Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

WCE Collision #8


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

collisiondm.png

 

Jim Ross: Witamy na ósmym w historii Collision! Dzisiaj gościmy w słonecznym San Antonio w Texasie!

 

Jerry Lawler: Przed nami wielkie emocje, między innymi - Walka Chrisa Jericho z Alberto Del Rio, czy też podpisanie kontraktu na walkę o WCE Championship na Final Showdown pomiędzy Sheltonem Benjaminem a Randym Ortonem. Nie zapominajmy również o walce Undertakera i Marka Henry'ego! To dopiero będzie pojedynek gigantów!

 

Jim Ross: King, zastanawiałeś się kim może być tajemniczy partner Jericho...?

 

Jerry Lawler: Prawdę mówiąc nie. Nie mam pojęcia kto to mo...

 

 

Jim Ross: A więc tym razem gale otwiera Chris Jericho. Na ostatnim Collision Y2J wdał się w konflikt z obecnym mistrzem Continental - Alberto Del Rio.

 

Jerry Lawler: Wygląda na to, że Jericho dostanie szansę na Continental Championship...jednak czy aby na pewno?

 

Jim Ross: Zobaczmy co ma do powiedzenia. Oddajemy Ci głos, Chris.

 

Chris Jericho: Na ostatnim Collision zostałem zaatakowany przez Alberto Del Rio...ten nadęty hipokryta, który śmie nazywać siebie arystokratą miał odwage mnie zaatakować...Alberto...albo jesteś cholernie odważy, albo choooleeeernie głupi! Chyba nie myślałeś, że tak to zostawie...?! Popełniłeś największy błąd w swoim życiu, będziesz żałował dnia, w którym zaatakowałeś Chrisa Jericho! Przez dłuższy czas grałeś, udawałeś że jesteś pozytywnie nastawiony do tej publiczności, kazałeś nazywać się "El Patron" ...wait, wait, wait..."El Patron" ...?! Jesteś największym hipokrytą jakiego widziałem kiedykolwiek! Spotkałem na swojej drodze wielu takich gości, ale ty jesteś najgorszy z nich wszystkich. Nie robią na mnie wrażenia twoje drogie garnitury, samochody i cholera wie jeszcze co tam masz...jesteś dla mnie nikim Alberto! Jeśli masz jaja, żeby stanąć ze mną w ringu jeszcze przed naszą walką to śmiało, zapraszam!

 

 

Jim Ross: No i wywołał wilka z lasu...

 

Del Rio wychodzi zza titantronu. Jest ubrany w garnitur a na ramieniu trzyma Continental Championship...

 

Alberto Del Rio: Chris, Chris, Chris...nie żałuje niczego co zrobiłem w życiu, powiem więcej z ataku na ciebie jestem bardzo dumny. Jestem tu dłużej od ciebie i należy mi się odrobina szacunku, cabron. Jeśli nie chcesz mnie szanować po dobroci...zmusze cię do tego.

 

Chris Jericho: Jak widzisz jestem tutaj i nigdzie się nie ruszam. Czekam!

 

Del Rio rusza powolnym krokiem w stronę ringu. Kiedy schodzi w dół...

 

 

Jim Ross: No nie...

 

Jerry Lawler: To nie wygląda dobrze...

 

Del Rio zatrzymuje się pod ringiem, Jericho jest przygotowany na atak, ale cały czas rozgląda się szukając Henry'ego. Przez dłuższą chwile nic się nie dzieje, Alberto próbuje wejść na ring, ale Jericho wymach***je krzesłem! Arystokrata z Meksyku cofa się, ale...to Mark Henry! Henry wbiega na ring od tyłu i atakuje Jericho! Y2J leży teraz na macie! Del Rio wchodzi na ring i wraz z Henrym kopią bezbronnego Jericho! Po chwili Alberto siada na swoim dzisiejszym przeciwniku i zasypuje jego twarz lawiną ciosów!

 

Jim Ross: Cholera...czy nikt mu nie pomoże...?!

 

 

Jerry Lawler: Co do...czy to...czy to Edge...?!

 

Jim Ross: Edge powrócił! Były WCE Champion biegnie w stronę ringu!

 

Jerry Lawler: Widzisz bandaż na jego głowie...? Chyba nadal nie jest w najlepszej formie...

 

Publiczność nie wie do końca jak ma reagować na powrót Edge'a, który biegnie teraz w stronę ringu! "Rated R Superstar" wbiega na ring, Henry biegnie w jego stronę, jednak Edge jest szybszy, przebiega pod jego ręką, odbija się od lin i...Spear! Spear! Spear! Nie widzieliśmy tego już od dłuższego czasu! Edge już ma atakować Del Rio, jednak ten już ma krzesło...Chair Shot! Edge łapie się za głowie i pada na matę, Del Rio odwraca się w strone Jericho, który próbuje się podnieść przy pomocy lin, Alberto podnosi krzesło i już ma uderzać, ale...Jericho unika! Del Rio uderza krzesłem w liny! Alberto upuszcza krzesło, chce wymierzyć cios swojemu przeciwnikowi, ale ten przebiega pod jego ręką, Del Rio odwraca się i...Codebreacker! Codebreacker! Del Rio nie upadł, tylko odwrócił się w drugą stronę i...Spear! Spear! Spear od Edge'a! Nie do wiary! Del Rio wyczołgał się z ringu, Henry pomaga mu wstać. Edge i Jericho mają teraz mikrofony...

 

Chris Jericho: Widzisz Del Rio...?! Właśnie o tym mówiłem! Tak jak powiedziałem tydzień temu podczas dzisiejszej walki nie będę sam! Jak widzisz nie tylko ty masz..."kontakty"...

 

Na hali rozbrzmiewa muzyka Chrisa Jericho i obraz urywa się...

 

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Howard Finkel: Panie i Panowie pierwsza walka wieczoru to Tag Team Match! A Zmierzą się w niej, jako pierwsza drużyna wchodząca na ring! Ważą razem 483 funty! WCE Tag Team Champions! Diamond Dallas Page i Jeff Jarrett! INVASION!

 

 

Howard Finkel: Oraz ich przeciwnicy ważący razem 568 funtów! Kane oraz The Rock! Team Bring It!

 

http://www.youtube.com/watch?v=q2jRza7tOk0&feature=youtu.be

 

A więc zaczynamy pierwszą walkę tego wieczoru! Walkę zaczynają Kane i Diamond Dallas Page. DDP ostrożnie patrzy się na Kane'a...Kane zaczyna tauntować, DDP od razu rusza na niego i okłada go po twarzy! DDP spycha rywala do narożnika, jednak ten sprytnie wbija Diamond'owi kolano w brzuch. DDP zwija się z bólu, Kane nie czeka długo, doskakuje do rywala i...Bulldog! DDP na macie, Kane odlicza...1...kick out. Big Red Machine zakłada headlock...DDP nie moze oddychać, ale walczy...w pewnym momencie podnosi nogę i uderza rywala kolanem w twarz, Kane puszcza uścisk. DDP nie zdążył jednak nawet wstać gdyż Big Red Monster od razu wykonał Elbow Drop! Diamond Dallas Page trzyma się teraz za plecy, to musiało boleć! Kane łapie rywala za nogę i ciągnie do do swojego narożnika po czym zmienia się z Rockiem. Rock wchodzi na ring...patrzy na Diamond'a...i...Rock zmienia się z Kane'm...dlaczego? Kane patrzy zdziwiony na Rocka po czym wchodzi na ring...Elbow Drop na DDP...Kane wstaje, przeciąga rywala na środek ringu i ponownie chce wykonać Elbow Drop, ale DDP się uchyla! Kane wstaje obolały, DDP szybko do niego podbiega i...Closethline! Big Red Machine na macie! Diamond Dallas Page doczołgał się do narożnika i zmienił się z Jarrett'em! Double J od razu doskakuje do Kane'a, który już wstał i...Spear! Kane na macie, Jarrett tauntuje! Double J patrzy teraz na Rocka...Rock wykrzykuje coś w stronę Jeff'a...Double J pokazuje mu środkowy palec, odwraca się w stronę Kane'a i...Big Boot! Jeff Jarrett pada na matę, jednak od razu wstaje i rzuca się na wielką czerwoną maszyną i...Closethline od Czerwonego Potwora! I znowu Closethline! Jeff Jarrett wstaje, jest oszołomiony, Irish Whip na liny, Double J wraca do Kane'a i...Belly to Belly Back Suplex! Jeff Jarrett na macie! Wow! Kane łapie rywala za nogę i przeciąga do swojego narożnika...zmiana z Rockiem! Rock wchodzi na ring, publiczność szaleje...Rock pomaga Jarrettowi wstać, Irish Whip na liny, Double J wraca do Rocka i...Scoop Slam! Rock tauntuje! JJ leży obolały na macie, Rock nie czeka długo, podchodzi do niego łapie za rękę i...Closethline! Rock odlicza...1...kick out. Jeff Jarrett zepchnął Rocka...Rock szybkim ruchem pomaga Jarrett'owi wstać, chce wykonać Irish Whpi, jednak ten kontruje...Rock odbija się od lin, wraca do rywala i...Flying Closethline! O cholera! To jest właśnie Były WCE Champion! Rock ponownie tauntuje! Zmiana z Kane'm, który aż się pros o zmianę, Kane wchodzi na ring, Rock i Kane podnoszą Jarretta, Irish whip na liny...Double J wraca do Wielkiej Czerwonej Maszyny, Kane wykonuje Atomic Drop, a zza niego wyskakuje The Rock! Big Boot na Jarrett'cie! Big Red Machine odlicza...1...2...kick out!

 

Jerry Lawler: Wow...niezła akcja w wykonaniu Rocka i Kane. To mogło się podobać, nie uważasz, Ross?

 

Michael Cole: Rock only via satelite

 

Jerry Lawler: Ehh...

 

"Double J" powoli wstaje przy pomocy lin, Kane ustawia się za nim i pomaga wstać jednak Jeff Jarrett uderza go kilka razy w brzuch...Kane traci równowagę, trzyma się teraz za brzuch...Double J jest poobijany, ale wymierza kilka mocnych ciosów prosto w twarz Kane'a! Big Red Machine jest zamroczony, Double J odbija się od lin i...Spear! Spear! Kane na macie! Jeff Jarrett odlicza...1...2...kick out. Double J podchodzi do DDP i zmienia się z nim. DDP podnosi Kane'a, bierze go na barki i...Samoan Drop! Diamond Dallas Page szybko podbiega i...Elbow Drop! DDP odlicza...1...kick out. DDP zmienia się szybko z Double J'em. Jarrett ponownie wchodzi na ring, DDP natomiast wchodzi na narożnik...Jeff Jarrett podchodzi do Kane'a, podnosi go...Irish Whip na liny, Kane wraca do Double J i...Belly to Belly! Kane potężnie uderza o matę, jednak to nie koniec! DDP skacze...Leg Drop! Co za akcja! Jarrett ponownie odlicza...1...2...kick out! Udało się! Kane i Rock dalej są w grze! Jarrett nie może uwierzyć...łapie teraz Kane'a za nogę i...o cholera! Sharpshooter! Sharpshooter! Kane walczy teraz z wielkim bólem, Jarrett puszcza uścisk i zmienia się z DDP. Ten zaklada Sharpshooter na Kane'ie i złośliwie uśmiecha się do Rocka...Rock nie wie co ma zrobić...Kane próbuje się doczołgać do lin, jednak to wcale nie jest takie proste...W pewnym momencie Rock nie wytrzymuje, wbiega na ring i...Big Boot! DDP puszcza uścisk! Diamond Dallas Page trzyma się za twarz! Rock patrzy na Diamond'a, ktoś klepie go po ramieniu...Jarrett! Double J kopie Rocka w brzuch...szykuje się Power Bomb...zaraz...to Kane! Kane przerywa akcje Jarrett'a po czym pada na matę trzymając się za nogę! Wszyscy leżą na macie! Sędzia nie wie co ma robić... DDP wstaje i pomaga wstać Jarrett'owi...natomiast Rock zdołał się wyturlać z ringu...DDP patrzy na próbującego się podnieść przy pomocy lin Kane'a...w końcu Kane wstaje...odwraca się w stronę Diamond'a. DDP od razu rusza na Kane'a, jednak ten przytomnie uchyla się i przerzuca Diamond'a! Diamond Dallas Page boleśnie upada poza ringiem! Zaraz...Jarrett! Double J wchodzi na ring, ustawia się za Kane'm. Big Red Machine się odwraca i...Closethline! Kane wypada z ringu! Jarrett rusza w stronę Rocka, jednak ten uchyla linę i Double J wypada z ringu! Sędzia całkowicie stracił kontrole! Sędzia skupia się teraz na Jarrett'cie i Rocku...DDP wyrwał napój w puszcze jednemu z fanów...Kane odwraca się w jego stronę i...DDP bierze łyk z puszki i pluje w oczy Kane'a! Big Red Machine jest zamroczony! Diamond Dallas Page nie czeka długo i rozstrzaskuje puszkę na głowie Kane'a a następnie wrzuca go na ring. DDP jest już na narożniku, Kane powoli wstaje, DDP skacze i...Kane go złapał! O cholera! Diamond Dallas Page znajduje się teraz w nieciekawej pozycji...Kane ustawia go teraz pod OMG! Tombstone Piledriver! Rock za ringiem oklada Jarrett'a! Sędzia zaczyna odliczać! 1...2...3...Kane i Rock wygrywają!

 

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Kamera przenosi nas na backstage, gdzie widzimy Chrisa Jericho i Edge'a...

 

Chris Jericho: Już myślałem, że się nie pojawisz. Jak widać nie tak łatwo cię załatwić, co...?

 

Edge: Nawet nie wiesz o czym mówisz. Można powiedzieć, że wyrwałem się ze szpitala siłą.

 

Chris Jericho: Dobrze, że jesteś. Mam nadzieje, że będziesz w moim narożniku podczas walki z Del Rio...?

 

Edge: Znasz mnie. Nie mógłbym przegapić czegoś takiego. Możesz na mnie liczyć.

 

Jericho i Edge podają sobie ręce. Y2J już ma odchodzić, kiedy droge zagradza mu...Randy Orton. Randy przez chwile patrzy na Chrisa poczym omija go i podchodzi do Edge'a...

 

Randy Orton: Widze, że wróciłeś...cóż...myślałem, że załatwiłem cie na dobre...

 

Edge: Mało brakowało, ale jak widzisz...nie jest łatwo.

 

Randy Orton: Wiem po co wróciłeś...WCE Championship, chęć zemsty...widocznie mój Punt Kick całkowicie pozbawił cię rozumu, Edge. Nadal chcesz to ciągnąć...? Pamiętasz co ci kiedyś powiedziałem. Jeśli chcesz żebym zrezygnował z pasa będziesz musiał mnie zab...

 

Edge: Prawda jest taka, że nigdy nie straciłem WCE Championship! Zostałem z niego okradziony! Pokonałem cię w walce w celi, która miała być naszą ostatnią! Pewnie liczysz na to, że będę chciał go odzyskać...? Mylisz się. Nie chce tego nie dlatego, że się ciebie boje. Po prostu zrozumiałem, że nie jestem takim człowiekiem jak ty. To jak zachowywałem się wcześniej...to był błąd. Zaczynam nowe życie. I wierz mi...nie chcesz po raz kolejny stawać na mojej drodze. Ta historia jest zakończona.

 

Randy Orton: Chociaż raz mówisz rozsądnie...

 

Edge bez słowa omija Ortona i ma wyjść z pokoju za Jericho, ale...

 

Randy Orton: Edge...ty również nie wchodź mi w drogę.

 

Edge przez chwile stoi w progu, jednak Y2J klepie go w ramie. "Rated R Superstar" na chwile odwraca się w stronę Ortona po czym wychodzi z pokoju...

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Na parkingu pojawia się dobrze znana sylwetka to... Wade Barrett! Ze swoim nowym cudeńkiem! BMW z9! Wade jest wyraźnie zadowolony z tego zakupu.

 

Wade Barrett: Widzicie, mnie stać na takie rzeczy, a Was? Nie! Nie mam zamiaru nic więcej Wam mówić o moim aucie, żebyście przypadkiem nie poślinili siedzeń, ale wiecie, że jest On droższy od Waszych mieszkań? Hahaha.

 

W chwili, kiedy Wade zaczął się śmiać, wjechał na parking monster truck z podciemnanymi szybami, jedna z szyb lekko się zsunęła, to Big Show! Big Show pomachał Wade'owi.

 

Big Show: Pożegnaj się!

 

Show z wielkim impetem wjechał w nowe auto Wade'a, które się zgniotło! Wade nie wytrzymał, podbiegł do Showa, ten wyszedł i wywiązała się regularna bijatyka! Zawodnicy obijają ściany! Śmietniki! Jednak szybko pojawia się ochrona, która rozdziela tą dwójkę, jednak nagle Wade się wyrywa, Show też i znów się okładają!

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Tony Chimel: Rozpoczynamy kolejne starcie! Pierwszym jej uczestnikiem jest pochodzacy z Silsbee w Teksasie, ważący 412 funtów - Mark Henry!

 

http://www.youtube.com/watch?v=QapQZm-w-HM&feature=player_embedded

 

Tony Chimel: Jego rywalem jest pochodzacy z Houston w Teksasie, ważący 300 funtów - Undertaker!

 

http://www.youtube.com/watch?v=S6zS6p8-1u0&feature=related

 

Panowie rozpoczeli, wchodzą w zwarcie, po którym Henry zarzuca sobie rywala na bark i wbija go w narożnik, bierze rozbieg i kontra ze strony Takera, po której World Strongest Man inkasuje big boot! Taker siada na narożniku, Henry odwraca sie do niego i Taker powala go maczugą w plecy. Deadman podnosi rywala, wykręca mu rękę, po czym mocno zaciaga ją w dół psrawiajac ból rywalowi, powtarza kilkukrotnie tę akcję, po czym jeszcze raz wykręca mu rekę, zaciaga przeciwnika na siebei i powala go clothesline'em. Mark leży na macie, Taker ponownie podnosi jego rekę i wykonuje na nią leg drop, po czym przechodzi do przypięcia! - 1, 2 i ... Kick Out! Deadman podnosi rywala, wykonuje mu irish whip ... jednak nie! Zostaje skontrowany, Traker na linach i teraz Henry łapie go w bearhug! Próba poddania rywala przez submission! Henry naprawde mocn ościska Undertakera, ten jednak nic sobie z tego nie robi, wyprowadza cios łokciem, jeszcze jeden i kolejny, ale Henry! Henry w odpowiednim momencie rezygnuje z submissionu i wykonuje belly to belly suplex! Mark przypina rywala! - 1, 2 i ... Kick Out! Mark od razu łapie leżącego rywala na ręce, podnosi go, chwile czeka, po czym wykonuje cała serie multiple rib breakers'ów! Potęzne spuszczenia rywala na koalna, po czym Henry jeszcze wynosi przeciwnika na ręce i powerslam. Mark dość wolno odbija się sam od lin i big splash ... nie! Undertkaer robi unik, za dlugo to trwało i Mark spada na matę! Taker już na nogach, łapie rękę rywala i znowu legdrop na nią, a po nim nadal trzyma rękę rywala i arm lock! Henry w tarapatach, jest dość daleko od lin, jednak podejmuje próbę dojscia do nich, idzie mu to w miarę dobrze, jest juz blisko, tylko pare centymetrów dzieli go od przerwania submissionu iiiiii.... jest! Wreszcie złapal się lin! Undertaker błyskawicznie psuzcza uchwyt, za to dynamicznie odbija sie od lin i baseball slide, po którym Henry pod dolną liną wylatuje z ringu! Taker odbija sie od przeciwległych lin do tych pod którym i wyleciał Henry, zauważa, że Mark już wstał i wykonuje mu fantastyczny suicide dive! Undertaker dość powoli wstaje, wtacza rywala do ringu, a sam dosć powolnie staje na zewnętrznej stronie lin, wchodzi do ringu pod trzecia liną, ale Henry kopie go w klatkę! Teraz wciąga go do ringu i krótkie DDT! Undertaker dość szybko podnosi się, Henry wykonuje mu corner irish whip i corner splash! Od razu Henry przeciaga do siebie rywala i zarzuca go sobie na ręce jak pod... World Strongest Slam! World Strogest Slam! Finisher z niczego! Teraz przypiecie - 1, 2 i konie... KICK OUT! KICK OUT! Undertaker przerywa liczenie! Henry wściekły, od razu rusza z pretensjami do sędziego! Pokazuje mu, że powinien szybciej liczyć i, że to on wygrał już tę walkę, po czym odpycha sędziego.

 

Jim Ross: Holy Shit! Jak on to zrobił?!

 

Jerry Lawler: Undertaker pokazał, że potrafi znieść nawet najbardziej bolesne finishery!

 

Jim Ross: Czemu on jeszcze walczy?! To miał być już koniec!

 

Henry mocno zdenerwowany, jeszcze raz wynosi przeciwnika na ręce, sygnalizuje koniec, ale ... Undertaker schodiz z jego rąk za rywala, po czym wpycha przeciwnika w narożnik. Bierze rozbieg i running corner knee strike! Taker teraz wykręca rękę rywala, posadził go na macie, po czym odbija się przed nim od lin i kopie go w twarz, mamy przypiecie - 1, 2 i ... Kick Out! Undertaker podnosi rywala i chop, jeszcze jeden, po nim irish whip, jednak skontrowany i po odbiciu od lin ... Taker łapie rywala za szyję! Chokeslam! Chokeslam! Chokeslam! To musi być koniec! - 1, 2 i ... Kick Out! Kick Out! Holy Shit! Taker od razu podnosi rywala, wykonuje mu kolejne chopy, aż ten musi opierać się o narożnik, sędzia odpycha go od przeciwnika, ten dochodzi dopiero, kiedy sedzia wylicza go by go zdyskwalifikować! Taker bierze robieg i próba big boota, ale nietrafiona! Noga Deadmana wisi na narozniku, ten powoli jma zdejmuje, ale Henry stoi za nim i łapie go, p ocyzm wykonuje german suplex! Mark powoli wstaje, schyla się po rywala, ale ten przechwytuje rekę rywala i zaciaga ku sobie jego głowę!!! Próba Hell's Gate, jednak... Henry podnosi z pozycji pod submission na swojej ręce rywala, zarzuca go na narożnik i potężny chop dla takera! Henry dochdozi do przeciwnika na naroznik i ... Superplex! Superplex od Henry'ego! To świetna okazja by zakończyć walkę! - 1, 2 i ... KICK OUT! Henry nie może w to uwierzyć, ale to się dzieje naprawde! Teraz Mark przeciąga Undertakera pod narożnik i sam na niego wchodzi. Publiczność wstaje z miejsc, Henry szykuje się do wykonania Splash'a, skacze i...Undertaker schodzi mu z drogi! Henry na macie! Undertaker ze sporym trudem podnosi swojego przeciwnika, kopie w brzuch i...o cholera! Wyniósł go do góry! Undertaker chce wykonać Last Ride, ale Henry jest za ciężki! Undertaker przewraca się, Henry siedzi mu na szyi! Sędzia od razu odlicza.....1......2.......kick out! Zdołał go zrzucić! Niebywałe! Zmęczony Henry nachyla się teraz nad Undertakerem, łapie go za szyje, ale...Deadman kontruje! Hell's Gate! Hell's Gate! Henry natychmiastowo odklepuje! Koniec walki!

 

Tony Chimel: Panie i panowie, zwycięzcą walki zostaje...The Undertaker!

 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Jim Ross: Wracamy po krótkiej przerwie reklamowej. Mamy nadzieje, że tak samo jak my czekacie z niecierpliwością na to co się niedługo wydaży!

 

http://www.youtube.com/watch?v=PqUl6n92DJg

 

Jim Ross: To CM Punk! W ubiegłym tygodniu wraz z Triple H'em przegrali walkę o miano pretendentów do pasów Tag Team. Dzisiaj Punk zmierzy się w walce wieczoru z jednym z pretendentów do WCE Championship - Randym Ortonem.

 

Jerry Lawler: Punk ma nadzieje, że dzięki zwycięstwie nad Ortonem zostanie dołączony do walki o główny pas na Final Showdown. Zobaczmy co ma do powiedzenia.

 

Punk zmierza w stronę ringu ubrany w jeansy i swój t-short "Best In The World" . Ma mikrofon.

 

CM Punk: Triple H, Triple H, Triple H...w ubiegłym tygodniu przegraliśmy naszą walkę. Przegraliśmy walke, która miała nam zagwarantować miejsce na Final Showdown...i co z tego wyszło? Nic. Przegraliśmy z kretesem, ale to nie była moja wina. Hunter dał się poobijać tak bardzo, że nawet nie miał siły przerwać tego jak Rock mnie odliczał...a może nie chciał tego przerwać? Nieważne. Oficjalnie ogłaszam, że to koniec "Voice of The Game" ! Koniec! Ktoś taki jak ja jest przeznaczony do wyższych celów, ktoś taki jak ja jest przeznaczony do wygrywania...dzisiejszego wieczoru zmierze się z Randym Ortonem. Orton...wiem, że jesteś jednym z pretendentów do WCE Championship, wiem że pokonałeś na ubiegłym Collision Cody'ego Rhodesa i zagwarantowałeś sobie miejsce na Final Showdown, ale...ja wiem, że moge Cie pokonać. Znasz moją propozycje - jeśli wygram, zostaję dodany do walki o pas na Final Showdown. Jeśli przegram...daje sobie spokój z pasem...przynajmniej na razie. Nadal oficjalnie nie wypowiedziałeś się na ten temat, dlatego...pokaż się, Randy.

 

Przez chwile cisza, jednak...

 

http://www.youtube.com/watch?v=vMrfNyZ8Vdg

 

Jim Ross: Wooohooohoooo! To Sheamus! Ostatnimi czasy mamy ogrom powrotów!

 

Jerry Lawler: Sheamus nie wygląda jakby cieszył się z owacji publiki...

 

Sheamus wchodzi na ring i ustawia się przed CM Punkiem. Jest ubrany w jeansy i koszule...

 

Sheamus: CM Punk...widziałem walkę twoją i Triple H'a na ostatnim Collision. Prawdę mówiąc obserwuje was od dłuższego czasu. Obserwuje Ciebie. Obarczasz winą za porażkę swojego byłego Tag Team partnera ale to nie jego wina. Jeśli przegrasz w walce Tag Team wina leży po obydwu stronach. W tym wypadku właśnie tak było, ale nie jestem tu żeby o tym z tobą rozmawiać. Wiesz Punk...mówisz, że jesteś najlepszy na świecie, że zasługujesz na WCE Championship i tak dalej...you know what, fellow...? Owszem jesteś dobry, ale coś mnie w tobie nie przkonuje. Chciałbym sprawdzić jaki naprawdę jesteś w ringu.

 

CM Punk: Nie wiem czy już zdążyłeś zauważyć...fellow (Publiczność wybucha śmiechem), ale dziś wieczorem walczę z Randym Ortonem, nie z tobą. Chciałem żeby to on pojawił się pod titantronem, a nie ty, więc...

 

Sheamus: Rozczarowałeś mnie, ale rozumiem to. Po prostu się boisz. Boisz się ośmieszenia w walce z "Celtyckim Wojownikiem" . Szkoda. Powodzenia podczas twojej walki z Ortonem, Punk. Aha, chciałbym przekazać Ci wiadomość od Steve'a Austina...będę dzisiaj przy stole komentatorskim podczas twojej walki. Powodzenia!

 

Sheamus wyciąga rękę do CM Punka i uśmiecha się, ale Punk odchodzi bez słowa. Na hali rozbrzmiewa muzyka Sheamus'a...

 

Jim Ross: Dziwne...jaki Sheamus ma problem do Punka...? Czy to prawda, że po prostu chce go...sprawdzić?

 

Jerry Lawler: Do Final Showdown już niedługo. Czuje, że wszystko się wkrótce wyjaśni...

 

Jim Ross: Pojawienie się Sheamusa jest niepokojące, ale to nie zmienia faktu, że Punk walczy dzisiaj z Ortonem.

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Tony Chimel: Na ring zapraszamy, kolosa! Pochodzącego z Tampa, Florida, ważącego 485 funtów! Big Showa!

 

http://www.youtube.com/watch?v=TXuBDi3T ... r_embedded

 

Tony Chimel: Jego rywal to obecny TV Champion! Philadelphia, Pennsylvania, 242funty! Steve Corino!

 

 

GONG!!!

 

Corino stara się wpaść w rywala, ale ten odbija go od siebie! Show przejmuje dowodzenie w walce i big boot! Corino stara się jednak nie poddawać i podnosi, ale Show łapie go za głowę i rzuca w narożnik, próba ataku całym ciałem, ale Corino unika i pendulum kick! Show jednak szybko się otrząsa i wrzuca rywala za głowę na środek ringu, po czym elbow drop?! Nie trafia! Show podnosi się i bicycle kick! Jednak Show'a tylko to lekko zamracza i wpada na liny, ale Steve nie zwleka rusza i running clothesline! Corino jednak zostaje uprzedzony i Big Show przerzuca go przez siebie! Corino spada twarzą za ring! Show powoli wychodzi za ring i wrzuca swojego rywala na schodki i sam wspina się na nie.

 

Don West: On chyba nie chce tego zrobić!

 

Matt Striker: Chce!

 

Don West: Samobójca!

 

Big Show wykonuje Corner Slingshot Splash, ale Corino odsuwa się! Showa spada na stalowe schodki i wytwarza w nich drobne wgniecenie, po hali odbił się głuchy huk! Fani zawyli, a Corino widzi, że to jego szansa i szybko wskakuje na narożnik, spogląda po fanach z niewzruszoną miną i elbow drop! Show nawet nie drgnął, On w obecnej sytuacji nie ma na to szans, Corino zbiera z trudem Show'a próbuje go wrzucić do ringu, ale ten jest za ciężki i obaj upadają przed ringiem, Corino jest tym wyraźnie zniesmaczony, ale znowu próbuje podnieść Showa, udało się i opiera go o krawędź ringu, po czym jakimś dziwnym sposobem za nogi wciska go do ringu, na nic nie zwraca uwagi 1...2... Sędzia zauważa, że noga Show'a jest pod liną!! Corino podnosi się, ale nie próbuje już przypiąć tak, jakby widział, że olbrzym powoli się rozbudza, Corino szybko do niego podbiega i cała nawałnica ciosów, ale Show odpycha go ręką tak, że rywal odbija się od lin, Show jest już prawie w pionie i potężny clothesline! Corino leży i zwija się z bólu, a Show podnosi go za głowę i rzuca nim do narożnika!



Don West: Widzę, że nas samobójca wychodzi ze snu zimowego...

 

Jim Ross: No, zaczyna się robić ciekawie.

 

Show podchodzi do narożnik, ale Steve go kopie, jednak Show'a to nie rusza i rzuca się na Corino potężnie obija, po czym wyciąga na środek ringu i showstopper! Show przypina 1...2... Kick out! Corino odbija, ale nie wstaje, Big Show spada na niego i potężny elbow drop! Do tego jeszcze leg drop! Corino jest wyraźnie oszołomiony! Big Show nie zwleka znów go podnosi, ale nie udaje się chokeslam bo rywal się wyrwał! Corino jest jednak znowu solidnie obijany, a Show wyraźnie chce już kończyć to widowisko! Jednak Corino przy linach, wyprowadza dziwny manewr i dwójka zawodników wypada! Nagle z trybun w jednej chwili wypadają Miz i Hardy! Miz szybko obija swojego rywala krzesłem Corino bezwładnie upada, a Miz zaczyna go wściekle obijać, a następnie wynosi, wskakuje z nim na schody i skull crushing finale, a Jeff i Big Show zagonili się do ringu, gdzie nagle Jeffrey wykonuje Twist of Fate! Miz i Jeff znikają z ringu, ale to nie koniec atrakcji! Do ringu wbiega Wade i wykonuje Wasteland na Show'ie!

 

Tony Chimel: Niestety, ta walka kończy się bez wyniku!

 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Jim Ross: A w ringu już widzimy Daniela Bryana z mikrofonem, Chyba ma nam coś ważnego do powiedzenia.

 

Daniel Bryan: Jak wszyscy wiecie Submission Machine, The Amercian Dragon - Daniel Bryan powrócił do WCE! wszyscy juz przekonaliscie się, że nie zapomniałem sowjego fachu i że znowu mam ambicję, aby zostać waszym WCE Championem! Jednak na poprzednim Collision stało się coś innego, ja wcale nie chciałem tego abym został włączony do walk o pas, nie chciałem udowadniać wam czegos co doskonale wiecie. Chciałem tylko aby prawdziwi ludzie, prawdziwi wrestlerzy i osoby zaśługujące na walkę o pas były w niej. Napewno taką oobą nie jest Cody Rhodes! Nasz Cody zgrywajacy cwaniaka, chłopak ktory raz wstydzi sie swojej twarzy, potem pokazuje nam jaka to ona jest piękna, człowiek który napewno nie zasługuje na to aby stać na czele tej federacji dzisiaj wejdzie ze mna do tego ringu! Chcę tylko was utwierdzic w przekonaniu, że ...

 

http://www.youtube.com/watch?v=4q9VDC6wVxw

 

Daniel Bryan: To nie ładnie tak przerywać w trakcie zdania. Ale posłuchajmy go...

 

Cody Rhodes: Daniel Daniel Daniel. Twoja kultura zawsze dobijała mnie. Myslałem sobie jak taka osoba moze być wrestlerem, osoba, której nie można wejść w zdanie? To nonsens! Ale nie po to wyszedlem teraz na arenę. Chciałem Ci tylko pwoiedzieć, że już nie moge tego sluchać! Od poworotu powiedziałeś tym głupim ludziom tyle bzdur, a oni w to wszystko wierzą. To jest dobijające, że Ci wszyscy glupi ludzie idą za tobą, myśla, że jesteś ich głosem, kiedy tak naprawdę mają ideał niedaleko obok! Ja dzisiaj wyjdę z tobą na ring aby pokazać, że mam gdzies co sądzą o mnie inni. Jestem najwspanialsza gwiazda tej federacji potężnie zleję Daniela Bryana juz dzisiaj w ringu, pokazując, że jest on jednym wielkim błedem w tej federacji!

 

Daniel Bryan: Jesteś tego taki pewny? Mój arsenał submissionów zmiecie twoje oszustwa na drugi plan! Pokażę Ci, że moge pokonać Cię przez każdy submission w dowolnej chwili nawet teraz!

 

Cody Rhodes: Oh Shit. Mam uciekać? Wolę atakować!

 

Po tych słwoach błyskawicznie Cody rzucił sie na swojego przeciwnika, dosiadl go i zaczał okładac pięściami, potem role sie zamieniły, to Daniel był u góry i okąłdal rywala ciosami, Rhodes wyturlal się jednak z ringu i powoli odchodzil w strone rampy, ale to nie koniec! Bryan pobiegł za swoim przeciwnikiem i podciął go za nogę, zakalda LeBell Lock! Ale mamy juz ochronę na arenie! Ochroniarze rozdzielaja obu panów jak najdalej od siebie, po czym wyprowadzaja ich na backstage! Cóż za akcja!

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Howard Finkel: Panie i panowie! Ta walka to One Fall Match! Zmierzą się w niej pochodzący z Meksyku ważący 263 funty! Wchodzący na ring z Markiem Henrym! Alberto Del Riooooooooooooo!

 

http://www.youtube.com/watch?v=6s_uBCJ6pN4

 

Howard Finkel: I jego przeciwnik! Pochodzący z Manhasset, New York! Ważący 226 funtów! Wchodzący na ring z powracającym do WCE Edge'm! Chriiiiiiiiiis Jerichoooooooooooo!

 

 

GONG. Alberto z cwaniackim uśmiechem chodzi po ringu w okół Chris'a i coś do niego krzyczy po hiszpańsku, a Jericho pokazuje mu żeby podszedł i walczył, a nie klepał ozorem, w końcu coś trafiło do Alberto bo wściekły rzuca się na rywala, ale trafia na clothesline, jednak szybko się podnosi. Y2J się odbija od przeciwnej liny i z wielkim impetem wykonuje big boot, a po upadku Del Rio turla się za ring i tam dochodzi do siebie trzymając się band. Jericho jednak ma dość czekania na swojego rywala i idzie do niego za ring, ale kiedy Alberto widzi, że jego rywal zbliża się do niego to natychmiast wskakuje do ringu i w najlepsze trwa zabawa w kotka i myszkę, jednak w końcu Chris okazał się sprytniejszy i zamarkował ruch, a Del Rio instynktownie wyskoczył z ringu i nadział się na dropkick, po czym Alberto jest mocno obkopywany za ringiem i po chwili do niego wrzucony sędzia przechodzi do pinu 1...2... Jeszcze nie tym razem, jest za wcześniej na przypięcie Del Rio, o wiele za wcześniej. Alberto się podnosi i powoli zaczyna chodzić po ringu, a John kontroluje sytuację i czeka na ruch swojego rywala czyli ma podobną taktykę jak przed chwilą. Alberto odbija się od lini i nadziewa na clothesline po czym irish whip od Jericho, Y2J pochyla się i czeka na swojego rywala, ale ten zatrzymuje się za pomocą lin i springboard leg drop na pochylonego Jericho! Chris powalony, ale szybko się podnosi, biegnie na Del Rio i nadziewa się na high kick po którym upada pod narożnik, a tam Alberto wymierza mu kilka ciosów po czym podnosi i arm drag i przejście do pinu 1...2... Y2J odbija! Jednak to nie koniec, Alberto podnosi Jericho i suplex, ale nie! Y2J blokuje i... Suplex outside the ring! Y2J wskakuje na narożnik i leg drop na podnoszącego się Alberto za ringiem, to nie jest koniec Chris nawet o tym nie myśli tylko szybko podnosi swojego rywala i ciska nim o bandy, a zaraz potem o stół komentatorski, Del Rio wczołguje sie na stół a raczej Jericho go tam wrzuca... Y2J podnosi rywala, ustawia i... SUPLEX! SUPLEX! Stół złamany! Sędzia doliczył już do 6! Edge przygląda się temu ze zdumieniem. Henry nie może uwierzyć, próbuje zaatakować Jericho! Bierze rozbieg i... SPEAR! SPEAR! SPEAR! Edge's back! Henry leży, Jericho ogląda się i dziękuje Edge'owi!

 

Jerry Lawler: Spear! Spear!

 

Jim Ross: Bam bitch!

 

Y2J wrzuca teraz swojego rywala do ringu. Próba odliczenia 1...2..kick out! Del Rio jeszcze odkopuje... Teraz Irish whip na liny, Del Rio wraca i... Clothesline! Nie! Jericho skontrował clothesline na atomic drop i z wielką wściekłością zaczął trzaskać głową Alberto o matę po czym o narożnik, Del Rio pada na matę jak trafiony strzałą. Jericho jednak szybko go podnosi i rzuca nim w narożnik, a tam wpycha na trzecią linę i próba superplex'u, ale Alberto się zapiera i nie daje zrzucić w końcu uderza Chrisa pod żebra i spycha z trzeciej liny, a Y2J upada, Del Rio nie czeka i wykonuje splash, jednak Jericho szybko się podnosi i wykonuje niewiarygodny monkey flip! Y2J tauntuje w ringu i...zapina Crippler Crossface!! Alberto szarpię się jakby jego głowa była między ostrzem szubienicy a koszykiem na głowę, a Jericho nadal trzyma w piekielnym uścisku, jednak Alberto w końcu dociąga go do lin i Y2J musi puścić, ale nie czeka tylko wynosi szybko swojego rywala i próba Codebreaker'a, ale Alberto sprzedaje dropkick'a dla swojego rywala i pcha go w narożnik, a Jericho upada w narożniku. Alberto bardzo wolno do niego podchodzi chce go uderzyć w narożnik głową, ale Y2J przytomnie blokuje i odpycha Del Rio, który koziołkuje na środek ringu, a Chris dochodzi do siebie i rzuca się na Alberto, ale ten wykonuje piękny powerslam i to Jericho jest na dole, a Alberto stoi nad nim. Alberto obija swojego rywala serią kopnięć i znów rzuca do narożnika w którym z rozpędu wykonuje enzughuri to head! Chris leży pod narożnikiem, a Alberto dociąga go na środek ringu i przechodzi do pinu 1...2... Jeszcze nie! Y2J kładzie nogę na linie, choć zaczyna być groźnie! Alberto jednak nie czeka i podnosi swojego rywala po czym ciska nim na liny i najpierw podcina, a potem zapina ankle lock'a! Jednak z tej akcji Chris ucieka bardzo szybko i odkopuje swojego rywala po czym łapie swojego rywala mocno za głowę i kilka razy głowa Alberto spotyka się z kolanem Jericho, Y2J nie stą ni z owąd wynosi swojego rywala i... gorilla press slam! Alberto znajduje się za ringiem, ale błyskawicznie podnosi się i jeszcze szybciej upada po slingshot leg drop'ie w wykonaniu Jericho. Y2J jednak nie zwalnia tępa wręcz nakręca je na maxa rzucając Del Rio o schodki i tam kilka razy trzymając rękę Del Rio na schodach kopie ją, a Alberto krzyczy, a nawet można powiedzieć, że wyje z bólu. Chris Jericho tylko to motywuję i podnosi swojego rywala po czym samoan drop na schody, ale sędzia znów jest przy 8 i szybko biegnie do ringu wrzucając Alberto, chyba wyliczenie poza ringowe go nie interesuje. Jericho powoli podnosi swojego rywala, który został mocno obity za ringiem i knee to head, ale Alberto mocno łapie się kolana Chrisa i sprowadza go do parteru, a tam solidnie obija. Alberto jest obecnie górą, ale Jericho nagle go przewraca i sam go obija! Tym razem jednak Alberto go przepycha na bok i obaj walczą! Szarpią się, co chwilę przewracają i w końcu Y2J wyplątuje się i szybko kopie Alberto w brzuch, ale Alberto się niespodziewanie rewanżuje i reverse DDT od Del Rio! Chris szybko stara się podnieść, ale otrzymuje dropkick i zapina ankle lock'a, jednak Y2J szybko się wyplątuje i wykonuje elbow drop na swoim rywalu, który mocno trzyma się za splot słoneczny, został trafiony idealnie w splot, a to nie mogło być przyjemne. Alberto powoli łapie oddech i dochodzi do siebie po czym wychodzi za ring aby złapać siły, a to bardzo denerwuję Jericho, jednak za Del Rio czai się już Edge i jego spear! Edge bierze rozbieg i... clothesline! Clothesline od Marka Henry'ego! Henry odwraca się w stronę Del Rio a tam już leci Jericho! I Splash dla Marka!! Jericho próbuje clothesline aby zatrzymać Alberto, ale ten unika, a kiedy Y2J się odwraca wykonuje enzughuri to head! Jericho upada na schodki, a Alberto bierze rozpęd i shinning wizard po którym Chris trzaska tyłem głowy o stalowe schody i cała jego głowa jest zakrwawiona! Sędzia jest z zawodnikami za ringiem i to jest jego błąd bowiem upadający Jericho po snap suplexie trafia go i sędzia jest niezdolny do walki, a Del Rio szybko podnosi swojego rywala i irish whip, ale NIE! Y2J kontruje i rzuca swoim rywalem o bandy, a ten tak w nie wpada, że wypada za bandy i jest wśród fanów, Jericho nawet nie czeka tylko idzie za swoim rywalem i w trybunach podnosi go, ale Alberto nagle go uderza, Chris jednak unika i wyprowadza serię ciosów Alberto upada! Y2J odwraca się do fanów i wznosi ręce w górę w geście zwycięstwa, ale nie zauważa Del Rio, który się podnosi z krzesłem i zaczyna okładać Chris'a! Jericho upada, a Alberto nadal go uderza wszystko przez to, że nie ma sędziego, jednak kiedy Alberto przestaje to Jericho powoli stara się podnieść i klęczy, a Del Rio rozpędza się i wsadza między je swoją nogę, a głowę Jericho i atakuje kolankiem! Ale nie! Chris uchyla się w ostatniej chwili i La Excelensia uderza kolankiem w samo krzesło! Jericho szybko się podnosi i okłada krzesłem swojego rywala po czym odkłada ustawione krzesło i WORLD STRONGEST SLAM World Strongest Slam dla Jericho! Mark Henry podnosi Del Rio i pokazuje kto tutaj tak na prawdę jest wielkim zawodnikiem, obaj tauntują ale publice się nie podoba... Mark henry odwraca się i... Spear! Spear! Drugi Spear dla Henry'ego! Edge przymierza się jeszcze na Del Rio! Bierze rozbieg i... Del Rio unika! Edge nie ma nic więcej do powiedzenia. Del Rio tymczasem odwraca się do Jericho i... CODEBREAKER! Del Rio bezradny! A walka bez sędziego przerodziła się w istny hardcore! Sędzia próbuje się podnieść, Edge jeszcze mu pomaga... Sędzia rozgląda się i nie wie co się dzieje, Jericho prowadzi Del Rio do ringu! wrzuca go na ring, sędzia opiera się o liny. Chris podnosi rywala i... Codebreaker! Teraz to już czysta formalność.... Y2J przechodzi do pin'u 1...2...3... Jericho wygrywa po bardzo ładnej walce!

 

Howard Finkel: Zwycięzcą tej walki poprzez pin fall jest... Y...2...J! Chriiiiiiiiiiiiiiis! Jerichoooooooooooooo!

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Na backstage słychać rzucającego, przekleństwami Corino, który mija kolejne szatnie, nagle drzwi jednej z nich otwierają się z wielkim impetem i trafiają Corino, który upada i zwija się z bólu, ale nagle podnosi i coś wykrzykuje spogląda na kogoś kto go uderzył i nie dowierza, to The Miz! Miz uśmiecha się do Corino i uderza go, ale ten blokuje, jednak do bójki dołącza się biegnący od strony pleców Corino - Jeff Hardy! Który uderza dwoma rękoma Corino, ten upada, Miz i Jeff obijają Corino! Jednak po pewnym czasie, nudzi im się to i sięgają po pas, w tym samym momencie! Miz trzyma pas, Hardy też! Zawodnicy wymieniają się spojrzeniami i ewidentnie chcą się sobie rzucić do gardeł, ale uznali, że lepszy pomysł to uderzenie tym właśnie pasem w twarz Corino...

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Tony Chimel: Do ringu zapraszam, prosto z Marietta, Georgia, ważącego 232 funty...Cody Rhodes!

 

http://www.youtube.com/watch?v=4q9VDC6wVxw

 

Tony Chimel: Jego rywal z Aberdeen, Washington, ważący 210 funtów - Daniel Bryan!

 

 

GONG!!!

 

Zawodnicy schodzą do zwarcia, ale Cody z pomocą swojego kolana doprowadza do tego, że Bryan odskakuje w tył, ale zaraz błyskawicznie wraca i clothesline! Cody upadł, ale zaraz od razu wstał i dropkick, tym razem Daniel upada, jednak równie szybko wstał i tym razem zawodnicy zderzają się double clothesline'm! Mija kilka chwil i są już na nogach, Rhodes przejmuje inicjatywę i irish whip w narożnik, Daniel wydaje się być otumaniony, Cody bierze rozpęd i tarantula! Pięknie wykonana akcja przez Daniela, ale musi puścić rywala, bowiem akcja jest wykonywana z pomocą lin, Daniel staje na zewnętrznej krawędzi ringu, a Cody uderza go barkiem w brzuch, jednak Daniel schodzi na bok i potężne kopnięcie w twarz Rhodes'a, który uwiesza się szyją na linach, Daniel to wykorzystuje i springboard small package! 1...2... Kick out! Warto zauważyć, że co akcja Daniela, to publika pokazuje, że jest wyraźnie za nim. Bryan już czeka na swojego rywala, bierze rozpęd i próba clothesline'u, ale Cody łapie go za ręce i neckbreaker! Rhodes jeszcze klęka na kolano dochodzi do siebie i wyraźnie pokazuje, że ma zamiar już kończyć walkę, podnosi rywala pod Cross Rhodes, ale ten się wyrywa i uderza go z "liścia" w twarz, Cody łapie się za policzek i uśmiecha, po czym kopnięcie w brzuch i DDT! Cody przypina 1...2... Kick out! Rhodes podnosi Daniela i uderza go w twarz, Daniel jednak nie zdaje się tym specjalnie przejmować, łapie swojego rywala za głowę i headbutt, po czym odbicie od lin dropkick!

 

Don West: Czy Oni się tak będą badać przez całą walkę?

 

Matt Striker: Spokojnie..

 

Jim Ross: Don, zdajesz sobie sprawę z tego, co potrafi zrobić Bryan?

 

Daniel, jakby to usłyszał podnosi swojego rywala i irish whip, ale Cody ucieka za ring, Bryan podnosi ręce do góry, odbija się od lin i suicide dive na zdezorientowanym rywalu! Cody upada i trzaska o bandy, a Daniel szybko wstaje i wraca do ringu, sędzia odlicza Cody'ego. Jednak Rhodes wraca do ringu w wyznaczonym czasie i rzuca się na rywala, ale ten unika, odwraca się i flying chucky! Daniel na deskach! Cody przypina 1...2... Kick out! Zawodnicy są już zmęczeni, ale jeszcze nic ciekawego nie pokazali. Cody podnosi się, kolejna próba ataku Bryana, ale ten łapie go za rękę, wykręca, ciska o liny i nagle dropkick do wracającego Rhodes'a! Cody uderza rywala w tył głowy, ten upada, ale zaraz musi się podnieść, jednak Cody podnosi go i szybki gutwrench power bomb na narożnik! Daniel upada w narożniku, a rywal bierze rozpęd i low dropkick w narożniku! Daniel leży na posadzce, a Cody wznosi ręce w geście tryumfu, Jednak, kiedy się odwraca klęczący Daniel uderza go kilka razy w brzuch, Cody się osuwa, Daniel z pomocą barków rywala wstaje i clothesline! Bryan szybko wskakuje na narożnik i missile dropkick! Cody znów leży, a Daniel nie czeka zaczyna się dobierać do jego ręki i blisko lebbel lock'a, ale Rhodes ucieka! Cody jest już za ringiem...

 

Don West: *Szeroko, demonstracyjnie ziewa*

 

Matt Striker: C'mon Rhodes!

 

Cody powoli chodzi po ringu i szuka gdzieś miejsca, gdzie mógłby wejść do ringu, ale Daniel wszędzie pilnuje, Cody nie ryzykuje i czeka na odpowiednią pozycję do wejścia w końcu markuje wejście i wskakuje z drugiej strony, ale Daniel przytomnie, unika i japanase arm drag! Cody zwija się z bólu, a Bryan spokojnie czeka na rywala i nagle multiple german suplex! Jednak Cody kontruje! Cross Rhodes?! Nie! Bryan w dziwny sposób się odwija i lebell lock! Cody szybko klepie! Koniec!

 

Tony Chimel: Zwycięzcą jest przez submission, Daniel Bryan!

 

Jim Ross: Co za powrót Daniela Bryana do WCE! Teraz przed nami walka wieczoru - Randy Orton vs CM Punk, a następnie podpisanie kontraktu pomiędzy Ortonem a Sheltonem Benjaminem na walkę o WCE Championship na Final Showdown.

 

Jerry Lawler: Zostancie z nami!

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Jim Ross: Punk i Orton...Randy nie odpowiedział na propozycję Punka, więc jest ona nieauktualna. Dla przypomnienia...

 

Jerry Lawler: Punk zaproponował Ortonowi, że jeśli go dzisiaj pokona, to dołączy do jego walki z Sheltonem Benjaminem na Final Showdown.

 

Jim Ross: Dzięki...aha, zapomniałbym. Dzisiejszą walkę wieczoru komentuje z nami "Celtycki Wojownik" Sheamus! Shemus może powiesz nam jaki masz problem do CM Punka...?

 

Sheamus: Po pierwsze witajcie wszyscy, miło mi że mogę tu być. J.R jaki mam problem do Punka...? Nie mam żadnego problemu. Po prostu odkąd wyjechałem z Irlandii nie wierze ludziom na słowo. Nie lubie ludzi, którzy przechwalają się przed publicznością. Jeśli Punk uważa, że jest najlepszy na świecie niech sprawdzi się w walce ze mną.

 

Jerry Lawler: Chodzi tylko o to...?

 

Sheamus: Tak. A o co innego? Sami dobrze wiecie, że jestem miłym gościem. Prawda...?

 

 

Tony Chimel: Panie i panowie, jako pierwszy wchodzi na ring, pochodzący z St. Louis, Missourri, ważący 242 funty...pretendent do WCE Undisputed Championship..."The Viper" Randy Orton!

 

http://www.youtube.com/watch?v=PqUl6n92DJg

 

Tony Chimel: Oraz jego przeciwnik...pochodzący z Chicago, Illinois, ważący 220 funtów...CM Punk!

 

Gong. Punk przez dłuższą chwile patrzy na Randy'ego Ortona, który stoi spokojnie w swoim narożniku. Po krótkiej chwili Punk rusza na swojego przeciwnika i mamy pierwsze zwarcie w tej walce, które wygrywa Orton! Punk zostaje odepchnięty, upada na matę, jednak od razu wstaje, rusza na Ortona, który chce wykonać Closethline, ale Punk odbija się od liny, wskakuje na nią i...Rope Dropkick! Orton na macie! Randy szybko wstaje, jednak Punk od razu do niego podchodzi i wymierza kilka silnych kopnięć pod kolano. Orton opada na jedno kolano, Punk bierze rozbieg odbija się od lin i...Closethline od Ortona! Randy łapie Punka za nogę, podnosi ją i wymierza kilka silnych kopnięć w udo. Punk krzyczy z bólu, jednak podnosi się przy pomocy lin. Orton bierze rozbieg rusza na niego, ale...Punk odchyla linę! Orton wylatuje z ringu i upada na podłogę! Punk nie zastanawiając się długo, bierze rozbieg i...Suicide Dive! Jasna cholera! Punk jest mocno zmotywowany. Punk podnosi Ortona i wrzuca go ponownie na ring. Randy zdołał już wstać, Punk podchodzi do niego, jednak Orton szybko kopie go w brzuch a następnie wymierza silny nokautujący cios w podbródek! Punk pada na matę, jednak szybko się podnosi, Orton doskakuje do niego, obejmuje od tyłu i...German Suplex! Ładny ruch w wykonaniu Randy'ego Ortona!

 

Jim Ross: Narazie bardzo wyrównana walka, kilka ładnych akcji...już teraz stwierdzam, że to prawdziwy Main Event.

 

Jerry Lawler: Dodasz coś, Sheamus...?

 

Sheamus: Obydwaj prezentują się nieźle.

 

Orton pomaga wstać swojemu przeciwkowi, ale ten uderza go kilkakrotnie łokciem w brzuch, po czym popycha go na narożnik! Orton wbija się plecami w narożnik, Punk bierze rozbieg i...High Knee! Punk szybko łapie swojego przeciwnika za głowę i...Bulldog! Świetna akcja! Punk odlicza.....1......2......kick out! Walka trwa dalej. Punk wchodzi na narożnik i czeka aż Orton wstanie. Randy nie daje mu długo czekać i podnosi się dość szybko. Orton odwraca się, Punk skacze i...Dropkick od Ortona! Jasna cholera! Punk pada na matę z ogromym hukiem i od razu wyczołguje się z ringu! Orton nie ma zamiaru czekać, wychodzi z ringu, podnosi Punka i rzuca nim o barierkę bezpieczeństwa! Punk jest teraz porządnie obijany. Randy łapie swojego przeciwnika za głowę i uderza nią o stół komentatorski. Sędzia odliczył już do czterech. Randy ponownie chce uderzyć głową Punka w stół komentatorski, ale wtedy ze swojego miejsca wstaje Sheamus! Orton i Sheamus mierzą się wzrokiem. Ostatecznie Randy odpuszcza i wrzuca Punka na ring. Randy powoli wchodzi w obręb kwadratowego pierścienia i...Dropkick od Punka! Orton wypada z ringu! Punk zdołał już się pozbierać i teraz czeka aż sędzia odliczy Ortona....1.....2......3.....4.....5....Randy wstaje....6.....7....wraca na ring! Walka trwa dalej! Punk szybko doskakuje do swojego przeciwnika i kopie go po całym ciele, jednak Orton trzyma się mocno lin i sędzia odciąga Punka.

 

Jim Ross: Czyżbyś chciał sprawdzić również Ortona...?

 

Sheamus: Spokojnie, staruszku. To nie jest walka bez dyskwalifikacji. Nie chciałem żeby obydwaj zostali odliczeni, gdyż możemy ujrzeć jeszcze sporo ciekawych akcji.

 

Punk łapie oddech, Randy zdołał już wstać. Teraz obydwaj spokojnie badają sytuację. Tym razem jako pierwszy rusza Orton, który próbuje przechwycić nogę Punka, jednak ten odpycha go i wymierza silne kopnięcie w głowę! Orton pada na matę jak martwy! Punk odlicza....1......2......kick out! To nie koniec! Zdenerwowany Punk uderza pięściami o matę jednak po chwili wstaje i ustawia się przy narożniku. Orton podnosi się, jest obolały, jednak Punk od razu rusza w jego stronę, chce wykonać Backstaber, ale Orton trzyma się lin i Punk upada na matę! Punk od razu wstaje, jednak natychmiast nadziewa się na Closethline od Ortona! I jeszcze raz! I...tym razem Punk przechodzi pod ręką Ortona, obejmuje go od tyłu i...German Suplex! Świetny German Suplex od Punka! Punk od razu rusza na Ortona, jednak ten szybko wstaje i wykonuje potężny Spear! Punk pada na matę, Orton siedzi na nim i okłada go po twarzy! Po kilku mocniejszych ciosach, Punk zrzuca z siebie Ortona, który jednak od razu do niego doskakuje i wymierza silny cios kolanem w brzuch! Zdezorientowany Punk łapie się za brzuch, Orton od razu wyskakuje do góry, szykuje się RKO, ale...Punk odpycha Ortona! Orton ląduje na macie! Randy natychmiastowo wstaje, jednak Punk uderza go w twarz i zakłada na barki...jasna cholera! Chyba tak, szykuje się G.T.S, ale...Orton wyrywa się Punkowi! Randy popycha Punka na liny, i rusza w jego stronę, jednak Punk odzyskuje równowagę i...Roundhouse Kick! Orton na macie! Punk odlicza.....1.......2......kick out! Nie do wiary! Punk od razu wstaje i wchodzi na narożnik. Chyba chce zakończyć to już teraz. Obydwaj są solidnie wyczerpani, Orton podnosi się i odwraca w stronę Punka, który od razu skacze i...RKO! RKO! RKO od Ortona! Wspaniała kontra! Orton odlicza.....1......2......3! Koniec walki!

 

Tony Chimel: Panie i panowie, zwycięzcą walki zostaje...Randy Orton!

 

Jim Ross: Świetny popis w wykonaniu Ortona! Doskonała kontra!

 

Jerry Lawler: To właśnie jest cały "Viper" ! Zaraz...co on wyprawia...?!

 

Randy już ma schodzić z ringu, jednak w ostatniej chwili się rozmyśla...uśmiecha się w swoim stylu i...Orton ustawia się przy narożniku! Szarpie liny, wszyscy wiedzą co to oznacza! Punk nie może wstać, jest oszołomiony po tym RKO, Orton szykuje się do wykonania Punt Kick'a, jednak...Sheamus! Sheamus wbiega na ring z krzesłem i zamach***je się na Ortona! Randy woli nie ryzykować konfrontacji, on również jest bardzo zmęczony po tej walce! Orton spokojnie wychodzi z ringu i odchodzi w stronę titantronu. Sheamus nadal trzyma krzesło i wygraża Ortonowi. "Celtycki Wojownik" już odwraca się w stronę Punka i...o cholera! Punk wstał! Punk bez żadnego powodu podnosi Sheamusa, zakłada go na barki i...Go To Sleep! G.T.S!

 

Jim Ross: Po tej przegranej Punk chyba całkowicie stracił szansę na dołączenie do walki o WCE Championship na Final Showdown...

 

Jerry Lawler: Tak...teraz chwila przerwy, czas potrzebny Randy'emu Ortonowi na ochłonięcie. Po chwili wracamy, przed nami podpisywanie kontraktu pomiędzy "Viperem" a Sheltonem Benjaminem!

 

 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Na ringu widzimy Sheltona Benjamina, Randy'ego Ortona i "Stone Cold'a" Steve'a Austin'a, panowie szykują się by podpisać kontrakt na Main Event, który ma odbyć się na Final Showdown...

 

Austin: Dobra usiądźcie i podpisujcie, tylko bez żadnych ceregieli chce mieć to z głowy!

 

Orton: Heh... Last Man Standing Match?! Nie mogliście wymyśleć czegoś lepszego? Czegoś w czym ta czarna miernota miałaby szansę? Nie wiem, może Pick Up Your Banan Match? W czymś, w czym sprawdziłby się i pokazał coś więcej prócz swojego bólu, który zaprezentuje 30 grudnia na Final Showdown? Bądźmy realistami Austin, dobrze wiesz że on nie jest w stanie zadać mi żadnego bólu a ta walka z góry jest przegrana. Ile on wytrzyma? 5? 10 minut? No pomyśl tylko, nie lepiej dać coś porządnego, nie tak oczywistego? Przecież to je...

 

Austin: Zamknij się wreszcie! Podpisujesz albo nie!

 

Orton: Myślisz że się go boje? Podpisuję to z wielką chęcią i tym samym wydaję wyrok na Ciebie Shelton...

 

Austin: Shelton twoja kolej... Zgadzasz się na te warunki i inne duperele?

 

Benjamin: Czy się zgadzam?! Nie myślisz chyba że mam się go bać... Orton jest tylko mocny w gębie, jednak w ringu to już inna osoba... Twierdzisz że wytrzymam maksymalnie 10 minut? Może wcale nie będę musiał wytrzymywać więcej bo walka zakończy się twoim poddaniem i co za tym idzie moją wygraną? 10 króciutkich minut Orton... A zegar tyka... Tik-Tak... Tik-Tak... Podpisuję to z miłą chęcią i pewnością odzyskania co moje!

 

Austin: No i dobra... Słyszeliście! Orton vs. Benjamin na Final Showdown! Dobra teraz wy dwaj, podejdźcie tutaj i uściśnijcie sobie dłonie!

 

Shelton i Orton uściskują sobie dłonie, publika krzyczy "Shelton! Shelton!" Benjamin już chce wychodzić z ringu, ale Austin zatrzymuje go, pokazuje mu dwa środkowe palce i... STUNNER! To tak na dobre pożegnanie... Austin podchodzi do Ortona i podnosi jego rękę w górą w geście zwycięstwa, ale zaraz coś tutaj nie gra... STUNNER! Austin pokazał im gdzie ich miejsce! Stone Cold prosi o piwo i tauntuje ku uciesze publiki a Collision schodzi z anteny...

  • Odpowiedzi 9
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Ulicznik Xeb

    2

  • LC Edgar

    1

  • Piledriver1674325991

    1

  • Housse

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zauważyłem małe zamieszanie i przepraszam, że są różni komentatorzy. ;)


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

O, Edge worcil :) . Nie zastanawialem sie do konca kto moze byc w narozniku walki Jericho wiec tak zbytnio nie spodziewalem sie, ze TOmus wroci do gry w tym momencie. I widze, ze kolejny run w teamie sie zapowiada. Bardzo dobrze ;) .

Pozostajac przy Edge'u, skoro jest powrot to i musial byc segment z Ortonem. Wiadomo, jak face turn to uciekac juz nie mogl wiec byl taki jaki musial byc.

Segment z Big Show'em oraz Barrett'em przypomnial mi o czasach w WWE gdy Swagger wychwalal sie swoimi osiagnieciami i wtedy wbil Gruby na ring i zaczal mu wszystko demolowac. To wtedy podobalo mi sie i tak jest teraz. Choc bylo to wszystko krotkie, jak w sumie wiekszosc segmentow ale i tak byl wporzadku.

Szczerze, spodziewalem sie czegos wiecej na samo zakonczenie, jakiejs dobrej konwersacji miedzy Ortonem a Sheltonem i, skoro Austin jest GM'em, jakiegos dosypywania wegla do ognia przez niego. A tu krotka wymiana slow, podpisanie i Stunner na dwoch przeciwnikach. To akurat zle nie bylo ale troszke slaby segment jak na zakonczenie. Tupek, mogles sie cholero troche vbardziej wysilic. Chcialem sam napisac segment z Benjaminem i Randym, specjalnie dla tej tygodniowki, skoro nie bylo mnie w karcie ale slyszalem, ze ty piszesz to nawet nie zaczynalem. Kurcze, nastepnym razem uprzedz mnie jesli bedziesz mial zamiar takim sredniakiem zakonczyc tygodniowke ;) .

7,5 / 10

Wrestler gali - Chris Jericho - pokonal obecnego mistrza Continental

Moment gali - Powrot Edge'a

Segment Gali - Jericho, Edge oraz Orton

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  1 084
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.12.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ok zacznijmy od początku, segmencik Y2J'a, trochę pogadał, wchodzi Del Rio, Henry.. i pojawia się Edge! woo jest moc, Rated R Superstars jako face. Świetna rozgrzewka przed głównym pojedynkiem. Bardzo dobra walka otwarcia, sporo akcji typowo Tag Team'owy, fajnie się to czyta, myślę, że zwycięzcy jak najbardziej zasłużeni. Czyżby niebawem nastąpiła zmiana posiadaczy pasa TT? Next kolejny segmencik z Jericho i Edge'm a do tego Orton, można się było spodziewać, że jeśli wrócił to spotkania z Randy'm nie może zabraknąć, ciekawa pogawędka. Kolejna sytuacja z Wade'm i Show'em, hmm co by tu powiedzieć, pomysłowe! :D Big niszczący samochód Barret'a Monster Truckiem, kto to wymyślił :P? Następnie walka Deadman'a z Henrym no w sumie nieźle napisana, oczywiście fajerwerków się nie spodziewał bo Mark jakoś wielce ciekawych move'ów nie ma, ale wyszło ok, zwycięzca tej walki w mojej opinii również taki jak ma być. Speech CM Punka, przerwany przez.. Sheamus'a woo! Fajnie mnie wkręciliście do feudu z Punkiem. Kolejna walka co się rzuca w oczy bardzo krótka, w sumie nie pamiętam nawet czy obaj pisali na BS, być może dlatego, najciekawszy moment to w sumie końcówka gdzie wpadło paru wrestlerów, myślę, że wynik ok nie krzywdzący nikogo. Bardzo fajny segmencik z Bryan'em i Cody'm, szykuje się kolejny bardzo dobry feud, niezłe podgrzanie atmosfery. Walka Del Rio i Y2J, tak na początek, tak przewidywałem, że Chris może tą walkę wygrać na BS prezentował świetną formę więc myślę, że zasłużył na wygraną. Sama walka bardzo dobrze napisana sporo ciekawych akcji, jest przyzwoicie długa, spory wkład w zwycięstwo powracającego Edge'a. Ciekawy opis sytuacji po, Corino może czuć się poważnie zagrożony, ale o to w końcu chodzi, aby nie było nudy. Kolejna walka, również należąca do krótkich, ale za to Daniel jak najbardziej zapracował na ten wynik, udany powrót, tylko sam pojedynek raczej nudny. Czas na ostatnią walkę, Sheamus jako komentator, tak myślałem, że to się stanie :). Walka w sumie kontrolowana przez Orton'a i zakończona jego wygraną, czy prawidłowo, myślę, że to dobra decyzja. Sytuacja po no na pewno spore zaostrzenie konfliktu na linii Celtic Warrior - CM Punk, szykuje się mam nadzieję dobry feud zakończony na PPV. Podpisywanie kontraktów, myślałem, że coś prócz powiedzmy standardowych Stunnerów się wydarzy, lecz się w sumie zawiodłem, można to było lepiej rozegrać :).

Wrestler gali - Chris Jericho - sądzę, że należy mu się, pokonał w końcu samego Del Rio.

Moment gali - Powrot Edge'a - zdecydowanie uświetniło to i samą galę i pojedynek Chrisa.

Segment Gali - Jericho, Edge & Orton - nie będę oryginalny i głosuję jak Edziu, Ci panowie byli po prostu w centrum uwagi przez większość czasu Collision.

akerdrugi.png

 

 


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie chce mi sie rozpisywać i opisywać szczegółowo każdego elementu gali tak jak moi poprzednicy to zrobili więc postaram sie napisać krótko. Gala była przyzwoita, mam wrażenie że jednak jakby obniżyliście loty względem zeszłego roku, brakuje wam już jakichś oryginalnych pomysłów na segmenty. Jak już na niego wpadliście to zwaliliście na całej linii i tu nie ma sie co oszukiwać, chodzi mi oczywiście o segment z Big Showem i Barretem, który mogliście jakoś lepiej, dłużej rozpisać i pociągnąć w dalszym momencie gali, bo bardzo fajny feud może sie z tego wywiązać, sam pomysł był świetny, wykonanie zwalone na maksa. Po prostu za krótko, zrobiliście z tego taki epizod, a mogło to wyjść o niebo lepiej. Segment z Mizem i Corino był już w porządku, bardzo fajnie rozegrana akcja z Y2J i powrotem Edge'a, te segmenty wam wyszły, natomiast ewidentnie zabrakło końca, który był zbyt przewidywalny i w efekcie akcja wokół mid cardowego pasa zrobiła sie ciekawsza niż wokół głównego tytułu, a tak być nie powinno. Segment z Punkiem i jego speechem też troche jakby niedokonczony. Musze was natomiast pochwalić za walki, które były świetnie napisane i dawno tak fajnie mi sie walk nie czytało. Coś jeszcze... chyba nic, gale oceniłbym gdzieś na 7,5/10.

Wrestler Gali - może wyjdzie to nieskromnie, ale nie widze jakoś kogoś kto by sie bardziej wyróżnił na tej gali, więc obiektywnie Chris Jericho

Moment/segment - zwalony na całej linii, jednak najciekawszy pomysł chyba Barret i Big Show

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Lubię się czepiać więc jazda

-dlaczego w ogóle vacatowano pas Edga skoro ten wraca jeszcze przed wyłonieniem nowego mistrza? Trzeba było zatrzymac ten powrót na nowy rok czyli powiedzmy pierwszą tygodniówkę po ppv gdzie konflikt na linii Jericho/DelRio nabrałby większych rumieńców. Bo tak to wszystko wygląda trochę z dupy jak w TNA gdzie RVD wrócił i rozwalił Abyssa na ppv zanim jeszcze rozegrano walkę o pas...

-Randy Orton w ostatnim segmencie. Może ja się nie znam, ale czy od czasu kiedy przejąłem tą postać napisałem coś co zainspirowało was do włożenia mi w usta słów "czarna miernota" czy "pick your banan". Rozumiem że nie zawsze da się w pełni odwzorować na gali tego co robi gracz, ale kurde jestem tu już spory kawałek czasu i nigdy nie było z tym większych problemów. A teraz polecieliście z moją postacią kompletnie w kosmos. Tym bardziej dziwne że w innym segmencie z tej gali jest wszystko ok.

-szopka ze zmianami komentatorów jeszcze lepsza niż wagi ostatnio, pilnujcie tego błagam ; )

Żeby nie było - są też oczywiście plusy. Wymienili je koledzy wyżej i pewnie jeśli ktoś jeszcze skomentuje to będą też one poniżej mojego posta. Także sobie poprzewijajcie ;p

Wrestler gali - Y2J.

Moment gali - chyba nie było nic takiego co by się specjalnie wyróżniło na plus.

Segment - Jericho/Edge/Orton

Ocena 7-/10.


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sądzę, że sprawę segmentów można łatwo wyjaśnić, piszą je inne osoby i chyba trzeba będzie dopilnować aby danego zawodnika segmenty pisała jedna osoba, przynajmniej na gali. Co do komentatorów, to nawet mnie wryło, bo ja żadnego info o ich zmianie słyszałem. ;P


  • Posty:  2 065
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.01.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja także nie skuszę się na szczegółowy komentarz co do każdego wydarzenia jakie miało miejsce na gali, po pierwsze było tego dość dużo, co jak najbardziej cieszy, a po drugie to koledzy wyżej już wystarczająco wyczerpali temat. Ja może tak skomentuję ogólnie całą galę. Mamy powroty do federacji, świetnie napisane - wyobraźnia działa. Mamy tutaj nawet zawodników WCE jako komentatorów co jest świetnym pomysłem, aby także wykorzystywać ich w inny sposób. Segmenty wraz z walkami dobrze napisane bez zarzutów i nie ma się szczególnie do czego doczepić. Gala jako całokształt można ocenić na 8/10.

Wrestler gali - Chris Jericho - pokonał DEL RIO! No i mamy dobry materiał :)

Moment gali - Powrót Edge - no ważny moment dla WCE, ciekawe jak Edge będzie się zachowywał na Backstage :)

Segment - Jericho, Edge oraz Orton - Tygodniówka w większości opierała się na tych panach, zupełniej jak Survivor Series na Rock'u :D


  • Posty:  581
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  03.08.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No to kolejne Collision za nami, sorka że tak późno komentuje ale nie miałem zbytnio czasu ostatnio.

Cóz tu dużo powiedzieć wasze gale coraz bardziej zaczynają mi się podobac, walki nie są długie jak trzy tomy Pana Tadeusza, Segmenty na wysokim poziomie, czego chcieć więcej... Może jakichś powrotów? Może przejechania czyjegoś auta monster truckiem? I to mamy, taka mała rzecz a jak cieszy.

Galę oceniam na -5/6

Moment Gali- Powrót Edge'a

Wrestler Gali- nie będę tu oryginalny: Y2J

Segment- Y2J-ADR- Henry- Edge

sig.png

  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kolejne Collision za nami i po raz kolejny świetnie się spisaliście. Walki stały na dobrym poziomie, choć nie co krótkie, ale może to lepiej ? Na pewno lepiej się je czyta. Trochę się zdziwiłem wynikiem mojej walki, ale w sumie obaj z Lubą nie pisaliśmy i takie rozstrzygnięcie nikogo nie krzywdzi. Do wyników innych walk nie mam zastrzeżeń, bo zwycięzcy po prostu lepiej pisali i lepiej im idzie.

Cieszy mnie powrót Edga. Przemyślany pomysł z tym facem i połączenie sił z Jerycho, jednak mam nadzieje, że tak łatwo tego pasa nie odpuści, bo trochę mnie się to nie widzi. Był mistrzem przez długi czas, kontuzja, powrót i tak po prostu oddaje tytuł ? Mam nadzieje, że jeszcze to jakoś rozegracie. Co do Jericho, to podoba mi się jego postać. Prowadzona jest na naprawdę wysokim poziomie i coś czuję, że Pile może mierzyć się z Carlosem i będzie dobrym przeciwnikiem do pasa WCE jak tylko Orton, go zgarnie. Szkoda mi Code' go. Exer pisał na prawdę świetnie i miał szansę nawet na ME, a teraz coś ucichł. Jeśli się nie pozbiera to może skończyć się to źle dla niego, a szkoda, bo Rhodes jest fajnie rozpisaną postacią i ogólnie fajnie Exer nim gra/grał. Cieszy mnie powrót Brya' na. Turek dobrze gra tą postacią i widząc jego posty można śmiało powiedzieć, że ME murowany !

Segmenty były dziś krótkie. Na pewno na wyróżnienie zasługuje ten z Edgem, Chris' em i Orton' em. Szkoda, że trochę nie rozbudowaliście mojego segmentu z Wad' em, bo na prawdę mogło wyjść z tego coś ciekawego, w sumie takie było, ale za krótkie.

Tygodniówkę oceniam na mocne 4+/6

Wrestler gali - Chris Jericho - zasłużył zwycięstwem nad mistrzem Continental, a w dodatku było, go na gali pełno.

Moment gali - Powrót Edg' a - świetnie przemyślany powrót jako face.

Segment gali - Jerycho, Edge, Orton - to był ich wieczór.

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Jeffrey Nero
      1. Ricochet (c) vs. Tommaso Ciampa vs. Trent Beretta vs. Rocky Romero vs. Dralístico vs. Rush vs. Scorpio Sky vs. Daniel Garcia vs. Anthony Bowens vs. Hook vs. Katsuyori Shibata vs. Juice Robinson vs. Austin Gunn vs. Ace Austin vs. "Jungle" Jack Perry vs. 6 - TBA21-man Blackjack Battle Royal for the AEW National Championship 2. Willow Nightingale (c) vs. Lena Kross - Singles match for the AEW TBS Championship 3. Boom & Doom ("Big Boom!" A.J. and Q. T. Marshall) (with Big Justice) v
    • Grok
      Następna gala AAA, Noche de Los Grandes, zbliża się wielkimi krokami – zaplanowana na maj 2026 roku. Na gali AAA Rey de Reyes 2026 ogłoszono datę i miejsce Noche de Los Grandes. Wydarzenie AAA Noche de Los Grandes odbędzie się w sobotę, 30 maja, w Monterrey w Meksyku. Bilety na show trafią do sprzedaży w sobotę, 20 marca 2026 roku. 15 marca AAA zorganizowało galę Rey de Reyes 2026, podczas której El Grande Americano II wygrał turniej, Bayley zaskoczyła wszystkich debiutem i rzuciła wyzwanie
    • Grok
      Lucha Libre AAA ogłosiła kartę walk na drugi tydzień wydarzenia Rey de Reyes. Tuż po zakończeniu pierwszego tygodnia AAA Rey de Reyes, AAA zapowiedziała dwa mecze oraz ceremonię wręczenia nagrody na nadchodzący odcinek. 21 marca w drugim tygodniu AAA Rey de Reyes Rey Fenix połączy siły z Lola Vice i Mr. Iguana przeciwko La Hiedra oraz Money Machine (Colmillo de Plata & Garra de Oro). Drugim starciem będzie pojedynek The War Raiders (Erik & Ivar) z Psycho Clown & Pagano o AAA Wo
    • Attitude
      Nazwa gali: Rixe/BZW Apogee Data: 14.03.2026 Federacja: Rixe Catch, Banger Zone Wrestling Typ: Event Lokalizacja: Dreux, Francja Arena: Palais des Sports Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Independent Zone
    • Attitude
      Nazwa gali: Marigold Spring Victory Series 2026 - Dzień 2 Data: 14.03.2026 Federacja: Dream Star Fighting Marigold Typ: Online Stream Lokalizacja: Tokyo, Japan Arena: Korakuen Hall Publiczność: 758 Format: Live Platforma: Wrestle Universe Komentarz: Haruo Murata & Miki Motoi Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Kobiecy Pro Wrestling - dyskusje
×
×
  • Dodaj nową pozycję...