Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

SMACKDOWN - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  558
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  10.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tym razem speech Triple H'a nie przyniósł za wiele oprócz oczywistej informacji o walce Shield vs. Evolution na Extreme Rules. Aż prosiło się o atak Shield, ale zapewne chcą lepiej sprzedać atak Evolution z RAW.

Big E pokonał Alberto w dosyć dziwny sposób i spodziewam się, że może kiedyś odświeżą tego kotleta. Z drugiej strony walka trochę bez sensu skoro Alberto i tak w najbliższym czasie pasa nie powącha.

Nie ma Lesnara, więc takie a nie inne proma Heymana mają na celu nie pozwolić nam zapomnieć o przełamaniu streaku. Proste, wkurzające, ale zabójczo skuteczne.

Nie dajcie nigdy więcej Aksanie mówić. :) Paige znów z małymi problemami, jednak zwycięska. Zapewne zrezygnują z Paige Turnera i zostaną tylko z submissionem. Warto też zauważyć, że dosyć fajną reakcję zabrała 21-latka.

Dosyć szybko doszło do walki karzełków po wydarzeniach z Main Eventu. Spodziewałem się, że poczekają z tym aż do kolejnej edycji środowego show. Walka do przewinięcia, bo wynik oczywisty, a poziom ... wiadomo. Oby nie przyszło do głowy im tego powtarzać.

Rusev pierwszy raz dostał kilka akcji od rywala, ale i tak wygrał bez większych problemów. Nadal mnie nie przekonał, chociaż ciężko to zrobić wykonując 3-4 akcje.

Santino w końcu zemścił się na Fandango, chociaż ten feud nie ma najmniejszego sensu skoro oprócz walk nie dzieje się dosłownie nic. Deut Emma - Marella też powoli zaczyna mnie dobijać, ponieważ ta pierwsza powinna już na serio zająć się dywizją pań.

Batista wygrał, ale znów to Sheamus dominował. Prędzej czy później rudowłosy stanie do walki o pas WWE i możemy się tylko z tym pogodzić. Batista jak zwykle nie zaprezentował się zbyt dobrze i kondycyjnie nadal leży i kwiczy.

Smackdown nudne i "przewijacze" znajdą sporo momentów do ucięcia z niebieskiej tygodniówki.

Dodano:

Axel pokonuje Usosa, czyli budowania Rybaxel ciąg dalszy. Czym więcej byli Paul Heyman Guy'e wygrywają tym bardziej jestem pewien, że na Extreme Rules Usos obronią pas, bo Ryback i Axel są zbyt nudni nawet na pasy tag team.

Debata całkiem ok, chociaż temat zszedł na boczny plan i tak naprawdę Colter był skupiony na prawdziwym konflikcie. Jestem ciekaw, czy Heyman aż do powrotu Lesnara będzie powtarzał tę samą kwestię.

To że dali nam walkę Swagger vs. Cesaro na tydzień przed PPV to dowód, że na Extreme Rules dostaniemy match RVD vs. Swagger vs. Cesaro? Bardzo możliwe i moim zdaniem to jedno z lepszych wyjść.

Tamina wygrywa, chociaż na pas i tak nie ma za dużych szans. Myślę, że dopiero po powrocie AJ Paige może stracić pas. Nie wiem jak wy, ale ja do tej pory do Paige się nie przekonałem.

Shield rozwaliło prawie pół teamu rywali jeszcze przed walką, także było wiadomo, że handicap wygrają. Są chyba promowani najmocniej od początku ich przygody z WWE i to dla nich "drugie życie", bo wszyscy wróżyli im upadek przed WrestleManią. Myślę, że teraz możemy spokojnie czekać do kolejnej WrestleManii skoro na SummerSlam Roman ma dostać walkę z Triple H.

Sandow był w tym starciu tylko po to, aby było komu być przypiętym. Barrett za to był oszczędzany, aby jego status nie uległ pogorszeniu.

Harper i Rowan w klatce to nie przypadek. Nie wierzę, że nie wejdą do klatki na Extreme Rules skoro zainterweniowali także w Ring of Fire (czy jak to się zwało) na SummerSlam. Nieporozumień pomiędzy braćmi ciąg dalszy, więc zapewne po najbliższym PPV dojdzie do ich rozpadu co mnie cieszy, bo kompletnie stracili momentum i znów są bezbarwni jak większość tag teamów.

Kolejne Smackdown do odbębnienia.

  • 1 miesiąc temu...
  • Odpowiedzi 223
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Bryx

    53

  • Myers

    18

  • Brem

    17

  • Carbon

    9

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  117
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.11.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak na Smackdown, to było na całkiem dobrym poziomie była dwa starcia godne uwagi.

Podoba mi się ta nowa zła postać Rollinsa. Tylko czasami miałem takie schizy jakbym widział CM Punka za mikrofonem ta podobna gadka i te dziwne miny, które robił kiedyś. Co jak co, ale Rollins jest strasznie do niego podobny. Chociaż momentami podczas Smackdown próbował udawać Batiste albo Triple H, więc feud na lini Batista vs Rollins jest z pewnością nieunikniony. Rollins dostał teraz wielką szansę jest teraz przyszłością i każdy z Evolution musiał zdobyć, chociaż raz złoto i on też powinien w przyszłości. Jednak wkurzyło mnie jedno, po co do licha chodzi on nadal w tym kombinezonie dla antyterrorystów? Jeżeli nie jest już w The Shield odszedł zdradził ich powinien ściągnąć, to wdzianko i udać się do najbliższego sklepu po garnitur :lol miejmy nadzieje, że już na RAW wejdzie w stylu Evolution w garniturze pod rękę z Triple H'em, a nie nadal w kombinezonie dla antyterrorki. Muszę przyznać, że ich walka ze Ziggler'em mnie całkiem zaskoczyła dostali dość dużo czasu, żeby ukręcić 8 minutową walkę którą była całkiem całkiem fajne kontry i akcje trzeba przyznać, że jak chcą, to potrafią wykorzystać Ziggler, chociaż jako Jobbera.

Kolejna sprawa, to Wyatt do czego on zmierza, kto będzie jego kolejną ofiarą? Za pewnie feud z Ceną już skończony. Face Turn z pewnością jeszcze nie, to będzie takie pierdolniecie pod koniec roku coś na wzór Tarczy. Teraz, kto zostanie jego kolejną ofiarą? Właśnie kto! Mamy teraz większość Heel'owych zawodników w WWE. Za pewnie ruszy w stronę walizki w obecnym momencie, ale co dalej? Czyżby postać Wyatt poszła do kosza! Oby nie!!

Znowu zaskakuje mnie Bad News Barrett jego postać jest genialna i widać, że pas IC przy, nim ożył! Teraz dostajemy znowu walką o pas IC i to całkiem nie złą, chociaż była kilku minutowa, to całkiem przyjemnie się ją oglądało ważne, że pas zostaje wykorzystywany na wizji co mnie bardzo cieszy. Bad News Barrett musi dostać kiedys pas bez żadnego ALE! koleś już dość długo siedzi w WWE wybił się z dana publika go kupuje co jak co ale gmmick, który by traktowany nie całkiem dawno jak gówno stał się zajebistym gmmickem miejmy nadzieje, że dostanie szanse i stoczy walkę o pas WWE w przyszłości, bo mu się owa walka należy.

Sprawa z Cesaro już widzę, że Heyman nie jest w sosie, że jego chłopak ciągle przegrywa teraz porażka na Smackdown przedtem na Payback widzę, że Heyman widzi w nim drugiego Axela, ale, żeby się nie pomylił. Już niebawem nastanie konflikt pomiędzy nimi i z pewnością we wszystko wmiesza się nikt inny jak Brock Lesnar miejmy nadzieje, że ta sytuacja doprowadzi Cesaro do walizki którą wygra, a na SummerSlam, kiedy Lesnar zdobędzie pasy Cesaro wykorzysta szansę i wykorzysta kontrakt na Lesnarze.

Teraz sprawa z Big Show'em, po co on się wtrąca? Mam złe przeczucia, że zastąpi on Rollinsa w tarczy jak tak, to się chyba psychicznie załamie.

Dodano:

Smackdown świetne na zabicie nudy dwa mecze, które były godne uwagi.

Co jak co, ale walka Reginsa z Barrett'em na ostatnim Smackdown mogłaby być na miano nie jednego Pay-Per-View'u w WWE. Możemy pisać, że Roman to drewno, że za mikrofonem jest w ch***j kaleką i nie potrafi nawet sklecić zdania, ale kondycje, to ona ma i jego walki nie są typowym zamulaczem może i akcji za dużo nie ma, ale spójrzmy na Cena, który ma akcji kilka i od czasu do czasu użyje DDT Tornado z narożnika. A Reigns, to całkiem inna bajka Cena potrafi gaworzyć za mikrofonem, ale Regins już nie. Romek ma parę fajnych akcji w swoim Move-st'cie jak Superman Punch wykonuje nie źle Speara (fajnie wyglądał ten Spear na Slaterze na ostatnim Smackdown) musimy się już oswoić z tym, że ten koleś nie spadnie do Jobberki i nie skończy, tak jak Brodus Clay, czy inny tam Fandango, to nie ta marka. Na ostatnim RAW Roman dostał pop, jaki na Smackdown, więc publika go powoli kupuje w roli Baby Face'a. Obecnie, to nie ma co porównywać Romana do The Rocka, bo Roman nigdy nie będzie taki jak The Rock. Faktycznie, to też wina WWE patrząc na, to z dobrej strony, to Roman podczas jakiś wywiadów dużo się wypowiada i nie jest on aż taki zamulaczem za mikrofonem ma podobny mic-skill na wzór Sheamusa, więc to oficjale robią z niego kalekę za mikrofonem nie potrafią go rzucić na głęboką wodę, bo wolą prowadzić jego postać pomału. Wracając do walki Barretta z Regins'em, to na prawdę dobra walka polecam obejrzeć ta walkę. Ta dwójka nie źle dogaduje się w ringu i szkoda, by było jakby kiedyś nie z organizowali walki Barrett vs Regins na jakimś Pay-Per-View. Bardzo dobre stracie polecam :)

Patrzę tak teraz, czy to nie za wcześnie puszczać Rollinsa na głęboką wodę? Zaczął on solową karierę jako pierwszy i jako pierwszy musi się wykazać swoim umiejętnościami za mikrofonem w ringu nie jest on aż taki zły potrafi wywołać emocje, ale, czy to nie za wcześnie? Dostał on największe wyzwanie z tarczy. Postać Romka, Ambrose jest prowadzona pomału, a postać Rollinsa od razu została rzucona na głęboką wodę. Oby nie skończyło się tak, że skończy on w Jobberce, bo na Main Event nie ma co liczyć może kiedyś coś w stylu CM Punka, choć wątpię.

Wyatt zakwalifikował się do walki o pas World Championship. Wyczuwam rozdzielenie pasów podobno Regins ma dołączyć do walki, więc nie zdziwiło bym mnie takie rozwiązanie. Romek ściąga pas WWE Championship później walczy z Triple H'em i kontynuuje swój feud z Hunter'em, ale na szali jest pas. A Wyatt ściąga pas WHC zwiększając jego prestiż. Po za tym nie napalam się na Cesaro, bo jak co roku WWE lubi zaskakiwać.


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

więc to oficjale robią z niego kalekę za mikrofonem nie potrafią go rzucić na głęboką wodę, bo wolą prowadzić jego postać pomału.

Czyli według Ciebie to CT wypisuje zawodnikom kwestie, które mają mówić, a sami zawodnicy mają się tego nauczyć na pamięć tak? To nie jest przypadkiem tak, że mają jakiś skrypt i sami decydują co mają powiedzieć? Reings nie gada za majkiem bo jest ch***y. Podejrzewam, że gdy dostaje segment z Ambrose'm, w którym obaj muszą coś powiedzieć to na back'u Romek dogaduje się w tej kwestii z kolegą - "Ty Dean mówisz przez 15 minut, a ja powiem tylko 'believe in the shield' bo przecież dobrze wiesz, że majk mnie nie lubi, a coś powiedzieć wypada bo równie dobrze mógłbym tam z Tobą nie wychodzić (he he he)."

Patrzę tak teraz, czy to nie za wcześnie puszczać Rollinsa na głęboką wodę? Zaczął on solową karierę jako pierwszy i jako pierwszy musi się wykazać swoim umiejętnościami za mikrofonem w ringu nie jest on aż taki zły potrafi wywołać emocje, ale, czy to nie za wcześnie? Dostał on największe wyzwanie z tarczy. Postać Romka, Ambrose jest prowadzona pomału, a postać Rollinsa od razu została rzucona na głęboką wodę. Oby nie skończyło się tak, że skończy on w Jobberce, bo na Main Event nie ma co liczyć może kiedyś coś w stylu CM Punka, choć wątpię.

Hmm, czy ja czegoś nie wiem? Na razie to Rollins na żadną głęboką wodę wypuszczony nie został. To, że wybrali go jako No. #1 z całej tarczy to nie budzi żadnych wątpliwości. To on zawsze robił najwięcej i zdecydowanie zasługuje żeby pójść wyżej i zostawić te dwie miernoty za sobą. Nie został na chwilę obecną zabookowany do walki o pasy WWEWHC, nie jest i prawdopodobnie na razie nie będzie potencjalnym pretendentem do tych tytułów - bardzo dobrze, to jest dobra decyzja jak na razie.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  117
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  09.11.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobre Smackdown.

Cena jest zazdrosny o terminatorstwo? Widać, kto tu rozdaje karty. Reigns rozdupczył wszystkich Heel'owych uczestników Money In The Bank Matchu bez pomocy Cena i Sheamusa. Na poniedziałkowym RAW pokładałem nadzieje, że to Roman zostanie mistrzem na Money In The Bank. Jednak teraz jest to mało prawdopodobne. Obecnie jest promowany jako ten, który przejmie pasy na MITB, ale jest to zbyt proste. Obstawiam, że to Cena zostanie mistrzem, ale może być tak, że pas WWE ściągnie Cena, a pas WHC ktoś z młodszych wilków Cesaro, Reigns, Wyatt. Cena na bank ściągnie pasy lub ewentualnie jeden pas i chyba każdy wie jaki, to pas WWE Championship. Po za tym od razu po Money In The Bank do WWE za pewnie wróci Brock Lesnar, który od razu rzucić się na główny pas WWE. Cena i Lesnar mają nie załatwione porachunki z Extreme Rules, gdzie to Cena wygrał, a nie Lesnar. Musi być w końcu rewanż pomiędzy tą dwójką i właśnie na Battleground Cena jobbnie Lesnar'owi. Lesnar wygra pasy i stoczy walkę z Bryan'em na SummerSlam, gdzie Lesnar znowu wygra, ale dojdzie do realizacji walizki i bang mamy nowego mistrza i Lesnar znowu odchodzi. Co do walizki obstawiam Rollinsa, Ambrose, Barrett'a, tak jak wspominałem nie dawno ktoś z nich na pewno przejmie walizeczkę. Cieszę się, że Kingston wystąpi w Ladder Matchu będzie pełno fajnych spotów.

  • 2 miesiące temu...

  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

To bólu powtarzają te drużynowe walki tag teamowe i zawsze wygrywa team face. Nie żebym coś miał przeciwko Uso jak i grubasom, natomiast nie uważam, by Goldi, Stardust jak i rodzinka nadawali się do szmacenia, a przegrywają walkę za walką.

Dallas pokonał Gabriela, co bardzo mi się nie spodobało, lubię Justina, i nie rozumiem tego jobbowania, dziwne, że na NXT potrafi dostać sporo czasu i w pełni go wykorzystać, a tutaj musi jobbować takim BEZTALENCIOM jak Dallas, który nie ma pojęcia o umiejętnościach ringowych i jeszcze może pokona dobrego w ringu Jacka...

Nie popsuli segmentu Ruseva z Markiem, i Heniek pewnie wygrał, dzięki czemu nie ucierpiał jego gimmick.

Ziggler i Truthller pokonali Mizdowa i Miza, ale nie kupiłem za bardzo tej walki, to znaczy sam pomysł fajny, ale coś końcówka chyba nie pykła i ten Scissors Kick Trutha chyba miał wyglądać trochę inaczej. Niezbyt mocny punkt SD.

TAKIE GÓWNO JAKO POWTÓRKĘ Z RAW DALI XDD

Main Event to chyba najjaśniejszy punkt show, bo ringowo przez całą walkę było ok. Jericho pokazał się chyba z najlepszej strony, a Reigns przez ten push, może przegrać pas, bo do WM to się troszeczke może zacząć nudzić, skoro Daniel się znudził ; ). Na plus ta walka

Ale nie całe SD, które było w przeciwieństwie do RAW słabiutkie. Jakieś tam 5.5/10 : )

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ambrose/Miz - walka ch***jowa, wiadome - coraz bardziej zaczyna mnie irytować ta cała szopka z na linii Seth/Dean. Mam nadzieję, że zakończą to jak najszybciej i wsadzą ich do klatki na HiaC czy coś. Dean jako topowa twarz federacji? Absolutnie nie.

Battle Royal - zwycięzca mnie raczej nie zdziwił bo rozsądnie postąpili dając pretendenta Cesaro. Po pierwsze zrobi dobrą walkę z Zigglerem, a po drugie będzie dużo lepszym mistrzem imo niż Dolph, który jest ch***y. :(

Tag Team Championship - normalna walka i zwycięzca też raczej wiadomy. W przypadku tagów nie kombinują tak jak przy pasie IC, ale tak czy siak Uso's dostaną jakiś rewanżyk na HiaC. Mogę kwestionować Goldastów jako mistrzów, ale przynajmniej mamy heel'owych posiadaczy.

Osobiście czekam na Ascension/Wyatt'ów przy tagach. :D

IC Championship - jestem przekonany, że chłopaki zrobiliby coś lepszego i jestem przekonany, że Cesaro lepiej wypadłby jako mistrz. Szczerze mu życzę tego tytułu po tych cholernych ostatnich porażkach i za sytuacje właśnie w tej walce, w której trzymał linę w chwili wybicia 3 uderzenia przez sędziego - dostanie na pewno swój rewanż, a czy pas przejmie? Mam taką nadzieję. A Wy? :D

Show/Rusev - szczerze mówiąc dobrze się stało, że zrobili tę walkę już na SmackDown. Po co wystawiać tak toporne i nudne walki na PPV? Identyczna sytuacja jak z Henrym, którego nie powinni wystawiać Rusev'owi na PPV. Ten cały hymn, płacz... to było k***a strasznie ch***jowe. :(

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  18
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  18.10.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ambrose Vs Miz ciekawy pojedynek Dean na 8) pewno odświeży trochę rywalizację w rosterze,Cesaro wraca na właściwe tory czas na zmiany przy pasie Intercontinental.Tag Team Championship nuda jakiej dawno nie było czekam tylko na Debiut Ascenstions,Big Show/Rusev nie wiem co zarząd WWE widzi w Rusevie przecież to drewno nic się nie nauczyli z zatrudnianych w przeszłości klocków których Move Set ogranicza się do 2-3 ciosów i finishera już lepiej było zostawić Vladimira Kolzlova do tego Lana co przynuża,swoją gadką potem samej walki masz max 7 minut. :thumb:

  • 1 miesiąc temu...

  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

SD w ostatnim odcinku nie pokazało nic godnego uwagi, było tak między słabym a przeciętnym poziomem. Tak naprawdę jedyna waka godna uwagi to walka wieczoru. Poza tym nie ssał jeszcze opener, ale nic więcej nie polecam oglądać, no chyba że segmenty, które ostatnio trzymają naprawdę dobry poziom czy to na SD czy na RAW. Najbardziej w pamięci oczywiście zapadł moment gdzie Cena zostawił osamotnionego Ambrose'a by ruszyć za Sethem, ale nie doszukiwałbym się turnu Jaśka a raczej bardziej zapowiedzi ich jednorazowej walki na HIAC. Tak czy inaczej epizod SD cienki jak barszcz, dałbym 4.5/10.

Dodano:

No SD całkiem całkiem, postarali się na te 15 lecie show. Jednak trzeba dodać, że to segmenty ciągnęły za uszy SD, gdyż walka Rose'a z Kanem krótka (dobrze, że chociaż Glen wygrał), Ziggler z Rusevem też nic wielkiego nie stworzyli, Rollins z Kofim bezpłciowo jak na dwóch zawodników potrafiących sporo w ringu no i najlepsza walka to ten 15 man tag team match, ale tam końcówka zmiażdżyła ; ). No i segmenty, które były świetne, szczególnie ta wymiana między Hunterem, a Rockiem ; ). Cena z Deanem też podciągnęli show do góry, i tym razem to Cena górą ; ). SD całkiem ok za segmenty szczególnie. Myślę, że 7/10 to dobra ocena, tłumacząc na PL będzie 'bardzo dobrze', patrząc na poprzednie epizody SD ; ).

Dodano:

Noo ostatnie SD całkiem przyjemne muszę przyznać. Bardzo pozytywna pierwsza walka Dolpha z Kanem, i tym razem to starszy Glen uzyskał pin, co pewnie i uwłacza trochę Dolphowi, ale z drugiej strony...ten Kane też nic nie wygrywa, jest zapchajdziurą w Authority, więc nie mam nic przeciwko by raz czy dwa wygrał jakąś walkę. Tylko czemu kosztem Dolpha... potem kolejna walka czyli czysty squash gdzie Seth składa osłabionego Dolpha, żadna promocja dla Setha w sumie, natomiast pewnie chodziło tylko o to by Seth zaliczył czyste zwycięstwo, kolejne zresztą do odhaczenia w statystykach.

Hah, Slater chciał się zemścić na Cenie, jednak mógł to zrobić na Rybacku, ale oczywiście został wdeptany w glebę. Ryback dużo lepiej prezentuje się jeśli chodzi o zachowanie w ringu w tym gimmicku aniżeli za czasów debiutu, ale chyba powinien dostać trochę poważniejszych rywali, ma byc budowany jako pogromca Ruseva, co z tego wyniknie zobaczymy.

Słabe MizTV, ani Miz, ani Mizdow ani Henry nie spisali się jakoś fajnie, aczkolwiek pewne emocje wzbudził ten filmik, na którym było widać, że Henry śmieje się z porażki Showa z Rusevem. Potem brawl z Showem, który wygrał Mark i niestety... ich walka coraz bliżej.

Rusev sklepał Khaliego, i już wiem czemu Great Khali jest w WWE ;d. Ale tak serio to jobberzy też są potrzebni, więc i on się przyda, chociaż takiemu Rusevowi to on w promocji do szczęścia potrzebny nie był.

Czyżby na SSeries szykował nam się pojedynek o pasy Tag Teamowe gdzie to Los Matadores mieliby być pretendentami? W końcu pokonali mistrzów na SD, a to nie zdarza się często, ale chyba wolałbym faktycznie tą walke na PPV, niż kolejne starcie braci z braćmi.

Dean z Cesaro zrobili bardzo dobrą walkę, zrobili to czego się od nich wymagało, tak naprawdę na podrzędnym SD nikt cudów nie wymagał i nie wymaga, natomiast oni spisali się dobrze, i wykorzystali stypulacje, chociaż napierdalanka kościotrupem to już było przegięcie ;d. Ale fajny motyw z miotłą i dyniami ;d. Mnóstwo ciosów kijkami do kendo, tego było chyba ze sto ; ). Dobra walka

Podsumowując - Dobre SD, mogę powiedzieć nawet, że jestem zaskoczony pozytywnie. Co prawda tylko Main Event był świetny, ale walka Dolpha z Kanem również była dobra, i warto obejrzeć, ode mnie 6.5/10

Dodano:

Uwaga bo jestem w lekkim szoku, SD drugi raz pod rząd było w miarę dobre ;d.

Zaczęło się od setnej walki Usosów z Rhodesami i pewnie wyszłaby lipa, ale dostaliśmy Steel Cage Match, co zdecydowanie podniosło poziom tej walki, i nawet po niej odczułem lekki niedosyt, bo wydawało mi się, że ten pojedynek powinien jeszcze trochę potrwać. Tak czy siak, udana walka, i mam nadzieję, że ostatnia tej dwójki

Ryback pokonał Cesaro, całkiem niezła walka, mimo iż spodziewałem się troszeczkę więcej akurat po tej dwójce. Cesaro zaliczył kolejną porażkę, musi chyba poczekać na swoją szansę, tylko, że trzeba pamiętać, iż Cesaro coraz młodszy już tez się nie robi, WWE powinno wykorzystać potencjał jaki w nim drzemie. A Ryback? Chyba w końcu wykorzysta daną mu szanse, nie powiem, w ringu się poprawił.

Truth pokonał Adam Rose'a, walka oczywiście cienka jak sik pająka, natomiast warto zwrócić uwagę na to co po walce. Rose zaatakował swojego króliczka, co może doprowadzić do heel turnu Adama, natomiast pod maską króliczka może kryć się albo powracający Darren Young, albo Sami Zayn, dla którego feud z Adamem byłby pierwszym w WWE. A jeśli jeszcze Rose powróciłby w gimmicku Krugera...mógłby być to dobry program.

No i walka wieczoru, a więc drugie starcie w klatce, w której Dolph wygrał z Kanem, i walka jak można się było spodziewać, trzymała naprawdę solidny poziom, Dolph ciągnął ten pojedynek, przyspieszał, robił co mógł i mu się udało, bo Kane za wiele nie odstawał.

Podsumowując - Zabrakło segmentów, a i owszem, bo był jeden dobry - Christian i Peep Show, którego jednak szybko strawili Dean z Wyattem. Walki co najmniej przyzwoite. I ode mnie za ten tydzień 7.5/10

Dodano:

Kolejne Smackdown obejrzane, wszystko przyćmiła ta fantastyczna walka o pas IC, ale po kolei

Wyatt pokonał Sin Care, trudno tutaj było o inny rezultat i coraz ciekawiej wygląda konflikt Deana z Brayem, wydaje mi się, że ta walka może być bardzo dobra również dzięki podbudowie.

Goldust i Stardust pokonali Adama i króliczka i naprawdę trudno oprzeć się wrażeniu, że odbędzie się feud tych zawodników, tylko oby na RAW przed SS króliczek zdjął maskę i wystąpił w swoim normalnym, realnym gimmicku, nie róbmy jaj z poważnego PPV.

Dolph Ziggler pokonał Cesaro i Tysona Kidda w kapiiitalnej walce. Jedna z najlepszych walk o pas IC jakie kiedykolwiek widziałem, z tą trójką można było się spodziewać dobrego widowiska, no ale pojedynek na tak fantastycznym poziomie był zaskoczeniem nawet dla mnie. Gdyby to odbywało się na PPV, musiałoby dostać najmniej ****, i wydaje mi się, że Tyson może stanąć oko w oko z Dolphem o ten pas jeszcze nie raz.

I w walce wieczoru Ryback pokonał Kane'a, spokojna walka, bez szału, ale i bez tragedii, czyli to czego można się było spodziewać. Po walce w oczy spojrzeli sobie Hunter z Rybackiem, kto wie, może jednak Ryback nie dołączy do teamu Ceny na SS tylko zawalczy z Hunterem?! Byłoby to o tyleż zaskakujące co pewnie strawne.

Podsumowując - Dobre SD, stworzyli naprawdę niezłe widowisko zarówno pod względem walk jak i segmentu z powracającym Chrisem Jericho. Trochę szkoda, żę jeszcze on nie zmieścił się w karcie tego SD. Ode mnie za dziś

7.5/10


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

nie róbmy jaj z poważnego PPV.

Jak wystawili karły w stypulacjach to dla królika też znajdzie się miejsce. :8

Walka o pas IC serio bardzo dobra. Tak jak piszesz, spisali się i trzeba chłopaków pochwalić. Widząc 3-way ciężko byłoby mi obstawić kogokolwiek innego niż obronę pasa przez Ziggy'ego. Dużo lepszym odbiorem byłaby zamiana własnie w solowej walce czy coś.

Kidd - zawodnik, który próbuje wszystkiego, ale i tak nie pyka :D Szczerze mówiąc, od bardzo dawna nic się z nim nie dzieje i rzeczy które z nim się teraz wyprawia całkiem mogą wypaść. Utalentowany zawodnik taki jak Kidd z pasem IC? Czemu nie. Cesaro szmacony po całości i nie zdziwię się jak będzie próbował się dobijać do pasów (tworząc tak dobre pojedynki na przykładowo właśnie ten), ale finalnie będzie kończył z niczym. Szkoda. :(

Jeżeli chodzi o walkę wieczoru, a właściwie to co wydarzyło się po niej - czyli wymiana spojrzeń Hunter'a ze Skipem - była takim podkreśleniem, że Ryback nie dołączy ani do Authority ani do Ceny.

Jeżeli chodzi o walkę z Hunterem? Nie byłbym jakimś fanem tego wydarzenia, ale jeżeli miałoby się to wydarzyć to na pewno nie na SS. Zbyt wcześnie jednak. :)

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • 4 tygodnie później...

  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Smackdown obejrzane, tygodniówka jak tygodniówka, wybitnie po to by podpromować SSeries. Walki poziomem nie porwały, a pojedynek Rowana z Cesaro raził w oczy tym, że trwał nieco ponad 2 minuty, a Cesaro jeszcze przegrał przez poddanie. Tak być nie powinno, mimo iz podobno WWE widzi ten wielki potencjał Szwajcara to jest on tylko jobberem. Tag Teamy tragiczne, The Miz - kilka lat temu walczy w walce wieczoru Wrestlemanii broniąc pas WWE, a tutaj przegrał nie odkopując po zwykłym Crossbody. W dodatku nieporozumienia z Sandowem. Na takim feudzie dobrze mógłby wyjść chyba tylko Damien ; ). Walka wieczoru naprawdę zjadliwa, no i znakomity ten ostatni segment. Muszę to przyznać, o ile początkowy z Colem i Hunterem wypadł blado, o tyle brawl na samym końcu pozjadał, i chyba racja, że Ryback stanie do walki z HHH na RRumble, gdyż to on został wyraźnie 'wybrany' do Pedigree, a napięcie pomiędzy nimi widać od dłuższego czasu ; ). Byłbym na tak. SD oceniam całościowo 7/10

Dodano:

Całkiem przyjemne Smackdown muszę przyznać, bez głupot i bardzo dobrze. Zaczęło się od Miz TV z gościnnym udziałem Big Showa, który tym razem wypadł trochę gorzej niż na RAW, wszystko przerwał Daniel Bryan i segment (taki trochę bezpłciowy) zakończyliśmy Battle Royalem o pas US, w finałowej czwórce był Tyson Kidd, Cesaro, Swagger i Rusev, fajnie, że dali powalczyć Cesaro i Kiddowi, z chęcią zobaczyłbym ich zresztą w walce 1 vs 1. Rusev oczywiście pas obronił, jako ostatni został Swagger, może to faktycznie oni zmierzą się ze sobą.

Dooooobra walka Rollinsa z Rybackiem. Oczywiście można się spodziewać nawet czegoś jeszcze lepszego po tej dwójce, ale bardzo ostro podpromowany Seth, który przez całą walkę dyktował jej tempo (które o dziwo Ryback wytrzymał), i nie przegrał czysto. Po walce wiadomo - zapowiedź tego co nieuniknione.

Debiut The New Day... no umiejętności mają wszyscy w tej grupie, ale pewnie kupieni nie zostaną przez fanów, ciężko powiedzieć, bo ten gimmick znowu taki nijaki, bez wyrazu. Dużo szumu w ringu zrobili, fajne spoty, ale na ile to wystarczy by się wybić? Nie wiem..

Dolph wygrał z Harperem, również w miarę dobra walka, i to Dolph wyszedł na tej walce zwycięsko, chociaż pasa nie zdobył. Harper pewnie przez jakiś czas ten pas utrzyma, warto było dać mu szansę.

Podsumowując - Bez wielkich fajerwerków, ale swoje to SD zrobiło. Zadanie spełniło, a i feudy ruszyły do przodu (via Ryback vs Kane). Ode mnie 7/10

Dodano:

Krótko o SD ; )

Speech Seth Rollins vs John Cena tym razem całkiem wyrównany, nie wiem nawet czy to Rollins tym razem wyjątkowo nie spisał się lepiej od Johna ; ). Na pewno nie było takiej różnicy jak na RAW, i całkiem fajnie podbudowali emocje przed PPV

Walka tag teamowa w której bracia USO pokonali Cesaro i Tysona Kidda to jeden z lepszych punktów gali. Oba teamy sporo potrafią w ringu i to udowodnili i tym razem. Tylko szkoda mi zarówno Kidda jak i przede wszystkim Cesaro.

Big E pokonał Goldusta w squashu, i dlatego właśnie zagłosowałem na Goldusta i Stardusta w typerze, moim zdaniem solowe zwycięstwa obu reprezentantów New Day dają sygnał ku ich porażce na PPV w starciu Tag Teamowym.

Swagger pokonał Titusa, też króciutka walka, mająca na celu podpromowanie Swaggera, ale czy to pykło? W końcu to Titus pokazał się z lepszej strony ; )

Walka wieczoru całkiem przyjemna, bez niespodzianki

Podsumowując - Jak nie macie co robić to odpalcie sobie ten speech Rollinsa i Ceny, ew walkę tag teamową, tą otwarcia, od reszty możecie wydupcać bo nic specjalnego ; ) . 5.5/10


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Jeżeli już wracać do WWE, to na całego - postanowiłem odpalić sobie ostatni odcinek Super SmackDown! 800 odcinek niebieskiego brandu dało się oglądać - albo dlatego, że to pierwsza edycja do której usiadłem od x lat, albo rzeczywiście poziom był wysoki. :D Kolejna gala z schematu - segment na początku gali hajpuje pod main event i stało się Dolph Ziggler i Seth Rollins ucięli najpierw strawne proma, a następnie w moim mniemaniu naprawdę dobrą jak na standardy TV walkę. Ogólnie wielki szacunek dla nich - trzecią noc z rzędu jadą na żywo, mając dosyć wymagające walki ostatnio i nie zwalniają mimo tak ciasnych terminów!

Motyw w którym Rusev rozwalił niczego nie spodziewającego się Rybacka przedni. Ładnie nim pomiatał i muszę przyznać, że zainteresowali mnie tym konfliktem. Warto oglądać dla Ziggler/Rollins.


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Faktycznie dobre Smackdown ; ). Niezłe segmenty, i przede wszystkim walki ; ). Ciekawe czy Rose vs Kane po raz drugi z rzędu do czegoś zaprowadzi, może jakiś feud grzebiący doszczętnie postać Adama? Chociaż jak tak patrzę to chyba tam nie ma co grzebać. Roman powrócił i zebrał bardzo dobrą reakcję, może jednak WWE coś spróbuje zrobić z Fandango, bo ja wciąż powtarzam, że w tym gościu jest spory potencjał, tylko trzeba go uwolnić.

No i świetna walka wieczoru, i faktycznie WWE chce postawić poważnie na Dolpha, pokonał czyściutko Setha oraz jego ochroniarzy. Obronił pas i jeszcze bardziej się podbudował

No i bardzo realistyczny i stiffowy atak Ruseva na Rybacku ; ).

Za całość 7.5/10


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ciekawe czy Rose vs Kane po raz drugi z rzędu do czegoś zaprowadzi, może jakiś feud grzebiący doszczętnie postać Adama? Chociaż jak tak patrzę to chyba tam nie ma co grzebać.

Emm aż mi głupio że zastanawiam się w ogóle nad tym programem ale coś mi przyszło do głowy ;P Bo trochę dziwne że nagle urwali wątek konfliktu Rose'a z królikiem... ;P Oczywiście nie musi to znaczyć absolutnie nic (patrz Bellaski) ale może chcą jeszcze ratować postać Rose'a i go zrestartować. Bo jakby mu zmienili gimmnick to mogłoby coś z niego być. Pamiętam jego mroczne proma z NXT jeszcze za czasów Leo Krugera, był w tym potencjał. Ok, do rzeczy, co myślicie o teorii że fakt że Adam nagle jest taki miły dla królika wynika z tego że dogadał się z Kanem żeby ostatecznie się go pozbyć i tym samym przejdzie turn, zmieni gimmnick, Bunny się ujawni i rozpoczną już normalny program? Bo jakby nie patrzeć te tombstony dla królika... A jakby wrócili to gimmnicku ala Leo Kruger nawet mogłby być z tego fajny TT z Kanem ;P Uhh nie wierze że to napisałem... W sumie trochę mi wstyd... Dla przypomnienia w spoilerze wspomniane proma Krugera dla tych co może nie oglądali i znają Rose'a tylko w obecnej postaci ;P

 

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

No to SD troszeczkę gorsze niż to w zeszłym tygodniu.

Pierwszy segment dobry głównie ze względu na obecność tam Setha Rollinsa. Naprawdę to jaki progres poczynił Rollinsowaty w ciągu ostatnich nawet kilku tygodni na mikrofonie budzi we mnie podziw. Hogan wypadł cieniutko, Ziggler fatalnie, Big Show przeciętnie, a o dziwo Reigns złapał jakiś taki luz i dało się go słuchać. Hogan na końcu odwalił Teddy'ego Longa i wszyscy zadowoleni ;d

W openerze Ryback pokonał Kane'a, i tutaj znowu z Rybacka terminatora zrobili, pokonał tak naprawdę dwóch przeciwników by po walce dostać oklep. Tak naprawdę dopiero ostatnie RAW przed RR wskażę nam faworyta tej walki, może być bardzo ciekawie.

Walka Rose - Truth do przewinięcia natychmiastowo, i jeszcze wygrał ten wątpliwej orientacji seksualnej Adam.

Dean z Rusevem naprawdę dobra walka, ale oczywiście bez większych emocji, bo jasne było, że Dean tego pasa Rusev'owi nie odbierze. Ale, nieźle obaj wyglądali w tej walce, no i kto wie, czy nie dostaniemy kolejnej porcji Wyatta z Deanem. Trochę to już zbyt długo chyba trwa.

Za to NA PEWNO zbyt długo trwa feud Uso z Mizdowami, dzisiaj kolejna odsłona. Wcale to dodanie Naomi do tego feudu raczej nie poprawiło jego jakości, o ile w ogóle poprawiło. BO jak się tego oglądać nie dało, tak się nie da ;d. A nawet Mizdowa do akcji nie wpuszczają, żeby to jakoś odświeżyć, tylko wciąż Miz walczy, uhh..noskill.

No i walka wieczoru, z niezłym bookingiem, aczkolwiek kto pozwolił Big Show'owi prowadzić walkę to miał pierdolca nieuleczalnego. Najlepiej zareagowała publika chantami 'Big Slow, Big Slow'. Nawet zaśmiane. O dziwo Roman dziś nawet trybu terminatora nie użył i to Seth czyścił końcówkę, ale przez gapiostwo wygrała drużyna Romana i Dolpha. W sumie obu zawodników lubię, więc na rękę mi to ; )

Podsumowując - Do obejrzenia to SD, może nic wielkiego i nic specjalnego, ale jak się komuś nudzi to czemu nie. Kilka lepszych i kilka gorszych momentów złożyło się na całkiem dobrą tygodniówkę. 6.5/10


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   993
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Klasyczny

Puściłem z ciekawości. Początkowy segment budujący pod main event dało się oglądać, ale rozbraja mnie fakt, że którąś z kolei już galę WWE rozpoczyna się doskonale tak samo i podobnie kończy: Rollins wychodzi na mównicę, zaczyna się odgrażać, jakiś GM sypie mu walkę w main eventcie, którą zawsze moczy. Ale cóż - Hogan wyglądał w miarę naturalnie i dało się go słuchać, do tego Rollinsa co tydzień słucha się lepiej. Main Event dało się oglądać - co prawda Big Show trochę zamulił, ale gdy publika zaczęła go ostro pojeżdżać widać było, że próbował nieco przyśpieszyć. Końcówka w miarę ciekawa, niemały overbooking, ale przynajmniej udało się zbudować jakieś emocje. Reigns odbił kilka tragicznych przyłożeń niczym Cena, dzięki czemu wypadł mocno. :lol Rollins za robotę jaką odwala nie zasłużył sobie na wycieranie się nim co tydzień...

Reszta gali - kolejna odsłona Miz/Mizdow vs. Usos została przewinięta (podoba mi się ten comedy concept, ale ile można?). Ciekawy motyw walki Rusev vs. Ambrose ale czystego wyniku nie mogli dać. Rusev nie przegrywa, a Dean moczy za dużo. Interwencja Wyatta oznacza kontynuację feudu... daliby już spokój. Resztę pominąłem. Można włączyć dla otwierającego segmentu i ostatniej walki.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...