Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dlaczego Uso i Punk dostali 9.5? Ponieważ ich walka była genialna. Duża w tym zasługa The Shield, ale każdy z tych zawodników którzy tutaj byli stworzył znakomitą walkę. Czy Ty myślisz, że jak ja dam 10/10, to znaczy to dla mnie tyle co 5 star? Nie, moje oceny są adekwatne do formy tygodniówek, do RAW, Main Event, PPV, to wszystko jest przeze mnie oceniane inaczej, bo nie wymagam od RAW po cudów. A, podwyższyłem także ocenę za sam pomysł tego, by stworzyć tak wiele tag team matchów, bo przeciez każdy z nich, po raz drugi stworzył świetną walkę. I to dlatego to RAW jest tak dobrze ocenione. Nie patrz na WWE przez pryzmat tego co było w 2006 czy 2008 roku bo to już nie wróci NIGDY. Era PG się pogłębia, a WWE musi stworzyć coraz to nowe pomysły, tak by nie potracić starszych fanów. 9/10, to jest adekwatna ocena, do tego co widziałem - przypominam 24 godziny po TLC.

Patrząc tak daleko nie zajedziemy. Na prawdę tak uważasz? Jeżeli chcesz już oceniać walki oceniaj je na serio. Moim zdaniem (idąc Twoim tokiem myślenia) nie powinieneś w ogóle oceniać walk na tygodniówkach. Przecież najważniejsze walki mają być na PPV, itd., bla bla bla. Oceniajmy porządnie, albo nie oceniajmy wcale. Traktujesz RAW, ogólnie wrestling jakby to byli Twoi pracownicy, Ty musiałbyś się tłumaczyć za jakość show. Nie! Ty jesteś tylko fanem. Płacisz (no dobra, powiedzmy w USA płacą) wymagasz. Nie możemy sobie wmawiać, że czasy się zmieniły to i przymkniemy oko na to i na to. Uwierz mi, że nawet w formie PG da się zrobić dobre show do oglądania. Zaakceptowałbyś w życiu taką sytuację, że dostajesz coś bardzo wysokiej jakości, a nagle staje się to najgorszym gównem, ale mówisz sobie - no trudno, tak już musi być i żyjesz sobie dalej. Huh - nic z tego nie będzie.

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dlaczego Uso i Punk dostali 9.5? Ponieważ ich walka była genialna. Duża w tym zasługa The Shield, ale każdy z tych zawodników którzy tutaj byli stworzył znakomitą walkę.

Umarłem. To tak jakbyś na pytanie "jaki jest Twój ulubiony sport" odpowiedział wrestling, argumentując to tym, że go lubisz. Widzisz w tym jakikolwiek sens? Dlaczego niby ta walka była genialna? Bo zawodnicy stworzyli znakomitą walkę?

tumblr_lzzhbnDmTB1qcb07i.gif

W którym miejscu była genialna? Była świetna ringowo, wywołała mnóstwo emocji dzięki dziesiątkom near-falli? Człowieku, jak ty chcesz z kimkolwiek dyskutować podsuwając komuś takie argumenty? Już odchodząc całkowicie od tego, że to nie było nawet przeciętne :roll:

Nie patrz na WWE przez pryzmat tego co było w 2006 czy 2008 roku bo to już nie wróci NIGDY. Era PG się pogłębia, a WWE musi stworzyć coraz to nowe pomysły, tak by nie potracić starszych fanów.

Ale co nie wróci? Wtedy ten produkt również był oceniany jako "ch***y" i PG nie ma z tym nic wspólnego. No i gdzie te nowe pomysły? Że niby tego co dzieje się obecnie już kiedyś nie było? Od kiedy to mając pewne ograniczenia dotyczące... no właśnie, czego? Krwi? Mniejszej ilości "biczów" na antenie? Nieważne. Od kiedy to mając takie ograniczenia nie można zrobić dobrego show? Już nieraz udowodnili, że moszna.

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Dlaczego Uso i Punk dostali 9.5? Ponieważ ich walka była genialna. Duża w tym zasługa The Shield, ale każdy z tych zawodników którzy tutaj byli stworzył znakomitą walkę. Czy Ty myślisz, że jak ja dam 10/10, to znaczy to dla mnie tyle co 5 star? Nie, moje oceny są adekwatne do formy tygodniówek, do RAW, Main Event, PPV, to wszystko jest przeze mnie oceniane inaczej, bo nie wymagam od RAW po cudów. A, podwyższyłem także ocenę za sam pomysł tego, by stworzyć tak wiele tag team matchów, bo przeciez każdy z nich, po raz drugi stworzył świetną walkę. I to dlatego to RAW jest tak dobrze ocenione. Nie patrz na WWE przez pryzmat tego co było w 2006 czy 2008 roku bo to już nie wróci NIGDY. Era PG się pogłębia, a WWE musi stworzyć coraz to nowe pomysły, tak by nie potracić starszych fanów. 9/10, to jest adekwatna ocena, do tego co widziałem - przypominam 24 godziny po TLC.

Patrząc tak daleko nie zajedziemy. Na prawdę tak uważasz? Jeżeli chcesz już oceniać walki oceniaj je na serio. Moim zdaniem (idąc Twoim tokiem myślenia) nie powinieneś w ogóle oceniać walk na tygodniówkach. Przecież najważniejsze walki mają być na PPV, itd., bla bla bla. Oceniajmy porządnie, albo nie oceniajmy wcale. Traktujesz RAW, ogólnie wrestling jakby to byli Twoi pracownicy, Ty musiałbyś się tłumaczyć za jakość show. Nie! Ty jesteś tylko fanem. Płacisz (no dobra, powiedzmy w USA płacą) wymagasz. Nie możemy sobie wmawiać, że czasy się zmieniły to i przymkniemy oko na to i na to. Uwierz mi, że nawet w formie PG da się zrobić dobre show do oglądania. Zaakceptowałbyś w życiu taką sytuację, że dostajesz coś bardzo wysokiej jakości, a nagle staje się to najgorszym gównem, ale mówisz sobie - no trudno, tak już musi być i żyjesz sobie dalej. Huh - nic z tego nie będzie.

Tutaj naprawdę nie chodzi o mnie. Ja - to, że produkt WWE jest gorszy, jest gorszej jakości, zaakceptowałem. I sam na miejscu Vąsa zrobiłbym to samo. Obniżył jakość produktu, ale przez to stracił - powiedzmy szacunkowo 20% starszych fanów, ale zyskał 50% młodszych fanów. Produkt WWE już nigdy nie wróci do tamtych czasów bo i te się zmieniły, a tego to akurat nie zmieni nic. Owszem, takie walki jak np Tuxedo Match Marella vs Rodriguez nie przyniósł WWE fanów ani wśród tych młodszych, bo cała sala krzyczała 'booring', z czym oczywiście się zgodziłem. Ta cała era, ma mnóstwo minusów, ale Vince wolał się skurwić w ten sposób, że dał słabszy produkt, ale więcej na nim zarobił. Wiesz ile dla niego znaczą fani? Ma ich tyle, że strata kilku tys osób na jakiejś decyzji wcale mu nie zaszkodzi, to nie jest TNA, gdzie federacja ma problem z zapełnieniem pierwszych rzędów na galach, potęga WWE jest ogromna, i będzie miało swoich fanów nawet jak na PPV najbardziej brutalną walką będzie Pillow Fight. Smutne? Może. Prawdziwe? Zdecydowanie tak. I nie ubolewam nad tym jak robiłem to kiedyś, przyzwyczaiłem się do tego, że Cena wygrałby 678 vs 1 handicap match, i że niektóre decyzje zarządu wołają o pomstę do nieba (Santino Marella def Antonio Cesaro, więcej mówić nie trzeba). Przywyknij, albo tego nie oglądaj, bo nie wierzę by era się zmieniła.

Dodano:

Dlaczego Uso i Punk dostali 9.5? Ponieważ ich walka była genialna. Duża w tym zasługa The Shield, ale każdy z tych zawodników którzy tutaj byli stworzył znakomitą walkę.

Umarłem. To tak jakbyś na pytanie "jaki jest Twój ulubiony sport" odpowiedział wrestling, argumentując to tym, że go lubisz. Widzisz w tym jakikolwiek sens? Dlaczego niby ta walka była genialna? Bo zawodnicy stworzyli znakomitą walkę?

tumblr_lzzhbnDmTB1qcb07i.gif

W którym miejscu była genialna? Była świetna ringowo, wywołała mnóstwo emocji dzięki dziesiątkom near-falli? Człowieku, jak ty chcesz z kimkolwiek dyskutować podsuwając komuś takie argumenty? Już odchodząc całkowicie od tego, że to nie było nawet przeciętne :roll:

Nie patrz na WWE przez pryzmat tego co było w 2006 czy 2008 roku bo to już nie wróci NIGDY. Era PG się pogłębia, a WWE musi stworzyć coraz to nowe pomysły, tak by nie potracić starszych fanów.

Ale co nie wróci? Wtedy ten produkt również był oceniany jako "@#$%&&*!" i PG nie ma z tym nic wspólnego. No i gdzie te nowe pomysły? Że niby tego co dzieje się obecnie już kiedyś nie było? Od kiedy to mając pewne ograniczenia dotyczące... no właśnie, czego? Krwi? Mniejszej ilości "biczów" na antenie? Nieważne. Od kiedy to mając takie ograniczenia nie można zrobić dobrego show? Już nieraz udowodnili, że moszna.

Proszę Cię Sebu, nie ma ograniczeń? Ograniczone jest wszystko, owszem sam trend jako PG tego nie narzuca. Ale przykładów można znaleźć wiele, dwa pierwsze z brzegu - Punk wykonuje Piledriver na Cenie. Kara taka, że jak powiedział Punk 'Na tyle wysoka by więcej tego nie robić'. WM, walka Undertaker vs HHH - Dostaliśmy ciosy krzesłem w głowie. Obaj ukarani karami finansowymi. Sam zarząd, na którego czele stoi Vince ogranicza zawodników, chociaż to jest jedna z tych rzeczy, które akurat powinny być brane trochę luźniej, bo argumentacja w stylu 'Piledriver jest niebezpieczny więc go nie róbcie' do mnie nie przemawia. Przy nie trafionym Diving Headbutcie można doznać wstrząśnienia mózgu, a przy nie trafionym Over Top Rope Moonsoulcie można nawet zginąć. Czy ten Piledriver serio jest dużo bardziej niebezpieczny niż chociażby Flip Dive poza ring? Nie sądzę. Dlatego na niektóre ustępstwa WWE wobec zawodników powinno iść, natomiast prawda jest taka, że zarząd ma duże ograniczenia, a idąc Twoim tokiem myślenia walki są fe, więc najlepiej jakby RAW składało się z samych segmentów, wtedy rzeczywiście można by stworzyć coś genialnego..


  • Posty:  2 708
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.12.2009
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Proszę Cię Sebu, nie ma ograniczeń? Ograniczone jest wszystko, owszem sam trend jako PG tego nie narzuca. Ale przykładów można znaleźć wiele, dwa pierwsze z brzegu - Punk wykonuje Piledriver na Cenie. Kara taka, że jak powiedział Punk 'Na tyle wysoka by więcej tego nie robić'. WM, walka Undertaker vs HHH - Dostaliśmy ciosy krzesłem w głowie. Obaj ukarani karami finansowymi. Sam zarząd, na którego czele stoi Vince ogranicza zawodników, chociaż to jest jedna z tych rzeczy, które akurat powinny być brane trochę luźniej, bo argumentacja w stylu 'Piledriver jest niebezpieczny więc go nie róbcie' do mnie nie przemawia. Przy nie trafionym Diving Headbutcie można doznać wstrząśnienia mózgu, a przy nie trafionym Over Top Rope Moonsoulcie można nawet zginąć. Czy ten Piledriver serio jest dużo bardziej niebezpieczny niż chociażby Flip Dive poza ring? Nie sądzę.

Jaki do cholery jasnej ma to wpływ na sam produkt? Serio nie można stworzyć dobrej walki bez:

a) piledrivera?

b) uderzenia krzesłem w łeb?

Tyle? To ma być to ograniczenie, przez które nie da się stworzyć dobrej rozrywki? :shock:

Rated-R Superstar !

15855262764b295303a1d20.jpg


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nigdy nie oceniałem RAW na podstawie tego, że ileś tam godzin wcześniej odbyło się PPV. Dają show, więc je oglądam (a przynajmniej się staram), a następnie oceniam i guzik mnie obchodzi czy ktoś 24h wcześniej walczył z X zawodnikami i jest zmęczony. Fakt, to też ludzie i mają prawo się zmęczyć, ale mimo tego wielokrotnie udowadniano, że można stworzyć świetne show po PPV.

Początkowy segment w ogóle mnie nie porwał. Może dlatego, że serwują nam coś takiego od kilku tygodni i po prostu się przejadło. Orton wygrał wszystko, ale powinien skończyć z tymi nudnymi gadkami, a Cena najzwyczajniej w świecie powinien przestać wchodzić Brayanowi w tyłek. Niesmacznie to wygląda, a do tego dochodzi ustalenie po raz enty walki Randy vs Bryan. Co im to daje? Rozumiem, że fani jarają się Danielem i chcą, go widzieć jak najczęściej w ME, ale serio czy te walki są aż tak dobre byśmy musieli je oglądać z tygodnia na tydzień w każdym możliwym wariancie? To samo z Shield i Usosami? Rzygać mi się chce jak widzę braci w walce z Tarczownikami. Przecież z tego nic ciekawego nie da się już spłodzić i nawet jak będą się starać i dadzą im stypulację nie stworzą już nic czego byśmy nie widzieli. Nie ważne czy dadzą im Punka, Rhodesów bądź też inne gwiazdy z górnej półki zawsze będzie to wyglądało podobnie i jedynie zwycięzcy mogą się zmieniać.

Doprawdy dziwna sytuacja dzieje się wokół Amerykańców. Tydzień temu czysto pokonali Mistrzów TT, a teraz wdupiają z Czekoladami. Niepotrzebne to na siłę łączenie ich w drużynę, zważywszy na to, że obecnie Teamów mamy wystarczająco, a nie chcemy przecież kolejnego tworu pokroju ToF. Zapewne dostaniemy na RR walkę Big E z Henryczkiem, ale tutaj doszukiwałbym się turnu Marka. Showa olali i znowu jest mega facem, a Mark ze swoim nowym ''imiczem'' mógłby sobie te dwa latka do emerytury poszaleć. Wreszcie rozpad tego gówna jakim było ToF. Clay powinien wrócić do gimmicku, który miał w NXT, bądź też jak robił za goryla Del Ryja. Sweet T zapewne zostanie gładko rozłożony, a potem może robić wypad, bo nawet skupiając się do reszty, nie da się, go oglądać.

Segment na linii Punk/HBK bardzo dobry i to chyba jeden z nielicznych plusów tej gali co świadczy o poziomie tygodniówki. Tylko co Michaels ma do Punka? Czyżby zapomnieli o Bryanie? W końcu to on najbardziej został przez Shawna poszkodowany i wypadałoby żeby się tutaj pokazał. Jeśli chcą nakłonić, go do ''ostatniej'' walki to niech robią coś w tym kierunku, a nie tylko błaganie i lizanie tyłka za kulisami. A co dla Phila. Kuffa niech wygra RR Match, niech rusza do Randalla, bo kolejny feud z zarządem jest nam i jemu nie potrzebny.

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

W którym miejscu była genialna? Była świetna ringowo, wywołała mnóstwo emocji dzięki dziesiątkom near-falli? Człowieku, jak ty chcesz z kimkolwiek dyskutować podsuwając komuś takie argumenty? Już odchodząc całkowicie od tego, że to nie było nawet przeciętne

Relly? Jeżeli ta walke uważasz za słabą to naprawde nie wiem czego Ty oczzekujesz na tygodniówkach. Czasami mam wrażenie że niektórzy chcieliby na każdym SD dostawać Taker vs Michaels. Walka była bardzo dobra, trwała 15 min, nie nudziła, była szybka, świetna ringowo, końcówka mocna i emocjonująca, do tego dochodził fakt że Shield ostatnio nie jest jednością jak kiedyś i każdy się spodziewał tarć na linii Ambrose Roman no a poza tym z tak mocnym składem nie mogło być źle. Jedyne czego się moznaby czepić to fakt że starć Usosów z Shieldami oglądaliśmy juz miliard ale ringowo zawsze było dobrze a tu jeszcze doszedł Punk więc w ogóle czad. Tak więc skoro uważasz że ta walka nie była nawet przeciętna to prosiłbym Ci o przykład walki z tygodniówki która Twoim zdaniem była bardzo dobra.

Jak Ty dajesz za takie RAW 9/10 to nie wiem jak ocenił byś mocne tygodniówki sprzed paru lat.

Super ale trzeba wziąć pod uwagę że nie każdy ogląda wrestling od x lat i po pierwsze nie ma porównania a po drugie kurcze nie można wiecznie się odnosić do czegoś co było z 10 lat temu. Czasem mam wrażenie że wśród ludzi pamiętających jeszcze era attitude itd itp po prostu jest przyjęte że to co było kiedyś jest super a to co jest teraz to gówno tak po prostu z założenia a jak komuś się coś podoba to się nie zna bo 'nie oglądał wrestlingu 10 lat temu haha'...

Co do samego raw moim zdaniem było dobre, może nie oceniłbym go na 9 ale zdecydowanie mogło sie podobać. Swoją drogą bardzo widać że WWE strasznie stawia teraz na teamy które ciągnął wiekszość tygodniówek. Już omówiona walka 6 man tag skradła oczywiście show ale i Amerykanie z WSTT zrobili niezłą walkę. Big E i Henry są chyba skazania na bycie teamem skoro już ich określają jako World Strongest TT co jest na tyle dobrą nazwą że raczej nie zrezygnują tego. Chyba że jednak postawią na feud co dla mnie jest opcją spoczko bo kurcze Henry zdecydowanie powinien być heelem i jeżeli długo pobędzie facem kwestia czasu aż cofnie się do okresu przed pushem w 2011 czyli kilkunastu lat jobberki. No Rybaxel wiele ie pokazali, miało to służyć tylko rozpoczęciu feud'u między grubasami co w sumie było zbędne bo po TLC już nie musili wychodzić razem do walki żeby rozpocząc program.

Segment poczatkowy był średniawy, znaczy oczywiście puki Jasio nie sięgnął po mikrofon bo ostatnio no trzeba przyznać że ma przy micu bardzo dobry okres. Zawsze był dobry ale teraz szaleje. Tylko jedna kwestia. Można się po tym raw spodziewać Triple Threat na RR o pas WWE. A w takim układzie co z programem Daniela z Wyatt'ami? Chcieli go wcielic do rodzinki, wygrali z nim na ppv i co? I juz go nie chcą, Daniel ruszy po pas i koniec? Bez sensu trochę. No i segment Punk'a z HBK świetny jak można się było spodziewać ale nie wiem czemu miał slużyć w sumie? Jeżeli HBK miałby wrócić na WM na one more match to tylko i wyłącznie z Bryanem i nie wyobrażam sobie innej opcji.

 

 

 


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

A w takim układzie co z programem Daniela z Wyatt'ami? Chcieli go wcielic do rodzinki, wygrali z nim na ppv i co? I juz go nie chcą, Daniel ruszy po pas i koniec? Bez sensu trochę.

Wyatt sam powiedział, że będzie dręczył Daniela dopóki do nich nie dołączy. Nie jest powiedziane, że to koniec ich feudu. Jakby miało dojść do Triple Treat Match'u na RR to jestem przekonany, że Bryan nie zdobędzie pasa między innymi właśnie przez interwencje rodziny.

Poza tym RAW było spoko, speeche Michaels'a z Punksterem kozak, pierwszy segment był taki se dlatego bo mieliśmy tylko jedną stronę oporu :P Orton nigdy na majku nie był dobry więc Jasio przejął inicjatywę. Walki były bardzo przyzwoite a to, że Undertaker Fan ocenił je na genialne i całe RAW na 9 to tylko i wyłącznie jego opinia i nic ani nikt tego nie zmieni więc dajcie se spokój. UF co tydzień ocenia RAW'y i jakoś nikt się nigdy do niego nie do*ebał. Oczywiście nie jest to zabronione, ale to i tak nic nie da bo każdy ma tutaj odmienne zdanie. :)

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Super ale trzeba wziąć pod uwagę że nie każdy ogląda wrestling od x lat i po pierwsze nie ma porównania a po drugie kurcze nie można wiecznie się odnosić do czegoś co było z 10 lat temu. Czasem mam wrażenie że wśród ludzi pamiętających jeszcze era attitude itd itp po prostu jest przyjęte że to co było kiedyś jest super a to co jest teraz to gówno tak po prostu z założenia a jak komuś się coś podoba to się nie zna bo 'nie oglądał wrestlingu 10 lat temu haha'...

Ja nie odnoszę się do czegoś co było 10 lat temu. Sam mogę szczerze powiedzieć, że nie widziałem żadnej tygodniówki z 2003 roku. Mi chodzi o okolice 2008 roku, czy nawet później. I nie, nie traktuje wszystkiego co jest dziś za gówno i nie wyśmiewam nikogo, komu podoba się to co widzi obecnie. Wypunktowałem tylko, że ani to RAW ani ten mega emocjonujący 6 man tag nie zasłużyły na ocenę 9/10, nie ważne jak niskie stawialibyśmy kryteria i obniżali skalę. Nie chcesz chyba powiedzieć, że jak jest Brem? Huh? Jako admin chcesz pewnie bronić młodego użytkownika przed moim, ekhem.. "atakiem", ale nie - to nie jest żaden atak. Po prostu nie mogę patrzeć na takie oceny takiego dennego show. Ale widocznie widzę, że nie ma co się udzielać - lepiej klepać się po plecach.. i klepać jaki głupi w klawiaturę pisząc pod prawie każdym show te same rzeczy:

- gala tuż po PPV.. no to odpuścimy trochę zawodnikom..

- segment nie jakiś bardzo dobry.. ale jak na dzisiejsze czasy to bomba!

- średnia walka.. ale na tygodniówce! 10/10!


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ale ja absolutnie nie twierdze że zrobiłeś źle pisząc swoje zdanie, dyskusja ożyła a to mnie cieszy najbardziej ;D I tak jak napisałem sam też bynajmniej nie postawiłbym temu raw 9/10 ale nie powiedziałbym tez bynajmniej że było denne bo moim zdaniem było dobre i miało parę naprawdę mocnych pkt. Ale oczywiście każdy ma prawo do swojego zdania, dla Ciebie było denne, dla mnie dobre a dla UF 9/10. I nie chodzi tez o jakieś obniżanie skali ale chyba nie chcesz powiedzieć że wrestling jako ogół ma jedną skalę. Dla mnie bynajmniej nie, wiadomo że najwięcej wymagamy od ppv (trzymając się mainstreamu) i ppv oceniamy patrząc na nie jak na ppv. PPV to ppv, raw to raw a superstars to superstars i każde oglądamy z innym nastawieniem. Jakbyśmy dostawali na tygoodniowkach same mega walki to co musiałoby się dziać na ppv? Ja jakbym dostał na każdym raw przynajmniej jedną walkę na takim poziomie jak ten 6 man tag plus parę też wartych uwagi byłbym zadowolony. I też nie mówię że ten tag match był jakiś wybitnie wyjątkowy bo nie jest on jedyna walką na takim poziomie, generalnie ostatnio dużo walk shieldów, rhodesów, usosów czy amerykanów w różnych kombinacjach trzyma bardzo dobry poziom dokładnie jak ta walka którą ja spokojnie bym na 9 ocenił. I ja z kolei jak widzę że piszecie że ta walka nie była nawet przeciętna to się bardzo zastanawiam co byłoby dla Was dobre i czego byście na tych tygodniówkach oczekiwali (uprzedzając od razu to akurat napisał Sebu, tak wiem ;P)

A bez różnych zdań nie byłoby dyskusji bo ciężko o nią pisząc tylko że się zgadzamy z przedmówcą więc mnie bardzo cieszy ta sytuacja którą rozpoczeliście ;P

Wyatt sam powiedział, że będzie dręczył Daniela dopóki do nich nie dołączy. Nie jest powiedziane, że to koniec ich feudu. Jakby miało dojść do Triple Treat Match'u na RR to jestem przekonany, że Bryan nie zdobędzie pasa między innymi właśnie przez interwencje rodziny.

Fakt aczkolwiek byłby to straszny banał gdyby rodzinka się wmieszała w tą walkę i Orton tym sposobem pas obronił ale faktycznie zapewne tak będzie. Aczkolwiek jeżeli na RR mielibysmy dostać triple threat i do tego czasu program między rodzinką a Bryanem miałby byc przyhamowany żeby potem go kontynuować tooo byłoby bardzo malo czasu na ewentualny inny program Daniela z Michaelsem czy Punkiem. No chyba że z tego nic nie wyjdzie, że Shawn nie będzie chciał zawalczyć a Punk pójdzie na Triplaka to ok mogą to ciągnąć aż do finału na WM ale jeżeli wyjdzie to i tak będą ten program musili uciąć i nic z niego nie wyniknie bo Bryan do rodzinki nie dołączy z braku czasu.

 

 

 


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fakt aczkolwiek byłby to straszny banał gdyby rodzinka się wmieszała w tą walkę i Orton tym sposobem pas obronił ale faktycznie zapewne tak będzie. Aczkolwiek jeżeli na RR mielibysmy dostać triple threat i do tego czasu program między rodzinką a Bryanem miałby byc przyhamowany żeby potem go kontynuować tooo byłoby bardzo malo czasu na ewentualny inny program Daniela z Michaelsem czy Punkiem. No chyba że z tego nic nie wyjdzie, że Shawn nie będzie chciał zawalczyć a Punk pójdzie na Triplaka to ok mogą to ciągnąć aż do finału na WM ale jeżeli wyjdzie to i tak będą ten program musili uciąć i nic z niego nie wyniknie bo Bryan do rodzinki nie dołączy z braku czasu.

Hmm, czy Ja wiem czy banał? Lepiej zacząć od jakiejś interwencji w walkę o główny pas federacji niż atakowanie mniej znaczących gwiazd w biznesie jak Gabriel, PTP czy inne takie. Fakt, Wyatt F. rzucili się ostatnio na głębszą wodę atakując tych ME czyli Bryan'a i Punka, ale gdyby się wmieszali w ewentualny Triple Treat Match na RR gdzie walczą Orton i Cena to byłoby coś. Jeżeli chodzi o ten 'one more match' Shawn/Bryan to wydaje mi się, że to by było strasznie gówniane. Nie sądzę, żeby Bryan był wiarygodnym przeciwnikiem dla Shawn'a (ringowo owszem). Danielson jakiś wybitny na majku nie jest i jakbym miał go pod tym względem i pod każdym innym porównać z Michaelsem to raczej HBK >> Bryan. No ale możliwe, że walka ucznia ze swoim mentorem dojdzie do skutku i kto wie, może coś z tego będzie.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • 3 tygodnie później...

  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Kolejne RAW oglądane, dziś trochę inna sceneria, ale miejmy nadzieje, że to show utrzyma poziom zeszłotygodniowego ; )

Pierwszy segment całkiem fajny, aczkolwiek nie lubię takich zakończeń, że wszyscy sie zgadzają i 'idziemy do domu' :D. No, ale tutaj święta, na trybunach masa dzieci więc przełknę to ; ). Kane, wracaj w końcu do ringowej akcji ; )

Divy pominąłem

Sin Cara pokonał Curta Axela (6:03)- Dobra walka, naprawdę dobra walka obu panów, Sin Cara via Hunico prezentuje się bardzo dobrze, i oby tak już pozostało, Axel od siebie coś dołożył (chociaż niewiele) i dostaliśmy walkę na 6.5/10

Wyatt Family pokonali Rhodes Brothers & Daniela Bryana (16:07)- Bardzo dobra walka, z naprawdę świetną końcówką. Wyatci pokazali po raz kolejny, że nie są aż tacy drewniani w ringu, bracia Rhodesi i Daniel pociągnęli ten pojedynek, i ode mnie pewne 9/10

Kolejny segment to niestety jeden z gorszych w tym roku ; p

Fandango pokonał Dolpha Zigglera i został nowym pretendentem do pasa IC (5:23).- Bardzo słaba walka, szkoda, bo to była dość ważna walka. Teraz to Dango dostanie szanse na ten pas, a Dolph może znów ruszy po pas US? Ode mnie 3.5/10

Bracia Uso pokonali PTP (5:33)- Po pierwsze to Darren chyba sylwestra już obchodził, bo nie bardzo wiedział w jakim mieście jest, powiedział źle (Houston, a byliśmy w Austin), co zresztą fani mu przypomnieli chantami 'This Is Austin', oraz 'Houston suck' ; ). Sama walka całkiem spoko, dobrze, że to bracia Uso wygrali, ale walka była całkiem, całkiem ok. 5.5/10

Mark Henry pokonał Damiena Sandowa (3:17)- Bardzo, ale to bardzo słaba walka, był to w sumie No DQ match, w ruch poszedł kijek do kendo, gaśnica i... kibel. Poziomu ringowego to tutaj jednak nie było, ot taka atrakcja dla dzieciaków, że to Henry jako dobry mikołaj wygrywa i ratuje święta #Bullshit. 1.5/10

Los Matadores pokonali Real Americans (3:20)- Gdyby panowie dostali parę minut dłużej to mogliby wykręcić całkiem fajną walkę, ale w nieco ponad 3 minuty niewiele można było wycisnąć i ode mnie 3.5/10

Ryback pokonał Kofi Kingstona (5:49)- Całkiem fajna walka. Panowie przez to nieco ponad 5 minut starali się utrzymywać w miarę dobre tempo, i widać, że Ryback pod koniec tej walki był wyczerpany, a to tylko o zgrozo niecałe 6 minut. Trzeba jednak przyznać, że Kingston nakręcił dobre tempo, a Wędkarz starał się je utrzymać, i walka była całkiem spoko. 5.5/10

BTW - bardzo fajne (kolejne) promo od Tarczy ; )

Big E Langston, John Cena i Cm Punk pokonali The Shield by DQ (12:59)- Bardzo dobra walka. Co prawda, był dość spory przestój w środku, jednak końcówka jak zwykle w walkach Tarczy wszystko zrekompensowała, i sprawiła, ze całość wyszła naprawdę dobrze. Ode mnie 8.5/10

Ogólna ocena walk/segmentów 5.43

Podsumowując- RAW w tym tygodniu wypadło niestety sporo gorzej niż w zeszłym, bo praktycznie dwie walki utrzymały zeszłotygodniowy poziom, reszta trochę zawiodła, no i segmenty, a już szczególnie ten ze śpiewaniem tragicznie. W miarę był tylko początkowy segment, i to RAW dostaje ode mnie 7/10

Dodano:

Brak zeszłotygodniowej tygodniówki, nie mogłem jej obejrzeć więc nie ma komentarza. Dziś już jednak będzie.

Zaczęliśmy od dziadka wszystkich dziadków - Rica Flaira. Ric trochę pogadał, nigdy nie byłem fanem jego umiejętności mikrofonowych, więc i tutaj mnie nie porwał. Pojawił się Orton, a także Cena, który oczywiście musiał stanąć w obronie Rica, polizać dupsko fanów i wyzwać Ortona do brawlu, i przez myśl mi przyszło, że ten brutalny heel Orton jednak stanie do bójki z Johnem, ale oczywiście uciekł z ringu... segment lekko do dupy..

Bracia Uso i Rey Mysterio pokonali Daniela Bryana, Luka Harpera i Ericka Rowana (5:25)- Walka była całkiem fajna, szkoda tylko, że rodzinka zaczęła przegrywać od momentu dołączenia tam Daniela, jego poprzedni okres bycia heelem wypadł fatalnie, ale teraz raczej będzie lepiej, szkoda tylko, że jest tam traktowany jak ktoś gorszy. Ode mnie 5.5/10

Big E Langston pokonał Curta Axela (3:25)- Słaba walka, panowie nic przez te 3 minuty nie pokazali, i chyba wolałbym zobaczyć starcie Langstona z Rybackiem, niż z Curtisem. 2.5/10

Segment pomiędzy Pipperem, The Shield, Punkiem, Roadd Doggiem a Jamesem wypadł ostatecznie bardzo dobrze, a szczególnie gdy Roddy zmusił do myślenia Romana na temat tego, że jest lepszy niż reszta z Tarczy. Miło zobaczyć znów RD i Jamesa ; )).

Alberto Del Rio pokonał Sin Carę (2:17)- Nie był to całkowity squash, a ten skład już udowadniał, że potrafi fenomenalnie walczyć i świetnie się rozumie. Alberto wrócił i nie mógł trzeci raz z rzędu przegrać z Sin Carą, aczkolwiek Carę chciałbym widzieć częściej, i dajcie mu mikrofon bo Hunico potrafi mówić! ; ). Ode mnie 3.5/10

Rhodes Brothers pokonali The Real Americans (8:18)- Bardzo dobra walka tag teamowa. Liczyłem na zwycięstwo Prawdziwych Amerykanów, którzy na te pasy zasługują, ale jednak tutaj, na specjalnym RAW te storyliny specjalnie do przodu nie idą, i pewnie dlatego zwyciężyli bracia Rhodes. Walka była naprawdę dobra, 8/10

Krótki segment na zapleczu między DDP, Bookerem oraz Simmonsem bardzo na plus. 'Damn' zawsze na propsie ; )).

The Great Khali pokonał Damiena Sandowa (2:37)- Krótka, strasznie słaba walka, i błąd sędziego, a wygrana Khaliego to czyste nieporozumienie. 1/10

Segment między Henrym, Showem, Lesnarem a Heymanem wypadł bardzo dobrze, ale to już kolejna osoba, której Brock łamie rękę, i możemy nie zobaczyć przez pewien czas Marka. Potem Big Show rzucił przez pół ringu Brockiem i ten niebezpiecznie spadł, to akurat trochę brutalniejsza część RAW, ale jestem pewny, że Lesnar jeszcze się Showowi zrewanżuje.

Divy pominąłem

Too Cool (Rikishi, Grand Master Sexay, Scotty 2 Hotty), pokonali 3MB (6:03)- Całkiem fajna walka jak na emerytów. Wyłapałem dwie nie trafione akcje (Superkick od Rikishiego i Diving Leg Drop od Sexay), ale poza tym panowie pokazali się w ringu z całkiem fajnej strony. Z drugiego tag teamu tylko Drew coś pokazał, więc 3MB znów na minus. Ode mnie 4.5/10

Roman Reigns pokonał Cm Punka (14:05)- Fantastyczna walka, i wielkie zwycięstwo dla Romana! Panowie dali nam dziś arcydobry pokaz wrestlingu, i po niemrawym początku zaserwowali nam świetną walkę. Roman wygrywa, przez większość walki to on prowadził, a fani nagrodzili ich chantem 'This Is Awesome', moim zdaniem jak najbardziej zasłużenie. Wielkie zwycięstwo dla Romana, ale jak WWE chce go promować, to musi podkładać mu typów jak Punk, Cena czy nawet mocno pushowany Langston. To wielki krok w przód dla Reignsa, i świetna walką, której daję 9/10

Ogólna ocena walk 4.85

Podsumowując - Całe RAW nie było wspaniałe, dużo squashy, mało ciekawych walk, ale i walk było mało. Przyjemne segmenty, nawet te mniejsze na zapleczu. Zabrakło mi SCSA, może Takera, ale ciężko było o ich powrót. Dla mnie jednak ocenę mocno zawyża fenomenalny Main Event i bardzo zaskakujące zwycięstwo Romana. Ten gość prawdopodobnie już niedługo będzie na szczycie, i z góry będzie spoglądał na Cene, Punka czy Ortona. Ode mnie za dziś 7.5/10


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Fakt faktem, że segmenty nieco uratowały to show, bo w niektórych momentach były serio mocne. No ale walki to tradycyjnie na Old School klapa, tylko ME dawał radę, ale za to bardzo solidnie i może "od dupy strony" zacznę. Shield zaczęli już dobrą spiną w Piper's Pit, dziadek tez jak zwykle swoimi skokami ciśnienia jakoś to pociągnął do końca. Sama walka jak już wspomniałem na wysokim poziomie, długa, z dobrą końcówką, bo szczerze, to przetarłem oczy ze zdumienia, że Reigns tę walkę wygrał, może to przez przerwę z wrestlingiem, ale serio wydawało mi sie kwestią czasu kiedy Punk wygra. Jedyny plus własnie na koniec, za Main Event i ogółem za to co obecnie prezentują Shield i Punk.

Dalej to w sumie ciężko znaleźć jakiś ciekawy temat, na który można się wypowiedzieć. Pierwszym jaki mi się nasunął to Alberto del Rio! Po okresie walk z Sin Carą, w końcu udało mu się pokonać zamaskowanego zawodnika, ale bardziej ciekawi przemówienie po walce i zaczepienie słowne Batisty. Co ma piernik do wiatraka to ja nie wiem, ale niestety to może być znakiem, że Dave wróci do federacji jako face. Masakra, bo tylko szybko się znudzi i tyle go widzieli. Batista jest power wrestlerem, mocno dojebanym, nagonka na jego powrót była wielka, publika i tak będzie go kochać nawet jako heela, więc oby nie wpadli na genialny pomysł wiązania ich w feud, co może jednak być nieco absurdem, dla Batisty taki ktoś to byłaby zwyczajna strata czasu, i oby skończyło się tylko na spinie w RRMatchu, w którym i tak Dave go wywali z ringu :)

Potem kolejny segment do opisu to ten z udziałem Brocka Lesnara. Znów nie wiem wgl. o co Henryk do niego spiął od powrotu, bo albo czegoś nie pamietam, albo to jakiś kolejny bezsens, moze ktoś mi wytłumaczy? xD No w każdym razie seksualną czekoladę mamy z głowy, złamana ręka, będzie wracał za pół roku, standard. Za to wpadł drugi kloc Big Show i w sumie to efektownie przerzucił Borkiem przez ring, po czym ten dał nogę. W sumie to co Lesnar mówił, że zostanie pretendentem na RR by mnie kompletnie nie zdziwiło, WWE lubi tak bezsensownie marnować coroczne dawanie pretendenta czy to za posrednictwem RRMatchu czy walizek MitB, pozdro Janusz. W każdym razie Brock taką nawalanką do RR z Big Showem może odwrócić wszystkich uwagę, tam będą ciągłe pogłoski, że szykują go Undertakerowi, Hoganowi czy Benoit'owi, a on tu po cichu zgarnie wygraną w RR. Może słaby plan? No wiem, słaby, taka trochę Stanicomania, ale serio nie ma o czym pisac po tym Raw, słaba gala...

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Potem kolejny segment do opisu to ten z udziałem Brocka Lesnara. Znów nie wiem wgl. o co Henryk do niego spiął od powrotu, bo albo czegoś nie pamietam, albo to jakiś kolejny bezsens, moze ktoś mi wytłumaczy? xD

Znaczy to jest raczej taki open challenge wystosowany przez Heymana w zeszłym tygodniu słowami 'Nikt nie jest w stanie pokonać Brocka, a jak ktoś twierdzi inaczej to niech tu przyjdzie', no i przyszedł Henry, który już w zeszłym tygodniu został wgnieciony w matę, a tutaj nawet wytrzymał jeszcze krócej.

Dodano:

Kolejne RAW oglądane, trza skrobnąć post.

The Uso's pokonali Daniela Bryana i Braya Wyatta by DQ (5:39)- Dość dobra walka, chociaż tak naprawdę bardzo długa była dominacja Wyatta i Daniela nad jednym z braci Uso. Rodzinka znów nie bardzo potrafi sobie poradzić bez pomocy z zewnątrz ; ). Ode mnie 5/10

John Cena pokonał Damiena Sandowa (7:32)- Bardzo dobra walka, nie nudziłem się ani na moment, Cena zaskoczył wykonując Tornado DDT (serio, nie myślałem, że to umie), a Damien był bardzo blisko przypięcia Ceny. Panowie spotkali się w ringu po raz drugi w karierze i znowu dali świetną walkę, a Sandow, chociaż przegrał to pokazał się z bardzo dobrej strony. Ode mnie 7.5/10

Big Show pokonał Jacka Swaggera (1:19)- Squash i nic poza tym, Swagger praktycznie zadał dwa ciosy i kopnięcie, Big Show go tu zmiażdżył, trochę szkoda mi Swaggera, ale i tak jego pozycja nie jest tragiczna, jest w mid cardzie, w jednym z lepszych tag teamów w organizacji, a zwycięstwo Showa dość logiczne, bo musi być podpromowany wchodząc do jednego ringu z Lesnarem. Ode mnie za walkę 1.5/10, bo wielkiego widowiska nie było.

The Shield pokonali Cm Punka & The New Age Outlaws (12:54) - Bardzo dobra walka. Naprawdę świetny pojedynek, i jeden z najbardziej nieoczekiwanych heel turnów ostatnio. Punk został przez swoich partnerów pozostawiony sam, i nie dość, że prawdopodobnie doznał kontuzji oka po tym nieprawdopodobnym Dropkicku od Romana, to jeszcze przez owego Romana został znów doliczony do trzech. Co by nie mówić - Reigns vs Punk 2:0. Ta porażka oczywiście za bardzo Punksterowi nie uwłacza, gdyż po prostu musiał sobie już na końcu radzić sam, partnerzy poszli do domu ; ). 8.5/10

Kofi Kingston pokonał Randy Orton'a w Non Tittle Matchu (14:32)- Walka była dobra, chociaż momentami tempo nie powalało, jednak zwycięzca szokujący jak dla mnie. W życiu nie spodziewałem się, że Kingston może pokonać Randy'ego i kto wie, czy to nie jest zapowiedź jego pushu. Sama walka jak mówiłem ringowo dobra, tylko dość wolna. Ode mnie 7/10

Rhodes Brothers pokonali Rybaxel (6:04)- Przeciętna walka, raczej bez historii, wiadomo było, że bracia Rhodes wygrają, i jakoś dostaliśmy taką walkę, w której oba teamy nie dały z siebie wszystkiego. 5/10

Alberto Del Rio pokonał Rey'a Misterio (5:37)- Całkiem spoko walka, chociaż tempo znów niezbyt oszalałe. Rey przegrał, i w sumie dla obu w tej chwili nie widzę większej przyszłości wyżej niż Mid-card. Ode mnie 5.5/10

The Usos pokonali Wyatt Family (7:48)- Świetna walka wieczoru, bardzo szybka, no i odwrócenie sie Daniela od rodzinki, trochę szybko niestety, bo zapowiadał się ciekawy program. Ode mnie za walkę 8/10

Średnia ocena walk/segmentów 6

Podsumowując- Słabo. Naprawdę bardzo słaby epizod RAW, nie dlatego, że walki były jakieś mega słabe, tylko dlatego, że nie było ani jednego dłuższego segmentu, które są bardzo potrzebne. Praktycznie całe RAW sprowadzało się do dwóch punktów - heelturnu kompanów Punka oraz buntu Bryana. Ode mnie, za ten epizod 6/10, nie najlepszy odcinek RAW.


  • Posty:  516
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  15.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

1. Nie wiem czy podłożenie mistrza Kofiemu było dobrym wyjściem. Push? Czy ktoś widzi Kingstona wyżej niż...IC lub US Title (Jak dla mnie to i tak zbyt wiele) ? Facet w ringu jest ok, ale za mikrofonem totalna porażka, także w push dla Kofiego nie wierzyłem nie wierzę i już chyba nie uwierzę. Wydaje mi się po prostu, że miała to być zwykła podpucha przed Royal Rumble i powód do zaatakowania ojca Ceny (przysiągłbym, że już to gdzieś kiedyś widziałem tylko w lepszym wykonaniu). Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Kofi wygrał czysto, nie po żadnym roll up'ie czy po jakiejś nieczystej zagrywce.

2. Nie chcę się bawić w proroka czy coś, ale po tym odcinku Punk znika z listy moich faworytów do zwycięstwa w Royal Rumble Matchu. Zaskoczenie było to fakt, ale teraz przynajmniej mamy dość jasną sytuacje co do tego z kim zmierzy się Punk na Wrestlemanii. Kumple Huntera odwracają się od niego (czyt. CM'a) i zostawiają na pastwę The Shield. Przypadek? Btw. Fajnie byłoby zobaczyć New Age Outlaws jako mistrzów Tag Team podczas drogi do Wrestlemanii.

3. Reakcja na Bryana pod koniec gali była zabójcza, to fakt. Szkoda, że nie oglądamy czegoś takiego częściej. Rozumiem, że Dragon świetnie działa na publiczność i tak dalej, ale jak można spieprzyć tak dobrze zapowiadający się storyline? Motyw z dołączeniem Bryana do rodzinki otwierał wiele furtek na przyszłość, a teraz co? Jedna walka z Wyatt'em i zakończenie feudu czy może przeciąganie tego do Wrestlemanii? Załóżmy, że to pierwsze i mamy walkę na Royal Rumble. W zasadzie mamy już Lesnar vs Show i walka o pasy, a pewnie dodadzą jeszcze panienki także trzy pojedynki, które zajmą sporo czasu, więc w tą walkę nie wierzę. Jeśli to drugie to mogli to spokojnie przetrzymać do Elimination Chamber, wtedy to miałoby większy sens, a teraz? Bryan był członkiem rodziny jedynie przez dwa tygodnie. Krótko, zdecydowanie za krótko.

Więcej ciekawych zdarzeń na tym Raw nie odnotowałem, ale dodam jeszcze, że smuci obecna pozycja Real Americans a szczególnie Cesaro :roll: .


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie będę się wypowiadał na temat wszystkich walk tylko tych które było godne uwagi.

Randy Orton vs Kofi Kingston - No cóż to była naprawdę duża niespodzianka, walka nie powaliła bo wolna ale nie najgorzej. Na pewno każdego zdziwiło zwycięstwo Ortona i to bez żadnych interwencji z zewnątrz. Raczej pushu nie będzie chodź kto wie może i pas IC znowu zdobędzie. Po za tym to ciekawe zachowanie Randy`ego po walce który sfrustrowany wyładował się na ojcu Johna co było niezłym pomysłem by podbudować feud.

The Shield vs Cm Punka & The New Age Outlaws - Walka także nie powaliła, chodź ciekawa sytuacja z NAO bo osobiście myślałem że powrócą i zaraz znikną a tu proszę walka na tygodniówce i jeszcze odwrócenie się od Punka ! Wydaje mi się że mogą zostać nawet do WM XXX a dopiero po niej przejdą na emeryturę. Co do samej walki to niezła, trzeba przyznać że parę momentów naprawdę niezłych. Kolejny raz Roman odlicza Punka co tylko pokazuje że Roman jest strasznie pushowany a Punk raczej o zwycięstwie na RR 2014 nie ma mowy a przez chwilę był moim faworytem.

The Usos vs Wyatt Family - Walka niezła chodź jak na ME jakoś mnie nie powaliła i ogólnie to RAW nie za dobre. Jednak zakończenie bardzo ciekawe, nie sądziłem że Bryan się odwróci od Rodzinki po tak krótkim czasie. Myślałem że po EC dopiero to nastąpi. Jedno jest pewne Bryan znów jest face i fani znów będą mogli razem z nim skandować YES!YES!YES!

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Kaczy316
      Zawsze są jakieś plusy i minusy, Cody jako zawodnik nie jest zły, cała otoczka wokół tego i booking jedynie to dno, a fani chcą na czymś wyrazić swoją frustrację i obrywa się Rhodesowi za to, a prawda jest taka, że winę ponosi booking, a kto za to ponosi winę? Tu już trudno powiedzieć, bo czasem to writterzy, czasem Triple H, a czasem TKO, więc można obwiniać zarząd jako całość zamiast skupiać się na jednej osobie, otoczka i booking to tragedia w tej kwestii od stycznia teasujemy Cody vs Jacob v
    • Grins
      Na papierze wygląda to dobrze, ale niestety WWE idzie zaś tą samą drogą czyli wpychają na siłę zawodnika do paszczy to że Cody wczoraj zebrał dobrą reakcje nie znaczy że na następny SD fani już będą happy, dobrze wiemy jak to się zawsze kończyło... Póki co chyba WWE leci po rekord w dislike'ach na YT 100k pękło, cieszę się że chociaż fani w internecie mogą wyrazić swoją frustrację, bo to jak potraktowali Drew'a to dla mnie było to skandaliczne, fatalny run chyba jeden z najgorszych jeśli chodzi
    • VictorV2
      - Dropdown Uppercut - Disaster Kick - Bionic Elbow - Cross Rhodes - Cody Cutter - Snap Powerslam (Ukradziony Randy'emu) Fakt. Więcej niż 5. Nie mogę powiedzieć że nie masz racji.  
    • MattDevitto
      Co do Reignsa zgoda, ale Cena jednak coś tam więcej potrafił - inna sprawa, że musiał zawsze wykonać swój podstawowy moveset by dziecarnia była zadowolona
    • GGGGG9707
      O ile run Drew był bardzo dobry choć zdecydowanie za krótki, o ile Drew na pas zasługiwał i szkoda mi go że nagle go traci to mimo wszystko cieszę się z wyniku. Po pierwsze Cody z pasem zawsze na plus, po drugie to nam daje ciekawszą walkę na WM. Bądźmy szczerzy Orton vs Cody ma większy kaliber niż Orton vs Drew co przy aktualnej formie Ortona byłoby bardzo ciężkie do oglądania.  Tylko w przeciwieństwie do nich Cody jest dobry ringowo więc dla odmiany przynajmniej mamy Terminatora który u
×
×
  • Dodaj nową pozycję...