Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

We trójkę miałyby skopać piątkę Bellas&Naomi i Taminę? Trochę to się kupy nie trzyma. Jeśli znowu nowe divy miałyby stanąć naprzeciw Bellaskom, to co wtedy z Naomi i tą drugą?

Z racji tego, że Naomi i Tamina to heele, to mogłyby patrzeć gdzieś tam z boku jak Banks z dziewczynami leją Belle. Niekoniecznie musiałyby atakować Tamine i jej koleżankę, ale gdzieś tam przechodząc uderzyć z bara czy splunąć nawet. Taki przekaz, że nikogo się nie obawiają i są tu żeby dominować kobiecą dywizję, bla bla bla. Coś na pewno dałoby się zrobić.

Co wtedy z Naomi i Taminą? To samo. W końcu dziewczyny z głównego rosteru muszą mieć jakieś oponentki na początek, prawda? :)

Dodano:

:arrow: Pierwszy segment generalnie miałem przewinąć od początku. Gdy usłyszałem gong to odliczałem sobie ile minut może zejść dziadkowi wejście do ringu plus jak wolno będzie mówił.

Sam speech nie był porywający - przynajmniej dla mnie. Oszukańcze zabiegi, że to legenda, że przyciąga swoim głosem to bajki i na mnie bynajmniej nie działają. Nie jaram się w ogóle.

:arrow: Następny segment był genialny. W całości.

O ile spodziewałem się, że Heyman obierze taką drogę obrony swoje klienta i tej całej sytuacji, o tyle nie spodziewałem się, że finalnie wywiąże się taki kozacki brawl między Takerem i Lesnarem. Było zajebiście. Było groźnie, była petarda dwóch wkurwionych zawodników. Do tego teksty Lesnara, że zabije Taker'a - mistrz.

Tak swoją drogą - taki żarcik - pisaliśmy tutaj niejednokrotnie, że Lesnar położy cały roster w handicapie, i co? Fajnie byłoby jakby zaczął jeszcze w tej całej furii klepać zawodników po kolei. Oczywiście to żart, tak jak było wyszło dobrze. Było bardziej dramatycznie.

Ci zawodnicy, którzy rozdzielali Takera musieli go nieźle ściskać, przytulać ocierać się o niego. Na długo taki moment nie będzie im dany. :lol

Mega beka również z tego, że Ci ochroniarze na backu związali ręce Lesnarowi jakimś k***a przedłużaczem. :D

:arrow: Zastanawialiście się co dalej dla Owens'a i Seth'a? Dla tego pierwsze - jak widać było w poprzednim segmencie - planowane jest rozdzielanie Grabarza z brawli, a dla tego drugiego feud z Ceną. :lol

Ogólnie fajny segment. Czekałem na komentarz Seth'a nt. minionej nocy i wybrnął z tego.

Cholera, nie ma czego napisać więcej, średnie RAW pod względem segmentów (chociaż brawl mi się bardzo podobał), a co do walk wypowiedzieć się nie mogę bo od dłuższego czasu nie oglądam.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Mega beka również z tego, że Ci ochroniarze na backu związali ręce Lesnarowi jakimś k***a przedłużaczem. :D

Sam jesteś przedłużacz - to były przecież opaski zaciskowe które można stosować jako kajdanki(popularne dosyć w Ameryce). Często pewniejsze niż zwykłe metalowe zaciski, bo pod wpływem nacisku plastik może Ci nieźle poharatać ręce a i tak się z tego nie wyrwiesz. ;)

Czekałem na Raw głównie z powodu Owensa i się niczego nie doczekałem. Na plus fakt że raczej nie będzie się dalej poniewierał z Bezcennym, szkoda tylko że nie wymyślili mu czegokolwiek na Summerslam jeszcze. Może tam Orton jako naczelny jobber dla uppermid-carderów, może jakaś wieloosobówka o pietruszkę. Nie chciałbym żadnego programu z Cezarym, bo obaj powinni teraz wygrywać(szczególnie że Szwajcar wreszcie jest fejsem), nie chciałbym też jakiś przepychanek z Bladym bo to by było kurewsko nudne.

Ani Taker, ani Heyman mnie specjalnie nie porwali. Paul mocno skończył tekstem o tym że dusza Grabarza może należeć do diabła, ale jego tyłek należy do Lesnara, ale poza tym gadanie jak zawsze.

Ambrose i Roman znowu razem, ciekawe kiedy ktoś wpadnie na to żeby zrobić program między tą dwójką.

Charlotte znowu zalicza zwycięstwo nad płaską Bellą, Sasha odklepuje Paige. Dziewczyny z NXT robią karierę, oby tak dalej.

Interesuje mnie segment na linii Rollins/Cena, ale o tym gdzie indziej później...

Ogólnie pomimo braku jakiś super atrakcji czy istotnych wydarzeń całkiem fajne Raw. Czuć było że starali się rozpisując dzisiejszy skrypt.

btw.

tumblr_nrti7loFa51rnjfjfo1_r1_400.gif kozak akcja :)


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Sam jesteś przedłużacz - to były przecież opaski zaciskowe które można stosować jako kajdanki(popularne dosyć w Ameryce). Często pewniejsze niż zwykłe metalowe zaciski, bo pod wpływem nacisku plastik może Ci nieźle poharatać ręce a i tak się z tego nie wyrwiesz. ;)

k***a, myślałem, że to kabel jakiś. Przyznaję, że o takich wynalazkach to nie słyszałem.

Dodano:

Łeee, cholernie nudne to było.

Niczym trzygodzinna podróż samochodem po mieście pełnym atrakcji, a finalnie okazuje się, że nie było praktycznie nic interesującego żeby zatrzymać się choć na minutę.

:arrow: Co prawda obejrzałem cały, ale kompletnie dupska nie urwało. Pierw jakieś gówniane promocje Network i Summerslam, potem - nie wiem z jakiej paki - odgórne przedstawianie atrakcji na dzisiejsze raw, następnie typowa gadka Rollinsa i finalnie typowa gadka Ceny. Standard.

Rozbiła mnie mina Huntera i Stefki podczas wywodu Ceny (Stefka starała się być zainteresowana, a Hunter był wyraźnie zmęczony - zabawna mieszanka).

:arrow: Następnie dwie walki, na które już nie mogę patrzeć przez swój notoryczny udział na show (serio, brakowało k***a tylko Barrett'a z Truth'em). Pierw Ambrose/Show co przewinąłem oczywiście od razu, ponieważ obaj są mega irytujący i tak cholernie gówniani, że szok.

Później wcale nie lepiej. O ile występ Neville'a zawsze na plus, o tyle chciałbym go wreszcie zobaczyć w jakiejś innej konfiguracji i w walce o coś ważnego. Wówczas walka byłaby zdecydowanie dłuższa i sam Anglik pokazałby się z lepszej strony.

:arrow: Następnie walka Sashy z Paige, którą o dziwo obejrzałem całą.

Jeżeli chodzi o poziom w ringu to źle nie było, aczkolwiek jestem w stanie zaufać, że ta dwójka potrafi duuużo więcej i mam nadzieję, że będzie im jeszcze dane spotkać się w jednym ringu, w rywalizacji o coś ważnego i w walce na pełnych obrotach. ;)

veCNc76.gif :>

:arrow: Segment Ruska i walkę tagową (która tak bardzo podoba się ostatnimi czasy bukerom) zakończę komentować tu.

:arrow: Segment z Wyatt'em sobie zostawiłem i obejrzałem cały.

Fajny speech Wyatt'a. Fajnie, że reaktywują rodzinę. Bo o ile Wyatt solo wypadał nieźle tylko kreatywni nie potrafili znaleźć dla niego niczego ciekawego - dokładniej, nie potrafili dobrze rozpisać tej drugiej strony - o tyle za czasów rodziny był bardziej wyrazisty. Miejmy nadzieję, że to wszystko wypali i będzie w porządku.

Co prawda trochę nie podoba mi się angażowanie w to Dallas'a czy Rose'a, zostałbym przy duo Rowan/Harper. Czekam wciąż na solidny, brutalny buking walki Ascension/Wyatt's.

:arrow: Później Belle w tagach i walka Owensa z Ortonem. W tej ostatniej walce byłem ciekaw czy po programie z Ceną podłożą Owensa Viperowi czy jednak dadzą mu wygrać. Niby walka zakończona DQ, ale osobiście uważam że mogli spokojnie dać to wygrać KO, a o interwencje pokusić się już po pojedynku.

:arrow: Punkt ostatni. Chyba każdy kto obejrzał ten odcinek RAW od dechy do dechy (a raczej sprawdzając kolejne "atrakcje", przewijał go), zrozumie że walki wieczoru obejrzeć w całości się nie dało. Poprzednie "atrakcje" zdecydowanie zniechęciły mnie do obejrzenia tego pojedynku i naprawdę miałem wyjebane kto to wygra, mimo że walka była o mistrzostwo.

Pozdrawiam, nie polecam.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  51
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  13.05.2015
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Pierwszy raz od jakiegoś roku zgrałem sobie RAW w HD i obejrzałem w całości na dużym ekranie, obchodząc się bez przewijania. Myślę, że wystarczy podejść do tej tygodniówki z dystansem, bez wygórowanych wymagań i można na spokojnie czerpać z tego jakąś rozrywkę. Z takich ogólnych uwag, to po długiej przerwie strasznie męczy ilość replayów. Do tego beznadziejny komentarz... JBL powinien trochę bardziej okazywać emocje, bo o ile miał lepsze momenty podczas main eventu to przez większość show wypadł bardzo słabo. Natomiast Byron Saxton powinien dać sobie spokój z komentowaniem.

Pierwszy segment taki przeciętny. Trochę promocji, trochę pustosłowia ze strony Rollinsa, brak konsekwencji w postaci nagłego pogodzenia Setha z authority, czy też kompletnego zlania wydarzeń z poprzedniego tygodnia, które były przypominane jakieś 10 razy w ciągu następnych 3 godzin...

Walka Ambrose'a z Showem jak na tygodniówke całkiem znośna. Dean coś tam progressuje w ringu, ale cały czas strasznie topornie się go ogląda, szczególnie w walce z kimś kto wypada w ringu jeszcze gorzej.

Kolejnej walki nie ma co komentować, za to Stardust wygłosił całkiem niezłe promo i zdecydowanie na plus, że coś tam się dzieje w tym midcardzie i to nie tylko wokół pasów.

W pierwszej walce div coś nie pykło. O ile Paige i Sasha są naprawdę dobre w ringu, to ta walka była jak na nie dość słaba.

Jak można tak męczyć zwierzęta... Żałosne, Russo by się nie powstydził takich pomysłów.

Pomijając tagi, bo w zasadzie nie było nic ciekawego, przejdę od razu do Wyatta. Całkiem spoko, ale kuje w oczy niekonsekwencja. Najpierw Wyatt family rozpada się od tak, potem nagle feud Rowan vs Harper, potem powrót ich jako tagu i teraz powrót stajni i żadna z tych rzeczy nie została wyjaśniona. A nie przepraszam coś tam o powrocie było wyjaśnione. Wszystko dotyczące Wyatta wygląda jakby było robione na bieżąco, a cały reunion jest chyba tylko po to, żeby zrobić tag na SumerSlam przeciwko Reignsowi i Ambrosowi.

Druga walka div też nie powalała ze względu na Bellaski, ale i tak plus za wynik. Natomiast walka Owensa z Ortonem wypadła dość blado jak na taki skład, mogli dostać te pięć minut więcej i zakończyć to czysto.

Main event z jednej strony był naprawdę solidny, a z drugiej do granic możliwości głupi i niesprawiedliwy dla Rollinsa. Walka naprawdę na dobrym poziomie, obaj pokazali się z dobrej strony, Cena nie zbotchował tego swojego stunnera, albo przynajmniej tak ustawili kamerę, żeby nie było tego widać. Rollins miał kilka mocnych momentów jak choćby złamanie nosa Ceny, czy superplex. No, ale jednak klepiący na tygodniówce główny mistrz federacji to jakieś nieporozumienie, mam nadzieje, że to jakaś podbudowa Ceny przed przegraną na SummerSlam, jeżeli nie to już chyba gorzej tego nie mogli rozegrać.


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

potem - nie wiem z jakiej paki - odgórne przedstawianie atrakcji na dzisiejsze raw,

Gala była rozpisana tak słabo że trzeba to było najpierw sprzedać jako super tygodniówkę i wmówić ludziom że te wszystkie walki wynikają z jakiegoś głębszego planu, a nie z jego braku i starań żeby zapchać jakoś te trzy godziny. Bo niestety tak to wyglądało, to Raw nie wniosło absolutnie nic do podbudowy Summerslam. Zrobili z tego wielką hecę, a skończyło się na tym że jesteśmy w tym samym miejscu co tydzień temu, a może i nawet cofnęliśmy się o krok bo jeszcze nikt nie wie jak poważna jest kontuzja Ceny i czy nie przeszkodzi mu to w występie na największej gali lata.

Fajny speech Wyatt'a. Fajnie, że reaktywują rodzinę.

Meh. Pisałem o tym w innym topicu - Wyatt przez dwa lata nie poczynił żadnych postępów przez głupi booking. Teraz widzimy tego skutki że musimy reaktywować jego przydupasów żeby znowu zainteresować nim ludzi. Świetny pomysł, skończy jak Ziggler przywiązany do swoich pomocników tak mocno że nigdy się od nich nie uwolni i nikt nie kupi go solo. Był czas na zabawę w dom, wożenie się z jobberami, ba może nawet dodawanie nowych członków, ale to już zamierzchła przeszłość. Nie powinni do tego wracać.

  • 2 tygodnie później...

  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

:arrow: Myślałem, że o***le słuchając tę kupe czasu o tym jak Rollins złamał nos Cenie. Ciekaw byłem jakimi kolejnymi słowami będzie ubierał zdania do przekazania światu tej informacji...

Końcowa część przemowy była jednak inna, trochę ciekawsza. Gdzieś tam pokazała, że buking Seth'a w niektórych momentach nie jest wcale taki cipo-heeloski. Rzucił open challenge o swój tytuł i zaproponował title vs. title na SummerSlam.

Z segmentu jak i z gry Rollins'a mogło jasno wyniknąć, że teraz czuje się pewny, bo odprawił Cene na jakiś czas i nie ma w rosterze nikogo kto mógłby mu teraz zaszkodzić.

O samym pomyśle title vs. title wypowiem się w innym temacie niebawem.

:arrow: Minąłem czarnych, byczków i muszkieterów. Minąłem divy.

:arrow: MizTV bez Miz'a spoko. Fajnie, że postanowili zrobić cokolwiek z Cesaro i przybrali mu szaty fejsowe. Kidd/Cesaro się sprzedawali, a teraz - gdy nie ma tego pierwszego - coś trzeba zrobić. To znaczy dla kreatywnych to nic nie trzeba, ale ale ktoś na górze stwierdził, że u Szwajcara jest spory talent i warto go wykorzystać.

Walk Owens Walk! :lol

:arrow: Ruska z Czekoladą oczywiście przewinąłem. Króla z Woo Woo Woo również.

:arrow: Heyman podobał mi się jak zwykle, aczkolwiek nie powiedział niczego nowego. Tworzy program mówiąc co tydzień praktycznie to samo. Ale emocjonujący ton głosu bardzo mi się podoba. Świetne jest również to, że automatycznie gadając do kamery mówi w miarę spokojnie, po czym - gdy spogląda na Lesnara - to tak jak wspomniałem, z automatu, mówi przez zęby. Świetna sprawa. :D

No i tak panie i panowie RAW się skończyło.

Dodano:

:arrow: Nie podobało mi się otwarcie. Rozumiem, że brak Ceny to jest spory problem do budowania naprzód programu o pas wagi ciężkiej, ale Seth gadający generalnie cały czas to samo tydzień w tydzień (dodając do tego jakąś jedną nową rzecz - tym razem była to gadająca facjata John'a) to wcale nie jest dobry pomysł.

Pojawienie się kolejno: Cesaro, Owens'a i Orton'a zwiastowało coś fajnego. Przede wszystkim w uszy się rzuciła cholernie mocna reakcja na Cesaro. Jeżeli moje uszy są w stanie odpowiednim to dużo większą niż reszta przybyłych. Swoją drogą, takie zamieszania powodują, że naprawdę nie wiadomo co się wydarzy podczas tej walki (albo przed nią), skoro Rollins nabawił się już dwóch świeżych rywali, a Cena wciąż nie jest potwierdzony oficjalnie na galę.

Wracając do segmentu - szkoda, że panowie jednak nie powiedzieli kilka słów więcej. Mogła się z tego wywiązać całkiem niezła, dłuższa dyskusja, a tak dostaliśmy tylko zapowiedź 3-way'u i pogadankę Rollins'a.

Tyle dobrze, że przynajmniej coś się dzieje, a nie to co w przypadku tej gównianej quasi-atrakcji największej sceny lata WWE.

:arrow: Orton, któż by się spodziewał innego rezultatu? Ja się spodziewałem. Zwłaszcza po reakcji, które zbiera Cesaro ostatnio, mogliby spokojnie wrzucić go do tego main-eventu zamiast Viper'a. Wówczas mielibyśmy imo więcej emocji w walce, bo Szwajcar nareszcie staje w blasku reflektorów. No ale cóż, woleli wrzucić tam pewnego gościa, który z Seth'em przeszedł już kawał drogi.

:arrow: Później jakieś nieistotne walki (w tym Harper/Ambrose, która chyba przebiła swoją ilość Romana z Grubasem), jakieś MizTV, cyrki z Ruskiem (swoją drogą, tak cholernie szkoda gdzie ten gość się obecnie znajduje i z kim musi dzielić segment...), później zaś jakieś walki i nieudany cash in.

To by było na tyle. :applause:

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Nie podobało mi się otwarcie.

Nigdy nie jest dobrze gdy zawodnik gada sam do siebie(via Taker/Wyatt, Sting/Hunter), aczkolwiek podoba mi się booking Setha. Widać że gdy program ma ręce i nogi, to nawet i bez obecności rywala Rollins potrafi sobie poradzić jako mistrz. Boli tylko to że jeśli Cena pojawi się na SS to pewno wciągnie obenego championa swoim złamanym nosem i potem spuści go prostu w otchłań mid-cardu. Nie jarałem się za to 3wayem, wiadomo było że Czarek i Kevin są zajęci sobą więc musi paść na Ortona który pewnie będzie opcją awaryjną na SS w razie gdyby SuperCena nie dał rady się porządnie wykurować na czas.

Męczy mnie ta rewolucja div, tydzień w tydzień te same starcia bez większego polotu. Za dużo tych dupeczek tam żeby się porządnie skupić. Rozwiązać te wszystkie frakcje i po ppv ruszyć z nimi solowo. btw to już chyba 3 raz w ostatnim czasie kiedy Nikki nie broni pasa podczas większej gali. Cisną tej jej tilte run w cholerę byle tylko przegonić AJ. Strata pewno na NoC gdy już spokojnie przegoni Panią Punk :lol

Kolejny wielodrużynowy pojedynek o pasy tag. Boooooooring. Mogliby by też sobie darować Olka z Bułgarii, Romka z Brayem i te przepychanki o pas IC. Absolutnie zero podjarki.

Paradoksalnie najjaśniejszym punktem tego Raw było pojawienie się Amella. Lubię typa za jego pracę w Arrow, przy okazji w odróżnieniu od wielu celebrytów którzy przewijali się przez ring WWE on faktycznie interesuje się tą rozrywką. Przy okazji załatwił trójce jobberów walkę na ppv, jak tutaj gościa nie polubić. Prawdopodobnie będzie to jedyna walka którą obejrzę z faktycznym zainteresowaniem :roll:


  • Posty:  284
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  24.12.2012
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Strasznie ssało te wczorajsze RAW, dobrze że poszedłem spać. Nic tam się ciekawego nie działo oprócz promocji walki Green Arrowa ze Stardustem - Arrow wypadł nieźle, ale gorzeń niż MGK z Kevinem Owensem.

Pas Divas znowu nie będzie broniony na PPV :D

ZNAJOMY ZBIERA PIENIĄDZE NA OPERACJE NIENARODZONEJ CÓRECZKI. WESPRZYJCIE GO JAK MOŻECIE.

http://siepomaga.pl/sercezosi

http://facebook.com/niestandardowesercezosi

P.S.

 

 


  • Posty:  37
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  11.12.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

"Sit down Byron !"

Tylko tyle "pozytywnego" zapisało się w mojej pamięci po wczorajszym (dzisiejszym ? ) RAW

Nie oglądałem pierwszego segmentu ale patrząc na przebieg reszty tego odcinka to pewnie nie porywało

Walka Ortona z Rollinsem jak na tygodniówkę nie ssała aż tak bardzo ( przynajmniej dla mnie ).

Zastanawia mnie jedno ... Co wnosi ta rewolucja w dywizji pań ? Okej, mamy nowe twarze w rosterze WWE i trochę więcej akcji ale czy o to w rewolucji chodzi ? Imo juz na SS powienien być rozpoczęty feud o pas Div. Brie broniła pas chyba po Wrestlemanii tylko (?). Mamy teraz 4 dobre wrestlerki w głównym rostrze i nie można było zrobić F4W o pretendenta ? Walka trzymałaby napraaawdę dobry poziom a takto mamy ten mecz tag team w którym za pewne Bellaski jakimś cudem wygrają ...


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

:arrow: Otwarcie dupy nie urwało, ale z jakiej niby paki miało urwać? Authority nie ma o czym gadać, bo od ostatniego czasu absolutnie nic się nie dzieje. Powiedzieli kilka słów o "największym Summerslam w historii", który odbędzie się za pare dni i jestem ciekaw pod jakim względem użyli akurat takiego przymiotnika? Bo jeżeli chodzi o kartę to się zgodzę. W jasną cholere walk, które są historią jakichś jedno spotkaniowych zgrzytów, które nie interesują chyba nikogo. Z resztą, z jakiej paki miałyby interesować kogokolwiek same aspekty ringowe tych walk skoro dostaną maksymalnie 3 minuty, bo resztę trzeba oddać "atrakcji gali".

:arrow: ...fajna kamizelka Ziggler'a...

:arrow: Niezły Rollins. Podobał mi się jego speech przede wszystkim dlatego, że nie było w nim żartu. Były w nim emocje: absurd, zażenowanie, pewność siebie i wściekłość. Ja przynajmniej to wychwyciłem, nie wiem jak reszta. Pewnie, Rollins na koncie ma kilka lepszych emocjonalnych występów, ale ten mi się podobał.

Cena też wypadł fajnie. Wyszedł, powiedział co miał powiedzieć. Kilka uwag do Hunter'a, do Seth'a.

Po tym jak wspomniał o Flairze to coraz bardziej wydaje mi się, że facet zgarnie tytuły na gali. O ile nie mówił chyba o tym wcześniej w tym całym programie, bo prócz sklepania Rollins'a Cena obrałby sobie jeszcze cel wyrównania rekordu, o tyle samo przypomnienie o tym może coś zwiastować. Z resztą, kiedy później Cena mógłby dostać jeszcze taką szansę? Jasne, John bez względu na logiczny punkt bukingu może tę walkę dostać z miejsca, ale coś mi się wydaje, że po tak ważnej i mocnej walce champion vs. champion Cena troszeczkę sobie odczeka żeby znów zawalczyć z Sethem.

Chyba, że przegra na SummerSlam, a później w rewanżu odzyska tytuł. Wyrównanie rekordu po linii najmniejszego oporu, ale co to dla WWE? :lol

:arrow: Świetny Heyman. Chyba nigdy nie napisałem, że Paul miał słaby występ, bo ten gość tak przyciąga uwagę swoją osobą i swoją gadką, że te przemowy nie mogą się nie podobać. Niezwykły gość. Szkoda, że dziadek mu przerwał, zwłaszcza że z pewnością miał coś w zanadrzu fajnego, a dziadek nie pokazał absolutnie nic ciekawego. ;)

To nie będzie "atrakcja" Summerslam tylko klapa Summerslam. Idiotyczna decyzja dając tej walce main-event.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  4 929
  • Reputacja:   994
  • Dołączył:  26.06.2006
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Ostatnie RAW przed SummerSlam:

- Triple H i Steph wykładający kartę ppv na samym początku jak na jakimś wykładzie wyglądało nieco sztucznie. Przynajmniej raz ktoś im nie przeszkodził w występie.

- Cesaro & Orton vs. Owens & Sheamus dobre. Niby zwykły TV match, ale panowie świetnie wpięli swój potencjał w szczelne telewizyjne ramy i ogarnęli interesujące widowisko, które zachęciło na ich indywidualne spotkania na SummerSlam.

- Cena vs. Rollins Contract Signing świetne. Zdawałoby się, że po sposobie w jakim Rollins wygarnął Jaśkowi ciężko będzie mu odbić piłeczkę, ale Cena jak zwykle odbił i to z nawiązką... "and this sunday, I will make you my bitch" :lol Podoba mi się motyw, że pojawiło się wspomnienie rekordu Rica Flaira i wrzucenie tematu spuścizny Flair/Tripel/Rollins. Oby na ppv obyło się bez interwencji Trypla.

- Heyman/Lesnar/Taker - proma podczas całej tygodniówki nakręcały, ale segment ten już niekoniecznie. Może to dlatego, że lubię formę face vs. heel, a tutaj mieszają nieco role i podają tweener vs. tweener. Inaczej tego nie można określić. Drugi low blow Takera z rzędu... :roll:

Tak czy siak - nie oglądałem od dawna, ale te trzy godziny zachęciły na seans w niedzielę. ;)


  • Posty:  181
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  27.04.2014
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

CMqI9WzVAAA9lo6.jpg

Słowa tego nie opiszą =))

85470364654a3ea1bb931f.jpg


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Niestety na tym Raw postanowiono dać wolne największe atrakcji Summerslam jaką bez dwóch zdań jest Stephen Amell. Szkoda, bo liczyłem na jakiś mały followup do zeszłego tygodnia, a zamiast tego dostałem masę rzeczy które widziałem już dziesiątki, jeśli nie setki razy. Authority otwiera galę i stara się przekonać widzów(oraz samych siebie) że warto obejrzeć kolejne ppv, Randy Orton i Sheamus stają na przeciwko siebie po raz 15 w ciągu ostatnich 3 tygodni, tyle że z nowymi partnerami których nie stać nawet na solowy program i trzeba ich podczepić po coś "większego". Wydaje mi się również że program Wyatta i Romana wlecze się prawie tak bardzo jak sławetne starcie Romana z Showem, warto zauważyć że tak samo jak ich poprzednicy dostali (nie tak bardzo)randomowych sojuszników bez większego powodu. Z jakiegoś powodu nikt jeszcze nie zrozumiał jak słaby jest program Rusev/Lana i wciąż go ciągną, również z bardzo randomowymi partnerami. Widać tagi są ostatnio w modzie, tak bardzo że w walce o pasy tag weźmie udział cała ich dywizja. Szkoda że jest tam tylko jeden team który stara się nas sobą zainteresować(New Day!), reszta jest tam bez większego celu(nawet mistrzowie, co jest trochę smutne), brakuje tam tylko braci Uso.

Niewiele przyjemności jakie wyciągnąłem z tego odcinka to Sasha zgarniająca zwycięstwo nad Sztucznym Cyckiem Bella, segment Rollins/Cena oraz reakcja publiki na Takera. :roll:

Moja reakcja na wybuczenie Umarlka

1223.gif


  • Posty:  39
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  31.05.2016
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Największą atrakcją Summerslam będzie interwencja w walce Rollinsa z Ceną, a nie Amell w pojedynku trzeciego sortu podbudowanym głównie na Twitterze i Fejsbuku ;]

Jak mnie wątek Rusev/Lana ogółem mocno nudził, tak przy powrocie Zigglera nieźle się ubawiłem. A w ten świetny nastrój jeszcze wcześniej wprawił mnie Mark Henry, który dostał od ruskiego Bułgara trzy niezbyt efektowne ciosy i padł jak długi (a raczej jak szeroki). Chyba dłużej tą flagą machał, niż wystał w ringu.

Nie zawiódł mnie również Szejmus, bo ostatnio kiedy walczył w tagach, to tylko snuł się po ringu zbierając ciosy, sam wyprowadził może z trzy, a na koniec jeszcze na nim odliczyli. Tym razem było prawie dokładnie to samo. Sama walka taka średniawka, jak na możliwości pozostałych zawodników.

O dziwo, podobał mi się Miz z Rybakiem. Miz ma dobre teksty i świetnie sprzedaje ciosy. Ta walka o pas inter nie musi być tak beznadziejna, jak się wydaje.

Fajna była też walka Sashy z Bellaską, ale już drugi pojedynek diw był tak kiepski, że nawet zapomniałem, kto w nim walczył.

Przez dłuższą chwilę myślałem, że obecność Undertakera na RAW ograniczy się do puszczania go z taśmy i właściwie niewiele się pomyliłem, bo w ringu zrobili powtórkę z Battleground.

Rollins/Cena było świetne. Seth mówiący, że Cena jest chorobą WWE - bezcenny. John też dał po garach. Zabrakło tylko paru ciosów, bo jak to tak, kontrakt podpisać bez nawalanki...

Ogółem było całkiem nieźle, chociaż Authority mogłoby zacząć coś robić poza promowaniem WWE Network za jedyne 9,99 USD. Mam nadzieję, że pośrednie wplątanie Huntera w walkę Ceny z Rollinsem zwiastuje trochę ożywienia.


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

Czyli jednak będzie Taker/Lesnar III. Pytanie kiedy Marek poskłada się do kupy i będzie w stanie stanąć w ringu, Heyman rzucił kilka terminów i pewnie będą celować w SS jako 25 lecie jego oficjalnego debiutu, albo co bardziej prawdopodobne zaklepią sobie walkę na 32 Manii. Stadion AT&T nie sprzeda się sam, a pewnie ten rubber match przyciągnie kilku widzów. Paul jak zawsze pozamiatał za mikrofonem, jedyne czego nie rozumiem to Bo Dallas. Chyba już by lepiej wyszło gdyby nie pojawił się nikt, a wkurwiony Brock poszedł siać zamęt na zapleczu i tak obił kilku jobberów jak Dallas czy Ryder którzy znaleźli by się w złym miejscu.

Nie rozumiem jaki sens sprowadzania Teamu 3D. Super, pojedynczy występ to jedno, ale dłuższe występy? Serio to jest wasz plan na uzdrowienie dywizji tag? Chyba nie sprawdzali jaką reakcję dwa dni wcześniej na tapingach przed Takeover zebrali Enzo i Cass.

Trudno, widać logiczne rozwiązania nie znajdują dla siebie miejsca w głównym produkcie. Middle Age Outlaws vs. Team 40D w 2016! Book it Vince.

Reaktywacja Rodzinki Wyatta na całego. Nie ma to jak odgrzać kotleta który nawet jeszcze dobrze nie ostygł. Przecież nawet nie minął rok od kiedy Bray spuścił pieski ze smyczy i rozpoczął solową karierę i już zdążył wrócić do punktu wyjścia. Tylko że zamiast Rowana ma nowego jobbera, to pewnie oznacza że Eric zostanie nowym członkiem Shield :8

"We want Sasha". Wreszcie coś z sensem od tej publiki. Szkoda że nie zostali wysłuchani. Dziewczyny z PCB nie wypadły źle podczas segmentu, ale patrząc na to co Banks robi z mikrofonem podczas swoich segmentów to jednak niebo a ziemia. Co mi się podoba że chyba zaczynają mieszać w tych drużynach i możemy spodziewać się rozłamów i początku solowych runów. Charlotte vs. Sasha o pas div - 3 razy tak.

Okej, spodziewałem się kilku możliwości na powrót Stinga, ale z tym to dojebali po całości. Znowu wracają do Vigilante vs. Authority, przecież skońcyzli to chyba raz na dobre podczas Manii. Swoją drogą wydaje się że Cena będzie chciał walczyć o pas US, a Stinger koncentruje się na głównym mistrzostwie, więc Rollins dwie walki na ppv? W sumie byłbym na tak :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Bastian
      Zgodnie z przewidywaniami złoto wróciło do Cody' ego Rhodesa. Niestety, ale title reign Drew był tylko zmyłką, aby droga do WM42 nie wydawała się aż tak oczywista. Mnie takie decyzje nigdy się nie podobają. Mógł już Rhodes trzymać ten pas od udanego rewanżu z Ceną aż do WMki, wygrać na RR z Zaynem, tak jak to zrobił McIntyre. No ale trzeba nabić licznik Cody' emu, żeby nie wyglądało to tak marnie na tle Ceny, Ortona czy Lesnara. Rhodes - Orton to dream match, będę czekał na to bardziej niż
    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
    • MattDevitto
      Co do Reignsa zgoda, ale Cena jednak coś tam więcej potrafił - inna sprawa, że musiał zawsze wykonać swój podstawowy moveset by dziecarnia była zadowolona
×
×
  • Dodaj nową pozycję...