Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

ROH on SBG #4 15/10/2011 - wyniki + RAPORT


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Match 1



No. #1 Contender's Match for the RoH Tag Team Titles

The Briscoe Brothers pokonali The All Night Express

 

Match 2

Eddie Edwards pokonał Michael'a Elgin'a
Edytowane przez Gość

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • Odpowiedzi 5
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    2

  • Hacjend

    1

  • Zaq123

    1

  • Ulicznik Xeb

    1

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raport:

Gale rozpoczyna promo Richardsa oraz przypomnienie tego, co działo się chyba tydzień temu. (Nie wiem, moje pierwsze RoH), przedstawienie komentatorów Kelly i Nigel, krótka ich rozmowa na temat walk, a właściwie zapowiedź, następnie dość chaotyczna rozmowa braci Briscoe, następnie to samo tylko w wykonaniu ich rywali - The All Night Express. Reklama strony internetowej i zaczyna się walka...

GONG!!!

Zaczynają King i Jay kółeczko do okola ringu i klincz, w klinczu Kenny ściąga do dołu swojego rywala, ale ten wtedy zrywa uścisk i odskakuje w tył, ale za chwilę znów dochodzą do zwarcia, Jay wrzuca w narożnik rywala, szybko jednak z niego wychodzą, wpycha go w swój narożnik tam uderza go kilka razy i zmiana z Markiem, oboje okładają go w narożniku, a następnie wyrzucają za ring i sami z niego wychodzą. Tam okładają go przy bandach, rzucają nim w nie, ale kiedy chcą wykonać irish whip w ring, to Kenny wskakuje na krawędź ringu i błyskawicznie wykonuje monsault trafiając jednego z braci, a w tej samej chwili jego tag team partner Titus, obala drugiego z rywali i okłada w parterze. All Night Express podnoszą się z posadzki, wykonuję teamowy taunt i zabierają się za jednego z rywali wrzucając go do ringu tam sprzedając mu headbutt, który doprowadza do tego, że Briscoe musi się oprzeć o liny, ale spoczynek nie trwa długo, bo Titus i Kenny łapią go i double irish whip po czym oboje go przeskakują, kiedy ten wraca, Briscoe znów odbija się od lin Kenny go podcina, a Titus wykonuje dropkick! Kenny przypina 1...2... Kick out! Mark na czworaka siedział w ringu, a Kenny King rzucił się na niego i seria maczug w plecy. Nie trwa to długo, bo zaraz go podnosi i trzymając za kark wprowadza w własny narożnik tam zmienia się z Titusem, ale cały czas trzyma Marka, wpychają go w narożnik i znów double irish whip i Kenny przerzuca przez siebie rywala ten ląduje na nogi, ale błyskawicznie prawie z lotu przechwytuje Titus wykonując atomic drop przemieszcza się na środek ringu, nadal trzyma, a w tym czasie Kenny odbija się od lin i wykonuje na rywalu potężny running clothesline. Praca zespołowa The All Night Express robi na mnie spore wrażenie. Titus przechodzi do pinu 1...2... Kick out! Mark podniesiony, Kenny King już w swoim narożniku, a Titus wykonuje serię chopów przy linach, a zaraz po nich irish whip, ale skontrowany i to Titus leci na liny, a tam jest już Jay, który traktuje go low kickiem w plecy, po którym Titus błyskawicznie odwraca się w jego stronę i uderza tak, że Jay spada za ring, ale kiedy się odwraca otrzymuje potężny cios od Marka i osuwa się an liny. Briscoe nie zwalnia i uderza głową swojego rywala o narożnik, i nie wypuszcza z niego, poprawia i irish whip w przeciwny narożnik, wtedy błyskawicznie do ringu wpada Jay i Titus w narożniku obrywa jeden splash, a następnie drugi, tym razem dawka pracy drużynowej Briscoe Brothers. Bracia odbijają się od lin i wychodzący z narożnika Titus zostaje przez jednego kopnięty, a przez drugiego podcięty. Ówcześnie bracia musieli jakoś pozbyć się Kennego, co dopiero teraz pokazuje kamera, a w ringu Mark obija stompami Titusa. Mark wyprowadza cios, wpycha rywala w narożnik tam seria chopów i uppercoatów no i zmiana. Jay kilka razy barkiem wbija w narożnik swojego opponenta, jednak nei robi tego długo, bo następnie wyprowadza rywala w kolejny narożnik tam trzaska jego głową o narożnik i znów chopy. Jay odwraca się do publiczność i to wykorzystuje Titus uderzając go z "liścia" prosto w twarz. Titus bierze mały rozpęd, próba maczugi, ale Jay zachowuje się przytomnie i uderza rywala w brzuch tak, że ten klęka przed nim, ale za chwilę się podnosi i otrzymuje coś przypominające big boot. Jay spycha znów z ringu Kennego, trzyma mocno rywala, a jego brat ściąga go do parteru za pomocą clothesline'a. Mark wraca do narożnika, a Jay przypina 1...2... Kick out! Jay podnosi rywala i maczuga w plecy, następnie zmienia się z bratem, który od razu wchodząc do ringu uderza rywala w brzuch. Następnie irish whip w narożnik, clothesline w narożniku i jakaś odmiana bulldoga, pin 1...2... KICK OUT! Mark kopie klęczącego rywala w głowę, uderza go w głowę, a ten próbuje oddać, ale nie trafia. Mark łapie rywala i kopie w głowę. Headbutt, Titus wpada w narożnik Briscoe uderza go tam kilka razy i irish whip, próba ataku, ale nadziewa się na big boot! Rhett wskakuje na trzecią linę, ale wtedy zostaje uderzony przez Marka, Mark próbuje zrzucić rywala, ale ten go odpycha, a wtedy Mark się odwraca i ponownie go uderza i headbutt! Mark wchodzi na trzecią linę, na której jest już Rhett i szykuje się superplex! Jednak Rhett przerzuca przez siebie rywala, ten trzaska szczęką o narożnika, a Titus klęczy na środku ringu. Zawodnicy zwijają się w ringu, a Kenny King szaleje w narożniku i nawołuje do zmiany. Sędzia doliczył do 3, Mark przekoziołkował do swojego narożnika i zmienił się z Jayem, a Titus rozpaczliwym rzutem doprowadził do zmiany z Kennym, Kenny przeskoczył liny, wpadł do ringu i clothesline! Jay szybko się podnosi i już zbiera kolejny clothesline! Dołącza się do tego Mark, który chce obronić brata, ale Kenny King blokuje jego uderzenie, a następnie wyprowadza clothesline, którym pozbywa się rywala z ringu, następnie unika clothesline'u Jay, Jay odbija się od przeciwnych lin i pele kick od Kennego! Potem nie trafiony jumping spinning crescent kick, ale przechwytuje Jaya, który był bliski wykonania big boota, Kenny trzyma rywala za nogę, opartą o jego bark i cornation! 1...2... Kick out! Kenny podnosi Jaya irish whip, ale przy linach łapie go jego brat! Briscoe Brothers uciekają za ring. Kenny stoi przy linach, Titus się podnosi i rozpędzony, odbija się od Kennego i senton bomb za ring na dwóch rywali! Titus wrzuca do ringu Jaya, sam też do niego wchodzi, Kenny wykonuje na nim spinebuster, a Rhett frog splash! 1...2... Kick out! Titus znów wskakuje na trzecią linę, a Kenny podnosi rywala, jednak ten uderza go kilka razy łokciem i doprowadza do tego, że King og puszcza! Za ringiem Mark rzuca w bandy Titusem, a w kwadratowym pierścieniu Jay ciska w narożnik Kennym, do ringu wskakuje Mark, próba ataku, ale King przerzuca go przez bark! Mark staje na zew. krawędzi ringu i popycha Kinga na Jaya, który wymierza mu big boot! Mark przeskoczył narożnik i zaatakował chyba sentonem będącego za ringiem Titusa! (Mało było tego widać). Jay wykonał vertical suplex, a Mark froggy elbow drop! Jay przypiął 1...2... Kick out! Titus obijał się z Markiem w narożniku, zawodnicy przenieśli walkę w jeden z narożników, a Jay wykonał irish whip Kennym w narożnik, King go jednak przeskoczył, wykonał gwiazdę i otrzymał potężne kopnięcie w kule, czego nie widział zajmujący się Titusem i Markiem sędzia. Jay wykonał roll up 1...2...3! Briscoe Brother, nie czysto wygrywają...

probasuperplexuroh.png

rohsswin.png

rohssnawalanka.png

To Be Continued... Dalszą część dostaniecie wieczorem od upartego fana, to mój pierwszy raport, zawodników za bardzo nie znam, więc wybaczcie wszelkie błędy... Screeny sam robiłem, dlatego są słabe, a chciałem coś dać. ;)


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Na wstępie chciałbym podziękować Prototype'owi, który nie ukrywam w końcowce mi pomogl, wyjasnił kto jest kto, przetluamczył pewien moment - Dziękuję :*



 

Raport cz.2

 

Briscoe nie czysto wygrywają, po walce uderzony w krocze Kenny leży na macie i doszli do niego sedzia oraz jego tag partner, który wszystko im wyjaśnił! Sędzia zaczął wachać się, czy nie zakończyć walki dyskwalifikacją, Briscoe jednak przekonali go, a on dochodząc do wniosku, że nie widział sytuacji oznajmił, ze werdykt zostaje bez zmian i pretendentami zostają Briscoe Brothers! Rhett nie mógł pogodzić się z tym i odepchnął lekko sędziego i ruszył w kierunku fetujących braci, zaczał po kolei sprzedawać im ciosy, jednak długo to nie trwało, bo Mark podciął rywala, a Jay powalił go kopnieciami, następnie obaj bracia zaczeli kopać go po wszystkich mozliwych częściach ciała jak popadnie, zaczeli podduszać go nogami, ale pojawiła się ochrona i nie dała dalej obijać sie zawodnikom.

 

Kolejna reklama strony internetowej http://www.rohwrestling.com - następnie znów został zapowiedziany ME dzisiejszej gali, po czym zobaczylismy jeszcze raz nieczyste zakończenie walki o miano pretendentów do pasów Tag Team. Później na swój temat oraz na temat paśów i pretendentów mówili obecni mistrzowie: Shelton Benjamin & Charlie Haas.

 

93899512.png

 

Nastąpił jednak moment, kiedy widzimy Jima Cornette, który ma nam coś do przekazania. Mówi on, że Briscoe Brothers nie zachowali się godnie, dlatego tez ich możliwość na walkę o pasy TT przepada i ani oni ani The AllNight Express nie są obecnie pretendentami do pasów Tag Team!

 

Potem kolejne reklamy promujace stronę, z krótkimi przemówieniami Edwardsa, Richardsa i innych i w końcu przechodzimy do walki wieczoru!

 

 

"The Undbreakable" Michael Elgin vs "Die Hard" Eddie Edwards

 

GONG!

 

Elgin jeszcze przed gongiem odmówił podania reki rywalowi. Wchodzą w tradycyjne zwarcie, silują się dobre 10 sekund, aż Elgin doprowadza do rywala do lin, ten jednak obraca się i teraz opiera rywala o liny, jednak sedzia nakazuje mu puscić rywala. Wykonuje to powoli i zaraz po odejsciu od rywala otrzymuje cios, ale odpowiada chopem w klatkę rywala. Eddie zamiast atakować daje chwile wytchnienia rywalowi i znów akcja przechdozi do srodka ringu, tam kolejne zwarcie, po którym "Die Hard" przechodzi do chinlocku, Elgin w końcu spycha rywala na liny, jednak po odbiciu od nich jego rywal wyprowadza mu big boot, ale po nim znowu troche za duzo czasu Eddie daje rywalowi. Wyprowadza cios, ale rywal odpłaca mu się tym samym, wymieniają się ciosami, aż Edwards wyprowadza ich calą serię i oglusza rywala, odbija się od lin i wchodzi w rywala kolanem. Michael jednak po zainkasowaniu tego ciosu wyprowadził prosty cios, po którym Eddie poleciał na liny, a po odbiuciu od nich wyprowadzil big boot! Kolejny cios od Elgina, Eddie znów na linach i znów big boot, jednak po tej akcji to Elgin leci na liny i powala shoulder blockiem swojego przeciwnika! Elgin podnosi rywala przy narozniku i wbija go w narożnik! teraz trzyma go za szyję i cios w glowę, następnie chwyta go pod rzut i vertical suplex, przejście do przypiecia - 1... Kick Out! Teraz wymiana chopów z ktorej zwycięsko wyszedl Elgin, Eddie oparl się o narożnik i zainkasowal jeszcze wiele kopnieć od rywala, ktoremu serię musial przerwać sędzia. Irish Whip dla Edwardsa, ten jednak przeskakuje nad rywalem przy pomocy narożnika, wykonuje gwiazdę i kiedy rywal na niego idzie probuje wyprowadzić throw back, jednak to nie udaje mu się, za to rywal wynosi go na bark pod corner powerslam, ale Eddie zepchnał go na naroznik! Michael odwraca się, ale unika ciosu kolanem od rywala, Edwards w narozniku i wchodzi w rywala łokciem, szybko siada na narożnik, po czym wykonuje dynamiczną hurricanranę! Obaj szybko wstają i throw back, obaj szybko wstaja i Eddie wykonuje dziwny roll up po którym jest nad rywalem, trzyam go za nogę i zakłada ankle lock na rywalu leżącym na brzuchu, ten jednak szybko przekręca sie, nogami spycha Eddiego na liny, jednak ten znow powala go kopnieciem! Edwards naskakuje na liny i moonsault! Przypiecie! - 1, 2 ... Kick Out! Teraz chop w narozniku od Eddiego, proba irish whipu jednak skontrowana. Edwards stoi w narożniku, jednak robi unik i w niego wpada Elgin. chop na plecy Michaela. Eddie siada na narożniku, próbuje kolanami przewalic rywala, lecz ten łapie go za nie i wrzuca mocno w narożnik, Elgin biegnie na rywala, lae otrzymuje big boot. Edwards idzie na rywala, ten jednak lapie go sobie na bark i wbija plecami w jeden naroznik, teraz w przeciwległy naroznik, po czym za siebie zrzuca Edwarsa z barku, Elgin dochodzi do przypiecia - 1, 2 ... Kick Out! Kilka kopnieć dla Edwardsa, jednak widzimy się po przerwie.

Po przerwie obaj stoja na nogach, Eddie wyprowadza kolejne ciosy, odbija sie od lin, lecz rywal wynosi go i wykonuje gutbuster plecami na swoje kolano, powtarza jeszcze raz tę akcję i kończy zwykłym back suplexem, dochodzi jeszcze do przypięcia - 1, 2 i Kick Out! (W drugim oknie zostaje pokazany przepiekny samoan drop z podrzutu dla Edwardsa, który musiał mieć miejsce w trakcie przerwy.) Michael podnosi rywala, chce go wynieść, jednak Eddie lapie sie rekami za nogę przeciwnika i nie daje mu tego zrobic, aż w koncu udaje mu się wynieść przeciwnika, jednak Eddie spada za rywala, po czym lapie go za brzuch. Kilka lokci i po uchwycie nie ma śladu. Elgin na linach, ale dynamiczny chop, mimo tego sam Michael odbija sie jeszcze raz i kolejn chop, koejne odbicie Elgina i tym razem Super Kick od Edwardsa! elgin nie upadl na matę i kolejny Super Kick! Edwards łapie rywala i wykonuje mu belly to back facebuster! Obaj leżą na macie, wstają równoczesnie i big boot dla Elgina, Edwards chce odbić sie od lin, ale zaraz za nim w kierunku lin zmierza jego rywal i Michael wyprowadza mu zaraz po zderzeniu z linami mocny lokieć. Tym razem elgin odbija się od lin, a Eddie biegnie za nim, tyle, że Edwards przeskakuje liny i staje na zewnetrznej stronie lin, podchodzi do niego rywal, ale ten wtedy wykonuje świetne dynamiczne kopniecie w głowę rywala (takie jak Sin Cara, nie znam nazwy), po nim Eddie wchodzi na narożnik i missile dropkick! Przypiecie - 1, 2 i ... KICK OUT! Próba irish whipu od Edwardsa, skontrowana, jednak ten zamaist odbić sie od lin zatrzymuje się przy nich i kiedy Michael biegnie na neigo odniża je i wyrzuca pzeciwnika z ringu! Eddie odbija się od lin i kolanem odpycha rywala opierającego się o ring, kolejne odbicie i baseball slide dla rywala, no i kolejne odbicie, tym razem zakończone efektownym suicide divem! Obaj wracają do ringu, Edwards stoi przy narożniku, ale wyprowadza rywalowi dość dziwne, ale dynamiczne enzuigiri i łapie go do przpiecia! - 1, 2 i ... Kick Out! Znowu przerwa na reklame strony internetowej.

Po niej to Elgin wyprowadza ciosy, odbija się od lin, ale otrzymuje dropkick! Edwards na linach, trafia w rekę rywala co go zabolało, teraz Michael na linach, nie trafia z ciosem i coś w podobie pele kick! Edwards odbija sie od lin, ale zostaje pwoalony tak mocnym clothesline'em, że aż po nim zrobił salto i padł na matę, przejscie do przypięcia - 1, 2 i ... Kick Out! Elgin wychodzi na zewnętrzną storne lin, przeciaga swojego rywala i tu, po czym wyprowadza pare ciosów. Teraz stoją przed slupkiem od naroznika, a Michal zbiera się do suplexu! Wynosi rywala, jednak ten sprytnie ucieka mu na druga stronę slupka, Elgin podchodzi blizej rywala, ale inkasuje pele kick! Elgin leży na zewnętrznej części lin, a Edwards wchodzi na narożnik i skacze dwoma nogami na klatkę piersiową rywala! Eddie wypada z ringu, Michael sie do niego wturlał i o dziwo wstal rownie szybko co Edwards, Eddie wchodzi na narożnik i double foot stomp na plecy stojącego schylonym rywala! Edwards łapie go pod rękę, próbuje zlapać za nogę i wynieść, ale to nie udaje mu sie, teraz Elgin bierze jego glowę w krocze, wynosi go pod powerbomb i wykonuje corner powerbomb! jeszcze raz wynosi rywala na obręcz barkową, ale tym razem ten przekręca się, siedzi na rywalu i wykonuje świetny roll up, po którym przychodzi do przypiecia! - 1, 2 i KICK OUT! obaj szybko wstają, Super Kick od Edwardsa, ten od razu łapie rywala i DIE HARD! DIE HARD! DIE HARD! Edwards wykonuje finisher! Eddie rpzypina rywala - 1, 2 i 3...!

 

Zwycięscą walki przez Die Hard zostaje Eddie Edwards!

 

Po walce do ringu wszedł Roderick Strong! Zaczeli z Edwardsem przepychać się glowami, po czym Eddie odepchnął rywala. Wraz z Elginem stanęli naprzeciw Edwardsa, do ktorego jednak dołaczył Nigel McGuinness! Do bojki jednak nie doszło, a RoH zeszło z anteny.

 

 

74019837.png

(Eddie Edwards podczas wykonywania swojego finishera, który zapewnil mu zwycięstwo!)

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  3 810
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  04.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dzięki chłopaki za raport, bo prawdę mówiąc gdy zaczynałem czytać ten raport zdecydowałem, iż tym razem zaoszczędzę sobie czasu i limitu i zrezygnuję z obejrzenia gali. Co mnie nadal denerwuje to masakrycznie niska ilość walk, mimo iż są na wysokim poziomie jeśli chodzi o nazwiska, które mają swoje programy to i tak walk powinno być przynajmniej dwa razy więcej, aby to jakoś porządnie wyglądało poza PPV. Co na pierwszy rzut oka mi się rzuca nawiązujac do raportu, to rzeczywiście widać że dopiero zaczynacie z Ring Of Honor, ale mam nadzieję że się nie zniechęcicie, bo osobiście mnie to właśnie ta mała organizacja wprowadziła w wielki świat wrestlingu patrzą na tamtejsze czasy WWF. Przechodząc do przekazu gali, totalnie zdziwiła mnie pierwsza walka, a raczej jej wynik. Według mnie Briscoe ponownie powinni dostać szansę na pasy dywizji tag team, w której to odgrywają naprawdę znaczną rolę. Skoro Cornette postanowił odstawić oba tagi od tego pasa, to co dalej? Czyżby znowu Shelton Benjamin i Charlie Haas mieliby się zmierzyć z Claudio Castagnolim oraz Coltem Cabaną? Nie mam nic przeciwko, jednakże na boku nie powinni zostać bracia Briscoe, oczywiście o ile słowa Jima przetoczą się na praktykę. Następna walka do historii z pewnością nie przejdzie, po wielu sytuacjach mających miejsce w okół postaci Eddiego ten po znacznym pushu po prostu ciśnie sobie żółtodziobów, chociaż Elgina tak już nazywać nie powinieniem. Mam nadzieję, że Edwards jako czysty face dostanie jeszcze szansę na walkę ze Strongiem aby kontynuować program z House Of Truth. Poza tym nie bez powodu powiązał się z powracającym Nigelem McGuinessem w debiutanckim odcinku, ale do tej pory cisza. Ogółem oceniając, po tym odcinku można tylko spekulować na temat teamów, ponieważ dosłownie nic więcej się nie działo. Co nie oznacza, że chłopakom jeszcze raz nie należą się podziękowania za napisany raport. Oby tak dalej, może ktoś jeszcze skusi się na oglądanie tygodniówek z ROH, bo o ile wiem z galami PPV jest 'nieco' lepiej.


  • Posty:  9
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.09.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja natomiast jestem wielkim zwolennikiem nowej szaty graficznej Ring of Honor. Całość obecnie prezentuje się dużo lepiej, niż obecnie, tylko wciąż mnie męczy ten nawyk rzucania serpentynami do ringu (wiem, że to swoisty rytuał fanów ROH, ale dla mnie to zbędne). Z pewnością dużym minusem tego jest to, że zawsze (a przynajmniej od kiedy pamiętam) tygodniówki szły swoją drogą, natomiast iPPVs czy gale wydawane na DVD - swoją drogą. Dochodzi do tego, że tylko jakieś wybitne jednostki mogą to sobie ogarnąć i wiedzą, jak należy to oglądać, by zachować ciągłość storyline'ów. Ale wracając już do ostatniego tapingu: nie trafia do mnie ktoś taki jak Elgin czy Bennett, gdyż absolutnie nie pasują mi do efektownego stylu walk w ROH. Pojawienie się w ringu Nigela i uchronienie Eddiego przed atakiem House of Truth jest ciekawym motywem. Chciałbym móc jeszcze McGuinnesa zobaczyć w ringu, nie jestem pewien, czy jest to w ogóle możliwe (w końcu były pogłoski o żółtaczce), ale jego potencjalna walka z Davey Richardsem o ROH World Title byłaby czymś nieziemskim.


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Ten odcinek ROH mógł się podobać. Tag Team Match wypadł solidnie, ale uważam, że te teamy satać na jeszcze więcej. Walka w sumie nie wiadomo czemu o Contenderów do pasów TT, skoro TANE wygrali Title Shot'a na Ladder War III (który bynajmiej mnie totalnie zawiódł). Ale wpada Cornette i oznajmia, że żaden z tych temów już nie ma Title Shot'a. Najprawdopodobniejszą opcją jest jest jakiś Triple Threat Tag Team Match, ale w stypulacji NoDQ, w której Briscoes mogą zrobić bardzo dużo, o ile tempa im dotrzymają Haas/Benjamin oraz King/Titus. Elgin z edwardsem zrobili również niezłą walkę. Tylko dziwią mnie opinie, ze Edwards dominował całą walkę, skoro w przewagach było niemal po równo. Eddie pokazał oczywiście dużow więcej od Elgin'a, którego nie trawię, ale gadanie, ze Eddie był tylko w ringu i dominował całą walkę to przesada. No i pojawił się Nigel w ringu. mam wielką nadzieję, ze jeszcze go ujrzymy w ringu, bo ma dopiero 33 lata, a na emeryturę to trochę za mało. Znak zaptania stawia jego stan zdrowia. Wiadome były plotki na temat, że jest chory na żółtaczkę typu C i nie zdziwiłbym się, że zawodnicy nie chcieliby z nim walczyć, przez strach przed chorobą, która jest przecież bardzo poważna.

Teraz trochę o samym ROH. Oprawa telewizyjna prezentuje się całkiem przyzwoicie, tylko jestem nieco zawiedziony czasem trwania. bo 50 minut to jednak trochę za mało. No i tylko dwie walki na odcinek - no to już jest porażka. Żeby chociaż cztery były to już by było w porządku, a walczyć przecież ma kto. Inny minus to masakryczna ilość reklam. Jest ich zdecydowanie za dużo. Zamiast dać jakiś odwoływacz u dołu ekranu jak jest w WWE czy TNa, to przerywają walkę i daję reklamy swojej strony czy walk. to jest duży błąd wg mnie który tylko odbiera przyjemność oglądania.

Raport jest bardzo solidny i dobrze napisany, a zdjęcia dobrze dopasowane. Przeczytałem, ale ja ogólnie raportów nie czytam i musiałem się sporo zmuszać do czytania. Wolę sobie ściągnąć tygodniówkę niż czytać raporty. Ale robota jest wykonana dobrze i konkretnie, więc jako raporterzy powinniście się sprawdzić, więc działajcie dalej.

To tyle.

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Big E rozumie, dlaczego fani tak ostro krytykowali rozwój wydarzeń po jego rozstaniu z The New Day. W grudniu 2024 roku doszło do angle'a, w którym Kofi Kingston i Xavier Woods zdradzili Big E i wyrzucili go z New Day. Fani liczyli, że ten wątek doprowadzi do czegoś więcej, ale nie doczekali się znaczącej kontynuacji, bo Big E nie może wracać na ring po złamaniu szyi w 2022 roku. Big E, w rozmowie z The Takedown on SI, przyznał, że wziął udział w tym wątku, mimo że zdawał sobie sprawę, iż pr
    • Grok
      Dralistico jest bliski powrotu po kontuzji, która wyłączyła go z akcji od końca 2023 roku. W grudniu Dralistico ogłosił, że przeszedł nieujawnioną operację. Próbował występować mimo urazów ucha, ale pod koniec października został wycofany z akcji, a jego ostatnim meczem była walka trzyosobowa, w której La Faccion Ingobernable przegrała z Komanderem, Markiem Briscoe i Roderickiem Strongiem. Od tego występu minęły cztery miesiące, ale nasz Bryan Alvarez donosi, że zawodnik dostał zielone światło
    • Grok
      Dustin Rhodes nie jest zainteresowany powrotem do WWE i wskrzeszeniem starego gimmicku Goldust. W odpowiedzi na pytanie fana w mediach społecznościowych Rhodes oświadczył, że najlepszą robotę w karierze odwalił w AEW. Choć bardzo kochał tę postać, gimmick Goldust wyczerpał się i nie prowadził donikąd przed jego odejściem z WWE. „Nope! Nigdy nie dostałem tam podwyżki. Co, chcesz, żebym siedział na ławie i nic nie robił? To już nie ja. Najlepszą robotę w karierze odwaliłem z @AEW. Koch
    • MattDevitto
      Podobają mi się te postery prezentowane przez Stardom czy TJPW - fajne, z pomysłem, a nie kolejny plakat, który wygląda jak coś zrobione w 2 minuty na szybko...
    • KyRenLo
×
×
  • Dodaj nową pozycję...