Skocz do zawartości
  • Witaj na forum Attitude

    Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Dostep do bota wrestlingowego AI
    Rozbudowane zabawy quizowe
    Typowanie wyników nadchodzących wydarzeń
    Pełny dostęp do ukrytych działów i treści
    Możliwość pisania i odpowiadania w tematach oraz chacie
    System prywatnych wiadomości
    Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    Członkostwo w najstarszej polskiej społeczności wrestlingowej (est. 2001)


    Jeżeli masz trudności z zalogowaniem się na swoje konto, to prosimy o kontakt pod adresem mailowym: forum@wrestling.pl

     

RAW - ogólna dyskusja, komentarze


Rekomendowane odpowiedzi


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Po walce kompletnie nie wiedzieć czemu wywołał do ringu Stephani, walnął ciekawy speech kończąc go słowami 'This monster is yours' i symbolicznie oddając jej maske.

Jest to jednoznaczne z tym, że Kane przechodzi na strone Wyattów, który oddając maskę Stephanie został przyjęty do rodzinki i swoją nową maskę dostanie od Braya i zacznie walczyć jako jego nowy człowiek.

Dodatkowo Bray zmienił swój tekścik z 'pądąrzajcie za myszołowem' na 'diabeł kazał mi to zrobić'. Diabeł? Czy tym diabłem jest Kane? A może jest tylko łącznikiem z diabłem? A może diabłem jest Stephani? A może te dwa wątki nie mają ze sobą nic wspólnego?

Bray zawsze w swoich speechach był tajemniczy i te przemowy posiadały głębszy sens, więc generalnie uważam, że TAK, tym diabłem jest Kane. Według mnie Kane nie powinien być sterowany przez dużo mniej znaczącego zawodnika bo trochę go to osłabia pozycyjnie, ale od dawna pomysłu na czerwonego potwora nie ma więc dołączenie go do Wyattów jest dobrym pomysłem.

Czy po segmencie Shield i minach byłych TT Championów gdy Ambrose mówił że został ostatnim mistrzem w Shield i on wykona swoje zadanie można się obawiać że oczywiście powoli tarcze dążą do rozpadu?

Trochę zdziwiło mnie to, że Roman i Seth przegrali swoje tytuły a Ambrose jeszcze go trzyma. Bodajże na Payback wszyscy troje zdobyli pasy i myślałem, że jak nadejdzie taki czas kiedy mieliby je stracić to wszyscy naraz. Brem, napisałeś, że to może oznaczać jakiś przełom lub co gorsza rozpad tej stajni. Kiedyś na pewno to nastąpi ale mam nadzieję, że nie szybko bo generalnie są najlepsi i kiedy skończy się ten cały feud Corpo to kreatywni zaczną jakieś zmiany.

Żeby nie było jakiegoś offtopu to potwierdzę, że RAW było bardzo dobre ale wygranej walki przeciwko cashowi Sandowa nie rozumiem. Spodziewałem się, że da radę wykorzystać walizkę na HiaC bo zobaczyłem przy ringu Rey'a Misterio, który po walce mógłby zaatakować któregoś z nich i tym samym podając na talerzu Sandowowi mistrza. Potrzymaliby trochę intelektualistę z walizką, przed WM by sobie ją zainkasował i by było super. Takie z góry przekreślanie Damiena jest głupie bo nigdy nie wiadomo jakim byłby mistrzem.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 

  • Odpowiedzi 803
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Myers

    113

  • Bryx

    111

  • DonCarlos

    106

  • Brem

    62

Top użytkownicy w tym temacie


  • Posty:  921
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  20.02.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Czy po segmencie Shield i minach byłych TT Championów gdy Ambrose mówił że został ostatnim mistrzem w Shield i on wykona swoje zadanie można się obawiać że oczywiście powoli tarcze dążą do rozpadu?

Naprawdę nie chciałbym rozpadu tej stajni. Odkąd dostali lidera w postaci rodzinki McMahonów stali się ciekawszymi postaciami i wreszcie należycie zostali wykorzystani - porzucili atakowanie zawodników, z którymi na dobrą sprawę nic ich nie połączyło - to widać na przypadku feudu z rodzinką Rhodesów. W dodatku 2/3 Tarczy zostało pozbawionych pasów i już niedługo zostaną zapewne całkowicie od nich odsunięci. Może być rzeczywiście tak, że Ambrose widząc porażki swoich kumpli zacznie coraz bardziej się od nich odsuwać twierdząc, że nie mają już ze sobą nic wspólnego. Dean zapewne straci pas do najbliższego SS i tak rozpocząłby się konflikt, który zakończyłby się na Najważniejszej gali. W ten sposób zostałby wyłoniony z pośród tej trojki przyszły Main Eventer, a pozostali poszliby w swoje strony, niekoniecznie usłane różami ... Wolałbym jednak rozwiązanie jak to było z Fortune. Niby byli członkami frakcji Hogana, ale za jego plecami spiskowali jak pozbawić, go władzy i wreszcie postanowili się ujawnić. Chciałbym czegoś takiego. Wielkiego boom, a nie zwykłego ulotnego pierdnięcia ... Mogliby mieć swojego wysłannika, który zapowiadałby ich przybycie. Do tego czasu Corporation zdobyliby nowych członków - m.in. Heyman + Wędkarz, a do tego Jericho - i całkowicie przejęliby federację. Nadszedłby czas, a Shield by się ujawnili i ... Mamy genialny program na linii Tarcza-McMahon/Helmsley z batalią o federacje w tle ...

Sytuacja z Kane i rodzinką Wyattów nieco pogmatwana i muszę przyznać, że w ogóle się czegoś takiego nie spodziewałem. Liczyłem na powrót Kane'a, a jego głównym celem byłoby zniszczenie Braya. Atak na Mizanina można by było wyjaśnić na zasadzie nie do końca stabilnej psychiki Monstera, którym kieruje gniew ... Teraz Kane stał się zwykłym przydupasem, który ślepo będzie wykonywał polecenia ''ojca'', a w międzyczasie obaj stwierdzą, że Głupi i Głupszy nie są im wcale potrzebni ... Ale wiadomo jak to zwykle się kończy. Kane w końcu uwolni się z uścisku Braya i definitywnie z nim skończy, wróci do swojej standardowej roboty - czyli niszczenie i pokonywanie mało znaczących zawodników - ale tym razem bez maski i nie wykluczone, że wróci do swojego starego gimmicku ... Mnie tam nawet to cieszy, bo w tym zaczął przynudzać i kompletnie nie było na niego pomysłu ... Wszystko kiedyś przemija.

 

deathnotep.png

 

 

 

angle_02.gif

 

 


  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Jest to jednoznaczne z tym, że Kane przechodzi na strone Wyattów, który oddając maskę Stephanie został przyjęty do rodzinki i swoją nową maskę dostanie od Braya i zacznie walczyć jako jego nowy człowiek.

Hmm no nie wiem, ja to bardziej odebrałem jakby oddając maskę Stefci oddał jej siebie. I jeszcze powiedział 'ten potwór jest Twój'. Ale nie mam pojęcia jaki to miałoby mieć związek z Wyatt'ami. Czuje że zapowiada się dobre, klimatyczne i tajemnicze story.

Teraz Kane stał się zwykłym przydupasem, który ślepo będzie wykonywał polecenia ''ojca'', a w międzyczasie obaj stwierdzą, że Głupi i Głupszy nie są im wcale potrzebni ...

Jak na razie to Wyatt po każdej swojej akcji mówi że diabeł kazał mu to zrobić więc nie do końca wiadomo kto tu będzie czyim przydupasem, jaka będzie ich relacja i w gruncie rzeczy nie do końca wiadomo czy w ogóle jakas będzie.

Dean zapewne straci pas do najbliższego SS i tak rozpocząłby się konflikt, który zakończyłby się na Najważniejszej gali. W ten sposób zostałby wyłoniony z pośród tej trojki przyszły Main Eventer, a pozostali poszliby w swoje strony, niekoniecznie usłane różami ... Wolałbym jednak rozwiązanie jak to było z Fortune. Niby byli członkami frakcji Hogana, ale za jego plecami spiskowali jak pozbawić, go władzy i wreszcie postanowili się ujawnić. Chciałbym czegoś takiego. Wielkiego boom, a nie zwykłego ulotnego pierdnięcia ... Mogliby mieć swojego wysłannika, który zapowiadałby ich przybycie. Do tego czasu Corporation zdobyliby nowych członków - m.in. Heyman + Wędkarz, a do tego Jericho - i całkowicie przejęliby federację. Nadszedłby czas, a Shield by się ujawnili i ... Mamy genialny program na linii Tarcza-McMahon/Helmsley z batalią o federacje w tle ...

Ostatnie co WWE by chciało zrobić to kompletne zerżnięcie story od TNA. To raczej działa w drugą stronę a obecny motyw z AJ jest tak identyczny to story z Punkiem z 2011 że to aż smutne jest... Z tym że Stylesowi daleko do Punka a Dixie jeszcze dalej do Vince'a... Ale mniejsza, nie o tym. Tak więc ogólnie wizja bardzo mało prawdopodobna poza jednym. Jakby Shield faktycznie miało się rozpadać to mogłoby to powoli trwac do WM a na najważnijeszej gali faktycznie mógłby się odbyc triple threat np o contendera do jakiegoś pasa. A opcja jeszcze lepsza jakby się taki triple threat odbył ale wcale nie oznaczał rozpadu stajni tylko dalej by trwali jako Shield tyle że z mistrzem. Aczkolwiek zdaje sobie sprawe że to mało prawdopodobne i że i tak długo się trzymają razem jak na obecne standardy.

 

 

 


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

No cóż dopiero teraz obejrzałem RAW ale na pewno można coś napisać. Cóż fajnie że znowu galę otwiera Cena, wiadomo pogadał trochę sobie jaki to on jest szczęśliwy itp. i gdy myślałem już że jest po wszystkim nagle widzimy Damiena ruszającego w stronę ringu z walizką ! Sandow po prostu rozwalił Cenę, poradził z nim sobie z łatwością i no i wreszcie Damien postanawia wykorzystać walizkę. No ale co z tego ? Wszystko fajnie się układało ale nagle Cena znowu wraca do pełnych sił i pokonuje Sandowa ten tym samym traci kontrakt i jest drugą osobą w historii która nie wykorzystuje walizki ! Szkoda chodź segment i sama walka naprawdę dobrze wypadły. Następnie dostaliśmy walkę Big E i Deana o pas US oczywiście od początku byłem pewny że Big E nie zgarnie tego pasa i będzie dyskwalifikacja. Moje przekonania się sprawdziły i tym samy Dean nadal jest mistrzem. Kolejna walka tym razem czeka nas starcie tag teamowe. The Usos i Big E kontra The Shield. Walka dobra mało tego można powiedzieć że nawet bardzo dobra. Przez cały pojedynek w ogóle nie było nudno co jest podstawą dobrego pojedynku. Bracia Usos świetnie się pokazali co tylko pokazuje że zasługują na pasy tag teamów chodź na pewno nie teraz. The Shield jak zawsze bardzo dobrze, super Spear od Rollinsa ! Wow, ten zawodnik naprawdę ma zapał a w ringu jest z całej trójki najlepszy. Oby więcej takich walk. Segment Bryana i Shawna na początku fajnie, potem jednak dźwignia od Daniela i sam Shawn odklepał co dla mnie jest złym pomysłem. Chodź słuchy mnie doszły że ma dojść do walki pomiędzy nimi co jest kolejnym złym pomysłem bo Shawn już karierę zakończył na WM 26 i nie powinien już walczyć. Na pewno walka była by świetna no ale nie widzę sensu aby wracał. Kolejna walka tag teamów tym razem nie za dobra, nudna od samego początku aż do końca nic ciekawego nie zobaczyliśmy. Kane i Miz no co tu więcej pisać szybko Kane się z nim rozprawił no ale chyba tego spodziewał się każdy. Punk i Ryback po raz kolejny, zaczyna mnie to nudzić no ale co zrobić obejrzałem z przymusu ale żałuje bo walka wcale nie zaprezentowała się dobrze. No i kolejne starcie tag teamów tym razem mega niespodzianka Prawdziwi Amerykanie pokonują Mistrzów Tag Teamów ? No tego się nie spodziewałem, ale fajnie może wreszcie dostaną szansę na pasy bo tag team jest świetny. Antonio i Swagger to dwaj dobrzy wrestlerzy i szkoda było by ich marnować. Walka średnia ale za niespodziankę można ją wysoko ocenić. Div oczywiście nie obejrzane. No i ostatni segment bardzo dobry, oby więcej takich na sam koniec. Ogólnie rzecz biorąc świetne RAW parę słabych pojedynków ale wiele niespodzianek między innymi wygrana Prawdziwych Amerykanów ! Segment Shawna i Bryana oznaczać może że Shawn powróci na jeszcze jedną walkę a niepotrzebnie. Super gala, jeśli takie RAW będzie co tydzień to aż miło będzie oglądać je na żywo. Ocena 8/10 :t_up:

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Jedziemy z kolejnym RAW.

Cm Punk pokonał Luka Harpera - Całkiem przyjemna walka. Nie było oczywiście zabójczego tempa, a to z tego powodu, że Luke jest drewniany, ale nie spisał się w tej walce źle. A plus jeszcze, że Punk to wszystko pociągnął, daje tutaj 5.5/10

Ryback pokonał The Greata Khaliego - Bardzo słaba walka, dobry był tutaj tylko zwycięzca. 1.5/10

Alberto Del Rio pokonał Kofi Kingstona - Dobra walka. Mogę powiedzieć nawet, że bardzo dobra. Liczyłem po cichu na zwycięstwo Kofiego, bo jemu wygrana dałaby dużo więcej aniżeli Alberto, ale sama walka była bardzo dobra, więc nie ma na co narzekać. Ode mnie 7.5/10

Randy Orton pokonał Big E Langstona- Świetna walka, bardzo mi się podobało co panowie tutaj pokazali, i ani na moment nie zanudzili. Dla mnie 8/10

Tyson Kidd & Natalya pokonali Summer Rae & Fandango - Krótka, przeciętna walka, ale najważniejsze, że widzimy Kidda tam gdzie jego miejsce - na głównej tygodniówce. 4/10

John Cena & The Rhodes Brothers pokonali Damiena Sandowa & The Real Americans - Absolutnie fenomenalny kawał wrestlingu! Kapitalnie spisał się tutaj każdy, może poza Swaggerem, całość wyszła doprawdy wybornie! 9.5/10

Dolph Ziggler pokonał Curta Axela - Przeciętna walka, średniawka rzekłbym. Powrót Axel rozpoczął od porażki. 4,5/10

The Usos pokonali Slatera & Drewa - Tu już było bardzo słabo. 2/10

Divy pominięte

Kapitalny segment, walka i ogólnie całość, bo całością się tu zajmuje. Korporacyjny Kane to już po prostu bardzo pozytywne przegięcie :D. 10/10

Ogólna ocena walk/segmentów 5.83

Podsumowując - Nie powaliło, ale i nie było przeraźliwie słabe. Dobre RAW, aczkolwiek bez jarania tym razem ; ). Kapitalna końcówka ; ). 7/10 za całość.


  • Posty:  2 901
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  16.10.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Punk z Harperem chyba podobało mi się bardziej niż Orton z Langstonem. Moze dlatego, że podczas tej drugiej walki zasypiałem. Nie rozumiem do końca pushu dla tego czarnego drewna, trochę siły, nic wielkiego, raczej bez charyzmy, już sama jego twarz jest bez charyzmy. To, że "fani WWE wybrali" walkę dla Ortona z Langstonem a nie Mizem albo Ziggim było najgłupszym możliwym rozwiązaniem, co sprawiło, że w walce zobaczyliśmy dwa drzewa i jak mówię, jakoś milej patrzyło mi się na drewno w postaci Harpera w pojedynku z nadal dobrym Punkiem.

Del RIo z Kingstonem wykręcili całkiem przyjemna walkę, tak trochę na przekór temu, że Alberto jako mistrz dobrych pojedynków raczej nie robił, albo robił je od święta. Tutaj z dobrym technicznie Kingstonem fajnie się skontrastował, wyszło fajnie, myślę, że to powinien być obecny poziom del Rio, coś koło Kingstona, koło jakiegoś pasa typu IC.

Znów bardzo dobra akcja sześcioosobowa, tak było na SmackDown, to samo pokazali i na Raw. Trzeba po raz kolejny podkreślić, że mający przeciętny skład walka wypada świetnie. Bo w koncu kto tam jest? Cesaro, Cody, reszta w ringu nic wielkiego. Szkoda, że starcia z góry rozstrzygnięte, ale co zrobić, push***ją mistrzów kosztem potencjalnych pretendentów, którzy i tak mogą przed PPV zostać odstawieni w kąt.

Nie muszę nadmieniać, że Ryback-Khali, Kidd/Natty-Fandango/Summar, Usos-3MB i divy przewiniete? :D Za to nie Axel i Ziggler! Curtis po krótkim odpoczynku wrócił i przegrał z ostatnio notujacymi duży spadek Dolphem. Oby stał się on pretendentem, oby odzyskał miejsce w karcie i oby powalczył jakoś konkretnie o ten pas, bo aż szkoda patrzeć jak się marnuje.

Main Event wyznaczony typowo pod atak na Showa, ale poprzedzony bardzo dobrym segmentem. Zdziwiła obecność Kane'a, totalnie niespodziewana, jeszcze w garniaku, bez maski po heel turnie widać, że zabierze stronę Corporation. Big Show jednoczesnie segmentem zagwarantował sobie miejsce pretendenta, jednak na pas szanse ma raczej znikome, wiadomo, że Hunter łatwo tytułu Ortonowi zabrac nie da. Nie zdziwię się, jeżeli to właśnie Kane doprowadzi do DQ w tej walce. Szkoda jedynie, że nie będzie tej walki 5on5 odnośnie tego programu, bo miałaby dobry potencjał i moznaby zebać spoko składziki. No ale trudno, bedzie/będą inna/e. Raw patrząc na całokształt wypadło przecietnie, raczej prezentowało stały, średni poziom z 10 walkami, z czego na 5 sie dało patrzeć, z jednym konkretnym segmentem i to niestety tylko tyle...

 

 

b9e3d6d02a.png

Użytkownik, Moderator i Dyskutant roku 2011!

Moderator roku 2012!

 

hhhhhhhhhq.png

gggggc.png

zdb.png

 

 


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Dobra czas skomentować kolejne RAW które po raz kolejny mile mnie zaskoczyło. Zaczęliśmy od walki Punka i Luka która fajnie wypadła i akurat nie było co narzekać bo poziom był ok ze względu na Punka który tą walkę bardzo podciągnął. Kolejna walka oczywiście całkowita żenada, chociaż tyle że nie mieliśmy żadnej chorej niespodzianki i Great przegrał to starcie. Starcie Del Rio i Kofiego już nie pierwszy raz pokazuje że to świetni zawodnicy, szkoda że Kofi nie wygrał tej walki bo na pewno pokazało by że potrafi wygrywać z najlepszymi. Chodź nie wygrał to pokazał się z bardzo dobrej strony i oby tak dalej. Mistrz WWE Randy Orton i Big E który ma dostać pas IC i może go dostać za tą walkę, naprawdę dobre widowisko czego się w ogóle nie spodziewałem. Byłem pewny że walka będzie nudna i wolna a jednak mnie zaskoczyła. Oczywiście zwycięzca nie zaskoczył chodź przez chwilę myślałem że Big E wygra. Kolejna walka i tym razem starcie tag teamów, walka jakoś uszła. Super nie była ale dało się obejrzeć. Najważniejsze co się stało to pojawienie Taysona oby to nie był tylko jednorazowy występ. Potem starcie 3 vs 3 które bez wątpienia zasługuje na walkę gali. Super walka, żaden zawodnik nie zawiódł nawet Jack coś pokazał co w jego wykonaniu to bardzo rzadkie. Oby więcej takich starć na RAW bo bardzo podnoszą poziom gali i aż chcę się je oglądać. Starcie Ziggler i Axel no cóż, myślałem że to Curtis wygra a tu miłe zaskoczenie. Cieszę się że walkę tą wygrał Dolph chodź wątpię aby to coś zmieniło w jego obecnej sytuacji. Walka średnia, chodź nie najgorsza. Kolejne starcie tag teamów tym razem nawet nie skomentuje bo walka słaba i bez żadnych emocji. Div nie obejrzałem bo nie było co oglądać. No i ostatni segment no aż chcę się oglądać takie gale, super to wyszło. Walka 4 vs 1 oczywiście od początku mówiła tylko jedno że Big Show cało z tego nie wyjdzie. Miłe przywitanie dostał, najpierw krzesełka potem schodki no i na zakończenie stół komentatorski. Co raz lepiej dzieje się w WWE do tego jeszcze do Corporation dołączył Kane tylko jedna wada dlaczego bez maski... Ale tak ogólnie dobrze to wszystko wypadło, gala dobra i oby więcej takich. Ogólna ocena 7,5/10. :D

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

Co raz lepiej dzieje się w WWE do tego jeszcze do Corporation dołączył Kane tylko jedna wada dlaczego bez maski...

Właśnie dobrze że powrócił bez maski.Przecież w masce by kompletnie nie pasował do Corporation a tak bez maski i w garniaku to coś nowego dla jego osoby dzięki czemu będzie można stworzyć z nim ciekawsze storyline. Jestem bardzo ciekaw jak potoczą się losy Corporation Kane bo na serio w tym może być spory potencjał.Oby tego nie zjebali.

#SmartFanZone

  • Posty:  1 969
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  07.04.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Nie rozumiem do końca pushu dla tego czarnego drewna, trochę siły, nic wielkiego, raczej bez charyzmy, już sama jego twarz jest bez charyzmy. To, że "fani WWE wybrali" walkę dla Ortona z Langstonem a nie Mizem albo Ziggim było najgłupszym możliwym rozwiązaniem, co sprawiło, że w walce zobaczyliśmy dwa drzewa i jak mówię, jakoś milej patrzyło mi się na drewno w postaci Harpera w pojedynku z nadal dobrym Punkiem.

Absolutnie się nie zgadzam. Langston jest dobry ringowo, szybki jak na swoje gabaryty, potrafi nawet między linami wyskoczyć a i wypowiedzieć się umie. Generalnie jest najlepszy z tych większych od bardzo dawna, ringowo napewno Ryback'a przerasta. To że jest spakowany zawodnik nie oznacza zaraz że musi byc drewnem a tacy więksi też są zdecydowanie potrzebni. A faktycznie może i Punk vs Harper było lepsze ale to głównie zasługo Ortona.

Co dalej z Paul Heyman guys? Ryback najwyraźniej powrócił do roli Bulliego o której chwilowo zdawało się że zapomniał ale nie zapowiada się najlepiej skoro wystawiają mu team Khalego. Mam nadzieje że to było tak na jednoodcinkowe zajęcie a nie dłuższy program. Pamiętam jak Sheamus został zniszczony po programie z Marellą i bardzo dużo czasu zajęło mu wrócenie do góry karty, mam wielką nadzieje że nie spotka to samo Ryback'a bo to by było skrajne przegięcie i niesprawiedliwość. No ale tak czy siak obawiam się że Ryback wróci do segmentów na backu z których nic wynikać nie będzie. Natomiast Curtis zaliczył powrót i przegrał z miejsca z Ziggim. Dziwne. To chyba jednoznacznie świadczy że najpóźniej na SS a zapewne szybciej pas straci tylko kwestia czy na rzecz Langstona czy Zigglera? A potem to już leci na łeb na szyję prosto na super stars.

No i temat nr dwa czyli oficjalnie Kane w Corporation. Zgadzam się z Yao w zupełności, maska by tu zupełnie nie pasowała. Z jego wyglądem w garniaku i pod krawatem idealnie się wpasuje do roli szemranego bezwzględnego człowieka 'firmy'. Może wyjśc z tego fajne story tylko jego minusem jest fakt że na 100% czeka nas (mam nadzieje że krótki) program na linii Kane Big Show kiedy ten drugi oddali sie od pasa. No a walki tej dwójki będą delikatnie mówiąc mało porywające.

Szkoda jedynie, że nie będzie tej walki 5on5 odnośnie tego programu, bo miałaby dobry potencjał i moznaby zebać spoko składziki. No ale trudno, bedzie/będą inna/e.

Faktycznie wielka szkoda, chętniej niż walke Bis Show vs Orton zobaczyłbym Team Orton (Orton, Kane i Shield) vs Team Big Show/Bryan (Bryan, Show, Rhodesi yyy Miz np) no ale jednak zdecydowali się posłać większość tej ewentualnej facowej drużyny w inne kierunki i nie miałby za bardzo kto przy olbrzymie stanąć. No i właśnie ciekawe jaką walkę zatem zobaczymy 5vs5. Zapewne będzie to walka Wyattów ale ich jest trzech, Kane jak się okazuje raczej nie będzie miał z nimi za wiele wspólnego więc no hmm może rodzinka powinna się powiększyć? No chyba że Wyatti również będą mieli powiązania z corporation?

 

 

 


  • Posty:  2 936
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  15.07.2013
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Kolejne RAW za nami, więc pora na komentarz tych ważniejszych walk.

Galę rozpoczął Orton, który wygłosił przemówienie dotyczące tego co wydarzyło się tydzień temu i zapewnił nas, że pokona Big Show'a na SurvivorSeries, blablabla. Cały ten nudny speech przerwał Madoxx a później Kane. Generalnie to podejrzewałem, że Kane będzie 'pomagał' Brad'owi w zarządzaniu RAW, ale nie spodziewałem się, że będą się kłócić (powtórka z HellNo?) Przedstawienie przerwała Vickie, biorąc sprawy w swoje ręce i ustalając pierwszy pojedynek.

2on1 Handicap: Orton vs Rhodes Brothers Pewniakiem było, że Show wtrąci się w walkę i namiesza. Do SS pewnie będą na zmianę się bić z segmentu na segment, z RAW na RAW i generalnie do gali tak to będzie wyglądało.

Damien Sandow vs Kofi Kingston Wg mnie walka zbyt krótka. Panowie mogliby dostać więcej czasu i lepiej go spożytkować co w rezultacie dałoby nam super starcie. Damien wygrał co mnie kompletnie nie dziwi i ostatecznie pewnie zostanie dodany do walki WHC na SS.

IC Championship - Ziggler vs Axel Walka dostała trochę czasu i panowie też dali radę. Coś myślę, że panowanie Curtis'a dobiega końca i za niedługo zobaczymy zmianę mistrza.

Divas Match - Tamina vs Nikki Pojedynek bez rewelacji, AJ pomogła zwyciężyć Taminie. Dodatkowo napiszę tutaj, że na Main Evencie dostaniemy walkę Natalii i AJ o tytuł. Moim zdaniem Natala nie przejmie tytułu na ME, ale panie dociągną to wszystko do SS i tam będzie zmiana.

3on2 Handicap - Bryan & Punk vs The Shield Walka była dobra do czasu kiedy pojawili się Wyatt Familly. Było to do przewidzenia. Ten brawl pomiędzy Shield i rodzinką, na który Punk z Bryanem sobie patrzyli i dyskutowali kto kogo pobije zamiast sobie pójść za kulisy, dobre dobre. Czekam z niecierpliwością nie na samą walkę rodziny na SS tylko jakich dwóch pozostałych członków sobie dobiorą.

tumblr_lkx5svmWd11qagaito1_400.jpg

 

 


  • Posty:  3 403
  • Reputacja:   66
  • Dołączył:  26.08.2009
  • Status:  Offline
  • Urządzenie:  Windows
  • Styl:  Ciemny

RAW bardzo średnie ale to pewnie przez to że taping w UK i wiadomo nie każdy tam pojechał. Walk nie będę opisywał gdyż dla mnie oglądanie ich na tygodniówkach to strata czasu.Więc przejdę jako prawilny Smart Fan do tego co mnie wkurwiło w tym epizodzie :)

Po pierwsze Korporacyjny Kane.Nie powiem podjarałem się nawet ostatnio jak wybił w tym garniaku i pomógł Ortonowi.Liczyłem że ta wersja korporacyjna mocno odświeży jego postać.Potencjał był ogromny jednak jak dzisiaj zobaczyłem jak Kane dyskutuje z jakimś jobberem Madoxem zamiast walnąć mu jakiś cios i odgrywać dalej rolę potwora który nie da sobie pluć w twarz to zobaczyliśmy jakiegoś marnego typeczka z zaplecza który nie dość że nie potrafi otworzyć mordy do Madoxa to jeszcze Vickie go poucza.A przecież to on powinien grać tego ważniejszego jako jakby nie patrzeć teraz prawa ręka Triple H'a.Potem dostaliśmy jeszcze kilka żałosnych segmentów z nim co potwierdziło że niestety Kane raczej dużo w tym gimmicku nie ugra :(

Potem nic ciekawego się praktycznie nie działo oprócz tego że Big E Langston pcha się również po shota na pas wagi ciężkiej.W sumie nie wiem jak go chcą do niego wepchać bez heel turnu.

Na koniec również mało ciekawych rzeczy.Przemówienie Heymana moim zdaniem zbędne a Punk wbiegający do ringu i bijący połamanego Heymana kijem do kendo nie wiem jaki był w tym sens.Nie ważne...

Najciekawszym motywem na tej gali była kłótnia pomiędzy Wayattami a Shield.Gdyby nie Survival Series to pewnie byśmy już zobaczyli feud stajni ale niestety trzeba kogoś wepchać na 5 vs 5 match. Niestety tym motywem kłótni już zaspoilerowali kto wygra tą walkę.Założe się o końcówkę uś w nicku że to się tak skończy że dojdzie podczas walki do nieporozumienia pomiędzy członkami Wayatów a Shield i przez to przegrają walkę a na następnym RAW już ostry feud. Jednak najbardziej wkurwił mnie ten brawl na końcu. Nie tyle że zły pomysł bo wiadomo takie coś zawsze jest przed Survival Series jednak jak zobaczyłem ten skład który pewnie weźmie udział w Survival Series Matchu to się załamałem.Pomijam już fakt że każdy poza Bryanem i Punkiem jest tam z dupy ale po co tam ten marny tag team Usos? Goldust i Cody jeszcze przejdą ale oni ? Mogli już dać lepiej jakieś singlowe gwiazdy a nie tych marniaków którzy nic w tej federacji nie znaczą. WWE dało kompletnie dupy i coś czuje że na kolejnym podcastcie będzie można długo hejtować te PPV.

Podsumowując RAW bardzo marne i raczej nie polecam 8/10

#SmartFanZone

  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Czas ogarnąć kolejne RAW ; ).

Pierwszy segment pomiędzy Ortonem, Maddoxem, Kanem, a Vickie wypadł bardzo dobrze, głównie dzięki fenomenalnej publiczności, wspaniale było usłyszeć od początku zdrowo reagującą publiczność, więc za ten segment 7.5/10

Cody Rhodes & Goldust pokonali Randy'ego Ortona w 2 vs 1 Handicap matchu - Przyzwoita walka, panowie dostali przyzwoitą ilość czasu. Oczywiście, najlepiej spisała się publiczność, a, że panowie starali się nie przynudzać, to wyszło całkiem fajne starcie. Ale fani swoje wiedzieli ('Randy is boring'). Za walkę 5.5/10

Za atak Big Showa i rozwalony stołek po Chokeslamie oczywiście duży plus ; ).

Santino Marella & Los Matadores pokonali 3MB - Krótka i fatalna walka. 0.5/10

Damien Sandow pokonał Kofi Kingstona - Walka krótka i raczej słaba, kompletnie nie interesująca publiczności, Sandow wygrał, ale trochę na to za późno. Ode mnie 4/10

Curt Axel pokonał Dolpha Zigglera i obronił pas IC - Znakomita walka! Panowie pokazali się naprawdę ze swietnej strony, lepiej wypadł tutaj Dolph, ale i Curt sporo pokazał, i dzięki temu dostaliśmy jak na razie najlepszą walkę tego RAW. Ode mnie spokojne 8.5/10

Divy pominięte.

Fandango pokonał Tysona Kidda - Niestety, sama walka nie mogła być świetna, bo nie było nawet 3 minut. Szkoda, bo potencjał był, i kilka akcji widzieliśmy, ale raczej tylko od Kidda, który ostatecznie i tak przegrał. 3.5/10

John Cena pokonał The Real Americans - Dobra walka, naprawdę świetne starcie, tylko jak zwykle Cena nie miał żadnych problemów by wygrać co boli, i co było tutaj nad wyraz widoczne. Sama walka jak mówiłem świetna i zasługuje na 8/10

R- Truth pokonał Rybacka - No to jest serio sensacja, i jeśli dla Rybacka jest szykowany Goldberg, to chyba nie na tej WM, a sam feud nie ma gdzie się zacząć, bo chociaż Pan Prawda jest utalentowany, to samo pokonanie Rybacka jest dla mnie szokiem. Za walke 4/10

Walka wieczoru jak i końcowy segment zasługują tylko na jedno 10/10

Ogólna ocena walk/segmentów 5.72

Podsumowując - Nie zachwyciło mnie to RAW. Geniusz był tylko na końcu, a tak praktycznie dla mnie trochę przynudzająca tygodniówka, dość średnia, i nie daję więcej niż 6.5/10


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Zacznijmy od początku czyli pojawienie się Randy`ego który przejmuję władzę chwilę później wychodzi Madoxx i tam sobie coś pogadał. Chwila przerwy i nagle znowu w garniturze widzimy KANE ! Potem chwilę się Kane i Madoxx po kłócili o to z kim ma zmierzyć się Randy no i jeszcze do tego dochodzi Vickie która tam raczej nie była potrzebna zapowiada starcie pomiędzy Ortonem a Mistrzami Tag Teamów !

1 Walka - Nawet dało się tą walkę obejrzeć, szału nie było ale najgorzej też nie. Średnia walka, czasu dostali nawet sporo więc było ok. Wszystkiego można się było spodziewać że Randy się wycofa w samej końcówce. Na sam koniec wpada Big Show i pozamiatał Mistrzem WWE rzucając go na stół komentatorski. 4/10

2 Walka - Raczej nie będę komentował... 1/10

3 Walka - Kolejna walka która mnie nie zachwyciła chodź oczywiście była lepsza od starcia numer dwa i nie co lepsza niż starcie numer jeden. Od początku myślałem że to Kofi zdominuje i wygra. Tak było na początku ale końcówka już należała do Damiena który wygrał walkę co mnie nie co zaskoczyło ale na jedno też cieszy. 5/10

4 Walka - No cóż to było starcie już naprawdę fajne, na pewno podbudowało tą walkę że stawką był pas IC. Panowie pokazali klasę i dali niezłe show i nie było nudno co najważniejsze. Szkoda że Curtis wygrał który słabiej się zaprezentował w tej walce ale tego można się było spodziewać. 7,5/10

5 Walka - Walka słaba, oczywiście za mało czasu bo dostali 3 minuty na show więc ciężko tutaj wykręcić dobrą walkę. Fajnie że znowu widzimy Kidda no ale jestem zażenowany że przegrał walkę z Fandango. 3/10

6 Walka - Dobre starcie, kolejny Handicap Match na gali, tym razem jednak John znowu stał się terminatorem i wygrał starcie. Ogólnie pod sumując to walka dobra, 10 minut niezłego show. 7/10

7 Walka - Wow, co za zaskoczenie nie chodzi o poziom oczywiście ale o samego zwycięzce ! R-Truth pokonał Rybacka który na pewno jest wyżej w federacji niż on. Walka słaba chodź dało się obejrzeć. 3,5/10

8 Walka - Del Rio i Big E ciekawe połączenie chodź jak dla mnie nie wypaliło. Walka nie ciekawa i czasami nudna co nie powinno mieć miejsca. Del Rio jak zawsze kończy walkę swoją dźwignią. 4/10

9 Walka - ME dobry, panowie dobrze się spisali chodź nie potrzebnie kolejny Handicap Match który nie był potrzebny. Jednak tak czy siak starcie trzymało super poziom i to trzeba docenić. 8/10

Na samym końcu zamieszanie w ringu, wszyscy zaczęli się okładać z czego face`owie wyszli zwycięsko i to nimi kończymy dzisiejsze wydanie RAW. Pod sumując cała gala nie zachwyciła jedno z słabszych RAW w ostatnim czasie. 2 Walki można uznać za udane a reszta przeciętna albo słaba. Pierwszy segment jakoś uszedł, drugi już niezły. Ocena RAW 5/10.

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 


  • Posty:  1 000
  • Reputacja:   1
  • Dołączył:  23.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Jasny

Kolejne RAW oglądane, trzeba przechodzić do wniosków.

Segment między HHH, Stephanie, Randym, Kanem, Braddem i Vickie wypadł bardzo dobrze, choć wyszły z tego całkowicie niefajne walki ; ). 7.5/10

Randy Orton pokonał Bradda Maddoxa - Sama walka oczywiście nie mogła zaskoczyć, choć sam atak Maddoxa już tak ; ). 3/10

Big E Langston pokonał Curta Axela i zdobył pas IC - Dobra walka. Panowanie Curta było całkiem fajne, nie mogę na to narzekać, natomiast ostatnio się przejadł. Zobaczymy co teraz czeka ten pas, ale dla Langstona to nagroda za naprawdę dobre występy w ringu. Sama walka była naprawdę fajna a dodatkowym smaczkiem był na pewno pas, więc ode mnie 7/10

Segment z divami strata czasu. 1/10

Big Show pokonał Rybacka - Bardzo dobra walka, co jest dla mnie szokiem po prostu. Nie spodziewałem się absolutnie, nic poza 2 minutowym squashem dla Showa, a tutaj mieliśmy wielki szok, bo najpierw Ryback wykonał rywalowi swój finisher, a potem ten chyba jako pierwszy nie przegrał po Shell Shocked! Ostatecznie Show wygrał, bo wygrac musiał, ale obaj pokazali się ze świetnej strony, i ku mojemu zaskoczeniu daje im tutaj 7.5/10!

The Real Americans pokonali Kofi Kingstona i The Miza - W tej walce stało się to, o czym mówiło się od dłuższego czasu. The Miz postanowił przestać walczyć, nie pomógł Kofiemu i przeszedł heel turn. To przysłoniło całość walki, która utrzymała dobry poziom. Cieszy zwycięstwo Amerykanów, duża grupa fanów Cesaro na trybunach, i turn Mizanina. Ode mnie 5.5/10

TO co stało się z Vickie na zapleczu rozwaliło mnie na cząstki elementarne ; )). W końcu siłą doprowadzona do ringu ; ).

AJ Lee pokonała Vickie Guerrero :). 1/10

Dolph Ziggler pokonał Damiena Sandowa w country gimmick matchu - Jeśli to miał być gimmick No DQ match z okazji Country RAW to w 100% to kupiłem ; ). Miałem tylko delikatne wrażenie, że owe przedmioty w ringu panom trochę przeszkadzały, ale końcówka świetna, obu lubię więc kto by tutaj nie wygrał byłbym zadowolony ; ). Ode mnie 6.5/10

Speech Johna Ceny, zjawia się Alberto, ale Jasiek się skutecznie broni, trudno było się spodziewać innego obrotu sprawy, nie wiem do końca czy potrzebny segment. 5.5/10

R Truth & Xavier Woods pokonali Drew McIntyera & Heatha Slatera - Debiut Woodsa w głównym rosterze jak najbardziej udany, bo pokazał się z dobrej strony, a Truth przedstawił go jako swojego nowego partnera, więc pewnie mądrze poprowadzi go w początkowym etapie jego kariery na RAW. Sama walka oczywiście słaba, mająca na celu debiut Xaviera ; ). 3.5/10

Cm Punk & Daniel Bryan & Rhodes Brothers & The Uso pokonali Wyatt Family & The Shield - Fenomenalna walka. Nie mam tutaj wiele więcej do powiedzenia, każdy pokazał się ze świetnej strony, i to jeden z najlepszych ME RAW jakie widziałem w tym roku. Ode mnie 10/10

Powrót Reya również udany, tak więc..

Ogólna ocena walk/segmentów 5.27

Podsumowując - Bardzo udane RAW, w którym było trochę niepotrzebnych rzeczy, które były po prostu zbędne i słabe, ale kilka rzeczy mi się naprawdę podobało, przez co całość nie może dostać niskiej oceny. Zdecydowanie lepsze show niż zeszłotygodniowe i ode mnie 8.5/10 ; )


  • Posty:  1 267
  • Reputacja:   0
  • Dołączył:  13.08.2010
  • Status:  Offline
  • Styl:  Klasyczny

Tak więc zacznijmy od początku powrócił Hunter i Stephanie którzy sobie nie co pogadali że są najlepsi i bez nich panuje chaos w WWE. Wyszedł Randy który miał do nich pretensję potem wyszedł Brad i Vickie. Brad chciał się zachować jak prawdziwy bohater który odpowie za swoje czyny. Stephanie powiedziała że zapłacą za swoje czyny i zmierzą się dziś w ringu ! Niezłe rozpoczęcie chodź już później nie było tak dobrze jeśli chodzi o walki.

Walka nr 1 - WWE Champion Randy Orton vs Brad Maddox - Cóż tutaj dużo mówić chcieli podbudować pozycję Ortona przed Survivor Series który nieźle załatwił Brada wykonując mu serię ciosów mikrofonem. 2/10.

Walka nr 2: Intercontinental Champion Curtis Axel vs Big E Langston - Intercontinental Championship - Nie spodziewałem się że na RAW dojdzie do tego pojedynku a tym bardziej że Big zostanie nowym mistrzem IC ! Dla mnie to dobra wiadomość, Big E będzie lepszym mistrzem. Jeśli chodzi o walkę to nawet niezła chodź jakoś mnie bardzo nie zaskoczyła. 6/10.

Walka nr 3: Big Show vs Ryback - Walka która miała na celu podbudowanie Big Showa przed walką o pas WWE. Nie zaskoczyła mnie jakoś bardzo chodź jak na tych dwóch zawodników to najgorzej nie było. 6/10.

Walka nr 4: The Real Americans vs Kofi Kingston & The Miz - Kolejna walka która miała na celu podbudowanie tym razem pretendentów do pasów tag teamów, walka średnia chodź mogło się podobać zachowanie Miza po walce którzy przechodzi heel turn ! 5/10.

Walka nr 5: Vickie Guerrero vs Divas Champion AJ Lee - Co tu mówić zwykła parodia a nie pojedynek, Vickie uciekała jak głupia a na sam koniec AJ zapięła swoją dźwignię która dała jej zwycięstwo. 1/10.

Walka nr 6: Dolph Ziggler vs Damien Sandow - Broadway Brawl - Niezła walka oby dwóch panów, znowu dziwi mnie że to Dolph wygrywa może wreszcie coś zacznie się dziać z jego postacią. Niezła walka. 6/10.

Walka nr 7: The Rhinestones Cowboys aka 3MB vs R-Truth & Xavier Woods - Debiut udany Xaviera chodź walka już nie zachwyciła, było nudno prze cały pojedynek i dlatego 2/10.

Main Event: Daniel Bryan, CM Punk, Tag Team Champions Rhodes Brothers & The Usos vs The Shield & Wyatt Family - Super ME naprawdę tego było trzeba tej gali, super zakończenie chyba lepiej się tego nie dało zrobić. Każdy zawodnik coś od siebie wniósł do tej walki i dlatego było bardzo ciekawie, najważniejsze że nie było nudno i dlatego według mnie zasłużone 9,5/10.

PODSUMOWANIE : Niezłe RAW, super ME który bardzo podniósł ocenę końcową, niepotrzebne według mnie walki Brada i Vickie które tylko zaniżyły tą ocenę ale reszta walka nawet niezła. Segmenty dość ciekawe, powrót Reya i heel turn Miza więc no działo się na tej gali i to sporo dlatego ode mnie ocena 7/10 oby w następnym tygodniu podobnie wypadła gala. :t_up:

 

53232759957468997232.png

 

 

 

 

rko_04.gif

 

 

 

 

User Miesiąca Wrzesień 2013

 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Recent Posts

    • Grok
      Oto spoilery z najnowszych tapingów telewizyjnych TNA Wrestling. Po czwartkowym odcinku Impact na żywo z Gateway Center Arena w College Park pod Atlantą (Georgia), federacja nagrała też walki na Xplosion i Impact. TNA wróciła do Gateway Center Arena w piątkowy wieczór. Spoilery z tych nagrań nie są jeszcze dostępne. Spoilery poniżej pochodzą z Cagematch.net i PWInsider. Nagrane dla Xplosion: Mila Moore pokonała Myla Grace Jason Hotch pokonał Ricky Sosa Nagrane dla Impact: Mr.
    • Grok
      W tym tygodniu odcinek AEW Dynamite na TBS przyciągnął średnio 650 tys. widzów, co oznacza wzrost o 2,7% względem poprzedniego tygodnia. To czwarta najwyższa oglądalność programu od 17 września 2025 r. Odcinek z trzema walkami o pasy i debiutem The IInspiration na Dynamite zanotował rating 0,12 w kluczowej grupie 18-49 — wzrost o 20% w porównaniu z zeszłym tygodniem i drugi najlepszy wynik w tej demografii od 12 listopada 2025 r. W porównaniu z tym samym okresem w 2025 r. ogólna widownia wzr
    • Lukasz_Kukas_Tm
      Codas odzyskał tytuł.Oby na WM-ce stracił pas ku uciesze widzów na rzecz ortona i niech Cody robi Hell Turn Romek musi przegrać z Punkiem
    • Grok
      Autor: Noah Leatherland Druga połowa drabinki turnieju STARDOM Cinderella Tournament rozegrała walki pierwszej rundy w Aichi. Podczas gdy pierwszy dzień przyniósł kilka remisów, ten drugi zakończył się jasnymi rozstrzygnięciami w każdym starciu. Siostry Inaba obie odniosły sukces w swoich meczach pierwszej rundy. Tomoka Inaba pokonała Anne Kanaya w pierwszym starciu, a Azusa Inaba zwyciężyła nad Lady C w drugim. Saya Iida zmierzyła się z Kiyoka Kotatsu. Mimo solidnych strike'ów Kotatsu, potęż
    • KyRenLo
      Oglądajcie NXT Vengeance Day: Karta: Ja ostatnio nie śledzę tego, co się dzieje w NXT, ale galę Vengeance Day wiadomo, że będzie trzeba obejrzeć w całości. Aż trzy walki kobiet co zawsze jest plusem samym w sobie. Blake i Tatum do boju Miłej gali dla oglądających. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...