Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja w sumie jeszcze nie miałem okazji wypowiedzieć się co do tej całej sytuacji z powrotem Shane'a, a z pewnością jest to całkiem interesujące i z pewnością najbardziej interesujące spośród obecnych, toczących się programów prowadzących do najważniejsze sceny w roku.

:arrow: Ja podobnie jak reszta widzę tutaj dwóch kandydatów do walki z Takerem - John Cena albo właśnie sam Shane McMahon. Z pewnością obie konfiguracje przyciągną jakieś rzesze fanów, ale - i tutaj być może kontrowersyjna uwaga - myślę, że Shane z Takerem zrobiłby lepszą walkę. Dlaczego? A dlatego, że znając przeszłość Shane'a - który to od strony stricte wrestlingowej nie prezentował się w ogóle, za to nadrabiał mocnymi spotami i upadkami z kosmosu - prawdopodobnie mógłby wykorzystać podobny motyw żeby pociągnąć show. Sytuacja w obu przypadkach wygląda podobnie. W obu konfiguracjach nie ma dobrych w praktyce ringowo zawodników. Janek potrzebuje partnera, który go pociągnie, a emeryt takiego komfortu mu bynajmniej nie zapewni. Mając na uwadze, że Janek to Janek. Nieskazitelna twarz, grająca tak bardzo sofciarsko w swoich walkach - nie ma szans na jakąkolwiek alternatywę via. mocne spoty, tak jak to może być w przypadku Shane'a. Może być, ale nie musi. O'Mac ma swoje lata i jest wysoce prawdopodobne, że daruje sobie upadek z klatki - chyba, że na gównowóz z sianem na pace.

Program to już zdecydowanie prostsza rzecz. Janek to klasa. Shane również kozak. Nawet dla Undertakera, który nie musi wygłaszać przemów, ponieważ jego spojrzenie jest takie quasi-magiczne i epickie, które wyraża więcej niż tysiąc słów - znajdzie się tych paru fanów. Nie ma źle.

Kto powinien to wygrać? Undertaker na pewno nie powinien tego przegrać. To jest jasne jak słońce. Emeryt jest tutaj tylko dodatkiem, który akurat na Manii nie miał co robić i wplątano go chyba w najciekawsze story na RtWM. Kropka. Rezultat powinien przejść jednak - kantem czy też nie - jakoś na stronę Shane'a (tym samym sprawić żeby wyniki nie ubodły dziadka), który może wprowadzić jakieś odświeżenie w to nudne jak pizda Authority i beznadziejnego Vincenta.

No i Taker oczywiście powinien po tej walce przejść na emeryturę. Z dziadka już absolutnie nic nie da się wykrzesać. Potencjał wygasł po Manii 30 i "wielki" Undertaker stał się wyłącznie dziadkiem z kapeluszem, który w przeszłości praktykował w Hogwarcie.

:arrow: Triple H vs. Roman Reigns? Who cares?

Niestety, ale nie da się stworzyć dobrego story w momencie gdy tylko jedna strona w sporze potrafi to zrobić. Prawdopodobnie miał być to najgorętszy program na zbliżającej się Manii, a mamy totalny gniot, gdzie paradoksalnie Lesnar vs. Ambrose - czyli walka, która zdaje się wjeżdża mocno na drugi plan - staje się dużo bardziej mocniejsza.

Rezultat? Ja osobiście do końca nie wierzę w zwycięstwo Romana. Może jestem naiwny, ale nie wierzę, że te matoły z zarządu popełnią podobny błąd i obdarzą tytułem gościa, na którego wciąż niezmiennie od zeszłego roku buczą. Roman jest - ze swojej i nie ze swojej winy - do pizdy. Nie należy mu się pasek. Będę trzymał kciuki za Trypla i będę czekał na kogoś kto będzie godzien odebrać mu ten tytuł.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Bardzo fajny pierwszy segment między Deanem a Hunterem. Przy majku czują się jak ryba w wodzie, i tutaj to udowodnili

Pierwsza walka między Dolphem a Mizem słaba, ale chyba planują jakiś push Miza, bo zyskał wiele w oczach fanów podczas feudu na linii AJ - Y2J

Speech Wyatta słabiuteńki

Przeciętny mocno Tag Match, widzieliśmy to milion razy, kolejne zwycięstwo LON, na którym mocno traci Kalisto i teraz pytanie - czy Rusev sobie nie zagwarantował czasami pretendenta?

Bardzo słaby speech Stephanie, wynudziłem się totalnie

Ryback z Adamem tez mocno przeciętne starcie, ale podoba mi się mimo wszystko to co robi Ryback w ringu, bo to Power jakiego dawno nie było. Bardzo dobry w ringu, co można zauważyć przy okazji wielu starć, a teraz chyba pójdzie w heelową stronę po tym jak prawie został zdyskwalifikowany dzisiaj.

Fajny kolejny speech New Day, i bardzo dobra walka z Y2AJ, wydaje mi się, że Triple Threat Tag Team Match nas czeka na WM. LON vs New Day vs Y2AJ. W sumie nie wiem co o tym myśleć, ale ta walka naprawdę fajna, i te wstawki komediowe od ND, które nadal cieszą oko :)

Segment z Vincem i Takerem wypadł dokładnie tak jak powinien. Taker swoją kwestię zarzucił bardzo mocną, co pokazuje, że kiedy chce to jest naprawdę okej za mikrofonem. Vincent też fajnie, więc segment na dobrym poziomie

Bubba z Uso calkiem fajną walkę wykręcili jak na czas, który dostali, ale..kończyć walkę Full Nelson Slamem? To był jego finisher w TNA? Tak czy siak, szkoda, że nie dostali więcej czasu

Segment między Goldustem a Truthem niezbyt mi podszedł

Owens vs Big Show przeciętne, ale po tej walce jestem niemal przekonany, że właśnie taką walkę ujrzymy na tegorocznej WM. Mało kto jest z niej zadowolony. Zapewne Owens będzie miał WM Moment wykonując Pop-Up Powerbomb na Big Show'ie...chociaż to chyba nierealne :D

Walka wieczoru niezła, aczkolwiek powinna się skończył squashem dla ADR. Już tak osłabili Deana, że wyglądał jak mumia, a i tak wygrał...fuck logic. Bardzo za to widzi mi się to co wyprawia Hunter za mikrofonem. Brawl na linii Hunter- Ambrose podobał mi się jednak bardziej niż walka Deana z ADR

Podsumowując - RAW miało swoje lepsze i słabsze momenty, ale niestety, tych słabszych było chyba tutaj trochę więcej. Postawili na segmenty, i nie wszystkie wypadły dobrze. Ode mnie za dziś 5.5/10


  • Posty:  39
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bryx, speech Steph był świetny, jak zawsze. Wycisnęła maksimum ze speecha, podczas którego nikt jej nie przerwał i nic się nie wydarzyło. W WWE poza nią są może ze trzy osoby, które mogą podołać takiemu zadaniu :D Jedną z nich jest jej mężuś, który to samo zrobił na ostatnim Smackdown przez 20 minut gadając o tym, jak fajnie było obić Romka, a potem po prostu sobie poszedł.


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po zeszłym tygodniu miałem co do tego raw duże oczekiwania ale no cóż... Niestety nie wygląda to za dobrze. I nie zapowiada się że będzie wyglądać. Co do najbardziej wyczekiwanej kwestii gali czyli reakcji Takera i ogólnie kontynuacji story mam jedno spostrzeżenie. To story zostanie spieprzone przez Vince'a. Przykro to pisać ale zdecydowanie powinien on już osbie odpuścić pojawianie się w ringu bo po prostu rujnuje show. Nie potrafi już sprzedać emocji, jest strasznie sztuczny, nawet w zeszłym tygodniu gdy zapowiedział tą walke co jakby nie patrzeć było shockerem zrobił to bez specjalnego wow, skopał to. I ten segment teraz... Nijaki i co gorsza bez ładu i składu. I w ogóle co on odwalił po wyjściu Takera? Wyglądało jakby się zgubił w połowie zdania. Jak to leciało? 'W głębi mego serca Shane będzie moim synem ale po WM nie będzie moim synem tylko w głębi serca sk**wysynem" (w sumie napisane po polsku wygląda składniej niż to zdanie które wydukał Vince). I na koniec mina jakby się zastanawiał co właśnie powiedział. Taker też nie porwał, jedno zdanie z którego w sumie nic nie wynika i robi z niego marionetkę. To story jest w stanie uratować albo Cena albo ograniczenie do minimum postaci Vince'a i regularne pojawianie się Shane'a i Takera razem. Z dodatkiem Stephani bo w sumie jej segment był jednym z jasniejszych momentów raw. Więc odpowiadając na zeszłotygodniowe główne pytanie 'jak WWE to spieprzy?'- 'Vince poradzi sobie sam'. Nie ujmując nic jego zasługom, naprawde czas udać się na w pełni zasłużony odpoczynek i zając się korzystaniem z ciężko zarobionych milionów.

Co do reszty gali. Jak najlepiej podbudować 2 główne story na miesiąc przed WM? Dać wolne po jednym zawodniku z każdego z nich a pozostałych dwóch zestawić przeciw sobie i jeszcze budować między nimi odrębny wątek. Bo bronienie pasa na 2-3 tygodnie przed WM ma wielki sens. Bo Dean potrzebuje przeogromnej promocji żeby jakkolwiek wyglądać w ringu z Lesnarem więc najlepiej niech jobbnie Hunterowi na LiveEvencie. Rozumiem że Roman złamał nos, ale to już mogli po prostu w tym tyg ograniczyć się do segemntów Huntera, Deanowi dać coś dominująco wygrać plus jakiś segment z Heymanem I nawet mógł oberwać od Triple na koniec jako kumpel Romana (again) i to by wystarczyło. No ale co ja tam wiem... Tu chyba wychodzi słynne ego Huntera, tak słabo, ostatni run i strata pasa bez ani jednej obrony nie?

Ciekawe do czego dąży to całe Y2AJ, nie obraziłbym się gdyby za tydzień podczas walki o pasy Jericho przeszedł mocny heelturn bo w sumie całkiem gładko przyjął porażkę na FL. Ale to oznacza, że nie zobaczymy na WM AJ vs Owens ale bez obaw! Szykuje się coś o wiele lepszego! Big Show vs Owens! Brawo WWE! Ktoś wyżej wspomniej o triple threat o IC Owens AJ Jericho i na pewno byłoby to świetne starcie jak i mogłoby byc dobre story ale jakoś nie wiem co by się miało wydażyć by wplątać Owensa między YJAJJAY. Wciąż cicho liczę na Zayna ale z drugiej strony czy puszczą żółtodzioba z bomby na WM? Szykujmy się na Owens vs Big Show.

#1 contender pań i najbardziej sztuczny double pin jaki w życiu widziałem. Poza tym w kwestii Pań strasznie mnie irytuje że Charlotte cały czas łazi z tatą, c'mon bądzmy dorośli no i szykuje się debiut ringowy Lany, ciekawostka.

Słabo, słabo, słabo w tym tygodniu ale chyba z reguły po bardzo dobrym raw musi być słabo.

 

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Uwielbiam WWE. Patrzymy kartę WM i mamy tam "Brock Lesnar vs. Dean Ambrose" oraz "Roman Reings vs. Triple H", jednakże Lesnar nie zarabia wystarczająco dużo żeby pojawiać się na każdym Raw, a Roman nie jest zbytnio lubiany przez publikę, a chcemy żeby to on był facem więc może nie pokazujmy go za często w tv. Mamy za to Ambrożego którego ludzie całkiem lubią więc jak Hunter spuści mu wpierdol to może wtedy ludzie będą bardziej chętni żeby wesprzeć Samoańczyka na Manii. Genialny pomysł. Szkoda tylko że to nie wypali i Romano zostanie wygwizdany przez ileś tam tysięcy ludzi bez względu na to ilu jego kolegów pobije Trip. A i z jakiegoś powodu Dean ma nagle dostać walkę o pas... What?

Segment z Takerem to komedia. Nie wiem czy już o tym wspominałem, czy tylko chciałem to napisać, ale koniec końców wypadło mi z głowy - Vince nie powinien się już pokazywać na wizji. Koleś kompletnie nie ogarnia co się dzieje. Gubi linie, rozpierdala sellingiem, zachowuje się jakby miał początki demencji. Ściągnijcie go z tv.

Kevin Owens przegrywa z Big Showem.

giphy.gif


  • Posty:  390
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  19.08.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie ma to jak już drugi tydzień z rzędy nie podbudować w żaden sposób main eventu Wrestlemanii, która już tuż-tuż...

Ten feud Ambrożego z HHH jest tak z dupy, że brak mi słów... Po cholerę zapowiadali walkę Deana z Brockiem, skoro teraz robią mecz o pas? Przecież to z góry wiadomo jak się zakończy. Triple chyba nie chce stracić pasa na pierwszej obronie, skąd jego walka na Roadblock. :v

Ten "powrót" Zayna też nijaki. Wszyscy dobrze wiedzieli, że wraca, czytanie reddita i twittera jest czasem zgubne. Inna sprawa, że piorących się razem z Owensem kupię zawsze. Bylebyśmy na WMce dostali 1v1, nie chcę tam Neville'a.

Zgodnie z przypuszczeniami na Kalisto ruszy Ryback. Tak średnio kupuję tę podróbę Goldberga, ale niech ta będzie, przynajmniej ciekawy mecz się zapowiada, no i nie wiadomo jak się zakończy. Z jednej strony Kalisto, który ma słaby reign(ale to też nie jego wina), z drugiej odświeżony Ryback. Ciekawie.

No i póki co, to feud McMahonów zjada wszystko. Wymiana uprzejmości na majku kapitalna, mocne zdania, wejście Vince'a po gongu zapowiadającym Undertakera - bezcenne. :D Dobrze, że pokazali, że Shane niby się jeszcze bić umie, bo muszą go w nawet tak prosty sposób podbudować przed taką walką, ale póki co daleka droga do formy. :D Mimo wszystko czekam na kolejne dialogi między nimi.

Aha, WWE mnie trochę zaskoczyło z tym rozpadem Y2AJ. Ciekaw jestem, co czują Ci, którzy kupili koszulki. =))


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Segment z Vincem i Shanem nawet dobry, ale po co ta szopka z ochroną to nie wiem. Miało to podbudować Shane'a? W ogóle co za cipy w tej ochronie pracują, że emeryt ich poskładał jak domino? :D. Tak się kończą wszystkie interwencje ochroniarzy na RAW i SD : D

Ależ kapitalna walka Owensa z Nevillem. Oglądałem ją dwukrotnie, bo do takich starć wraca się częściej, to są te momenty RAW, dla których włącza się tygodniówkę i ją śledzi. Sami całkiem okej i szykuje się kolejna okej walka na WM :)

Mówi się, że Lana to tylko cycki i dupa. Ale tak nie jest. To przecież również bardzo ładne nogi! :). Walka Brie z Summer słaba jak pomysł zapisania Hawkinga na lekcje tańca.

Powiedzmy sobie szczerze. Huntera na mikrofonie zjeść jest bardzo ciężko. Feud z Ambrosem jeśli chodzi o mikrofon jest bardzo dobry, i jeśli chodzi o segment z tego RAW, to bardziej przy mikrofonie podobał mi się Ambrose, ale Hunter też wypadł świetnie, dali bardzo dobry segment, mówiąc szczerze jestem zaskoczony jak dobre jest to RAW do tego momentu.

Walka Handicapowa już nie taka dobra, nie lubię takiej stypulacji, a to jakim cudem Barret odpadł po Superkicku to jest niepojęte

Walka tagowa div przeciętna max, ale widać, że Banks to gorący towar dla fanów, zebrała naprawdę spory pop, powinni dać jej pas div.

Świetny segment między Truthem, Goldustem a głodnym Markiem Henrym :D

Nieprawdopodobna walka Stylesa & Chrisa z New Day. To była na pewno najlepsza obrona pasów odkąd ND są mistrzami, coś cudownego po prostu. Heel turn Chrisa również znakomity. Rozegrali to perfekcyjnie

Słaba walka Kalisto z Breeze i jakoś drugi raz nie chciałbym tego oglądać.

Walka Rybacka z Axelem słabiutka, ale sama postać Rybacka może stać się teraz naprawdę ciekawa, zobaczymy co po turnie, bo do tego to wszystko zmierza

Słabiutki i durny segment między Vince a Stephanie, przez minute masa durnowatości

Fajne promo Wyatta, sama walka z Ambrosem niezła, ale zabrakło czasu, żeby się rozwinęli, natomiast sam segment z Wyattem i Hunterem bez słów - zajebisty :)

Podsumowując - bardzo fajne RAW zaprezentowano nam w Chicago, powiem szczerze, że dużo lepsze niż zeszłotygodniowe, oglądało się bardzo dobrze, chociaż słabostek nie zabrakło. Ode mnie 7.5/10


  • Posty:  39
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

RtWM takie fascynujące, że pierwszy wielki gwiazdor dostał urlop, drugi wielki gwiazdor, który ma z nim walczyć o pas, będzie walczył o ten pas na PPV, o którym miesiąc temu prawie nikt nie słyszał i promocją tegoż zajęto się podczas RAW. Trzeci wielki gwiazdor wyszedł tydzień temu, powiedział dwa zdania, które niczego nie wniosły i poszedł, a czwarty tak dawno nie walczył, że nawet nie potrafił pozamiatać ochroniarzy, tak żeby to jakoś porządnie wyglądało. Ogólnie nie wiadomo, czy ktoś jeszcze nad czymkolwiek tam panuje, ale cieszmy się chwilą, bo jak się zacznie po WM prawdziwe Roman Empire, to już nie będzie nawet tak "fajnie" 8)


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dziwią mnie pozytywne komentarze tego raw. Po tej gali mogę stwierdzić, że od kąd regularnie oglądam wrestling jest to najgorsze i najgłupiej prowadzone RtW jakie kiedykolwiek widziałem. Jak napisał przedmówca, fajnie, że wymyślili sobie jakieś specjalne live eventy puszczane na network tylko z każdym kolejnym bardziej przypomina on ppv niż live event. I z każdym kolejnym poświęcają więcej czasu na ich podbudowe. No ale niestety tym razem kompletnie ich poniosło bo robią to kosztem WM. Mamy trzy tygodnie do najważniejszej gali roku a 2 z 3 głównych programów od dwóch tygodni są zawieszone. Romek nie pojawia się wcale. Pod koniec raw jak Triple znowu składaj Amrose'a byłem pewien że Romek o sobie przypomni i przyleci na pomoc ale nie, ważniejsze było podbudować Roadblock i dać Deanowi moment triumfu. Z kolei sam Dean gdyby nam w promach nie przypominał, że na WM w sumie to walczy z Lesnarem to już byśmy mogli o tym zapomnieć. Kurde przecież w tym nie ma żadnej logiki. Bo co oczywiście czysto teoretycznie by się stało gdyby Ambrose zgarnął pas? Na WM dostajemy rewanż z Triplem i olewamy Romka? Czy olewamy rewanż i podbudowujemy ME w 2 tygodnie? Może triple threat? A co wtedy z Lesnarem? Zostaje bez walki? Może fatal four? Oczywiście nie ma co gdybać bo pewne jest, że to się nie stanie więc po jaką cholere poświęcamy 2 tygodnie RtW, wybitnie osłabionej RtW na podbudowe liveeventu gdzie wszystkie wyniki są oczywiste? Ja rozumiem, że Romek złamał nos ale czy to go wyklucza z tv? Może jakieś promo? Żenada...

Swoją drogą pomijając fakt, że dzieje się to w totalnie nie odpowiednim momencie program między Triplem a Ambrosem jest całkiem spoko, dużo lepiej się to ogląda niż konfrontacje Romka z mistrzem. Gdyby np Triple obronił pas na WM i ten program z Deanem dostalibyśmy później to by było na wielki plus.

No ale mamy jeszcze 3ci główny program, o którym nie zapomnieli bo akurat żaden z uczestników nie nadaje się do walki na liveevent network. Program, który miał byc ratunkiem tej WM. I owszem sam pomysł świetny, mógł to być ratunek, mogło zadziałać ale niestety przez dwa tygodnie zdołali już kompletnie pogrzebać te nadzieje. Segment nijaki, Vince znowu beznadziejny (no dobra żeby nie było że wszystko źle, wejściówka po gongu fajnie wyszła). Mam wrażenie, że Vince sobie tworzy w głowie jakiś punk który chce wykonać i całą otoczke ma gdzieś, w zeszłym tygodniu pomyślał sobie 'powiem, że Shane nie jest już moim synem! Że jest son of the bitch! O kurde, ale to będzie... Oleje PG! Ale będę hardcorowy!", w tym za to " Rozbije ten obrazek! To będzie mocne! Będę go trzymał w ręku przez 5 minut i nikt się nie domyśli że go na koniec rozbije! Ale ich zrobie!"... Mam naprawdę wielką nadzieje że to ostatni program z jego udziałem...

I kurcze... Ok fajnie, że puszczali te filmiki z przeszłości Shane'a, założe się, że wśród młodych widzów znaleźliby się tacy co nie wiedzieli że Vince ma jakiegoś syna. I nic w tym dziwnego czy złego, 7 lat to szmat czasu. Więc spoko, że dostajemy 'przedstawienie postaci' ale fuck... Ten motyw z ochroną a potem ten denny segment ze Stephani...? Czy oni naprawde próbują nas na siłe zmusić to pomyślenia, że Shane to ktoś kto może pokonać Taker'a? Po historycznych juz walkach z Michealsem czy Triplem oni chcą nas przekonać, że Shane O'Mac może pokonać Takera? Damn...! (czy Wy też czytając słowo damn słyszycie Simmonsa?)

Bo z drugiej strony jak promować jakąkolwiek gale gdy połowa góry karty pojawia się sporadycznie. I to mnie najbardziej wkurza, czy nie mogę przez ten jeden pieprzony miesiąc w roku zadbać o to by taki Lesnar czy Taker pojawiali się regularnie? Wtedy możnaby było coś zbudować. Wtedy nawet mogłoby z tego wyjść coś dobrego, karta nie wygląda tak bardzo źle. Ale po co... Niech Taker i Shane spotkają się raz, Vincu ogarnie całą podbudowe sam, świetnie mu idzie.

Ok ale są też plusy. Mega mnie ucieszył heelturn Jericho, po pierwsze zdecydowanie wolę go jako heel'a, po drugie faktycznie to story ma potencjał by je ciągnąć i dla odmiany jest prowadzone sensownie, po trzecie po tym co już pokazali obstawiać można że na WM dostaniemy petarde. A jeżeli ta walka dostałaby jakąś sensowną stawkę i utrzymają poziom podbudowy (a o to przy heelowym Jericho jestem spokojny) to mamy showsteeler. Dalej mamy powrót Zayne'a, też plus ogólnie aczkolwiek zrobili to strasznie randomowo i obawiam się że tu potencjału nie wykorzystają i wyjdzie słabo. Albo jeszcze wrzucą w to Nevilla, Miza i 10 innych i wtedy mamy spoko walkę ale znów bez historii, bez emocji. Ale może z drugiej strony za wcześnie dla Samiego na solówkę na WM. Wieloosobówka to bezpieczniejsza opcja z punktu widzenia WWE a solowy feud Owens Zayn równie dobrze możemy dostać po WM.

Zgadzam się z Rybackiem, przy obecnym przeżedzeniu rosteru, spokojnie mogliby go podbudować i wrzucić do MEów. Ja go lubie i uważam że by się nadawał bo i już w przeszłości się sprawdzał. I jego walka z Kalisto może być ciekawszym punktem WM.

Za każdym razem siadam z zamiarem napisania paru zdań, żeby nie było za długo... Kiedyś mi może wyjdzie...

 

 

 


  • Posty:  73
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.02.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nudze sie w pracy to pomyslalem sobie a co mi tam odpale sobie streama z Monday Night Raw i musze przyznac ze strasznie slabe to bylo, trafialy sie lepsze Sunday Night Heat albo wtorkowe Main Event.

A tak serio to kilka pozytywnych rzeczy tej tygodniowki:

New Day, zreszta to nic nowego. Znosna walka z Liga Jobberow i do tego Big E rozdajacy klapsy w dupe Rusevowi :8 Jedyne co mnie wk****lo to wyzwanie Ligi Jobberow do walki o pasy TT na WM'ce, Serio k*rwa? Dostaniemy juz 3 czy 4 walke o pasy TT z nimi? Tak bardzo liczylem na walke New Day vs Enzo i Cass na WM, przeciez ten feud prawdopodobnie zje feud o glowne zloto.

Promo Triple H'a o nadzieje i walka z Zigglerem ktory byla bardzo dobra jak na tygodniowke.

Fajna reakcje zgarnal Shane, srednio wypadl w ringu aaa i nie rozumiem tego pajacowania Taker'a dla Vinca. Facet ktory nigdy by sie z nim nie przymierzyl nagle odwala za niego robote, Logic.

Ogolnie zostaly 2 tygodniowki do WM a mamy chyba ze 4 walki ogloszone plus te memorial battle royal dla jobberow. Oh nie ma to jak budowanie feudu na najwazniejsza gale :8

Ps, Czyzby Romek przechodzil heel turn powoli? Ogolnie face by tak nie zaczynal brawlu i obijal ochrone ale glownie zaciekawilo mnie te popchniecie sedziego. :thinking:

fan1905.png

  • Posty:  3 657
  • Reputacja:   9
  • Dołączył:  11.11.2005
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  BGZ

Oglądałem tylko urywki na wwe.com - ale jedno chciałbym napisać.

Czasem odnoszę wrażenie, że kreatywni w WWE mogą być śmiało porównywani z kiepskim dietetykiem. Takim Januszem diety. Przychodzi facet do pani dietetyk i mówi, że chciałby przytyć/schudnąć i ma z tym trudności. Co robi pani specjalistka ? Nie pyta, nie docieka, nie analizuje. Otwiera szufladę od biurka - wyciąga 10 kartek A4, po czym losuje z nich jedną na chybił trafił i podaje klientowi z hasłem:

- "Oto Pańska dieta. Proszę stosować się do niej 2 miesiące. Jeśli nie pomoże, proszę przyjść po tym czasie - wymienimy na inną".

Tak jest z charakterem Romana w stosunku do publiki. Przychodzi Roman do kreatywnych i mówi - słuchajcie, chciałbym być Over z publiką, ale mam trudności. Co robią te małpy ? Losują. Teraz przez 2 miesiące będziesz jak John Cena. Głupawe proma i uśmieszki. Jak to nie pomoże, wymienimy Cię na The Rock'a - puszczanie oczek i rąsia w górę. Jak to nie pomoże zostaniesz Stone Cold'em - wojna z prezesem i dyrekcją. Ostatecznie zostaniesz Undertaker'em - dziki brawl na zapleczu i niepewność czy właściwie jesteś heelem czy facem.

W takim razie czekam, aż każą Romanowi przytyć 100 kg do gimmicku World's Strongest Samoan. (Względnie "Romkishi" - i to teamu z Usosami)

915802072594e34bce782c.jpg


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Zaczynamy RAW

Kolejna obrona pasów Tag Teamowych, fajnie, że LON zmienili skład, walka dobra, ND idzie w kierunku face turnu, nie wiem czy to dobrze, ale na pewno w ringu ogląda się ich z przyjemnością.

Bardzo dobry segment między Ambrosem, Heymanem i Lesnarem. Takie segmenciki to ja uwielbiam, dwóch mocnych za mikrofonem oraz Bestia. Szkoda, że nie doszło do brawlu, aczkolwiek patrząc na to co przytargał w łapach Dean to może i lepiej :D

Bardzo poprawna walka między Sin Carą a Rybackiem, wiadomo, że apogeum ma nadejść na Ryback vs Kalisto, natomiast Wędkarz z Sin Carą potrafili przez te 5 minut stworzyć naprawdę fajne, zjadliwe starcie

Sam speech Huntera nie był porywający, ale jak pojawil się Dolph, który wypadł świetnie to zarówno HHH jak i w szczególności Steph stworzyli tutaj bardzo dobry segment, z walką wieczoru, którą obejrzymy z chęcia : D

Sami pokonał Miza, bardzo fajna, szybka walka, natomiast pierwszoplanową postacią był Owens, który przy stoliku zniszczył Saxtona okrutnie, aż mi się go szkoda zrobiło haha :D. Polecam posłuchać.

Niezła walka div tym razem, wręcz szkoda, że taka krótka.

Żenujący segment Outcastów promujący jakieś żenujące gówna, powinni ich wszystkich zwolnić

Uso z Outlastami słabizna, nie polecam.

Po obejrzeniu segmentu między Foleyem a Deanem mogę powiedzieć tylko jedno - HOLLY SHIT. Jeśli dopuszczą drut kolczasty do walki to tam będzie krew lała się wiadrami, spełnią to o czym mówili w kontekście zajebistości tej walki :D.

Ależ KAPITALNA walka miedzy HHH a Zigglerem. Hunter z Dolphem pokazali naprawdę doskonałe widowisko, czapki z głów przed Hunterem, który pyknął bardzo długą walkę z Ambrosem, a 48 godzin później kolejną kapitalną z Zigglerem. Znakomite widowisko.

Jak ktoś powie, że brawl między Hunterem a Reignsem był słaby to odsyłam do okulisty, a najlepiej na testy IQ. To co ja tu widziałem było FENOMENALNE, zajebiście poprowadzony brawl przez Reignsa, mam tylko nadzieję, że teraz HHH nie będzie potrzebował operacji, i mówię poważnie.

Niezły segment Trutha i Goldusta

Walka wieczoru między Nevillem a Jericho słabiutka, ale to wina kontuzji Neville'a, coś tam poważniejszego się stało prawdopodobnie, pierwsze informacje mówią o złamaniu kości piszczelowej.

Zakończyliśmy bardzo ciekawym segmentem, w którym główną rolę odegrał jednak Shane ze swoimi kwestiami. Fakt faktem, że zadawania punchy się nadal nie nauczył, a to jednak razi w oczy :)

Podsumowując - Od początku RAW trzymało niezły poziom, a czym dalej tym było lepiej. Ode mnie za dziś 7/10


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Tak do wszystkich, co się zastanawiają - czy Taker to w końcu jest face czy heel?

A nie pomyśleliście, że może on grać rolę tweenera?

Btw. to, co powiedział Shane o Deadman'ie - smutne, ale kurde, prawdziwe. Muszę się z nim zgodzić. Mam jednak nadzieję, że na końcu Vince zostanie jednak wyrolowany :(

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Szkoda, że te matoły, zamiast zaskoczyć czymś pozytywnym, to od strzała wyprowadzają najcięższe działa.

Przecież rezultat tego pojedynku jest bardzo łatwo przewidzieć i jakoś niespecjalnie chce mi się wierzyć, że góra zaskoczy.

Do tego dochodzi fakt, że potencjalnie dobry program na linii O'Mac/Vince mógłby być serio mocny i emocjonujący, ale prowadzą to generalnie w bardzo bezpłciowy sposób; Shane potrafi być przekonujący, natomiast Vincent to porażka. Sto razy bardziej kupiłbym motyw gdzie w "wojnę słów" wdaje się wyłącznie Stefka i Shane, a Vincent załamany zachowaniem syna prawie dostaje zawału i leży w łóżku. Kupiłbym to zdecydowanie bardziej niż to co Vincent odpierdala w segmentach. To jest k***a parodia. Brak słów.

A Taker? Taker przede wszystkim w tym segmencie udowodnił i umocnił mnie w przekonaniu, że był, jest i będzie ch***y, a po drugie, że nawet nie próbowali ukryć, że wystawiono starucha do tego programu wyłącznie dlatego, że nie ma co robić. Smutne.

Co do brawlu Hunter/Roman. Przede wszystkim; żadna reakcja na powrót samoana - Roman jest skończony generalnie w tym programie. Nie wiem jak tam publika w miejscu gdzie odbywa się Mania, ale podejrzewam, że dzieci i samotne matki. W innym przypadku, (nie)stety - będą buczeć.

Po drugie - nie przesadzałbym, że było to dobre. No chyba, że porównujemy brawle, które serwują nam inne zestawienia walk w karcie. Wtedy spoko, rzeczywiście brawl się wyróżnił. :8

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Przeglądnąłem sobie po łebkach - gdyż oglądam wyłącznie takeovery - najnowszy odcinek RAW od naprawdę dawna i mam mieszane uczucia.

:arrow: Podobał mi się pierwszy segment.

Nie mam pojęcia czy takie zachowanie Romana funkcjonuje już od jakiegoś czasu, czy to kolejny przebłysk "geniuszu" umysłów kreatywnej drużyny, ale w tym przypadku rozpisali klocka dobrze. Oczywiście wciąż irytują mnie te głupawe uśmieszki i gesty - ale tego wydaje mi się nie przeskoczymy. Roman nie nauczy się być normalny, a tym bardziej fajny. Należy mieć nadzieję, że będą go rozpisywać krótko i w miarę możliwości poważnie - tak jak dzisiaj momentami. Powiedział, że to co Stefka widziała przed tygodniem to nic. Nie dał się wystrzelać po ryju i do tego powiedział, że on jest władzą. W porządku. Dobry ruch kreatywni. Krótko i odhaczony występ Romana na show, którego nikt nie chce oglądać (co świadczy masa buczenia - co swoją drogą bardzo mi się podoba, niech buczą na pizdeczke ;) ), można zaliczyć do przyzwoitych.

Aha, jeszcze jedno; szkoda, że jest to tak na maksa sztuczne. Ja zdaję sobie sprawę z tego, że może przesadzam. Że może wymyślili wreszcie coś lepszego na taki program, ale mam wrażenie, że na siłę wciskają nam taką, a nie inną sytuację; na przykład atak na Trypla na lotnisku. Przecież to było na maksa na siłę i w mojej opinii zbędne.

:arrow: Następnie perełka - zapowiedź walki z drabinami o pas Interkontynentalny. Wreszcie coś ciekawego na zbliżającej się Wrestlemanii. Nie wiem jak Wam, ale mi to starczy. Grupka świetnych - zdecydowanie niedocenionych - zawodników, zmierzy się ze sobą w jednej walce i to z drabinami. To wyjść musi i z pewnością skradną show jak rok temu. Zwycięzca nie jest istotny, przynajmniej dla mnie. Czekam na walkę gali. ;)

:arrow: Ostatniego segmentu nawet nie puszczałem - program jest beznadziejny.

Pewnie dobrze, że wyszedł tam tylko Vincent, bo pojawienie się staruszka - który ostatnio prawie się wypierdolił po chwyceniu Shane'a za szyję - byłoby zdecydowanie na niekorzyść.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...