Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  39
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Bez kitu, taniec Steph i Huntera z New Day był praktycznie najciekawszym momentem RAW. Jak na otwarcie nowego sezonu zaskakująca mizeria. Tygodniówka ogólnie wyglądała na bardzo słabo przygotowaną. Wyattowie i Reigns/Ambrose tylko sobie pogadali. Owens i Ryback też. Stardust i Neville zrobili dwie akcje, ich walka trwała dosłownie minutkę.

Z tym Big Showem przegięli. Sting też poszalał strasznie w ringu. Chwilkę poklepał misia, potem było to zamieszanie, a na tagówce przez prawie cały czas stał za linami. Rollins kolejny raz będzie musiał sobie żyły wypruwać, żeby jego pojedynek ze Stingiem jakoś wyglądał. Chociaż połowę pewnie spędzi drepcząc wokół ringu :D

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Przeciętne RAW

Nudzą mnie segmenty Huntera i Stephci bezustannie zapowiadających atrakcje RAW.

Zapowiadając walkę Sting vs. ...uwaga BIG SHOW. Wat k***a? Rozumiem choć trochę podpromować Bordena przed niedzielą, ale k***a nie tą ścierą - bez przesady.

Ale prawilne stwierdzenie. Big Show pracuje w ringu od 20 lat, jest jednym z najbardziej zasłużonych zawodników/pracowników WWE w obecnym rosterze, a Ty nazywasz go 'ścierą'? Coś nie tak Myers.

Walka o pasy Tagów dość przeciętna, ale ogólnie New Day daje fajne show, chciałbym żeby stworzyli feud z Ascencion, bo bardziej wyrazistych teamów nie widzę poza dziadkami

Fajny segment o pas IC. Lubię Rybacka i Owensa i wiem, że są w stanie dać dobrą walkę, bo Ryback w ringu również dość mocno się poprawił.

Cena vs Sheamus - ziewałem. Rudzielec zalicza coraz więcej porażek, więc pewnie na NOC zobaczymy nowego mistrza. Fatalnego mistrza.

Ciekawie może wyglądać walka CW vs Lucha & Neville, szkoda, że Kick

Potem już niewiele ciekawego.

Całe RAW oceniam 3/10.


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

a Ty nazywasz go 'ścierą'? Coś nie tak Myers.

No tak, przecież ja nie mam szacunku do zawodników. Szczególnie do takich, którzy swoje kariery powinni zakończyć już lata temu. :applause:

Jak w takim razie nazwiesz zawodnika, który gdy na przykład Los Matador dostanie swoje trzy minuty na RAW, to najbardziej prawdopodobne jest to, że na swojej drodze napotka Big Show'a i prawdopodobnie przegra? Wight jest zawodnikiem, którego można postawić naprzeciwko byle kogo z byle jakich powodów i przegra, co finalnie nikogo nigdzie nie zaprowadzi.

Big Show jest ścierą, która nie pachnie ani nawet nie śmierdzi ze względu na swoje zużycie. Ten gość jest nikim.

chciałbym żeby stworzyli feud z Ascencion, bo bardziej wyrazistych teamów nie widzę poza dziadkami

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Spodziewałem się jakiegoś kantu w walce o pas dziewczyn, ale miałem nadzieję jakąś cichą, że Charlotte może to wygrać. Kłóci się to z przyciągnięciem fanów (chociaż nie zapowiada się jakaś mega pompa wśród publiki patrząc na miasto, w którym gala się odbędzie)

Nie jestem ostatnio w temacie - co to za miasto i dlaczego?

Dodano:

a Ty nazywasz go 'ścierą'? Coś nie tak Myers.

No tak, przecież ja nie mam szacunku do zawodników. Szczególnie do takich, którzy swoje kariery powinni zakończyć już lata temu. :applause:

Jak w takim razie nazwiesz zawodnika, który gdy na przykład Los Matador dostanie swoje trzy minuty na RAW, to najbardziej prawdopodobne jest to, że na swojej drodze napotka Big Show'a i prawdopodobnie przegra? Wight jest zawodnikiem, którego można postawić naprzeciwko byle kogo z byle jakich powodów i przegra, co finalnie nikogo nigdzie nie zaprowadzi.

Big Show jest ścierą, która nie pachnie ani nawet nie śmierdzi ze względu na swoje zużycie. Ten gość jest nikim.

Big Show sam siebie nie bookuje. Może jego umiejętności ringowe nie sa najwyższych lotów, może nie jest zawodnikiem który obchodzi publikę, może i 'Please Retire' słyszy na prawie każdej gali, ale nazywasz ścierą Paula Wight'a, a więc zawodnika, który 'przywdział' taki a nie inny gimmick i sam siebie nie bookuje. Robi to co kocha. Tyle.


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Big Show sam siebie nie bookuje.

7a9c752e707607c1acb93e1718670422.gif

Dobrze, w takim razie mam pretensje do zarządu, że jeszcze nie wysłali go na emeryturę.

Tak jeszcze à propos emerytów. Nie zdziwię się jak tajemniczym sojusznikiem 2/3 Tarczy zostanie............KANE!

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Tak jeszcze à propos emerytów. Nie zdziwię się jak tajemniczym sojusznikiem 2/3 Tarczy zostanie............KANE!

No to z waku czasu wolałabym już Rowana lub nawet Corbin'a D: No chyba że wybkują go jako Potwora, ale jeśli wyskoczy w garniaku, to nie - nie kupuję tego. I Myers - lepiej niech SAWFT pozostanie trochę dłużej na NXT, bo znikną w oka mgnieniu jak Owens, Neville czy Ascension :)

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  2 231
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  10.10.2011
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

RAW - ukochana tygodniówka wszystkich użytkowników i widzów na calusieniuńkim świecie

borat-not-jb.jpg?w=474

OK koniec z tymi żartami - i to bardzo niesmacznymi. RAW było katastrofalne, a najlepszym komentarzem jest zdjęcie poniżej:

12019873_830461780385347_7240351504449794551_n.jpg?oh=20c761b260c52a10a867a2bff13ca550&oe=566A309A

OUT ;)

Nie ma żadnego Dobra, ani żadnego Zła

Jest tylko Ciało i wzór jaki Nim wypełniamy

10044082184e92e55ee9063.jpg


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

I Myers - lepiej niech SAWFT pozostanie trochę dłużej na NXT, bo znikną w oka mgnieniu jak Owens, Neville czy Ascension

Z Owensem zrobili na chwilę obecną wszystko co mogli w programie z Ceną. Za rogiem kroi się mistrzostwo Interkontynentalne, więc jak na zawodnika, który zadebiutował generalnie niedawno - to sporo.

Neville i Ascension - to w kolejności - mała wyrazistość i osobowość, plus znikome podejście do zawodnika w wyniku czego mamy taką a nie inną sytuację.

A z Ascension to na start spierdolili, bo Vincent miał nostalgiczne chwile i postanowił odgrzać w ch***j starego kotleta. Będę powtarzał, że gdyby minimum ingerencji Trypla - moglibyśmy mieć tę samą drużynę w barwach z NXT i wyszłoby to o nieeebo lepiej.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   994
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Odpaliłem sobie Raw - Season Premiere. W związku z historycznym uwalaniem oglądalności tego epizodu o 10%, WWE wytoczyło cięższe działa i zaproponowało już tydzień temu walkę o pasy drużynowe i głośniej wypromowało Divas title match. Nie kładą teraz większego nacisku na promowanie walk na tygodniówkach, także siadało się do tego niczym do jakiegoś ppv...

Otwarło Authority i z pasją niczym jakiś Klaudiusz na TVN o 5 rano reklamujący super mielarki do mięsa kolejny raz punkt po punkcie budowali hype pod NOC i Raw. Muszę przyznać, że Triple - mimo iż to świetny talent - zaczyna się już ostro przejadać i traci na swoim wizerunku wielkiej legendy attitude ery, robiąc za takiego firmowego typa. Zapowiedziany występ Stinga na właśnie ten wieczór, to nie mały shocker i nie ukrywam, że podniosło mi się ciśnienie. W dobie, gdy występy part timerów dozowane są kropelka po kropelce, tak by czasem niczego kompletnie za frajer gdzieś nie rozlać, wypuścili historyczny pierwszy występ Ikony na ponad 20 latnim programie Raw! WOOOO! I to grając na emocjach fanów, bo wiadomo, że nie ma nic lepszego jak zaskoczenie w trakcie trwania danego show, dostanie czegoś na zachętę i... otrzymanie tego dokładnie przy tym samym posiedzeniu z tym programem. Zagrywka godna wojen z Nitro, gdzie często wręcz bombardowano takimi rozwiązaniami. Ale teraz? Obecnie promuje się takie występy ze sporym wyprzedzeniem, by narobić możliwie najgłębszego rozgłosu i zarobić na tym najwięcej kasy. Także albo był to ogromny ukłon w stronę fanów, albo po prostu mają Stinga w poważaniu i roztrwaniają jakiś tam jeszcze potencjał w nim zawarty.

Sting vs. The Big Show? Przypomina mi się Lesnar. Gościu, który mógłby stoczyć masę świeżych walk z względnie młodym aktualnie rosterem dostał po powrocie niemalże same kluchy z którymi już kiedyś walczył. Nie lepiej byłoby ogarnąć walkę z Stinga z kimś, kogo jeszcze nie podejmował w swojej karierze? No cóż, nie mi oceniać. Wracając do Nitro, tfu Raw. :)

New Day vs. Prime Time Playes było świetne. Początkowy taniec przejdzie do historii. :P Motywy z graniem na tym instrumencie podczas walki (pantera!) i ogólne utrzymanie poziomu spotkania bawiło od początku do końca. Ten podwójny finisher zacny!

Miz TV z New Wyatts miodny. Podobał mi się klimat i sposób w jakim wszyscy potraktowali prowadzącego. Ktoś jeszcze zauważył, że Miz powalił NoC z Hell in a Cell? :lol Romek i Ambrose po prostu się tam pojawili.

Ryback i Owens zapowiada się ciekawie. Nie tyle interesuje mnie wrzucenie Owensa w perspektywę nowego tytułu, a bardziej to jak zgrają się w ringu. Ryback to typowy mięśniak, natomiast Owens raczej takich 'rzeczywistych' gabarytów. Mogą wyjść cuda, albo kupa szamba. Będę na to czekał w niedzielę. Dobry był ten śpiew Rybacka i koment Cole'a "Awful". :lol

Cena pojechał zwycięzcę walki Money in the Bank. Po co? A ot tak, po prostu. Do tego kompletnie nie sprzedał ostatniej akcji Sheamusa i jakby nigdy nic przeszedł do AA.

Bella/Charlotte - pompowali tę walkę na coś wielkiego i trochę się zawiodłem. Nie wynikiem, a poziomem. Powinny dostać więcej czasu. Flairówna zostanie mistrzynią na NoC, tutaj była już nawet część celebracji, która narobiła jakieś smaki na więcej i muszę przyznać, że podoba mi się taka decyzja.

Sting/Show - coś tam robili, ale te marne dwie - trzy minuty jakie dostali nie mogły nic pokazać. Fajne przejście z chokeslama ddt i nic poza tym. Interwencja i dalsza wojna o ratingi... aż do tego stopnia, że wypuścili Jasia na ring po raz drugi tego wieczoru. Łamiąc kolejny ciekawy motyw na przyszłość. Czy team up Stinga i Ceny nie wygląda zachęcająco i marketingowo? Moim zdaniem tak, ale przecież można to łatwo wrzucić od razu do jednego worka, jakby historyczny debiut Stingera nie wystarczył. Wynik? Show powinien zgarnąć pina moim zdaniem, a jeżeli miało wypaść na Setha to przynajmniej nie przez submission. No, ale cipoheele zawsze tak kończą.

Ogółem - oglądałem nie bawiąc się w jakieś dogłębne analizy i miałem ubaw. Nie ma się co zadręczać nad często infantylnymi rozwiązaniami, bo w dzisiejszej dobie wszystkie gale z szyldu 'E są po prostu płytkie. ;)


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Zapowiadając walkę Sting vs. ...uwaga BIG SHOW. Wat k***a? Rozumiem choć trochę podpromować Bordena przed niedzielą, ale k***a nie tą ścierą - bez przesady.

A mnie tam wybór Show absolutnie nie zdziwił. Po pierwsze doświadczony zawodnik który zjadł zęby w ringu co pewnie było istotne dla personalnego komfortu Stinga. Parę lat temu pojawiały się newsy mówiące o tym że Taker nie przepada za pracą z młodzikami bo zwyczajnie nie ma do nich tak dużego zaufania w ringu jak powiedzmy do Michaelsa czy Huntera. Lata robią swoje, można coś spierdolić, a lepiej wtedy mieć pod ręką starego wyjadacza. Po drugie na tle takiego giganta nawet 50kilku letni Borden mógł się zaprezentować jako szybki i zwinny zawodnik przeżywający drugą, albo i trzecią młodość :lol

Owens po as Interkontynentalny?

Co najlepsze Kevin z pasem może oznaczać tylko jedno - Sami na pełen etat w głównym rosterze i kolejny już ich program. Tym razem mając więcej czasu(45 minut NXT kontra Raw i SD), mają dużo więcej możliwości i mogą wykręcić jeden z lepszych programów tego roku : )

Niby nic, niby szczegół i zaś się przypierdalam, ale jak dla mnie w ch***j dziwna akcja.
jeżeli miało wypaść na Setha to przynajmniej nie przez submission. No, ale cipoheele zawsze tak kończą.

Dokładnie. Typowa zagrywka heela - gdy nie ma nic na szali lepiej odklepać jak najszybciej. Ani mnie to ziębi, ani grzeje. Szkoda że to Rollins musiał zostać kozłem ofiarnym w tej walce, ale nie burzy to jakoś specjalnie jego wizerunku. Oby go tylko na ppv rozpisali mocno jak zazwyczaj.

I Myers - lepiej niech SAWFT pozostanie trochę dłużej na NXT, bo znikną w oka mgnieniu jak Owens, Neville czy Ascension

Owens powoli odbudowuje się po dziwnej decyzji zarządu by po programie z Januszem który postawił go w centrum wydarzeń zepchnąć go do walki z gloryfikowanym jobberem Cesaro który akurat nie miał nic do roboty. Neville i Asceci to inne historie, aczkolwiek wierzę że Sawft ze względu na umiejętność bycia over i szybkiego nawiązywania kontaktu z publiką utrzymali by się na powierzchni dużo łatwiej niż ich poprzednicy. Dobry gimmick, interakcja z fanami, zdolności za majkiem - mają wszystko czego brakuje trio o którym wspomniałaś. Daliby sobie radę :)

pompowali tę walkę na coś wielkiego i trochę się zawiodłem. Nie wynikiem, a poziomem. Powinny dostać więcej czasu.

Ciężko o lepszy poziom gdy w walce jest Nikki która po 8 latach pracy nauczyła się dopiero wykonywać swój finisher. Jak już kiedyś pisałem liczyłem na dołączenie do walki Sashy co pozwoliłoby odsunąć Cytatą od większości akcji i poprawiło jakość walki. Niestety wciąż brną w singla, aczkolwiek Banks zalicza kolejne zwycięstwa więc jej 5 minut jest tuż za rogiem, wydaje mi się też że ostateczny rozpad drużyn również jest kwestią czasu, więc przy odrobinie szczęścia za parę tygodni będziemy mogli oglądać Charlotte/Sasha/Paige, ewentualnie jeszcze Becky który powoli zostaje spychana na drugi plan.

tumblr_nup7gedmdO1rnjfjfo1_r1_400.gif

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Lata robią swoje, można coś spierdolić, a lepiej wtedy mieć pod ręką starego wyjadacza.

Ale przecież w niedzielę dostanie do walki zupełnie młodego człowieka, z którym nigdy nie miał styczności i ma polegać tylko na tym, że weteran ringu - Triple H - powiedział, że Seth na pewno nic nie spierdoli. Zaś bez przesady. To z RAW to było raptem 2 minuty walki, a to z NoC (o ile nie zaserwują nam czegoś na miarę Hardy/Sting - gdzie ten pierwszy wyszedł naćpany do walki wieczoru) będzie trwała znacznie dłużej.

Ja się przecież troszczę o to WWE i nie chcę żeby bardziej szmacili szmatę jaką jest Big Show ze względu na buking i nie chcę żeby młode gwiazdy cierpiały dlatego, że z absolutnie zbędnych powodów bukowano coś takiego.

Rating ratingiem, ale równie dobrze mogli po prostu wpuścić go gdzieś na segment i tyle.

Co najlepsze Kevin z pasem może oznaczać tylko jedno - Sami na pełen etat w głównym rosterze i kolejny już ich program. Tym razem mając więcej czasu

Pozostaje się modlić czy te umysły z zarządu wpadną na ten pomysł. Pomysł świetny z perspektywy tego, że mogą jakkolwiek wynieść ten tytuł do góry i mniej więcej zrównoważyć ten mid.

Obawiam się jedynie o program. W NXT zrobili program absolutnie beznadziejny. Ja osobiście mając na uwadze to, że będą sięgać po motywy ze sceny niezależnej - zrobią coś mega. Mocniejsze segmenty (niekoniecznie jakaś krew czy coś), mocny brawl, mega chemia (która była, aczkolwiek mogło wypalić to lepiej) no i w rezultacie - emocjonujące pojedynki.

W tym momencie - jeżeli postanowią do tego wrócić - będą musieli zbudować coś zupełnie nowego. Ciężko jednak będzie się im jakby przestawić, bo w tym przypadku kontuzja wymaga powrotu do przeszłości. Na plus jest to, że walki będą na dużo większych halach i jeżeli trafią na perełkę wśród publiki - na miarę na przykład ten z Brooklynu, która potrafi się bawić i tworzyć klimat i kapitalne widowisko - będzie petarda.

Jak już kiedyś pisałem liczyłem na dołączenie do walki Sashy co pozwoliłoby odsunąć Cytatą od większości akcji i poprawiło jakość walki.

Zgodziłem się wówczas, że wsadzenie w to Sashy to pomysł bardzo fajny ze względu na to między innymi, że rozłożyła w singlowej walce obecną posiadaczkę tytułu.

Później jednak to przemyślałem i w obecnej chwili - gdzie na poważnie się w tej dywizji dzieje - trzeba stworzyć jakby dwa obozy tych dziewczyn. Z jednej strony mamy inwazję z NXT i Paige - które naprawdę zasługują na miejsce w kartach, a z drugiej strony mamy te niepełnosprawne raszple - które w ringu nie potrafią absolutnie nic i nie grzeszą charyzmą.

Jak na moje - nie można tego zestawiać ze sobą. Wiem, będzie to cholernie trudne do zrobienia, bo tu - w przypadku Bella Twins - mamy konflikt "partnerski" że tak to nazwę - gdzie obie związane są z największymi gwiazdami WWE i gdy mają okazję, to szepną słówko, a Vicent się zgodzi ze względu na ich uwielbienie. Dlatego też należy chyba poczekać aż Vincent.... (w miejsce kropek wsadźcie sobie najodpowiedniejsze słowo).

Dlaczego o tym pisze? A dlatego, że jeżeli mamy zestawiony na przykład jakiś six-divas tag team gdzie wymieszane dziewczyny dzielą się właśnie na niepełnosprawne i jak najbardziej pełnosprawne - publika krzyczy powiedzmy "We want Sasha!", dziewczyny to słyszą, przybiją taga, ale Sasha wchodzi na minutę bo skrypt nie pozwala. To wszystko zakłóca przebieg walki i jej suspens. Nie można się zajebiście wczuć, bo zaraz ta niepełnosprawna wejdzie do akcji.

Dlatego też reasumując - na chwilę obecną wsadzenie tam Sashy nie byłoby do końca zajebistym pomysłem. Patrząc z perspektywy NXT jak dziewczyny dobrze walczą - trzeba czekać na zestawienie właśnie tych pełnosprawnych na pełnych obrotach i kropka, albo czekać na naprawdę solidny buking - gdy w walce jest choćby jednak niepełnosprawna - i ograniczyć jej wkład w walkę do absolutnego minimum. Ale na tę chwilę to raczej niemożliwe niestety. :(

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Ja się przecież troszczę o to WWE i nie chcę żeby bardziej szmacili szmatę jaką jest Big Show ze względu na buking i nie chcę żeby młode gwiazdy cierpiały dlatego, że z absolutnie zbędnych powodów bukowano coś takiego.

Akurat tutaj żadna młoda gwiazda nie ucierpiała. Jasne, można było coś zyskać na 1on1 ze Stingerem, ale skończyło się na dwóch minutach, a potem jakimś tagu z przypadku. Ringowy debiut Stinga na Raw rozszedł się po kościach i za dwa dni nikt o tym nie będzie pamiętał. Miało być fajnie, a wyszło jak zwykle. Wracając jeszcze do tego dlaczego Show, skoro i tak Borden będzie się tarzał z mniej doświadczonym Rollinsem - wydaje mi się że po prostu dmuchają na zimne. Wątpię by mieli w planach Steva w ringu przed NoC, ale najwyraźniej niziutkie ratingi zmusiły ich do jakiś ruchów. A że wyszło jak wyszło to mniejsza różnicy czy był tam Big, czy byłby tam jakiś Cesaro.

W NXT zrobili program absolutnie beznadziejny.

Nie zgodzę się. Był to program mocno przeciętny, głównie ze względu na brak czasu. Panowie razem dostali może ze dwa/trzy segmenty licząc zarówno story przed pierwszym starciem, jak i przed rewanżem. Owensa wpuszczali w 250 innych historii, a Samiego wozili po świecie żeby promował NXT. Ciężko w takich warunkach o dobre story. W głównym rosterze powinno być dużo łatwiej, będą mieli kilka minut na Raw, będą mieli czas na Smacku. Czas to jedyne czego ich potencjalny program potrzebuje, utalentowani zawodnicy są, dobra historia jest, chemia jest.

Później jednak to przemyślałem i w obecnej chwili - gdzie na poważnie się w tej dywizji dzieje - trzeba stworzyć jakby dwa obozy tych dziewczyn.

Hitler też myślał że obozy to lekarstwo na wszystko i nic z tego nie wyszło. Zapomnij o grupach, zapomnij o podziałach, trzeba po prostu skończyć "rewolucję" i przejść do normalnego życia. Świat nie jest idealny i niestety siostry kalekie będą dostawać swoje 5 minut jako gwiazdy TD. Trzeba się skupić na pozytywach, Tamina, Naomi oraz Alicia znikną z tv tak szybko jak to tylko możliwe(powiedzmy sobie szczerze są tam tylko na dostawkę) co zostawi nas z 4 utalentowanymi dziewczynami i Bellaskami. Matematyka pokazuje że jest większa szansa że to te które potrafią walczyć staną na przeciwko siebie. Wydaje mi się również że po "mega pushu" dla Nikki ta po swojej straci odbębni rewanż i usunie się trochę w cień zostawiając miejsce na Charlotte/Sasha. Jasne, pewnego dnia wróci i będzie nas kuła w oczy, ale to jest życie.


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Akurat tutaj żadna młoda gwiazda nie ucierpiała.

Ale też nie zyskała. Roman rozwalający Wight'a za pierwszym razem zyskał kolejny punkcik na swojej liście do pójścia w górę, ale kolejne starcia nie dały kompletnie nic. W rezultacie dochodzimy do momentu, o który bardziej mi się rozchodziło - brak miejsca na dla innych. Umówmy się, Big Show ratingów nie nabija żadnych. Nawet gdyby teraz przeszedł faceturn - jestem przekonany, że jakieś 10 osób na rawach zaczęłoby piszczeć. Dlaczego tyle? A właśnie dlatego, że wykorzystują go zdecydowanie za dużo w kompletnie zbędnych aspektach. Big Show - jako chyba jedyna gwiazda obecna w rosterze sprana z jakiegokolwiek koloru, nie jest dobra dla biznesu gdy wciąż angażuje się go w cokolwiek niemającego sensu. Tym samym takie gwiazdy jak Ziggler, Neville, Barrett i kilka młodych dostaje 2 minuty na pokazanie, a powinien dostawać znacznie więcej.

Wracając jeszcze do tego dlaczego Show, skoro i tak Borden będzie się tarzał z mniej doświadczonym Rollinsem - wydaje mi się że po prostu dmuchają na zimne.

Tak, ale pytanie brzmi czy podobny rating nabiłby Stinger dostając na RAW segment czy walkę? Pewnie, to jest nowość - Sting walczący. W końcu to jest mocne nazwisko o czym wcześniej pisał IIL, ale jeżeli już się zabierają do czegoś takiego, powinni iść za ciosem. Dla mnie zestawienie go właśnie z Big Showem - konkretnie z nim - jest absurdalne i zbędne. To było niepotrzebne i mogli to rozwiązać na kilka innych, lepszych sposobów. Jedynym plusem - o którym wspomniałeś - to to, że przy Wightcie Stinger mógł wyrastać na naprawdę zwinnego. Ale czy to jest aż tak mocny argument na skalę możliwości jakie mogły zaistnieć samym przybyciem Bordena? Nie sądzę.

Nie zgodzę się. Był to program mocno przeciętny

Okej, może trochę przesadziłem z rozpędu. Ale tylko trochę. Słowo "absolutnie" mógłbym wyrzucić.

Osobiście cholernie się na tym zawiodłem. Zarówno na prowadzonym programie jak i na samych walkach. W tym pierwszym było mniej "osobistych" zagrywek, których -chcąc nie chcąc - program wymagał, a w drugim zbyt jednostronność walk. Gdyby podeszli do tego z głową, mogłoby wyjść super - w dodatku w NXT.

W przyszłych spotkaniach tej dwójki - liczę na znaczną poprawę, bo jest cholerny potencjał.

Dodano:

:arrow: Otwarcie RAW całkiem niezłe.

Pozostanę na moment przy samych speechach. O ile nie były one najwyższych lotów i ciężko to ocenić, bo było za krótko, ale Wyatt to klasa na majku tak czy siak i absolutnie nic nie musi udowadniać, natomiast Roman - pomimo tego, że ten speech był cholernie drewniany - jakiś tam postęp zrobił i nawet po tak sporym czasie - trzeba się cofnąć trochę wstecz - kiedy majka dostawał na każdym RAW - obyło się chyba bez jakichkolwiek pomyłek. Do tego nie dorzuca już tych kiepskich minek. Muszę przyznać, że o ile nie znoszę samej jego postaci - tak jestem w stanie nie przewijać segmentów, w których bierze udział właśnie poprzez konkretny i krótki występ za mikrofonem.

Ale niestety ogólnie kupić go nie mogę, bo bezpłciowych zawodników jest masa w tym rosterze, a on na ich tle nie wyróżnia się praktycznie niczym. CHARYZMY NIE DA SIĘ NAUCZYĆ.

Brawl pokazujący wciąż silnego Strowman'a. O ile w przypadku pozostałych członków rodziny - padali po jednym strzale, tak tutaj Strowman stał nawet po szarży obu i właśnie ta niemoc Shield zaspoilerowała nam interwencje kogoś jeszcze. Padło na Orton'a - więc mamy kolejną walkę na PPV zapewne.

:arrow: Rozłam drużynowych dziewczyn na horyzoncie. W sumie to dobrze, że od razu się za to zabierają. Wraz z przejęciem tytułu przez Flairównę nastała nowa era. W tym momencie historia bez problemu mogłaby się powtórzyć i równie dobrze Charlotte mogłaby wziąć kosza na śmieci, wrzucić do niego obecny pasek div i zagrzebać tę gównianą historię, która do tej pory oblegała tę dywizję.

Wracając do segmentu - podziękowania i słodkie buźki Córka vs. Flair sobie daruję, tak musiało być. Ciekawszą natomiast sytuacją jest bez wątpienia późniejsza kolei rzeczy, czyli speech Paige. Muszę przyznać szczerze, że rozjebała. Ona zawsze była dobra za majkiem, ale tutaj udowodniła, że warto na nią postawić. Naprawdę solidny segment jak na divy.

Dodatkowo chciałbym tutaj wypunktować, że: gogle Becky są zajebiste i gdy Charlotte podniesie głos to jego tonacja jest zbliżona całkowicie do tatusia.

I to na tyle. RAW do dupy.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  806
  • Reputacja:   2
  • Dołączył:  30.03.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Czyli jednak mamy bukowanie Braun'a jako Khali v.2.0.

Świetny motyw podwójnego ego Kane'a, ale znowu odgrzali stary kotlet z wciąganiem pod ring (pierwszy raz był 5 lat temu, gdy Taker wciągnął Kane'a - tak samo! - do "piekła"). Może i to jest inny podebrany pomysł z TNa (jak to ktoś napisał na SB), ale sądzę, że jest całkiem ciekawy i zdatny do sprzedania ludowi.

Heel turn Paige? Ok...Choć wiadomo, że fedka w sumie lepiej bukuje heel'i niż face'ów, więc może coś z tego wyjdzie.

I czyżby jednak Orton się dołączył do Tarczy, czy to znowu one-shot? Zobaczymy.

75137960457081728a67d7.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Muszę przyznać że jak ogólnie nie podoba mi się Kane, tak przez chwilę pomyślałem że to rozdwojenie jaźni nie byłoby złym pomysłem. Oczywiście nie w tym miejscu, ale jakieś quasi-komediowe story w środku karty można by było z tego ukręcić. Trzeba by też było wyrzucić maskę, bo powiedzmy sobie szczerze przy jej 15 powrocie ciężko o jakieś emocje, a akcje z wciąganiem pod ring to już kropla w czarze goryczy. Zaczerpnijcie trochę z gimmicku Festusa i po prostu żonglujcie między Glenem który pracowałby na zapleczu oraz Demonem który siałby zamęt wśród jobberów, do tego jakaś terapia i mamy prawie tak fajne story jak "i'am the tag team champion".

Chyba ten cały powrót Jericho okazał się jednodniowy. Swoją drogą wieje trochę ironią, bo kiedyś to ludziki z WWE na siłę formowały sojusze by przeciwstawić się Shield, a teraz to Tarczownicy mają wakat i szukają kogoś do pomocy. Nie jara mnie Snowman(czy jakkolwiek się zwie) to typowy gigant na 1,5 programu o którym za pół roku nikt nie będzie pamiętał, albo będzie grywał w filmach o psim weselu(pozdro Tensai). Tym bardziej wkurza fakt że przez niego kilku zawodników marnuje swój czas który mogliby wykorzystać duuuużo lepiej. Za wyjątkiem może Harpera którego jedyną szansą na występy w tv jest właśnie rodzinka, albo tag z ŁysymRudym.

Zawsze myślałem że najgorszym widokiem jaki ujrzę w ringu będzie krwawiący jak zarzynane prosię Ric Flair. Ostatnio jednak zmieniam zdanie i na czoło listy wysuwa się płaczący Nature Boy. Płaczący z każdego powodu - Charlotte ma walkę, Charlotte przegrywa, Charlotte wygrywa, Charlotte idzie korytarzem... Dajcie mi k***a żyć. Na szczęście widoki odmieniły się na lepsze szczególnie za sprawą biustu Paige... to znaczy jej speechu

200.gif

Bo ta gadka była fajna. Co prawda Angielka gnała ze swoją przemową jakby zostawiła na backu mleko na gazie kompletnie nie dając ludziom czasu na reakcję czy trochę popsuła ogólne wrażenie, ale samo promo wypadło naprawdę dobrze. Nie był to pipebomb na miarę AJ, ale na tle innych kobitek wybija się zdecydowanie. Zapewne potwierdzą się newsy które czytałem wczoraj mówiące o 3 wayu na HIAC pomiędzy Charlotte, Nikki oraz właśnie Paige, szkoda tylko że wciąż cicho o Sashy. Czekam kiedy po następnym Takeover już na stałe przeskoczy do mr :)

Ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego ND do pojedynku 6man zawsze dobiera sobie kogoś przypadkowego zamiast użyć Xaviera? Rozumiem że łączenie programów, wpychanie wszystkiego w jeden slot i w ogóle, ale czy nie mogliby raz dorzucić ich rywalom jakiegoś typa z przypadku który siedzi na backu?

Jobbaro został nominowany do wypromowania Big Showa tak by ktoś uwierzył że ten ma szansę z Lesnarem. lol.

Świetny motyw podwójnego ego Kane'a, ale znowu odgrzali stary kotlet z wciąganiem pod ring (pierwszy raz był 5 lat temu, gdy Taker wciągnął Kane'a - tak samo! - do "piekła").

Tak na serio to motyw stary jak świat i już w 2010 miał długą siwą brodę.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
    • MattDevitto
      Co do Reignsa zgoda, ale Cena jednak coś tam więcej potrafił - inna sprawa, że musiał zawsze wykonać swój podstawowy moveset by dziecarnia była zadowolona
×
×
  • Dodaj nową pozycję...