Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

SMACKDOWN - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  59
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Axel dopiero co zadebiutował i to jeszcze jako człowiek Haymana tak wiec nie wiem co w tym dziwnego że wygrał.Wiadomo że muszą mu na początku dać taką serię wygranych by podnieść jego znaczenie zanim rozpocznie jakiś poważny feud.

Źle mnie zrozumiałeś. Nie chodzi mi o Axela bo ten akurat musi teraz wygrywać ale o samego Sin Carę. WWE ma bardzo szeroki roster i nie rozumiem dlaczego akurat Sin Cara został mu podłożony. Ani to wielkie nazwisko, które może wypromować Curtisa ani jobber, który może być ot tak podkładany. Brakuje mi tutaj nieco logiki ze strony WWE i konsekwencji w prowadzeniu postaci. Sin Cara po powrocie wygrał kilka walk, wydawało się, że dostanie shota na pas i niewielki push a tymczasem po raz kolejny wszystko zostaje zatrzymane.

Zresztą takie sytuacje nie powinny już dziwić. To jest WWE i ciężko tutaj o logikę. Henry wygrywa z Rybackiem na WMce po czym Ryback idzie na pas WWE a Henry idzie na Sheamusa gdzie zostaje uwalony. I bądź tutaj człowieku mądry.

Dodano:

Zarówno pierwsza jak i druga walka były bardzo bliźniacze. Dwóch "mniejszych" walczy z dwoma "większymi" pokazując się przy tym z bardzo dobrej strony. Szczególnie Bryan wypadł wypadł bardzo dobrze. Mimo, że jest mniejszy to zdominował pojedynek ze znacznie masywniejszym Reignsem, podobnie zresztą było w pojedynku ze Swaggerem. Jedna walka była wygrana dzięki Bryanowi natomiast druga przegrana dzięki Kane'owi. Kreatywni nie czekają z czasem i już teraz starają sie poróżnic dwie połówki Hell No. Widać, że będą się kręcili wokół "słabego ogniwa". Bryan cały czas obwinia siebie za przegraną z The Shield jednak po tym odcinku to Kane wyjdzie jako ten słabszy.

Szkoda, że już wcześniej oglądaliśmy walki Sheamusa z Sandowem bo przy obecnym feudzie czekałbym na ich pojedynek. Mówiłem, że kreatywni mogą zabookowac walkę The Shield z Sheamusem i Ortonem jednak teraz walka Sandowa z Sheamusem jest bardziej prawdopodobna tym bardziej, że Sandow wcale od Rudego nie odstaje. Zarówno tydzień temu jaki teraz Sandow zniszczył werbalnie Sheamusa a ich segment mimo, że bardzo przedłużony fajnie mi sie oglądało. Szkoda, że tak jak w przypadku feudu z Markiem Henrym ostateczny cios musi zadać Sheamus.

Kombinują strasznie z Curtisem Axelem. Zmieniają mu finishery, dostaje już kolejny bardzo podobny ale zmieniony theme song. Gdyby Heyman nie wygłosił początkowej przemowy speech Axela nie wypadłby źle, jednak po tym segmencie mozna spokojnie zobaczyć jaka różnica dzieli obie osoby. Jak narazie Axel pod patronatem Paula jest nietykalny jednak jeżeli dojdzie do ich rozłamu samodzielnie może mieć bardzo ciężko. Sama walka bardzo krótka, bez historii.

Kreatywni z bardzo dobry sposób zabookowali storyline'owe odejście Kingstona. Z jednej strony Ryback wyszedł na genialnego niszczyciela pozbzwionego litości a z drugiej Kofi będzie miał sporo czasu aby poczekać na kolejne plany. Jakiś czas temu mówiło sie o jego heel turnie i mam nadzieję, że dojdzie po jego powrocie.

Przy poprzednich walkach main event wypadł niestety blado. Panowie dostali bardzo dużo czasu ale wszystko dobywało się bardzo wolno. Akcja zaczęła się dziać dopiero po interwncji The Shield i Hell No. Bryan sam niszczący ring i biegający jak w amoku to zdecydowanie najlepszy moment tego odcinka. Bryan jest kozacko bookowany od dobrych kilku tygodni a po tej końcówce utwierdzam się w przekonaniu, że ten rok będzie należał do niego.

Podsumowując: Sam odcinek do jakiś genialnych nie należał jednak napewno jest warty obejrzenia. Mówie tutaj o początkowych dwóch walkach, fajnym segmencie Sheamusa i Sandowa. Bryan niszczący The Shield to element obowiązkowy.

  • Odpowiedzi 223
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Bryx

    53

  • Myers

    18

  • Brem

    17

  • Carbon

    9

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

SmackDown bardzo dobre w moim odczuciu. Ale co się dziwić jak karte zapełnia Shield. Na początek dostaliśmy dwie walki singlowe jak napisał Randa mały vs duży. I fajnie bo tak obie walki były bardzo dobre a w odrotnym składzie dostalibyśmy walke świetną i słabą. Zastanawia mnie tylko czy to oznacza że jeszcze do Payback będą ciągnąć ten feud i Hell No dostaną drugą szanse na odzyskanie tytułów czy wręcz przeciwnie miało to na celu pogłębić ich rozpad. Osobiście wolałbym opcje drugą i ku niej bardziej bym się skłaniał. Kane wygrywa walke dzięki Bryanowi za to Bryan przegrywa walke przez Kane'a. No i zostając w temacie Shield może od razu przejde do ME. Walka też bardzo dobra jednak niewiele wnosząca więc bardziej interesują mnie wydarzenia po niej. Bryan wpada w furie i w sumie sam demoluje bo inaczej tego nazwać nie można całe Shield podczas gdy wielcy Kane i Orton stoją z boku z rozdziawioną buzią. Myślę że wysoce prawdopodobne jest że Bryan teraz zmieni zdanie i obróci się o 180 stopni twierdząc że to Kane go ogranicza i że to Kane jest słabszym ogniwem i chcąc to udowodnić doprowadzi do ich walki na Payback albo najpóźniej na MitB.

No i mamy kolejny segment Sandow Sheamus co chyba świdaczy że nie był to jednorazowy numer i pewnie doprowadzi do ich feudu na linni inteligencja vs brutalność. Jak dobrze to poprowadzą to moze być ciekawie chociaż bardzo z dupy wyciągniete. Sheamus skacze od feudu do feudu i każdy jest o nic. Ale na plus że coś się dzieje z Sandow'em i że nie podzielił losów Codiego. Słabe promo Axel'a a nijaki squash. Jak napisał poprzednik dziwi że Sin Cara najpierw pokonuje mistrza a potem jest wystawiany do dwu minutowych squashy. Alberto vs Langston, wszystko fajnie gdyby to nie była ich czwarta walka przez 2 tygodnie. No ale cieszy i dziwi że Langston nie jobbuje a wręcz wygrywa, obecnie ich bilans to 2:2 a przeciż Alberto jest pretendentem, ciekawe. Jak dla mnie może to doprowadzić nawet do feudu Langstona o pas z Zigglerem.

Ryback znów pokazuje się ze świetnej strony. Walka co prawda to rozbudowany i żwawy squash ale za to po walce stoły zrobiły podbudowe. I coś mi się nie chce wierzyć w kontuzje Kingstona, raczej jest to storylinowe. Przecięztna nic nie wnosząca walka Cody vs Jericho. No i ME o którym już piałem.

Dobre SD, fajne walki i fajne segmenty. Shield bardzo podniosło poziom niebieskiej tygodniówki i w czerwona mają znaczący wkład. Oby tego nie zmarnowano i za pare miesięcy chce ich widzieć w ME'ach ppv i w walkach o główne pasy!

 

 

 


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Smackdown obejrzany nawet ciekawy odcinek. Walka Kane z Seth Rollinsem nawet dobre ciekawe starcie, które nie przynudzało na starcie później walka Reginsa z Daniel Bryanem zgodze się z poprzednikiem dobrze bookują Bryana świetnie się go oglądało w ringu walka była fajna winner także walka obie walki ciekawe jak na Smackdown dobre. Fajnie się ogląda segmenty Sheamusa z Sandowem mam podobne zdanie co poprzednik wyżej co do ich feud. Curtis Axel i jego promocja nadal trwa tylko czemu kosztem meksykanina to, że ten nie umię za mikrofonem nie oznacza, że trzeba go szmacić, bo w CMLL jest zapamiętany jako legenda, ale wiadomo to WWE i będą go szmaicć nadal Axel się promuje mam nadzieje, że jego promocja będzie długa trwała i to on będzie posiadaczem walizki w tym roku i zdobędzie pas wagi cieżkiej jak Axel się podoba już Ortonowi, Triple H'owi Heymanowi to może dużo osiagnać w tej federacji co do walki była ona bardzo szybka i nuda jednak dało rade obejrzeć Axel za mikrofonem nie jest zły i nawet da radę go zdzierżyć zmienili mu Theme Song jaki finisher kombinują co tydzień i zmieniają. Kofi wykulczony z akcji po takim bisty ataku przez Rybacka z tego co słyszałem to Kofi ma powócić jako Heel, ale nie wiem, ile w tym prawdy, ale ten atak uwiargodnił Rybacka jako mocnego Heela w federacji, który ma jaja i pokazuje duże ryzyko świetnie porwadzą go postać mam nadzieje, że zobaczymy więcej takich ataków.

Randy Orton vs Dean Ambrose wydaje mi się, że Randy ruszy po pas US Championship, jeżeli Sheamus ma ruszyć po pas IC to Randy Orton nie będzie gorszy i ruszy po pas US Championship, ale i tak go nie wygra widać, że w końcu te pasy coś dla nich zaczynają znaczyć co mnie bardzo cieszy i nie mają w dupie pasów ty mało ważnych w końcu zaczyna się coś dziać później znowu 3-Man Tag Team Match eeh jak co Smackdown Booker T wróci! ;d podobało mi się to na końcu jak Daniel Bryan wszystkich pozamiatał mam nadzieje, że w końcu dostanie swoje wymarzone złoto, bo mam takie samo zdanie co user powyżej, że ten rok będzie Daniela Bryana i żebym się nie mylił.

Smackdown oceniam na dobre skala: 7/10.

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

KRÓTKO KRÓTKO I KRÓTKO! Miałem od cholery napisane komentarza o SD, ale zagapiłem się w telewizor i wyłączyłem kartę..

Więc najlepsza walka to dla mnie opener, Kane vs Rollins, bardzo mnie zdziwiło, że Glen utrzymał tempo Setha, ale zdecydowany plus za to ; ). Najsłabsza walka? Chyba Sin Cara vs Axel, ale w dwie minuty, co można zrobić? To już samo wejście takiego Fan - daaan - Goooo jest zdecydowanie dłuższe.

Całe SD oceniam 7.5/10, bardzo mi się podobało, brawo za kolejny dobry segment z udziałem Sandowa, mam nadzieje że WWE w niedalekiej przyszłości na niego postawi ; ).

Moment SD - DANIEL BRYAN ZA ROZWALENIE W POJEDYNKĘ SHIELD. Pod wrażeniem byli chyba wszyscy ; ).


  • Posty:  59
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

MizTV powoli zaczyna robić się tym czym w TNA otwarcie gali przez Hogana, bardzo często jest tak, że na początek dostajemy właśnie segment z udziałem Mizanina, który prowadzi do TT matchu. Piątkowe MizTV wypadło dobrze ale to głownie ze względu na Bryana i Kane'a. Miz i Orton byli tylko statystami a głównym powodem umieszczenia tam Ortona był, jak można się spodziewać tag team match.

Walka Axela z Jericho była dobra. Zarówno Cena jak i Triple H powinni się nauczyć jak promować młode osoby i sprawić by bardzo dobrze wyglądały w ringu. Ciężko powiedzieć w jakiej sytuacji jest obecnie Axel bo z jednej strony jeszcze nie przegrał a z drugiej jeszcze nie wygrał czysto żadnej walki. Motyw z Punkiem jak najbardziej na plus i jest to przedsmak tego czego możemy się spodziewać w Chicago. Pewnie bym to kupił gdyby nie Heman krzyczący "It's clobbering time".

Walka/segment z Alberto del Rio i Slaterem zbędny. Jedyne co było warte uwagi to krótkie promo Zigglera w którym mówi o powrocie. Ricardo ratujący pretendenta? Nie tak to powinni rozwiązać.

Promocji Rybacka ciąg dalszy. Jego wygrana dziwić nie może i po raz kolejny wysyła wiadomość Ceny. Pokazuje, że tables match to będzie jego dominacja, tym bardziej czekam na to aż zostanie skarcony przez Johna. Sama walka o dziwo wypadła dobrze, nie mogła dorównać tej z Raw ale jak na te dwie osoby było dobrze. Pod koniec brakowało sił obu zawodnikom, Ryback miał wyraźne problemy z tym powerbombem.

Segmenty z Sandowem po raz kolejny są mocnym punktem gali. Cieszy to, że starają się w każdy możliwy sposób wykorzystać jego gimmick, dając mu co raz to nowe segmenty. Zresztą wynik wydaje się być z góry przesądzony: nie ważne czy semgenty wygrywa Sandow, czy Sheamus i tak na końcu zwycięża rudzielec. Sam segment wypadłby o niebo lepiej gdyby nie sama końcówka. Zamiast Brogue Kicka z dupy można było to jeszcze podciągnąć.

Kaitlyn wkrótce pozna swojego tajemniczego wielbiciela? Dlaczego nie czekam na jego odsłonienie? Całe szczęscie, że nie będzie to Henry ale mam wrażenie, że podciągnął rozwiązanie z NXT.

Potwierdza się to o czym pisałem wcześniej. Jeżeli Fandango teraz nie dostanie pasa to nie zdobędzie jego nigdy. Powoli jego momentum minie a przez ciągłe bezsensowne walki publiczność straci nim zainteresowanie.

Main Event jak zawsze na wysokim poziomie. Jak zawsze Bryan niszczy The Shield i pewnie wszystko byłoby to przewidzenia gdyby nie RKO Ortona. Heel turn to jeszcze nie jest bo atak miał swoje uzasadnienie ale napewno jest coraz bliżej. orton vs Bryan na Payback? Jestem na task tym bardziej, że czekałem na taką walkę już od zeszłego roku.

Podsumowując, tradycyjnie warta obejrzenia jest tylko wersja IC, którą co tydzień oglądam bez przewijania. Z resztą gali jest pewnien problem bo niestety nie ma nic ciekawego. Bolą ciągłe powtórki z Raw i widać, że kreatywni mają problem aby zapełnić w całości tą tygodniówkę.


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Muszę przyznać że bardzo dobre Smackdown ; ). Ucieszyłem się widząc ile walk będzie bo wiedziałem że mogą być dobre i długie, mogły być jednak i tak jeszcze dłuższe ; ).

MizTV - jak zwykle dobry segment na otwarcie gali, Miz jest znacznie ciekawszą opcją przy mikrofonie niż Del Rio, który swego czasu też otwierał gale. Segment wypadł bardzo fajnie, ale ja mam nadzieje, że to jeszcze NIE jest koniec Team Hell No. Jak Long wyszedł to miałem nadzieje na Bryan vs Orton, ale wiadomo .... teddy_long_tag_team_match_3.jpg

Walka Nr.1: Chris Jericho vs Curtis Axel - Świetne widowisko. Na to liczyłem, Panowie walczyli ze sobą po raz pierwszy w życiu i świetnie się rozumieli, szkoda że mają już plany na Payback, z chęcią zobaczyłbym ich w jeszcze dłuższej walce, ale i tak wypadło bardzo fajnie, Jericho bardzo dobrze podpromowywuje nowe gwiazdy, nie chce bez przerwy wygrywać i to się chwali, bo jest różnica w pokonaniu Sin Cary a w pokonaniu Y2J. Cała walka była świetna 8/10.

Segment między 3 MB a Del Rio, zgadzam się z kolegą wyżej - niepotrzebny, mający na celu jedynie pokazanie Dolpha, który pewnie na RAW i tak walczyć nie będzie. Obawiam sie, że może stracić pas na rzecz właśnie Del Rio, bo teraz nikogo innego po ten pas nie ma. Show nie wiadomo gdzie jest, Henry przerwa, Swagger problemy, Orton z Shield, Rudy lepiej niech się do pasa nie pcha i tak oto nie ma kandydatów ; ).

Walka Nr.2: Kane vs Ryback - Kolejny plus tego Smacka, Ryback z Kane'm dali radę, chociaż na koniec już puchli a to tylko nieco ponad 5 minut, ale wszystko wyszło tak jak miało, Powerbomb na stół był, Kane też dawał rade - Chokeslam był, więc wszyscy zadowoleni, szkoda tylko że przez ten turn Ryback notuje teraz serie porażek, z których jednak wychodzi jako wygrany. Za tą walkę 6.5/10

Segment Sandow - Sheamus to oczywiście plus gali, a dodatkowym plusem jest też to, że to Sandow był tym razem górą ;).

Walka Nr.3: Fandango vs Zack Ryder - Krótka, nic tak naprawdę nie znacząca i dosć słaba walka. Co prawda Ryder wypluł swoje combo, ale jedynie Dropkick z 2 liny jest w miarę ciekawy. Na Fandango kończy się powoli pomysł i WWE nie widząc co z nim zrobić wrzuca go do walk z jobberami. Cała walka góra 3/10 :D

Main Event: WWE Tag Team Champions Roman Reigns & Seth Rollins vs Daniel Bryan & Randy Orton - Non Title Match - No i zakończyliśmy bardzo dobrym akcentem, w dodatku z dość zaskakującym momentem przed walką, przez co nie możemy być pewni co zrobi Orton. Za samą walkę 8/10.

Ogólna ocena walk 6.3

Podsumowując - Walki i segmenty były bardzo dobre, naprawdę podobał mi się ten epizod Smackdown. Oceniam 8/10.

Moment SD - RKO od Ortona dla Bryana ; ).

To tyle ode mnie dzięki za raport :t_up:


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Interesujące Smackdown. Opener oczywiście Miz TV a później także Mr. Tag Team Teddy Long wszedł i zapowiedział Tag Team Match jego obecny charakter w roli zastępczego GM SD wymiata. Chris Jericho vs Curtis Axel jak usłyszałem Theme Song CM Punka to aż serce się cieszyło a publika dała taki pop, którego od dawna nie było, ale szkoda, że ten się nie pojawił a Heyman cały czas blefuje co do walki była ona dobra jak na tą dwójkę niestety, ale Chris tą walkę prowadził końcówka też dosyć ciekawa Codebreaker i Y2J przesyła wiadomość w strone Heymana i Punka. Segment między 3Mb a Del Rio był troszkę słaby później tradycyjnie na ekranie wejściowym pokazał się kto? Dolph Ziggler, który przemówił, że już wrócić na poniedziałkowe RAW. Kane vs Ryback aah szkoda mi Kane walka była dobra, ale szkoda Kane kiedyś był takim potworem, z którym to nawet Batista czy Triple H nie mieli szans a taki Ryback rzucił go na stół jak szmatę szkoda, że tak słabo teraz bookują postać Big Red Monstera świetny z niego zawodnik ja na swój wiek i mógł, by dostać jeszcze jednego title-shota na pas WWE Championship. Segment Sheamusa i Sandowa oczywiście nie zły nie wiem, ale ich segmenty przyciągają i świetnie bookują teraz postać Sandowa, który być może zdobędzie walizkę Money In The Bank? przekonuje mnie jego obecna postać i feud z Sheamus'em, chociaż Irlandczyk nie nudzi. FanDango vs Zack Ryder słyszałem, że Ryder ma dostać jakimś tam push może połączą go w jakimś Tag Team, bo do tego tylko się nadaję brak pomysłu dla Fandango mamy tego rezulaty za pewnie tanczerz przejmie pas IC pas może na tym trochę zyska, bo Fandango jest na każdym RAW czy Smackdown co do walki była ona nawet nawet dobra jak na krótką walkę. Zgadzam się z Undertaker'em Fan'em Smackdown zakończone dobrym akcentem dostaliśmy świetną walkę i Newsy Xeb'a się sprawdzają ^^! panowie Shield dali kawał dobrej roboty jednak Daniel Bryan najwięcej się tam napracował pokazał typową klasykę i jest obecnie topową gwiazdą publika go kocha a Shield rozpierdziela sam bez żadnego Ortona czy Kane'a świetnie bookują jego postać co do walki była ona dobra miło mi się ją oglądało akcje też były akurat niechcący Dropkick dla Ortona widać, że Bryan nie chciał i nie zrobił tego specjalnie no i końcówka, która daje nam dużo do myślenia, czyli RKO dla Daniela Bryana, chociaż Daniel zrobił to niechcącą dostał RKO aż sam się zdziwiłem Heel Turn co raz bliżej, bo mina Ortona mnie rozwaliła typowy stary Viper, który, by najchętniej wykonał Punk Kick na Bryanie chyba stu procentowy Heel Turn zobaczymy właśnie na Payback. Polecam Smackdown było dobre i nie przynudzało najlepszy moment to, jak Bryana Całe Shield sam rozpierdzielił no i końcówka, czyli RKO dla Bryana, które daje nam dużo do myślenia.

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Why WWE, why? Why Vince, why?

Zaczęło się bardzo dobrze no i generalnie źle nie było aż do samego końca. Pierwszy segment no po prostu świetny. Bryan i Kane genielnie odgrywają role pary w ktorej Bryan pełni role kobiety ale ich 'zerwanie' po prostu no super. I jeszcze takie typowe gadki Bryan'a że Kane musi znieśc jego widok z innym partnerem itp itd haha. No i nawet Orton tu fajnie wypadł jako ten 'trzeci' w związku ;P Shield ładnie podsumowało całośc, dostalismy zapowiedź ME i cacy. Sheamus w ładnej walce pokonał Cearo i nic wielkiego z tego nie wynika, Sandow dostał swój 5 sekund atakując od tyłu ale na Payback zostanie i tak pokonany. Pochwała dla Sheamusa za ten BK który naprawde mu fajnie wyszedł, totalnie z nikąd wyprowadzony finsher. Ale najciekawszym w tej walce był fakt że całośc komentował na app Colter. Wydaje mi się że będa go chcieli połączyc z Cesaro i fajnie bo Zeb jest bardzo dobrym menagerem ale z drugiej strony nie uważam żeby Cesaro potrzebował menagera. Możliwy jest też TT aczkolwiek troche to bez sensu bo Cesaro też nie jest z ameryki więc no troche sobie przeczy Colter.

Dziwi zwycięstwo Slater'a nad Khalim ale w sumie mam to gdzieś, są siebie warci. TT wypadł bardzo fajnie tylko dlaczego to znowu Ziggler musiał byc przypięty? Wraca po miesiącu do ringu i zamiast pokazać że jest w formie, wygrac tą walke, przypiąc Jericho to on zostaje przypiety... Co prawda rollupem ale mimo wszystko... Divy nic ciekawego, Kaitlyn odwala i jedyny wniosek jaki z tego wyciągam to fakt że jest ona bardzo słabą aktroką i nie radzi sobie aktorsko z obecną sytuacją. Widocznie po prostu potrafi być sobą, usmiechniętą, ewentualnie czasem złą ale nic ponadto. Co do Barrett vs Axel, liczyłem że jednak potraktują Barrett'a lepiej niż byle jakiego jobbera i że nie przegra tak po prostu. Że się wrtrąci Miz, jakaś DQ lub count out no ale coż. Raczej mu nie wróże utrzymania pasa.

No i ME. Walka oczywiście jak zawsze bardzo dobra no ale... Czemu oni to zrobili? Jaki jest sens? Shield został pokonane. Razem. Wszystko co budowali od TLC poszło właśnie do kosza bo przestali byc niepokonani na SD w walce z teamem który w porównaniu z ekipami które wcześniej już pokonywali wypada blado. Zamiast zrobić z tego coś dużego, żeby to Taker zakończył ta passe na SS albo przynajmniej na jakimś ppv żeby przegrali ale tak? Na SD? Po tylu miesiącach? I po co? Żeby uwiarygodnić RKNo i Kane przed ich walkami na Payback które sa i tak prawdopodobnie końcówką feudu? Niewiem co za idiota o tym zdecydował i czemu ale jestem bardzo niezadowolony z takiego obrotu spraw. I generalnie to jest hamulec dla Shield ktory może ich zatrzymać w midcardzie.

 

 

 


  • Posty:  59
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Wydaje mi się że będa go chcieli połączyc z Cesaro i fajnie bo Zeb jest bardzo dobrym menagerem ale z drugiej strony nie uważam żeby Cesaro potrzebował menagera. Możliwy jest też TT aczkolwiek troche to bez sensu bo Cesaro też nie jest z ameryki więc no troche sobie przeczy Colter.

Ja również uważam, że Cesaro nie potrzebuje Coltera aby coś osiągnąć ale widać kreatywni myslą całkowicie inaczej. Jeżeli połączenie go z Colterem ma oznaczać większy push i na przykład zdobycie walizki to jestem jak najbardziej na tak. Jeżeli chodzi o motywy jakimi Colter może się kierować to spokojnie będzie można z tego wybrnąć. WWE już nie raz kierowało się brakiem logiki i beznadziejnymi rozwiązaniami także tutaj nie powinno być problemu. Colter nie musi się kierować nienawiścią do Cesaro jako szwajcara. Obaj mozna powiedzieć są nacjonalistami i to może byc motyw, któymi można będzie ich połączyć. Wszystko zależy od tego czy to oznacza połączenie ze Swaggerem czy odejście od Swaggera i przyłączenie się do Cesaro.

Jeżeli wybiorą to drugą opcję to raczej nie będzie problemu. Do tej pory Colter gloryfikował USA i ganił pozostałe państwa w tym Meksyk. Po odejściu od Swaggera może porzucić gimmick pro amerykanina i zmienić swoje nastawienie na antyamerykanina czyli to co prezentował cesaro w swoim najlepszym okresie.

Niewiem co za idiota o tym zdecydował i czemu ale jestem bardzo niezadowolony z takiego obrotu spraw. I generalnie to jest hamulec dla Shield ktory może ich zatrzymać w midcardzie.

A ja bym tak sceptycznie do tego nie podchodził. Byłem za tym, żeby The Shield przegrało, oczywiście nie jestem zadowolony z tego, że stało się to akurat teraz a nie np na większym PPV ale wreszcie do tego musiało dojść. Warto zaznaczyć, że The Shield już przegrało. Było to przez DQ ale zawsze.

Dlaczego ciesze się, że The Shield przegrało? Panowie dostali niemal monster push, ciągnięcie to w nieskonczoność mogłboy spowodować brak dla nich przeciwników. Przegrana pokazała, ze są do pokonania a to może być początkiem feudu z innymi ekipami bo, umówmy się, The Shield w tej chwili nie ma naturalnych wrogów. Ugrzęznął w mid cardzie? W tej chwili na main event nawet nie ma co liczyć. Chłopaki mają jeszcze sporo czasu, niech okrzepnął stopień niżej a za kilka miesięcy dajmy im coś więcej.


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Smackdown obejrzane. Pierwszy segment był nawet interesujący Daniel Bryan nazwał swój tag team z Kane'em najlepszym w Historii WWE później kłótnia Bryana, Ortona, Kane na ekranie pojawiło się The Shield, które naśmiewało się z ich kłótni! opener jak na sam początek był okej. Sheamus vs Antonio Cesaro panowie dostali kupe czasu i wykręcili dobre starcie oczywiście na początku wszedł Damien Sandow, który oczywiście powiedział parę słów walka była szybka i nawet znośna opłacało się obejrzeć polecam na końcu atak Damiena Sandowa na Sheamus'a, który poległ jak kawka na ziemię fajnie, że ich feud się tak rozwija obecnie jedyny najlepszy feud na Smackdown, który jest miły dla oka. Chris Jericho and Del Rio vs Family Ziggler no walka była nawet, chociaż nie była ona jakaś mega, ale dało rade obejrzeć wygrana Face'ów, ale w taki cipowaty sposób aż się zdziwiłem jak na Del Rio taki sposób jest dziwny, ale walka była dobra cała Family Ziggler zbulwersowana! i chyba wróży to, to, że Ziggler obroni pas na Payback, chociaż do końca pewny nie jestem. Krótki Speeche Y2J! na Backstage, który opowiada, że jest najlepszy na świecie i to, że pokona CM Punka na Payback!, który za pewnie wróci jako Straight Edge, a nie jako The Best In The World, bo aż dziwne są te proma, które został puszczane na Smackdown do tego jeszcze ręka Heyman'a w stronę Chrisa trochę mnie to zdziwiło bardzo ciekawy i miły segment za kulisami polecam do oglądniecia. Main Event ciekawy, ciekawy! fajne akcje tylko trochę krótki... Daniel Bryana dał z siebie wszystko i widać, że na końcu Smackdown panowie się dogadali i będą chcieli rozgromić The Shield miejmy nadzieje, że Shield nie stracą pasów ;o.

Smackdown ciekawe polecam do obejrzenia.

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Kolejne SD obejrzane, czas na wnioski.

Pierwszy segment świetny, Bryan gra rolę kobiety w związku z Kane'm =)) . To już samo w sobie jest zajebiste, a gdy do tego dojdą jeszcze ich słowa i czyny... świetny segment, nawet Orton nieźle wypadł ; ).

Sheamus def Antonio Cesaro. Przed walką wyszedł Sandow, trzasnął speech a jakiś dzieciak z trybun cały czas pruł się do Damiena :D. Beka z przygłupa :D. Sama walka była bardzo fajna, aczkolwiek nie wiem czy ten Brogue Kick 'znikąd' nie był czasami po to by ją skrócić bo Sheamus krwawił chyba z ramienia i pleców, być może nie chciano ryzykować kontuzji, tak czy siak dobra walka z przyzwoitym akcentem w postaci ataku Damiena na końcu ; ). 7/10

Heath Slater def The Great Khali - Powiedzmy, że w miarę zapychacz. Khali podominował, Mahal zebrał chop a ostatecznie zatriumfował Slater co jest swego rodzaju niespodzianką. Nie zmienia to faktu, że pojedynek to jobber vs jobber. Moja ocena 3.5/10

Alberto Del Rio & Chris Jericho def Dolph Ziggler & Big E Langston - Sama walka w sobie była bardzo fajna, ciekawa, dziwi mnie tylko to, że podłożony został Ziggler, jako ten przypięty. Albo Langston zakręci się niedługo wokół pasa, albo przyszłość Dolpha jest nieciekawa, bo tak naprawdę od momentu zdobycia pasa, jego pozycja diametralnie się nie zmieniła, a przynajmniej nie na lepsze. Sam pojedynek jak podkreślałem, dobry klasyczny tag team match na SD jaki oglądamy od lat. 7/10.

Curt Axel def Wade Barret - Sama walka była dośc słaba, bo jak wszystkie ostatnio o feud IC są skupione tylko na feudzie a nie na jakości. Bardzo dużym plusem jest świetnie wykonany finisher Axela, jest on zresztą całkiem niezły, moim zdaniem lepiej się prezentuje niż Perfect Plex. Szkoda mi Barreta, bo pewnie nic dobrego go nie czeka. Sama walka 3/10.

Team Hell No & Orton def The Shield - Ależ końcówka, wspaniały Chokeslam Kane'a dla Ambrosa no i świetne RKO Randy'ego dla Setha. Shield ponoszą pierwszą porażkę, ale bez przerwy nie można wygrywać. Znakomity Main Event 8.5/10.

Ogólna ocena walk 5.8/10

Podsumowując - Bardzo dobre SD, warte obejrzenia, nie dało się na nim nudzić, a Main Event to dosłownie kapitalny pojedynek. Całość dostaje ocenę 8/10

Moment SD - The Shield ponosi pierwszą porażkę.

Czekam na raport :t_up:

Dodano:

SD obejrzane, czas na wnioski

Zaczęliśmy od segmentu z Bryanem i Ortonem i wypadł on znakomicie z końcowym mrocznym, dawnym Ortonem, którego wszyscy lubiliśmy, no i cóż, dostaliśmy ME, wiadomo było, że źle ta walka nie wypadnie.

Sheamus def Cody Rhodes - Sama walka była całkiem przyjemna, bardzo fajna, ale ani przez chwile zwycięstwo Sheamusa nie było zagrożone, Rhodes powinien powoli dźwigać się z jobberki jak to zrobił Sandow, bo potencjał tkwi w nim ogromny, ale tutaj Sheamus nie dał mu wielkich szans i wygrał. Plus także za końcówkę, Damien górą. Moja ocena za tą walkę 6/10.

Curt Axel def Wade Barret - Szkoda, że taka krótka walka w końcu to pojedynek o pas mistrzowski, była ona przeciętna, Curt zachował pas, teraz pewnie rozpocznie feud z Mizaninem, a Barret spadnie jeszcze niżej, chociaż wydaje mi się, że niżej być już nie może, chyba mogą go tylko podkładać Dallasowi. Curt tymczasem idzie w górę. Za walkę 3.5/10

Divy przewinąłem

Alberto Del Rio def Chris Jericho - Bardzo dobra walka z końcowym zamieszaniem, mieszaną reakcją przyjęty ten Codebreaker dla Zigglera, ale fajnie to było zabookowane, i sama walka również wypadła dobrze, to zdecydowanie nie koniec feudu Ziggler vs Del Rio. Za walkę 7/10

Christian def Drew McIntyre- Pozytywy są dwa - Wygrał Christian, oraz zobaczyliśmy Drew'a w ringu. Tak naprawdę Christian zwyciężył 1 vs 3, bo pozostali członkowie 3MB starali się bez przerwy ingerować w ten pojedynek. Po walce Christian dostał jeszcze od Shield, czyli Christian vs Ambrose już niedługo ; ). Za walkę 2.5/10

Daniel Bryan def Randy Orton- Świetny kawał wrestlingu i kapitalnie zabookowany Bryan, który mimo zwycięstwa chciał walczyć jeszcze raz, jest w gazie ten zawodnik i szybko przyfrunie do głównego pasa, jestem tylko ciekaw czy jakąś rolę przy nim odegra jeszcze Kane. Za walkę 8/10

Ogólna ocena walk 5.4/10

Podsumowując - Bardzo dobry epizod Smacka, który trzyma teraz całkiem fajny poziom, i można tylko prosić by było tak dalej. Moja ocena tej tygodniówki to 7.5/10

Moment SD - Atak Shield na Christiana.

To tyle ode mnie czekam na raport :t_up:


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Od kilku miesięcy Smackdown jest bardzo interesujące i tygodniówki wydawaj ą się co raz lepsze. Młodzi dostają dłuższy czas na wykręcenie ciekawej walki Daniel Bryan jaki Ziggler stali się Main Eventerami tej tygodniówki, więc można oglądać. Mogę w końcu przyznać, że ten co obecnie rozpisuje tą tygodniówkę robi bardzo duże postępy dobry feud o pas Wagi Ciężkiej dobrze bookuję nie, które walki można być w tym momencie zadowolonym z tego, że niebieska tygodniówka wraca na dobrym poziom, chociaż Rating nie są za duże, ale ważne, że jest dobre widowisko.

Opener muzyka Daniel Bryan, który zostaje przywitany ogromnym popem ze strony fanów. Dragon zmienił w końcu koszulkę na Yes, Yes, Yes chyba koniec z gmmickiem "no!". Daniel Bryan żali się, że nie wygrał z Randy Orton'em na zeszłym Monday Night RAW i żąda dziś rewanżu na dzisiejszym Smackdown. Muzyka Randy Orton'a, który wrócił do swojego dawniejszego mrocznego stylu jak powyżej kolega to ocenił. Szczerze bardzo fajny segment, z którego wynikał walka wieczoru, ale to później można ocenić co do segmentu dobry fajnie, że Daniel Bryan otworzył Smackdown.

Sheamus. vs Cody Rhodes - Faktycznie nic nadzwyczajnego od razu wiedziałem, że tylko podłożą syna Rhodes'a, Sheamus;owi, który opadł z Main Eventera na typowego Mid-Cardera wolę go oglądać w Mid-Cardzie niż w Main Evencie, bo jako Main Eventer nudzi a teraz jego postać stała się odrobinę ciekawsza. Walka była krótka, ale było fajny pare ackji Sheamus oczywiście musiał dominować podczas tej walki jak kolega wyżej napisał miejmy nadzieje, że Cody podniesie się z dołka, bo obecnie krucho z, nim. Sheamus odnosi zwycięstwo nad przyjacielem Damiena Sandowa, ale ten po chwili go atakuje zyskując władzę w feudle. Bardzo mi się to podoba w jaki sposób promują obecnie postać Damiena.

Curtis Axel. vs Wade Barrett IC Match - Świetna promocja pasa IC przez Curtisa Axela, który taki zły nie jest jako mistrz. Oczywiście rewanż pomiędzy, nim a Wade Barrett, który i tak jest nudny, jak flaki z olejem. Walka była krótka, ale warta uwagi było parę ciekawy akcji i zwrotów. Wade raczej sie zniża do jobberki widocznie nic wielkiego z niego nie wyciągną początek kariery był dobry, ale obecnie jest on strasznie nudny i nie dziwie się WWE, że nie można znaleść dla niego dobrego pomysłu. Promocja Curtisa Axela nadal trwa i najwidoczniej jego następnym rywalem będzie nikt inny jak The Miz obecna postać Miza jest dosyć fajna i jakoś nie chce, żeby mu ją zmieniali. Pas IC i jego prestiż wzrasta.

AJ Lee vs Natalya - Od, kiedy przy divach zrobiło się o wiele ciekawiej zaczął oglądać walki kobiet. Walka AJ Lee z Natie była nawet interesująca, chociaż trwała ona krótka, ale widać, że w końcu WWE postawiło na diwizje Divas i nie można narzekać za pewnie na RAW znowu dostaniemy ciekawy program z Kaitlyn jaki AJ Lee wszystko idzie do przodu w końcu Creative Team zaczął racjonalnie myśleć. Nie jest potrzebna krew! bez krwi można zrobić całkiem przyzwoitą galę od paru dni WWE zaskakuje i niech robią taka dalej, liczę, że to wielka zasługa Triple H'a, który w jakimś tam stopniu w finałowy stroyline McMhonów ma przejąć federację po dziadku Vince'u.

Chris Jericho. vs Alberto Del Rio - Chris Jericho został ciepło przyjęty przez fanów. Alberto Del Rio stał się 100 % Heel'em przy wielkim buczeniu rozpoczął dość ciekawą walkę, która trwała 7 min. było pełno fajnych akcji także fajna końcówka Walls of Jericho dla Alberto Del Rio jaki dla Ricardo, który nadział się na dźwignie Chris'a. Później interwencja Dolph'a Ziggler'a, który zaczął okładać Alberto Del Rio po całym ciele! walka przerwana Alberto Del Rio wygrywa!, ale ucieka przed Ziggler'em. Chris Jericho nie był zadowolony z interwencji Dolph'a Ziggler'a, więc wykonał mu Codebreaker'a. Face Turn Zigglera się rozwija nie musi od razu ściskać się z Chris'em w ringu, bo tak nie dawno miał z, nim program.

Drew McIntyre (w/3MB) vs Christian - Christian po powrocie w ringu jest świetny! świetnie pojechał Drew McIntyre'a!, chociaż 3MB cały czas przeszkadzało ale Christianowi to nie przeszkadzało w pokonaniu szkota. Fajny Speeche Christiana, który stwierdził, że wrócił znowu na stare śmieci, na których spędził nie całe 10 lat wrócił jeszcze tylko po jeden One More Match. Speeche przerwany przez muzykę The Shield chłopcy wbili wbiegając okrążyli Christiana w około ringu. Biedny Krystek ruszył na członków The Shield, ale został posłany Power Bomb'em na matę. Zapowiada nam się walka Dean Ambrose vs Christiana i za pewnie o pas US Championship.

Segment Paul Heymana, który dziwnie się zachowywał jak Renee Young zapytał go czy miał coś wspólnego z atakiem Lesnar'a na CM Punka fajny speeche Heymana, który zgasił Renne Young stwierdzając, że CM Punk jest jego przyjacielem, a nie Paul Heyman Guys! wkurzony Paul Heyman zażyczył sobie, że Renne ma się pytać o zwyciestwo Curtisa Axel, a nie o CM Punka i jego relacje z Brockiem Lesnar'em. Bardzo interesujący speeche Heymana, który z pewnością dużo ma wspólnego z atakiem Lesnar'a na CM Punka.

Daniel Bryan. vs Randy Orton - Walka dobra i nawet interesująca ich starać mają coś w sobie, że chce się oglądać są szybkie itd. każdy miał tu cichą nadzieje, że Randy zbije Daniel'a na kwaśne jabłko a tu nic. Daniel Bryan wygrywa po przez Count!, ale Dragonowi nie spodobała się taka wygrana, więc zażądał, że sędzia ma restartować match! sędzia oczywiście się nie zgodził. Szczerze mówiąc feud na linni Orton vs Bryan jest dobry oboje są psychiczni i mi pasuję ich walki jakoś jej kupuje jak na Main Event Smackdown ta walka była bardzo przyzwoitym starcie opłacało się straci 11 min.

Dodano:

Świetne Smackdown nie przynudzało. Dobre starcia i tak dalej do tego świetne segment, chociaż ten końcowy segment bardzo udany i miły dla oka.

Początkowe starcie było bardzo dobre fajną stypulacje dla tej dwójki dobrali podoba mi się obecnie promocja Sandowa, który być może zdobędzie walizkę Money In The Bank Smackdown nieskreślam go, bo jest odpowiednim winner'em dla tej walizki na Sheamus'a nie ma co liczyć czy zdobędzie walizkę RAW czy nie jakoś nie chce go z tą walizką będzie znowu na maxa przynudzał i to jeszcze w roli Face'a niech już lepiej idzie w strone pasa IC niż w strone pasa WWE Championship, bo zanudzi nas wszystkich na śmierć.

Podobała mi się prowokacja Kaitlyn w stronę AJ Lee. Szczerze to Kaitlyn pozamiatał AJ Lee tym segment jakoś bardziej mi się podobał niż ten z RAW ten segment udowodnił jak AJ Lee jest puszczalska coś w tym stopniu nie mogę się doczekać debiutu Paige, który za pewnie pierdolnie mocny wejściem! dla tego diwizja jest teraz tak promowana, żeby było miejsce dla Paige i dla jej debiutu. Oczywiście debiut Paige musi być jakoś żywy, a nie z dupy. A Walka Div jakoś uszła dało rade obejrzeć nie przynudzała cieszy mnie jedno, że w końcu do TV wróciła Natalya to też jest ważne, chociaż jobbuje, ale przyjdzie taki czas, że przestanie, bo zwolnić jej nie zwolnią.

MIZ TV z Axelem i The Miz'em faktycznie nic interesującego w tym nie było to była tylko podbudowa ich feud. Powoli Axel za mikrofonem się jakoś wyrabia i zyskał trochę więcej w moich oczach co raz lepiej oby tak dalej Axel a być może na drugi rok będzie starował do pasa Wagi Ciężkiej!

Walka Randy Ortona z Kane'em bardzo dobra, chociaż martwi mnie kondycja Kane'a szybko się zmęczył po za tym dostaniemy znowu rewanż będzie to coś w stylu Bryana, że Kane będzie się domagał czystej wygranej. Być może to początek krótkiego feud Kane z Bryana, bo to faktycznie przez Bryana, Kane przegrał, bo jak, by ten go nie wrzucił do ringu, to by może ich wygrał Randy z korzystał z okazji i strzelił RKO, Kane'owi. Taki typowy klimat przed Money In The Bank i starcie trzech panów o walizkę zresztoma członkami.

Usos i Christian vs Tarcza, co to było? ;o Christian wygrywa po przez Spear teraz co raz bardziej wierze w to, że Christian zdobędzie walizkę RAW! do tego zbulwersowany Seth Rollins, który zaczął szarpać Deana Ambrose czyżby rozpad The Shield? i teraz też właśnie uwierzyłem w to, że Dean może zdobyć niebieską walizkę! i to doprowadzi do rozpadu, bo jak Seth już zaczyna się kłócić to za pewnie kryje się za tym, że Dean może zdobyć walizkę. Obecnie moi faworyci na zdobycie walizki RAW i SD są Christian i Ambrose i jeszcze tak będzie cieszy mnie zwyciestwo The Usos w końcu ich push***ją i mam nadzieje, że zdobędą pasy drużynowe, bo obecnie są świetni.

Zajebista końcówka Smackdown Ziggler już przeszedł stu procentowy face turn! mam nadzieje, że odzyska pasa, bo teraz obecnie wygrywa wszystkie brawl pomiędzy, nim i Del Rio fajna ta końcówka jak Ziggler się nabijał grając sobie na gitarze śmiać mi się chciało jak cholera. Mam nadzieje, że za tym wszystkim kryje się zdobycie pasa przez Ziggler'a! do tego mocna promocja jako w charakterze Baby Face'a.

Smackdown : 7/10

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

W końcu od kilku tygodni oglądam to co chce oglądać, i tutaj, teraz tez tak było. Zacznijmy może od początku

Walka Nr.1: Sheamus def Damien Sandow - Dublin Street Fight - No i zaczęliśmy z grubej rury bo ich walka bardzo mi się podobała. Nie było niepotrzebnych bezsensownych przestojów, a żywa walka w której cały czas coś się działo i nie można było nawet na chwile odkleić się od monitora. Moment z ziemniakami taki trochę PG, no ale już to jak Sheamus wpadł twarzą w krzesło był znakomity. Wykorzystano wiele ciekawych przedmiotów i uważam, że ta ich walka była lepsza niż ta z Payback PPV! Ode mnie 9/10, brawo panowie.

Następnie segment gdzie Daniel Bryan zdenerwował Kane'a czyli nic nowego w sumie : D.

Miz TV- Całkiem fajna odsłona MizTv, o dziwo wykorzystana w środku show a nie jako opener. Podbudowanie feudu Axela i Miza co może doprowadzić do całkiem ciekawej walki.

Divy przewinięte.

Następnie dowiedzieliśmy się kto zawalczy w MITB matchu Smackdown i czego chcieć więcej, skład jest znakomity.

Walka Nr.3: Randy Orton def Kane

Również bardzo dobra walka, szkoda, że trochę przeszkadzał jednak Daniel, liczyłem na czysty pojedynek a tak to cóż... Można powiedzieć, ze Randy wygrał czysto, ale jednak Bryan nieświadomie mu pomógł czyli nie jest to tak efektowne. Sam pojedynek mocno szybki, Kane dawał sobie rade kondycyjnie, czyli nie jest z nim tak tragicznie jak myślałem ; ). Do walki 8.5/10

Walka Nr.4: Ryback def Justin Gabriel - Zaskakująco męczył się Ryback z Justinem. Zdecydowanie bardziej pokazał się skazywany na pożarcie Gabriel. Ryback nawet w tym pojedynku pokazywał braki kondycyjne. Tak nie może wyglądać przyszły mistrz WWE. Wstyd Skip! 3.5/10

Walka Nr.5: The Usos & Christian def The Shield - Krótka aczkolwiek pełna akcji walka. Brawo dla Panów bo każdy pokazał się z dobrej strony, a Flip Dive od Rollinsa dla Usos za ring to była poezja dlatego 6/10

Ogólna ocena walk 6.75

Podsumowując - Kolejne już udane Smackdown za, które wystawiam jedną z najwyższych ocen 9/10


  • Posty:  59
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy ktokolwiek miał wątpliwości, że Sheamus przegra tą walkę? Raczej nie. Początkowo dawałem temu feudowi szanse, wiązałem z nim jakieś nadzieje bo i Sheamus nie był wcale taki nudny a sam Sandow niszczył go werbalnie. Niestety dominacja Rudego dała o sobie znać. Brakowało mi takiego momentu, w którym Sandow zyskałby przewagę. Sama walka mi się nie podobała podobnie jak motyw z ziemniakami (Street Fight a przedmiotem użytym są ziemniaki?). Walkę wygrywa Sheamus i to powinien być koniec tego feudu.

-Nie lubię Miza i dla mnie mogłoby go wogóle nie być ale muszę przyznać, że tym segmencie wyszedł świetnie. Hej, ze przebił niewyraźnego Axela. On był lepszy także o Heymana! Całokształt wyszedł fajnie a propsuje go głównie za ten fragment:

"You know Paul, you're like the walking version of Star Wars. You sound like Yoda, smell like Chewbecca and look like the walking version of Jabba the Hut." - Genialne to było. Po tym segmencie możemy już chyba dopisać walkę Axela z Mizem o pas na MITB.

-Bardzo dobrze, ze coś się wreszcie zaczyna dziać wokół div. W poniedziałek Aj zniszczyła Kaitlyn. Pytałem wtedy kiedy nastąpi odpowiedź byłej mistrzyni i doczekałem się teraz. Generalnie nie wypadła tak dobrze jak AJ ale daleki jestem do narzekań. Trafne podsumowanie o niestabilności uczuciowej Aj no i Natalya, która mam nadzieję otrzyma zasłużony push.

-Skłąd MITB o niebieską walizkę znałem wcześniej więc obejrzałem go bez emocji ale chciałem o czym innym. Teddy wielokrotnie wspominał o Bookerze i mam nadzieję, że nie cofną się od programu obu panów. Chciałbym zobaczyć fedu face'owego Bookera i heelowego Longa.

-Feud Jericho z Rybackiem rozpocząl się z dupy i pewnie tak też się zakończy ale własnie dzięki takim osobom jak Jericho ma szansę stać się "jakiś". Świetnie wyszły chanty "Cryback" a sam Ryback wyszedł upokorzony jak nigdy dotąd. Oby nie starali się zrobić z niego heelowego Marka Henry'ego z końca 2011 roku.

-Nad przegraną Shield nie będe się rozwodził bo tak naprawde nie ma nad czym. Ja tam widzę tylko jedną przyczynę dlatego napiszę tylko krótkie podsumowanie.

Niestety jest to pochodna braku pushu dla Usosów a raczej braku zainteresowania kreatywnych ich postaciami. Do tej pory Sprawiedliwi byli niemal nieosiągalni. Przegrana miała ich nieco sprowadzić na ziemię, pokazać, ze nie są niezniszczalni i dać małe, nawet iluzoryczna szanse samoańczykom.

-Podobała mi się fiesta del Rio. Niemal wszystko było na swoim miejscu. Fajny speech heelowego Alberto, genialny shot w głowę gitarą, który wyszedł bardzo realistycznie oraz sam Ziggler. Po face turnie ma szansę stać się kimś, zacznie wygrywać czysto, bez pomocy ale co najważniejsze, mam nadzieję, że zachowają ten pazur Show Offa. Nie chce kolejnego babyface'a pokroju Ceny, Sheamusa czy Miza.


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Rozpoczeliśmy walka niestety typowo ustawioną pod Rudego, która mimo wszystko myślałem, że wyjdzie gorzej. Sandow jakoś tam dobijał się do głosu, największe moje zmartwienie to to, że już któryś az po finisher'ze od Damiena walka trwa dalej. Nie wiem co on by musiał zrobić, żeby wygrac z nim sam na sam czysto. No trudno, nich to jak najszybciej kończą i dadzą Damienowi wreszcie coś godnego, bo jestem jego fanem i chciałbym by wreszcie się gdzies wyżej przebil.

Dalej calkiem dobre MizTV. Jak pisał Randa, walka Miza z Axelem po tym segmencie jest raczej na 100% klepnieta na Money In The Bank. Podoba mi się promocja Axela, pomimo, że na Raw ratowal Punka to nie został w to ślepo zaangażowy tylko dalej pilnuje spraw pasa i widać, że przy nim i Heymanie pas wiele zyska. Cytaty juz niektórzy podawali, ale były serio rozwalające. Mocny segment jakich na SD potrzeba jak najwięcej!

Potem również się zgodzę z przedmówcą, że wreszcie coś godnego uwagi wokół div. Co prawda wolałem AJ parodiującą Kaitlyn, ale odpowiedzi trzeba było się spodziewać. Nie będę się rozpisywał, ale chętnie zobaczyłbym Ladder Match między nimi na MitB jakby w odpowiedzi na to jakie boom robi nam TNA z divami.

Kane z Ortonem niewiele gorsze niż walka Ortona z Bryanem. Bylem bardzo mile zaskoczony tempem, może nie od poczatku, ale od środka walki stało ono na dobrym poziomie, była masa kontr i serio dało się na to patrzeć. Nie wiem czy ten nie słodzący już Orton sprawia, że mogę na niego patrzeć, czy to kwestia przeciwników, którzy raczej ciagną jego walki. No nic, oby tak dalej!

Dalej squash na korzyść Rybacka i już zaczynają coś kręcić z kontuzją. Nie zmartwie się jeśli nie bedzie storyline'owa. Mimo wszystko uważam, że starają się tylko wyrównać rywalizacje tą kontuzja i stworzyć pozory, ze Y2J na MitB może wygrać.

Porażka Shield mnie niemal załamała. Głównie ma to być chyba budowanie pozycji Usos, ale czemu Christian rozpierdala Ambrose'a Spear'em?! Wkurzyło mnie to straaasznie... Christian, który wrócił nie wiadomo po co, nie wiadomo co wgl. chce jeszcze osiagnąć, raczej bez perspektyw na to, że wbije się gdzieś do feudu o główny pas i pokonuje tak dominującą stajnię! To według mnie było zupełnie nie potrzebne, zaniża tylko rangę Shield. Mam nadzieję, ze ta porazka była jednorazowa, bo chyba drugiej tego typu bezsensownej niespodzianki nie chcę oglądać.

Na koniec Fiesta del Rio! Typowa, juz raz ogladaliśmy ją kiedy Alberto wygrywał pas. Troche to monotonne, że Zigglera nie oglądamy w walkach i tak naprawdę na konkret trzeba czekać do Money In The Bank kiedy okaże się czy Ziggler po miesiącu odzyska swoje złoto. W Fieście spoko akcja z ciosem gitarrrrą w Ricardo, jakbym widział Jarretta, podobne włosy mają z Zigglerem. No i to jak Dolph na koniec śpiewał z Mariachi! Ogółem dobra kontynuacja feudu podsumowała nam odcinek SmackDown - dobry odcinek SmackDown. Po za niespodzianką z Shield to wszystko wypadło raczej na + i pozostaje czekać na jakieś konkrety w feudach, bo na tym odcinku coś znaczącego na drodze do MitB to chyba kontuzja nogi Rybacka.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • -Raven-
      „Miejsce pod słońcem”
×
×
  • Dodaj nową pozycję...