla tego ze ja jestem normalnym człowiekiem prostym, kulturalnym po prostu umiem się zachować nie to co ty. Ja jestem tutaj po to żeby zrobić w WCE wielkie show dla tych wszystkich ludzi którzy nas oglądają a ty tu szukasz kasy na większe ćpanie tylko to cię obchodzi w życiu i nic więcej. Wiesz co ci powiem Jeff podoba mi się to Gandalf dla tego jestem zarośnięty bo takich mężczyzn wolą bardziej kobiety niż jakiś oszołomów z pomalowaną buźką w kolory tęczy czy inne gówniane kolory. Mówisz mi że mię pobijesz jak ten kawałek papieru ? Nie ośmieszaj się tym papierem to możesz co najwyżej się podetrzeć po naszej walce w której dostaniesz łomot od Daniela Bryana ! Chociaż masz na to małe szanse bo nie wiem czy zdołasz ruszyć ręką a co dopiero wstać. A gdy cię już pokonam to będzie to mój jeden z największych jeśli nie największy krok w stronę do pasa Intercontinental. Tak jak już powiedziałeś Jeff spotkamy się już nie długo w ringu i wszystko się wyjaśnij ale szkoda że to jest Normal Match bo chciałbym ci pokazać co to jest prawdziwy wrestling chociaż wiem że umiesz walczyć to i tak nie sięgasz mojego poziomu więc twoje szanse na zwycięstwo to jednie lub aż 0%. Zobaczysz co to zobaczyć Daniela Bryana w akcji !. Oj Jericho nie przeprosiłeś mię. Więc wiedz że skończy się to dla ciebie bardzo źle na najbliższym CarshDay. Mówisz że zostaniesz mistrzem Intercontinetal ? Na pewno nie zostaniesz bo ja na to nie pozwolę możesz jedynie poczuć zapach pasa Inercontinetal Champion. Więc dam ci dobrą radę bierz tą dupę w kroki i wypierdalaj z stąd !.

 

Bryan wychodzi z pokoju i kieruje się w stronę siłowni. Obraz z kamery powoli znika.

  • Posty:  317
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

shawnmichaelsz.jpg

 

Kamerzysta wchodzi do sali treningowej, gdzie Shawn trenuje. W ringu stoją młodzi zawodnicy, na których HBK trenuje chwyty. Kiedy zauważa, że kamerzysta jest na sali, schodzi z ringu, i zaczyna mówić.

 

 

Witajcie! Jestem trochę zajęty, ale mam kilka słów do mojego przeiwnika na CrashDay. Chris twierdzi, że nie wiem, co to ból. Chyba sobie żartujesz koleżko. Dzięki mojemu cierpieniu, mojej krwi i mojej determinacji wrestling jest tak rozpowszechniony. Upadki na stoły, uderzenia krzesłami, młotami, upadki z drabin- wszystkiego doświadczyłem. A fakt, że twierdzisz, że jestem jak żółw w skorupie utwierdza mnie w przekonaniu, że jesteś skończonym kretynem. Technicznie jestem najlepszy zarówno w obronie, jak i w ataku. Na CrashDay zmuszę Cię do odklepania. Chris, jestem jak wino, staje się lepszy z wiekiem. Ty jesteś jak śmietana, z wiekiem robisz się coraz kwaśniejszy, a w końcu stajesz się nie do zniesienia. Ci ludzie wiedzą, że jesteś zerem, że jesteś pusTy, dlatego Cię nienawidzą. Mnie kochają, nawet jeżeli odejdę teraz, będe zapamiętany na zawsze. A jeżeli chodzi o Highlight Reel, miałeś możliwość uderzenia moją głową o telewizor tylko dlatego, że wcześniej uderzyłeś mnie poniżej pasa, jak totalna cipa, w twoim stylu. Na Wrestlemanii 25 kiedy ja tworzyłem z Undertakerem najlepszą walkę jaka kiedykolwiek miała miejsce na Wrestlemanii, ty dostawałeś wycisk od Mickey Rourke'a. I nie nazywaj mojej żony paskudną, bo jest ładniejsza i lepsza niż twoja, o właśnie, mam jej zdjęcie:

 

 

article_max_0353ccfe3cb11b34d1953306fdef7a5d.jpg

 

 

 

Pasujecie do siebie, Chris. A na Crashday staniemy w jednym ringu, zapłacisz mi za wszystkie złe słowa, które powiedziałeś na mój temat, zapłacisz za wszystko co mi zrobiłeś.

 

 

OOO, czyżby to nuta w wykonaniu Chrisa Jericho. Popatrzcie tylko, jak Chris się porusza. Wygląda to tak, jakby miał Zespół Turreta. Chrisie, jesteś zwykłym nieudacznikiem, nie dość, że nie umiesz być dobrym człowiekiem, nie masz umiejętności ringowych, nie masz charyzmy i niestety, nie umiesz śpiewać. Po co, po co przyszedłeś do WCE. Byłeś częścią zespołu Fozzy, ok, nikomu to nie przeszkadzało, a w WCE niestety, face it, nikt Cię nie chce. Chris Chris Chris, what you're gonna do when the Heart Break Kid won't lie down for you?! Widzimy się na Crashday, frajerze, because i'm the Showstopper and i'm gonna kick your teeth down your throat!!!

 

Obraz kamery się urywa

 

hbknasstowdokonczyckopia.png

 

 

 

 

WCE RECORD

 

 

 

7 wygranych - 2 porażki - 1 remis

 

 

 

 

WCE Continental Champion (21.04.2012- 08.07.2013)

 

 

 

 

00961d26dda1582220413f764d3f8845.gif?1312069593

 

 


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

cm_punk_extraction_blah_blah_by_tatty_bojangles-d38evq2.png

 

CM Punk wchodzi do budynku WCE w raperskich ciuchach i zwraca się do kamery

 

Yoo… yoo… yooo! My name is John Cena! Jestem najlepszym zawodnikiem w historii wrestlingu! Średnia wieku moich fanów wynosi 5 lat! Ale tak naprawdę ja ich nienawidzę, tak samo, jak ich mam, które również darły „mordę” „Let’s Go Cena!” W tę sobotę chce zrobić coś niesamowitego, czyli pokonać CM Punka! Nie przewidziałem jednak tego, że jestem lamusem i porywam się z motyką na słońce!

 

Punk zdejmuje ciuchy, pod którymi ma swoją koszulkę

 

Tak każdy widzi ciebie, Johnie Ceno. Ludzie nie widzą cię, jako legendę, bo to zawodnicy, jak HBK, czy Bret Hart mogą nazywać się legendami. Ja nawet nie nazywam się legendą, chociaż, gdy pokonałem ciebie 2 razy z rzędu na PPV, chyba mam do tego prawo. Wiesz, czemu tego nie robię? Bo obiecałem sobie, że dopiero muszę się CIEBIE stąd pozbyć, dopiero potem zajmę się resztą i nazwę się legendą. Wiele razy w życiu byłem częścią czegoś wielkiego. A nawet byłem największą częścią i znów muszę przypomnieć ci Money in the Bank. Tej nocy wszystko się zmieniło. Nic nie było takie samo. Na zawsze zmieniłem WWE. Zapanowała moja era! Zapanowała era CM Punka! Zasługiwałem na to wcześniej, no ale lepiej późno niż wcale. Mam propozycję Cena. Myślę, że publiczność ma już dość tego, że co chwilę widzi, gdy walczymy przeciwko sobie w ringu. Ta walka będzie naszą ostatnią walką. Później nasze drogi się rozejdą. Widownia zapomni, że kiedykolwiek widziała nas w ringu razem. Po tym, jak cię pokonam, zajmę się pasem, a ty tam będziesz sprzątał moją szatnię, ale nasze drogi już nigdy nie skrzyżują się w ringu, bo mnie to już nudzi. Udowadniałem ci wiele razy, że jestem lepszy i jestem gotów zrobić to ponownie, ale zrobię to po raz ostatni, bo po co mam tracić cenny czas, gdy najważniejsze pasy stygną i czekają właśnie na mnie!? Źle się wyraziłem – To nie jest propozycja. Po prostu cię informuje, że już nigdy więcej nie stanę z tobą w jednym ringu. Chciałbym, aby fani doskonale zapamiętali datę 28 stycznia. Będzie to powrót CrashDay i będzie to ostatnia walka CM Punka i Johna Ceny. Gdy ja zamykam oczy widzę swoje powieki, no ale cóż… W końcu to ja jestem ten normalny. Bez zamykania oczu przypominam sobie lato w WWE, gdzie słowo WWE każdemu kojarzyło się z…. CM Punkiem! Kojarzyło się z jego niesamowitymi zwycięstwami na PPV. Kojarzyło się ze „śpiącym” Johnem Ceną w ringu! Kojarzyło się z moją dominacją. Kojarzyło się z potęgą i zmianą na lepsze. John, tu nie można mieć siły, odwagi, pewności siebie i czegoś tam, co ty masz wraz z przegranymi ze mną, aby mnie pokonać. Tu potrzebne jest serce i wiara, a nie wielkość bicepsa. Dlatego tylko nieliczni mogą być ode mnie lepsi. Domyślam się, że to twoje Never Give Up to twoje motto, ale przypomnij sobie PPV w lecie… Wszystkie twoje obietnice, wszystkie twoje zapowiedzi… Nie udało ci się zrobić nic, o czym zapewniałeś. Okazałeś się zwykłym kłamcą, ale to już nieważne. Teraz też kłamiesz. Nie jesteś twardzielem. Zrozumiałeś, że milusiński John Cena jest za słaby, ale granie kogoś kim się nie jest też nie jest dobre. A wręcz przeciwnie – Jest jeszcze gorsze. Nie przypominam sobie, aby ktoś zmusił naszego „Terminatora – Jasia” do poddania. Zawsze musi być ten pierwszy raz, nie? Dlatego myślę, że 28 stycznia to świetny czas, aby ujrzeć Johna Cenę, który odklepuje jak szalony po Anaconda Vise. Domyślam się, że każdy chce to zobaczyć, więc rezerwujcie bilety na tę sobotę… A jednak nie… W tej sekundzie właśnie się rozeszły… No cóż… Gratuluję szczęśliwcom, którzy będą to oglądać z trybun i współczuje Johnowi Cenie, który dozna cierpienia na własnej skórze. Zgadzam się Cena, że to będzie wielka walka. Spodziewam się krwi… Ale nie mojej krwi. Sprawię, że nie będziesz w stanie chodzić po naszej walce, a arenę opuścisz na kolanach! Pewien gość chce ci pomóc w walce ze mną… Hmm… „Gość” to złe określenie, bo tylko słowo „pijak” oddaje jego osobowość i już każdy wie, że osobą, o której mówię jest Stone Cold Steve Austin. Steve, nie chcę przedłużać, ale okazujesz się być zwykłym tchórzem. Może, gdy już pokonam Johna, wtedy się spotkajmy, a nie, że nagle sobie wbiegasz i mnie atakujesz. Nie stać cię na więcej, Man? Poczekaj na mnie chwilę, bo muszę gdzieś wyskoczyć na sekundkę.

 

Punk wybiega z szatni, ale po chwili wraca przebrany, jak Austin (zadbał nawet o łysinę, jak u Austina

 

Siemka, kur*a leszcze! Jestem Austin i lubię piwo! Wy jesteście zwykłymi dupkami i zaraz wam za to przypie**olę! Nie ma lipy skur*ysyny! A CM Punkowi też dokopie, bo nie lubi piwa i myślę, że jest lamusem, ale prawda jest taka, że to ja nim jestem, bo piję to beznadziejne piwo! Więc Hell Yeah i żryjcie ten mój środkowy palec! Razem z The Rockiem i Johnem Ceną jesteśmy kretynami i najlepszymi lizusami w historii WWE! A 28 stycznia czeka mnie niezłe lanie, a potem Punk urządzi mi świniobicie!

 

Punk wraca do swojego stroju

 

Taka jest prawda. Faktycznie wybiłeś się dzięki konfliktowi z Vincem McMahonem. Przyznałeś rację, że jesteś zerem, a nie wrestlerem. Gdy myślę, jak można tak zmarnować sobie życie, to robi mi się niedobrze. Więc ja już skończę, bo szkoda tracić czas. Wiedz, że się ciebie nie boję i chętnie zaproszę cię na ring po mojej wygranej z Johnem Ceną!

Więc podsumujmy. Myślałem, że na CrashDay moją ofiarą zostanie jedna osoba, a tu okazuje się, że 28 stycznia na powracającym CrashDay uśpię aż dwie osoby – Johna „Wkur*ionego na wszystkich” Cenę i Stone Colda „Pijaka” Steve’a Austina!

  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

john-cena25.jpg

 

- Ohh Punk, widzę że kolejny raz wracamy do przedszkola? Tym razem bawimy się w przebieranki? Aż ciekawi mnie co będzie następnym razem. Powiedz Punk, no proszę powiedz, nie bądź taki Punk!! Nie, to ja powiem Ci co będzie. A zdarzy się bardzo wiele. Widzisz … nie powinieneś przejmować się Austinem … to zwykła szumowina która pewnie w tym momencie leży w jakimś barze zwracając swój obiad na styrane „życiem” twarze przydrożnych prostytutek. Twoim jedynym problemem, na którym powinieneś się skupić jestem ja. A z tego co widzę, nie zauważyłeś jeszcze, w jak wielkim niebezpieczeństwie jesteś, gdy ja stoję obok Ciebie … jak wielkim frajerem jesteś przy największej legendzie tego biznesu. Prawda jest taka Punk … że możesz mówić o tym jak John Cena lizał dupę Vincowi … jak John Cena okłamywał przez lata wszystkich tych naiwniaków … ale nie możesz wymazać nikomu z pamięci tego co osiągnąłem. Tych wszystkich osiłków których dupy skopałem, tych wszystkich szmaciarzy których ośmieszyłem … a ty jesteś jednym z nich. Jesteś kolejnym frajerem który porywa się z motyką na słońce, który jest na tyle głupi, że sądzi, iż jest w stanie uciec przed tym, co nieuniknione. Ohh, przepraszam, mój błąd, wkrótce się nim staniesz. Będziesz jednym z tych trofeów, które przez lata kolekcjonowałem … właśnie dlatego mogę nazywać się legendą Punk. Tak samo jak Bret Hart, jak Shawn Michaels … swoją karierę tworzyłem poprzez pokonywanie takich ludzi jak ty. Słabych. Zbyt Pewnych siebie. Łatwo Cię złamać Punk, bo łatwo wpadasz w pułapki które na Ciebie zastawiam.

 

- Składasz mi propozycję Punk …ty mi! Dobre sobie … . MI, osobie która od samego początku prowadzi tą grę … Powiem Ci coś w tajemnicy przyjacielu. Nie od dzisiaj wiadomo, że chodzę własnymi ścieżkami, nigdy nie odwracam się za siebie, żeby nie musieć spoglądać na twarze innych, zakłamanych hipokrytów. Sam kieruję własnym życiem i nie pozwolę nikomu się do niego wpieprzać … Nie mam zamiaru wchodzić z tobą w żadne układy. Nie chodzi mi o zasady, bo chyba dobrze wiesz że nie uznaję żadnych zasad. Po prostu nie mam zamiaru dyskutować z kimś takim jak ty … ale co do jednego muszę Ci przyznać rację. Tak mój przyjacielu … ta walka będzie naszą, ekhm … TWOJĄ ostatnią walką. Odkurzę swoje stare zabaweczki i na CrashDay pokażę Ci Punk, co to znaczy „zabawa” na poziomie największego skurwiela WCE.

 

- Serce i wiara Punk … nic nie znaczące słowa. Czy myślisz, że sercem udało mi się zmusić Triple H’a, największego twardziela w WWE do płaczu, jak małego chłopca któremu ptak wyrwał z ręki lizaka? Czy myślisz że dzięki wierze udało mi się unieść na swoich ramionach Big Showa i Edge’a, po czym wykończyć ich i donieść zwycięstwo? Dominacja i nienawiść „zbawicielu” – dopóki nie uda Ci się uwolnić tych żywiołów, nie poznasz samego siebie. A kimże jesteś nie znając siebie? No właśnie – jesteś ofiarą, którą można stłamsić jednym celnym skokiem w stronę gardła. Kimś, na kogo Czekaja tacy łowcy jak ja. Nieprzebaczający. Nieustraszeni. Niepowstrzymani … w końcu nie bez powodu nazywam siebie przyszłym mistrzem tej federacji. Różnica polega na tym, że ja jestem totalnym przeciwieństwem tej zgrai … zwykłych frajerów … bo tak trzeba nazwać Kennedy’ego, Foley’a, Batistę … nie martw się, nie zapomniałem o Tobie Punk. Chyba muszę po raz kolejny otworzyć Ci oczy … widzisz, często mawiam, że „Nie liczy się to co było, liczy się to, co jest tu i teraz, to co możesz osiągnąć w jednej chwili by uczynić ją wiecznością”. Ten moment, w którym sprawię że gorycz porażki podejdzie Ci do oczu wraz ze łzami, stanie się dla Ciebie ponurą rzeczywistością, a ja sprawię że pozostaniesz w niej zamknięty na wieki. Jak bezpański pies będziesz bez celu czekał na swojego właściciela, który otoczy Cie opieką … w czasie gdy ja będę rzucał na glebę kolejnych przydupasów którzy staną mi na drodze. Na drodze po to, czego tak naprawdę chce każdy z nas. The Ultimate Price of WCE … właściciel tego cacka może być tylko jeden, tak samo jak tylko jeden z nas może wygrać naszą walkę Punk. Radzę Ci się dobrze przygotować na ten moment, bo to ostatnie co przyjdzie Ci zrobić w twoim pozbawionym sensu życiu.

 

You Can Love Me, You Can Hate Me, but You Can’t Stop Me!

 

The Champ Is Here!

  • Posty:  734
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.11.2010
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  iPhone
  • Styl:  Klasyczny

032907austin21.jpg

What? What? What? Sting śmiał się pokazać mi na oczy i jeszcze mnie oczerniać? K***a nie możliwe, to nie jest dopuszczalne. Nikt jeszcze tak beszczelnie nie obraził samego Stona Colda Steve Austina. Każdy kiedyś miał respekt do mnie, bo wiedział że gdy znajdzie się ze mną w ringu to może stać się jedno. Zostaniesz zniszczony i upokorzony przy milionach widzów czy to w hali czy przed telewizorami. Tak też będzie z tobą Sting. Po CrashDay mój streak będzie wynosił 1:0, a za to twój 0:1. I gdy tylko się pokażesz po CrashDay na backstage'u to będę się z ciebie śmiał. Wiesz z jakiego powodu będzie ten śmiech? Z tego, że się wywyższałeś i mówiłeś, że pokonasz mnie bez problemu. A po CrashDay będzie ci k***a łyso. Słyszysz łyso. Hell Yeah.

Ikono wrestligu nazywasz się Ikoną i osobą która jest prawdziwa. A może mi powiesz d****o jaki ty jesteś prawdziwy skoro udajesz kogoś kim nie jesteś. W TNA udawałeś jokera, który żywcem był wzięty z filmu. I tym masz odwagę mówić, że jesteś prawdziwy? Ja jestem prawdziwy, ja nigdy nikogo nie udawałem, słyszysz nigdy. Przenigdy nie brałem postaci z filmu. A ty? Ty po prostu sobie ta postać tak jakby skopiowałeś, ale mniejsza z tym. Ważne jest to, że opowiadasz bajeczki jaki ty nie jesteś, ale naprawdę jesteś tylko s**ą. Tak jesteś nią. Sting może mi powiesz jakie tym tam sprawy załatwiałeś? Y... Może ty tak naprawdę te wszystkie dni przesiedziałeś w burdelu. No powiedz tak? No pewnie jak nie jak tak. Żona Ci nie daje i wtedy trzeba iśc na d****i. Pomyśleć, że ty mi zarzucałeś chodzenie do burdelu, a tak naprawdę to ty chodziłeś tam codziennie aż zostałeś na parę dni... Oj, oj Sting.

A teraz na złość wszystkim wypije przy wam moje ukochane piwo. A jeżeli chodzi o piwo to nie myślcie, że jestem pijakiem. Potrafię przestać gdy muszę, ale po niektórych osobach niestety ale nie moge tego samego powiedzieć. Np o tobie Stinger. Ostatnio widziałem Cię w barze jak siedziałeś zachlany i nic się nie dało z ciebie wydostać i może mi powiesz kto wyszedł na pijaka. Oczywiście ze ty. Ty jesteś pijakiem

 

0.jpg

Krótko, ale chciałem jeszcze coś przed galą napisać.

37184451712723064921.png

 

 


  • Posty:  659
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sting-tna-superstar-1.jpg

 

Kamera się włącza, jest ciemno, nagle daleko zapala się światło i nagle pojawia się postać. To Sting. Podchodzi do kamery i mówi.

 

Heeey, Austin! Co tam u Ciebie, mój łysy przyjacielu? Ile wypiłeś piw? Ilu gości pobiłeś? Ile razy wybekałeś alfabet? No, powiedz mi ile razy, bo jestem tego cholernie ciekawy! Jestem także cholernie ciekawy tego co powiedziałeś do mojej osoby. Wiesz, co Stevie? Jesteś śmieszny. Tak jak Ty i Twoja postać w tej federacji. Udajesz się za kogoś wielkiego mówiąc, zresztą jak zwykle puste słowa. Mi będzie łyso? Na pewno? Popatrz, ja nadal mam włosy, a jestem do Ciebie o kilka latek starszy i nadal się trzymam. Czasami się napiję, ale nie chlam całą noc, a potem nie wychodzę na ring. Wo, wo, wo... Stevie, wymyślasz nowe wyzwiska na mnie. Ho ho ho.. ja na Twoim miejscu trochę wyluzowałbym, bo nie jesteś warty moich słów. Nie jesteś warty tego, by stanąć w ringu z kimś takim jak ja, jednak los dał Ci mnie jako rywala i musisz się z tym po prostu pogodzić. Tak samo jak z tym, że niestety jesteś zwykłą miernotą, że jesteś marionetką, która skacze na każde zawołanie szefa. Jakiś czas temu byłeś szefem w WCE. Byłeś General Managerem, jednak nawet z tej roboty Cię wywalili, bo się na to nie nadawałeś. To mówi samo za siebie. Już to mówiłem, ale powtórzę, Austin. Twoje słowa są puste tak samo jak Ty. Nie potrafisz przestać, gdy musisz. Gdy musisz robić na przekór wszystkiemu i chlasz dalej. To jesteś cały Ty. Cały Austin, cały Steve, cały Stone Cold. Wiesz co? Tak naprawdę gówno mnie obchodzi, co Ci zrobię jutro wieczorem na ringu. Ale wiedz, że to nie będzie dla Ciebie łatwa droga. Nie jestem takim łatwym rywalem, jakimś lokalnym chłopcem, który wchodząc do ringu zachowuje się jakby miał cipkę pomiędzy nogami. Ja mam jaja, nie wiem jak Ty, ale na tyle wielkie, by Ci powiedzieć prosto w oczy, co o Tobie myślę. Ty musisz się kryć za swoimi "prawami", o których mówisz. Kolejne kłamstwo. Kolejny raz łżesz jak pies. Kolejny raz, nie mogę już naliczyć, który raz. Wypominasz mi czasy TNA? Haha.. TNA to dno i tyle mam Ci do powiedzenia na ten temat. Byłem w tej federacji, bo po prostu chciałem zarobić więcej kasy, chciałem dodać do swojej kolekcji nie tylko więcej pasów, ale także kilku następnych tłumoków, którzy wierzyli, że "pokonają Stingera". To tylko i wyłącznie bajka, jaką opowiadasz za każdym razem, kiedy pojawiasz się na antenie. Stevie, powiesz mi, kiedy Ty ostatnio powiedziałeś coś, co było autentyczną i niezaprzeczalną prawdą? Bo ja nie pamiętam tego momentu. Może akurat wtedy nie miałem włączonego TV, ale już naprawdę długi czas pokazując się na antenie nudziłeś jak cholera. Teraz ten poziom się powiększył. Osiągnął apogeum. I wiesz, co, Steve? To prawda. Ludzie już Cię nie chcą słuchać, czy Ty ich masz w dupie, czy nawet chcesz im wejść do tej dupy. Oni mają dość Twojej paplaniny na temat, że pokonasz kogoś takiego jak ja. Słuchaj.. jeśli chcesz włączać do tego moją rodzinę, to lepiej byś sobie szykował jakąś pomoc po CrashDay, bo może być naprawdę z Tobą źle. I ja tu nie żartuję, ja nigdy nie żartuję. Wiesz, co natomiast robię bardzo często? Wypełniam to co do mnie należy. Teraz moim celem jesteś Ty i mam zamiar Cię wyeliminować. Mam zamiar Cię spacyfikować, położyć na ziemię i odliczyć: 1, 2, 3. You get it?! Twoją gadaniną jestem tak bardzo zmęczony, że cieszę się, że jutro skopię Ci tą dupę i pokaże Tobie i tamtym kretynom na hali, że jestem największą gwiazdą tego biznesu! Nikt nie może mi nic zrobić, bo jeśli stanie ze mną w ringu, to jakby stanął w ringu ze samym diabłem. Jestem gorszy niż najgorszy koszmar, potrafię ukąsić. Austin, jutro dostaniesz dużą dawkę jadu od Skorpiona, będzie to śmiertelna dawka. Taka dawka, że odechce Ci się zadzierać ze mną. Po tej walce nie pójdziesz świętować zwycięstwa, po tej walce pójdziesz na siłownie, bo będziesz zdumiony, bo będziesz zaskoczony, tym, co ja potrafię. Jednak, Austin.. nie będzie rewanżu. Raz Ci skopię dupę i to wystarczy. Możesz się mnie prosić, możesz się lizać GM'owi, a jeśli nawet kolejny raz staniemy do walki, to stanie się to samo, co na jutrzejszym CrashDay, czyli Twoja gorzka porażka. Dodam jeszcze coś na koniec. Austin, znam Cię lepiej, niż Ty sam siebie. Widziałem tyle Twoich walk, że znam nie tylko każdą Twoją taktykę, to także każdy nieobliczalny ruch z Twojej strony. Przejrzałem Cię na wylot i musisz się z tym zgodzić, Steve. Nie pokażę nikomu dwóch środkowych palców, nie, ja taki nie jestem. Ja mogę powiedzieć od siebie tyle, że...

 

IT'S GONNA BE SHOWTIME FOLKS! WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!

 

Sting uśmiecha się szyderczo do kamery i odchodzi, a jej obraz się urywa.
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • IIL
      Ciampa is All Elite 🙂
    • Attitude
      Nazwa gali: AEW Dynamite #330 Data: 28.01.2026 Federacja: All Elite Wrestling Typ: TV-Show Lokalizacja: Cedar Park, Texas, USA Arena: H-E-B Center At Cedar Park Format: Live Platforma: TBS Komentarz: Excalibur, Taz, Tony Schiavone, Don Callis & Stokely Karta: Wyniki: Powiązane tematy: All Elite Wrestling - dyskusja ogólna AEW Dynamite - dyskusje, spoilery, wrażenia AEW Saturday Collision - ogólne dyskusj
    • Jeffrey Nero
      Ash by Elegance też jednak nie skończyła kariery od początku to było podejrzane żadnych przecieków co jej było.
    • MattDevitto
      Kompletnie mnie te RR nie interesuje, ale będę musiał rzucić okiem na walkę Stylesa to też przy okazji zobaczę pewnie oba RR matche. Nie przekonują mnie jednak te zapowiedzi i obiecanki za pięć dwunasta
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 3 Data: 28.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Tsugaru, Aomori, Japan Arena: Ito Mining Arena Tsugaru Publiczność: 987 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
×
×
  • Dodaj nową pozycję...