Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Saturday Night CrashDay - Backstage


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

John_Cena27.png

 

- Yoo Yoo Yoo Yoo Yoo Yoo Yooooo !! Yoo Punk! Szczerze mówiąc, sam nie wiem co mam o tobie myśleć. Czy naprawdę jesteś na tyle głupi, czy odważny. Dobrze wiesz w co się pakujesz, le mimo to twardo brniesz w bagno. Well, your choice buddy. Ale może pora choć na chwilę skończyć o Tobie, bo tak naprawdę tutaj wszystko powinno skupiać się wokół mnie. Właśnie tak, to znowu ja – żyjąca legenda wrestling – „The Cold Heart” John Cena. Jestem tu by opowiedzieć wam pewną historię. Dawno,dawno temu, w mieście Illinois w stanie Chicago, urodził się pewien chłopiec. Rodzice dzieciaka nie pokładali w nim zbyt wielkich nadziei, od razu widzieli ze jest on w życiu skazany na cierpienie. Nie pokładali w nim zbyt wielkich nadziei, może to ze względu na to że nie należał do najprzystojniejszych ludzi na ziemi, może to dlatego że od samego początku swoich dni uchodził za nieudacznika. On jednak wyróżniał się jedną cechą, która pozostała mu po dziś dzień – był uparty jak osioł. Dlatego robił wszystko, by osiągnąć swoje cele – mimo, że było to dla niego po prostu niemożliwe. Wszystkie normalne dzieciaki chciały zostać policjantami, lekarzami, strażakami … a on marzył o tym by zostać wrestlerem. I właśnie ta decyzja okazała się dla niego tak bardzo zgubna. Robił wszystko by dostać się na szczyt, by spełniło się jego marzenie z dzieciństwa. Marzenie, które wkrótce stało się koszmarem. CM Punk, bo taki pseudonim sobie wybrał, po wielu latach starań w kooońcu trafił do WWE. Braaawo Punk!! Gratulacje! Naprawdę, jestem z Ciebie dumny! Dokonałeś tego! Jaka szkoda, że na dobrą sprawę nie udało Ci się dokonać niczego więcej. Bo co z tego, że miałeś parę razy najważniejszy pas federacji, co z tego że stałeś na podium, skoro gdzie byś się nie znalazł, zawsze pozostawałeś w cieniu prawdziwej twarzy tej federacji. Nigdy do końca nie mogłeś spełnić swojego marzenia, bo gdy ty świętowałeś kolejne zwycięstwa, oczy fanów były skupione na mnie. A że historia lubi się powtarzać, zatoczyła koło. Ironia losu, co Punk? Jesteśmy tutaj ty i ja – w jednej federacji. Dopóki ja tu jestem, nie masz szans pozbyć się swojej „klątwy”.

 

- Punk, tak strasznie mi się odgrażasz, tak mocno starasz się udowodnić że nie mam z tobą szans, a prawda jest taka, że jesteś po prostu ofiarą amerykańskiego snu, obwiniającą innych za swoje niepowodzenia, Problem tkwi w Tobie Punk, w tym że od samego początku byłeś zwykłym nieudacznikiem. Czy tak wygląda twarz federacji, reprezentant ludzi? Husle, Loyalty, Respect?! BULLSHIT!! Gość który nie nadaje się do sprzątania psiego gówna w parku … po prostu nie może znaleźć się na szczycie, tak samo jak nie może pokonać Johna Ceny. You’re so pathetic… Jesteś tak samo żałosny jak twój dobry kumpel Batista … dlatego spotka Cię to samo. Cieszysz się że podzielisz los swojego przyjaciela? Lepiej żeby tak było, bo już wkrótce do niego dołączysz. Dołączysz do tych wszystkich idiotów którzy byli dokładni tacy jak ty – pewni siebie, myśleli że są w stanie ocalić świat. A świat wcale nie chce by go ratować. Świat jest po to, by przejąć nad nim kontrolę. To ja tego dokonałem, okiełznałem otaczającą mnie rzeczywistość i wykorzystałem ją do własnych, niekoniecznie szczytnych celów. Wystarczy rozejrzeć się wokół, jak dzięki swojemu darowi manipulacji kieruję sercami wszystkich tych ludzi … ale żeby to osiągnąć, trzeba przejrzeć na oczy, by sięgać po wszelkie dostępne środki, trzeba mieć to coś, to zimne serce, coś, czego ty Punk nigdy nie będziesz miał. Bo jesteś zbyt słaby by stanąć naprzeciw pewnym zgubnym wartościom, jesteś za głupi, by zrozumieć że to dzięki nienawiści mam tyle siły bo kopać tyłki takim szmatom jak ty, jesteś … taki jak Ci wszyscy ludzie – szary i pozbawiony wyrazu. Twoje miejsce jest wśród nich, powinieneś siedzieć na trybunach i oglądać niepowstrzymanego Johna Cenę w akcji. Because YOU ALL CAN S EE ME! Od zawsze byłem w samym centrum zainteresowania. W końcu nie bez przyczyny ludzie nazywają mnie LEGENDĄ TEGO BIZNESU. Chcesz wiedzieć, jak do tego doszedłem pajacu? Odpowiedź leży dużo bliżej niż myślisz. Widzisz, życie jest o tyle trudne, że trzeba w nim korzystać z wielu pomocy, które podrzuca nam kapryśny los. Wiesz o czym mowie, co dude? Kierując się ku zwycięstwu, korzystam ze wszelkich dostępnych środków, nie cofam się przed niczym. Tyle razy płakałeś, że związałem Batiście nóżki na Extreme Rules … teraz żałuję, że nie zakleiłem Ci nią wtedy tej rozgadanej gęby. Ile razy mam Ci tłumaczyć byś w końcu pojął, że w życiu nie liczy się uczciwość, ale skuteczność. Właśnie to wyróżnia mnie z tłumu. Mam cały arsenał broni, którymi mogę Cię wykończyć, doprowadzić do łez, sprawić, że po naszej walce będziesz krzyczał jak mała dziewczynka „Nie, Johhny, proszę, przestań Johnny, poddaję się, słyszysz Johnny, poddaję się, tylko mnie nie krzywdź!!” Ale ja nie przestanę Punk. Będę patrzył jak cierpisz, będę delektował się twoim bólem. To twoja przyszłość, radzę Ci się dobrze przygotować.

 

You can love me, You can hate me, but you can’t stop me!



The Champ is Here !!
  • Odpowiedzi 271
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Marcineq

    27

  • Mr. Underson

    24

  • patryniu

    17

  • Housse

    17

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  415
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

chris-jericho_288x288.jpg

Kamera się włącza i widać Y2J siedzącego w szatni.

Witam wszystkich hipokrytów... Hehe... Chciałbym teraz odnieść się do mojego przeciwnika, z którym dano mi się zmierzyć na CrashDay a mianowicie chodzi o Shawna Michaelsa. Shawn... Kim ty wogóle jesteś ?! Czy ty coś osiągnąłeś w federacjach wrestlingowych? Znam odpowiedź na własne pytanie..- NIE! Nie rozumiem tych ludzi, którzy zrzucają mnie na tak niski poziom na jakim obecnie się znajdujesz... Jesteś tam gdzie mogą być osoby pokroju El Hijo del Santo czyli na samym dole! Ja zaś powinienem znajdować się na najwyższym szczeblu! Również mam zamiar wygrać Tournament o Intercontinental Championship. Nikt nie stanie mi na drodze! Wszyscy hipokryci i inni, którzy spiskują przeciwko mnie zostaną ukarani, ponieważ to ja WYGRAM!. Nie obchodzi mnie to z kim dane mi będzie walczyć. Edge, Bryan, HBK czy Hardy. Każdy zostanie starty z powierzchni ziemi. Chce również nadmienić, że jestem pierwszym mistrzem Unisputed Championem w historii World Wrestling Entertainment i teraz swój talent i zaangażowanie przeniosę do WCE niszcząc każego kto stanie mi na drodze.

Chris bierze oddech i mówi dalej

Nie zamierzam być tutaj traktowany jak wrestler na poziomie zerowym! Jestem najlepszy w tym co robie i udowodnie wam to już niedługo. SAVE_US.Y2J usłyszycie po moim zwycięstwie z HBK i przejsciem do następnego etapu turnieju! Odnieść chciałbym się również do innych zawodników turnieju. Na początek Dolph Ziggler. Okej ?.... Kto to ten cały Ziggler? Czy jest to jakiś żart? Jeżeli ten człowiek przejdzie do kolejnego etapy i będe musiał z Nim walczyć to znaczy, że nie szanujecie Y2J'a i chcecie mojej osobistej destrukcji! Dwiema innymi osobami są Edge i Jeff Hardy. Yyyyyy..... co wy robicie w tym tournamencie? Nie powinniście się wogóle znajdować w tym turnieju. Dlaczego?! Dlatego, że jesteście ode mnie 100 razy słabsi. Nie macie żadnej przeszłości ani przyszłości przed sobą. Kolejnymi osobami są Daniel Bryan i Christian... Bryan. Ciebie to nawet lubię ale gdybyś się tak nie podlizywał tym hipokrytom to byłoby wszystko ok! Christian.... Yyyyyy....

Chris Jericho karze wyjść kamerzyście.


  • Posty:  11
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Flaga_01.jpg

kentapromopic.jpg

 

Kamera zasłonięta jest Japońską flagą. Po chwili Kenta zdejmuje ją :

 

-Hai! Hai! Hai! Kenta znów zawitał do amerykańskich kretynów. Pod moją nieobecność widzę że zjawiły się tutaj dwie wielkie gwiazdy. Czy też może pseudo gwiazdy, gdyż nikt nie równa się z wielkim KENTĄ. Pan Chris Jericho powiedział mi kilka słów. Jestem skośnookim człowiekiem tak? A co ja mam powiedzieć o amerykanach? Hmm. Mogę powiedzieć że może nie mają skośnych oczów ale mają coś gorszego. Są hipokrytami którzy są tutaj tylko dla pieniędzy. Walczą tylko dla pieniędzy których mają pełno, mogą sobie ich używać jako papier toaletowy. Ale czy wrestling jest tylko dla kasy? Widocznie ty, Chris Jericho robisz to tylko dla brudnych pieniędzy. Nie masz za grosz honoru, odwagi aby walczyć na prawdę. Walczyć o honor, ojczyznę. Nie możesz także przyjąć porażki z ręką na sercu i pogratulować swojemu rywalowi za walkę. Wiesz dlaczego tak się dzieje? Dzieję się tylko dlatego że pieniądze odbijają Ci już w głowę. Drugim powodem dlaczego tak się dzieje jest to że poszedłeś inną drogą, a nie drogą Bushido. Zszedłem z drogi samuraja, wojownika. Jesteś przegranym zwykłym człowiekiem, dlatego że w Japonii kto przystąpi do Wrestlingu, na całe życie musi iść drogą wojownika. Przyznać się do złych czynów i walczyć za swój honor. Jeśli jesteś takim świetnym Wrestlerem to dlaczego wypowiadasz tak mało słów? Wielki bohater może mówić godzinę. Ty jednak stawiasz na łatwiznę, a swoje wygrane załatwiasz u szefa federacji. Niestety Chris, taka jest prawda. Każdy się już o tym dowiedział. Każdy człowiek z Kraju Kwitnącej Wiśni, jest przeciw właśnie takim hipokrytom jak ty. Każdy ma tam dość takich ludzi jak Ty. Zaraz przejdę do tego tematu. Kolejny świetny Wrestler który osiągnął tak wiele w wrestlingu niczym Hulk Hogan czy Ric Flair. Jest to nijaki kolejny pieprzony Amerykanin, Grand Master Sexy? What The Fuck? Zawsze zastanawiam się dlaczego tacy ludzie jak Ty, wbiły w show biznes. Przecież nie masz za grosz talentu. W Śpiewaniu, tańczeniu jak każdy typowy Amerykanin. Czy ty człowieku coś osiągnąłeś w tym biznesie? Czy ty masz jakiekolwiek szansę na zdobycie tytułu? Masz jedynie talent ośmieszania brudnej Ameryki i brudnych Amerykanów jak i ośmieszania siebie żałosnym tańcem. Niedawno dostałem nową misję od swojego mistrza.

 

Otóż zobaczył on twoją gadkę i powiedział że takie popaprańce jak ty nie mogą żyć na tym świecie. Dlaczego w ogóle postawiłeś na wrestling? Nie mam zamiaru tańczyć jakiegoś durnego tańca. Jeszcze z takim człowiekiem jakim Ty jesteś? Śmierdział bym na kilometr. Jeśli pokonam Ciebie i nijakiego Chrisa Jericho, Ja i moja banda samurajów jak i mój Mistrz wykonają na Tobie wyrok. Wyrok który pozbawi Cię okaleczania prawdziwego Pro Wrestlingu. Co z tego że macie takie brudne kluby. Na pewno śmierdzi nimi na kilometr. Żadna Ameryka nie jest w stanie pokonać Japonię czy też Meksyk gdzie pojawiły się pierwsze ślady Pro Wrestlingu. To Tam pojawiały się same najsławniejsze gwiazdy. Nie robili z siebie idiotów, jak Grand Master Sexay. Nie rozumiem właśnie takich ludzi jak Ty czy Chris Jericho. Pierwszy uważa się za Super Tancerza a drugi za Najlepszego Wrestlera na świecie. Prawda jest taka że takich idiotów nigdy nie widziałem i nie będę widział. Poniżacie siebie jak i swoje rodziny. Już niedługo pożegnacie się z tą branżą. Jesteście moimi pierwszymi Celami. Zostaniecie pokonani, zaprowadzeni do samego mistrza, gdzie was zgładzi a wtedy będzie dwóch brudnych amerykanów z głowy. Chris Jericho, na następnym CrashDay, zmierzymy się o honor,ojczyznę. Kto zostanie pokonany, zostanie zgładzony. Twoje dni dobiegają końca. Gdy twoje dni dojdą końca, dni GMS także będą się kończyć. JAAAPAAAAN POOWEEEER! BEST IN THE WORLD WRESTLER: KENTA!! Hai! Hai! Hai!

 

Tuptuś - Błagam, tekst bez koloru bo aż mnie oczy bolą.

 

thisiswrestling.png

CombatZoneWrestling1.png

 

 


  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

131_CM_Punk.png

 

CM Punk szybko wchodzi do swojej szatni i zaczyna mówić

 

Niestety muszę przyznać, że okłamałem całe WCE Universe. Skłamałem na waszych oczach i jest mi wstyd. Jednak, sprawa jest poważna. Niedawno powiedziałem, Johnowi Cenie, że nie mam nic do Stone Colda Steve Austina. To jest nieprawda. Nie mam pojęcia, co do mnie masz, ale wypiłeś kilka piw za dużo. Ja jestem Straight Edge i każdy o tym wie. Nie wiem, co chciałeś uzyskać pytając mnie, czy lubię piwo. Zapewne chciałeś mnie zdenerwować, ale muszę cię zmartwić, bo najzwyczajniej nie udało ci się to. Na szczęście nie będę musiał z tobą walczyć na CrashDay, bo szkoda marnować czasu na takiego pijaka, jak ty. Jedyne, co potrafisz w ringu to przeklinać, pić piwo i pokazywać środkowy palec. A prawda jest taka, że nasz wielki Austin 3:16 nie potrafi w ringu zupełnie nic! Zawsze dorównywałeś Cenie i Rockowi w lizaniu dupy McMahona. Nie masz nawet co zaprzeczać, bo obaj wiemy, jaka jest prawda. Nie zmierzymy się nigdy. Nie muszę z tobą walczyć, bo po prostu szkoda się nadwyrężać, a poza tym, jeśli dalej będziesz pieprzył głupoty o tym twoim Stunnerze, to chyba zacznę pić, bo już tego nie mogę wytrzymać. Zawsze byłeś zerem. Jedyne, na co się stać to prowadzenie Tough Enough, ale już się bardzo zmieniłeś. Chyba dlatego, że się zestarzałeś. Mówię serio - Gdy włączyłem pierwszy odcinek nowego sezonu Tough Enough to pomyślałem: Osz kurna... Beata Tyszkiewicz w USA!? Nie rozumiem, co takiego fajnego jest w piciu piwa. Na szczęście jesteś chyba najgłupszym z ludzi, a inni potrafią się opamiętać i nie piją 4 piw na minutę. No... Chociaż słyszałem, że w Polsce i w Rosji tak potrafią. Ludzie nie piją z tobą piwa, bo wiedzą, że jesteś zwykłym pijakiem. Gdy pojawiłeś się na Wrestlemanii 27 staliśmy na obu końcach korytarza i z takiej dużej odległości czułem, że jedzie od ciebie tym bezwartościowym "napojem". Wiem, że ostatnio Sheamus i Cena chcieli ze mną walczyć, ale najpierw dopadnę Johna, potem zajmę się Rudym, a może, kiedy wytrzeźwiejesz, przyjdzie czas na ciebie. Na razie szkoda mojego cennego czasu. Oczywiście znów odezwał się John Cena . Po raz kolejny zapowiadasz cierpienie, John, ale zapewniam cię, że to ty będziesz cierpiał bardziej niż Scott Hall i Jeff Hardy na odwyku razem wzięci. Twoja historia mnie nie powaliła, ale muszę ci przyznać rację – byłem, jestem i będę uparty, jak osioł. Zawsze wykonuję postawiony przed sobą cel. Teraz moim celem jesteś ty, więc wiedz, że 28 stycznia to dzień twojej klęski. Przez wiele lat dążyłem do tego, by móc się nazywać mistrzem. Jednak po wielu latach to się zmieniło. Ja nie chcę być nazywany mistrzem – Wolę być nazywanym pogromcą Johna Ceny! To zabawne, co mówisz. Ja byłem mistrzem, a i tak patrzył tylko na ciebie? Oh… Man, please! W sumie mi to nie przeszkadzało, bo to na moim barku spoczywało kilka kilogramów metalu, co nazywa się WWE Championship. John, ja ci się nie odgrażam. Ja cię uprzejmie ostrzegam. Powinieneś być mi wdzięczy, za coś takiego. Rozśmieszyłeś mnie tym, że przejąłeś świat. PUTIN SIĘ ZNALAZŁ!!! Spójrzmy prawdzie w oczy, Cena. Nawet, gdy nie miałem pasa, miałem lepszą reakcję na widowni, niż ty. I nie były to krzyki dzieci: Oh… It’s CM Punk! Mom! It’s Punk! Yeeeee! To byli ci sami ludzie, którzy wygwizdali cię w Chicago. Fani CM Punka są na całym świecie, no bo w końcu nie bez powodu jestem Best in the World! Wiem, że za tą twoją obrzydliwą twarzą zawsze ukrywał się kłamca. Nie zaskoczyłeś mnie swoją poprzednią wypowiedzią. Powtarzałem to w styczniu i dostałem okazję, aby to samo zrobić w lipcu. Efekt. 2 razy pokonałem cię na PPV. Muszę się zmartwić. Nieprawdą jest, że ludzie nazywają cię legendą tego biznesu. Przecież te słowa wykrzykują same dzieci, które w przedszkolu dodają na palcach! To jeszcze potrafię zrozumieć – W końcu dzieci uwielbiają takich gogusiów jak ty. Nie rozumiem jednak, jak 25-latkowie mogą ci kibicować? Nie masz w sobie nic. Zero umiejętności w ringu, zero umiejętności przy mikrofonie, brak przyjaciół, fanów… Wystarczy współczuć takim ludziom, że mają tak zryte mózgi. John, bądźmy szczerzy. W WWE miałeś komu lizać dupę, POZDRAWIAM CIĘ VINCE! Ale nie zapominaj, że jesteśmy w WCE, a tu już nie masz szefunia, który by dawał ci polizać swoje 4 litery. Zaszczyciłeś mnie historyjką, więc pozwól, że ja też dodam coś od siebie. A więc zaczynam:

 

Dawno, dawno temu… Na jakimś zadupiu, którego nikt nazwy nie zna, na świat przyszedł pewien mały skurczybyk. Od najmłodszych lat wydawał się być niespełna rozumu, ponieważ… Na placu zabaw mama zobaczyła, jak John, bo tak miał na imię, całuje w tyłek jakiegoś małego dzieciaka. Mama zabrała go do lekarza. Podejrzenia były różne. Lekarz twierdził, że nie da się tego zmienić i nie pomylił się… Kilkanaście lat później został wrestlerem. Zawsze pozostawał w cieniu gwiazdy z Chicago, CM Punka. Aby zdobyć jakikolwiek pas musiał znów wrócić do nałogu z dzieciństwa i na każdym kroku podlizywał się szefowi. Dzięki temu zdobył 10 pasów. CM Punkowi się to nie podobało, więc w czerwcu postanowił głośno powiedzieć, co mu nie pasuje. Okazało się, że przemówił wszystkim do rozsądku i pokonał 2 razy z rzędu Johna Cenę na PPV. Obaj znaleźli się w WCE, gdzie Cena próbuje coś wszystkim udowodnić, lecz prawda jest taka, że zadziała powiedzenie: Do 3 razy sztuka… I CM Punk po raz 3 okaże się lepszy od Johna Ceny.

John to już wszystko. Mam nadzieję, że ci się podobało, a tymczasem, bywaj!

  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bateeek.png

 

Widzimy siedzacego w fotelu Batistę, ten prezentuje swoje mięśnie do kamery, po czym zaczyna mówić:

 

Nie moge uwierzyć w to jaką specyfikę ma ta federacja. A specyficzne jest to, że federacja lubi kusić los, szkoda, że do tego potrzebuje takich pseudo legend jak Mick Foley! Powiem wam, że tego człowieka nigdy nie szanowalem, zawsze był dla mnie szmatą, która zupełnie nie dawała się na wrestlera. Teraz kiedy przychodzi mi być w jednej drużynie z tym osiłkiem on zaczyna wygadywać, że dostaje do walki "półgłowka" czyli mnie, który w każdej chwili może go zaatakować. Mick, naprawde, mocno Ci współczuje. Ale nie współczuje Ci tego, że mam zamiar coś Ci zrobić na CrashDay, ale tego jaki jesteś głupi. Sądzisz, że naprawdę mógłbym wrócić do tych idiotów?! Destination było czymś, ale kiedy rządziłem w nim ja, a innymi dominującymi w tej stajni był Shad Gaspard! Oczywiście Ken za tamtych czasów był wrestlerem na miare mojego kalibru, teraz wszystko obóciło się o 360 stopni. ale wracając prawdziwe Destination zaczęło szmacić sie po dojściu do niego ludzi jak The Miz! Mick, możesz spać spokojnie, możesz być pewny, że chciałem współpracować z Tobą, jednak nie mogę powiedzieć, że ułatwiasz mi tę pracę! Nie zostaniesz zaatakowany przeze mnie na CrashDay! Dociera to do Ciebie! Chociaż w sumie... Nie, to raczej zły pomysł. Z drugiej strony, atak na Micka Fol... Nie, to odpada, chęć udowodnienia tamtym dupkom kto jest i zawsze był lepszy jest większa. Jeszcze co do Ciebie Mick, powtarzam, że w moich oczach, wcale nie jesteś wielką gwiazdą, wcale nie jesteś tym kim może i byłeś jeszcze kilka lat temu. Twoje lata przeminęły, ty i twoja zakurzona skarpeta nie jesteście juz tacy oryginalni, dlatego jeśli pozwolisz, to na CrashDay stań sobie z boku i ogladaj to jak masakruję swoich byłych kolegów. Odwalę robotę za Ciebie, już nie raz potrafiłem ocalać komuś dupsko nie Ken?

 

A właśnie co do Ciebie Kennedy. Anderson. Zawsze mnie to wkurwiało, zdecyduj się! Ale wracając, mnie nie robi żadnej różnicy czy skopię dupę Kennedy'emu czy Anderson'owi! To nadal ten sam dupek, który nie mógł pogodzić się z tym, że byłem lepszy od niego i od jego całego Destination! Nie zrozum mnie źle, doceniam co robięłś dla mnie i wiem, że Destination swego czasu było wręcz iście zajebiste, ale teraz tego nie ma! Teraz jesteś tylko Ty i Miz, a was nie ma prawa nazywać Destination, bo była by to tylko hańba dla sukcesu na który praocwaliśmy przez długie lata. Obecnie Destination nie może istnieć beze mnie, bo wtedy będzie to tylko zwykła bezwartościowa stajnia, której wydaje się, że coś znaczą! Jednak jest zupełnie inaczej, ty w ogóle słuchasz tego co mówisz?! Tak, prawdą jest, ze gdyby nie ja to Destination nadal byłoby i byłoby najlepszym co jest w tej federacji, ale nie rozumiesz tego, że to przez Ciebie ta stajnia teraz nie istnieje?! Staczałeś sie na dno i myślałeś, że będę nadal patrzył na to jak beze mnie nie możesz dać sobie rady z byle zawodnikiem?! Tak, tego chciałeś?! Okej, może i mogliśmy to kontynuować, ale wolałem oszczędzic Ci kolejnych upokorzeń i zmusić Cię do tego, abyś z tej federacji odszedł! Teraz kiedy obaj powracamy, obaj jesteśmy w identycznej sytuacji, no może jedynie to nas różni, że nadal lepiej tańczę i lansuję sie od Ciebie, bo chyba jeszcze pamiętasz, że to była idea Destination?! Chyba pamiętasz te dzikie imprezy, na których również nie mogłeś dać sobie rady. Pod każdym względem przewyższalem Cię i to wszystko doprowadzi nas w tym samym momencie, do tego samego miejsca, a mówię tutaj oczywiście o najblizszym CrashDay! To właśnie jest to zasrane przeznaczenie! To przeznaczenie mogłoby potoczyć się dla Ciebie dobrze, ale mając w pamieci to co robiliśmy przed rokiem nie daje takich szans. Nie daje Ci szans, aby w obecnej chwili mieć mnie za przyjaciela, a na twoje pieprzone nieszczęście juz na pierwszej gali masz mnie za wroga. Mówisz, że to tylko jednorazowe spotkanie, ja jednak wiem, że już niedługo znowu dostanę okazję na to, aby pokazać Ci, że zwierzaczek, który zerwał się z łańcucha ukąsił raz i moze to powtórzyć!

 

Na koniec jeszcze krótko o The Mizie. On jest największym hipokrytą na świecie. uważa się za kogoś kto jest "Awesome", a tak naprawdę zawsze był tylko małą cipką w całej machinie zwanej Destination. Zostałeś gwiazda dlatego, że oddawaliśmy Ci pasy, gdyby nie nasz apomoc w życiu nie doszedł byś do tego miejsca w którym jesteś! Byłeś i zawsze będziesz tylko nieudacznikiem, oraz człowiekiem, który nigdy nie umiał dojśc sam do sukcesu. Tego już nie zmienisz, ale zawsze możesz powrócić do tego co Ci wychodziło. Tutaj muszę zgodzic się z Mickiem Foley, jesteś gwiazdą reality show'ów, a nie wrestlerem. Prosze Cię, nadawałbyś sie na aktora, ale nie na wrestlera. Tutaj nikt nie bedzie oszczędzał twoich wyżelowanych włosków, jak chcesz mogę z chęcią Ci je moimi rękami powyrywać. Bycie i robienie z siebie kretyna to nie rola, to styl życia, ty jestes na to doskonałym przykładem. Jesteś kolejnym, który sadzi, że powtarzając w kółko "Really?" robi się oryginalny. Nie wiem czemu to jest teraz modne. Modno powinny być mięśnie i wielcy dominatorzy jak ja! Już niedługo uczynię, że właśnie to bedzie modne, a kazde "Really?" będzie was śmieszyło, a nie robiło z Miza człowieka, który dostaje Main Event, w dodatku ze mną na CrashDay! To chyba jakis żart! This Is Joke?! This Is Fucking Joke?!

 

Batista wstaje, po czym otwiera drzwi od szatnii mówiąc do kamerzysty: "Na Ciebie już pora". Ten szybko wychodzi z szatnii, Batista trzaska drzwiami, a kamera pokazuje nam jeszcze drzwi jego szatnii, a w tle słychać różne krzyki dochodzące zza drzwi m.in.: "Joke?". Po chwili na ekranie robi się coraz ciemniej aż obraz zanika.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

images?q=tbn:ANd9GcR1w5QrrtzZCoqOQqpenPhmkNSdEuBjnPYr_PN0Ooeg0XJOUKsImhmkEPwtpw

 

Grand Master Sexay siedzi w swoim ulubionym klubie rozmawiając z jakąś dziewczyną, po chwili podchodzi do niego ochroniarz mówiąc iż jakiś dziennikarz chce z nim rozmawiać, po chwili Brian udziela wywiadu

 

TURN IT UP

 

Witam wszystkich fanów PRAWDZIWEGO Pro Wrestlingu, jak wszyscy dobrze wiemy najlepsze federacje wrestlingowe mają swój dom właśnie w naszej kochanej Ameryce, nie w żadnej Japonii jak to nazwała pewna przybłęda, wiecie taki mały skośnooki kurdupel, lata owinięty w samą flagę Japonii.... Ziomek masz w ogóle coś pod spodem?? Jesteś jakimś zboczeńcem sexualnym czy co?? Jestem w stanie zrozumieć bardzo wiele ale cholera jasna koleś zjarałeś za dużo trawy, opium czy innego gówna, popatrz co ty mówisz..." Ja i moja banda Samurajów" emmmm ten no cholera nie wiem jak nawet do tego podejść, ale rozumie że masz tutaj paru bardzo bliskich przyjaciół z którymi dźgacie się swoimi "mieczami"... fuj dobra zmiana tematu, nie chcę znać szczegułów, fakt jest taki, Jesteś przybłędą z biednej Japońskiej wioski który ma już dość ryżu, i chętnie zjadł by sobie takie cudo jak Hamburger, ale niestety nie stać cię na niego, więc wypominasz wszystkim ile to niektórzy ludzie mają forsy, jak to nie szastają swoimi ciężko zarobionymi baksami i tak dalej i tak dalej... Lecz niestety nie zwracasz już uwagi człowieczku ile ludzie wylali z siebie potu, łez, krwi żeby dojść do tego kim są dzisiaj, a ty przybywasz tutaj z wioski i najeżdżasz na każdego kto ma lepiej od ciebie, Jesteś zwykłym wrzodem na dupie którego należy się jak najszybciej pozbyć, nie jesteś godzien by przebywać w tej organizacji powinieneś natychmiast popełnić origami czy jak wy tam mówicie u siebie na zaszlachtowanie się tępym nożem w chatce z papieru, A ten twój mist co to za ziom, to ten z Kill Bill'a? chętnie zamienił bym z nim kilka słów, albo może nie bo okaże się że jest jeszcze większym debilem od ciebie, a to już mogło by być przegięcie. Ale muszę przyznać że jedną rzecz w waszym piepszonym kraju macie naprawdę spoko, mowa oczywiście o laskach, niektóre są można by nawet powiedzieć w przypływie optymizmu całkiem do rzeczy, znałem kiedyś pewną Japonkę, i muszę przyznać że ruchy miała, oj miała, a gdzie najłatwiej spotkać Azjatki po za Azją? oczywiście w klubach w U.S.A widać szukają tu czegoś czego nie mają w domu, może dobrej muzyki? A może dobrych drinków? A MOŻE POPROSTU SZUKAJĄ FACETÓW KTÓRZY GDZIEŚ MAJĄ TO CAŁE WASZE PIEPSZONE BUSHIDO I POTRAFIĄ ZAOPIEKOWAĆ SIĘ KOBIETĄ TAK JAK NA TO ZASŁUGUJE. To właśnie dzieli ciebie i mnie, ty jesteś wychowany na pastucha a ja biorę z życia całymi garściami, i nie bez powodu nawet twoje rodaczki zwią mnie Grand Master Sexay, Kenta...

 

I'm 2 Cool 4 you
sig.png

  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

R-Truth.jpg

 

Na CrashDay.. someone's gonna get got! Dlaczego.. ponieważ the gooooooooood R-Truth is here! Zebrało się tu wielu, wielu, wielu najznamienitszych wrestlerów na tej planecie. Ale jak podpowiada mi Little Jimmy.. żaden z nich nie da rady udźwignąć prawdy! Wszyscy, dosłownie wszyscy dostali swoje pojedynki! Czy wygląda więc na to, że również w WCE no one cares about R-Truth! Nikogo nie obchodzę! Jimmy, co o tym sądzisz?! Co? Nie mogę tego powiedzieć na antenie. Jimmy sądzi, że wszyscy którzy mają takie zdanie powinni dostać za swoje! Co Jimmy! Handicap Match? Dwóch na jednego?! Trzech? Czterech?! Oszalałeś! To jest dwóch na czterech! R-Truth & Little Jimmy, working together! Znajdę też trzeciego do trio. To WCE Universe. Na pewno część z Was chciałaby oglądać tego starego, dobrego, rapującego R-Trutha! Pomyślcie, że w jakiejś cząstce mnie on ciągle tam jest. Nadal chce zrobić coś co zadziwi wszystkich jego fanów. A rapować też potrafię! "R-Truth is back and no one wants to fight?! Ronny and Jimmy kicking your ass - all day, all night!" Dziękuję, dziękuję Wam. Wszyscy wiecie gdzie znajduje się moja szatnia, a ja czekam tylko na jeden telefon. R-Truth vs ktoś_kogo_na_pewno_pokonam. And that's THE truth, the ONLY truth, and nothing BUT the TRUTH!

  • Posty:  625
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

John_Cena27.png

 

- Ok Punk. Pomału zaczynasz działać mi na nerwy. Do tej pory byłem miły, uprzejmy, ostrzegałem Cię, że lepiej mnie nie prowokować. Teraz żarty się skończyły, słyszysz, mam dość. Fakt, muszę Ci przyznać – pokonałeś mnie 2 razy w WWE – 2 TIME WWE CHAMPION!! Well done, Brother. Nie muszę chyba nikomu przypominać w jakich okolicznościach do tego doszło. Zostałem oszukany. 2 razy!! John Laurinatis … Triple H … nigdy nie zapomnę wam tego upokorzenia – przez idiotyzm ludzi trzecich, zostałem zdegradowany do poziomu ulicznika, przegrywając z takim śmieciem. Możesz się śmiać z tego co powiem Phil, ale .. miałem po prostu pecha. Tak, miałem najzwyklejszego w świecie pecha, który kosztował mnie tak wiele. Ale to koniec, słyszysz Punk, KONIEC! Teraz nie ma nikogo, kto mógłby Ci pomóc. Nigdzie się przede mną nie skryjesz. Ludzie na necie zachwycają się Punkiem, który tak wiele robi dla swoich fanów … to takie żałosne. Być uzależniony od bandy leniwych prosiaków. Dokładnie tak to wygląda. Spójrz na mnie … 10 krotny mistrz świata – w WWE byłem zaledwie 2 lata dłużej od Ciebie, a wystarczyło mi to by osiągnąć 2 razy więcej. To tylko pokazuje, że przez te wszystkie lata nieustannie robiłem z Ciebie frajera. Kiedy sobie o tym przypominam ze śmiechu mam ochote walić łbem o podłogę. Serio dude … oh my God, you’re so pathetic. Pomińmy jednak twoją kwestię o której chyba nie chcemy wspominać … Otóż każdy pas który zdobyłem, wywalczyłem siłą własnych mięsni. Tylko ja wiem, ile trudu musiałem włożyć w to, by dojść do tej formy, która pozwoliła mi na osiągnięcie tak wielu zwycięstw. Rzucałem swoich wrogów na stoły, skakałem ze szczytów klatki, rozwaliłem tysiące krzeseł na plecach legionu gości dużo lepszych od Ciebie, wygrywałem ze swoimi przeciwnikami w takich konkurencjach jak Last Man Standing Match czy I Quit Match. A moi przeciwnicy nie byli kotletami mielonymi, o niee. Stawali się nimi dopiero po spotkaniu ze mną. To byli najtwardsi goście na Ziemi, a jednak sprawiałem że ryczeli jak małe dziewczynki którym kot nasrał na ukochaną lalę. Spytaj się Miza, Ortona, Batiste … Nie wmówisz mi że Ci wszyscy ludzie leżeli przede mną na łopatkach tylko dzięki układom z Vincem. Nic o mnie nie wiesz , bo jesteś takim samym hipokrytą jak Ci wszyscy ludzie. Jesteście zaślepieni nienawiścią, jaka w was drzemie. Ci ludzie są jednak na tyle zakłamani, że nie potrafią użyć tej nienawiści, do własnych celów. Stajecie się bezużyteczni, tak łatwo wami manipulować, używać waszego gniewu do własnych korzyści. THAT’S RIGHT PUNK, YOU’RE VOICE OF WORTHLESS. Tylko ja, wiem kim jestem. Przez lata ukrywałem to przed ludźmi, na których miłości z niezrozumiałych mi niegdyś powodów zależało. Ale teraz koniec z tym. Jestem John Cena – przyszły WCE CHAMPION, i czy wam się to podoba czy nie, STOJĘ W SAMYM CENTRUM ROZRYWKI SPORTOWEJ I JESTEM OTOCZONY WAMI WSZYSTKIMI. A ty Punk, przygotuj się na to, że po raz kolejny rzucę Cię na ziemię jak brudną szmatę, lecz tym razem bez krzty litości. Po raz kolejny udowodnię, że jesteś zwykłym frajerem, który po prostu parę razy miał ogromnego fuksa. Właśnie tak Punk, nie jesteś nikim wyjątkowym, nie osiągnąłeś niczego, co wyróżniłoby Cię spośród nas, wrestlerów. Prawda jest taka, że jesteś nic nie znaczącą gnidą która próbuje wylansować się kosztem kogoś takiego jak ja, urodzonego … 10-krotnego … PRZYSZŁEGO mistrza świata, przy pomocy żywej legendy tego biznesu, przy pomocy Johna Ceny … Prędzej Stone Cold pójdzie na odwyk Punk, prędzej przeproszę to całe stado bydła z widowni niż pozwolę Ci się pokonać po raz trzeci!

 

 

- Szczerze mówiąc robię się tym wszystkim zmęczony. Mam dość Punka … jego kretyńskiej gadki która nakręca do gadania jeszcze większych darmozjadów – każdego z was, wy nic nie warte osły … tak, gdybyście nie zauważyli mówię do was DEAR WCE UNIVERSE. Wiecie co wam powiem … po tym jak zniszczę waszego idola, nie będzie już nikogo, kto ochroni was przed mocą „Cold Heart’a”. Nikt nie powstrzyma mnie przed osiągnięciem mojego celu. Wiecie co to znaczy … moje przeznaczenie się dopełni … NARESZCIE. Punk będzie ostatnią pijawką, którą odkleję ze swojej skóry, ostatnim MARNYM AKTOREM który zagra dla was … swoją ostatnią tragedię. John Cena nareszcie sięgnie po to, na co czekał tak długo. Zapach złota już unosi się w powietrzu, czuję to właśnie tej nocy. Zostało mi trochę czasu, by załatwić wszystkie niewyjaśnione sprawy, rozlać ostatnie, pozostawione strugi krwi. Tego ostatniego, niewdzięcznego czasu, który przychodzi mi dzielić z tą KANALIĄ, a który dzieli mnie od osiągnięcia celu mojego życia. Jestem zbyt blisko, by ktokolwiek był w stanie mnie powstrzymać. Słyszysz Punk?! W swoim życiu pokonywałem dużo silniejszych od Ciebie. Teraz, gdy w mej piersi zgromadził się cały ten gniew, twój los jest przesądzony. Nie masz się gdzie ukryć, gdzie uciekać. Twoim jedynym przeznaczeniem jest paść przede mną na kolana i błagać o litość, krzyczeć na oczach swoich ”fanów” – „John, proszę Cię, wybacz mi …. Przepraszam, że nie posłuchałem Cię wcześniej … Pozwól mi to wszystko naprawić … błagam Cię, JOHN…”. A ja nie mam zamiaru okazywać Ci litości Punk. Skończę to, co zacząłem – skopię Ci tyłek tak, że twoja podróż po świecie wrestlingu skończy się biletem na oddział chirurgiczny.

 

„You Can Love Me, You Can Hate Me, But You Can’t Stop Me!”

 

The Champ is Here!

  • Posty:  1 260
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  22.11.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

131_CM_Punk.png

 

CM Puk wchodzi do szatni i znów dostaje wiadomość, że John Cena się odezwał

 

Dosyć tego pieprzenia historyjek, bo nie na to teraz czas. John Cena cały czas próbuje mi coś udowodnić, lecz ja już nie uwierzę w żadne twoje słowo, John. Mam już dość tego, że nie dajesz mi chwili spokoju i co chwilę widzę wiadomość, że John Cena znów się pokazał. Według mnie, od zawsze byłeś śmieciem Cena. To mnie oszukano na Summerslam. To wszystko było zaplanowane od początku: Twoje podłożenie -> Atak Kevina Nasha -> Zainkasowanie walizki przez Alberto Del Rio. Sprytnie to wszyscy zrobiliście, ale mnie nie da się tak oszukać. Ja nie wierzę w coś takiego, jak pech. Według mnie twój „pech” to był po prostu brak umiejętności. Jedyną twoją umiejętnością jest lizanie tyłka Vince’a McMahona. Ja nigdy nie mam pecha. Zawsze daję z siebie wszystko i staram się pokazać, że zasługuję na każdy tytuł. To nie ja robię wiele dla fanów, oni to sobie wymyślili. Nie przeszkadza mi ich doping. Musisz być ze mną szczery John. Odpowiedz mi na pytanie: Średnia wieku CZYICH fanów wynosi 5 lat? Biiiiiip. Czas na odpowiedź minął. To twoi fani chodzą jeszcze do przedszkola i zachwycają się, jaki to jesteś faaajny, a przy okazji, gdy to mówią to się ślinią. Taka jest prawda i nie masz co zaprzeczać, bo o tym doskonale wiesz. Nie mam o to do ciebie żalu. Nie mam żalu o to, że masz takich fanów. Mam żal o to, w jaki sposób ich zdobyłeś. W sumie sam nie chciałbym takich fanów, ale lepsi tacy, niż żadni, co nie Johnie Przeceno? Nie zaprzeczam, że wygrywałeś walki, łamiąc stoły, zdobywając pas na drabinie i tak dalej i tak dalej… Co do tego masz absolutną rację. Zdobyłeś te pasy. Ale nie chodzi mi o to i chyba mnie nie zrozumiałeś. Wszystko, co masz, zawdzięczasz swojemu lizusostwu. Po raz kolejny nie możesz zaprzeczyć. Co chwilę się pokazujesz i wciskasz kit o swojej potędze. Powiem ci, że to, że okazałeś się zły, nie czyni z ciebie lepszego. Nie muszę chować się za kogoś innego, by z tobą konkurować. To jakaś twoja chora teoria. Powiedz mi, czy chowałem się za kogoś na Money in the Bank i Summerslam? Prawda jest zupełnie inna. Na Money in the Bank miałem być wykiwany przez prezesa, ale do tego nie doszło, bo nasz ukochany heros temu zapobiegł! Thank you, Johny! Nie zamierzam być ci wdzięczy o coś, o co nie prosiłem. Na Summerslam znów chciano mnie wykiwać i tym razem się udało, ale powiedziałem sobie, że tak do cholery nie może być. Pracowałem dzień i noc, aby znów móc nazywać się Championem. Okazało się, że nie jestem byle jakim Championem – Zostałem WWE Championem! Podczas gdy ty kaleczyłeś się w jednym ringu z The Rockiem, ja pokonałem Alberto Del Rio i znów kilka kilogramów metalu było na moim barku. A tymczasem WWE wiedziało, że dobrze robi, gdy ty nie dostałeś walki na TLC, a ja wygrałem walkę wieczoru. Potrzebujesz jeszcze jakiś argumentów, żeby zrozumieć, że jestem lepszy od ciebie? Oj… To źle powiedziane. Jestem Best in the World, więc to oczywiste, że jestem lepszy od Johna Ceny! Powiedziałeś teraz, że ZNÓW rzucisz mnie na ziemię, jak szmatę. Hmm… Dobry towar, John… Nigdy mnie nie rzuciłeś na ziemię, bo to zawsze ja okazywałem się od ciebie lepszy. Byłem lepszy, jestem lepszy i będę lepszy. Nie mam zamiaru lekceważyć się w naszej walce. Jak zawsze nie będzie łatwo, ale ja WIERZĘ w zwycięstwo i znów CM Punk odliczy do trzech Johna Cenę! Zapowiadasz, że mnie pokonasz, że mnie rozniesiesz i że nic ze mnie nie zostanie. Naprawdę, John, ograniczaj ten towar, bo skończysz jak bracia Hardy, czy Scott Hall, czy inne ćpuny, które nie mają tak mocnego charakteru, jak ja. Ty już swoje naobiecywałeś, więc pozwól, że teraz ja coś ogłoszę. Na CrashDay CM Punk po raz trzeci udowodni Johnowi Cenie, że jest od niego lepszy. Po raz trzeci prawda zwycięży z lizusostwem! CM Punk już niedługo położy kres lizusostwu Johna Ceny i pokaże mu, że bez całowania tyłka innym, jest nikim! Nigdy nie usłyszysz ode mnie słów „BŁAGAM”. No chyba, że teraz – Błagam cię, skończ gadać głupoty, bo jeśli dajesz będziesz tak gadał, to chyba zacznę pić. 28 stycznia John Cena padnie po raz trzeci i po raz trzeci pójdzie spać!!!

  • Posty:  415
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.08.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

wwe-chris-jericho-1.jpg

Chris Jericho stoi z rozłożonymi rękami i zaświeconymi lampkami w kurtce. Po chwili obraca się do kamerzysty i zaczyna mówić

Kentaaa..... Zachowujesz się jak Ci wszyscy hipokryci. Mówisz o tym jaki to ja jestem zły i beznadziejny a prawda jest całkiem inna. To ty jesteś beznajdziejny. Spójrz na to dokładnie. Jesteś nikim w porównaniu do mnie. Ja mam klasę a ty nic, ja mam styl a ty nic, ja mam powód, dla którego znajduje się w WCE a ty.... NIE. Jesteś nic nie wartym rupieciem leżącym na strychu i czekającym aż ktoś Cię zauważy. Możesz jedynie pomarzyć o takiej szansie jaką ja dostałem a mianowicie mam szanse wygrać turniej o Intercontinental Championship i zostać nim na dłuższy czas. Kenta.... Nie wiem dlaczego ale wydaje mi się, że wszystkie twoje słowa są naciągane i puste. Mówisz, że ten twój cały Kraj Kwitnącej Wiśni nie nawidzi hipokrytów. Ja również ich nie nawidze. Zgodzę się z Tobą w tej kwestii ale jeżeli chciałeś mnie obrazić nazywając mnie hipokrytom to jesteś w błędzie bo ja nim nie jestem ani nigdy nie byłem. To ty nim jesteś. Jesteś w WCE i wszystko i wszyscy Ci nie pasują. A to ja, a to Grand Master Sexay. Nie podoba mi się jednak to, że nazwałeś Amerykę brudną a jego mieszkańcami brudasami. Spojrz na swój kraj. Chińczyk Japońcem Koreańczyka pogania i co?! Jesteście jak te świnie w błocie.... Zmieszani wszyscy razem. Amerykanie i Kanadyjczycy zaś są porządnymi ludźmi i nie tolerujemy tutaj takich zachowań. Mogło by się to wydawać dziwne, że stoję po stronie dobra jakoby nie nawidzę ludzi, którzy uważają mnie za nieokrzesanego hipokrytę. Teraz coś odnośnie twojej osoby a nie krajów, w których się urodziliśmy. Kenta jest knypkowatym żółtkiem, który nigdy na oczy nie widział prawdziwego wrestlingu. Co ty ościągnąłeś w tym sporcie? Chyba jedynie pas ośmieszania się przed kamerą. Druga sprawa to twój wygląd. Co?! Jak ty wyglądasz człowieku. Za grosz stylu ani niczego innego. Gdyby Ci hipokryci cieszyli się gdyby wrestlerzy walczyli w workach na śmieci to ty z pewnością byś go na siebie założył. Mówisz, że nie walcze dla honoru lecz pieniędzy. To jest nie prawda. To ty walczysz dla pieniędzy. Ja jestem człowiekiem honorowym, który poprostu tego nie okazuje, ponieważ i tak nikt tego nie doceni. Ci wszyscy ludzie mają za grosz honoru by uszanować moją osobę. Kenta, któregoś dnia pożałujesz swoich słów. Spotkamy się jeszcze w ringu!

Y2J ponownie zapala lampki w kurtce i staje w swojej pozycji. Kamera wyłącza się


  • Posty:  1 282
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.03.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

edge2011cutoutbyjibunjiv.png

 

Kamera znajduje się w pokoju hotelowym, gdzie na łóżku siedzi Edge, a za nim leży Lita.

 

Sheamus bracie co się stało.? Gdzie się podziałeś, przez ostatnie dni byłeś taki gadatliwy. A teraz nagle zabrakło Ci języka w buzi ? Dziwne. Nie spodziewałem się tego że stchórzysz, sam przecież mówiłeś że twoją główną cechą charakteru jest odwaga. Czyżby coś cię zawiodło ? Może zrozumiałeś, że ja jestem od ciebie o wiele lepszy i zrezygnowałeś, pokażesz się tylko na gali żeby zostać pokonanym szybko i bezproblemowo. Tak! To jest to. Jeszcze musisz mi tylko powiedzieć że ja Rated R Superstar jestem najlepszym wrestlerem na świecie i nie ma lepszego ode mnie rozumiesz. W tej federacji mam zamiar być drugim CM Punkiem który w WWE powiedział prawdę. Od teraz ja będę mówił prawdę i tylko prawdę, nic innego nie wyjdzie ode mnie. Rewolucja w WCE jest nieuchronna, Edge powraca na szczyt, a pierwszym szczeblem tej długiej i męczącej zabawy jest Sheamus, którego jak już mówiłem miliony razy jestem w stanie pokonać. Więc skończe pieprzyć o niczym, tylko zajmę się konkretnymi sprawami. Sheamus, z osiem dni staniemy w ringu oko w oko. Już wtedy nie będzie odwrotu, każdy z nas może zrezygnować w tej chwili wystarczy powiedzieć, ja na pewno stawię się w ringu i będę czekał na ciebie, jeżeli nie przyjdziesz sam osobiście odwiedzę cię w szatni i zaprowadzę na ring, żebyśmy rozwiązali to jak

mężczyźni. Wchodzisz w to ? Mam nadzieję że tak, nie chcę wygrać przez walk over. Ponieważ jest to nie fair w stosunku do ciebie, ale jeżeli tak będzie trzeba postąpić to czemu nie ? Będę bliżej mistrzostwa niż ty. Aha od razu mówię, po tej walce nie będzie końca, będziesz musiał dostać za to co powiedziałeś, mam nadzieję że pamiętasz jak nazwałeś Litę szmatą ? No właśnie, więc dostaniesz za to i może Lita też coś dorzuci, tak żeby było miło. Boisz się już ? I dobrze o to chodzi, w końcu co to za zabawa bez odrobiny strachu ? Myślę, że fajnie będzie jeżeli dostaniesz za swoje, przynajmniej ja tak uważam, a jeżeli lubisz dostać krzesłem lub coś takiego to dla ciebie też może być fajne. A ty nie masz nic do gadania, po prostu musisz dostać zapłatę za swoje czyny. I na pewno nie będzie ona dla ciebie miła

 

Edge podchodzi do barku i robi drinki, podaje jeden Licie, bierze dla siebie i daje kamerzyście.

 

Musimy ustalić jeszcze jedną rzecz. Nie ma żadnych rewanży po przegranej. Nie zgadzam się na to. Nawet jeżeli przegram walkę, nie chcę mieć z tobą nic wspólnego, ponieważ to już nie będzie miał sensu. Jeżeli ja zostanę mistrzem, będziesz mógł mi jedynie wyczyścić buty, to będzie i tak dla ciebie wielki zaszczyt wyczyścić buty mistrzowi. I mam nadzięję, że się nie rozmyślisz. Bo mam brudne buty. Po za tym słyszałem że wyspiarze są niezłymi pucybutami… Czekaj ty jesteś z wysp… Przypadek ? Nie uważam. Nie no żartuje. Nie będziesz miał prawa do mnie podejść. Na CrashDay dostaniesz to co powinieneś i zapominamy o sobie jasne ? Nie ma płakania i lizania dupy szefowi żebyś dostał jeszcze jedną walkę jak Christian chciał w WWE. To było beznadziejne wołanie o pomoc, dlatego dałem mu kosza, powinieneś to zrozumieć, ty też lizałeś dupę żeby być mistrzem i powiem Ci szczerze, byłeś beznadziejnym mistrzem…



Edge podchodzi do okna, wygląda przez nie.

 

Na gali 28 stycznia, podczas naszej walki nie ma prawa być żadnych nieczystych zagrań. Wszystko sędzia będzie bardzo dobrze widział, i jeżeli nawet sięgniesz po coś pod ring zostaniesz zdyskwalifikowany, a tego byś chyba nie chciał co ? Znam ciebie i wiem, że ty potrafisz tak zagrać. Ale nie ze mną takie zabawy. Ja się nie dam wykiwać. Każdy kto ze mną walczył próbował, ale im to nie wychodziło. Robili to ponieważ nie chcieli przegrać. Wiedzieli że jestem lepszy. Zostali wykończeni psychicznie jak i fizycznie. Było to co prawda straszne, ale jeżeli mam być na szczycie nie obchodzi mnie to w jaki sposób na niego wejdę. Musiałem niszczyć wszystkich po kolei, aż zrozumieli że nie mają ze mną szans i muszą się poddać, dlatego byłem mistrzem tak długo. Wszyscy mnie nienawidzili i chcieli zdetronizować, ale to ja właśnie byłem najsilniejszy z grupy, ja wyszedłem na przód. I teraz jestem legendą, a ty suko powinieneś mnie szanować. Nie zależnie od pory dnia, powinieneś darzyć mnie szacunkiem.

You Son of a Bitch !

 

Edge kładzie się obok Lity, kamerzysta powoli wychodzi z pokoju i wyłącza kamerę.

 

tumblr_mjpwn7cFFP1s2gjwuo1_500.gif

 

 

 

 

Jeśli jesteś zawodowym sportowcem i korzystasz ze środków poprawiających wydajność, to wiedz że jesteś cipą

CM Punk

 

 


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

sheamus7.png

 

Sheamus przegląda ostatnie wypowiedzi Edge'a po czym nerwowo przechadza się po budynku, kiedy wraca, zaczyna mówić

 

Ej Edge! Już uciekłeś? Bawią cię takie gierki?! Następnym razem miej odwagę podejść do moich drzwi, kiedy będę w środku, wtedy pogadamy inaczej, jak myślisz, będziesz w stanie spojrzeć mi w oczy? Śmiem wątpić! Widzisz, ja w przeciwieństwie do ciebie nie siedzę przed kamerą i nie użalam się jaki to jestem poszkodowany, że wrócę do formy, mistrzostwa .. bla..bla, tylko ciężko pracuję i ćwiczę, wszystko to po to, żebyś został zrównany z ziemią podczas walki, rozumiesz?! Będzie to dla mnie ogromną przyjemnością skopać dupę tak, że na długo popamiętasz. Tchórz?! Don't make me laugh! Co jak co ale do cholery ty powinieneś dokładnie znać znaczenie tego słowa! I jedynym, którego można tak nazwać jesteś ty! "Rated R Superstar", what the fuck!? Co to jest za przydomek? Widzę, że ostatnio jesteś cholernie pewny siebie, aż dziwne, starasz się mnie przestraszyć? Seriously? Wait a moment.. hahah! Nie ma lepszego od ciebie? Człowieku kiedy do cholery przejrzysz na te pieprzone oczy?! Chcesz być jak Punk? No proszę od powrotu federacji widzę jak liżesz mu dupę, starasz się przypodobać, jak myślisz, wychodzi ci to? NIE! Punk i teraz jest nikim i nikim pozostanie, to zwykła cipka dobra przy mic'u, ale to niestety nie wszystko, podobnie jest z tobą..fellow! Radzę ci poćwiczyć prawdomówność, bo co wypowiedź zmieniasz zdanie i plączesz wszystko, no ale w końcu to wszystko na co stać niedokształconego dupka. Przykro mi koleś, rewolucja w WCE już miała miejsce i nic nowego się nie szykuję, jedyną rewolucją będzie do, że dostaniesz łomot i z hukiem wylecisz z tej federacji! Może jeszcze tego nie zrozumiałeś, więc powtórzę, tutaj nie ma miejsca dla lamusów i lizusów, understand?! O widzisz nazwałeś to tylko "zabawą", to dokładnie obrazuje jakie podejście masz do federacji i wrestlingu, robisz to ot tak bo masz ochote byle by być w rosterze z kilkoma gwiazdami, dostawać w każdym pojedynku.. o to chodzi? Bo widzisz, dla mnie jest to wszystko oddałem całego siebie i dzięki temu zdobędę tutaj wszystko czego zapragnę, jasne?! Dobrze gadasz, wreszcie, skończ do cholery pieprzyć, te gadki o wygranych i innych pierdołach to staje się nudnę, czy naprawdę chcesz tłumaczyć się tym kretynom, którzy ci kibicują? O ile takich masz, oczywiście, bo śmiem to kwestionować. Już teraz wymyśl sobie wymówkę, bo po przegranej walce, bardziej będziesz myślał o odczuwanym bólu i leczeniu kontuzji! Oh.. fellow! Rozumiem, że to dla ciebie to idealne wyjście, żebym nie pojawił się na walce, ale to tylko twoje pieprzone sny, który nie będą miały odzwierciedlenia w rzeczywistości. Stanę do pojedynku nie martw się.. albo nie martw! O swoje zdrowie, chcę abyś popamiętał mnie na zawsze, rozumiesz! Będziesz miał pamiątkę na całe życie, że ze mną się nie zadziera, to samo czeka Punka, więc bez obaw, obydwaj będziecie patrzyć na chwilę, kiedy dobędę najważniejszy pas federacji! Gardzę twoją panienką, jeśli chcesz chętnie przed walką dostanie ode mnie w prezencie Brogue Kick i przynajmniej na czas walki zamilknie, deal!? Pogódź się, że po wygranej, jeśli będzie miała czelność mnie zaatakować nie zawaham się aby ją też zniszczyć, więc dobrze to przemyśl i przemów jej do cholernego rozsądku! Niestety ja nic nie muszę, również tyczy się to twojej pieprzonej osoby, tylko, powtarzam tylko możesz, a czy do tego dojdzie, przekonamy się na gali, lecz i ty przygotuj się na parę chair shotów, bo widzę, że lubisz hardcore, ale tutaj od razu jesteś na straconej pozycji, brutalność i bezwzględność to jest to co mnie cech***je, szkoda że nie dostaliśmy ostrej stypulacji typu street fight czy chociaż tables match, byłbym w swoim żywiole i rozpieprzył tą nędzną twarzyczkę. Z jednym stwierdzeniem się zgadzam, jak przegrasz nie zrobisz już nic, ja też nic do ciebie nie będę miał bo zostaniesz zniszczony, więc co mi po tym, a tej drugiej opcji nawet nie bierz pod uwagę, nigdy do tego nie dopuszczę! What's a joke! Jestem pod cholernym wrażeniem twojego poczucia humoru, będzie ci on potrzebny podczas pojedynku! W tej jednej rzeczy możesz być spokojny, walkę wygram choć niechętnie, bez przedmiotów uczciwie, ale lepiej uciekaj zaraz po, bo wtedy będę użyć czegokolwiek aby cię dokończyć! Do cholery, nigdy nie byłeś godzien dzierżenia pasa, i teraz nic się nie zmieniło, a kres twoich dni nadejdzie niebawem, tak się stanie ponieważ jestem, The Great White, Celtic Warrior - Sheamus i moje słowa się sprawdzają!

 

Sheamus wznosi do góry krzyż celtycki i krzyczy, po czym wychodzi w kierunku siłowni a obraz zanika
akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  1 150
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  06.11.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Render%2B-%2BDaniel%2BBryan%2B%25C2%25B9.png

 

Daniel leż na kanapie w swoim pokoju

 

Witajcie fani wrestlingu. Widzę Jeff że zacząłeś się mię bać bo ostatnio nic o tobie nie słychać a ni nikt cię nie widział chyba że gdzieś tam ćpasz ale nie zdziwił bym się gdyby to była prawda. Ale mam do ciebie prośbę na najbliższym CrashDay wejdź i do ringu i zawalcz ze mną bo chcę pokazać prezesowi że to ja najbardziej zasługuje na ten tytuł. Nie żaden Christian, Edge czy też ty ćpunie. Skopię ci ten twój tyłek i nikt mi w tym nie przeszkodzi. Zakończę twoją jakże bezsensowną karierę wrestlera i będziesz mógł iść ćpać do domu czy tam pod most nie wiem gdzie mieszkasz i mię to nie obchodzi. Rozumiesz ? Zakończę twoją karierę a za razem kontrakt z Wrestle Championship Entertaiment !!! Jak już mówiłem we wcześniejszych wypowiedziach będzie to twój koniec !

 

Bryan opanowuje się i powoli zaczyna ponownie mówić do kamery

 

Więc widzisz Hardy nie proszę cię o wiele po prostu wyjdź ze swojej nory w której się ukrywasz przede mną i 26 Stycznia wejdź do ringu i zawalcz. Czy to dużo ? Na pewno nie. Możesz nawet przyjść naćpany do ringu jak w walce ze Stingiem mię to nie obchodzi po prostu wejdź do niego przegraj i odejdź spokojnie, chociaż nie wierze że po tej walce wyjdziesz o własnych siłach. Zrozumiałeś ? Bo jeśli tak to może i Ci jakiejś wielkiej krzywdy nie zrobię ale jeśli nie zrozumiesz tego tłumnie to pożałujesz że się urodziłeś. Na koniec dam ci komplement możesz być dumny z siebie Jeff bo zawalczysz z przyszłym mistrzem Kontynentalnym i twarzą federacji największej i najlepszej federacji wrestlingowej jaką jest WCE.

 

Daniel włącza laptopa i patrzy wypowiedzi innych wrestlerów z ostatnich dni

 

Widzę że ktoś mię tu obraża a dokładnie dwóch zawodników. Steve Austin czemu mię nazywasz miernotą zrobiłem Ci coś no dobra może i mi zazdrościsz ale to chyba nie jest powód żeby mówić do przyszłego mistrza WCE miernota. Ale nie bój się nie zrobię nic Ci bo nie mam czasu na ciebie i na staruchów. A co do ciebie Jericho to mówisz że ja się podlizuje jakimś hipokrytom ? Naprawdę ? Jeśli tak sądzisz to muszę ci powiedzieć coś przykrego jesteś w wielki ale to wielkim błędzie. Więc chyba nie chcesz mieć połamanych kości i zniszczonego tego ryja. Więc przeproś mię i to szybko bo jak nie to zostaniesz pochłonięty w świat Daniela Bryana. Pamiętajcie niedługo będę mistrzem Intercotinenal !.

 

Bryan ze spokojem wychodzi ze swojego pokoju i kieruje się w stronę parkingu. Obraz znika

Coś tam napisałem ale mało na temat rywala bo nie wiedziałem o czym bo przeciwnik nie odpisał jeszcze na poprzedni ;p


  • Posty:  2 492
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1119_Christian.png

 

[Christian włącza kamerę, i zaczyna coś mówić do niej]

 

No proszę mój rywal na się odezwał, szczerze tego się w ogóle nie spodziewałem, czyli udowodniłeś że się mnie nie boisz, jesteś chyba moim pierwszym rywalem, który nie bosi się swojego przeciwnika czyli mnie. Tak mówię na serio, kiedy walczyłem w federacji takich jak WWE czy TNA, każdy kto ze mną walczyć, bardzo bał się mnie przed walkę. Ostatnio nawet miałem chwilę czasu, i przed naszą walką przejrzałem twoje walki w WWE, i mnie jedno ciągle zastanawia, po co ty moczysz włosy czy je myjesz, nie wiem i mnie to nie obchodzi, ale po jakiego grzyba to robisz, dzięki tym że to robisz nie wygrasz walki, powiem inaczej ty ją sprzedasz. I radzę ci wbij sobie do łba to ci powiem zaraz, nawet jeśli będzie moczył swoje włosy w wodzie, to i ci tak nic nie da, nie wiem może to robisz, po to żeby się dziewczyną podobać, ale i tak co ci nic nie da, ty się lepiej polej cała wodą, bo jeśli się polejesz to może będziesz miał szanse, u jakiś staruszki w twoim wieku, czyli tak siedemdziesiąt lat. Jednak dziwi mnie fakt, że ciągle grasz to ja wygram, to ja upokorzę Christiana, i pokonam go na tej tygodniówce, i pokaże wszystkim kto tu jest najlepszy, i udowodnię również że taka osoba jak Christian również jest do pokonania, kurde nie lubi taki ludzi jak ty, że kłamią mówią nie prawdę swoim fanom, ty musisz się z tym pogodzić że mnie nie pokonasz, i nigdy mnie nie pokonasz. Możesz się łudzić, ale to ja udowodnię wszystkim którzy nie wieżą w to, że mogę go pokonać, i co z tego że jest młodszy ode mnie, ja nie jestem taki stary na jakiej wyglądam, jeszcze wiem jak się walczy i to ty Dolph powinieneś nauczyć się walczyć, bo to ty nie wiesz jak się walczy, ja się szczerze boje z tobą walczyć na tej tygodniówce, jeszcze coś mi zrobisz podczas tej walki i jeszcze nabawię się jakieś groźny kontuzji przez ciebie.

 

Wkurwia mnie u ciebie tylko jeden, tylko taki mały szczegół, a chodzi mi o My Name is Dolph Ziggler and I'm Perfection, to jest tak pedalskie powiedzonko, jeśli to jest twoje powiedzenie, jest to tak głupie że głupszego powiedzenia nie słyszałem i chyba już nigdy nie usłyszę gdyż nikt już nigdy nie wymyśli takiej głupiej rzeczy, jaką ty właśnie wymyśliłeś. Dziwiłem się tobie że byłeś w Spirit Squad, gdy byłeś w WWE, nie wiem co cie skłoniło żeby przejść do tego zespołu, mi mówiono że ten skład to sami tak idioci są i przygłupy, nie wiem czy to prawda ale jeśli ty tam byłeś to na pewno cały skład to jednak cały skład drużyny to idioci i przygłupy. Może w tej drużynie coś osiągnąłeś, raz wygraliście pasa Tag Teamowe, ale co z tego jeśli ty nie wygrałeś tego tylko inni, członkowie tego zespołu, musisz się do tego przyznać że ty nic nie osiągnąłeś tak, byłeś tam tylko maskotką, a nie członkiem tego zespołu. Gdybyś ty tam nie było, to dla mnie oni by więcej osiągneli, gdyby właśnie ciebie nie było, ty im zawsze przeszkadzałeś, w wygraniu jakiś innych pasów niż pasów Tag Teamowych, i to właśnie przez ciebie tej bardzo dobry zespołu się rozpadł, gdybyś tam nie było to nadal by istniał i możliwe że cały skład by przeszedł do WCE, a tak Spirit Squad nie ma, to każdy będziecie ciebie obwiniał o to że to przez ciebie, ta stajnia nie istnieje.

 

I ty Dolph mówisz że ty masz talent, proszę cie nie rozśmieszaj mnie, chociaż mogę ci powiedzieć że nieźle ci to wychodzi. I ty mnie nazywasz dinozaurem, wiesz przypadkiem co to jest dinozaur wątpię, bo ja wiem mówisz tak na mnie ponieważ, nie wiesz jakiego innego słowa użyć, pewnie to jest jedyny słowo które znasz, może ktoś tam na ciebie mówił, i teraz ty sobie to przypomniałeś i o mnie tak mówisz. Prawda moim finisherem jest spear, ale równiez moim finisherem jest Killstwich, i nawet jeśli nie użyję speara, to i tak z tobą wygram, i nie mów że spear jest duplikacja, po prostu może nie wiesz ale jak edge zakończył karierę w WWE, to tak jakby przejąłem jego finisher i mam go do dziś, ale jak mówiłem nawet bez tego finishera wygra z tobą. Nie byłem marionetką i nigdy ją nie będę, może ty liżesz dupę Creative Teamowi, i dzięki temu to ty wygrasz tą walkę, ale mnie to nie będzie obchodziło, bo to ja wygram z tobą, i nie ma znaczenie że dobrze się znasz z Creative Team. No może uciekłem jak straciłem pas WHC, na rzez Orton'a ale jak wiesz potem odzyskałem pas no wiem potem znów go straciłem, ale dla mnie było jedno ważne że wygrałem ten pas i to dwa razy, no właśnie a czy ty kiedykolwiek wygrałeś jaki ważny pas w WWE, wątpię straciłem ten pas gdyż Vince nie chciał mi wybaczyć że przeszedłem do TNA, potem wróciłem ale wiedziałem że mi nie przebaczy i stracę ten pas w kilka dni, tu jest inaczej prezes tej federacji lubi mnie jak innych zawodników, i w tej walce mogę wygrać, nie ja muszę tą walkę wygrać, bo jak przegram to będzie wstyd.

 

[Christian wyłącza kamerę, i obraz się urywa]
lig48.jpg

 

 


  • Posty:  1 019
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.04.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1542jeffhardy.png

Kamera już ustawiona w szatni do której wchodzi Jeff Hardy, spokojnie zapala papierosa....

Widać tutaj pewna osoba się niepokoi o moją wypowiedz, tak bardzo chcesz usłyszeć Jeff'a Hardy'ego ? Mówisz, że jak przez dwa czy ile tam dni mnie nie było to znaczy, że się ciebie bałem nie po po prostu trenowałem ciężko przed naszą walką, nie muszę co chwile odpowiadać na twoje kretyńskie wypowiedzi a ty taki niecierpliwy jesteś kolego. Trenowałem nie dlatego, że jesteś dla mnie wyzwaniem tylko dlatego, że w końcu muszę zdobyć Interconitnetal Championship i będę miał do pokonania dużo trudniejszych przeciwników niż ty. Ty jesteś początkiem, takim pierwszym wyzwaniem dla mnie aby Federacja sprawdziła czy Jeff Hardy jest taki sam a przeczuwam, że jakoś nie zasięgniesz po osiągnięcia w tej federacji, za pewny z ciebie chłopak ciekawe czy tą pewność potrafisz ukazywać jeszcze w ringu a osobiście wątpię. Cieszysz się, że palę co ? Myślisz ,,aa stracił kondycje jest bezproblemowy'' tak się składa, że mi nawet fajki pomagają i z chęcią zapale przed galą i po wygranej walce nad tobą. Jak mówiłem wcześniej, że nie lubię walczyć z żółtodziobami dlatego ciesze się, że w Wrestle Championship Entertaiment mamy świetne gwiazdy i tak żebyś wiedział, nie mówiłem oczywiście o tobie. Może żółtodziobem też nie jesteś ale chyba na tym etapie. Rzygam już od tych twoich tekstów ,,rozwale ci ten ryj'' czy ,,ty ćpunie'' a nawet, że zakończysz moją karierę. Posłuchaj siebie chłopczyku bo chyba nie mówisz do tej osoby co myślisz. Nie walczysz z własnym cieniem żeby mówić o mnie takie pierdoły. Wielki Daniel Bryan który już czuje pas Intercontinenal na swoim ramieniu. Zaczynam ciebie podziwiać i twoją pewność i całą resztę. Jednak radze abyś mówił ostrożniej ponieważ to nie sama walka to słowa ale na pięści , kopnięcia , skoki i wiele innych. Jestem tym samym Jeff'em co byłem w WWE oprócz drobnych zmian, ale tym samym co do walki w ringu i to dla ciebie kiepska wiadomość kolego. Zabiorę ci tą pewność z twarzy i ostatni raz nazwiesz mnie ćpunem. Chociaż w sumie zawsze na każdy musi mieć jakąś ksywę, mnie wybrałeś jako ćpuna to ty będziesz jakiś Gandalf czy inny mikołaj bo strasznie zarostowy z ciebie chłopak, zatrudniłeś się tutaj żeby było cię stać na maszynkę do golenia czy co ? Dobra nie zniżajmy się do twojego poziomu bo to już się robi żałosne rozwiążemy wszystko w ringu choć zapewne zaraz odpowiesz jakimiś kretyńskimi odzywkami że rozwalisz mi bo to chyba twój jedyny argument na wygraną. Jesteś dla mnie nikim i przekonujesz mnie żebym ciebie tak nazywał wszystkimi twoimi wypowiedziami do tej pory. Daniel Bryan zgaśnie za nim się do końca zapali.

Jeff kończy papierosa, podchodzi do worka bokserkiego i przykleja twarz z papieru Daniel'a Bryan'a i zaczyna mocno uderzać, papier od razu rozrywa się.

Szkoda, że to na razie worek treningowy jednak spokojnie się doczekam na Saturday Night CrashDay. Sytuacja będzie bardzo podobna tylko to nie będzie worek a ty. Dobra zaraz się zbieram bo i tak pewnie to co gadam nie wchodzi do twojej pustej głowy. Teraz puszczają Muppety w Kinie idz do może się od nich czegoś nauczyć bo trenować już nie musisz, wracam do formy i nie masz szans mnie powstrzymać. Możesz ,,rozwalić'' mi trochę ten ryj i tak już piękniejszy nie będę ale to sędzia odklepie moją wygraną możesz się do tego przyzwyczaić bo nie radzę robić sobie dużej nadziei ponieważ trudne potem się pozbierać po przegranej a ja ci życzę jak najlepszej kariery w Wrestle Championship Entraiment i samych wygranych walk. Jednak tym razem na przeszkodzie stoję ja więc to nie będzie twoje najlepsze rozpoczęcia. Spotkamy się na Ringu...Daniel

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Recent Posts

    • MattDevitto
      Gdyby nie chodziło o AJ'a to jeszcze może bym się łudził, ale Styles nie należy do osób w tym biznesie, które rzucają słowa na wiatr. Poza tym z wieloma zawodnikami z AEW AJ i tak przecinał się przez lata na różnym etapie swojej kariery...
    • KPWrestling
      Trzecia pula biletów trafiła do sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Attitude
      Nazwa gali: NJPW Road To The New Beginning 2026 - Dzień 4 Data: 29.01.2026 Federacja: New Japan Pro Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Morioka, Iwate, Japan Arena: Iwate Prefectural Gymnasium Publiczność: 1.040 Karta: Wyniki: Powiązane tematy: New Japan Pro Wrestling - dyskusja ogólna
    • KPWrestling
      Druga pula biletów już w sprzedaży! KPW Arena 32: Sprawiedliwość i prawo 13 marca 2026 Klub Nowy Harem Gdynia Bilety: https://kpwrestling.pl/ (Feed generated with FetchRSS)Przeczytaj na oficjalnym fanpage KPW.
    • Jeffrey Nero
      Słyszałem plotkę o kolejnym tajnym spotkaniu w Orlando T. Khana z niejakim Shanem McMahonem, który od marca ma zostać pierwszym w historii GM AEW.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...