Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Raw w tym tygdoniu było na poziomie moim zdaniem średnim. Mam wrażenie że tak bardzo się zajarali walką Cena vs Orton i ewentualną unifikacją że zapomnieli o reszcie programów. No a tym rozpisywać się nie będę bo toczy się o tym dyskusja w temacie TLC tylko wspomnę że generalnie głupi jest fakt że Jas dostał dostał pas WHC, mial podnieść prestiż SD jak i samego pasa, odsunąć sie tym samym od głównego programu a kończy się standardowo że po miesiącu do tego głównego programu i tak wraca a pas WHC mu w tym bynajmniej nie przeszkadza a w ogóle może w związku z tym przestać istnieć. Yhh...

Bardziej tu bym się skupił na innych sprawach jak np sytuacja Punka i Bryana. Dostaliśmy kolejną niezłą walkę tej dwójki z Wyattami, zakończoną co prawda DQ ale ważniejsze co się stało po niej. Nieprzytomny Bryan został wyniesiony bądź może można nawet powiedzieć porwany przez Wyatt'ów jak niegdyś Kane. Z tym że z tego pierwszego porwania nic nie wynikło a tu może być inaczej. Bryan ogólnie wizualnie bardzo pasuje do Wyattów więc może jakieś pranie mózgu i dołączenie na jakiś czas do rodzinki? Bo nie wiem co innego mogłoby z tego porwania wyniknąć, jakieś pomysły? No tak, zawsze jest opcja że nic ale to zła opcja. No i sprawa druga, Punk gdy się ogarnął trochę próbował pobiec za rodzinką pomóc Danielowi lecz w tym momencie znikąd otrzymał potężnego spear'a i został zmasakrowany przez Shield. Czemu? Ja na razie nie mam pomysłów. Czy Shield mają coś wspólnego z Wyattami czy każdy robi swoje i Bryan zostanie w feudzie z rodzinką a Tarcze zajmą się Punkiem? Co myślicie o dalszych losach stajni i The Best & The Beard.

No a tak poza tym to nic ciekawego zbytnio się nie wydarzyło. Kolejna bardzo dobra walka ze stypulacją Ziggler'a i Damian'a, szkoda że do nikąd to nie prowadzi bo gdyby nie sytuacja z pasami spokojnie mogliby pociągnąć tą serie do TLC i zakończyć ją #1 contenderem do WHC. Henryczek po powrocie będzie sobie teraz wygrywał wszystko jak leci na czym jak narazie jak zwykle cierpi Ryback. Mysterio podobnie, Woods jeszcze chwile będzie promowany zanim się znudzi bo z takim gimmnickiem donikąd nie dojdzie ale ma za to bardzo fajny finisher. A no i jeszcze sytuacja z Miz'em dziwna ale o tym gdzie indziej ;)

 

 

 

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Ja od dawna myślałem sobie, że Bryan zapuszcza tą brodę po to aby w niedalekiej przyszłości zasilić szeregi Wyattów. Nie wydaje mi się żeby Tarcza miała w tym jakiś większy udział. Po prostu 'zabroniła' podążać za myszołowami Punkowi i Romek udaremnił to spearem. Bryan zostanie omotany przez rodzinkę, zniknie na tydzień lub dwa i dostaniemy jakieś promo od Braya i jeb, ciul, dup Bryan jest nowym typem u nich. Nie mam pojęcia jakby Daniel się wczuł w rolę opętanego, ale nie sądzę, że do tego pasuje tak bardzo jak Harper. Jeżeli chodzi o turn Mizanina. Szczerze mówiąc to może to być na swój sposób jakiś heelturn. Miz z czasem i tak powróci do odpierdalania tych różnych rzeczy, które robił jak był heelem. Kofi jako heel? On był kiedyś heelem? Kompletnie nie pasuje mi ta opcja. Bardzo się zawiodłem debiutem Xavier'a. W NXT sprawował się super i myślałem, że na debiutancką walkę dostanie kogoś lepszego, a dostał kogo? Slater'a? Żaden z 3MB nie powinien się do niego zbliżać bo bo wstyd. Oni są żałośni pod każdym względem i umiejętności w tej stajni jako całość i jako każdy z osobna jest równa 0.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie wydaje mi się żeby Tarcza miała w tym jakiś większy udział. Po prostu 'zabroniła' podążać za myszołowami Punkowi i Romek udaremnił to spearem.

No dobra ale czemu? Z tego by wynikało że Shield działało na korzyść czy na zlecenie Wyatt'ów a to jest moim zdaniem wykluczone bo po pierwsze Shield jest odrębną jednostką i na pewno nie będą na posyłki zwłaszcza kogoś kto jest w rosterze dużo krócej niz oni a po drugie rodzinka również nie jest raczej skłonna z kimkolwiek współpracować ani nikogo prosić o pomoc. Chyba że... no właśnie, tak teraz mi to przyszło do głowy i w sumie się całkiem składa. Chyba że jednak story między Wyattami a Kanem nie zostało tak jak się z pozoru wydaje olane i jednak się okaże że Wyatt pracują dla Kane'a i to on jest tym wspominanym diabłem. W takim wypadku atak Shield którzy także pracują dla Authority ma sens jak i zdecydowanie większego sensu nabiera cały ten program między rodzinką a Bryan'em i Punk'iem bo jakby nie patrzeć odciągnęli oni Bryan'a od pasa i go wyeliminowali obecnie. A Punk... hmm a może Heyman również okaże się członkiem Authority?

Bardzo się zawiodłem debiutem Xavier'a. W NXT sprawował się super i myślałem, że na debiutancką walkę dostanie kogoś lepszego, a dostał kogo? Slater'a? Żaden z 3MB nie powinien się do niego zbliżać bo bo wstyd. Oni są żałośni pod każdym względem i umiejętności w tej stajni jako całość i jako każdy z osobna jest równa 0.

No niestety, moim zdaniem tak jak pisałem w dyskusji o debiutach, Woods dostał szansę tylko dlatego że WWE chciało być w porządku i po tylu latach jakie spędził w rozwojówce nie chcieli go od tak wywalić a teraz mogą powiedzieć że szansę dostał, nie sprawdził się i mają czyste sumienie jak go za jakiś czas zwolnią. A że 3MB... Standard... Myślę, że conajmniej miesiąc będziemy dostawać teraz walki raz singlowe, raz teamowe między Woods i Truthem a 3MB żeby na koniec po wykorzystaniu wszystkich możliwych opcji walk 3 jobbery przegrały w handicupie i poszły jobbować komu innemu a Woods zniknie. Zupełnie jak Matadores ;)

 

 

 


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No dobra ale czemu? Z tego by wynikało że Shield działało na korzyść czy na zlecenie Wyatt'ów a to jest moim zdaniem wykluczone bo po pierwsze Shield jest odrębną jednostką i na pewno nie będą na posyłki zwłaszcza kogoś kto jest w rosterze dużo krócej niz oni a po drugie rodzinka również nie jest raczej skłonna z kimkolwiek współpracować ani nikogo prosić o pomoc. Chyba że... no właśnie, tak teraz mi to przyszło do głowy i w sumie się całkiem składa. Chyba że jednak story między Wyattami a Kanem nie zostało tak jak się z pozoru wydaje olane i jednak się okaże że Wyatt pracują dla Kane'a i to on jest tym wspominanym diabłem. W takim wypadku atak Shield którzy także pracują dla Authority ma sens jak i zdecydowanie większego sensu nabiera cały ten program między rodzinką a Bryan'em i Punk'iem bo jakby nie patrzeć odciągnęli oni Bryan'a od pasa i go wyeliminowali obecnie. A Punk... hmm a może Heyman również okaże się członkiem Authority?

O tym nie pomyślałem w ogóle. Mnie się wydaje, że jednak Shield zrobili to co uważali za słuszne. Być może było to niesprawiedliwe dla Tarczy? Wiele razy zdarzało się, że Tarczownicy atakowali różnych zawodników typu Mysterio, Kane i te ataki wg mnie były bezpodstawne a już na pewno nie niesprawiedliwe. Bo co jest niesprawiedliwego w czystym wygranym pojedynku bez żadnych interwencji? MOIM zdaniem była to sytuacja jednorazowa i kompletnie nie mająca żadnego związku z Wyattami bo też uważam, że Bray nie słucha nikogo, sam wyznaczył sobie granice i ustalił zasady, które będzie wpajał kolejnym swoim poplecznikom aż do rozpadu stajni. Tarcza stała się podległa od czasu kiedy zaczęła pracować jako ochrona Huntera i bandy a cofając się w przeszłość to były sytuacje kiedy atakowali Triple H'a. Czyli generalnie The Shield nie walczy z niesprawiedliwością tylko niszczy face'ów. :)

Dodano:

RAW obejrzane więc skomentuję to co ważniejsze.

Pierwsza walka, czyli walka o pretendenta do pasa IC. Czy mi się wydaje czy ta walka taka z dupy jest? Wygrywa Sandow, który nie mógł solidnie wykorzystać walizki i teraz rzuci się na IC. Generalnie to fajnie bo Sandow pasa chyba nie miał jeszcze żadnego, ale nie sądzę żeby go przejął już na TLC.

Druga walka, czyli walka div, której wynik znałem praktycznie od samego początku. AJ przegrywa i dziwna sytuacja na końcu, w której tak jakby zapomniała o tytule jakby był jej kompletnie obojętny. Jeżeli miało to być jakieś przesłanie do fanów, że AJ straci tytuł na TLC to było to mega, mega słabe. Pretendentką do pasa jest Natalya i pojedynek odbędzie się na PPV i mam ogromną nadzieję, że w końcu pas zmieni posiadaczkę.

Trzecia walka, czyli walka Rowana i Bryana. Walka była słaba. Byłaby lepsza gdyby zamiast Rowan'a wszedł Harper no ale cóż. Po walce promo od Bray zachęcającego Danielson'a do wstąpienia w szeregi rodzinki. Kane ustalił walkę handicapową pomiędzy całą rodzinką a Danielem. Myślę, że na tej gali jest duże prawdopodobieństwo, że Daniel zasili Wyatt'ów.

Piąta walka.Szczerze mówiąc ciekawe zwycięstwo i ogólnie postać Sin Cary. Jestem pewny, że to Sin Cara nie jest bo ten Sin Cara z tej walki był wyższy i miał tatuaż. Tatuaż, bardzo podobny do dziary którą ma Hunico, hmmm...

Dziewiąta walka.Tak myślałem, że Titus na tym nie skończy. Wiedziałem, że ta sytuacja ze SmackDown się jeszcze będzie powtarzała, ale na RAW dzięki Bogu nie bełtał. Mam jakieś takie wrażenie, że z czasem to będzie jakiś nowy cholerny finisher Titus'a, szkoda gadać. :(

Ostatni segment wyszedł dobrze. Poustawiane stoły w narożnikach, krzesła i drabiny w ringu oznaczały to, że brawl będzie pewny, co też się stało. Górą był Cena bo tydzień temu był Orton. Zostało jeszcze jedno RAW i zobaczymy co z tego wyniknie.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Kolejne RAW oglądane, czas na wnioski

Pierwszy segment między Punkiem, Shield, Steph a Kane'm wypadł bardzo dobrze, szczególnie wymiana zdań pomiędzy Glenem a Punkiem ; ). No cóż, zobaczymy co wyniknie z walki ustalonej przez Kane'a ; ). Dla mnie 8.5/10

Damien Sandow pokonał Dolpha Zigglera i jest pierwszy w kolejce do pasa IC. (3:58) - Krótka walka, ale przez to nie można powiedzieć, że ssała. Widzieliśmy to już nie po raz pierwszy, jednak tym razem doszło do tej walki coś więcej, który z nich wygra, ten ma szanse dostać się do pasa Langstona. Ostatecznie wygrał Sandow, i to jego typowałem w tej walce. Ode mnie 4.5/10

Następnie najdziwniejszy powrót Wade'a Barreta jaki widziałem ;D

Daniel Bryan pokonał Ericka Rowana. (11:20) - Naprawdę pozytywne zaskoczenie, nie spodziewałem sie, że ten klocek może stworzyć z Danielem dobre widowisko, ale jednak się myliłem, Rowan pokazał się z naprawdę dobrej strony ; ). Za ten pojedynek 7.5/10

R - Truth i Xavier Woods pokonali Brodusa Claya i Tensaia (4:10) - Taka sobie przeciętna walka, z mocno naciąganym zakończeniem. Miało wyjść bardzo efektownie, ale Clay jest trochę za ciężki dla Woodsa, i ten nie mógł go przerolować ; ). Mimo to, całość nie wypadła bardzo źle, i ode mnie dostaje 4/10

Sin Cara pokonał Alberto Del Rio (4:45) - Ojojojoj, sensacja niesamowita, już w forumowych Slammy na najgorszego wrestlera roku miał zwyciężyć Sin Cara, ale chyba nic z tego, bo coś mi się wydaje, że otrzyma ogromny push, pokonał przecież samego Alberto Del Rio, a to nie jest przypadkowa rzecz ; o. Tak więc duży szok. Sama walka całkiem fajna jak na czas który dostali. 5/10

The Shield pokonali The Rhodes Brothers & Big Showa (18:12) - Bardzo dobra walka Tag Team. Naprawdę panowie pokazali się ze świetnej strony, a końcówka była już tutaj genialna, szkoda, że kamera nie pokazała tego Speara na Big Sho'wie, bo pewnie wypadł bardzo dobrze. Każdy tutaj jak mówiłem pokazał się z dobrej strony. Ode mnie 9/10

Ryback & Curt Axel pokonali The Miza & Kofi Kingstona (6:33) - Przeciętna walka, mimo wszystko spodziewałem się trochę więcej, bo mieliśmy wrzuconych czterech dobrych zawodników, i szkoda, że panowie nie wskoczyli na wyższy bieg, bo tak wyszło tylko przeciętnie. Ode mnie 5/10

Mark Henry pokonał Fandango (4:01) - Oj nieładnie Mark, tą walke powinien wygrać Fandango, za ten straszny botch, którego dopuścił się Henry, bo nie wierzę, że on miał tutaj dać sobie wykonać Crossbody ; ). Sama walka słaba, zwycięzca oczywiście do przewidzenia, i jeszcze jedno...niech ten większy pan już nie tańczy :D. 3/10

The Real Americans pokonali PTP (7:24) - Bardzo dobry, jak się okazuje Main Event tego RAW. Panowie wcale tak dużo jak na walkę wieczoru nie dostali, ale wiadomo, że jak do gry wchodzą Prawdziwi Amerykanie to będzie co oglądać ; ). Więc spokojnie ode mnie 7.5/10

Segment między HHH, Stephanie, Ceną a Ortonem był świetny i nie zabrakło również świetnego brawlu na koniec, więc max. 10/10

Ogólna ocena walk, segmentów 6.4

Podsumowując - Bardzo dobre RAW. Tego oczekuję, po słabym zeszłotygodniowym epizodzie, w tym tygodniu było już bardzo dobre, mamy nowego pierwszego do pasa IC, walka Ceny z Ortonem zapowiada się coraz ciekawiej, a walki na tej tygodniówce w większości były świetne. Ode mnie zasłużone 8.5/10


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie chce mi się oceniać walk, dużo ciekawsze były segmenty.

Po pierwsze dostaliśmy z dupy walkę kickoff'ową pomiędzy Zigglerem a Fandango.

Ciekawy segment w walce Punk'a z Ambrose'm. Widać, że to już czas na The Shield, rozpad murowany i nie zdziwie się jak na TLC będzie kłótnia, Romek pozamiata wszystkich, skorzysta na tym Punk, ale żeby nie było tak pięknie to Punk nie wygra walki tylko Reings wykona mu spear i zgarnie pin. Po tym segmencie z wczorajszego RAW można w sumie odczytać, że heelem pozostanie Ambrose. Generalnie to rozpad Tarczy będzie złą decyzją tylko dla Rollins'a. Roman ma wstawiennictwo od Rock'a, Ambrose ma charyzmę największą a Rollins niestety jest tylko dobry ringowo, więc po rozpadzie zobaczymy go tylko na jakichś superstarsach w walkach z Kiddami, Fandango itp.

Slammy też do przewidzenia. Myślałem, że wrestler'a roku dostanie Orton a tu w sumie miłe zaskoczenie. Walkę roku oczywiście Rock vs Cena bo jakby mogło być inaczej.

Ostatni segment chyba najciekawszy. Orton przypadkowo wpadający na Stephanie i w rezultacie pedigree od Huntera na viperze. Myślę, że na TLC albo będzie no contest albo wygra Cena w takim razie.

Walki na poziomie, dawały rade. Ambrose vs Punk super walka, reszta to standard.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Kolejne RAW oglądane, zobaczymy, tutaj nie chodzi aż tak o poziom ; )

Daniel Bryan pokonał Fandango (5:19) - Bardzo szybka, żywa, dobra walka. Nie mogło być inaczej, Daniel jest wyśmienity w ringu, Fandango także sporo potrafi, i dzięki temu dostaliśmy dobre otwarcie show. Wynik oczywiście wiadomy. 6/10

Segment z udziałem Bookera, Kinga, Outlaws i Vickie przyniósł nam LOL roku a więc koncert The Rocka, sam segment oceniam 7/10

Damien Sandow pokonał Santino Marelle (3:12)- słaba walka, na szczęście wygrał Damien, co oczywiście zaskoczeniem nie jest. 2.5/10

Genialny segment z The Shield i HBK, a zdanie Shawna 'Sprzedałem się już dawno, dlatego wciąż tu jestem' po prostu zmiażdżyło ; ). 8.5/10

The Miz pokonał Kofi Kingstona (2:37) - Dobra walka, ale bardzo krótka. Panowie mogli stworzyć świetne widowisko, ale nie w dwie minuty. Kofi wciąż atakował, a Miz wygrał. Szkoda mi Kingstona, na porażkę to on tutaj nie zasłużył. 3.5/10

Big Show, Rey Mysterio, Rhodes Brothers pokonali Rybaxel, The Real Americans (9:44) - Bardzo dobry pojedynek, ze świetną końcówką, ale nie mogło być inaczej w takim zestawieniu. Rey pinuje Axela, może jakiś feudzik między panami, tylko o co? Ode mnie 8.5/10

Kolejny segment między HBK a Danielem też świetny, a moment oddania w ręce Daniela statuetki poezja :D. 7/10

Sin Cara pokonał Alberto Del Rio (7:33)- Dobra walka, panowie znowu nie zanudzili, dla Cary kroi się jakiś większy program, a Alberto chyba będzie powoli spadał w dół, bo to już druga porażka z tym samym zawodnikiem w ciągu tygodnia. Za pojedynek 7/10

Brodus Clay pokonał Xaviera Woodsa (0:42)- Oj, to mu Brodus urządził walkę... :). 1/10

Segment między PTP a Danielem aż tak mi sie już nie spodobał ; ). 5/10

Cm Punk pokonał Deana Ambrosa (14:00)- Spodziewałem się jeszcze lepszego widowiska od obu panów, CM Punk zmagał się tutaj z dużym bólem. 7.5/10

Segment między Foleyem a Punkiem, no cóż..legenda hardcoru, obok wrestlera, który równiez ten hardcor ma we krwi. Ode mnie 7/10

Wyatt Family pokonali The Usos (5:06) - Bardzo intensywna walka, ale zarazem dobra. Uso w ringu są genialni, absolutna czołówka w WWE, ale i Wyatt pokazują, że mogłem się co do nich mylić oceniając ich negatywnie. 5.5/10

Segment między Hartem a Ceną oceniam 1/10 ze względu na wynik...

Ostatni segment... coś niesamowitego... ogromny chaos na końcu, ale to może oznaczać, albo face turn HHH, Steph, i Kane'a, albo heelturn Johna Ceny. Ale co wtedy? Face turn musiałby przejśc także Orton, czy ktoś w to wierzy? Nie ogarniam ; ). Całosć jednak fenomenalna ; ) 10/10

Ogólna ocena segmentów/walk 5.8

Podsumowując - Masa ocen zlożyła się na to RAW, każdy segment oceniłem, każdą walkę itd. Całość zasługuje moim zdaniem na 8/10 i jest to odrobinę słabsze RAW niż zeszłotygodniowe. Mimo wszystko końcowy segment arcyciekawy.


  • Posty:  756
  • Reputacja:   6
  • Dołączył:  01.05.2011
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Android
  • Styl:  Jasny

Analizując końcówkę mam pewną teorię. Po TLC HHH,Stephanie i Kane odwracają się od Ortona, wielbią Cenę, Vince przychodzi, przygarnia Ortona. Beznadziejne jednak realne. Mamy tu też chyba pewien zalążek feudu Brooksa z HHH. Zobaczymy. RAW było nawet nawet, dzięki Slammy oczywiście. Walki mogą być, segmentów właściwie nie było, końcówka bardzo dobra.

 

It's nice to be important, but it's more important to be nice. Posse!

Kreatywny Roku 2013

Kreatywny Roku 2014

Moderator Roku 2014

 

 


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Może być również tak, że to wszystko zostało w jakiś sposób ukartowane, byle tylko wzbudzić w Cenie nadzieje, że walka będzie toczyć się honorowo bez jakichkolwiek interwencji. Zapachniało turnem Huntera, ale podczas feudu z Wąsentem to on ma być tym złym. Nie mogą teraz przeJ***ć tak świetnej postaci i z korporacyjnego skurwiela stać się znowu zwykłym gościem w garniaku. Zniszczyłoby to całą otoczkę nie tylko wokół Paula, ale i Stephanie. Gdy jeszcze produkt WWE serwował nam program na linii Show/Randall byłem niemal pewien walki olbrzyma z HHH na Wrestlemani, ale ostatecznie w ogóle z tego zrezygnowano nawet na EC PPV. W takim wypadku albo ''gospodarzem'' Vince'a w boju o fedkę będzie Austin albo Cena. Choć w tym pierwszym przypadku już to widzieliśmy, a McMahon z Jaśkiem za sobą nie przepadają i między nimi byłaby niemal identyczna sytuacja jak z SCSA co jeszcze bardziej wzbudzałoby emocje.

Cena w tym roku zdecydowanie osiągnął najwięcej, więc teoretycznie powinien zgarnąć Slammy za ''Wrestler Roku'', ale wybrano D.Bryana i w sumie było to do przewidzenia zważywszy na to kto wręczał nagrodę. Spodziewałem się, że Michaels zemści się na Danielu za zapięcie na nim YES Locku po HITC PPV, ale tutaj nawet nie było żadnych ostrych słów, mało to: podziękowali sobie! Liczyłem na ciche rozpoczęcie feudu między nimi i ostateczną walką na WM'ce, ale jak widać Shawn nie jest tym zainteresowany.

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Kolejne RAW oglądane.

Segment pomiędzy Steph, HHH, Randym a Johnem wypadł bardzo fajnie, tylko dał nam Main Event, który w ostatnich miesiącach widywaliśmy bardzo często, i szczerze wolałbym walkę Bryan vs Cena o miano 1 Contender. Zobaczymy jak wypadnie walka, na pewno nie będzie źle, pytanie tylko czy to deja vu się już nie przejadło.

Rey Mysterio & Big Show pokonali Rhodes Brothers (9:18)- Non tittle match- Ostatnio na tygodniówkach bracia Rhodes wtapiają wszystko co się da, owszem, prestiż pasa na tym zbytnio nie ucierpi, a dywizja drużyn jest na tyle mocna, że każdy z obecnych czołowych tag teamów przejąwszy pas nie osłabiłby jego pozycji, jednak te ciągłe porażki na tygodniówkach sprawiają, że trochę tracą na wiarygodności. Sama walka dobra, chociaż miałem dziwne wrażenie, że może dojść do heel turnu Big Showa, jednak teraz, jak to on i Rey wygrali, szans na to nie ma. Ode mnie 7/10

Dolph Ziggler pokonał Fandango (3:26) - Rewanż Dolpha za porażkę z PPV, dobrze, że to on tutaj wygrał, i tak jego pozycja jest fatalna w stosunku do tego co potrafi. Ode mnie 3.5/10

Big E Langston & Mark Henry pokonali The Real Americans- Świetny pojedynek! Bardzo dziwna walka, na początku Prawdziwi Amerykanie praktycznie nie istnieli, potem to Henry i Big E nie istnieli, ale w ostateczności dostaliśmy bardzo dobra walkę, i to już drugi dziś świetny pojedynek drużynowy. Można psioczyć trochę na zwycięzców, ale Henry i Langston to ma być nowy team, i całkiem silny punkt tej dywizji, więc też potrzebują promocji. Szkoda, że nie było tego Giant Swinga dla Henrego, ale to jest chyba już niemożliwe, by wykonać tą akcję na takim olbrzymie. Sami fani przez chwile byli zawiedzeni, że Big E przerwał próbę tej akcji Antkowi ; ). Ode mnie 8.5/10.

Segment w którym Sandow jest Świętym Mikołajem po prostu rozwalił :D. Te odgłosy itd, masakra :D. Nawet brody nie musiał zakładać, chociaż z tą czarną to taki trochę dziwny mikołaj ;p. Świetne promo Damiena BTW ; ).

Rybaxel pokonali Tons Of Funk (3:01)- Walka słaba, mająca na celu kolejny raz ukazanie Brodusa jako heela. Tym razem Clay wyraźnie nie chciał współpracować i jeszcze po walce zaatakował Tensaia. 2/10

Segment pomiędzy HBK a Punkiem to już była poezja :D. Ale gdyby taka walka odbyła się na WM... Pachnie 5 starem ; )

The Shield pokonali Cm Punka & The Uso's (14:22)- Kolejna dzisiaj wyśmienita walka. Miała jeden mały przestój w środku, ale całość wyszła fenomenalnie, i wychodzi na to, że Punk samodzielnie lepiej poradził sobie niż w drużynie, bo nie dość, że przegrał to jeszcze został przypięty. Świetny pomysł WWE, żeby większość walk dziś to były pojedynki drużynowe, bo zmęczeni solowymi walkami zawodnicy odczuwają jeszcze trudy PPV, a tak w zespole się nie męczą i mogą nadal tworzyć wielkie widowiska. Sam pojedynek 9.5/10

Daniel Bryan pokonał Randy Ortona przez DQ (22:02)- Walka dobra, natomiast mi się już na tyle przejadły ich pojedynki, że nie mogłem się w pełni wczuć w tą walkę. Ode mnie 8/10

Ogólna ocena walk 6.14

Podsumowując- Mega było to RAW, oparte na walkach drużynowych, ale naprawdę najwyższej jakości, zakończyliśmy dobrym Main Eventem, i wiele więcej nie można było oczekiwać od tego RAW. Ode mnie, za to RAW 9/10


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jak Ty dajesz za takie RAW 9/10 to nie wiem jak ocenił byś mocne tygodniówki sprzed paru lat. Bardzo fajny segment otwierający? Błagam. Zwykła gadanina, którą wymyśliłby każdy mający jako takie pojęcie o tym biznesie. Cena nie pierwszy raz mówi o Bryanie, to się robi już nudne. A gadanie Randy'ego o tym, że jest najlepszy i mistrzem mistrzów? Sam Cena powiedział co o tym myśli.

Co do Twojego oceniania walk - wychodzi Ci średnia 6,14 (who cares) - nagle za RAW dajesz 9/10. W takim razie po co te oceny i wyliczanie średniej? No po co? Dodatkowo jakim cudem walka Czekoladowych Chłopaków z Amerykańcami dostała 8,5, a Shield z Punkiem + bracia aż 9,5? Według Ciebie były to pojedynki bliskie ideału? Błagam. Rozumiem, że chcesz się udzielać i to Twoje odczucia po show, ale takie oceny to wiesz.. nie są w ogóle adekwatne. Ktoś kto dawno nie oglądał wrestlingu po Twojej opinii po prostu musiałby obejrzeć to show! Show, które.. było co najwyżej przeciętnym RAW.


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Nie mam zamiaru Ci się tłumaczyć, bo nie bardzo wiem kim jesteś, od ostatniego roku napisałeś.. 5 postów? Co do ocen RAW. 6.14 dostało show za walki, a na ogólną ocenę składają się, to, że jest to RAW po PPV, zachowanie publiczności, segmenty w ringu, na zapleczu itd. Jest to masa szczegółów, szczególików, które dla przeciętnego fana nie są ważne. I jeśli ten przeciętny fan nie zwraca uwagi na takie szczegóły na, które ja zwracam to ogląda to show tylko i wyłącznie dla siebie. Moja ocena, to moja opinia i tylko moje spostrzeżenia. Jeżeli Ci się to nie podoba to zachowaj to dla siebie, a nie pisz do ciężkiej cholery postu w dyskusji o RAW, od siebie dodam tylko, postu bezsensownego, nie nazywam się Triple H, ani nawet Dave Meltzer, a swoje oceny i odczucia z gali mogę zamieszczać gdzie chce i w jakiej formie chcę. :waving:


  • Posty:  1 691
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.09.2008
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Hej, spokojnie. Nie masz zamiaru mi się tłumaczyć, czy nie potrafisz obronić swojej oceny gali? To ile napisałem ostatnio postów nie powinno mieć żadnego wpływu na dyskusję z Tobą na temat ostatniego RAW, które obejrzałem - a nie piszę sobie tego od tak, by Cię wkurzyć. Więc wypunktujemy teraz Twoje elementy składające się na ocenę 9/10. RAW po PPV - tylko dlatego, że następuje po PPV podwyższamy mu ocenę? Nic nie pociągnęło się dalej - nie wiemy co będzie działo się z nowym pasem mistrzowskim, Punk i Shield cały czas klepią to samo, Wyatt wygłosił jedno nagrane promo do którego Bryan nawet się nie odniósł. Podnosimy za to ocenę? Zdecydowanie nie. Zachowanie publiczności? Nie było jakieś szczególnie, śmiem twierdzić, że raczej poniżej przeciętnej. Segmenty, oprócz rzeczywiście niezłego Punk - Michaels były mierne. I nie - nie będę zachowywał tego dla siebie, ponieważ dla mnie wystawianie takich wysokich ocen tak przeciętnej do bólu gali jest dla mnie szokujące. Albo dzisiejszy widz tak mało wymaga od produktu.. albo sam już nie wiem..

PS. Ja Ci tego absolutnie nie zabraniam zamieszczać! A wygłoś to sobie w szkole na lekcji języka polskiego. Proszę bardzo. Ale mam 100% prawo do niezgadzania się z Tobą i dyskusji. Huh?

PS 2. Przewinąłem już swoje ostatnie 4 strony napisanych postów i nadal widnieje na nich rok 2013. 5 postów? Dobre sobie.


  • Posty:  3 284
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  26.05.2008
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Jasny

bGEIX.gif

Tak poza tym - ch***jowa tygodniówka. Pierwszy segment Orton posmęcił o tym co zawsze, przerwa mu Cena liczę na coś ciekawego, tymczasem Janusz smęci o tym co ostatnio modne czyli o pushowaniu Daniela Bryana. Na domiar złego postanowiono nam na szybko odgrzać kotleta sprzed miesiąca czy dwóch czyli Orton vs. Bryan. Niestety wygląda na to że pewnie będziemy musieli się tym delektować przez najbliższy czas, inaczej nie bookowali by Ortonowi zwycięstwa przez dq. Chyba że do tego kotleta dorzucą trochę zgniłych pyrów w postaci sprawiedliwego Johna. Serio, już lepiej by zostawili Kwadrata i Żmijkę solo, bo Janek robiący laskę Bryanowi na każdym kroku jest nie do zniesienia.

Jedynym pozytywem jaki idzie wyciągnąć z tej tygodniówki to segment Punk/HBK. Co prawda też w pewnym momencie wyglądali jakby zapomnieli skryptu, ale przyjemnie było posłuchać ich krótkiej wymiany zdań. Boję się tylko że to doprowadzi do kolejnego starcia Punka z władzami fedki. Czy my tego nie przerabialiśmy z rok temu? Naprawdę znowu jest to potrzebne? Nie da się wymyślić absolutnie nic innego mając w rosterze ze sto osób? Trzeba sięgać po emerytowanych i prawie emerytowanych zawodników do ciekawych story?

btw. czy mi się wydaje czy ten epizod był pozbawiony segmentów? Był ten początkowy, był Punk/Michaels... była jakaś winietka Bray'a, od biedy można uznać że tańce Killingsa i Creeda to też segment... I to tyle? :o

miałem dziwne wrażenie, że może dojść do heel turnu Big Showa

Tak, bo jedyne czego potrzeba jeszcze tej postaci to kolejny(chyba już 20) turn w tym roku. Federacja ewidentnie nie ma na niego pomysłu i na siłę starają się go wepchnąc do tv. Nie wiem po co, tak bardzo jak Paula lubię, tak bardzo życzę mu szybkiej emerytury. Ostatnie lata ostro dały mu się we znaki wizerunkowo(to ciągłe beczenie i robienie z niego wała na antenie), a i fizycznie nie jest u szczytu możliwości. Niech sobie klapnie na kanapę, bo oglądanie go w tv to żadna przyjemność obecnie.

Bardzo dziwna walka, na początku Prawdziwi Amerykanie praktycznie nie istnieli, potem to Henry i Big E nie istnieli,

Może ja się nie znam, albo coś się zmieniło, ale czy coś się zmieniło? Gdy nie ma pomysłu jak rozpisać walkę, zawsze sięga się po sprawdzony materiał czyli "2 minuty dominuje ja, potem 2 Ty, i tak na zmianę". Widziałem z bilion takich walk w życiu. Dziwić to się trzeba jak to wszystko inaczej wygląda : )

Ode mnie, za to RAW 9/10

Jako że zdjęcie wyraża więcej niż 1000 słów:

2metk0i.jpg


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Dobra, wytłumaczę Ci dlaczego uważam, że segment między Władzą, Ortonem a Ceną był dobry. Po pierwsze segment nie był w schemacie - początek-koniec, a prowadził do czegoś. Prowadził do zaklepania Main Eventu dzisiejszego RAW. Owszem, Main Eventu, po którym pysk mi się nie ucieszył, bo widziałem to 12451 razy, a jeśli będzie kolejny raz ten sam feud to chyba wyrzucę komputer przez okno. Segment porwał publikę - oczywiście za sprawą Daniela, którego John wywołał do tablicy. Jak sam opisywałem - wolałbym zobaczyć pojedynek Bryana z Ceną, aniżeli Bryana z Ortonem, bo byłoby to coś świeżego, widzianego ostatnio bodajże na Summerslam. Jedziemy dalej - wymieniłeś promo Wyatta... Wyatt.. genialny człowiek o genialnym gimmicku i przeciętnych umiejętnościach wrestlingowych. Zrobił to co potrafi robić najlepiej - trzasnął genialne promo. Kolejne świetne promo tego człowieka. Podczas RTW i feudu o pas WHC Alberto Del Rio vs Jack Swagger panowie nagrywali na siebie, a właściwie głównie Del Rio z Rodriguezem proma. I one wyszły dobrze, za pierwszym i drugim razem, ale po siódmym, ósmym takim promie stało się to nudne. Ile prom nagrał Wyatt? Dwanaście? Trzynaście? Znudziły Cię? Bo mnie nie. Jesli ktoś potrafi robić coś dobrze to to propsuje. Fani? Fani zachowywali się dobrze praktycznie wszędzie, nawet na turn nic nie znaczącego Claya zareagowali. A wierz mi - ostatnie RAW opuściłem kilka lat temu, i widziałem już takie publiczności, których nie był w stanie porwać nawet sam Undertaker. Ci fani dziś byli odpowiedni. Podnosimy ocenę za fanów? Oczywiście. Jedźmy więc dalej. Wspomniałeś o tym, że czy dlatego, że owe RAW jest zaraz po PPV należy podnieść ocenę? Zdecydowanie tak. To nie są gladiatorzy, to nie są terminatorzy, to są również zwykli ludzie, potrzebujący odpoczynku. Po PPV od razu musieli wznieść sie na wyżyny swoich umiejętności na live. Zrobili to? Zdecydowanie tak? Miałem im za to obniżyć ocene? Być może moje oceny byłyby niższe gdyby nie to, że wszystko pisze na żywo, na gorąco. Ale zaraz po walce krótko analizuję jej czas, jej potencjał itd. Dlaczego Uso i Punk dostali 9.5? Ponieważ ich walka była genialna. Duża w tym zasługa The Shield, ale każdy z tych zawodników którzy tutaj byli stworzył znakomitą walkę. Czy Ty myślisz, że jak ja dam 10/10, to znaczy to dla mnie tyle co 5 star? Nie, moje oceny są adekwatne do formy tygodniówek, do RAW, Main Event, PPV, to wszystko jest przeze mnie oceniane inaczej, bo nie wymagam od RAW po cudów. A, podwyższyłem także ocenę za sam pomysł tego, by stworzyć tak wiele tag team matchów, bo przeciez każdy z nich, po raz drugi stworzył świetną walkę. I to dlatego to RAW jest tak dobrze ocenione. Nie patrz na WWE przez pryzmat tego co było w 2006 czy 2008 roku bo to już nie wróci NIGDY. Era PG się pogłębia, a WWE musi stworzyć coraz to nowe pomysły, tak by nie potracić starszych fanów. 9/10, to jest adekwatna ocena, do tego co widziałem - przypominam 24 godziny po TLC.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...