Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

TNA - Nadejście Hogana końcem federacji ?? Czyżby spisek ??


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Inspiracją do tej dyskusji był pewien artykuł - nie ważne jaki, bo przejdę do sedna sprawy. Fakt jest że pozycja TNA nie jest na dzień dzisiejszy najlepsza, żeby nie powiedzieć, że TNA leży i kwiczy. Niestety taka jest prawda. A w temacie dyskusji nie przypadkowo znalazło się nazwisko "zbawcy wrestlingu". Nadejście Hulk'a Hogan'a miało zwiastować wielkie zmiany tylko na lepsze dla TNA. Miało być pięknie, wspaniale i przede wszystkim opłacalnie. Hogan obiecywał, że produkt od TNA jaki zaserwuje fanom wbije ich w siedzenia, a ratingi sięgną 2óch punktów. No wszystko fajnie pięknie się prezentuje na papierze, a jak wypada w rzeczywistości ?? Pierwszy Impact z Hoganem rzeczywiście był mega zajebisty. Walki były świetne, mimo kilku wpadek, a ME totalnie zmiażdżył. AJ i Kurt zrobili piękne i magiczne 15 minut w ringu. No ale na tym pomału wspaniałość się kończy. TNA rozpoczęło kopanie sobie dołka pod grób równo z Genesis PPV z 2010 roku. Otóż na tym PPV ujrzeliśmy klasyczny czworokątny ring, zamiast klasycznego TNAowskiego sześciokąta. Równo z tym czynem zaczynałem mniemać pewną teorię o której zaraz. Odejście od sześciokątnego ringu uważałem za totalną zbrodnię. Ten ring to był znak rozpoznawczy TNA, coś co odzwierciedało tą oryginalność TNA. Ale pan Hogan uważa, że ważniejsza jest tradycja. Tylko kto tak napisał, że walki muszą być w czworokącie - ja bynajmniej tego nigdzie nie widziałem i nigdzie nie wyczytałem. No ale nie miejsce na rozpisywanie się na ten temat. Grzechów Hogan popełnia sporo - ciągle trzyma w TNA swoich kumpli za czasów WCW, którzy tylko zapychają galę i nic nie dają federacji bo gówno potrafią. No bo co niby teraz może zrobić w ringu taki Steiner, Flair czy niestety Sting. Ich czasy minęły, chociaż Sting i tak jeszcze co nieco pokaże w ringu. Ale właśnie oni blokują przyszłość, wyłączając Sting'a. Flair tylko łazi jak opętany i gówno robi, a Steiner na siłę pcha się do walk do których gówno wnosi. Gdzie właśnie promowanie młodzieży - co się stało z Sabin'em, Shelley'em - fakt, że pierwszy jeszcze leczy kontuzję, ale ten drugi od tego monentu przepadł totalnie w TNA i wogóle go nie widać. A spójrzmy na przykład na posiadaczy pasów - Roode jako mistrz jest świetny, tak samo jak i Aries. Gail Kim od zawsze była świetną zawodniczką więc i tu pas pasuje. Ale reszta ?? k***a kto rozpisał opcję, że Robbie E ma mieć pas !! k***a takiego beztalencia to już dawno nie widziałem. Gość nie potrafi totalnie NIC !! I jeszcze ten pedalski podchodzący pod Jersey Shore gimmick - k***a no szok. TT Champs - no to już masakra - z momentem kontuzji Sabina i rozpadem Beer Money dywizja teamów padła w pizdu na łeb na szyję. No i jeszcze spójrzmy na jeden fakt, a mianowicie PUSH. To chyba najważniejsza rzecz która ma przyciągać fanów, a kogo dostajemy od TNA ?? Może po kolei - nie potrafiący nic Bischoff Junior, Rob Terry, Robbie E, Crimson - to tylko ci "najważniejsi". O takich osobach jak Anarquia już nawet nie piszę. Gdzie AJ, Joe, Daniels, wymieniony wcześniej Shelley, Kazarian, Moore. TNA spada bardzo głęboko w dół i tu jest właśnie sedno dyskusji. Z momentem nadejścia Hogan'a do TNA przeszła mi przez myśl pewna rzecz - cytując samego siebie

Hogan w TNA - to pewnie Vince go najął, żeby rozJ***ć TNA od środka i wykupić je za grosze za kilka lat

Na początku mówiąc sobie powyższy cytat miałem na myśli bardzo nie smaczny żart. Ale patrząc teraz na to co się dzieje w TNA, niestety rodzi się myśl, że Vince i Hogan naprawdę zawiązali pakt mający za zadanie rozpierdolić całkowicie TNA i wykupienie federacji od Dixie za marne grosiwa tak jak to było z WCW. No niestety, ale trzeba rozważać taką mozliwość. Zanim do TNA przybył Hogan to federacja miała "to coś" - nie da się tego opisać, ale sprawiało, że na odcinki i PPv czekało się z niecierpliwością jak dla przykładu było z ciągiem BFG/Turning Point z 2009 roku - te dwa eventy sprawiły, że zagłębiłem się w TNA i trochę tego pooglądałem. Wróciłem do dawnych czasów - lat 2002-2006. No to co dawało TNA wtedy to wbijało w cement - Five Star z Unbreakable, genialny Steel Cage TP 2004, AJ vs Abyss z Lockdown 2005 i wiele, wiele innych walk, dzięki którym TNA wyrobiło swoją oryginalną markę. Z nadejściem Hogana wszystko to prysło jak bańka mydlana - niesamowicie ciężka praca jaką w federację włożyli tacy goście jak AJ, Daniels, Joe, Sabin, Kazarian, Skipper, Low Ki, Storm, Harris, Petey Williams, Abyss, Raven poszła się J***ć. Wiem, że kilku z zawodników których wymieniłem już nie ma w TNA, ale oni również budowali tą federację. Bardzo mnie niepokoi, to co się dzieje w TNA, bo to może naprawdę doprowadzić do upadku tejże federacji, ale jest pewien aspekt który daje do myślenia, że może do tego nie dojdzie. Mam tu na myśli FANÓW - z pewnością nie są tak aktywni jak dawniej, ale gdyby doszło do scenariusza, że Vince wykupiłby TNA dzięki Hogan'owi, to Hulk miałby totalnie przejebane !! Maniaków i psychopatów na świecie nie brakuje, a gdyby powyższy scenariusz się sprawdził to kto wie co by się stało z Hoganem. Wiem, że trochę wylatuję w przyszłość, ale kto wie. Gdyby się sprawdził ten scenariusz o którym piszę wyżej - np Vince McMahon wykupił TNA z 2 mld $, do czego przyczynił się Hulk Hogan, to nie zdziwiłbym się gdybyśmy usłyszeli notkę że np

Hulk Hogan został znaleziony martwy z swoim domu z pięcioma kulami w ciele. Śledczy sądzą, że ma to związek z faktem, że Hogan przyczynił się do upadku i sprzedania TNA na rzecz Vincent'a K. McMahon'a, a jego śmierć to odwet fanów wykupionej federacji.

Wiem, że może to trochę brutalne i oczywiście nie chcę by do tego doszło, ale kto wie co się wydarzy w przyszłości.

OK to teraz czas na was. Mam nadzieję, że dacie coś od siebie w tej dyskusji. Dodatkowe pytania tu są zbędne, bo każdy wie o co chodzi. Pozatym sorry za brak zdjęcia do dyskusji, ale nie mogłem znaleźć odpowiedniego do tego tematu.

DYSKUSJA OTWARTA

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg

  • 1 miesiąc temu...
  • Odpowiedzi 3
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Godzila

    1

  • Hacjend

    1

  • Brem

    1

  • brahma_bull1674326043

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zbierałem się zbierałem do tej dyskusji ale się nie zebrałem i szczerze przyznam że potem o niej zapomniałem więc dzięki za przypomnienie ;) Zwłaszcza że jest o czym pisać zwłaszcza teraz po powrocie Hogan'a i jego wypowiedzi z ostatniego impactu. Nie mogę znaleść jej samej więc wstawiam part impactu, chodziło o około 2 minuty zaczynające się od 10:15.

Takich bzdur dawno nie słyszałem. Brzmi to jeszcze z tą muzyczką w tle jak ironiczna wypowiedź o raju podczas gdy nadchodzi armagendon. Faktem jest że od pojawienia się Hogana jest coraz coraz gorzej a tak źle jak w tym momencie jeszcze nie było. Naprawdę ogladam to już tylko z przyzwyczajenia, w TNA nie dzieje się niic ciekawego, nic emocjonującego po prostu nic. Jakby tak przeanalizować wydarzenia z tych dwóch lat rzeczywiście można by wszystko poukładać w spisek mający na celu zniszczenie federacji.

To po kolei, mega mocny punk TNA jakim jest dywizja x przestaje pełnić jakąkolwiek rolę. Nie ma jej do czasu destination x 2011. Tam dywizja odradza się na nowo, zatrudnieni zostają nowi młodzi zawodnicy i wszystko ma wrócić do normy ale czy tak się stało? Moim zdaniem jest to strasznie pozorne bo jakby niepatrzeć obecnie całą dywizje x tworzy Aries dla którego naprawde nie ma konkurencji. A Ci młodzi zdolni? Hmm aż kurcze mi się nie chce wierzyć że to są największe perełki jakie mogli sprowadzić... Wszyscy co do jednego są totalnie bez wyrazu, w ringu sa dobrzy ale nie mają za grosz charyzmy, jedyny który ogarniał przy micu czyli Ion dostał tak kretyński gimmnick że się nie da na niego patrzeć. A na dodatek najbardziej pushowany jest Sorensen którego piłka ma więcej charyzmu i wyrazu niz on... Nie wiem, czy Waszym zdaniem ich przybycie odrodziło x division? Moim bynajmniej nie... Wyobraźcie sobie co by się działo w tej dywizji gdyby nie Aries.

Kolejny mega mocny punkt TNA pod którym miażdzyli WWE czyli dywizja Tag Team. Była po prostu genialna i przepełniona świetnymi teamami a obecnie? No właśnie. Zakładając że był to kolejny etap planu HH był wprowadzany powoli i przemyślanie. 2010 rok, mega feud Beer Money vs MCMG, świetny titlerun gunsów i mnóstwo potencjalnych pretendentów, inc ink, Generation me, team 3D , beer money, the band. No i pokolei teamy zostały unieszkodliwiane. The Band zwolnieni, team 3D bardzo kontrowersyjny rozpad, generation me zwolnienie, beer money rozpad w celu pushu ale jednak rozpad, ink inc z jakichś niejasnych dla mnie powodów ciągłe cofanie Neal'a do rozwojówki, MCMG no kontuzja ale teraz jak wróci Sabin raczej wątpie żeby wracali do dywizji TT raczej się będa kręcić z x division. I tak team po teamie doszliśmy do sytuacji obecnej gdzie nie ma ani jednego teamu z prawdziwego zdarzenie, i mistrzowie i pretendenci są zlepkami robionymi na siłe by w ogóle ktokolwiek miał się wokół tych pasów kręcić. Nic nie zostało z dywizji TT sprzed jeszcze roku.

Dalej kwestia dziadków zajmujących mase czasu antenowego. Chociaż obecnie pod tym względem jest lepiej niż jeszcze niedawno jak była cała ekipa z ECW. Steiner też jakos zniknął, Sting pełni rolę najodpowiedniszją dla niego i dającą mu mozliwośc okazjonalnych występów. Nie zmienia to faktu że przez większośc zeszłego roku pas trzymał własnie Sting. Ale to nie znaczy że jest dobrze bo sam Hogan i Boshoff zajmują miliard czasu. No i tutaj jeszcze osię zatrzymam własnie na obecnym story tych panów które jest żenujące moim zdaniem. Jakby nie patrzeć Hogan jest największą legendą i ikoną wrestlingu. A czym się zajmuje? Push***je Garrett'a B. razem z jego tatusiem. A Garrett B. jest totalnym amatorem, nie ma za grosz talentu aktorskiego, jak juz gdzieś pisałem jest sztuczny jak ludzi z trudnych spraw a i w ringu po prostu poprawnie wykonuje podstawowe akcje. Żałosne sa dla mnie sceny jak przez ostatnie impacty Hogan wychodzi dpo ringu po powrocie z przemową a za nim plącze się ten typem dumny jak paw i bez przerwy potakujący głową.

No i marnowanie mega talentów. AJ z którym nie dzieje się nic konkretnego od dwóch lat, Samoa Joe który plącze się tu czy tam bez celu zamiast nosić WHC. Gdzie jest Anderson ja się pytam? Nie jestem jego największym fanem ale publika go uwielbia, przy micu wymiata więc niedopuszcalne jest żeby go w ogóle nie było. Nawet ten RVD ktory nie robi nic a nic tylko wygrywa nic nie znaczące walki. Dobrze chociaz że Roode i Storm są pushowani chociaz teraz już sie nakręciłem teorią ze to dlatego żeby zniszczyć dywizje TT ;P Ci zawodnicy nawet skoro nie dla wszystkich jest miejsce w ME na raz, wiadomo że nie może być ale dlaczego nie porobic z nich fajnych storylinów o pas TV? Podnieść jego znaczenie dając go np takiemu RVD który i tak nie ma nic lepszego do roboty. Ale nie zamiast tego pas trzyma Robbie E.- najgorszy zawodnik wszechświata, kwintesencja sztuczności i nienaturalności który na dodatek się z tym pasem nie pokazuje od miesięcy...

Do tego można się doszukać jeszcze jakimchś innych kwestii jak juz wspomniana wymiana ringu z sześcio na czterokątny czy cała sprawa z Hardym. Musieli widzieć że się stacza i pozwalali na to. Albo titleruny najwazniejszego pasa trwające miesiąc, w zesżłym roku krążył on w kółko z rąk do rąk Hardy Anderson Hardy Sting Anderson Sting...

I na to wszystko wyżej umieszczona wypowiedź Hogan'a mówiącego że TNA jest genialne że nie popełnia żadnych błędów że jest na najlepszej drodze do stania się największa federacją świata i że on do tego doprowadzi... Wiem że cała ta teoria jest troche bajkowa ale kurcze dzieje się źle i ktoś jest za to odpowiedzielny 8)

 

 

 


  • Posty:  214
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  01.06.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Mnie zastanawia to ,dlaczego zaczynają feud który trwa do jednego PPV a potem odrzucają ten pomysł tak było w przypadku walki Kida Kasha vs Austin Aries na PPV Final Resolution. Wygrał Aries i dalej ten feud nie został pociągnięty po czym Kida Kasha to nie pamietam kiedy ostatnio widziałem na impact. Następnym takim feudem rozpoczętym ale szybko zakończonym jest walka Bully Raya vs Abyss Monster's Ball Match na Genesis , Abyss wygrywa po czym po walce dostajemy brawl na backstage. Chyba na impactie czy jeszcze na genesis Bully oświadcza że Abyssa już nie zobaczymy.I właśnie do was kieruje to pytanie dlaczego tak sie dzieje może Hulk Hogan moczył w tym palce ? :twisted:

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  13
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  28.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie chcę usprawiedliwiać TNA, bo i mi nie podobają się niektóre decyzje, ale chciałbym napisać, że chyba przesadzacie z tymi teoriami spiskowymi. Może po prostu Hulkowi i Ericowi nie udaje się zadowolić waszych wymagań wrestlingowych. Dla mnie osobiście nie jest idealnie, ale jeszcze oglądam, bo jeszcze w miarę ciekawi mnie ten produkt. Co prawda oglądam TNA dopiero od początku 2010, czyli pojawienia się Hogana (swoją drogą dzięki niemu zacząłem oglądać tę federację), więc może jakiegoś porównania większego nie ma (obejrzałem tylko kilka wcześniejszych gal, może kilkanaście), ale jak dla mnie nie jest aż tak tragicznie. Na pewno bardziej mi się podoba niż za czasów Abyssa, który dostał super moce od Hogana w postaci pierścienia Hall of Fame. A co do braku konsekwencji w storylinach, to nie tylko sprawka Hulka, wcześniej z tego co wiem, też takie coś było. Dywizja tagów w TNA obecnie leży i kwiczy - zgadzam się, X-Division to samo, ale dla mnie najważniejsze są main eventy, które może nie są wspaniałe, może nie są nawet dobre, ale przyzwoite.

 

19279878vt0zx8.jpg

Wrestling Was Fun

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Powrót Penelope Ford na ring może jeszcze trochę potrwać, według szefa AEW Tony'ego Khana. W nagraniu przed AEW Collision opublikowanym na platformie X, Khan wyjaśniał szczegóły nowego meczu na show (Toni Storm & Mina Shirakawa vs. Megan Bayne & Lena Kross), kiedy podał aktualizację na temat Ford, która również jest częścią tej grupy. Khan stwierdził: „Wygląda na to, że niestety Ford będzie poza grą z powodu kontuzji – może przez tygodnie, ale możliwe, że nawet miesiące.” Według na
    • Grok
      Dwa mecze o tytuł zostały ogłoszone na galę NXT w Houston pod koniec tego miesiąca. Na Vengeance Day Jacy Jayne wyszła i cutowała promo o swojej drodze do Women's Championship. Robert Stone przerwał jej, oznajmiając, że chodzi o wyłonienie jej następnych pretendentek. Gdy Zaria i Sol Ruca wyszły, by заявить swoje претенzje, Stone wkroczył ponownie i ogłosił triple threat match o pas na 17 marca. Później za kulisami Jayne wkurzała się na triple threat match, a reszta Fatal Influence knuła, ja
    • Grok
      Na odcinku AEW Collision z 7 marca pojawił się weteran WWE i WCW Adam Bomb, znany również jako WRATH. Znany z występów w WCW jako były dwukrotny WCW World Tag Team Champion, Adam Bomb, czyli Bryan Clark, był obecny na najnowszym odcinku Collision. RJ City z AEW opublikował zdjęcie w mediach społecznościowych z Clarkiem i napisał: Sean Ross Sapp z Fightful również potwierdził obecność Adama Bomba / WRATH-a na Collision poprzez aktualizację w mediach społecznościowych. Jego obecność na ty
    • Grok
      Do wtorkowego odcinka NXT dodano nowy match. Na NXT Vengeance Day Charlie Dempsey odrzucił propozycję dołączenia do nowej stajni Lexisa Kinga. King próbował go przekonać do zmiany zdania, przypominając, że ich ojcowie – William Regal i Brian Pillman – byli dawnymi mistrzami światowymi i utorowali im drogę do sukcesu. Wtem Tavion Heights przerwał Kingowi, po krótkiej wymianie zdań stajnia Kinga opuściła ring. Heights zasugerował Dempsey'owi reaktywację No Quarter Catch Crew na jedną noc, by roz
    • Grok
      AAA on Fox dzisiejszego wieczoru to go-home show przed przyszłotygodniowym Rey de Reyes w Puebla w Meksyku. Zaplanowano trzy pojedynki, które zostały wyemitowane w dzisiejszym odcinku. Nagrano go w zeszłym tygodniu w Showcenter Complex w Monterrey w Meksyku. Dzisiejszy odcinek zawierał finałowy qualifying four-way match do Rey de Reyes z udziałem Santos Escobar vs. Mr. Iguana vs. Psycho Clown vs. Abismo Negro. Ponadto odbył się singles match pomiędzy dwoma zawodnikami, którzy już zakwalifi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...