Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ryback vs Mark Henry. W końcu WWE wzięło się za te 'drugorzędne' walki na WM. Jaram się tym jak Żurom na Polsacie. Co prawda ten feud to takie pokazywanie kto jest silniejszy i myślę że oto należałoby zapytać Drew'a :D. Ale widzę że to się powoli rozkręca i już nie mam wątpliwości że ich walka się odbędzie do tego jeśli WWE przepchnie pomysł że to widzowie decydują w jakich stypulacjach będą walki to jakby tutaj dać I quit match to dostalibyśmy pewnie z 30 minut , no bo kto wyobraża sobie Rybacka który mówi że się poddaje albo Henrego który wygrał chyba 9 na 10 ostatnich walk?

Szczerze słyszałem o tym wybieraniu przez fanów stypulacji walk jednak wydaje mi się to dosyć przeciętnym pomysłem na WrestleManię. Po pierwsze to nie ma żadnej opcji, aby WWE dało fanom do wyboru stypulację jak I Quit Match w tak nic nie znaczącej walce jak Ryback vs. Henry. Masz zupełną rację, że będzie to typowa walka na pokazanie kto jest mocniejszy, silniejszy itp. Myślisz, że dadzą im I Quit, żeby wykończyli się? Że dostaną na to 30 minut? Nie! Dostaną 10 minut maksymalnie, a według mnie stypulacje jakie będzie mogło im WWE zaoferować to Chairs Match, Tables Match albo jakiś No DQ. Ich feud zaczął się galę temu od nędznego minięcia na titantronie, dzisiaj obaj wykonali po 2 finishery na Drew McIntyre'rze. Zero podbudowy to raz, dwa, że będzie to czysta wymiana ciosów z wygraną na korzyść Rybacka i na pewno dostaną po prostu jakis przedmiot by tylko to podkreślić, by ta wymiana ciosów była efektowniejsza czy to z krzesłem z ręce czy z zakończeniem przez Shell Shock (nawet nie wiem czy tak sie ten finisher nazywa :lol ) na stół na korzyśc Delfina.

Lesnar wrócił i fajnie , pobił dziadków (może trochę przesadzam jednak po co pchać ich na RAW skoro można było dać np walkę Dallas vs Barret i wyszłaby lepiej?) i ogłosi stypulację. Stawiam na klatkę.

Akurat pobicie New Age Outlaws czyli grupy, która utożsamia się jako byli członkowie DX to jasne nawiązanie do Triple Ha i DX, co dla mnie jest imo lepsze, było nawet w miarę zaskakujące niż gdyby Lesnar sobie po prostu wyszedł, pogadał i wyszedł (wiem, że i tak gada Heyman) - tak jak to zrobił Triple H. I szczerze, Barrett w dalszej części programu zrobił swoje i rozpoczął nowy feud na WrestleManię. Oglądałeś galę a jednak wolałbyś dać tu Dallasa i Barretta? Kim jest wgl. ten pierwszy? Miał swoje 2 walki i nara, od pasa go odsuneli, od występów też.

W dalszej części a właściwie już na początku Big Show pokonał Rollinsa , no cóż. Liczyłem że to Ambrose stanie 1 vs 1 z Showem bo podzielam entuzjazm Satanica że dawno nie było tak dobrego zawodnika w WWE jak Dean , jednak to chyba lepiej że walczył Seth bo zaliczył pierwszą porażkę.

Akurat ta porażka Setha nic wielkiego nie oznacza, przegrał swoja pierwszą singlową walkę w TV WWE, jednak patrząc na ogół grupy jako The Shield to nic to nie oznacza, a i tak wypracowali sobie przewagę bijąc Byk Szoła.

Następnie Fandango i WTF? Po co dali im te 3-5 minut? Moim zdaniem jak nie mają pomysłu na niego to powinni go wrzucić do Rybacka i byłoby pozamiatane.

Może to on jest Anonymousem? W koncu był pare razy na BS i nie było na niego pomyslu, teraz sie pojawia i pomysłu na niego nie ma nadal. Wszystko pasuje. A tak btw. to nowy gimmick Tensaia jest najżałośniejszym od wielu lat, a Fandango to wlaściwie nie wiem kim ma być, ale chociaz dobrze, że długo to pewnie z nim nie potrwa i za 2 miesiace po nim i jego tancereczce nie zostanie ślad jak to WWE ma w zwyczaju robić.

Fajny feudzik (W KOŃCU!) nam się szykuje o pas IC , trzy naprawde wielkie postacie , i stawiam tutaj skromnie że na WM ujrzymy taką właśnie walkę i zwycięży Chris Jericho :). Cesaro dokonał wydawałoby się niemożliwego - podniósł prestiż pasa US po runie Marelli , więc czemu miałby nie podnieść jego prestiżu Chris?

Swagger znów wygrywa i trochę może zaskoczę ale bardzo podobał mi się w tej walce Sin Cara. Wykonał bardzo fajne akcje , raz zbotchowali kiedy Cara huknął twarzą w podłogę ale to wina Swaggera. Jack nadal wygląda imponująco a do Cary mam tylko jedną drogę a właściwie dwa słowa - Antonio Cesaro. Jak oni na ME wykręcili taką walkę to boję się co zrobią dostająć 10 -12 minut. Jest potencjał w Sin Carze duży , tylko nie był przygotowany na taką federację. Poza tym Antonio przegrał z Del Rio , no ale Albercik wygrał chyba 16 ostatnich walk.

Coś w pierwszej części pomieszałeś bo wplatałes Chrisa jako faworyta do IC i feudu z Cesaro o US. WWE raczej po obejrzeniu wyników pracy Cesaro i Cary na ME powinno wpaść na to, aby na WM ich połaczyć w feud, bo inaczej to na Sin Carę nie będzie planu, chyba, że z Brodusem i Tensaiem zawalczą z 3MB. Boje się, że jednak mogą wrzucic do Antonio kogoś typu R-Truth, który niedawno wrócił czy Kofiego...

Może chociaż Ty podyskutujesz troszkę? :5

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

No ja bym dał olbrzymom stypulację I quit , pewnie byliby wykończeni po tych 30 minutach ale ja jako mark Rybacka , nie mam także nic do Henrego uważam że ta walka jako 'zapychacz' może wyjść bardzo dobrze. Może trochę rzeczywiście przesadziłem z tym 30 minut ; ). A ja uważam że w końcu dobrze zrobili zostawiając decyzję fanów ; ). Jest to trochę zabieg czysto by zarobić bo pewnie za te głosy będzie trzeba zapłacić ale jest to także mały ukłon w stronę fanów. Co do samego wyniku - nie jest powiedziane że wygra Ryback , w końcu niszczą obaj a Wędkarz wszystko wtapia na PPV : ). Mimo to trzymam jego strone. Nie chodziło mi może - z tym co powiedziałem że wolałbym walkę Barret vs Dallas , że atak Lesnara był zły czy coś w tym stylu. Chodziło mi o sens tworzenia walki z RS. Chociaż w sumie wszystko i tak miało skończyć się atakiem Lesnara. Co do Sin Cary i Cesaro , no tutaj naprawdę zobaczyłbym tę walkę chętnie. To są takie drugorzędne walki , natomiast mogą podnieść poziom WM. No bo powiedz mi fan , niech ktokolwiek mi powie że ewentualna walka o pas IC Miz vs Jericho vs Barret wypadnie gorzej od zeszłorocznego Rhodes vs Show. Liczę na Chrisa , i mówiąc że podniesie poziom pasa , chodziło mi właśnie o pas IC :). No ten cały Fandango to nie kto inny jak Curtis , czyli wcale nie jest to Bóg ringu i pewnie WWE to zrozumiało. Szkoda że tak późno ; ). Myslę że nie dadzą Trutha do Antonio , w tej chwili nie ma w tej federacji specjalnej pozycji , ostatnio walczył nawet na superstars , czyli tygodniówkę chyba nr 5 w WWE (zresztą tam tez walczy Ryder). Swoją drogą , jestem ciekawy co WWE szykuje dla 3MB na WM bo coś mi się wydaje że miejsce w karcie dostaną. Może Pre Show ;d


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Może zacznę od podsumowania. Tygodniówka bez Rocka i Ceny, a z odpowiednią podbudową dla Taker-Punk, ku czci Paula Bearera i można powiedzieć, że wyszło dobrze! Wiem, że z drugiej strony to, że Rocka i Ceny czyli uczestników walki o główny pas nie ma na tygodniówce na 3-4 tygodnie przed galą roku jest dosyć chore, ale szczerze? Pieprzyć to!

Zgadzam się całkowicie. I szczerze mówiąc fajniej mi się oglądało to promo dotyczące ich walki które zostało fajnie zrobione niż ich gadanie bez sensu jak z zeszłego tygodnia. No ale gratulacje dla WWE za myślenie i nie pokazywanie na niecały miesiąc przed WM żadnego z dwóch członków ME. Serio bardziej mnie interesuje walka i feud o WHC niz to a teraz nawet nie wiem czy IC nie będzie ciekawszy. To może juz zostając przy IC, wiem troche nie pokolei no ale trudno to wreszcie coś się dzieje i to cos konkretnego. Walka Miz Jericho zakończyła się No DQ więc zapewne feudowac będzie cała trójka, nie wiem jak to rozwiąrzą za tydzień bo Madoxx zapowiedział że Barrett będzie bronił pasa przeciw zwycięscy ale na WM raczej zobaczymy triple threat i bardzo licze na Jericho.

bo zdobycie tego pasa przez Jericho wiązałoby się z wielkimi emocjami koło tego pasa, ale samej w sobie lekką degradację tego wrestlera, dlatego według mnie większe szanse w stawce ma Miz.

Tu się zdecydowanie nie zgodze. Degradacja dla Jericho? A co on takiego teraz robi? Lepiej żeby feudował z Barrett'e, o IC bo obojętnie kto wyszedłby z tego zwycięsko pas bardzo zyska niż żeby robił to co robi od zakończenia feudu z Punk'iem rok temu czyli hmm nic? Zresztą nie jest to żadna degradacja, w 2009 miał pas IC po wielokrotnych runuch z wyższymi pasami i nie przewszkodziło mu to na poczatku 2010 zdobyć WHC i obronic go na WM. A Miz z pasem nie zrobiłby absolutnie nic ciekawego tak jak nie zrobił gdy miał go pare miesięcy temu. Tak więc albo Jericho albo Barrett który po takim zwycięstwie wreszcie by zaczął coś znaczyc jako mistrz.

A tak btw. to nowy gimmick Tensaia jest najżałośniejszym od wielu lat

Znów się nie zgodze. Patrząc na losy Tensai'a od czasu debiutu teraz ma najlepszy okres nie licząc paru miesięcy na poczatku. Wrócił jako dominator ale bardzo szybko stał się jobberem i dopiero własnie ten team z Brodus'em go podniósł. I bardzo podoba mi się że przybrał styl Brodus'a i że sa tak samo ubrani bo bez sensu było jak wciąż ciągnął swój poprzedni gommnick momi że nie miał juz z nim nic wspólnego. I wole go jako członka teamu dwóch fankowych grubasków z dwiema fajnymi laskami u boku niż jako grubasa mającego się za legende japonii jednocześnie jobbującego Santino. No a od razu nawiązując do Fan-dan-go to chyba bardzo nie mają pomysłu na ta postać. Może wyjśc z tego całkiem coś znośnego jezeli pociągnął wątek z Naomi. Coś w stylu 'masz talent, zostaw tych grubasów, tańcz ze mną' no ale zobaczymy bo wcale się nie zdziwie jak jeszcze pare tygodni będą odwlekać jego debiut z powodu złego wypowiadania jego imienia przez różnych ludzi po czym po prostu zniknie. A tak jeszcze wracając do grubasów uważam że Tensai rusza się lepiej niz Brodus ;P

Co do reszty wazniejszych wydarzeń. Nie widziałem sensu robienia walki NAO vs RS no ale tu plus bo ich pojawienie się jednak miało większy sens i stali sie kolejnymi bliskimi HHH'a którzy porzałowali że sa jego bliskimi. Fajnie a pomysł ze stypulacja bardzo dobry i feud się rozkręca. I nie wiem za bardzo czego się spodziewać. Myśle że najbardziej prawdopodobne są albo walka o kariere Triplaka (ale z tym raczej Hunter poczeka do XXX) albo Lesnar będzie chciał doszczętnie zniszczyć godność Triple H'a i pójdzie w I QUIT. Chociaż obawiam się że w takim wypadku mógłby nie wyjśc z tego zwycięsko.

Wracając do walk to Ziggler z Bryanem stworzyli coś świetnego. Dostali sporo czasu i pokazali, że obaj ringowo stanowią o sile tej federacji - walka szybka, z drobniutkimi przestojami, za to było w niej pełno zwrotów, trzymała w napięciu i szczerze czekam kiedy Ziggler zamieni walizkę na pas, bo wtedy wreszcie wróci mi ochota na śledzenie losów pasa Wagi Ciężkiej.

Ziggler wykorzysta walizke po feudzie Swagger'a o pas czyli albo na WM albo na ER w zalezności czy będą chcieli zzrobić submission match juz na WM czy na ER. Ale jeszcze zostając przy tej sytuacji wpadło mi do głowy coś innego. Nie widze żadnej roli dla Ziggler'a na najwazniejszą gale a nie mozliwe żeby się na niej nie pojawił. Nie widze też nic dla Hell No bo raczej odsuneli sie od rozpadu który wisiał w powietrzu w okolicach RR i raczej nie zobaczymy mask vs beard a pretendentów godnych nie widać bo przecież nie PTP. No i tu pojawiła się moja myśl, po traciach na linii AJ Bryan całkiem sensowne byłoby zrobienie walki o pasy Hell No vs Ziggler Langston i nawet chętnie bym to zobaczył. Co myslicie?

Ryback Henry posuneli się do przodu ale raczej ich feud nie będzie porywający. Henry zostanie rzucony na pożarcie bo Ryback nie może znowu zamoczyć, po prostu nie może bo jeżeli tech zrobi niech idzie feudowac o US, z Cesaro daje rade wygrywać. I w sumie jedyne co mnie tu najbardziej interesuje to czy Ryback da rade wykonać ShellShock na Henryku. Szczerze wątpie skoro miał problemy z Tensaiem ale może zaskoczy.

Swagger znów wygrywa i trochę może zaskoczę ale bardzo podobał mi się w tej walce Sin Cara. Wykonał bardzo fajne akcje , raz zbotchowali kiedy Cara huknął twarzą w podłogę ale to wina Swaggera. Jack nadal wygląda imponująco a do Cary mam tylko jedną drogę a właściwie dwa słowa - Antonio Cesaro.

Swagger wreszcie walczy z nie amerykanami bo jego wcześniejsze zatarczki z ikonami ameryki nie były dla mnie zrozumiałe. Od razu powinni mu rzacać Sin Care, Yoshiego czy innego Santino a nie Ross'a czy emerytów amerykańskich. A co do Sin Cara- Cesaro... Nie. Rongowo walka byłaby świetna ale Cesaro zasługuje na godnego przeciwnika, cos jak Jericho dla Barrett'a a nie na Sin Care z którym poza dobrą walką nie zrobi nic i będzie to ogólnie beznadziejnie nudne. Aczkowliek szczerze powiem że nie mam pomysłu na przeciwnika dla Cesaro, chyba że jakiś powrót dostaniemy szybko bo inaczej walka o US może się po prostu nie odbyc albo po raz kolejny byc preshowem.

No i to co najwazniejsze czyli Punk Taker. Po beznadziejnym poczatku poszli w dobrym kierunku i mimo że zabrzmi to brutalnie to śmkierć Poul'a się wpasowała idealnie tutaj. Brak szacunku Punk'a jest konkretnym powodem do konkretnego feudu, inaczej nie wiem na czym by to zawiesili. Taker wygrywa ku wiecznej chwale i pamięci Bearere i wszyscy są szczęśliwi. No i Kane fajnie się tu wpasował, sobie przypadkiem zaliczył zwycięstwo w ME najdłużej panującym mistrzem od 25 lat.

Raw wypadło bardzo dobrze zarówno pod względem ringowych jak i podbudów do poszczególnych feudów. Ceny i Rocka nie brakowało i jak dla mnie nie musza się wcale pojawiać zwłaszcza że Rock się nie schańbi stanięciem w ringu na tygodniówce. A no i na plus powrót Bella Twins :t_up:

 

 

 


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

WWE stara nam się pokazać większość gwiazd przed WM'ką, szkoda jednak, że wszystko to przelewa się nie na jakość, a ilość ... chciałoby się odwrotnie. Co prawda były dobre momenty jak i walki, ale dużo też było niewypałów. Kompletnie niepotrzebne te cyrki z Fandango. Przypominają mi się trochę te żałosne segmenty z Curtis'em i wylewaniem na siebie mleka. Wielki szum wokół tej postaci, a nie zdziwię się jak w ogóle nie zadebiutuje. Nie potrzebne tak wiele tych squashy. Wywaliłbym ten z Mark'iem, a zostawił z Ryback'iem celem podbudowy walki obu panów, Swagger też był dzisiaj zbędny, mogli dać mu tylko ten segment, a walkę sobie odpuścić. Niech z Rio załatwiają swoje sprawy na SD! bo robi się wielkie zamieszanie.

Świetna walka Bryan'a z Dolph'em! Panowie pokazali, że są obecnie największymi ringowo zawodnikami w federacji. Kawał szybkiej, solidnej, bez większych przestojów walki ze zwycięstwem Ziggler'a - to ważne, bo ostatnio nam gdzieś ucichł i zacząłem poważnie się o niego martwić. Czekam aż w końcu zamieni walizkę na pas, bo trochę już zaczyna robić się to nudne ...

Świetne nawiązanie atakiem na DX Lesnar'a do Hunter'a. Chociaż nie rozumiem po co wciskać NAO do walk, jak mogą dać szansę innym teamom - HALO, gdzie są Usos?! Lesnar odpowiedział mu za lanie jakie ten sprawił mu 2 tygodnie temu, jednocześnie przyjmując wyzwanie. Do tego dochodzi możliwość wyboru przez niego stypulacji ... Nie będę tutaj polemizował ... Skoro Lesnar zmusił do poddania Nochala na SummerSlam to tym razem zmusi, go do wykrzyczenia tego! I Quit! Zastanawiam się co z Rhodes Scholars. Raz się rozpadają by potem znów łączyć siły? Trochę to dziwne, ale z drugiej strony poza Heel No to oni są siłą napędową tej marnej dywizji Tag Team i liczę na to, że przejmą pasy. Walkę Del Rio/Cesaro widzieliśmy już ze 6 razy ... na przełomie dwóch miesięcy! WWE naprawdę powinno przystopować z manią powtarzania walk co tydzień, bo pojedynki choć dobre to z czasem się nudzą. Szykuje nam się ciekawy Triple Threat o pas IC. Barrett jako mistrz - żałosny, Miz - nie sprawdził się, Jericho - O TAK! Oby zgarną ten tytuł i ponownie przywrócił mu należyte miejsce w federacji, a że obecnie na Chris'a nie ma pomysłu to nic mu się nie stanie jak, go przez jakiś czas potrzyma.

Shield tym razem niszczy Show'a ... To prowadzi do ''wyczekiwanego'' pojedynku między bohaterami (czyt. Orton, Sheamus) i Show'em przeciwko Tarczy. Nie upatrywał bym tutaj jakiegoś turnu olbrzyma, bo na przestrzeni X lat, było ich ... no, nie sposób dokładnie powiedzieć, dużo co psuje wizerunek jego osoby. Byk będzie szukał własnej wendetty i może ta zbieżność charakterów doprowadzi do kolejnego zwycięstwa Shield i turnu Viper'a.

Doszliśmy do kulminacyjnego występu, czyli rywalizacji na linii Punk/Taker ku pamięci Paul'a Bearer'a [*]. Podoba mi się pomysł włączenia chociaż na te 5 minut do tego wszystkiego Kane'a. Wyglądało to wszystko naprawdę dobrze i ciekawie. Panowie przy nieobecności Ceny i Rock'a (chociaż ich obecność g*wno by zmieniła, bo nie są już wstanie stworzyć normalnego programu bez pierdzenia i słodzenia ...) zmiażdżyli to trzeba przyznać ciekawe show. Kontrowersyjna, ale jak dla mnie kapitalna podbudowa. Ogólnie rzecz biorąc show godne polecenia.

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szkoda, że WWE nie stara się nawet usprawiedliwić nieobecności mistrza federacji i na początek tygodniówki wciskają takie gówienka. Człowiek zapomniał o istnieniu takiego tag-teamu, może to i dobrze, bo robieniem z siebie pajaców daleko nie zajadą. John Cena dostał na pożarcie jego czarną kopie i... tyle. Fajnie, jesteś gotowy na WrestleManie, ale gdzie tu jakaś podbudowa? To już lepsze były chyba te wystąpienia via satellite. Będę narzekał, bo i jest na co narzekać. Ale im to wychodzi tylko na plus. Pojeździ z plastikiem po świecie i wypromuje federacje. Szkoda, że Vince w głębokim poważaniu ma "dablju dablju i juniwers".

To samo tyczy się zresztą programu między Punkiem i Undertakerem. ZERO jakichkolwiek emocji przed tą walką. To już nie chodzi o to, że zwycięzca jest z góry znany, w ostatnich latach udawało im się kupić moją naiwność i momentami byłem w stanie uwierzyć w przerwanie streaku, tutaj nawet się nie wysilają. Ten segment miał jednak swoje plusy, a raczej jeden wielki plus w postaci CM Punka i jego "oł sziet".

Najlepszy program to zdecydowanie rywalizacja na lini Triple H - Brock Lesnar, ze świetnym końcowym segmentem, ale... NO HOLDS BARRED? SERIO? :( Pozostaje mieć nadzieję, że wykorzystają tę stypulację w pełni.

Big Show przechodzi face-turn i coś mi się wydaje, że nic z tej tarczy nie zostanie za trzy tygodnie, ale może pozytywnie nas zaskoczą, tak jak zrobili to przecież całkiem niedawno, na No Way Out. Swoją drogą ciekawe czy Orton znów się z kimś założył, bo robi coraz śmieszniejsze ruchy przed wykonywaniem RKO (od razu mi się przypomniało to - http://www.youtube.com/watch?v=z_tFBQaWlvA).

Cała reszta raczej nie jest godna zapamiętania. No, może jeszcze to:

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Cóż , kolejne RAW za nami i zgadzam się z Sebu że feudy nie mają specjalnej podbudowy , są robione na szybko. O ile jeszcze Hell No vs Ziggler & Langston jestem w stanie zrozumieć , o tyle feud Punka z Takerem bez emocji. W starciu słownym raczej górą będzie Punk , ale w starciu na ringu na pewno wygra Taker. Także co do RAW zobaczyliśmy 8 pojedynków , dwa mniej niż ostatnio , ale jakościowo jakoś wiele lepiej nie było. Na początek Cena który jak zwykle gada od rzeczy , przyszli PTP , wypadli nawet nieźle ale tylko do momentu wejścia Darrena na ring. Czy on wykonał Cenie jakąkolwiek akcje? Nie , sam zainkasował combo , Jasiek zainkasował zwycięstwo i wszyscy zadowoleni. Nie mówię żebym widział w Youngu nadzwyczajny potencjał , ale jednak na squashe się z tymi umiejętnościami które ma , po prostu nie łapie. No ale to Cena, musi mieć promocje, bo samo nazwisko mu do niczego nie wystarczy. Za chwile deja vu. Ryback dostaje taki sam squash tylko z nieco większym drewnem , mianowicie Davidem Otungą. Ta walka miała na celu udowodnić nam dwie rzeczy - Ryback jest w dobrej formie przed WM , oraz to że Otunga jeszcze żyje. Niedługo jedzie kręcić jakiś film więc i tak go nie zobaczymy, zresztą pierwszy do zwolnienia :). Niewiele dłużej w starciu z Truthem wytrzymał Sandow. Ogólnie , po rozpadnięciu się RS Sandow i Cody zaczęli jobbować , potem znów 'zeszli' się w team i ...jobbują jako team :). Team Hell No nie bez problemów poradził sobie z Primo i Epico. Ogólnie i Epico i Primo mają umiejętności na te pasy , jednak nie mają praktycznie żadnej charyzmy , ot chłopaczki z Puerto Rico. Publiczność lepiej reaguje na to jak Rosa pokręci tyłkiem niż jak ich team wykonuje akcje. No , dobrze to o nich nie świadczy :).

Alberto w bardzo dobrej walce pokonał Codego. Inna sprawa że niedługo go przy tym zabił co widzieli zresztą wszyscy. Minusem tej walki jest to że przez niemalże całą panowie się porozumiewali , głośno mówili do siebie jaka akcja teraz pójdzie przez co całość wyszła trochę sztucznie , jednak poziom ringowy idealny :t_up:

Terminatorzy rozprawili się w nieco ponad 3 minuty z 3MB no i zastanawia mnie jaki genialny pomysł miało WWE by stworzyć stajnie która będzie jobbować. Przecież oni jako tag team nawet na NXT przegrali. Przyszłości nie ma , ale są w stajni więc nikt nie powie że nie ma na nich pomysłu.

Dolph rozbił Kofiego , trochę mi Kingstona szkoda , move set znakomity , skille jak niewielu innych , jednak teraz Dolph jest na topie , a w przyszłości już Kofi składał Dolpha , jednak swojej szansy na większe zaistnienie nie wykorzystał botch***jąc z Ortonem.

No i ME , dobry poziom ringowy , jednak mam zastrzeżenia co do F4L wykonywanego przez Miza. Wolałem te akcje w wykonaniu Rica Flaira. Jestem ciekawy czy jak Miz przejdzie turn to publiczność też będzie chętnie skandować 'wooo' jak teraz ;P. Barret wygrał ale szczerze mówiąc wykonał dwie dobre akcje w tej walce. Dwa momenty RAW zapamiętam najbardziej. 1 - Lionsoult Chrisa Jericho na Miza trzymającego F4L , 2 - Jericho i jego wersje Fandango :D

Segmenty - Tak jak mówiłem , na pierwszym miejscu Jericho i jego odmiany Fandango. Oprócz tego widoczny turn Showa , teraz wydaje mi się że jest on nieunikniony.

Podsumowując - Przyzwoite RAW , nie było jakoś znakomicie , jednak widać że WWE teraz mocno stawia na rozwijanie nowych feudów. Jedno co rzuca mi się w oczy - czytając raporty Kotleta z starych archiwalnych RAW widzę że przed WM WWE robi to samo. Promuje największe gwiazdy federacji fundując im squashe. No cóż... najważniejsze ma być na WM :). Ocena RAW 7/10.


  • Posty:  6
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.02.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RAW otworzył Punk z Heymanem i dalej motyw z urną. Myślę, że gdyby Paul nie umarł to WWE nie prowadziłoby tego story tak jak teraz. No i w końcu Taker się trochę poruszał w ringu, ale zobaczymy na WM jak to będzie. Ogólnie gala nie powaliła poziomem a ten Q&A na koniec to chyba był tylko dla tego, żeby Rock miał powód do wykonania Rock Bottom, bo ich walka w ogóle mnie nie interesuje. Jedyne co mnie cieszy to to, że jest ona Main Eventem i szybciej pójdzie spać. Teraz to już jestem pewien że zobaczymy walkę FAN-DAN-GOO vs. Chris Jericho. Cóż. Nie jest to wymarzony pojedynek ale jakiś zapychacz musi być niestety. Jak zobaczyliśmy Mark nie jest kontuzjowany i poskładał Uso's w chwile. Pojedynek z Rybakiem zapewne przegra ale szacun że ostatnio jest na niego pomysł. Title run i w ogóle. W końcu zobaczyli że ma potencjał. 3MB to jest stajnia do jobbowania i to nie ma się co sprzeczać. Nie było na nich pomysłu to ich władowali w jedną stajnię, żeby nie odeszli, bo się przydadzą. Shield vs. Sheamus, Show i Orton. Hmm... intryguje mnie ta walka bo moim zdaniem jest ona promowana z 2 powodów. Numer jeden: Turn Ortona Numer dwa: Brak większego pomysłu na Shield. Uważam, że Tarcza wygra na WM po turnie Ortona i tyle. Nie wiem co mogliby dalej robić, może przejąć pasy TT? Nie wiem. Zobaczymy. Trzymam kciuki bo mają potencjał chłopaki. Nie czuć jakoś specjalnie, że za zbliża się największa gala wrestlingu, ale jeszcze mamy parę tygodniówek to może coś zobaczymy.


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Tym razem RAW wypadło dobrze. Nie zawiodło mnie , dostaliśmy bardzo ciekawy segment między Ceną a Rockiem i ogólnie podbudowy pod feudy o co się czepiałem ; ). W końcu fajny opener Jericho vs Ziggler. Panowie nie mogli nam dac słabego starcia , pokazali że nawet w 5 minut można spokojnie dać fantastyczny pojedynek. Było bardzo dobrze , zaskoczyła mnie wygrana Jericho który ostatnio wszystko wtapiał , jednak pojedynek z Zigglerem wygrał by potem wyłapać od Big E i przede wszystkim od Fandango z którym szykuje nam się walka na WM i szczerze mówiąc na dzień dzisiejszy - akceptuje ją bo Fandango w nowym gimmicku pokazał akcje z narożnika co niektórzy nawet z jego gabarytami po prostu nie potrafią. Dla Chrisa to bardzo mocne zwycięstwo , Dolphowi nic nie ujmujemy bo on moim zdaniem na WM i tak będzie wielki ; ).

Potem Henry pokonał Usos w Handicap matchu demonstrując swoją siłę. Fajnie że nie była to czysta demolka a i Usosi popisali sie superkickiem i splashem także całkiem przyjemny squash , oczywiście wygrany tej walki był z góry znany i inny byc nie mógł , Henry będzie promowany przed WM a Uso pewnie nie dostaną nawet miejsca w karcie.

Następnie Cesaro pokonuje Alberto Del Rio , całkiem ciekawie to wyszło. Szkoda że panowie dostają drugą walkę w ostatnim czasie i znów krótką. Tym razem chociaż zwyciężył Cesaro , a dla Alberto to nie jest nic złego bo przegrał przez wyliczenie - to dwa. A po trzecie podbudowuje nam się także feud Swagger vs Alberto bo to przez Swaggera Del Rio poniósł porażkę.

Hell No pokonali PTP - mało ciekawie było , ostatnio z 5 walk razem tych teamów było , wiadomo że PTP nie mają w tej chwili szans na pasy chociażby nie wiem co i moim zdaniem warto by było dać teraz szanse Uso , chociaż na walke na zwykłym RAW. Uso nieźle pokazali się z Henrym , więc czemu w walce tag teamowej z mistrzami mieliby wypaść słabo. Zależy jeszcze ile czasu by dostali ; )

The Miz pokonał Barreta - walka była ciekawa jednak na początku Barret sprzedawał kontuzje krocza po ataku HHH : ). Oprócz tego poziom ringowy nie zawiódł , obaj mistrzami w tym ringu nie są , jednak współpracują nieźle przez co ich walkę się całkiem fajnie oglądało a z każdą sekundą walka się rozwijała coraz lepiej , mam nadzieje że panowie dadzą nam jeszcze lepszy pojedynek na WM bo na to właśnie się zapowiada.

Tarcza rozmontowała kłode, bezgimmickowca ,i marude co wielkim osiągnięciem nie jest , sama Tarcza wiele w tej walce nie pokazała ale zakończenie było fantastyczne , taki drużynowy finisher jest świetny muszę przyznać. Potem jeszcze Khali dostał triple powerbomb ale ten akurat nie wyszedł najcudowniej , lepiej wychodził Cesaro z Neutralizerem na Khalim ; ).

Scholarsi pokonali tancerzy i moim zdaniem to wszystko zmierza w jednym kierunku - dołączamy divy i tag na WM. Pomysł ciekawy jednakże jestem ciekaw ile Scholarsi wyciągną z Claya bo o Tensaia jestem spokojny , jest doświadczony i potrafi dać naprawdę fajny pojedynek, jednak takiego jako face nie dał ; ).

3 MB wpadli na pociąg ekspresowo-towarowy o nazwie Ryback. Nie było niespodzianki , fajnie tutaj rockowcy zostali zabookowani , trochę poobijali Rybacka , trochę współpracowali razem , ale ostatecznie przegrali co nie dziwi nikogo. Wychodzi więc na to że sam Ryback jest lepszy niż Sheamus , Orton i Show razem gdyż pokonał ich szybciej niż terminatorzy na SD ; ).

No i przewinięte divy

Segmenty - Końcowy fantaastyczny , skradł wszystkie inne , legendy pozadawały pytania , Booker się pochwalił że walczył i z Rockiem i z Ceną , było fajnie , mocno , na koniec Rock zostawił pobitego Cene. Kane z Bryanem oczywiście znów się kłócili , jak oni zakończą wspólpracę jako team , będzie smutno ; )

Podsumowując - RAW wypadło dobrze. Nie było jakoś mega cudownie itd , ale nie obyło się bez niespodzianki , dla mnie taką jest wygrana Cesaro z Del Rio , nie ważne jak , w statystykach się zapisze. No i - dowiedzieliśmy się że Taker jeszcze potrafi przeprowadzić brawl , szkoda że skończyło się na ...brawlsquashu ; )). Punk nie podjął walki ale raczej doskwiera mu kontuzja , tak czy inaczej RAW udane 7/10 ; )


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sorki fanie Takera, ale ja jakoś nie podzielam Twego entuzjazmu odnośnie tej gali. Początek z Takerem i Punkiem dał się podobać, z resztą jak zawsze - tego mi właśnie brakowało u Takera od dawna, że gaśnie światło i wbija bezpośrednio do ringu, bo chyba przez ostatnie 4 lata zawsze właził powoli przy theme'ie co już wkurwia. Potem ten cały Fan-Dan-Goo. Szczerze to trochę boli to, że dla Jericho na WM nie ma lepszego rywala tylko on. Z drugiej strony to coś zupełnie świeżego, może jakoś nas pozytywnie zaskoczy i nie chcę go skreślać jeszcze przed 1 walką, choć jego gimmick wymyślany i promowany długo jest raczej mało fajny, ale lepsze to niż kompletne jobbowanie. Pierwsza walka również spoko, jak zawsze Dolph i Y2J przyzwyczaili nas do szybkiej akcji, dynamicznej i można było popatrzeć na trochę dobrego wrestlingu. Dotąd nawet nawet..

Dalej jednak zaczynają się schody. Szczerze? Ten pokaz siły na zmianę Henrasa i Rybacka nie udany. Wiadomo, że ich poskładają, widać, ze federacja serio robi z tego pojedynek kto jest silniejszy, mocniejszy. Szkoda, że walka na WM pewnie będzie w gorszy tempie niż by to zrobił Batista z Khalim. Dalej to Hell No, którzy wygrywaja, a mimo to dalej jakoś tego swojego feudu z Dolphem i Langstonem nie podbudowują. Jedynie robi to AJ walcząc z Kaitlyn... Marne pocieszenie. Miz-Barrett czyli pewniak do IC na WM, szkoda, że odpadł stąd Jericho, ktory mógłby tylko wiele dać tej walce, a może i pasowi. Szkoda. Dalej to to samo co z Ryback-Henry, tyle, ze w wykonaniu teamowym. Tydzień temu wygrywają face'owie, dzisiaj Shield. Czy oni serio nie widza lepszego sposób na rozwój feudu jak... "O! Mają 6 Man Tag Team Match na WM to teraz przez 4 tygodni będą na zmianę pokonywacv jobberów w tego typu walce!" Geniusz! Mnie cieszy jedynie jeszcze tylko wygrana Rhodes Scholars, bo mocno im kibicuje, w dodatku odkąd u ich boku są Bellaski to jeszcze bardziej! Szkoda, że na WM pewnie trafią do walki własnie z Clayem i Tensaiem jak dzisiaj. Ale na ch***j Money in the Bank Match? Main Event div. Myślałem, że takie rzeczy tylko w TNA - ale tam naprawdę da się chociaż na nie patrzeć. Na koniec starcie Ceny z Rockiem, w sumie nic ciekawego, wyszły te sławy wszystkie, pogadały, panowie to samo, atak Ceny, ale to i tak on leży potem na deskach. Standard. Let's go Cena!

Podsumowując Po dobrym początku oczekiwałem dużo więcej, bo naprawdę po pierwszym segmencie, pierwszej walce i biorąc pod uwagę nawet wszystko z Fandango to można było liczyc na spoko podbudowę przed WM. Jednak ta podbudowa jak wszystko w WWE jest monotonna i ch***jowa w dodatku. Ja bym moze ocenił Raw na jakieś 4/10, bo dobre ledwo 30 minut na gali to mało.

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kolejne RAW za nami i żeby całe życie nie hejtować powiem, że nawet mi się podobało. Oczywiście nie wszystko, ale ciężko żeby tak było, kiedy najważniejszy program w federacji to ten między The Rockiem i Johnem Ceną.

No właśnie... Ceną. Zanudził. Nadal uważam, że wciąga nosem pana-który-cierpi-na-jakąś-dziwna-chorobę-i-raz-mówi-trzeciej-osobie-a-raz-w-pierwszej, ale tutaj wypadł strasznie blado, za co zresztą został nagrodzony pięknym "boring" w wykonaniu fanów zgromadzonych na widowni. No i ciężko było spodziewać się czegoś innego, kiedy feud ten prowadzony jest w taki a nie inny sposób (mizianie po jajkach + od czasu do czasu wywyższenie się nad przeciwnikiem). Jara mnie ta walka jak jutrzejszy powrót do szkoły.

Inaczej jest z pojedynkiem Triple H'a i Brocka Lesnara, chociaż przyznać muszę, że gdy usłyszałem o potencjalnym rewanżu na WrestleManiu - daleko mi było do bycia zadowolonym. Tutaj jednak w przeciwieństwie do w/w walki coś się dzieje. Nadal twierdzę, że lepsze byłoby tu coś w stylu 3SOH, bądź nawet I Quit, no ale zobaczymy jak sobie poradzą w tej stypulacji. Dobrze tez, że wynik nie jest do końca znany, bo z jednej strony HHH już w swojej karierze się nawalczył i może chcieć dać sobie spokój, z drugiej zaś... wracać po to żeby znowu ochodzić? No ale to jest rastlink.

Na lini Punk-Undertaker robi się coraz goręcej i aż szkoda, że nie rozpoczęli tego feudu trochę wcześniej (dwa, trzy tygodnie przed Elimination Chamber nawet), bo ogląda się to bardzo fajnie, a ostatni segment to wręcz mistrzostwo świata (jak zwykle genialny Heyman i jeszcze lepszy Punk). Najbardziej szkoda, że wszystko jest tu tak bardzo przewidywalne, bo gdyby tak (jak Karton wspomniał w temacie o WM) Punk nadal posiadał pas WWE, nadal był niepokonany - wtedy można byłoby się zastanawiać. W każdym razie liczę na dobrą walkę.

Pozytywnie zaskoczył jeszcze FAN...DAN...GO, więcej grzechów nie pamiętam.

PS: Rozbawiła mnie (i jak się okazuje nie tylko mnie) sytuacja, w której pojawił się komunikat, że The Rock pojawi się dzisiaj na RAW. NO k***a DZIĘKI CI PANIE ZA MOŻLIWOŚĆ OBEJRZENIA MISTRZA WORLD WRESTLNG ENTARTEINMENT NA RAW, NA SZEŚĆ DNI PRZED NAJWAŻNIEJSZĄ GALĄ ROKU. NIE SPODZIEWAŁEM SIĘ. FIZ TO ŁADNIE PODSUMOWAŁ:

to jak jestem chory i nie ma mnie 2 dni w szkole to po tych dwóch dniach nauczyciel ma pisać Daniel Live on Szkoła Today ? :D

PS2: Jego pierdzenie oczywiście przewinąłem.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  1 279
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  14.12.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

- Muszę powiedzieć, że naprawdę dobra publika.

- Nie wiem, czy Cena tak sobie 'pogrywa' swoim gimmickiem, czy też kreatywni jednak kombinują coś w stronę tweenera lub heela, ale od niedawna niektóre jego teksty, czy zachowanie, sugerują jakby szedł w ciemną stronę mocy, choć jest to co najmniej trudne do uwierzenia.

- Jeśli kolejnym przeciwnikiem i contenderem o pas WWE ma być Ryback lub Marek Henryk, to, łagodnie ujmując, nie wróży to dobrze. Chociaż ten pierwszy był nad wyraz dobrze przyjęty przez fanów.

- Bardzo dobry ruch, jeśli chodzi o Zigglera. Cieszy fakt, że nie wdupił, no i lepiej późno, niż wcale. Trochę śmieszy mnie teraz to całe promowanie Szwagra, który wdupia z Del Rio dwa dni pod rząd. No, chyba, że teraz podbije do Zigglera i będą walczyć o pas.

- The Shield atakuje Takera, Taker nie może się wypowiedzieć, ratują go koza i Kane. Nie rozumiem.

- Wade przegrywa pas na WM, żeby odzyskać go następnego dnia na RAW. Fuck the police.


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Dopiero dziś wyrobiłem się z całym RAW. I muszę przyznać że spełniła ona moje oczekiwania. RTW trzeba zakończyć mocnym akcentem bo na SD nic nas nie czeka. RAW zaczął John Cena i niech mi ktoś powie że jego obecny gimmick się jeszcze komuś nie znudził. Nie było już Let's go Cena. Nie słyszeliśmy już wsparcia dla Ceny. Słyszeliśmy 'Cena sucks' oraz 'You can't wrestle' co jest dla Jaśka porównaniem do Fandango któremu również to skandują. Agresywne promo muszę przyznać jednak jak zwykle bez polotu co zresztą publicznośc zauważyła skandując 'boring'. Ok , czas Cenaminatora się skończył ale nie wiem co mi bardziej pasowało. Speech Ceny czy squash dla Showa, Ortona i Sheamusa. Nic ciekawego w tej walce nie zobaczyłem, ale też nic po tej walce się nie spodziewałem.

Ziggler z Bryanem walczyli ze sobą nie po raz pierwszy i nie po raz pierwszy zobaczyliśmy niemalże idealną ringowo walkę. Nie chcę nic więcej, wystarczy mi że widzę tą dwójkę razem dającą popis.

Segment między Shawnem, Tryplakiem a Lesnarem i Heymanem również mógł się podobać. Naprawdę niezłą podbudowę dostała ta walka i wydaje mi się że na WM to Lesnar będzie górą ; ).

Potem dobra była jeszcze walka Jericho z Cesaro ale wiadomo że w takim zestawieniu słabo być nie mogło.

No i końcowy segment to po prostu cudo, tym razem to Punk górą ,ale na WM nie ma większych szans.

Dodano:

Kolejne RAW przeszło chyba wszystko ; ). Poziom walk nie był aż tak fantastyczny, jednak publicznośc załatwiła wszystko. Face dostali strasznie kiepską relację. Pewnie gdyby na RAW pojawił się JTG również dostałby pop. Henry z lepszą reakcją niż Cena. To już rzeczywiście wiele wyjaśnia. Barret odzyskuje pas, no cóż.... jakiś moment na WM dla Mizanina musiał być, teraz wrócił do rządzenia Barret. W sumie ten feud jest bez pomysłu tak jak bez pomysłu jest WWE jeśli chodzi o nich. Ziggler wygrał pas WHC po raz drugi w karierze. Poprzedni Tittle Run był wspaniały, obfitował w wiele udanych obron i fantastycznych walk zakończył się już po chwili. Oby tym razem było lepiej. No i ostatnia kwestia którą chciałem omówić- Walka BOD& Bryan vs Tarcza jest coraz bardziej prawdopodobna . Byłaby to druga pod względem poziomu walka Shield bo skład się praktycznie nie zmienia, tylko zamiast przyzwoitego Rybacka mamy kapitalnego Takera. Ocena RAW 8/10 ; )


  • Posty:  5 103
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.07.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Poniedziałkowy odcinek jak najbardziej mnie zaskoczył. Nie wiem czy to fakt, iż Ziggler wykorzystał walizkę czy może fani, którzy tego wieczoru pokazali Vincentowi, że wcale nie muszą zgadać się z jego decyzjami. Tego czego brakowało na WM, ujrzeliśmy i usłyszeliśmy na RAW.

Pozytywne momenty? Myślę, że speech Ceny można zaliczyć do tego kryterium. Nie gadał by gadać, a włączył się w rozmowę z ludźmi, którzy wystawili go na niezłą próbę. Kolejny wielki moment okraszony niezłym popem to Ziggler i jego walizka. Del Rio kontuzjowany, więc teraz albo nigdy - pomyślałem. Rozwój wydarzeń tak się potoczył, że z tej chwilowej potyczki przerodził się krótki pojedynek z emocjami na najwyższym poziomie.

Undertaker jak zwykle pojawia się po walce na WM, a następnie znika na całyyyy rok. Tym razem będzie inaczej? Feud z The Shield byłby bardzo obiecujący, ale czy Taker jest w stanie sprostać wymaganiom trójce fantastycznie zaczynających przygodę w WWE zawodników?

ME traktuję tak jakby się nie wydarzył. Cena i Henry w jednej walce to coś okropnego. Ryback znów idzie po pas WWE. Ogólnie RAW mi się nawet podobało, lecz końcówka zupełnie do wymiany, chyba, że Ryback atakiem na John'a rozpocznie jego "przemianę".. :shock:

W sumie ten feud jest bez pomysłu tak jak bez pomysłu jest WWE jeśli chodzi o nich.

No właśnie. Nie wiem jaki sens był w tym, by dawać pas Miz'owi i to jeszcze w walce na YT, a później odbierać mu go na RAW. Kara? Przecież to nie miało sensu, choć trzeba oddać, że walka była jedną z lepszych na tej tygodniówce.

Fan!dan!go! :lol

Publika! :lol


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Przyjemne RAW. To pierwsze co mi się nasuwa po obejrzeniu tego epizodu. Nie było tak epicko jak ostatnio, bo zapomnieli wpuścić publiczność, natomiast poziom walk był jednak trochę wyższy. Zaczęli 3 MB, nie wiem w sumie po co tam wyszli bo wiadomo że nigdy nic nie osiągną poza tym nikt ich nie chce oglądać, jednak przyszli i za chwile miód dla mych bolących uszu... Here Comes The Pain... The Beast, The Asskicker.... no ... po prostu Brock Lesnar. Trzeba sobie powiedzieć jedną rzecz. Nic takiego jak faceturn Brocka Lesnara nie nastąpi. To trzeba sobie jasno powiedzieć. Na jednym z forum wrestlingowym widziałem to śmieszne pytanie czy Lesnar przeszedł turn. 3MB służą do promocji innych. Ryback ich zniszczył w pojedynke, teraz jeszcze większa bestia przyszła i zrobiła jeszcze większy rozpierdziel. Ten dwukrotny F5 na Slaterze na bande... uhh... ostro. Ogólnie pozycja Lesnara się podpromowała bo 3MB zostało zmiecione w pył i potem rzucił ostateczne wyzwanie HHH... Tym razem chyba wyzwanie zakończone jego zwycięstwem.

No to jak Show otworzyć to czemu nie dobrym openerem? No właśnie , WWE to wie.... i tego nie zrobili. Walka panów na RAW nie zachwyciła, tutaj dostaliśmy powtórkę tego handicapu i znów górą Sheamus i Orton. Gdyby wygrał Show byłoby miłe, fajne zaskoczenie, a tak... na Smackdown dostajemy filmiki z powtórkami z RAW, to na RAW dostajemy powtórke z SD tylko że na żywo :8

Dobra, koniec z sucharami zaczynamy poważnie... Kingston... postać jest mdła, mega nudna, fatalna, ale skilla nikt nie jest w stanie mu odmówić. I chyba ten skill zaważy że jego tittle run nr 3 z tym pasem nie będzie ssał. Chociaż ciężko będzie podtrzymać to co zrobił Cesaro... a sam Antonio... nigdy nie oglądam wejściówek zawodników, dziś to zrobiłem.... CO DO CHOLERY ON... NUCIŁ, ŚPIEWAŁ? OMG! Szczerze mówiąc to nieźle się przy tym uśmiałem, ale jak mówiłem , nie śmiała się publicznośc bo ich nie było. Mam nadzieje że WWE zrobi teraz z Cesaro porządnego Main Eventera, jeszcze rewanż z Kingstonem i można iść wyżej.

Ziggler z Del Rio się właściwie nie pobili, wszedł Swagger i ogromne zamieszanie , co ostatecznie doprowadziło do świetnej walki Swaggera z Zigglerem. Ta dwójka musiała dać dobry pojedynek, szkoda że z Dolphem w jego walkach zmieniło się tylko jedno - ma pas. Bo przegrywa tak jak przegrywał. Tym razem przez roll up co jest chyba najmniej hańbiącą porażką z tych gdzie utrzymujemy się w regułach. Dla Swagga to mocne zwycięstwo, potrzebne po porażce na WM. Chyba nadal będzie się liczył w ME.

W międzyczasie dostaliśmy mękę dla moich oczu czyli po raz 534635765857735324 walkę Hell No vs PTP. Ogólnie o tej walce mogę powiedzieć tyle że się odbyła bo zwycięski team mogłem wskazać już po karcie.

R Truth złożył Barreta w kolejnej przyzwoitej walce. No cóż.. to dobre zwycięstwo dla Trutha, przegrał z Barretem na ME, teraz dostał szanse na wygraną i czekam na ER w której Truth wreszcie zdobędzie ten pas, no kiedyś musi, dostał już w międzyczasie tittle shot na pas WWE którego nie wykorzystał ale tak być musiało, Cenaminator miał pas. Teraz 'AR' będzie miał znacznie łatwiej.

W końcu wygrana Scholarsów, tym razem nad no skillem Khalim i pół skillem Marellą. Niby żadna wygrana, ale Primo i Epico chyba mają o Khalim trochę lepsze mniemanie :D.

A RAW zakończyliśmy Main Eventem z divami ; ). Ciekawe to nawet może i by było gdybym tego nie przewinął ; ).

No i na końcu ten epicki Ryback, on musi dostać ten pas od Ceny, jego postać jako heela to będzie geniusz, tak myślę, a ja jak kminie coś o wrestlingu to rzadko się mylę ; )). Chociaż postawić na Rybacka w starciu z Ceną i to jeszcze w ME gali to jak postawić na Izolator Boguchwała w starciu z Barceloną ; ). Atak Shield i skandowanie po Powerbombie 'One More Time' epic :D. Na ten ME zdołali jednak wpuścić kilku fanów ale tak to dno.

Podsumowując - Wyszło ciekawie, mamy zmiane mistrza, RAW nie zassało, zassała publiczność mówiąc już całkiem poważnie. Ożywili się trzykrotnie - atak Lesnara na 3MB, Występ Fandango i Atak Shield. Oprócz tego... zamurowani. Oby w Anglii było lepiej. Ocena tego RAW to dla mnie 7.5/10.

Moment RAW - Dwukrotny F5 na bande od Lesnara dla Slatera ; )

Dobre RAW , oby tak dalej ;):t_up:


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Antonio... nigdy nie oglądam wejściówek zawodników, dziś to zrobiłem.... CO DO CHOLERY ON... NUCIŁ, ŚPIEWAŁ? OMG!

Jodłował. Bardzo popularne w niektórych rejonach Niemiec oraz Szwajcarii, w końcu Cesaro stamtąd pochodzi.

Swoją drogą Kingston mistrzem US? Naprawdę genialne zagranie - wymienimi porządnego mistrza który ma charyzmę oraz umiejętności ringowe na skaczącą małpkę która zawsze gdy nie ma pomysłu otrzymuje drugorzędny pas. Które to już mistrzostwo Kofiego? 7? 8? Kofi Kingston - jedyny, prawdziwy, niekwestionowany mistrz mid-cardu. Chrisie Jericho bój się. Niestety patrząc na to co ostatnio wyrabia WWE z Antonio(pomimo świetnego run brak występu na WM, jobbnięcie Kofiemu od tak) wątpię żeby przebił się do góry. Raczej spadnie mocno w dół, zostając stałym bywalcem Superstars i innych "Main-Eventów". Szkoda.

Ziggler tydzień po zostaniu mistrzem świata przegrywa czysto z Jackiem Swaggerem. Z Jackiem Swaggerem. Chyba lepiej żeby DelRio wykorzystał ten rewanż i już wczoraj skończył run Dolpha. Bo jeśli plany na dalsze tygodnie wyglądają tak genialnie to pozdro Zigg, pewnie będziemy wspominać lepiej Twój pierwszy "run" z pasem WHC. :waving:

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
    • KyRenLo
      Czyli znane już są oba Main Eventy. Cody vs. Randy i Punk vs. Roman: Szkoda Drew, bo jako mistrz mi się podobał i bardzo chciałem, żeby na WM wyszedł z pasem, ale WWE to WWE i zrobiło to, co uznało za bardziej stosowne.  Wreszcie Panowie zawalczą o ten tytuł:
    • Attitude
      Nazwa gali: WWE Friday Night SmackDown #1385 Data: 06.03.2026 Federacja: World Wrestling Entertainment Typ: TV-Show Lokalizacja: Portland, Oregon, USA Arena: Moda Center Format: Live Platforma: USA Network Komentarz: Joe Tessitore & Wade Barrett Karta: Wyniki: Powiązane tematy: World Wrestling Entertainment - dyskusje ogólne WWE SmackDown! - dyskusje, spoilery, wrażenia WWE RAW - dyskusje, spoilery, wraż
    • Attitude
      Nazwa gali: CMLL La Noche de la Amazonas Data: 06.03.2026 Federacja: Consejo Mundial De Lucha Libre Typ: Online Stream Lokalizacja: Mexico City, Distrito Federal, Meksyk Arena: Arena Mexico Format: Live Platforma: YouTube.com Karta: Wyniki: Powiązane tematy: Lucha Libre - dyskusje ogólne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...