Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

SMACKDOWN - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Dodano:

Kolejne SmackDown już za nami ? Jak wypadło ?

(UWAGA - CAŁY TEKST TO SPOILER)

Na początku dostaliśmy dlugi segment rozmowy między Ortonem , Sheamusem , Cesaro i Showem która ostatecznie doprowadziła do ich walki w Main Evencie ;) .

The Miz vs Heath Slater - musze przyznać że ta walka zaskoczyła mnie zdecydowanie in plus. Co prawda może nie jest to kandydat to walki roku , ringowo aż tak nie wypadło , długo Miz trzymał headlock , ale jednak jako solidny opener można to zdecydowanie uznać. No bo czemu nie ? Slater coraz mocniej promowany , co prawda wolałbym zobaczyć walkę Miz vs McIntyre ale jednak Slater też coś tam w ringu potrafi dodać do tego świetnego w ringu Miza i dostaliśmy solidny kawał wrestlingu. Jak dla mnie 6/10

The Great Khali, Hornswoggle & Natalya vs Epico, Primo & Rosę Mendes - No ta walka ringowo nie powaliła , ciężko tutaj powiedzieć coś pozytywnego , dziwi mnie to wieczne promowanie drewnianego w ringu Khaliego , skończył tę walkę , no jednak lepiej jak dla mnie było tutaj dać Kidda i Gabriela zamiast Drewniaka i Horniego . A te stunnery Horniego dla Primo i Epico wypadły sztucznie strasznie. 2/10.

WWE Intercontinental Championship Wade Barret vs Kofi Kingston- Fantastyczny kawał wrestlingu - mega kapitalna walka , najlepsza ich dwóch , w końcu Bullhamer Wade'a jest niesamowity , wygląda jak finisher , wykonany w locie wygląda kapitalnie , mieliśmy też Trouble In Paradise od Kofiego , ogólnie walka pełna akcji , poza początkiem który aż tak kapitalnie nie wypadł to walka się rozwijała niesamowicie , jestem wysoko podniecony poziomem ringowym tej walki : D 9/10

Tamina vs Layla - przewinałem

Sheamus & Randy Orton vs Big Showa & Antonio Cesaro - No ta walka to taki solidny TT match , niczego niesamowicie wielkiego nie zobaczyliśmy , taka walka żeby zakończyć show main eventerami. Bardzo dobra końcówka która zrekompensowała średniej jakości walkę

6/10

Ogólna ocena SmackDown to jak dla mnie 8.5/10 !! Fantastyczne SD , jedne z najlepszych od 2010 roku , zaryzykuje tą teze , naprawdę jestem w stanie powiedzieć że to SD przerosło moje oczekiwania. Wiem że ocena walk nie równa się ocenie całego show , jednak oceniając powiedzmy walkę Slater vs Miz porównywałem ją do ringowo idealnych.

  • Odpowiedzi 223
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Bryx

    53

  • Myers

    18

  • Brem

    17

  • Carbon

    9

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No trzeba przyznać że nowy rok WWE rozpoczyna na poziomie, oby tylko ten poziom się utrzymał i był też widoczny na ppv bo jak narzie tygodniówki dają rade i nawet właśnie SD sie podniosło. Opener Booker'a no bez szału, w ogóle ogólnie uważam że Booker jest średnio ciekawym menagerem ale to chyba tak juz jest że jednak GM żeby być ciekawy musi byc heelem bo nawet Hart był nudny w tej roli. No mniejsza zresztą o to. Pierwsza walka Ceasro Orton o dziwo na plus, może nie długa ale Antonio kurcze nawet z Ortona potrafi coś przyzwoitego wycisnąć. No i znów moja teoria się sprawdza, nie chcieli tak po prostu podkładać Antonio, Orton oczywiście tez przegrać nie mógł wiec jak zawsze w takiej sytuacji wyślijmy tam Shield. Bez celu, bez większego sensu, tak poprostu. Co do mixtagteam match rozpisywac się nie będę bo najciekawszym elementem tej walki była podwinięta koszulka AJ ;P Segment Rock'a z RS wypadł świetnie, był zabawny, Rock się pokazał więc wszyscy są szczęśliwi.

Walka Sheamus'a z 3MB bez komentarza i ogólnie drażni mnie że rzeczzywiście jak mówili w wywiadzie 10% uczestników RR matchu będą to członkowie tej żałosnej stajenki... Walka TT, zwykły squash a uszkodzona noga Bryana tym bardziej przybliża ich do utraty pasów. Nie ma jeszcze raportu więc pewnie o jakichs segmentach zapomniałem wspomniec ale chyba nic więcej jakoś specjalnie istotnego nie było więc może przejde do głównego punktu programu. ADR vs Big Show: Last Man Standing Match. I ja tu przeżyłbym szok ale niestety nad czym bardzo ubolewam się natknałem wcześniej na spoiler więc szoku nie przeżyłem no ale trudno, sam sobie jestem winien. Walka była bardzo dobra, dużo przedmiotów, stoły sie łamały, schody latały, Del Rio przyjął pare finisherów iii o dziwo wygrał. Big Show stracił pas od tak na SD. Czy to dobra decyzja? Rozpisze się na ten temat bardziej w odpowiedniej dyskusji ale generalnie ja mam bardzo mieszane uczucia co do faktu że nagle zrobili z Del Rio terminatora który podniósł sie po KO punchu i w ogóle cala ta walka była w stylu Ceny, Del Rio był calutka walke pomiatany, w samej końcówce zerwał się do akcji, jednej akcji i wygrał... No ale zobaczymy co z tego wyniknie. SD po raz kolejny na plus.

 

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

UWAGA - CAŁY TEKST TO SPOILER !

1.Randy Orton vs Antonio Cesaro - całkiem przyjemna walka. Cesaro naprawdę imponująco wyglądał przy Ortonie a że niedługo powalczą na Main Event a tam dostaną z 15 minut to wykrecą świetny pojedynek. Tą walkę oceniam 6/10

2. Dolph Ziggler & AJ Lee vs The Great Khali& Natalya - walka kiepska , nudna , jedyna dobra akcja to clothesline Nataly dla AJ. Khali nic nie pokazał , a paradoksalnie Dolph pokazał jeszcze mniej.Końcówka ciekawa , mówię już o sytuacji po walce gdzie Khali i Horni dostali wpierdziel :D. Ogólnie walka 1.5/10

3. Sheamus vs 3MB - nie ma tu czego komentować 1.5/10

4. Team Hell No vs PTP - całkiem przyjemna walka po raz drugi. Panowie dostali mało czasu ale każdy wykonał jakąś fajną akcje. SD pod względem długości walk imponujące nie było ponieważ Rock zjadł show , natomiast akcji w tej walce kilka fajnych 5/10

5. Alberto Del Rio vs Big Show - No i to starcie wiadomo najlepsze. Ringowo było co najmniej dobrze , ale poszły dwa stoły , barierka , latały schody , stół komentatorski leżał , krzesła również zostaly w tej walce użyte. Gdyby nie spoilery które na necie latały od paru dni przed walką byłbym zszokowany tym co zobaczyłem. Ale i tak znając wynik byłem bardzo pozytywnie zaskoczony - Panowie dali z siebie 90% i mogę tą walkę spokojnie ocenić 8.5/10

Segmenty - fajne promo Punka ze stadiony , niezłe odświeżenie no i miód segment Rock & Rhodes Scholars , śliczne punche , fajny test intelektualny ; )

Podsumowując - ogólnie SD było jak dla mnie odrobine lepsze niż RAW ... jako że SD bardziej pozytywnie zaskakuje dam w tym tygodniu 8/10. (RAW dostało chyba 7 w tej skali). Walki mimo iż krótkie to prowadzone w dobrym tempie no a ostatnia zwieńczyła dobre show plus fantastyczny segment Rocka z RS. Bardzo dobre SD , i liczę na więcej . Od siebie dodam tylko - Kotleten dzięki za raport ; )


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

bo jak narzie tygodniówki dają rade i nawet właśnie SD sie podniosło.

SD podniosło się już dawno. Trzeba im oddać, że ta niebieska gala powoli odzyskuje swój blask. Kilka odcinków w grudniu i teraz w nowym roku trzymają stały dobry poziom. :)

Końcówka ciekawa , mówię już o sytuacji po walce gdzie Khali i Horni dostali wpierdziel

Dla mnie to było bardziej żenujące niż ciekawe. WWE zamiast od nowego roku zacząć od nowa, czyli skreślić tych "pacanów" z jakichkolwiek walk czy segmentów to nadal nie dosyć, że ich upokarzają to jeszcze psują nam oglądanie show.

fajne promo Punka ze stadiony , niezłe odświeżenie no i miód segment Rock & Rhodes Scholars

Widać, że WWE z całej siły chce powtórzyć feud taki jak Cena-Rock. Nie wiem czy im to wyjdzie, bo jakby nie patrzeć szybciej wymyślić fajny segment wyśmiewający Cenę i te jego koszulki czy czapeczki. Będą próbowali, ale im się to nie uda. Punk to nie Cena, a teraz przecież mamy Rock (face) vs. Punk (heel).

I ja tu przeżyłbym szok ale niestety nad czym bardzo ubolewam się natknałem wcześniej na spoiler więc szoku nie przeżyłem no ale trudno, sam sobie jestem winien.

No trudno było NIE nadziać się na jakiś spoiler. WWE zamiast zgotować nam świetną niespodziankę i liczyć na większy rating to dodają Del Rio z pasem jako ten główny newsy na swojej stronie. Co do samej walki to także był to dobry pojedynek. W końcu coś ciekawego zaczyna się dziać, a zmiana pasa na zwykłej tygodniówce na pewno w jakimś stopniu zaniżyła morale Show'a.

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Kolejne SD za nami. Jak wypadło? (cały tekst spoiler)

Na początku dostaliśmy długi segment który jak dla mnie mógł trwać trochę krócej

1. Antonio Cesaro vs Kofi Kingston - w końcu jednak przeszliśmy do konkretów. Sama walka nie była długa ale Panowie co nieco pokazali. Bardzo ładny Neutralizer od Cesaro na końcu , naprawdę ten zawodnik wygląda imponująco. Mam tylko nadzieje że obędzie sie bez szmacenia Kofiego. 25 sekund z Showem i nieco ponad dwie minuty z Cesaro wyglądają kiepsko a zawodnik ma ogromne możliwości. Samo starcie 4.5/10

2.The Great Khali vs Tensai - Czy tylko ja widzę w Tensaiu ponadprzeciętnego wrestlera? To już jego były manager Sakamoto dostał więcej czasu na walkę na NXT (też przegrał). Wydaje mi się że długo Tensaia w WWE nie zobaczymy a szkoda. CO do walki nie widzieliśmy nic 1.5/10

Później całkiem fajny segment z Hell No i Ortonem

3. Hell No & Orton vs Barret & RS

Walka była średnia , praktycznie nie było w niej Wade'a Barreta. IC przegrał swoją walkę a kolejne wygrane Hell No utrzymują mnie w przekonaniu że po raz kolejny może udać im się obronić swoje pasy na RR. Zobaczyliśmy parę niezłych akcji ale starcie za krótkie by ocenić je wyżej niż 5/10

4. The Miz vs Primo - Liczyłem na podobną niespodziankę jak przy starciu Miza ze Slaterem gdzie było ponad 10 minut dobrej walki. Tutaj było krócej ale sama walka musze przyznać że mi sie podobała , Panowie pokazali jak na ten czas który dostali dużo a The Miz w koncu wygrywa walki jako face. Może nie jest tak spektakularny jak ADR , ale wygrana jest wygraną. Walka 5.5/10

5. Kaitlyn vs Aksana - Średnia walka plusem spear który widzieliśmy na końcu 3/10

Potem segment między Sheamusem a Ortonem i widzimy że między nimi dzieje się coraz gorzej co zwiastuje nam dobrą walkę na WM.

6. Show & Ziggler vs Sheamus & Del Rio - walka była dobra , bardzo solidny main event , praktycznie każdy coś pokazał , nawet Show. Takie walki chce się oglądać ale żeby dostać tak solidny pojedynek no to jednak Panowie muszą mieć te 10 minut , co najmniej 5 , krótsze walki gorzej wchodzą a squashy nikt już oglądać nie chce. Sama walka jak dla mnie 7/10.

Poziom walk 3.78

Podsumowując - Ogólna ocena będzie wyższa niż poziom walk. Ringowo w tym tygodniu było słabo głównie przez bardzo krótkie walki i squash. Potrafię zrozumieć squash dla Rybacka czy Sandowa którzy je dostawali bo byli promowani. Ale po co Khaliemu squash? Raczej pasa już nie dostanie a w WWE siedzi już chyba 7 lat. W dodatku zeszmacono Tensaia. Całe show jak dla mnie było co najmniej przyzwote i tak przebiło kiepskie RAW Ogólna ocena 6.5/10.

Dodano:

Kolejne SD za nami? Jak wypadło? (cały tekst spoiler)

No więc najpierw segment pomiędzy Hell No , Del Rio a RS i Showem. Całkiem przyzwoity zwięczony Main Eventem ze stypulacją

1. Sheamus vs Wade Barret - Bardzo dobra walka. Chyba z 5 raz ostatnio walczyli ze sobą ale potrafili znowu dać bardzo dobrą walkę , cieszę się że była ona pokazana na tym SD a nie na Main Event , Sheamus czysto poskładał Barreta i to raczej koniec ich feudu. Dobra długa walka 7.5/10

2. Natalya vs Rosa Mendes - Przyzwoita walka pań a końcówka -Rosa kręci tyłkiem - Hornswoggle kręci tyłkiem po prostu miażdży ; ). Fajnie że Natalya dostała zwycięstwo , dużo umie a Rosa niewiele zaprezentowała . Oceniam te walke 4.5/10

3. Randy Orton vs Drew McIntyre - Syf - tylko dlatego że zobaczyliśmy 2 razy RKO mogę dać 2. Plusem tej walki jest to że Drew walczył. I to jedyny plus. Jak mówiłem 2/10

4. The Miz vs Darren Young - Naprawdę niewiele widzieliśmy w tej walce , jedyna dobra akcja to Figure Four Leg Lock 1.5/10

5. Hell No & Del Rio vs RS & BIg Show 3 vs 3 elimination Tag Team match - dobra walka. Troszkę za krótka szybko wysłali za kulisy Kane'a i Sandowa natomiast cała walka wypadła bardzo dobrze plusem także końcówka czyli Show biorący rewanż na Del Rio. Tą walkę oceniam 7.5/10

Ogólny poziom walk 4.6

Segmenty - przede wszystkim Punk - Tarcza - Rock . Genialny segment i pewnie Punkster przegra pas na RR przez Shield.

Podsumowując - Bardzo bardzo dobre show. Jedne z lepszych ostatnio. Wciągnęło nosem RAW , bardzo ładne walki , dostaliśmy 2 słabe ale pozostałe 3 wybiły się ponad przyzwoitość , dobry opener , main even , dobra walka div. Nie wiem tylko po co te squashe dla Miza , nie sądzę by odebrał pas Cesaro. Ogólna moja ocena tego SD to 7.5/10


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy SD kiedyś zmieni ten sztampowy początek? Obojętnie czy to Long czy Booker każde SD ropoczyna się od jakiegos segmentu na ringu do którego dochodza kolejni mający cos do powiedzenia na co wychodzi Booker i z wielką ekscytacją zapowiada ME TT match między stojącymi na ringu! Miz genialnie to kiedyś skwitował pamietam bardzo ten segment:

Drażni mnie to bardzo już ale mam wrażenie że to się nigdy nie zmieni na SD... Dobra mniejsza pierwsza walka... Przewinąłem i przeiwne walke Barrett'a z Sheamusem za każdym razem jeżeli każa nam ją oglądac jeszcze raz przeciągu pary najbliższych miesięcy... Walka div yy no nie ma co feud nam się rozwija... Biedni Primo i Epico... Dalej mamy pierwszy plus SD ale za to bardzo konkretny czyli segment Punk Shield Rock. Pierwsze spotkanie Shield z Punkiem twarzą w twarz i wypadło to bardzo dobrze. Punkt całkiem przekonująco machał tym krzesłem i rzeczywiście sprawił wrażenie że nie ma nic a nic współnego z The Shield. Nie zdziwie się jeżeli na RR Shield zaatakują Punk'a i tym sposobem obroni pas. Starcie z Rockiem całkiem spoko ale jakoś mega nie porwało. Dalej dwa niepotrzebne squashe no i bardzo solidny ME po którym Big Show pokazał dominacje szkoda tylko że wcześniej olał swoja walkę. Hmm no generalnie moim zdaniem SD średniawe mocno. Dobry segment z Punkiem Shield i Rockiem i ME reszta dosyć nijaka niestety.

 

 

 


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Brem, na SmackDown od dłuższego czasu wszystko jest tworzone wedle schematu, i tak wielkim rozczarowaniem było kiedy Long zmienił tag team match na Fatal4Way, jednak to było na Raw...xD Fakty są takie, że obecnie tam mamy dwa programy, WHC i TT przez co co chwila dostajemy jakieś łączone walki jak teraz, bądź singlowe starcia zawodników z Hell No z Rhodes Scholars i Booker powoli przejmuje nudną rolę Longa, czyli własnie wielka zapowiedź... Wyszedłeś na ring? Main Event! Tag Team Match!

Dalej co do walk, kolejna z serii Sheamus dewastujący każdego możliwego heela w federacji, tym razem znów padło na Barretta, na mistrza, który odnosi kolejne porażki na korzyść dla Rudego. Nie wiem co z nim zrobią, ale przynajmniej spoko, że jest w openerze, bo te z reguły nie patrząc nawet na skład przewijam - żeby nie było czasem bywają wyjątki. W sumie na tym SmackDown wyszło tak, że musiałem wrócić do openera, bo z reszty walk nie zobaczyliśmy chyba żadnej trwającej powyżej 2 minut. Orton wygral, Miz wygrał i divy...

Na SmackDown dostaliśmy dwa segmenty, pierwszy, wręcz epicki jak zwykle no i ten z udziałem Rocka i Punka, który chyba faktycznie jako tako uratował to show, bo w prawdzie zobaczyliśmy oficjalne stanowisko ze strony Punka, reakcję Shield, odpowiedź Rocka - aż zdziwiony byłem, że nie zakończyło się bijatyką jak we wczesniejszym chyba każdym ich starciu na ringu. Jaj nie urywało, jednak był to plus biorąc pod uwagę cały nędzny obraz tej tygodniówki.

No i Main Event, jedyna cała obejrzana przeze mnie walka na tej tygodniówce, która szczerze mówiąc obok segmentu opisanego wyżej zdecydowanie zdominowała całe show. W odróżnieniu od tego co mieliśmy w 1 segmencie czyli monotonności zobaczyliśmy jakikolwiek pomysł na eliminację w walce Kane'a i Daniela Bryana, dlatego dla mnie nawet mogło się to podobać ze strony Showa, który podgrzał atmosferę przed PPV (oczywiscie monotonności w postaci tego, że zostanie Show i ADR nie zabrakło xD).

Podsumowując ciężko było coś napisać o tej tygodniówce, mieliśmy 2 rzeczy na plus, reszta szczerze mówiąc mogłaby się nie odbyć, przy pasie WHC chociaż to raz jeden raz drugi znalazl się pod stołem, co przy obecności Sheamusa w feudzie o pas nie miało miejsca, gdyż to jego na niebieskiej gali zawsze było na wierzchu.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Po SD jestem osobiście zszokowany. Co to się tam stało? Tego SD nie da się ocenić , czas walk na to nie pozwala. 7 walk , 7 squashy. Jak inaczej nazwać walki które nie trwają nawet 3 minut a ME nie trwa nawet 5 ? Skład walk był dobry no może poza Khali vs Titus ale reszta była jak należy a tutaj taka kaszanka. Z czystej ciekawości odmierzałem czas na SD i zobaczcie tylko

COdy Rhodes def Kofi Kingston 3 min 35 sek.

The Great Khali def Titus O Neill 1 min 33 sek.

Big Show def Kane 3 min 37 sek.

Jack Swagger def Justin Gabriel 2 min 33 sek.

Tensai def Drew McIntyre 1 min 11 sek.

Antonio Cesaro def Sin Cara 2 min 18 sek.

ME Mark Henry def Randy Orton 4 min 34 sek.

Szczerze ? Wolę żeby SD robiło 5 walk , ale naprawdę dobrych gdzie Miz i Slater potrafili dostać 12 minut. Przede wszystkim za długie są segmenty , to duży błąd SD. Z wszystkich tych walk dobra była tylko Cesaro vs Sin Cara gdzie mimo 2 minut to potrafili wyciągnąć z tej walki 100%. Opisując całkiem krótko - SD zawiodło , tak dziwnej tygodniówki dawno nie widziałem. Ale nie przestaję wierzyć w SD które ostatnimi czasy trzymały duży poziom , mam nadzieje że to sie nie zmieni mimo tej wpadki. Wolę SD dające 5 czy nawet 4 walki ale niech trzyma dobry poziom a nie squashe...


  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Faktycznie te SD było całkiem do bani,tego nie da rady faktycznie ocenić,takiej kiepskiej tygodniówki od dawna nie widziałem.Vince chyba robi sobie jakieś kpin,żeby zeszmacić aż tak niebieską tygodoniówke? to już Main Event jest o wiele wiele lepsze!,no na serio tam chociaż walki troche dużej trwają to nawet na NXT walki dużej trwają i są o wiele wiele wiele lepiej rozpisane,to jest po prostu śmieszne żeby tak zbłaźnić niebieską tygodniówkę,powoli to TNA przebije SD juz faktycznie to robią.Tydzień temu SD jakoś dało rade ogarnać ale w tym to kompletna porażka robią z tej tygodniówki SmackQuash a nie Smackdown,nie ma co tu dużo się rozpisywać,Heniek pozamiatał Randallem (Randy Jobbuje czy mi się zdaje ?),kurde powoli sam już nie mogę dojść za tym WWE,2011 roku robili z Ortona takiego Terminatora a teraz jobbuje :o,już sam nie wiem o co w tym wszystkim chodzi.

The Pain will come! in a few years,My name is Avanger!.

Youtube : http://www.youtube.com/user/SecondWWE?feature=mhee

2085937588509986e5c7819.jpg


  • Posty:  52
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.06.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dzięki za raport.

Henry czysto składa Ortona w cztery minuty? :shock: Mark wyrasta teraz na niezłego dominatora, i staje się jednym z faworytów do wygrania komory eliminacji, i nie miałbym nic przeciwko temu by właśnie tak się stało, w końcu jego panowanie było nie najgorsze. Kane ostatnimi czasy szybko przegrywa pojedynki, najpierw z Sheamusem a teraz z Big Showem. Martwię się że ostatecznie to Khaliego zobaczymy w pojedynku zamiast Monstera. Del Rio nieźle sobie pogrywa z Big Showem. Za tydzień olbrzym pewnie weźmie rewanż, atakując po raz kolejny Ricardo, ale pasa raczej nie zdobędzie. Ogólnie Smackdown po dobrym początku roku w ten piątek znacznie zassało, żaden pojedynek nie trwał więcej jak pięć minut, a przecież zdążyliśmy dostawać na gali dwunasto-minutowe pojedynki Miza ze Slaterem. Argument o oszczędzaniu zawodników nie do końca mnie przekonuje, bo w końcu wszyscy na pewno na gali nie wystąpią, w każdym razie nie Kingston, Gabriel czy Cara, więc ich można by było spokojnie wykorzystać.

8028_4c7313c30617.gif

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Kolejne SD za nami. Pierwszy segment nieco przynudzał no ale to już standard że albo ADR albo Show otwierają SD. Przyszedł Chris Jericho i Booker ustalił walkę - niespodziewane :D.

Zaczęliśmy od walki Orton vs Henry - panowie mistrzami w ringu nigdy nie byli ale moim zdaniem to starcie wypadło naprawdę przyzwoicie , dostali ponad 6 minut i moim zdaniem bardzo dobrze. Walka nie przypominała squashu a nie była na tyle długa by zamulać , dodatkowo to Orton zaatakował Henrego krzesłem i chyba nawet dwa razy go nim uderzył no ale górą ostatecznie był Marek , wykonał Ortonowi WSS i mógł triumfować , ogólnie da się zauważyć że pozycja Randalla leci na łeb na szyje i być może coś przeskrobał lub jest to przygotowanie do jego heelturnu w końcu w starciu z Henrym zagrał nieczysto ;). Potem divy , niestety ale przewinąłem a dostały chyba z 5 minut ; ).

Następnie dostaliśmy promocje Tensaia co jest plusem na której zyskuje Clay co jest minusem. Chyba tylko głupi może wierzyć że ze stajni 3MB może cos jeszcze być , jobbują to masakra ale jak już mają ich podkładac to wolałbym żeby przegrywali na rzecz Uso's (gdzie oni są ?). Walka krótka i chyba nawet z botchem Tensaia.

Potem The Miz sie pobawił w terminatora i w 3 minuty kontuzjowany poskładał Codego Rhodesa. Ogólnie nie mam nic przeciwko pushowaniu Mizanina natomiast jak wiadomo lub nie - na jednym z Live eventów zbotchował suplex o mały włos nie kontuzjując CM Punka. Dokąd zmierza Cody Rhodes? Lub czy w ogóle gdzieś zmierza? Gdyż jak wiemy na EC znów dojdzie do scalenia teamu Rhodes Scholars i może to i lepiej bo solo nie wygrali żadnej walki od czasu rozpadu teamu (lub Sandow wygrał jedną przeciw Bryanowi na ME).

Kolejna walka to Swagger vs Ryder. Na Zacka nie mają pomysłu już od dłuższego czasu , zresztą na SD nawet specjalnie nie wpsamplowują popu jak on walczy. Jack wygląda imponująco , mam nadzieje że to nie jest chwilowa promocja ale wrzucenie naprawdę do Main Eventu , żeby on tam pozostał na dłużej , tylko powinien dostawać przeciwników wyższej klasy jak np Miz ; )

I tym sposobem przeszliśmy do ME gali. Big Show wręcz zmiażdżył Chrisa Jericho. Walka mi się podobała szczególnie ten Lionsoult był imponujący , szkoda że nie było jeszcze codebreakera. Ogólnie na Chrisa patrzy się fantastycznie a Show chyba jeszcze nigdy nie był tak dominujący jak w chwili obecnej. Wygrana Showa była dla mnie lekkim zaskoczeniem no ale nie może przegrać żeby nie zrobic z niego ci*y przed starciem z Del Rio. Dla Chrisa jak widzę podkładanie ale on się na to godzi na pewno. Ogólnie walka na plus

Podsumowując - Dzisiejsze SD 6.5/10. Nie było porywające ale nie było też słabe. Znacznie lepsze od ostatniego gdzie nawet ME był squashem. Dziś dostaliśmy dwie naprawdę dobre walki , mi osobiście jeszcze podobała się ta Swaggera z Ryderem ; ). Dobre SD , bardzo dobrze że nie dostaliśmy tym razem SquashDown a naprawdę solidne SD :).


  • Posty:  219
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  17.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hym dziwi mnie jedno Orton traci push!, czy mnie oczy nie mylą znowu przegrał z Henrykiem po raz kolejny czyż to nie dziwne sam się dziwie, walka była nawet dobra ale nie spodziewałem się że Henryk walnie Randall krzesłem to mnie zdziwiło cholernie, miałem nadzieje że Orton wygra ale no cóż obecnie mocno obrywa co mnie dziwi totalnie, Clay and Brodus bożuś kto to wymyślił tego niech szlak jasny trafi nie lubię Brodusa, Tensai jeszcze jeszcze ale Caly spaślaka za chiny nie lubię ! walka była nudna i do kitu takie walki to niech pokazują dziecią na Disney Channel, walka The Miza z Cody'm no nawet nawet nawet! Miz mi się co raz bardziej podoba w swojej nowej roli face'a stał się bardzo interesującym zawodnikiem może figure lock dobrze nie wykonuje ale w pewnym sensie jest kimś dla WWE, dobrze że nie jobbuje, właśnie Cody jobbuje i jakoś w tym roku miejsce w ME dla nie jest zagrożone wątpię zeby dostał jak na razie pas IC albo US, co walke przegrywa trochę go szkoda ma potencjał ale nie ma obecnie gmmicku co jest najgorszę, fajna ciekawa walka i tyle, Swagger Terminator! : o to mnie dziwi nie wiem jakim cudem on tak daleko zachodzi pokonuje wszystkich i widać zmiany w jego postaci jest groźniejszy i ta mina jak w pinuje mi pasuje obecny Swagger kiedyś go nie trawiłem a teraz jak widać kontuzja mu służyła! więc coś tak myślę że ma szanse wygrać EC Match jeżeli taki z niego terminator się stał to nawet ma szanse,Main Event też był nawet przyzwoity co mi bardzo odpowiada,Y2J użył pełno ciekawych akcji, Big Show oczywiście terminatorzył jak zwyle robią z niego big terminatora chociaż to on jest obecnie największym heelem w federacji, Chris od powrotu przegrywa wszystkie walki oprócz tej z Bryan'em mam nadzieje że dostanie szanse na EC, gala ciekawa jak na SD i dobry Main Event.

The Pain will come! in a few years,My name is Avanger!.

Youtube : http://www.youtube.com/user/SecondWWE?feature=mhee

2085937588509986e5c7819.jpg


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Więc tak. Z góry czekam na raport od Kotletena ; ). SD mnie zaskoczyło niesamowicie , raczej nie zszokowało ale zaskoczyło. Zaczęliśmy od segmentu z udziałem Del Rio i Ortona. Fajnie wypadła całość i jak wyszedł Booker to w pewnym momencie miałem nadzieje że ogłosi walkę Orton vs Del Rio i będziemy tutaj oglądać heelturn Ortona. Ale Booker ogłosił z tego dwie inne ciekawe walki. Zaczęliśmy więc od pojedynku Sheamusa z Damienem Sandowem. Walka była fajna , chociaż jedna ich już była lepsza. Dostali naprawdę sporo czasu i wykazali się. Sandow podobnie jak Rhodes po odłączeniu od teamu przegrywają walke za walką ale teraz chociaż Damien nie jobbował jak w pojedynku z Del Rio. W tej walce naprawdę dużo pokazali , a ostateczne zwycięstwo Sheamusa mnie nie dziwi. Potem dostaliśmy divy ale to przewinąłem niestety , widziałem tylko końcowy spear Kaitlyn dla Taminy , nie powalił mnie na kolana ; ). Następnie dostaliśmy pojedynek Swaggera z Ortonem. Mam tylko jedno słowo - mega. Jedyny minus tej walki jest taka że ta zakończyła sie przez roll up , ale ja zastanawiam się co będzie teraz z Ortonem. Kiedy on ostatnio przegrał 4 walki z rzędu? Dwa razy z Henrym , EC match i teraz ze Swaggerem. Aż dla mnie dziwne to jest ale nie mam zamiaru na to narzekać bo chętnie zobaczyłbym Ortona i przegrywającego 10 razy z rzędu byleby doprowadzić do jego heelturnu. Wracając jeszcze na chwilę do walki - kontry , świetne akcje to w tej walce było na porządku dziennym , panowie dostali chyba 13 minut które w 100% wykorzystali. Oby tak dalej , mam nadzieje że ten wypadek przy pracy który wydarzył się Swaggerowi w życiu osobistym nie wpłynie na jego push. Moze rozwalać Ortona co tydzien. Następnie dostaliśmy nieco rozbudowany squash czyli Miz niszczący Rhodesa. Nie bardzo wiem dokąd idą obaj zawodnicy. Mizanin raczej na WM spotka sie z Cesaro gdyż pokonał go czysto na RAW w no dq matchu. Mam nadzieje że na WM pokażą pełnie swoich możliwości w 10-15 minutowym pojedynku i to chyba Miz powinien przechwycić pas bo na tą chwilę nie ma na niego pomysłu a Rhodes to w ogóle bez komentarza , zero pomysłu więc wrzucili go w jobberkę i tak pewnie zostanie , może poprowadzi feud z powracającym Bournem i Christianem , to byłoby coś nowego i fajnego na pewno a najlepiej jakby znów połączyli Rhodes Scholars , Kane z Bryanem się kłócą a Mysterio raczej pasa już nie dostanie. I tym sposobem przeszliśmy do Main Eventu ADR vs Barret. Nie wierzyłem że Wade może wygrac , ostatnio przegrał masę walk , na RAW raczej poprowadzi feud z Dallasem i pewnie go wypromuje przegrywając z nim nie raz. Sama walka była dobra , pełna kontr i ogólnie podobała mi się. Nie rozumiem jednak pojawienia się Swaggera. Po co? I tak nie pomógł Wadowi. Barret pewnie spadnie do głębokiego mid cardu a szkoda bo o pas WWE z Ceną mógły powalczyć , kto wie czy tak zresztą nie będzie

Podsumowując - to Sd dla mnie 8.5/10. Dostaliśmy tylko jedną słabszą walkę Miza z Rhodesem po której zresztą wiele się nie spodziewałem i raczej pewne było że będzie to squash. DObry ME , opener i Orton vs Swagger. Znakomite Smackdown , oby tak dalej :t_up:


  • Posty:  52
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  29.06.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dzięki za raport. Najbardziej dziwi to że Orton przegrywa po raz trzeci z rzędu na Smackdown, po dwóch porażkach z Henrym. Z kolei dla Swaggera to pewnie ostatnie tak wielkie zwycięstwo, w związku z tym zawieszeniem, Jack pewnie zawalczy na WM, ale potem raczej zostanie zawieszony. Znowu otrzymujemy pojedynek Miz vs Rhodes z wiadomym wynikiem.

Moim zdaniem powinien nastąpić reunion Rhodes Scholars, bo obydwaj panowie rżną ile tylko wlezie, widać że nie ma na nich żadnego pomysłu. Zdecydowanie zbyt długie są też powtórki z RAW.

8028_4c7313c30617.gif

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwsze co można zauważyc to fakt że SD bardzo się zrechabilitowało jeżeli o długośc walk i ich jakoś chodzi. Ostatnio było wielkie oburzenie że dostalismy 7 squashy po maks 3 min. Teraz dostaliśmy za to 5 walk z czego najkrótsza trwała 4min (nie licząc div), dwie 9 min a Swagger Orton ponad 13. Tak więc dostalismy 3 konkrrente pojedynki które na dodatek trzymały poziom całkiem wysoki. Do tego co cieszy kolejny raz Orton ponosi porażkę a Swagger solidnie się podbudowuje. Jeżeli chodzi o segmenty to po kolei. Początkowy segment Del Rio z Ortonem bardzo dobry, coraz bardziej kupuje Del Rio, nigdy za nim specjalnie nie przepadałem a w zasiadzie był dla mnie postacia obojętną i troche nudnawą ale jako face zrobił ogormny postęp, dużo lepiej sie go słucha jak i ogląda w ringu. Orton trochę bezpodstawne pretensje że 'skradziono' mu zwycięstwo. Nikt mu nic nie ukradł, po prostu przegrał całkowicie czysto. Jak Booker powiedział champion vs champion liczyłem na Cesaro i trochę sie rozczarowałem no ale Barrett z Del Rio wykręcili naprawde dobry ME więc moje obawy były bezpodstawne. Hmm no i w sumie to tyle... ;P Poza krótkimi segmencikami jak ten między Swagger'em a Barrett'em na backu nie było żadnych więcej segmentów. Tym razem SD postawiło na walki i w sumie dobrze gdyby nie jeden fakt o którym juz wspomnieli przedmówcy. Powtórki z Raw... Jakby chciał sobie obejżeć jeszcze raz cos co było na raw to bym sobie puścił raw... A SD daje nam w sumie chyba ponad 20min powtórek z raw kosztem własnie braku segmntów. To jest duży minus ale ogólnie SD na plus.

Swagger nie zostanie zawieszony. Jeżeli jeszcze nie został to juz nie zostanie a napewno nie po WM, co najwyżej jego wybryk odbije się na jego pushu i jeżeli nie straci #1 contendera to raczej wątpie by miał szanse na pas.

 

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
    • -Raven-
      „Miejsce pod słońcem”
×
×
  • Dodaj nową pozycję...