Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

John Morrison - Koniec kontaktu końcem czy początkiem?


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

tylko pewnie doskoczyłby do nigo wlaśnie ten Otunga i John wygrywałby z nim

Czemu do cholery jasnej Otunga? On jest prawnikiem, prawić w ringu potrafi owszem, brawo polać mu, ale walka nie należy do jego głównych atutów, jak właśnie mic, więc powiedzmy sobie szczerze, czy na pewno David byłby właśnie tym, który miałby się bić o pas? Jest Ryder, są zawodnicy kompletnie nie używani, a mogliby być, więc proszę skończ z tym Otungą, nawet ten Clay mógłby się bić o ten pas, bo jest jednym z lepszych zawodników o takiej posturze.

Dlatego Otunga, gdyż on kręci się koło całej tej grupy, która co galę wygłasza swoje zażalenia (ten Christian, ADR, Dolph, Swagger, Vickie i inni)! Dlatego nie Clay, bo on obecnie jobbuje na Superstars i go nie ma! Dlatego nie Ryder bo on nie może w obecnej chwili przejść heel turnu przez swoj programik! Dlatego Otunga! Właśnie dlatego Otunga!

Myślę teraz, o innej opcji zupełnie innej, a co z turnem? Przecież turn, dołączenie do tej całej konspiracji, kurde to by mogłoby być całkiem ciekawe, chyba się ze mną zgodzicie?

Zgodzę się z tobą, gdyby gral takiego czlowieka jak za czasów MNM w tej całej konspiracji byłoby zajebiscie i sądze, że jeszcze on, truth, miz i jedna osoba i mogliby oni robić coś w stylu: Morrison na pas WWE, Truth i Miz na Tag Team i by konspiracją zdominowali cale Raw. To by był ozajebiste i myślę, że to jeden z powazniejszych programów jeżeli mialby on pozostać w WWE. Moze nie koniecznie z Mizem i Truthem, ale heel turn jak najbardziej wskazany.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • Odpowiedzi 24
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • fanfanfan

    7

  • LC Edgar

    5

  • Ulicznik Xeb

    4

  • patryniu

    3

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dlatego nie Clay, bo on obecnie jobbuje na Superstars

Zacznij ogladac Superstars zanim cos napiszesz o tym show i z wrestlerami z nim zwiazanymi ;) . No chyba, ze to bylo takie celowe przejezyczenie to sorry ale to troche sucharem zawialo...

Jednakże, czy to nie zaczęło się wszystko od jakiegoś spięcia z, którym związany był nasz Unleash Animal? Bo ja dokładnie tej sytuacji nie znam

No kurna, to nie czytasz moich postow do konca? Przeciez juz wczesniej napisalem, ze Batista mial duzy udzial w nagieciu, a moze wrecz zniszczeniu reputacji Morrka.

Czy oejscie Morrka teraz to bylaby strata? Mysle, ze raczej niezbyt duza, ratingi by nie spadly. Jedynie internetowe kartele tudziez dzieci kochajace fejsow mogly by troche poplakac, tak z tydzien moze dwa, zapomnialyby o nim i o calym zdarzeniu i byloby na tyle.

fochów Morrisona

On nie do konca sie fochowal. Dosyc spora manipulacja ze strony Meliny, ktora od zawsze ma na niego zly wplyw, zrobila swoje a ten, jak ten ostatni duren, sluchal jej caly czas i mial ja za wierna i kochajaca kobiete. Raczej to nie byly fochy tylko nieprzemyslane decyzje, ktore byly podejmowane pod wplywem innej osoby. On nie mial racji swojej, udowodnil, ze mial racje narzucona i to go tez pogrzebalo. Nawet powiedzialbym, ze to jest geneza calosci.

ma szansę coś ugrać, a moze dla niego jak mowił ktoś tam nawet taki tam pas US moze dla niego być okazją i podpisze ten kontrakt i poprostu zostanie w federacji na takich warunakch jak teraz

Warunki takie jak teraz? O nie ma stalej posadzki w hierarchii, on calkiem szybko w dol leci niczym kamien tonacy w wodzie. Skonczy sie na tym, ze bedzie jobbowac na Superstars Kidd'owi, choc predzej poprostu odejdzie.

Kurde, zaczynam sie powtarzac...

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy oejscie Morrka teraz to bylaby strata? Mysle, ze raczej niezbyt duza, ratingi by nie spadly. Jedynie internetowe kartele tudziez dzieci kochajace fejsow mogly by troche poplakac, tak z tydzien moze dwa, zapomnialyby o nim i o calym zdarzeniu i byloby na tyle.

Wiesz, WWE nie patrzy tylko na siebie, ale też na to aby inni nie skorzystali za bardzo. Co jak co, ale Morrison to naprawde wśród fanow dość duża gwiazda i ja myślę, że oni poprostu nie chcieliby go oddać, bo zawsze do feudu jakiegoś sie go wepchnie, to zadziwi nowa akcją i jest taką zapchaj dziurą, dlatego WWE mogłoby pokusić się o to ay jeszcze powykręcał walki dla nich. Gdyby poszedł do TNA to uwierz, że w tydzień by o nim niezapomniano.

Dlatego nie Clay, bo on obecnie jobbuje na Superstars

Zacznij ogladac Superstars zanim cos napiszesz o tym show i z wrestlerami z nim zwiazanymi ;) . No chyba, ze to bylo takie celowe przejezyczenie to sorry ale to troche sucharem zawialo...

Doskonale wiem co on robi na Superstars, to było celowe przejęzyczenie. Chodzilo mi o to, że jest jobberem i walczy na Superstars, wiem, ze xle się wysłowiłem.

fochów Morrisona

On nie do konca sie fochowal. Dosyc spora manipulacja ze strony Meliny, ktora od zawsze ma na niego zly wplyw, zrobila swoje a ten, jak ten ostatni duren, sluchal jej caly czas i mial ja za wierna i kochajaca kobiete. Raczej to nie byly fochy tylko nieprzemyslane decyzje, ktore byly podejmowane pod wplywem innej osoby. On nie mial racji swojej, udowodnil, ze mial racje narzucona i to go tez pogrzebalo. Nawet powiedzialbym, ze to jest geneza calosci.

Geneza calości? Edziu jakim ty słownictwem władasz :P I znowu chyba nie wysłowilem się tak jak mi o to chodziło. Oczywiscie masz rację, że przeciez jak donosiły źródła to Melina nadawała mu jakie decyzje ma podejmować i stawiac się WWE. Tak jak było z Trish i tym, że to Melina miała być w jej miejscu na WM. Wtedy też Johnek poszedł za swoja dziewczyną keidy ona zaczęła wybrzydzac.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 176
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  12.05.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Gdyby poszedł do TNA to uwierz, że w tydzień by o nim niezapomniano.

No, moze faktycznie nie zapomnielliby o nim... Ale ty zapamietaj, ze do IW z WWE przeszly zdecydowanie wieksze gwiazdy (Angle, za swoich czasow Foley itd) i jakos nie mieli nigdy zadnych szans na konkurowanie z federacja Vince'a. Taki Johnny Boy zadnej roznicy nie zrobi. Poza tym zapamietaj rowniez, ze sam Vince powiedzial, iz dla nich Impact Wrestling jest juz zadna konkurencja wiec kazdy sredniak po uslyszeniu znanego juz "Good luck in you future endeavours" od niego moze smialo kierowac sie w tamto miejsce i zadnej wiekszej krzywdy to jego federacji nie zrobi. MA on calkowita racje... Ja wciaz zdania nie zmienie - jeden Morrek roznicy nie robi ;) .

Co jak co, ale Morrison to naprawde wśród fanow dość duża gwiazda

Tak, jedynie wsrod karteli internetowych (tych z niejasna logika), ktorych uzytkownicy bardzo czesto lubia narzekac na WWE i na ich decyzje, i teraz, ze tak pozwole sobie naduzyc tego slowa, "grozac" pezy tym, ze przestana ogladac ten badziew jaki oni serwuja ale i tak beda dalej sledzic co sie dzieje na RAW i SD, bo w IW juz nie wierza... No i jeszcze wsrod dzieci, ktore nie wiedza co sie dzieja, ale tej grupy juz nie warto zaliczac, w koncu nie mozna zbyt duzych wymagan miec... Swoja droga to Vince powiedzial, ze lubi takie sytuacje, o ktorych spekulacje w necie leca na calego :P ...

Geneza calości? Edziu jakim ty słownictwem władasz :P

Sam nie wiem, jakos tak na "jezyk" mi sie rzucilo nagle :P ...

 

f9740146ef2299a7841b514be93ac59a.png

 

bxdsfcb.png

49238945.png

wce.png

84995216.png

 

 


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

John Morrison - każdy szanujący się fan wrestlingu wie, że ten zawodnik jest bardzo dobry. Wszyscy się wypytują gdzie pas WWE dla niego, gdzie push, gdzie ME. Wiadomość o tym, że kończy mu się kontrakt jakaś zaskakująca nie była, no bo to i tak musiałoby w końcu nastąpić. Jednak właśnie wieść, że John'owi kończy się kontrakt odrazu nasunęła kilka pytań. Czy kontrakt będzie przedłużony czy jednak JoMo odejdzie. Jaka jest jego sytuacja w WWE wszyscy wiemy. Jest na dzień dzisiejszy taką zapachaj dziurą na tygodniówkach, a o czasie na PPv może tylko pomarzyć, mimo że wyjatkiem było Hell In A Cell PPV gdzie walczył z Rhodes'em. John z pewnością byłby już w ME, gdyby nie jedna kobieta, a raczej suka - Melina. To jest tylko w sumie jej spradka, ze sytuacja John'a prezentuje się tak, a nie inaczej. John beknąl przedew wszystkim za focha na Trish, uważajac, ze Melinie należy się miejsce w walce na Wrestlemanii. John był ślepo zakochany i teraz za to płaci. Tak nawiasem to wiadomości, że Melina i John już nie są razem są prawdziwe co Melina potwierdziła na Ćwierkaczu. Coś tam pieprzyła, że jest zraniona, zdołowana, zdradzona itp itd. Mi się wydaje, że wygasający kontrakt to jednak koniec John'a Morrison'a w WWE. Obecnie nie ma na niego pomysłu, praktycznie jobbuje co walkę. A sam Vince również za nim nie przepada, a niechęć do John'a przypieczętował foch w stronę Trish. Niby dostał walkę w ME na Extreme Rules ale na tym występy na PPV się skończyły, bo następną walką na PPV była walka z Rhodes'em an HIAC :!: czyli prawie pół roku zdala od PPV. Mówi się, że może się wydarzyć coś takiego jak z Punk'iem. W sumie sytuacja była bardzo podobna, bo Punk płacił jobbowaniem 2 lata za fochy i komentarze na temat Ceny. Porażki z Orton'em, Mysterio, strata włosów, poniżajacy feud z Show'em - Punk miał podstawy na bunt i pamietną PipeBombę na RAW. Tylko jest zasadnicza różnica między Punkiem a Morrisonem - MIKROFON oraz Gimmick. Morrison z momentem przejścia face turnu praktycznie nie ma mikrofonu w dłoni, bo tych pojedyńczych lipnych speechów nie liczę, a wiemy ze John gadać umie co potwierdzał podczas teamu z Miz'em. W dodatku właśnie ten Gimmick - Atleta z futrem ala gwiazdor porno - no może dzieciom to się podoba i Vince zbiera nie co kasy nanim. Ale patrzmy na Punk'a - od początku miał gadane, jako face nie był zły, ale heel turn dopiero pokazał co ten facet potrafi. Speeche i segmenty z jego udziałem były fenomenalne, a ten rok zdecydowanie należy do niego. Dodatkowo jako ten zły od początku był tym buntownikiem, któremu nie podobały się decyzje, porażki, feudy co idealnie się złożyło na feud z Ceną i walkę na MITB. Dodatkowo powtórka z rozrywki - wydaje mi się, ze kontrakt John'a wygaśnie z nowym rokiem, ewentualnie z końcem stycznia, ale to nieważne, bo powtórka z rozrywki nikogo nie ucieszy. BA! - będą komentarze, ze to powtórka z tego co zrobił Punk itp itd i taki scenariusz totalnie się nie sprawdzi. Żeby podbudować pozycję John'a w WWE jest potrzeba przedwszystkim zmiana gimmicku, bo PornoAtleta już mocno się przejadł i dodatkowo ten cukierkowy face. Jak wiadomo John trenuje z powodzeniem Parkour i tu właśnie widziałbym jego postać. Przechodząc heel turn stałby się takim zawodnikiem niechlujem - zupełnym przeciwieństwem tego jaki jest teraz. Wychodzi ubrany niechlujnie, np jakieś trampki do skakania, szorty, dresy. Wg mnie w tej roli prezentował by się bardzo ciekawie, no i dodatkowo byłaby to wielka nowość w WWE. Narazie fakt jest faktem, ze John'owi przyszłość nie rysuje się w różowych kolorach, za co moze obwiniać tylko siebie i słabość do swojej "Miłości". Na dzień dzisiejszy żadnej rewolucji z John'em nie będzie czy przedłuży kontrakt czy nie. Jeśli przedłuży to nadal będzie siedział w mid-cardzie, gdzie może doczekałby się pushu, ale na pewno nie w przyszłym roku, tylko w okolicach roku 2013ego. A jesli nei przedłuży kontraktu, to Vince z pewnością płakał nie będzie i gładko spławi Morra. Jeśli nie doszłoby do przedłużenia kontraktu, to John'a z jego umiejętnościami widziałbym w dwóch miejscach - Rig Of Honor oraz PWG, gdzie z pewnością wykręcałby świetne walki z zawodnikami pokroju Generico, Edwards, Richards, Steen i wielu innych.

Period.

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg


  • Posty:  2 492
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak dla mnie WWE, nie podpisz z nim nowego kontraktu. Trochę się dziwie świetny zawodnik, i do tego dobrze walczy. I też raczej nie powtórzy się taka sama sytuacja co z Punkiem. Jednak od dawna, John jak dla mnie jest szmacony w WWE, może o tym świadczyć występy na superstars oraz przegrane na tygodniówce Raw. Z drugiej strony, może teraz zacznie jakiś feud z kimś, i może to zwiastować że podpisał on nowy kontrakt z WWE. Jeszcze jedno może świadczyć że John nie podpisze nowego kontraktu, na Raw sam powiedział Laurinaitis że on ssie, to konsekwencje tego muszą być, i zapewne Laurinaitis zwolni go za na Raw za to co powiedział. Gdyby nie podpisał nowego kontraktu, doszedł by do federacji takiej jak TNA lub może ROH, ale to drugie mało prawdopodobne. Ale gdyby nawet doszedł do nich, czy by nie był szmacony tam, czy może dostał by od razu szansę na zdobycie jakiegoś pasa mistrzowskiego, przykład mamy aries, który od początku kiedy jest w TNA, dostaje push i do tego ma pas mistrzowski. Gdy dowiedziałem się że John, prawdopodobnie nie podpisze nowego kontraktu, byłem w wielkim szoku. Jest parę lat w tej federacji i ma on wielki talent, i głupio by było jakby nie podpisali z nimi nowego kontraktu. No jakby nawet WWE chciało z nim podpisał nowy kontrakt, to nie wiadomo czy John by się zgodzić na podpisanie kontraktu, bo za pewne chciałby mieć jakiś pas, albo szanse na zdobycie go, bo chyba od prawie półtora roku nie miał przy sobie żadnego pasa. To jak dla mnie WWE, nie podpisuje z nim nowego kontraktu, a on przechodzi raczej do TNA.

lig48.jpg

 

 


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak, czytam, czytam, czytam i dochodzę do wniosku, czy nie doszło do kolejnego syndromu? JoMo odchodzi zacznie się hejting Vince'a, i to co zwykle w takich chwilach, Vince znowu się nami bawi, bo dochodzi do takiego momentu, że spekulujemy, przeistaczamy się w fanów Johna, ale tak naprawdę zaraz o nim zapomnimy. Morrison w sumie od początku nie był jakąś wielką gwiazdą w WWE, zawsze solidny mid, w sumie On jest zbyt mało wyrazisty na main event, nie ma tego czegoś, od początku jest niezmiennie taki sam, może i ma wielkie umiejętności, ale jest już w takim wieku, że raczej nie nazywałbym go potencjalną gwiazdą, czy talentem, takie jest moje zdanie, jakoś mnie naszło na uzupełnienie wypowiedzi. :) Co do pomysłu Hacjenda taki John mógłby być cholernie ciekawy, bo czy coś takiego było? Nie. Jako heel miałby na pewno więcej mica? Miałby. Mógłby się w końcu wykazać na maxa? Może nie WWE Champ, ale jakiś naprawdę porządny i zorganizowany feud?


  • Posty:  50
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja myślę że John marnuje się teraz w WWE, przed kontuzją jego przyszłość naprawdę była bardzo dobra, kręcił się nawet koło pasa WWE i chodziły pogłoski że wygra MiTB ale jego kontuzja wszystko zepsuła. Po powrocie wszystko diametralnie się zmieniło. WWE znalazło nowych Main Eventerów i John nie był już potrzebny, ale za bardzo go szmacą. Mógłby powalczyć chociaż o pas IC czy z braku laku o pas US. Zawsze to by było coś. Nie wiem czy coś się zmieni w tym temacie ale John byłby świetny w TNA. Tam na pewno by poleciał przynajmniej na X Divison a kto wie czy nie na pas wagi ciężkiej. Jeżeli John zdecyduje się odejść to tylko do TNA bo tam dywizja X leży a on by ją odświeżył.


  • Posty:  2 513
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja myślę że John marnuje się teraz w WWE

Marnuje? To już wiadome, ale co by z niego zrobili gdzie indziej? TNA? Dostałby pas, owszem, ale jak każdy kolejny zawodnik, który trafił do nich z WWE, jakieś to wyróżnienie wątpię, naprawdę..

przed kontuzją jego przyszłość naprawdę była bardzo dobra, kręcił się nawet koło pasa WWE i chodziły pogłoski że wygra MiTB ale jego kontuzja wszystko zepsuła.

Bardzo dobra? Zapychał main eventy, bo po prostu podwyższał tym walkom skilla, a to też jest ważne miło się go oglądało, ale przecież nie możliwe było to, że wygra wierzyłeś w to? Błąd. Pogłoski na temat zwycięzców MiTB to najbardziej wątpliwe pogłoski, jakie są możliwe w świecie wrestlingu no może jeszcze powroty Andżeja.

ale John byłby świetny w TNA. Tam na pewno by poleciał przynajmniej na X Divison a kto wie czy nie na pas wagi ciężkiej. Jeżeli John zdecyduje się odejść to tylko do TNA bo tam dywizja X leży a on by ją odświeżył.

Odświeżać Xów? Po co? Jest tam kilku świetnych Xów, ale widać, że TNA z nich nie korzysta, więc takie dopychanie na siłę, a potem znów zapominanie, przecież to też by go czekało w TNA, chyba, że feud z Haskinsem o futro. =))


  • Posty:  660
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  08.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie czytałem całej dyskusji może, ale aż nie moge sie nie wypowiedzieć w tym temacie... Przede wszystkim po raz kolejny nie zgodze sie z tym, że Morrison nie ma charyzmy. Jako heel radził sobie wyśmienicie, jako face też dawał rade jeśli dali mu szanse jak np. tutaj

to, że teraz dają mu jakieś daremne cukirkowe gimmicki, gdzie robi za jakiegoś dzieciaka, który potrafi skakać to nie znaczy, że gość jest bez ring skilla, bo moim zdaniem jest lepszy niż wiecznie latający z tym orangutanem potocznie zwanym vickie Ziggler, którego już po prostu nie moge strawić jak widze przy nim Vickie. Nie bede sie wypowiadać o tym, gdzie mogała by być szansa dla Johna. Edgar ma racje, John zachowywał się jak najgorsza ciota, to też tak jest traktowany, ale niedobrze mi sie robi na samą myśl, że miałby przejść do TNA. Ja już wole, żeby jobbował w WWE niż walczył w TNA w dodatku z Meliną... tej kobiety też nie potrafie strawić i ciesze sie, że w koncu ją wylali. Nie mniej jednak to temat o Morrisonie. Zawsze pokazywał sie z dobrej strony i zawsze wszyscy mówili, że będzie wielką gwiazdą i na pewno tak obeznana w temacie osoba jak Vince to wie, wie doskonale, że John potrafi sie świetnie sprzedać, że może na nim zarobić, ale... no właśnie, jeśli podpadł tak jak mówi Edgar to po nim... szczerze mówiąc zobaczyłbym Johna w RoH, wtedy byśmy sie przekonali co na prawde potrafi i czy nadaje sie do wrestlingu, czy tylko do robienia z siebie pajaca, problem w tym, że RoH pewnie nie będzie w stanie wystarczająco zapłacić i nawet nie będą chcieli. Nie mam pojęcia co sie stanie z Johnem, ale prawde mówiąc nie widze go nigdzie poza WWE. Myśle, że jakoś zostanie w tej federacji, będzie robił co robi, albo nagle przejdzie jakiś heel turn i jak sie wtedy nie wykarze spadnie z Mid Cardu do jobberki i nastąpi jego definitywny koniec... do TNA jest chyba zbyt cukierkowy, a w scenie niezależej chyba by sie nie odnalazł, bo to w 100% produkt WWE, został przez tą federacje wytrenowany i nie było by mu sie łatwo przestawić...

 

2f78f3ef4e4c.png

339rkwo.png

2ep0e1v.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • HeymanGuy
      To wyglada jak bicie Barona w LoLu.
    • MattDevitto
      A wy co pewnie nadal UFC i jakieś treningi
    • IIL
      Cody Rhodes vs Randy Orton to generalnie jedna z największych walk jaką WWE ma obecnie w arsenale i cieszy mnie fakt, że zrobią to na Wrestlemanii. Przypominają się od razu czasy Legacy i nawet kiedyś na WM 26 był mały triple threat Orton vs Rhodes vs DiBiase Jr. Ciekawe jak to poprowadzą, ale nie zdziwię się, jak zamiast single matcha dodany do tego będzie Drew McIntyre.    To w sumie książkowy booking WWE, który często akurat wychodził lepiej niż się wszyscy tego spodziewali. Mc
    • Grok
      Mance Warner i Steph De Lander wrócili do Game Changer Wrestling. Pojawili się podczas main eventu gali GCW So Alive w sobotę, łącząc siły z Second Gear Crew (AJ Gray & Matthew Justice), by odeprzeć VNDL48 (Atticus & Otis Cogar). Następnie ogłoszono six man tag match pomiędzy Second Gear Crew a Cogarami i Christianem Napierem, w którym górą była ta druga ekipa. Po gali De Lander zamieściła wideo w mediach społecznościowych, odnosząc się do ich niedawnego odejścia z TNA. „Nie pozwol
    • VictorV2
      Jeśli Vince dał mu ten gimmick, z myślą że go upokorzy bo to flopnie, nie możesz jednocześnie powiedzieć że to booking sprawił że był over z widownią. Zamysł Vince'a był dokładnie taki że on *nie* był over, pokazując go jako wyolbrzymionego, ekscentrycznego geja. To Dustin (z pomocą kilku osób typu Savio Vega) sprawił że zamiast flopnąć jako coś repulsywnego, gimmick został przyjęty przez fanów. Ale zamysłem bookingu było to żeby było odwrotnie.  Do pewnego stopnia, tak. Pamiętaj,   
×
×
  • Dodaj nową pozycję...