Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

SMACKDOWN - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Krążą plotki że The Shield ma czwartego członka, a jest nim El Generico, można zauważyć po wpisach na Twitterze między Generico a Rollinsem.

Tylor Black a.k.a Rollins i Generico to dobrzy znajomi z Ring of Honor gdzie razem walczyli przez wiele lat tak więc nic w tym dziwnego że razem piszą na twitterze.Wcale nie musi mieć to nic wspólnego ze storylinem w WWE.

#SmartFanZone
  • Odpowiedzi 223
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Bryx

    53

  • Myers

    18

  • Brem

    17

  • Carbon

    9

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  55
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.07.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zdając sobie sprawę z tego, że wersja full może być mega ch***jowa to skupiłem się na wersji International i jakoś żalu o to nie mam.

Na dzień dobry Ryback vs Bryan. Starcie aż dziwnie może to zabrzmi, ale było dość niemonotonne! Dali Danielowi prowadzić to starcie swoim tempem i oczekiwania wzrastały z każdą akcją. Ex-Skip spisał się także na +, gdyż podpiął się w pewnym sensie pod tempo Bryana. Cała walka wyszła całkiem nieźle i muszę przyznać, że z Rybackiem można jakąkolwiek walkę dobrze przeciągnąć. Brawa! (Jedyna irytacja ? Tak słyszalnie edytowany głos publiki, że aż wyciszyłem).

Co potem się rzuciło w ucho? Theme Song Longa, "Tag-Team Match", "right now".. Zaszalał sobie zastępca Bookera i dodał nam 2 TT Matche, z czego ani jednego nawet nie obejrzałem, bo z reguły nie widzi mi się z jednej walki wręcz zjebanej robienie XXX starć. Samo Rodriguez - Colter -> zło.

Atak na Bryana ze strony Shield standardowy, więc bez komentarza.

Ortona jakoś tak ominąlem, gdyż później zobaczyłem że Big Show wpierdala się z mikrofonem na arenę - boring. Coś mi się zdaje, że Extreme Rules to nie będzie jedyna gala, gdzie ten pojedynek się odbędzie, czyli można ująć to, że nastały czasy slow-motion w WWE.

Ambrose vs Kane - starcie nawet spoko poprowadzone, a jeśli Kane daje dużo z siebie to jest bardzo dobrze. Shield dobrą prowokację dało przed walką. Walka prowadzona w dobrym tempie, widać że Dean to będzie materiał na wyższego formatu gwiazdę i nie boję się tego wcale mówić ;) Nawet dużo czasu dostaliśmy na to starcie co także było pozytywne. Całość zwieńczona post-match atakiem więc jest git git.

Wersja IC do polecenia. Nie znudzi się.


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tylor Black a.k.a Rollins i Generico to dobrzy znajomi z Ring of Honor gdzie razem walczyli przez wiele lat tak więc nic w tym dziwnego że razem piszą na twitterze.Wcale nie musi mieć to nic wspólnego ze storylinem w WWE.

Właśnie słyszałem, mi kompletnie Generico nie pasuje do Shield'ów, lepiej niech posiedzi sobie w NXT niż ma się marnować na samym początku w głównym rosterze, podobno Ross chwalił Generico że wykręcił mega walkę z Cesaro na NXT, widać że zbiera pochwały jednak pasa WHC ani WWE mu nie wróże niestety.

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

SD niezłe, znów można troche nażekać na ilość i jakośc segmentów ale ringowo ponownie było dobrze i show oglądało się bardzo przyjemnie. Opener dobry, kurcze ponownie pisze że heelturn bardzo Rybackowi służy. Wypowiedź całkiem całkiem aczkolwiek moim zdaniem powinien zdecydowanie przestać co każde wypowiedziane zdanie opuszczać rękę z mikrofonem bo wygląda to sztucznie i głupio. Niech już robi te przerwy skoro musi chociaż tez uważam że jest to troche sztuczne ale niech przynajmniej nie opuszcza ręki. No a sama walka z Bryan'em dobra, panowie dostali odpowiednią ilośc czasu, i jak już pisano wyżej Bryan narzucił tępo a Ryback całkiem sobie poradził z jego utrzymaniem. Dobry solidny opener.

Fandango Ryder nic ciekawego, większy squash po prostu i ogólnie uważam że jeżeli Fandango nie dostanie jakiegoś programu to bardzo szybko się znudzi. A jeżeli niewiem czekają na powrót Jericho to też nie tańcząc z Khalim i walcząc z samymi jobberami. Colter vs RR, nie przewijałem tego tylko dlatego że byłem ciekawy Ziggler'a przy komentowaniu. Na szczęście do walki szybko dołączyli wrestlerzy i nawet nie było źle. Oczywiście mając w walce Coltera, Big E, Ricardo kto został spinowany? Mistrz wagi ciężkiej Dolph Ziggler... -.- A nie przepraszam, nie został spinowany, odklepał...

Jedno co mi się podoba w tym starciu to, to że feud Alberto Del Rio z Swagger'em nabiera jakiegoś sensu, dawno nie było takiego ciekawego feud o pas WHC,

Haha po prostu idealne podsumowanie tego programu ;D ADR i Swagger ciągnął po prostu swój program sprzed WM i dobrze bo nie jest on zły a ich walki za każdym razem są bardzo dobre ale jak napisałeś, feud o WHC toczy sie bez mistrza... Ziggler się tam pląta tu czy tam ale rzeczywiście wygląda to tak jakby główny program był między pretendentami. Mam wielką nadzieje że po ER nie będą już zakończą to, że ADR nie będzie żądał rewanżu 1vs1, spokojnie mogą pociągnął ich program ze Swagger'em jeszcze do kolejnego ppv tyle że już bez pasa i tam go zakończyć ostatecznym zwycięstwem Del Rio a Ziggler niech idzie w swoją strone i rozpocznie coś nowego nawet z Ortonem albo Sheamus'em bo o ile by wyszedł z tego zwycięsko by może to zatarło złe wrażenie tego co dzieje się obecnie.

czyli można ująć to, że nastały czasy slow-motion w WWE.

Hah masz piwo za to zdanie ;D Dokładnie tak jak mówisz. Mi osobiście bardzo się nie podobają te programy z grubasami, przede wszystkim dlatego że są to typowe zapychacze i zajęcie czasu zawodnikom którzy nie mają co ze sobą zrobic a pojawić się muszą. I tak jak Orton- Bog Show mają jeszcze jakaś podbudowe sensowną dzięki wydarzeniom z WM tak Sheamus i Henry nie mają podbudowy najmniejszej. A podbudowywanie samych walk obecnie polega na tych że Orton walczy z byle kim i wydaje mu się że jest kozakiem bo wygrywa a Shemus i Henry dostają jakieś bzdurne segmenty. Dobrze przynajmniej ze Henry czysto wygrał to siłowanie na rękę bo jego gommnick mógłby pujśc w zapomnienie zwąłszcza że i tak jest już nadweręzony po tym jak Ryback wycisnąłby więcej na klate.

No i ME i jednocześnie najlepszy punkt gali. Kane i Ambrose dostali dużo więcej czasu niż Taker tydzień temu i zrobili bardzo dobrą walke. W ogóle Kane mi zaimponował dosyć w tej walce bo nie dość że dobrze sobie radził w ringu i walka była bardzo dobra to świetnie odgrywał sytuacje. To co powiedział wczesniej na backu 'wiem że prędzej czy później skończe na ziemii ale będe się bronił ile dam rade i powale ich tylu ile zdołam' no i kurcze ten brawl po walce był dokładnie w takim klimacie. Kane robił co mógł, bronił się ile się dało ale ostatecznie musiał ulec i kurcze wyszło im to po prostu świetnie. No i zwycięstwo Ambrose też cieszy, pierwsze singlowe zwycięstwo Shield. A no i podniesienie pasów chyba świadczy ostatecznie że jednak Shield uderzą po te pasy. Mam tylko wielką nadzieje że oni te pasy podniosą na wyżyny a nie pasy sprowadza ich na niziny. Chociaż z racji totalnego braku pretendentów połączonego z wysoką pozycją Shield obawiam się że pasy będą tylko ich ozdobą. Ale to zniose, Hell No w sumie też od dłuższego czasu nie mają pretendentów porządnych, nie zniose natomiast jeżeli Shield skończą walcząc na tygodniówkach z jakimis Usosami czy Primami. Niech juz lepiej po prostu je noszą ale kręcą się dalej przy Takerach, Cenach i innych takich. A pasy ostatecznie i tak mogą zyskać bo jak juz w końcu ktoś im je odbierze nie będzie to mógł być byle kto.

 

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Przyjemne SD. Miło że niebieska gala nie schodzi poniżej określonego poziomu. Szkoda tylko że ponad takowy się nie wybija ; ). Zaczęliśmy od pojedynku Ryback vs Daniel Bryan. Wiadomo było że w tym pojedynku wygra Wędkarz, nie można było dać Bryanowi zwycięstwa ponieważ Ryback musi być wiarygodny przy Cenie. No cóż... sama walka była zajebista, moim zdaniem walka gali. Bryan podkręcił niesamowite tempo, chyba chciał 'zostawić' Rybacka i zjeść te walke ale nie wyszło bo Ryback niespodziewanie tempo walki utrzymał. Zaimponował mi muszę przyznać. Po wolnej walce z Henrym myślałem że przeceniłem go ale teraz widzę ze jak dostanie dobrego przeciwnika może wykręcić świetną walkę. Ten drugi powerbomb kozak ; ).

Fandango pokonał Zacka Rydera. Tutaj wygrany tej walki także mógłby być znany już wcześniej, Ryder promowany na tą chwile nie jest, i za komentarze w necie prawdopodobnie nie będzie. Fandango w tej walce wiele nie pokazał, więcej pokazał tak naprawdę Zack ale na koniec i tak wyszedł squash dla Fandango ; ).

Potem żenujący segment z Khalim który polecił Kaitlyn by wzięła głęboki oddech i się wyluzowała :D. Brawo Khali, Dr Shelby i jego rady wymiękają ;)

Ricardo Rodriguez vs Zeb Colter - Zło. Jakieś tam kopnięcia Ricardo zaprezentował ale ani pod gimmickiem Rodrigueza ani pod gimmickiem El Locala na NXT jakoś nie zachwyca. Colter dawno nie jest zawodowym wrestlerem i to chyba lepiej...

Ogólnie to występy Longa można by było pominąć. Cały tag team match potem wypadł dla mnie już słabo bo cały czas miałem przed sobą tą szopkę przed walką. Można powiedzieć... Vintage Long :D

Orton dość łatwo pokonał Sandowa, wydaje mi się że także dlatego by był wiarygodnym rywalem dla Big Showa, bo na tą chwilę postawiłbym jednak na Byka. Zresztą wydaje mi się że tak czy siak Show tą walkę wygra. Fajnie by było np w stypulacji Last Man Standing.

Henry pokonał w siłowaniu na rękę Sheamusa, rudy gra nieczysto ale ich walkę chyba jednak wygra, Henry pokonał na WM Rybacka co było niespodzianką, Sheamusa już nie poskłada.

Ambrose pokonał Kane'a , jest to niespodzianka i tego się nie spodziewałem, świetnie sobie poradzili , Ambrose narzucił szybkie tempo, Kane wytrzymał co dało naprawdę dobrą walkę

Podsumowując - Przyzwoite SD. 7/10.

Moment SD - DEAN AMBROSE POKONUJE KANE'A.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

SmackDown rozpoczynamy bardzo przyjemnym Highlight reel z udziałem Ryback który co pisze chyba ostatnio przy każdej okazji coraz bardziej mnie do siebie przekonuje. Mega sie poprawił przy micu, wręcz zaryzykuje stwierdzenie że obecnie jest on dobrym mówca i lubie segmenty z jego udziałem. No a jeszcze do tego Jericho i mamy bardzo fajny segment na otwarcie show który no standardowo jest zapowiedzią ME. Ringowy opener za to w postaci nic nie wnoszącej aczkolwiek niezłej walki Kofi Cody ze zbochowaną końcówką.

Dalej dostalismy brawl bo do walki w sumie nie doszło więc inaczej tego nazwać nie można z udziałem gromadki WHC. Na raw Swagger miał swój moment z drabiną, teraz przyszła kolej na Del Rio i tylko mnie zastanawia czy Ziggler również dostanie szanse wszystkich porozkładać drabiną. Doszukiwałem się bardzo w którym momencie Ziggler doznał tego wstrząsu no i chyba musiał to być moment kiedy Albercik przykładał mu drabiną bo innej mozliwości nie widze. No chyba że coś wycięli. Bryan vs Ambrose, zdecydowanie najleszpa walka gali. Zastanawia mnie tylko czemu tylko Ambrose wystawiają do walk 1vs1, wolałbym żeby każdy dostawał swoją szanse. No i końcówka tej walki troche bez sensu. Wpada Kofi ni z tego ni z owego. Znaczy wiadomo co to miało na celu, prawdopodobnie dostaniemy w takim układzie walke Hell No & Kofi vs Shield na ER o wszystkie pasy. Co jest bez sensu bo jako że jeszcze feud o pasy TT na tyle rozbudowali, wmieszali w to nawet Taker'a no i Hell No są solidnymi mistrzami od chyba ponad pół roku więc ma sens, tak mieszanie do tego bezwartościowego pasa US i jeszcze co gorsza Kofiego jest idiotyczne i zastopuje strasznie tarcze bo jak wszyscy będa mieli pasy to nie pójdą wyżej i po tych wszystkich zwycięstwach utkną w midcardzie niestety. No i sposób w mieszania w to Kofiego bez sensu, przecież oni nic mu nie zrobili, po prostu wygrali walke na Raw, praktycznie czysto więc o co chodzi? Już jak chcieli go w to mieszać to mógł na tym raw wylądować na stoliku albo coś...

Henry ciągnie cięzarówki, nawet spoko segment, pasujący do sytuacji i stypulacji aczkolwiek zastanawia mnie ilu głupich amerykanów uwierzyło że naprawde to zrobił. Sqash Big Show'a zakończony RKO, nic ciekawego, oby tego feudu nie ciągneli za długo bo zupełnie nie mają na niego pomysłu, już Henry Sheamus jest lepiej prowadzony mimo że oparty na bzdurnych segmentach. Całkiem zabawny segment div i Khalego na backu aczkolwiek mogłyby się zając bardziej swoją walką, jakaś stypulacja może a nie tajemniczym wielbicielem którym pewnie okażą się bliźniaczki. No i zastanawia mnie czemu jeszcze nie zapowiedzieli tej walki na ER, czyżby nie byli pewni czy się zmieści w karcie?

No i ME. Dobra, solidna walka, Ryback po raz kolejny pokazuje że z dobrym przeciwnikiem jest w stanie zrobić dobrą walkę, zrobił ogromne postępy i jak dla mnie jest gotowy by zostac mistrzem WWE i licze że na Payback nim zostanie. Tylko nie rozumiem do końca końcówki tej wrealki... Od kiedy za uderzenia w słupek są DQ? Wiem że chcieli pokazać że na LMS nie ma DQ więc Ceny nic nie uratuje przed stratą pasa po czymś takim ale no mogli jakoś sensowniej tą DQ zrobić. Znając WWE na raw dostaniemy rewanż bo oni uwielbiają powtarzac niezłe walki ze SD na raw.

SD niezłe, dostaliśmy 4 walki z czego 3 dobre i jeden squash no i jedną pół walke czyli ten brawl który też się dobrze oglądało no i dobre segmenty więc SD godne polecenia.

 

 

 


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Smackdown co raz lepsze, bardzo mi się to podoba, że niebieska tygodniówka przebija Monday Night RAW, mam nadzieje że będzie teraz tak cały czas, bo obecnie bardziej oczekuje Smackdown niz nudne RAW, oczywiście nie raz jest parę ciekawych odcinków jednak to nie to samo co było po WrestleManii 29, obecnie krążą plotki że czerwona tygodniówka, jest słabsza przez jedną osobę, jednak nie wiadomo przez kogo czy przez Vickie, Vince czy Triple H'a, ale jedna pozytywna rzecz to że Niebieska tygodniówka na tym dużo zyska.

Segmenty :

Highlight Reel - Szczerze mówiąc, nawet ciekawy był HR jednak brakował mi tu czegoś, ataku, no końcówka była taka sobie Ryback uderza Chrisa, miałem nadzieje że skończy się na brawlu a tu takie coś, no Rybacka za mikrofonem jakoś uszedł, jego ubiór no może być jednak nie raz przypomina on strasznie Batiste, Chris Jeircho oczywiście zgniótł Rybacka za mikrofonem, obecnie nie wiadomo kim jest Ryback Heel czy Face, ja go traktuje jako Tweener'a szczerze mówiąc, na końcu zjawił się Teddy który zapowiada walkę wieczoru, no i zobaczymy w końcu Ryback vs Chris Jericho.

Walki :

1.Kofi Kingston vs Cody Rhodes - No ciekawe nawet te starcie, było sporo ciekawych akcji ze strony Kofiego jaki Cody'ego, tylko jedno co przeszkadzało w tej walce to czas, krótka walka ale była miła do obejrzenia, widać że Kofi Kingston jest promowany w strone walizki, w koncu czas siedzi dobre pare lat w tym biznesie, w końcu jakiś czarno - skóry człowiek mógł by wygrać WHC czy WWE Champion, chociaż dzięki walizce Money In The Bank, Kingston obecnie ciężko pracuje na tygodniówka, raz wygrywa, raz przegrywa, promują go w taki sposób, w końcu fani będą się kiedyś domagać żeby jakiś murzyn był Championem no nie? :)

2.Jack Swagger (w. Zeb Colter) vs Big E Langston (w. AJ Lee & Dolph Ziggler) - Walka sie nie dobyła bo panowie siłowali się o drabinę, dobrze że rozwijają w ten sposób feud o pas WHC, jak The Rocka nie ma to od razu lepiej co nie? od razu widać świeżość, że pas WHC dostaje więcej czasu, obecnie jest to najlepszy feud w WWE po The Shield vs Team Hell No, panowie zaczeli się okładać drabinami, Jack Swagger to taki monster american, nawet Big E powalił, Dolph Ziggler też się popisał ale oberwał że aż stracił pamieć, Del Rio wchodzi okłada wszystkich drabiną rozkłada ją i wspina się po pas WHC, coś czuje że Dolph Ziggler nie nacieszy się długo pasem, fajny przyzwoite akcje, walka się nie dobyła ale panowie zaszaleli w ringu, chyba najlepszy moment w tym tygodniu na Smackdown.

3.Dean Ambrose (w. Seth Rollins & Roman Reigns) – Daniel Bryan (w. Kane) - Wow! jednym słowem, przypomniała mi się ich stracie chyba Evolve lub Ring of Honor, nie pamiętam chociaz ogladałem, jednak na Smackdown pokazali czystą klasykę sceny niezależnej, normalnie aż miło się ich oglądało, szybkie tempo Dean Ambrose oczywiście nie źle przyjmował ciosy od Daniel Bryana, Daniel Bryan też zaszalał w ringu, zakładają jeszcze Hell No, jednak przeszkodziło mu w tym The Shield, które cały czas przeszkadzało, jedno jest pewne Seth Rollins and Roman Regins! vs Team Hell No, a Dean Ambrose zaliczy pas United States Championship! chyba rozpoczął program z Kofi Kingstonem na darmo ta interwencja nie była, jeżeli Dean Ambrose będę pchali w strone pas US Championship to może oznaczać że prestiż tego pasa zwiększy się!

4.The Big Show vs Tensai (w. Brodus Clay & The Funkadactyls) - Przewinąłem to od razu, nie miałem ochoty tego oglądać, jednak końcówkę zostawiłem, muszę przyznać że feud jest jakoś tam rozbudowany ale niestety feud rok z tego nie będzie pójdzie oczywiście w nie pamieć, walka była słaba, końcówka była tylko pozytywna Randy Orton znienacka strzelił RKO Showi, spodobała mi się ta akcja, to wszystko co było goden uwagi tej walce, dostaniemy Extreme Rules Match ;o.

5.Ryback vs Chris Jericho - Walka jak walka, chociaz nie było aż tak źle, Chris Jericho od powrotu przegrywa wszystko co dotknie, teraz nawet z Rybackiem przegrałem co mnie wygięło na krześle, może to zwiastun feud Rybacka z Chrisem Jericho w najbliższym czasie, może dodadzą go do walki o pas WWE Championship było by fajnie lecz nie realne, końcówka była tak nawet jak na Smackdown dobra, chociaż nie będzie to starcie roku ale dało rade obejrzeć, liczę że WWE wyciśnie coś wiecej z Rybacka, zmiana stylu i wyglądu dużo nie znaczy, on musi być dobry za mic-skillem jak i za umiejętnościami w ringu!

Smackdown oceniam: 7/10

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Krótko bo nie ma zupełnie czasu.

SD nie zawiodło, utrzymało swój solidny poziom jednak teraz z każdym tygodniem oczekuję coraz więcej bo karty są coraz lepsze a jednak wygląda jakby Panowie walczyli sobie na pół gwizdka, jakby odpoczywali po RAW. Świetny jest Jericho, naprawdę. Pociągnął Rybacka w walce i jeszcze ją wygrał ; ). Przez DQ co prawda ale wygrana to wygrana ; ). Bryan z Deanem dali świetny pojedynek, któż z nas nie chciał takiej walki? : ).

SD oceniam 7/10

MOMENT SD - BRAK.


  • Posty:  59
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

MizTv nie wypadło źle chociaż nie wiem dlaczego zastąpiło to Highlight Reel. Mam wrażenie, że Jericho wyciągnąłby z tego więcej. Tak naprawde to prowadzący miał tutaj mało do powiedzenia a ostatnie SD! przed PPV miało przebieg prawie zawsze taki sam jaki mamy w takim okresie czasu. A więc wrzucenie główne storyline'u do jednego segmentu a następnie zrobienie z tego tag team matchu. Teddy Long był w swoim żywiole. Jeżeli już jesteśmy przy Longu to szkoda kontuzji łokcia Bookera. Ostatni konflikt Gm'ów miał miejsce ponad rok temu i z chęcią zobaczyłbym kolejny tym razem z turnem Teddy'ego.

Usosi powoli wracają do łask? Po dłuższym rozbracie z telewizją i okresem jobbowania wreszcie dostają więcej czasu. Co prawda nie ma tutaj mowy o jakimkolwiek większym storylinie z The Shield bo tutaj potencjał jak i priorytetu są całkowicie innej jednak zawsze miło ogląda mi się braci. Jest to jeden z niewielu prawdziwych teamów w federacji i zawsze będe miał do nich sentyment.

Cesaro po raz kolejny potwierdza, że jest świentym workerem a taka walka jak ta z Jericho nie mogła się nie udać. Podobała mi się zdecydowanie bardziej niż sam main event gali. Mam nadzieje, że plotki mówiące o tym, że Cesaro jest nudny się poprostu nie potwierdzą. Chłopak ma możliwości jak mało kto i szkoda by było tego nie wykorzystać.

Main Event gali nie mógł się podobać. Typowa walka tag teamowa smackdown, z kilkoma osobami, wolnym tempem i ciekawym zakończeniem. Jedyny plus jest taki, że do końca nie wiadomo jaki odczytywać trzech face'ów na zakończenie gali. Raczej nie można tego odczytywać jako ich przegrane na PPV i napewno wprowadzi to nieco niepewności.

Ogólnie odcinek nie powalił. Na obejrzenie zasługuje początkowy segment, walka Jericho z Cesaro oraz main event gali. Reszta to typowe zapychacze wg mnie nie warte obejrzenia.


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Taki sobie niezły odcinek Smacka ; ). Nie oczekiwałem fajerwerków bo za chwile zbliża się ER, Panowie nie mogli być przemęczeni, i zobaczyliśmy to co widzimy zawsze przed PPV, solidnie ale bez wyskoków ; )

Miz TV - zaczęliśmy od tego na Smacku. Muszę przyznać że lubię zarówno program Miza Miz TV, jak i Jericho - Highlist Reel, jak i program Christiana Peep show. Tym razem Miz TV wypadło znakomicie a najlepiej chyba Show 'Fani nie zobaczą RKO, zobaczą TKO' ; ). No i Teddy Long sobie przyszedł i ogłosił Tag Team match :D. Liczyłem już na stypulację Elimination ale jednak się nie doczekałem ; )

Walka Nr.1: Roman Reigns & Seth Rollins (w/Dean Ambrose) vs The Usos - Walka nie trwała nawet dwóch minut, trudno to nazwać walką, był to squash, panowie powymieniali się po akcji, Usos chciał zasadzić Superkick ale poszła kontra na Spear i koniec. Taka typowa walka żeby Panowie sie nie zmęczyli, jedyny plus tego squashu to dla mnie to iż dostaliśmy bodajże najlepszy naturalny tag team w końcu w akcji w TV :). No i końcówka, Kingston ewoluował na Super Hero i przegonił Shield, Ambrosowi dostało się nawet w plecy krzesłem i szczerze mówiąc nie wyglądał na zachwyconego ; ). Za walkę 3/10

Segment 1 między Mizem, Longiem a Sandowem, hah Damien zaproponował swoje własne show i szczerze mówiąc nie jest to taki zły pomysł, Sandow jest całkiem fajny przy mikrofonie i ten jego show mógłby być świetny ; )

Walka Nr.2: Tons of Funk vs The Prime Time Players - Powiem wam szczerze, że... podobała mi się ta walka ; ). Titus O Neil zaszalał, ogólnie podobały mi się szczególnie akcje zespołowe obu teamów, widać że pasują do siebie, Tensai z Clayem dali nam Final Cut, i Double Splash, PTP także pokazali kilka zespołowych akcji i sama walka uważam mogła się podobać, szkoda że trwała tylko niecałe 3 minuty, ale naprawdę jestem pozytywnie zaskoczony akcją ringową, nie jest to żadna ironia. Za walkę 5.5/10 ; )

Walka Nr.3: Chris Jericho vs Antonio Cesaro - No to jest walka gali. I nie jest to żadna niespodzianka. Nie ma co się podniecać, Panowie zrobili to co zrobić musieli, zawalczyli na znakomitym poziomie, nie było widać że Jericho musi się oszczędzać bo ma walkę. Bardzo sie cieszę ze dali nam takie zestawienie, bo to jedna z tych walk za które kocham Smackdown ; ). Cesaro musi dostać poważniejszą szansę, po prostu nie ma innej opcji, a Jericho wydaje mi się że na koniec kariery też ją dostanie ; ). Walkę oceniam 8/10, gdyby dostali więcej niż niecałe 9 minut nie miałbym się do czego przyczepić ; )

Segment 2 - Wybrzmiała muzyka Fandango i ten chciał zaatakować Chrisa, jednak Y2J sobie z nim znakomicie poradził i wykonał Codebreakera Cesaro. Panowie zakończyli go wymianą spojrzeń. Wydaje mi się że na ER jednak Chris ; )

Walka Nr.4: The Miz vs Damien Sandow - Przyjemna walka, aczkolwiek zabrakło mi tutaj jakiegoś odważnego ataku Sandowa przez który miałbym wątpliwości kto wygra, bo on tutaj po Elbow Od Distain uzyskał chyba 2 count i to było wiadomo że Mizanina nie doliczy, była interwencja Rhodesa, jednak Miz przyterminatorzył no i spokojnie wygrał tą walkę ; ). Jak dla mnie 5.5/10 ; )

Divy przewinąłem ale z tego co wiem było tragicznie.

Promo walki Lesnara z Hunterem i ich segment zajęły ok 15 minut ze Smacka...

Main Event: Randy Orton, Sheamus & Alberto Del Rio vs The Big Show, Mark Henry & Jack Swagger - 6-Man Tag Team Match - Klasyczny Tag Team match który akurat na Smackdown widzimy od wielu wielu lat, ten match jest zawsze według takiego samego klucza, zmieniają się tylko wygrani, tym razem nie było niespodzianki i wygrali face. Fajna walka, klasyczna, to sie na Smacku nie zmienia ; ) 6.5/10

Podsumowując - Przyjemne SD tuż przed wielką galą ER, bez niespodzianki znaczy ; ). Ogólna ocena taka jak walka w ME 6.5/10 ; )

Akcja Smackdown - Trudno mi coś wybrać, więc wybiorę nowość - Teddy Long ogłasza Tag Team match ; )

:t_up:


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  02.05.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Smackdown obejrzane obejrzałem tą krótszą wersje, bo tej dłuższej mi się nie chciało oglądać przeważnie w tej dłuższej są bezsensowne walki.

Obejrzałem całe MizTV muszę przyznać, że chyba Fandango albo Wade Barrett ktoś z nich może niebawem Face Turn przejść, chociaż uważam, że będzie to Fandango, który się wypromował dzięki Chrisowi jednak coś mi tu nie pasuje może nikt z nich nie przejdzie żadnego Face Turn tylko może zobaczymy Triple Theart na Paybacku o pas IC jestem za taką opcją i ciekawe rozwiązanie uważam, że te całe MizTV było całkiem całkiem jednak nie było one aż tak interesujące później doszło do walki The Miza z Wade o pas IC oczywiście walka zakończyła się No DQ nie rozumiem tego, że pas IC na tym cierpi, że ma jeszcze kiepskiego bezbarwnego mistrza to jeszcze na tym mocno cierpi Fandango mógł, by go zdobyć w końcu się wypromował i można, by mu było wcisnąć ten pas. Dobre czasy dla Jack Swagger się skończyły! już przegrał z Danielem Bryanem jego promo przed walką było nawet nawet jednak nie było aż takie wspaniałe jak na Coltera fajna walka parę ciekawych akcji od Daniel Bryana jaki Swagger i czas zapełniony fajna końcówka Swagger odklepuje po NO Locku! uwielbiam tą akcje jest to świetna i bardzo ciekawa akcja oby tak dalej Daniel później kłótnia z Kane'em chyba szykuje nam się rozpad a miałem nadzieje, że pociągna ich feud z Shield aż do SummerSlam, kiedy to The Undertaker wróci rozprawić się z tarczą jednak widać, że nie pociągną dalej tego teamu i Daniel Bryan ruszy solową karierą. Chris Jericho vs Big Show już kiedyś widziałem ich starcie jednak to Big Show był tym dobrym a teraz było całkiem na odwrót to Chris był dobrym no walka uszła jednak nie była ona niczym wielkim i interesującym dało rade obejrzeć jak na nich uszła w toku. Promo Axela i Paul Heymana no dosyć ciekawa sprawa z tym Axelem jednak Paul tak się chwali, że jest człowiekiem Punka, a co do czego przyjdzie i rozpoczną feud jeszcze tak będzie przeciwnikiem Axela będzie, kto Sin Cara eeh, który chyba w takim razie zaliczy Jobbermanie, bo od dawna przegrywa! i to prawie każdą walkę szkoda mi go eeh tak się o niego starali, żeby go sprowadzić a jak jest w WWE to gówno za przeproszeniem z niego se robią rozumiem, że trzeba wypromować Axela, ale kosztem Sin Cary kolejny głupi pomysł ze strony WWE, ale dobra. Kofi Kingston wygrywa z Dean Ambrose po przez DQ no to była chyba najciekawsza walka na Smackdown później przemieniła się w 3-Man Tag Team Match walka była szybka oczywiście wygrana przez The Shield, które na końcu walki otrzymało tradycyjne RKO i Brogue Kicka, żeby dzieci się nie popłakały Smackdown oceniam na dobre to tyle ode mnie co do dzisiejszego Smackdown :).

tumblr_mq3sf0Vh8u1rpv6kho1_500.gif

Nic, zu­pełnie nic...A jed­nak tak wiele.

http://secondwwe.tumblr.com/


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Dobre SD, naprawdę dobre SD : ). Fajnie sie oglądało całe show, od początku do końca ; ).

Miz TV - bardzo lubię Miz TV, zawsze jest tutaj coś ciekawego, nie inaczej było i tym razem. Fandango taki średniawy przy mikrofonie jak dla mnie, Barret też troszkę drewniany, ale Mizanin nadrabia. No i brawl dostaliśmy ; ).

Walka Nr.1: Wade Barrett (Champion) vs The Miz - Intercontinental Championship Match - Sama walka taka średniawa, krótka, mająca tak naprawdę na celu wydaje mi się doprowadzić do Triple Threat Matchu o ten pas na Payback. I to byłoby coś bardzo fajnego. Co do walki - Panowie nie przynudzali, obaj coś pokazali, jednak więcej jak 3.5/10 nie dałbym za tą walkę ; )

Walka Nr.2: Daniel Bryan vs Jack Swagger (w/Zeb Colter) - Bardzo dobra walka. Szkoda że taka krótka. Panowie pokazali kilka fajnych kontr, szczególnie Daniel w tym rządzi. Naprawdę mogę powiedzieć że całość wypadła dobrze, nie nudziłem się, gdyby dostali jeszcze z 5 minut to mogliby wykręcić coś jeszcze lepszego, liczę zresztą na to na RAW. Jestem zadowolony z walki, aczkolwiek rozdarty jeśli chodzi o wynik bo obu zawodników bardzo lubię ; ). No i po walce widzimy - Daniel Bryan przechodzi powolny heel turn ; ). Za całą walkę 7/10 ; )

Segment z Damienem Sandowem - Ahahahha =)) . Geniusz ; ). Tym segmentem tak mnie do siebie przekonał że zaraz dałbym mu walizkę ; ). Co to było ? :D. Naprawdę, genialnie gra rolę mądrali, a to jak 'przewidział' Brogue Kicka rozwaliło mnie po całości ; ). Brawo Damien, liczę na dobry feud z Sheamusem :t_up:

Walka Nr.3: Chris Jericho vs The Big Show - Taka sobie średniawa walka. Akurat Panowie potrafią znacznie więcej. Nie należę do hejterów Big Showa, wręcz przeciwnie, szanuję go i to co robi od wielu lat w ringu, ale w tej walce wyglądał jakby cały czas szumiało mu w głowie po Pount Kicku od Ortona ; ). Wypadł bladziutko, lepiej wypadł Chris, ale całość złożyła się na moje 5/10 za tą walkę ; ). I na plus końcówka, dostaliśmy 2 ciosy krzesłem, na SD :shock:

Segment między Heymanem a Axelem - spoko segment, nie był tak epicki jak ten Sandowa, ale też gadka Heymana nie schodzi poniżej pewnego, określonego poziomu. Curtis dołożył coś od siebie ii...

Walka Nr.4: Curtis Axel (w/Paul Heyman) vs Sin Cara - Dostaliśmy ciekawą walkę ; ). Ciekawe zestawienie, bo sama walka była co najwyżej przyzwoita, znów nie było długo, a szkoda, Panowie dostaliby z 15 minut, wykręcili by arcy ciekawy pojedynek. Kto wie, może na Main Event będę miał przyjemność zraportować to wydarzenie, bardzo bym tego chciał ; ). Za tą walkę dostają u mnie 4.5/10. PS - Bardzo ciekawy finisher Curtisa ; )

Walka Nr.5: Dean Ambrose (Champion) vs Kofi Kingston - United States Championship Match - Nie ma co oceniać, szkoda że nie dostali więcej czasu, w końcu to była walka o pas US. Teraz widać jak te dwa pasy - US oraz IC znaczą dla WWE. Obie walki były o te pasy a dostaliśmy po niecałe 3 minuty... nieładnie ; ). Panowie wiele nie pokazali, oceniam 2.5/10

Main Event: Kofi Kingston, Randy Orton & Sheamus vs The Shield (US Champion Dean Ambrose & WWE TT Champions Seth Rollins & Roman Reigns) - No to jak wszedł Teddy Long to było wiadomo co dostaniemy. No i musze przyznać że nie mam do Longa pretensji za tą walkę bo okazała się wspaniałym Main Eventem ; ). Godny ME tego SD. Bardzo fajnie pokazał się Orton, nieźle Kingston, wspaniale Ambrose i brawa dla Reignsa za walkę z rywalami i z kontuzją. Tą walkę oceniam 8.5/10, kawał dobrego wrestlingu ; )

Ocena za walki - 5.2

Podsumowując - Udane SD, naprawdę udane show, szczególnie segment Sandowa, dawno nie widziałem tak dobrego segmentu na SD, walki także trzymały ponadprzeciętny poziom, szczególnie Maiv Event, i to pozwala mi ocenić całość Smackdown 7.5/10 ; )

MOMENT SD - ZACHOWANIE DANIELA BRYANA- Bardzo mnie ciekawi czy pociągną jego heelturn ; ).

To tyle ode mnie, dzięki Kotlet za raport :t_up:


  • Posty:  59
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

ardzo dziwnie słuchało się Fandango za stołem komentatorskim. W pierwszej myli myślałem, że to reklama i miałem zamiar ją wyłączyć. Ma całkowicie inny głos zupełnie nie pasujący do tego co się dzieje w ringu. MizTV wypadło przywoicie natomiast sama walka tylko średnio. Tak jak Sabinq wspomniał nie to było najważniejsza a samo podbudowanie feudu. Myślę, że Y2J odejdzie w kolejną trasę a na Payback zobaczymy Triple Threat Match. Bardzo dobre jest to, że nie ograniczają się do feudu face vs heel ale również heel vs heel. Oczywiście nie dojdzie do takiej walki dlatego myśle, że Miz zostanie wplątany po to aby ktoś grał face'a a i tak pas zgarnie Fandango.

Bryan jest genialny! Jeżeli po rozpadzie Hell No nie pójdzie po pas WWE to stracę wiare w kreatywnych. Ma wszystko to co potrzebuje mistrz. Wszystko wychodzi na to, że to Kane w tym feudzie będzie tym dobrym a Bryan mimo ogromnego popu przejdzie heel turn. Warto zwrócić uwagę, że jego "weak link" również może się przyjąć. Jeszcze kilka tygodni temu Swagger nie miałby problemów z Bryanem natomiast teraz Bryan nie tylko poddał go poprzez No Lock ale można powiedzieć, że go wręcz zniszczył. Takiego Bryana mogę oglądać. Sama walka wg mnie - ***.

Sheamus w dalszym ciągu próbuje robić śmieszne miny, które mają spowodować, że będzie bardziej over z fanami. Już dawno przestałem zwracać na niego uwagę bo w tym momencie jest najbardziej słodką postacią face'a. Co z tego, że Sandow zgniótł go w tym segmencie skoro i tak polegnie? Jestem na tak jeżeli chodzi o feud bo Sandow wreszcie dostanie coś do roboty ale obawiam się, że po tylu walkach na tygodniówkach ich ewentualna walka na PPV wrażenia nie zrobi.

Na Raw mówiło się o tym, że cchą postacią Axela nawiązać do pięknych tradycji swojej rodzinie po czym na smackdown miesza ich z błotem. Mało logiczne to było jednak w przypadku heela nie ma co się dziwić. Curtisowi jeszcze troche brakuje aby być w czołówce (chodzi o mic skill) ale przy Heymanie może się podszkolić. Nieco dziwna jest sytuacja z Sin Carą. Wygrywa na superstars, wygrywa shota na pas IC po czym przegrywa w dłuższym squashu z Axelem

Main Event bez niespodzianek. The Shield standardowo dorzucają do swojej kolekcji kolejną dobra walkę. Pojedynek o tyle dobry, że nie przeskadzał mi ani Sheamus ani Randy Orton. Zachowywali się bardzo naturalnie a co najważniejsze płynnie.

Smackdown mozna zaliczyć do udanych. Powoli zaczyna przypominać galę taką jaką powinna być. Od kilku miesięcy stawiają nie tylko na segmenty ale także na bardzo dobre walki i to się chwali.


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Nieco dziwna jest sytuacja z Sin Carą. Wygrywa na superstars, wygrywa shota na pas IC po czym przegrywa w dłuższym squashu z Axelem

Axel dopiero co zadebiutował i to jeszcze jako człowiek Haymana tak wiec nie wiem co w tym dziwnego że wygrał.Wiadomo że muszą mu na początku dać taką serię wygranych by podnieść jego znaczenie zanim rozpocznie jakiś poważny feud.

#SmartFanZone

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

SD niezłe, szału nie było ale po ER i po raw które były świetne i wyczerpujące nie mozna mieć do nikogo pretensji. Na opener dostalismy MizTV z Fandango. Bardzo cię ucieszyłem jak wtrącił się w to Barrett bo feudu Miz Fandango o pietruszke bym nie zdzierżył chyba a triple threat o pas na Payback brzmi bardzo dobrze. No i pas zapewne zgrabnie przeskoczy od heel'a do heel'a dzięki takiemu rozwiązaniu. Rewanz Miz Barrett nie trwał nawet 3 minut i zdecydowanie nie ma o czym pisać.

Segment i walka Bryan'a zapowiadają rychły rozpad i chyba heelturn Bryan'a aczkolwiek myslę że nie będzie on teraz traktowany jako całkowity heel tylko taki bardziej pocieszny heelek łamany na tweener. Bryan będzie miał obsesje na pkt tego że nie jest słabszym ogniwem w teamie, pokłucą się, przegrają przez to rewanż, doprowadzi to do ich walki którą wygra Bryan bo Kane go będzie mimo wszystko kochał a on będzie wredny i to wykorzysta i tak się oto zakończy historia Hell No. Natomiast jeśli chodzi o Swagger'a to niestety ale potiwerdza się że to jego koniec. Zakończył program z ADR i momentalnie zaczał jobbować. I zapewne tak juz zostanie.

Nie wiem do końca co na celu miał ten dziwny segment z Sandowem i Sheamus'em. No ale jeżeli miało to zapowiadać ich feud to fajnie bo to będzie test dla Sandow'a, pierwszy poważniejszy program. Jest to prawdopodobne bo łatwo z nich zrobić story brutalnośc vs intelekt. Segment sam w sobie średniawy i jeżeli nic z niego nie wyniknie totalnie zbędny. Jericho vs Show nijako no i ciekawe bo gdyby miała to być taka po prostu sobie walka na tygodniówce bez powodu to po co to obijanie się krzesłami? Ale bez sensu byłoby od tak przerzucanie Show'a do Jericho chociaż nie wiem czy z Ortonem by jeszcze coś pokazali. No nic zobaczymy.

Axel jak narazie mnie zupełnie nie przekonuje ani za mikrofonem ani w ringu. Nie lubiłem go nigdy jako McGillicuttiego i jak naraize nie zmieniam zdania, jest on wciąż nijaki i obawiam się że nie był to dobry ruch bo wielu by więcej pokazało dostając Heymana. Walka z Sin Carą niezła jak na taki czas ale zrobił ją Sin Cara. No i końcówka. Ogólnie wolałbym zobaczyć przez te 15 minut po prostu rewanż Kofi vs Ambrose no ale rozumiem że po takich galach jak ER i raw 6man tag był lepszym wyjściem. A walka i tak była dobra jak każda Shield. Aczkolwiek samo wtargnięcie Sheamus'a i Orton'a troche bez sensu... Juz dawno nie mają z Shield nic wspólnego.

SD bez szału ale nie było źle, po raw i ER zdecydowanie wybaczone troche słabsze SD.

 

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • -Raven-
      „Miejsce pod słońcem”
×
×
  • Dodaj nową pozycję...